Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy IV

    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 16.10.08, 14:06
      ??!!
    • czarna_kota czwartek.... 16.10.08, 14:07
      No nie wierze!! Czyzby wreszcie sie udalo??!! Co z tym forum dzis??
      • aniagor Re: czwartek.... 16.10.08, 14:23
        No właśnie mi też od rana nie chciało wysłać posta

        Ogromne gratulacje dla kolejnej pazdziernikowej mamusi!!!

        Kotko twojemu Maksiowi chyba jest za dobrze w brzuszku smile
        • anamabe Re: czwartek.... 16.10.08, 14:33
          Po raz 4 pisze dzisiaj mam nadzieje, ze tym razem sie wysle...

          Po pierwsze, ogromne gratulacje dla Humusi i malenstwa.smile)

          Gambo, cisze sie ze z makuszkiem wszystko gra. Zycze powodzenia w zalatwiaiu
          zwolnienia i zdrowka dla synka.

          Agus, dzieki za rade tak chcielismy zrobic. smile

          Koteczko,wierze ze juz masz dosyc...jeszcze tylko troszke. smile

          Holciu, co do podrozy to troche nie mamy wyjscia...obie rodziny daleko, a po za
          tym zawsze chcielismy byc mobilnymi rodzicami. smile Nie wiem dlaczego u nas
          pierwsze szczepienie jest w 3 miesiacu (zalecenia komisji szczepien przy
          instytucie Roberta Cocha w Berlinie). Pierwsze szczepienie jest przeciwko
          tezcowi, dyfterytowi, Hemophilus influenza typ b, krztuscowi, paralizowi
          dziececemu (polio), zoltaczce typu B, kolejne za 4-8 tygodni. No i chyba
          zaszczepimy go od razu na rotawirusy (nie jest obowiazkowe). Dlaczego mialby byc
          o problem? Jakos mocno nie przejmuje sie ze tutaj jest inaczej niz w Polsce, bo
          w koncu tutaj tez sie dzieci rodza i jakos to funkcjonuje. smile
          • czarna_kota Re: czwartek.... 16.10.08, 14:47
            eh... juz przestalam ciagle myslec i czekac!! W koncu kiedys
            urodzesmile)
            A dzis ide na wizyte do poloznej. Nic sie nowego nie dowiem, ale
            zawsze to jakas rozrywka hihi

            *Gambo ja tez sie bardzo ciesze, ze wszystko u Was dobrze!!! Synkowi
            zycze szybkiego powrotu do zdrowia!!

            Duzo wiecej chcialam napisac po tylu nie udanych probach juz
            wszystko zapomnialamsad(
            • patunia79 Re: czwartek.... 16.10.08, 16:05
              No to ja też po raz drugi piszę

              Przede wszystkim wielkie całuski dla Vivi i Humusi oraz ich małych
              pociech!!!!

              Już najgorsze za nimi teraz mają już swoje upragnione maluszki.

              Kotka teraz czekam na wieści od Ciebie, a to napewno już na dniach smile

              U nas na razie nie jest źle, co trzy dni jeżdzę na ktg, potem co
              jakiś tydzień usg nerek i maluszka, i tak jeszcze jakieś dwa do 1,5
              tygodnia, potem mam odstawić leki i czekać, a jeśli będą powracać
              ataki kolki to na indukcję porodu.
              Alcia moja waży 2,5 kg jest dość ruchliwa i powoli wciska się w
              kanał rodny, ale jeszcze czas na to, bo my dopiero kończymy jutro 35
              tygodni.
              • patunia79 Re: czwartek.... 16.10.08, 16:06
                mimiczko trzymam kciuki za Hele i dziękuję za smsmki kiedy byłam w
                szpitalu smile
          • mimika124 posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 16:08
            dostałyscie?
            • iwonka_81 Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 17:10
              To może i mnie się w końcu uda coś napisać!

              * Humusia i Vivi ogromne gratulacje! Dużo zdrówka dla dzieciaczków i
              szybkiego powrotu do domku. Czekamy na fotki.

              * Gambo zdrówka dla synkasmile Cieszę, się że Twoja fasolka zdrowo
              rośnie.

              * Kotka ja tam wierzę w Ciebie, ze to już niedługosmile Zobaczyszsmile

              * Mimi dziękuję za fotki. Ach ale fryzurkę ma ta Twoja córa. Supersmile
              A jak wysoko główkę już trzyma.

              Ja dziś byłam z Filipem u pediatry. Ma problem z kupą. Od jakiegoś
              czasu robi raz na tydzień, dostał leki i nic... dziś mija 10 dni,
              pomogłam mu rano czopkiem bo strasznie się już męczył. Dostaliśmy
              inne leki i za 2 tyg jak nic się nie zmieni to skieruje nas do
              jakiegoś gastro coś tamsmile

              Po za tym jestem na ścieżce wojennej z mężem. Codziennie wraca po
              20 - a pracuje w teorii do 17. Jeśli nie zrobi coś ze swoją pracą to
              ja chyba się wykończę. Jak wraca to Filip już spi a ja też o niczym
              innym nie marzę... i tak wyglądają moje dni.

              Miłego popołudniasmile

              * Aga czekamy na relację z wizyty!
            • aniagor Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 17:38
              Mimi Helenka jest przesłodka! I jak ślicznie pokazuje języczek smile

              Patuniu super, że jesteście w domku. Napewno Alusia jeszcze trochę posiedzi w brzuszku smile
              • czarna_kota Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 18:07
                Jestem juzsmile Oczywiscie nic nowego sie nie dowiedzialam. Wszystko ok
                i mam czekac. A co ja innego robie?! hehe

                *Patunia super, ze jestescie w domku!! Na pewno wszystko juz bedzie
                dobrze a Alusia tak szybko nie wyjdziesmile

                *Iwonko wspolczuje Filipkowych problemow z kupkasad Mam nadzieje, ze
                szybko minal!! Problemow z mezem tez wspolczujesad Oj z tymi naszymi
                mezamisad

                *Mimi slodziuska ta Twoja Helcia!!!

                Ale te Wasze dzieciaczki juz duze! Szok jak ten czas leci!!
                • 74agajg Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 18:39
                  Witam się.
                  Może i mi uda się w końcu coś wysłać.
                  Gratulacje dla Humusi i dużo zdrówka dla nich.
                  Iwonka współczuje kłoptów i z kupkami i z mężem bo bardz dobrze wiem
                  co to znaczy pracocholizm... U nas teraz jest o tyle lepiej,że
                  Sławek dużo pracuje w domu, chociaz jest ciałem hihihi.
                  Anamabe jak się Oli nauczy podróżowania od małego to będzie to
                  uwielbiał, a położenie Waszych rodzin wymaga tego aby młody potrafił
                  życ równiez poza domem smile)
                  Gambo cieszę się że fasolka rosnie zdrowo, trzymam kciuki za
                  załatwienie zwolnienia i dużo zdrówka dla synka smile)
                  Patunia trzymam kciuki, żeby Ala wytrzymała w brzuszku jeszcze ze
                  dwa tyg. i żeby bóle były juz tylko porodowe.
                  Mimi czy mam fotki sprawdzę jutro, bo teraz piszę z laptopa mężusia
                  a tutaj ciężko mi się dostać do skrzynki.
                  A teraz o wizycie - o nerwach pisałam rano, teraz już minęły bo
                  jestem po.. A więc u krasnala wszystko dobrze,wszystkie pomiary w
                  normie czyli kość nosowa i przezierność karkowa. Widziałam dokładnie
                  rączki, nóżki i całą resztę wszystko w jak najlepszym porządku.
                  Szyjka też ok. 4,2 ale łożysko bardzo nisko. I jeszcze mam od czasu
                  do czasu bóle po lewej stronie. Więc nadal się oszczędzamy, dużo
                  leżymy z leków nadal luteina i nos-pa. A z pomiarów wychodzi że
                  krasnal jest starszy niż to wychodzi z OM. I teraz termin wyszedł na
                  14.04.
                  Kota życze żeby Maksiu zdecydował sie w koncu dołączyć do koleżanki
                  i kolegi.
                  • madziuchna23 Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 20:54
                    Cześć Dziewczyny

                    Mimi zdjęcia Heli doszły i są prześliczne, wcale nie wygląda na chorą a to już
                    coś smile

                    Humusiu, wielkie gratulacje dla Ciebie i buźka dla Maciusia, pozwoliłam sobie
                    poinformować babeczki na "28"

                    Gambo i Aga, super, że Wasze wizyty się udały, teraz pewnie przynajmniej tydzień
                    bez nerwów będzie, co?...hehe...znam to, znam smile

                    Iwonko, Ty musisz mężulowi coś powiedzieć o tej pracy, no ja sobie nie
                    wyobrażam, żeby mój tak do domu wracał, tym bardziej, że kończy wcześniej,
                    trzymam kciuki żeby obyło się bez awantury smile ale jakby co to sobie nie żałuj smile

                    Ja zaczęłam wizyty u dentysty, niestety zęby mi się posypały, mam leczenie
                    kanałowe, jestem znieczulona, zatruta i w ogóle spuchnięta, ale lepsze to niż
                    ból, trochę się martwię czy to Małemu nie zaszkodzi ale dentystka powiedziała,
                    że jak trzeba to trzeba /:
    • mimika124 30 lat temu wybrano Karola Wojtyłę na Papieża... 16.10.08, 21:55
      fajnie że zyłam w tym samym czasie co Ten Wielki Człowiek i posyłam
      Mu światełko [*].....
      dziekuje za komplementy w imieniu Helki, na ktorą woam Helka-
      Brukselka,helka -petronelka, albo mówie do niej Królewiczu,albo Hej
      Sokole...nie wiem skąd mi do głowy te określenia przychodzą,a i
      mowie tez Heluteksmile)
      Aga - fajnie, że z Krasnalem wszystko cacy, a łozysko sie podniesie
      zobaczysz...
      Kota, Ty nie bierz przykładu ze mnie i przestan po połoznych jeździć
      tylko - pokaz nam tego Maksia!!!!!
      Gambo, zdrowka, zdrówka....
      Iwonka, Ty juz wiesz co ...
      a ciekawe jak Vivi i Jula i Humusia i maciuś...
      a jak bedzie u mnie druga dziewczynka- to bedze Krystynkasmile) a
      chłopiec Franek ,Fryderyk, Gustaw lub macius własniesmile)
      chciałabym byc znowu w ciązy,brakuje mi brzucha...
    • czarna_kota wieczorkiem..... 16.10.08, 22:54
      I ja jeszcze zagladam.

      *Agusia bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze u Ciebie i Malenstwa!!
      I tak trzymacsmile Ale Ty caly czas odpoczywaj!!

      a ja sobie siedze i cos sie dziwnie czuje, to znaczy brzuch mnie juz
      pol dnia boli. nie sa to jeszcze zadne typowe skurcze, ale zawsze to
      cos hihismile No chyba, ze sobie wmowilamsad

      Dobrej nocki Kochane!!!
    • mimika124 czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 02:56
      Kotka ma skurcze co 10 minut, jedzie do szpitala....oj, chyba wróci
      z maksiem! trzymajmy kciuki!!!!!!!Koteczko, jesteśmy z Toba.
      • madziuchna23 Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 07:25
        No proszę, jak Jedna zaczęła to od razu ruszyło smile
        W takim razie czekamy na Maksia i wieści o Julce i Maciusiu smile
        No to trzeba będzie zestawienie zrobić...hehe.....
        • madziuchna23 Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:05
          no tak...nie ma już kto pisać uncertain to będę bazgrolić, żeby nie trzeba było szukać
          wątku na dole strony...

          muszę sobie kupić coś przeciwbólowego bo jak mi zeszło znieczulenie to normalnie
          nie da się wytrzymać, tylko nie wiem co? co można w ciąży a jest dosyć dobre?
        • 74agajg Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:17
          Witam !
          Ciekawe co tam u Koty, czy Maksiu już na świecie ???
          U nas pogoda paskudna wieje jak nie wiem co brrr.
          Proszę jak nam sie dzieciaki posypały szybciutko smile)
          • 74agajg Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:21
            Madziu z tego co ja wiem to paracetamol ale czy to pomoże na ból
            zęba to nie wiem, może w aptece zapytaj.
            Współczuje tego bólu bo dla mnie to najgorsze bóle jakie są.
            • mimika124 wciąż chyba czekamy;)) 17.10.08, 11:47
              Kota sie nie odzywa.jak tylko napisze do mnie, wskoczę na forumsmile)
              ciekawe co u niej? jak się potoczyły sprawy,nie odpisuje na smsy to
              chyba coś sie dzieje...
              Vivi czeka na decyzję pediatry czy moga iść do domkusmile) Jula podobno
              zmasakrowała jej biednej brodawki...
            • madziuchna23 Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:48
              Dla mnie właśnie też, wszystkie inne to jakoś da się przeżyć
              Pisałam do Czarnej ale nie odpisała, czekam dalej...
              Sprawdzałam co u mini-mini, ma ciężko bo mąż za bardzo nie pomaga a Marta jest
              wykończona, ciagle badania, szczepienia, lekarze, a do tego wszystko podwójnie,
              ale dzieciaczki zdrowe a to najważniejsze
              • 74agajg Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 12:17
                Mimi bardzo dziękuję za foty, Hela jest cudna smile)Masz poeody do
                dumy smile)
                Cały czas myślę o naszej Kocie mam nadzieję że już jest po wszystkim
                tylko mama jest zajeta Maksiem.
                Trzymam kciuki za Vivi żeby mogły iśc do domciu, współczuje
                pogryzionych brodawek, mam jednak nadzieje że Vivi da radę i bedzie
                karmić małą smile)
                Co do Mini wierzę jej że jest cięzko, znam ból odchowania bliźniąt.
                Mam wieści od Koty - Maksiu urodził się godzinę temu 3660g, 54 cm.
                Było b. cięzko ale warto było, teraz mały śpi przy cycu smile)
                Ale radość.
                • 74agajg Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 12:18
                  Koteczko ogromne gratulki, dużo zdrówka dla Was.
                  • kaczucha31 Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 13:17
                    Kota gratulacje wielkie!! smile))) chyba długo Cię synek męczył, ale
                    najważniejsze, że już po i wszystko dobrze. Pozdrowienia i czekamy
                    na Twój powrót do domu.

                    • anamabe Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 13:34
                      Moje gratulacje!!!! ALe bosko, nastepny wysyp dzieciaczkow mamy za soba. smile)

                      My byklismy dzisiaj na kontroli, wszystko jest na swoim miejscu, malutki zdrowo
                      sie rozwija wazy juz 6220. Szczepienie odlozylismy na po powrocie z Polski..no i
                      chyba pojedziemy juz z niedzieli na poniedzialek. smile)

                      Mam nadzieje, ze Vivi niedluo wypuszcza i mimo brodawek da rade. ))
                      • 74agajg Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 14:07
                        Anamabe duży już ten Wasz synuś smile) Trzymam kciuki za podróż bo
                        wiadomo że wizyta w Polsce musi być udana smile)
                        To czekamy na Vivismile)
                      • 74agajg Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 14:09
                        A ja właśnie przekopuje allegro w poszukiwaniu spodni. Tylko moje
                        wymiary troche mnie ograniczają.
                        • iwonka_81 Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 14:44
                          To ja jescze raz gratuluję, supersmile Kotko wracaj szybciutko z
                          Maksiem do domku. Zdrówka życzęsmile

                          * Anamabe podziwiam Cię za odwagę, tzn nie mam nic przeciwko takim
                          podrózom z małym dzieckiem, ja po prostu się boję...

                          * Mimi ja też tesknię za brzuszkiemsmile Oj tęsknie...

                          * Aga bo to ciężko tak na oko, ja też kupowałam a później od razu
                          sprzedawałam. Ale w końcu trafiłamsmile Powodzenia

                          U mnie własnie była sąsaidka, też z Filipkiem tylko tydzień
                          młodszym. A zaraz wybieramy się na spacer, trochę sie wypogodziło to
                          trzeba korzystać.

                          A po za tym to już zaraz będzie weekendsmile
                          • madziuchna23 mam pytanie do Anamabe ale nie tylko (-: 17.10.08, 16:26
                            Aniu, Twój Tata jest dentystą, prawda, powiedz mi jak on się zapatruje na
                            znieczulenie podawane kobietom w ciąży? bo wiesz, ja bez znieczulenia sobie nie
                            wyobrażam a ząbki muszę naprawić bo się sypią, a wszyscy się pytają czy do
                            dobrze, czy nie zaszkodzi no i zaczęłam się martwić. To jak to jest?
                            • aniagor Re: mam pytanie do Anamabe ale nie tylko (-: 17.10.08, 17:22
                              Koteczko jeszcze raz gratuluję!!!
                              Ale nam się dzieciaczki w jednym tygodniu posypały. Ciekawe czy Lala też już urodziła.

                              Madziu mi gin kazał po 20-tym tygodniu iść do dentysty i poleczyć wszystko, nawet ze znieczuleniem. Napewno lepsze chwilowe znieczulenie niż ból albo jakiś stan zapalny.

                              A ja zostałam na weekend sama sad Mąż pojechał z wujkiem do Holandii po jakąś maszynę czy coś, wróci dopiero w niedzielę.
                              • madziuchna23 Re: mam pytanie do Anamabe ale nie tylko (-: 17.10.08, 18:41
                                Dzięki Aniu, mi się też tak wydaje, tym bardziej że ja mam stan zapalny i po
                                prostu wkomponowało mnie w fotel z bólu.
                            • mimika124 Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 17:27
                              Kotka jest wykończona,było ciężko, na pewno sama Wam napisze...do
                              domu idzie jutro z tego co wiem...ale Maksiu Jej wszystko
                              wynagrodziłsmile) trzymajmy kciuki by prędko doszła do siebie.
                              A Vivi tez nie wychodzi ze szpitala bo Jula pojechała na lampy i
                              przywożą Ją na karmienia tylko.Marcie bardzo smutno,bilirubina
                              wysoka by wyjść do domku a mieli nadzieję z mężem na powrót.
                              przeslijmy dziewczynom
                              fluidki>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                              >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                              A Hela ma lepszy wynik!!!!!!
                              • aniagor Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 17:52
                                Mimi cieszę się, że wyniki Heli lepsze, ale przecież my to wiedziałyśmy smile

                                Trzymam kciuki żeby dziewczyny szybko puścili do domku i żeby szybko doszły do siebie!!!
                                • gambo Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 18:08

                                  Witajciesmile

                                  Humusia i Kotka wielkie gratulacjesmile Maleństwa już są z Wami ale superowo.
                                  Vivi mam nadzieję ,że bilirubina szybko spadnie i szybko wyjdziecie do domku.
                                  Aga ja też szukam jakiś spodni ciążowych bo chociaż mam dopiero 3 miesiąc to mój brzusio już troszkę widać i wszystkie moje dżinsy są za ciasne tzn chodzę z odpiętymi guzikami i zamkami...

                                  Anabe życzę Wam przyjemnej i bezpiecznej podróży do Polski

                                  Mimi cięszę się że Helcia ma się lepiej i tak niech już zostanie ...trzymam kciuki

                                  Mój synek ma się już lepiej i spędzamy ze sobą dużo fajnego czasu...

                                  Na weekend wyjeżdżamy do teściów ponieważ teściowa ma urodziny i imieniny.

                                  Pozdrawiam Was wszystkie

                                  Kasia
                                  • anamabe Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 18:35
                                    Ja tak szybciutko z doskoku. smile)

                                    Madziu, sama ostatnio taty pytalam...No wiec to jest tak, lekarze czasami przy
                                    karmieniu mowia zeby poczekac az znieczulenie odejdzie, ale to jest dla ich
                                    wlasnego bezpieczenstwa zeby uniknac pozwow w razie gdyby cos sie mialo dziac.
                                    Generalnie nie jest udowodnione ze cos mialoby sie dziac przy znieczuleniu
                                    miejscowym. Te "znieczulacze" to zazwyczaj noradrenalina i adrenalina czyli nic
                                    nowego dla organizmu. Po prostu powiedz lekarzowi, ze jestes w ciazy, ale ja nie
                                    widze powodu zeby nie uzywac znieczulenia.

                                    Trzymam kciuki zeby bilirubina Julci szybko spadla i dziewczyny wyszly do domu. smile

                                    Mimi, to cudowna wiadomosc ze Hela ma sie juz lepiej.

                                    Iwonka, ja bym tez sie bala gdyby to byla nasza pierwsza podroz, ale my juz
                                    nieco "oblatani" jestesmy. wink A w razie czego zatrzymamy sie gdzies na noc. smile

                                    Milego wieczoru. smile
                                    • madziuchna23 Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 18:49
                                      No to teraz z czystym sumieniem będę leczyć resztę zębów a niestety zostało mi
                                      jeszcze kilka, dzięki Aniu smile

                                      Mimi, cudnie że wyniki Heli lepsze, taki teraz ciężki czas dla maluszków,
                                      mnóstwo wirusów lata, o choroby nie trudno a Hela chyba lepiej żeby była zdrowa
                                      jak rybka smile

                                      Kasiu i Aga...nie zazdroszczę szukania spodni, ja już dwie pary oddałam bo jedne
                                      za duże drugie za małe, teraz czekam na trzecie i też szczerze wątpię czy
                                      trafiłam z rozmiarem. A najgorsze że w sklepie to są bardzo drogie spodnie a mi
                                      tylko 3 miesiące zostały.

                                      No to czekamy az dzieciaki wyjdą ze szpitala i na nowe fotki smile

                                      Mimi a możesz mi dać numer do Vivi, bo nie mam
                                      • 74agajg Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 20:39
                                        Życzę Kteczce szybkiego powrotu do formy, ale wierzę że przy Maksiu
                                        szybko jej się to uda. Czekamy tu na nichsmile)
                                        Mocno również zaciskam kciukasy za wyniki Julki, bo wiem że dłuższy
                                        pobyt w szpitalu to nic miłego.
                                        Madziu ja mam ten problem że mój rozmiar to 32-34 i strasznie ciężko
                                        coś upolować, nic to na razie się rozglądam. Bo u nas w sklepach to
                                        tylko duże rozmiary, że nawet nie mam jak przymierzyć. Co do
                                        znieczulenia to uważam że to lepsze niż stres związany z bólem.
                                        Gambo ja też chodzę w porozpinanych spodniach smile)
                                        Mimi bardzo się cieszę, że wyniki lepsze i oby tak dalejsmile)
                                        Iwonka czyżbys doszła z mężem do porozumienia , mam nadzieję że
                                        tak smile)Co do Twojego strachu myślę że jest on wytłumaczalny, i Ty
                                        nie boisz się marudzenia dziecka tylko samej jazdy. Zresztą trudno
                                        Ci się dziwić, ale życzę Wam żebyście razem z Filipkiem zdobywali
                                        świat smile)
                                        • 74agajg Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 20:41
                                          Iwonka mam nadzieje że Cie nie uraziłam.
                                          • madziuchna23 Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 20:59
                                            Widzę Aga, że zmieniłaś sygnaturkę wink teraz to fajnie wygląda smileto jak Ty takie
                                            rozmiary nosisz to ja się nie dziwię, że już się nie mieścisz w spodnie i Cię
                                            wybrzuszyło, no niby gdzie ten Krasnal ma się zmieścić...hehehe...
                                            • iwonka_81 Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 21:40
                                              * Aga pewnie, że nie uraziłas. Doskonale to ujełaś... właśnie to
                                              miałam na myśli. Kiedyś może się to zmieni. Oby...

                                              A rozmiaru to troszkę Ci zazdroszczę. Taką mieć figuręsmile

                                              * Trzymam kciuki za bilirubinę Julcismile Oby szybko wróćiły do domu.

                                              * Madzia to już tak mało Ci zostało? A jeszcze niedawno tak się
                                              martwiłaś, tak przeżywałaś początek...
                                              A ja zębów inaczej nie zrobię jak ze znieczuleniem. Nawet jestem już
                                              zapisana na 8.11. Na samą myśl zaczynam się bać.

                                              * Gambo fajnie, że synek ma się już lepiej.

                                              Hmm... chyba idę spać. Jutro mamy gości. Przyjeżdza siostra męża z
                                              małą i teściowa. Oj będzie wesoło.

                                              Miłego popołudnia i weekendusmile
                                              • anamabe Sobota :) 18.10.08, 08:40
                                                Dzien Dobry Spiochy smile

                                                Moj maly ssak obudzil mnie dzisiaj o 4.30 i chcial sie bawic. Do tego 3 razy
                                                zmienialam mu papmersa, bo takie zmylki robil ze za kazdym razem myslalam, ze
                                                kupa juz jest gotowa. wink Mam wrazenie, ze odkad ja probuje mu wprowadzic rutyne,
                                                to on sie calkiem "rozregulowal". Ale nic to...Po godzinie w koncu zasnal i
                                                obudzil sie przed 8ma teraz spi znowu.
                                                Dzisiaj musimy kupic jeszcze prezent slubny. Znalazlam fajny komplent sztuccow
                                                na 6 osob. Co Wy na to?

                                                MAdziu, ja tez jestem w szoku jak ten czas leci juz tylko 3 miesiace...smile

                                                Aga, ja wlasnie bedac w ciazy zastanawialam sie jak sobie radza kobitki o takich
                                                wymiarach. Ja do najmniejszych nie naleze, w ciazy tez przytylam 16 kg, ale jak
                                                kupowalam spodnie ciazowe to musialy to byc albo s/m albo 36/38 i tych rozmiarow
                                                juz bylo jak na lekarstwo, a co dopiero mniejszych. Mam nadzieje, ze uda Ci sie
                                                cos upolowac. smile

                                                Iwonka, na Twoim miejscu pewnie tez bym sie bardzo bala podrozy...Oczywisice
                                                kusic losu nie mozna, trzeba dbac o bezpieczenstwo ale ja wierze, ze jezeli cos
                                                nam jest pisane to i tak tego nie zmienimy. Moja mama zawsze mowi, ze jezeli
                                                masz zginac od samolotu, to chocbys przez ale zycie nigdy do niego nie wsiadla
                                                spadnie ci na glowe...Mam nadzieje, ze tym razem ja Cie nie urazilam. Zycze Ci
                                                zeby kiedys udalo Ci sie ten lek przezwyciezyc.

                                                Dziewczyny leczcie zeby ze znieczuleniem i nic sie nie bojcie...NIe taki diabel
                                                straszny. wink

                                                Milego weekendu. smile

                                                P/S. Z tego co wiem w Angli bardzo krotko trzymaja w szpitalu po porodzie,
                                                czasem mozna wyjsc juz na drugi dzien, wiec jezeli wszystko bedzie dobrze
                                                Koteczka szybko bedzie w domu.
                                                • aniagor Re: Sobota :) 18.10.08, 10:02
                                                  Ja też mało dzisiaj spałam, dzidziol dał mi popalić smile
                                                  Ale wstawać z łóżka mi sie nie chciało.

                                                  Aniu Oli napewno przyzwyczai się do stałego rytmu dnia, ale potrzebuje na to troszkę czasu smile

                                                  Jeśli chodzi o spodnie ciążowe, to rzeczywiście w tych wszystkich sieciówkach są ogromne rozmiary i ja też miałam straszny problem ze znalezieniem czegoś dla siebie. Udało mi się w końcu w malutkim sklepiku w Nysie. Na początku trochę na mnie wisiały, ale jak troszkę przytyłam, to było ok smile
                                                  Także Aguś życzę powodzenia, bo to wcale nie takie proste.

                                                  Idę na śniadanko, muszę też dać jeść psiakowi i kotkom, a nie chce mi się wychodzić na dwór. Coś czuję, że będę miała dzisiaj wielkiego lenia...
                                                  • 74agajg Re: Sobota :) 18.10.08, 11:37
                                                    Witam sie sobotnio.
                                                    Dziś mnie mężuś opuścił na cały dzień, w normalnych okloicznościach
                                                    pojechalibyśmy wsztyscy razem ewentulanie My sami a dziewczyny do
                                                    babci, ale niestety ja nie mam pozwolenia na takie wojarze, więc ja
                                                    też idę do babci tzn. do mojej mamy na jakiś obiadek, czuję się
                                                    trochę jak emerytka, dobrze że choć autem mogę jeździć.
                                                    Co do spodni i ogólnie ciuchów już dawno przywykłam do tego że nie
                                                    tak łatwo mogę sobie coś kupić i dlatego marzy mi się, żeby po ciązy
                                                    zostało mi trochę ciałka tak na roz. 36.
                                                    Wypatrzyłam jedne spodnie na allegro i chyba nabędę je drogą
                                                    kupna smile)
                                                    Iwonka wierzę że z takiego lęku nie łatwo się wydostać, i ja tak jak
                                                    pisze Anamabe też wierzę, że jak ma się coś przytrafić to i tak się
                                                    przytrafi, jak to mawiała moja bacia -"w drewnianym kościele cegła
                                                    na łeb spadnie". Ale również bardzo dobrze wiem, że nawet jak
                                                    człowiek w to wierzy to jak przeszdła jakąs traumę, to te argumenty
                                                    jakoś już tak do niego nie docierają i chuha na zimne. Mam jednak
                                                    nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej, czego Ci oczywiście życzę
                                                    z całego serducha.
                                                    Mam nadzieję że nasze nowo upieczone mamuśki już niedługo do nas
                                                    wrócą smile)
                                                    Życzę miłej soboty.
                                                    A jeszcze mi się przypomniało tak na temat znieczulenia, skoro szew
                                                    na szyjkę zakładają w ogólnym i nic się z dzidziolami nie dzieje, to
                                                    napewno takie znieczulenie u stomatologa nie jest niebezpieczne.
                                                  • aniagor Re: Sobota :) 18.10.08, 19:54
                                                    Dziewczynki gdzie się pochowałyście?

                                                    Ja dzisiaj trochę się pokrzątałam po domu, trochę posiedziałam na dworze, dorzuciłam jeszcze kilka rzeczy do torby do szpitala i tak mi minął dzień. Brat był przez chwilę i tak mnie rozśmieszył swoimi opowieściami, że brzuch mnie boli. Mam nadzieję,że nie zacznę rodzić wink

                                                    Idę sobie zrobić kolację, oglądnę jakiś filmik i do łóżeczka.

                                                    Miłego wieczorku życzę!
    • czarna_kota Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 00:53
      Witajcie Kochane!!!
      Z calego serca dziekuje Wam za kciuki i gratulacje!!!
      My dzis wieczorem wrocilismy do domu. Najgorsze za nami, teraz
      postaramy sie odpoczac. Choc nie wiem czy mi sie uda bo Maks caly
      czas wisi na cycusmile
      Jesli chodzi o porod to... chyba nie powinnam pisac bo wiele z Was
      ma go przed soba! Ogolnie, w porownaniu z pierwszym- koszmar!!! Ale
      bylo warto bo nagroda wspanialasmile

      Na razie tyle, bo dzis zwariowany dzien i ssaczek znow wzywa!!

      Jeszcze raz dziekuje, ze jestescie!!!

      Moc buziakowsmile*********


      • anamabe Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 08:31
        Koteczko, super ze juz jestescie w domku. smile) Mam nadzeje, ze koszmar szybko
        odejdzie w zapomnienie...Maksiu jest przesliczny (widzialam zdjecie na nk)wiem,
        ze to meczace ale to bardzo dobrze, ze malutki ladnie ssie.smile) Odpoczywajcie i
        dochodzcie do siebie w spokoju. smile)

        U nas prezent kupiony, ostatnie pranie zrobione. Dzisiaj wieczorem pakujemy
        manatki i w droge...Juz sie nie moge doczekac. smile)

        Udanej niedzieli. Zamelduje sie jak dojedziemy na miejsce, ale nie martwcie sie
        jezeli to troche potrwa. smile
        • madziuchna23 Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 09:01
          Witaj Koteczko smile i Maksiusmile długi poród ale za to jak szybciutko w domku smile))

          Vivi Was wszystkie pozdrawia i dziękuje za smsy. Julcia ma jeszcze wysoką
          bilirubinę i na razie zostają w szpitalu.

          Anamabe, udanej i spokojnej podróży, a dziadkowie byli już u Was czy dopiero
          zobaczą Olego?

          Jak ja bym chciała być już po wszystkim....

          pozdrawiam
          • aniagor Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 10:52
            Aneczko na szczęście o bólach szybko się zapomina. Tym bardzieej, że jesteście już w domku i szybciej dojdziesz do siebie. A Maksiu jest cudny!

            Madziu spokojnie, jeszcze troszkę musisz poczekać, ale teraz to już będzie coraz szybciej leciało smile

            Anamabe bezpiecznej i niezbyt męczącej podróży życzę! Ale się dziadkowie ucieszą smile

            Ja dopiero wstałam. Położyłam się po 3 w nocy, bo czekałam na męża. Chyba zjem śniadanko i jeszcze się położę.

            Miłej niedzieli kochane!
            • kaczucha31 Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 11:30
              Kotko witamy smile) Maksymilianek jest słodziutkim, ślicznym
              dzieciaczkiem, też widziałam fotkę na nk smile Jeszcze raz gratuluję!
              Dobrze, że już w domu jesteście. I najważniejsze, że wszystko już za
              Wami. Jak najszybszego powrotu do formy Ci życzę.

              Anamabe, szczęśliwej i szybkiej podróży! No i miłego pobytu u
              rodziców, ale będzie radość wink

              Aniagor, a Ty kochana śpij póki możesz wink Niedługo sen to będzie
              towar deficytowy i u Ciebie.

              Ja lecę połazić z koleżanką po wzgórzach za Dunajem, mamy piękną
              ciepłą kolorową pogodę.

              Pozdrawiam i życzę wszystkim miłej niedzieli.
              • anamabe Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 12:44
                Dzieki dziewczyny. smile Madziu, moi rodzice byli u nas zaraz po tym jak wyszlam ze
                szpitala ale to juz wieki temu...Wczoraj jak dzwonilam zapytac, czy cos im
                przywiesc tata odpowiedzial, ze jak moza to wnuka. wink)

                • czarna_kota Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 13:37
                  Dziendobereksmile
                  Dziekuje za wszystkie mile slowa w imieniu Maksasmile
                  Maks cala noc ssal oczywiscie, nawet przez sen! Mysle, ze
                  okreslenie "ssaczek" -*Anamabe to chyba Twoje?smile pasuje idealnie i
                  pozwolisz, ze je sobie zapozycze?smile
                  Rano byla pierwsza kapiel bo maly mial jeszcze takie niedomyte
                  wloski. Darl sie oczywiscie niemilosiernie! A przed chwila byla
                  polozna.
                  Teraz Maks drzemie na rekach u siostry a ja mam chwilkesmile

                  Wyslalam Wam kilka fotek na poczte.

                  *Anamabe milej, spokojnej podrozy zycze!! Rodzice to pewnie sie
                  doczekac nie moga i sa najszczesliwsi na swiecie!!

                  *Kaczusiu zazdroszcze pogody i takiego spacerku!!

                  Wybaczcie, ale jeszcze nie ogarnelam wszystkiego co u Wassad( Ale
                  wszystkie Was goraco sciskam!!
                  • 74agajg Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 17:51
                    Witam się niedzielnie.
                    Ja dopiero teraz dotarłam.
                    Kota witaj, jak dla mnie możesz opisywać spokojnie bo mój drugi
                    poród to też był koszmar, ale do formy wróciłam raz dwa trzy a młoda
                    wynagrodziła wszystko smile) Zazdroszczę że u Was tak szybciutko można
                    iść do domku. No i oczywiście Maksiu jest słodki smile)
                    Anamabe spokojnej podróży i czekamy na wieści już z Polski, ale
                    będzie radość w Polsce.
                    Pozdrawiam Was wszytskei gorąco smile)
                    • hol-cia Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 09:43
                      Nie wierzę, czyżbym była pierwsza dzisiaj?

                      * Kotka* jeszcze raz serdecznie gratuluję i cieszę się, że już
                      jesteście z Maksiem w domku. Fajnie, że u was tak szybko
                      wypuszczają. A Maksiu cudny! Widziałam na naszej klasie.
                      A czy Maksiu był w szpitalu na coś szczepiony? Jak wyglądają u Was
                      szczepienia dzieci?

                      * Anamabe * ale dziadkowie się ucieszą, jak zobaczą wnuka!

                      A ja miałam małego doła bo zważyliśmy Tomka i okazało się że waży
                      tylko 5500. Spodziewałam się, ze będzie około 6 kg, no ale cóż... u
                      nas to chyba rodzinne. Natalka bardzo słabo przybierała, a nawet
                      były momenty, że waga stała w miejscu. No ale z nią to były
                      problemy,a z Tomkiem myślałam, że będzie inaczej. Iwonko, Anamabe
                      Wasi chłopcy też na cycu i ważą już 6 kg prawda?

                      Życzę miłego poniedziałku smile
                      • madziuchna23 Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 10:50
                        Hej hej smile

                        Holcia Ty się nie martw, rośnie, przybiera a że nie jest pulpet to chyba dobrze,
                        co? Właśnie sprawdzałam, moja Gosia miała 5500 jak skończyła 3 miesiące.

                        Właśnie Czarna jak to u Was wygląda z badaniami, ze szczepieniem? Bo w sumie to
                        fajnie tak szybciutko w domu ale potem trzeba latać od razu po lekarzach?

                        Mnie Piotruś coraz mocniej kopie, już zapomniałam jakie to cudowne uczucie smile

                        Dziś przyjeżdża do mnie babcia, ta to ma zdrowie...heheh.....
                        no to miłego dnia
                      • 74agajg Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 11:01
                        Witam poniedziałkowo.
                        Holcia może Cię troszkę pocieszę. Moja Nika przybierała na wadze
                        pieknie a jadła tyle co nic, od początku przesypiała całe noce (
                        czyli nocne karmienie odpadało ) w dzień potrafiła robić sobie
                        przerwy nawet 4 godz. i nie było siły żeby ją nakarmić na siłę,
                        ogólnie miała wstręt do mleka po 1,5 m-ca odrzuciła pierś,
                        kombinowalismy jak koń pod górę prawie co m-c inne mleko, bardzo
                        szybko zaczęłam wprowadzać normalne jedzenie bo mleko było bee. (
                        jak się później okazało miała skazę i jej organizm nie cierpiał
                        mleka, tylko nikt się na tym nie rozpoznał bo poza czerwoną buzią
                        nie miała żadnych objawów ). Ale z wagą nigdy nie miałyśmy problmów,
                        nawet raz usłyszałam że powinnam jej mniej dawać jeść, a dla mnie i
                        moich rodziców to ona nie jadła prawie nic.
                        Za to młoda w porównaniu do starszej jadła za dwóch, w dzień co 2-3
                        godz. w nocy też się budziła a jej waga nie rosła jakoś strasznie do
                        góry, pomimo że się urodziła b. duża szybko zgubiła wałeczki i
                        zrobiła się taka drobinka do dziś taka jest. A że potem była nie
                        jadek to już inna historia.
                        Najważniejsze że Tomek jest zdrowysmile)
                        U nas piekne słonko a ja mam dziś w planie pojechac do siebie do
                        pracy, zawieźć zwolnienie i zobaczyć co tam słychać.
                        Miłego dnia smile)
                        • iwonka_81 Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 13:22
                          Witajciesmile

                          Na pewno nie zdąże wszystkiego napisać bo Filip nie śpi.

                          * Kotko jeszcze raz gratuluję, Maks jest suuupersmile A jaki malutki!

                          * Mini dziękuję za fotki, maluszki są słodkiesmile Oj ale musi Ci być
                          cieżko przy dwójce.

                          * Kaczuszko zazdroszczę takiego spacerusmile

                          * Holcia nie przejmuj się wagą, tak na prawdę to nie wiem ile teraz
                          Filip waży. 15.09 ważył 5540. Na szczepienie idę 29 i wtedy się
                          okaze. Ale na pewno jest długi, ubranka zakładam mu na 68. Po taciesmile

                          Wiecie co, ostatnio mój syn przestał lubić wózek. Jak jeszcze śpi to
                          jest dobrze, ale jak za długo jeżdzi to zaczyna się wrzask. Okropne.
                          Zaczynam się bać gdzies dalej wyruszac...

                          Miłego dniasmile
                          • czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 15:51
                            Witajciesmile
                            Wreszcie dotarlam i ja! Maks spi, wiec mam chwilkesmile

                            *Holciu nie martw sie tak bardzo waga! Na pewno wszytsko jest
                            dobrze, a kazde dziecko przybiera inaczej, wiec nie ma co porownywac!

                            *Mini dzieciaczki przeslodki! dziekuje za zdjecia! Wyobrazam sobie,
                            ze nie masz na nic czasu bo przy jednym czasem nie wiadomo za co sie
                            brac a co dopiero z dwojka!!! Ale dzieciaczki cudne i dacie radesmile

                            *Madziu to super, ze Piotrus juz tak kopie! Masz racje to wspaniale
                            uczuciesmile

                            U nas byla polozna i wszystko ok. Ponoc ladnie mi sie rany goja- nie
                            nacinali mnie i nie popekalam nazewnatrz, ale za to wewnatrz...sad No
                            i bylo sporo szyciasad Z malym tez wszystko dobrze tylko ma bardzo
                            sucha skore i mam mu oliwic stopki i raczki.

                            A jesli chodzi o szczepienia i opieke tutaj, to po wyjsciu ze
                            szpitala przez 14 dni codziennie przychodzi polozna i wszystkim sie
                            zajmuje. A w szpitalu tak jak w Polsce pobrali krew i przyjda wyniki
                            tych wszystkich badan do domu.
                            A szczepienia, bardzo podobnie jak w Niemczech z tego co pamietam
                            jak Ania pisala, pierwsze szczepienie w 8.tyg.

                            Kurcze, znowu nie pamietam co jeszcze chcialam napisacsad(
                            • czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 18:29
                              Jeszcze mialam napisac, ze pogoda u nas dzis wrecz KOSZMARNA!!!
                              Leje, wieje... jak cudnie, ze nie musze nigdzie wychodzic!!

                              *Agus i jak tam odwiedziny w pracy??

                              *Madziu pytalas jeszcze jak z badaniami. Zapomnialam dodac, do tego
                              co juz napisalam, ze w szpitalu maly mial jeszcze badanie sluchu i
                              wzroku. A teraz nad wszytskim czuwa polozna.

                              Dostalam smsa od Vivi, moze Wy tez, ale nie wiem wiec pisze!
                              Niestety poziom bilirubiny nie spada i muszajeszcze zostacsad Wyjda
                              najwczesniej w srode- tak powiedzial lekarz. Ale Mrcie zdjeli juz
                              szwy wiec jest szczesliwa bo czuje sie swietnie! Marta napisala tez,
                              ze jej maz- Bartlomiej wrzucil na nk zdjecia Julci, ja juz go
                              znalazlam i sobie obejrzalamsmile hihi
                              • iwonka_81 Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 19:46
                                Filip śpi a ja czekam na mężasmile

                                Ciekawe czy Anamabe już dotarła na miejsce... obiecała, że się
                                odezwie to czekamy.

                                * Aga właśnie jak tak po wizycie w pracy? Tęsknisz troszkę?

                                * Madzia ja tęsknie za tymi kopniakamismile

                                * Szkoda, że Vivi musi tak długo siedzieć w szpitalu. Zdjęcia
                                oglądałam, Julka jest ślicznasmile


                                Miłego wieczorusmile
                                • anamabe Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 23:20
                                  Witajcie smile

                                  Melduje, ze dojechalismz bez problemow. Wyjechalismy o 24.30 a na miejscu bylsmy
                                  o 14tej. Zajelo na to tylko 30 min wiecej niz jak jezdzilismy sami. Oli prawie
                                  caly czas spal, a nawet jak nie spal to bardzo nie marudzil. smile) NAsz maly
                                  podroznik. smile) Teraz odpoczywamy...Jutro przeczytam co napisalyscie i sie odezwe.
                                  • czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 21.10.08, 00:07
                                    Ogromnie sie ciesze Aneczko, ze dojechaliscie bez problemow i juz
                                    odpoczywacie na miejscu!!!
                                    Wspanialego pobytu Wam zycze! A pozniej musisz nam koniecznie opisac
                                    wszystkie zachwyty rodzinki nad Olimsmile
                                    Dobrej nocki!!
                                    • humusia Re: ???? 21.10.08, 09:12
                                      ???
    • humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 08:59
      .
      • humusia W T O R E K :) ze słoneczkiem 21.10.08, 09:25
        W końcu coś się udało, próbowałam i NIC!
        Dziękuję bardzo za gratulacje i wcześniejsze zdjęcia dzieciaczków...
        są urocze smile może i mi się uda Wam coś wysłać?
        Co do porodu to był na prawdę w eksepresowym tempie. W południe
        byłam na KTG bo Mały był mniej ruchliwy, a bardziej poszłam od tak,
        dla sprawdzenia. KTG wyszło niezbyt ciekawe, musiał czekać na
        lekarza... i przyszła stara lekarka i tak mnie zbadała, ze myślałam,
        że jej ręka wyjdzie mi gardłem uncertain i po tym już źle się czułam.
        Ale nic to, umówiłam się z kolegą na kaweę, posiedzieliśmy i
        poleciałm na piechotkę po Julkę do pzredszkola, potem spacerkiem do
        domu (ciągle pobelewał mnie brzuch), zrobiłam jedzonko Julcie i tuż
        po 16 zaczęły się skurcze co 10 min, myślałąm ze przejdzie to się
        położyłąm, nie wytrzymałam przy Julce to zaczęłam rozwieszać pranie,
        a skurcze zrobiły się nagle co 3 min! Zadzwoniłam do szpitala,
        kazali czekać do 20, brać kąpiel, moze przejdzie! Przed 18
        zadzwioniłam do Mężula żeby wracał do domu, ja pod prysznicem
        zaczęłam sie zwijać. Męzul szybki prysznic, potem mnie ubrał (ja co
        3 min masakrowałam mu kark, ręce...co mi wpadłowinki po 19 byliśmy w
        szpitalu. Jakoś doszłam na I piętro, badanie i rozwarcie 8 cm, KTG
        koszmarne bo boli jak cholera, położna mnie pzrebrała, nie pamiętam
        jak doszłam do sali porodowej, pomogły mi wejść na łóżko. Przebicie
        pęcherza...i w końcu czuję ulgę, brak skurczy! zasypiam ze
        zmęczenia.Położna chce chronić krocze, masuje, a skurczy brak,
        lekarz biega między mnie a drudą rodzącą, w końcu karżą przeć bez
        skurczy...chyba coś potem podali bo było kulka skurczy partych i
        maciuś już sam wyszedłsmile
        W sumie od regularnych skurczy do porodu 3,5 godz. Nie byłąm
        nacięta, lekko przetarta jak mówiła położna, ale dla "ładnego
        wyglądu) założyła 2 małe szwy.
        W sumie jak wpominam to ból okropny, brak sił, położna i salowe
        cudowne smile no i Maciuś już jestsmile))
      • humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:29
        Qrcze ale się rozpisałam smile
        Maciuś jest kochany, słodki i cieplutki i pachnący.... i nie ma
        znaczenia że to chłopak smile))
        W piątek w południe wróciliśmy do domu.
        Szybko zaczął ssać i dobrze mu idzie, miewa dni gdy chce być ciągle
        przy cycu, albo jak teraz smacznie śpi i aby uchronić piersu będę
        musiała go budzić. Nawał mleczny był w weekend... ciężko było ale
        już mam to za sobą.
        Julka całuje, powtarza "słodziudki dzidziusiek", chce nosić, kapać,,
        karmić.... ( zaczęła swoje lalki karmić piersią smile ), także póki co
        jest OK, ciekawe czy to się zmieni?
        Musze kończyć, Maciek coś mruczy.... postaram się częśćiej do was
        zaglądać i wysłać zdjęcia smile
        Buziaki
        • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:38

          Witam,

          Aniu jeszcze raz tobie gratuluję bo tylko gratulowałam na nk.. Maksiu jest uroczysmile

          Trzymam kciuki za Vivi i Julcię żeby jutro wyszły do domku,

          Pozdrawiam was wszystkie,
          Kasia
          • patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:53
            Dziewczynki lecicie jedna za drugą, Humusiu gratuluję jeszcze raz
            synka i oby był taki grzeczny cały czas smile

            A ja sobie siedzę u moich rodziców, wypoczywam, jeżdzę co kilka dni
            na ktg i usg, na razie jeszcze łykam cordafen na wstzrymanie
            przedwczesnych skurczy, i tak do przyszłego wtorku, na razie bardzo
            się oszczędzam bo ta nerka dokucza mi co jakiś czas, ale to już nie
            są takie bóle jakie były, jak by co od wtorku albo pójde szpitala na
            wywołanie albo odstawiam leki i czekam na akcje, Ala waży już ok 2,5
            kg i ma 35 tyg i 4 dni, od piątku 37 tydzien wiec ciąza donoszona i
            mogę rodzic moją królewnę.
            jutro jade do domku i będę kontrolować jak mój mąz będzie
            przygotowywał kącik dla Ali bo niestety tego nie zdążyłam zrobić,
            poza tym dopakuję torbę do szpitala i ... czekam.

            Kotka Maksiu jest prześliczny,
            Mini bliźniaki też bardzo fajniutki to musi być wyczyn zajmować się
            dwójką małych i trzecim troszkę większym smile
            Aniu szczęśliwego pobytu w domku,

            Trzymajce się dziewczynki
        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:54
          Humusiu, baaardzo gratuluję syneczka smile)) Rzeczywiście szybko się
          uwinęłaś, tylko pozazdrościć takiego porodu, no i opieki też, że Cię
          nie pocieli tylko się starali chronić krocze. Oby więcej takich
          położnych i lekarzy. No a dzieciątko widać grzeczniutkie i
          słodziutkie smile Wieeele szczęśliwych chwil wam życzę.
          Trzymajcie się.
          • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 10:57
            Mini-mini dziękuję bardzo za zdjęcia, maluszki są przeurocze! Wierze, że brakuje ci czasu żeby do nas zaglądać, ale my się nigdzie nie wybieramy smile Także jak będziesz miała go troszkę więcej to napisz co nieco.

            W ogóle to mamy tu same sliczności- Julka,Maksiu. Maciuś to też będzie przystojniak- widziałam na n-k smile Humusiu życzę żeby był taki grzeczny jak najdłużej smile

            Patuniu kochana jeśli będziesz miała jeszcze problemy z tą nerką, to rzeczywiscie lepiej żeby Alusia już wyszła z brzuszka. Ale oczywiście zyczę,żeby problemów nie było!
            Zaczyna do mnie powoli docierać, że już niedługo moja kolej smile Jejku, kiedy to zleciało...

            Gambo a jak ty sie czujesz? Synek już zdrowy?

            Wczoraj była u mnie koleżanka z 14-miesięcznym synkiem. Mały super, taki śmieszek,cieszy się cały czas. Także miałam wesoly dzień smile
            Za to dzisiaj jestem słaba jak mucha, nie wiem czy mnie jakies przeziebienie nie bierze...
            • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 11:02
              Witajciesmile

              * Aniu ja tez tak się czuje jakbym miała być chora, ale nie mogę!
              Pewnie przez tą zmienną pogodę - i spacery nawet w deszczsmile

              * Pati trzymam kciuki bys dotrzymała do 37tc. To juz tak niedługo...

              * Humusia ciesz się póki możesz, że Maciuś grzeczny. Mój Filip na
              początku też taki byłsmile W sumie teraz tez jest w miarę grzeczny ale
              potrzebuje zdecydowanie więcej uwagi...

              Wybieram się na spacer, takie ładne słoneczko z oknem, trzeba
              korystaćsmile

              Miłego dniasmile
              • 74agajg Re: Wtorek. 21.10.08, 11:44
                Hej dziewczynki smile)
                Po 1 dziekuję za fotki dzieciaki są cudne, i już nie mogę się
                doczekać a przedemną jeszcze taka długa droga. Ale krasnal już
                zaczął dawać znaki z brzusia więc mam nadzieję że już będzie lepiej.
                Co do wizyty w pracy było miło, ale nie tęsknię wcale zresztą tam
                teraz takie zamieszanie, że pewnie i tak czekałaby mnie zmiana
                pracy, bo to co tam się dzieje to nie na moje nerwy. Na szczęście
                teraz nie musze się tym martwić.
                Anamabe cieszę się że dojechaliście szczęśliwie a Oli spisał się na
                medal smile)
                Trzymam kciuki żeby Vivi w końcu wyszła ze szpitala.
                Patunia mam nadzieję że uda się dotrwać do tego 37 tyg. w dobrej
                kondycji smile)
                Iwonka może Filipkowi się już oglądanie budki w wózku znudziło i
                dlatego się buntuje.
                Humusia fajnie że już jesteś, i troszkę zazdroszczę tak szybkiego
                porodu.
                I co jescze chciałam nie wiem.
                • czarna_kota Re: Wtorek. 21.10.08, 16:08
                  Czesc Dziewczynkismile
                  *Humusiu dziuje za fotki! Macius uroczy!! I zazdroszcze takigo
                  porodu!! Ale ja o swoim juz tez prawie nie pamietamwink
                  *Agus super, ze Krasnal sie juz odzywa! Jak to milosmile
                  *Patunia trzymam kciuki zebyscie wytrwaly do tego 37 tyg.! Na pewno
                  wszytsko bedzie dobrze!!
                  *Aniu(gor) faktycznie ten czas szybko leci i Twojego Skarba niebawem
                  powitamysmile
                  *Vivi napisala, ze wreszcie wyniki spadly z 13,5 na 11,8 wiec spadek
                  ladny. Zminiono fototerapie z ciaglej na przerywana. Lekarka
                  powiedziala, ze jest szansa, ze jutro wyjda! Wszystkie Was
                  pozdrawiasmile

                  A u mnie dzis polozna byla duzo pozniej i nawet nie wiem kiedy pol
                  dnia minelo!
                  jejuuu, juz zapomnialam jak piersi rosna na poczatku od pokarmu hihi
                  Jak sie dzis zobaczylam pod prysznicem... szok!smile A moja maly ssak
                  budzil sie w nocy co godzine!

                  O czym zapomnialam??smile
                  • 74agajg Re: Wtorek. 21.10.08, 16:33
                    Humusia ja również dziękuję za fotki,Macius jest słodki zresztą jak
                    wszytskie nasze forumowe dzieciaki smile)
                    Kota przy małym dziecków czas płynie dwa razy szybciej smile)ale za to
                    jaka radość.
                    • aniagor Re: Wtorek. 21.10.08, 17:05
                      Humusiu Maciuś jest cudny i bardzo podobny do siostry smile

                      Kotko fajnie masz z tymi wizytami położnej. Szkoda, że u nas tak nie ma...

                      Ja właśnie objadam się jabłecznikiem, który przywiozła mi ciocia. W sumie to dzisiaj nic poza jedzeniem nie robie smile
                    • iwonka_81 Re: Wtorek. 21.10.08, 17:07
                      A ja dopiero wróciłam ze spacerusmile Ale było fajniesmile Wiecie ostatnio
                      spaceruje z sąsiadką z bloku obok - też ma synka Filipa, 8 dni
                      młodszy od mojego. A na dodatek ma taki sam wózeksmile Smiesznie
                      jest... w przerwie byłysmy tylko u niej, mały zjadł i dalej w trasęsmile

                      * Aga zobaczysz, że teraz już coraz szybciej będzie Ci leciało.
                      Zanim się obejrzysz krasnal będzie po drugiej stronie brzuchasmile

                      A co do wózka to najlepiej mu na rączkachsmile

                      * Kotko niestety ale z tymi ssaczkami już tak jest, że tylko by
                      ssały. Z czasem troszkę się to zmienismile

                      A i jeszcze jedno, dziś Filipek kończy 3 miesiące. Ale ten czas leci!
      • iwonka_81 Sroda 22.10.08, 09:41
        Ale tu pustki ostatnio... gdzie jestescie dziewczyny?

        Ja mam dzis wizyte kolezanki z podstawowki, fajnie. Oby tylko nie
        padało, moze na jakis spacerek pojdziemy. Teraz probuje upiec ciasto
        ale Filip skutecznie mi to utrudniasmile

        * Humusia ja tez dziekuje za fotki Maciusia. Uroczy jestsmile Juz
        zapomnialam jak Filip był taki mały.

        Miłego dniasmile
        • 74agajg Re: Sroda 22.10.08, 11:07
          Dzień dobry w środku tygodnia smile
          Rzeczywiście pusto tu u nas się zrobiło, nasze młode mamuśki zajęte
          pociechami.
          A u nas pogoda się zepsuła, jest deszczowo, szaro - buro. A taka
          była piękna jesień.
          Najgorzej boję się listopada bo to zawsze dla mnie najbardziej
          depresyjny miesiąc.
          Co do czasu niby leci ale jak dla mnie ostatnio i tak za wolno sad
          • czarna_kota Re: Sroda 22.10.08, 12:09
            Witajciesmile
            Ja jestemsmile Musialam wykorzystac, ze moj ssaczek spi i dalam rade
            sie wykapac, umyc glowe i troche sprzatnac!! A moj maz pojechal
            odebrac akt urodzenia malego i go zarejestrowac i takie tam inne
            papierkowe formalnosci.

            *Iwonko super, ze masz taka kolezanke do spacerkow! To weselej i
            razniejsmile A pozniej maluszki beda sie razem bawicsmile

            *Agus mam to samo jesli chodzi o listopadsad Tylko zawsze zyje mysla,
            ze po nim przychodzi piekny grudziensmile

            Milego dnia Kochane!!!
            • czarna_kota Re: Sroda 22.10.08, 16:03
              Alez tu pusto okropniesad Gdzie jestescie Dziewczynki???

              W poludnie byla u nas polozna. Wszystko dobrze, Maksiu dobrze
              przybiera na wadze, wazy juz wiecej niz w chwili urodzeniasmile Tylko
              ma nadal bardzo sucha skore, Dziewczynki co polecacie???
              Ja tez czuje, ze sprawnosc mi wraca i okazalo sie, ze juz tylko dwa
              szwy mi zostalysmile
              Po wizycie maly spal jak aniolek az do tej pory!!!
              • iwonka_81 Re: Sroda 22.10.08, 16:44
                Ja juz po wizycie, bylo bardzo miłosmile Teraz Filip je a za chwile
                przychodzi sasiadka.

                * Kotko moj Filip mial sucha skore na łokcjach, przy kostkach w
                nózek. Smarowałam mu to parafiną, po kilku dniach zeszło. Jemu tak
                jakby się ta skóra łuszczyła... do kąpieli wlewałam kilka kropelek
                parafiny i nic więcej nie używałam.

                Miłego popołudnia, idę zrobić jakiś szybki obiadsmile
                • iwonka_81 Re: Sroda 22.10.08, 20:51
                  Tak pusto jak dziś to dawno nie było...
                  Gdzie się podziewacie?

                  Miłego wieczorusmile
                  • aniagor czwartek 23.10.08, 11:02
                    Cześć kochane!

                    Ja wczoraj cały dzień miałam gości. Znajomi z małym szkrabem przyjechali smile A wieczorem już nie miałam siły zajrzeć,padłam ze zmęczenia.

                    Nie wiem za bardzo co tam u was, bo wyłączyli prąd, a bateria w kompie zaraz mi padnie więc sobie nie poczytam. Maja włączyć dopiero po południu, chyba sie zanudzę dzisiaj...

                    U mnie ok, tylko mega zgaga mnie męczy...

                    Buziaki
                  • 74agajg Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 11:10
                    Oj jaka się cisza u nas zrobiła, gdzie się wszystkie pochowałyście ??
                    Kota bardzo się cieszę że wracasz do formy i że z Maksiem wszystko
                    wporządku. Dobra jest parafina, tak jak pisała Iwonka a kąpać
                    młodego możesz w krochmalu takim robionym z mąki ziemniaczanej to
                    stary babciny sposóbsmile
                    Iwonka cieszę się że u Was też wszystko dobrze, a czy ta gulka już
                    zeszła ??
                    U nas po wczorajszym szaro - burym dniu, dziś znowu wyszło słonko smile
                    • gambo Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 11:41

                      Witajcie,

                      Ja byłam wczoraj u gin. Maleństwo narazie ok. Na kontrolę za 3 tygodnie, będzie wtedy 13 tc i będzie robił dokładne pomiary. Trochę się stresuję pomiarem przezierności karkowej. Na czym to polega i w którym tygodniu ciązy się je wykonuje? Lekarz powiedział że w 10 tygodniu jeszcze trochę za wczesnie.Zwolnienie otrzymałam bez problemu.
                      Mój synek ma się dużo lepiej i chodzi do przedszkola.
                      Kupiłam sobie jedne spodnie ciązowe i na allegro zamówiłam drugiesmile

                      Pozdrawiam Was wszystkie
                      Kasia
                    • czarna_kota Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 11:45
                      Czesc w czwarteksmile

                      Dzieki Dziewczyny, ze przypomnialyscie mi o krochmalu i parafinie!
                      Parafiny nie mam to wyprobuje krochmalsmile A poprosze, zebymi mi
                      parafine z Polski przywiezli bo tu to nie wiem czy dostanesad

                      *Iwonko, wlasnie, co z ta gulka???

                      U nas zimno, wieje i padasad Okropnosc!! A maly obudzil sie o 7.
                      pojadl, pozniej przez dwie godziny "ogladal" swiat i teraz smacznie
                      spi.

                      Milego dzionka zycze!!!
                      • 74agajg Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 12:11
                        Gambo bedziesz miała robione tzw. usg genetyczne sprawdzające
                        prawdopodobieństwo wad genetycznych u płodu, usg wygląda jak każde
                        inne tyle że gin mierzy kośc nosową i własnie przeziernośc karkową,
                        oczywiście ocenia jeszcze inne parametry. Nie ma się czym martwić.
                        Cieszę się że u Was wszytsko dobrze i synuś wyzdrowiał.
                        Kotka widzę że Maksiu już się klimatyzuje w nowym świecie smile
                        Ściskam Was mocno smile
                        • madziuchna23 Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 12:46
                          hej
                          wpadłam się przywitać bo zaraz wyruszam po Gosię do przedszkola

                          Za zdjęcia dziękuję, bardzosmile myślę, żeby je jakoś poukładać po prawie całą
                          skrzynkę mailową mam ze zdjęciami Maluszków..hehehe....

                          Ja też mam już w końcu spodnie ciążowe, troszkę za duże ale brzuch chyba jeszcze
                          urośnie wink

                          Jak mi córcia pozwoli to wpadnę popołudniu z kawką, aaaa dzisiaj mam finał
                          dentystyczny /)
                          • czarna_kota Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 13:42
                            *Gambo, pisalysmy prawie razem i dlatego dopiero teraz zobaczylam
                            Twoj post! Ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze, a tym usg sie nie
                            martw, na pewno wszystko jest super!!!

                            *Agus a jak Ty sie czujesz??

                            *Madziu a ja mam zrobiony na komputerze katalog, w ktorm sa zdjecia
                            kazdej z Was i systematycznie dodaje tam fotki naszych forumowych
                            dzieciaczkowsmile
                            • patunia79 Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 15:08
                              Witajcie moje kochane smile

                              Cieszę się również że Maksiu już zaklimatyzował się na tym świecie,
                              Gambo napewno wszystko będzie dobrze na tym USG to w sumie tylko
                              rutynowe badanie nie ma się czym stresowac, a zobaczysz jak Twoje
                              maleństwo już fika i wywija fikołki smile
                              Madziu trzymam kciuki za finałową wizytę u dentysty, będziesz już
                              miała z głowy zęby smile

                              A ja wczoraj w nocy urodziłam kamień, wyobrażacie sobie no formalnie
                              nie wierzę, już teraz wiem skąd ta kolka nerkowa mnie tak gnębiła
                              przyczyną nie był ucisk macicy tylko wędrujący kamyk, teraz biorę
                              leki odkażające i mam nadzieję że to już nigdy nie wróci, bo
                              najgorszemu wrogowi nie życzę takich bóli. Może faktycznie ucisk
                              spowodował poruszenie kamienia, a wczoraj w nocy to czułam jak
                              głowka Ali boleśnie uciska na spojenie łonowe, może to ona mi
                              pomogła wypchać ten kamień, ehh oby to już nie wróciło.
                              Po porodzie musże iśc na prześwieteleni nerek i sprawdzić czy tam
                              już wszystko jest okey.

                              Papiery do szpitala mam już wypełnione, wczoraj to załatwiłam u gin,
                              paiery do Zusu też dziś wysłał mi mąz na ten nieszczęsny zasiłek
                              rehabilitacyjny.

                              Wczoraj spakowałam torbę do szpitala i z grubsza urządziłam kącik
                              dla Ali, jak tylko przyjdzie zamówiona pościel i dokończę swoją
                              koncepcję to zrobię fotki i Wam powysyłam, a teraz pwoli szykuję się
                              do domku swojego bo na razie okupuję swoich rodziców, a że czuję się
                              dużo lepiej więc muszę teraz zając się moim mężem smile
                              • madziuchna23 Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 15:28
                                Jestem smile
                                Miałam sobie zrobić kawkę ale nie mam siły, połaziłam po księgarniach,wystałam
                                się w autobusach i jestem dętka...

                                Czarna ja chyba też sobie tak zrobię z tymi zdjęciami tym bardziej że mam
                                katalog na twardym z Waszymi zdjęciami i teraz tylko pododawać

                                Pati, to ja z jednej strony współczuję tych bóli ale przynajmniej masz to za
                                sobą i może do końca ciąży będziesz miała spokojnie

                                Vivi wraca dzisiaj do domu

                                Aga, to Ty już czujesz ruchy Krasnala? a który to tydzień? Choć jak sobie
                                pomyslę jaka Ty chudzinka jestes to w sumie nie ma się co dziwić

                                chyba bez kawy się nie da....
                                • czarna_kota Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 17:44
                                  *Patunia wspolczuje tych boli, ale ciesze sie ze masz juz to z glowy
                                  i wierze, ze nigdy nie wroci!!!!!

                                  *Madziu a ja wlasnie z kawka jestemsmile

                                  Robie liste zakupow hihi co nam potrzeba z Polski bo juz w srode
                                  przylatuje moja przyjaciolka!! Ale sie cieszesmilesmilesmile

                                  *Iwonko jaka to parafina? To cos specjalnego czy po prostu prosic o
                                  parafine w aptece??
                                  • 74agajg Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 19:02
                                    Jak ja się czuję nocóż raz lepiej raz gorzej, nadal toaleta jest
                                    moją przyjaciółką ale z tym się liczyłam więc daję radę smile Biore
                                    sobie luteinke, no -spę żeby brzuch nie bolał, wypoczywam i odliczam
                                    każdy dzień, który zbliża mnie do zobaczenia krasnala, staram się
                                    jak mogę odpędzać złe myśli, nie błąkam się po forach i omijam złe
                                    wiadomości. Odkąd krasnal puka jest trochę lepiej, ale myślę że mój
                                    lęk zostanie ze mną do porodu, bo niestety wiem, że ciąża na każdym
                                    etapie może skończyć się źle sad
                                    Patunia współczuje bólu, ale myślę że teraz to już będzie tylko
                                    lepiej, a skoro poradziłaś sobie z kamieniem to poród będzie teraz
                                    przyjemnością, czego oczywiście Ci życzę.
                                    Madziu cieszę się że przygode dentystyczną masz już za sobą.
        • iwonka_81 Piątek 24.10.08, 10:07
          Tak pusto jak ostatnio to dawno nie było. Gdzie jestescie?

          * Kotka, ja uzywałam takiej zwykłej parafiny, sprzedawana w aptece w
          plastikowej buteleczce, kosztuje jakies 2,5 zł.

          * Aguś wcale Ci się nie dziwie, że tak odliczasz dni. Ja w tej ciąży
          też tak miałam. Czekałam na moment gdy nawet gdybym urodziła przed
          czasem to maleństwo by przezyło. Wiem, ze łatwo mówić ale postaraj
          się byc troszke spokojniejsza i zająć głowe czyms innym.

          Ja niebawem wybieram się na spacer z sasaidkąsmile A wieczorem kontrol
          u ortopedy.

          Pytałyście o węzeł Filipka, niestety wciąż jest powiększony. Bez
          zmian, ani większy ani mniejszy.

          Miłego dniasmile
          • madziuchna23 Re: Piątek 24.10.08, 10:34
            Hej smile
            Dopiero wstałam smile

            Aga wcale się nie dziwię ze odliczasz, dla mnie ciąża wlecze się niemiłosiernie,
            myślę, że jak dojdę do 30tc to trochę odetchnę.

            Czarna, na taką suchą skórkę u Maksa to jeszcze mogę polecić oilatum, już kiedyś
            była o nim mowa na pogaduchach. Chociaż parafina na pewno tańsza wink

            My jedziemy dzisiaj znowu oglądać autko, niestety jak się chce kupić uzywane to
            tego oglądania trochę jest ): mam nadzieję, że przed zimą uda nam się coś znaleźć

            Ciekawe czy Vivi już w domku?

            Miłego dnia Dziewczynki smile
            • czarna_kota Re: Piątek 24.10.08, 10:59
              Witajcie!

              *Dziewczyny, wcale sie nie dziwie, ze tak liczycie! Ja mialam to
              samo! Odliczalam kazdy dzien, kazdy tydzien z wielka ulga. A terz
              mysle- kiedy to zlecialosmile
              I Wam tez zycze zeby szybciutko uplynal czas do spotkania z Waszymi
              Malenstwami!

              *Iwonko milego spacerku i wiztyty! I dzieki za infosmile

              *Madziu wlasnie to Oliatum zapamietalam, ale to jest akurat jedna z
              tych rzeczy, ktore moge tutaj kupic, a ja teraz szukam cudownych
              srodkow z Polaskismile
              Trzymam Madziu kciuki za udany wybor!!!

              A Maks ma juz tydziensmile

              Milego dnia Kochane!!!
              • 74agajg Re: Piątek 24.10.08, 11:35
                Witajcie smile)
                Wczoraj nie dopisałam wszystkiego, bo mieliśmy nie zapowiedzianą
                wizytę rodzinną, więc teraz dokończęsmile)
                Madziu dziś jest 15 tyg. u mnie sama skóra i kośc więc pewnie
                dlatego już czuje krasnala, zresztą pamiętam że młodszą córę też tak
                wczesnie czułam. Zresztą ja nawet czuję swoją macicę.
                Co do odliczania to tak jak pisałam odganiam złe myśli i staram się
                być spokojna ale to już nie jest taki spokój jaki był jak chodziłam
                w ciąży z dziewczynami, pewnie moje leżenie, pobyt w szpitalu mają
                na to wpływ ale nic to mam postanowienie dotrwać do kwietnia smile)
                A u nas dziś był 1 mróz i jak wstałam, to nasz trawnik wyglądał
                bajecznie tam gdzie słonko zielona trawa, tam gdzie cień biały szron.
                Nadal mamy błękit nieba i słonko.
                Kota to już poważny tygodniowy chłop z Twojego Maksia smile)
                Iwonka miłego spacerku smile)
                Madziu trzymam kciuki za wybór autka bo wiem jak to jest, mój mąz ze
                swoim wspólnikiem poszukują busa do firmy.
                A ja dziś idę na małą imprezke - spotkanie lasek z oddziału, trochę
                się u nas w firmie dzieje, dużo dziewczyn odchodzi więc robimy sobie
                takie małe pożegnainie, a ja będę miała trochę rozrywki i oderwania
                od tematu i kanapy.
                Życzę wszystkim miłego dniasmile
                • aniagor Re: Piątek 24.10.08, 12:01
                  Cześć dziewczynki!

                  Patuniu współczuję przygód, ale teraz już napewno wszystko będzie ok!

                  Aga udanej imprezki smile

                  Madziu fajnie, że masz już dentystę za sobą. Ja idę dzisiaj wieczorem, miała być ostatnia wizyta, ale coś czuję że kolejny ząb zaczyna mnie boleć sad


                  U mnie wczoraj pojawiło się trochę dziwnego śluzu i zestresowałam się ze to czop odchodzi... Dzisiaj jak narazie cisza, zobaczymy.
                  Przez ten stres i masakryczną zgagę prawie w ogóle nie spałam w nocy i jestem nieprzytomna. Ogarnę trochę w domu i chyba się położę.
                  • 74agajg Re: Piątek 24.10.08, 12:29
                    Aniu połóż się i odpocznij, robota nie zając nie ucieknie.
                    Trzymam kciuki za wizytę u dentysty.
                    • iwonka_81 Re: Piątek 24.10.08, 16:58
                      * Aguś udanej imprezki i babskich ploteksmile

                      * Madzia, oby ten samochód okazał się właśnie tym jedynymsmile

                      * Aniu leż i odpoczywaj Kochana. Jeszcze troszkę musisz wytrzymać.

                      Ja niedawno wróciłam ze spaceru, czekam na męża ale jak zwykle
                      wyszedł później z pracy niż miał wyjśc i nie wiem czy zdążymy...
                      chyba go zlinczuje! Zapisałam się juz na kolejną wizytę, tak na
                      wszelki wypadek. Ale się we mnie gotuje! Nie dość, że od rana myślę
                      tej wizycie - ze względu na podróż samochodem to jeszcze przyjdzie
                      do domu i bedziemy musieli sie spieszyc. A tego już nienawidze! Oj
                      wypiłam już meliskę, oby mi przeszło.
                      • czarna_kota Re: Piątek 24.10.08, 18:18
                        *Iwonko, wspoczuje nerwowsad( Mam nadzieje, ze jednak zdazyliscie!!
                        Napisz koniecznie po wizycie.

                        *Aneczko, Aga dobrze napisala! nie sprzataj tylko odpoczywaj!
                        Zdrowie Twoje i dzidzia najawazniejsze!!!

                        *Agus udanej imprezki!!!

                        *Madziu i jak autko?

                        milego wieczorkusmile
                        • aniagor Re: Piątek 24.10.08, 20:07
                          W końcu nic dzisiaj nie posprzatałam, bo jak chciałam znieśc odkurzacz na dół, to spadł mi ze schodów i już nie działał...
                          Stwierdziłam,że lepiej się za nic nie biorę.
                          Brat zrobił obiad- normalnie byłam w szoku, a ja sobie odpoczywałam.
                          Ząbka też nie zrobiłam, bo u dentysty był 2-godzinny poślizg i nie mialam siły czekać. Umówiłam się na wtorek, mam tylko nadzieje, że ząb nie będzie mnie bolał.

                          Iwonko daj znać jak tam wizyta.

                          Miłego wieczorku!
          • iwonka_81 S O B O T A 25.10.08, 09:25
            Witam w sobotni, pochmurny poranek. Niestety ale do ortopedy nie
            dotarlismy, maz wrocił nawet na czas ale jak juz wsiedlismy z
            krzyczacym Filipkiem do samochodu to okazało sie, ze zeszło nam
            powietrze z koła. Jakis pech... Zadzwoniłam i odwołalam wizyte i
            udało mi sie zapisac na 7.11, wiec jeszcze nie tak późno. Oj ale
            byłam zła... maz zmienił koło ale juz zrobiło sie późno i nie było
            juz sensu jechac.

            Maz wlasnie pojechał do wulkanizatora a ja siedze z kawkasmile

            * Aga jak imprezka?

            * Kotko a moze wyslesz jakies nowe fotki?

            Miłego dniasmile
            • 74agajg Re: S O B O T A 25.10.08, 12:04
              Witam sobotnio smile
              Iwonko cóż czasami tak bywa, najważniejsze że wizytę udało się
              przełożyć.
              Imprezka nawet udana, ale doszłam do wniosku że sprawy pracowe już
              mnie nie kręcą i wyłączyłam się totalnie, to dobrze, że bo tam jest
              bardzo nerwowo a mi nerwy nie potrzebne. Ogólnie było miło smile
              Aniagor odpoczywaj i trzymam kciuki żeby ząb nie bolała do wizyty.
              A nasza Anamabe tak szaleje w Polsce że nawet nie ma czasu do nas
              zaglądać smile
              Madziu i jak tak autko ?
              Ciekawe co tam u Vivi ktoś coś wie ??
              Pozdrawiam i życzę miłego dnia, u nas piekna pogoda, rodzina wzięła
              się za odgruzowanie domu a ja wydaję polecenia smile Coś im tam pomogę
              nie będę taka....
              • czarna_kota Re: S O B O T A 25.10.08, 14:07
                Witajciesmile

                *Iwonko najwazniejsze, ze udalo sie zarezerwowac nastepny termin.
                Tearz juz musiscie dotrzec bez przeszkod!

                *Agus, masz racje nie stresuj sie, problemy w pracy teraz Cie nie
                dotycza! A rodzinka ze sprzataniem sobie poradzismile

                *Aniagor tez zycze, zeby zab wytrzymal do wizyty!! I odpoczywaj!

                *Madziu, jak autko??

                *Vivi pewnie juz w domku ale na pewno nie ma na nic czasusmile

                A ja dzis z Maksem wstalam o 7., zmienilismy pampersa i Masks chcial
                oczywiscie cycusia, wiec sie przytulilismy i... spalismy do 10:30!!
                Boskosmile Ale sie wyspalamsmile A u nas pogoda okropna! Pada i do tego
                wichurasad Koszmar!
                A zdjecia dzis podesle!

                Milej soboty Kochane!!!
                • 74agajg Re: S O B O T A 25.10.08, 19:08
                  Oj cichutko tu u nas ostatnio sad
                  Kotka czyli synuś mamusi, wie co mama lubi smile
                  Rodzinka jakoś się uporała z porządkami, ale wiecie i tak nie jest
                  tak jak ja bym chciała, bo łazienki nadal nie ruszone sad Ale dopóki
                  będzie pogoda nie mam na co liczyć, bo mój S wykorzystuje pogodę na
                  prace przed domem i w garażu. Ale jutro przesuną czas to jak będzie
                  wracał z pracy będzie ciemno więc jest nadzieja smile
                  Miłej niedzieli smile
                  • czarna_kota Re: S O B O T A 25.10.08, 19:18
                    oj faktycznie pusciutkosad
                    a my dzis caly dzien blogie lenistwo! Maksiu je i spi a ja sie snuje
                    jak cmasmile
                    *Agus niech robia po swojemu a Ty korzystaj, ze nie musiszsmile
                    A mowisz, ze dzis zmiana czasu?? To dobrze wiedziecsmilehihi

                    milego wieczorku!!
                    • iwonka_81 Niedziela 26.10.08, 07:41
                      Witam w niedzielny poraneksmile Dla kogo zmiana czasu to dobrze, dla
                      mojego synka takie cos nie istnieje. Chociaz i tak dłuzej pospał niz
                      zawsze. Maz pojechał na działkę - musi zwiezc juz rzeczy przed zima
                      a my zostalismy sami. Juz nawet jestesmy po sniadanku - pysznych
                      nalesniczkachsmile

                      * Kotko dziękuje za fotki. Maks jest słodki, a jaki malutki. Juz
                      zapomniałam jak Filip taki był.

                      * Vivi Twoja Julcia tez jest cudna!

                      * Aga, nic sie nie przejmuj tymi lazienkami. W swoim czasie i tam
                      reka meza dotrzesmile

                      Miłego dzionkasmile
                      • lala2214 Re: Niedziela 26.10.08, 10:52
                        Witajcie Dziewczynki!!

                        Nie stety mam problem z netem i nie moge do Was zaglądac.
                        Dopiero dziś dowiedziałam sie że Maksiu i Julka są już na świecie,
                        dziewczynki moje szczere gratulacje!!!
                        *Viv Julka jest prześliczna!!!
                        Nie stety zdjęc Maksia nie dostałam, więc Kotko jak byś miała
                        chwilke i ochote mi je podesłac to będe wdzięczna.

                        Nie stety mój mały jest strasznie uparty i nie spieszy mu sie na
                        świat, więc ja jeszcze chodze i sie męcze. Jejku dziewczyny jak ja
                        Wam zazdroszcze, też już bym chciała byc po wszystkim i miec małego
                        u swego boku.

                        Nie stety nie wiem co sie u Was w ostatnim czasie działo i chyba nie
                        jestem w stanie nadrobic zaległości, za co Was przepraszam!!

                        Pozdrawiam Was Bardzo Gorąco, mam nadzieje, że mnie pamiętacie i od
                        czasu do czasu wspominacie!!

                        Trzymajcie sie cieplutko!!

                        Emilia
                        • czarna_kota Re: Niedziela 26.10.08, 11:53
                          Witam i jasmile

                          My tez zupelnie nie odczulismy zmiany czasu bo Maksiu wczesniej sie
                          obudzil i mial chyba problemy z brzuszkiem bo nie chcial spac,
                          marudzil, poplakiwalsad W koncu zrobil kolejna kupke i zasnalsmile

                          *lala trzymam mocno kciuki zebys juz nie musiala dlugo czekac!!! A
                          zdjecia wysle, oczywiscie! Przepraszam, ze nie dostalas!

                          *Iwonko masz racje, ze dzieci tak szybko rosnal, ze trudno uwierzyc,
                          ze przed chwila byly takie malutkie!!!

                          Milej niedzieli Dziewczynki!!!
    • mimika124 Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 17:13
      wieczorem lub rano poślę Wam fotkismile) sciskamy moooooooooooocno!!!!
      Kotka, ja nie mam fotek Maksasad(
      • 74agajg Re: Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 17:54
        Witam sie i ja niedzielnie smile
        Moje mdłości i wymioty od wczoraj wieczór zrobiły się mega, większą
        częśc mszy spędziłam na dworze. I chyba mam totalną nietolerancję
        nabiału, ostatnio tak się czułam po mleku z płatkami, wczoraj
        zaserwowałam sobie jogurcik i nie mam na to jakoś ochoty tylko
        wszedzie piszą że to zdrowe, ale ja chyba zrezygnuje z tego zdrowego
        wapnia, bo więcej potem ze mnie wylatuje niż wlatuje sad
        Vivi, Kota jeszcze raz bardzo dziekuję za fotki dziciaki są SUPER smile
        Lala trzymam kciuki żeby synuś się w końcu zdecydował na wyjście smile
        Mimi duzo zdrówka dla Helenkismile
        • czarna_kota Re: Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 18:19
          *Aga wspolczuje ogromniesad( Moze faktycznie od nabialu. Niby zdrowy,
          ale jednak nie dla wszystkichsad

          *Mimi wszystkiego NAJ dla Ciebie i Helci!! Nie masz fotek bo masz
          przepelniona skrzynke i wszystko co do Ciebie posle wracasad Zrob
          porzadek i sie odezwij!!!

          U nas pogoda okropna i lenimy sie caly dziensmile
          • aniagor Re: Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 20:25
            Cześć kochane!

            Kotko, Vivi dzięki za zdjęcia,maluchy są cudne!

            Lala właśnie się zastanawiałam czy twój maluch już się pojawił smile
            Chyba mu dobrze w brzuszku, ale w ciagu kilku najbliższych dni napewno będzie po drugiej stronie smile

            Aga lepiej nic w siebie nie wmuszaj, bo to nic dobrego nie przyniesie, jedz to na co masz ochotę.

            Mimi wszystkiego naj dla Heli! Duża już z niej dziewczynka smile

            Mnie ząb niestety boli, ciągle jestem na paracetamolu sad
            • 74agajg Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 11:11
              I mamy kolejny nowy tydzieńsmile
              U nas też pogoda się zepsuła, ale to już chyaba ten czas i tak
              uważam że październik był łaskawy, ale nie pogniewam się jak
              listopad też będzie nas raczył słoneczkiem smile
              Dziewczyny nie mam zamiaru już sięgac po nabiał, bo dziś czuję się
              już o wiele lepiej smile
              Aniagor co do ochoty to musze się troche powstrzymywać bo mam
              ogromną ochotę na alkohol znowu za mną chodzi szampan, czerwone wino
              i choć łyk zimnego piwa, a koljeny szampan dopiero na sylwestra hihi.
              Współczuje bólu zęba Aniu sad
              A gdzie cała reszta ???
              Życzę miłego dnia smile
              • gambo Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 12:01

                Witamsmile
                U nas też cały czas wieje i pada. Ksawerego dzisiaj nie daliśmy do przedszkola ponieważ wczoraj coś pokasływał i kichał i chcieliśmy sprawdzić czy coś się rozwija czy ucichnie. Parę dni temu skończył brać antybiotyk i bardzo się martwię aby się nie rozłożył. Puji co narazie jest ok.
                Ja zrobiłam sobie zapobiegawczo sałatkę z pomidora , ogórka i czosnku aby mnie coś nie złapało...
                Tak wogóle to ja bardzo dużo jem kwaśnych jedzonek + mięso. Myślę że może będzie drugi syneksmile

                Kotka Twój Maksiu juz ma ponad tydzień, jak ten czas lecismile

                Aniagor przykro mi ,że boli Cię ząb zawsze się coś przywlecze w najmniej oczekiwanym, momencie...

                Vivi gdzie przesłała wam zdjęcia Julki, bo ja nic nie dostałam?

                Pozdrawiam Was serdecznie

                Kasia
                • madziuchna23 Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 12:35
                  No witajcie Dziewczyny smile

                  Dziękuję za wszelkie zdjęcia, tzn Kotce i Vivi bo na Helę czekam smilemam nadzieję,
                  że Lala też niedługo nam jakieś prześlewink

                  Aga, widzę, że ciążowe dolegliwości u Ciebie ponad miarę, ale Cię Krasnal męczy
                  smile mnie od nabiału po prostu odrzuciło, no chyba, że mleko do kawy smile a jeśli
                  chodzi o winko i piwko to taaaak, rozumiem ten ból i potrzebę...hehe....

                  Kasiu jak tylko masz możliwość przetrzymać Młodego w domku to pewnie, lepiej
                  kilka dni niż potem 2-3 tygodnie. U nas się to teraz super sprawdza i Gosia
                  nawet cały październik przechodziła. Polecam jeszcze dużo malinowej herbaty na
                  odporność i mięta z cytryna i miodem smile

                  Aniu hoho, zęba współczuję, lecz go szybko bo niewiele czasu Ci chyba zostało, co?

                  Ja jestem cały czas zmęczona i obolała, krzyże mi wysiadają, koniec z łażeniem
                  po mieście, wczoraj w kościele to myślałam, że te przysiady mnie wykończą,
                  siadanie, wstawanie...itd a Piotr mnie zaczyna denerwowac bo drugi dzień
                  niemrawo się rusza ): a tak fajnie fikał...ehhh...same utrapienia z tymi dziećmi smile
                  • 74agajg Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 13:57
                    Gambo teraz masz możliwośc to przetrzymaj młodego w domu, tak jak
                    Madzia pisze - lepiej zapobiegac niż leczyć. Możesz do herbatek
                    jeszcze dodac rutinoscorbin, ja tym karmię moją młodą co prawda
                    trochę z innych powodów ale odpukać żadne choróbska jej nie trawią smile
                    Co do ochoty na pokarmy to ja się z tym przesądem nie zgadzam z 1
                    córą wpierniczałam same kwaśne rzeczy ( nie potrafiłam przejśc obok
                    warzywnego żeby nie kupić sobie kiszonej kapusty ) a jakoś ona na
                    chłopca nie wygląda smile
                    Ja nawet mleka do kawy nie używam, bo kawy też nie piję.
                    Madziu mój krasnal też robi takie numery, że raz fika że czuję go
                    wyraźnie a czasami gdzieś się chowa, co oczywiście powoduje u mamusi
                    niezłe shizy. Masz rację, że z tymi dziećmi to same utrapienie, ale
                    jak by nam było bez nich smutno i czym bysmy się zamartwiały smile
                    • czarna_kota Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 15:34
                      Witajciesmile
                      Cos ja sie nie moge dzis od rana zmobilizowac do niczegosad Od 8.
                      Masio mial czuwajacy poranek, zasnal po 10. ale spal jak "mysz pod
                      miotla", teraz tez cos kwekasad Oj z tymi dzieciami, macie racjesmile)
                      A Kinga ma caly wolny tydzien w szkole, wiec sie razem obijamysmile

                      Co do zachcianek smakowych w ciazy to tez w nie nie wierze! Z Kinga
                      w ciazy wcinalam wisnie prosto z drzewa i wszystko co kwasnesmile

                      *gambo, tak jak dziewczyny napisaly, dobrze ze zostawilas synka w
                      domu!

                      *Aga dobrze, ze znalazlas przyczyne swojego zlego samopoczucia! A
                      lyczek szampana nie zaszkodzismile

                      *Madziu dobrze pamietam niedawne shizy jak maly mniej kopal!sad Ale
                      jeszcze troche i nie da o sobie zapomniecsmile

                      *Aniu wspolczuje zebasad(

                      co to ja jeszcze chcialam???
                      • vivianna_82 Jestem, jestem!!! 27.10.08, 16:41
                        witajcie!
                        ach jak fajnie znów byc z Wami smile))
                        i nawet mi brzuch w siedzeniu przy stole nie przeszkadza, a jego jeszcze
                        niedawna zawartość postękuje w swoim koszyczku smile
                        Pprzez 2 dni z doskoku przeczytałam wszystko co napisałyście, oczywiście
                        niewiele pamietam wink
                        dziękuję Wam bardzo za wszystkie miłe słowa, za kciuki, gratulacje itp!!!
                        póki pamiętam - Gambo - podaj mi swój adres to i Tobie wyślę fotki, bo możliwe,
                        ze nie miałam go, to nie poszły do Ciebie...
                        jak wiecie od czwartku jesteśmy w domu. Cudownie było znów zasnąć w swoim łózku,
                        chociaż średnio mi sie śpi po drugiej jego stronie - musiałam się z mężem
                        zamienić ze względu na lokalizację Małej smile
                        czuję się ok, po porodzie juz prawie śladu nie ma - nie było jak tylko ściagneli
                        mi szwy - z fotela zabiegowego schodziłam prawie fruwająco, bo wczesniej to
                        mialam wrażenie, że zamiast boleć coraz mniej, to bolalo coraz bardziej - ból
                        krocza rósł wprost proporcjonalnie do spadku zmeczenia wink
                        o porodzie to się chyba rozpisywac nie będę - bo wiecie, że za pierwszym razem
                        mi nie uwierzyli i odesłali do domu, a ja za godzinę byłam tam spowrotem i po
                        kolejnych 3 już miałam Julkę smile na izbie przyjęć średnio przyjemne panie były, a
                        doktorka która mnie badała, raz że mało delikatna - przy tym co mi robiła, to
                        badanie mojego lekarza jest dosłownie piszczotą! do tego chyba średnio
                        doswiadczona, bo przez to że za drugim razem powiedziała, że szyjka od zewnatrz
                        zamknięta, a od wewnatrz 2 cm, to się prawie moja położna spóźniła, ja juz
                        miałam parte a nie wiedziałam czy mogę wink potem ta sama doktorka mnie szyła, bo
                        niestety Mała duża stosunkowo i bez nacięcia się nie obeszlo. Myślalam, że
                        szycie to bajka, po tym co tu czytalam, a to była najgorsza i najdłuższa
                        godzina... obserwowałam odbicie w szybie w drzwiach jak mój B kolysze małą, a
                        sama cierpiałam bóle tego szycia indifferent
                        no ale nic to smile
                        na weekend byli nasi rodzice, moi pojechali wczoraj do domu już, tesciowa
                        oczywiście musiała zostać do dzisiaj (zeby chyba zaoszczędzić dyche na autobusie
                        ze zniżką dla emerytów), a jak pojechała, to oboje z B stwierdzilismy -
                        nareszcie sami!
                        szkoda tylko, że z 2 tygdodni które mielismy spędzić cudownie razem w domu
                        zostalo raptem 4 dni, no bo w weekend rodzice, a on w piątek już musi iść do
                        pracy... indifferent
                        nie wiem co mam Wam jeszcze pisać, weszłam na chwilę, wszystko bym chciala
                        napisać, i wychodzi z tego wielki chaos wink
                        Julcia jest generalnie grzeczniutka bardzo smile taka nasza mała Niunia - budzi się
                        na jedzonko średnio co 3 godziny, czasem zdarzy jej się częściej, ale dłuższe
                        przerwy też ma smile chociaz dzisiaj chyba postawiła na te krotsze, bo słyszę że
                        już stęka - pewnie kupsko idzie wink bo ona zazwyczaj przed jedzeniem, a nie po, a
                        juz najlepiej to w świeżo zmienionego pampersa smile
                        na razie oswajamy się z kąpielami - przy pierwszej było mnóstwo krzyku, przy
                        drugiej nieco lepiej, a wczoraj przy trzeciej w wannie względny spokój, ale w
                        reczniku już wrzaski wink moja mama dzisiaj gdzies wysluchała jakąś panią doktor,
                        żeby dzieci które krzyczą kapac po jedzeniu - oczywiście nie od razu, tylko
                        odczekać kilkanascie minut, ale nie męczyc na głodniaka, więc chyba dzisiaj tak
                        spróbujemy smile
                        a jeszcze smiesznie było jak wychodziliśmy ze szpitala - Jula zaczęła się
                        złościć już przy ubieraniu - chyba jej za ciepło było, a wsadzanie do fotelika
                        to już w ogole - straszne nieszczescie, co nie wink i jak już była w tym foteliku
                        to się darła jakbysmy ją ze skóry obdzierali wink a B. pedził z nim przez szpital
                        jak na jakichs wyścigach - bal się że jak ktos usłyszy te wrzaski to nas nie
                        wypuszcza wink
                        no...znów chaotycznie, ale z czasem sie wszystko uporzadkuje wink
                        musicie mnie dziewczyny wyszkolić co ja teraz jeść moge, bo mam ogromną ochote
                        na rózne rzeczy, a boje sie bo nie wiem czy moge... indifferent
                        ach jak dobrze byc spowrotem smile
                        ide sprawdzić co tam u naszego słoneczka smile
                        musicie mnie wyszkolić
                        • czarna_kota Re: Jestem, jestem!!! 27.10.08, 18:28
                          *Witaj Vivi!!!
                          Jak cudnie, ze wreszcie jestes z namismile)
                          No i zgralysmy sie piknie hihihismile Jakie grzeczne te nasze dziecismile
                          Ja ze swojego porodu zarowno pierwszego jak i drugiego tez najgorzej
                          wspominam szycie- koszmar!!! Ale juz prawie nie pamietamwink
                          Maksowi tez sie nie podoba wkladanie do fotelik, ale jak juz jedzie
                          to jest super i zasypiasmile
                          Jesli chodzi o jedzenie to ja jem praktycznie wszystko! Unikam tylko
                          dan smazonych, mocno przyprawionych, wzdymajacych i cytrusow. Przy
                          Kindze bylo dobrze, teraz tez na razie nie ma problemow. Jakby cos
                          sie dzialo to wtedy zaczne obserwowac i ewentualnie eliminowac. A na
                          co masz ochote???
                          Aha! Maks tez sie darl okropnie przy pierwszych dwoch kapielach,
                          teraz juz jest szczesliwy w wodzie a koncert daje po wyjeciusmile
                          No i pytaj o co chcesz!! Pomozemysmile
                          Caluski dla Wassmile

                          A Maks ma dzis senny dzien, przespal juz prawie calysmile
                          • aniagor Re: Jestem, jestem!!! 27.10.08, 20:25
                            Cześć kochane!

                            Vivi cieszę się, że Julka taka grzeczna i że się powoli organizujecie smile
                            Tym szyciem to mnie dziewczyny zdołowałyście, bo ja się go boję bardziej niż samego porodu...

                            Aga z tym jedzeniem na co masz ochotę to w granicach rozsądku wink

                            Madziu niby jeszcze 4 tygodnie mi zostały, ale czuję, ze dzidzia pojawi się wcześniej.Takze nie wiem czy zdążę wyleczyć tego zęba.

                            Kasiu ja na początku miałam ochote na kwaśne, pózniej na słodkie, potem znowu na kwasne, a teraz znów na słodkie smile

                            My dzisiaj zaliczyliśmy ostatnie zajęcia w szkole rodzenia. Wstąpiliśmy sobie przy okazji do mojego ulubionego baru "Pierożek" smile
                            Dają tam najpyszniejsze pierogi na świecie, lepsze nawet od babcinych smile Często się tam stołowałam za studenckich czasów.
                            • czarna_kota Re: Jestem, jestem!!! 27.10.08, 21:13
                              *Aneczko, ja nie chcialam nikogo straszyc, wybaczsad U Ciebie wcale
                              to szycie nie musi byc straszne!! Poza tym jak juz bedziesz miala
                              dzidzie to Ci bedzie wszystko jednosmile
                              Zostaly Ci jeszcze tylko 4 tygodnie??!! No nie wierze!! Ale ten czas
                              leci!! Bylam pewna, ze troche wiecej!
                              A pierogami to mi narobials takiego smaka, ze szok!!!

                              Dobrej nocki Kochanesmile
                              • anamabe W domu :) 28.10.08, 09:38
                                Witajcie Kochane,
                                w koncu mam czas zeby do Was zajrzec. smile Jestesmy juz w domku, podroz powrotna
                                zajela nam 15 godzin, bo ciagle padalo i Oli zacza troche marudzic, ale i tak
                                jak na taka podroz to zachowal sie na 6. Oj, fajnie bylo w domu...babcia uronila
                                nawet kilka lez jak wyjezdzalismy. Przez ten tydzien Oli zrobil sie strasznie
                                gadatlliwy i opowiadal wszystkim jakies niestworzone historie. wink Co do wesela
                                to wprawdzie przegapilismy slub, pierwszy taniec i toast, ale za to jak malutki
                                zasnal o 10tej obudzil sie dopiero o 4tej juz w domu smile wiec udalo nam sie nawet
                                pare razy zatanczyc. Nie mowiac o tym, ze pod kosciolem ustawila sie do nas
                                konkurencyjna kolejka. wink Nasluchalam sie tez mnostwo komplementow co do
                                wygladu...nawet wyszla z tego anegdotka, ale ja opisze jak uda mi sie troche
                                dojsc do siebie...bo w drodze powrotnej dopadlo mnie zapalenie piesi i wlasnie
                                leze w lozku z goraczka i okladami z twarozku na piers. Mam nadzieje, ze po
                                dzisiejszym dniu przejdzie.

                                Slicznie dziekuje za zdjecia Maksia i Julki....Dzieciaczki sa boskie. smile))

                                Pozdrawiam Was serdecznie, buziaczki,
                                Ania
                                • czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 10:24
                                  *Aneczko ogromnie sie ciesze, ze juz wrociliscie i wszytsko sie
                                  super udalo!!! Wspolczuje tego zapaleniasad Oj to musi byc okropnesad
                                  Kuruj sie Kochana i odpoczywaj!

                                  A u nas wlasnie przez chwile razem z deszczem padal snieg!!!
                                  Koszmar! Chyba do wiosny nie wyjdziemy na dwor!! sad sad sad

                                  Milego dnia!
                                  • aniagor Re: W domu :) 28.10.08, 10:47
                                    Aneczko to rzeczywiście mały podróżnik wam rośnie smile
                                    Odpoczywaj kochana, bo z tym zapaleniem piersi to nie ma żartów, wylecz to jak najszybciej!

                                    Kotko u nas też paskudna pogoda, wygląda jakby za chwilę miał padać śnieg.
                                    A czas leci strasznie szybko. Wydawało mi się, że jeszcze mnóstwo mi go zostało, bo jeszcze parę rzeczy mam do przygotowania. Za tydzień dopiero idę do lekarza i zobaczymy co tam u dzidziola, czy sie szykuje do wyjścia smile

                                    Na 17 jestem umówiona do dentysty i oczywiście ząb mnie przestał boleć...
                                  • 74agajg Re: W domu :) 28.10.08, 10:48
                                    Witam się i ja smile
                                    Oj jak fajnie że znowu zrobiło się trochę gwarniej.
                                    Vivi bardzo się cieszę że jesteś już znowu z nami smile Co do kąpieli
                                    to z czasem Julka pokocha wodę, a przy wyciąganiu z kąpieli wrzask
                                    może być jeszcze bardzo długo, ja do dziś przerabiam obrazoną
                                    minę smile Na szczęscie już bez płaczu hihi.
                                    Ja też tak jak Kota nie trzymałam jakieś specjalnej diety, po m-cu
                                    chyba musiałam jednak ograniczyc nabiał.
                                    Anamabe fajnie że już jesteście w domku, współczuje zapalenia, mam
                                    nadzieję że szybko przejdzie, dobre są jeszcze roztłuczone liście
                                    kapusty.
                                    Kota co się dziwisz chłopakowi, w taką pogodę to tylko kocyk i
                                    lulu smile
                                    Aniagor to ja Cię szyciem pocieszę: Przy 1 porodzie jak mnie
                                    położyli na porodówce, kończyła rodzić jedna laska, wszystko było
                                    oki, urodził sie dzidziol przyszło do szycia, darła się uciekała
                                    itp. Przestraszyła mnie - a moje mysli w głowie były typu - nie dośc
                                    że urodzę to jeszcze przy szyciu ma mnie boleć, ale cóż miałam inne
                                    wyjście ? NIE. Jak urodziłam i przyszło do szycia to nogi mi się tak
                                    trzęsły że położna nie mogła mnie znieczulić, ale trafiłam na
                                    świetną babkę, pogadała ze mną, uspokoiła i poczułam tylko 1 ukłucie
                                    znieczuleniasmile Jakie było moje zdziwienie jak położna powiedziła:
                                    JUŻ. Ma pani 3 szwy w środku, 3 na zew. Za drugim razem było
                                    podobnie tylko ja już nie miałam strachusmile Tak więc szycie nie
                                    zawsze jest koszmarne, chyba że dziewczyny szyte były bez
                                    znieczulenia ?
                                    A ja zaraz jadę do szpitala po receptę na luteinkę, i wpadnę sobie
                                    do kumpeli na małe ploteczki smile Potem odbiorę młodą ze szkoły,
                                    trochę odpocznę a na 17 idziemy do znajomych, przyjaciółka mojej
                                    Niki ma dziś urodzinki i robimy jej niespodziankę, a że dziewczyny
                                    sie przyjaźnią a My z jej rodzicami świetnie się dogadujemy to
                                    idziemy wszyscy smile
                                    • anamabe Re: W domu :) 28.10.08, 11:44
                                      Dziekuje za mile powitanie i zyczenia. smile

                                      Aniagor, ja tez szycie wspominam bardzo dobrze. Pierwsze uklucie bolalo ale od
                                      razu mnie zapytai jak jest i dalki wiecej znieczulenia. Lekarka tak sie skupiala
                                      i przygladala, ze az komiczne t bylo wink
                                    • czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 11:45
                                      *Aniu tak to jest z tymi zebami, mnie tez przestaja bolec na mysl o
                                      dentysciesmile hihi

                                      *Aga no to zapowiada Ci sie ciekawy dzioneksmile Udanej imprezki zyczesmile
                                      A do nas juz jutro przylatuja goscie!!! Jeju jak ten czas leci! Jak
                                      kupowalismy bilety to bylo dwa miesiace przed, wydawalo mi sie to
                                      wiecznoscia! A to juz!!!
                                      • vivianna_82 Re: W domu :) 28.10.08, 13:47
                                        czesc dziewczynki smile
                                        ja właśnie spozywam sniadanko wink
                                        dziś pospalismy troszkę dłużej, tzn zwleklismy sie cała rodzinką po 10. Tata
                                        pojechal na zakupy i czekalam z jedzeniem na niego, ale dzwonil ze jedzie
                                        jeszcze do banku, no to ile ja moge czekac, co nie...
                                        ale jakos sie nei skladalo wczesniej, bo to pielucha obesrana wink a to jedzonko
                                        przy cycu, no to potem na balkonik na kilkanascie minutek - trzeba przyzwyczajac smile
                                        poza tym naszą Niunie chyba troche brzuszek boli, bo sie w nocy budzila i
                                        stękala z płaczem i troche w dzien tez, a ja nic takiego nie jadłam... no kilka
                                        malin skubnęłam wczoraj - tesciowa przywiozla, kazalam im szybko zjadac, ale
                                        miseczka zostala no i tak mi zapachniały...a potem gryza od mężula ogórka
                                        konserwowego wzielam, ale to chyba nie po tym? po gryzie jednym?
                                        no po prostu wszystko mi pachnie i zjadlabym smile
                                        • czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 16:12
                                          A my wlasnie po kolejnej wizycie poloznej i... Polozna nie mogla
                                          uwierzyc, ze nie dokarmiam Maksa butelka hihi Bo okazalo sie, ze juz
                                          wazy 4120g smile No ale trudno sie dziwic jak on ciagle jesmile
                                      • aniagor Re: W domu :) 28.10.08, 18:55
                                        Vivi może Julka nałykała się powietrza. Bo nie sądzę żeby po jednym gryzie ogórka miala problemy, ale może niech te bardziej doświadczone dziewczyny się wypowiedzą smile

                                        Kotko rzeczywiście Maksiu sporo przybrał, chłop jak dąb smile

                                        A mnie czeka dłuższe leczenie ząbka, nie wiem tylko czy zdążę przed porodem. D... normalnie.
                                        Na pocieszenie zajadam sobie naleśniki z serem i jagódkami, a co smile
                                        • vivianna_82 Re: W domu :) 28.10.08, 19:16
                                          no ja wiem własnie, że po jednym gryzie to nie za bardzo...
                                          i ze to moze byc powietrze, tylko ze ona po jedzeniu nie za bardzo chce odbijac
                                          indifferent czasem jest tak ze jak ją biore na ramie to beknie sobie od razu i to zdrowo,
                                          a czasami mozna ja nosić i nosić i już sobie zdąży zasnąć, a z bekania nici... i
                                          nie wiem ile czasu powinnam ja tak trzymac i czekac na to odbicie?
                                        • iwonka_81 Re: W domu :) 28.10.08, 19:17
                                          Ja na chwileczke bo mam Filipa na rekachsmile

                                          * Kotka niezły ssaczek z Twojego Maksiasmile

                                          * Vivi, moim zdaniem moze byc po ogórku jak i po malinach. A moze
                                          tez byc zupełnie inna przyczyna. Jak Julka zaczyna miec takie
                                          problemy to moze badz ostrozna z dieta przez jakis czas, moze nie
                                          tyle nowosci na raz. Ja słyszalam, ze przez pierwszy miesiac nie
                                          powinno sie jesc surowych warzyw ani owoców... Ale wiadomo ile ludzi
                                          tyle opiniismile Oby dzis juz było lepiej!

                                          * Aniu współczuje bólu tego zeba, wiem co to znaczy. Wrr... a
                                          nalesnikow zazdroszczesmile

                                          * Anamabe myslałam, ze juz w wieku naszych dzieci, gdy laktacja juz
                                          ustabilizowana to takie rzeczy sie nie zdarzaja. Wspolczuje ogromnie
                                          i zycze powodzenia w walce z tym pakudztwem.

                                          * Agus udanej imprezkismile

                                          My jutro mamy drugie szczepienie a ja juz sie denerwuje...
                                          • iwonka_81 Re: W domu :) 28.10.08, 19:21
                                            * Vivi my mielismy ten sam problem z odbijaniem i wszyscy lekarze
                                            mowili, ze nawet pol godziny. Sprobuj ja klepac w pampersa, tak
                                            rytmicznie kilkanascie razy albo masowc plecki - lekko naciskajac,
                                            zgodnie ze wskazówkami zegara. U nas działasmile

                                            A co do ogórka to córka mojej kolezanki pół nocy po plasterku
                                            przepłakała, to chyba zalezy od dziecka.

                                            Miłego wieczorusmile
                                            • vivianna_82 Re: W domu :) 28.10.08, 19:59
                                              no to będziemy ostrozni z ogorkami smile
                                              co do owoców, to wiem już że mogę jeść jabłka. Co prawda nie objadam się nimi
                                              tak jakbym chciała, ale jedno dziennie jem już od pierwszego dnia w szpitalu -
                                              bo tam było takie jedzenie, że trzeba się było wspomagac wink chociaż tyle...
                                              jutro bedzie u nas połozna, to podpytam ją bardziej co i jak - mam nadzieję, że
                                              jakaś fajna babka będzie - przez telefon wydawała się miła smile
                                              a powiedzcie mi dziewczynki - takie rzeczy rózne jakieś mączne, typu naleśniki,
                                              pierogi - jak to z tym wygląda?
                                              a jakich warzyw nie można jeść?

                                              wiecie co - doznałam dziś szoku stając na wadze. Pod koniec ciąży ważyłam ok 79
                                              kg. Przed ważyłam jakieś 66-67. Po przyjściu ze szpitala na swojej wadze miałam
                                              już 70, a dzisiaj 68,2! to mnie bardzo cieszy, bo można powiedzieć, że waga
                                              prawie taka jak przed, mimo, że brzuszek jeszcze minimalny jest (ale schodzi
                                              ładnie). Tylko w biodrach nieco szerzej - jak byli dziadkowie na weekend to
                                              byłam na mega-szybkich zakupach po spodnie, bo w dżinsy się swoje nie mmieściłam
                                              wink dawno się tak nie spieszyłam! chociaż Julka spała spokojnie prawie 3
                                              godzinki, to jednak stwierdzilam, że jeszcze za wcześnie na takie wypady, bo
                                              bardzo się zmęczyłam tym pędem po sklepie wink
                                              • czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 20:57
                                                *Aniu wspolczuje problemow z zebemsad Mam nadzieje, ze uda sie go
                                                wyleczyc zanim dzidzia sie pojawi!!

                                                *Iwonko juz trzymam kciuki za w mire mozliwosci bezstresowe
                                                szczepienie!!

                                                *Vivi Iwonka ma racje, moze byc po ogorku lub malinkachsad
                                                Ja jablek jem od dnia porodu po kilka dziennie bo mam na nie
                                                straszna ochote i nie ma problemow.
                                                Nie wiem jak z nalesnikami, bo smazone, ale pierogi nie powinny byc
                                                probleme, oczywiscie zalezy z czymsmile
                                                A warzyw surowych to na razie nie jadlam, za to gotowane z rosolku-
                                                wszytskiesmile
                                                A co do odbijania to Kindze sie nigdy nie odbijalosad a Maksowi tez
                                                rzadko.
                                                • patunia79 Re: W domu :) 28.10.08, 22:14
                                                  A ja tak szybciutko do Was wpadłam na chwilkę, bo mam nowe wieści od
                                                  nas smile
                                                  Moja Ala po dzisiejszej wizycie waży 2860, ma się dobrze i chyba się
                                                  nie spieszy narazie sad ehh Szyjka długa ale miękka i przepuszcza dwa
                                                  palce, gin stwierdziła że poród sam się zacznie i nie trzeba bedzie
                                                  go wywoływać ale jeszcze co najmniej 3 tygodnie poczekamy sad

                                                  Nie mam już siły, dopadły mnie mega hemoroidy, skóra przy pępku jest
                                                  tak naciągnięta że mam już krwiaczki pod nią, zaraz zacznie mi
                                                  pękać sad Nogi wieczorem jak balony, no rozpacz.

                                                  Na ktg w sumie narazie nie musze jeżdzić, i pozostaje czekanie,
                                                  chyba zacznę coś robić ku temu aby Ala zechciała wychodzić szybciej
                                                  bo normalnie zgłupieje prędzej smile

                                                  Trzymajcie się i całuję Was mocno
      • iwonka_81 Sroda 29.10.08, 07:47
        Witajciesmile

        U mnie szaro i buro i do tego pada, czyli nici ze spaceru po
        szczepieniu. Czeka mnie długi dzien w domusad Oj ciezko bedzie...

        * Vivi co do pierogów to ja jem, tylko ze po ruskich Filipa bolał
        brzuszek i ulewał, a nalesniki tez jadłam ale całkiem niedawno. Jak
        był taki malutki to sie bałam bo to smazone...

        * Pati, Ala to juz duza dziewczynkasmile Czekamy na nia a Ty trzymaj
        sie mimo tych bóli.

        Miłego dnia!
        • anamabe Re: Sroda 29.10.08, 10:33
          Tak duzo napisalam, cos wcisnelam i niechcacy zamknela okno, wsciec sie mozna. sad

          U nas tez szaro, buro i pada deszcz. MOja piers ma sie juz lepiej, bo
          temperatura spadla do 37,7, wczoraj dochodzila nawet do 39,5. Koscie niestety
          dalej bola, ale mam nadzieje, ze jestesmy na dobrej drodze.

          Iwonko, nas szczepienie czeka jutro, ale ja bardziej boje sie jak Oli zareaguje
          na szczepionke, a anie samego szczepienia.

          Vivi, dziewczyny juz Ci prawie wszystko napisaly. Ja polece Ci tylko forum
          "karmienie piersia" (forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570) mi juz ne raz
          pomoglo. smile Ekspert laktacyjny z tego wlasnie forum twierdzi, ze smazone moze
          najwyzej zaszkodzic mamie na watrobe a nie dziecku, wiec ja bym sie tym tak nie
          przejmowala. Co do owocow, to ja jem gruszki, bo na jablka Oli jest uczulony,
          ale o jest na mnostwo rzeczy uczulony. sad

          Pati, ciesze sie, ze ALa tak ladnie rosnie. Wiem, ze jest Ci ciezko, ale
          wytrzymaj jeszcze troszeczke. smile

          KOtka, slicznie przybiera ten Twoj Maksio, oby tak dalej. Tak mi sie wydaje, ze
          w Irandii i Angli malo kto karmi piersia, pewnie stad to zdziwienie poloznej. smile

          Aniagor, wspolczuje bolu zeba i mam nadzieje, ze uda Ci sie wyleczyc go jeszcze
          przed rozwiazaniem.
          • 74agajg Re: Sroda 29.10.08, 10:57
            Dzień dobry w ten szaro- bury, okropny, deszczowy jesienny dzień.
            Wczoraj u znajomych było bardzo miłosmile
            A ja dziś znowu musze do tego szpitala bo wczoraj mojego gina nie
            było.
            Iwonka trzymam kciuki za szczepieniesmile
            Vivi moja Kora prawie nigdy nie odbijała po piersi, są dzieci które
            nie odbijająsmile A nowości najlepiej wprowadzać pojedyńczo wtedy
            łatwiej zorientować się co dzidzi szkodzismile
            Kotka niezły chłop Ci rośnie smileFajnie u Was jest z tymi wizytami,
            można tylko pozazdrościć takiej opieki smile
            Patunia cóż końcówka to zawsze się dłuży, ale dasz radę smile
            Aniagor współczuje tego zęba i trzymam kciuki żeby jednak udało się
            go wyleczyć przed porodem bo potem to cięzko bedzie na wyrwanie się
            do dentysty.
            Anamabe trzymam kciuki za Oliego na szczepieniu, a Tobie życze
            szybkiego powrotu do zdrowia smile
            • czarna_kota Re: Sroda 29.10.08, 12:14
              I ja witam w ten paskudny, szary, mokry, zimny... dzien!!
              Maks chyba przez pogode, jak zasnal wczoraj po 19. tak budzil sie
              tylko na karmienia i spal do 8. rano! Szoksmile

              *Patunia dasz rade! Koncowka sie zawsze dluzy ale pomysl, ze juz tak
              niewiele zostalosmile
              *Iwonko bedzie dobrze!!!
              *Aga to zycze udanej wizyty!
              *Anamabe ciesze sie, ze czujesz sie lepiej!!! I juz trzymam kciuki
              za sczepienie, bedzie dobrze!!! A masz racje z tym karmieniempiersia
              tutaj. Tutaj kazda niby karmi, ale tylko na poczatku. I z byle
              powodow przechodza na butelke. Wczoraj nawet jeden znajomy,
              powiedzial do mnie cos takiego: "pewnie jestes zmeczona i sie nie
              wysypiasz, to moze lepiej daj butelke!" Rozwalil mnie, normlanie!
              Popatrzylam sie na niego jak na wariata, ale tu niestety wlasnie tak
              jestsad

              A my konczymy sprzatanie i wieczorem Kinga z Tomkiem jada na
              lotnisko po goscismile Ale sie ciesze!!!
            • madziuchna23 Re: Sroda 29.10.08, 12:15
              Hej smile
              a u nas ładnie i ciepło, w sam raz na spacer z maluszkiem, tylko że ja nie mam
              jeszcze z kim chodzić wink

              Aga, a mi tyle luteiny zostało i nie mam co z nią zrobić? może Ci przysłać?

              Vivi, z tym karmieniem to sposobów tyle ile osób które o to
              zapytasz..hehe....moja mała to w 5 miesiącu jadła razem ze mną na wigilie
              normalnie przyprawiony barszcz i aż się jej uszka trzęsły wink
              niestety każdy brzuszek jest inny, myślę, że maliny nie...smile

              Ja mam ogromnego lenia, w poniedziałek idę na wizytę i zacznę przeglądać rzeczy
              po Gosi. Jeszcze nic nie mam przygotowane i mimo, że mi się dłuży to wiem że
              czas ucieka. U mnie 26tc smile

            • aniagor Re: Sroda 29.10.08, 12:30
              Patuniu konczysz juz 38 tydzien, wiec Alusia moze sie pojawic w kazdej chwili, nie stresuj sie kochana.

              Aga fajnie, że wieczorek u znajomych udany smile

              Aneczko Oli napewno dzielnie zniesie szczepienie i nie będzie żadnych problemów.

              Iwonko dzisiaj chyba wszystkie siedzimy w domkach, bo pogoda rzeczywiście paskudna...
              • gambo Re: Sroda 29.10.08, 13:55

                Witajciesmile

                Fajnie ,że znowu się gwarno zrobiłosmile

                Vivi widziałam Twoje słoneczko na nk jest śliczniutka. Mój adres mailowy to gambo@gazeta.pl

                Pati bądź cierpliwa, a maleństwo i tak niedługo wyjdzie ...wszystko w swoim czasiesmile

                Anabe cieszę się ,że temp. spadła aby to zapalenie już nie wróciło,

                Kotka Maksiu faktycznie przybiera i dobrze niech mu na zdrowie wyjdziesmile

                Aniagor mam nadzieję,że ten ząb już mniej CI dokucza...

                Aga do kiedy musisz brać tę luteinę, bo kiedyś pisałaś ,że do 16 tygodnia a to już chba w tym jesteś? jak ten czas leci...

                Ja synka zostawiłam w domu do końca tygodnia. Jest bardzo brzydko w w przedszkolu podobno panuje wirus z biegunkami i wymiotami.

                Pozdrawiam Was wszystkie
                Kasia
                • 74agajg Re: Sroda 29.10.08, 14:13
                  Wizyta udana, nawet dostałam 1 op. gratis od pani sekretarki, bo mój
                  gin spieszył się do zabiegu i receptę wypisywała stażystka, a że
                  sekretarka słyszała naszą rozmowe to dała mi jedno op.
                  Gambo 16 tydz.jest dokładnie jutro, gin na ostatniej wizycie kazał
                  brać i o odstawianiu nie było mowy, ja nie pisałam że będę brała do
                  16 t.c, mogłam co nazjwyżej pisać że tak się średnio bierze, ale
                  wiem też że niektóre dziewczyny biorą o wiele dłużej. Kolejną wizytę
                  mam 13.11 więc wtedy wszystkiego się dowiem. Myslę że bardzo dobrze
                  zrobiłaś zostawiając synka w domu, infekcje są Wam nie potrzebne.
                  Madziu dzieki na razie tej luteiny starczy mi do kolejnej wizyty, a
                  potem zobaczymy jak będzie, jak by co będę pamietała smile
                  • vivianna_82 Re: Sroda 29.10.08, 16:10
                    Witajcie dziewczyny!
                    alez dziś senny dzień! mała znowu w nocy trochę brzuszek bolał, więc dziś
                    jeszcze przy tej pogodzie dało się troszkę we znaki moje niewyspanie - do tej
                    pory byłam jak na bateryjkach duracela wink ale zdrzemnęłam się i jest ok smile
                    szkoda tylko, że ja zawsze zasypiam na filmach, zazwyczaj na tych które bardzo
                    chce zobaczyć i mi się podobają wink jakaś klątwa normalnie - będe musiała
                    obejrzec koncówkę sama wink
                    a co do brzuszka - dzisiaj była u nas położna. Ogólnie wszystko jest ok,
                    pooglądała mała, poodpowiadała na nasze pytania i sama też poopowiadała troszke.
                    A brzuszek to może byc faktycznie od tego że mała słabo odbija po jedzeniu -
                    kazala więcej klaść na brzuszek - może pomoże. A może być tez od sera żółtego.
                    Bo z nabiałem ogólnie to generalnie jest chyba ok - jadłam już w szpitalu co nie
                    co, ale faktycznie ser żółty dopiero w domu, a ze lubię... no nic - dzisiaj już
                    nie jadlam to zobaczymy...
                    Zapisane już tez jesteśmy na wizytę patronażową do przychodni - bo lekarz do
                    domu u nas nie przychodzi indifferent no ale nic. I naopowiadala mi o szczepionkach...
                    pytanie do mam z PL - jakimi szczepionkami szczepi(łys)cie Wasze maluchy? 5w1?
                    6w1? pneumokoki, rotawirusy? ja generalnie nie jestem zbyt bardzo zorientowana w
                    tych sprawach więc uśmiecham się o wskazówki... smile
                    na jutro niby zapowiadaja ładna pogodę...nie wiem jak w to wierzyć patrząc za
                    okno, ale gdyby faktycznie bylo ładnie to moglibyśmy już wyjść na spacerek - od
                    kilku dni wystawiamy się na balkon - już nawet nie ma płaczu w wózku wink więc
                    teraz tylko czekamy na odrobinę słoneczka, coby milej było!
                    pozdrawiam Was dziewczynki!
                    • lala2214 Re: Sroda 29.10.08, 17:09
                      Witajcie!

                      Juz prawie koniec środy a u mnie dalej nic sie nie dzieje, mąż za
                      raz zakończy urlop a małego jeszcze nie będzie na świecie, do tego
                      to czekanie jest najgorsze, pogoda fatalna, więc nudze sie
                      niemiłosiernie i z tego wszystkiego zaczynam miec humory sad

                      Przepraszam weszłam tu tylko na moment i od razu marudze i smuce...

                      Pozdrawiam!!!

                      Emilia
                    • czarna_kota Re: Sroda 29.10.08, 17:12
                      U nas dalej paskudnie i zimnosad

                      A musze sie Wam pochwalicsmile Ubralam dzis swoje normalne dzinsy z
                      przed ciazy!!!!!!! Az sama jestem w szoku! Zrobilam to dla zabawy,
                      zeby zobaczyc ile brakuje a tu taki numer!!!

                      Byla dzis u nas health visitor, bo wczoraj polozna byla ostatni raz.
                      I ona gruntownie Maksa przebadala, poogladal i wszystko ok. I
                      przepisala mi jakis specyfik do smarowanie tej jego suchej skorki,
                      juz byla w aptece i okazalo sie, ze jest na bazie parafiny. Czyli
                      jak w domusmile

                      Do pozniej Dziewczynkismile
                      • aniagor Re: Sroda 29.10.08, 20:44
                        Lala marudz i narzekaj ile chcesz, na tym etapie ciąży to normalne, że ma się już dość. A oprócz marudzenia zostało ci tylko cierpliwe czekanie na synusia smile

                        Kotko z tymi spodniami to rzeczywiście niezle smile

                        Ja własnie wzięłam prysznic i musiałam sama posmarować się balsamem, zmęczyłam się jakbym nie wiem co robiła... Zawsze smaruje mnie mąż, ale dzisiaj został we Wrocku, bo pózno skończyli zebranie, a z samego rana musiałby znowu jechać. Normalnie czuję się jak niepełnosprawna...
                        Dziewczynki mam takie pytanko: goliłyście się same przed porodem czy golili was w szpitalu? Bo ja sama i tak nie dam rady, a mąż się boi smile
                        • 74agajg Re: Sroda 29.10.08, 22:05
                          Aniagor u mnie goleniem zajmowała się mąż i to już na dośc długo
                          przed porodem smile
                          Lala cóż końcówka taka już jest, ja tak miałam w 1 ciązy bo nie wiem
                          dlaczego wparłam sobie że urodzę dokładnie w terminie, miałam na
                          30.04 a Nika urodziła się 8.05 pamiętam że był to jeden z
                          najdłuższych tygodni w moim zyciu smile Z młodą od początku byłam
                          nastawiona że razcej w terminie to nie urodzę i miałam rację, ale
                          było mi już łatwiejsmile
                          Teraz to ogólnie mi się wszystko dłużysad
                          Przyszła i kolej na mojego męża ma focha, ale cóż przez te 17 lat
                          przywykłam - przejdzie mu. Teraz to już nawet się z nim nie wykłócam
                          tylko czekam aż mu handra minie smile
                          Kota gratuluję, widac Maks dba o mamusię i jej figurę smile
                          • vivianna_82 Re: Sroda 29.10.08, 22:51
                            Aniu, u mnie się tak złożyło, że biorąc pod uwagę moje koncowe przeczucia,
                            wzięłam i podjęłam ten wysilek i ogolilam sie w poniedziałek smile nie bylo łatwo.
                            Przy nogach już się nieźle nagimnastykowałam, a przy reszcie wspomagałam sie
                            lusterkiem, no bo jak inaczej wink mąż tez nie chciał - potem tylko sprawdził, czy
                            nie krzywo wink no a we wtrek bóle i w nocy Jula smile jak mnie koleżanki w szpitalu
                            odwiedziły to się smiały ze ja mam takie ogolone nogi - czy to specjalnie dla
                            lekarza i jak ja to zrobiłam wink tylko że lekarz był kobieta ;P
                            • czarna_kota Re: Sroda 29.10.08, 23:31
                              *Aneczko z tym goleniem, to ja tez nie dawalam juz radysad Co nieco
                              na wyczucie robilam sama, a tu w szpitalu nie gola wiec bylo... jak
                              bylosmile Nogi akurat ogolilam na dzien przed i umordowalam sie przy
                              tym okrutniesad

                              *Lala marudz Kochana ile chcesz!!! Ja Cie doskonale rozumiem bo
                              czekanie na koncowce jest okropnesad Ja sobie ubzduralam, ze Maks
                              bedzie wczesniej i pozniej swira dostawalam! A on urodzil sie 4 dni
                              przed terminem!
                              • anamabe Czwartek 30.10.08, 07:30
                                JUz czwartek jak ten czas leci...My wczoraj zaszalelismy i nakupowalismy malemu
                                zabawek. smile) Glownie dlatego, ze nasza stara zabawke na stojaczku zostawilismy u
                                dziadkow, bo strasznie byla oporna do skladania i chcielismy Oliemu kupic nowa.
                                Kupilismy taka www.kiddies-kingdom.com/images/products/duo%20gym1.jpg
                                Oliemu strasznie sie sodobalo, ze jak kopie nozkami cos brzeczy i piszczy, wiec
                                mysle, ze dobrze wybralismy. smile) Przy okazji zgarnelismy jeszcze kolorowa kostke
                                (taka z roznymi zwierzaczkami, np. zyrafa chowajaca sie w dziurze, hipkiem w
                                kieszonce i ksiazeczka na kazdej ze scian) no i jeszcze grzechotke. smile O 9.45
                                jestesmy umowieni do lekarza na szczepienie...Dalismy tez ogloszenie, ze szukamy
                                wiekszego mieszkania i poinformowalismy wlascicieli tego, ze zostajemy tu tylko
                                do konca stycznia. smile

                                Lala, ja jeszcze dobrze pamietam to czekanie, ale dasz rade juz malutko Ci
                                zostalo. I najczesciej w dniu w ktorym najbardziej narzekasz i calkowicie
                                tracisz juz nadzieje, ze cos sie w koncu wydarzy zaczyna sie akcja porodowa. wink

                                Aniagor, ja sie golilam sama na wyczucie...nie wiem jak wyszlo. wink

                                Vivi, Kotka gratuluje, blyskawicznego powrotu do figury. smile Vivi, a pamietasz
                                jak sie martwilas? wink

                                Aga, zobaczysz zanim sie obejrzymy i Ty bedziesz sie wsciekac czekajac na
                                rozwiazanie. wink
                                • iwonka_81 Re: Czwartek 30.10.08, 09:38
                                  Witajciesmile Zawsze jak siadam do komputera to mój syn zaczyna domagać
                                  się uwagi. Na razie leży obok mnie na macie i coś tam gada po
                                  swojemu....
                                  Wczoraj byliśmy na szczepieniu, nie było tak zle. Anamabe ja tez
                                  bardziej się boję komplikacji po ale jak na razie jest super. Filip
                                  waxy już 7,1 kg. Spory chłop z niegosmile

                                  * Lala zobaczysz jak te kilka dni szybko miną i niedlugo i Ty
                                  będziesz miała swoje maleństwo.

                                  * Aga to samo dotyczy Ciebie i Twojego krasnalasmile Ten okres przed
                                  świętami Bożego Narodzenia mija nie wiadonmo kiedy.

                                  * Anamabe bardzo fajna zabaweczka, nawet wczoraj na allego oglądałam
                                  coś podobnego, ale Filip już ma tyle zabawek że chyba sobie daruje.
                                  Ma dwie maty, leżaczek, hustawkę i cały duży pojemnik nie
                                  rozpakowanych grzechotek, gryzaczków i innych przywieszek. Zawsze
                                  dostaje jakiś drobiazg w prezencie i czekają aż dorośniesmile

                                  A jak Twoja pierś? Lepiej?

                                  Miłego dnia, uciekam bo mały wołasmile
                                  • 74agajg Re: Czwartek 30.10.08, 11:19
                                    Witam czwartkowo.
                                    U nas pogoda się poprawiła, choć jeszcze z samego rana miałam
                                    wątpliwości czy prognozy się sprawdzą, a teraz nawet wyszło słonko smile
                                    Co do czekania na poród to jesli będzie mi dane rodzić sn to ja się
                                    nastawiam że przed terminem to ja nie urodzę, dwie ciąze
                                    przenosiłam, młoda tak się zapierała że miałam prowokację więc nie
                                    liczę i teraz na jakieś szybkie rozpakowanie. Oby tylko krasnalowi
                                    nie przyszło do glowy wyłazić np. w 30 t.c. Ja mam nadzieję że jak
                                    minie listopad to już czas popłynie szybciej. Bo potem grudzień,
                                    święta, zaraz w styczniu ferie i jakoś zleci.
                                    Iwonka cieszę się że na szczepieniu było dobrze, dzielnego masz
                                    synka i jaki już duży smile
                                    Anamabe bardzo fajna zabawka smileTrzymam kciuki za Wasze szczepienie smile
                                    • aniagor Re: Czwartek 30.10.08, 12:04
                                      Ja właśnie byłam z tatem na cmentarzu zrobić porządek na grobach dziadków. Moja mama ma dziewięcioro rodzeństwa, ale oczywiście nikt sie nie pofatyguje żeby tam coś zrobić....

                                      Anamabe bardzo fajna zabaweczka, chyba sobie zażyczę od kogoś w prezencie smile

                                      U nas też zrobiło się ładniej, wyszło słonko, ale strasznie wieje.
                                      • anamabe Re: Czwartek 30.10.08, 13:27
                                        Juz jestesmy. Malutki troszke rozpaczal, ale dostal cycusia na pocieszenie i juz
                                        bylo lepiej, teraz wierzga nogami na kanapie. smile Moja piers ma sie juz o wiele
                                        lepiej, temperatury brak i czerwone plamy tez schodza, ale na wszelki wypadek
                                        wpakowalam sobie dzisiaj kapuste do stanika. wink

                                        Zapomnialam, ze juz niedlugo pierwszy...tutaj sie tego swieta tak nie obchodzi...
                                        • iwonka_81 Re: Czwartek 30.10.08, 17:54
                                          Jestem po spacerzesmile Jak wyszłam o 12 tak teraz wróciłam, oczywiście
                                          z przerwą na plotki u sąsiadki. Było miło chociaż Filip na koniec
                                          spaceru już miał dość. Teraz leży w macie i se gada po swojemusmile

                                          * Kotka pewnie wita swoich przyjaciółsmile Ciekawe kiedy do nas
                                          zajrzy...

                                          * Anamabe cieszę się, ze szczepienie macie juz za soba i było ok. Ja
                                          nie mogłam dać piersi po, ponieważ szczepiłam na rotawirusy i pół
                                          godziny po nie wolno karmić. Ale Filip sobie poradziłsmile
                                          Dobrze, że to zapalenie już mija ale teraz musisz uważac bo podobno
                                          lubi wracać. A wiesz może co było przyczyną? Czy to tak samo nagle
                                          się dzieje?

                                          Miłego wieczorusmile Dobrze, że już jutro piątek i weekend ale za to
                                          jaki...oj cięzkie dni przede mną.
                                          • anamabe Re: Czwartek 30.10.08, 18:32
                                            Oli dopiero troche sie uspokoil. Jak zazal plakac o 14tej to tak dopiero teraz
                                            jest troszke lepiej, w trakcie przysnal tylko na pol godzinki, do tego boala go
                                            nozka po szczepieniu tak ze nie dawal sie dotknac. sad Cale szczescie dostalismy
                                            od lekarki czopki homeoptyczne na uspokojenie i zbici goraczki bo tez mial.

                                            No to mnie zaskoczylas Iwonko, my tez szczepilism na rotwairusy i nikt mi nic
                                            nie powiedzial o tym ze nie mozna karmic...sad Mam nadzieje, ze nie zepsulismy
                                            calego efektu...sad

                                            Co do piersi to mysle e to glownie przez niedospanie po weselu, 15 godzinna
                                            podroz i karmienie w samochodzie...ale moge sie mylic.
                                            • czarna_kota Re: Czwartek 30.10.08, 19:37
                                              Jestem Kochanesmile
                                              Przeczytalam wszystko co u Was ale juz nie pamietam co mialam
                                              napisacsad sad Wybaczciesad

                                              Goscie przyjechali o 1. siedzielismy do 3. a wstalam o 7. wiec
                                              jestem dzis deko nieprzytomna! Ale pogoda dzis byla sliczna, wiec
                                              nawet Maksiu byl chwile na dworzesmile
                                              Poza tym mam teraz zwariowany dom, wiec nie gniewajcie sie ze bedzie
                                              mnie tu z Wami troszke mniejsad Nie zapominam o Was ale musze sie
                                              nagadacsmile

                                              Usciski ogromne dla Wassmile
                                              • patunia79 Rota wirusy 30.10.08, 22:02
                                                Dziewczynki jak to jest z ta szczepionką? Czy jej się nie pije? A
                                                jeśli tak to w którym tygodniu najlepiej nią zaszczepić, i ile
                                                kosztuje w Polsce Iwonko?
    • madziuchna23 Piątek (-: 31.10.08, 08:11
      Też udało mi się wszystko przeczytać ale niema szans żebym sobie przypomniała co
      której napisać ...hehehe....

      Wczoraj czytałam na necie o szkodliwych i ubocznych skutkach szczepionek, no i
      stwierdziłam, że zanim młodego będę szczepić na cokolwiek co jest ponad normę to
      się mocno zastanowię. Gosię szczepiłam hipami i innymi kombajnami i znosiła to
      ekstra, ale chyba nie będę ryzykować, chyba wolę żeby moje dziecko przeszło
      różyczkę niż "załapało" autyzm.
      Może Aga coś nt temat powie? Bo normalnie teraz w kropce jestem....
      • iwonka_81 Re: Piątek (-: 31.10.08, 09:38
        Witam w piateksmile Ale mam dzis nastroj, tylko plakac mi sie chce...

        * Pati my szczepilismy Rotarixem - dwie dawki, koszt w zaleznosci od
        apteki, my placilismy 340 za dawke. Pierwsza mial podana w 8
        tygodniu, druga teraz. Trzeba podac dwie dawki do 24 tygodnia zycia
        dziecka. I oczywiscie jest to szczepionka doustna, nam powiedziano
        ze Filip ma byc godzine po jedzeniu no i pół godz po nie powinien
        jesc. By nie ulał...

        * Madzia takie pogłoski o autyzmie kraza w sieci juz jakis czas. Na
        pewno dwa lata temu tez o tym czytałam... pisza, ze to podobno ta
        szczepionka MMR - swinka, odra, rozyczka jest z tym kojarzona. Z
        drugiej strony czytałam tez publikacje ze badania nie wykazały
        zwiazku. sama jak szczepie tez zawsze sie boje. Dodatkowo teraz jest
        dosc glosno o szczepionce na WZW - Euvax, ktory podobno zabila
        kilkoro dzieci. Tak podały media, ale badania na razie tego nie
        potwierdziły...

        * Kotko pewnie, ze sie nie pogniewamy. Czekamy tu na Ciebiesmile

        * Anamabe współczuje problemów z nóżka. no i tego placzu... Ale te
        nasze dzieciaczki musza sie nacierpiec.

        Milego dniasmile
        • anamabe Re: Piątek (-: 31.10.08, 10:58
          Pati, u nas ta szczepionka kosztuje ok. 60 Euro za jedna dawke, tylko nam akurat
          te koszta zwraca kasa chorych. Jestem w szoku, ze w Polsce jest o tyle
          drozsza...sad( Co do ulewania, to u nas nie ma roznicy czy jest to godzina po
          karmieniu, czy dwie ulewanie jest albo nie.

          KOtka, oczywiscie , ze CI wybaczymy. Ciesz sie goscmi i odpoczywaj. smile)

          Dzisiaj Oli ma podwyzszona temperature, ale jak na razie mocno nie marudzi
          zobaczymy co bedzie dalej. Szkoda tylko, bo dzisiaj w koncu jest ladna pogoda i
          moglbysmy wyjsc na spacer.
        • 74agajg Re: Piątek (-: 31.10.08, 11:08
          Witam piątkowo u nas słonecznie smile
          Kota baw się dobrze, miłych plotek a My bedzie czekały smile
          Anamabe współczuje bólu nóżki, mam nadzieję że dziś już jest
          dobrze smile
          Iwonka a czemu nastrój taki podły ???
          Madziu na teamt szczepień - no cóż mam tyle samo obaw co i Ty ( tym
          bardziej że widziałam kilkoro dzieci z odczynami poszczepiennymi ).
          Pewnie będę szczepić tym co jest w kalendarzu bez jakiś
          dodatkowych,ale kalendarz zacznę studiować za jakiś czas smile
          Z drugiej strony uważam że szczepienia są potrzebne, myslę że to
          całe zamieszanie zrobiło się przez to, że na jeden raz ładuje się w
          dziecko np. 6 szczepów, mały osłabiony organizm może sobie nie
          poradzić i pewnie stąd biorą się powikłania.
          • aniagor Re: Piątek (-: 31.10.08, 12:18
            Kurcze, ja to o szczepionkach kompletnie nic nie wiem...

            Iwonko trzymaj się kochana, pewnie jeszcze przez długi czas ten dzień będzie dla ciebie bardzo ciężki...

            Kotko miłych dni z przyjaciółmi życzę smile

            Ja narazie siedzę w kuchni, zupka sie gotuje, zaraz kończę sałatkę i chcę jeszcze kotleciki z kurczaka zrobić. Jutro będę tylko siedzieć i się objadać smile
            • vivianna_82 Re: Piątek (-: 31.10.08, 14:45
              ja też jestem zielona w tym temacie tzn w temacie szczepionek. Wiem że mała była
              szczepiona w szpitalu tym euvaxem - sprawdzilam w książeczce po tym jak na forum
              widzialam że jakies tam serie zostaly wycofane - nasza nie na szczęście. Położna
              która była u nas w środę mówiła mi to i owo o szczepionkach, ale szczerze mowiąć
              tyle tego bylo, że jestem jeszcze bardziej zamotana - 5w1, 6w1, dodatkowe,
              rotawirusy, pneumokoki, jedne teraz inne potem itp...
              muszę cos na spokojnie o tym poczytać, albo na wizycie patronazowej popytac
              pediatry, żeby mi pomału jak krowie na rowie wylożyła co się z czym je i dlaczego wink
              No chyba, że któraś z Was jest w tym obcykana i nam pomoze? smile
              • madziuchna23 Re: Piątek (-: 31.10.08, 15:51
                Vivi ja mogę doradzić żeby nie szczepić przeciw pneumokokom teraz a dopiero jak
                Julka będzie się wybierać do przedszkola, myślę, że rotawirusa też nie ma
                potrzeby teraz, my Gosię w ogóle na to nie szczepiliśmy. Przychylam się do tego
                co pisze Aga, że te 5w1 i 6w1 to może i fajne bo tylko jedno piknięcie ale taki
                kombajn może źle na dziecko podziałać. A jeszcze według mnie im więcej szczepimy
                tym organizmy są słabsze bo nie muszą walczyć, to tak samo jak z antybiotykami.
                No bo co się dziecku stanie jak łapnie w przedszkolu różyczkę albo odrę albo
                świnkę?
                • czarna_kota Re: Piątek (-: 31.10.08, 17:25
                  Czesc Kochane!
                  Widze, ze nie tylko ja mam pelno watpliwosci odnosnie szczepioneksad
                  Oj za duzo teraz tego wszystkiego i czlowiek sie gubisad Musze
                  obejrzec tutajszy kalendarz szczepien bo jeszcze dokladnie nie wiem
                  jak to wygladasad
                  U nas dzis pogoda super! jest chlodno ale swieci sloneczko i Maks
                  byl na spacerkusmile Spalo mu sie cudownie, jeszcze w domu nie mogl sie
                  obudzicsmile
                  Poza tym dzis Halloween, wiec dzieciaki podekscytowane zaraz ida
                  zbierac cukierkismile

                  Pozdrawiam Wam wszytskie goracosmile Milego wieczorku!!
                  • patunia79 Re: Piątek (-: 31.10.08, 22:44
                    Dzięki Iwonko i Aniu za odp smile

                    Ja powiem swoje zdanie na temat innych szczepionek niż rotawirusy bo
                    tym nie szczepiliśmy Patryka. Wiem jedno teraz napewno zaszczepię
                    Alę na 6w1 (tak jak Patryka zresztą szczepiliśmy)bo uważam Że HIb
                    jest bardzo ważny chociażby ze względu na tą sepsę teraz. Poza tym
                    wszystkie obowiązkowe szczepienia ale boję się tego WZW Euvax ale
                    jeszczę muszę pogadać z moiją gin czym szcepią dzieci na oddziale
                    tuż po urodzeniu. Bo napewno mają dwa rodzaje na WZW.
                    Ważana jest odra rózyczka i świnka bo jak nie zachoruje w
                    dzieciństwie to co potem ?
                    Chcę szczepić na pneumokoki i meningokoki ale jeszce nie wiem czy
                    teraz czy później, boję się że to właśnie Patryk coś przyniesie z
                    przedszkola albo ze szkoły.
                    Zastanawiam się nad ospą bo Patryk bardzo źle przszedł ospę, do tej
                    pory ma znamiona a miał przez 10 dni wysoką gorączkę i nie krosty
                    ale burchle jak po parzeniach.
                    Ale oczywiście boją się tak jak Wy każdego szczepienia, chociaż mój
                    Patryk bardzo dobrze znosił każde szczepienie.
                    Rotawirusy obowiązkowo szczepię, za wiele przeszłam w tym temacie z
                    Patrykiem, poza tym każda wizyta w szpitalu z chorobą kończy się
                    rota wirusem.
    • madziuchna23 sobota 01.11.08, 19:07
      Puściutko dzisiaj...
      Chciałam się pochwalić, że mam dzisiaj 100dniówkę
      pozdrawiam Was serdecznie smile
      • czarna_kota Re: sobota 01.11.08, 19:18
        oj pusto.....
        *Madziuniu! super! Pamietam jak niedawno ja mialam 100dniowkesmile smile
        Szybko zleci!

        pozdrawim Was goracosmile
        • vivianna_82 Re: sobota 01.11.08, 19:34
          heh smile ja też swoją studniówkę pamiętam! big_grin teraz moja studniówka leży w
          koszyczku i bąki puszcza wink
    • madziuchna23 niedziela 02.11.08, 18:59
      chyba czas refleksji nastał, bo jakoś cichutko na pogaduchach...ja swoje wczoraj
      przepłakałam, następne za rok....a jutro rano gin i też jakoś tak niepozytywnie
      jestem nastawiona sad
      • 74agajg Re: niedziela 02.11.08, 20:15
        Witam się smile
        A mi nawet te dni minęły nie najgorzej, pogoda była super, więc
        zrobiliśmy sobie spokojny spacer, może okolica nie była najmilsza
        ale słonko poprawiło nastrój, tym bardziej że ja ostatnio nie mam
        okazji do spacerwonia, i nawet czuję się dość dobrze smile
        Dziewczyny ja wiem że jest Wam smutno ale pamietajcie, że nasze
        aniołki napewno nie chciały by naszego smutku, a dzieciakom
        potrzebne są radosne mamy smile
        Pozdrawiam Was i mam nadzieję że jutro już będzie lepiejsmile
        Madziu trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i będziemy czekac na
        wieści.
        • czarna_kota Re: niedziela 02.11.08, 23:49
          Wierze Kochane, ze jest Wam smutno i ciezkosad I rozumiem Was! Ale
          Aga ma racje! Wasze dzieci pragna miec radosne Mamusie! Sciskam Was
          mocno!

          U nas dzis pogoda tez byla super i bylismy na pierwszym, dlugim
          spacerku. Maksiu spal jak suseleksmile

          *Madziuniu trzymam kciuki za wizyte! ale na pewno wszystko jest
          dobrze!!! Czekam na wiesci.

          A my mamy kiepski wieczorsad Maksa boli brzuszek, podejrzewam ze to
          po winogroniesad Dobrze ze zjadlam malutko!

          Dobrej nocki Kochane!!
          • anamabe Poniedzialek 03.11.08, 08:23
            A my zostalismy we dwojke z Olim...tata poszedl do pracy. smile Nam wekend uplynal
            pod znakiem mieszkan, bo zaczelismy poszukiwania, jak na razie bezowocne, ale
            poczatki juz sa. smile Ja mam mocne postanowienie zabrac sie dzisiaj za moje
            postery (potrzebne do obrony) i mam nadzieje, ze Oli mi to umozliwi.smile

            Milego dnia. smile)
            • vivianna_82 Re: Poniedzialek 03.11.08, 11:07
              Witajcie poniedzialkowo! smile
              Anamabe - nasz tata też w pracy i my same (z psem) na włościach smile mam nadzieje
              ze uda nam sie jakos zgrac plan dnia żeby starczyło na jakieś małe sprzątanko,
              spacerek i potem odgrzanie jakiegos obiadku smile na razie ja jestem po sniadanku,
              mała śpi - zaraz spróbuje ogarnąć co nie co w kuchni, a jak Jula się obudzi to
              po karmieniu może nam sie uda na spacerek - chyba ze zacznie padac, to
              zostaniemy na balkonie indifferent

              Kotka - fajne sa te pierwsze spacerki, co nie? smile 2 dni różnicy między naszymi
              dzieciaczkami, i jeden dzien róznicy w pierwszym spacerku smile
            • aniagor Re: Poniedzialek 03.11.08, 11:40
              Cześć kochane!

              Aneczko napewno znajdziecie jakieś fajne mieszkanko, ale naoglądać się trochę trzeba smile A Oli napewno będzie grzeczniutki i da ci popracować smile
              Ja mojego męża pogoniłam w zeszłym tygodniu do promotora i ustalili obronę na koniec stycznia. Coś mi sie niebardzo widzi, że napisze pracę przy dzidziusiu, ale zobaczymy...

              Madziu czekam na relacje z wizyty, ale napewno wszystko będzie ok, jak zawsze zreszta smile

              Koteczko pierwszy spacer za wami, Maksiu super wygląda w wózeczku smile

              U mnie nudy, muszę się wziąść za prasowanie i sprzatanie, bo przez weekend nic mi się nie chciało robić.
              Jutro jadę na badania i do dentysty, chociaż strasznie mi się nie chce. A w piątek do lekarza zobaczyć co tam u malucha słychać smile
              • 74agajg Re: Poniedzialek 03.11.08, 14:01
                Witam poniedziałkowosmile
                Kota Super wyglądasz z wózeczkiem, a Maks jaki zadowolony smile
                Jeszcze trochę i pewnie będę Was zamęczac o ten wózek smile Bo jak na
                razie to mój faworyt, tylko poczekam aż się któreś z dzieciaków
                przesiądzie do spacerówki, bo mówiąc szczerze ta opcja mnie bardziej
                interesujesmile
                A ja zaczynam się szykować do zakupów i jak na razie buszuję na
                allegro i spisuje sobie cenysmile Przy trójce dzieci trzeba jakoś do
                zgrać finansowo.
                Anamabe trzymam kciuki za poszukiwania mieszkaniowe smile
                Aniagor życzę powodzenia na jutrzejszej wizycie u dentysty.
                • aniagor Re: Poniedzialek 03.11.08, 16:24
                  Aga rzeczywiście przy trzecim dziecku trzeba dobrze rozplanować wydatki smile
                  Ja też siedzę na allegro i szukam pościeli. Nie wiem tylko na co zwracać uwagę przy wyborze ochraniacza na szczebelki i czy lepszy jest wypełniony włókniną czy piankowy. Podobno lubią się zwijać i załamywać. Może któraś z was podpowie jaki wybrać, żeby po pierwszym praniu nie nadawał się do wyrzucenia?
                  • madziuchna23 Re: Poniedzialek 03.11.08, 16:53
                    hej hej
                    Dopiero wróciliśmy, byliśmy znowu oglądać autka, niestety przy używanych to
                    ciężka decyzja...
                    Na wizycie niby dobrze, Mały ma główkę w terminie, nogi długie, tylko brzuszek
                    coś trochę za mały ale gin mówi że mieści się w normie. Wód nadal mało i
                    niestety jak ich ilośc spadnie to będzie cesarka wcześniej a jak nie to tak
                    tydzień przed terminem, czyli końcóweczka stycznia. Dzisiaj porobiłam przegląd i
                    pranie ciuszków, niestety muszę podokupować kilka rzeczy. Kurka zostało mi przy
                    dobrych wiatrach 13 tygodni a z przygotowaniami jestem w lesie
                    • aniagor Re: Poniedzialek 03.11.08, 17:40
                      Madziu będzie dobrze, zobaczysz że dotrzymasz do końca smile
                      Gdyby mój lekarz miał rację, to już bym urodziła, a jeszcze się turlam smile
                      Z tym samochodem to wiem jak to jest, bo my zmienialismy rok temu. Trzeba było się niezle najezdzić i naoglądać...
                      • patunia79 Re: Poniedzialek 03.11.08, 22:20
                        hej dziewczynki smile

                        Wysłałąm Wam dziś nasze fotki z wieczorka, tak jak obiecywałam,
                        kącik Alci już zrobiony, pościel poprasowana tylko zaścielić
                        łóżeczko ale to zrobi Michał jak będziemy w szpitalu, torba też
                        czeka zresztą widac ją na zdjęciach, no i tak naprawde czuję się od
                        dwóch dni bardzo śpiąca i zmęczona (tak tylko to robię)i tak
                        wypatruję w tym jakiś znaków zbliżającego się porodu, zobaczymy smile


                        Aniu wydaje mi sie że z tymi ochraniaczami to jest różnie, bo to
                        zalezy od producenta i po kilku praniach dopiero wychodzi szydło z
                        worka, ja w sumie pierwsze słyszę o piankowym ochaniaczu, ale mamy
                        takie zwykłe i nie narzekam, a najlepsze według mnie to te których
                        zagłowki są sztywniejsze od boczków.

                        Madziu super że mały rozwija się dobrze, a z tym brzuszkiem u mojego
                        Patryka też było że był mniejszy o jakieś dwa tygodnie a urodził się
                        normalny nie żaden szczupaczek jak mówiono.

                        Dziewczyny co Wy myslicie o monitorach oddechu?
                        • czarna_kota Re: Poniedzialek 04.11.08, 00:25
                          Witam nocna porasmile

                          *Anamabe i jak minal dzien? Udalo Ci sie popracowac? A mieszkanko na
                          pewno szybko znajdzieciesmile

                          *Aniagor slicznie wygladasz! A brzusio imponujacysmile Ladnie dzidzia
                          rosniesmile

                          *Vivi to prawda, ze spacerki sa super! A jak sie sprawuje pojazd? Bo
                          moj na razie rewelacyjnie!!

                          *Madziunia nic sie nie martw wymiarami! U mnie tez byla rozbieznosc
                          miedzy glowka, brzuszkiem i nozka, ale wszystko jest dobrze! I u
                          Ciebie tez tak bedzie!!!

                          *Aga zdecydowalas sie na mutsy?smile Na pewno beda tu juz niedlugo
                          wolne juz gondolesmile

                          *Patunia to juz na pewno niedlugo, czekaj cierpliwiesmile jesli chodzi
                          o monitory to ja sie dowiedzialam, ze jesli dzidzia zdrowa i
                          wszystko ok to wlasciwie taki monitor nie jest potrzebny. Ja mam
                          elektroniczna nianie. Przydaje sie jak maly spi a ja jestem w innym
                          pomieszczeniu.

                          U nas dzis znow byl piekny dzien i udal sie spacerek. Oby jak
                          najwiecej takich dni...

                          Dobrej nocki Kochane!!!
                          • anamabe Wtorek 04.11.08, 08:15
                            Witajcie smile

                            Nam dzionek zlecial generalnie dobrze tylko Oli jakby wyczul, ze chce miec
                            troche czasu dla siebie i bardzo zwracal na siebie uwage, ale nie bylo zle cos
                            tam udalo mi sie zrobic. Dzisiaj jestesmy umowieni na spacerek, a wieczorem na
                            ogladanie mieszkania. Mam nadzieje, ze powolutku uda mi sie jednak te postery
                            przygotowac. W miedzyczasie przyszedl oficjalny list, ze zostalam dopuszczona do
                            przewodu doktorskiego. wink

                            Kotka, jeszcze Ci nie napisalam, ze super wygladasz. smile)

                            Aniagor, ja nniestety Ci nie pomoge z tymi ochraniaczami, bo samam sie nad tym
                            bardzo nie zastanawialam. My mamy zwykly i jak na razie sie trzyma. No i
                            chcialam Ci jeszcze napisac, ze fajny masz brzusio...az mi sie zatesknilo
                            troszke. smile

                            Madziu KOchana, Ty przeciez sama wiesz jakie te pomiary sa i ze nie ma co sie
                            rozbieznosciami przejmowac. Ja nawet nie patrzylam jakie u nas one byly. Trzymam
                            kciuki zebys jak najdluzej w dwupaku wytrzymala.smile

                            Pati, ja mam mieszane uczucia co do monitorow oddechu, chociaz szczerze musze
                            powiedziec nie bardzo sie znam i orientuje jak one dzialaja, to wydaje mi sie,
                            ze to juz lekka przesada, ale moze sie myle...

                            Milego dnia. smile
                            • aniagor Re: Wtorek 04.11.08, 09:41
                              Patuniu kącik dla Ali fajniusi, a te kwiatuszki na ścianie super wyglądają! A ty kochana wyglądasz swietnie, widze że brzuszek jeszcze wysoko smile Wiesz co, jak ty urodzisz to ja się chyba zacznę stresować, bo wtedy już będzie kolej na mnie smile
                              Jeśli chodzi o monitor oddechu, to ja też uważam, że nie ma sensu. Ja mam tylko elektroniczną niańkę.

                              Anamabe życzę żeby Oli dał ci więcej popracować.
                              A jeśli się tęskni za brzuszkiem, to zawsze można popracować nad nastepnym wink

                              Zamowiłam wczoraj pościel z takim wzmocnionym na górze zagłówkiem. Co będzie to będzie, jakby co to zażyczę sobie od kogoś w prezencie inny smile
                              Byłam już na badaniach i normalnie jestem w szoku jacy ludzie są chamscy. Przyszła kobieta z rocznym dzieciaczkiem na pobranie krwi, dziecko rozgoraczkowane i zapłakane i ludzie nie chcieli jej wpuścić pierwszej. Razem z jakąś dziewczyna wepchałyśmy ją do gabinetu na siłe, nie zwracając uwagi na wrzeszczące stare baby...
                            • 74agajg Re: Wtorek 04.11.08, 10:55
                              Witam w mglisty wtorkowy dzień smile
                              Kota jeszcze na 100 % się nie zdecydowałam, ale jest to mój faworytsmile
                              Bardzo mi zależy żeby spaceróka była przedem i tyłem do kierunku
                              jazdy a fajnych wózków tego typu jest mało. I nawet go na żywo nie
                              widziałam.
                              Aniagor cóż te babska są okropne i wszędzie takie samesad
                              Patunia ja nie dostałam fotek.sad Co do monitora oddechu to opinie są
                              różne, ja raz na oddziale miałam kontakt z tym urządzeniem ( dziecko
                              było wcześniakiem, ktoś rodzicą polecił kupili i jak dzicię do nas
                              trafiło to też przywieźli ) szybko się tego pozbyłyśmy bo alarm
                              włączał się bez powodu, jak tylko dziecię się trochę poruszyło.
                              Anamabe trzymam kciuki za mieszkanko i mam nadzieję że Oli bedzie
                              grzeczniutki i da Ci popracować smile
                              Madziunia wiesz jak to jest z tymi wymiarami nie ma się co
                              przejmować. Najważniejsze że Piotruś zdrowy i ma wszystko na miejscu.
                              Miłego dniasmile
                              • vivianna_82 Re: Wtorek 04.11.08, 15:11
                                Pati - dziękuję za fotki smile kącik dla córeczki uroczy i fajny braciszek smile))
                                Kotka - pojazd sprawuje się nieźle - wlasnie wróciłam ze spacerku - dziś prawie
                                1,5 godziny smile i urzadzam kąpiel kołom bo centralnie w jakąś kupę wjechałam wink
                                nie wiem jakim cudem, no ale....
                                No wiec jak mówie - pojazd ok, ale nie wiem czy Julka tego samego zdania jest,
                                bo już przy wkladaniu jej do kombinezona i zakładaniu czapeczki jest okropny
                                krzyk i czasem taka walka, lulanie bujanie i zakładanie kolejno po jednej części
                                garderoby trwa ze 20 minut wink tak więc nawet jakbym chciala, to trudno by i było
                                umówic się z kims na spacer na konkretna godzinę - mam nadzieję, że z czasem to
                                się jakoś ułoży - powiedzcie mi że tak będzie smile np do czwartku - bo mamy
                                pierwszą wizytę u pediatry...
                                poza tym wiecie - boję się ze u nas zaczyna się kolka sad mała stęka i się pręży
                                nawet przez sen, a wczoraj nie spała od 19 do prawie 1 w nocy! pierwsze godziny
                                po tej 19 to można uznac że po prostu nie chciało jej sie spać - oglądała sobie
                                wszystko dookoła, czasem podjadła trochę, a potem zaczęła się walką - stękanie,
                                prężenie - niby chce jeść, a jak podaję cyca, to nie chce i jeszcze większy
                                krzyk, a potem już niby zasypia i nagle się budzi z okropnym płaczem... chyba
                                się nachwalilam za wcześnie jaka grzeczna i jak ładnie spi wink
                                • patunia79 Re: Wtorek 04.11.08, 15:55
                                  Agnieszka już wysłałam fotki na gazetowy bo tylko taki znalazłam smile

                                  Niestety nie malowaliśmy ścian w sypialni zrobimy to dopiero w
                                  przyszłym roku ale kwiatki w sumie wiele maskują więc tak to sobie
                                  wymyśliłam, jak będzie z dodatkami łózeczko to będzie wyglądało dużo
                                  lepiej a to pokaże wam na kolejnych fotkach i mam nadzieję już z
                                  właścicielką tego łóżka.
                                  • czarna_kota Re: Wtorek 04.11.08, 20:15
                                    Witajcie!
                                    Dziekuje Wam za wszytskie komplementy! Kochane jestesciesmile

                                    *Anamabe super jest to zdjecie z siostrami!! Nie wiedzialam, ze masz
                                    dwie siostry! Super wygladacie, laseczko ze ho ho! smile

                                    *Pati kacik super a Ty bardzo fajnie! Zreszta juz Ci napisalamsmile

                                    A gdzie nasza Iwonka??!!

                                    Maksiu dzis zaliczyl kolejny spacerek i oczywiscie bardzo mu sie to
                                    podobasmile I o dziwo nawet nie krzyczy przy ubieraniu!!
                                    • aniagor Re: Wtorek 04.11.08, 21:41
                                      Ale wam fajnie z tymi spacerkami!
                                      Jak ja urodzę, to już będzie paskudna pogoda i będziemy siedzieć w domku sad

                                      Anamabe popieram Kotkę-super laski jesteście!

                                      Miałam dzisiaj iść do dentysty, ale jest chory i nie przyjechal, więc chyba nie wyleczę mojego ząbka. Przyjeżdża tutaj z Wrocka tylko we wtorki i piątki. Następny wtorek jest wolny, więc raczej nie zdążę przed porodem...
                                      Jutro muszę wstać po 6, mąż mnie w drodze do pracy podrzuci do urzędu pracy. Dla mnie to środek nocy smile
                                      Pójdę też w końcu do fryzjera, bo wybieram się od miesiąca i coś dotrzeć nie mogę smile

                                      No właśnie, gdzie się podziała Iwonka?
                                      I Mimi coś się nie odzywa.
    • mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 04.11.08, 22:41
      witajciesmile) pamiętacie mnie jeszcewink) oj, jakoś czasu mi brak na
      forum ale kocham Was nadal wszystkiesmile)
      U nas ok, jutro napisze więcej.dzis tylko się witam. Patunia, nie
      mam fotek i proszę o niesmile)Czarnulka - mail tak , fotek nie ma
      nadalsmile) Madziu, ja świrowałam do konca z pomiarami a teraz wiem, że
      nie potrzebnie Kochana...oj, jak ten czas ucieka - juz wkrotce
      styczeń przeciez...a styczniowe dzieci sa super-sama jestem
      styczniowe dziecięsmile)
      Aguś, Hela wyrosla z gobdoli i przesiadamy sie niebawem do
      spacerówkismile)Bo Hela to kawała kobiety - 6500kg i gobdola za ciasna
      juz i mało wygodna.
      Vivi - nas kolki ominęły i Tobie zycze by szybko przeszło jeśli to
      ich początek...a jaki masz wózek bo chyba mi umknęło.
      Hela ma dobre wyniki więc się ciezzymy, rehabilitantka z Heli
      zadowolona więc Mimi tez szczęśliwa.A Hela to siedzić juz by chciała
      chyba.
      dziewczyny, gdzie jest Kaczusia?????????????????????????????
      buziaki i od jutra będe częściej...mam nadzieję.
      • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 05.11.08, 10:43
        cześć Dziewczyny smile

        Dziękuję za słowa otuchy, no tak, panikara ze mnie wink

        Pati dzięki za zdjęcia, a wiesz, że takie samo łóżeczko wybrałam dla
        Piotra...hehe...bardzo mi się podoba.

        Mimi, pewnie,że pamiętamy, super, że Hela ma dobre wyniki smileco do styczniowych
        dzieci to niestety mam złe doświadczenia z moją siostra ...hehe...

        Czarna wychodźcie ile się da, niech Max nabiera odporności, u nas pogoda dzisiaj
        piękna, spacerowa, mogę podesłać trochę słonka ((((-:

        Aniu, lecz tego zęba Kochana, a jak zacznie boleć przy porodzie? albo po? Może
        jeszcze uda się z czasem, a ból zęba jest taki paskudny(z resztą wiesz)

        Kaczuszka jest w Polsce i choruje, jakieś paskudne przeziębienie ją napadło i
        kuruje sie mlekiem z czosnkiem...bleeee

        Ja dzisiaj mam odpoczywać bo wczoraj przełaziłam całe miasto i nie czułam sie
        wieczorem zbyt dobrze. Mam pranie maleńkich rzeczy przed sobą smilei kupuję tapetę
        do pokoju Piotrusia, remont czas zacząć...wink
      • 74agajg Re: środa :) 05.11.08, 10:51
        Środę czas zacząć smile
        Vivi cóż dzieci często nie cierpią się ubierać, a o tej porze roku
        to trochę warstw trzeba nałożyć. Co do brzuszka może pij herbatkę z
        koprem włoskim. U nas nigdy nie było problemu ale ja moje dziewczyny
        dopajałam herbatką wtedy to był Plantex.
        Kota to zdjęcia na N-K z oceanem w tle spokojnie może pójśc na
        reklamę wózka jest super smile
        Anamabe Twoje fotki z siostrami też super i jakoś na mamusię takiego
        maleństwa to nie wyglądasz smile
        Patunia dzięki za fotki,kącik jest super a Ty wyglądasz kwitnąco smile
        Mimi cieszę się że u Was wszystko wporządku, to jak się już
        przesiądziecie do spacerówki będę Cię zamęczać pytaniami smile
        Aniagor może jeszcze zdążysz z tym zębem, a na kiedy Ty masz termin ?
        No właśnie gdzie jest cała reszta naszych koleżanek, już zapadły w
        sen zimowy ????
        Iwonka wyłaź z dołka, dla Filipka.
        Życzę miłego dnia smile
        • vivianna_82 Re: środa :) 05.11.08, 11:59
          Witajcie dziewczynki smile
          Mimi, fajnie że do nas zajrzalaś! my mamy wózek x-lander xa smile
          dziś w nocy miałam ponad półtorej godziny wyjete z zyciorysu... mała obudziła
          się przed 3 na karmienie i normalnie sobie ładne zasnęła koło cyca, a jak ją
          przenosiłam do koszyka to się lekko przebudziła, ale chwilę poleżała, postękala
          i koło 3 zaczęła się mała syrenka... płacz, lulanie, masowanie brzuszka,
          lulanie, płacz, podsypianie, przebudzanie płacz, lulanie... w koncu przeniosłam
          sie z sypialni do salonu, bo gardelko to nasza Julka ma, a tata do pracy
          przecież i już cos mruczał, że chyba jednak bedzie spał osobno w tygodniu sad w
          salonie dalej lulanie, uspokajanie - herbatka bee, cycek bee, sama nie wie czego
          chce... w końcu zasnęłyśmy obie jakoś 4:40 na tym salonie - na sofie pod
          kocykiem... tata nas obudził jak wstał do pracy, bo nawet się nie zorientował,
          że my do łóżka nie wróciłysmy wink eech... a teraz oczywiście pięknie spi.
          W piekarniku piecze się babka, która ma posłużyć za niby-torcik, bo mój B ma
          dziś urodziny smile nie kupiłam mu nic szczególnego w prezencie - płyte, majty wink
          9dostaje prawie na każdą okazję obcisłe bokserki, ale lubi więc nie narzeka) i
          taki otwieracz do butelek, który przy otwieraniu wydaje dźwięki jak kobieta
          podczas orgazmu big_grin może mu sie spodoba... nie mogę przygotowac nic szczególnego
          na obiad, no bo tak dla jednej osoby... a wczoraj kupiłam udka wędzone z
          kurczaka - b bardzo lubi, to mu ładnie na talerzu brzybrałam to sałatką i
          pomidorem i wygląda jak niezłe danie! do tego zrobiłam jeszcze salatkę, którą
          lubi. W szufladzie znalazlam jeszcze z czasów mieszkania w akademiku taki napis
          - literki na sznureczku WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGo - kiedyś dla kolezanki robiłysmy
          niespodziankę na urodziny smile zawiesiłam to w kuchni, do tego kilka baloników -
          no impreza pierwsza klasa. Mogłam jeszcze kupić szampana bambino, ale ja
          gazowanego nie moge, wiec w sumie bez róznicy wink mam nadzieje ze mus ie spodoba,
          ze żona dziecinnieje na starość wink
          przez te urodzinki miałam plana, ze Jula dzisiaj "pospaceruje" na balkonie, ale
          takie ładne słoneczko świeci, że szkoda mi tego - zaraz wyciągam ta babke i
          chyba pójdziemy chociaż na kilka chwil...jak się da włożyć do wózka oczywiście
          wink oczywiście Jula tez ma prezent dla tatusia - taka maleńką książeczkę "dla
          Ciebie Tato" - malutki prezencik od malutkiej dziewczynki smile zawinieta w
          papierek z koardką i z bilecikiem "dla tatusia". Włoże pod kocyk i jak B
          przyjdzie z pracy to powiem, żeby przewinął małą smile mam dzisiaj nadzieję na miłe
          popołudnie, chociaż jestem BARDZO niewyspana smile
          • mimika124 Re: środa :) 05.11.08, 17:34
            Aga, ja zamierzam chyba kupić inna spacerówkę a ten wózek sprzedać,
            własnie zastanawiamy się gdzie dać ogłoszeniesmile)ale najpierw
            obejrzec musze wózek, który chcę zamiast - Peg perego Switch.
            Vivi, moc zyczeń dla mężusia i wspólczuje nocki,życzę oby następne
            były tak piękne jak moje - Hela spi od 20 do 4-5 ranosmile)
            Kaczusia w Polsce???oj, muszę sobie z Nią pogadaćwink)ona juz wie
            oczym...
            Aniu,Patunia - oj, kiedy Wasz czas?
            a mnie boli dziś pierśsad( nie wiem dlaczego, nie zastój tylko taki
            ból.
            A Hela ma jakis kaszelek, musze obserwować i oby to nic poważnego...
            • aniagor Re: środa :) 05.11.08, 18:32
              Vivi udanego wieczorku życzę smile

              Mimi cieszę się bardzo, że u was lepiej i Hela tak pięknie rośnie smile

              Ja mam termin na 1-go grudnia, Patunia jakoś półtora tygodnia przede mną. A ząbka mam otwartego i podobno nie powinien boleć.
              Dzisiaj spałam przez pół dnia, bo coś kiepsko się czuję. Ale rano byłam w końcu u fryzjera i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, bo już wyglądałam jak wyjdz stąd i nie wracaj wink
              • madziuchna23 Re: środa :) 05.11.08, 18:41
                A myśmy kupili dzisiaj autko i jestem tak zestresowano,że chyba melisy się
                napiję, wiecie, pierwsze nasze autko, jakoś tak dziwnie....uffff
                • 74agajg Re: środa :) 05.11.08, 19:40
                  Mimi a czemu chcesz sprzedać swój wózek ?
                  Mam nadzieję, że ten kaszelek to nic poważnego.
                  Vivi życzę jak najmniej takich nocy. Mam nadzieje że imprezka się
                  udałasmile
                  Madziu a jakie autko kupiliście, chwal się i oczywiście gratuluję i
                  niech się dobrze sprawujesmile
                  My 1 autko kupowaliśmy półtora roku temu, dla mnie jak zrobiłam
                  prawko bo mój mąż zawsze jeździł służbowymi.
                  • vivianna_82 Re: środa :) 05.11.08, 21:14
                    Ja też jestem ciekawa jakie to autko smile
                    przyznam wam sie - poczyniliśmy pewne kroki - tzn B poczynił - do kupna nowego
                    auta na przełomie grudzień/styczeń. Nowego - wiecie - takiego z salonu. Ja na
                    razie jeszcze boję się o tym myśleć. Raz że kasa...a dwa...nigdy nie mialam
                    takiego nowego auta! jak po ślubie kupiliśmy ta naszą zafirę prawie 4-letnią, to
                    jak dla mnie ona pachniała nowością, a co dopiero taka funkiel nówka nie śmigana...

                    dzisiaj Niunia popłakała sobie w dzien - na spacerku sie przebudziła i taka
                    mini-histeria - aż ja musiałam z wózka wyciagać i pobujac na rękach żeby się
                    uspokoiła. A potem jeszcze po południu. Kurcze - to po karmieniu jej się dzieje,
                    a ja naprawde nie jem nic takiego co mogłoby jej zaszkodzic. jak tak dalej
                    pójdzie to tylko wode bede piła, a jeść będe powietrze! mam nadzieje, że te
                    płacze w dzień zaowocują spokojniejsza nocą. Jutro wizyta u pediatry, a po
                    poludniu jeszcze badanie słuchu, na którym musi spać. Zobaczymy jak nam ten
                    jutrzejszy dzien wyjdzie - boje się tej pierwszej wizyty, bo idę sama, tzn bez
                    B...i np boję się że mała będzie chciała jeść czy coś, a gdzie ja ją w
                    przychodni nakarmię, tymbardziej, że.... nie umiem karmic na siedząco, tylko na
                    leżąco - tak mi pokazali w szpitalu i tak zostalo i jakoś nie umiem się ustawić
                    siedząc i obie się denerwujemy... eech... może jakoś damy rade jutro... jeszcze
                    do Was zajrzę na pewno z rana, ale juz proszę o trzymanie kciuków!
                    • czarna_kota Re: środa :) 05.11.08, 22:18
                      Witam wieczorkiemsmile
                      Wszystko przeczytalam ale wiekszosc zapomnialam, wybaczciesad

                      *Vivi juz trzymam kciuki za wizyte! Na pewno wszystko bedzie dobrze!
                      Kurcze, a to karmienie na siedzaco warto by bylo opanowac bo czesto
                      sie przydajesmile Zycze zeby Julcia dobrze spala w nocy!! A jak sie
                      udala niespodzianka dla tatusia??smile

                      *Madziuniu gratuluje zakupu!!! Niech Wam dobrze sluzy! Szerokiej
                      dorgi!!! A pochwal sie koniecznie co kupiliscie!!

                      *Aniagor, masz racje ze wizyta u fryzjera poprawiia humorsmile Ale Ty
                      nie pisz, ze zle wygladalas! Przeciez widzialam ostatnie zdjecia,
                      wygladalas super!!

                      Maks tez ostatnio troche poplakuje i prezy sie przy robieniu kupki,
                      ale nie mam pojecia po czymsad Specjalnie jem tylko to co w
                      pierwszych dniach i wtedy bylo wszystko ok! No nic, zobaczymy. A
                      smoczka konsekwentnie odmawia, wiec jak zachce mu sie cyca teraz,
                      natychmiast w srodku miasta to ma problemsad

                      Dobrej nocki Wam zyczesmile
                      • anamabe Czwartek :) 06.11.08, 09:12
                        Witajcie smile

                        U nas na razie mgliscie, ale mam nadzieje, ze tak jak wczoraj i przedwczoraj
                        potem sie rozpogodzi. smile) Nasze poszukiwania mieszkania zakonczyly sie w sumie
                        bardzo szybko, bo spodobalo nam sie mieszkanko ktore ogladalismy we wtorek i od
                        razu podpisalismy umowe wstepna. Jest na pierwszym pietrze w domku w ktorym na
                        dole mieszka jeszcze jedna rodzina. Ma troche skosow, ale za to w salonie
                        sypilani i pokoju dziececym normalne okna. W salonie okno jest ogromne, bo ma az
                        3,7 m dlugosci. Kuchnia i lazienka sa nowiutkie, bo w tym roku robione. Wszedzie
                        leza panele drewniane, mieszkanie ma 67 m2 bez skosow. smile Niestety nie ma
                        balkonu, ale za to jest ogrod, ktorego czesc jest nasza. Do tego pomieszczenie w
                        piwnicy i komorka pod dachem, garaz i pralnia z suszarnia. smile Po przeciwnej
                        stronie ulicy jest przedszkole, a corka rodziny zamieszkujacej dol domku od razu
                        zaoferowala, ze moglaby zostac z Olim gdybysmy chcieli gdzies wyjsc. smile) Teraz
                        zastanawiam sie juz jak pomalowac sciany. wink)

                        Madziu, gratuluje serdecznie zakupu oby jak najlepiej sie sprawowal.smile)

                        Pati dziekuje za fotki, bardzo fajny kacik. MI tez wpadlo w oko Twoje lozeczko,
                        super. smile A Ty tez bardzo ladnie wygladasz. smile

                        Holciu, dziekuje za przecudne fotki. Wszyscy jestescie bardzo fotogeniczni. smile)

                        Mimi, Twoja Helenka to juz taka duza, sliczna panna. smile) Ciesze sie, ze u Was
                        juz wszystko gra.smile) Tez jestem ciekawa dlaczego chcesz sprzedac wozek. Ja z
                        naszego jestem bardzo zadowolona, jak do tej pory sprawdza sie bez zarzutow,
                        cikawe jak bedzie ze spacerowka.

                        Koteczko, nasz Oli tez nie chcial smoczka, a ja nie chcialam mu na sile wciskac.
                        Czasami pomagaja nasze palce wink chociaz teraz juz swoje raczki odkryl. A co do
                        karmienia w srodku miasta...to ja juz zdazylam rozne miejsca zaliczyc. wink

                        Vivi, wspolczuje rewolucji brzuszkowych, niestety pewnie musicie przeczekac, u
                        nas juz dawno spokoj, ale za to ulewanie ciagle jest...juz powoli sie na nie
                        znieczulam i jak cos nowego wyprobowuje to patrze raczej czy Oli dostaje
                        wysypki...Podobno ulewanie tez przechodzi z wiekiem...

                        A ja prawie koncze swoje postery. smile) Milego dnia. smile)
                        • aniagor Re: Czwartek :) 06.11.08, 10:18
                          Aneczko to super, że już znalezliście mieszkanko. I to jeszcze z ogrodem-ekstra! Oli będzie miał sie gdzie bawić smile A kiedy będziecie się przeprowadzać?

                          Mimi jaką długość ma twoja gondola, że Hela już z niej wyrosła? Bo ja zaczynam się zastanawiać czy damy radę przejezdzić zimę w naszej.

                          Vivi współczuję klopotów z brzuszkiem u Julci. Nas położna ostrzegała przed zbytnim ograniczaniem diety, bo maluszki często mają problemy ze względu na niedojrzały układ pokarmowy. A takie niejedzenie prawie niczego może doprowadzić do anemii i osłabienia organizmu.

                          U nas powoli wychodzi slońce i mam nadzieję, że cały długi weekend będzie ładny smile
                          • vivianna_82 Re: Czwartek :) 06.11.08, 10:36
                            Witajcie dziewczynki!
                            u nas noc dzisiaj spokojniejsza była i budzenie tylko na karmienie bez sensacji.
                            Ale mała swoje przepłakała wieczorem przed kąpielą i potem przed zaśnięciem
                            (naszym). Teraz coś jej sie godziny poprzestawiały i juz się stresuję że ciężko
                            będzie do tej pediatry się wybrac wink ach - jak nie urok, to.... wink
                            Niespodzianka dla męża udała się wczoraj fajnie smile tylko w pierwszym momencie
                            nie zauważył napisu i baloników, ale już ja mu pokazałam smile a pisałam że Julcia
                            też miała prezent dla tatusia? pwoiedzialam mu zeby sprawdził czy nie ma kupy -
                            alez mi się smiac chciało jak on pod kocyk się z nochalem pakował, a tam
                            prezencik smile
                            tylko, że zaraz po obiedzie musiał podjechac do banku, więc z godzine go nie
                            było, ale jak wrócił to już sobie posiedzieliśmy i w przerwach między
                            uspokajaniem córki pooglądalismy sobie film smile

                            Anamabe - faktycznie szybciutko Wam poszło znalezienie mieszkanka i to jeszcze z
                            ogrodem! ach jakbym chciała ogórd! smile
                            Mimi - i ja jestem ciekawa dlaczego Twój wózek idzie na sprzedaz?
                            • 74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 11:31
                              Witam się czwartkowo smile
                              Vivi trzymam kciuki za wizytę i nie stresuj się bo Julka wyczuje i
                              masz koncert gwarantowany to po pierwsze, po drugie jak ona trochę u
                              lekarza popłacze to nic się nie stanie. Ja tak jak Kota radzę Ci
                              żebyś zaczęła opanowywać karmienie na siedziąco, bo to się bardzo
                              przydaje ( na zakupach, u lekarza itp. )
                              Fajnie że imprezka udana i tata zaskoczony smile
                              Anamabe ale fajnie Wam się udało z tym mieszkaniem, i Oli daje Ci
                              pracować skoro kończysz - zuch chłopak.
                              Kota ostatnio zauważyłam u znajomych że dziciaki właśnie nie chcą
                              smoczków, moje dziewczyny bardzo ulibiały zobaczymy jak bedzie teraz.
                              Aniagor ja rozumię że wizyta u fryzjera poprawia humor i bardzo
                              dobrze, ale z tym że wyglądałaś okropnie to chyba przesadziłaś smile
                              A ja dziś byłam na badaniach mocz i morfologia jutro wyniki. I nigdy
                              nie miałam problemu z żyłami a tu w lewej ręce prawie się pochowały,
                              ja bym tam jeszcze z niej spokojnie krew pobrała, ale pani w
                              laboratorium nie chciała ryzykować i dobrze, bo jakby miała mi
                              grzebac lub kłuć drugi raz to mogło by być kiepsko. Już się smiałam
                              do męża, że następnym razem sma się ukłuję w domciu a on zawiezie
                              tylko krew do laboratorium - oczywiście powiedział że jestem
                              walniętasmile
                              • czarna_kota Re: Czwartek :) 06.11.08, 11:38
                                *Aga a my znow piszemy razemsmile))
                                Wiesz, ze ja tez mialam jakies malo widoczne zyly na rekach w
                                ciazy!!?? dziwne to... Tylko u mnie za to na nogach nadrabialy z
                                nawiazkasad(
                                Moja Kinga tez uzywala smoczka! I czasem bylo to zbawieniemwink Moze
                                te smoczki teraz jakies za nowoczesne i dzieci ich nie chca! smile
                                • czarna_kota Aniu- gondola 06.11.08, 12:26
                                  *Aneczko jeszcze o gondoli bo bylas zainteresowana. Gondola w Mutsy
                                  ma dlugosc 74cm. a ta moja z przed 10lat byla tylko o 2cm dluzsza.
                            • czarna_kota Re: Czwartek :) 06.11.08, 11:34
                              Witajciesmile
                              *Anemabe ogromnie sie ciesze, ze juz znalezliscie mieszkanko! Super!
                              Calkiem spore i do tego z ogrodkiem! Mysl nad kolorkami a ja juz
                              caekam na fotki jak sie wprowadziciesmile hihihi

                              *Aniagor nic sie nie martw, mysle, ze spokojnie pojezdzisz z gondola
                              do wiosny! Nasza Kinga tez z grudnia i do specerowki przesiadla sie
                              w czerwcu! Najgorsza zima bo trzeba kocyki, beciki i takie tam. A
                              Twoja dzidzia przez zime bedzie jeszcze malutka.

                              Maksiu dzis obudzil sie o 4:30 i nie spal do 6. Pozniej troche
                              pospal i od 9. do teraz nie moze zasnacsad Oczka mu sie klaja a on
                              walczy! Pogoda dzis sliczna, Tomek zabral gosci na wycieczke, wiec
                              myslalam, ze sobie posprzatam a pozniej pojdziemy na dlugi spacerek
                              i po Kinge ale cos mi sie wydaje, ze moj robaczek ma inne planysad

                              Ide go ululac, moze sie uda....
                              • madziuchna23 Re: Czwartek :) 06.11.08, 12:33
                                Hej smile

                                Aniu ja tez gratuluje mieszkanka, fajne to bycie na swoim i konkretnym smile

                                Mimi, a dlaczego już zmieniasz wózek, tak z ciekawości pytam, bo jestem przed
                                wyborem i jak Twoja firma nie zaciekawa to nawet oglądać nie będę smile

                                Aniu Gor, ja Gosię urodziłam w lipcu i całą zimę przejeździła w gondoli, u nas
                                było fajnie bo spacer działał usypiająco więc i tak pozycja horyzontalna smile

                                A co do smoczków to w zaparte pójdę żeby Piotruś ciumkał, Gosię nie udało sie
                                namówić na smoka i wisiała na cycu co było czasem uciążliwe. W domu miałąm cały
                                zestaw od zwykłych nuki po aventowskie i żadnego nie chciała.

                                Kupiliśmy Lanosa, wieczorem odbieramy, staruszek ale jak na pierwsze autko to
                                jestem zadowolona, powinien jeszcze kilka lat posłużyć

                                miłego dnia Dziewczyny, buźka
                              • aniagor Re: Czwartek :) 06.11.08, 12:38
                                Nasza gondolka ma 80cm, więc chyba damy radę smile

                                Ja nawet nie kupowałam żadnego smoczka. Moja mama mówi, że ja i siostra w ogóle nie chciałyśmy, a brat bardzo rzadko.

                                Kotko z maluchem za bardzo się nie da zaplanować dnia smile

                                Biorę się zaraz za obiadek- paelę z kurczakiem, mniam...
                                • 74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 15:00
                                  Kotka bo My lubimy o tej samej porze pisywać smile Cóż widocznie Maks
                                  ma inne plany niż mamusia smile
                                  Co do smoczków moja starsza wychowana na takich prostych nie
                                  anatomicznych, dostała dwa kiedyś były takie malutkie z grzechotką i
                                  potem już anatomicznych nie chciała. Młoda zaś wybrała anatomiczne z
                                  Nuka, jak była starsza to musiała mieć dwa jeden do buzi drugi do
                                  rączki, a jak trzeba było zmieniać to tylko na takie same kolorysmile
                                  Ja uczyłam dziewczyny ssać smoczek bo bardzo chicałam uniknąc ssania
                                  kciuka, uważam że po prostu łatwiej dziecię od smoczka oduczyć niż
                                  od paluszka, który zawsze jest w zasięgu buźki.
                                  Madziu to niech się lanosik dobrze sprawuje smile
                                  A moja Nika pojechała dziś na wycieczkę a że jechali zaraz po
                                  lekcjach to wiozłam jej walizkę do szkoły, miałam potem trochę
                                  czasu, żeby jechać po młodą więc wpadłąm do jednego sklepu popatrzeć
                                  na małe ciuszki, zorientować się co do cen i doszłąm do wniosku, że
                                  żeby kupić coś uniwersalnego to nie lada wyczyn, bo nawet skarpetki
                                  i rajtuzki były typowo chłopięce lub dziewczęce a ceny zachęcające.
                                  Ciekawe co to będzie jak się krasnal nie bedzie chciał ujawnić.
                                  • 74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 15:02
                                    Aniagor a ty sie nie chwaliłaś jaki pojazd kupiliście, czy ja
                                    przeoczyłam.
                                    • vivianna_82 Re: Czwartek :) 06.11.08, 15:44
                                      ja też nie wiem jaki Ania ma wózek smile
                                      my wróciłyśmy już z wizyty - nie było tak najgorzej - pierwszą część mloda
                                      przespala, obudziła się przy rozbieraniu - pousmiechała się do miśka który stał
                                      obok, a krzyk zaczął się dopiero przy wazeniu wink
                                      dostałam karteczkę co powinnam mieć w apteczke w związku z kolkami i nie tylko z
                                      podkreslonymi rzeczami na już - po wywiadzie. Muszę postudiowac sobie i zrobić
                                      listę do apteki smile a Jula waży już prawie 4,5 kilo!!! wczoraj skonczyła 3
                                      tygodnie, no naprawde kawał baby smile
                                      teraz jeszcze badanie słuchu o 18 - nie wiadomo czy tatuś zdąży z pracy wrócić
                                      żeby pójść z nami, a specjalnie się na popołudnie rejestrowałam...jak to zrobić
                                      żeby podczas badania młoda spała?
                                      własnie patrzę w książeczkę zdrowia i mam wpisane 3 punkty pt"zalecane" i nie
                                      mogę odczytac co to ;P
                                    • aniagor Re: Czwartek :) 06.11.08, 16:00
                                      Aga my mamy wózek Treeco, polskiej firmy, nie jest jakiś super wypasiony, ale ma wszystko to co chciałam: przekładaną rączkę, obrotowe kółka z mozliwością blokady i jest bardzo lekki-11kg. A jak się będzie sprawował to się okaże smile

                                      Jeśli chodzi o ubranka to rzeczywiście w sklepach są tylko różowe i niebieskie... Ja większość mam dziewczęcych po córeczce kuzynki, jak będzie chłopak to chyba będzie golasem wink Może jeszcze jutro się ujawni u gina.
                                      • iwonka_81 Re: Czwartek :) 06.11.08, 17:23
                                        Witajciesmile
                                        Przepraszam, ze tak długo się nie odzywałam. Wszystko przeczytałam
                                        ale czy pamiętam...
                                        Wczoraj mąż miał wolne, byliśmy pobrać krew Filipkowi i co? nie
                                        udało sięsad Dwa razy Go kłuli i udało się kilka kropel - dzis
                                        odebrałam wyniki i okazało się ze zrobił się skrzep. Dziś bylismy
                                        drugi raz i tez nic nie poleciało. Jestem załamana... Był po
                                        jedzeniu, przy jednym wkłuciu nie płakał. Podobno bardzo gęstą ma
                                        krew. Nie wiem co zrobić, muszę poszukąc laboratorium gdzie z palca
                                        pobierają, tylko chyba nie wszystkie badania można tak zrobić.

                                        Co do spacerówki my też szykujemy się do zmiany - Filip już jest
                                        duzy, ponad 7100 i prawie 68. Ale to nawet nie chodzi o wielkość
                                        tylko o to, że jak nie spi to krzyczy. Denerwuje się bo nic nie
                                        widzi. Minusem jest to, że nie mozna troszkę oparcia podnieść. Jak
                                        opuszczam budkę to zazwyczaj jest spokój - ale nie zawsze. My mamy
                                        spacerówkę mutsy w domu, ale ona nie do końca rozkłada się na płasko
                                        i musimy trochę poczekać. Ale w między czasie kupię chyba Peg Perego
                                        Pliko P3 - fajna parasolka, i do póki nie dorośnie do mutsy będzie
                                        korzystał z tego... a później i tak parasolka się przyda. Tak na
                                        szybkie wyjścia. Dostaliśmy becikowe i stąd mój pomysł co do zakupu
                                        kolejnego wózka. Już nawet go wczoraj oglądaliśmy i jest fajny. W
                                        sobotę zamówimy i zobaczymy kiedy będzie i ile się da przetrzymać
                                        Filipa w gondoli. Będę chciała jak najdłużej.

                                        * Madzia super, że u Piotrusia wszystko oksmile No i zyczę zadowolenia
                                        z pojazdusmile

                                        * Aga u Ciebie z tymi żyłami to prawie jak u Filipasmile A może wiesz
                                        co mogę zrobić by ta krew mu poleciała?

                                        * Anamabe cieszę, się że tak szybko znaleźliście mieszkanko. I jakie
                                        fajnesmile Super!

                                        * Vivi szybko rośnie ta Wasza Julkasmile Współczuje problemów z
                                        brzuszkiem. U nas co prawda nie było kolek ale poranne stękania i
                                        problemy z kupą. Z resztą do tej pory Filip regularnie robi kupę raz
                                        na 7-9 dni. Dzś właśnie zrobił po 9 dniach, ale jaką. Nie
                                        wyobrażacie sobiesmile Byłam z nim u lekarza, brał różne leki i nic.
                                        Niestety trzeba przeczekać aż organizm troszkę dorośnie. Trzymam
                                        kciuki by u Was leki poskutkowałysmile

                                        Hmm... no i nie wiem co mam jeszcze napisać. Ale obiecuje, że bede
                                        się już częściej udzielać. Jutro mamy przełożoną wizytę u ortopedy -
                                        pamiętacie okazało sie, ze nie ma powietrza w kole i nie
                                        pojechaliśmy. Mam nadzieje, że jutro się uda.

                                        Udanego wieczorusmile
                                        • 74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 19:30
                                          iwonka nareszcie jesteś smile
                                          To tak, po pierwsze trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, po drugie z
                                          palucha można pobrać morfologię, CRP oraz gazometrię. Reszta badań
                                          musi być z żylnej. Skoro krew nie leci to jest za gęsta, ja zawsze
                                          radzę w takiej sytuacji dopoic dziecko wodą, lub nie słodzoną lekka
                                          herbatką.
                                          Kurczę musze tego mutsiaka dobrze obejrzeć, bo mąż mnie zabije jak
                                          wydam tyle kasy na wózek a potem będę stękać że jest nie taki. A
                                          mnie bardzo interesuje spacerówka, bo jak kolejne dziecię będzie tak
                                          ciekawskie jak dziewczyny to szybko będziemy wysiadać z gondoli.
                                          Vivi cieszę się że na wizycie nie było źle smile mam nadzieję że
                                          badanie słuchu sie udało. A w związku z tym mam pytanko - w szpitalu
                                          nie robili tego badania ?
                                          • vivianna_82 Re: Czwartek :) 06.11.08, 21:54
                                            Aga, w szpitalu robili nam to badanie i wynik byl bardzo dobry, ale
                                            przeprowadzony wywiad kwalifikował nas do powtórki - a to dlatego że miałam w
                                            ciąży opryszczkę - i to dwa razy... ale na szczęście dzisiaj badanie tez wyszlo
                                            super - na jeszcze bardziej wypasionym sprzęcie niż w szpitalu. I pani
                                            powiedziala, że jako że "zagrożenie" że cos będzie nie tak było w ciąży, to
                                            teraz juz się nie pogorszy, a dwa badania wyszły super więc więcej nie musimy
                                            powtarzać big_grin
                                            • czarna_kota Re: Czwartek :) 06.11.08, 22:12
                                              A u nas jednak sie wszystko w miare udalo. Co prawda Maks dalej
                                              marudzil ale o 12. przyszla polozna i juz go tak wymeczyla tym
                                              ogladaniem i wazeniem, ze wreszcie padl i spal ponad 2godz. na
                                              spacerkusmile
                                              Wyobrazcie sobie, ze Maks wazy juz 4660g. a jutro konczy 3 tygodnie!
                                              Niezla mam odmiane bo Kinga zawsze byla dluga i cienkasmile

                                              *Madziu jeszcze raz gratuluje zakupu i niech Wam dobrze sluzy!!

                                              *Iwonko super, ze wrocilas! Wspolczuje klopotow z pobieraniem krwisad

                                              *Aniu na pewno dasz rade w tej gondoli dojezdzic do lata!!

                                              *Aga no ja ciekawa jestem jak mi sie bedzie wozek sprawowal?! Na
                                              szczescie to byl wybor i moj i meza wiec wrazie czego mnie nie
                                              przeswieci hihismile

                                              Nie wiem co jeszcze chcialamsad

                                              Dobrej nocki Kochane!!
                                              • 74agajg Re: Piątek :) 07.11.08, 10:49
                                                I mamy weekend smile
                                                Kota mój mężuś tym razem wszytskie wybory pozostawił mi i
                                                dziewczynką, on tylko będzie za to płacił ( trochę więc marudzi że
                                                chcemy wózek wart tyle co mój samochód, więc muszę być pewna
                                                wyboru ). Ale to trzecie dziecię to moje marzenie, długo namawiałam
                                                mężusia, i on już się tak nie podnieca jak przy dziewczynach, ja się
                                                na to zgodziłam. On ma teraz na głowie firmę, a przez moje leżenie
                                                jeszcze cały dom na głowie, więc ja planuje zakupy, najważniejsze że
                                                akceptuje moje wybory smileDobrze że teraz jest internetsmile
                                                Ostatnio to się nawet śmiał czy on to dziecko w nocy usłyszy, a jak
                                                urodziłam Nikę to wstawał co chwilę w nocy i sprawdzał czy żyje, bo
                                                ona nie budziła się w nocy do karmienia.
                                                Vivi cieszę się że badania wyszły super smile no i że udało się je
                                                zrobić zuch dziewczyna z Julki smile
                                                A ja zaraz jadę po wyniki badań, wpadnę do koleżnaki na małe
                                                ploteczki potem po młodą do szkoły i jakoś zleci.
                                                Dziś myłam głowę ranoo, bo ostatnio robiłam to tylko pod prysznicem
                                                i powiem Wam że starsznie się zmęczyłam, nie wiem co będzie dalej,
                                                przez to moje leżenie nie mam sił, a i tak przecież nie leże cały
                                                czas.
                                                Miłego dnia smile
                                              • vivianna_82 Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 10:55
                                                witajcie piatkowo laseczki!
                                                Kotka - faktycznie, Twój Maksiu dał czadu jeszcze lepiej niż moja jula w wagą smile
                                                a możesz przypomnieć ile ważyl jak się urodzil?

                                                Wiecie - mi dzisiaj się jakoś smutno zrobilo sad mój mąż ma ostatnie dni cieżkie
                                                w pracy - tzn bardzo wazne spotkania - można powiedzieć na szczeblu światowym.
                                                Stresuje się nimi i w ogóle. Nie wymagam od niego żeby wstawał jak Jula w nocy
                                                płacze, bo ja i tak muszę wstać i dac jej cyca i tak, no to po co on ma jeszcze
                                                wstawać przed praca, co nie... Ale w ogóle jakoś tak mi go brakuj e- często
                                                Julka akurat sobie pory chwilowego marudzenia czy karmienia wybiera takie, ze
                                                "tuż przed naszym zasnięciem" tzn jak my się kładziemy i mąż mówi, że musi już
                                                spać, bo praca... no i to jest tak - że jak zdążę się przytulić do niego na
                                                dobranoc zanim zaśnie to ok, a jak akurat zajmuje się mała, to on zasypia i
                                                rybka... mamy dość duże łóżko i on jak się zagnieździ w swoim koncu to w ogóle
                                                się do mnie nie przysuwa i tak cała noc śpimy w dwóch końcach, bo ja zaraz koło
                                                koszyka z Jula, co nie... dzisiaj rano mala się zbudziła po 5 i zaczęła marudzić
                                                i popłakiwać. Uspokajałam ją, nie było tak źle, no ale marudziła... I B. też się
                                                przebudzil i tak do 6 to się z boku na bok przestawiał jakoś już nie zasnął. jak
                                                zadzwonił o 6 jego budzik to po prostu wstał i sobie poszedł do łazienki. ja
                                                akurat Julkę przewujałam, a on nic - ani buzi, ani jednego słowa - wstał i
                                                poszedł i jeszcze tak jakoś popatrzył, jakby zły był - jakby to moja wina była,
                                                że ona płacze i on spac nie może??? No i mi się smutno zrobiło, że tak mnie
                                                jakoś olał sad eech... sad
                                                • madziuchna23 Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 11:09
                                                  cześć smile
                                                  Vivi, ja z góry przepraszam że się mieszam ale powiem Ci szczerze że mnie zalewa
                                                  jak czytam jak się facet wywija. Wiadomo, że każdy facet do ojcostwa musi się
                                                  przyzwyczaić. Jedni szybko innym idzie opornie, ale nie ma wyjścia. Nie ma
                                                  tłumaczenia, że jestem zmęczony, że muszę wstac, ze mnie boli itd, A Ty nie
                                                  jesteś zmęczona, nie masz ochoty przespac całej nocy? Też musisz wstać rano i
                                                  być zwarta i gotowa do "bycia mamą". Martuś zostaw Julkę z tatą i idź kup sobie
                                                  coś fajnego albo do koleżanki na klachy, niech Twoje Miłości pobędą trochę same.
                                                  Trzeba dać im przestrzeń do poznania, zrozumienia i dla B. do rozwinięcia
                                                  odpowiedzialności.
                                                  Mam nadzieję, że nie się nie gniewasz ale Twoje dobro jest tak samo ważne jak
                                                  Julki i męża
                                                  • iwonka_81 Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 11:36
                                                    Witajciesmile U mnie nie jest tak wesoło...wczoraj wieczorem dostałam
                                                    wysokiej gorączki - 39 stopni i bolała mnie piers, dziś już byłam u
                                                    lekarza i to zapalenie. A jeszcze nie dawno pytałam Anamabe jak to
                                                    mozliwe. Dostałam antybiotyk, receptę na kapustę i zobaczymy.
                                                    Najgorsza ta temperatura, słabo funkcjonuje przy takiej gorączce. A
                                                    jeszcze ten ortopeda dziś... całe szcześćie ze na razie mam stan
                                                    podgorączkowy no i mąż wróci ok 13 bo cięzko by mi było samej.

                                                    * Aga co do pobierania krwi to dałam Filipowi jesc, najpierw w domu
                                                    przed wyjściem a póxniej jeszcze raz w przychodni. Nie pomogłosad
                                                    Co do wózka ta ja na razei jestem zadowolona, brakuje mi tego
                                                    rozkładanego zupełnie na płasko oparcia w spacerówce. Co będzie
                                                    później czas pokaze.
                                                    Udanego dniasmile

                                                    * Vivi, Madzia ma rację. Może Twój mąż potrezbuje czasu by dorosnąć
                                                    do nowej roli. U facetów niestety ale przychodzi to z opoxnieniem.

                                                    * Kotka, ale ten Maks rośnie. Te chłopaki to już tak mająsmile

                                                    Miłego dnia, zmykam pod kołdrę. Tylko czy Filip mi pozwoli.
                                                  • czarna_kota Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 13:01
                                                    Witajciesmile

                                                    *Iwonko wspolczuje ogromniesad( Oj nie fajnie jest chorowac a co
                                                    dopiero przy malym dzieckusad Zycze zeby Ci jak najszybciej przeszlo!
                                                    Okropne te zapalenia i to sie tak niewiadomo skad bierze??!!
                                                    Powodzenia na wizycie!!

                                                    *Aga moj maz tez caly czas mowil, ze jego jest corusia a to bedzie
                                                    synus mamusi itd., tez mi sie wydawalo jak bylam w ciazy, ze jakos
                                                    mniej go "rusza", a teraz... patrzy w synusia jak w obrazeksmile)
                                                    I masz racje, ze bardzo ciezko teraz zrobic zakupy nie znajac plci
                                                    dzieckasad( Okropnie malo jest rzeczy neutralnychsad Zycze milego
                                                    zakupowego szlenstwa a internet faktycznie jest nieocenionysmilesmile

                                                    *Vivi mezczyzni tak juz maja, ze czasem potrzebuja wiecej czasu zeby
                                                    sie przyzwyczaic do nowej roli! Oni na poczatku mysla, ze z
                                                    posiadaniem dziecka lacza sie same przyjemnosci a tu niespodzianka!
                                                    Daj mu troche czasu.
                                                    A Maks jak sie urodzil wazyl 3660g. wiec przybyl mu caly kilogramsmile

                                                    My wczoraj mielismy wieczorne klopoty brzuszkowesad Maks usnal
                                                    spokojnie dopiero o 1.sad Troche jestem dzis nieprzytomnasad

                                                    Milego dnia!!
                                                  • vivianna_82 Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 13:00
                                                    Madziu nie szkodzi że sie "mieszasz", zreszta wcale tak nie uważam - przecież
                                                    piszę tutaj i się żalę ze świadomościa, że Wy wyrazicie swoje zdanie na ten temat smile
                                                    a to nie jest do końca tak, że B. sie wywija. On już zostawał z nią sam - ja np
                                                    leciałam w tym czasie na pocztę, czy do sklepu, i wracałam przed następnym
                                                    karmieniem. W ciągu dnia on też jako-tako się nią zajmuje - i pobuja, przewinie,
                                                    poda herbatkę, kąpiemy razem. No a w nocy to w pewnym stopniu tez mój wybór -
                                                    niech sobie śpi. No tylko, że dzisiaj to sie poczułam taka - jak wspomniałam -
                                                    olana, nie dość, że nie ma się kiedy przytulic, to śpi daleko, a rano się nie
                                                    odezwie, ucieknie z pokoju, jakby jeszcze miał do mnie pretensje...w sumie
                                                    pierwszy raz mu się takie coś zdarzyło - bo zazwyczaj akurat z Julka śpimy jak
                                                    on wstaje ;P no ale jak już nie spałam, to mógłby chociaż "cześć" powiedziec co
                                                    nie...? wiem, że on pewne rzeczy musi jeszcze zrozumiec i dojrzec, i mam
                                                    nadzieje, że to z czasem przyjdzie. Moja "minusowa" pozycja w tym wszystkim jest
                                                    taka, że on naprawdę dużo pracuje - praca w pracy i po pracy i widze ile go to
                                                    kosztuje - szczególnie ta praca w pracy - wraca zmęczony i zestresowany, a w
                                                    domu musi pracowac dalej. A ja nie pracuję - teraz to wiadomo, ale wcześniej też
                                                    nie pracowałam i moim zadaniem było "tylko" zajmowanie się domem. Oboje z natury
                                                    jestesmy spiochami ale to ja wczesniej sie wysypiałam ile chciałam, a on wstawał
                                                    rano...wiem, ze nie da się wyspać "na zapas", że to że wcześniej spalam dłużej,
                                                    nie znaczy, że teraz tego snu już nie potrzebuje i nie jest dla mnie problemem
                                                    nocne wstawanie, ale ok - niech będzie że ja wstaję. Ale niech to doceni troche
                                                    sad a on jeszcze taki nie fajny wzór wyniósł z domu - kobieta która SAMA zajmuje
                                                    się domem, dzieckiem i pracuje - jego mama, bez ojca, radziła sobie ze
                                                    wszystkim...trochę to wszystko skomplikowane ale mam nadzieje, ze ten mój smut
                                                    chwilowy jest i przejdzie i że B też zrozumie coś nie cos... sorry, że Wam tu
                                                    marudzę...
                                                  • vivianna_82 weekendowe pustki 07.11.08, 21:26
                                                    weekendowe pustki nastały...?
                                                  • anamabe Re: weekendowe pustki 07.11.08, 21:56
                                                    Ja tylko na chwile z doskoku. Dzisiaj caly dzien mielismy goscia, bardzo dobry
                                                    kolega meza przyjechal wczoraj do naszego miasta i dzisijeszy dzien wlasciwie
                                                    spedzil ze mna i Olim. Sympatycznie bylo najfajniej jak juz sie oswoil z malym i
                                                    nie chcial z rak wypuscic. smile)
                                                    Ja zdazylam sie wkurzyc na mojego profesora...szkoda slow. SPecjalnie oddalam mu
                                                    moja prace jeszcze zanim zlozylam ja w dziekanacie, zeby sie pospieszyl z
                                                    pisaniem recenzji, a tu dzisiaj zadzwonilam do dziekanatu i okazuje sie, ze
                                                    drugi recenzent owszem przyslal juz wszystko tylko moj Prof jeszcze nie. sad Na
                                                    dodatek okazuje sie, ze przewodniczacy komisji egzaminacyjnej wyjezdza gdzies i
                                                    od 6 grudnia juz go nie ma. Normalnie po otrzymaniu recenzji caly proces zajmuje
                                                    5 tygodni, wiec zupelnie na styk...albo uda mi sie obroc pomiedzy 1 a 4
                                                    grudniem, albo musze czekac az moj profesor wroci z Afryki...czyli dopiero w
                                                    marcu. Niby obiecal, ze w poniedzialek recenzja bedzie w dzikanacie, a mila pani
                                                    sekretarka powiedziala, ze postara sie caly proces przyspieszyc, ale i tak nie
                                                    wiadomo czy sie uda...Ech...chcialabym miec to juz z glowy. Postery wyslalam
                                                    dzisiaj do naszej pani doktor..Chociaz tyle.

                                                    Iwonka, ja Ci poradze, ze oprocz kapusty bardzo dobrze dzialaja oklady z
                                                    twarozku takiego przemielonego jak na sernik. Wyciskasz troche soku z cytryny,
                                                    mieszasz z takim twarozkiem smarujesz pieluszke tetrowa ok 1 cm i przykladasz do
                                                    piersi do nastepnego karmienia. No i staraj sie jak najczesciej Filipka do tej
                                                    wlasnie piersi przystawiac...wiem ze to nic przyjemnego ale pomaga.

                                                    Co do wozka, to w naszej gondolce jest jeszcze sporo miejsca, no i mozna lekko
                                                    podniesc oparcie. smile)

                                                    Vivi, wiesz co najlepiej pogadaj o tym z mezulem...Powiedz, ze Ci sie to nie
                                                    podoba, bo jak bedziesz dusic to w sobie to tylko Ci sie nazbiera i bedzie
                                                    jeszcze gorzej. Cale szczescie moj jest wyrozumialy. Np. w tym tygodnu w kazdej
                                                    wolnej chwili pracowalam nad posterami w zwiazku z czym obiadow nie bylo, a do
                                                    wyglada jak wyglada, ale na moj komentarz A. powiedzial tylko.."No i co z tego w
                                                    koncu mialas cos innego do zrobienia". Ale musze przyznac, ze faktycznie dziecko
                                                    zmienia relacje i trzeba sie przyzwyczaic do nowej konstelacji. Ja skolei
                                                    zauwazylam, ze musze czesciej "oddawac" malego tatcie, bo po pierwsze sam sie
                                                    upomina, po drugie czasem jak sie nie upomina a ja jestem zmeczona, sama sie
                                                    niepotrzebnie zapetlam...NIe wiem czy cos zrozumialyscie z tego co
                                                    napisalam...Zmykam. malutki spi wiec moge sie troche wiekszym chlopakiem zajac. wink
                                                  • mimika124 Sobota:)) 08.11.08, 00:29
                                                    Witajcie,ja spać coś nie mogę ,buszowałam po allegro, wylicytowałam
                                                    śpiworek i kombinezon choć 40 milionów z lotto nie wygrałamsmile)ale na
                                                    aukcjach poszalalamsmile) i fotki Heli Wam posłałam.
                                                    Hela dzis pierwszy raz od urodzenia nie mogła zasnąc po
                                                    kapieli ,najpierw gadała z konikami z karuaeli,potem róbowała ze mna
                                                    a jak nie wychodziło to dawaj marudzić i płakasad( ale jakos
                                                    zasnęła.boję się że to początek kolejnego skoku rozwojowego i ujuz
                                                    się boję.
                                                    Iwonka, mam nadzieję że juz lepiej...a ja mam znowu kryzys
                                                    laktacyjnysad(
                                                    Aniu, wierzę że profesorek się weźmie do roboty i obrona będzie na
                                                    czas,a swoją drogą fajnie że możesz się zając mężusiem - mój na
                                                    nocnej zmianie w pracy.
                                                    Vivi, wierzę że nie bywa lekko bo wiem jak to jest z dośwoadczeń
                                                    takich , jak opisałaś - u mnie tego typu sytuacje na porządku
                                                    dziennym - ale co tam...życzę poprawy sytuacji Kochana.
                                                    Aga, ja jestem może i zadowolona w sumie z wózka ale przez to, ze
                                                    gondolka juz ciasna to czeka nas spacerówka a ta Mutsy to nie wiem
                                                    jak się sprawdza u takich maluszków jak Hela - muszę obejrzeć w
                                                    sklepie co i jak i zdecydować czy kupujemy siedzisko do stelaża czy
                                                    nową spacerówkę,ale to jak wspomniałam ewentualnie po sprzedaży
                                                    Mutsy.
                                                    KOteczko, pewnie odsypiasz nockę? a odpoczywaj Kochana...( Hela
                                                    wczoraj też sie w nocy popisała ale jakoś nie mam czasu odespać)
                                                    Madzia, gratulacje z okazji nabycia auteczka.
                                                    oj, co ja jeszcze miałam napisać? Ze Was lubię?a tak, tak lubię i to
                                                    jaksmile) smile).
                                                    a teraz idę spać,ciekawe czy Kaczusia czuje się lepiej?
                                                  • anamabe Re: Sobota:)) 08.11.08, 08:16
                                                    Mimi, a ja myslalam, ze bede pierwsza. wink Dziekuje za fotki Helenki, co tu duzo
                                                    mowic jest cudna.smile) Co do kryzysu laktacyjnego...moze to wcale nie kryzys tylko
                                                    wlasnie skok rozwojowy? Nasz Oli tez byl jakos bardziej marudzacy w tym
                                                    tygodniu...to jeszcze moga byc zabki mimo tego, ze wczesnie...Ano fajnie jest
                                                    spedzic wieczor na pogaduchach z mezem, rzadko nam sie to ostatnio zdarza...My
                                                    szalelismy na ebay wczoraj, kupilismy mezowi stroj narciarski, a teraz powoli
                                                    szukamy mebli do nowego mieszkanka. wink

                                                    Koteczko, zapomnialam Ci wczoraj napisac, ze bardzo sie ciesze, ze Maksiu tak
                                                    super przybiera. smile)

                                                    A Tobie Vivi, ze sie bardzo ciesze, ze badania wyszly super. smile)

                                                    Udanego weekendu. smile
                                                  • aniagor Re: Sobota:)) 08.11.08, 10:31
                                                    Cześć kochane!

                                                    Mimi super to twoje dziewczątko!
                                                    A nasza dziewczynka chyba ma jajeczka... Wczoraj byliśmy u gina, robi usg i mówi, że chyba jednak będzie dziewczynka. Maluch oczywiście chował to co chcieliśmy zobaczyć, więc tak sobie oglądamy inne części ciała, a tu nagle nóżki się rozchyliły i zobaczyliśmy jajeczka - przynajmniej tak nam się wydawało, bo to trwało dokładnie sekundę. Lekarz też zwątpił i kazał nam się jednak nie nastawiać na Olę...
                                                    Chyba moja intuicja mnie zawiodła. A najgorsze, że wyjdzie na to, że teściowa miała rację, bo od początku spiera się ze mną, że będzie chłopak. Kurcze no, i to mnie najbardziej wkurza... wink
                                                    A poza tym wszystko ok. Nic się od ostatniego miesiąca nie zmieniło i możliwe, że wytrwam do terminu.

                                                    Iwonko kuruj się kochana, kapusta napewno pomoże smile

                                                    Vivi ja bym na twoim miejscu pogadała z mężem, nie duś nic w sobie. Ja od razu mojemu mowie jak cos mi nie pasuje.

                                                    Widzę, że wszyscy szaleją z zakupami. Mi wczoraj przyszła pościel, którą zamówiłam, ochraniacz na pierwszy rzut oka wygląda ok. Zaraz go wrzucę do prania i zobaczymy jak będzie wyglądał po.

                                                    Buziaki
                                                  • 74agajg Re: Sobota:)) 08.11.08, 10:43
                                                    I ja się witam sobotniosmile
                                                    Nie wiem czy wszytsko zapamiętałam, ale postaram sięsmile
                                                    Kota to że mój mężulek będzie się zajmował to ja nie mam wątpliwości
                                                    ale wiem że to nie będzie już takie wariactwo. Wiadomo dziewczyny
                                                    jego praca itp. Najważniejsze żebyśmy byli całą rodzinką zadowoleni
                                                    z tego że jest nas więcej smile Zapomniałam napisać że Maksio rosnie
                                                    jak na drożdżach smile
                                                    Vivi, ja już nie raz pisałam że jestem awanturnica, wychowana i
                                                    rozpieszczona przez babcię i dziadka jedynaczka, nie potrafię
                                                    niczego dusić w sobie, więc ja pewnie wparowałbym o 6 rano do tej
                                                    łazienki i wyjasniła sytuację. Zawsze walczę o swoje hihi. Ja
                                                    rozumię że on wstaje do pracy, ale tak jak Madzia napisała Ty też w
                                                    domu pracujesz. Trzymam za Ciebie kciuki smile
                                                    A dzieci no cóż mają to do siebie że płaczą po nocach.
                                                    Iwonka współczuję tego zapalenia, mam nadzieję że szybko się z tym
                                                    uporasz, trzymam kciuki.
                                                    Anamabe trzymam kciuki za obronę, mam nadzieję że Twój profesor
                                                    stanie na wyskości zadania i uda Ci się obronić w grudniu.
                                                    Mimi dzięki za fotki, słodka jest ta twoja Helenka smile
                                                    Nie wiem co jeszcze chciałam.
                                                    Życzę udanego weekendu.
                                                  • vivianna_82 Re: Sobota:)) 08.11.08, 13:33
                                                    Hej dziewczynki smile
                                                    sprawa wyjaśniona smile mężul przeprosił, ale okazało się że to jakieś moje
                                                    fanaberie były. Mówi że nie był zły ani nic takiego, że normalnie wstałi poszedl
                                                    do łazienki - jak to robi codziennie, zaspany i ledwo widzący na oczy, a że sie
                                                    nie odezwał - tego sam nie potrafił wyjaśnić dlaczego - zajmowałam się Julka i
                                                    nie chciał przeszkadzać. A przecież potem przyszedł się pożegnać przed wyjściem
                                                    do pracy! heh. No a ja w ogóle miałam wczoraj gorszy dzien chyba - ze
                                                    zmeczenia...bo płakac to mi się chciało o byle co. Nawet jak mnie już B
                                                    przeprosił to mi dalej łzy leciały wink a do tego ja sobie wymyśliłam kilka dni
                                                    temu, że bardzo bym chciała z Julką pojechać do mojej babci. Ona nie może
                                                    autobusami jeździć, bo ma problemy z blednikiem i gdyby teraz się "przywlokła"
                                                    do nas autobusem, mogłoby poskutkowac tym, że jej znowu ten błednik zacznie
                                                    fikac i do świat nie przejdzie i wtedy by nici były ze wspólnych świat. Jak
                                                    byłam w szpitalu to babcia dzwonila do mnie codziennie, jakas tam moja kuzynka
                                                    (siódma woda po kisielu) wydrukowała dla niej fotkę Julki z n-k, to babcia ją
                                                    sobie koło łóżka położyła i cały czas na nią patrzyla -wiecie - pierwsza
                                                    prawnuczka, co nie. I wiem, że BARDZO by chciała ją zobaczyć, no a do świąt to
                                                    jeszcze troche jest, a Julka rosnie jak na drożdżach. No więc ja wymyśliłam
                                                    sobie, ze może moglibysmy podjechać do babci (1,5h w jedną stronę) w
                                                    poniedziałek- długi weekend, a dzien taki, że ruchu pewnie by nie było - bo
                                                    największy będzie w piatek (czyli wczoraj) i we wtorek jak beda powroty. No ale
                                                    B cos tam marudził, ze praca, że może Julka jeszcze za mała, że cos tam. Nie
                                                    bardzo był na tak. A moja mama mi wczoraj powiedziała, że ostatnie kilka dni
                                                    babcia się źle czuła, przez 2 dni nie wychodzila z domu i prawie cały czas
                                                    leżala, bo jakieś zawroty głowy i ogólnie nie najlepiej się czuła. I że mamie
                                                    powiedziała cos takiego, że jak tak leżała to tak sobie myślała i się modliła
                                                    "żeby tylko teraz nie umrzeć, żeby jeszcze święta, zeby zobaczyc Julke i potem
                                                    już może umierać". No to wiecie jak to na mnie zadziałało. Nawet teraz jak to
                                                    pisze to mam łzy w oczach. Więc wczoraj się rozpłakałam ze chce jechac do babci
                                                    BARDZO chcę, a b znowu swoje że praca itp, no to mu powiedziałam co babcia
                                                    mówiła i on wtedy nic już nie powiedział, a po jakims czasie przyszedł do mnie i
                                                    powiedział, że ok, że możemy pojechać. No więc w poniedziałek pierwsza dłuższa
                                                    podróz naszej gwiazdeczki smile ile Wasze dzieci miały jak pierwszy raz je na
                                                    jakies wojaże braliście?
                                                    co do zakupów - to faktycznie wczoraj jakiś taki dzień był wink
                                                    B się wczoraj umówił, że znajomym, który dużo aut na firmę kupował w
                                                    Volkswagenie (czy jak to sie tam pisze) i generalnie ma tam wtyki i pojechalismy
                                                    sie zorientować w sytuacji i ponegocjować - w czym nam bardzo pomógł ten
                                                    znajomy. No i chyba kupujemy auto wiecie smile Julkę wzięliśmy ze sobą i dzielna
                                                    była bardzo - cały czas spała. A wracając pojechaliśmy do takiego dzieciecego
                                                    sklepu, bo w międzyczasie stwierdzilismy,że taka zabawa z fotelikiem i pasami
                                                    jest trochę męczaca i fajna by była taka baza na stałe do auta, że tylko klik i
                                                    fotelik siedzi. No i kupilismy ta bazę - kosztowała tyle co fotelik....ale tatus
                                                    lubi takie bajery...no to przy okazji pieluchy, jakieś tam proszki dzidziusiowe
                                                    do prania itp - więc zakupy tez zaliczone wink a Jula obudzila się dopiero jak
                                                    przyszliśmy do domu...
                                                  • czarna_kota Re: Sobota:)) 08.11.08, 18:10
                                                    Witajciesmile

                                                    *Vivi ja Cie doskonale rozumiem, ze chcesz jechac do babci!! Wiem co
                                                    przezywaszsad Moja babcia ma 93lata i to, ze sie swietnie czuje to
                                                    nie zmiania faktu, ze bardzo za nami teskni i chcialaby prawnusia
                                                    jak najszybciej zobaczycsad Zreszta moi rodzice tez.... jak o tym
                                                    mysle to tez chce mi sie plakac bo u nas to jeszcze troche potrwa
                                                    zanim sie spotkamysadsadsad
                                                    A w droge z Julcia mozecie jechac smialo! Nasz Maks juz byl na
                                                    takiej dlugiej wycieczce i slodko spal w fotelikusmile

                                                    *Aniugor czyli czeka Was niespodziankasmile Ale chlopaki tez sa fajne,
                                                    mowie Cismile hihi A tesciowa sie nie przejmuj!!!

                                                    *Mimi ale ta Helcia rosnie!! Slodka jest!

                                                    Nie pamietam co jeszcze chcialamsad(
                                                    U nas dzis troche smutno bo goscie juz jutro jada....sad

                                                    Milego wieczorku!!
                                                  • vivianna_82 Re: Sobota:)) 08.11.08, 18:16
                                                    o własnie, z tego wszystkiego to w poprzednim wątku zapomniałam kilku rzeczy
                                                    napisac smile
                                                    zapomnialam podziękować Mimi za fotki przesłodkiej Helenki smile
                                                    i zapytać Anamabe czy to znalezione mieszkanko to na swoje, czy będziecie
                                                    wynajmować?
                                                    i jeszcze zapomniałam napisać do Anigor - nie przejmuj się tesciową smile moja jak
                                                    się dowiedziała o naszej ciąży, to też była PRZEKONANA - "będzie chłopak! bo mi
                                                    się niedawno sniło, ze w wózeczku był mały chłopczyk, ze to niby B ale nie B,
                                                    więc na pewno będzie chłopak!" no a mamy Julę smile swoją droga...to musi być
                                                    niezłe uczucie tak prawie do końca nie wiedzieć, co? smile
                                                    jak Wam mija sobota? bo nam szaro-buro... indifferent
    • aniagor Niedziela 09.11.08, 16:27
      Cześć dziewczynki

      Widzę,że pustki nastały.

      Vivi cieszę się, że sytuacja z mężem się wyjaśniła smile

      Mnie rozkłada jakieś choróbsko, próbuję się kurować domowymi sposobami i mam nadzieje, że to się nie rozwinie w jakąś grypę...
      • aniagor Re: Niedziela 09.11.08, 16:40
        Acha - Vivi udanej wyprawy do babci. Julka napewno da radę, a babcia będzie w siódmym niebie smile
        U nas babcia też czeka, a prababcia to już w ogóle. Doczekać praprawnuka to jest coś smile

        A z tą płcią malucha, to ja bym już chciała wiedzieć żeby mówić mu po imieniu, a nie Dzidziuś cały czas...
        • 74agajg Re: Niedziela 09.11.08, 18:22
          Witam smile
          Dotarłam do Was smile
          Wczoraj byli u nas znajomi, pojechali dziś rano, była miła odmiana
          dla mnie. Chłopaki kupili busa do firmy, i nie omieszkałam się nim
          przejechać co prawda tylko po bocznej drodze ale i tak miałam
          frajdęsmile
          Vivi jedź do babci napewno Julka zniesie podróż bez zarzutów, a
          babcia bedzie przeszczęśliwa. Życze udanej wyprawy i bardzo miłej
          wizyty smile
          Bardzo się cieszę że sparwa z B wyjaśniona, cóż tak to już jest że
          facetom wydaje się że było normalnie a My mamy na to całkiem inne
          spojrzenie dlatego trzeba z nimi rozmawiać.
          Aniagor czyli nadal nie wiecie co się urodzi w sumie to fajna
          niespodzianka ja miałam dwie, choć przy Nice bylismy pewnie że to
          będzie dziewczynka zwłasza mój mężuś do tego stopnia że nie mielismy
          imienia dla chłopca. Z Korą w sumie dopiero pod koniec ciąży
          zaczęłam mysleć o dziewczynce, ale to pewnie dlatego że ja bardzo
          chciałam mieć syna. Teściową się nie przejmuj mi zawsze mówli że to
          faceci, zresztą teraz też wszyscy twierdzą że bedzie syn, a mój mąż
          jest prawie pewien - zobaczymy czy i tym razem jego przeczucie się
          spełni smile
          Anamabe życzę dużo zdrówka.
          Kota dzięki za fotki Maksia, jest słodki. Wierzę że musi być smutno
          skoro tak mili goście Was opuszczają.
          • czarna_kota Re: Niedziela 09.11.08, 18:39
            Witam w niedziele!
            Nasi goscie juz leca, a maz wraca z lotniska.
            A my dzis caly dzien przesiedzielismy w domu bo pogoda nieciekawa-
            okropnie wialosad Ale za to Maks spal pol dnia pod czujnym okiem
            siostry a ja sprzatalam! Moze to nie najlepsze zajecie na niedziele
            ale jakos mnie tak naszlosmile

            *Aniagor wiem, ze wolalabys wiedziec, ale niespodzianka tez super!
            Ja w pierwszej ciazy tez do konca nie wiedzialam! A teraz wiedzialam
            ale caly czas mialam schize- co bedzie jak sie lekarze pomylili!!??
            I kuruj sie Kochana!!! Zdrowka zycze!!!

            *Aga to fajnie, ze mialas odmiane i milo spedzilas czas! Widze, ze
            Ty masz tak samo jak ja hihi tez lubisz sie przejechacsmile)))

            milego wieczorku!
            • 74agajg Re: Niedziela 09.11.08, 18:56
              Kotak uwielbiam się przejechać czymś nowym, a szczególnie jak jest
              to coś dużego hihi.
              Mamy ciche plany na wakacje w Chorwacji lub w Słoweni i już
              zapowiedziałam chłopakom, że choć troszkę muszą mi dac poprowadzić
              na trasie smile A co nam z planów wyjdzie to zobaczymy smile
              U nas było słonecznie ale też wiało strasznie.
              • vivianna_82 Re: Niedziela 09.11.08, 19:19
                Witajcie niedzielnie!
                ja kiedyś nie lubiłam "obcych" samochodów, wierna byłam mojej corsie wink ale
                teraz lubię nowe doświadczenia, choć nie mam zbyt wielu okazji do nich. A moim
                niespełnionym marzeniem jest poprowadzenie maluszka smile a moglam miec okazję, bo
                mój kolega mial kiedyś! ale wtedy to właśnie był czas, że nie lubiłam jeździć
                czyimś autem innym niz moje... nie wiem czy taka okazja się jeszcze powtórzy indifferent
                busem tez bym chętnie spróbowała smile

                U nas dzisiaj byli prawie niezapowiedzianie (bo zapowiedzieli sie rano) kuzyn i
                kuzynka B wraz ze swoimi małżonkami i starszymi pociechami smile pisze starszymi,
                bo teraz obie dziewczyny (kuzynka i żona kuzyna) sa w ciąży. Jedna ma termin na
                styczen, a druga dopiero na czerwiec, ale równica między ich dziecmi będzie
                teraz taka sama jak jak między starszymi smile ta kuzynka co ma termin na styczen
                prosiła mojego B coby jej powiedzial dokladnie kiedy urodzi, bo się rozniosło po
                rodzinie, że B przepowiada terminy wink mi powiedział 15 i był 15 big_grin
                • vivianna_82 moje niedzielne zakupy ;P 09.11.08, 21:18
                  Chciałam wyskoczyć dzisiaj do sklepu kupić dla niej pare rzeczy, bo ostatnio
                  gorzej się czula, więc jakieś rzeczy cięższe typu woda mineralna, która pije,
                  żeby nie musiała dźwigac, jakies owoce...no i jakieś tam spozywcze dla nas do
                  domu przy okazji... nasze najbliższe centrum handlowe zawsze było do 21 czynne,
                  więc na spokojnie gdzies o 19:40 wybieram się na zakupy co nie. Musiałam jeszcze
                  podejść do bankomatu po kasiurke i przechodziłam obok C&A i mnie zwabiła
                  naklejka na szybie że wszystko 20% taniej. Myślę sobie - popatrze na cos dla
                  niuni smile i kupiłam bluzeczkę, spodenki i sweterek smile a przykasie słyszę
                  "szanowni klienci, minęła godzina 20, prosimy o udanie się do kas" zdziwilam sie
                  z deka - wyszłam ze sklepu i widzę że juz wszystko zamkniete! a zakupy spozywcze
                  w lesie ;P poszła "po chleb" wróciła z ciuszkami dla dziecka, hehe smile a zakupy
                  dla babci zrobilam w żabce - tylko co w żabce można kupic, co nie... jeszcze
                  jutro do warzywniaka wyskocze po drodze po jakies owoce, zeby nie było wink
                  • anamabe Poniedzialek 10.11.08, 09:34
                    Witajcie smile

                    No i juz po weekendzie, maz poszedl do pracy a ja zaraz zabieram sie do
                    sprzatania, bo ani w tamtym tygodniu ani w weekend nie udalo mi sie nic zrobic.
                    Caly weekend mielismy gosci, a jak juz wczoraj wybyli to sprzatanie bylo
                    ostatnia rzecza na ktora mielismy ochote.
                    Vivi, pewnie, ze jedzcie do babci. Julka napewno spiesze sie na medal a jak
                    abcia sie ucieszy. smile) Szerokiej drogi Wam zycze. Co do mieszkanka, to bedzimy
                    je wynajmowac o kupnie pomyslimy jak mi tez uda sie zaczepic w pracy, ale to
                    raczej nie wczesniej niz za dwa lata. Wtedy tez bedziemy wiedzieli co dalej czy
                    zostajemy tutaj czy przenosimy sie do jakiegos innego miasta...
                    A ja wlasciwie dzisiaj dostalam propozycje pracy tylko, ze to ponad 400 km od
                    nas...Hmmm...mam nadzieje, ze jak juz zaczne szukac to znajde cos blizej.
                    Koteczko, dziekuje sliczne za zdjecia Maksia. Rosnie jak na drozdzach, ten Wasz
                    przystojniak. smile)
                    Aniagor, mam nadzieje, ze dzisiaj juz lepiej sie czujesz.

                    Cos jeszcze chcialam napisac, ale juz wszystko zapomnialam...sad
                    • czarna_kota Re: Poniedzialek 10.11.08, 11:35
                      Czesc Kochane!!
                      Jestem dzis nieprzytomnasad Maks wymyslil sobie, ze 4. rano tu super
                      pora na czuwaniesad Wiec od 4. do 5:30 musialam mu dotrzymywac
                      towarzystwa w niespaniusad No i jak mialam wstac po 7. to nie bardzo
                      wiedzialam co sie dzieje!! Ledwo zdazylismy zawiesc Kinge do szkoly
                      bo maly tez mial inne zdanie na temat tej wyprawysmile eh... ale w
                      aucie zasnal oczywiscie natychmiast! Wrocilismy, przynioslam go do
                      domu, przebralam a on caly czas spismile

                      *Anamabe ja tez mam dzis w planie sprzatanie, po weekendzie i po
                      gosciachsmile NO ale zobaczymy czy synus mi pozwoli! Aniu, dziekuje za
                      komplementy! Czekam na zdjecia Olinka bo juz cos dawno nie
                      wysylalas, a na pewno urosl!!
                      Ja juz zapomnialam, ze male dzieci tak szybko rosnal!! Zrobilam
                      przeglad w szafie i okazalo sie, ze to co poodkladal do tylu
                      bo "takie duze" musialam powyjmowac bo juz dobre!! A to co bylo
                      dobre robi sie za male!

                      *Aniagor jak sie czujesz???

                      *Vivi udanej podrozy!!

                      Milego dzionka Dziewczynki!!
                    • 74agajg Re: Poniedzialek 10.11.08, 11:42
                      Witam się poniedziałkowo smile
                      U nas też już koniec weekendu, mężuś oczywiście powędrował do pracy,
                      ale jutro znowu ma wolne, za to są dziewczyny, zawsze to trochę
                      raźniej smile
                      Vivi to rzeczywiście śmiesznie wyszło z tymi zakupami, a maluchem
                      swego czasu jeździłam, na nim nauczyłam się jeździć tylko prawko
                      zrobiłam dużo, dużo później.
                      Anamabe mam nadzieję że jak już zaczniesz szukać pracy to znajdziesz
                      coś w takiej okolicy w jakiej bedziesz chciała smile
                      Zapomniałam Wam napisać że w piątek odebrałąm moje wyniki, mocz
                      wporządku ale hemoglobina już spada, jeszcze nie jest najgorsza, ale
                      wiem z doświadczenia że lepiej już nie będzie, zobaczymy w czwartek
                      co gin na to, mam nadzieję że zaczniemy od witaminek.
                      Życzę miłego poniedziałkusmile
                      • 74agajg Re: Poniedzialek 10.11.08, 11:49
                        O Kota a My znowu razem piszemy smile
                        • aniagor Re: Poniedzialek 10.11.08, 12:34
                          Vivi udanej podróży i pobytu u babci życzę!
                          A jak wrócisz i będziesz w Pasazu, to zaglądnij do H&M, sporo fajnych ubranek dla dzieciaczkow jest poprzecenianych smile

                          Kotko to połóż się teraz razem z Maksiem smile

                          Aga z tymi wynikami to różnie bywa. Ja miałam bardzo niską hemoglobinę, a ostatnie wyniki super, podskoczyła mi do góry. Nie mam pojęcia od czego, bo diety nie zmieniłam.

                          Ja juz czuę sie trochę lepiej, tylko gardło troche boli, ale to juz pikussmile
                          • czarna_kota Re: Poniedzialek 10.11.08, 18:06
                            *Aga bo my sie chyba podswiadomie umawiamy na wspolne wizyty na
                            forumsmile Nie martw sie hemoglobina u mnie w obu ciazach nie obylo sie
                            bez zelaza.

                            *Aniugor zycze zebys jutro juz czula sie calkiem zdrowo!!!

                            *Anamabe, ale Oli rosnie!! Fajowski jestsmile i sliczny!

                            Ja troche posprzatalam i dzien nie wiem kiedy minal! Pogoda
                            koszmarna! Nie wiedzialam jak mam Maksa zaniesc do auta tak lalo jak
                            mielismy jechac po Kingesad

                            Milego wieczorku!
                            • 74agajg Re: Wtorek :) 11.11.08, 12:13
                              Witam wtorkowo smile
                              Aniagor u mnie raczej nie ma szans żeby sama podskoczyła, już to
                              przerobiłam dwa razy i nawet witaminy nie pomagają w końcu muszę
                              wspomagać organizm żelazem, taki mój urok smile
                              Kotak ja się za bardzo nie martwię bo już to przerobiłam dwa razy i
                              jakoś nie liczyłam że teraz będzie inaczej smile
                              U nas pogoda jest dziwna, słonko świecie ale za to wieje że głowę
                              urywa, ale i tak lepiej niż gdyby lało.
                              Anamabe ależ on już jest duży i jaki rozkoszny smile
                              Życzemiłego dnia w rodzinnym gronie smile
                              • czarna_kota Re: Wtorek :) 11.11.08, 12:22
                                *Aga znow prawie sie zgralysmysmile

                                Widze swiateczne pustkisad u nas normalny dzien. Bylam juz z Maksem
                                zawiesc Kinge a pozniej jeszcze w banku i na zakupach. Uwielbia
                                jezdzic autem- spi natychmiastsmile No i musialam kupic wiekszy rozmiar
                                pampersow bo dzis w nocy osiusial sie po pachy! Doslowniesmile
                                Pogoda u nas dzis zwariowana- slonce, za chwile deszczsad

                                Milego dzionkasmile
                                • 74agajg Re: Wtorek :) 11.11.08, 13:16
                                  Oj Kota My to mamy wyczucie smile
                                  Dobrze że Maksiu lubi jeździćsmile Cóż rosnie Ci synuś smile
                                  • vivianna_82 Re: Wtorek :) 11.11.08, 13:56
                                    Witajcie!
                                    nasz wczorajszy wyjazd do babci udany smile mała spisała się dobrze, chociaż w
                                    drodze do babci obudziła się jakieś 25 km przed końcem i mały koncercik był w
                                    aucie, ale potem jeszcze na kilka chwil zasnęła... Martwi mnie tylko, że babcia
                                    ostatnio nie najlepiej sie czuje sad a wczoraj to mówiła, że teraz już może
                                    umierać skoro już niunię zobaczyła i przytuliła... sad wyszło tak, że jak już
                                    byliśmy u babci to podjechaliśmy jeszcze do naszych rodziców, 50 km od babci. W
                                    efekcie wróciliśmy do domu koło 21, ja byłam padnięta, mała tez wymęczona a
                                    przez to niespokojna i walczyła ze spaniem do 1...
                                    Teraz już jesteśmy po spacerku i czekamy na gości którzy mają być za chwilkę smile
                                    Kotka, my na pieluszkach w rozm 2 juz jakiś czas jestesmy bo od 1 robiły się
                                    Julci odgnioty na nóżkach...
                                    Anamabe - słodki ten Twój kawaler! jedno zdjęcie szczególnie mi się podoba -
                                    jakby pozował z takim rozbrajającym usmieszkiem! smile
                                    miłego dnia laseczki!!!
                                    • anamabe Pustki...:( 12.11.08, 08:49
                                      Przerazajace pustki tu nastaly...sad Ja bylam wczoraj na uniwersytecie, odebralam
                                      swoje postery...Oj zaczynam sie stresowac, zostaly mi 3 tygodnie z czego 2 praca
                                      musi byc ogolnodostepna, tzn. kazdy moze przyjsc i ja przeczytac i wyrazic swoja
                                      opinie. Teraz musze skontaktowac sie ze wszystkimi profesorami ktorzy sa u mnie
                                      w komisji i dowiedziec sie czy maja czas pomiedzy 1 a 4 grudnia i sprobowac
                                      popedzic ich troche zeby oddali swoje glosy do poczatku przyszlego tygodnia, bo
                                      inaczej moge zapomniec o obronie w tym roku...Jednym slowem niezle zamieszanie...

                                      Dziekuje slicznie za wszystkie komplementy dla naszego zuczka. smile)

                                      Vivi, ciesze sie, ze wizyta sie udala, mam nadzieje, ze babcia odzyska sily i
                                      jeszcze dlugo bedzie sie prawnuczka cieszyc. smile

                                      Aga, ja mimo wszystko zycze Ci zeby wyniki sie poprawily, albo chociaz nie
                                      pogarszaly. smile

                                      Koteczko, fajnie ze Maks tak lubi jezdzic to bardzo ulatwia zycie. smile

                                      Milego dnia Kobietki. smile)
    • madziuchna23 połowa tygodnia 12.11.08, 10:36
      cześć
      Tak nam wczorajsze święto poprzestawiało w głowach że prawie Krzysiek zaspał
      dzisiaj do pracy smile

      Dziękuję za zdjęcia Olegi i Maksa, oj rosną nam chłopaki, rosną smile

      Kotka a Ty nie planujesz przypadkiem pozbywanie się co mniejszych ciuszków? Bo
      wiesz, ja bym chętnie poodkupowała jakby co smile

      Wiecie, mój mąż zaczyna mieć syndrom "wicia gniazda" nie wiem czy faceci też to
      maja ale normalnie jak się zabrał wczoraj za sprzatnie, mieszkanie, szafy,
      rzeczy to normalnie wszystko furgało, do tego Gosia zaczęła mu pomagać i tak
      zawzięcie szorowała swój fotelik do karmienia że myslałam, że lakier zejdzie, no
      ale "to dla Piotrusia musi być czyste" więc przestałam się wtrącać smile
      Ja ciągle zawalona prasowaniem jestemi czas zacząć remont pokoju bo niecałe 12
      tygodni nam zostało smile

      Wczoraj wpadłam w panikę, że takie wszystko zorganizowane mamy i znowu się
      namiesza i od nowa układanie życia, że sobie nie poradzimy i takie tam cuda
      wianki po głowie mi łażą..
      • 74agajg Re: połowa tygodnia 12.11.08, 11:10
        I ja się witam w połowie tygodnia smile
        Vivi cieszę się że wizyta udana, co do babci mam nadzieję że teraz
        poczuje się lepiej.
        Anamabe mam nadzieję że jak dostanę witaminki to choć będzie się
        trzymac na obecnym poziomie, bo na samą myśl o żelazie robi mi się
        nie dobrze. Trzymam kciuki żeby udało Ci się wszystko pozałatwiać z
        obronąsmile
        Madziu Ty nic nie mów o zawirowaniach w życiu w ziwązku z
        pojawieniem się dzidziola, bo co ja mam w takiej sytuacji powiedzieć
        u nas to dopiero będą zmiany hihi. W końcu moje panny prawie
        niezależne.
        Widzę że przygotowania idą pełną parą smile
        A mój kręgosłup coraz częściej się odzywa sad ale co dziwne
        przechodzi po no-spie.
        Jutro rano wizyta i już mam małego stresa.
        Życzę miłego dnia smile
        • vivianna_82 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 11:38
          Witajcie po długim weekendzie smile
          teraz już moze nie bedzie takich pustek smile
          Madziu - faktycznie przygotowania ruszyły, a z przestawieniem na pewno sobie
          poradzicie. W sumie to każdy się przestawia - niezależnie od tego czy ma już
          jedno - jeszcze małe dziecko, czy już całkiem duże jak Aga, czy może pojawia się
          pierwszy bobas - każdy wcześniej miał jakis "porzadek" który musi się zmienić...
          Nasza Jula się chyba w ciagu ostatnich kilku dni "rozpieściła" - jak sie ja
          odklada do spania do koszyka, to się po chwili złości i domaga wyjęcia -
          najlepiej jej na rękach. Czasem jak nawet zaśnie przy cycu to się obudzi przy
          przekładaniu i lulanie jedynym wyjściem indifferent najgorzej, że tez w nocy sad może
          macie jakies sposoby na to? bo nie ukrywam, że to męczące jest - nie tylko dla
          rąk, ale też trudno cokolwiek zrobić - np dopiero teraz udalo mi się zrobić
          sobie śniadanie, nie wspominając o posprzataniu po wczorajszych gościach które
          jeszcze czeka no i muszę sobie głowę umyć!
          • madziuchna23 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 11:52
            O Vivi, aj Ci niestety nie pomogę bo my do Gosi podeszliśmy całkiem
            niepedagogicznie smile mianowicie, nosiliśmy i tuliliśmy ile wlezie, nie patrząc że
            wszyscy nam mówili że rozpieszczamy. Ja niestety wychodzę z założenia, że
            dziecko należy rozpieszczać ale nie rozpuszczać, mała różnica w pisowni za to
            ogromna w wychowaniu. Czasem było bardzo ciężko bo po prostu mieliśmy dosyć ale
            wtedy zmienialiśmy się .Dzisiaj widzę że to zaowocowało szczęśliwym dzieckiem, a
            ja już zapomniałam jak bolą ręce i kręgosłup.

            Aga, moja teściowa mówi, żeby pić sok z prawdziwych buraków, nie taki z kartonu
            tylko samemu zrobić, podobno na prawdę pomaga. Mnie też namawia ale ja na razie
            nie mam źle jeśli idzie o krew
            • 74agajg Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:14
              Vivi nie wiem co Ci doradzić, bo z moimi laskami nie miałam takiego
              problemu, ale też jest faktem, że ja to jestem troche wyrodna matka
              hihi i czasami pozwalałam im trochę popłakaćsmile
              Madziu znam domowe sposoby niestety buraków nawet w surówce nie
              toleruje, zresztą ja ogólnie mało co tolerujęsmile Taki to mój urok w
              tej ciąży.
          • lala2214 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:15
            Witajcie Laseczki!!

            Długo tu nie zaglądałam ale troche poczytałam zaległe posty i mniej
            więcej jestem na bieżąco co sie u Was działo.

            Pewnie nie uwierzycie, bo ja sama w to prawie nie wierze ale ja
            nadal jestem w dwupaku. I jestem tym faktem co raz bardziej
            przerażona. W czwartek miałam sie zgłosic do mojej gin na oddział,
            tam mnie zbadała i okazało sie że moje ujście szyjki jest strasznie
            zaciśnięte więc mi ją pomasowała, bolało jak diabli i do tego
            zaczęłam krwawic ale to normalne. Godzine później, już w domu
            dostałam takich bóli krzyża i brzucha, że myślałam że umre. Męczyłam
            sie tak całe popołudnie, wieczór i noc. Rano bolało już mniej a
            potem ból ustąpił. Noi i niby do poniedziałku miało sie coś zacząc a
            jakby nie to miałam sie zgłosic w poniedziałek, oczywiście nic sie
            nie zaczęło, więc cała w nerwach pojechałam do tego szpitala z
            nadzieją że mnie tam zostawi albo poda jakiś zastrzyk, nie wiem
            zrobi cokolwiek co spowoduje że zaczne rodzic a tu co? Siostra
            zrobiła mi KTG, gin obejrzała, zbadała, szyjka była już lepsza i
            kazała mi jechac do domu. Teraz czekam do niedzieli, wtedy mnie już
            chyba zatrzymają i zaczną wywoływac poród. Czuje sie okropnie, no bo
            ile mozna byc w ciąży, wiem że jest to przecudowny stan ale nie w
            42tc, do tego jestem cała w nerwach, gdzie znowu jest niedziela i to
            już tyle dni po terminie, boje sie że mogą już wystąpic zielone wody
            albo jakieś inne zagrożenie dla małego.
            I do tego te ciągłe pytania, telefony czy już urodziłam.... sad
            Jestem załamana, całymi dniami siedze sama w domu i o niczym innym
            praktycznie nie myśle, wszystko mnie denerwuje, och szkoda gadac...
            ryczec mi sie chce nic innego....

            Ale sie rozpisałam i nasmuciłam Wam tu ale tak naprawde to nawet nie
            mam sie komu wygadac, niby domownicy widzą że już mi ciężko, że
            chodze cała w nerwach ale ja i tak mam wrażenie ze oni mnie wogule
            nie rozumieją.....

            POZDRAWIAM

            Emilia
            • czarna_kota Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:51
              Witam sie i jasmile))

              *Emilko, masz racje! Nie wierze!!! Ostatnio myslalam o Tobie i bylam
              pewna, ze juz masz dzidzie po tej stronie! Ja wiem, ze to czekanie
              na koncowce jest okropnesad Doskonale Cie rozumiem, ale najwazniejsze
              ze jestes pod stala kontrola i na pewno niedlugo przytulisz swoja
              dzidzie! Zycze zebys nie musiala juz czekac do niedzieli!!
              Pozdrawiam ciepplutko i trzymam kciuki!!!!

              *Anamabe zycze zeby wszystko udalo sie zgrac i zorganizowac i zebys
              miala to z glowy jeszcze w tym roku!!!!

              *Madziu ja sobie wyobrazam te sprzatanie u Wassmile Zwlaszcza szorujaca
              Malgosiesmile Cudny to musial byc widok!!! Co do ubranek to nie mam
              komu odkladac wiec jak najbardziej moga byc dla Piotrusiasmile Jakos to
              zorganizujemysmile

              *Aga nic sie nie martw wizyta! Wszystko bedzie dobrze! Trzymam mocno
              kciuki!!!

              *Vivi u nas z Kinga bylo tak samo, ciagle raczki i tulenie wiec ja
              Ci nie pomogesad Bylo identycznie jak napisala Madzia!!! Maksio tez
              lubi jak sie caly czas jest kolo niego, ale jak nie to bardzo lubi
              byc w lezaczku i obserwowac. A z lezaczkiem moge go zabrac do kuchni
              i wtedy wszystko robie a on patrzysmile

              My dzis rano bylismy na zakupach, a ze Maks jak rano zasnie w aucie
              to pozniej jeszcze dlugo spi wiec zdazylam wstawic pranie, sprzatnac
              co nieco i czsciowo zrobic objad. Teraz zasnal znow wiec ide konczyc
              moje prace domowesmile

              Milego dnia! Caluskismile

            • madziuchna23 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:55
              Cześć Emilia smileno faktycznie, ja myślałam, że nie zaglądasz bo Szkrab zajmuje
              całą Twoją uwagę a tu proszę. Wiesz, niby jesteś jeszcze w terminie, ale
              szczerze, to też bym się bała. Chyba jedyna nadzieja w pełni księżyca, ostatnio
              dziewczynom pomogło i porodziły ekspresem. Jedyne co mogę Ci poradzić to bądź
              bardzo wyczulona na ruchy dziecka i jakby coś Cię choć trochę zaniepokoiło to
              nie czekaj tylko śmigaj do szpitala. Aha, i marudź u nas ile wlezie, jesteśmy
              przyzwyczajone i każda to co jakiś czas przechodzi smile
              • lala2214 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 13:13
                Dzięki Dziewczyny!!
                Madziu wierz mi, że póki co jestem na wszystko wyczulona i to aż z
                przesadą. Jak tylko czuje coś innego albo dziwnego to zastanawiam
                sie czy to może już coś sie zaczyna ale tak jak wszystko przychodzi
                tak szybko znika. Na szczęście |Mały ma temperament i czuje go
                bardzo wyraźnie. W poniedziałek jak robiono nam KTG to tak kopał, że
                chwilami coś tam sie rozłanczało, aż sie troche pośmiałam.....
                • anamabe Re: połowa tygodnia 12.11.08, 16:30
                  Dzieki dziewczyny za kciuki, jutro dalsza czesc biegania poprofesorach, ale
                  zacznam wierzyc ze sie uda. wink Swoja droga to strasznie ciezki Oli sie juz
                  zrobil, cala mokra dzisiaj bylam od tego szukania gabinetow z fotelikiem w reku. wink

                  Vivi, ja tez Ci nie pomoge bo u nas tak jak u Madzi i Kotki. smile Oli zasypia przy
                  piersi, ale raczej nie mam problemow z odlozeniem go do lozeczka. Wieczorem po
                  prostu zostawiam go jeszcze na troche w naszym lozku i dopiero potem odnosze. wink

                  Lala, serdecznie wspolczuje czekania, ale to juz nie moze duzo dluzej potrwac.
                  A marudz ile wlezie, my tez marudzimy. smile
                  • aniagor Re: połowa tygodnia 12.11.08, 17:46
                    Emilko ja tez myślałam,że synuś już dawno na świecie. Współczuję ci bardzo, bo u mnie 2,5 tygodnia do terminu i mam dość... Ale to już kwestia njbliższych dni, napewno dasz radę, trzymam kciuki żeby maluch pojawił się jak najszybciej!

                    Madziu u każdego dzidziol wywraca życie do góry nogami-czy to pierwszy czy trzeci smile
                    A przygotowania to rzeczywiście u was pełną parą. Mój mąż też szalał tak mniej więcej w 6 miesiącu, teraz muszę 2 tygodnie prosić żeby wytrzepał dywan...

                    Aneczko powodzenia w załatwianiu obrony, nabiegasz się kochana.

                    Aga ja też buraków nie trawię, ale robiłam sobie soczek burakowo-jabłkowy i właściwie buraków nie było czuć.

                    Dzisiaj była u mnie kuzynka z 3-letnią córeczką. Mała do tej pory piła mleko z butelki, za żadne skarby nie chciała z kubka. No więc w nocy przybył "Smok butelkowy" i butelkę zjadł smile Mała mi opowiada, że widziała jak ten smok odlatywał i jaki był duży, a "brzuch to miał taki wielki jak ty Ania" big_grin
                    Myślałam, że padnę ze śmiechu - mówcie mi smok big_grin

                    A moje przeziębienie niestety wróciło, nic nie pomaga...
                    • czarna_kota Re: połowa tygodnia 12.11.08, 19:21
                      haha smile witaj Smoku, a raczej Smoczycosmile ale juz bardzo niedlugo Ci
                      zostalo z tym brzuszkiem!! Przykro mi, ze chorujeszsad( Nie wiem co
                      Ci poradzicsad Zdrowka zycze!!!

                      *Madziu, zapomnialam dodac, ze dziecko to zawsze rewolucja! Ale
                      powiem Ci, ze u mnie, po 10 latach bardzo mi sie ta rewolucja
                      podoba! A ja mam zupelnie inne podejscie! Jak sie Kinga urodzila
                      to... o jeju! Nie wiedzialam za co sie brac, wszystko mnie
                      stresowalo, denerwowalam sie. A teraz wiekszy luziksmile Ciesze sie
                      kazda chwila i nie przejmuje drobiazgami "przewrocilo sie, niech
                      lezy!"smile Nie doslownie oczywiscie, ale wiem, ze wszystkiego zrobic i
                      zaplanowac sie nie da przy dziecku i juzsmile A usmiechnieta mama jest
                      dla dziecka najwazniejsza!
                      troche przynudzam, wybaczciesmile ale dzis konczylam robic objad z
                      Maksem na reku bo plakal i marudzil ale dalismy radesmile
                      • gambo Re: połowa tygodnia 12.11.08, 21:04

                        Witajciesmile
                        Dawno nie zaglądałam do Was. Chciałam tylko napisać ,że dzisiaj byłam na wizycie i z maleństwem wszystko oksmilePrzezierność też o którą się tak martwiłam. Następną wizytę mam za 4 tygodnie.Mój synek cały czas jest ze mną w domku bo jakoś nie może wyjść z kaszlu.
                        Pozdrawiam Was serdecznie.

                        Kasia
                        • iwonka_81 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 21:23
                          Witajcie, od razu przepraszam, ze tak rzadko się odzywam ale jakoś
                          energii mi brakuje. Wczoraj byli teście z siostrą męża na obiedzie,
                          dziś mąz miał wolne i załatwialismy zalegle sprawy. Do tego moja
                          mama jest w szpitalu i nastrój mam nie taki jak powinnam...

                          * Lala trzymam kciuki byś jednak nie musiała czekać do niedzieli i
                          byś już niedługo przytuliła swoje malenstwosmile

                          * Aniagor to Ty bedziesz zaraz po Lalismile Jak to szybko zleciało. Oby
                          tylko przeziębienie sobie poszłosmile

                          * Vivi ja na początku też się stresowałam jak Filip marudziła albo
                          chcial spać na rękach - urządzał sobie takie kilkunastominutowe
                          drzemki, jak próbowałam go odłozyć to był wrzask. Teraz Go tulę i
                          głaszczę i wiem, że jak otworzy oczka to na pewno się uśmiechnie. A
                          tam, jak będzie starszy to już nie będę miała tylu okazji na
                          przytulaniesmile

                          * Aga trzymam kciuk za wizytę. I nie zapomnij zameldować od razu po
                          niej. A żelaza też nienawidzę, a w pierwszej ciąży musiałam brać.
                          Oby u Ciebie witaminki wystarczyły.

                          * Anamabe trzymam kciuki za obronę. I dziękuję za śliczne fotki,
                          duzy chłopiez z Oliego. I jaki ślicznysmile

                          * Gambo cieszę się, że wizyta udana i malenstwo rośnie.


                          Miłego wieczoru i do jutrasmile
                          • patunia79 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 22:00
                            Eh zaczełam pisać i mi wszystko znikneło.

                            Tak też ja też się pjawiam, zaczynamy jutro 40 tydzień i mam już
                            dość. Mam jakieś dziwne zachwiania równowagi, spać nie mogę, w nocy
                            mam jakieś dziwne sytuacje że nie mogę złapać równowagi psychicznej,
                            czy ja głupieje?
                            Poza tym czy Wy też miałyście problemy takie z puchnięciem? Mam tak
                            napuchnięte stopy i dłonie że nie wyrabiam, żadne buty mi nie
                            wchodzą, dzis w przychodni to patrzyli na mnie jak na głupią jak
                            byliśmy na kotnroli z Patrysiem. Bo mój Patryś miał paskudne
                            zapalenie gardła, a w niedzielę miał 40,1 stopnia i dostał mi
                            drgawek no oszaleć można. Teraz to już ajka, bo w sumie jest już
                            dobrze.

                            Ogólnie to do d..y to wszystko i Lala naprawdę współczuję Ci bo ja
                            chyba bym już oszalała na tym etapie, no 42 tyg? To już przesada, co
                            to za lekarz że tak Cię trzyma? Moja gin zabiera do szpitala w 6-8
                            dobie po terminie w najgorszym przypadku.

                            Ja błagam Boga aby się wszystko samo zaczęło bo wywołania nie zniosę
                            chyba smile Za bardzo się na to napatrzyłam jak leżałam na patologii.

                            Madziu to już tylko 12 tyg? O rany jak ten czas leci.

                            Aniugor a Ty jak się czujesz? Jak tam oduczucia w ostatnich dniach
                            przed porodem?

                            Dziękuję za sliczne foteczki maluszków, Na nk też systematycznie
                            oglądam, sa superowe te wasze dzieciaki.

                            Przepraszam że tyle pisałam tylko o osobie ale tak jakoś mi ulżyło
                            jak się wypisałam, a Wy mnie zrozumiecie jak nikt inny bo wszyscy
                            wkoło na moje zrzędzenia odpowiadają że przecież w ciązy jestem,
                            więc o co chodzi.
                            Ehh
                            • 74agajg Re: Czwartek :) 13.11.08, 10:15
                              Dzień dobry smile
                              To jesteśmy po wizycie, najlepsza wiadomość łożysko się podniosłosmile
                              Z dzidziolem wszystko gra, serduszko puka. Nadal mam brać luteinę,
                              no-spę i wkraczamy z witaminkami. Tryb życia prowadzimy relaksujący,
                              oszczędzający, dużo leżymy czyli bez zmian. Kolejna wizyta 11.12 i
                              Usg połówkowe smileCzyli znowu zaczynam odliczać smile
                              Gambo cieszę się że u Was wszytsko dobrze a fasolka rośnie zdrowo smile
                              Lala współczuje Ci bo bardzo dobrze wiem jak to jest, a może jakieś
                              domowe przyspieszacze wykorzystasz smile
                              Patunia dużo zdrówka dla synka a Tobie jeszcze trochę cierpliwości,
                              już niedługo i będzie po wszystkim smile
                              Madziu bierz ciuchy od Koty a potem ja wezmę od Ciebie smile
                              Aniagor dużo zdrówka smile
                              Kotka ja mam nadzieje że po tylu latach też mi się spodoba to
                              wywrócenie świata, a do tego że się "przewróciło i leży " przywykam
                              teraz smileMam dobrą szkołę HIHI.
                              Iwonka dużo zdrówka dla mamy a Tobie polepszenia samopoczucia smileI
                              jeszcze raz dziękuję za fotkismile
                              Mini pewnei do nas nie zagląda z brak czasu ale jej też dziekuję za
                              foty bliźniaków są słodkie smile
                              Zyczę miłego dnia smile
                              • aniagor Re: Czwartek :) 13.11.08, 11:11
                                Kasiu, Aga super ze dzieciaczki ładnie rosną, ale przecież nie może być inaczej smile
                                Aga wyleżysz się za wszystkie czasy smile

                                Iwonko dzięki za zdjęcia Filipka. Cudny jest i jaki już duży!

                                Patuniu ja chyba czuję się podobnie jak ty. Jeszcze ze 2 tygodnie temu było w miarę ok, a teraz też strasznie puchną mi nogi i ręce. Chyba rozciągają mi się mięśnie krocza, bo boli masakrycznie, no i wszystko mnie denerwuje. Czyli jak to na końcówce- do d... i chciałabym już urodzić smile
                                • 74agajg Re: Czwartek :) 13.11.08, 12:21
                                  Aniu na moje szczęście nei muszę leżeć plackiem, choć i tak
                                  denerwuje mnie że nie mogę wykonywać większości prac domowychsad
                                  Ale cóż nie mam innego wyjścia smile
                                  • aniagor Re: Czwartek :) 13.11.08, 13:04
                                    Tez mnie denerwowało, ze nie mogłam wszystkiego robic. My kobity już takie jesteśmy. Faceci by byli szczęśliwi jakby mogli sie trochę poobijać smile
                                    • lala2214 Re: Czwartek :) 13.11.08, 13:33
                                      Witam!!!

                                      *Patuniu doskonale Cie rozumiem co czujesz i to już nie długo minie,
                                      także sie trzymaj.

                                      Ja już wypróbowałam wszystkie domowe metody o jakich tylko słyszałam
                                      albo przeczytałam i co? I jedno wielkie nic.... na mnie nic nie
                                      działa.

                                      Moim marzeniem jest żeby wszystko zaczęło sie samo chociażby w nocy
                                      z soboty na niedziele, byleby tylko Oni nie musieli wywoływac u mnie
                                      porodu, ale znając życie pewnie nie będe miała tyle szczęścia, no
                                      cóż... najważniejsze by tylko z małym było wszystko dobrze.
                                      I jeszcze raz dziękuje Wam za słowa otuchy i prosze trzymajcie za
                                      nas kciuki!!!!

                                      Pozdrawiam!!!
                                      • iwonka_81 Re: Czwartek :) 13.11.08, 17:03
                                        Uff, chyba w końcu udało mi się tu dotrzeć. Filip dzis jest jakiś
                                        marudny, chyba brzuszek Go boli, kupy nie było już tydzień, może tu
                                        jest przyczyna. Na razie leży na macie i ciekawe jak długo...

                                        * Lala, Pati szczerze Wam współczuje, ja bardzo nie lubię czekać.
                                        Całe szczęście Filip urodził się w 38 tc bo pewnie bym zachowywala
                                        sie tak jak i Wy. Całe szczescie, że co by się nie stało to i tak
                                        już macie bliżej niż dalej. W końcu żadna ciąża nie trwa wieczniesmile

                                        * Aga cieszę się, że u Krasnala wszystko w porządeczku. Już niedługo
                                        połowa, ciekawe czy poznasz płeć. A masz jakieś przeczucia?

                                        A gdzie reszta dziewczyn???

                                        Oczywiście dziękuję za komplementy dla Filipa, jak dało się zauważyć
                                        na zdjęciach jego ulubione zajęcie to zjadanie piąstek.

                                        Miłego wieczoru, ja z niecierpliwością czekam na męża. Zmęczył mnie
                                        ten syn dzisiajsmile A może to kolejny skok rozwojowy.

                                        A mam pytanko do dziewczyn, które mają już starsze dzieci. Co
                                        polecacie z zabawek dla rocznej dziewczynki? Chciałabym kupić coś co
                                        zajmie i zainteresuje ją... zaczynam myśleć o prezentach
                                        gwiazdkowych, tzn zaczynam kupowaćsmile
                                        • czarna_kota Re: Czwartek :) 13.11.08, 18:32
                                          Melduje sie wieczorkiemsmile

                                          U nas noc byla "ciekawa"... Maks obudzil sie o 4. bo robil kupke.
                                          Jak juz zrobil to mu sie spac odechcialo, pozniej juz mu sie
                                          chcialo, ale nie mogl zasnac i tak marudzil do 6:30! Jestem
                                          nietomna! Po 8. musialam go przebrac i ubrac zeby zawiesc Kinie do
                                          szkoly, wiec obudzil sie rozzalony i tak mu zostalosad Caly dzien byl
                                          rozdrazniony, marudny, zasypial tylko na krotko. Mam nadzieje, ze
                                          dzis bedzie nam sie dobrze spalo!!

                                          *Iwonko Filipek jest cudny!! I jak urosl!! Zdrowka dla Mamy zycze! A
                                          Tobie zebys miala czas i nastroj czesciej do nas zagladacsmile

                                          *Agus wiedzialam, ze bedzie dobrze! Super, bardz sie ciesze!!
                                          Relaksuj sie, odpoczywaj, nie stresuj sie i jedz witaminkismile

                                          *Gambo ciesze sie, ze wszytsko dobrze! nie moglo byc inaczej!!!

                                          *Pati wspolczuje czekania i chorob Patrysiasad na szczescie to juz
                                          koncowka, dasz rade!! A Patrys mam nadzieje sie juz wychorowal!!

                                          *Aniugor jak przeziebienie? mam nadzieje, ze lepiej!!

                                          *Lala trzymam mocno kciuki!!!

                                          Zapomnialam o kims i o czyms???

                                          Milego wieczorku!!
                                          • 74agajg Re: Czwartek :) 13.11.08, 19:47
                                            Lala radziłam te domowe sposoby, ale powiem Ci szczerze ze na mnie
                                            też nic nie działało niestety sad Trzymam za Was kciuki bardzo
                                            mocno smile
                                            Kotka mam nadzieję że dzisiejsza noc będzie spokojniejsza , a Maksiu
                                            jutro będzie jak aniołek smile
                                            A ja chyba troszkę przegiełam i mam takie parcie na pecherz i ból
                                            spojenia, że leżę i modlę się żeby do jutra przeszło.Bo oczywiście
                                            głupie myśli już przyszły.
                                            To teraz ja pomarudziłam.
                                            • vivianna_82 Re: Czwartek :) 13.11.08, 20:26
                                              Aguś, marudzić nam możesz ile wlezie, ale niech Cię żadne czarne myśli nie
                                              nachodzą bo nie ma potrzeby!!! przecież wszystko jest dobrze smile
                                              Gambo - cieszę się że u Ciebie tez smile
                                              Kotka - rozumiem co czujesz smile u nas co prawda nocka była ok, ale niunia marudzi
                                              tez w ciągu dnia. Brzuszek już nie boli - czeskie kropelki działają, ale nie
                                              chce sama zasypiać i domaga sie noszenia. A ja nie chcę by się az tak bardzo
                                              przyzwyczajała do zasypiania na rękach, bo trudno się wtedy funkcjonuje - czasem
                                              do łazienki ciężko wyjść wink
                                              Lala, trzymam kciuki, żeby się wszystko ruszyło! jak coś to czekamy na wieści smile
                                              Na Staraczkach dziewczyny o Ciebie pytały smile
                                            • vivianna_82 Re: Czwartek :) 13.11.08, 20:29
                                              Zapomniałam jeszcze Iwonce podziękować za fotki Filipka smile slodki chłopczyk big_grin i
                                              taki duzy! po dzieciach najlepiej widać jak ten czas leci - niedługo nasze takie
                                              będą, a potem będą biegac i trzeba będzie miec oczy dookoła głowy wink
                                              Widziałam na fotce też tego żółwika z bijącym serduszkiem smile my się skusiliśmy
                                              się na owieczkę, dzisiaj przyszła i zobaczymy jakie ma działanie wink
                                              Jak byliśmy u mojej babci to niunia dostała od niej pieniążki. Nie chcemy
                                              kupowac jej jakichs pierdułek, tylko cos konkretniejszego i potem pokazac babci,
                                              że ta konkretna rzecz to Jej prezent dla prawnuczki. Myślimy o takim
                                              leżaczku-bujaczku. Np fisher-price'a. Macie jakies typy może w tej kwestii?
                                              • patunia79 Re: Czwartek :) 13.11.08, 22:41
                                                Vivi moja mama kupiła Ali taki

                                                www.allegro.pl/item482412080_fisher_price_k6077_hustawka_rainforest_kurier_dhl.html

                                                Świetna sprawa, sprawdzony już u innego maluszka.

                                                A dziś pełnia dziewczynki, trzymajcie kciuki, może mnie tez się uda,
                                                ehh

                                                Trochę mnie męczą skurcze, ale nie przepowiadam nic specjalnego, bo
                                                wieczorami mnie tak męczą z częstotliwością nawet co 10-7 min.
                                                • gambo Re: Piątek 14.11.08, 08:42
                                                  Witajciesmile
                                                  Dzisiaj u nas jest okropna mgła a mężulek musiał jechać daleko w trasęsad
                                                  Aga ja jak tylko zaczął mi się powiękaszać brzuch to mam z prawej strony bóle spojenia nawet witać lekko spuchnięte.Wydaje mi się ,że może dlatego,że jesteśmy szczupłe to nasze więzadła za szybko się rozciągają i powodują ten ból...Fakt jest taki jak mniej chodzę to to to zanika... Więć lepiej się nie pzemęczaćsmile
                                                  Pati mam nadzieję,że urodziłaśsmile Skurcze co 7 min już coś oznaczają...
                                                  Kotka i Anabe dziękuję za zdjęcia dzieciaczków. Jak one szybko rosnąsmile
                                                  Vivi ja tez jestem zdania ,że jak już masz kasę to lepiej kupić coś solidniejszego dla maleństwa. Wszystkie zabawki jakie miał Ksawery z Fisher price są jak nowe do dzisiaj i synek już szykuje co dzidzia od niego dostaniesmile
                                                  Aniugor mam nadzieję ,żę lepiej się czujesz...
                                                  Madziu rodzisz za 12 tygodni... jak ten czas leci
                                                  A ja wczoraj musiałam jechać zapłacić podatek za somochód, który niedawno mi kupiliśmy, i jeszcze musze zrobić przegląd bo się kończy. JUz zapomniałam jak to jest jeździć swoim a nie służbowym o wszytkim trzeba pamiętać i ciągle trzeba płacić...
                                                  Pozdrawiam Was serdecznie
                                                  Kasia
                                                  • iwonka_81 Re: Piątek 14.11.08, 09:28
                                                    Witam w piątkowy pochmurny poranek. Ale brzydko za oknemsad Brr, a na
                                                    spacer trzeba będzie wyjść...

                                                    * Pati jeśli jeszcze z tych skurczy nic nie wyszło to trzymam kciuki
                                                    za dzisiejszą pełnięsmile

                                                    * Lala oby Tobie pełnia też przyniosła szczęściesmile

                                                    * Aga jak się dzisiaj czujesz? Mam nadzieje, że ten ból minął i już
                                                    nie będziesz szalećsmile

                                                    * Kotka współczuje wczorajszej pobudki, chociaż powiem że można się
                                                    przyzwyczaić. Filip niestety nie potrafi dłużej pospać niż do 6.
                                                    Dziś chciałam Go przetrzymać, po raz któryś i skończyło się na tym,
                                                    że on gadał głośno do lampy a ja leżałam i tak nie spałam.
                                                    Wczoraj wieczorem miał takie problemy z zaśnięciem jak nigdy -
                                                    usypiał ponad godzinę, nie chciał ani cyca ani na rekach. Sam nie
                                                    wiedział o co mu chodzi. Ale w koncu padłsmile

                                                    * Vivi my mamy leżaczek Fisher Papasan. Huśtawkę też mam, ale inna
                                                    niż pokazywała Pati - taką z większym siedziskiem. Podpowiem że
                                                    leżaczek jest bardziej przydatny, po za tym niektóre dzieci boją się
                                                    huśtawki - np syn mojej sąsiadki. kupiła taką samą jak ja mam i
                                                    niestety zaraz po włożeniu jest płacz.

                                                    Jutro wybieramy się na zakupysmile Cieszę sie jak nie wiem co. Ostatnio
                                                    brakuje mi rozryweksmile Filip już jest większy i można już z nim
                                                    pochodzić. Może kupię sobie w końcu spodnie bo te mi już z tyłka
                                                    spadają. No i może kurtkęsmile

                                                    Wiecie wczoraj Filip kąpał się w dużej wannie, oczywiście ze mną.
                                                    Najpierw sama się umyłam, później wannę no i weszliśmy razem. Był
                                                    zachwycony, machał nogami jak nigdy dotąd. Taki mały basen dla
                                                    niegosmile

                                                    Miłego dnia Kochanesmile Buziaki
                                                  • czarna_kota Re: Piątek 14.11.08, 11:14
                                                    Witajcie!!!
                                                    U nas tez pochmurno, ale cieplo!
                                                    Dzis nocny maraton byl krotszy bo tylko od 4. do 5. Znow obudzila
                                                    kupka! A pozniej zaspalismy ale jakims cudem udalo sie odwiesc Kinge!
                                                    Teraz Maksiu lezy i nie ma zamiaru spac.

                                                    *Iwonko ja tez mysle, ze mozna sie przyzwyczaicsmile A dzieciaczki
                                                    ciagle dostarczaja nam nowych "atrakcji".
                                                    Fajna taka kapiel z Filipkiemsmile Wyobrazam sobie jaki byl
                                                    szczesliwy!! A my nie mamy teraz wannysad(

                                                    *Pati trzymam kciuki za pelnie! na mnie chyba podzialasmile co prawda
                                                    dwa dni po ale zawszesmile

                                                    *Lala zeby ta pelnia byla tez dla Ciebie!!!

                                                    *Agus, jak sie KOchana czujesz??? Mam nadzieje ze przeszly bole!
                                                    Oszczedzaj sie Kobieto!!!!

                                                    *Vivi bardzo dobry pomysl! Tez zawsze jak Kinga dostaje pieniazki od
                                                    prababci to kupuje cos konkretnego, zeby babci pokazac.
                                                    My mamy lezaczek Fisher Price, taki dosc prosty z kilkoma wiszacymi
                                                    zabaweczkami i wibracjami. Ale te wibracje to jak na razie sa
                                                    zbedne. A sam lezaczek- wspanialy wynalazek!!

                                                    Ide zrobic sobie sniadanie i kawke!

                                                    Milego piatkusmile
                                                  • 74agajg Re: Piątek 14.11.08, 11:46
                                                    Witam smile
                                                    Dziewczyny dzięki za troskę, dziś już jest dobrze i mam nauczkę, że
                                                    muszę jednak dużo leżeć , nawet cały dzień siedzenia mi szkodzi.
                                                    Bo przedwczoraj prawie nic nie leżałam, mieliśmy pogrzeb w rodzinie
                                                    a potem całe popołudnie spędziłam na stypie, wczoraj musiałam wstać
                                                    wczesniej niż zwykle bo gin na rano, potem troche pokręciłam się po
                                                    domu, pojechałam zatankować samochód, do apteki, po młodą,
                                                    rozpaliłam w kominku a potem to już padałam, ale najważniejsze że po
                                                    odpoczynku przeszło i mam nauczkęsmile.
                                                    Vivi ja doradzam leżaczek mam zamiar kupić taki:
                                                    aukcja.onet.pl/show_item.php?item=480358506
                                                    Miałam leżaczek przy dziewczynach ( nie taki wypasiony ) i byłam
                                                    bardzo zadowolona, sprawdzał się rewelacyjnie, lepiej niż huśtawka.
                                                    Dlatego teraz napewno sprawię dzidzi leżaczeksmile
                                                    Kota nocny marek z tego Twojego synkasmile Ja tam jakoś nigdy się nie
                                                    przyzwyczaiłam do porannego wstawania smile
                                                    Mam nadzieję że pełnia podziała i nasze mamuski się rozpakująsmile
                                                    Gambo My też musieliśmy się przestawić na posiadanie swoich aut, nie
                                                    służbowego oj było ciężko hihi.
                                                    I nadal jest bo właśnei mi się przypomniało że przegląd miałam do
                                                    września już zadzwoniłam do mężusiasmile Dzięki Gambo smile
                                                    Iwonka Filipek musiał być bardzo szczęsliwy w takim basenie smile
                                                    Miłego piątku smile
                                                  • lala2214 Re: Piątek 14.11.08, 12:45
                                                    Witajcie !!!

                                                    Kurcze wcieło mi posta i musze pisac od nowa.

                                                    Obyście rzeczywiście miały racje i coś w tej pełni było i na mnie
                                                    też podziałało, choc ja już zwątpiłam we wszystko.... sad

                                                    Z rana nie miałam na nic ochoty i nic mi sie nie chciało, oj już
                                                    długo nie miałam takiego lenia, ale teraz naszedł na mnie jakiś
                                                    przypływ energii. Wstawiłam i rozwiesiłam pranie, zmieniłam wode
                                                    rybką w akwarium za co sie już brałam od hoho...
                                                    Teraz biore sie za kurze i odkurzanie, przydałoby sie jeszcze
                                                    przetrzec podłoge ale to już wyjdzie w trakcie czy będzie mi sie
                                                    chciało czy nie, a potem wezme sie za obiadek. Postanowiłam sobie
                                                    jeszcze że rozrobie dziś ciasto (musi przez noc stac w lodówce) a
                                                    jutro upieke ciasteczka smile

                                                    A i zrobie kilka fotek kącika naszego brzdąca i podeśle Wam, bo
                                                    jeszcze sie nie chwaliłam smile

                                                    Miłego popołudnia!!!
                                                  • czarna_kota Re: Piątek 14.11.08, 14:13
                                                    *Lala ja tez mialam takie przyplywy i odplywy energii w ostatnich
                                                    dniach!! To juz na pewno blisko!! Slij koniecznie foteczki, bardzo
                                                    chetnie zobacze!!!

                                                    *Agus ciesze sie, ze juz czujesz sie dobrze i ze masz nauczkesmile) Mam
                                                    nadzieje, ze to sie wiecej nie powtorzy!!! A lezaczek mamy bardzo
                                                    podobnysmile

                                                    Kurcze, jeszcze nic dzis w domu nie zrobilam!! Az strach wejsc do
                                                    kuchnisad
                                                  • anamabe Re: Piątek 14.11.08, 16:06
                                                    Dziewczyny nic nie mowcie o tym, ze w domu nic nie zrobione bo u mnie
                                                    tragedia...My w tym tygodniu codzienie bylismy na uniwersytecie. Oli byl ze mna
                                                    u wszystkich profesorow, zaczynam sie smiac, ze sie przyzwyczaja. wink W domu nic
                                                    nie zrobione, ale za to moja obrona sie zbliza, dokladnej daty jeszcze nie mam,
                                                    ale bedzie pomiedzy 1 a 5 grudnia, ze wskazaniem na 4-5 grudnia. Chyba od tego
                                                    biegania ze mna, malutki zaczal sie czesciej w nocy budzic...a moze to kolejny
                                                    skok rozwojowy juz sama nie wiem, ale z lekka jestem wykonczona przez to
                                                    wszystko. Od wtorku zaczybnam proby swojej prezentacji, ae jeszcze nie mialam
                                                    czasu zeby napisac sobie skrypt...Do tego musze sie jeszcze tylu rzeczy
                                                    nauczyc...Jeden z profesorow prawie mnie przeegzaminowal jak poszlam do niego
                                                    ustalac termin. Mowie Wam urwanie glowy...pocieszajace jest tylko to ze do swiat
                                                    bedzie po wszystkim i w koncu bede mogla byc "tylko" mama i zona.

                                                    Aga, Gambo bardzo sie ciesze, ze u Waszych maluszkow wszystko w porzadku, ale
                                                    nie moglo byc inaczej. smile Aga, jak to mowi moja babcia "szanuj sie" wink, ale
                                                    wierze, ze nauczke dostalas i teraz juz bedziesz bardziej uwazac. smile

                                                    Kotka, Vivi wspolczuje zarwanych nocy, mam nadzieje, ze maluszki szybko sie
                                                    ureguluja i bedziecie mogly troszke odespac. smile

                                                    Iwonka, dziekuje slicznie za fotki. Filipek jest boski, taki sliczny, ze
                                                    normalnie moglabys go w reklamie zatrudnic. smile)

                                                    Pati, Lala wspolczuje serdecznie tego czekania...MOze to zbieg okolicznosci, ale
                                                    u nas akcja porodowa rozpoczela sie kilka godzi po "przytulankach".wink

                                                    Cos jeszcze chcialam napisac, ale zapomnialam, wybaczcie..Udanego weekendu.smile
                                                  • vivianna_82 Re: Piątek 14.11.08, 16:52
                                                    No tak, jak już się pojawiają zyczenia "miłego weekendu" to znak, że śmignęło
                                                    kolejne 7 dni i że zaraz na forum nastana weekendowe pustki wink
                                                    Anamabe - to Twoja obrona tuż tuż! czas tak szybko leci, że to będzie zaraz!
                                                    Aga - ja mam dwa typu leżaczków - jeden to dokładnie taki jak wysłałas linka -
                                                    nawet chyba aukcja ta sama smile
                                                    a drugi to taki:
                                                    www.allegro.pl/item478686494_4100_szt_sprzedanych_lezaczek_fisher_price_l0539.html
                                                    no i nie wiem na który się zdecydowac...
                                                    ten z linka powyżej ma jakies takie milsze kolory i te płozy, co prawda są tylko
                                                    plastikowe, ale żeby się ie bujal to wystarczy tylko to takie malutkie cos
                                                    rozłożyć. A z tego linka od Agi - wygląda porządniej, płozy metalowe, ale żeby
                                                    go unieruchomic, to się aż takie duże coś rozklada, no i nie wiem... mam
                                                    nadzieję,że nie zamotałam za bardzo wink
                                                    wiecie - musze poczytac cos więcej o tych skokach rozwojowych. Normalnie ktos mi
                                                    popsuł dziecko wink taka maruda się zrobila od kilku dni, że szok. Dziś śniadanie
                                                    jadlam po 12, obiad dla męża robilam w 3 podejściach. Młoda nie chce spać, chce
                                                    na ręce, po jakimś czasie na rękach tez jej się nudzi. cyca niby chce, ale
                                                    pociumka 2 minuty i niby zasypia, za chwilę się budzi i kółeczko od nowa. Tylko
                                                    na dworze ładnie spała, pewnie dlatego że już była zmęczona marudzeniem
                                                    porannym, ale jak się wyspala to od nowa... teraz jakoś się udało i zasnęła,
                                                    więc chociaż mogłam cos zjeść wink
                                                    a do tego co chwilę mi wkładki laktacyjne przeciekają... Wy też tak macie? jak
                                                    karmię z jednego cyca, to z drugiego mi tak leci, że zawsze jakos bokiem
                                                    przeleci mam mokry stanik a czesto nawet bluzkę. To już zawsze tak będzie?
                                                  • iwonka_81 Re: Piątek 14.11.08, 17:14
                                                    I nastało popołudniesmile Niedługo mężuś z pracy wyjdzie. Właśnie
                                                    usmażyłam kotleciki mielone, tak mnie naszła na nie ochota, ze już
                                                    jednego zjadłamsmile

                                                    * Anamabe juz niedługo bedziesz miała wszystko za sobą i będziesz
                                                    się tylko cieszyćsmile Współczuję Ci tego biegania.
                                                    A co do tego by zarabiać na Filipie to nie pomyślałamsmile

                                                    * Vivi u nas też jest skok. Od wczoraj wieczorem... mamy 17 tydzień
                                                    i jesli nie są to zęby (na moje oko nie są) to na pewno skok. Filip
                                                    dziś spał jedynie na spacerze i troszkę niedawno na rękach. A tak to
                                                    marudzi i marudzi i marudzi... sam nie wie czego chce. Ciekawe jak
                                                    bedzie wieczorem.

                                                    Zmykam bo mnie znów woła
                                                  • anamabe Re: Piątek 14.11.08, 17:41
                                                    Moje chlopaki poszly na spacer a ja siedze z podniesionym cisnieniem i szeroko
                                                    otwartymi oczami i pisze tekst prezentacji...oj jak sie zaczynam bac, ale nic to
                                                    bedzie dobrze, prezentacje to moja mocna strona. Dobrze, ze maz chociaz w
                                                    weekend moze wiecej malym sie pozajmowac.

                                                    Vivi, to przeciekanie przejdzie jak laktacja sie unormuje, jeszcze troszke. Ja
                                                    juz wlasciwie nie uzywam wkladek laktacjnych. A o skokach rozwojowych poczytaj
                                                    sobie na forum "Karmienie piersia". smile

                                                    Iwonka, u nas podobnie tylko cale szczescie Oli ladnie spal w trakcie tego
                                                    biegania. Po za tym od 2 dni jakos dziwnie ssie, krotko ale za to czasem co pol
                                                    godziny...w zwiazku z czym mysle, ze u nas to moga byc zabki ktore go mecza. Do
                                                    tego bylismy dzisiaj u lekarza bo dostal bardzo brzydkiej wysypki na szyjce,
                                                    wszystko bylo strasznie czerwone i zaognione, ale lekarka powiedziala ze to
                                                    normalne u dzieci ktore sporo ulewaja/pluja i to nie alergia pokarmowa tylko
                                                    miejscowe zapalenie skory...ale ja mysle, ze to i jedno i drugie (przedwczoraj
                                                    zjadlam w restauracji kilka listkow salaty z dressingiem i nie pomyslalam, ze
                                                    mogli dodac do niego jogurt albo majonez) tylko ulewanie pogarsza sprawe...sad
                                                  • iwonka_81 Re: Piątek 14.11.08, 18:21
                                                    * Vivi, Anamabe ma rację. Jak laktacja sie unormuje problem
                                                    znikniesmile

                                                    * Anamabe współczuję Oliemu tej wysypki, biedny jest z tym
                                                    ulewaniem. Oby w końcu to minelo. Trzymam kciuki za prezentacjesmile

                                                    A ja czekam i czekam na męża...
                                                  • aniagor Re: Piątek 14.11.08, 20:37
                                                    Cześć dziewczynki!

                                                    Ja dzisiaj tak pózno, bo mężul siedział od rana przy kompie, pózniej byliśmy na zakupach i tak jakoś zleciało.

                                                    Patuniu ja od kilku dni mam wieczorami lekkie skurcze. Brzuch troszkę mi sie obniżył, innych oznak zbliżającego się porodu brak smile

                                                    Aneczko to rzeczywiście obrona już niedługo i będziemy się do ciebie zwracać pani doktor wink

                                                    Fajnie, że piszecie o leżaczkach, bo też jestem zainteresowana. Najbardziej podoba mi się ten Agi.
                                                  • 74agajg Re: Piątek 14.11.08, 22:34
                                                    To ja jeszcze wieczornie smile
                                                    Ten leżaczek to pokazałam tak na próbę, najpierw jednak chciałbym je
                                                    zobaczyc na żywo, a dzieki sieci mam rozeznanie i wiem czego szukać.
                                                    Potem będę decydować gdzie i co kupić. Bo ja to lubię sobie
                                                    podotykać smile
                                                    Vivi ja dośc długo karmiłam poprostu z pieluchą przy tej piersi,
                                                    którą nie karmiłam, a jak młode robiły w nocy dłuzsze przerwy to
                                                    budzilismy się zalani mlekiem, także u mnie trochę trwało zanim sie
                                                    unormowało.
                                                    Dziewczyny mam nauczkę, tylko moja niepokorna dusza już ma troche
                                                    dość tego utemperowania smile
                                                    Anamabe cóz tak to jest że dzieciaki które maja problemy ze skórą,
                                                    reagują mocniej na wszelkie podrażnienia. Trzymam kciuki za obrone,
                                                    napewno wszytsko pójdzie gładko, bo młode mamy sa bardzo
                                                    produktywne smile
                                                    Lala czekam na fotki i zycze szybkiego rozwiązania.
                                                    Zycze spokojnej nocki i miłej soboty smile
                                                  • kaczucha31 Re: Piątek 14.11.08, 23:40
                                                    Cześć, dziewczyny, witam Was wszystkie! Podczytuję Was trochę
                                                    czasem, choć sama za bardzo nie mam o czym pisać, ale cieszę się, że
                                                    u Was tak ślicznie się układa.

                                                    Iwonko, Anamabe, dziękuję za fotki chłopaków. Cudni! Rosną w oczach,
                                                    a najważniejsze, że zdrowi, mimo małych trudności pielęgnacyjnych
                                                    (bo to się przecież może czasem zdarzyć) Vivi, niech się Twoja mała
                                                    dobrze chowa, trochę Ci da w kość, ale w końcu to są uroki
                                                    macierzyństwa wink

                                                    Aga, dobrze wiedzieć, że Twoje szczęście pięknie rośnie i wszystko
                                                    jest w porządku. Mam nadzieję, że usiedzisz na pupie spokojnie do
                                                    końca i bigosu sobie nie narobisz przez te harcowanie nadmierne.

                                                    Aniagor Tobie też cierpliwości i szczęśliwego rozwiązania, żebyś nie
                                                    musiała jak Lala tak długo czekać. Lala, Pati - szybkiego i
                                                    szczęśliwego rozwiązania!

                                                    Kota, widzę że dzielnie zawalasz nocki wink Na szczęście to się
                                                    kiedyś skończy i jeszcze się wyśpisz. Oby jak najszybciej, bo
                                                    zmęczona mama to pewnie mniej radosna mama.

                                                    Anamabe – trzymam kciuki za prezentację i obronę. Ty to jesteś
                                                    dzielna babeczka. Podziwiam!

                                                    Trzymajcie się smile Dobrej nocki
                                                  • 74agajg Re: Sobota :) 15.11.08, 11:52
                                                    Witam sobotnio smile
                                                    Kaczusiu fajnie że wpadłaś, i pewnie masz o czym pisać w końcu
                                                    zawsze się coś dzieje w życiu smile
                                                    Ja już mam nauczkę i wiem że muszę dużo leżeć.
                                                    Widzę że weekendowe pustki nastały.
                                                    Miłej soboty i wysyłam słoneczko bo u nas pieknie świeci smile
                                                  • czarna_kota Re: Sobota :) 15.11.08, 12:27
                                                    Witajcie Slneczkasmile

                                                    *Kaczusiu! bardzo sie ciesze, ze zajrzalas! Wpadaj czesciej bo
                                                    tesknimy za Tobasad I na pewno masz o czym pisacsmile

                                                    *Anamabe super ze na poczatku grudnia juz bedziesz miala wszystko za
                                                    soba!!! Trzymam kciuki, ale to niepotrzebne bo Ty zdolna,
                                                    madra "bestia" jestes i poradzisz sobie spiewajaco!!!
                                                    Wspolczuje problemow skornych Olinkasad Wiesz, mojej przyjaciolki
                                                    synek jak byl maly ciagle dostawal wysypke na buzi od... wlasnej
                                                    slinysad

                                                    *Aniagor oj to juz bliskosmile))

                                                    Nie pamietam co jeszcze mialam napisacsad

                                                    My wczoraj mielismy okropnie marudny i placzliwy wieczorsad Maly
                                                    zasnal dopiero przed 1. ale za to przespal cala noc, budzil sie
                                                    tylko na karmienie i wstalismy po 8.!!! Wyspalam sie!!!! smile
                                                    Zaraz idziemy na spacerek bo pogoda ladna!

                                                    Milej soboty zycze!!!
                                                  • anamabe Re: Sobota :) 15.11.08, 14:54
                                                    Witajcie smile

                                                    Dziekuje slicznie za wszystkie cieple slowa. Dam rade bo nie mam wyjscia. wink Po
                                                    za tym za duzo w to wszysto wlozylam pracy i stresu zeby teraz rezygnowac.
                                                    Staram sie obrone traktowac jak zrywanie plastra, lepiej zrobic to szybko i
                                                    zdecydowanie. Napewno bardzo pomaga i mysl, ze bedziecie za mne trzymac kciuki. smile)
                                                    Ja dzisiaj od 4 rano tylko sie przewracalam, zeby zmienic piers bo Oli do rana
                                                    jadl praktycznie co 45 minut, wiec to jednak skok rozwojowy. smile

                                                    Aniagor, zapomnialam Ci napisac, ze strasznie mi sie podobala ta historia o
                                                    smoku. smile) Mam nadzieje, ze juz niedlugo bedziesz musiala robic za smoczyce. wink)

                                                    Kaczusiu, nie wierze, ze nie masz o czym pisac...Zagladaj do nas czesciej. smile)

                                                    Aga, ja tez lubie dotknac, przyjrzec sie z bliska, a potem mozna i tak kupic w
                                                    internecie. smile

                                                    Ja tez zapomnialam co jeszcze chcialam...Ciekawe jak tam Lala i Pati....
                                                  • kaczucha31 Re: Sobota :) 15.11.08, 15:54
                                                    Anamabe, bardzo dobre podejście i na pewno się sprawdzi w praktyce.
                                                    Kurczę, nie wiedziałam, że maluchy mogą tak często ssać, co 45
                                                    minut. Pewnie nie jest łatwo, ale żeby gdzieś wyskoczyć z domu w
                                                    międzyczasie - to nie ma mowy, widzę.

                                                    Kotka, widzisz, może już częsciej będziesz się wysypiać.

                                                    U nas też był dziś śliczny słoneczny i ciepły dzień. Ostatnio
                                                    właśnie takie mamy, to chyba ostatnie podrygi ładnej jesieni. Aż
                                                    strach myśleć o zbliżających się szarugach i ponurościach brrr...

                                                    Ja prawie cały ten cykl przechorowałam. A teraz ciągle coś albo
                                                    przewieje mnie i ból pod łopatką taki, ze ruszać się trudno, albo
                                                    jakieś zapalenie na powiece, no mówię wam, limo czerwone,
                                                    napuchnięte, boli. Wstyd wyjść z domu. No i miałam starania w tym
                                                    chorym cyklu, tylko nie wiadomo jeszcze z jakim skutkiem.

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • aniagor Re: Sobota :) 15.11.08, 16:07
                                                    Kaczuszko ja tez byłam chora w cyklu, w którym się udało i kompletnie spisałam go na straty...
                                                    Wiesz, że trzymamy baaaardzo mocno kciuki!!!!
                                                  • aniagor Re: Sobota :) 15.11.08, 16:03
                                                    Kaczuszko ja też powtórzę- zaglądaj do nas częściej! I pisz jak tam pobyt w Polsce i co z tą pracą w szkole o którą się starałaś?

                                                    Widzę, że wszystkie dzieciaczki dają ostatnio popalić smile Mój maluch tez mi nie dał w nocy spać, strasznie się wiercił.
                                                    Ciekawe jak tam Lala i Pati, może już dzieciaczki sie pojawiły...

                                                    Aga ja dosyć często miałam takie bóle spojenia i to wcale nie po wysiłku, tylko jak wstawałam rano.

                                                    U nas dzisiaj piekna pogoda, troszkę sobie posiedziałam na dworze. A poza tym wielkie sprzątanie, trzepanie dywanów, pranie firanek, itp- ale ja oczywiście tylko dyrygowałam smile
                                                  • 74agajg Re: Sobota :) 15.11.08, 19:24
                                                    Kaczusiu wiesz że cały czas trzymam kciukismilePocieszę Cię Kaczusiu że
                                                    nie wszystkie dzieciaki mają takie skoski rozwojowe. Za to moje
                                                    laski miały kryzysy półroczne, co pół roku przez pewien czas były
                                                    nieznośnie smile
                                                    Anamabe pewnie że będziemy ściskać kciukasy i nie mamy wątpliwości
                                                    że obronisz się śpiewająco smile
                                                    Kota widać że z Maksia mały indywidualista hihi, dobrze że choć
                                                    czasami daje się wyspać smile
                                                    Aniagor czyli ostatnie przygotowania u Was na przyjęcie maluszka.
                                                    Co do bólu spojenia sam ból jest do wytrzymania, ale jak do tego
                                                    dołancza się parcie na mocz i ciągnięcie w dole brzucha to zank że
                                                    przegięłam sprawę hihi. Już jestem grzeczna smile
                                                    A nasz krasnal coraz bardziej dokazuje i już cała rodzinka czuła
                                                    kopniaczki smile
                                                  • vivianna_82 Re: Sobota :) 15.11.08, 20:25
                                                    Witajcie sobotnio!
                                                    widzę że dzisiaj weekendowe pustki nie są aż tak straszne smile
                                                    czytałam wszystko wcześniej, ale nie miałam czasu odpisywac, a teraz już nie
                                                    pamietam co komu miałam... więc wybaczcie
                                                    U nas -odpukać-ten skok chyba pomału mija. Dzisiaj Julka byla już grzeczniejsza
                                                    smile nawet chwilkę poleżała w macie którą dostała od cioc i wujków smile ale od czasu
                                                    do czasu jeszcze sobie popłacze - ja to mówię - ból istnienia wink gdy żadna inna
                                                    dolegliwość nie zostanie "zdiagnozowana" wink
                                                    Dzisiaj nasza niunia skończyła już miesiąc!!! jak ten czas leci!
                                                    wysłałam Wam na maila kilka fotek smile
                                                    jak któraś nie dostanie to dajcie znac! smile
    • czarna_kota niedziela:) 16.11.08, 09:09
      Witajciesmile
      My wstalismy dzis o 7. bo Maksiu sie wyspal, mimo ze zasnal po
      polnocy! Teraz znow spi a ja do Was zagladam zeby zyczyc udanej
      niedzieli!!!
      *Vivi dziki za fotki! Julcia jest slodziutkasmile

      pozdrawiam cieplutko!!
      • 74agajg Re: niedziela:) 16.11.08, 12:44
        I ja się witam niedzielnie smile
        Byłam już w szkole zaliczyłam kolejny teścik, a teraz czekam aż
        rodzinka wróci z kościoła.
        Vivi ja też dziekuję za fotki Julki i rzeczywiście czas biegnie
        bardzo szybko. Cieszę się że mała już jest grzeczniejsza smile
        Kota a jutro Maksiu kończy miesiąc i tak jak patrzę na te wyniki
        widzę że czas szybko biegnie, ale jakoś do mojej ciązy się to nie
        odnosi, bo tutaj to mi jakoś biegnie bardzo powoli.
        Ja też życzę miłej niedzieli.
        • czarna_kota Re: niedziela:) 16.11.08, 13:21
          *Agus oj biegnie ten czas biegnie! Tobie tez niedlugo przyspieszy i
          ani sie obejrzysz a Twoj Kranal(ka) bedzie po tej stronie! Mi sie
          wydaje, ze dopiero test robilam hihismile
          Buziaczkismile*
          • aniagor Re: niedziela:) 16.11.08, 13:31
            Vivi Julka jest słodka-normalnie chciałoby się ją schrupać smile

            Aguś po połowkowym poleci ci bardzo szybko, będziesz się zastanawiać czy zdążysz wszystko przygotować smile
            Kotko mi też się wydaje, że dopiero test robiłam...

            U mnie nudy. Mąż pojechal na chwilę do swoich rodziców, a ja się obijam.
            Miłej niedzieli!
            • vivianna_82 Re: niedziela:) 16.11.08, 21:55
              Witajcie niedzielnie!
              widzę że kazda ma w pamięci moment robienia testu. Ja może zamiast momentu
              robienia mam bardzo dobrze w pamięci to co potem czulam - jak mnie nosiło i nie
              wiedzialam co mam ze sobą zrobic wink
              i pamiętam też jak Kotka walczyła z zepsutymi testami które źle wskazywały a @
              jak nie nadchodziła, tak nie nadchodzila wink

              A my mieliśmy weekend pod znakiem odwiedzin - wczoraj ciocia i wujek przyszli do
              Julci - wujek, który został przy okazji poproszony o bycie chrzestnym smile a
              dzisiaj też dawno nie widziani znajomi wpadli smile mój mąż zadowolony, bo przy
              kazdych gościach wyciąga pępkówkę wink a wiecie że jest taka wódka która sie
              nazywa Pępkówka książęca smile smakuje ponoc jak gorzka żołądkowa...
              a rano byliśmy w kosciele - w pełnym składzie (tzn bez psa wink ) ale fajnie, że
              nam się udało wstrzelić z karmieniem itp - starałam sie jak mogłam, a na koniec
              wszystko stanęło pod znakiem zapytania, bo przez moment zaczął padac deszcz, ale
              szybko przestał i co prawda mój B już marudził, że nie, że zaraz znowu będzie
              padac, mam iść sama, po co wózek targać, ale jakoś mi się udało go przekonać i
              poszliśmy we trójkę a Julcia spisała się na medal smile oby tak samo było na
              chrzcinach w święta smile
            • vivianna_82 Re: niedziela:) 16.11.08, 21:56
              No i oczywiście bardzo dziękuję za miłe słowa o naszej niuni big_grin
    • madziuchna23 kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 10:37
      cześć Babeczki smile

      Nam weekend zleciał stanowczo za szybko tym bardziej, że byliśmy prawie cały
      czas poza domem.

      Marta, dziękuję za zdjęcia Julki smile

      Aga, to Krasnal nieźle musi wojować jak już go wszyscy wyczuwają smile mnie się
      jeszcze nie udało złapać Gosi na kopanko, ale mężul dostał wink

      Koteczko, mam za tydzień wizytę i po niej jak będzie wszystko dobrze to się
      odezwę w sprawie ubranek, a Ty się Kochana zastanów nad płatnością wink

      Emilia mam nadzieję, że jesteś już z Maluchem smile

      Aniu Gor a Ty? to tez już pora, co? i Chyba zdjęcia miały być?

      Anamabe miałam Ci napisać że masz bardzo przystojnego brata smile bo na tych
      zdjęciach to chyba brat?

      My w tym tygodniu w końcu zaczynamy remont pokoju, ała ała okropnie mi się nie
      chce ale czas ucieka nieubłaganie.
      Przede mną zakupy a na dworze tak strasznie brzydko, lało całą noc i jest szaro
      buro...ehhh byle do wiosny smile
      • czarna_kota Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:01
        witajciesmile

        oj weekend jak zwykle minal za szybkosad
        ale noc byla spokojna i przespana, wiec bez problemu wstalismy o 7.
        gdy Maksiu zarzadzil pobudkesmile

        *Madziu trzymam kciuki za remontsmile

        *Emilko pewnie juz tulisz dzidziusiasmile

        Milego dnia Kochane!!!
      • 74agajg Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:04
        I ja się witam w kolejny początek listopadowego tygodnia smile
        U nas też szaro- buro, pada i wieje i oby się ten listopad skończył,
        mam nadzieję że potem to już bedzie łatwiej te szarugi znosić smile
        Madziu pod tą moją samą skórą bardzołatwo wyczuć krasnala a i tak
        mam wrażenie, że jest spokojniejszy niż dziewczyny. Zobaczymy jak
        będzie dalej smilePowodzenia z tym remontem.
        Vivi barwo dla Julki, nasza Kornelia odkąd zaczęłam ją czuć w
        brzuchu nie cierpieła kościoła, i jeszcze nawet teraz jak msza trwa
        za długo to kręci się wierci i chce iśc do domu. A jak była młodsza
        to się wydzierała, choć na chrzcie było wporządku.
        Czyli będą u Was w tym roku bardzo uroczyste święta smile Już trzymam
        kciuki żeby wszystko się udało smile
        ja też mam nadzieję że Lala i Patunia już urodziły smile
        Zyczę spokojnego poniedziałkusmile
        • 74agajg Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:06
          Witaj Koteczko smile
          A MY jak zawsze piszemy razem smile
          Cieszę się że Maksiu spał spokojnie smile
          • anamabe Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:24
            Witam i ja smile

            Pisze jedna reka bo Oli spi u mnie na brzuchu, jakis mocno maudny jest
            ostatnio...no i spi juz wlasciwie caly czas z nami. Sam przesypia juz tylko
            pierwsze 5 godzin, potem co chwile sie budzi wiec zeby choc troche sie wyspac
            biore go do lozka i tylko sie przekrecam. Podejrzewam, ze moze po prostu
            wyczuwa, ze mama ma lekkiego stresa..:/Troche ciezko cokolwie przy nim zrobic,
            nie dal mi sie za bardzo dzisaj pouczyc, moze teraz uda mi sie troche poczytac.
            Cale szczescie cwiczenie prezentacji jest ok, dzisiaj juz dwa razy tym
            zasnal...ale wyedukowane to nasze dziecko bedzie.wink
            My dzisiaj znowu wedrujemy na uniwersytet, bo broni sie kolezanka z wydzialu,
            dobrze ze sloneczko wyszlo to polaczymy to ze spacerem.

            Vivi, dziekuje slicznie za zdjecia waszej kruszynki. smile Wydaje sie ze to ju tak
            dawno kiedy Oli byl taki malutki...

            Madziu, ja mam dwie siostry, a na zdjeciach byl przyjaciel meza.smile Trzymam
            kciuki za wizyte.smile)

            Aga, fajnie ze krasnal taki "rodzinny" jest.smile) Ciekawa jestem masz jakies
            preferencje co do plci?

            Koteczko, fajnie ze udalo Wam sie wyspac.

            Milego dnia.smile
            • madziuchna23 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:49
              Aniu, ale się pomyliłam smile co nie zmienia faktu że przystojny smilewiesz, jeszcze
              troszkę i Oli będzie miał mamę z porządnym tytułem smile

              Aga, właśnie co się tak czaisz z płcią? Chyba było coś widać? smile
              • czarna_kota Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 12:30
                *Agus to juz chyba tradycja, ze razem piszemysmile No i wlasnie, pisz
                Kochana czy masz jakies przeczucia co do plci i jakie macie typy
                imion!!!!

                *Anamabe ja tez pisze jedna reka bo Maks spi u mnie na kolanachsmile
                Wierze Kochana, ze sie stresujesz ale wszystko na pewno pojdzie
                gladko!!! A Maks tez spi ze mna bo wtedy sie rzadziej budzi i spi
                spokojniej. Z Kinga bylo to samo.

                A wiecie co, chyba bedziemy Maksa chrzcic w okolicy Swiat. To bedzie
                taka mala, skromne uroczystosc bo cala rodzina daleko ale nie chcemy
                czekac. Powtorke z imprezki zrobimy w Polsce na Wielkanocsmile
                • 74agajg Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 13:50
                  Anamabe napewno Oli wyczuwa Twój stresik.
                  Co do spania z dziećmi. Moje dziewczyny zawsze spały w łóżeczku, ja
                  nie potrafię karmić na leżąco więc, ta opcja u mnie odpada. I ja to
                  jednak wolę przytulać się do mężusia - pisałam że jestem trochę
                  wyrodna matka smile
                  Co do płci to usg było takie szybciutkie, sparwdziliśmy tylko
                  serduszko i czy łożysko się podniosło.
                  Co do przeczuć - już to kiedyś pisałam ja zawsze chciałam mieć syna.
                  Jak chodziłam w 1 ciąży Sławek był pewien, że to córa i ja też
                  czułam że dziewczynka. W drugiej starsznie się nakręciłam na syna,
                  parwie do samego końca byłam przekonana że to syn, dopiero pod sam
                  koniec ciąży zaczęłam mieć wątpliwości. A teraz wydaje mi się że
                  chłopak, ale po przygodzie z Korą nie wiem czy to znowu bardziej nie
                  wychodzi moje pragnienie niż sama intuicja, choć mój mąż obstawia
                  syna. I wszyscy naokoło również, tylko jak chodziłam z Korą w ciązy
                  to też wszyscy obstawiali chłopaka hihi. Bo w rodzinie z mojej
                  strony jest starszny babiniec więc jest duże chęć faceta.
                  A jeszcze Wam nie pisałam że w rodzinie będziemy miały trzy
                  dzidziusie ja zaczynam potem kolejny przyjdzie na śwait w maju i w
                  czerwcu. Córy mojej chyba to tak jest poprawnie siostry ciotecznej (
                  bo to jest córka, siostry mojej mamy )będą rodzić. I wszyscy mają
                  nadzieję że choć jeden chłop się urodzi.
                  Co do imion mogę Wam zdradzić dziewczęce bo chłopięce to nasza z
                  mężem tajemnica trochę zaszaleliśmy i zdradzimy po narodzinach.No
                  chyba że na Usg wyjdzie dziewczynka to wam powiem jak ten niedoszły
                  syn miał się nazywać.
                  A dziewczynka będzie Anastazja, Maria smile
                  I właśnie piję 1 od niepamiętnych czasów kawę, chyba wracam do
                  żywych hihi.
                  Kotka jak macie zamiar chrzcić Maksa u siebie nie w Pl to myslę że
                  to bardzo dobry pomysł smile
                  • madziuchna23 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 15:13
                    heh Aga, to u Ciebie w rodzinie polowanie na chłopaka smile U nas Gosia była
                    pierwszą dziewczynką od 10 lat a tak same chłopaki smile
                    Aga powiedz mi czy zwykłą morfologię bez cukru trzeba robić na czczo?
                    • aniagor Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 18:14
                      Madziu nam już 39-ty tydzień leci smile
                      Rano odeszło mi troszkę czopa, ale teraz cisza. Wcale bym się nie obraziła jakbt dzidzia chciała już wyjść smile
                      A o zdjęciach zadnych nie wiem. Lala miała wysłać fotki kącika maluszka, mam nadzieję, że już z synkiem te zdjęcia będa smile

                      Aga mi coś sie wydaje, że u ciebie będzie chłopak smile
                      I coraz bardziej czuję, że u nas też. W rodzinie męża liczą na dziewczynkę, bo sami chłopi w ostatnim pokoleniu. A z mojej strony wszystko jedno, bo dzieciaków jest mnóstwo obojga płci.

                      Anamabe tez myślę, że Oli czuje twoje zdenerwowanie, ale już niedługo będzie po wszystkim!

                      Kotko Maksiu już miesięczniak-jak ten czas leci...
                      • madziuchna23 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 19:07
                        Aniu już mi się wszystko miesza, kto, co i kiedy smile
                        Lala to już pewnie przyśle zdjęcia pokoiku razem z Maluszkiem smile

                        A mnie jakoś dzisiaj nosi, z jednej strony to tyle bym zrobiła a z drugiej mi
                        się nie chce, no i jestem w kropce smile
                        • czarna_kota Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 20:28
                          *Madziu ale sliczny suwaczek!!! smile I te 83 dni to juz tak niewiele!!!

                          *Aniagor u Ciebie to juz moze sie zaczac w kazdej chwili, wszystko
                          jest mozliwesmile czekamy.....

                          *Agus moze jednak doczekacie sie tym razem synkasmile Bardzo jestem
                          ciekawa imieniasmile
                          • patunia79 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 23:34
                            Ja tak na chwilkę bo w sumie nie wiem o pisać sad
                            Jeszcze chodzę w sumie na jednej nodze bo drugą mam jak balon,
                            wszystcy co na nią patrzą aż zapiera im dech bo jest strasznie
                            opuchnięta sad Jutro ma ostatnią wizytę, w piątek termin porodu.
                            A tak wogóle to mam coraz bardziej boleśniejsze skurcze, aż syczę
                            czasem z bólu jak mnie złapie, ale są jeszcze nie regularne, mam
                            nadzieję że to już niedługo.

                            Dam znać smskiem, mam nadzieję że Lala jest już po smile
    • czarna_kota wtorek:-) 18.11.08, 07:24
      Witajciesmile

      my nie spimy juz od 3.! Maksiu zasnal slicznie po kapieli ale za to
      o 3. obudzil sie wyspanysad 15 minut temu dopiero usnal, a mi sie juz
      chyba nie oplaca klasc bo i tak musze wstac za godzinesad

      *Patuniu trzymam mocno kciuki zeby Alusia jak najszybciej byla z
      nami!!!

      milego dnia kochane!!!
      • madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 07:30
        hej
        A myślałam, że będę pierwsza smile wysłałam moich z domu i jakoś nie chce mi się na
        razie spać. Kotko szukałam i szukałam fajnego suwaczka i w końcu znalazłam, no
        przynajmniej na koniec będzie smile

        Patuniu, oby jak najszybciej, nie mam doświadczenia w skurczach porodowych ale
        te co masz pewnie nie zanikną tylko przejda juz w te konkretne.

        A mi się coraz częściej brzuch napina, jak jestem zmęczona to nawet kilka razy
        dziennie, ciekawe co na to ginwink

        buziaczki wtorkowe
        • iwonka_81 Re: wtorek:-) 18.11.08, 09:25
          Witam i jasmile
          Słońce za oknem a nastrój fatalny. Nie wiem co mam robić, nie
          dogaduje się z mężem. Kompletnie... zamiast być lepiej jest coraz
          gorzej. Dziś znów się pokłociliśmy i to tak jak rzadko kiedy.
          Wyszedł do pracy a ja siedzę z tym sama. Siedzę i płacze... kłócimy
          się o bzdury, On jest jakiś nadpobudliwy, nie można mu zwrócić
          uwagi, nic powiedzieć co jest nie po jego mysli bo od razu się
          unosi. Nawet nie tyle unosi co zaczyna się kłotnia i krzyki... dziś
          to była burza z piorunami. Brakuje mi jego wsparcia, pomocy w
          pracach domowych i opiece nad Filipem. Mówię o tym od dawna ale bez
          skutku. Już nie mam siły... wiem, że przyjdzie wiczorem i albo
          będzie się zachowywał jak gdyby nic się nie stało albo bedzie
          obrażony i będzie czekał na moje przeprosiny. sam nie potrafi
          przepraszać...
          Przepraszam, że o tym piszę ale nie mam komu się wypłakać. Wszystkie
          moje koleżanki mają takich wspaniałych mężów a ja? Czuję się jak
          służąca i kura domowa...

          Z innych wieści to byłam wczoraj z Filipem u neurologa. Wydawało mi
          się, że za słabo trzyma główkę jak na swój wiek i inne duperele. No
          i lekarz mnie uspokoił, powiedział że Filip ślicznie trzyma głowę,
          jest bardzo silny i doskonale rozwinięty emocjonalnie. Całe badanie
          Filip z nim gadał i się do niego śmiał. Jak nigdysmile Jedyny minus to
          taki, że ma słabe rączki - tzn jeszcze do końca się nie zorientował
          że je masmile Musimy troszkę nad tym popracować i będzie dobrze.
          Pokazał nam ćwiczenia i to jak mamy Go nosić.

          Przeparszam, ale nie mam siły czytać co u Was. Może później jak
          dojdę do siebie...

          Miłego dnia.
          • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:02
            Witajcie!
            Iwonka, nie wiem co Ci poradzić, bo z moim chlopem tez się ciężko rozmawia -
            szczególnie jeśli chodzi o pomoc, a przeprosiny to u niego BARDZO żadie słowo
            szczególnie jeśli chodzi o poważniejsze sprawy... ale głowa do góry! może się
            wszystko jakoś ułoży! może zostaw mu malego kiedyś na calutki dzień, albo dzien
            i noc wink powedz żeby się nim zajął, puścił pranie i ugotował obiad wink a jak da
            rade to jeszcze niech poprasuje...może zobaczy co my robimy.. ja tez czasem mam
            ochote zrobić taki numer mojemu B. no ale nie mogę bo co by Jula jadła? wink
            wczoraj próbowałam zrobic mu taki mini. Bo przyszedł z pracy, zjedliśmy obiad i
            mieliśmy iść do księdza załatwić w sprawie chrztu. Okazało się że jeszcze kasy
            nie mamy i trzeba do bankomatu. Ja w dresie, mała tez nie przyszykowana - dobrze
            że najedzona chociaz byla wink pies nie wyprowadzony... Ja się zaczęłam szykować i
            mówię do B zeby wyszedl z psem. A on mi na to że BARDZO jest zmęczony, musi
            odpocząć i poleży chwilkę z Jula a ja wyskoczę jak się ubiorę. Ja mu na to że
            nie zdążymy, że w takim razie niech mała przygotuje. Coś pomruczał - bo wie, że
            walka zawsze jest masakryczna z ubieraniem i pakowaniem do wózka. No ale nic to
            - ja kombinezon w rękę, i wychodząc z psem zostawiłam mu i mówię "powodzenia" i
            poszłam ;P wracam po jakiejś chwili, myśle że jak wejdę do domu to przywita mnie
            krzyk, a tu cisza. No to myślę - nie ubrał jej... a tu z sypialni wychodzi B z
            Julą w kombinezonie, w czapeczce, a ona cichutko jak myszka. Popatrzylam
            zaskoczona a B usmiech dumnego taty - wiecie. I wsadzil ją do wozka, a ona nawet
            nie jęknęła!!! no szok!!! więc moja nauczka trochę nie wypaliła, ale już wiem
            kto będzie w weekendy mała na spacery szykował wink

            Wczoraj ktoraś dziewczyna pytała Age czy można morfologię robic nie-na czczo...?
            przegapiłam odpowiedź? bo też mnie to interesuje wink powinnam sobie zrobić by
            skontrolować, jak tam po porodzie, a nie mam kiedy, bo tak rano nie mam z kim
            małej zostawic, a nie chce jej brac ze sobą...

            No i najwazniejsze - mam wieści od lali - ale ona niestety jeszcze w dwupaku sad
            biedactwo tyle czeka!!! napisała , że jest w szpitalu od niedzieli, 3 razy
            dziennie dostaje bolesne zastrzyki - dzis o 22 bedzie ostatni, jutro dzień
            przerwy a w czwartek kroplówka. Ma nadzieje, że w koncu cos się ruszy, ale idzie
            opornie... wszystkie was mocno pozdrawia!
            • 74agajg Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:29
              Dzień dobry czwartkowo smile
              Iwonka bardzo mi przykro, że nie dogadujesz się z mężem. Polecam Ci
              książkę John Gray'a " Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus"
              Ostatnio przeczytałam z czystej ciekawości i nudów, bo ostanio
              czytam wszystko co mi w ręce wpadnie, w końcu coś musze robić hihi.
              I naprawdę uważam że jest to pozycja godna polecenia, co prawda ja
              już dawno się ze swoim mężem dotarłam, ale czasami warto wiedzieć
              więcej niż mniej smile
              Życzę powodzenia, i wiem bardzo dobrze że najważniejsza jest szczera
              spokojna rozmowa, a jak nie potrafisz rozmawiać bez emocji ( bo to
              trudne ) to może napisz list.
              Dziewczyny co do badań ja uważam że wszystkie badania powinno się
              robić na czczo ( po posiłku może dojść do hemolizy krwi i z badań
              nici ). Nawet jak czytam że do glukozy można sobie dodać sok z
              cytryny to mi się troszkę włos na głowie jeży.
              Vivi dzięki za wieści od Lali pozdrów ją i bardzo jej współczuje bo
              dobrze wiem co przeżywa.
              Widzę że pomału wychowujesz swojego B smile
              Kota widzę że Maksiu lubi sobie robić nocne zabawy, imprezowy facet
              bedzie smile Ale Tobie nie zazdroszczę.
              Aniagor u męża w rodzinie też dużo dzieciaków i rozkłada sie to tak
              mniej więcej pół na pół. Trzymam kciuki żeby poród nastąpl jak
              najszybciej smile
              Patunia mam nadzieję że Alunia też się w końcu zdecyduje smile
              Życzę miłego dnia.
              U nas mróz a w górach śnieg, chyba idzie zima.
              • madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:49
                Aga a Ty jak zwykle dyplomatycznie smile
                no nic to lece jutro na czczo, a czytałaś bzdury, że od ruchu się cukier
                podnosi, na lutówkach takie mądrości dziewczyny wypisują

                Kotko może uda jakaś drzemka w dzień razem z MAksem, bo tak od 3 na nogach to
                już jest 9 godzin
                • mimika124 Ala jest na świecie:)) 18.11.08, 14:52
                  Patunia o 10 urodziła, wiecie? Ala duż babka-56 cm, 4010kg. Poród
                  szybki,0 7 odeszły wody a o 10 pojawiła się sliczna kobitkasmile)
                  zajrzę do Was potem bo u mnie też źlesad( strasznie źle...Hela
                  wariuje, a z mężem fatalnie,achsad(
                  • czarna_kota Re: Ala jest na świecie:)) 18.11.08, 15:07
                    Tez dostalam wiadomosc od Pati!!! Ogromnie sie ciesze i z calego
                    serca GRATULUJE!!!!! Blyskawiczny porod, tylko pozazdroscicsmile
            • madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:42
              Vivi, to ja pytałam Agę o tą morfologię na czczo ale jeszcze nie odpisała,
              pozdrów Emilię bardzo bardzo, kurczę zamiast dziewczynę rozwiązać przez cc to męczą

              Iwonko pisz i żal się ale powiem Ci, że krew mnie zalewa i najchętniej tobym
              potrząsnęła tym Twoim mężem a że duża jestem to by poczuł. Jeśli masz siłę to
              nie przepraszaj pierwsza, wytrzymaj no chyba, że była Twoja wina
              • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 12:11
                No ja właśnie wiem, że to straszne ze ją tak trzymaja zamiast uwolnic malucha smile
                ale jak leżalam w szpitalu to była tam na patologii jedna taka dziewczyna też.
                Nie wiem jak długo leżała w szpitalu, ale na moją salę trafiła laska, która z
                nią wcześniej na tej patologii leżała chwilę. dziewczyna była 17 dni po
                terminie, a potem kolejno 18, 19, 20... zastrzyki i inne takie cuda nie
                działały, kroplówki z oksytocyna też. Nie robili jej cc tylko czekali. jakiś
                lekarz powiedział że skoro oksytocyna nie działa, to znaczy że organizm nie jest
                jeszcze gotowy na poród. No i trzymali ją. A ona chodziła i płakała bo juz nie
                miala siły czekać. W końcu któregos dnia urodziła - nie pamiętam dokładnie, ale
                chyba 21szego po terminie. Chłopczyk 4,5 kilo, 60 cm...Ciuszki w rozmiarze 56 od
                razu do kosza wink

                a ja własnie czekam aż się Jula obudzi żeby iść na spacerek - tak ładnie dzisiaj
                śpi że hoho! odpukac! w nocy co prawda najpierw nie chciała zasnąć. My z
                tatusiem próbowaliśmy coś tam podziałać, ale nam to skutecznie utrudniała i w
                koncu nic z tego nie wyszło bo cycała sobie prawie do 1. Ale za to potem
                obudziła sie dopiero o 5:30! no to potem spała od po 6 do 9, i od 9:30
                praktycznie do teraz śpi. Ciekawe co będzie potem wink czy uda mi się dzisiaj
                obiad jakiś zrobic, jak ona się teraz wyśpi hehe smile
              • 74agajg Re: wtorek:-) 18.11.08, 12:15
                Madziu ja dyplomatycznie ??? Ze mnie taki dyplomata .....
                Co do potrząsania i winy. Ktoś musi być w związku mądrzejszy, trochę
                mi zeszło zanim to zrozumiałam, ale powiem Wam że się opłacało i już
                dawno się nie kłóciliśmy, a kiedyś były burze z piorunami bo ja
                jestem raczej wybuchowa, choć jak mówi mój S przez te 17 lat
                spokorniałam smile
                A ja porostu nauczyłam się z nim rzeczowo rozmawiać i tolerować jego
                humory ( w książce o której pisałam - mówią o tym jaskinia ). I wiem
                że jak przychodzi z fochem to trzeba przeczekać, choć nie jest łatwo
                i ze mnie też wychodzi czasami foch.
                Dobra bo wyjdzie mi poradnia małżeńska smile
                • madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:07
                  Aga, nie tylko małżeńskie ale i rodzicielskie, Ty to masz staż i doświadczenie
                  to się dziel, a co smile

                  Jedno jest pewne, jak facetowi nie powiesz to się nie domyśli, bo nie ma
                  wbudowanej takiej opcji wink
                • kaczucha31 Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:10
                  Iwonko, żal się ile wlezie, to pomaga. I pomaga dojść do dobrych
                  wniosków, kiedy się trudną sytuację opisze i opowie.
                  W sumie to truno Iwonce coś konkretnego radzić, bo nie wiemy
                  dokładnie, co te kłótnie wywołuje, co czuje jej mąż, skoro tak się
                  wścieka. Przed czym i dlaczego się broni.
                  A tego, co rozumiem Iwonka chciałaby więcej pomocy i
                  zainteresowania - co słuszne! - i powinna dążyć, by mąż zaczął się w
                  tym kierunku zmieniać. Wreszcie ojca taki sam jest obowiązek
                  zajmować się dzieckiem jak matki. Identyczny. To nie jest zdna łaska
                  czy przysługa. Problem w tym, że niektórym panom trzeba to uparcie
                  przypominać. Iwonko życzę upororu, ale też spokoju w rozwiązywaniu
                  konfliktów. Myślę, że pomysł Agi z listem jest bardzo dobry. Byle
                  list nie był nazbyt emocjonalny, a rzeczowy, zwięzły i tłumaczył
                  jasno twój punkt widzenia. Może to pomoże wprowadzać zmiany w
                  postępowaniu względem siebie. Mam nadzieję, że wyjdziecie z
                  zawirowań zwycięsko.
                  • anamabe Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:53
                    Witajcie smile

                    U nas mrozno i zapowiadaja snieg. smile My dzisiaj wstalismy razem z tata o 7mej,
                    potem Oli przysnal na doslownie 15 min i tak kolo 10tej zaczal tak
                    marudzic...juz sam nie wiedzial co chce. W koncu zapakowalam go w kombinezon i
                    poszlismy na spacer...praktycznie od razu zasal i obudzil sie dopiero kolo
                    pierwszej, az nie mogam wyjsc z podziwu.smile Udalo mi sie nawet cos ugotowac i
                    troche sie pouczyc. O 4tej mamy byc na uniwerku, na probie prezentacji ktora
                    broni sie wtym samym tygodniu co ja, a potem jak malutki pozwoli ja swoja tez
                    przetrenuje. Nasz tata jest dzisiaj niestety na wyjezdzie sluzbowym i wroci
                    dopiero kolo 20tej wiec nie moge liczyc na jego pomoc.

                    Iwonka, ja tez nie bardzo wiem co Ci napisac...jedno mi przyszlo do glowy.
                    Myslisz ze wszystkie kolezanki maja takich cudownych mezow, a moze one tak jak
                    Ty po prostu nie mowia jak maja jakies problemy. Ja powtorze za dziewczynami
                    tylko spokojna konstryuktywna rozmowa moze pomoc, ale jak tu utrzymac emocje na
                    wodzy...wiesz moze napisz ten list i wyskocz z Filipkiem na pare dni do
                    dziadkow. Emocje opadna, bedziecie mieli czas zeby wszystko przemyslec i moze
                    uda Wam sie w spokoju porozmawiac.
                    Ja widze jedno, ze tatusiowie maja z reguly bardziej "luzackie" podejscie do
                    zajmowania sie maluchami i czasem tez dobrze zostawic ich sam na sam zeby od
                    razu nie stac im nad glowa i nie probowac "poprawiac". Ja obecnie nie narzekam
                    bo widze, ze moj A bardzo sie stara zeby mnie odciazyc chociazby wieczorami, ale
                    pewnie gdybym nie miala na glowie obrony tez mniej by sie udzielal...wink

                    Vivi, pozdrowienia dla Emilki mam nadzieje, ze juz niedlugo bedzie sie tak
                    meczyc. smile

                    Pati, Tobie tez zycze rychlego rozwiazania. smile
                  • czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:56
                    oj nie dane jest mi dzis spacsad udalo mi sie "AZ" godzine!!

                    *Iwonko ogromnie wspolczuje problemow z mezemsad Zal sie tu Kochana
                    ile chcesz! Od tego jestesmy! Dziewczyny Ci juz wszystko napisaly,
                    ja sie tylko pod tym podpisze. Koniecznie musicie spokojnie
                    porozmawiac! U nas tez kiedys nie bylo lekkosad Zycze zeby szybko
                    udalo Ci sie dogadac z mezem!!! Tylko pamietaj, im trzeba wszystko
                    duzymi literami!!! smile

                    *Madziu doskonale to ujelas hahahasmile Masz racje, ze mezczyznom
                    brakuje paru opcjismile

                    *VIvi pozdrow lale!!! A co do meza to fajnie, ze tak sie mu udalo.
                    Teraz wiadomo kto bedzie Julcie ubieralsmile
                    Moj Maks za to najszybciej usypia z tatusiem, wiec tez to
                    wykorzystujesmile
                    • aniagor Re: wtorek:-) 18.11.08, 16:40
                      Patuniu ogromne gratulacje!!! Duża kobietka z Alusi, ale poród szybciutki- super smile

                      Też jestem w szoku, że Emilkę tak męczą. Słabo mi się robi jak pomysle, że mnie by tyle trzymali...
                      W nocy miałam skurcze, mocniejsze niż ostatnio i już myślałam, że coś się rozkręci, ale nic...

                      Iwonko, Mimi współczuję problemów z facetami. Dziewczyny dobrze radzą, nie zostawiajcie tak tego.
                      Ja mojego intensywnie "tresowałam" na początkach znajomości i teraz jest ok smile
                    • iwonka_81 Re: wtorek:-) 18.11.08, 16:49
                      Byłam na mega długim spacerze i plotkach u sasiadki. Wróciłam i
                      chyba mi trochę lepiej. Mąż dzwoni i nawet zrobił kilka rzeczy o
                      które prosiłam wcześniej. Czyżby zmiany? Tylko czemu w taki sposób
                      cokolwiek do niego dotarło... jesteście Kochanesmile Jak czytam co
                      napisałyście (a w szczególności Kaczuszki post) to znów się
                      popłakałam. Oj niech ten dzień się już kończy, może jutro będzie
                      lepiej. W sumie ja nie raz juz próbowałam z nim rozmawiać,
                      tłumaczyć, dawać przykłady i co? I raz coś zrobi a nasstępnym razem
                      już zapomni. Przyzwyczaiłam go do dobrego i tyle... pewnie sama
                      sobie jestem winna. A tak jak mówi Vivi zrobiłam, zostawilam go i
                      pojechałam do mamy do szpitala. I musiałam wracać bo Filip zrobił
                      numer i nie chciał jeść z butelki.
                      sama nie wiem czemu taki jest wybuchowy, wczoraj nawet sam mówił ze
                      ja to jestem samodzielna i tak sobie radzę a dzisiaj coś mu na
                      odcisk nadepnęlo...
                      Widzę, że tyle co może to zajmuje się Filipem ale zawsze muszę
                      wydawać polecenia, jest dokladnie tak jak napisała Madzia - brak
                      opcji "umiem się domyśleć".

                      Jeszcze raz dziekuję i zmykam bo Filip płacze.

                      Oczywiście gratulacje dla Patrycji i małej Alusismile
                      • 74agajg Re: wtorek:-) 18.11.08, 18:31
                        Ogromne gratulki dla Patuni, ale duża Alusia. Zazdroszczę jej
                        szybkiego porodu.
                        Iwonka popieram Madzię, że faceci nie mają pewnych opcji, dlatego
                        polecam książkę, bo tam jest to świetnie wytłumaczone. To jest
                        naprawdę dobry poradnik, napisany w bardzo przystępnej formie smile
                        Mimi mam nadzieję, że Wasze burze też miną.
                        Aniagor dobrze napisała faceta trzeba wychować i im szybciej się to
                        zrobi tym lepiej, tylko przy tym wychowyniu trzeba pamiętać o męskim
                        ego smile Trudniej sie ich wychowuje niz dzieci hihihi, ale jak już się
                        wychowana to jest SUPER.
                        A mnie dziś coś boli kręgosłup sad
                        • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 18:40
                          No i zapomniałam dodać ze OGROMNE, OGROMNE GRATULACJE dla Pati!!!! niech się
                          Alusia zdrowo chowa!!! wiecie może na kiedy ona miała wyznaczony termin? smile
                          • anamabe Re: wtorek:-) 18.11.08, 19:30
                            Iwonka, ten brak "domyslnosci" u facetow to chyba odwieczny problem dla nas
                            kobiet bo my bysmy chcialy zeby oni czasami sami na cos wpadli, a oni skolei
                            nie rozumieja takiego podejscia bo dlaczego nie mowimy skoro czegos chcemy.
                            Pociesze Cie, bo moj maz do wyjatkow nie nalezy i tez mu trzeba czarno na bialym
                            i duzymi literami mowic. Jak mam dobry humor i pamietam o tym braku "opcji" to
                            wszystko jest ok, ale jak huor jest gorszy i zapomne to tez czasem pioruny
                            leca.wink Wierze, ze sie dogadacie.

                            Vivi, ja Ci powiem, ze mi najlatwiej jest sciagnac pokarm w nocy, albo rano po
                            nocy. Ja tez karmie z jednej piersi przewaznie wiec jak trzeba sciagam z
                            drugiej. Czasem to sciaganie musze na kilka razy rozlozyc, bo nie uda mi sie
                            sciagnac wystarczajacej ilosci. Porcje mleka mozna laczyc pod warunkiem ze maja
                            taka sama temperature. Czyli np. sciagasz wstawiasz do lodowki, a potem laczysz
                            i wrzucasz do zamrazalnika. Na jedno karmienie przygotowalabym ok 150-200 ml, sa
                            jakis wzory z ktorych mozna wyliczyc ile potrzebuje dziecko o okreslonej wadze.
                            Nie pamietam co jeszcze chcialam napisac...Ach, juz wiem...piszesz ze nie
                            wyobrazasz sobie karmienia w restauracji, powiem Ci ze tez tak mialam ale juz mi
                            przeszlo. Dzisiaj karmilam przy kolegach z pracy...po pierwsze nic nie widac bo
                            staram sie tak ubrac zeby miec podkoszulek ktory obciagam w dol, a wierzchnia
                            warstwe podciagam do gory, Oli zaslania reszte jak trzeba to mam jeszcze w
                            zanadrzu pieluszke, ktora moge sie przykryc ale pamietam ze na poczatku mialam
                            strazne opory...teraz mi wisi jak komus przeszkadza niech nie patrzy, z cyckami
                            na wierzchu nie biegam...Tylko musialabys sie nauczyc karmic na siedzaco.wink

                            Ach, serdeczne gratulacje dla Pati i Ali, z niecierpliwoscia czekam na fotki.smile
                            • czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:01
                              *Vivi ja Ci nie doradze bo ja nigdy nie odciagalam pokarmu. To
                              znaczy raz przy Kindze i okazalo sie, ze ona za skarby swiata nie
                              wezmie butelki wiec dalam spokoj.
                              I zgadzam sie z Ania, ja juz karmilam we wszystkich mozliwych
                              miejscach (mowie o Kindze oczywiscie). Najpierw tez czulam sie
                              niepewnie a pozniej mi przeszlosmile Jak sie komus nie podoba to jego
                              problemsmile
                              • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:08
                                wiecie - tu nie chodzi tyle o moją krępację obcymi ludźmi - bo oprócz nas bedą
                                tam też inni klienci - ile własnie o tą gimnastykę związana z brakiem wprawy z
                                karmieniem na siedzaco. Ja naprawde probuję od czasu do czasu - raz mi idzie
                                lepiej raz gorzej, ale generalnie zaraz bolą mnie plecy, mała tez dość szybko
                                się zaczyna denerować bo jej chyba niewygodnie i w ogóle... może do swiąt
                                jeszcze dojdę do wprawy, ale jesli nie, to buteleczka byłaby dla nas super
                                rozwiązaniem, a że trzeba by mała też i do tego przyzwyczaić, no to musiałabym
                                wczesniej...
                                Anamabe - piszesz żeby ściagać pokarm z tej drugiej piersi - a ona zdąży sie
                                "zregenerować" w takim tempie żeby na nastepnym karmieniu dziecko się najadło?
                                bo ja właśnie mam wrażenie, że moim cycom potrzeba tyle czasu żeby "nabrac" co
                                wlasnie takie co drugie karmienie...
                                • mimika124 Dokładnie rok temu zobaczyłam drugą bladą kreskę:) 18.11.08, 20:20
                                  18 listopada 2007smile) ok.21 zrobiłam test i pokazał druga bladą
                                  kreskę...a tak się pochwalę, że taki miły dzień mamsmile)
                                  skrobne cos jutro bo nie mam weny, wybaczcie ,czytam Was na bieżąco
                                  ale pisac nie mam czasu i zapału bo oststnio miałam trudniejszy czas
                                  i nie chciałam Was męczyc swoja osobą. a dzis bolą mnie jajniki albo
                                  pęcherz mi siada bo podbrzusze pobolewasad( oj...
                                  Info dla Koty-Ty Koteczko, Ty wiesz juz cowink)
                                  • czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:52
                                    *Mimi no popatrz, juz rok!!! a jakby to bylo wczoraj!smile)) a tak poza
                                    tym to wiem, wiem zaraz sprobuje znow Ci podeslac fotkismile
                                    pisz co u Ciebie!!!!!

                                    *Vivi do swiat opanujesz ta sztuke karmienia! Moj Maks za to nie
                                    lubi jesc na lezaco. I ja tez wole go karmic na siedzaco bo na
                                    lezaco sie czesto krztusi! Taki jest zachlanny, ze nie nadaza
                                    przelykac!
                                    My tez chyba bedziemu chrzcic w okresie Swiatsmile
                                    A tym strojem z Allegro to sie pochwal szybciutkosmile
                                    • anamabe Re: wtorek:-) 18.11.08, 21:20
                                      Vivi, piers sie napelni o to sie nie martw, z reszta mleko produkowane jest na
                                      biezaco w trakcie ssanie, a to mleko ktore jest w piersi to tylko czesc tego co
                                      Julka zjada. Moglabys sciagnac przed karmieniem a Julka i tak swoje wyssie. smile U
                                      nas na poczatku Oli strasznie marudzil zanim sie porzadnie przyssal i cyrki
                                      wyprawial, ale potem to sie jakos unormowalo jak butelki wyszly z czestego
                                      uzycia. Wiesz moze sprobuj cos pod Julcie podkladac jak ja karmisz na siedzaco,
                                      zeby sie nie garbic.

                                      Mimi, ale fajnie ze pamietasz dokladny dzien.smile) Ja juz nie pamietam dokladnej
                                      daty, ale to tez bylo pod koniec listopada. smile) I nie wygaduj glupot Twoja osoba
                                      nas nie meczy. Jak cos Ci lezy na duszy to pisz sprobujemy pomoc. smile
                                      • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 22:32
                                        Kotka - tak na szybciutko się chwalę tym strojem smile
                                        www.allegro.pl/item480766741_early_days_cudowna_pierwszy_mikolaj_62_68.html
                                        możecie na dolnej liście ofert sprawdzić godzinę w której wylicytowałam i
                                        porównac z godziną zakończenia aukcji - to naprawde była ostatnia sekunda!!! big_grin
                                        wiecie - jak jeszcze nawet nie staraliśmy się o bobaska, to mi się zawsze
                                        marzylo, że ubiore swojego bąbla w strój mikołaja w okolicy świat i zrobimy fotę
                                        - do ramki, czy nawet do kartek świątecznych - więc to poniekąd realizacja tego
                                        planu smile ale nigdy nie sądzilam, że wynajde taką sukieneczkę! mam tylko
                                        nadzieję, że nie będzie za duża....
                                        • czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 22:36
                                          *Vivi brawo za taka licytacje!!! Supersmile
                                          A sukieneczka cudna! Tutaj w sklepach pelno takich swiatecznych
                                          strojow. Bosko dzieciaczki w tym wygladaja!
                                          My kupilismy Maksiowi juz bluzeczke z wielkim napisem: Moje pierwsze
                                          Swieta czekam na Mikolaja!smile
                              • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:12
                                uff, dziewczyny - ale mialam rozgrywkę na allegro smile
                                licytowałam strój taki jakby mikolajowy - ale dziewczecy - w postaci sukieneczki
                                smile i jedna dziewczyna na 15 sekund przed koncem aukcji mnie przelicytowała, a ja
                                dosłownie (!!!) w OSTATNIEJ sekundzie ją przebiłam. I udalo się! smile mam
                                nadzieję, że będzie pasować na Julcię bliżej świat smile
                      • vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 18:38
                        Iwonka - masz racje - jutro bedzie lepiej smile
                        tak sobie mysle dziewczyny - zyjemy z tymi naszymi facetami i wydaje sie ze jest
                        ok, myjestesmy jakie jestesmy, oni sa jacy sa, a wystarczy kiedys ze powie cos
                        inaczej, ma gorszy humor, albo my mamy gorszy i od razu sie nazbiera i ich nie
                        lubimy wink a potem albo sie rozejdzie po kosciach, albo oni cos tam niby poprawią
                        i znow jest dobrze i ich kochamy, choc tak naprawde oni sa wciaz tacy sami - ale
                        czymże by bylo zycie bez nich, co nie? smile

                        a ja mam pytanko do Was - matek doświadczonych smile
                        o odciąganie pokarmu. A mianowicie - bo tak sobie myślę, że może dobrze by bylo
                        jednak zaopatrzyc się w laktator i czasem cos odciągnąć na zapas czy cos, na
                        wypadek jakichs zakupów, czy innych spraw. Myślę też tak trochę pod kątem tych
                        naszych chrzcin w swięta - raz że w kościele róznie może być, a potem obiad w
                        restauracji - i jakoś nie wyobrażam sobie tam karmić małej, tymbardziej, że na
                        siedząco idzie mi średnio... może wtedy butla rozwiązałaby sprawę. Tylko ja
                        zielona w tym jestem - tzn jak kiedy ile?
                        Jeszcze kwestię jak - to jakoś rozwiążę, ile, to gdzies doczytam wink ale kiedy?
                        jak ja średnio karmie małą co 3 godziny - w nocy co 4, ale w dzień częściej,
                        czasem i co 2 wychodzi - no ale przyjmijmy że średnio co 3 godziny. Generalnie
                        raz z jednej, raz z drugiej piersi, choc zdarza się,że po jednej i z drugiej
                        jeszcze cos pociągnie. No i kiedy ja miałabym ten pokarm jeszcze odciagac, tak
                        żeby zostało na następny posiłek w odpowiedniej ilości? no powiem Wam, że
                        nurtuje mnie to strasznie...
                        a chciałabym wiedziec takie rzeczy zanim zainwestuje w sprzet wink pomożecie?
                        • madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:05
                          Vivi ja karmiłam z jednej a ściągałam z drugiej i tak na zmianę, wlewałam do
                          specjalnych woreczków a aventu i mroziłam. I zainwestuj w dobry laktator,
                          niekoniecznie elektryczny

                          Pati no w końcu smile
                          Gratuluję

                          Aga, plecki to mogą niestety od leżenia boleć, może jakiś masaż?
    • madziuchna23 Środa :) 19.11.08, 07:31
      to się witam wraz z małym śląskim śniegiem...brrrr....ale u nas zimno
      • anamabe Re: Środa :) 19.11.08, 08:50
        MAdziu, widze, ze na Ciebie mozna liczyc o tak wczesnej porze. smile) U nas dzisiaj
        tez mrozno, ale jak na razie sniegu brak, zobaczymy jak bedzie po poludniu. Ja
        dzisiaj wstalam po 3 po karmieniu, zeby odciagnac mleko, a moj ksiaze
        stwierdzil, ze skoro mama nie spi on tez nie bedzie i tak sie bujalismy do 5
        dopoki nie zasnal.uncertain

        Vivi, slodki ten kostium, no i gratuluje refleksu. smile) My dostalismy w prezencie
        od mojej siostry kombinezon - reniferka z napisem "Little Santa's helper" i choc
        nie przepadam za kombinezonami przerabiajacymi dzieci na zwierzatka musze
        przyznac, ze slodko wyglada.smile) Nastepnym razem podesle Wam fotke. smile
        • iwonka_81 Re: Środa :) 19.11.08, 09:12
          Witajcie. Ale się rozpisałyście, jak za starych czasówsmile
          Przeczytałam ale czy zapamiętałam to nie wiem.

          * Madzia zazdroszczę śniegu, u mnie szaro i pada deszcz. I jak tu
          wyjść na spacer? Brr...

          * Vivi ja ściągałam podobnie jak Anamabe. Z drugiej piersi albo
          najczęściej po nocy - wtedy najwięcej udało mi się ściągnąć. Mam
          Aventu ręczny i powiem, że jak dla mnie jest supersmile

          A strój bardzo fajny. Może i ja się rozejrzę za czymś świątecznym
          dla Filipasmile

          Filip wstał i zapomniałam co miałam napisać. Napiszę tyle, że mąż
          chyba zaczął analizować. Wczoraj wieczorem zrobił kolację, pozmywał,
          dziś też zrobił dużo więcej niż zawsze.

          Dobra zmykam bo mnie wołasmile

          Miłego dnia
          • vivianna_82 Lala jest mamą!!! 19.11.08, 10:22
            wczoraj o 23:05 przyszedł na swiat Synek Emilki! waży 3770 i ma 56 cm - kawał
            chłopa smile Lala napisała że poród był ciężki ale juz jest ok i obyło się bez
            nacięcia smile jak tylko wyjdą do domu to podeśle nam fotki smile
            • anamabe Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 10:40
              Ufff...w koncu. smile) Serdeczne gratulacje dla Emilki i synka. smile))

              Iwonka, ciesze sie bardzo, ze cos sie zmienia na lepsze i maz zaczal analizowac. smile
              • aniagor Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 11:08
                Wielkie gratulacje dla Emilki!!!
                Namęczyła sie biedna, ale najważniejsze, ze już tuli synusia smile
                To teraz kolej na mnie smile Wczoraj wieczorem mąż chyba z godzinę przemawiał do malucha zeby już wyszedł, ale dzidziol ma własne plany smile

                Iwonko to super, że mąż się poprawia i zaczyna pomagać, oby tak dalej smile

                Vivi sukieneczka jest sliczna i Julka będzie w niej słodko wyglądać!

                Mimi kochana pisz co u Ciebie, marudz ile chcesz. A jak widać nasze domowe metody nie działają...
                • 74agajg Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 11:42
                  Witam się w środku tygodnia smile
                  Proszę, proszę taki ruch się zrobił, że forum zwariowało i nam posty
                  pomieszało ( o nawet mi się rymło ).
                  Iwonka cieszę się że mąż przeanalizował i się poprawił smile
                  Mimi pisz co Cię gnębi, w końcu jesteśmy tu przedewszystkim żeby się
                  wspierać smile
                  Vivi ja z odciąganiem nigdy nie miałam problemu bo poprostu musiałm
                  to robić, już pisałam że u mnie starsznie długo trwało zanim
                  laktacja się unormowała. Za to miałam problem, żeby dziewczyny
                  zjadły to mleko z butelki. Z Niką to ogólnie był cyrk z jedzeniem
                  mleka, a Kora no cóż piła z butelki herbatkę, ale mleka nie i już.
                  Ja na Twoim miejscu raczej ćwiczyłabym karmienie na siedziąco.
                  Vivi słodki ten strój - gratuluję refleksu i czekam na fotki Julki w
                  tej sukience smile
                  Ogrmone gratulacje dla Lali i dużo zdrówka dla jej synka i dla niej,
                  dobrze że ma to już za sobą smile
                  U nas jeszcze śniegu nie ma, ale za to jest szaro- buro, zimno i
                  deszczowo sad
                  Życzę miłego dnia smile
                  • vivianna_82 Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 12:27
                    coś Wam opowiem smile
                    moja mama ma takie - skąd inad nieco wkurzające - powiedzonko - "bogatemu diabeł
                    dzieci kołysze". Swego czasu tak czesto używała tego powiedzonka, w odniesieniu
                    do nas, że aż mój B się zniesmaczył, wiec nieco to ukróciła. Teraz jak tylko coś
                    się zdarzy to mowi "a niemówilam"? wink choci o to, ze my że tak powiem - duzo
                    mamy, na wiele możemy sobie pozwolić, a do tego mamy szczęście, że jeszcze
                    czesto coś nam się trafia "gratis" czy coś w tym stylu - np w sierpniu trafilam
                    4kę w totka (190zł), kiedyś miałam taka fazę na wygrywanie biletów do kina z
                    gazety wyborczej - trzeba było równo o 12 wyslac smsa - z 4 razy w kinie byłam z
                    takich biletów wink
                    no ale nie o to chodzi smile
                    dzwoni do mnie dzisiaj kurier:"mam dla pani przesyłkę- jest pani w domu?" no
                    jestem, co nie, inna sprawa że w glowę zachodzę co to za przesyłka, czy my coś
                    zamawialiśmy??? no wczoraj leżaczek, no ale to za wcześnie, żeby już dzisiaj był
                    - no nic, zobaczymy. Przychodzi - daje pudełko, ja podpisuję, idzie sobie. Nie
                    daję po sobie poznac że nie wiem co jest halo wink pudełko po blenderze brauna. No
                    ale - pudełko to pudelko co nie... nadawca - murator - czyli gazeta, albo morze
                    "firma" która iles tam róznych gazet wydaje. Zgłupialam. Otiwream - faktycznie -
                    blender!!! do tego ręczniczek - takie wiecie-dziecięce okrycie kąielowe z
                    kapturkiem, a na nim kaczuszka i napis "mama i ja" jakies tam skarpetki - "mama
                    i ja" oraz "naturalna woda mineralna" i taka jakby gabka do masażu (to już
                    raczej dla mnie wink ). I list. Redakcja gazetki "M jak mama"!!! smile i przypomnialo
                    mi się!!! w sierpniu jeszcze chyba pisalam do nich "list". Zainspirowana
                    wspomnieniami jakiejś tam babki - zobaczylam, ze jak sie fajnie coś napisze to
                    dają upominki (wtedy akurat taka poducha mothercare - któraś z Was chyba miała
                    taką) - no to siadłam do kompa i napisałam maila o tym jak wyjątkowym i
                    przełomowym miesiącem dla mnie i dla B jest październik...bylo tam napisana że
                    ewentualna publikacja jest w ciągu trzech kolejnych miesięcy - więc skoro we
                    wrześniowym, październikowym i listopadowym numerze tego nie było, to po prostu
                    zapomniałam, z pamięci wyrzucilam - trudno - co nie. A tu dzisiaj prezent!!! smile
                    zadzwoniłam się pochwalić mamie i co ona na to? swoje ulubione powiedzonko! wink
                    ciekawe czy w grudniowym numerze wydrukują!
                    • 74agajg Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 12:46
                      Vivi - gartulki i koniecznie daj zanć jak się artykuł ukarze smile
                      Co do mamy, moja ma inną przypadłość, która doprowadza mnie do
                      szewskiej pasji, i choć już nie raz się z nią o to pokłóciałam to i
                      tak nic nie daje, teraz już przymykam na to oko. Bardzo lubi się
                      chwalić w towarzystwie, jak to się na układa, co mamy itp. najgorsze
                      w tym wszytski jest to, że często coś dodaje, lub lekko modyfikuje
                      fakty żeby było bardziej spektakularnie smile
                      Ale jak to mówią rodziców się nei wybiera, więc trzeba to znosić smile
                      • czarna_kota Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 15:12
                        Ja sie dzis pozno witam bo bylismy polazicsmile

                        *Lala ogromne GRATULACJE!!! No wreszcie! czekamy tu na Wassmile

                        *Aneczko teraz Twoja kolej bo znow "wysyp" na forumsmile

                        *Vivi gratuluje wygranej i zamawiam grudniowy numersmile

                        A ja sie dzis nawet wyspalam! Maks dal mi pospac od 1. do 7.! smile

                        I reszte zapomnialam....
                        • iwonka_81 Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 16:49
                          Gratulacje dla Emilki, ale się cieszę, że ma to już za sobą. A
                          znacie imię? Bo chyba miała dwa typy...

                          * Vivi to faktycznie masz szczęściesmile Fajnie, blender na pewno się
                          przydasmile
                          Ja podobnie jak Aga czekam na zdjęcia Julki w sukience.

                          * Kotka, nasz Filip też jakoś kiepsko spał dziś w nocy. Ale całe
                          szczęście niedługo wieczór i będzie chwila dla siebiesmile

                          * Mimi zapomniałam Ci napisać, ze ja też pamiętam datę zrobienia
                          testu - był to prezent na moje urodzinysmile

                          U mnie zimno ale i tak mega długi spacerek był. Chyba ze trzy
                          godziny z sąsiadką spacerowałyśmy. A dzieciaki spałe jak zabitesmile No
                          i udało mi się jeszcze załatwić dość szybko wizytę u fizjoterapeuty
                          na kontrol. Jedziemy w poniedziałek.
                          • vivianna_82 Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 22:47
                            Dziewczynki - ja tylko tak szybciutko... w grudniowym numerze M jak mama nie ma
                            mojego tekstu sad no ale nic to - mamy blender co nie wink Iwonka masz rację -
                            przyda się - moze na prezent dla mojej mamy np na mikołaja, czy gwiazdke wink
                            mieliśmy kiedyś identyczny blender, ale daliśmy teściowej jak sobie kupiliśmy
                            lepszy wink
                            Zmykam zaraz myć ząbki korzystając z chwili że mała śpi. Skończyły nam się
                            "czarodziejskie kropelki" a następna dostawa dopiero w sobotę. Już "po kolacji"
                            Jula trochę popłakiwała mimo że dawalam jej dzisiaj cały dzien inne krople-
                            ciekawe jaka będzie ta noc...
    • czarna_kota czwartek:)) 20.11.08, 07:09
      Dziendobereksmile
      My nie spimy dzis od 5:30 wiec najwyzsza pora sie z Wami przywitacsmile
      Maksiowi w dalszym spaniu przeszkodzilo, jak zazwyczaj, robienie
      kupki! Ale nie placze, ani nie marudzi wiec nie jest zlesmile

      *Iwonko ciesze sie bardzo, ze maz sie naprawil! Oby tak dalej!

      Caluski dla Was i milego dniasmile
      • iwonka_81 Re: czwartek:)) 20.11.08, 08:29
        Witajciesmile

        * Kotka, Filip tez wstanie między 5 a 6. Prawie od początku i
        niestety tak mu zostało. Całe szczęście, że nie płacze tylko sobie
        gada więc można jeszcze poleżeć troszkęsmile
        Dobrze, że Maksiu chociaz nie płaczę.

        * Vivi a może był już ten list i przegapiłaś? Hmm... albo się
        pomylilismile Czego nie życzęsmile
        Jak minęła noc? Jula spała czy dała popalić?

        U mnie pada i wieje. Brr... ciekawe czy uda nam się wyjść na spacer.
        Jak na razie Filip śpi a ja wypiłam kawkę i biorę się za ogarnięcie
        mieszkania.

        Miłego dnia oczywiściesmile
        • aniagor Re: czwartek:)) 20.11.08, 09:48
          Dziewczyny nie straszcie mnie, że dzieciaczki tak wcześnie wstają smile Ja to jestem taki śpioch, że po 10 godzin śpię...

          U nas też dzisiaj pada i okropnie wieje,a jutro ma być śnieg sad
          Ja cos paskudnie się czuję, nie mam nawet siły zejśc na dół zrobić sobie śniadania. Ale że mężuś pojechał do Wrocka, to trzeba sie jakoś zebrac...
          Buziaki
          • madziuchna23 Re: czwartek:)) 20.11.08, 10:19
            cześć
            a ja wróciłam dopiero od krwiopijców i jem śniadanie, już myślałam, że nie dojdę
            do domu, u nas wieje, jest zimno i leje deszcz a ja muszę po Gosię do
            przedszkola, cholerka sad

            Aniu Gor, wiesz, może uda Ci się dziecko co dużo śpi, podobno takie się zdarzają smile

            Koteczko miałam spytać czy Ty przy Maksiu zachowujesz jakąś specjalna dietę?
            • 74agajg Re: czwartek:)) 20.11.08, 10:57
              Witam się i ja smile
              U nas też zimno,pada i wieje że łeb chce urwać.
              A ja muszę jechać do pracy załatwić kilka spraw zaraz się zbieram,
              ale starsznie mi się nie chce.
              Aniagor jak dziewczynki byłe małe to wstawałyśmy tak koło 9, mam
              nadzieję że teraz też tak będzie smile
              Już dawno miałam o to zapytać alejakoś ciągle wylatuje mi z głowy.
              Pytanie do dziewczyn,które mają zwierzęta w domu jak Wasze
              czworonogi zareagowały na nowego członka rodziny ?
              Życzę miłego dnia i lecę smile
              • vivianna_82 Re: czwartek:)) 20.11.08, 11:18
                Aga, nasz pies zareagowal całkiem spoko. Oczywiście na poczatku podchodził
                ciagle i chciał wachac, lizac i był bardzo zainteresowany co to za nowa istotka,
                ale z czasem sie przyzwyczaił. Dwa dni po wyjściu ze szpitala przyjechali moi
                rodzice i oczywiście moja mama siała panike jak tylko Goldi był w poblizu
                łóżeczka, a jak już się "strzepał" albo chciał mała powąchac w czasie karmienia
                to już w ogóle...ale z mojego punktu widzenia jest dobrze. Już się przyzwyczaił,
                nie skacze ani nic takiego - nie reaguje tak emocjonalnie na każde kwilenie czy
                coś. Oczywiście czasem podejdzie powąchać, czy chce polizac - staramy sie mu nie
                pozwalac lizac jej, ale szczerze to czasem nawet nie reaguje jak mała płacze, a
                wczoraj po kąpieli jak się rozdarła mocno, to uciekł z pokoju wink widac natomiast
                że trochę się podlizuje do nas wink przychodzi się poprzytulac, przynosi piłeczke
                do zabawy - momentami jakby smutny jest, ale staramy się mu poświęcac też czas i
                uwagę, choć wiadomo, ze niekiedy się nie da pogodzić. Ale nie ma w nim tej
                takiej "zlej" zazdrosci - złośliwej, nie zrobi małej krzywdy. Jak przychodza
                jacys goście i wszyscy pochylają się nad łóżeczkiem ogladając Jule, no to on
                wtedy tez się wpycha, traca nosem itp żeby pokazać "halo, ja tez tutaj jestem!".
                W sobote znowu przyjeżdżają moi rodzice, zobaczymy co sie teraz nasłuchamy od
                mamy wink
              • czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 11:19
                *Iwonko czyli nasi chlopcy maja podobne pory wstawaniasmile
                Najwazniejsze, ze Filipek nie placze tylko sobie gadasmile

                *Madziu, jem wlasciwie wszystko. Unikam tylko potraw wzdymajacych i
                cytrusow. Jeszcze nie probowalam surowych warzyw- ogorkow, pomidorow
                itp. Ale herbate pije z cytrynasmile Jem wszystke jogurty i inne
                mleczne przetwory, a sokow od poczatku nie rozcienczam! Kawke jedna
                dziennie tez pije. To chyba tylesmile Przy Kindze zachowywalam sie tak
                samo i wszystko bylo dobrze! Aha! musze sie przyznac, ze jem duzo
                slodyczy! Czekolade tez! Na razie bez sensacji.... odpukacsmile
                Tutaj nikt nie mowi o zadnej diecie! W szpitalu, dziewczyny lezace
                obok zajadaly sie czekolada a na objad do indyka podali.... uwaga...
                kapuste na gesto!!! Bylam w szoku i za kapuste podziekowalam! A na
                deser dali poamarncze i winogronsad
                Ja uwazam, ze trzeba probowac powoli wszystkiego i ewentualnie
                wykluczyc jesli cos sie dzieje!

                *Aga, nasze psy zachowaly sie wzorowo! Jak przywiezlismy malego ze
                szpitala to az sie trzesly zeby powachac foteliksmile Powachaly i daly
                spokoj. Teraz w sumie nie zwracaja na malego uwagi, tylko jak
                zaczyna plakac to suka przybiega do nas, jakgdyby szukac pomocysmile A
                czasem jak maly jest gdzies w ich zasiegu to sie przygladaja,
                podchodza i obwachujasmile

                U nas tez wieje, ale sie przejasnilo, mam nadzieje ze spacer sie
                uda! Ale na razie biore sie za sprzatanie i czekamu na polozna bo ma
                dzis przyjsc!
                • czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 11:22
                  *Agusm jeszcze cos odnosnie psowsmile Nasza suka zawsze byla i jest
                  obronczynia Kingi, zawsze jej pilnuje i z nia spi. Teraz rowniez
                  pilnuje malego. Gdy ktos u nas jest i wezmie na rece Maksa to sunia
                  siada obok i nie spuszcza wzroku z dziecka i z "osobnika"smile
                  • aniagor Re: czwartek:)) 20.11.08, 12:07
                    Aga moja kuzynka ma doga i bała sie troche jak to bedzie. Jak tylko urodziła, moja ciotka wzięła ze szpitala zużyta pieluszkę i ubranka które mała miała na sobie i dawała psu do powąchania. Jak kuzynka wróciła ze szpitala, to obyło się bez obwąchiwania, bo psiak znał już zapach dzieciaka smile
                    Z tego co pamietam wy też macie dużego psa?
                    • czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 13:40
                      No to my juz po wizycie. Sloniatko rosnie pieknie! Dzis wazy 5420g.!
                      Chyba niezle jak na 5 tygodnismile
                      Wszystko poza tym dobrze, tylko polozna zwrocila uwage, ze maly ma
                      troszke zolte bialka i trzeba bedzie chyba to sprawdzicsad Niby u
                      dziecka karmionego piersia czasem tak bywa ale dla pewnosci... no
                      zobaczymy.
                      Zbieramy sie na spacer poki nie pada!!
                      • patunia79 Re: czwartek:)) 20.11.08, 16:43
                        Hej dziewczynki

                        My już w domku od dziś, przyzwyczajamy sie dosiebie a zwłaszcza
                        Patryk do Ali. dopiero mi nachodzi pokarm, Ala często je i beczy w
                        związku z tym. Ale mam nadzieję że to się wszystko unormuje.

                        Poród rzeczywiście trwał ze wszystki 3 godziny !!! wyobrażacie sobie
                        ja nie mogę do dziś uwierzyć. Wody odeszły mi ok 7 rano i zaczęło
                        boleć na maksa, skurcze w ciągu 10 min były co 2-1,5 minuty.
                        Niechciałam usiąć do samochodu bo tak bolało. Potem było już tylko
                        bardzo źle bo w drodze do moich rodzców (zawoziliśmy Patryka)
                        zaczęłam czuć jak ALa schodzi w dół i czuję ją coraz niże, wiec nie
                        czekaliśmy i nie jechcaliśmy (korki na maksa w tych godzinach) do
                        szpitala gdzie bylyśmy umówieni tylko do najbliżeszego, namiejscu
                        byłam o 8.30, odrazu na izbę i tam rozwarcie na 10 cm i rodzimy, tak
                        też potańczyłam przy fotelu i w trzech skurczach patrych urodziłam
                        wielką babę, nie przypusczałam że aż tak wielką smile Bez nacięcia
                        krocza smile

                        Trzymajcie się niedługo napiszę coś wiecje i poślę zdjęcia smile
                        • czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 18:29
                          *Patuniu! jeszcze raz WIELKIE GRATULACJE!!! No i jestes rekordzistka
                          jesli chodzi o szybkosc porodusmile Super! Odpoczywajcie, cieszcie sie
                          soba, przyzwyczajajcie do nowej sytuacji! Czekam na fotkismile

                          A do mnie zadzwonila polozna bo lekarz stwierdzil, ze chce Maksa
                          zobaczyc jednak. Musze jutro jechac do szpitala i to sama bo maz nie
                          moze wziac jutro wolnegosad Ja nie wiem jak ja dam rade!!!sad Do
                          innego miasta- 30km, do tego szpital to moloch a ja wiem tylko, ze
                          na 6. pietro!sad I do tego prawdopodobnie beda Maksowi pobierac krew!
                          Juz to sobie wyobrazamsad
                          Trzymajcie kciuki Kochane!!!
                          • 74agajg Re: czwartek:)) 20.11.08, 19:43
                            Hej ! Bardzo dziękuję za info o czworonogach.
                            Aniagor My właśnie mamy doga, i mój mężul też ma plan żeby przynieśc
                            zapach ze szpitala.
                            Nasz pies bardzo reaguje na płacz, jak dziecko płacze to on
                            poszczekuje, ale mam nadzieję że będzie dobrze smile
                            Patunia witaj, jeszcze raz gratuluje szybkiego porodu smilei posichutku
                            zazdroszczę. Układajcie sobie dni i czekam na foteczki. Całuski dla
                            Aluni smile
                            • 74agajg Re: czwartek:)) 20.11.08, 19:58
                              Kotka oczywiście trzymam za Was kciuki, nic się niemartw będzie
                              dobrze smile
                          • aniagor Re: czwartek:)) 20.11.08, 20:00
                            Patuniu to niewiele brakowało, a nie zdążylibyście do szpitala smile
                            Też jeszcze raz gorąco gratuluję i z niecierpliwością czekam na fotki Alusi!!!

                            Kotko trzymam kciuki za powodzenie wyprawy i za dobre wyniki Maksia!
                            • vivianna_82 Re: czwartek:)) 20.11.08, 21:21
                              Kotka, trzymam kciuki za wyprawę! dasz rade, twarda babka jestes!
                              a pobieranie krwi... jak byłyśmy w szpitalu to Jula miała codziennie sad a to z
                              głowki, a to z rączki, z piętki... czasem nawet więcej niz raz - bo codziennie
                              badali jej tą bilirubinę, a czasem jakas morfologia czy inne takie...
                            • anamabe Re: czwartek:)) 20.11.08, 21:28
                              W koncu do Was dotarlam...Kolejny dzien za nami, coraz mniej do obrony z jedej
                              strony troche sie boje z drugiej ciesze sie, ze niedlugo juz bedzie po
                              wszystkim. Termin mam 3 grudnia o 12tej, trzymajcie kciuki. W kocu skoczy sie
                              tez ciaganie Oliego na uniwersytet bo juz zaczynam miec wyrzuty sumienia, ze
                              musi tam ze mna prawie codziennie chodzic. Najgorzej, ze potem sie wybija z
                              rytmu i ma problem z zasnieciem, ale nic to jak mowilam juz coraz blizej. smile

                              Koteczko napewno swietnie sobie poradzicie, w koncu sama pisalas, ze Maks bardzo
                              lubi jezdzic. smile

                              Pati jeszcze raz serdeczne gratulacje. Rzeczywiscie porod blyskawiczny. smile)
                              Odpoczywajcie teraz w domku. smile Ja tez z niecierpliwoscia czekam na fotki. smile

                              Aniagor, cos mi sie wydaje, ze to juz niedlugo...smile

                              Aga, juz Ci kiedys pisalam napisze jeszcze raz..ja mam slabosc do dogow. smile Moi
                              rodzice mieli blekitnego jak ja bylam malutka, niestety jak mialam 5-6 lat
                              zachorowal na raka kosci. Jedne z moich pierwszych wspomnien sa z dogiem.
                              Pamietam, ze byl dla mnie swietnym opiekunem, moja siostra nawet go kiedys
                              ugryzla w ogon bo zagradzal jej przejscie, a co nasz "bydlaczek" zrobil??
                              Podniosl tylko glowe, spojrzal na nia i polozyl spowrotem. smile) Jednym slowem
                              jestem pewna, ze pies i maluszek bez problemu sie dogadaja.

                              Zapomnialam co chcialam jeszcze napisac...
                              • anamabe Vivi :) 20.11.08, 22:02
                                Odpisuje tutaj na posta ktory przeczytalam na karmieiu piersia...My tez
                                przechodzilismy ten etap.smile) Okolo 6 tego tygodnia Oli wieczorami prawie nie
                                odrywal sie od piersi. Potrafil spac nie zasypiajac od 17tej do 21 wrzeszczac
                                przy tym okazyjnie...do tego prezyl sie to chcial to nie chcial, ale potem mu
                                przeszlo. To jest normalne, Julka ma pewnie skok rozwojowy, wytrzymaj jeszcze
                                troszke i niczym sie nie martw. Pozwol jej ssac kiedy chce i ile chce, a jestem
                                pewna, ze zobaczysz jak pieknie przybiera...Choc nie powiem meczacy to byl
                                okres, nawet pare razy plakac mi sie chcialo z tego "wyssania", ale przezylismy
                                i jak widzialam jak waga rosnie wiedzialam ze warto bylo. smile)
                                • 74agajg Re: Piątek :) 21.11.08, 11:11
                                  I zaczynamy weekend.
                                  Kota mam nadzieję że u Was wszystko dobrze, i dałaś radę smile
                                  Anamabe jak dzidziol będzie już starszy to nie mam obaw, bo on
                                  doskonale reaguje na dziewczyny, moje obawy dotyczą raczej samego
                                  początku i płaczu. Ale co tam jakoś damy radę smile
                                  Czyli 3.12 zaciskamy mocno kciukasy, napewno wszytsko pójdzie
                                  dobrze, a potem Oli odzyska mamusię smile
                                  Jak czytam o tych Waszych perypetiach z karmnieniem do dochodze do
                                  wniosku, że moje dzieciewczyny to złote były - ciekawe na jaki
                                  egzemplarz teraz trafimy smile
                                  Zyczę miłego dnia.
                                  A zapomniałam u nas popruszył 1 śnieg.
                                  • czarna_kota Re: Piątek :) 21.11.08, 13:18
                                    A co to tak pusto?sad
                                    Ja dopiero sie witam bo Kinga miala dzis do szkoly na 11. wiec sobie
                                    pospalismysmile Maks mial tylko poltoragodzinna przerwe w spaniu od 3.
                                    ale za to spal pozniej do 9.!
                                    Do szpitala jednak dzis nie pojechalismy. Przelozyli wizyte na
                                    przyszly tydzien.
                                    *Anamabe mocno trzymam kciuki!! Wszystko pojdzie swietnie!!!
                                    *Agus ja tez nie mialam najmniejszych problemow przy karmieniu
                                    Kingi. Teraz poczatki nie sa zle, zobaczymy co bedzie dalej!
                                    A Wasz psiak na pewno pokocha "ludzkie szczenie"smile

                                    milego dnia Kochane!!
                                    • vivianna_82 Re: Piątek :) 21.11.08, 13:31
                                      Witajcie dziewczynki!
                                      my z Julką własnie wrociłysmy z przychodni. Mała ładnie rosnie i waży już
                                      5045!!! 600g w dwa tygodnie smile generalnie wszystko jest ok, tylko na tą jej
                                      wysypkę mam ograniczyć nabiał, a że naprawdę nie jem go dużo, to pani
                                      zaproponowała by spróbować restrykcyjnie wykluczyć całkiem na 2-3 tygodnie i
                                      zobaczyć co wtedy sad ale szczerze to mi się wydaje , że to nie od nabiału. Nie
                                      jem go może mega dużo, ale codziennie cos - wczoraj np zjadłam na śniadanie 3
                                      jajka, na kolacje wśród kanapek jedna kromeczka była z serkiem, a na obiad
                                      ziemniaki tłukłam z mlekiem, żeby byly mięciutkie - więc teoretycznie wczoraj
                                      więcej niz w inne dni go zjadła, więc powinno ją bardziej dzisiaj wysypac, ale
                                      nie wysypało... więc może to od czegos innego? sama nie wiem indifferent no ale jak
                                      trzeba, to trzeba - spróbujemy...jeśłi wytrzymam wink

                                      Anamabe - dzięki za indywiduwalna odpowiedź smile ja generalnie nie mam z tym
                                      problemu żeby Julka ssała ile chciała, choć czasem faktycznie wolałabymżeby
                                      pospała a ja w koncu mogła coś zrobić w domu, ale spoko smile pod tym względem daję
                                      rade - tylko tak jak właśnie tam pisałam - zastanawiam się czy tego pokarmu jest
                                      tyle ile trzeba, bo ona się czasem denerwuje tak jakby nic już nie leciało... no
                                      ale patrzac na to jak przybiera na wadze, to chyba nie powinnam sie tym martwic
                                      wink tylko łatwo mowić, a gorzej jak dziecko przy cycu płacze i się wścieka, a ja
                                      nic nie mogę zrobić...
                                      • czarna_kota Re: Piątek :) 21.11.08, 14:19
                                        *Vivi no to Julcia tez slicznie przybiera! Na pewno nie masz za malo
                                        pokarmu! A mi to sie czasem wydaje, ze maly sie zlosci przy piersi
                                        dlatego wlasnie, ze leci mleko a on robi wrazenie jakby sobie chcial
                                        tylko potrzymacsmile
                                        Ciekawe czy to faktycznie od nabialu? Zobaczysz... ale wspolczujesad
                                        Maks ma za to od dwoch dni pryszczyki na szyjce ale wydaje mi sie,
                                        ze to potowki.
                                        • aniagor Re: Piątek :) 21.11.08, 16:43
                                          Witam w piątkowe popołudnie!

                                          Anamabe Oli to chyba kiedyś jakimś profesorem zostanie, skoro już teraz tyle przebywa na uczelni wink

                                          Vivi Julka ślicznie przybiera. A wykluczenia nabiału bardzo współczuję, bo nie wiem czy ja dałabym radę, właściwie nic innego nie jem.

                                          Kotko to Maksiu dał ci dzisiaj w końcu pospać smile

                                          Ja dzisiaj troszkę pospacerowałam, bo pochmurno było, ale całkiem przyjemnie. Tylko nogi mi tak spuchły, ze teraz ledwo chodzę...
                                          • anamabe Re: Piątek :) 21.11.08, 17:40
                                            Witam sie smile

                                            Aniagor, nie wiem czy te czeste wizyty nie beda mialy odwrotnego skutku i |Oli
                                            mi kiedys nie powie, ze ma dosc uniwersytetu.wink

                                            Vivi, jak juz pisalam u nas tez tak bylo i tez i sie wydawalo ze Oli sie wscieka
                                            bo mleko nie leci, ale super przybieral i to najwazniejsze. Skoro Jula tak
                                            ladnie przybiera to nie masz najmniejszych powodow do zmartwien i musisz po
                                            prostu ten bunt przeczekac.smile Mam nadzieje ze to nie nabial, chociaz wysypka ie
                                            musi wychodzic w dniu w ktorym jesz nabial, moze sie pojawic nawet 2 dni
                                            pozniej...sad Mi tez sie wydawalo, ze nie dam rady bez nabialu, ale juz mija
                                            prawie 2,5 miesiaca jak go nie jem i zyje...tylko czasem snia mi sie kanapki z
                                            maslem i serem.wink

                                            Koteczko, Oli tez ostatnio czase wscieka sie ze mleko leci z jeg "smoczka". Mam
                                            nadzieje ze do przyszlego tygodnia po zoltaczce nie bedzie sladu. Gdyby
                                            zaswiecilo u Was slonce staraj sie go po prostu nawet przez szybe wystawic na
                                            sloneczko, u nas to super zadzialalo.smile

                                            Aga, ja tez mysle ze pies bez problemu zaakceptuje nowego domownika. Z reszta
                                            nasz Oli na poczatku prawie w ogole nie plakal tylko sygnalizowal jak u cos nie
                                            pasowalo teraz czesciej mu sie zdarza. Mam nadzieje, ze i Wasza pociecha nie
                                            bedzie za bardzo wystawiac psa na probe.smile
                                          • iwonka_81 Re: Piątek :) 21.11.08, 17:41
                                            Witam i jasmile Byłam tu rano, przeczytałam, chcialam cioś napisać i
                                            nagle mi coś nawaliło. I nie udało się... teraz już działasmile

                                            Ale się cieszę, ze juz piatek. Obiadek zrobiony, spacer i fryzjer
                                            zaliczony i czekam na męża. Ale fajnie się czuję po tym fryzjerze,
                                            niby nie duża zmiana ale zawsze cośsmile

                                            * Aga ja tylko powtórze to co dziewczyny pisały, nasz rozpieszczony
                                            psiak bardzo dobrze zareagował na Filipa. Paweł przyniósł mu
                                            pieluszkę ze szpitala i on się chciał nią bawić. Na początku może
                                            troszkę był smutny ale teraz nie zwraca uwagi. Oczywiście
                                            pozwoliliśmy mu obwąchać i polizac Filipa. nie chowaliśmy go przed
                                            nimsmile

                                            * Kotka mnie taka wyprawa czeka w poniedziałek. Muszę jechać sama do
                                            rehabilitantki a wcześniej do laboratorium pobrać krew. Po ostatnich
                                            nieudanych próbach (przypominam 4 razy kłuli i nic) jestem
                                            przerażona. Nie wiem jak to bedzie...

                                            * Aniu współczuje tych problemów ze stopami, oj pamietam jak mi
                                            puchły nogi. nic przyjemnego. Ale ważne że juz niedługo...

                                            * Anamabe do 3.12 to całkiem niedługo. szybko zleci i będziesz miała
                                            to za sobą.

                                            Nie wiem co jeszcze chciałam...

                                            Miłego wieczorusmile
                                            • czarna_kota Re: Piątek :) 21.11.08, 21:33
                                              *Iwonko dasz rade w poniedzialek!! Trzymam kciuki zeby wszystko
                                              poszlo gladko!! A co zrobilas z wloskami? Pochwal siesmile

                                              *Anamabe masz racje ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic!
                                              Zreszta czego sie nie robi dla dziecka! Dziekuje, ze mi
                                              podpowiedzialas z tym slonkiem! Dzis ladnie swiecilo, to moze jest
                                              szansa na wiecejsmile

                                              Wiecie co, zajrzalam dzis z ciekawosci do Kingi ksiazeczki i okazalo
                                              sie, ze ona wazyla tyle co Maks teraz jak miala 11tygodni! No ale
                                              chlopak musi byc wiekszy hihismile

                                              milego wieczorku!!
                                              • vivianna_82 Re: Piątek :) 21.11.08, 23:07
                                                Kotka - moja mama na bieżąco porównuje wagę Juli z moją w jej wieku smile ja 5 kilo
                                                ważyłam jak miałam nieco ponad 2 mies - Jula już teraz smile ciekawe czy ta nasza
                                                waga sie jakos zrówna bo ja za dzidziusia najpierw malutka, ale po kilku
                                                miesiącach to pulpecik byłam wink
    • madziuchna23 no i jest sobota (-: 22.11.08, 08:38
      hej hej u nas sypie śnieg smile
      mąż pojechał zmienić opony na zimowe

      mam nadzieję, że zdjęcia Ali szybko dostaniemy, w końcu Iwonka to szybka babeczka smile

      Kotko dzięki za odpowiedź, mi się wydaje że to dobrze że od początku
      przyzwyczaja się dziecko do normalnego jedzenia mamy, gorzej jak to faktycznie
      nie wychodzi.

      Vivi, a może to te jajka zaszkodziły? w końcu to też białko.

      Anamabe a kiedy jakiś przybliżony termin obrony? a Z Olim pojedziesz? smile

      MAm do Was pytanie, może pamiętacie, czy też Wam w ciaży wzrósł poziom białych
      krwinek? Bo ja mam już prawie na granicy i wyczytałąm, że ciąża może to
      spowodować ale ni etylko, chora w sumie nie jestem ale wiecie, jak się czyta o
      nowotworach to aż gęsia skórka się robi
      • anamabe Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 10:25
        Hej smile

        U nas tez bialo. smile) Madziu termin obrony mam 3 grudnia o 12.00. smile Oli jedzie z
        nami na uniwerek, ale zostanie z tata, bo wezmie wolne.smile Bedzie jeszcze moja
        przyjaciolka do pomocy, bo w tym czasie jak ja sie bede pocic odpowiadajac na
        pytania oni musza przygotowac maly poczestunek. Jakies kanapki albo po prostu
        wedliny zamowiy i kupimy ciasto bo nie mam zamiaru jeszcze tym sie przejmowac.
        Cala obrona trwa godzine 15 min wiec nie powinno byc problemu. Mleko musze i tak
        wczesniej dciagnac, bo jednak moze minac troche czasu zanim uda mi sie Oliego w
        spokoju nakarmic.smile Co do bialych krwinek to ja niestety nie mam zielonego
        pojecia...

        Iwonka, wszystkiego najlepszego Kochana z okazji urodzin (mam nadzieje ze sie
        nie pomylilam).smile)

        Milego dnia smile)
        • iwonka_81 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 10:50
          U mnie też padał śniegsmile Ale fajnie!

          * Anamabe dziękuję Ci kochana! Trafiłaś w dziesiątkęsmile Znów się
          robię rok starsza. A i dokładnie rok temu robiłam pierwszy raz test.
          Ale to szybko minęło... Filip już taki duży.

          Szybko zleci do tego 3 grudnia, a te 15 minut obrony to brzmi jak
          czysta formalnośćsmile Tak krótko.

          * Madzia ja niestety też nie mam pojęcia co do tych krwinek. U mnie
          chyba nic się nie podniosło albo nikt mi o tym nie powiedział.

          * Kotka w sumie nic specjalnego nie robiłam, podcięłam z długości i
          grzywkę. kompletnie mi się już nie układały. No i może przestana tak
          drastycznie wypadać... Ale samopoczucie bardzo mi się poprawiłosmile

          Co do wagi to ja też mam małe porównanie, córcia w wieku Filipa
          wazyła 6 kg a Filip to pewnie już z 8. Mały kloceksmile No ale długość
          też ma słuszną.

          Co do poniedziałku to postanowiłam, że tylko z palca pozwolę mu
          pobrac. Z żyły chyba nie dam rady być przy tym...

          No i jeszcze jedno, moje kochane dziecko od kilku dni budzi się ok 3
          w nocy z płaczem, niby później śpi ale co chwilę marudzi, krzyczy
          itd... tak sobie myślę, czy to mogą być zęby? Nic innego mi do głowy
          nie przychodzi.

          * Vivi dotarł lezaczek?

          Miłego dzionkasmile
          • madziuchna23 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 11:20
            Bardzo przepraszam ale pomyliły mi się dzieci smile oczywiście czekamy na zdjęcia
            Ali od Patrycji, chociaż Filipka też dawno nie było. Iwonko to chyba jeszcze nie
            zęby, niby od 3 miesiąca mogą ale to chyba do rzadkości należy

            Aniu, to Ty już tuż tuż, super smile a jedzeniem się nie przejmuj, zamów i kichaj
            smile jakby mało stresu było

            A mój mąż przyjechał i kazało się że flak w zimówce i nazad drałować, kurka to
            tak jest z autkami? ciągle coś?
            • aniagor Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 12:20
              Iwonko wszystkiego naj, naj, naj z okazji urodzinek!!!!!!
              Robisz jakąś imprezkę? smile
              Nam położna mówiła, że dziąsełka mogą dziecko swędzieć na długo przed wyjściem pierwszego ząbka, więc może rzeczywiście dlatego Filipek marudzi.

              Z tym fryzjerem to masz rację, ja ostatnio też byłam tylko podciąć, a samopoczucie od razu lepsze smile

              Madziu niestety cię nie pocieszę- z uzywanymi autkami niestety tak jest, że ciągle trzeba w nie wkładać...

              U nas też za oknem biało i śnieg ciągle pada smile
              • czarna_kota Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 12:34
                Witajcie!

                Po pierwsze: *IWONKO Kochana!!! wszystkiego co NAJwspnialsze i
                Najpiekniejsze Ci zycze!!!!

                *Madziu nie mam pojecia o tych krwinkach, ale na pewno nie masz sie
                czym martwic skoro wyczytalas, ze tak bywa w ciazy!

                *Aniugor jak sie masz? Myslisz, ze dotrwasz do grudnia czy bedzie
                listopadowy dzidzius?smile

                Snieg mowicie? Ale fajnie!! Ja juz zapomnialam jak wygladasad Tesknie
                za tym widokiemsad

                A wczoraj Maks wyspal sie wieczorem, obudzil sie po 23. i nie spal
                do 2.! Ja juz zasypialam na siedzaco a on marudzilsad Musze cos
                zrobic zeby dzis popoludniu i wieczorem nie spal tyle! Tylko jak??

                Milej sobotysmile
              • 74agajg Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 12:56
                Witam się w 1 zimową sobotę.
                Iwonko wszystkiego najlepszego smile STO LAT.
                Vivi a dajesz małej smoczek ? Może ona ma potrzebę ssania i dlatego
                się wścieka bo nie chce jeść tylko ssać i jak jej leci to nerw
                gotowy. Moja Kora miała jeszcze nerwa jak chciało jej się pić, bo
                wtedy musiało być picie z butelki a nie cyc. I jeszcze jedno może to
                rzeczywiście nabiał, moja Nika ( jak się dużo później okazało miała
                skazę, ale od 2-go m-ca nie cierpiała mleka ) oczywiście ja młoda
                głupia nikt mi nie powiedział i tak przestałam ją karmić. Ogólnei
                mieliśmy niezłe jazdy z jedzeniem mleka więc od 5 m-ca moej dziecko
                jadło normalne posiłki mleko 2 razy dziennie, tylko na śpiąco.
                Gdybym wtedy miałam tą wiedzę to pewnie było by zupełnie inaczej.
                Pamiętaj musisz słuchać Julki smile A jak ładnie przybiera to pokarmu
                jest napewno wystarczająca ilość.
                Madziu nie wiem jak jest z krwinkami w ciąży, więc nie pomogę. Ale
                skoro są w normie to dobrze.
                Kotka wystawija Maksa na słonko jak najczęściej, najlpiej przez
                szybę zrób mu małe solarium smile
                Aniagor jak nogi puchną to układaj je często do góry, szczególnie
                jak wrócisz ze spacerku smile
                Nie wiem co jeszcze chciałam smile
                Życzę miłej soboty.
                A ja zarazidę wydawać polecenia porządkowe smile S się śmieje żeby mi
                tylko nie zostało smile
                • patunia79 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 16:03
                  Cześć dziewczynki, pamiętam o fotkach, ale na razie do jutra jestem
                  u moich rodziców, wieczorem wracamy do domku, więc napewno się
                  zrehabilituję i zacznę uzupełniać te braki.

                  U nas było słodko a teraz niunia się popsuła, spi jak zająć na
                  miedzy, co chwila by jadła, ajk słabo leci to się wkurza. Pokarm
                  dopiero nabiera, i skoro tylko je, robi kupę i ucina 15-20 min
                  drzemkę to jak ma się nazbierać na następne karmienie sad ehh
                  Pocieszcie mnie bo zaraz padnę na twraz z wyczerpania.

                  Na dodatek jest trochę zażółcona, niby wypuścili nas do domku ze
                  sladową żółtaczką ale teraz jakby nabrałła werwy i trochę mnie to
                  martwi. Jutro ma przyjść do nas Pani dr i obejrzeć Alkę więc może
                  coś mi wyjaśni więcej, a jak było u Was?

                  Aniu trzymam kciuki, abyś urodziła szybciutko, napewno już masz
                  dość, zwłaszcza ta opuchlizna, ja do tej pory jeszcze mam ją na
                  stopach, ale już powoli schodzi, za to waga spadała tylko o 9 kg, ehh

                  Takiego klocka urodziłam i co sad Mam nadzieję reszty szybko się
                  pozbyć.
                • aniagor Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 16:17
                  Kotko nie mam pojęcia czy maluch będzie listopadowy czy grudniowy. Jeszcze kilka dni temu wydawało mi się, że wyjdzie lada chwila, bo wieczorami męczyły mnie skurcze, a teraz nic, cisza...
                  • kaczucha31 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 16:44
                    Pati, wielkie gratulacje!!! smile) Dużo zdrówka dla Twojej Aluni. No i
                    też serdeczne gratulacje dla Lali!! smile) Jakoś tak falami rodzicie
                    dziewczyny

                    I jeszcze najserdeczniejsze urodzinowe życzenia dla Iwonki - sto
                    lat, kochana, niech Ci się darzy, żebyś była szczęśliwa i czuła sie
                    spełniona w życiu smile) Całusy!

                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                    • 74agajg Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 18:00
                      Patunia może na laktację popijaj ziółka. Mam nadzieję że pediatra
                      powie co i jak. Ale pewnie jak będą wątpliwości to wyśle Was na
                      badaniasmile Napiszę to co Kocie jakby było słonko to zrób Ali
                      solarium smile
                      Mam nadzieję że jeszcze trochę i wszystko się unormuje smile
                      Czekam na fotki.
                      Kaczusiu a co tam u Ciebie ?
                    • 74agajg Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 18:02
                      Patunia może na laktację popijaj ziółka. Mam nadzieję że pediatra
                      powie co i jak. Ale pewnie jak będą wątpliwości to wyśle Was na
                      badaniasmile
                      powie Napiszę to co Kocie jakby było słonko to zrób Ali
                      solarium smile
                      Mam nadzieję że jeszcze trochę i wszystko się unormuje smile
                      Czekam na fotki.
                      Kaczusiu a co tam u Ciebie ?
    • czarna_kota Niedziela:) 23.11.08, 16:01
      Witajcie Kochane!
      Widze niedzielne pustkisad
      U nas tez blogo, leniwie i domowosmile Na dworze taka wichura, ze
      szkada gadac!!!
      Milej reszty dnia!!!
    • madziuchna23 nowy tydzień (-: 24.11.08, 07:29
      No i rozpoczynamy kolejny tydzień smile
      Ciekawe co nam przyniesie, może kolejnego dzidziusia? smile Jak tam Aniu? smile
      My mamy dzisiaj wizytę na 14stą i jak już zwykle i normalnie troszkę się boję
      Śniegu mnóstwo smile
      • 74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 10:45
        Dzień dobry zimowo smile
        Madziu trzymam kciuki za wizytę i czekam na relację po smile Napewno
        wszystko jest dobrze, ale stresa doskonale rozumię.
        U nas zima na całego, a ja od dziś wieczora zostaję sama na
        włościach mój S jedzie do Warszawy i troszkę się denerwuję, już
        odwykłam od jego wyjazdów, z drugiej strony strasznie mi żal że nie
        mogę pojechać sadI jutro wszystkie poranne czynności przypadną mi w
        udziale.
        • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 11:19
          Witam i jasmile
          U nas dzis slonecznie a wczoraj byla masakra!! Cala noc byla taka
          wichura i ulewa, ze mialam wrazenie, ze nam okna powypadajasad

          Zazdroszcze WAm tego bialego krajobrazu za oknem!!!

          *Madziu trzymam kciuki za wizyte, na pewno wszystko bedzie dobrze!!!

          *Agus poradzisz sobie na pewno!! Ale uwazaj na siebie!

          ide robic kawusie...

          milego dnia!!!
          • vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 12:34
            cześć!
            w weekend nie zaglądalam, wczorajw ieczorem przeczytałam wszystkie posty i tak
            chcialam do kilku z was napisac coś, ale teraz już nie pamiętam co i do kogo...
            indifferent chyba będę musiała poczytac jeszcze raz...
            a jak Wam minął weekend dziewczyny? u nas byli moi rodzice - przyjechali w
            sobotę razem z ciocią i kuzynką z mężem (oni posiedzieli troszke i pojechali).
            Julka w sobotę dała nam popalic - prawie wcale nie spala w dzień, tylko
            króciutkie drzemki, marudziła cały czas, płacz, lulanie, płacz... na zmianę z
            moją mamą. Już nam ręce odpadały dosłownie, a ona taka zmęczona była, że szok,
            ledwo oczy trzymała otwarte, ale na siłe trzymała - nie zamknęła. I tak do
            północy praktycznie. O północy tata ją troszkę ululał i zasnęła, ale o 1
            obudzila się. Juz się baliśmy, że jeszcze taka noc nas czeka, bojuż naprawde
            padalismy - ale tylko zjadła i zasnęła. Kolejne jedzonko było o 6 więc spała w
            nocy ładnie. Ale potem o 7:30 znowu... z 2,5 godziny marudzenia - lulalismy ją z
            mężem w łózku na zmianę podsypiając. Właczyliśmy nawet suszarkę do włosów - że
            jednostajny dźwięk ją uśpi i trochę zadziałało - w końcu spaliśmy razem we
            trójkę z włączoną suszarka do 11 wink a potem poszliśmy cała rodzina do kościoła i
            mała spała śliczne - jeszcze po powrocie. Potem tylko przebudzenia na jedzonko,
            więc nawet nam się udało wczoraj zakupy zrobić - dziadkowie zostali z Julą smile a
            wcześniej jeszcze jak wracaliśmy w kościoła to w parku karmilismy kaczki i
            łabędzie smile a mróz był jak nie wiem! troszkę zimy w tym naszym wrocławiu - nawet
            cieniuteńka warstewka śniegu leży. Teraz mała śpi na balkonie - ja nadrabiam
            weekendowe zaległości na necie, ale zaraz będę ją już sciągac do domu smile
            • 74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 13:17
              Kotka radę to ja dam, tylko muszę dobrze rozłożyc wypoczynek, bo
              jeszcze popołudniu mam wywiadówkę u Kory. A wstać musze już po 6 sad
              Auto już w garażu żeby mi nie zamarzło i śnieg go nie zasypał smile
              Vivi może być tak że Julka nie lubi zamieszania w domu, niestety są
              takie dzieci, które najlepiej się czują tylko z rodzicami, jak jest
              spokój i cisza.
              U nas cóż weekend jak każdy inny czyli w sobotę rodzinka sprzątała,
              w niedziele kościół potem obiadek u mojej mamy i zleciało.
              A ja marzę o jakimś wyjeździe już mam troszkę dośc tej monotonisad
              • vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 13:24
                Aga - wiesz - ja tez mam takie przypuszczenia, że to może tak byc...
                na samym poczatku odwiedziny dziadków czytam kogoś na małej nie robily żadnego
                wrażenia, spała i wszystkow nosie miała, ale teraz jest juz starsza i rózne
                bodźce do niej docierają. I ja też zauważylam, ze jak się pojawiają goście w
                domu kiedy mała nie śpi, to potem trudno jej zasnąć... szczerze to wolałabym,
                żeby to nie było to - bo to by znaczyło, że ciężkie dni przed nami. Jako że
                chcemy Julę ochrzcić w święta, to calość odbywać się będzie u nas - tzn wigilia
                itp - bo sam obiad po chrzcinach będzie w resturacji. No ale cała rodzina bedzie
                "stacjonować" i spać u nas przez cały okres świąteczny, a razem będzie to 10
                osób! (z nami) w tym dwoje niekoniecznie grzecznych i cichych dzieci sad strach
                sie bać. żeby było mniejsze zamieszanie to już zdecydowalismy, że naszemu
                piesowi załatwimy hotel na ten czas - i pewnie serce mnie będzie bolało jak mąż
                go tam zawiezie i tęsknic będę jak nie wiem wink ale wiem, że tam bedzie mial
                dobrze - wyjdą z nim na porządny spacer, będzie miał towarzystwo, a w domu w
                całym tym zamieszaniu na pewno byłby nieco zaniedbany. No ale jak to Jula
                przeżyje, a ja razem z nią to nie wiem... po świętach chyba przez tydzien z domu
                nie wyjdziemy, żeby odreagowac wink
                • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 14:11
                  *Agus ja nie watpie, ze dasz radesmile

                  *Vivi to faktycznie ciezkie Swieta Was czekaja! Ale ja mysle, ze nie
                  bedzie tak zle! Dacie rade a pozniej bedziecie slodko odpoczywacsmile A
                  Goldiemu na pewno bedzie dobrze w hotelu! Krzywdy mu tam nie zrobia
                  a nie bedzie sie stresowal tyloma ludzmi w domu i zamieszaniem!

                  A my chrzcimy prawdopodobnie 28.12. wiec znow Vivi prawie razemsmile
                  Juz mysle nad ubrankiem.....
                  • madziuchna23 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:12
                    jestem smile

                    Przede wszystkim dziękuję za zdjęcia Ali, takie śliczne są te Wasze maleństwa,
                    że już bym chciała swoje przytulać

                    A u nas pierwszy raz nie było się do czego przyczepić smile wody wzrosły, Piotruś
                    ma już 1400g i pokazał siusiaka wink ja przytyłam od początku sierpnia też 1400,
                    szyjka trzyma, ułożenie główkowe, no to zostało nam 10 tygodni smile
                    ufff
                    • vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:23
                      Pati - dziękuję za fotki słodziutkiej Ali! big_grin naprawdę śliczna smile
                      Madziu - fajnie, że u Was wszystko ok smile a Piotruś zdrowo rośnie smile
                      Kotka - ja też już myślę nad ubrankiem - co myślicie dziewczynki o czyms takim?
                      www.allegro.pl/item485676085_komplet_do_chrztu_dla_dziewczynki_beatka_p_r_62.html
                      patrze za okno a tu snieżek pada - ciekawe czy się utrzyma w większej ilości smile
        • kaczucha31 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:20
          Agusia, u mnie nic nowego.
          Pozdrawiam
          • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:23
            *Kaczusiu zagladaj do nas bo teskno i smutno nam za Tobasad Buziaczki*

            *Madziu bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze! Wiedzialam, ze tak
            bedzie!! smile
            A moze bys zrobila jakies podsumowanie?? bo ja juz sie pogubilam w
            tych wszystkich dziciach i ciazachsad A ty robisz to najlepiejsmile hihi
            • kaczucha31 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 16:20
              Koteczko, kochana, zagladam i śledzę to, co się u Was dzieje, ale to
              co dzieje się u mnie nijak nie pasuje do Waszych aktualnych spraw.
              Ot, odryftowałyście wink I bardzo dobrze. Nie chcę co miesiąc
              wypisywać, że mnie załało, ani jak się w związku z tym czuję, bo to
              nie ma sensu, mnie to nie pomoże, a Wam po co taka kracząca wrona,
              już lepiej od święta kaczucha. Jeśli kiedyś będę się miała czym
              pochwalić, to na pewno to zrobię, o ile Pogaduchy będą nadal żywe. A
              mam nadzieję, że tak.
              Ściskam Was mocno.
              • vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 16:43
                Kaczusiu, każda z nas przechodziła przez to co Ty w mniejszym bądź większym
                stopniu. Tutaj dzielimy się naszymi róznymi dołami i to że większość z nas
                doczekala się maluszków to nie znaczy że Ty już do nas niepasujesz! będziemy z
                Tobą w tych trudnych momentach i wtedy kiedy juz zobaczysz dwie kreski tez smile a
                to pewnie już niedługo smile
                jestes przeciez naszą założycielką i Pogaduchy żyją i mają się dobrze. Dobiega
                końca już czwarta część! to ostatnia strona - za kilka dni trzeba będzie założyć
                nową część smile byłoby fajnie gdybyś Ty to zrobiła big_grin
                • iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 17:08
                  Witam się i ja. Po pierwsze dziękuję wszystkim za życzeniasmile I za
                  pamięć. Miło mi się zrobiło. W sobotę w sumie nic specjalnego nie
                  było, byliśmy z mężem na zakupach - później jak Filip zaśnie
                  mielismy obejrzeć film (wypozyczylismy 3) i zjesc cos dobrego i
                  okazalao się ze zasnelismy razem z Filipemsmile Wczoraj byli tescie i
                  weekend zelciał. A dzis byłam na rehabilitacji (bardziej na pokazie
                  noszenia i fajnego masazu) i na pobraniu krwi. I udało się! Pobrali
                  z palca, jutro będa wyniki. Oby wszystko było ok.

                  * Kaczuszko jestem za pomysłem Vivi - może Ty założysz kolejną część
                  Pogaduch?

                  * Madzia cieszę się, że Piotruś zdrowo rośniesmile Ale mało Ci już
                  zostało.

                  * Aga jak minął ciezki dzień?

                  * Kota współczuje Ci tych nocek. Nie bardzo wiem co doradzic, ja tez
                  staram się by Filip nie spał już tak od 16-17 do kąpieli bo poxniej
                  gorzej z zasypianiem na noc.

                  * Vivi myśle, że rzeczywiście nadmiar bodzcy może zaburzac Julce
                  dzień, i stad te nerwy. U nasz w sobotę jak było inaczej niz zawsze -
                  czyli spacer o innych porach, innaczej się bawiliśmy to mały też
                  marudził po południu.

                  Hmm i co jeszcze miałam napisać. Tak to jest za rzadko się zagląda a
                  później nie pamietasmile

                  Dziś mój mąż idzie na piwko czyli mopim obowiązkiem jest kąpiel
                  Filipa. No i masaż trzeba zrobić. Mam go robić 3 razy dziennie.
                  • aniagor Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 18:51
                    Cześć kochane!
                    U mnie dalej nic sad
                    Jutro skrobnę coś więcej, bo teściowie u nas są, moja mama wczoraj przyjechała i małe zamieszanie mamy.
                    • 74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 19:41
                      To ja jeszcze wieczornie smile
                      Ja też jestem za tym żeby kolejną częśc Pogaduch założyła nasza
                      założycielka smile Kaczusiu co do marudzenia to przecież po to tu
                      jesteśmy i wysłuchamy każdego tematu.
                      Madziu cieszę się że u Piotrusia wszytsko gra ale inaczej być nie
                      mogło smile
                      Vivi fajny ten strój ale ja tym razem chyba pójdę w coś mniej
                      takiego typowo "chrzcielnego" tylko że dla dziewczynki to nei mam za
                      bardzo pomysłu na coś w innym stylu.
                      Mam nadzieję że dacie radę w święta choć może być wesoło, ale z
                      drugiej strony młoda już troszkę podrośnie więc kto wie może jej się
                      spodoba smile
                      Iwonka cięzki dzień dopiero przedemną, mąz już pojechał teraz czekam
                      aż da znac że dotarł szczęśliwie do Wrocka smile
                      Aniagor cóż końcówka bywa ciężka, ale dasz radę smile
                    • 74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 19:42
                      A ja nie dostałam fotek Alusi sad
                      • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:01
                        *Agus przeslalam Ci juz fotki Alusismile

                        *Kaczusiu my tu po to jestesmy zeby dzielic radosci, smutki i zwykle
                        codzienne sprawy!! Sercem i myslami jestem caly czas z Toba i tez
                        uwazam, ze powinnas Ty zalozyc kolejna czesc Pogaduch!!!
                        • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:05
                          *Vivi slodziutki to ubranko!! A ja szukam czegos "meskiego"smile Marzy
                          mi sie cos w takim stylu jak Filipek Iwonki mialsmile

                          *Iwonko ciesze sie, ze udalo sie pobrac krew! A wyniki na pewno beda
                          dobre!!!
                          • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:13
                            Dziewczyny, skoro mowa o strojach na chrzciny to podeslalam Wam
                            zdjecie Kingismile
                          • iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:23
                            * Aguś pomyliły mi się dni, przperaszamsmile A zdjęcia Ali oglądałam na
                            nk. Niezłe włoski masmile

                            * Kotko to w czym problem? Ja kupiłam na allegro, mogę podać Ci
                            namiary albo jakoś pomóc w zakupie. Chyba, że ten Filipka strój
                            byłby dobry na Maksia - mieliśmy rozmiar. 62

                            Wyniki będą jutro, dam oczywiście znaćsmile

                            Filip chyba też miał dość dziesiejszego dnia, jak zasnął o 18 tak
                            śpi do tej pory. Chyba nici z kapieli. Hmm...
                            • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:35
                              *Iwonko dziekuje bardzo! Jakbys mogla i pamietala jak sie nazywal
                              sprzedawca to bylabym wdziecznasmile A co do rozmiaru to tu jest
                              wlasnie problemsad Rozmiarowka jest bardzo rozna a do tego ja nie mam
                              pojecia jak duzy bedzie Maks za ponad miesiac!sad Na niektorych
                              ubrankach, ktore juz teraz nosi jest napisane- 3miesiace!

                              A Filipek niech sobie spi slodko, na zdrowie! Wymeczyl sie dzissad
                              • iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:43
                                * Kotka, wysyłam Ci link. Niestety wiem jak to różnie z rozmiarami
                                bywa. Filip jak był chrzczony miał równo 2 miesiace - tydzień przed
                                chrzcinami ważył jakoś ok 5600. Dodatkowo jest dość długi. Zobacz
                                sobie w tabeli na tej aukcji i może będzie Ci łatwiej.

                                www.allegro.pl/item481025491_ubranko_do_chrztu_firmy_krasnal_74_a012_chrzest.html

                                Polecam też te swiece, którą my kupiliśmy. Bardzo ładnasmile
                                Kupowaliśmy u tego sprzedawcy, tylko troszkę inny wzór:
                                www.allegro.pl/item470079231_swieca_chrzest_z_imieniem_dziecka_c16ns_f.html

                                Jest tylko jeden problem w śnie Filipa - spi w ubraniu po całym dniu
                                i do tego w wózkusmile Ale damy radę.
                                • iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:49
                                  Tak sobie myślę, że skoro męża jeszcze nie ma, Filip już nie będzie
                                  kąpany to może ja się też położesmile Nie mam chęci nic robić, a
                                  znalazło by się, znalazło.
                                • czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 21:56
                                  *Iwonko dziekuje Ci bardzo!! Ubranka sa sliczne! I jaki wybor!
                                  Swiece tez bardzo ladne.
                                  Musze pomierzyc i zastanowic sie nad tym rozmiarem. Maks juz wazy
                                  5400g. nie wiem jak bedzie za misiac wiec jeszcze troche sie
                                  wstrzymamsmile

                                  A Filipek slodki jestsmile To faktycznie musial byc padniety! Maks
                                  ostatnio tez spal w domu, w "opakowaniu", w foteliku samochodowym.
                                  Zasnal jak susel rano jak zawozilismy Kinge i jak wrocilismy to spal
                                  dalejsmile

                                  Dobrej nocki dziewczynki!!
                                  • vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 22:15
                                    Hej dziewczynki - jeszcze ja na chwilkę, bo mnie mała na chwile wypuściła,
                                    chociaż czuję że znowu zaraz się przebudzi - nie wiem czemu ona nie chce spać sad
                                    co do ubranek - Kotka, fajna ta fotka - a Kinga jaka radosna smile
                                    Mi sie strój Filipka Iwonki tez bardzo podobał, ale tak jak Wam juz wtedy
                                    pisałam - że u nas w rodzinie to raczej na chrzest jest tendencja do bieli, poza
                                    tym Jula jest dziewczynką wink hehe. No żartuję. Ale kwestia jeszcze że to zima i
                                    trudniej pokombinować, a w zwykly biały kombinezon to raczej nie chce jej
                                    pakować, wiec wynalazłam coś takiego. Też nie wiem jak z rozmiarem - musze
                                    pomierzyć mała, bo rozmiarami z metki nie ma się co sugerować. Niektóre rzeczy
                                    na których jest napisane 56 sa na nią super i będa jeszcze jakiś czas, a
                                    niektóre 62 ledwo ledwo - jeden pajac 62 to sie nawet w kroku już rozpina, za to
                                    w innym tonie...
                                    Iwonka - ja sobie upatrzyłam świece u tego samego sprzedawcy smile a konkretnie taką:
                                    www.allegro.pl/item489448977_swieca_chrzest_z_imieniem_dziecka_c_01rz.html
                                    jeśli się zdecydujemy na to ubranko, to różowe kwiatki będa do siebie pasowały smile
    • madziuchna23 wtorek (-: 25.11.08, 07:45
      Ale się chrzcielnie porobiło smile
      Pomału też się zastanawiam co i jak, chrzcić będziemy pewnie w marcu, u nas jest
      zwyczaj że świecę kupuje chrzestny więc ten problem jest z głowy smile

      Koteczko postaram się zrobić podsumowanie

      Aga, nie przeforsuj się się dzisiaj za bardzo, dziewczyny duże, jakby co pomogą

      Aniu, wierzę, że Ci się już dłuży, a sposoby domowe wykorzystałaś?

      Zniknęły Gambo i Mimi, dziewczyny jak czytacie to się odezwijcie co u Was
      • anamabe Re: wtorek (-: 25.11.08, 08:04
        Witajcie smile

        Oli dzisiaj cala noc bardzo kiepsko spal, pare razy budzil sie z placzek i nie
        moglam go uspokoic. Wydaje mi sie, ze dopadlo go jakies przeziebienie, bo czolko
        cieple i nosek zalozony.sad A w czwartek mielismy go szczepic...sad Do tego juz
        sama nie wiem co robic, bo dzisiaj mialam isc na uniwerek cwiczyc
        prezentacje...malo mi juz czasu zostalo, ale jak dziecko chore to chore i nic na
        to nie poradze...Znacie jakies domowe sposoby dla takich maluszkow, bo ja nie
        mam pomyslu.

        Milego dnia,
        Ania

        P/S. Tez jestem za zeby Kaczusia zalozyla nowy watek. I to wcale nie prawda, ze
        nie pasuje do nas pisanie o bolach i malpach. Z calego serca zycze Ci Kaczusiu
        zebys sie doczekala upragnionego malenstwa, ale od tego tu jestesmy zeby
        wysluchac w chwilach kiedy nie jest latwo...
        • iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 08:13
          Witajciesmile
          Ja dziś obudziłam sie z bólem głowysad Wypiłam kawkę i nic... chyba
          coś z pogodą się dzieje.

          * Vivi co do świecy to pomyśl może nad taką grubszą - z takich jak
          ja podesłałam. Są dużo ładniejsze i wyglądaja tak porządniesmile To
          tylko moja propozycja...

          * Anamabe mogę tylko podpowiedzieć maść majerankową pod nosek,
          czyszczenie noska i chyba nic więcej mi do głowy nie przychodzi...
          Trzymam kciuki by Oliemu szybko minęłosmile

          * Aga oby ten dzień szybko Ci minął.

          Idę ogarnąć trochę mieszkanie i siebiesmile Póki Filip śpi.

          Miłego dniasmile
          • vivianna_82 Re: wtorek (-: 25.11.08, 09:51
            Witajcie!
            ja już po szybkim śniadanku smile popijam herbatkę. Mała jeszcze chwilowo śpi, (w
            naszym wielkim łózku wink )więc wykorzystuje ten czas...
            Ładne słoneczko dzisiaj swieci, a do tego lekki mrozik - lub ię taką pogode ale
            jak jest duuużo śniegu, tak że skrzypi pod butami smile bno we Wrocławiu to raczej
            nigdy tyle nie będzie indifferent ale i tak jest ładnie - poszłabym na spacerek, ale
            między 11 a 13 ma przyjść położna, więc nie wiem czy dam rade... indifferent

            Iwonka - dobrze, że zwróciłaś moja uwagę na grubość świecy. Myślałam, że one
            wszystkie są jednakowe. Bo jeszcze w szczegóły aukcji się nie wczytywałam, na
            razie patrzyłam tylko na obrazki wink
            co prawda różnica jest tylko 8mm na średnicy, a 32 mm to też nie jest taka
            bardzo cienka, ale zwrócę na to na pewno uwage i te grubsze tez dokładniej
            pooglądam smile w tej którą wybrałam podobały mi się te różowe rózyczki, a z tego
            co pobieżnie zauważyłam - w tamtych takich nie ma, ale popatrze, dzięki smile
            • iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 10:01
              Już myślałam, że wszystkie śpiciesmile

              Ja już posprzątałam - oczywiście tak pobieżnie i układam plan dnia.
              Mam sporo spraw zaległych do załatwienia i dziś zamierzam się za nie
              zabrać. Zaczynam od wycieczki do urzędu skarbowego. Muszę złożyć
              odliczenie od róznicy w vat przy zakupie materiałów budowlanych.
              Wyciągnę sąsiadkę i pojedziemy razemsmile Póxniej mam wizytę w
              przychodni i odbiór wyników. I zleci kolejny dzien...

              * Vivi ten sprzedawca co jakiś czas wystawia nowe wzory, może trafią
              Ci się te różyczkismile
              Ja też lubie taką pogodę, lubię tez jak pada taki fajny śnieżek. W
              ogóle lubię zimęsmile

              * Aga, pamietasz jak pytałam czy wszystkie badania można zrobić z
              palca? Zapomniałam napisać, ze tak właśnie zrobią (morfologia z
              rozmazem, retikulocyty, zelazo i cytomegalia). Mam nadzieję, że
              wyniki nie wyjdą mocno zafałszowane.

              Chyba też się napiję herbatkismile Takiej z soczkiem malinowym...
              • 74agajg Re: wtorek (-: 25.11.08, 11:42
                Wiatjcie to ja już jestem po 1 turze zadań, wstałam po 6
                wyprowadziłam psa, nakarmiłam zwierzyniec, pojechałam po
                chlebek,wyszykowałam i zawiozłam dziewczyny do szkoły, wróciłam i
                poszłam leżeć, troszkę mi się przysnęłosmile wstałam po 10, nastawiłam
                już zupkę ( bo doszłam do wniosku że przy takim obiedzie najmniej
                się nastoję ) a teraz zjadłam śanidanko i troszkę buszuję w sieci smile
                Potem pojadę po młodą do szkoły, dokończę zupkę, napalę w kominku i
                będę odpoczywać bo na 17:45 muszę do szkoły na wywiadówkę jak wrócę
                to już będę czekać na mężulka. A teraz to czekam na telefon czy
                dojechali do tej Wa-wki smile
                Kotka dzięki za fotki smile
                Mi też bardzo strój Filipka przypadł do gustu, My pewnie będziemy
                chrzcić końcem sierpnia początkiem września. Żeby krasnal miał mniej
                więcej tyle co dziewczyny smile
                Iwonka co do badań to mam tylko wątpliwości co do cytomegali ale
                może laboratorium ma odpowiednie próbówki i wtedy mozna z paluszka,
                u nas tak było z OB.Trzymam kciuki za wyniki.
                Anamabe ja też polecam maść majerankową, życzę dużo zdrówak dla
                Oliego smile
                Patunia śliczna ta Twoja Alusiasmile
                Co jeszcze chciałam to nie wiem smile
                Życzę miłego dnia u nas sypie.
                • aniagor Re: wtorek (-: 25.11.08, 13:44
                  Witam i ja smile

                  Patuniu Alusia jest sliczna i super ma czuprynkę smile

                  Aneczko dużo zdrówka dla Oliego! Ja niestety nic nie doradzę, bo jeszcze zielona jestem w tych sprawach...

                  Widzę, że temat chrzcin na tapecie. My nie wiemy jeszcze jak to będzie. W świeta to trochę dla nas za wcześnie, 3-go stycznia moja mama leci do siostry i wróci najwcześniej w marcu. Także chyba jakoś dopiero na wielkanoc będziemy chrzcili.

                  Byłam dzisiaj na małych zakupkach i nabyłam czarne botki na szpilkach smile Nie wiem gdzie ja w nich wyjdę, bo nie umiem chodzic na wysokich obcasach, ale co tam wink
                  • 74agajg Re: wtorek (-: 25.11.08, 16:06
                    Aniagor lubię takie szalone zakupysmile Ale może akurat botki będą na
                    chrzciny smile
                    A ja zaraz szykuje się na wywiadówkę , mąż już wracasmile
                    Śnieg posypuje i jakoś tak sennie się zrobiło smile
                    • iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 18:14
                      Uff... ale miałam długi spacer. Chyba ponad 3 godziny. Ale
                      najważniejsze, ze wszystko załatwiłam. A Filip spał jak zabitysmile
                      Służy mu taka pogoda.

                      Odebrałam wyniki i są super! Dużo lepsze niż poprzednie, właściwie
                      wszystko w normie. Oby juz się nie pogorszyły tylko...

                      * Aniu ja tez lubię takie zakupy, najfajniejsze wtedy rzeczy kupujęsmile

                      * Aga jak po wywiadówce?

                      A gdzie reszta towarzystwa???
                      • anamabe Re: wtorek (-: 25.11.08, 19:05
                        Jestem. smile Dzisiaj byla chybamoja ostatnia proba przed obrona, genealnie chyba
                        potrafie odpowiedzien na wiekszosc zadanych pytan wiec jakos to bedzie. Oli
                        dzisiaj raz smieje sie w glos a za chwile przerazliwie placze. Teraz podniosla
                        mu sie temperatura do 38,2 wiec dalam mu paracetamol w czopku, ale chyba nic z
                        niego nie zostalo, bo zostal skutecznie wydalony. Przez zarwana noc dzisiaj w
                        dzien bardzo malo zrobilam, ale pocieszam sie ze i tak nie jest juz zle...

                        PAti, dziekuje za ftoki Alusi jest naprawde przecudna. smile)

                        Iwonka, bardzo sie ciesze, ze wyniki sa super z reszta nie moglo byc inaczej. smile)

                        Vivi, mi sie bardzo podobal ten stroj do chrztu ktory pokazalas. smile) Mam
                        nadzieje, ze do swiat Julcia zmieni troche swoje nastawienie do gosci i wszystko
                        pojdzie gladko. smile

                        Kotka, i tez podobaja sie takie stroje jak u Iwonki, my jeszcze o tym nie
                        myslelismy...pewnie dopiero po nowym roku. Moze razem z Aniagor na wielkanoc. smile

                        Madziu, super ze Piotrus tak slicznie sie rozwija i wszystko jest ok. smile

                        Aga, no i jak Twoj dzien? Moj maz tez caly tydzien w rozjazdach dzisiaj byl o
                        ormalnej porze w domu, ale w piatek woci dopiero ok. 20tej. sad

                        NIe wiem co jeszcze chcialam napisac...

                        Milego wieczoru...
                        • czarna_kota Re: wtorek (-: 25.11.08, 19:18
                          *Anamabe powtorze po raz kolejny: na pewno bedzie wszystko pojdzie
                          Ci swietnie!! Wspolczuje, ze Olinkowi cos dolegasad Mam nadzieje, ze
                          to chwilowe!! Zdrowka zycze!!!
                      • czarna_kota Re: wtorek (-: 25.11.08, 19:15
                        Dotarlam i jasmile
                        *Iwonko bardzo sie ciesze, ze wyniki sa super!!! Nie moglo byc
                        inaczejsmile
                        *Aga wrocilas juz? Odpoczywasz po ciezkim dniu?
                        *Aniu butki na pewno sie przydadza! A takie nieplanowane zakupy sa
                        super!
                        Nie pamietam co jeszcze mialam napisac........

                        My dzis tez duzo spacerowalismy bo przyjemnie na dworze, dwa razy po
                        2 godzinysmile Jejku jak juz swiatecznie na ulicach i w sklepach, lubie
                        ten okres tylko sniegu mi brakujesad

                        milego wieczorku!!
                        • iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 21:16
                          * Aniu ja też uważam, że 3.12 poradzisz sobie śpiewającosmile
                          Oczywiście z naszymi kciukami.
                          Zdrówka dla Oliego!

                          * Kotka ja też lubię taki nastrój przed świętami. lubię kupować
                          prezenty, i pochwalę się bo w tym roku już prawie dla wszystkim
                          mamsmile Zostali mi tylko moi rodzice - i tu zaczynają się schody bo
                          brakuje mi pomysłu.

                          Hmm... weszłam tylko na chwilę bo chciałam życzyć dobrej nockismile
                          Mężus poszedł z psem, wróci i obejrzymy jakiś filmik. O ile nie
                          zasnę w trakciesmile
                          • anamabe Sroda :) 26.11.08, 08:06
                            Madziu, a gdzie Ty sie schowalas? wink

                            Dziewczyny dziekuje za kciuki i zyczenia zdrowia dla Oliego. Dzisiejsza noc byla
                            juz lepsza, ale od rana znowu marudzi...no coz trzeba przeczekac. JUtro idziemy
                            do lekarza, no chyba ze dzisiaj w dzien bedzie gorzej, to moze ona cos poradzi.

                            Ja tez uwielbiam przedswiateczna atmosfere...Juz nie moge sie doczekac naszego
                            wyjazdu. W tym roku swieta spedzamy z moimi rodzicami i cala chmara ich
                            znajomych w Zakopanym. smile) Co do prezentow to ja jestem jeszcze daleko w lesie
                            nie mam do tego na razie glowy.

                            Iwonka, podziwiam ze masz juz prawie wszystkie prezenty. smile
                            • madziuchna23 Re: Sroda :) 26.11.08, 10:17
                              A jestem jestem, tylko taka wczorajsza, bo dwie noce mamy z mężem do tyłu. Gosia
                              nam się pochorowała, w nocy marudzi i stęka.

                              Aniu mam nadzieję, że Olemu już przechodzi bo kurczę takiemu maluchowi to nic w
                              sumie podawać nie można. Możesz jeszcze popytać w aptece o maści
                              inhalująco-rozgrzewające dla baby, bo nie wiem czy są takie przed 6 miesiącem.

                              Koteczko wysłałam Ci maila

                              A tak poza tym to u nas trochę śnieżnie ale wieje i jest nieprzyjemnie, a mnie
                              lenistwo dopadło i ochota na kawkę
                              • czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 11:27
                                Witajcie!

                                *Anamabe, dobrze ze noc byla juz spokojniejsza! Mam nadzieje, ze juz
                                Olemu przechodzi!

                                *Madziu, wspolczuje ze Gosia chorasad Kurcze jak te dzieci choruja!sad
                                Tez to przerabialam z Kingasad
                                Zaraz Kochana zajrze na poczte i odpisze!smile

                                *Iwonko podziwiam, ze masz juz wszystko!!! Ja jak zwykle na ostatnia
                                chwile pewniesad
                                A Kindze to juz kompletnie nie wiemy co kupic, bo ona sama w tym
                                roku nie ma jakiegos specjalnego marzenia, a urodziny ma w Mikolaja!
                                eh....
                                A mezom co kupujecie???

                                U nas noc byla spokojna tylko wieczorem Maks troche poplakal. Chyba
                                chcial zasnac ale nie moglsad Padl dopiero przed 1. ale za to spal do
                                8. nawet jadl przez sen!
                                Rano zasnal oczywiscie w drodze ze szkoly i do tej pory spi i sie
                                usmiechasmile

                                Ide robic kawke.....
                              • 74agajg Re: Sroda :) 26.11.08, 11:29
                                Witam się słonecznie smile
                                Wczoraj już nie miałam siły zaglądać, i jeszcze wieczorem zaczęła
                                mnie boleć głowa jeszcze trochę ćmi ale już jest dobrze, to chyba na
                                zmianę pogody.
                                Wywiadówka super, rozmowy były indywidualne więc było trochę
                                poślizgu, ale młoda ma super oceny, pani nie ma do niej większych
                                zastrzeżeń ( chyba ja mam większe ) hihi. Ale jesteśmy bardzo
                                zadowoleni smile
                                Za to jutro mam wywiadówkę u starszej córy i tam nie będzie już tak
                                różowo. Bo młodzież była na wycieczce, troszkę ich poniosła
                                młodzieńcza fanatazja i postanowili zakosztować trunków, zrobiłą się
                                afera i myślę że na zebraniu będzie gorąco. S idzie ze mną żebym się
                                za mocno nie emocjonowała.
                                Anamabe dużo zdrówka dla Oliegosmile
                                Madziu dla Twojej Małgosi też smile
                                Oj taki okres teraz że dziecikai chorują, moje dziewczyny już
                                wyrosły na całe szczęście smile
                                Iwonko cieszę że wyniki super smile
                                Co do świąt i prezentów ja jeszcze wogóle nie czuję atmosfery,
                                pomysłów na prezenty brak, no może za wyjątkiem mojej mamy bo ona
                                zażyczyła sobie kieliszki. Z dziewczynami jest problem, wolałam jak
                                były małe smile Nic to trzeba coś pogrzebac w sieci może wpadnie mi coś
                                w oko smile
                                Nie wiem co jeszcze chciałam.
                                Życzę miłego dnia smile
                                • madziuchna23 Re: Sroda :) 26.11.08, 11:51
                                  O tak, prezenty to drażliwy temat smile mikołajowe to robimy tylko sobie i takie
                                  symboliczne, Gosia narysowała złoty dzwoneczek i taki chce od Mikołaja, kurczę
                                  skąd ja jej złoty dzwonek wytrzasnę smile

                                  Grudzień zawsze mnie przeraża jeśli chodzi o prezenty, teściu i szwagierka mają
                                  urodziny, chrześniaków trzech...a pomysłów brak.

                                  Kotko a książki? Lubi Kinga?
                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 12:51
                                    *Aga to milo, ze wywiadowka taka przyjemna! My mielismy tydzien
                                    temu, T. byl sam i wrocil caly dumny i szczesliwysmile
                                    U Twojej starszej tez nie bedzie zle, nie denerwuj sie!smile

                                    *Madziu a jaki to ma byc dzwoneczek??!! Duzy? maly? bizuteria czy
                                    co??? Fajnie macie.... hihismile
                                    A Kinga ksiazki uwielbia!! Tylko, ze wiekszosc tych odpowiednich dla
                                    swojego wieku juz przeczytala! Mama moja ostatnio Kindze kupowala
                                    ksiazki i miala problem! Ale dwie jakies nowe wynalazla! A na tych
                                    tutejszych to ja sie calkiem nie znam, ona sama sobie wybiera.
                                    • madziuchna23 Re: Sroda :) 26.11.08, 14:25
                                      Kotko, ma być złoty i mieć dziurkę żeby można go było powiesić na choince wink ale
                                      wymagania, co? smile
                                      A "anię z zielonego wzgórza czytała"?
                                      Bardzo fajna jest też trzytomówka "pięcioro dzieci i coś"

                                      JAk dobrze, że nie muszę jeszcze chodzić na wywiadówki...hehe
                                      • czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 14:36
                                        *Madziu to dobrze, ze masz jakies wskazowkismile))

                                        "Anie..." mamy i czytamy, sama uwielbiam ta ksiazkesmile
                                        Bardzo dziekuje za podpowiedz! "Piecioro dzieci i cos" to nie znam!!
                                        Musze sie rozejrzecsmile

                                        Wiecie co??!! Byla przed chwila u mnie polozna w sprawie tego
                                        wyjazdu do lekarza. Ale jak zobaczyla Maksa to stwierdzila, ze juz
                                        ma oczka zupelnie biale! Zadzwonila do lekarza i nie musimy
                                        jechac!!! Ale sie ciesze!
                                        • 74agajg Re: Sroda :) 26.11.08, 15:13
                                          Co do jutrzejszej wywiadówki to o same wyniki w nauce i zachowanie
                                          mojej Niki jestem spokojna,raczej mnie pani niczym nie zaskoczy bo o
                                          wszystkim wiem i moje dziecię nie piło na tej wycieczce, bo ona jest
                                          jak na razie antyalkoholowa. Bardziej mnie denerwuje atmosfera i
                                          podejście rodziców na temat kto ma wychowywać dziecko - nasze zdanie
                                          z S w tym temacie jest jedno - To My wychowujemy nasze dzieci, nie
                                          szkoła, nauczyciele itp. to do nas należy ocena środowiska w jakim
                                          nasze dziecię przebywa. A to co moja Nika opowiada, co wyprawiają
                                          jej koleżanki to mi włos na głowie się jeży, ale ktoś tym dzieciom
                                          na to pozwala, a potem wielkie pretensje do wszystkich tylko nie do
                                          siebie sad Nic to jutro się troszkę poemocjonuje i będzie po sprawie.
                                          Kotka cieszę się że nie musicie jechac do tego szpitala smile
                                          Co do książek moja młoda też duzo czyta i dlatego już brakuje
                                          pomysłu na książki smile
                                          Madziu ani się nei obejrzysz jak bedziesz biegać na wywiadówki smile
                                          • czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 15:21
                                            *Aga znam dobrze to o czym piszesz, niestetysad U Kingi w szkole,
                                            jeszcze w Polsce tez byli tacy rodzice: wszyscy sa winni tylko nie
                                            my a moje dziecko jest swiete tylko inni sie czepiajasad Tylko nie
                                            emocjonuj sie za bardzo, choc wiem jak trudno bo mnie w podobnych
                                            sytuacjach tez nerwy ponosza!
                                            Dobra, zbieramy sie po siostre....
                                            • iwonka_81 Re: Sroda :) 26.11.08, 17:24
                                              Witam i ja w połowie tygodniasmile W sumie to nic specjalnego nie mam
                                              do napisania oprócz tego, że padam. Jestem okropnie zmęczona,
                                              Filipek zasnął to i ja zamierzam się połozyć. Jutro też lepiej nie
                                              będzie bo prawie cały dzień mam zaplanowany... ach aby ten tydzień
                                              się już skończył.

                                              * Aga daj znać jak było na zebraniu, bo z Twojego opisu wygląda, że
                                              ciekawiesmile

                                              * Kotka cieszę się, że omineła Cię wycieczka do szpitalasmile Zawsze to
                                              niepotrzebny stres.

                                              * Madzia dużo zdrówka dla Małgosismile Oby szybko doszła do siebie!

                                              * Aniagor a co u Ciebie?

                                              Hmm... skleroza nie boli, zapomniałam co miałam jeszcze napisać. Co
                                              do prezentów to jeszcze nie mam nic dla męza siostry mojego mężasmile
                                              Ale zakręciłam.

                                              Miłego popołudniasmile
                                              • vivianna_82 Re: Sroda :) 26.11.08, 19:24
                                                Witajcie dziewczyny!
                                                ja dzisiaj mialam dwukrotnie wychodny dzien wink
                                                mój B wczesniej wrocil z pracy wiec ja po karmieniu małej wybylam odebrac z
                                                urzedu jej pesel i jeszcze moje zalegle prawko jazdy z nowym adresem. Przy
                                                okazji zajrzalam na targowisko i kupilam sobie sweterek smile taki milusi golf za
                                                tyłek. Odciągnęłam dzisiaj 80ml pokarmu - wydawalo mi sie ze malo ale wiecej
                                                juznie chcialo leciec indifferent ) zostawilam B ze jakby gdyby mała płakała juz głodu.
                                                Zdazylam jeszcze zahaczyc o bank zlozyc swoj podpis i kupic B chińszczyzne na
                                                obiad, jak wrócilam to akurat juz sie zaczynal płacz, a tego odciągniętego z
                                                butelki nie chciała jeść sad mam nadzieje ze sie przekona, bo zainwestowalismy w
                                                laktator, dodatkowa butelke i pojemniczki do przechowywania...
                                                potem jak znowu zasnela po karmieniu to ja jeszcze zdolalam na poczte wyskoczyc,
                                                a teraz mi usypia na leżaczku... aż dziwne - bo w zasadzie to drugi raz dzisiaj
                                                ze zasypia sama - ODPUKAĆ! a nie marudzi zeby ją bujać na rękach...

                                                Dziewczyny - Wy tu już o prezentach!
                                                Iwonka - Ty się chwal co komu nakupowałas!!! może się zainspiruję smile
                                                my w tym roku musimy tez dużo prezentów nakupować, bo liczne święta bedą... moi
                                                rodzice, moja babcia, teściowa, siostra mojej mamy (która będzie chrzestną
                                                Julci), jej mąż, dwóch synów - 12 lat (moj chrzesniak) i 7 lat, no i mój własny
                                                mąż!!! a z tego to tylko wiem co kupić mamie bo sobie zażyczyła i tacie zawsze
                                                kupuje kalendarz z malarstawem (on plastyk i zawsze z tego zadowolony), a reszta
                                                to kosmos normalnie. Co kupic babci??? co tej cioci co chrzestna będzie? a co
                                                się kupuje dzieciakom w wieku 12 i 7 lat???
                                                • vivianna_82 Re: Sroda :) 26.11.08, 22:31
                                                  Dziewczynki - wysłałam Wam kilka fotek na maila. Coś mi się po drodze zwiesiło,
                                                  więc jakby nie doszly, to dajcie znać!

                                                  zapomniałam Wam dzisiaj jeszcze napisac, ze rano dostałam smsa od Emilki (Lali)
                                                  - od piatku są w domku, synek - Filipek - skonczył już tydzień, Lala wraca juz
                                                  do siebie i ma nadzieje niedługo do nas zajrzeć smile a tymczasem serdecznie
                                                  wszystkich pozdrawia!!!

                                                  dobranoc laseczki, lecę myc ząbki smile
                                                  • anamabe Czwartek 27.11.08, 08:07
                                                    Witajcie smile

                                                    My dzisiaj mamy wizyte u lekarza, mialo byc szcze pienie, ale bedzie tylko
                                                    "ogladnie" bo Oli ciagle podchorowany, ale idziemy niech go lekarka
                                                    obejrzy...Wczoraj bylam u jednego z profesorow, ktory jest w mojej komisji zeby
                                                    pocwiczyc "egzamin", no i stwierdzil, ze nie ma watpliwosci, ze sie dobrze
                                                    zaprezentuje, wiec sie chyba troche rozluznilam. smile (Znowu to moje "chyba",
                                                    zauwazylam ze ostatnio bardzo czesto uzywam tego slowa). smile Za tydzien bedzie
                                                    juz po wszystim. smile)

                                                    Vivi, Julcia slodka no i jakie sliczne faldki juz ma. wink Rzeczywiscie ma troche
                                                    wysypana buzke, ale moze to po prostu tradzik?? Udalo Ci sie cos wyjasnic?
                                                    Dzieki za info o Emilce, pozdrow ja serdecznie i czekamy tu na nia. smile

                                                    Aga, ja tez bardzo jestem ciekawa jak na tej wywiadowce bylo. wink

                                                    Iwonka, ja jeszcze nie mam zadnych prezentow i pomysly tez nie bardzo. Mezul
                                                    dostal na urodziny (24.11) elektryczna maszynke do golenia, a na gwiazdke chyba
                                                    rozejrze sie za ladnymi skorzanymi rekawiczkami, bo jego sa "przedwojenne". Z
                                                    siostrami mam zawsze najmniejszy klopot bo one lubia blyskotki albo bielizne.
                                                    Gorzej z moimi rodzicami, bo oni albo wszystko maja, a jak nie maja to moga
                                                    sobie kupic wiec to musi byc cos innego. Tata ma artystyczna dusze wiec moze uda
                                                    mi sie wyszukac jakas ciekawa rycine...a mama pewnie tez by sie nie obrazila na
                                                    bizuterie...Hmm..musze jeszcze pomyslec.smile

                                                    Przez ta chorobe Oli mi sie calkiem rozlegulowal, wczoraj do 23 nie chcial spac,
                                                    a teraz spi jeszcze w najlepsze, kiedy normalnie wstaje razem z mezem o 7mej. smile

                                                    Madziu, mam nadzieje ze Wasza Malgosia ma sie juz lepiej, a Ty poprostu dzisiaj
                                                    zaspalas. wink
                                                  • madziuchna23 Re: Czwartek 27.11.08, 08:23
                                                    Witajcie smile

                                                    Aniu, nie zaspałam ale jak Gosia jest w domku to najpierw, pomóc w ubieraniu,
                                                    potem śnaidanie i tak wszytko musi być poukładane a nie siup z łóżka prosto do
                                                    komputera wink Dobrze że Olemu juz przechodzi, to sobie odpoczniecie, a co do
                                                    prezentów to ja wczoraj wymyśliłam wreszcie dla szwagierki a to znaczy że
                                                    najtrudniejsze za mną

                                                    Vivi, Juleczka rosnie jak się patrzy smile Dzięki za wieśći od Emilii, pozdrów ją
                                                    również i niech do nas zagląda

                                                    Aga opowiadaj o tej wywiadówce smile

                                                    Gosia już dzisiaj pzrespałą spokojnie noc ale strasznie zaczęła kaszlec, na
                                                    razie kuruję ją domowymi sposobami, zazwyczaj pomaga smile
                                                    Mnie natomiast od kilku dni pobolewa brzuch jak na @ i nie wiem czy coś się
                                                    dzieje czy po prostu jak jelita pracują to uciskają

                                                    Życzę Wam miłego i spokojnego dnia
                                                  • vivianna_82 Re: Czwartek 27.11.08, 11:12
                                                    Witajcie - ja właśnie jem sniadanko - niezle nie? ale tak mi moje dziecie układa
                                                    dzien wink i to jem bardzo cicho, bo ona leży w koszyczku - niby do zaśniecia...
                                                    ale ostatnio stwierdzilam, ze ona bardzo duzo placze sad jak sie przebudzi to od
                                                    razu zaraz płacze, albo czasem z tym płaczem juz sie budzi. Jak jej sie znudzi
                                                    cos to od razu w krzyk...no i ma strasznie czuly sen, tak jakby nigdy nie spala
                                                    tak do konca, tylko czuwała...

                                                    a co do wysypki - Aniu, ona teraz juz nie jest taka jak na poczatku sad na
                                                    poczatku to faktycznie chyba był tradzik, ale teraz jak jąlekarka zobaczyła to
                                                    od razu powiedziała, że nabiał i jak we wtorek była u nas położna, to tez na
                                                    dzien dobry - skaza. Więc od kilku dni mecze się bez nabiału - na razie na kilka
                                                    tygodni, potem zobaczymy jak będzie reagować...

                                                    Madziu, z tego co ja pamiętam z ciąży (jeszcze coś tam pamiętam wink ) to mnie też
                                                    czasem tak brzuch pobolewał. Najpierw na początku samym, a potem w 3cim
                                                    trymestrze...
                                                    Madziu - a Ty co wymyśliłas dla szwagierki? pochwal się. I dla innych tez smile i
                                                    inne dziewczyny tez niech się chwalą, bo ja naprawdę nie mam pomysłu...
                                                    no i licze że pomożecie mi z tymi prezentami dla dzieci - 12 i 7 lat...
                                                  • 74agajg Re: Czwartek 27.11.08, 11:18
                                                    Witam czwartkowo smile
                                                    Ale Wy dziewczyny pędzicie do przodu, zebranie jest dziś smile A
                                                    relacja pewnie będzie jutro, bo jak będę po zebraniu w stanie i nie
                                                    skończy się o późnej porze to mam jeszcze wypad do Karpacza na
                                                    spotkanko pracowe ( dziewczyny robią pożegnanie bo odchodzą z pracy,
                                                    pisałam o zawirowanich u nas w firmie ). Zobaczymy jak wyjdzie i na
                                                    co krasnal pozwoli smile
                                                    Vivi dzięki za fotki, rośnie Julka i jest słodka, ale jeśli mogę się
                                                    wtrącić to ja bym ograniczyła nabiał i obserwowałą tą buźkę.
                                                    A i pochwal się jaki dokładnie leżaczek kupiłaś ? I jak się
                                                    sprawuje, ale widząc po fotach Julka jest bardzo zadowolona smile
                                                    Anamabe napewno obronisz się śpiewająco, dużo zdrówka dla Oliego,
                                                    trzymam kciuki za wizytę smile
                                                    Madziu dla Twojej Małgosi też dużo zdrówka, a te bóle to może macica
                                                    się rozciąga, najlepiej weź no-spę i poodpoczywaj.
                                                    A i jeszcze Vivi pozdrów Lalę smile
                                                    Zyczę miłego dnia smile
                                                  • aniagor Re: Czwartek 27.11.08, 11:25
                                                    Miałam wczoraj problemy z internetem i nie mogłam do was zaglądnąć, a widze, że dosyć gwarno było smile

                                                    Widzę, że dzieciaczki chorują. Dużo zdrówka dla wszystkich!!!

                                                    Dobrze, ze Emilka już w domu. Czekamy na jakieś wiesci i oczywiście zdjecia Filipka smile

                                                    Madziu ja tez miałam takie bóle, ale nie sądzę, żeby to było coś groznego.

                                                    U mnie dalej nic, tylko od wczoraj mam nerwa. Szefowa mojego męża stwierdziła, że mąż ma przyjezdzać codziennie do Wrocka. Babsztyl robi ewidentnie na złość, bo wie, że mam rodzić na dniach. Mąż się strasznie wkurzył, no ale przez tych parę dni będzie jezdził. Za to wezmie sobie po porodzie L4 na opiekę nade mną, a potem 3 tygodnie urlopu. Stwierdził, że jak ona tak, to on sie nie będzie przejmował.
                                                  • aniagor Re: Czwartek 27.11.08, 11:29
                                                    Vivi dla chłopaków w tym wieku to może jakaś gra komputerowa
                                                  • 74agajg Re: Czwartek 27.11.08, 12:11
                                                    Aniagor zawsze twierdzę, że baby szefowe to wredne typy sad
                                                    Ale jakoś dacie radę smile
                                                    Za to mój mężuś jest teraz sobie sam szefem i tu dopiero ma
                                                    wymagania np. żebym urodziła na początku tygodnia i żeby do domu
                                                    wypuścili nas w piątek to będzie spokojny bo weekendy ma wolne smile
                                                    A najlepiej to tak przed samymi świętami bo będzie troszkę więcej
                                                    wolnego hihi. A i jeszcze najlepiej jakby poród rozpoczął się
                                                    popołudniu i zakończył wieczorem bo mógłby iść do pracy. Dobrze, że
                                                    znam go jak własną kieszeń i wiem że i tak będzie ze mną przy
                                                    porodzie, a jak będzie trzeba to pomimo pracy bedzie siedział, i w
                                                    szpitalu, i w domu smile Ale ubaw mam smile Z tych jego wymagań smile
                                                    Co najlepsze że moje laski mu przytakują.
                                                    A wczoraj moja młodsza gwiazda leżała ze mną na kanapie, bo jak
                                                    krasnal sie rusza to już brzuch faluje więc przygląda się i nagle
                                                    patrzę a ona jęzor do brzucha wywala - to się pytam co jest ? - nie
                                                    chcesz już tego dzidziusia ??
                                                    - a ona : chcę, ale brata, a jako to siostra to jej pokazuje język.
                                                    I znowu rozpoczynam temat - tłumaczenia, że płci nie ma na zawołanie.
                                                    A że one bardzo dobrze wiedzą że zawsze chciałam synka - to mam
                                                    mocne argument, że je też mogłam zostawić i czy by chciały ?, na
                                                    szczęscie taka terapia wstrząsowa dobrze działa.
                                                    Starsza też ma dobre pomysły np. zamienić siostrę na brata w
                                                    szpitalu, bo napewno ktoś się znajdzie kto chciał dziewczynkę a ma
                                                    chłopca ....
                                                    Mają laski pomysły....
                                                  • madziuchna23 Re: Czwartek 27.11.08, 12:46
                                                    Vivi, ja chrześniakowi męża, ma 8 lat, kupiłam klocki magnetyczne, rok temu
                                                    dostał lego, tego jest tyle na rynku że nie ma raczej obaw żeby powtórzyć
                                                    smilemężowi portfel bo stary mu podwędziłam winkz resztą u mnie nawet nie problem z
                                                    pomysłąmi tylko pogodzić cos fajnego z przystępną ceną /)

                                                    Aga, super te Twoje dziewuchy, ja się nie dziwię, że chcą brata smilemojemu mężowi
                                                    zapowiedziałam, że następnym razem ma trafiać w córę wink

                                                    Aniu, mąż pojezdxi, lepiej teraz niż po porodzie, a jak ma tyle urlopu do
                                                    wybrania to tylko zazdrościć, podobno przysługuje do 10 dni opieki

                                                    a teraz puszczam bajki i idę sobie poczytać, właśnie odebrałąm z poczty książkę smile
                                                  • hol-cia Re: Czwartek 27.11.08, 12:55
                                                    Witajcie kochane smile
                                                    Mam nadzieję, że mnie jeszcze troszkę pamiętacie.
                                                    Podczytywałam Was czasem ale nie miałam weny do pisania.
                                                    Ostatnio chodziliiśmy z Tomkiem po lekarzach (neurolodzy, chirurg,
                                                    okulista). Już się trochę uspokoiłam, ale bałam się na maksa i za 2
                                                    m-ce mamy powtórzyc usg główki i pokazać Tomka neurologowi. Oj co ja
                                                    przeżyłam. Teraz wierzę, że już wszystko będzie dobrze i mój Tomuś
                                                    musi być zdrowy.

                                                    Wy tu o prezentach już piszecie, a moja Natalka dopiero przedwczoraj
                                                    zrobiła list do Mikołaja (bo nie umie jeszcze pisać, więc powycinała
                                                    zabawki z gazetek z marketów i przykleiła na kartkę) i wrzuciła go
                                                    do naszej skrzynki przed domem (pomysł babci) a potem wieczorem
                                                    widziała jak MIkołaj (babcia w przebraniu) wyciąga list ze skrzynki
                                                    i zabiera. Oj mówię Wam jaką minę miąła Natalka surprised, cały czas
                                                    pytała czy juz przeczytał ten jej list itd.

                                                    *Vivi* dzięki za fotki. Julcia juz taka duuuuża i okrąglutka. Ale
                                                    fajnie. A co do nabiału to chyba racja, konieczna będzie dieta
                                                    niestety sad

                                                    *Anamabe* przykro mi, że Oli zachorował. Życze mu dużo zdrówka ! A
                                                    jakie szczepienie miał mieć dzisiaj?
                                                    A jeśli chodzi o obronę to na pewno pójdzie gładko smile

                                                    No i Tomek się zaczął wiercić i zaraz sie obudzi, a miałam tyle
                                                    napisać...

                                                    Całuję was mocno
                                                    pa,pa
                                                  • vivianna_82 Re: Czwartek 27.11.08, 13:23
                                                    Aguś, nabial juz odstawiłam - od poniedziałku w zasadzie i będziemy patrzec co
                                                    dalej...
                                                    Madziu - przeglądałam dzisiaj allegro troszkę - prezentów szukam i inspiracji wink
                                                    zobacz co znalazłam -
                                                    www.allegro.pl/item483250906_drescher_ceramiczny_dzwonek_swiateczny.html
                                                    Holciu - swietny pomysł z tą babcią w przebraniu! big_grin pewnie z czasem my też
                                                    będziemy dla Julki kombinować smile
                                                    Aniu - l4 na opieke może być do 14 dni smile więc jakby Wam jakiś lekarz nie chciał
                                                    dac, to idźcie do innego smile mojemu B wystawiał mój gin.
                                                    Dziewczyny wiecie - z tymi klockami magnetycznymi, lego itp i grami
                                                    komputerowymi, to jest tak, że oni tak naprawde mają wszystko sad naprawde - nic
                                                    im nie brakuje i dlatego tak ciężko cos kupić. Z lego zawsze się ciesza obaj,
                                                    ale to jest tak, że tez mają tego tyle ze szok, więc teraz to jest troszkę
                                                    pójście na łatwiznę by kupić im lego wink Mateusz - ten starszy bardzo lubi
                                                    budować, ale mlodszy, owszem cieszy się że ma lego, ale jest leniuszek troche i
                                                    daje starszemu żeby mu złożył wink chciałabym im cos fajniejszego kupic, bo lego
                                                    to już dostawali ode mnie na urodziny itp... no a do tego ten starszy to mój
                                                    chrześniak... eeech, ciężka sprawa...
                                                  • aniagor Re: Czwartek 27.11.08, 13:36
                                                    Holciu super, że sie odezwałas. Oczywiscie, że cię pamiętamy smile
                                                    Widze, że miałaś trochę stresów ostatnio, ale Tomuś napewno jest zdrowiutki!
                                                    Z tym Mikołajem to fajny pomysł, tylko teraz chyba musicie kupić Natalce te wszystkie zabawki smile

                                                    Madziu, no właśnie teraz jest najgorszy czas na to,że mąż musi jezdzić do firmy. Jak znam życie, to zacznę rodzić jak on będzie we Wrocku. Zanim dojedzie tutaj i dotrzemy do szpitala mina 2 godziny, a jakoś nie usmiecha mi się urodzić w samochodzie...
                                                    Mama mnie nie zawiezie, bo samochód u mechanika i bedzie gotowy najszybciej za tydzień. Brat zaczął kilka dni temu nową pracę, więc jego tez nie ściągnę, no i taka trochę kiszka...

                                                    Aga dziewczyny pokochają czy urodzi się im brat czy siostra smile
                                                  • hol-cia Re: Czwartek 27.11.08, 14:37
                                                    Aniu,
                                                    zabawki już kupione. Na szczęście wybrała tylko dwie dla siebie no i
                                                    dwie dla braciszka smile
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 27.11.08, 16:03
                                                    Ale sie dzis rozpisalyscie! Fajnie, jak za dawnych czasowsmile

                                                    My wczoraj mielismy brzuszkowe problemysad Od godz.18 do 3. w nocy na
                                                    zmiane Maksa nosilismy bo plakal, prezyl sie, zasypial tylko na
                                                    chwilke i od poczatkusad Baczki lecialy, ale nie pomagalosad Chyba
                                                    kolka!
                                                    Dzis na razie- odpukac- dobrze, wiec odsypiasmile Ponad 3 godz. spal na
                                                    spacerze!
                                                    Niedawno wrocilismy, maly najadl sie i dalej spi wiec mam chwilkesmile

                                                    Wszystko przeczytalam, ale chyba nie wszytsko pamietamsad

                                                    *Holciu pewnie, ze Cie pamietamy!!! Dobrze, ze zajrzalassmile Tomus na
                                                    pewno jest zupelnie zdrowy!!! Ale powiedz, co mu bylo?? Co sie
                                                    dzialo???

                                                    *Aga hahaha dobra ta Twoja corcia!! Moja na poczatku chciala siostre
                                                    a pozniej tak sie nastawila na brata, ze o siostrze nie chciala
                                                    slyszecsmile Teraz sie cieszy, ze wreszcie bedzie mogla sie pobawic
                                                    autkami i klockami legosmile hehe
                                                    A Twoj maz fajnie to wszystko organizujesmile moj tez tak mialsmile Oni
                                                    musza sobie poplanowacsmile

                                                    *Aniu wspolczuje zachowania szefowej mezasad Ale na pewno wszystko
                                                    sie zacznie w odpowiedmnim czasie i poradzicie sobie!

                                                    *Vivi ale Julcia fajniutka, rosna nam te dzieciaczkismile

                                                    *Madziu mnie tez tak brzuch pobolewal, bralam no-spe. Polez troszke!

                                                    *Anamabe i jak po wizycie??

                                                    Ja tez nie mam pomyslow na prezentysad sad sad
                                                  • anamabe Re: Czwartek 27.11.08, 16:55
                                                    Oli dzisiaj tez odsypia, tylko nie wiem co bo w nocy spal calkiem niezle.wink
                                                    Szczepienie przelozylismy na nastepny tydzien oprocz rotawirusow, bo na to mamy
                                                    juz malo czasu, a lekarka stwierdzila ze skoro Oli nie goraczkuje i nic
                                                    podejrzanego nie slychac w pluckach to mozna dac ja dzisiaj. Dostalismy tylko
                                                    masc na szyjke, bo jeszcze ciagle jest troche wysypana i pani doktor powiedziala
                                                    ze mogl tam sie nawet jakis grzybek zadomowic...ja uwazam ze to po byly resztki
                                                    sudokremu, ale dalam sie przekonac ze masc nie zaszkodzi a moze pomoc. Na
                                                    infekcje dostalismy syrop i krople do noska, ale z przykazaniem zeby zastosowac
                                                    tylko jezeli bedzie gorzej, wiec na razie nie zamierzam mu ich podawac...

                                                    Aga, fajne pomysly maja Twoje cory.wink Troche mi przypomninaja nasza najmlodsza
                                                    siostre.smile Jestem pewna, ze jak dzidzia sie urodzi to oszaleja na jej punkcie
                                                    czy chlopak czy dziewczynka.smile A maz, no coz, pomarzyc mozna...wink

                                                    Kotka wspolczuje problemow brzuszkowych...a pytalas u siebie o taka poduszke z
                                                    pestek wisni?

                                                    Vivi, wiem ze nie jest lekko bez nabialu (ja bylam strasznie nabialowa) ale da
                                                    sie przezyc. Na pocieszenie powie Ci, ze ja oprocz nabialu nie jem jeszcze
                                                    pszenicy, a ostatnio w ogole wszystkiego z glutenem...Zaprzyjaznila sie z kaszka
                                                    kukurydziana, gotuje na wodzie i lekko slodze...to moje sniadanko.smile Dla oslody
                                                    pieke ciastka z kleiku ryzowego (+ pol kostki margaryny bezmlecznej musisz
                                                    patrzec zeby nie bylo dodatkow np. serwatki, pol szkl. cukru, kilka lyzek
                                                    wiorkow kokosowych i troche wody zeby wszystko sie kleilo) albo maki
                                                    kukurydzianej (2,5 szkl. maki Ty mozesz uzyc innej + kosta margaryny + 0,5 szkl.
                                                    cukru). Smakowaly mi tez ciastka z platkow owsianych...A ja ostatnio zaczynam
                                                    sie przekonywac ze Oliego uczula marchewka...odkad jej nie jem jest o wiele
                                                    lepiej. Teraz musze przetestowac spowrotem rzeczy ktore wylecialy byc moze
                                                    niepotrzebnie bo byly w jej towarzystwie. Za to pozytywnie przeszly u nas
                                                    brokuly, kalafior, baklazan, cukinia...Teraz testuje banany.smile Lekko nie jest,
                                                    ale pocieszam sie ze i tak nie jest zle. Znajoa pediatra opowiadala ze ma pod
                                                    opieka maluszka, ktory jest tak uczulony na ryby, ze dostaje wysypki na calym
                                                    ciele jak rodzice smaza rybe...sad

                                                    Alez sie rozpisalam...

                                                    Jeszcze tylko napisze Holci, ze napewno Tomcio jest zdrowy jak ryba.smile) Trzymaj
                                                    sie Kochana i zagladaj do nas jak najczesciej.
                                                  • iwonka_81 Re: Czwartek 27.11.08, 17:22
                                                    Ale tu się dzisiaj dzieje. Przeczytalam wszystko ale czy
                                                    zapamiętałam to się zaraz okazesmile

                                                    * Holcia swietny pomysł z listem do Mikołajasmile Sama pamiętam jak
                                                    takie pisałam. Natalka na pewno się ucieszy, że marzenia się
                                                    spełniły. I proszę, nie myslała tylko o sobie ale i o Tomkusmile
                                                    I oczywiście Tomcio jest zdrów jak ryba! A co się działo? Jesli
                                                    mozna spytac.

                                                    * Aga udanej imprezki z koleżankami!

                                                    * Aniu okropna ta szefowa! Potwierdzam to co Vivi napisała - L4 na
                                                    opiekę może być do 14 dni. Wiem bo mój maż korzystał - wystawił
                                                    lekarz internista w rejonowej przychodni na podstawie wypisu ze
                                                    szpitala. No i nie stresuj się tak, na pewno wszystko się tak ułoży
                                                    ze mąz będzie w pobliżu i zdążysz do szpitala!

                                                    * Kotka współczuję zarwanej nocki. Widzę, że nie tylko mój Filip
                                                    dziś nie spał. Tylko u nas nie wiem o co chodziło. Jadł chyba z 5
                                                    razy i spał tylko przy cycu. Wiem, że dobre i tosmile Oby dziś Maks nie
                                                    przechodził tego samego.

                                                    * Anamabe dobrze, że u Oliego już lepiej. I oby obyło się bez tych
                                                    leków. Też słyszzałam, że marchewka jest dość silnym alergenem.
                                                    Niepozorna a jednak.

                                                    Co do prezentów to w tym roku u nas troszkę gorzej z kasą i mocno
                                                    nie szaleliśmy. Dla teścia mamy skórzany portfel, dla teściowej
                                                    skórzane etui na okulary i fajną piżamkę, dla mojego brata bluzę i
                                                    kosmetyki (on jest mało wymagający i ciężko mu coś kupić), dla moich
                                                    chrześniaków (8 lat) kupiłam po grze (nie pamietam tytułu, nie
                                                    komputerowa tylko jedna z tych Matel, coś z małpkami, trójwymiarowa)
                                                    i po plecaku (trafiłam na fajną obniżkę plecaków Pumy, dla
                                                    chrześnicy męża - garnuszek na klocuszek i ubranko, dla siostry męża
                                                    kupię coś z biżuterii, jej męża skórzane etui na dokumenty.
                                                    No i wciąż nie wiem co dla swoich rodziców... A my zbieramy na
                                                    sztućce. Chcemy kasę i kupimy sobie fajny komplet Gerlacha.

                                                    A po za tym to mam słaby nastrój. Kończy mi się macierzyński i nie
                                                    wiem co dalej. Nie chcę wracać do pracy - nie lubię jej i nie mam
                                                    co zrobic z Filipem. Miałam coś zadziałać z koleżanką, otworzyć coś
                                                    swojego i ona dziś dostała fajną pracę i zaczyna od grudnia. Na
                                                    razie w domu bo tez ma malutkie dziecko ale od stycznia juz tam
                                                    bedzie jezdzic. I znów zostane sama... moze macie jakis pomysł co
                                                    mogę robić by zarobić siedząc w domu? Hmm...
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 27.11.08, 17:50
                                                    *Anamabe ciesze sie, ze u Olinka to nic powaznego!!
                                                    Powiedz mi, u Was ta szczepionka na rotawirusy jest w kalendarzu
                                                    szczepien czy dodatkowo wykupywalas jak w Polsce??
                                                    I jeszcze jedno: ta poduszeczka faktycznie pomaga? To musze poszukac
                                                    na ebayu!!

                                                    *Iwonko to ja sie przylacze do tego poszukiwania domowej pracy!! smile
                                                    I podziwiam Twoja pomyslowosc jesli chodzi o prezenty!!

                                                    *Holciu, pomysl z Mikolajem super!!!
                                                  • iwonka_81 Re: Czwartek 27.11.08, 18:02
                                                    Zapomniałam dodać, że dziękuję Vivi za fotki Julcismile Duża z niej już
                                                    dziewczynkasmile

                                                    * Kotka jakiś wspaniałych pomysłów to nie było. A zapomniałam o
                                                    jeszcze jednym - od Filipka dla dziadków zrobimy jakieś fajne
                                                    zdjęcie w ramce. Ramki już mamysmile

                                                    Idę bo ssaczek wzywasmile
                                                  • anamabe Re: Czwartek 27.11.08, 18:14
                                                    Kotka, u nas pomagala, ona po prostu fajnie sie nagrzewa i ladnie ogrzewa
                                                    brzuszek...teraz mysle ze zwykle termofor tez by pomogl.smile

                                                    Iwonka, a powiedz czym sie zajmowalas wczesniej i co chcialas z kolezanka robic
                                                    to moze mi cos do glowy przyjdzie. smile Szczerze wspolczuje...ja mam wychowawczy
                                                    do czerwca, chcialam rozgladac sie za czyms wczesniej, ale teraz juz sama nie
                                                    wie. Szukac chyba bede, ale ciezko by i sie bylo teraz z Olim rozstac...
                                                  • hol-cia Re: Czwartek 27.11.08, 18:53
                                                    Oj Iwonko mi tez się kończy macierzyński (chyba 10 grudnia), potem
                                                    wykorzystam urlop za 2007 (kilka dni), za 2008 i chyba wezmę też
                                                    trochę za 2009 a potem...? Ja też nie chcę wracać do mojej pracy, bo
                                                    jej nie lubie, tzn. chodzi mi o miejsce pracy a zwłaszcza o ludzi,
                                                    atmosfera zrobiła się beznadziejna sad. Ostatnio odwiedziły mnie
                                                    koleżanki z pracy i tyle się nasłuchałam złego, że szkoda gadać. A
                                                    szukać nowej pracy z malutkim dzieckiem? No cóż...
                                                    Oj nie wiem jaką decyzję podjąć.

                                                    Jeśli chodzi o Tomka, to to bardzo dłuuuga historia a zaczęło się
                                                    od tzw. objawu zachodzącego słońca - chodzi o oczka - żrenice
                                                    chowają się mu czasem pod dolne powieki. Wygląda to nieciekawie.
                                                    Robi mu się tak jak się wystraszy. Poszliśmy do neurloga i na usg
                                                    przezciemiączkowe. Usg prawidłowe, ale dostaliśmy skierowanie na
                                                    badanie dna oka. Teraz mamy obserwować i w styczniu do lekarza. Ale
                                                    co ja Was będę zanudzać.


                                                  • mimika124 Re: Czwartek 27.11.08, 20:26
                                                    No to jetemsmile) czytam Was codziennie ale pisać nie piszę, kurde nie
                                                    wiem dlaczegosmile) ależ Was ściskam każdą z osobna i wszystkie razem...
                                                    Vivi nie mam fotek,tylko widziałam na nk-to podeślij mi kilka, co?
                                                    Aniu,mój mąz poszedł na L4 rownież...
                                                    Iwonka, ależ Ty szalejesz z tymi prezentami...ale fajnie, że tak
                                                    wszystkich obdarowywujesz. ja jakoś nie specjalnie przepadam za
                                                    świętam itd. a w tym roku sami we 3 spędzamy Wigilię bo
                                                    stwierdzilismy że nasza pierwsza rodzinna bedze we 3smile) w ! Święto-
                                                    chrzciny,ale nic jeszcze nie mamy załatwionesad( nie mówiąc o czymś
                                                    dla Heli do ubrania, ale myslę, że po prostu zapakuję Ją w biały lub
                                                    kremowy kombinezonik,a potem w domu to juz mam złocista sukienke z
                                                    H&M. i nie wiem, jak damy rade z imprezka na kawalerce, ale może nie
                                                    bedzie tak źle...krótko,ale sympatycznie(nie wiem,jak to będzie bo
                                                    za sostra mego męża nie przepadam i wzajemnie zreszta a Ona ma byc
                                                    matką chrzestną...)
                                                    Anamabe, trzymam juz kciuki za obronę,a potem oblewamy wirtualnie
                                                    sukces, tak?i fajnie, że Olinek lepiej, hela też zakatarzona.
                                                    Koteczko, współczuje nocek - bo Helena śpi od 20 do 7 rano nawet
                                                    oststnio.
                                                    Za to w dzień jest koszmarnie - mało śpi, wciąz marudzi,oj...sama
                                                    juz nie wiem.ale nie jest łatwo. Wyniki narazie w normie, po drugim
                                                    szczepieniu było super. ale martwie się bo przez oststni miesiąc
                                                    przybrała zaledwie 480 g na wadze.i znów zaczęła wyciągac język,
                                                    wciąz i wciąz i zamiast gaworzyć to "wyje " jak mały wilczekwink)no
                                                    tak , pomarudze trochę, a co.za moment kończymy cycusia i
                                                    rozszerzamy dietkę - o jabłuszka itd.trzymajcie kciuki bo będzie
                                                    ciężko z tym liczeniem wszystkiego co zje itd.
                                                    A ja to wciąz zmęczona jestem,oststnio całymi dniami chodzę w
                                                    piżamie, nic mi się nie chce.brakuje mi rozrywekwink) i wyjść
                                                    towarzyskich z domku.nie zrozumcie mnie źle,Hela to mój cały świat
                                                    ale nie mam czasu dla siebie...buuuu.
                                                    A Madziu Tobie to niewiele tak zostało, jak ten czas zleciał...
                                                    Aga, co u Krasnala? nie zaimprezuj za mocnowink).
                                                    ach, mi się jutro kończy macierzyński i zaczynam urlop wypczynkowy,a
                                                    potem bez pieniędzy zostsnę niestety bo do pracy nie wrócę póki co i
                                                    jestem przerażona tą wizją. a swoją prace z dzieciakami w
                                                    przedszkolu uwielbiam ale pewnie jeszcze ze 2 latka w domu posiedzę.
                                                    Ja to bym chetnie prywatne przedszkole otworzyła ale na to trzeba
                                                    czasu i kasy...i chyba zacznę pisać jakieś wiersze dla dzieci w
                                                    wolnej chwili.
                                                    Oj,ależ bym się z wami spotkała w realu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    buziaki.
                                                  • anamabe Piatek :) 28.11.08, 09:00
                                                    Moj A dzisiaj na szkoleniu wroci dopiero po 20tej wiec jestesmy sami na
                                                    wlosciach. Na 12ta wybieramy sie na uniwersytet bo kolezanka ktora broni sie
                                                    dzien po mnie robi probe obrony, wiec przejdziemy sie w ramach spacerku.

                                                    Mimi, super ze sie odezwalas. smile) JAk widac cos za cos Helenka spi w nocy za to
                                                    w dzien troszke marudzi..wiem ze nie jest latwo, bo jak Oli ma czasem taki dzien
                                                    ze urzadza sobie tylko 15 min drzemki. Co do wagi, to dzieci po 3 miesiacu
                                                    zwalniaja. Nie wiem jaki sa normy, ale wiem ze wazne jest to ze Helenka
                                                    przytyla. Co do odstawiania od piersi tomusze szczerze przyznac ze ja tak
                                                    polubilam te chwile, ze ciezko byloby mi teraz podjac taka decyzje...Jak bylam w
                                                    ciazy to mylalam pokarmie tak 6 miesiecy. Jak Oli sie urodzil i w koncu udalo
                                                    nam sie odstawic butle i latator...powiedzialam rok..Teraz mysle, ze bede karmic
                                                    dopoki bedzie potrzebowal mleczka, bo nie chce mu dawac mieszanek tym bardziej
                                                    ze jest alergikiem. Rozumiem jednak ze u Was sytuacja est inna ze wzgledu na
                                                    zdrowie Heli.
                                                    Co do pracy to mam nadzieje ze kiedys uda Ci sie otworzyc swoje przedszkole...ja
                                                    niestety po 2 latach przerwy raczej nie znalazlabym pracy w zawodzie mam wiec
                                                    max. rok na wychowawczym...

                                                    Miego dnia kobietki.smile
    • czarna_kota piatek:) 28.11.08, 08:55
      Witajcie!
      U nas wczoraj wieczorem znowu bylo troche placzu, ale juz nie tak
      jak ostatnio! Okolo 23. Maks zasnal i spal do 6.! Czyli pieknie!!!smile

      *Holciu Ty nas nie zanudzasz!! Pisz Kochana, my po to tu jestesmy i
      chetnie wysluchamy! Wyobrazam sobie co przezylassad Wspolczuje! Ale
      najwazniejsze, ze wszystko jest dobrze i Tomus zdrowy!!!

      *Mimi jak fajnie, ze wreszcie sie odezwalas! Ty nie czytaj tylko,
      ale pisz tez, choc ciut!!!smile I nie mow, ze zanudzasz czy cos
      podobnego! Kazda z nas ma lepsze i gorsze dni! Helusia juz jest taka
      duza! A jaka sliczna!

      U nas dosc mrozno dzis, skrobanie auta mnie czekasad
      Milego dnia Dziewczynki!
      Zawioze mala i wroce z kawkasmile
      • iwonka_81 Re: piatek:) 28.11.08, 09:24
        Ja tylko na chwilkę, przywitam się i zyczę miłego dniasmile Wybieram
        się z sąsiadka na zakupysmile A co tam!

        * Anamabe chiałam otworzyć jakiś klub malucha, u nas brakuje takich
        rzeczy. Jest jeden prywatny żlobek na całą młodą dzielnicę - sami
        młodzi ludzie z dziećmi.

        Ale czy sama dam radę... mąz nie bardzo chce w tym brac udział.

        Na razie wezmę zalegly urlop z 2007, 2008 i zobaczymy. Bede cos
        kombinować.

        Miłego dniasmile
        • kaczucha31 Re: piatek:) 28.11.08, 09:50
          Dziewczyny, to co? Od jutra nowa część, tak? Zapraszam od rana na
          piąteczkę wink

          Miłe strasznie jesteście, dzięki za wszystkie dobre słowa. Wiem, że
          jęków wysłuchujecie cierpliwie i z wyrozumiałością, tylke że ja już
          sama mam ich i całej sytuacji dość, więc i gadać mi się o tym nie
          chce.
          Widzę, że Wy już kupujecie na gwałt prezenty! Chyba wezmę z Was
          przykład smile Choć w tym roku nie wiele tych prezentów będzie, bo też
          jak Mimi będziemy sami. My i pewnie matka męża. Nie jedziemy do
          Polski. Kota a Ty jedziesz? Bo że Anamabe, to wiem - super pomysł z
          Zakopanym smile Oby tylko było trochę śniegu.

          No to pozdrawiam Was i do zobaczenia na nowej części Pogaduch smile
          • anamabe Re: piatek:) 28.11.08, 10:31
            Iwonka, a moze rozejrzyj sie w okolo, Moze znajdziesz jakas mame ktora tak samo
            jak Ty szuka jakiegos pomyslu. Taki klub malucha to bardzo fajna sprawa. Wczoraj
            wlasnie wpadlam u lekarza na ulotke z takiego miejsca jak u nas. Maja zajecia
            dla malych dzieci, ale tez organizuja np. spotkania z doradzca lakzy zeby
            tacyjnym, maja grupe wsparcia dla kobiet karmiacych dluzej niz "srednio", lekcje
            masazu maluszkow. Generalnie to pewie i sama dalabys rade choc rozumiem ze w
            grupie razniej, bo na poczatek potrzebne by bylo pewnie lokum i namiary na
            specjalistow, ktorych mozna by bylo zaprosic do wspolpracy...Nie wiem czy tak to
            sobie wyobrazalyscie, czy raczej jako zlobek?

            KAczusiu, takie intymne swieta tez maja swoje zalety.smile Mi sie marzy zeby w
            przyslym roku zrobic swieta u nas zaprosic moich rodzicow, siostry i
            tesciow...takie prawdziwe z pachnaca choinka i 12 daniami. smile U mnie w domu mamy
            swoje male tradycje, np. choinke ubiera sie dopiero w wigilie i zawsze jest
            zywa, ale u tesciow w ogole nie ma takiej atmosfery...W tamtym roku na wigilie
            robilam u nich moja kolacje urodzinowa, choinka stanela dopiero na drugi dzien
            jak zjechala sie cala rodzina. sad Oj, jak mi sie swiatecznie zrobilo...
            Oczywiscie ze zajrze jutro na nowe pogaduchy. smile)
            • czarna_kota Re: piatek:) 28.11.08, 10:42
              *Kaczusiu, oczywiscie ze sie zamelduje na nowej czescismile Nie moze
              byc inaczejsmile
              My Kochana tez nie jedziemy do Polski. Nawet nie zaczelismy
              zalatwiac paszportu, bo chcielismy w tym roku pobyc sami. Rok temu
              Swieta byly zwariowane, teraz chcemy odpoczacsmile

              *Iwonko pomysl jest super! Na pewno bys dala rade sama, ale
              oczywiscie ze razniej z kims!

              *Anamabe takie Swieta jak z marzensmile cos pieknego...
          • aniagor Re: piatek:) 28.11.08, 10:42
            Kaczuszko napewno się wszystkie zameldujemy na kolejnej części pogaduch smile

            Mimi kochana pisz częściej co u ciebie i Heli, bo tęsknimy za naszą Marudką smile

            My umówilismy się z rodzinką, że prezentów sobie nie robimy. Tylko maluch pewnie zostanie zasypany upominkami, o ile zechce w końcu wyjść...
            • 74agajg Re: piatek:) 28.11.08, 11:46
              Witajcie smile
              Oj tak tu było gwarno że nie wiem czy wszystko zapamiętałam ale
              spróbujesmile
              * Holcia oczywiście że Cię pamiętamy, napewno z Tomeczkiem będzie
              wszystko dobrze, i pisz o swoich niepokojach w końcu nie jesteśmy tu
              tylko po to żeby pisac miłych rzeczach, a myślę że jesteśmy tu
              jednak głównie po to żeby się wspierać. Także pamiętaj.
              Bardzo fajny pomysł z tym listem, i jaką masz kochaną córcię, że
              pamięta o braciszku smile
              * Kota bardzo mi szkoda Maksia, ale mam nadzieję że szybko się te
              kłopoty brzuszkowe skończą smile
              * Anamabe cieszę się że u Oliego już dobrze smile
              * Kaczusiu oczywiście że meldunek będzie obowiązkowy smile
              * Iwonka trzymam kciuki żeby udało Ci się spełnić marzenia smile
              * Aniagor nic się nie martw napewno wszystko się udasmile Ale rozumię
              że taka sytuacja jest troszkę stresująca.
              * Mimi jak Ty będziesz tylko podczytywać, to w łeb dostaniesz. A jak
              Ci tak brakuje wyjść, to musisz zorganizować babskie wyjście,
              zostawić Helę z tatą i troszkę się rozerwać smile Życzę powodzenia smile
              A teraz co u nas, krasnal sobie dokazuje, ja czuję się dośc dobrze.
              Wywiadówka udana o dziwo było dośc spokojnie, więc spokojnie
              pojechałam na imprezę wróciłam do domu po 1, spróbowałam świetnej
              malinówki ( dawali w lokalu na wejście - gratis ) szkoda tylko że
              nie mogłam wypić całej szkalneczki hihi.
              Co do dziewczyn napewno pokochają malucha smile
              A jeszcze wam nie pisałam czemu mój mąż chce syna ( bo on zawsze
              wolał dziewczynki ) - żebym go czasami nie namawiała na kolejne
              dzieckosmile Ubaw mam z tą moją rodzinką smile
              To chyba tyle smile
              Zaraz zmykam bo mam kilka spraw do załatwienia , a na 15 idę do
              szkoły.
              Życzę miłego dnia smile
              • aniagor Re: piatek:) 28.11.08, 12:33
                Mimi popieram Agę-zostaw Helę z tatusiem i umów się na jakieś babskie pogaduchy. Czasem potrzeba trochę czasu dla siebie, bo inaczej można zwariować.

                Aga nie pisz mi nawet o malinówce, bo ja mam smaka właśnie na coś takiego, a jeszcze tyle czasu minie zanim cos dobrego wypiję sad

                Anamabe my też choinke ubieramy w Wigilię rano. U nas w ogóle święta zawsze są bardzo tradycyjne i wszystko musi być zrobione własnoręcznie. Moja teściowa za to kupuje gotowe pierogi i uszka, barszcz z torebki... W zeszłym roku nawet choinki nie mieli, tylko kilka gałązek w wazonie, dla mnie to nie święta.
                Jutro biorę się z mamą za pieczenie pierniczków i ciasteczek, ale będzie cudnie pachniało smile
                • vivianna_82 Re: piatek:) 28.11.08, 13:25
                  Jestem i ja. Niunia śpi na balkonie - ja staram się szybko trochę dom ogarnąć i
                  szybciutko do Was coś skrobnąć, ale z tego pośpiechu już zapomnialam co wink
                  Mimi - posłałam fotki do Ciebie jeszcze raz - mam nadzieję że teraz dojdą. Choć
                  w zasadzie to sa te same co na n-k + jedno z kąpieli wink a mam pytanko do Ciebie
                  - czemu u Ciebie jak na n-k pojawiają się nowe fotki słodziutkiej Heli, to
                  znikają poprzednie?

                  Dziewczyny - moja mama podpytała u swojej siostry o te jej dzieciaki- ile
                  wzrostu maja itp - może jakies bluzy im kupie fajne... a wiecie że oni jeszcze
                  wierza w świętego mikołaja (6.12) i w aniołka/gwiazdkę (24.12). U nich jeszcze
                  też prezenty przynosi król wink na trzech króli w styczniu smile i o tyle co
                  młodszemu można wybaczyc wink bo lat 7, to ten starszy - 11, a własciwie prawie 12
                  lat!!! i ciągle wierzy...az jestem w szoku, że go żadni koledzy nie uswiadomili
                  - a on naprawde inteligentny chlopak i w ogóle czasem taki dociekliwy, naprawdę
                  jak sobie pomyślę, to aż ciekawa jestem tych świat wink
                  • iwonka_81 Re: piatek:) 28.11.08, 17:31
                    Jestem popołudniową porąsmile Zakupy się udały, chyba za bardzo.
                    Musiałam aż odkładać bo bałam się tego co usłyszę przy kasie. Tzn
                    byłyśmy w Smyku - takim najwiekszym u nas i kupiłam sporo rzeczy. A
                    że miałam kupon 20% to sobie nie żalowałysmy z kolezanka. I kupiłam
                    w końcu poduszkę o której Anamabe mówiła - z pestkami czeresni. Taki
                    fajny łoś brązowy, a jaki milusismile mam nadzieję, że jak mąż wróci to
                    nic mi nie powie na te zakupy.

                    * Kaczusiu ja też zamelduję sie na nowej części!

                    * Aga, takiej malinowki to bym się napiła. Fajnie, że wyjście się
                    udalo!

                    * Mimi ja napiszę to co dziewczyny, zostaw Helę z tata i wybierz się
                    gdzies. Mozesz przyjechać do mniesmile

                    * Aniu lubię pierniczkismile

                    Tak w ogóle to uwielbiam te swięta! Zywa choinka musi być! I taka do
                    sufitu! Hmm...

                    Idę coś na szybko zjesć póki Filip jest grzeczny.
                    • czarna_kota Re: piatek:) 28.11.08, 17:50
                      *Iwonko to super, ze zakupy sie udaly!! Ja tez nie moge sie opanowac
                      w sklepach dla dziecismile

                      *Aneczko ja uwielbiam pierniczki!! I ten swiateczny zapach... Ja
                      objadam sie wlasnie ciasteczkami korzennymismile

                      *Aga oj napilabym sie malinoweczkismile
                      • hol-cia Re: piatek:) 28.11.08, 18:15
                        Witajcie smile
                        jakoś nie mogłam dzisiaj zajrzeć do Was, a to karmienie, a to
                        spacer, a to znowu karmienie, a teraz wybieram sie na spotkanie
                        klasowe z podstawówki.
                        Wykąpałam się, zaraz będę suszyć włosy i robić się na bóstwo smile
                        kurcze tylko ten brzuch ! sad(, został mi po ciąży, założe chyba
                        dwie pary majtek ściągających wink) hehehhehehe
                        Pozdrawiam Was cieplutko
                        • vivianna_82 Re: piatek:) 28.11.08, 18:46
                          Ja posprzatałam mieszkanko, mężul był na zakupach, m.in po pieluchy dla niuni -
                          już trójeczki zaczynamy! smile
                          W koncu pochowałam buty letnie i sandaly, wyciągnęłam zimowe, a Jula mi dzielnie
                          towarzyszyła w lezaczku. Potem tata ją wziął na bujanie, a ja myłam podłogi. Juz
                          wygladała na wyciszoną i chcaca zasnąć, więc ją odłożyłam do koszyka - i co? 2
                          min i juz płacze sad

                          Iwonka - niech zgadnę- kupon 20% do smyka miałaś jeszcze z tych prezentów ze
                          szpitala? smile

                          ide podkarmic moją beksę...
                    • mimika124 Re: piatek:) 28.11.08, 21:26
                      Hej i jestem jasmile)
                      Holka, mam nadzieje że sie dobrze bawisz?
                      Vivi , dziękuję za fotki, są super!!!
                      Kota, Ty mi takich cudnych fot na NK nie wstawiaj bo potem mam za
                      duzy wybór potencjalanych facetów dla Helkismile)
                      Co do moich wyjść, oj Iwonko - chętnie sie wybiorę nawet do Warszawy
                      bo dzis to mam focha i nerwy na maksa! Bo tak, mąż pracuje na 3
                      zmiany i jak ma ranki to moge wyjść i nawet byłam juz na duuużym
                      piwku z koleżankami z pracy,ale jak ma popołudniówki i nocki to
                      jestem uziemionasad( dzis ma nocna zmiane a koleżanka robiła
                      andzrejki i oczywiście teraz siedzą , smsy piszą a ja aż ryczałam ze
                      zlościsad( ale co tam, jeszcze nadrobię, nie? tylko dziś jestm taka
                      podminowana ( dodatkowo napięcie przedmiesiączkowewink) ) , że jak
                      Hela zaczęła swoje fochy codzienne o 16 to pierwszy raz nie
                      wytrzymałam , aż podniosłam głos i zapytała"czego Ty dziecko
                      chcesz?" ona na to smiech oczywiście,ale za chcwilę znów sina z ryku
                      więc ją po prostu połozyłam i poszłam do łazienki ryczeć sad( a potem
                      mi przeszło, Heli nie i tak ryczała godzine poczym padła!!!
                      Oj, chyba czas na malinówkę, Aga ale apetyt mi narobiłaś a i
                      obowiązkowo przegryzana pierniczkamiwink)
                      Hela ładnie śpi w nocy - dziś od 20 do 7 rano,ale w ciągu dnia kilka
                      minut za to i najgorzej jest od 16,każdego dnia ryczy, ze włosy
                      staja dęba bo nie może zasnąć a to czas na drzemke własnie i mówię
                      Wam - horror...bidulka az się poci,,,
                      Iwonka , a jak przyjadę to załozymy ten klub dla dzieci!!! ja mam
                      doświadczenie zawodowe, Ty chęci - będziemy pól Warszawki
                      przyjmowac, a co!
                      a ja świąt nie lubięsad( głupek ze mnie!
                      a czy Wasze dzieci juz poznaja obcych? jak na nich reagują? typu
                      koleżanki ,lekarze,itp? Bo Hela to wyjatkowy wrażliwiec- od razu
                      płacze oststnio jak ktoś Obcy ją bierze - dziś na rehabilitacji nie
                      poćwiczyła bo zawsze libiła zabawy z p.rehabilitantka a dzis darła
                      się ( ale łzy jej nie płynęły wink) ), oststnio jak moi rodzice
                      przyjechali tez płkała jak mam do niej podeszła,oj-boję się
                      chrzcin...pełen dom ludzi,masakra.
    • mimika124 Vivi:)) 28.11.08, 22:05
      Stare fotki na NK znikaja bo ja je usuwamsmile) wstawiem nowe foto i
      wychodze zzałozenia że stare juz wszyscy widzieli, niech zobacza
      nowesmile)
      • kaczucha31 Re: Vivi:)) 29.11.08, 11:34
        Oj, Mimiczko, dzielna jesteś, tak trzymaj. Zobaczysz, będzie lepiej,
        jeszcze trochę i pewnie będzie spokojniej. Napiszę do Ciebie
        niebawem.

        Zakładam nową część babeczki, więc jak się miejsce tu skończy to
        zapraszam na nowy wątek smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka