czarna_kota czwartek.... 16.10.08, 14:07 No nie wierze!! Czyzby wreszcie sie udalo??!! Co z tym forum dzis?? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek.... 16.10.08, 14:23 No właśnie mi też od rana nie chciało wysłać posta Ogromne gratulacje dla kolejnej pazdziernikowej mamusi!!! Kotko twojemu Maksiowi chyba jest za dobrze w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek.... 16.10.08, 14:33 Po raz 4 pisze dzisiaj mam nadzieje, ze tym razem sie wysle... Po pierwsze, ogromne gratulacje dla Humusi i malenstwa.) Gambo, cisze sie ze z makuszkiem wszystko gra. Zycze powodzenia w zalatwiaiu zwolnienia i zdrowka dla synka. Agus, dzieki za rade tak chcielismy zrobic. Koteczko,wierze ze juz masz dosyc...jeszcze tylko troszke. Holciu, co do podrozy to troche nie mamy wyjscia...obie rodziny daleko, a po za tym zawsze chcielismy byc mobilnymi rodzicami. Nie wiem dlaczego u nas pierwsze szczepienie jest w 3 miesiacu (zalecenia komisji szczepien przy instytucie Roberta Cocha w Berlinie). Pierwsze szczepienie jest przeciwko tezcowi, dyfterytowi, Hemophilus influenza typ b, krztuscowi, paralizowi dziececemu (polio), zoltaczce typu B, kolejne za 4-8 tygodni. No i chyba zaszczepimy go od razu na rotawirusy (nie jest obowiazkowe). Dlaczego mialby byc o problem? Jakos mocno nie przejmuje sie ze tutaj jest inaczej niz w Polsce, bo w koncu tutaj tez sie dzieci rodza i jakos to funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek.... 16.10.08, 14:47 eh... juz przestalam ciagle myslec i czekac!! W koncu kiedys urodze) A dzis ide na wizyte do poloznej. Nic sie nowego nie dowiem, ale zawsze to jakas rozrywka hihi *Gambo ja tez sie bardzo ciesze, ze wszystko u Was dobrze!!! Synkowi zycze szybkiego powrotu do zdrowia!! Duzo wiecej chcialam napisac po tylu nie udanych probach juz wszystko zapomnialam( Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: czwartek.... 16.10.08, 16:05 No to ja też po raz drugi piszę Przede wszystkim wielkie całuski dla Vivi i Humusi oraz ich małych pociech!!!! Już najgorsze za nimi teraz mają już swoje upragnione maluszki. Kotka teraz czekam na wieści od Ciebie, a to napewno już na dniach U nas na razie nie jest źle, co trzy dni jeżdzę na ktg, potem co jakiś tydzień usg nerek i maluszka, i tak jeszcze jakieś dwa do 1,5 tygodnia, potem mam odstawić leki i czekać, a jeśli będą powracać ataki kolki to na indukcję porodu. Alcia moja waży 2,5 kg jest dość ruchliwa i powoli wciska się w kanał rodny, ale jeszcze czas na to, bo my dopiero kończymy jutro 35 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: czwartek.... 16.10.08, 16:06 mimiczko trzymam kciuki za Hele i dziękuję za smsmki kiedy byłam w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 17:10 To może i mnie się w końcu uda coś napisać! * Humusia i Vivi ogromne gratulacje! Dużo zdrówka dla dzieciaczków i szybkiego powrotu do domku. Czekamy na fotki. * Gambo zdrówka dla synka Cieszę, się że Twoja fasolka zdrowo rośnie. * Kotka ja tam wierzę w Ciebie, ze to już niedługo Zobaczysz * Mimi dziękuję za fotki. Ach ale fryzurkę ma ta Twoja córa. Super A jak wysoko główkę już trzyma. Ja dziś byłam z Filipem u pediatry. Ma problem z kupą. Od jakiegoś czasu robi raz na tydzień, dostał leki i nic... dziś mija 10 dni, pomogłam mu rano czopkiem bo strasznie się już męczył. Dostaliśmy inne leki i za 2 tyg jak nic się nie zmieni to skieruje nas do jakiegoś gastro coś tam Po za tym jestem na ścieżce wojennej z mężem. Codziennie wraca po 20 - a pracuje w teorii do 17. Jeśli nie zrobi coś ze swoją pracą to ja chyba się wykończę. Jak wraca to Filip już spi a ja też o niczym innym nie marzę... i tak wyglądają moje dni. Miłego popołudnia * Aga czekamy na relację z wizyty! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 17:38 Mimi Helenka jest przesłodka! I jak ślicznie pokazuje języczek Patuniu super, że jesteście w domku. Napewno Alusia jeszcze trochę posiedzi w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 18:07 Jestem juz Oczywiscie nic nowego sie nie dowiedzialam. Wszystko ok i mam czekac. A co ja innego robie?! hehe *Patunia super, ze jestescie w domku!! Na pewno wszystko juz bedzie dobrze a Alusia tak szybko nie wyjdzie *Iwonko wspolczuje Filipkowych problemow z kupka Mam nadzieje, ze szybko minal!! Problemow z mezem tez wspolczuje Oj z tymi naszymi mezami *Mimi slodziuska ta Twoja Helcia!!! Ale te Wasze dzieciaczki juz duze! Szok jak ten czas leci!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 18:39 Witam się. Może i mi uda się w końcu coś wysłać. Gratulacje dla Humusi i dużo zdrówka dla nich. Iwonka współczuje kłoptów i z kupkami i z mężem bo bardz dobrze wiem co to znaczy pracocholizm... U nas teraz jest o tyle lepiej,że Sławek dużo pracuje w domu, chociaz jest ciałem hihihi. Anamabe jak się Oli nauczy podróżowania od małego to będzie to uwielbiał, a położenie Waszych rodzin wymaga tego aby młody potrafił życ równiez poza domem ) Gambo cieszę się że fasolka rosnie zdrowo, trzymam kciuki za załatwienie zwolnienia i dużo zdrówka dla synka ) Patunia trzymam kciuki, żeby Ala wytrzymała w brzuszku jeszcze ze dwa tyg. i żeby bóle były juz tylko porodowe. Mimi czy mam fotki sprawdzę jutro, bo teraz piszę z laptopa mężusia a tutaj ciężko mi się dostać do skrzynki. A teraz o wizycie - o nerwach pisałam rano, teraz już minęły bo jestem po.. A więc u krasnala wszystko dobrze,wszystkie pomiary w normie czyli kość nosowa i przezierność karkowa. Widziałam dokładnie rączki, nóżki i całą resztę wszystko w jak najlepszym porządku. Szyjka też ok. 4,2 ale łożysko bardzo nisko. I jeszcze mam od czasu do czasu bóle po lewej stronie. Więc nadal się oszczędzamy, dużo leżymy z leków nadal luteina i nos-pa. A z pomiarów wychodzi że krasnal jest starszy niż to wychodzi z OM. I teraz termin wyszedł na 14.04. Kota życze żeby Maksiu zdecydował sie w koncu dołączyć do koleżanki i kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: posłałam fotki Heli,,, 16.10.08, 20:54 Cześć Dziewczyny Mimi zdjęcia Heli doszły i są prześliczne, wcale nie wygląda na chorą a to już coś Humusiu, wielkie gratulacje dla Ciebie i buźka dla Maciusia, pozwoliłam sobie poinformować babeczki na "28" Gambo i Aga, super, że Wasze wizyty się udały, teraz pewnie przynajmniej tydzień bez nerwów będzie, co?...hehe...znam to, znam Iwonko, Ty musisz mężulowi coś powiedzieć o tej pracy, no ja sobie nie wyobrażam, żeby mój tak do domu wracał, tym bardziej, że kończy wcześniej, trzymam kciuki żeby obyło się bez awantury ale jakby co to sobie nie żałuj Ja zaczęłam wizyty u dentysty, niestety zęby mi się posypały, mam leczenie kanałowe, jestem znieczulona, zatruta i w ogóle spuchnięta, ale lepsze to niż ból, trochę się martwię czy to Małemu nie zaszkodzi ale dentystka powiedziała, że jak trzeba to trzeba /: Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 30 lat temu wybrano Karola Wojtyłę na Papieża... 16.10.08, 21:55 fajnie że zyłam w tym samym czasie co Ten Wielki Człowiek i posyłam Mu światełko [*]..... dziekuje za komplementy w imieniu Helki, na ktorą woam Helka- Brukselka,helka -petronelka, albo mówie do niej Królewiczu,albo Hej Sokole...nie wiem skąd mi do głowy te określenia przychodzą,a i mowie tez Helutek) Aga - fajnie, że z Krasnalem wszystko cacy, a łozysko sie podniesie zobaczysz... Kota, Ty nie bierz przykładu ze mnie i przestan po połoznych jeździć tylko - pokaz nam tego Maksia!!!!! Gambo, zdrowka, zdrówka.... Iwonka, Ty juz wiesz co ... a ciekawe jak Vivi i Jula i Humusia i maciuś... a jak bedzie u mnie druga dziewczynka- to bedze Krystynka) a chłopiec Franek ,Fryderyk, Gustaw lub macius własnie) chciałabym byc znowu w ciązy,brakuje mi brzucha... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota wieczorkiem..... 16.10.08, 22:54 I ja jeszcze zagladam. *Agusia bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze u Ciebie i Malenstwa!! I tak trzymac Ale Ty caly czas odpoczywaj!! a ja sobie siedze i cos sie dziwnie czuje, to znaczy brzuch mnie juz pol dnia boli. nie sa to jeszcze zadne typowe skurcze, ale zawsze to cos hihi No chyba, ze sobie wmowilam Dobrej nocki Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 02:56 Kotka ma skurcze co 10 minut, jedzie do szpitala....oj, chyba wróci z maksiem! trzymajmy kciuki!!!!!!!Koteczko, jesteśmy z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 07:25 No proszę, jak Jedna zaczęła to od razu ruszyło W takim razie czekamy na Maksia i wieści o Julce i Maciusiu No to trzeba będzie zestawienie zrobić...hehe..... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:05 no tak...nie ma już kto pisać to będę bazgrolić, żeby nie trzeba było szukać wątku na dole strony... muszę sobie kupić coś przeciwbólowego bo jak mi zeszło znieczulenie to normalnie nie da się wytrzymać, tylko nie wiem co? co można w ciąży a jest dosyć dobre? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:17 Witam ! Ciekawe co tam u Koty, czy Maksiu już na świecie ??? U nas pogoda paskudna wieje jak nie wiem co brrr. Proszę jak nam sie dzieciaki posypały szybciutko ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:21 Madziu z tego co ja wiem to paracetamol ale czy to pomoże na ból zęba to nie wiem, może w aptece zapytaj. Współczuje tego bólu bo dla mnie to najgorsze bóle jakie są. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 wciąż chyba czekamy;)) 17.10.08, 11:47 Kota sie nie odzywa.jak tylko napisze do mnie, wskoczę na forum) ciekawe co u niej? jak się potoczyły sprawy,nie odpisuje na smsy to chyba coś sie dzieje... Vivi czeka na decyzję pediatry czy moga iść do domku) Jula podobno zmasakrowała jej biednej brodawki... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 11:48 Dla mnie właśnie też, wszystkie inne to jakoś da się przeżyć Pisałam do Czarnej ale nie odpisała, czekam dalej... Sprawdzałam co u mini-mini, ma ciężko bo mąż za bardzo nie pomaga a Marta jest wykończona, ciagle badania, szczepienia, lekarze, a do tego wszystko podwójnie, ale dzieciaczki zdrowe a to najważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czekamy na Maksia!!!!!!!!!! 17.10.08, 12:17 Mimi bardzo dziękuję za foty, Hela jest cudna )Masz poeody do dumy ) Cały czas myślę o naszej Kocie mam nadzieję że już jest po wszystkim tylko mama jest zajeta Maksiem. Trzymam kciuki za Vivi żeby mogły iśc do domciu, współczuje pogryzionych brodawek, mam jednak nadzieje że Vivi da radę i bedzie karmić małą ) Co do Mini wierzę jej że jest cięzko, znam ból odchowania bliźniąt. Mam wieści od Koty - Maksiu urodził się godzinę temu 3660g, 54 cm. Było b. cięzko ale warto było, teraz mały śpi przy cycu ) Ale radość. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 12:18 Koteczko ogromne gratulki, dużo zdrówka dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 13:17 Kota gratulacje wielkie!! ))) chyba długo Cię synek męczył, ale najważniejsze, że już po i wszystko dobrze. Pozdrowienia i czekamy na Twój powrót do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 13:34 Moje gratulacje!!!! ALe bosko, nastepny wysyp dzieciaczkow mamy za soba. ) My byklismy dzisiaj na kontroli, wszystko jest na swoim miejscu, malutki zdrowo sie rozwija wazy juz 6220. Szczepienie odlozylismy na po powrocie z Polski..no i chyba pojedziemy juz z niedzieli na poniedzialek. ) Mam nadzieje, ze Vivi niedluo wypuszcza i mimo brodawek da rade. )) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 14:07 Anamabe duży już ten Wasz synuś ) Trzymam kciuki za podróż bo wiadomo że wizyta w Polsce musi być udana ) To czekamy na Vivi) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 14:09 A ja właśnie przekopuje allegro w poszukiwaniu spodni. Tylko moje wymiary troche mnie ograniczają. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Maksiu jest już a nami :)) 17.10.08, 14:44 To ja jescze raz gratuluję, super Kotko wracaj szybciutko z Maksiem do domku. Zdrówka życzę * Anamabe podziwiam Cię za odwagę, tzn nie mam nic przeciwko takim podrózom z małym dzieckiem, ja po prostu się boję... * Mimi ja też tesknię za brzuszkiem Oj tęsknie... * Aga bo to ciężko tak na oko, ja też kupowałam a później od razu sprzedawałam. Ale w końcu trafiłam Powodzenia U mnie własnie była sąsaidka, też z Filipkiem tylko tydzień młodszym. A zaraz wybieramy się na spacer, trochę sie wypogodziło to trzeba korzystać. A po za tym to już zaraz będzie weekend Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 mam pytanie do Anamabe ale nie tylko (-: 17.10.08, 16:26 Aniu, Twój Tata jest dentystą, prawda, powiedz mi jak on się zapatruje na znieczulenie podawane kobietom w ciąży? bo wiesz, ja bez znieczulenia sobie nie wyobrażam a ząbki muszę naprawić bo się sypią, a wszyscy się pytają czy do dobrze, czy nie zaszkodzi no i zaczęłam się martwić. To jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: mam pytanie do Anamabe ale nie tylko (-: 17.10.08, 17:22 Koteczko jeszcze raz gratuluję!!! Ale nam się dzieciaczki w jednym tygodniu posypały. Ciekawe czy Lala też już urodziła. Madziu mi gin kazał po 20-tym tygodniu iść do dentysty i poleczyć wszystko, nawet ze znieczuleniem. Napewno lepsze chwilowe znieczulenie niż ból albo jakiś stan zapalny. A ja zostałam na weekend sama Mąż pojechał z wujkiem do Holandii po jakąś maszynę czy coś, wróci dopiero w niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: mam pytanie do Anamabe ale nie tylko (-: 17.10.08, 18:41 Dzięki Aniu, mi się też tak wydaje, tym bardziej że ja mam stan zapalny i po prostu wkomponowało mnie w fotel z bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 17:27 Kotka jest wykończona,było ciężko, na pewno sama Wam napisze...do domu idzie jutro z tego co wiem...ale Maksiu Jej wszystko wynagrodził) trzymajmy kciuki by prędko doszła do siebie. A Vivi tez nie wychodzi ze szpitala bo Jula pojechała na lampy i przywożą Ją na karmienia tylko.Marcie bardzo smutno,bilirubina wysoka by wyjść do domku a mieli nadzieję z mężem na powrót. przeslijmy dziewczynom fluidki>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> A Hela ma lepszy wynik!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 17:52 Mimi cieszę się, że wyniki Heli lepsze, ale przecież my to wiedziałyśmy Trzymam kciuki żeby dziewczyny szybko puścili do domku i żeby szybko doszły do siebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 18:08 Witajcie Humusia i Kotka wielkie gratulacje Maleństwa już są z Wami ale superowo. Vivi mam nadzieję ,że bilirubina szybko spadnie i szybko wyjdziecie do domku. Aga ja też szukam jakiś spodni ciążowych bo chociaż mam dopiero 3 miesiąc to mój brzusio już troszkę widać i wszystkie moje dżinsy są za ciasne tzn chodzę z odpiętymi guzikami i zamkami... Anabe życzę Wam przyjemnej i bezpiecznej podróży do Polski Mimi cięszę się że Helcia ma się lepiej i tak niech już zostanie ...trzymam kciuki Mój synek ma się już lepiej i spędzamy ze sobą dużo fajnego czasu... Na weekend wyjeżdżamy do teściów ponieważ teściowa ma urodziny i imieniny. Pozdrawiam Was wszystkie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 18:35 Ja tak szybciutko z doskoku. ) Madziu, sama ostatnio taty pytalam...No wiec to jest tak, lekarze czasami przy karmieniu mowia zeby poczekac az znieczulenie odejdzie, ale to jest dla ich wlasnego bezpieczenstwa zeby uniknac pozwow w razie gdyby cos sie mialo dziac. Generalnie nie jest udowodnione ze cos mialoby sie dziac przy znieczuleniu miejscowym. Te "znieczulacze" to zazwyczaj noradrenalina i adrenalina czyli nic nowego dla organizmu. Po prostu powiedz lekarzowi, ze jestes w ciazy, ale ja nie widze powodu zeby nie uzywac znieczulenia. Trzymam kciuki zeby bilirubina Julci szybko spadla i dziewczyny wyszly do domu. Mimi, to cudowna wiadomosc ze Hela ma sie juz lepiej. Iwonka, ja bym tez sie bala gdyby to byla nasza pierwsza podroz, ale my juz nieco "oblatani" jestesmy. A w razie czego zatrzymamy sie gdzies na noc. Milego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 18:49 No to teraz z czystym sumieniem będę leczyć resztę zębów a niestety zostało mi jeszcze kilka, dzięki Aniu Mimi, cudnie że wyniki Heli lepsze, taki teraz ciężki czas dla maluszków, mnóstwo wirusów lata, o choroby nie trudno a Hela chyba lepiej żeby była zdrowa jak rybka Kasiu i Aga...nie zazdroszczę szukania spodni, ja już dwie pary oddałam bo jedne za duże drugie za małe, teraz czekam na trzecie i też szczerze wątpię czy trafiłam z rozmiarem. A najgorsze że w sklepie to są bardzo drogie spodnie a mi tylko 3 miesiące zostały. No to czekamy az dzieciaki wyjdą ze szpitala i na nowe fotki Mimi a możesz mi dać numer do Vivi, bo nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 20:39 Życzę Kteczce szybkiego powrotu do formy, ale wierzę że przy Maksiu szybko jej się to uda. Czekamy tu na nich) Mocno również zaciskam kciukasy za wyniki Julki, bo wiem że dłuższy pobyt w szpitalu to nic miłego. Madziu ja mam ten problem że mój rozmiar to 32-34 i strasznie ciężko coś upolować, nic to na razie się rozglądam. Bo u nas w sklepach to tylko duże rozmiary, że nawet nie mam jak przymierzyć. Co do znieczulenia to uważam że to lepsze niż stres związany z bólem. Gambo ja też chodzę w porozpinanych spodniach ) Mimi bardzo się cieszę, że wyniki lepsze i oby tak dalej) Iwonka czyżbys doszła z mężem do porozumienia , mam nadzieję że tak )Co do Twojego strachu myślę że jest on wytłumaczalny, i Ty nie boisz się marudzenia dziecka tylko samej jazdy. Zresztą trudno Ci się dziwić, ale życzę Wam żebyście razem z Filipkiem zdobywali świat ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 20:41 Iwonka mam nadzieje że Cie nie uraziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 20:59 Widzę Aga, że zmieniłaś sygnaturkę teraz to fajnie wygląda to jak Ty takie rozmiary nosisz to ja się nie dziwię, że już się nie mieścisz w spodnie i Cię wybrzuszyło, no niby gdzie ten Krasnal ma się zmieścić...hehehe... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Nasz dzielna Kota:)) 17.10.08, 21:40 * Aga pewnie, że nie uraziłas. Doskonale to ujełaś... właśnie to miałam na myśli. Kiedyś może się to zmieni. Oby... A rozmiaru to troszkę Ci zazdroszczę. Taką mieć figurę * Trzymam kciuki za bilirubinę Julci Oby szybko wróćiły do domu. * Madzia to już tak mało Ci zostało? A jeszcze niedawno tak się martwiłaś, tak przeżywałaś początek... A ja zębów inaczej nie zrobię jak ze znieczuleniem. Nawet jestem już zapisana na 8.11. Na samą myśl zaczynam się bać. * Gambo fajnie, że synek ma się już lepiej. Hmm... chyba idę spać. Jutro mamy gości. Przyjeżdza siostra męża z małą i teściowa. Oj będzie wesoło. Miłego popołudnia i weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sobota :) 18.10.08, 08:40 Dzien Dobry Spiochy Moj maly ssak obudzil mnie dzisiaj o 4.30 i chcial sie bawic. Do tego 3 razy zmienialam mu papmersa, bo takie zmylki robil ze za kazdym razem myslalam, ze kupa juz jest gotowa. Mam wrazenie, ze odkad ja probuje mu wprowadzic rutyne, to on sie calkiem "rozregulowal". Ale nic to...Po godzinie w koncu zasnal i obudzil sie przed 8ma teraz spi znowu. Dzisiaj musimy kupic jeszcze prezent slubny. Znalazlam fajny komplent sztuccow na 6 osob. Co Wy na to? MAdziu, ja tez jestem w szoku jak ten czas leci juz tylko 3 miesiace... Aga, ja wlasnie bedac w ciazy zastanawialam sie jak sobie radza kobitki o takich wymiarach. Ja do najmniejszych nie naleze, w ciazy tez przytylam 16 kg, ale jak kupowalam spodnie ciazowe to musialy to byc albo s/m albo 36/38 i tych rozmiarow juz bylo jak na lekarstwo, a co dopiero mniejszych. Mam nadzieje, ze uda Ci sie cos upolowac. Iwonka, na Twoim miejscu pewnie tez bym sie bardzo bala podrozy...Oczywisice kusic losu nie mozna, trzeba dbac o bezpieczenstwo ale ja wierze, ze jezeli cos nam jest pisane to i tak tego nie zmienimy. Moja mama zawsze mowi, ze jezeli masz zginac od samolotu, to chocbys przez ale zycie nigdy do niego nie wsiadla spadnie ci na glowe...Mam nadzieje, ze tym razem ja Cie nie urazilam. Zycze Ci zeby kiedys udalo Ci sie ten lek przezwyciezyc. Dziewczyny leczcie zeby ze znieczuleniem i nic sie nie bojcie...NIe taki diabel straszny. Milego weekendu. P/S. Z tego co wiem w Angli bardzo krotko trzymaja w szpitalu po porodzie, czasem mozna wyjsc juz na drugi dzien, wiec jezeli wszystko bedzie dobrze Koteczka szybko bedzie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota :) 18.10.08, 10:02 Ja też mało dzisiaj spałam, dzidziol dał mi popalić Ale wstawać z łóżka mi sie nie chciało. Aniu Oli napewno przyzwyczai się do stałego rytmu dnia, ale potrzebuje na to troszkę czasu Jeśli chodzi o spodnie ciążowe, to rzeczywiście w tych wszystkich sieciówkach są ogromne rozmiary i ja też miałam straszny problem ze znalezieniem czegoś dla siebie. Udało mi się w końcu w malutkim sklepiku w Nysie. Na początku trochę na mnie wisiały, ale jak troszkę przytyłam, to było ok Także Aguś życzę powodzenia, bo to wcale nie takie proste. Idę na śniadanko, muszę też dać jeść psiakowi i kotkom, a nie chce mi się wychodzić na dwór. Coś czuję, że będę miała dzisiaj wielkiego lenia... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sobota :) 18.10.08, 11:37 Witam sie sobotnio. Dziś mnie mężuś opuścił na cały dzień, w normalnych okloicznościach pojechalibyśmy wsztyscy razem ewentulanie My sami a dziewczyny do babci, ale niestety ja nie mam pozwolenia na takie wojarze, więc ja też idę do babci tzn. do mojej mamy na jakiś obiadek, czuję się trochę jak emerytka, dobrze że choć autem mogę jeździć. Co do spodni i ogólnie ciuchów już dawno przywykłam do tego że nie tak łatwo mogę sobie coś kupić i dlatego marzy mi się, żeby po ciązy zostało mi trochę ciałka tak na roz. 36. Wypatrzyłam jedne spodnie na allegro i chyba nabędę je drogą kupna ) Iwonka wierzę że z takiego lęku nie łatwo się wydostać, i ja tak jak pisze Anamabe też wierzę, że jak ma się coś przytrafić to i tak się przytrafi, jak to mawiała moja bacia -"w drewnianym kościele cegła na łeb spadnie". Ale również bardzo dobrze wiem, że nawet jak człowiek w to wierzy to jak przeszdła jakąs traumę, to te argumenty jakoś już tak do niego nie docierają i chuha na zimne. Mam jednak nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej, czego Ci oczywiście życzę z całego serducha. Mam nadzieję że nasze nowo upieczone mamuśki już niedługo do nas wrócą ) Życzę miłej soboty. A jeszcze mi się przypomniało tak na temat znieczulenia, skoro szew na szyjkę zakładają w ogólnym i nic się z dzidziolami nie dzieje, to napewno takie znieczulenie u stomatologa nie jest niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota :) 18.10.08, 19:54 Dziewczynki gdzie się pochowałyście? Ja dzisiaj trochę się pokrzątałam po domu, trochę posiedziałam na dworze, dorzuciłam jeszcze kilka rzeczy do torby do szpitala i tak mi minął dzień. Brat był przez chwilę i tak mnie rozśmieszył swoimi opowieściami, że brzuch mnie boli. Mam nadzieję,że nie zacznę rodzić Idę sobie zrobić kolację, oglądnę jakiś filmik i do łóżeczka. Miłego wieczorku życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 00:53 Witajcie Kochane!!! Z calego serca dziekuje Wam za kciuki i gratulacje!!! My dzis wieczorem wrocilismy do domu. Najgorsze za nami, teraz postaramy sie odpoczac. Choc nie wiem czy mi sie uda bo Maks caly czas wisi na cycu Jesli chodzi o porod to... chyba nie powinnam pisac bo wiele z Was ma go przed soba! Ogolnie, w porownaniu z pierwszym- koszmar!!! Ale bylo warto bo nagroda wspaniala Na razie tyle, bo dzis zwariowany dzien i ssaczek znow wzywa!! Jeszcze raz dziekuje, ze jestescie!!! Moc buziakow********* Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 08:31 Koteczko, super ze juz jestescie w domku. ) Mam nadzeje, ze koszmar szybko odejdzie w zapomnienie...Maksiu jest przesliczny (widzialam zdjecie na nk)wiem, ze to meczace ale to bardzo dobrze, ze malutki ladnie ssie.) Odpoczywajcie i dochodzcie do siebie w spokoju. ) U nas prezent kupiony, ostatnie pranie zrobione. Dzisiaj wieczorem pakujemy manatki i w droge...Juz sie nie moge doczekac. ) Udanej niedzieli. Zamelduje sie jak dojedziemy na miejsce, ale nie martwcie sie jezeli to troche potrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 09:01 Witaj Koteczko i Maksiu długi poród ale za to jak szybciutko w domku )) Vivi Was wszystkie pozdrawia i dziękuje za smsy. Julcia ma jeszcze wysoką bilirubinę i na razie zostają w szpitalu. Anamabe, udanej i spokojnej podróży, a dziadkowie byli już u Was czy dopiero zobaczą Olego? Jak ja bym chciała być już po wszystkim.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 10:52 Aneczko na szczęście o bólach szybko się zapomina. Tym bardzieej, że jesteście już w domku i szybciej dojdziesz do siebie. A Maksiu jest cudny! Madziu spokojnie, jeszcze troszkę musisz poczekać, ale teraz to już będzie coraz szybciej leciało Anamabe bezpiecznej i niezbyt męczącej podróży życzę! Ale się dziadkowie ucieszą Ja dopiero wstałam. Położyłam się po 3 w nocy, bo czekałam na męża. Chyba zjem śniadanko i jeszcze się położę. Miłej niedzieli kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 11:30 Kotko witamy ) Maksymilianek jest słodziutkim, ślicznym dzieciaczkiem, też widziałam fotkę na nk Jeszcze raz gratuluję! Dobrze, że już w domu jesteście. I najważniejsze, że wszystko już za Wami. Jak najszybszego powrotu do formy Ci życzę. Anamabe, szczęśliwej i szybkiej podróży! No i miłego pobytu u rodziców, ale będzie radość Aniagor, a Ty kochana śpij póki możesz Niedługo sen to będzie towar deficytowy i u Ciebie. Ja lecę połazić z koleżanką po wzgórzach za Dunajem, mamy piękną ciepłą kolorową pogodę. Pozdrawiam i życzę wszystkim miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 12:44 Dzieki dziewczyny. Madziu, moi rodzice byli u nas zaraz po tym jak wyszlam ze szpitala ale to juz wieki temu...Wczoraj jak dzwonilam zapytac, czy cos im przywiesc tata odpowiedzial, ze jak moza to wnuka. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 13:37 Dziendoberek Dziekuje za wszystkie mile slowa w imieniu Maksa Maks cala noc ssal oczywiscie, nawet przez sen! Mysle, ze okreslenie "ssaczek" -*Anamabe to chyba Twoje? pasuje idealnie i pozwolisz, ze je sobie zapozycze? Rano byla pierwsza kapiel bo maly mial jeszcze takie niedomyte wloski. Darl sie oczywiscie niemilosiernie! A przed chwila byla polozna. Teraz Maks drzemie na rekach u siostry a ja mam chwilke Wyslalam Wam kilka fotek na poczte. *Anamabe milej, spokojnej podrozy zycze!! Rodzice to pewnie sie doczekac nie moga i sa najszczesliwsi na swiecie!! *Kaczusiu zazdroszcze pogody i takiego spacerku!! Wybaczcie, ale jeszcze nie ogarnelam wszystkiego co u Was( Ale wszystkie Was goraco sciskam!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wrocilismy!!! :-))) 19.10.08, 17:51 Witam się niedzielnie. Ja dopiero teraz dotarłam. Kota witaj, jak dla mnie możesz opisywać spokojnie bo mój drugi poród to też był koszmar, ale do formy wróciłam raz dwa trzy a młoda wynagrodziła wszystko ) Zazdroszczę że u Was tak szybciutko można iść do domku. No i oczywiście Maksiu jest słodki ) Anamabe spokojnej podróży i czekamy na wieści już z Polski, ale będzie radość w Polsce. Pozdrawiam Was wszytskei gorąco ) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 09:43 Nie wierzę, czyżbym była pierwsza dzisiaj? * Kotka* jeszcze raz serdecznie gratuluję i cieszę się, że już jesteście z Maksiem w domku. Fajnie, że u was tak szybko wypuszczają. A Maksiu cudny! Widziałam na naszej klasie. A czy Maksiu był w szpitalu na coś szczepiony? Jak wyglądają u Was szczepienia dzieci? * Anamabe * ale dziadkowie się ucieszą, jak zobaczą wnuka! A ja miałam małego doła bo zważyliśmy Tomka i okazało się że waży tylko 5500. Spodziewałam się, ze będzie około 6 kg, no ale cóż... u nas to chyba rodzinne. Natalka bardzo słabo przybierała, a nawet były momenty, że waga stała w miejscu. No ale z nią to były problemy,a z Tomkiem myślałam, że będzie inaczej. Iwonko, Anamabe Wasi chłopcy też na cycu i ważą już 6 kg prawda? Życzę miłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 10:50 Hej hej Holcia Ty się nie martw, rośnie, przybiera a że nie jest pulpet to chyba dobrze, co? Właśnie sprawdzałam, moja Gosia miała 5500 jak skończyła 3 miesiące. Właśnie Czarna jak to u Was wygląda z badaniami, ze szczepieniem? Bo w sumie to fajnie tak szybciutko w domu ale potem trzeba latać od razu po lekarzach? Mnie Piotruś coraz mocniej kopie, już zapomniałam jakie to cudowne uczucie Dziś przyjeżdża do mnie babcia, ta to ma zdrowie...heheh..... no to miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 11:01 Witam poniedziałkowo. Holcia może Cię troszkę pocieszę. Moja Nika przybierała na wadze pieknie a jadła tyle co nic, od początku przesypiała całe noce ( czyli nocne karmienie odpadało ) w dzień potrafiła robić sobie przerwy nawet 4 godz. i nie było siły żeby ją nakarmić na siłę, ogólnie miała wstręt do mleka po 1,5 m-ca odrzuciła pierś, kombinowalismy jak koń pod górę prawie co m-c inne mleko, bardzo szybko zaczęłam wprowadzać normalne jedzenie bo mleko było bee. ( jak się później okazało miała skazę i jej organizm nie cierpiał mleka, tylko nikt się na tym nie rozpoznał bo poza czerwoną buzią nie miała żadnych objawów ). Ale z wagą nigdy nie miałyśmy problmów, nawet raz usłyszałam że powinnam jej mniej dawać jeść, a dla mnie i moich rodziców to ona nie jadła prawie nic. Za to młoda w porównaniu do starszej jadła za dwóch, w dzień co 2-3 godz. w nocy też się budziła a jej waga nie rosła jakoś strasznie do góry, pomimo że się urodziła b. duża szybko zgubiła wałeczki i zrobiła się taka drobinka do dziś taka jest. A że potem była nie jadek to już inna historia. Najważniejsze że Tomek jest zdrowy) U nas piekne słonko a ja mam dziś w planie pojechac do siebie do pracy, zawieźć zwolnienie i zobaczyć co tam słychać. Miłego dnia ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 13:22 Witajcie Na pewno nie zdąże wszystkiego napisać bo Filip nie śpi. * Kotko jeszcze raz gratuluję, Maks jest suuuper A jaki malutki! * Mini dziękuję za fotki, maluszki są słodkie Oj ale musi Ci być cieżko przy dwójce. * Kaczuszko zazdroszczę takiego spaceru * Holcia nie przejmuj się wagą, tak na prawdę to nie wiem ile teraz Filip waży. 15.09 ważył 5540. Na szczepienie idę 29 i wtedy się okaze. Ale na pewno jest długi, ubranka zakładam mu na 68. Po tacie Wiecie co, ostatnio mój syn przestał lubić wózek. Jak jeszcze śpi to jest dobrze, ale jak za długo jeżdzi to zaczyna się wrzask. Okropne. Zaczynam się bać gdzies dalej wyruszac... Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 15:51 Witajcie Wreszcie dotarlam i ja! Maks spi, wiec mam chwilke *Holciu nie martw sie tak bardzo waga! Na pewno wszytsko jest dobrze, a kazde dziecko przybiera inaczej, wiec nie ma co porownywac! *Mini dzieciaczki przeslodki! dziekuje za zdjecia! Wyobrazam sobie, ze nie masz na nic czasu bo przy jednym czasem nie wiadomo za co sie brac a co dopiero z dwojka!!! Ale dzieciaczki cudne i dacie rade *Madziu to super, ze Piotrus juz tak kopie! Masz racje to wspaniale uczucie U nas byla polozna i wszystko ok. Ponoc ladnie mi sie rany goja- nie nacinali mnie i nie popekalam nazewnatrz, ale za to wewnatrz... No i bylo sporo szycia Z malym tez wszystko dobrze tylko ma bardzo sucha skore i mam mu oliwic stopki i raczki. A jesli chodzi o szczepienia i opieke tutaj, to po wyjsciu ze szpitala przez 14 dni codziennie przychodzi polozna i wszystkim sie zajmuje. A w szpitalu tak jak w Polsce pobrali krew i przyjda wyniki tych wszystkich badan do domu. A szczepienia, bardzo podobnie jak w Niemczech z tego co pamietam jak Ania pisala, pierwsze szczepienie w 8.tyg. Kurcze, znowu nie pamietam co jeszcze chcialam napisac( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 18:29 Jeszcze mialam napisac, ze pogoda u nas dzis wrecz KOSZMARNA!!! Leje, wieje... jak cudnie, ze nie musze nigdzie wychodzic!! *Agus i jak tam odwiedziny w pracy?? *Madziu pytalas jeszcze jak z badaniami. Zapomnialam dodac, do tego co juz napisalam, ze w szpitalu maly mial jeszcze badanie sluchu i wzroku. A teraz nad wszytskim czuwa polozna. Dostalam smsa od Vivi, moze Wy tez, ale nie wiem wiec pisze! Niestety poziom bilirubiny nie spada i muszajeszcze zostac Wyjda najwczesniej w srode- tak powiedzial lekarz. Ale Mrcie zdjeli juz szwy wiec jest szczesliwa bo czuje sie swietnie! Marta napisala tez, ze jej maz- Bartlomiej wrzucil na nk zdjecia Julci, ja juz go znalazlam i sobie obejrzalam hihi Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 19:46 Filip śpi a ja czekam na męża Ciekawe czy Anamabe już dotarła na miejsce... obiecała, że się odezwie to czekamy. * Aga właśnie jak tak po wizycie w pracy? Tęsknisz troszkę? * Madzia ja tęsknie za tymi kopniakami * Szkoda, że Vivi musi tak długo siedzieć w szpitalu. Zdjęcia oglądałam, Julka jest śliczna Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: P o n i e d z i a ł e k 20.10.08, 23:20 Witajcie Melduje, ze dojechalismz bez problemow. Wyjechalismy o 24.30 a na miejscu bylsmy o 14tej. Zajelo na to tylko 30 min wiecej niz jak jezdzilismy sami. Oli prawie caly czas spal, a nawet jak nie spal to bardzo nie marudzil. ) NAsz maly podroznik. ) Teraz odpoczywamy...Jutro przeczytam co napisalyscie i sie odezwe. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 21.10.08, 00:07 Ogromnie sie ciesze Aneczko, ze dojechaliscie bez problemow i juz odpoczywacie na miejscu!!! Wspanialego pobytu Wam zycze! A pozniej musisz nam koniecznie opisac wszystkie zachwyty rodzinki nad Olim Dobrej nocki!! Odpowiedz Link Zgłoś
humusia W T O R E K :) ze słoneczkiem 21.10.08, 09:25 W końcu coś się udało, próbowałam i NIC! Dziękuję bardzo za gratulacje i wcześniejsze zdjęcia dzieciaczków... są urocze może i mi się uda Wam coś wysłać? Co do porodu to był na prawdę w eksepresowym tempie. W południe byłam na KTG bo Mały był mniej ruchliwy, a bardziej poszłam od tak, dla sprawdzenia. KTG wyszło niezbyt ciekawe, musiał czekać na lekarza... i przyszła stara lekarka i tak mnie zbadała, ze myślałam, że jej ręka wyjdzie mi gardłem i po tym już źle się czułam. Ale nic to, umówiłam się z kolegą na kaweę, posiedzieliśmy i poleciałm na piechotkę po Julkę do pzredszkola, potem spacerkiem do domu (ciągle pobelewał mnie brzuch), zrobiłam jedzonko Julcie i tuż po 16 zaczęły się skurcze co 10 min, myślałąm ze przejdzie to się położyłąm, nie wytrzymałam przy Julce to zaczęłam rozwieszać pranie, a skurcze zrobiły się nagle co 3 min! Zadzwoniłam do szpitala, kazali czekać do 20, brać kąpiel, moze przejdzie! Przed 18 zadzwioniłam do Mężula żeby wracał do domu, ja pod prysznicem zaczęłam sie zwijać. Męzul szybki prysznic, potem mnie ubrał (ja co 3 min masakrowałam mu kark, ręce...co mi wpadłoi po 19 byliśmy w szpitalu. Jakoś doszłam na I piętro, badanie i rozwarcie 8 cm, KTG koszmarne bo boli jak cholera, położna mnie pzrebrała, nie pamiętam jak doszłam do sali porodowej, pomogły mi wejść na łóżko. Przebicie pęcherza...i w końcu czuję ulgę, brak skurczy! zasypiam ze zmęczenia.Położna chce chronić krocze, masuje, a skurczy brak, lekarz biega między mnie a drudą rodzącą, w końcu karżą przeć bez skurczy...chyba coś potem podali bo było kulka skurczy partych i maciuś już sam wyszedł W sumie od regularnych skurczy do porodu 3,5 godz. Nie byłąm nacięta, lekko przetarta jak mówiła położna, ale dla "ładnego wyglądu) założyła 2 małe szwy. W sumie jak wpominam to ból okropny, brak sił, położna i salowe cudowne no i Maciuś już jest)) Odpowiedz Link Zgłoś
humusia Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:29 Qrcze ale się rozpisałam Maciuś jest kochany, słodki i cieplutki i pachnący.... i nie ma znaczenia że to chłopak )) W piątek w południe wróciliśmy do domu. Szybko zaczął ssać i dobrze mu idzie, miewa dni gdy chce być ciągle przy cycu, albo jak teraz smacznie śpi i aby uchronić piersu będę musiała go budzić. Nawał mleczny był w weekend... ciężko było ale już mam to za sobą. Julka całuje, powtarza "słodziudki dzidziusiek", chce nosić, kapać,, karmić.... ( zaczęła swoje lalki karmić piersią ), także póki co jest OK, ciekawe czy to się zmieni? Musze kończyć, Maciek coś mruczy.... postaram się częśćiej do was zaglądać i wysłać zdjęcia Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:38 Witam, Aniu jeszcze raz tobie gratuluję bo tylko gratulowałam na nk.. Maksiu jest uroczy Trzymam kciuki za Vivi i Julcię żeby jutro wyszły do domku, Pozdrawiam was wszystkie, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:53 Dziewczynki lecicie jedna za drugą, Humusiu gratuluję jeszcze raz synka i oby był taki grzeczny cały czas A ja sobie siedzę u moich rodziców, wypoczywam, jeżdzę co kilka dni na ktg i usg, na razie jeszcze łykam cordafen na wstzrymanie przedwczesnych skurczy, i tak do przyszłego wtorku, na razie bardzo się oszczędzam bo ta nerka dokucza mi co jakiś czas, ale to już nie są takie bóle jakie były, jak by co od wtorku albo pójde szpitala na wywołanie albo odstawiam leki i czekam na akcje, Ala waży już ok 2,5 kg i ma 35 tyg i 4 dni, od piątku 37 tydzien wiec ciąza donoszona i mogę rodzic moją królewnę. jutro jade do domku i będę kontrolować jak mój mąz będzie przygotowywał kącik dla Ali bo niestety tego nie zdążyłam zrobić, poza tym dopakuję torbę do szpitala i ... czekam. Kotka Maksiu jest prześliczny, Mini bliźniaki też bardzo fajniutki to musi być wyczyn zajmować się dwójką małych i trzecim troszkę większym Aniu szczęśliwego pobytu w domku, Trzymajce się dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 09:54 Humusiu, baaardzo gratuluję syneczka )) Rzeczywiście szybko się uwinęłaś, tylko pozazdrościć takiego porodu, no i opieki też, że Cię nie pocieli tylko się starali chronić krocze. Oby więcej takich położnych i lekarzy. No a dzieciątko widać grzeczniutkie i słodziutkie Wieeele szczęśliwych chwil wam życzę. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 10:57 Mini-mini dziękuję bardzo za zdjęcia, maluszki są przeurocze! Wierze, że brakuje ci czasu żeby do nas zaglądać, ale my się nigdzie nie wybieramy Także jak będziesz miała go troszkę więcej to napisz co nieco. W ogóle to mamy tu same sliczności- Julka,Maksiu. Maciuś to też będzie przystojniak- widziałam na n-k Humusiu życzę żeby był taki grzeczny jak najdłużej Patuniu kochana jeśli będziesz miała jeszcze problemy z tą nerką, to rzeczywiscie lepiej żeby Alusia już wyszła z brzuszka. Ale oczywiście zyczę,żeby problemów nie było! Zaczyna do mnie powoli docierać, że już niedługo moja kolej Jejku, kiedy to zleciało... Gambo a jak ty sie czujesz? Synek już zdrowy? Wczoraj była u mnie koleżanka z 14-miesięcznym synkiem. Mały super, taki śmieszek,cieszy się cały czas. Także miałam wesoly dzień Za to dzisiaj jestem słaba jak mucha, nie wiem czy mnie jakies przeziebienie nie bierze... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 21.10.08, 11:02 Witajcie * Aniu ja tez tak się czuje jakbym miała być chora, ale nie mogę! Pewnie przez tą zmienną pogodę - i spacery nawet w deszcz * Pati trzymam kciuki bys dotrzymała do 37tc. To juz tak niedługo... * Humusia ciesz się póki możesz, że Maciuś grzeczny. Mój Filip na początku też taki był W sumie teraz tez jest w miarę grzeczny ale potrzebuje zdecydowanie więcej uwagi... Wybieram się na spacer, takie ładne słoneczko z oknem, trzeba korystać Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek. 21.10.08, 11:44 Hej dziewczynki ) Po 1 dziekuję za fotki dzieciaki są cudne, i już nie mogę się doczekać a przedemną jeszcze taka długa droga. Ale krasnal już zaczął dawać znaki z brzusia więc mam nadzieję że już będzie lepiej. Co do wizyty w pracy było miło, ale nie tęsknię wcale zresztą tam teraz takie zamieszanie, że pewnie i tak czekałaby mnie zmiana pracy, bo to co tam się dzieje to nie na moje nerwy. Na szczęście teraz nie musze się tym martwić. Anamabe cieszę się że dojechaliście szczęśliwie a Oli spisał się na medal ) Trzymam kciuki żeby Vivi w końcu wyszła ze szpitala. Patunia mam nadzieję że uda się dotrwać do tego 37 tyg. w dobrej kondycji ) Iwonka może Filipkowi się już oglądanie budki w wózku znudziło i dlatego się buntuje. Humusia fajnie że już jesteś, i troszkę zazdroszczę tak szybkiego porodu. I co jescze chciałam nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek. 21.10.08, 16:08 Czesc Dziewczynki *Humusiu dziuje za fotki! Macius uroczy!! I zazdroszcze takigo porodu!! Ale ja o swoim juz tez prawie nie pamietam *Agus super, ze Krasnal sie juz odzywa! Jak to milo *Patunia trzymam kciuki zebyscie wytrwaly do tego 37 tyg.! Na pewno wszytsko bedzie dobrze!! *Aniu(gor) faktycznie ten czas szybko leci i Twojego Skarba niebawem powitamy *Vivi napisala, ze wreszcie wyniki spadly z 13,5 na 11,8 wiec spadek ladny. Zminiono fototerapie z ciaglej na przerywana. Lekarka powiedziala, ze jest szansa, ze jutro wyjda! Wszystkie Was pozdrawia A u mnie dzis polozna byla duzo pozniej i nawet nie wiem kiedy pol dnia minelo! jejuuu, juz zapomnialam jak piersi rosna na poczatku od pokarmu hihi Jak sie dzis zobaczylam pod prysznicem... szok! A moja maly ssak budzil sie w nocy co godzine! O czym zapomnialam?? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek. 21.10.08, 16:33 Humusia ja również dziękuję za fotki,Macius jest słodki zresztą jak wszytskie nasze forumowe dzieciaki ) Kota przy małym dziecków czas płynie dwa razy szybciej )ale za to jaka radość. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek. 21.10.08, 17:05 Humusiu Maciuś jest cudny i bardzo podobny do siostry Kotko fajnie masz z tymi wizytami położnej. Szkoda, że u nas tak nie ma... Ja właśnie objadam się jabłecznikiem, który przywiozła mi ciocia. W sumie to dzisiaj nic poza jedzeniem nie robie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek. 21.10.08, 17:07 A ja dopiero wróciłam ze spaceru Ale było fajnie Wiecie ostatnio spaceruje z sąsiadką z bloku obok - też ma synka Filipa, 8 dni młodszy od mojego. A na dodatek ma taki sam wózek Smiesznie jest... w przerwie byłysmy tylko u niej, mały zjadł i dalej w trasę * Aga zobaczysz, że teraz już coraz szybciej będzie Ci leciało. Zanim się obejrzysz krasnal będzie po drugiej stronie brzucha A co do wózka to najlepiej mu na rączkach * Kotko niestety ale z tymi ssaczkami już tak jest, że tylko by ssały. Z czasem troszkę się to zmieni A i jeszcze jedno, dziś Filipek kończy 3 miesiące. Ale ten czas leci! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Sroda 22.10.08, 09:41 Ale tu pustki ostatnio... gdzie jestescie dziewczyny? Ja mam dzis wizyte kolezanki z podstawowki, fajnie. Oby tylko nie padało, moze na jakis spacerek pojdziemy. Teraz probuje upiec ciasto ale Filip skutecznie mi to utrudnia * Humusia ja tez dziekuje za fotki Maciusia. Uroczy jest Juz zapomnialam jak Filip był taki mały. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sroda 22.10.08, 11:07 Dzień dobry w środku tygodnia Rzeczywiście pusto tu u nas się zrobiło, nasze młode mamuśki zajęte pociechami. A u nas pogoda się zepsuła, jest deszczowo, szaro - buro. A taka była piękna jesień. Najgorzej boję się listopada bo to zawsze dla mnie najbardziej depresyjny miesiąc. Co do czasu niby leci ale jak dla mnie ostatnio i tak za wolno Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda 22.10.08, 12:09 Witajcie Ja jestem Musialam wykorzystac, ze moj ssaczek spi i dalam rade sie wykapac, umyc glowe i troche sprzatnac!! A moj maz pojechal odebrac akt urodzenia malego i go zarejestrowac i takie tam inne papierkowe formalnosci. *Iwonko super, ze masz taka kolezanke do spacerkow! To weselej i razniej A pozniej maluszki beda sie razem bawic *Agus mam to samo jesli chodzi o listopad Tylko zawsze zyje mysla, ze po nim przychodzi piekny grudzien Milego dnia Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda 22.10.08, 16:03 Alez tu pusto okropnie Gdzie jestescie Dziewczynki??? W poludnie byla u nas polozna. Wszystko dobrze, Maksiu dobrze przybiera na wadze, wazy juz wiecej niz w chwili urodzenia Tylko ma nadal bardzo sucha skore, Dziewczynki co polecacie??? Ja tez czuje, ze sprawnosc mi wraca i okazalo sie, ze juz tylko dwa szwy mi zostaly Po wizycie maly spal jak aniolek az do tej pory!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sroda 22.10.08, 16:44 Ja juz po wizycie, bylo bardzo miło Teraz Filip je a za chwile przychodzi sasiadka. * Kotko moj Filip mial sucha skore na łokcjach, przy kostkach w nózek. Smarowałam mu to parafiną, po kilku dniach zeszło. Jemu tak jakby się ta skóra łuszczyła... do kąpieli wlewałam kilka kropelek parafiny i nic więcej nie używałam. Miłego popołudnia, idę zrobić jakiś szybki obiad Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sroda 22.10.08, 20:51 Tak pusto jak dziś to dawno nie było... Gdzie się podziewacie? Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor czwartek 23.10.08, 11:02 Cześć kochane! Ja wczoraj cały dzień miałam gości. Znajomi z małym szkrabem przyjechali A wieczorem już nie miałam siły zajrzeć,padłam ze zmęczenia. Nie wiem za bardzo co tam u was, bo wyłączyli prąd, a bateria w kompie zaraz mi padnie więc sobie nie poczytam. Maja włączyć dopiero po południu, chyba sie zanudzę dzisiaj... U mnie ok, tylko mega zgaga mnie męczy... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 11:10 Oj jaka się cisza u nas zrobiła, gdzie się wszystkie pochowałyście ?? Kota bardzo się cieszę że wracasz do formy i że z Maksiem wszystko wporządku. Dobra jest parafina, tak jak pisała Iwonka a kąpać młodego możesz w krochmalu takim robionym z mąki ziemniaczanej to stary babciny sposób Iwonka cieszę się że u Was też wszystko dobrze, a czy ta gulka już zeszła ?? U nas po wczorajszym szaro - burym dniu, dziś znowu wyszło słonko Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 11:41 Witajcie, Ja byłam wczoraj u gin. Maleństwo narazie ok. Na kontrolę za 3 tygodnie, będzie wtedy 13 tc i będzie robił dokładne pomiary. Trochę się stresuję pomiarem przezierności karkowej. Na czym to polega i w którym tygodniu ciązy się je wykonuje? Lekarz powiedział że w 10 tygodniu jeszcze trochę za wczesnie.Zwolnienie otrzymałam bez problemu. Mój synek ma się dużo lepiej i chodzi do przedszkola. Kupiłam sobie jedne spodnie ciązowe i na allegro zamówiłam drugie Pozdrawiam Was wszystkie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 11:45 Czesc w czwartek Dzieki Dziewczyny, ze przypomnialyscie mi o krochmalu i parafinie! Parafiny nie mam to wyprobuje krochmal A poprosze, zebymi mi parafine z Polski przywiezli bo tu to nie wiem czy dostane *Iwonko, wlasnie, co z ta gulka??? U nas zimno, wieje i pada Okropnosc!! A maly obudzil sie o 7. pojadl, pozniej przez dwie godziny "ogladal" swiat i teraz smacznie spi. Milego dzionka zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 12:11 Gambo bedziesz miała robione tzw. usg genetyczne sprawdzające prawdopodobieństwo wad genetycznych u płodu, usg wygląda jak każde inne tyle że gin mierzy kośc nosową i własnie przeziernośc karkową, oczywiście ocenia jeszcze inne parametry. Nie ma się czym martwić. Cieszę się że u Was wszytsko dobrze i synuś wyzdrowiał. Kotka widzę że Maksiu już się klimatyzuje w nowym świecie Ściskam Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 12:46 hej wpadłam się przywitać bo zaraz wyruszam po Gosię do przedszkola Za zdjęcia dziękuję, bardzo myślę, żeby je jakoś poukładać po prawie całą skrzynkę mailową mam ze zdjęciami Maluszków..hehehe.... Ja też mam już w końcu spodnie ciążowe, troszkę za duże ale brzuch chyba jeszcze urośnie Jak mi córcia pozwoli to wpadnę popołudniu z kawką, aaaa dzisiaj mam finał dentystyczny /) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 13:42 *Gambo, pisalysmy prawie razem i dlatego dopiero teraz zobaczylam Twoj post! Ciesze sie, ze u Was wszystko dobrze, a tym usg sie nie martw, na pewno wszystko jest super!!! *Agus a jak Ty sie czujesz?? *Madziu a ja mam zrobiony na komputerze katalog, w ktorm sa zdjecia kazdej z Was i systematycznie dodaje tam fotki naszych forumowych dzieciaczkow Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 15:08 Witajcie moje kochane Cieszę się również że Maksiu już zaklimatyzował się na tym świecie, Gambo napewno wszystko będzie dobrze na tym USG to w sumie tylko rutynowe badanie nie ma się czym stresowac, a zobaczysz jak Twoje maleństwo już fika i wywija fikołki Madziu trzymam kciuki za finałową wizytę u dentysty, będziesz już miała z głowy zęby A ja wczoraj w nocy urodziłam kamień, wyobrażacie sobie no formalnie nie wierzę, już teraz wiem skąd ta kolka nerkowa mnie tak gnębiła przyczyną nie był ucisk macicy tylko wędrujący kamyk, teraz biorę leki odkażające i mam nadzieję że to już nigdy nie wróci, bo najgorszemu wrogowi nie życzę takich bóli. Może faktycznie ucisk spowodował poruszenie kamienia, a wczoraj w nocy to czułam jak głowka Ali boleśnie uciska na spojenie łonowe, może to ona mi pomogła wypchać ten kamień, ehh oby to już nie wróciło. Po porodzie musże iśc na prześwieteleni nerek i sprawdzić czy tam już wszystko jest okey. Papiery do szpitala mam już wypełnione, wczoraj to załatwiłam u gin, paiery do Zusu też dziś wysłał mi mąz na ten nieszczęsny zasiłek rehabilitacyjny. Wczoraj spakowałam torbę do szpitala i z grubsza urządziłam kącik dla Ali, jak tylko przyjdzie zamówiona pościel i dokończę swoją koncepcję to zrobię fotki i Wam powysyłam, a teraz pwoli szykuję się do domku swojego bo na razie okupuję swoich rodziców, a że czuję się dużo lepiej więc muszę teraz zając się moim mężem Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 15:28 Jestem Miałam sobie zrobić kawkę ale nie mam siły, połaziłam po księgarniach,wystałam się w autobusach i jestem dętka... Czarna ja chyba też sobie tak zrobię z tymi zdjęciami tym bardziej że mam katalog na twardym z Waszymi zdjęciami i teraz tylko pododawać Pati, to ja z jednej strony współczuję tych bóli ale przynajmniej masz to za sobą i może do końca ciąży będziesz miała spokojnie Vivi wraca dzisiaj do domu Aga, to Ty już czujesz ruchy Krasnala? a który to tydzień? Choć jak sobie pomyslę jaka Ty chudzinka jestes to w sumie nie ma się co dziwić chyba bez kawy się nie da.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 17:44 *Patunia wspolczuje tych boli, ale ciesze sie ze masz juz to z glowy i wierze, ze nigdy nie wroci!!!!! *Madziu a ja wlasnie z kawka jestem Robie liste zakupow hihi co nam potrzeba z Polski bo juz w srode przylatuje moja przyjaciolka!! Ale sie ciesze *Iwonko jaka to parafina? To cos specjalnego czy po prostu prosic o parafine w aptece?? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwarterk :)) 23.10.08, 19:02 Jak ja się czuję nocóż raz lepiej raz gorzej, nadal toaleta jest moją przyjaciółką ale z tym się liczyłam więc daję radę Biore sobie luteinke, no -spę żeby brzuch nie bolał, wypoczywam i odliczam każdy dzień, który zbliża mnie do zobaczenia krasnala, staram się jak mogę odpędzać złe myśli, nie błąkam się po forach i omijam złe wiadomości. Odkąd krasnal puka jest trochę lepiej, ale myślę że mój lęk zostanie ze mną do porodu, bo niestety wiem, że ciąża na każdym etapie może skończyć się źle Patunia współczuje bólu, ale myślę że teraz to już będzie tylko lepiej, a skoro poradziłaś sobie z kamieniem to poród będzie teraz przyjemnością, czego oczywiście Ci życzę. Madziu cieszę się że przygode dentystyczną masz już za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Piątek 24.10.08, 10:07 Tak pusto jak ostatnio to dawno nie było. Gdzie jestescie? * Kotka, ja uzywałam takiej zwykłej parafiny, sprzedawana w aptece w plastikowej buteleczce, kosztuje jakies 2,5 zł. * Aguś wcale Ci się nie dziwie, że tak odliczasz dni. Ja w tej ciąży też tak miałam. Czekałam na moment gdy nawet gdybym urodziła przed czasem to maleństwo by przezyło. Wiem, ze łatwo mówić ale postaraj się byc troszke spokojniejsza i zająć głowe czyms innym. Ja niebawem wybieram się na spacer z sasaidką A wieczorem kontrol u ortopedy. Pytałyście o węzeł Filipka, niestety wciąż jest powiększony. Bez zmian, ani większy ani mniejszy. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Piątek 24.10.08, 10:34 Hej Dopiero wstałam Aga wcale się nie dziwię ze odliczasz, dla mnie ciąża wlecze się niemiłosiernie, myślę, że jak dojdę do 30tc to trochę odetchnę. Czarna, na taką suchą skórkę u Maksa to jeszcze mogę polecić oilatum, już kiedyś była o nim mowa na pogaduchach. Chociaż parafina na pewno tańsza My jedziemy dzisiaj znowu oglądać autko, niestety jak się chce kupić uzywane to tego oglądania trochę jest ): mam nadzieję, że przed zimą uda nam się coś znaleźć Ciekawe czy Vivi już w domku? Miłego dnia Dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek 24.10.08, 10:59 Witajcie! *Dziewczyny, wcale sie nie dziwie, ze tak liczycie! Ja mialam to samo! Odliczalam kazdy dzien, kazdy tydzien z wielka ulga. A terz mysle- kiedy to zlecialo I Wam tez zycze zeby szybciutko uplynal czas do spotkania z Waszymi Malenstwami! *Iwonko milego spacerku i wiztyty! I dzieki za info *Madziu wlasnie to Oliatum zapamietalam, ale to jest akurat jedna z tych rzeczy, ktore moge tutaj kupic, a ja teraz szukam cudownych srodkow z Polaski Trzymam Madziu kciuki za udany wybor!!! A Maks ma juz tydzien Milego dnia Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek 24.10.08, 11:35 Witajcie ) Wczoraj nie dopisałam wszystkiego, bo mieliśmy nie zapowiedzianą wizytę rodzinną, więc teraz dokończę) Madziu dziś jest 15 tyg. u mnie sama skóra i kośc więc pewnie dlatego już czuje krasnala, zresztą pamiętam że młodszą córę też tak wczesnie czułam. Zresztą ja nawet czuję swoją macicę. Co do odliczania to tak jak pisałam odganiam złe myśli i staram się być spokojna ale to już nie jest taki spokój jaki był jak chodziłam w ciąży z dziewczynami, pewnie moje leżenie, pobyt w szpitalu mają na to wpływ ale nic to mam postanowienie dotrwać do kwietnia ) A u nas dziś był 1 mróz i jak wstałam, to nasz trawnik wyglądał bajecznie tam gdzie słonko zielona trawa, tam gdzie cień biały szron. Nadal mamy błękit nieba i słonko. Kota to już poważny tygodniowy chłop z Twojego Maksia ) Iwonka miłego spacerku ) Madziu trzymam kciuki za wybór autka bo wiem jak to jest, mój mąz ze swoim wspólnikiem poszukują busa do firmy. A ja dziś idę na małą imprezke - spotkanie lasek z oddziału, trochę się u nas w firmie dzieje, dużo dziewczyn odchodzi więc robimy sobie takie małe pożegnainie, a ja będę miała trochę rozrywki i oderwania od tematu i kanapy. Życzę wszystkim miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek 24.10.08, 12:01 Cześć dziewczynki! Patuniu współczuję przygód, ale teraz już napewno wszystko będzie ok! Aga udanej imprezki Madziu fajnie, że masz już dentystę za sobą. Ja idę dzisiaj wieczorem, miała być ostatnia wizyta, ale coś czuję że kolejny ząb zaczyna mnie boleć U mnie wczoraj pojawiło się trochę dziwnego śluzu i zestresowałam się ze to czop odchodzi... Dzisiaj jak narazie cisza, zobaczymy. Przez ten stres i masakryczną zgagę prawie w ogóle nie spałam w nocy i jestem nieprzytomna. Ogarnę trochę w domu i chyba się położę. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek 24.10.08, 12:29 Aniu połóż się i odpocznij, robota nie zając nie ucieknie. Trzymam kciuki za wizytę u dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek 24.10.08, 16:58 * Aguś udanej imprezki i babskich plotek * Madzia, oby ten samochód okazał się właśnie tym jedynym * Aniu leż i odpoczywaj Kochana. Jeszcze troszkę musisz wytrzymać. Ja niedawno wróciłam ze spaceru, czekam na męża ale jak zwykle wyszedł później z pracy niż miał wyjśc i nie wiem czy zdążymy... chyba go zlinczuje! Zapisałam się juz na kolejną wizytę, tak na wszelki wypadek. Ale się we mnie gotuje! Nie dość, że od rana myślę tej wizycie - ze względu na podróż samochodem to jeszcze przyjdzie do domu i bedziemy musieli sie spieszyc. A tego już nienawidze! Oj wypiłam już meliskę, oby mi przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek 24.10.08, 18:18 *Iwonko, wspoczuje nerwow( Mam nadzieje, ze jednak zdazyliscie!! Napisz koniecznie po wizycie. *Aneczko, Aga dobrze napisala! nie sprzataj tylko odpoczywaj! Zdrowie Twoje i dzidzia najawazniejsze!!! *Agus udanej imprezki!!! *Madziu i jak autko? milego wieczorku Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek 24.10.08, 20:07 W końcu nic dzisiaj nie posprzatałam, bo jak chciałam znieśc odkurzacz na dół, to spadł mi ze schodów i już nie działał... Stwierdziłam,że lepiej się za nic nie biorę. Brat zrobił obiad- normalnie byłam w szoku, a ja sobie odpoczywałam. Ząbka też nie zrobiłam, bo u dentysty był 2-godzinny poślizg i nie mialam siły czekać. Umówiłam się na wtorek, mam tylko nadzieje, że ząb nie będzie mnie bolał. Iwonko daj znać jak tam wizyta. Miłego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 S O B O T A 25.10.08, 09:25 Witam w sobotni, pochmurny poranek. Niestety ale do ortopedy nie dotarlismy, maz wrocił nawet na czas ale jak juz wsiedlismy z krzyczacym Filipkiem do samochodu to okazało sie, ze zeszło nam powietrze z koła. Jakis pech... Zadzwoniłam i odwołalam wizyte i udało mi sie zapisac na 7.11, wiec jeszcze nie tak późno. Oj ale byłam zła... maz zmienił koło ale juz zrobiło sie późno i nie było juz sensu jechac. Maz wlasnie pojechał do wulkanizatora a ja siedze z kawka * Aga jak imprezka? * Kotko a moze wyslesz jakies nowe fotki? Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: S O B O T A 25.10.08, 12:04 Witam sobotnio Iwonko cóż czasami tak bywa, najważniejsze że wizytę udało się przełożyć. Imprezka nawet udana, ale doszłam do wniosku że sprawy pracowe już mnie nie kręcą i wyłączyłam się totalnie, to dobrze, że bo tam jest bardzo nerwowo a mi nerwy nie potrzebne. Ogólnie było miło Aniagor odpoczywaj i trzymam kciuki żeby ząb nie bolała do wizyty. A nasza Anamabe tak szaleje w Polsce że nawet nie ma czasu do nas zaglądać Madziu i jak tak autko ? Ciekawe co tam u Vivi ktoś coś wie ?? Pozdrawiam i życzę miłego dnia, u nas piekna pogoda, rodzina wzięła się za odgruzowanie domu a ja wydaję polecenia Coś im tam pomogę nie będę taka.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: S O B O T A 25.10.08, 14:07 Witajcie *Iwonko najwazniejsze, ze udalo sie zarezerwowac nastepny termin. Tearz juz musiscie dotrzec bez przeszkod! *Agus, masz racje nie stresuj sie, problemy w pracy teraz Cie nie dotycza! A rodzinka ze sprzataniem sobie poradzi *Aniagor tez zycze, zeby zab wytrzymal do wizyty!! I odpoczywaj! *Madziu, jak autko?? *Vivi pewnie juz w domku ale na pewno nie ma na nic czasu A ja dzis z Maksem wstalam o 7., zmienilismy pampersa i Masks chcial oczywiscie cycusia, wiec sie przytulilismy i... spalismy do 10:30!! Bosko Ale sie wyspalam A u nas pogoda okropna! Pada i do tego wichura Koszmar! A zdjecia dzis podesle! Milej soboty Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: S O B O T A 25.10.08, 19:08 Oj cichutko tu u nas ostatnio Kotka czyli synuś mamusi, wie co mama lubi Rodzinka jakoś się uporała z porządkami, ale wiecie i tak nie jest tak jak ja bym chciała, bo łazienki nadal nie ruszone Ale dopóki będzie pogoda nie mam na co liczyć, bo mój S wykorzystuje pogodę na prace przed domem i w garażu. Ale jutro przesuną czas to jak będzie wracał z pracy będzie ciemno więc jest nadzieja Miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: S O B O T A 25.10.08, 19:18 oj faktycznie pusciutko a my dzis caly dzien blogie lenistwo! Maksiu je i spi a ja sie snuje jak cma *Agus niech robia po swojemu a Ty korzystaj, ze nie musisz A mowisz, ze dzis zmiana czasu?? To dobrze wiedziechihi milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Niedziela 26.10.08, 07:41 Witam w niedzielny poranek Dla kogo zmiana czasu to dobrze, dla mojego synka takie cos nie istnieje. Chociaz i tak dłuzej pospał niz zawsze. Maz pojechał na działkę - musi zwiezc juz rzeczy przed zima a my zostalismy sami. Juz nawet jestesmy po sniadanku - pysznych nalesniczkach * Kotko dziękuje za fotki. Maks jest słodki, a jaki malutki. Juz zapomniałam jak Filip taki był. * Vivi Twoja Julcia tez jest cudna! * Aga, nic sie nie przejmuj tymi lazienkami. W swoim czasie i tam reka meza dotrze Miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Niedziela 26.10.08, 10:52 Witajcie Dziewczynki!! Nie stety mam problem z netem i nie moge do Was zaglądac. Dopiero dziś dowiedziałam sie że Maksiu i Julka są już na świecie, dziewczynki moje szczere gratulacje!!! *Viv Julka jest prześliczna!!! Nie stety zdjęc Maksia nie dostałam, więc Kotko jak byś miała chwilke i ochote mi je podesłac to będe wdzięczna. Nie stety mój mały jest strasznie uparty i nie spieszy mu sie na świat, więc ja jeszcze chodze i sie męcze. Jejku dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze, też już bym chciała byc po wszystkim i miec małego u swego boku. Nie stety nie wiem co sie u Was w ostatnim czasie działo i chyba nie jestem w stanie nadrobic zaległości, za co Was przepraszam!! Pozdrawiam Was Bardzo Gorąco, mam nadzieje, że mnie pamiętacie i od czasu do czasu wspominacie!! Trzymajcie sie cieplutko!! Emilia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela 26.10.08, 11:53 Witam i ja My tez zupelnie nie odczulismy zmiany czasu bo Maksiu wczesniej sie obudzil i mial chyba problemy z brzuszkiem bo nie chcial spac, marudzil, poplakiwal W koncu zrobil kolejna kupke i zasnal *lala trzymam mocno kciuki zebys juz nie musiala dlugo czekac!!! A zdjecia wysle, oczywiscie! Przepraszam, ze nie dostalas! *Iwonko masz racje, ze dzieci tak szybko rosnal, ze trudno uwierzyc, ze przed chwila byly takie malutkie!!! Milej niedzieli Dziewczynki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 17:13 wieczorem lub rano poślę Wam fotki) sciskamy moooooooooooocno!!!! Kotka, ja nie mam fotek Maksa( Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 17:54 Witam sie i ja niedzielnie Moje mdłości i wymioty od wczoraj wieczór zrobiły się mega, większą częśc mszy spędziłam na dworze. I chyba mam totalną nietolerancję nabiału, ostatnio tak się czułam po mleku z płatkami, wczoraj zaserwowałam sobie jogurcik i nie mam na to jakoś ochoty tylko wszedzie piszą że to zdrowe, ale ja chyba zrezygnuje z tego zdrowego wapnia, bo więcej potem ze mnie wylatuje niż wlatuje Vivi, Kota jeszcze raz bardzo dziekuję za fotki dziciaki są SUPER Lala trzymam kciuki żeby synuś się w końcu zdecydował na wyjście Mimi duzo zdrówka dla Helenki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 18:19 *Aga wspolczuje ogromnie( Moze faktycznie od nabialu. Niby zdrowy, ale jednak nie dla wszystkich *Mimi wszystkiego NAJ dla Ciebie i Helci!! Nie masz fotek bo masz przepelniona skrzynke i wszystko co do Ciebie posle wraca Zrob porzadek i sie odezwij!!! U nas pogoda okropna i lenimy sie caly dzien Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Helenka ma dziś 3 miesiące:)) 26.10.08, 20:25 Cześć kochane! Kotko, Vivi dzięki za zdjęcia,maluchy są cudne! Lala właśnie się zastanawiałam czy twój maluch już się pojawił Chyba mu dobrze w brzuszku, ale w ciagu kilku najbliższych dni napewno będzie po drugiej stronie Aga lepiej nic w siebie nie wmuszaj, bo to nic dobrego nie przyniesie, jedz to na co masz ochotę. Mimi wszystkiego naj dla Heli! Duża już z niej dziewczynka Mnie ząb niestety boli, ciągle jestem na paracetamolu Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 11:11 I mamy kolejny nowy tydzień U nas też pogoda się zepsuła, ale to już chyaba ten czas i tak uważam że październik był łaskawy, ale nie pogniewam się jak listopad też będzie nas raczył słoneczkiem Dziewczyny nie mam zamiaru już sięgac po nabiał, bo dziś czuję się już o wiele lepiej Aniagor co do ochoty to musze się troche powstrzymywać bo mam ogromną ochotę na alkohol znowu za mną chodzi szampan, czerwone wino i choć łyk zimnego piwa, a koljeny szampan dopiero na sylwestra hihi. Współczuje bólu zęba Aniu A gdzie cała reszta ??? Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 12:01 Witam U nas też cały czas wieje i pada. Ksawerego dzisiaj nie daliśmy do przedszkola ponieważ wczoraj coś pokasływał i kichał i chcieliśmy sprawdzić czy coś się rozwija czy ucichnie. Parę dni temu skończył brać antybiotyk i bardzo się martwię aby się nie rozłożył. Puji co narazie jest ok. Ja zrobiłam sobie zapobiegawczo sałatkę z pomidora , ogórka i czosnku aby mnie coś nie złapało... Tak wogóle to ja bardzo dużo jem kwaśnych jedzonek + mięso. Myślę że może będzie drugi synek Kotka Twój Maksiu juz ma ponad tydzień, jak ten czas leci Aniagor przykro mi ,że boli Cię ząb zawsze się coś przywlecze w najmniej oczekiwanym, momencie... Vivi gdzie przesłała wam zdjęcia Julki, bo ja nic nie dostałam? Pozdrawiam Was serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 12:35 No witajcie Dziewczyny Dziękuję za wszelkie zdjęcia, tzn Kotce i Vivi bo na Helę czekam mam nadzieję, że Lala też niedługo nam jakieś prześle Aga, widzę, że ciążowe dolegliwości u Ciebie ponad miarę, ale Cię Krasnal męczy mnie od nabiału po prostu odrzuciło, no chyba, że mleko do kawy a jeśli chodzi o winko i piwko to taaaak, rozumiem ten ból i potrzebę...hehe.... Kasiu jak tylko masz możliwość przetrzymać Młodego w domku to pewnie, lepiej kilka dni niż potem 2-3 tygodnie. U nas się to teraz super sprawdza i Gosia nawet cały październik przechodziła. Polecam jeszcze dużo malinowej herbaty na odporność i mięta z cytryna i miodem Aniu hoho, zęba współczuję, lecz go szybko bo niewiele czasu Ci chyba zostało, co? Ja jestem cały czas zmęczona i obolała, krzyże mi wysiadają, koniec z łażeniem po mieście, wczoraj w kościele to myślałam, że te przysiady mnie wykończą, siadanie, wstawanie...itd a Piotr mnie zaczyna denerwowac bo drugi dzień niemrawo się rusza ): a tak fajnie fikał...ehhh...same utrapienia z tymi dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 13:57 Gambo teraz masz możliwośc to przetrzymaj młodego w domu, tak jak Madzia pisze - lepiej zapobiegac niż leczyć. Możesz do herbatek jeszcze dodac rutinoscorbin, ja tym karmię moją młodą co prawda trochę z innych powodów ale odpukać żadne choróbska jej nie trawią Co do ochoty na pokarmy to ja się z tym przesądem nie zgadzam z 1 córą wpierniczałam same kwaśne rzeczy ( nie potrafiłam przejśc obok warzywnego żeby nie kupić sobie kiszonej kapusty ) a jakoś ona na chłopca nie wygląda Ja nawet mleka do kawy nie używam, bo kawy też nie piję. Madziu mój krasnal też robi takie numery, że raz fika że czuję go wyraźnie a czasami gdzieś się chowa, co oczywiście powoduje u mamusi niezłe shizy. Masz rację, że z tymi dziećmi to same utrapienie, ale jak by nam było bez nich smutno i czym bysmy się zamartwiały Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedziałek :) 27.10.08, 15:34 Witajcie Cos ja sie nie moge dzis od rana zmobilizowac do niczego Od 8. Masio mial czuwajacy poranek, zasnal po 10. ale spal jak "mysz pod miotla", teraz tez cos kweka Oj z tymi dzieciami, macie racje) A Kinga ma caly wolny tydzien w szkole, wiec sie razem obijamy Co do zachcianek smakowych w ciazy to tez w nie nie wierze! Z Kinga w ciazy wcinalam wisnie prosto z drzewa i wszystko co kwasne *gambo, tak jak dziewczyny napisaly, dobrze ze zostawilas synka w domu! *Aga dobrze, ze znalazlas przyczyne swojego zlego samopoczucia! A lyczek szampana nie zaszkodzi *Madziu dobrze pamietam niedawne shizy jak maly mniej kopal! Ale jeszcze troche i nie da o sobie zapomniec *Aniu wspolczuje zeba( co to ja jeszcze chcialam??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Jestem, jestem!!! 27.10.08, 16:41 witajcie! ach jak fajnie znów byc z Wami )) i nawet mi brzuch w siedzeniu przy stole nie przeszkadza, a jego jeszcze niedawna zawartość postękuje w swoim koszyczku Pprzez 2 dni z doskoku przeczytałam wszystko co napisałyście, oczywiście niewiele pamietam dziękuję Wam bardzo za wszystkie miłe słowa, za kciuki, gratulacje itp!!! póki pamiętam - Gambo - podaj mi swój adres to i Tobie wyślę fotki, bo możliwe, ze nie miałam go, to nie poszły do Ciebie... jak wiecie od czwartku jesteśmy w domu. Cudownie było znów zasnąć w swoim łózku, chociaż średnio mi sie śpi po drugiej jego stronie - musiałam się z mężem zamienić ze względu na lokalizację Małej czuję się ok, po porodzie juz prawie śladu nie ma - nie było jak tylko ściagneli mi szwy - z fotela zabiegowego schodziłam prawie fruwająco, bo wczesniej to mialam wrażenie, że zamiast boleć coraz mniej, to bolalo coraz bardziej - ból krocza rósł wprost proporcjonalnie do spadku zmeczenia o porodzie to się chyba rozpisywac nie będę - bo wiecie, że za pierwszym razem mi nie uwierzyli i odesłali do domu, a ja za godzinę byłam tam spowrotem i po kolejnych 3 już miałam Julkę na izbie przyjęć średnio przyjemne panie były, a doktorka która mnie badała, raz że mało delikatna - przy tym co mi robiła, to badanie mojego lekarza jest dosłownie piszczotą! do tego chyba średnio doswiadczona, bo przez to że za drugim razem powiedziała, że szyjka od zewnatrz zamknięta, a od wewnatrz 2 cm, to się prawie moja położna spóźniła, ja juz miałam parte a nie wiedziałam czy mogę potem ta sama doktorka mnie szyła, bo niestety Mała duża stosunkowo i bez nacięcia się nie obeszlo. Myślalam, że szycie to bajka, po tym co tu czytalam, a to była najgorsza i najdłuższa godzina... obserwowałam odbicie w szybie w drzwiach jak mój B kolysze małą, a sama cierpiałam bóle tego szycia no ale nic to na weekend byli nasi rodzice, moi pojechali wczoraj do domu już, tesciowa oczywiście musiała zostać do dzisiaj (zeby chyba zaoszczędzić dyche na autobusie ze zniżką dla emerytów), a jak pojechała, to oboje z B stwierdzilismy - nareszcie sami! szkoda tylko, że z 2 tygdodni które mielismy spędzić cudownie razem w domu zostalo raptem 4 dni, no bo w weekend rodzice, a on w piątek już musi iść do pracy... nie wiem co mam Wam jeszcze pisać, weszłam na chwilę, wszystko bym chciala napisać, i wychodzi z tego wielki chaos Julcia jest generalnie grzeczniutka bardzo taka nasza mała Niunia - budzi się na jedzonko średnio co 3 godziny, czasem zdarzy jej się częściej, ale dłuższe przerwy też ma chociaz dzisiaj chyba postawiła na te krotsze, bo słyszę że już stęka - pewnie kupsko idzie bo ona zazwyczaj przed jedzeniem, a nie po, a juz najlepiej to w świeżo zmienionego pampersa na razie oswajamy się z kąpielami - przy pierwszej było mnóstwo krzyku, przy drugiej nieco lepiej, a wczoraj przy trzeciej w wannie względny spokój, ale w reczniku już wrzaski moja mama dzisiaj gdzies wysluchała jakąś panią doktor, żeby dzieci które krzyczą kapac po jedzeniu - oczywiście nie od razu, tylko odczekać kilkanascie minut, ale nie męczyc na głodniaka, więc chyba dzisiaj tak spróbujemy a jeszcze smiesznie było jak wychodziliśmy ze szpitala - Jula zaczęła się złościć już przy ubieraniu - chyba jej za ciepło było, a wsadzanie do fotelika to już w ogole - straszne nieszczescie, co nie i jak już była w tym foteliku to się darła jakbysmy ją ze skóry obdzierali a B. pedził z nim przez szpital jak na jakichs wyścigach - bal się że jak ktos usłyszy te wrzaski to nas nie wypuszcza no...znów chaotycznie, ale z czasem sie wszystko uporzadkuje musicie mnie dziewczyny wyszkolić co ja teraz jeść moge, bo mam ogromną ochote na rózne rzeczy, a boje sie bo nie wiem czy moge... ach jak dobrze byc spowrotem ide sprawdzić co tam u naszego słoneczka musicie mnie wyszkolić Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Jestem, jestem!!! 27.10.08, 18:28 *Witaj Vivi!!! Jak cudnie, ze wreszcie jestes z nami) No i zgralysmy sie piknie hihihi Jakie grzeczne te nasze dzieci Ja ze swojego porodu zarowno pierwszego jak i drugiego tez najgorzej wspominam szycie- koszmar!!! Ale juz prawie nie pamietam Maksowi tez sie nie podoba wkladanie do fotelik, ale jak juz jedzie to jest super i zasypia Jesli chodzi o jedzenie to ja jem praktycznie wszystko! Unikam tylko dan smazonych, mocno przyprawionych, wzdymajacych i cytrusow. Przy Kindze bylo dobrze, teraz tez na razie nie ma problemow. Jakby cos sie dzialo to wtedy zaczne obserwowac i ewentualnie eliminowac. A na co masz ochote??? Aha! Maks tez sie darl okropnie przy pierwszych dwoch kapielach, teraz juz jest szczesliwy w wodzie a koncert daje po wyjeciu No i pytaj o co chcesz!! Pomozemy Caluski dla Was A Maks ma dzis senny dzien, przespal juz prawie caly Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Jestem, jestem!!! 27.10.08, 20:25 Cześć kochane! Vivi cieszę się, że Julka taka grzeczna i że się powoli organizujecie Tym szyciem to mnie dziewczyny zdołowałyście, bo ja się go boję bardziej niż samego porodu... Aga z tym jedzeniem na co masz ochotę to w granicach rozsądku Madziu niby jeszcze 4 tygodnie mi zostały, ale czuję, ze dzidzia pojawi się wcześniej.Takze nie wiem czy zdążę wyleczyć tego zęba. Kasiu ja na początku miałam ochote na kwaśne, pózniej na słodkie, potem znowu na kwasne, a teraz znów na słodkie My dzisiaj zaliczyliśmy ostatnie zajęcia w szkole rodzenia. Wstąpiliśmy sobie przy okazji do mojego ulubionego baru "Pierożek" Dają tam najpyszniejsze pierogi na świecie, lepsze nawet od babcinych Często się tam stołowałam za studenckich czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Jestem, jestem!!! 27.10.08, 21:13 *Aneczko, ja nie chcialam nikogo straszyc, wybacz U Ciebie wcale to szycie nie musi byc straszne!! Poza tym jak juz bedziesz miala dzidzie to Ci bedzie wszystko jedno Zostaly Ci jeszcze tylko 4 tygodnie??!! No nie wierze!! Ale ten czas leci!! Bylam pewna, ze troche wiecej! A pierogami to mi narobials takiego smaka, ze szok!!! Dobrej nocki Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe W domu :) 28.10.08, 09:38 Witajcie Kochane, w koncu mam czas zeby do Was zajrzec. Jestesmy juz w domku, podroz powrotna zajela nam 15 godzin, bo ciagle padalo i Oli zacza troche marudzic, ale i tak jak na taka podroz to zachowal sie na 6. Oj, fajnie bylo w domu...babcia uronila nawet kilka lez jak wyjezdzalismy. Przez ten tydzien Oli zrobil sie strasznie gadatlliwy i opowiadal wszystkim jakies niestworzone historie. Co do wesela to wprawdzie przegapilismy slub, pierwszy taniec i toast, ale za to jak malutki zasnal o 10tej obudzil sie dopiero o 4tej juz w domu wiec udalo nam sie nawet pare razy zatanczyc. Nie mowiac o tym, ze pod kosciolem ustawila sie do nas konkurencyjna kolejka. Nasluchalam sie tez mnostwo komplementow co do wygladu...nawet wyszla z tego anegdotka, ale ja opisze jak uda mi sie troche dojsc do siebie...bo w drodze powrotnej dopadlo mnie zapalenie piesi i wlasnie leze w lozku z goraczka i okladami z twarozku na piers. Mam nadzieje, ze po dzisiejszym dniu przejdzie. Slicznie dziekuje za zdjecia Maksia i Julki....Dzieciaczki sa boskie. )) Pozdrawiam Was serdecznie, buziaczki, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 10:24 *Aneczko ogromnie sie ciesze, ze juz wrociliscie i wszytsko sie super udalo!!! Wspolczuje tego zapalenia Oj to musi byc okropne Kuruj sie Kochana i odpoczywaj! A u nas wlasnie przez chwile razem z deszczem padal snieg!!! Koszmar! Chyba do wiosny nie wyjdziemy na dwor!! Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: W domu :) 28.10.08, 10:47 Aneczko to rzeczywiście mały podróżnik wam rośnie Odpoczywaj kochana, bo z tym zapaleniem piersi to nie ma żartów, wylecz to jak najszybciej! Kotko u nas też paskudna pogoda, wygląda jakby za chwilę miał padać śnieg. A czas leci strasznie szybko. Wydawało mi się, że jeszcze mnóstwo mi go zostało, bo jeszcze parę rzeczy mam do przygotowania. Za tydzień dopiero idę do lekarza i zobaczymy co tam u dzidziola, czy sie szykuje do wyjścia Na 17 jestem umówiona do dentysty i oczywiście ząb mnie przestał boleć... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: W domu :) 28.10.08, 10:48 Witam się i ja Oj jak fajnie że znowu zrobiło się trochę gwarniej. Vivi bardzo się cieszę że jesteś już znowu z nami Co do kąpieli to z czasem Julka pokocha wodę, a przy wyciąganiu z kąpieli wrzask może być jeszcze bardzo długo, ja do dziś przerabiam obrazoną minę Na szczęscie już bez płaczu hihi. Ja też tak jak Kota nie trzymałam jakieś specjalnej diety, po m-cu chyba musiałam jednak ograniczyc nabiał. Anamabe fajnie że już jesteście w domku, współczuje zapalenia, mam nadzieję że szybko przejdzie, dobre są jeszcze roztłuczone liście kapusty. Kota co się dziwisz chłopakowi, w taką pogodę to tylko kocyk i lulu Aniagor to ja Cię szyciem pocieszę: Przy 1 porodzie jak mnie położyli na porodówce, kończyła rodzić jedna laska, wszystko było oki, urodził sie dzidziol przyszło do szycia, darła się uciekała itp. Przestraszyła mnie - a moje mysli w głowie były typu - nie dośc że urodzę to jeszcze przy szyciu ma mnie boleć, ale cóż miałam inne wyjście ? NIE. Jak urodziłam i przyszło do szycia to nogi mi się tak trzęsły że położna nie mogła mnie znieczulić, ale trafiłam na świetną babkę, pogadała ze mną, uspokoiła i poczułam tylko 1 ukłucie znieczulenia Jakie było moje zdziwienie jak położna powiedziła: JUŻ. Ma pani 3 szwy w środku, 3 na zew. Za drugim razem było podobnie tylko ja już nie miałam strachu Tak więc szycie nie zawsze jest koszmarne, chyba że dziewczyny szyte były bez znieczulenia ? A ja zaraz jadę do szpitala po receptę na luteinkę, i wpadnę sobie do kumpeli na małe ploteczki Potem odbiorę młodą ze szkoły, trochę odpocznę a na 17 idziemy do znajomych, przyjaciółka mojej Niki ma dziś urodzinki i robimy jej niespodziankę, a że dziewczyny sie przyjaźnią a My z jej rodzicami świetnie się dogadujemy to idziemy wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: W domu :) 28.10.08, 11:44 Dziekuje za mile powitanie i zyczenia. Aniagor, ja tez szycie wspominam bardzo dobrze. Pierwsze uklucie bolalo ale od razu mnie zapytai jak jest i dalki wiecej znieczulenia. Lekarka tak sie skupiala i przygladala, ze az komiczne t bylo Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 11:45 *Aniu tak to jest z tymi zebami, mnie tez przestaja bolec na mysl o dentyscie hihi *Aga no to zapowiada Ci sie ciekawy dzionek Udanej imprezki zycze A do nas juz jutro przylatuja goscie!!! Jeju jak ten czas leci! Jak kupowalismy bilety to bylo dwa miesiace przed, wydawalo mi sie to wiecznoscia! A to juz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: W domu :) 28.10.08, 13:47 czesc dziewczynki ja właśnie spozywam sniadanko dziś pospalismy troszkę dłużej, tzn zwleklismy sie cała rodzinką po 10. Tata pojechal na zakupy i czekalam z jedzeniem na niego, ale dzwonil ze jedzie jeszcze do banku, no to ile ja moge czekac, co nie... ale jakos sie nei skladalo wczesniej, bo to pielucha obesrana a to jedzonko przy cycu, no to potem na balkonik na kilkanascie minutek - trzeba przyzwyczajac poza tym naszą Niunie chyba troche brzuszek boli, bo sie w nocy budzila i stękala z płaczem i troche w dzien tez, a ja nic takiego nie jadłam... no kilka malin skubnęłam wczoraj - tesciowa przywiozla, kazalam im szybko zjadac, ale miseczka zostala no i tak mi zapachniały...a potem gryza od mężula ogórka konserwowego wzielam, ale to chyba nie po tym? po gryzie jednym? no po prostu wszystko mi pachnie i zjadlabym Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 16:12 A my wlasnie po kolejnej wizycie poloznej i... Polozna nie mogla uwierzyc, ze nie dokarmiam Maksa butelka hihi Bo okazalo sie, ze juz wazy 4120g No ale trudno sie dziwic jak on ciagle je Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: W domu :) 28.10.08, 18:55 Vivi może Julka nałykała się powietrza. Bo nie sądzę żeby po jednym gryzie ogórka miala problemy, ale może niech te bardziej doświadczone dziewczyny się wypowiedzą Kotko rzeczywiście Maksiu sporo przybrał, chłop jak dąb A mnie czeka dłuższe leczenie ząbka, nie wiem tylko czy zdążę przed porodem. D... normalnie. Na pocieszenie zajadam sobie naleśniki z serem i jagódkami, a co Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: W domu :) 28.10.08, 19:16 no ja wiem własnie, że po jednym gryzie to nie za bardzo... i ze to moze byc powietrze, tylko ze ona po jedzeniu nie za bardzo chce odbijac czasem jest tak ze jak ją biore na ramie to beknie sobie od razu i to zdrowo, a czasami mozna ja nosić i nosić i już sobie zdąży zasnąć, a z bekania nici... i nie wiem ile czasu powinnam ja tak trzymac i czekac na to odbicie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: W domu :) 28.10.08, 19:17 Ja na chwileczke bo mam Filipa na rekach * Kotka niezły ssaczek z Twojego Maksia * Vivi, moim zdaniem moze byc po ogórku jak i po malinach. A moze tez byc zupełnie inna przyczyna. Jak Julka zaczyna miec takie problemy to moze badz ostrozna z dieta przez jakis czas, moze nie tyle nowosci na raz. Ja słyszalam, ze przez pierwszy miesiac nie powinno sie jesc surowych warzyw ani owoców... Ale wiadomo ile ludzi tyle opinii Oby dzis juz było lepiej! * Aniu współczuje bólu tego zeba, wiem co to znaczy. Wrr... a nalesnikow zazdroszcze * Anamabe myslałam, ze juz w wieku naszych dzieci, gdy laktacja juz ustabilizowana to takie rzeczy sie nie zdarzaja. Wspolczuje ogromnie i zycze powodzenia w walce z tym pakudztwem. * Agus udanej imprezki My jutro mamy drugie szczepienie a ja juz sie denerwuje... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: W domu :) 28.10.08, 19:21 * Vivi my mielismy ten sam problem z odbijaniem i wszyscy lekarze mowili, ze nawet pol godziny. Sprobuj ja klepac w pampersa, tak rytmicznie kilkanascie razy albo masowc plecki - lekko naciskajac, zgodnie ze wskazówkami zegara. U nas działa A co do ogórka to córka mojej kolezanki pół nocy po plasterku przepłakała, to chyba zalezy od dziecka. Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: W domu :) 28.10.08, 19:59 no to będziemy ostrozni z ogorkami co do owoców, to wiem już że mogę jeść jabłka. Co prawda nie objadam się nimi tak jakbym chciała, ale jedno dziennie jem już od pierwszego dnia w szpitalu - bo tam było takie jedzenie, że trzeba się było wspomagac chociaż tyle... jutro bedzie u nas połozna, to podpytam ją bardziej co i jak - mam nadzieję, że jakaś fajna babka będzie - przez telefon wydawała się miła a powiedzcie mi dziewczynki - takie rzeczy rózne jakieś mączne, typu naleśniki, pierogi - jak to z tym wygląda? a jakich warzyw nie można jeść? wiecie co - doznałam dziś szoku stając na wadze. Pod koniec ciąży ważyłam ok 79 kg. Przed ważyłam jakieś 66-67. Po przyjściu ze szpitala na swojej wadze miałam już 70, a dzisiaj 68,2! to mnie bardzo cieszy, bo można powiedzieć, że waga prawie taka jak przed, mimo, że brzuszek jeszcze minimalny jest (ale schodzi ładnie). Tylko w biodrach nieco szerzej - jak byli dziadkowie na weekend to byłam na mega-szybkich zakupach po spodnie, bo w dżinsy się swoje nie mmieściłam dawno się tak nie spieszyłam! chociaż Julka spała spokojnie prawie 3 godzinki, to jednak stwierdzilam, że jeszcze za wcześnie na takie wypady, bo bardzo się zmęczyłam tym pędem po sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: W domu :) 28.10.08, 20:57 *Aniu wspolczuje problemow z zebem Mam nadzieje, ze uda sie go wyleczyc zanim dzidzia sie pojawi!! *Iwonko juz trzymam kciuki za w mire mozliwosci bezstresowe szczepienie!! *Vivi Iwonka ma racje, moze byc po ogorku lub malinkach Ja jablek jem od dnia porodu po kilka dziennie bo mam na nie straszna ochote i nie ma problemow. Nie wiem jak z nalesnikami, bo smazone, ale pierogi nie powinny byc probleme, oczywiscie zalezy z czym A warzyw surowych to na razie nie jadlam, za to gotowane z rosolku- wszytskie A co do odbijania to Kindze sie nigdy nie odbijalo a Maksowi tez rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: W domu :) 28.10.08, 22:14 A ja tak szybciutko do Was wpadłam na chwilkę, bo mam nowe wieści od nas Moja Ala po dzisiejszej wizycie waży 2860, ma się dobrze i chyba się nie spieszy narazie ehh Szyjka długa ale miękka i przepuszcza dwa palce, gin stwierdziła że poród sam się zacznie i nie trzeba bedzie go wywoływać ale jeszcze co najmniej 3 tygodnie poczekamy Nie mam już siły, dopadły mnie mega hemoroidy, skóra przy pępku jest tak naciągnięta że mam już krwiaczki pod nią, zaraz zacznie mi pękać Nogi wieczorem jak balony, no rozpacz. Na ktg w sumie narazie nie musze jeżdzić, i pozostaje czekanie, chyba zacznę coś robić ku temu aby Ala zechciała wychodzić szybciej bo normalnie zgłupieje prędzej Trzymajcie się i całuję Was mocno Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Sroda 29.10.08, 07:47 Witajcie U mnie szaro i buro i do tego pada, czyli nici ze spaceru po szczepieniu. Czeka mnie długi dzien w domu Oj ciezko bedzie... * Vivi co do pierogów to ja jem, tylko ze po ruskich Filipa bolał brzuszek i ulewał, a nalesniki tez jadłam ale całkiem niedawno. Jak był taki malutki to sie bałam bo to smazone... * Pati, Ala to juz duza dziewczynka Czekamy na nia a Ty trzymaj sie mimo tych bóli. Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sroda 29.10.08, 10:33 Tak duzo napisalam, cos wcisnelam i niechcacy zamknela okno, wsciec sie mozna. U nas tez szaro, buro i pada deszcz. MOja piers ma sie juz lepiej, bo temperatura spadla do 37,7, wczoraj dochodzila nawet do 39,5. Koscie niestety dalej bola, ale mam nadzieje, ze jestesmy na dobrej drodze. Iwonko, nas szczepienie czeka jutro, ale ja bardziej boje sie jak Oli zareaguje na szczepionke, a anie samego szczepienia. Vivi, dziewczyny juz Ci prawie wszystko napisaly. Ja polece Ci tylko forum "karmienie piersia" (forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570) mi juz ne raz pomoglo. Ekspert laktacyjny z tego wlasnie forum twierdzi, ze smazone moze najwyzej zaszkodzic mamie na watrobe a nie dziecku, wiec ja bym sie tym tak nie przejmowala. Co do owocow, to ja jem gruszki, bo na jablka Oli jest uczulony, ale o jest na mnostwo rzeczy uczulony. Pati, ciesze sie, ze ALa tak ladnie rosnie. Wiem, ze jest Ci ciezko, ale wytrzymaj jeszcze troszeczke. KOtka, slicznie przybiera ten Twoj Maksio, oby tak dalej. Tak mi sie wydaje, ze w Irandii i Angli malo kto karmi piersia, pewnie stad to zdziwienie poloznej. Aniagor, wspolczuje bolu zeba i mam nadzieje, ze uda Ci sie wyleczyc go jeszcze przed rozwiazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sroda 29.10.08, 10:57 Dzień dobry w ten szaro- bury, okropny, deszczowy jesienny dzień. Wczoraj u znajomych było bardzo miło A ja dziś znowu musze do tego szpitala bo wczoraj mojego gina nie było. Iwonka trzymam kciuki za szczepienie Vivi moja Kora prawie nigdy nie odbijała po piersi, są dzieci które nie odbijają A nowości najlepiej wprowadzać pojedyńczo wtedy łatwiej zorientować się co dzidzi szkodzi Kotka niezły chłop Ci rośnie Fajnie u Was jest z tymi wizytami, można tylko pozazdrościć takiej opieki Patunia cóż końcówka to zawsze się dłuży, ale dasz radę Aniagor współczuje tego zęba i trzymam kciuki żeby jednak udało się go wyleczyć przed porodem bo potem to cięzko bedzie na wyrwanie się do dentysty. Anamabe trzymam kciuki za Oliego na szczepieniu, a Tobie życze szybkiego powrotu do zdrowia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda 29.10.08, 12:14 I ja witam w ten paskudny, szary, mokry, zimny... dzien!! Maks chyba przez pogode, jak zasnal wczoraj po 19. tak budzil sie tylko na karmienia i spal do 8. rano! Szok *Patunia dasz rade! Koncowka sie zawsze dluzy ale pomysl, ze juz tak niewiele zostalo *Iwonko bedzie dobrze!!! *Aga to zycze udanej wizyty! *Anamabe ciesze sie, ze czujesz sie lepiej!!! I juz trzymam kciuki za sczepienie, bedzie dobrze!!! A masz racje z tym karmieniempiersia tutaj. Tutaj kazda niby karmi, ale tylko na poczatku. I z byle powodow przechodza na butelke. Wczoraj nawet jeden znajomy, powiedzial do mnie cos takiego: "pewnie jestes zmeczona i sie nie wysypiasz, to moze lepiej daj butelke!" Rozwalil mnie, normlanie! Popatrzylam sie na niego jak na wariata, ale tu niestety wlasnie tak jest A my konczymy sprzatanie i wieczorem Kinga z Tomkiem jada na lotnisko po gosci Ale sie ciesze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Sroda 29.10.08, 12:15 Hej a u nas ładnie i ciepło, w sam raz na spacer z maluszkiem, tylko że ja nie mam jeszcze z kim chodzić Aga, a mi tyle luteiny zostało i nie mam co z nią zrobić? może Ci przysłać? Vivi, z tym karmieniem to sposobów tyle ile osób które o to zapytasz..hehe....moja mała to w 5 miesiącu jadła razem ze mną na wigilie normalnie przyprawiony barszcz i aż się jej uszka trzęsły niestety każdy brzuszek jest inny, myślę, że maliny nie... Ja mam ogromnego lenia, w poniedziałek idę na wizytę i zacznę przeglądać rzeczy po Gosi. Jeszcze nic nie mam przygotowane i mimo, że mi się dłuży to wiem że czas ucieka. U mnie 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda 29.10.08, 12:30 Patuniu konczysz juz 38 tydzien, wiec Alusia moze sie pojawic w kazdej chwili, nie stresuj sie kochana. Aga fajnie, że wieczorek u znajomych udany Aneczko Oli napewno dzielnie zniesie szczepienie i nie będzie żadnych problemów. Iwonko dzisiaj chyba wszystkie siedzimy w domkach, bo pogoda rzeczywiście paskudna... Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Sroda 29.10.08, 13:55 Witajcie Fajnie ,że znowu się gwarno zrobiło Vivi widziałam Twoje słoneczko na nk jest śliczniutka. Mój adres mailowy to gambo@gazeta.pl Pati bądź cierpliwa, a maleństwo i tak niedługo wyjdzie ...wszystko w swoim czasie Anabe cieszę się ,że temp. spadła aby to zapalenie już nie wróciło, Kotka Maksiu faktycznie przybiera i dobrze niech mu na zdrowie wyjdzie Aniagor mam nadzieję,że ten ząb już mniej CI dokucza... Aga do kiedy musisz brać tę luteinę, bo kiedyś pisałaś ,że do 16 tygodnia a to już chba w tym jesteś? jak ten czas leci... Ja synka zostawiłam w domu do końca tygodnia. Jest bardzo brzydko w w przedszkolu podobno panuje wirus z biegunkami i wymiotami. Pozdrawiam Was wszystkie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sroda 29.10.08, 14:13 Wizyta udana, nawet dostałam 1 op. gratis od pani sekretarki, bo mój gin spieszył się do zabiegu i receptę wypisywała stażystka, a że sekretarka słyszała naszą rozmowe to dała mi jedno op. Gambo 16 tydz.jest dokładnie jutro, gin na ostatniej wizycie kazał brać i o odstawianiu nie było mowy, ja nie pisałam że będę brała do 16 t.c, mogłam co nazjwyżej pisać że tak się średnio bierze, ale wiem też że niektóre dziewczyny biorą o wiele dłużej. Kolejną wizytę mam 13.11 więc wtedy wszystkiego się dowiem. Myslę że bardzo dobrze zrobiłaś zostawiając synka w domu, infekcje są Wam nie potrzebne. Madziu dzieki na razie tej luteiny starczy mi do kolejnej wizyty, a potem zobaczymy jak będzie, jak by co będę pamietała Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sroda 29.10.08, 16:10 Witajcie dziewczyny! alez dziś senny dzień! mała znowu w nocy trochę brzuszek bolał, więc dziś jeszcze przy tej pogodzie dało się troszkę we znaki moje niewyspanie - do tej pory byłam jak na bateryjkach duracela ale zdrzemnęłam się i jest ok szkoda tylko, że ja zawsze zasypiam na filmach, zazwyczaj na tych które bardzo chce zobaczyć i mi się podobają jakaś klątwa normalnie - będe musiała obejrzec koncówkę sama a co do brzuszka - dzisiaj była u nas położna. Ogólnie wszystko jest ok, pooglądała mała, poodpowiadała na nasze pytania i sama też poopowiadała troszke. A brzuszek to może byc faktycznie od tego że mała słabo odbija po jedzeniu - kazala więcej klaść na brzuszek - może pomoże. A może być tez od sera żółtego. Bo z nabiałem ogólnie to generalnie jest chyba ok - jadłam już w szpitalu co nie co, ale faktycznie ser żółty dopiero w domu, a ze lubię... no nic - dzisiaj już nie jadlam to zobaczymy... Zapisane już tez jesteśmy na wizytę patronażową do przychodni - bo lekarz do domu u nas nie przychodzi no ale nic. I naopowiadala mi o szczepionkach... pytanie do mam z PL - jakimi szczepionkami szczepi(łys)cie Wasze maluchy? 5w1? 6w1? pneumokoki, rotawirusy? ja generalnie nie jestem zbyt bardzo zorientowana w tych sprawach więc uśmiecham się o wskazówki... na jutro niby zapowiadaja ładna pogodę...nie wiem jak w to wierzyć patrząc za okno, ale gdyby faktycznie bylo ładnie to moglibyśmy już wyjść na spacerek - od kilku dni wystawiamy się na balkon - już nawet nie ma płaczu w wózku więc teraz tylko czekamy na odrobinę słoneczka, coby milej było! pozdrawiam Was dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Sroda 29.10.08, 17:09 Witajcie! Juz prawie koniec środy a u mnie dalej nic sie nie dzieje, mąż za raz zakończy urlop a małego jeszcze nie będzie na świecie, do tego to czekanie jest najgorsze, pogoda fatalna, więc nudze sie niemiłosiernie i z tego wszystkiego zaczynam miec humory Przepraszam weszłam tu tylko na moment i od razu marudze i smuce... Pozdrawiam!!! Emilia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda 29.10.08, 17:12 U nas dalej paskudnie i zimno A musze sie Wam pochwalic Ubralam dzis swoje normalne dzinsy z przed ciazy!!!!!!! Az sama jestem w szoku! Zrobilam to dla zabawy, zeby zobaczyc ile brakuje a tu taki numer!!! Byla dzis u nas health visitor, bo wczoraj polozna byla ostatni raz. I ona gruntownie Maksa przebadala, poogladal i wszystko ok. I przepisala mi jakis specyfik do smarowanie tej jego suchej skorki, juz byla w aptece i okazalo sie, ze jest na bazie parafiny. Czyli jak w domu Do pozniej Dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sroda 29.10.08, 20:44 Lala marudz i narzekaj ile chcesz, na tym etapie ciąży to normalne, że ma się już dość. A oprócz marudzenia zostało ci tylko cierpliwe czekanie na synusia Kotko z tymi spodniami to rzeczywiście niezle Ja własnie wzięłam prysznic i musiałam sama posmarować się balsamem, zmęczyłam się jakbym nie wiem co robiła... Zawsze smaruje mnie mąż, ale dzisiaj został we Wrocku, bo pózno skończyli zebranie, a z samego rana musiałby znowu jechać. Normalnie czuję się jak niepełnosprawna... Dziewczynki mam takie pytanko: goliłyście się same przed porodem czy golili was w szpitalu? Bo ja sama i tak nie dam rady, a mąż się boi Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sroda 29.10.08, 22:05 Aniagor u mnie goleniem zajmowała się mąż i to już na dośc długo przed porodem Lala cóż końcówka taka już jest, ja tak miałam w 1 ciązy bo nie wiem dlaczego wparłam sobie że urodzę dokładnie w terminie, miałam na 30.04 a Nika urodziła się 8.05 pamiętam że był to jeden z najdłuższych tygodni w moim zyciu Z młodą od początku byłam nastawiona że razcej w terminie to nie urodzę i miałam rację, ale było mi już łatwiej Teraz to ogólnie mi się wszystko dłuży Przyszła i kolej na mojego męża ma focha, ale cóż przez te 17 lat przywykłam - przejdzie mu. Teraz to już nawet się z nim nie wykłócam tylko czekam aż mu handra minie Kota gratuluję, widac Maks dba o mamusię i jej figurę Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sroda 29.10.08, 22:51 Aniu, u mnie się tak złożyło, że biorąc pod uwagę moje koncowe przeczucia, wzięłam i podjęłam ten wysilek i ogolilam sie w poniedziałek nie bylo łatwo. Przy nogach już się nieźle nagimnastykowałam, a przy reszcie wspomagałam sie lusterkiem, no bo jak inaczej mąż tez nie chciał - potem tylko sprawdził, czy nie krzywo no a we wtrek bóle i w nocy Jula jak mnie koleżanki w szpitalu odwiedziły to się smiały ze ja mam takie ogolone nogi - czy to specjalnie dla lekarza i jak ja to zrobiłam tylko że lekarz był kobieta ;P Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda 29.10.08, 23:31 *Aneczko z tym goleniem, to ja tez nie dawalam juz rady Co nieco na wyczucie robilam sama, a tu w szpitalu nie gola wiec bylo... jak bylo Nogi akurat ogolilam na dzien przed i umordowalam sie przy tym okrutnie *Lala marudz Kochana ile chcesz!!! Ja Cie doskonale rozumiem bo czekanie na koncowce jest okropne Ja sobie ubzduralam, ze Maks bedzie wczesniej i pozniej swira dostawalam! A on urodzil sie 4 dni przed terminem! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Czwartek 30.10.08, 07:30 JUz czwartek jak ten czas leci...My wczoraj zaszalelismy i nakupowalismy malemu zabawek. ) Glownie dlatego, ze nasza stara zabawke na stojaczku zostawilismy u dziadkow, bo strasznie byla oporna do skladania i chcielismy Oliemu kupic nowa. Kupilismy taka www.kiddies-kingdom.com/images/products/duo%20gym1.jpg Oliemu strasznie sie sodobalo, ze jak kopie nozkami cos brzeczy i piszczy, wiec mysle, ze dobrze wybralismy. ) Przy okazji zgarnelismy jeszcze kolorowa kostke (taka z roznymi zwierzaczkami, np. zyrafa chowajaca sie w dziurze, hipkiem w kieszonce i ksiazeczka na kazdej ze scian) no i jeszcze grzechotke. O 9.45 jestesmy umowieni do lekarza na szczepienie...Dalismy tez ogloszenie, ze szukamy wiekszego mieszkania i poinformowalismy wlascicieli tego, ze zostajemy tu tylko do konca stycznia. Lala, ja jeszcze dobrze pamietam to czekanie, ale dasz rade juz malutko Ci zostalo. I najczesciej w dniu w ktorym najbardziej narzekasz i calkowicie tracisz juz nadzieje, ze cos sie w koncu wydarzy zaczyna sie akcja porodowa. Aniagor, ja sie golilam sama na wyczucie...nie wiem jak wyszlo. Vivi, Kotka gratuluje, blyskawicznego powrotu do figury. Vivi, a pamietasz jak sie martwilas? Aga, zobaczysz zanim sie obejrzymy i Ty bedziesz sie wsciekac czekajac na rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 30.10.08, 09:38 Witajcie Zawsze jak siadam do komputera to mój syn zaczyna domagać się uwagi. Na razie leży obok mnie na macie i coś tam gada po swojemu.... Wczoraj byliśmy na szczepieniu, nie było tak zle. Anamabe ja tez bardziej się boję komplikacji po ale jak na razie jest super. Filip waxy już 7,1 kg. Spory chłop z niego * Lala zobaczysz jak te kilka dni szybko miną i niedlugo i Ty będziesz miała swoje maleństwo. * Aga to samo dotyczy Ciebie i Twojego krasnala Ten okres przed świętami Bożego Narodzenia mija nie wiadonmo kiedy. * Anamabe bardzo fajna zabaweczka, nawet wczoraj na allego oglądałam coś podobnego, ale Filip już ma tyle zabawek że chyba sobie daruje. Ma dwie maty, leżaczek, hustawkę i cały duży pojemnik nie rozpakowanych grzechotek, gryzaczków i innych przywieszek. Zawsze dostaje jakiś drobiazg w prezencie i czekają aż dorośnie A jak Twoja pierś? Lepiej? Miłego dnia, uciekam bo mały woła Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek 30.10.08, 11:19 Witam czwartkowo. U nas pogoda się poprawiła, choć jeszcze z samego rana miałam wątpliwości czy prognozy się sprawdzą, a teraz nawet wyszło słonko Co do czekania na poród to jesli będzie mi dane rodzić sn to ja się nastawiam że przed terminem to ja nie urodzę, dwie ciąze przenosiłam, młoda tak się zapierała że miałam prowokację więc nie liczę i teraz na jakieś szybkie rozpakowanie. Oby tylko krasnalowi nie przyszło do glowy wyłazić np. w 30 t.c. Ja mam nadzieję że jak minie listopad to już czas popłynie szybciej. Bo potem grudzień, święta, zaraz w styczniu ferie i jakoś zleci. Iwonka cieszę się że na szczepieniu było dobrze, dzielnego masz synka i jaki już duży Anamabe bardzo fajna zabawka Trzymam kciuki za Wasze szczepienie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 30.10.08, 12:04 Ja właśnie byłam z tatem na cmentarzu zrobić porządek na grobach dziadków. Moja mama ma dziewięcioro rodzeństwa, ale oczywiście nikt sie nie pofatyguje żeby tam coś zrobić.... Anamabe bardzo fajna zabaweczka, chyba sobie zażyczę od kogoś w prezencie U nas też zrobiło się ładniej, wyszło słonko, ale strasznie wieje. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 30.10.08, 13:27 Juz jestesmy. Malutki troszke rozpaczal, ale dostal cycusia na pocieszenie i juz bylo lepiej, teraz wierzga nogami na kanapie. Moja piers ma sie juz o wiele lepiej, temperatury brak i czerwone plamy tez schodza, ale na wszelki wypadek wpakowalam sobie dzisiaj kapuste do stanika. Zapomnialam, ze juz niedlugo pierwszy...tutaj sie tego swieta tak nie obchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 30.10.08, 17:54 Jestem po spacerze Jak wyszłam o 12 tak teraz wróciłam, oczywiście z przerwą na plotki u sąsiadki. Było miło chociaż Filip na koniec spaceru już miał dość. Teraz leży w macie i se gada po swojemu * Kotka pewnie wita swoich przyjaciół Ciekawe kiedy do nas zajrzy... * Anamabe cieszę się, ze szczepienie macie juz za soba i było ok. Ja nie mogłam dać piersi po, ponieważ szczepiłam na rotawirusy i pół godziny po nie wolno karmić. Ale Filip sobie poradził Dobrze, że to zapalenie już mija ale teraz musisz uważac bo podobno lubi wracać. A wiesz może co było przyczyną? Czy to tak samo nagle się dzieje? Miłego wieczoru Dobrze, że już jutro piątek i weekend ale za to jaki...oj cięzkie dni przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 30.10.08, 18:32 Oli dopiero troche sie uspokoil. Jak zazal plakac o 14tej to tak dopiero teraz jest troszke lepiej, w trakcie przysnal tylko na pol godzinki, do tego boala go nozka po szczepieniu tak ze nie dawal sie dotknac. Cale szczescie dostalismy od lekarki czopki homeoptyczne na uspokojenie i zbici goraczki bo tez mial. No to mnie zaskoczylas Iwonko, my tez szczepilism na rotwairusy i nikt mi nic nie powiedzial o tym ze nie mozna karmic... Mam nadzieje, ze nie zepsulismy calego efektu... Co do piersi to mysle e to glownie przez niedospanie po weselu, 15 godzinna podroz i karmienie w samochodzie...ale moge sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek 30.10.08, 19:37 Jestem Kochane Przeczytalam wszystko co u Was ale juz nie pamietam co mialam napisac Wybaczcie Goscie przyjechali o 1. siedzielismy do 3. a wstalam o 7. wiec jestem dzis deko nieprzytomna! Ale pogoda dzis byla sliczna, wiec nawet Maksiu byl chwile na dworze Poza tym mam teraz zwariowany dom, wiec nie gniewajcie sie ze bedzie mnie tu z Wami troszke mniej Nie zapominam o Was ale musze sie nagadac Usciski ogromne dla Was Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Rota wirusy 30.10.08, 22:02 Dziewczynki jak to jest z ta szczepionką? Czy jej się nie pije? A jeśli tak to w którym tygodniu najlepiej nią zaszczepić, i ile kosztuje w Polsce Iwonko? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Piątek (-: 31.10.08, 08:11 Też udało mi się wszystko przeczytać ale niema szans żebym sobie przypomniała co której napisać ...hehehe.... Wczoraj czytałam na necie o szkodliwych i ubocznych skutkach szczepionek, no i stwierdziłam, że zanim młodego będę szczepić na cokolwiek co jest ponad normę to się mocno zastanowię. Gosię szczepiłam hipami i innymi kombajnami i znosiła to ekstra, ale chyba nie będę ryzykować, chyba wolę żeby moje dziecko przeszło różyczkę niż "załapało" autyzm. Może Aga coś nt temat powie? Bo normalnie teraz w kropce jestem.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek (-: 31.10.08, 09:38 Witam w piatek Ale mam dzis nastroj, tylko plakac mi sie chce... * Pati my szczepilismy Rotarixem - dwie dawki, koszt w zaleznosci od apteki, my placilismy 340 za dawke. Pierwsza mial podana w 8 tygodniu, druga teraz. Trzeba podac dwie dawki do 24 tygodnia zycia dziecka. I oczywiscie jest to szczepionka doustna, nam powiedziano ze Filip ma byc godzine po jedzeniu no i pół godz po nie powinien jesc. By nie ulał... * Madzia takie pogłoski o autyzmie kraza w sieci juz jakis czas. Na pewno dwa lata temu tez o tym czytałam... pisza, ze to podobno ta szczepionka MMR - swinka, odra, rozyczka jest z tym kojarzona. Z drugiej strony czytałam tez publikacje ze badania nie wykazały zwiazku. sama jak szczepie tez zawsze sie boje. Dodatkowo teraz jest dosc glosno o szczepionce na WZW - Euvax, ktory podobno zabila kilkoro dzieci. Tak podały media, ale badania na razie tego nie potwierdziły... * Kotko pewnie, ze sie nie pogniewamy. Czekamy tu na Ciebie * Anamabe współczuje problemów z nóżka. no i tego placzu... Ale te nasze dzieciaczki musza sie nacierpiec. Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek (-: 31.10.08, 10:58 Pati, u nas ta szczepionka kosztuje ok. 60 Euro za jedna dawke, tylko nam akurat te koszta zwraca kasa chorych. Jestem w szoku, ze w Polsce jest o tyle drozsza...( Co do ulewania, to u nas nie ma roznicy czy jest to godzina po karmieniu, czy dwie ulewanie jest albo nie. KOtka, oczywiscie , ze CI wybaczymy. Ciesz sie goscmi i odpoczywaj. ) Dzisiaj Oli ma podwyzszona temperature, ale jak na razie mocno nie marudzi zobaczymy co bedzie dalej. Szkoda tylko, bo dzisiaj w koncu jest ladna pogoda i moglbysmy wyjsc na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek (-: 31.10.08, 11:08 Witam piątkowo u nas słonecznie Kota baw się dobrze, miłych plotek a My bedzie czekały Anamabe współczuje bólu nóżki, mam nadzieję że dziś już jest dobrze Iwonka a czemu nastrój taki podły ??? Madziu na teamt szczepień - no cóż mam tyle samo obaw co i Ty ( tym bardziej że widziałam kilkoro dzieci z odczynami poszczepiennymi ). Pewnie będę szczepić tym co jest w kalendarzu bez jakiś dodatkowych,ale kalendarz zacznę studiować za jakiś czas Z drugiej strony uważam że szczepienia są potrzebne, myslę że to całe zamieszanie zrobiło się przez to, że na jeden raz ładuje się w dziecko np. 6 szczepów, mały osłabiony organizm może sobie nie poradzić i pewnie stąd biorą się powikłania. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek (-: 31.10.08, 12:18 Kurcze, ja to o szczepionkach kompletnie nic nie wiem... Iwonko trzymaj się kochana, pewnie jeszcze przez długi czas ten dzień będzie dla ciebie bardzo ciężki... Kotko miłych dni z przyjaciółmi życzę Ja narazie siedzę w kuchni, zupka sie gotuje, zaraz kończę sałatkę i chcę jeszcze kotleciki z kurczaka zrobić. Jutro będę tylko siedzieć i się objadać Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piątek (-: 31.10.08, 14:45 ja też jestem zielona w tym temacie tzn w temacie szczepionek. Wiem że mała była szczepiona w szpitalu tym euvaxem - sprawdzilam w książeczce po tym jak na forum widzialam że jakies tam serie zostaly wycofane - nasza nie na szczęście. Położna która była u nas w środę mówiła mi to i owo o szczepionkach, ale szczerze mowiąć tyle tego bylo, że jestem jeszcze bardziej zamotana - 5w1, 6w1, dodatkowe, rotawirusy, pneumokoki, jedne teraz inne potem itp... muszę cos na spokojnie o tym poczytać, albo na wizycie patronazowej popytac pediatry, żeby mi pomału jak krowie na rowie wylożyła co się z czym je i dlaczego No chyba, że któraś z Was jest w tym obcykana i nam pomoze? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Piątek (-: 31.10.08, 15:51 Vivi ja mogę doradzić żeby nie szczepić przeciw pneumokokom teraz a dopiero jak Julka będzie się wybierać do przedszkola, myślę, że rotawirusa też nie ma potrzeby teraz, my Gosię w ogóle na to nie szczepiliśmy. Przychylam się do tego co pisze Aga, że te 5w1 i 6w1 to może i fajne bo tylko jedno piknięcie ale taki kombajn może źle na dziecko podziałać. A jeszcze według mnie im więcej szczepimy tym organizmy są słabsze bo nie muszą walczyć, to tak samo jak z antybiotykami. No bo co się dziecku stanie jak łapnie w przedszkolu różyczkę albo odrę albo świnkę? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek (-: 31.10.08, 17:25 Czesc Kochane! Widze, ze nie tylko ja mam pelno watpliwosci odnosnie szczepionek Oj za duzo teraz tego wszystkiego i czlowiek sie gubi Musze obejrzec tutajszy kalendarz szczepien bo jeszcze dokladnie nie wiem jak to wyglada U nas dzis pogoda super! jest chlodno ale swieci sloneczko i Maks byl na spacerku Spalo mu sie cudownie, jeszcze w domu nie mogl sie obudzic Poza tym dzis Halloween, wiec dzieciaki podekscytowane zaraz ida zbierac cukierki Pozdrawiam Wam wszytskie goraco Milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Piątek (-: 31.10.08, 22:44 Dzięki Iwonko i Aniu za odp Ja powiem swoje zdanie na temat innych szczepionek niż rotawirusy bo tym nie szczepiliśmy Patryka. Wiem jedno teraz napewno zaszczepię Alę na 6w1 (tak jak Patryka zresztą szczepiliśmy)bo uważam Że HIb jest bardzo ważny chociażby ze względu na tą sepsę teraz. Poza tym wszystkie obowiązkowe szczepienia ale boję się tego WZW Euvax ale jeszczę muszę pogadać z moiją gin czym szcepią dzieci na oddziale tuż po urodzeniu. Bo napewno mają dwa rodzaje na WZW. Ważana jest odra rózyczka i świnka bo jak nie zachoruje w dzieciństwie to co potem ? Chcę szczepić na pneumokoki i meningokoki ale jeszce nie wiem czy teraz czy później, boję się że to właśnie Patryk coś przyniesie z przedszkola albo ze szkoły. Zastanawiam się nad ospą bo Patryk bardzo źle przszedł ospę, do tej pory ma znamiona a miał przez 10 dni wysoką gorączkę i nie krosty ale burchle jak po parzeniach. Ale oczywiście boją się tak jak Wy każdego szczepienia, chociaż mój Patryk bardzo dobrze znosił każde szczepienie. Rotawirusy obowiązkowo szczepię, za wiele przeszłam w tym temacie z Patrykiem, poza tym każda wizyta w szpitalu z chorobą kończy się rota wirusem. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 sobota 01.11.08, 19:07 Puściutko dzisiaj... Chciałam się pochwalić, że mam dzisiaj 100dniówkę pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: sobota 01.11.08, 19:18 oj pusto..... *Madziuniu! super! Pamietam jak niedawno ja mialam 100dniowke Szybko zleci! pozdrawim Was goraco Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: sobota 01.11.08, 19:34 heh ja też swoją studniówkę pamiętam! teraz moja studniówka leży w koszyczku i bąki puszcza Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 niedziela 02.11.08, 18:59 chyba czas refleksji nastał, bo jakoś cichutko na pogaduchach...ja swoje wczoraj przepłakałam, następne za rok....a jutro rano gin i też jakoś tak niepozytywnie jestem nastawiona Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: niedziela 02.11.08, 20:15 Witam się A mi nawet te dni minęły nie najgorzej, pogoda była super, więc zrobiliśmy sobie spokojny spacer, może okolica nie była najmilsza ale słonko poprawiło nastrój, tym bardziej że ja ostatnio nie mam okazji do spacerwonia, i nawet czuję się dość dobrze Dziewczyny ja wiem że jest Wam smutno ale pamietajcie, że nasze aniołki napewno nie chciały by naszego smutku, a dzieciakom potrzebne są radosne mamy Pozdrawiam Was i mam nadzieję że jutro już będzie lepiej Madziu trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i będziemy czekac na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: niedziela 02.11.08, 23:49 Wierze Kochane, ze jest Wam smutno i ciezko I rozumiem Was! Ale Aga ma racje! Wasze dzieci pragna miec radosne Mamusie! Sciskam Was mocno! U nas dzis pogoda tez byla super i bylismy na pierwszym, dlugim spacerku. Maksiu spal jak suselek *Madziuniu trzymam kciuki za wizyte! ale na pewno wszystko jest dobrze!!! Czekam na wiesci. A my mamy kiepski wieczor Maksa boli brzuszek, podejrzewam ze to po winogronie Dobrze ze zjadlam malutko! Dobrej nocki Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Poniedzialek 03.11.08, 08:23 A my zostalismy we dwojke z Olim...tata poszedl do pracy. Nam wekend uplynal pod znakiem mieszkan, bo zaczelismy poszukiwania, jak na razie bezowocne, ale poczatki juz sa. Ja mam mocne postanowienie zabrac sie dzisiaj za moje postery (potrzebne do obrony) i mam nadzieje, ze Oli mi to umozliwi. Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Poniedzialek 03.11.08, 11:07 Witajcie poniedzialkowo! Anamabe - nasz tata też w pracy i my same (z psem) na włościach mam nadzieje ze uda nam sie jakos zgrac plan dnia żeby starczyło na jakieś małe sprzątanko, spacerek i potem odgrzanie jakiegos obiadku na razie ja jestem po sniadanku, mała śpi - zaraz spróbuje ogarnąć co nie co w kuchni, a jak Jula się obudzi to po karmieniu może nam sie uda na spacerek - chyba ze zacznie padac, to zostaniemy na balkonie Kotka - fajne sa te pierwsze spacerki, co nie? 2 dni różnicy między naszymi dzieciaczkami, i jeden dzien róznicy w pierwszym spacerku Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 03.11.08, 11:40 Cześć kochane! Aneczko napewno znajdziecie jakieś fajne mieszkanko, ale naoglądać się trochę trzeba A Oli napewno będzie grzeczniutki i da ci popracować Ja mojego męża pogoniłam w zeszłym tygodniu do promotora i ustalili obronę na koniec stycznia. Coś mi sie niebardzo widzi, że napisze pracę przy dzidziusiu, ale zobaczymy... Madziu czekam na relacje z wizyty, ale napewno wszystko będzie ok, jak zawsze zreszta Koteczko pierwszy spacer za wami, Maksiu super wygląda w wózeczku U mnie nudy, muszę się wziąść za prasowanie i sprzatanie, bo przez weekend nic mi się nie chciało robić. Jutro jadę na badania i do dentysty, chociaż strasznie mi się nie chce. A w piątek do lekarza zobaczyć co tam u malucha słychać Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek 03.11.08, 14:01 Witam poniedziałkowo Kota Super wyglądasz z wózeczkiem, a Maks jaki zadowolony Jeszcze trochę i pewnie będę Was zamęczac o ten wózek Bo jak na razie to mój faworyt, tylko poczekam aż się któreś z dzieciaków przesiądzie do spacerówki, bo mówiąc szczerze ta opcja mnie bardziej interesuje A ja zaczynam się szykować do zakupów i jak na razie buszuję na allegro i spisuje sobie ceny Przy trójce dzieci trzeba jakoś do zgrać finansowo. Anamabe trzymam kciuki za poszukiwania mieszkaniowe Aniagor życzę powodzenia na jutrzejszej wizycie u dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 03.11.08, 16:24 Aga rzeczywiście przy trzecim dziecku trzeba dobrze rozplanować wydatki Ja też siedzę na allegro i szukam pościeli. Nie wiem tylko na co zwracać uwagę przy wyborze ochraniacza na szczebelki i czy lepszy jest wypełniony włókniną czy piankowy. Podobno lubią się zwijać i załamywać. Może któraś z was podpowie jaki wybrać, żeby po pierwszym praniu nie nadawał się do wyrzucenia? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Poniedzialek 03.11.08, 16:53 hej hej Dopiero wróciliśmy, byliśmy znowu oglądać autka, niestety przy używanych to ciężka decyzja... Na wizycie niby dobrze, Mały ma główkę w terminie, nogi długie, tylko brzuszek coś trochę za mały ale gin mówi że mieści się w normie. Wód nadal mało i niestety jak ich ilośc spadnie to będzie cesarka wcześniej a jak nie to tak tydzień przed terminem, czyli końcóweczka stycznia. Dzisiaj porobiłam przegląd i pranie ciuszków, niestety muszę podokupować kilka rzeczy. Kurka zostało mi przy dobrych wiatrach 13 tygodni a z przygotowaniami jestem w lesie Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 03.11.08, 17:40 Madziu będzie dobrze, zobaczysz że dotrzymasz do końca Gdyby mój lekarz miał rację, to już bym urodziła, a jeszcze się turlam Z tym samochodem to wiem jak to jest, bo my zmienialismy rok temu. Trzeba było się niezle najezdzić i naoglądać... Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Poniedzialek 03.11.08, 22:20 hej dziewczynki Wysłałąm Wam dziś nasze fotki z wieczorka, tak jak obiecywałam, kącik Alci już zrobiony, pościel poprasowana tylko zaścielić łóżeczko ale to zrobi Michał jak będziemy w szpitalu, torba też czeka zresztą widac ją na zdjęciach, no i tak naprawde czuję się od dwóch dni bardzo śpiąca i zmęczona (tak tylko to robię)i tak wypatruję w tym jakiś znaków zbliżającego się porodu, zobaczymy Aniu wydaje mi sie że z tymi ochraniaczami to jest różnie, bo to zalezy od producenta i po kilku praniach dopiero wychodzi szydło z worka, ja w sumie pierwsze słyszę o piankowym ochaniaczu, ale mamy takie zwykłe i nie narzekam, a najlepsze według mnie to te których zagłowki są sztywniejsze od boczków. Madziu super że mały rozwija się dobrze, a z tym brzuszkiem u mojego Patryka też było że był mniejszy o jakieś dwa tygodnie a urodził się normalny nie żaden szczupaczek jak mówiono. Dziewczyny co Wy myslicie o monitorach oddechu? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 04.11.08, 00:25 Witam nocna pora *Anamabe i jak minal dzien? Udalo Ci sie popracowac? A mieszkanko na pewno szybko znajdziecie *Aniagor slicznie wygladasz! A brzusio imponujacy Ladnie dzidzia rosnie *Vivi to prawda, ze spacerki sa super! A jak sie sprawuje pojazd? Bo moj na razie rewelacyjnie!! *Madziunia nic sie nie martw wymiarami! U mnie tez byla rozbieznosc miedzy glowka, brzuszkiem i nozka, ale wszystko jest dobrze! I u Ciebie tez tak bedzie!!! *Aga zdecydowalas sie na mutsy? Na pewno beda tu juz niedlugo wolne juz gondole *Patunia to juz na pewno niedlugo, czekaj cierpliwie jesli chodzi o monitory to ja sie dowiedzialam, ze jesli dzidzia zdrowa i wszystko ok to wlasciwie taki monitor nie jest potrzebny. Ja mam elektroniczna nianie. Przydaje sie jak maly spi a ja jestem w innym pomieszczeniu. U nas dzis znow byl piekny dzien i udal sie spacerek. Oby jak najwiecej takich dni... Dobrej nocki Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Wtorek 04.11.08, 08:15 Witajcie Nam dzionek zlecial generalnie dobrze tylko Oli jakby wyczul, ze chce miec troche czasu dla siebie i bardzo zwracal na siebie uwage, ale nie bylo zle cos tam udalo mi sie zrobic. Dzisiaj jestesmy umowieni na spacerek, a wieczorem na ogladanie mieszkania. Mam nadzieje, ze powolutku uda mi sie jednak te postery przygotowac. W miedzyczasie przyszedl oficjalny list, ze zostalam dopuszczona do przewodu doktorskiego. Kotka, jeszcze Ci nie napisalam, ze super wygladasz. ) Aniagor, ja nniestety Ci nie pomoge z tymi ochraniaczami, bo samam sie nad tym bardzo nie zastanawialam. My mamy zwykly i jak na razie sie trzyma. No i chcialam Ci jeszcze napisac, ze fajny masz brzusio...az mi sie zatesknilo troszke. Madziu KOchana, Ty przeciez sama wiesz jakie te pomiary sa i ze nie ma co sie rozbieznosciami przejmowac. Ja nawet nie patrzylam jakie u nas one byly. Trzymam kciuki zebys jak najdluzej w dwupaku wytrzymala. Pati, ja mam mieszane uczucia co do monitorow oddechu, chociaz szczerze musze powiedziec nie bardzo sie znam i orientuje jak one dzialaja, to wydaje mi sie, ze to juz lekka przesada, ale moze sie myle... Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 04.11.08, 09:41 Patuniu kącik dla Ali fajniusi, a te kwiatuszki na ścianie super wyglądają! A ty kochana wyglądasz swietnie, widze że brzuszek jeszcze wysoko Wiesz co, jak ty urodzisz to ja się chyba zacznę stresować, bo wtedy już będzie kolej na mnie Jeśli chodzi o monitor oddechu, to ja też uważam, że nie ma sensu. Ja mam tylko elektroniczną niańkę. Anamabe życzę żeby Oli dał ci więcej popracować. A jeśli się tęskni za brzuszkiem, to zawsze można popracować nad nastepnym Zamowiłam wczoraj pościel z takim wzmocnionym na górze zagłówkiem. Co będzie to będzie, jakby co to zażyczę sobie od kogoś w prezencie inny Byłam już na badaniach i normalnie jestem w szoku jacy ludzie są chamscy. Przyszła kobieta z rocznym dzieciaczkiem na pobranie krwi, dziecko rozgoraczkowane i zapłakane i ludzie nie chcieli jej wpuścić pierwszej. Razem z jakąś dziewczyna wepchałyśmy ją do gabinetu na siłe, nie zwracając uwagi na wrzeszczące stare baby... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek 04.11.08, 10:55 Witam w mglisty wtorkowy dzień Kota jeszcze na 100 % się nie zdecydowałam, ale jest to mój faworyt Bardzo mi zależy żeby spaceróka była przedem i tyłem do kierunku jazdy a fajnych wózków tego typu jest mało. I nawet go na żywo nie widziałam. Aniagor cóż te babska są okropne i wszędzie takie same Patunia ja nie dostałam fotek. Co do monitora oddechu to opinie są różne, ja raz na oddziale miałam kontakt z tym urządzeniem ( dziecko było wcześniakiem, ktoś rodzicą polecił kupili i jak dzicię do nas trafiło to też przywieźli ) szybko się tego pozbyłyśmy bo alarm włączał się bez powodu, jak tylko dziecię się trochę poruszyło. Anamabe trzymam kciuki za mieszkanko i mam nadzieję że Oli bedzie grzeczniutki i da Ci popracować Madziunia wiesz jak to jest z tymi wymiarami nie ma się co przejmować. Najważniejsze że Piotruś zdrowy i ma wszystko na miejscu. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek 04.11.08, 15:11 Pati - dziękuję za fotki kącik dla córeczki uroczy i fajny braciszek )) Kotka - pojazd sprawuje się nieźle - wlasnie wróciłam ze spacerku - dziś prawie 1,5 godziny i urzadzam kąpiel kołom bo centralnie w jakąś kupę wjechałam nie wiem jakim cudem, no ale.... No wiec jak mówie - pojazd ok, ale nie wiem czy Julka tego samego zdania jest, bo już przy wkladaniu jej do kombinezona i zakładaniu czapeczki jest okropny krzyk i czasem taka walka, lulanie bujanie i zakładanie kolejno po jednej części garderoby trwa ze 20 minut tak więc nawet jakbym chciala, to trudno by i było umówic się z kims na spacer na konkretna godzinę - mam nadzieję, że z czasem to się jakoś ułoży - powiedzcie mi że tak będzie np do czwartku - bo mamy pierwszą wizytę u pediatry... poza tym wiecie - boję się ze u nas zaczyna się kolka mała stęka i się pręży nawet przez sen, a wczoraj nie spała od 19 do prawie 1 w nocy! pierwsze godziny po tej 19 to można uznac że po prostu nie chciało jej sie spać - oglądała sobie wszystko dookoła, czasem podjadła trochę, a potem zaczęła się walką - stękanie, prężenie - niby chce jeść, a jak podaję cyca, to nie chce i jeszcze większy krzyk, a potem już niby zasypia i nagle się budzi z okropnym płaczem... chyba się nachwalilam za wcześnie jaka grzeczna i jak ładnie spi Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Wtorek 04.11.08, 15:55 Agnieszka już wysłałam fotki na gazetowy bo tylko taki znalazłam Niestety nie malowaliśmy ścian w sypialni zrobimy to dopiero w przyszłym roku ale kwiatki w sumie wiele maskują więc tak to sobie wymyśliłam, jak będzie z dodatkami łózeczko to będzie wyglądało dużo lepiej a to pokaże wam na kolejnych fotkach i mam nadzieję już z właścicielką tego łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek 04.11.08, 20:15 Witajcie! Dziekuje Wam za wszytskie komplementy! Kochane jestescie *Anamabe super jest to zdjecie z siostrami!! Nie wiedzialam, ze masz dwie siostry! Super wygladacie, laseczko ze ho ho! *Pati kacik super a Ty bardzo fajnie! Zreszta juz Ci napisalam A gdzie nasza Iwonka??!! Maksiu dzis zaliczyl kolejny spacerek i oczywiscie bardzo mu sie to podoba I o dziwo nawet nie krzyczy przy ubieraniu!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Wtorek 04.11.08, 21:41 Ale wam fajnie z tymi spacerkami! Jak ja urodzę, to już będzie paskudna pogoda i będziemy siedzieć w domku Anamabe popieram Kotkę-super laski jesteście! Miałam dzisiaj iść do dentysty, ale jest chory i nie przyjechal, więc chyba nie wyleczę mojego ząbka. Przyjeżdża tutaj z Wrocka tylko we wtorki i piątki. Następny wtorek jest wolny, więc raczej nie zdążę przed porodem... Jutro muszę wstać po 6, mąż mnie w drodze do pracy podrzuci do urzędu pracy. Dla mnie to środek nocy Pójdę też w końcu do fryzjera, bo wybieram się od miesiąca i coś dotrzeć nie mogę No właśnie, gdzie się podziała Iwonka? I Mimi coś się nie odzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 04.11.08, 22:41 witajcie) pamiętacie mnie jeszce) oj, jakoś czasu mi brak na forum ale kocham Was nadal wszystkie) U nas ok, jutro napisze więcej.dzis tylko się witam. Patunia, nie mam fotek i proszę o nie)Czarnulka - mail tak , fotek nie ma nadal) Madziu, ja świrowałam do konca z pomiarami a teraz wiem, że nie potrzebnie Kochana...oj, jak ten czas ucieka - juz wkrotce styczeń przeciez...a styczniowe dzieci sa super-sama jestem styczniowe dziecię) Aguś, Hela wyrosla z gobdoli i przesiadamy sie niebawem do spacerówki)Bo Hela to kawała kobiety - 6500kg i gobdola za ciasna juz i mało wygodna. Vivi - nas kolki ominęły i Tobie zycze by szybko przeszło jeśli to ich początek...a jaki masz wózek bo chyba mi umknęło. Hela ma dobre wyniki więc się ciezzymy, rehabilitantka z Heli zadowolona więc Mimi tez szczęśliwa.A Hela to siedzić juz by chciała chyba. dziewczyny, gdzie jest Kaczusia????????????????????????????? buziaki i od jutra będe częściej...mam nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 05.11.08, 10:43 cześć Dziewczyny Dziękuję za słowa otuchy, no tak, panikara ze mnie Pati dzięki za zdjęcia, a wiesz, że takie samo łóżeczko wybrałam dla Piotra...hehe...bardzo mi się podoba. Mimi, pewnie,że pamiętamy, super, że Hela ma dobre wyniki co do styczniowych dzieci to niestety mam złe doświadczenia z moją siostra ...hehe... Czarna wychodźcie ile się da, niech Max nabiera odporności, u nas pogoda dzisiaj piękna, spacerowa, mogę podesłać trochę słonka ((((-: Aniu, lecz tego zęba Kochana, a jak zacznie boleć przy porodzie? albo po? Może jeszcze uda się z czasem, a ból zęba jest taki paskudny(z resztą wiesz) Kaczuszka jest w Polsce i choruje, jakieś paskudne przeziębienie ją napadło i kuruje sie mlekiem z czosnkiem...bleeee Ja dzisiaj mam odpoczywać bo wczoraj przełaziłam całe miasto i nie czułam sie wieczorem zbyt dobrze. Mam pranie maleńkich rzeczy przed sobą i kupuję tapetę do pokoju Piotrusia, remont czas zacząć... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: środa :) 05.11.08, 10:51 Środę czas zacząć Vivi cóż dzieci często nie cierpią się ubierać, a o tej porze roku to trochę warstw trzeba nałożyć. Co do brzuszka może pij herbatkę z koprem włoskim. U nas nigdy nie było problemu ale ja moje dziewczyny dopajałam herbatką wtedy to był Plantex. Kota to zdjęcia na N-K z oceanem w tle spokojnie może pójśc na reklamę wózka jest super Anamabe Twoje fotki z siostrami też super i jakoś na mamusię takiego maleństwa to nie wyglądasz Patunia dzięki za fotki,kącik jest super a Ty wyglądasz kwitnąco Mimi cieszę się że u Was wszystko wporządku, to jak się już przesiądziecie do spacerówki będę Cię zamęczać pytaniami Aniagor może jeszcze zdążysz z tym zębem, a na kiedy Ty masz termin ? No właśnie gdzie jest cała reszta naszych koleżanek, już zapadły w sen zimowy ???? Iwonka wyłaź z dołka, dla Filipka. Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: środa :) 05.11.08, 11:59 Witajcie dziewczynki Mimi, fajnie że do nas zajrzalaś! my mamy wózek x-lander xa dziś w nocy miałam ponad półtorej godziny wyjete z zyciorysu... mała obudziła się przed 3 na karmienie i normalnie sobie ładne zasnęła koło cyca, a jak ją przenosiłam do koszyka to się lekko przebudziła, ale chwilę poleżała, postękala i koło 3 zaczęła się mała syrenka... płacz, lulanie, masowanie brzuszka, lulanie, płacz, podsypianie, przebudzanie płacz, lulanie... w koncu przeniosłam sie z sypialni do salonu, bo gardelko to nasza Julka ma, a tata do pracy przecież i już cos mruczał, że chyba jednak bedzie spał osobno w tygodniu w salonie dalej lulanie, uspokajanie - herbatka bee, cycek bee, sama nie wie czego chce... w końcu zasnęłyśmy obie jakoś 4:40 na tym salonie - na sofie pod kocykiem... tata nas obudził jak wstał do pracy, bo nawet się nie zorientował, że my do łóżka nie wróciłysmy eech... a teraz oczywiście pięknie spi. W piekarniku piecze się babka, która ma posłużyć za niby-torcik, bo mój B ma dziś urodziny nie kupiłam mu nic szczególnego w prezencie - płyte, majty 9dostaje prawie na każdą okazję obcisłe bokserki, ale lubi więc nie narzeka) i taki otwieracz do butelek, który przy otwieraniu wydaje dźwięki jak kobieta podczas orgazmu może mu sie spodoba... nie mogę przygotowac nic szczególnego na obiad, no bo tak dla jednej osoby... a wczoraj kupiłam udka wędzone z kurczaka - b bardzo lubi, to mu ładnie na talerzu brzybrałam to sałatką i pomidorem i wygląda jak niezłe danie! do tego zrobiłam jeszcze salatkę, którą lubi. W szufladzie znalazlam jeszcze z czasów mieszkania w akademiku taki napis - literki na sznureczku WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGo - kiedyś dla kolezanki robiłysmy niespodziankę na urodziny zawiesiłam to w kuchni, do tego kilka baloników - no impreza pierwsza klasa. Mogłam jeszcze kupić szampana bambino, ale ja gazowanego nie moge, wiec w sumie bez róznicy mam nadzieje ze mus ie spodoba, ze żona dziecinnieje na starość przez te urodzinki miałam plana, ze Jula dzisiaj "pospaceruje" na balkonie, ale takie ładne słoneczko świeci, że szkoda mi tego - zaraz wyciągam ta babke i chyba pójdziemy chociaż na kilka chwil...jak się da włożyć do wózka oczywiście oczywiście Jula tez ma prezent dla tatusia - taka maleńką książeczkę "dla Ciebie Tato" - malutki prezencik od malutkiej dziewczynki zawinieta w papierek z koardką i z bilecikiem "dla tatusia". Włoże pod kocyk i jak B przyjdzie z pracy to powiem, żeby przewinął małą mam dzisiaj nadzieję na miłe popołudnie, chociaż jestem BARDZO niewyspana Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: środa :) 05.11.08, 17:34 Aga, ja zamierzam chyba kupić inna spacerówkę a ten wózek sprzedać, własnie zastanawiamy się gdzie dać ogłoszenie)ale najpierw obejrzec musze wózek, który chcę zamiast - Peg perego Switch. Vivi, moc zyczeń dla mężusia i wspólczuje nocki,życzę oby następne były tak piękne jak moje - Hela spi od 20 do 4-5 rano) Kaczusia w Polsce???oj, muszę sobie z Nią pogadać)ona juz wie oczym... Aniu,Patunia - oj, kiedy Wasz czas? a mnie boli dziś pierś( nie wiem dlaczego, nie zastój tylko taki ból. A Hela ma jakis kaszelek, musze obserwować i oby to nic poważnego... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: środa :) 05.11.08, 18:32 Vivi udanego wieczorku życzę Mimi cieszę się bardzo, że u was lepiej i Hela tak pięknie rośnie Ja mam termin na 1-go grudnia, Patunia jakoś półtora tygodnia przede mną. A ząbka mam otwartego i podobno nie powinien boleć. Dzisiaj spałam przez pół dnia, bo coś kiepsko się czuję. Ale rano byłam w końcu u fryzjera i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, bo już wyglądałam jak wyjdz stąd i nie wracaj Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: środa :) 05.11.08, 18:41 A myśmy kupili dzisiaj autko i jestem tak zestresowano,że chyba melisy się napiję, wiecie, pierwsze nasze autko, jakoś tak dziwnie....uffff Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: środa :) 05.11.08, 19:40 Mimi a czemu chcesz sprzedać swój wózek ? Mam nadzieję, że ten kaszelek to nic poważnego. Vivi życzę jak najmniej takich nocy. Mam nadzieje że imprezka się udała Madziu a jakie autko kupiliście, chwal się i oczywiście gratuluję i niech się dobrze sprawuje My 1 autko kupowaliśmy półtora roku temu, dla mnie jak zrobiłam prawko bo mój mąż zawsze jeździł służbowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: środa :) 05.11.08, 21:14 Ja też jestem ciekawa jakie to autko przyznam wam sie - poczyniliśmy pewne kroki - tzn B poczynił - do kupna nowego auta na przełomie grudzień/styczeń. Nowego - wiecie - takiego z salonu. Ja na razie jeszcze boję się o tym myśleć. Raz że kasa...a dwa...nigdy nie mialam takiego nowego auta! jak po ślubie kupiliśmy ta naszą zafirę prawie 4-letnią, to jak dla mnie ona pachniała nowością, a co dopiero taka funkiel nówka nie śmigana... dzisiaj Niunia popłakała sobie w dzien - na spacerku sie przebudziła i taka mini-histeria - aż ja musiałam z wózka wyciagać i pobujac na rękach żeby się uspokoiła. A potem jeszcze po południu. Kurcze - to po karmieniu jej się dzieje, a ja naprawde nie jem nic takiego co mogłoby jej zaszkodzic. jak tak dalej pójdzie to tylko wode bede piła, a jeść będe powietrze! mam nadzieje, że te płacze w dzień zaowocują spokojniejsza nocą. Jutro wizyta u pediatry, a po poludniu jeszcze badanie słuchu, na którym musi spać. Zobaczymy jak nam ten jutrzejszy dzien wyjdzie - boje się tej pierwszej wizyty, bo idę sama, tzn bez B...i np boję się że mała będzie chciała jeść czy coś, a gdzie ja ją w przychodni nakarmię, tymbardziej, że.... nie umiem karmic na siedząco, tylko na leżąco - tak mi pokazali w szpitalu i tak zostalo i jakoś nie umiem się ustawić siedząc i obie się denerwujemy... eech... może jakoś damy rade jutro... jeszcze do Was zajrzę na pewno z rana, ale juz proszę o trzymanie kciuków! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: środa :) 05.11.08, 22:18 Witam wieczorkiem Wszystko przeczytalam ale wiekszosc zapomnialam, wybaczcie *Vivi juz trzymam kciuki za wizyte! Na pewno wszystko bedzie dobrze! Kurcze, a to karmienie na siedzaco warto by bylo opanowac bo czesto sie przydaje Zycze zeby Julcia dobrze spala w nocy!! A jak sie udala niespodzianka dla tatusia?? *Madziuniu gratuluje zakupu!!! Niech Wam dobrze sluzy! Szerokiej dorgi!!! A pochwal sie koniecznie co kupiliscie!! *Aniagor, masz racje ze wizyta u fryzjera poprawiia humor Ale Ty nie pisz, ze zle wygladalas! Przeciez widzialam ostatnie zdjecia, wygladalas super!! Maks tez ostatnio troche poplakuje i prezy sie przy robieniu kupki, ale nie mam pojecia po czym Specjalnie jem tylko to co w pierwszych dniach i wtedy bylo wszystko ok! No nic, zobaczymy. A smoczka konsekwentnie odmawia, wiec jak zachce mu sie cyca teraz, natychmiast w srodku miasta to ma problem Dobrej nocki Wam zycze Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Czwartek :) 06.11.08, 09:12 Witajcie U nas na razie mgliscie, ale mam nadzieje, ze tak jak wczoraj i przedwczoraj potem sie rozpogodzi. ) Nasze poszukiwania mieszkania zakonczyly sie w sumie bardzo szybko, bo spodobalo nam sie mieszkanko ktore ogladalismy we wtorek i od razu podpisalismy umowe wstepna. Jest na pierwszym pietrze w domku w ktorym na dole mieszka jeszcze jedna rodzina. Ma troche skosow, ale za to w salonie sypilani i pokoju dziececym normalne okna. W salonie okno jest ogromne, bo ma az 3,7 m dlugosci. Kuchnia i lazienka sa nowiutkie, bo w tym roku robione. Wszedzie leza panele drewniane, mieszkanie ma 67 m2 bez skosow. Niestety nie ma balkonu, ale za to jest ogrod, ktorego czesc jest nasza. Do tego pomieszczenie w piwnicy i komorka pod dachem, garaz i pralnia z suszarnia. Po przeciwnej stronie ulicy jest przedszkole, a corka rodziny zamieszkujacej dol domku od razu zaoferowala, ze moglaby zostac z Olim gdybysmy chcieli gdzies wyjsc. ) Teraz zastanawiam sie juz jak pomalowac sciany. ) Madziu, gratuluje serdecznie zakupu oby jak najlepiej sie sprawowal.) Pati dziekuje za fotki, bardzo fajny kacik. MI tez wpadlo w oko Twoje lozeczko, super. A Ty tez bardzo ladnie wygladasz. Holciu, dziekuje za przecudne fotki. Wszyscy jestescie bardzo fotogeniczni. ) Mimi, Twoja Helenka to juz taka duza, sliczna panna. ) Ciesze sie, ze u Was juz wszystko gra.) Tez jestem ciekawa dlaczego chcesz sprzedac wozek. Ja z naszego jestem bardzo zadowolona, jak do tej pory sprawdza sie bez zarzutow, cikawe jak bedzie ze spacerowka. Koteczko, nasz Oli tez nie chcial smoczka, a ja nie chcialam mu na sile wciskac. Czasami pomagaja nasze palce chociaz teraz juz swoje raczki odkryl. A co do karmienia w srodku miasta...to ja juz zdazylam rozne miejsca zaliczyc. Vivi, wspolczuje rewolucji brzuszkowych, niestety pewnie musicie przeczekac, u nas juz dawno spokoj, ale za to ulewanie ciagle jest...juz powoli sie na nie znieczulam i jak cos nowego wyprobowuje to patrze raczej czy Oli dostaje wysypki...Podobno ulewanie tez przechodzi z wiekiem... A ja prawie koncze swoje postery. ) Milego dnia. ) Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek :) 06.11.08, 10:18 Aneczko to super, że już znalezliście mieszkanko. I to jeszcze z ogrodem-ekstra! Oli będzie miał sie gdzie bawić A kiedy będziecie się przeprowadzać? Mimi jaką długość ma twoja gondola, że Hela już z niej wyrosła? Bo ja zaczynam się zastanawiać czy damy radę przejezdzić zimę w naszej. Vivi współczuję klopotów z brzuszkiem u Julci. Nas położna ostrzegała przed zbytnim ograniczaniem diety, bo maluszki często mają problemy ze względu na niedojrzały układ pokarmowy. A takie niejedzenie prawie niczego może doprowadzić do anemii i osłabienia organizmu. U nas powoli wychodzi slońce i mam nadzieję, że cały długi weekend będzie ładny Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek :) 06.11.08, 10:36 Witajcie dziewczynki! u nas noc dzisiaj spokojniejsza była i budzenie tylko na karmienie bez sensacji. Ale mała swoje przepłakała wieczorem przed kąpielą i potem przed zaśnięciem (naszym). Teraz coś jej sie godziny poprzestawiały i juz się stresuję że ciężko będzie do tej pediatry się wybrac ach - jak nie urok, to.... Niespodzianka dla męża udała się wczoraj fajnie tylko w pierwszym momencie nie zauważył napisu i baloników, ale już ja mu pokazałam a pisałam że Julcia też miała prezent dla tatusia? pwoiedzialam mu zeby sprawdził czy nie ma kupy - alez mi się smiac chciało jak on pod kocyk się z nochalem pakował, a tam prezencik tylko, że zaraz po obiedzie musiał podjechac do banku, więc z godzine go nie było, ale jak wrócił to już sobie posiedzieliśmy i w przerwach między uspokajaniem córki pooglądalismy sobie film Anamabe - faktycznie szybciutko Wam poszło znalezienie mieszkanka i to jeszcze z ogrodem! ach jakbym chciała ogórd! Mimi - i ja jestem ciekawa dlaczego Twój wózek idzie na sprzedaz? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 11:31 Witam się czwartkowo Vivi trzymam kciuki za wizytę i nie stresuj się bo Julka wyczuje i masz koncert gwarantowany to po pierwsze, po drugie jak ona trochę u lekarza popłacze to nic się nie stanie. Ja tak jak Kota radzę Ci żebyś zaczęła opanowywać karmienie na siedziąco, bo to się bardzo przydaje ( na zakupach, u lekarza itp. ) Fajnie że imprezka udana i tata zaskoczony Anamabe ale fajnie Wam się udało z tym mieszkaniem, i Oli daje Ci pracować skoro kończysz - zuch chłopak. Kota ostatnio zauważyłam u znajomych że dziciaki właśnie nie chcą smoczków, moje dziewczyny bardzo ulibiały zobaczymy jak bedzie teraz. Aniagor ja rozumię że wizyta u fryzjera poprawia humor i bardzo dobrze, ale z tym że wyglądałaś okropnie to chyba przesadziłaś A ja dziś byłam na badaniach mocz i morfologia jutro wyniki. I nigdy nie miałam problemu z żyłami a tu w lewej ręce prawie się pochowały, ja bym tam jeszcze z niej spokojnie krew pobrała, ale pani w laboratorium nie chciała ryzykować i dobrze, bo jakby miała mi grzebac lub kłuć drugi raz to mogło by być kiepsko. Już się smiałam do męża, że następnym razem sma się ukłuję w domciu a on zawiezie tylko krew do laboratorium - oczywiście powiedział że jestem walnięta Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek :) 06.11.08, 11:38 *Aga a my znow piszemy razem)) Wiesz, ze ja tez mialam jakies malo widoczne zyly na rekach w ciazy!!?? dziwne to... Tylko u mnie za to na nogach nadrabialy z nawiazka( Moja Kinga tez uzywala smoczka! I czasem bylo to zbawieniem Moze te smoczki teraz jakies za nowoczesne i dzieci ich nie chca! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Aniu- gondola 06.11.08, 12:26 *Aneczko jeszcze o gondoli bo bylas zainteresowana. Gondola w Mutsy ma dlugosc 74cm. a ta moja z przed 10lat byla tylko o 2cm dluzsza. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek :) 06.11.08, 11:34 Witajcie *Anemabe ogromnie sie ciesze, ze juz znalezliscie mieszkanko! Super! Calkiem spore i do tego z ogrodkiem! Mysl nad kolorkami a ja juz caekam na fotki jak sie wprowadzicie hihihi *Aniagor nic sie nie martw, mysle, ze spokojnie pojezdzisz z gondola do wiosny! Nasza Kinga tez z grudnia i do specerowki przesiadla sie w czerwcu! Najgorsza zima bo trzeba kocyki, beciki i takie tam. A Twoja dzidzia przez zime bedzie jeszcze malutka. Maksiu dzis obudzil sie o 4:30 i nie spal do 6. Pozniej troche pospal i od 9. do teraz nie moze zasnac Oczka mu sie klaja a on walczy! Pogoda dzis sliczna, Tomek zabral gosci na wycieczke, wiec myslalam, ze sobie posprzatam a pozniej pojdziemy na dlugi spacerek i po Kinge ale cos mi sie wydaje, ze moj robaczek ma inne plany Ide go ululac, moze sie uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Czwartek :) 06.11.08, 12:33 Hej Aniu ja tez gratuluje mieszkanka, fajne to bycie na swoim i konkretnym Mimi, a dlaczego już zmieniasz wózek, tak z ciekawości pytam, bo jestem przed wyborem i jak Twoja firma nie zaciekawa to nawet oglądać nie będę Aniu Gor, ja Gosię urodziłam w lipcu i całą zimę przejeździła w gondoli, u nas było fajnie bo spacer działał usypiająco więc i tak pozycja horyzontalna A co do smoczków to w zaparte pójdę żeby Piotruś ciumkał, Gosię nie udało sie namówić na smoka i wisiała na cycu co było czasem uciążliwe. W domu miałąm cały zestaw od zwykłych nuki po aventowskie i żadnego nie chciała. Kupiliśmy Lanosa, wieczorem odbieramy, staruszek ale jak na pierwsze autko to jestem zadowolona, powinien jeszcze kilka lat posłużyć miłego dnia Dziewczyny, buźka Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek :) 06.11.08, 12:38 Nasza gondolka ma 80cm, więc chyba damy radę Ja nawet nie kupowałam żadnego smoczka. Moja mama mówi, że ja i siostra w ogóle nie chciałyśmy, a brat bardzo rzadko. Kotko z maluchem za bardzo się nie da zaplanować dnia Biorę się zaraz za obiadek- paelę z kurczakiem, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 15:00 Kotka bo My lubimy o tej samej porze pisywać Cóż widocznie Maks ma inne plany niż mamusia Co do smoczków moja starsza wychowana na takich prostych nie anatomicznych, dostała dwa kiedyś były takie malutkie z grzechotką i potem już anatomicznych nie chciała. Młoda zaś wybrała anatomiczne z Nuka, jak była starsza to musiała mieć dwa jeden do buzi drugi do rączki, a jak trzeba było zmieniać to tylko na takie same kolory Ja uczyłam dziewczyny ssać smoczek bo bardzo chicałam uniknąc ssania kciuka, uważam że po prostu łatwiej dziecię od smoczka oduczyć niż od paluszka, który zawsze jest w zasięgu buźki. Madziu to niech się lanosik dobrze sprawuje A moja Nika pojechała dziś na wycieczkę a że jechali zaraz po lekcjach to wiozłam jej walizkę do szkoły, miałam potem trochę czasu, żeby jechać po młodą więc wpadłąm do jednego sklepu popatrzeć na małe ciuszki, zorientować się co do cen i doszłąm do wniosku, że żeby kupić coś uniwersalnego to nie lada wyczyn, bo nawet skarpetki i rajtuzki były typowo chłopięce lub dziewczęce a ceny zachęcające. Ciekawe co to będzie jak się krasnal nie bedzie chciał ujawnić. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 15:02 Aniagor a ty sie nie chwaliłaś jaki pojazd kupiliście, czy ja przeoczyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek :) 06.11.08, 15:44 ja też nie wiem jaki Ania ma wózek my wróciłyśmy już z wizyty - nie było tak najgorzej - pierwszą część mloda przespala, obudziła się przy rozbieraniu - pousmiechała się do miśka który stał obok, a krzyk zaczął się dopiero przy wazeniu dostałam karteczkę co powinnam mieć w apteczke w związku z kolkami i nie tylko z podkreslonymi rzeczami na już - po wywiadzie. Muszę postudiowac sobie i zrobić listę do apteki a Jula waży już prawie 4,5 kilo!!! wczoraj skonczyła 3 tygodnie, no naprawde kawał baby teraz jeszcze badanie słuchu o 18 - nie wiadomo czy tatuś zdąży z pracy wrócić żeby pójść z nami, a specjalnie się na popołudnie rejestrowałam...jak to zrobić żeby podczas badania młoda spała? własnie patrzę w książeczkę zdrowia i mam wpisane 3 punkty pt"zalecane" i nie mogę odczytac co to ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek :) 06.11.08, 16:00 Aga my mamy wózek Treeco, polskiej firmy, nie jest jakiś super wypasiony, ale ma wszystko to co chciałam: przekładaną rączkę, obrotowe kółka z mozliwością blokady i jest bardzo lekki-11kg. A jak się będzie sprawował to się okaże Jeśli chodzi o ubranka to rzeczywiście w sklepach są tylko różowe i niebieskie... Ja większość mam dziewczęcych po córeczce kuzynki, jak będzie chłopak to chyba będzie golasem Może jeszcze jutro się ujawni u gina. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek :) 06.11.08, 17:23 Witajcie Przepraszam, ze tak długo się nie odzywałam. Wszystko przeczytałam ale czy pamiętam... Wczoraj mąż miał wolne, byliśmy pobrać krew Filipkowi i co? nie udało się Dwa razy Go kłuli i udało się kilka kropel - dzis odebrałam wyniki i okazało się ze zrobił się skrzep. Dziś bylismy drugi raz i tez nic nie poleciało. Jestem załamana... Był po jedzeniu, przy jednym wkłuciu nie płakał. Podobno bardzo gęstą ma krew. Nie wiem co zrobić, muszę poszukąc laboratorium gdzie z palca pobierają, tylko chyba nie wszystkie badania można tak zrobić. Co do spacerówki my też szykujemy się do zmiany - Filip już jest duzy, ponad 7100 i prawie 68. Ale to nawet nie chodzi o wielkość tylko o to, że jak nie spi to krzyczy. Denerwuje się bo nic nie widzi. Minusem jest to, że nie mozna troszkę oparcia podnieść. Jak opuszczam budkę to zazwyczaj jest spokój - ale nie zawsze. My mamy spacerówkę mutsy w domu, ale ona nie do końca rozkłada się na płasko i musimy trochę poczekać. Ale w między czasie kupię chyba Peg Perego Pliko P3 - fajna parasolka, i do póki nie dorośnie do mutsy będzie korzystał z tego... a później i tak parasolka się przyda. Tak na szybkie wyjścia. Dostaliśmy becikowe i stąd mój pomysł co do zakupu kolejnego wózka. Już nawet go wczoraj oglądaliśmy i jest fajny. W sobotę zamówimy i zobaczymy kiedy będzie i ile się da przetrzymać Filipa w gondoli. Będę chciała jak najdłużej. * Madzia super, że u Piotrusia wszystko ok No i zyczę zadowolenia z pojazdu * Aga u Ciebie z tymi żyłami to prawie jak u Filipa A może wiesz co mogę zrobić by ta krew mu poleciała? * Anamabe cieszę, się że tak szybko znaleźliście mieszkanko. I jakie fajne Super! * Vivi szybko rośnie ta Wasza Julka Współczuje problemów z brzuszkiem. U nas co prawda nie było kolek ale poranne stękania i problemy z kupą. Z resztą do tej pory Filip regularnie robi kupę raz na 7-9 dni. Dzś właśnie zrobił po 9 dniach, ale jaką. Nie wyobrażacie sobie Byłam z nim u lekarza, brał różne leki i nic. Niestety trzeba przeczekać aż organizm troszkę dorośnie. Trzymam kciuki by u Was leki poskutkowały Hmm... no i nie wiem co mam jeszcze napisać. Ale obiecuje, że bede się już częściej udzielać. Jutro mamy przełożoną wizytę u ortopedy - pamiętacie okazało sie, ze nie ma powietrza w kole i nie pojechaliśmy. Mam nadzieje, że jutro się uda. Udanego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 06.11.08, 19:30 iwonka nareszcie jesteś To tak, po pierwsze trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, po drugie z palucha można pobrać morfologię, CRP oraz gazometrię. Reszta badań musi być z żylnej. Skoro krew nie leci to jest za gęsta, ja zawsze radzę w takiej sytuacji dopoic dziecko wodą, lub nie słodzoną lekka herbatką. Kurczę musze tego mutsiaka dobrze obejrzeć, bo mąż mnie zabije jak wydam tyle kasy na wózek a potem będę stękać że jest nie taki. A mnie bardzo interesuje spacerówka, bo jak kolejne dziecię będzie tak ciekawskie jak dziewczyny to szybko będziemy wysiadać z gondoli. Vivi cieszę się że na wizycie nie było źle mam nadzieję że badanie słuchu sie udało. A w związku z tym mam pytanko - w szpitalu nie robili tego badania ? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek :) 06.11.08, 21:54 Aga, w szpitalu robili nam to badanie i wynik byl bardzo dobry, ale przeprowadzony wywiad kwalifikował nas do powtórki - a to dlatego że miałam w ciąży opryszczkę - i to dwa razy... ale na szczęście dzisiaj badanie tez wyszlo super - na jeszcze bardziej wypasionym sprzęcie niż w szpitalu. I pani powiedziala, że jako że "zagrożenie" że cos będzie nie tak było w ciąży, to teraz juz się nie pogorszy, a dwa badania wyszły super więc więcej nie musimy powtarzać Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek :) 06.11.08, 22:12 A u nas jednak sie wszystko w miare udalo. Co prawda Maks dalej marudzil ale o 12. przyszla polozna i juz go tak wymeczyla tym ogladaniem i wazeniem, ze wreszcie padl i spal ponad 2godz. na spacerku Wyobrazcie sobie, ze Maks wazy juz 4660g. a jutro konczy 3 tygodnie! Niezla mam odmiane bo Kinga zawsze byla dluga i cienka *Madziu jeszcze raz gratuluje zakupu i niech Wam dobrze sluzy!! *Iwonko super, ze wrocilas! Wspolczuje klopotow z pobieraniem krwi *Aniu na pewno dasz rade w tej gondoli dojezdzic do lata!! *Aga no ja ciekawa jestem jak mi sie bedzie wozek sprawowal?! Na szczescie to byl wybor i moj i meza wiec wrazie czego mnie nie przeswieci hihi Nie wiem co jeszcze chcialam Dobrej nocki Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek :) 07.11.08, 10:49 I mamy weekend Kota mój mężuś tym razem wszytskie wybory pozostawił mi i dziewczynką, on tylko będzie za to płacił ( trochę więc marudzi że chcemy wózek wart tyle co mój samochód, więc muszę być pewna wyboru ). Ale to trzecie dziecię to moje marzenie, długo namawiałam mężusia, i on już się tak nie podnieca jak przy dziewczynach, ja się na to zgodziłam. On ma teraz na głowie firmę, a przez moje leżenie jeszcze cały dom na głowie, więc ja planuje zakupy, najważniejsze że akceptuje moje wybory Dobrze że teraz jest internet Ostatnio to się nawet śmiał czy on to dziecko w nocy usłyszy, a jak urodziłam Nikę to wstawał co chwilę w nocy i sprawdzał czy żyje, bo ona nie budziła się w nocy do karmienia. Vivi cieszę się że badania wyszły super no i że udało się je zrobić zuch dziewczyna z Julki A ja zaraz jadę po wyniki badań, wpadnę do koleżnaki na małe ploteczki potem po młodą do szkoły i jakoś zleci. Dziś myłam głowę ranoo, bo ostatnio robiłam to tylko pod prysznicem i powiem Wam że starsznie się zmęczyłam, nie wiem co będzie dalej, przez to moje leżenie nie mam sił, a i tak przecież nie leże cały czas. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 10:55 witajcie piatkowo laseczki! Kotka - faktycznie, Twój Maksiu dał czadu jeszcze lepiej niż moja jula w wagą a możesz przypomnieć ile ważyl jak się urodzil? Wiecie - mi dzisiaj się jakoś smutno zrobilo mój mąż ma ostatnie dni cieżkie w pracy - tzn bardzo wazne spotkania - można powiedzieć na szczeblu światowym. Stresuje się nimi i w ogóle. Nie wymagam od niego żeby wstawał jak Jula w nocy płacze, bo ja i tak muszę wstać i dac jej cyca i tak, no to po co on ma jeszcze wstawać przed praca, co nie... Ale w ogóle jakoś tak mi go brakuj e- często Julka akurat sobie pory chwilowego marudzenia czy karmienia wybiera takie, ze "tuż przed naszym zasnięciem" tzn jak my się kładziemy i mąż mówi, że musi już spać, bo praca... no i to jest tak - że jak zdążę się przytulić do niego na dobranoc zanim zaśnie to ok, a jak akurat zajmuje się mała, to on zasypia i rybka... mamy dość duże łóżko i on jak się zagnieździ w swoim koncu to w ogóle się do mnie nie przysuwa i tak cała noc śpimy w dwóch końcach, bo ja zaraz koło koszyka z Jula, co nie... dzisiaj rano mala się zbudziła po 5 i zaczęła marudzić i popłakiwać. Uspokajałam ją, nie było tak źle, no ale marudziła... I B. też się przebudzil i tak do 6 to się z boku na bok przestawiał jakoś już nie zasnął. jak zadzwonił o 6 jego budzik to po prostu wstał i sobie poszedł do łazienki. ja akurat Julkę przewujałam, a on nic - ani buzi, ani jednego słowa - wstał i poszedł i jeszcze tak jakoś popatrzył, jakby zły był - jakby to moja wina była, że ona płacze i on spac nie może??? No i mi się smutno zrobiło, że tak mnie jakoś olał eech... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 11:09 cześć Vivi, ja z góry przepraszam że się mieszam ale powiem Ci szczerze że mnie zalewa jak czytam jak się facet wywija. Wiadomo, że każdy facet do ojcostwa musi się przyzwyczaić. Jedni szybko innym idzie opornie, ale nie ma wyjścia. Nie ma tłumaczenia, że jestem zmęczony, że muszę wstac, ze mnie boli itd, A Ty nie jesteś zmęczona, nie masz ochoty przespac całej nocy? Też musisz wstać rano i być zwarta i gotowa do "bycia mamą". Martuś zostaw Julkę z tatą i idź kup sobie coś fajnego albo do koleżanki na klachy, niech Twoje Miłości pobędą trochę same. Trzeba dać im przestrzeń do poznania, zrozumienia i dla B. do rozwinięcia odpowiedzialności. Mam nadzieję, że nie się nie gniewasz ale Twoje dobro jest tak samo ważne jak Julki i męża Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 11:36 Witajcie U mnie nie jest tak wesoło...wczoraj wieczorem dostałam wysokiej gorączki - 39 stopni i bolała mnie piers, dziś już byłam u lekarza i to zapalenie. A jeszcze nie dawno pytałam Anamabe jak to mozliwe. Dostałam antybiotyk, receptę na kapustę i zobaczymy. Najgorsza ta temperatura, słabo funkcjonuje przy takiej gorączce. A jeszcze ten ortopeda dziś... całe szcześćie ze na razie mam stan podgorączkowy no i mąż wróci ok 13 bo cięzko by mi było samej. * Aga co do pobierania krwi to dałam Filipowi jesc, najpierw w domu przed wyjściem a póxniej jeszcze raz w przychodni. Nie pomogło Co do wózka ta ja na razei jestem zadowolona, brakuje mi tego rozkładanego zupełnie na płasko oparcia w spacerówce. Co będzie później czas pokaze. Udanego dnia * Vivi, Madzia ma rację. Może Twój mąż potrezbuje czasu by dorosnąć do nowej roli. U facetów niestety ale przychodzi to z opoxnieniem. * Kotka, ale ten Maks rośnie. Te chłopaki to już tak mają Miłego dnia, zmykam pod kołdrę. Tylko czy Filip mi pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 13:01 Witajcie *Iwonko wspolczuje ogromnie( Oj nie fajnie jest chorowac a co dopiero przy malym dziecku Zycze zeby Ci jak najszybciej przeszlo! Okropne te zapalenia i to sie tak niewiadomo skad bierze??!! Powodzenia na wizycie!! *Aga moj maz tez caly czas mowil, ze jego jest corusia a to bedzie synus mamusi itd., tez mi sie wydawalo jak bylam w ciazy, ze jakos mniej go "rusza", a teraz... patrzy w synusia jak w obrazek) I masz racje, ze bardzo ciezko teraz zrobic zakupy nie znajac plci dziecka( Okropnie malo jest rzeczy neutralnych Zycze milego zakupowego szlenstwa a internet faktycznie jest nieoceniony *Vivi mezczyzni tak juz maja, ze czasem potrzebuja wiecej czasu zeby sie przyzwyczaic do nowej roli! Oni na poczatku mysla, ze z posiadaniem dziecka lacza sie same przyjemnosci a tu niespodzianka! Daj mu troche czasu. A Maks jak sie urodzil wazyl 3660g. wiec przybyl mu caly kilogram My wczoraj mielismy wieczorne klopoty brzuszkowe Maks usnal spokojnie dopiero o 1. Troche jestem dzis nieprzytomna Milego dnia!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piątek - weekendu poczatek :) 07.11.08, 13:00 Madziu nie szkodzi że sie "mieszasz", zreszta wcale tak nie uważam - przecież piszę tutaj i się żalę ze świadomościa, że Wy wyrazicie swoje zdanie na ten temat a to nie jest do końca tak, że B. sie wywija. On już zostawał z nią sam - ja np leciałam w tym czasie na pocztę, czy do sklepu, i wracałam przed następnym karmieniem. W ciągu dnia on też jako-tako się nią zajmuje - i pobuja, przewinie, poda herbatkę, kąpiemy razem. No a w nocy to w pewnym stopniu tez mój wybór - niech sobie śpi. No tylko, że dzisiaj to sie poczułam taka - jak wspomniałam - olana, nie dość, że nie ma się kiedy przytulic, to śpi daleko, a rano się nie odezwie, ucieknie z pokoju, jakby jeszcze miał do mnie pretensje...w sumie pierwszy raz mu się takie coś zdarzyło - bo zazwyczaj akurat z Julka śpimy jak on wstaje ;P no ale jak już nie spałam, to mógłby chociaż "cześć" powiedziec co nie...? wiem, że on pewne rzeczy musi jeszcze zrozumiec i dojrzec, i mam nadzieje, że to z czasem przyjdzie. Moja "minusowa" pozycja w tym wszystkim jest taka, że on naprawdę dużo pracuje - praca w pracy i po pracy i widze ile go to kosztuje - szczególnie ta praca w pracy - wraca zmęczony i zestresowany, a w domu musi pracowac dalej. A ja nie pracuję - teraz to wiadomo, ale wcześniej też nie pracowałam i moim zadaniem było "tylko" zajmowanie się domem. Oboje z natury jestesmy spiochami ale to ja wczesniej sie wysypiałam ile chciałam, a on wstawał rano...wiem, ze nie da się wyspać "na zapas", że to że wcześniej spalam dłużej, nie znaczy, że teraz tego snu już nie potrzebuje i nie jest dla mnie problemem nocne wstawanie, ale ok - niech będzie że ja wstaję. Ale niech to doceni troche a on jeszcze taki nie fajny wzór wyniósł z domu - kobieta która SAMA zajmuje się domem, dzieckiem i pracuje - jego mama, bez ojca, radziła sobie ze wszystkim...trochę to wszystko skomplikowane ale mam nadzieje, ze ten mój smut chwilowy jest i przejdzie i że B też zrozumie coś nie cos... sorry, że Wam tu marudzę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: weekendowe pustki 07.11.08, 21:56 Ja tylko na chwile z doskoku. Dzisiaj caly dzien mielismy goscia, bardzo dobry kolega meza przyjechal wczoraj do naszego miasta i dzisijeszy dzien wlasciwie spedzil ze mna i Olim. Sympatycznie bylo najfajniej jak juz sie oswoil z malym i nie chcial z rak wypuscic. ) Ja zdazylam sie wkurzyc na mojego profesora...szkoda slow. SPecjalnie oddalam mu moja prace jeszcze zanim zlozylam ja w dziekanacie, zeby sie pospieszyl z pisaniem recenzji, a tu dzisiaj zadzwonilam do dziekanatu i okazuje sie, ze drugi recenzent owszem przyslal juz wszystko tylko moj Prof jeszcze nie. Na dodatek okazuje sie, ze przewodniczacy komisji egzaminacyjnej wyjezdza gdzies i od 6 grudnia juz go nie ma. Normalnie po otrzymaniu recenzji caly proces zajmuje 5 tygodni, wiec zupelnie na styk...albo uda mi sie obroc pomiedzy 1 a 4 grudniem, albo musze czekac az moj profesor wroci z Afryki...czyli dopiero w marcu. Niby obiecal, ze w poniedzialek recenzja bedzie w dzikanacie, a mila pani sekretarka powiedziala, ze postara sie caly proces przyspieszyc, ale i tak nie wiadomo czy sie uda...Ech...chcialabym miec to juz z glowy. Postery wyslalam dzisiaj do naszej pani doktor..Chociaz tyle. Iwonka, ja Ci poradze, ze oprocz kapusty bardzo dobrze dzialaja oklady z twarozku takiego przemielonego jak na sernik. Wyciskasz troche soku z cytryny, mieszasz z takim twarozkiem smarujesz pieluszke tetrowa ok 1 cm i przykladasz do piersi do nastepnego karmienia. No i staraj sie jak najczesciej Filipka do tej wlasnie piersi przystawiac...wiem ze to nic przyjemnego ale pomaga. Co do wozka, to w naszej gondolce jest jeszcze sporo miejsca, no i mozna lekko podniesc oparcie. ) Vivi, wiesz co najlepiej pogadaj o tym z mezulem...Powiedz, ze Ci sie to nie podoba, bo jak bedziesz dusic to w sobie to tylko Ci sie nazbiera i bedzie jeszcze gorzej. Cale szczescie moj jest wyrozumialy. Np. w tym tygodnu w kazdej wolnej chwili pracowalam nad posterami w zwiazku z czym obiadow nie bylo, a do wyglada jak wyglada, ale na moj komentarz A. powiedzial tylko.."No i co z tego w koncu mialas cos innego do zrobienia". Ale musze przyznac, ze faktycznie dziecko zmienia relacje i trzeba sie przyzwyczaic do nowej konstelacji. Ja skolei zauwazylam, ze musze czesciej "oddawac" malego tatcie, bo po pierwsze sam sie upomina, po drugie czasem jak sie nie upomina a ja jestem zmeczona, sama sie niepotrzebnie zapetlam...NIe wiem czy cos zrozumialyscie z tego co napisalam...Zmykam. malutki spi wiec moge sie troche wiekszym chlopakiem zajac. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Sobota:)) 08.11.08, 00:29 Witajcie,ja spać coś nie mogę ,buszowałam po allegro, wylicytowałam śpiworek i kombinezon choć 40 milionów z lotto nie wygrałam)ale na aukcjach poszalalam) i fotki Heli Wam posłałam. Hela dzis pierwszy raz od urodzenia nie mogła zasnąc po kapieli ,najpierw gadała z konikami z karuaeli,potem róbowała ze mna a jak nie wychodziło to dawaj marudzić i płaka( ale jakos zasnęła.boję się że to początek kolejnego skoku rozwojowego i ujuz się boję. Iwonka, mam nadzieję że juz lepiej...a ja mam znowu kryzys laktacyjny( Aniu, wierzę że profesorek się weźmie do roboty i obrona będzie na czas,a swoją drogą fajnie że możesz się zając mężusiem - mój na nocnej zmianie w pracy. Vivi, wierzę że nie bywa lekko bo wiem jak to jest z dośwoadczeń takich , jak opisałaś - u mnie tego typu sytuacje na porządku dziennym - ale co tam...życzę poprawy sytuacji Kochana. Aga, ja jestem może i zadowolona w sumie z wózka ale przez to, ze gondolka juz ciasna to czeka nas spacerówka a ta Mutsy to nie wiem jak się sprawdza u takich maluszków jak Hela - muszę obejrzeć w sklepie co i jak i zdecydować czy kupujemy siedzisko do stelaża czy nową spacerówkę,ale to jak wspomniałam ewentualnie po sprzedaży Mutsy. KOteczko, pewnie odsypiasz nockę? a odpoczywaj Kochana...( Hela wczoraj też sie w nocy popisała ale jakoś nie mam czasu odespać) Madzia, gratulacje z okazji nabycia auteczka. oj, co ja jeszcze miałam napisać? Ze Was lubię?a tak, tak lubię i to jak) ). a teraz idę spać,ciekawe czy Kaczusia czuje się lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota:)) 08.11.08, 08:16 Mimi, a ja myslalam, ze bede pierwsza. Dziekuje za fotki Helenki, co tu duzo mowic jest cudna.) Co do kryzysu laktacyjnego...moze to wcale nie kryzys tylko wlasnie skok rozwojowy? Nasz Oli tez byl jakos bardziej marudzacy w tym tygodniu...to jeszcze moga byc zabki mimo tego, ze wczesnie...Ano fajnie jest spedzic wieczor na pogaduchach z mezem, rzadko nam sie to ostatnio zdarza...My szalelismy na ebay wczoraj, kupilismy mezowi stroj narciarski, a teraz powoli szukamy mebli do nowego mieszkanka. Koteczko, zapomnialam Ci wczoraj napisac, ze bardzo sie ciesze, ze Maksiu tak super przybiera. ) A Tobie Vivi, ze sie bardzo ciesze, ze badania wyszly super. ) Udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota:)) 08.11.08, 10:31 Cześć kochane! Mimi super to twoje dziewczątko! A nasza dziewczynka chyba ma jajeczka... Wczoraj byliśmy u gina, robi usg i mówi, że chyba jednak będzie dziewczynka. Maluch oczywiście chował to co chcieliśmy zobaczyć, więc tak sobie oglądamy inne części ciała, a tu nagle nóżki się rozchyliły i zobaczyliśmy jajeczka - przynajmniej tak nam się wydawało, bo to trwało dokładnie sekundę. Lekarz też zwątpił i kazał nam się jednak nie nastawiać na Olę... Chyba moja intuicja mnie zawiodła. A najgorsze, że wyjdzie na to, że teściowa miała rację, bo od początku spiera się ze mną, że będzie chłopak. Kurcze no, i to mnie najbardziej wkurza... A poza tym wszystko ok. Nic się od ostatniego miesiąca nie zmieniło i możliwe, że wytrwam do terminu. Iwonko kuruj się kochana, kapusta napewno pomoże Vivi ja bym na twoim miejscu pogadała z mężem, nie duś nic w sobie. Ja od razu mojemu mowie jak cos mi nie pasuje. Widzę, że wszyscy szaleją z zakupami. Mi wczoraj przyszła pościel, którą zamówiłam, ochraniacz na pierwszy rzut oka wygląda ok. Zaraz go wrzucę do prania i zobaczymy jak będzie wyglądał po. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sobota:)) 08.11.08, 10:43 I ja się witam sobotnio Nie wiem czy wszytsko zapamiętałam, ale postaram się Kota to że mój mężulek będzie się zajmował to ja nie mam wątpliwości ale wiem że to nie będzie już takie wariactwo. Wiadomo dziewczyny jego praca itp. Najważniejsze żebyśmy byli całą rodzinką zadowoleni z tego że jest nas więcej Zapomniałam napisać że Maksio rosnie jak na drożdżach Vivi, ja już nie raz pisałam że jestem awanturnica, wychowana i rozpieszczona przez babcię i dziadka jedynaczka, nie potrafię niczego dusić w sobie, więc ja pewnie wparowałbym o 6 rano do tej łazienki i wyjasniła sytuację. Zawsze walczę o swoje hihi. Ja rozumię że on wstaje do pracy, ale tak jak Madzia napisała Ty też w domu pracujesz. Trzymam za Ciebie kciuki A dzieci no cóż mają to do siebie że płaczą po nocach. Iwonka współczuję tego zapalenia, mam nadzieję że szybko się z tym uporasz, trzymam kciuki. Anamabe trzymam kciuki za obronę, mam nadzieję że Twój profesor stanie na wyskości zadania i uda Ci się obronić w grudniu. Mimi dzięki za fotki, słodka jest ta twoja Helenka Nie wiem co jeszcze chciałam. Życzę udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota:)) 08.11.08, 13:33 Hej dziewczynki sprawa wyjaśniona mężul przeprosił, ale okazało się że to jakieś moje fanaberie były. Mówi że nie był zły ani nic takiego, że normalnie wstałi poszedl do łazienki - jak to robi codziennie, zaspany i ledwo widzący na oczy, a że sie nie odezwał - tego sam nie potrafił wyjaśnić dlaczego - zajmowałam się Julka i nie chciał przeszkadzać. A przecież potem przyszedł się pożegnać przed wyjściem do pracy! heh. No a ja w ogóle miałam wczoraj gorszy dzien chyba - ze zmeczenia...bo płakac to mi się chciało o byle co. Nawet jak mnie już B przeprosił to mi dalej łzy leciały a do tego ja sobie wymyśliłam kilka dni temu, że bardzo bym chciała z Julką pojechać do mojej babci. Ona nie może autobusami jeździć, bo ma problemy z blednikiem i gdyby teraz się "przywlokła" do nas autobusem, mogłoby poskutkowac tym, że jej znowu ten błednik zacznie fikac i do świat nie przejdzie i wtedy by nici były ze wspólnych świat. Jak byłam w szpitalu to babcia dzwonila do mnie codziennie, jakas tam moja kuzynka (siódma woda po kisielu) wydrukowała dla niej fotkę Julki z n-k, to babcia ją sobie koło łóżka położyła i cały czas na nią patrzyla -wiecie - pierwsza prawnuczka, co nie. I wiem, że BARDZO by chciała ją zobaczyć, no a do świąt to jeszcze troche jest, a Julka rosnie jak na drożdżach. No więc ja wymyśliłam sobie, ze może moglibysmy podjechać do babci (1,5h w jedną stronę) w poniedziałek- długi weekend, a dzien taki, że ruchu pewnie by nie było - bo największy będzie w piatek (czyli wczoraj) i we wtorek jak beda powroty. No ale B cos tam marudził, ze praca, że może Julka jeszcze za mała, że cos tam. Nie bardzo był na tak. A moja mama mi wczoraj powiedziała, że ostatnie kilka dni babcia się źle czuła, przez 2 dni nie wychodzila z domu i prawie cały czas leżala, bo jakieś zawroty głowy i ogólnie nie najlepiej się czuła. I że mamie powiedziała cos takiego, że jak tak leżała to tak sobie myślała i się modliła "żeby tylko teraz nie umrzeć, żeby jeszcze święta, zeby zobaczyc Julke i potem już może umierać". No to wiecie jak to na mnie zadziałało. Nawet teraz jak to pisze to mam łzy w oczach. Więc wczoraj się rozpłakałam ze chce jechac do babci BARDZO chcę, a b znowu swoje że praca itp, no to mu powiedziałam co babcia mówiła i on wtedy nic już nie powiedział, a po jakims czasie przyszedł do mnie i powiedział, że ok, że możemy pojechać. No więc w poniedziałek pierwsza dłuższa podróz naszej gwiazdeczki ile Wasze dzieci miały jak pierwszy raz je na jakies wojaże braliście? co do zakupów - to faktycznie wczoraj jakiś taki dzień był B się wczoraj umówił, że znajomym, który dużo aut na firmę kupował w Volkswagenie (czy jak to sie tam pisze) i generalnie ma tam wtyki i pojechalismy sie zorientować w sytuacji i ponegocjować - w czym nam bardzo pomógł ten znajomy. No i chyba kupujemy auto wiecie Julkę wzięliśmy ze sobą i dzielna była bardzo - cały czas spała. A wracając pojechaliśmy do takiego dzieciecego sklepu, bo w międzyczasie stwierdzilismy,że taka zabawa z fotelikiem i pasami jest trochę męczaca i fajna by była taka baza na stałe do auta, że tylko klik i fotelik siedzi. No i kupilismy ta bazę - kosztowała tyle co fotelik....ale tatus lubi takie bajery...no to przy okazji pieluchy, jakieś tam proszki dzidziusiowe do prania itp - więc zakupy tez zaliczone a Jula obudzila się dopiero jak przyszliśmy do domu... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota:)) 08.11.08, 18:10 Witajcie *Vivi ja Cie doskonale rozumiem, ze chcesz jechac do babci!! Wiem co przezywasz Moja babcia ma 93lata i to, ze sie swietnie czuje to nie zmiania faktu, ze bardzo za nami teskni i chcialaby prawnusia jak najszybciej zobaczyc Zreszta moi rodzice tez.... jak o tym mysle to tez chce mi sie plakac bo u nas to jeszcze troche potrwa zanim sie spotkamy A w droge z Julcia mozecie jechac smialo! Nasz Maks juz byl na takiej dlugiej wycieczce i slodko spal w foteliku *Aniugor czyli czeka Was niespodzianka Ale chlopaki tez sa fajne, mowie Ci hihi A tesciowa sie nie przejmuj!!! *Mimi ale ta Helcia rosnie!! Slodka jest! Nie pamietam co jeszcze chcialam( U nas dzis troche smutno bo goscie juz jutro jada.... Milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota:)) 08.11.08, 18:16 o własnie, z tego wszystkiego to w poprzednim wątku zapomniałam kilku rzeczy napisac zapomnialam podziękować Mimi za fotki przesłodkiej Helenki i zapytać Anamabe czy to znalezione mieszkanko to na swoje, czy będziecie wynajmować? i jeszcze zapomniałam napisać do Anigor - nie przejmuj się tesciową moja jak się dowiedziała o naszej ciąży, to też była PRZEKONANA - "będzie chłopak! bo mi się niedawno sniło, ze w wózeczku był mały chłopczyk, ze to niby B ale nie B, więc na pewno będzie chłopak!" no a mamy Julę swoją droga...to musi być niezłe uczucie tak prawie do końca nie wiedzieć, co? jak Wam mija sobota? bo nam szaro-buro... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Niedziela 09.11.08, 16:27 Cześć dziewczynki Widzę,że pustki nastały. Vivi cieszę się, że sytuacja z mężem się wyjaśniła Mnie rozkłada jakieś choróbsko, próbuję się kurować domowymi sposobami i mam nadzieje, że to się nie rozwinie w jakąś grypę... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Niedziela 09.11.08, 16:40 Acha - Vivi udanej wyprawy do babci. Julka napewno da radę, a babcia będzie w siódmym niebie U nas babcia też czeka, a prababcia to już w ogóle. Doczekać praprawnuka to jest coś A z tą płcią malucha, to ja bym już chciała wiedzieć żeby mówić mu po imieniu, a nie Dzidziuś cały czas... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela 09.11.08, 18:22 Witam Dotarłam do Was Wczoraj byli u nas znajomi, pojechali dziś rano, była miła odmiana dla mnie. Chłopaki kupili busa do firmy, i nie omieszkałam się nim przejechać co prawda tylko po bocznej drodze ale i tak miałam frajdę Vivi jedź do babci napewno Julka zniesie podróż bez zarzutów, a babcia bedzie przeszczęśliwa. Życze udanej wyprawy i bardzo miłej wizyty Bardzo się cieszę że sparwa z B wyjaśniona, cóż tak to już jest że facetom wydaje się że było normalnie a My mamy na to całkiem inne spojrzenie dlatego trzeba z nimi rozmawiać. Aniagor czyli nadal nie wiecie co się urodzi w sumie to fajna niespodzianka ja miałam dwie, choć przy Nice bylismy pewnie że to będzie dziewczynka zwłasza mój mężuś do tego stopnia że nie mielismy imienia dla chłopca. Z Korą w sumie dopiero pod koniec ciąży zaczęłam mysleć o dziewczynce, ale to pewnie dlatego że ja bardzo chciałam mieć syna. Teściową się nie przejmuj mi zawsze mówli że to faceci, zresztą teraz też wszyscy twierdzą że bedzie syn, a mój mąż jest prawie pewien - zobaczymy czy i tym razem jego przeczucie się spełni Anamabe życzę dużo zdrówka. Kota dzięki za fotki Maksia, jest słodki. Wierzę że musi być smutno skoro tak mili goście Was opuszczają. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela 09.11.08, 18:39 Witam w niedziele! Nasi goscie juz leca, a maz wraca z lotniska. A my dzis caly dzien przesiedzielismy w domu bo pogoda nieciekawa- okropnie wialo Ale za to Maks spal pol dnia pod czujnym okiem siostry a ja sprzatalam! Moze to nie najlepsze zajecie na niedziele ale jakos mnie tak naszlo *Aniagor wiem, ze wolalabys wiedziec, ale niespodzianka tez super! Ja w pierwszej ciazy tez do konca nie wiedzialam! A teraz wiedzialam ale caly czas mialam schize- co bedzie jak sie lekarze pomylili!!?? I kuruj sie Kochana!!! Zdrowka zycze!!! *Aga to fajnie, ze mialas odmiane i milo spedzilas czas! Widze, ze Ty masz tak samo jak ja hihi tez lubisz sie przejechac))) milego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Niedziela 09.11.08, 18:56 Kotak uwielbiam się przejechać czymś nowym, a szczególnie jak jest to coś dużego hihi. Mamy ciche plany na wakacje w Chorwacji lub w Słoweni i już zapowiedziałam chłopakom, że choć troszkę muszą mi dac poprowadzić na trasie A co nam z planów wyjdzie to zobaczymy U nas było słonecznie ale też wiało strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Niedziela 09.11.08, 19:19 Witajcie niedzielnie! ja kiedyś nie lubiłam "obcych" samochodów, wierna byłam mojej corsie ale teraz lubię nowe doświadczenia, choć nie mam zbyt wielu okazji do nich. A moim niespełnionym marzeniem jest poprowadzenie maluszka a moglam miec okazję, bo mój kolega mial kiedyś! ale wtedy to właśnie był czas, że nie lubiłam jeździć czyimś autem innym niz moje... nie wiem czy taka okazja się jeszcze powtórzy busem tez bym chętnie spróbowała U nas dzisiaj byli prawie niezapowiedzianie (bo zapowiedzieli sie rano) kuzyn i kuzynka B wraz ze swoimi małżonkami i starszymi pociechami pisze starszymi, bo teraz obie dziewczyny (kuzynka i żona kuzyna) sa w ciąży. Jedna ma termin na styczen, a druga dopiero na czerwiec, ale równica między ich dziecmi będzie teraz taka sama jak jak między starszymi ta kuzynka co ma termin na styczen prosiła mojego B coby jej powiedzial dokladnie kiedy urodzi, bo się rozniosło po rodzinie, że B przepowiada terminy mi powiedział 15 i był 15 Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 moje niedzielne zakupy ;P 09.11.08, 21:18 Chciałam wyskoczyć dzisiaj do sklepu kupić dla niej pare rzeczy, bo ostatnio gorzej się czula, więc jakieś rzeczy cięższe typu woda mineralna, która pije, żeby nie musiała dźwigac, jakies owoce...no i jakieś tam spozywcze dla nas do domu przy okazji... nasze najbliższe centrum handlowe zawsze było do 21 czynne, więc na spokojnie gdzies o 19:40 wybieram się na zakupy co nie. Musiałam jeszcze podejść do bankomatu po kasiurke i przechodziłam obok C&A i mnie zwabiła naklejka na szybie że wszystko 20% taniej. Myślę sobie - popatrze na cos dla niuni i kupiłam bluzeczkę, spodenki i sweterek a przykasie słyszę "szanowni klienci, minęła godzina 20, prosimy o udanie się do kas" zdziwilam sie z deka - wyszłam ze sklepu i widzę że juz wszystko zamkniete! a zakupy spozywcze w lesie ;P poszła "po chleb" wróciła z ciuszkami dla dziecka, hehe a zakupy dla babci zrobilam w żabce - tylko co w żabce można kupic, co nie... jeszcze jutro do warzywniaka wyskocze po drodze po jakies owoce, zeby nie było Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Poniedzialek 10.11.08, 09:34 Witajcie No i juz po weekendzie, maz poszedl do pracy a ja zaraz zabieram sie do sprzatania, bo ani w tamtym tygodniu ani w weekend nie udalo mi sie nic zrobic. Caly weekend mielismy gosci, a jak juz wczoraj wybyli to sprzatanie bylo ostatnia rzecza na ktora mielismy ochote. Vivi, pewnie, ze jedzcie do babci. Julka napewno spiesze sie na medal a jak abcia sie ucieszy. ) Szerokiej drogi Wam zycze. Co do mieszkanka, to bedzimy je wynajmowac o kupnie pomyslimy jak mi tez uda sie zaczepic w pracy, ale to raczej nie wczesniej niz za dwa lata. Wtedy tez bedziemy wiedzieli co dalej czy zostajemy tutaj czy przenosimy sie do jakiegos innego miasta... A ja wlasciwie dzisiaj dostalam propozycje pracy tylko, ze to ponad 400 km od nas...Hmmm...mam nadzieje, ze jak juz zaczne szukac to znajde cos blizej. Koteczko, dziekuje sliczne za zdjecia Maksia. Rosnie jak na drozdzach, ten Wasz przystojniak. ) Aniagor, mam nadzieje, ze dzisiaj juz lepiej sie czujesz. Cos jeszcze chcialam napisac, ale juz wszystko zapomnialam... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 10.11.08, 11:35 Czesc Kochane!! Jestem dzis nieprzytomna Maks wymyslil sobie, ze 4. rano tu super pora na czuwanie Wiec od 4. do 5:30 musialam mu dotrzymywac towarzystwa w niespaniu No i jak mialam wstac po 7. to nie bardzo wiedzialam co sie dzieje!! Ledwo zdazylismy zawiesc Kinge do szkoly bo maly tez mial inne zdanie na temat tej wyprawy eh... ale w aucie zasnal oczywiscie natychmiast! Wrocilismy, przynioslam go do domu, przebralam a on caly czas spi *Anamabe ja tez mam dzis w planie sprzatanie, po weekendzie i po gosciach NO ale zobaczymy czy synus mi pozwoli! Aniu, dziekuje za komplementy! Czekam na zdjecia Olinka bo juz cos dawno nie wysylalas, a na pewno urosl!! Ja juz zapomnialam, ze male dzieci tak szybko rosnal!! Zrobilam przeglad w szafie i okazalo sie, ze to co poodkladal do tylu bo "takie duze" musialam powyjmowac bo juz dobre!! A to co bylo dobre robi sie za male! *Aniagor jak sie czujesz??? *Vivi udanej podrozy!! Milego dzionka Dziewczynki!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Poniedzialek 10.11.08, 11:42 Witam się poniedziałkowo U nas też już koniec weekendu, mężuś oczywiście powędrował do pracy, ale jutro znowu ma wolne, za to są dziewczyny, zawsze to trochę raźniej Vivi to rzeczywiście śmiesznie wyszło z tymi zakupami, a maluchem swego czasu jeździłam, na nim nauczyłam się jeździć tylko prawko zrobiłam dużo, dużo później. Anamabe mam nadzieję że jak już zaczniesz szukać pracy to znajdziesz coś w takiej okolicy w jakiej bedziesz chciała Zapomniałam Wam napisać że w piątek odebrałąm moje wyniki, mocz wporządku ale hemoglobina już spada, jeszcze nie jest najgorsza, ale wiem z doświadczenia że lepiej już nie będzie, zobaczymy w czwartek co gin na to, mam nadzieję że zaczniemy od witaminek. Życzę miłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Poniedzialek 10.11.08, 12:34 Vivi udanej podróży i pobytu u babci życzę! A jak wrócisz i będziesz w Pasazu, to zaglądnij do H&M, sporo fajnych ubranek dla dzieciaczkow jest poprzecenianych Kotko to połóż się teraz razem z Maksiem Aga z tymi wynikami to różnie bywa. Ja miałam bardzo niską hemoglobinę, a ostatnie wyniki super, podskoczyła mi do góry. Nie mam pojęcia od czego, bo diety nie zmieniłam. Ja juz czuę sie trochę lepiej, tylko gardło troche boli, ale to juz pikus Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Poniedzialek 10.11.08, 18:06 *Aga bo my sie chyba podswiadomie umawiamy na wspolne wizyty na forum Nie martw sie hemoglobina u mnie w obu ciazach nie obylo sie bez zelaza. *Aniugor zycze zebys jutro juz czula sie calkiem zdrowo!!! *Anamabe, ale Oli rosnie!! Fajowski jest i sliczny! Ja troche posprzatalam i dzien nie wiem kiedy minal! Pogoda koszmarna! Nie wiedzialam jak mam Maksa zaniesc do auta tak lalo jak mielismy jechac po Kinge Milego wieczorku! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 11.11.08, 12:13 Witam wtorkowo Aniagor u mnie raczej nie ma szans żeby sama podskoczyła, już to przerobiłam dwa razy i nawet witaminy nie pomagają w końcu muszę wspomagać organizm żelazem, taki mój urok Kotak ja się za bardzo nie martwię bo już to przerobiłam dwa razy i jakoś nie liczyłam że teraz będzie inaczej U nas pogoda jest dziwna, słonko świecie ale za to wieje że głowę urywa, ale i tak lepiej niż gdyby lało. Anamabe ależ on już jest duży i jaki rozkoszny Życzemiłego dnia w rodzinnym gronie Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Wtorek :) 11.11.08, 12:22 *Aga znow prawie sie zgralysmy Widze swiateczne pustki u nas normalny dzien. Bylam juz z Maksem zawiesc Kinge a pozniej jeszcze w banku i na zakupach. Uwielbia jezdzic autem- spi natychmiast No i musialam kupic wiekszy rozmiar pampersow bo dzis w nocy osiusial sie po pachy! Doslownie Pogoda u nas dzis zwariowana- slonce, za chwile deszcz Milego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Wtorek :) 11.11.08, 13:16 Oj Kota My to mamy wyczucie Dobrze że Maksiu lubi jeździć Cóż rosnie Ci synuś Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Wtorek :) 11.11.08, 13:56 Witajcie! nasz wczorajszy wyjazd do babci udany mała spisała się dobrze, chociaż w drodze do babci obudziła się jakieś 25 km przed końcem i mały koncercik był w aucie, ale potem jeszcze na kilka chwil zasnęła... Martwi mnie tylko, że babcia ostatnio nie najlepiej sie czuje a wczoraj to mówiła, że teraz już może umierać skoro już niunię zobaczyła i przytuliła... wyszło tak, że jak już byliśmy u babci to podjechaliśmy jeszcze do naszych rodziców, 50 km od babci. W efekcie wróciliśmy do domu koło 21, ja byłam padnięta, mała tez wymęczona a przez to niespokojna i walczyła ze spaniem do 1... Teraz już jesteśmy po spacerku i czekamy na gości którzy mają być za chwilkę Kotka, my na pieluszkach w rozm 2 juz jakiś czas jestesmy bo od 1 robiły się Julci odgnioty na nóżkach... Anamabe - słodki ten Twój kawaler! jedno zdjęcie szczególnie mi się podoba - jakby pozował z takim rozbrajającym usmieszkiem! miłego dnia laseczki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Pustki...:( 12.11.08, 08:49 Przerazajace pustki tu nastaly... Ja bylam wczoraj na uniwersytecie, odebralam swoje postery...Oj zaczynam sie stresowac, zostaly mi 3 tygodnie z czego 2 praca musi byc ogolnodostepna, tzn. kazdy moze przyjsc i ja przeczytac i wyrazic swoja opinie. Teraz musze skontaktowac sie ze wszystkimi profesorami ktorzy sa u mnie w komisji i dowiedziec sie czy maja czas pomiedzy 1 a 4 grudnia i sprobowac popedzic ich troche zeby oddali swoje glosy do poczatku przyszlego tygodnia, bo inaczej moge zapomniec o obronie w tym roku...Jednym slowem niezle zamieszanie... Dziekuje slicznie za wszystkie komplementy dla naszego zuczka. ) Vivi, ciesze sie, ze wizyta sie udala, mam nadzieje, ze babcia odzyska sily i jeszcze dlugo bedzie sie prawnuczka cieszyc. Aga, ja mimo wszystko zycze Ci zeby wyniki sie poprawily, albo chociaz nie pogarszaly. Koteczko, fajnie ze Maks tak lubi jezdzic to bardzo ulatwia zycie. Milego dnia Kobietki. ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 połowa tygodnia 12.11.08, 10:36 cześć Tak nam wczorajsze święto poprzestawiało w głowach że prawie Krzysiek zaspał dzisiaj do pracy Dziękuję za zdjęcia Olegi i Maksa, oj rosną nam chłopaki, rosną Kotka a Ty nie planujesz przypadkiem pozbywanie się co mniejszych ciuszków? Bo wiesz, ja bym chętnie poodkupowała jakby co Wiecie, mój mąż zaczyna mieć syndrom "wicia gniazda" nie wiem czy faceci też to maja ale normalnie jak się zabrał wczoraj za sprzatnie, mieszkanie, szafy, rzeczy to normalnie wszystko furgało, do tego Gosia zaczęła mu pomagać i tak zawzięcie szorowała swój fotelik do karmienia że myslałam, że lakier zejdzie, no ale "to dla Piotrusia musi być czyste" więc przestałam się wtrącać Ja ciągle zawalona prasowaniem jestemi czas zacząć remont pokoju bo niecałe 12 tygodni nam zostało Wczoraj wpadłam w panikę, że takie wszystko zorganizowane mamy i znowu się namiesza i od nowa układanie życia, że sobie nie poradzimy i takie tam cuda wianki po głowie mi łażą.. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: połowa tygodnia 12.11.08, 11:10 I ja się witam w połowie tygodnia Vivi cieszę się że wizyta udana, co do babci mam nadzieję że teraz poczuje się lepiej. Anamabe mam nadzieję że jak dostanę witaminki to choć będzie się trzymac na obecnym poziomie, bo na samą myśl o żelazie robi mi się nie dobrze. Trzymam kciuki żeby udało Ci się wszystko pozałatwiać z obroną Madziu Ty nic nie mów o zawirowaniach w życiu w ziwązku z pojawieniem się dzidziola, bo co ja mam w takiej sytuacji powiedzieć u nas to dopiero będą zmiany hihi. W końcu moje panny prawie niezależne. Widzę że przygotowania idą pełną parą A mój kręgosłup coraz częściej się odzywa ale co dziwne przechodzi po no-spie. Jutro rano wizyta i już mam małego stresa. Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 11:38 Witajcie po długim weekendzie teraz już moze nie bedzie takich pustek Madziu - faktycznie przygotowania ruszyły, a z przestawieniem na pewno sobie poradzicie. W sumie to każdy się przestawia - niezależnie od tego czy ma już jedno - jeszcze małe dziecko, czy już całkiem duże jak Aga, czy może pojawia się pierwszy bobas - każdy wcześniej miał jakis "porzadek" który musi się zmienić... Nasza Jula się chyba w ciagu ostatnich kilku dni "rozpieściła" - jak sie ja odklada do spania do koszyka, to się po chwili złości i domaga wyjęcia - najlepiej jej na rękach. Czasem jak nawet zaśnie przy cycu to się obudzi przy przekładaniu i lulanie jedynym wyjściem najgorzej, że tez w nocy może macie jakies sposoby na to? bo nie ukrywam, że to męczące jest - nie tylko dla rąk, ale też trudno cokolwiek zrobić - np dopiero teraz udalo mi się zrobić sobie śniadanie, nie wspominając o posprzataniu po wczorajszych gościach które jeszcze czeka no i muszę sobie głowę umyć! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 11:52 O Vivi, aj Ci niestety nie pomogę bo my do Gosi podeszliśmy całkiem niepedagogicznie mianowicie, nosiliśmy i tuliliśmy ile wlezie, nie patrząc że wszyscy nam mówili że rozpieszczamy. Ja niestety wychodzę z założenia, że dziecko należy rozpieszczać ale nie rozpuszczać, mała różnica w pisowni za to ogromna w wychowaniu. Czasem było bardzo ciężko bo po prostu mieliśmy dosyć ale wtedy zmienialiśmy się .Dzisiaj widzę że to zaowocowało szczęśliwym dzieckiem, a ja już zapomniałam jak bolą ręce i kręgosłup. Aga, moja teściowa mówi, żeby pić sok z prawdziwych buraków, nie taki z kartonu tylko samemu zrobić, podobno na prawdę pomaga. Mnie też namawia ale ja na razie nie mam źle jeśli idzie o krew Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:14 Vivi nie wiem co Ci doradzić, bo z moimi laskami nie miałam takiego problemu, ale też jest faktem, że ja to jestem troche wyrodna matka hihi i czasami pozwalałam im trochę popłakać Madziu znam domowe sposoby niestety buraków nawet w surówce nie toleruje, zresztą ja ogólnie mało co toleruję Taki to mój urok w tej ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:15 Witajcie Laseczki!! Długo tu nie zaglądałam ale troche poczytałam zaległe posty i mniej więcej jestem na bieżąco co sie u Was działo. Pewnie nie uwierzycie, bo ja sama w to prawie nie wierze ale ja nadal jestem w dwupaku. I jestem tym faktem co raz bardziej przerażona. W czwartek miałam sie zgłosic do mojej gin na oddział, tam mnie zbadała i okazało sie że moje ujście szyjki jest strasznie zaciśnięte więc mi ją pomasowała, bolało jak diabli i do tego zaczęłam krwawic ale to normalne. Godzine później, już w domu dostałam takich bóli krzyża i brzucha, że myślałam że umre. Męczyłam sie tak całe popołudnie, wieczór i noc. Rano bolało już mniej a potem ból ustąpił. Noi i niby do poniedziałku miało sie coś zacząc a jakby nie to miałam sie zgłosic w poniedziałek, oczywiście nic sie nie zaczęło, więc cała w nerwach pojechałam do tego szpitala z nadzieją że mnie tam zostawi albo poda jakiś zastrzyk, nie wiem zrobi cokolwiek co spowoduje że zaczne rodzic a tu co? Siostra zrobiła mi KTG, gin obejrzała, zbadała, szyjka była już lepsza i kazała mi jechac do domu. Teraz czekam do niedzieli, wtedy mnie już chyba zatrzymają i zaczną wywoływac poród. Czuje sie okropnie, no bo ile mozna byc w ciąży, wiem że jest to przecudowny stan ale nie w 42tc, do tego jestem cała w nerwach, gdzie znowu jest niedziela i to już tyle dni po terminie, boje sie że mogą już wystąpic zielone wody albo jakieś inne zagrożenie dla małego. I do tego te ciągłe pytania, telefony czy już urodziłam.... Jestem załamana, całymi dniami siedze sama w domu i o niczym innym praktycznie nie myśle, wszystko mnie denerwuje, och szkoda gadac... ryczec mi sie chce nic innego.... Ale sie rozpisałam i nasmuciłam Wam tu ale tak naprawde to nawet nie mam sie komu wygadac, niby domownicy widzą że już mi ciężko, że chodze cała w nerwach ale ja i tak mam wrażenie ze oni mnie wogule nie rozumieją..... POZDRAWIAM Emilia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:51 Witam sie i ja)) *Emilko, masz racje! Nie wierze!!! Ostatnio myslalam o Tobie i bylam pewna, ze juz masz dzidzie po tej stronie! Ja wiem, ze to czekanie na koncowce jest okropne Doskonale Cie rozumiem, ale najwazniejsze ze jestes pod stala kontrola i na pewno niedlugo przytulisz swoja dzidzie! Zycze zebys nie musiala juz czekac do niedzieli!! Pozdrawiam ciepplutko i trzymam kciuki!!!! *Anamabe zycze zeby wszystko udalo sie zgrac i zorganizowac i zebys miala to z glowy jeszcze w tym roku!!!! *Madziu ja sobie wyobrazam te sprzatanie u Was Zwlaszcza szorujaca Malgosie Cudny to musial byc widok!!! Co do ubranek to nie mam komu odkladac wiec jak najbardziej moga byc dla Piotrusia Jakos to zorganizujemy *Aga nic sie nie martw wizyta! Wszystko bedzie dobrze! Trzymam mocno kciuki!!! *Vivi u nas z Kinga bylo tak samo, ciagle raczki i tulenie wiec ja Ci nie pomoge Bylo identycznie jak napisala Madzia!!! Maksio tez lubi jak sie caly czas jest kolo niego, ale jak nie to bardzo lubi byc w lezaczku i obserwowac. A z lezaczkiem moge go zabrac do kuchni i wtedy wszystko robie a on patrzy My dzis rano bylismy na zakupach, a ze Maks jak rano zasnie w aucie to pozniej jeszcze dlugo spi wiec zdazylam wstawic pranie, sprzatnac co nieco i czsciowo zrobic objad. Teraz zasnal znow wiec ide konczyc moje prace domowe Milego dnia! Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 12:55 Cześć Emilia no faktycznie, ja myślałam, że nie zaglądasz bo Szkrab zajmuje całą Twoją uwagę a tu proszę. Wiesz, niby jesteś jeszcze w terminie, ale szczerze, to też bym się bała. Chyba jedyna nadzieja w pełni księżyca, ostatnio dziewczynom pomogło i porodziły ekspresem. Jedyne co mogę Ci poradzić to bądź bardzo wyczulona na ruchy dziecka i jakby coś Cię choć trochę zaniepokoiło to nie czekaj tylko śmigaj do szpitala. Aha, i marudź u nas ile wlezie, jesteśmy przyzwyczajone i każda to co jakiś czas przechodzi Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 13:13 Dzięki Dziewczyny!! Madziu wierz mi, że póki co jestem na wszystko wyczulona i to aż z przesadą. Jak tylko czuje coś innego albo dziwnego to zastanawiam sie czy to może już coś sie zaczyna ale tak jak wszystko przychodzi tak szybko znika. Na szczęście |Mały ma temperament i czuje go bardzo wyraźnie. W poniedziałek jak robiono nam KTG to tak kopał, że chwilami coś tam sie rozłanczało, aż sie troche pośmiałam..... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: połowa tygodnia 12.11.08, 16:30 Dzieki dziewczyny za kciuki, jutro dalsza czesc biegania poprofesorach, ale zacznam wierzyc ze sie uda. Swoja droga to strasznie ciezki Oli sie juz zrobil, cala mokra dzisiaj bylam od tego szukania gabinetow z fotelikiem w reku. Vivi, ja tez Ci nie pomoge bo u nas tak jak u Madzi i Kotki. Oli zasypia przy piersi, ale raczej nie mam problemow z odlozeniem go do lozeczka. Wieczorem po prostu zostawiam go jeszcze na troche w naszym lozku i dopiero potem odnosze. Lala, serdecznie wspolczuje czekania, ale to juz nie moze duzo dluzej potrwac. A marudz ile wlezie, my tez marudzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: połowa tygodnia 12.11.08, 17:46 Emilko ja tez myślałam,że synuś już dawno na świecie. Współczuję ci bardzo, bo u mnie 2,5 tygodnia do terminu i mam dość... Ale to już kwestia njbliższych dni, napewno dasz radę, trzymam kciuki żeby maluch pojawił się jak najszybciej! Madziu u każdego dzidziol wywraca życie do góry nogami-czy to pierwszy czy trzeci A przygotowania to rzeczywiście u was pełną parą. Mój mąż też szalał tak mniej więcej w 6 miesiącu, teraz muszę 2 tygodnie prosić żeby wytrzepał dywan... Aneczko powodzenia w załatwianiu obrony, nabiegasz się kochana. Aga ja też buraków nie trawię, ale robiłam sobie soczek burakowo-jabłkowy i właściwie buraków nie było czuć. Dzisiaj była u mnie kuzynka z 3-letnią córeczką. Mała do tej pory piła mleko z butelki, za żadne skarby nie chciała z kubka. No więc w nocy przybył "Smok butelkowy" i butelkę zjadł Mała mi opowiada, że widziała jak ten smok odlatywał i jaki był duży, a "brzuch to miał taki wielki jak ty Ania" Myślałam, że padnę ze śmiechu - mówcie mi smok A moje przeziębienie niestety wróciło, nic nie pomaga... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: połowa tygodnia 12.11.08, 19:21 haha witaj Smoku, a raczej Smoczyco ale juz bardzo niedlugo Ci zostalo z tym brzuszkiem!! Przykro mi, ze chorujesz( Nie wiem co Ci poradzic Zdrowka zycze!!! *Madziu, zapomnialam dodac, ze dziecko to zawsze rewolucja! Ale powiem Ci, ze u mnie, po 10 latach bardzo mi sie ta rewolucja podoba! A ja mam zupelnie inne podejscie! Jak sie Kinga urodzila to... o jeju! Nie wiedzialam za co sie brac, wszystko mnie stresowalo, denerwowalam sie. A teraz wiekszy luzik Ciesze sie kazda chwila i nie przejmuje drobiazgami "przewrocilo sie, niech lezy!" Nie doslownie oczywiscie, ale wiem, ze wszystkiego zrobic i zaplanowac sie nie da przy dziecku i juz A usmiechnieta mama jest dla dziecka najwazniejsza! troche przynudzam, wybaczcie ale dzis konczylam robic objad z Maksem na reku bo plakal i marudzil ale dalismy rade Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: połowa tygodnia 12.11.08, 21:04 Witajcie Dawno nie zaglądałam do Was. Chciałam tylko napisać ,że dzisiaj byłam na wizycie i z maleństwem wszystko okPrzezierność też o którą się tak martwiłam. Następną wizytę mam za 4 tygodnie.Mój synek cały czas jest ze mną w domku bo jakoś nie może wyjść z kaszlu. Pozdrawiam Was serdecznie. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 21:23 Witajcie, od razu przepraszam, ze tak rzadko się odzywam ale jakoś energii mi brakuje. Wczoraj byli teście z siostrą męża na obiedzie, dziś mąz miał wolne i załatwialismy zalegle sprawy. Do tego moja mama jest w szpitalu i nastrój mam nie taki jak powinnam... * Lala trzymam kciuki byś jednak nie musiała czekać do niedzieli i byś już niedługo przytuliła swoje malenstwo * Aniagor to Ty bedziesz zaraz po Lali Jak to szybko zleciało. Oby tylko przeziębienie sobie poszło * Vivi ja na początku też się stresowałam jak Filip marudziła albo chcial spać na rękach - urządzał sobie takie kilkunastominutowe drzemki, jak próbowałam go odłozyć to był wrzask. Teraz Go tulę i głaszczę i wiem, że jak otworzy oczka to na pewno się uśmiechnie. A tam, jak będzie starszy to już nie będę miała tylu okazji na przytulanie * Aga trzymam kciuk za wizytę. I nie zapomnij zameldować od razu po niej. A żelaza też nienawidzę, a w pierwszej ciąży musiałam brać. Oby u Ciebie witaminki wystarczyły. * Anamabe trzymam kciuki za obronę. I dziękuję za śliczne fotki, duzy chłopiez z Oliego. I jaki śliczny * Gambo cieszę się, że wizyta udana i malenstwo rośnie. Miłego wieczoru i do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: połowa tygodnia 12.11.08, 22:00 Eh zaczełam pisać i mi wszystko znikneło. Tak też ja też się pjawiam, zaczynamy jutro 40 tydzień i mam już dość. Mam jakieś dziwne zachwiania równowagi, spać nie mogę, w nocy mam jakieś dziwne sytuacje że nie mogę złapać równowagi psychicznej, czy ja głupieje? Poza tym czy Wy też miałyście problemy takie z puchnięciem? Mam tak napuchnięte stopy i dłonie że nie wyrabiam, żadne buty mi nie wchodzą, dzis w przychodni to patrzyli na mnie jak na głupią jak byliśmy na kotnroli z Patrysiem. Bo mój Patryś miał paskudne zapalenie gardła, a w niedzielę miał 40,1 stopnia i dostał mi drgawek no oszaleć można. Teraz to już ajka, bo w sumie jest już dobrze. Ogólnie to do d..y to wszystko i Lala naprawdę współczuję Ci bo ja chyba bym już oszalała na tym etapie, no 42 tyg? To już przesada, co to za lekarz że tak Cię trzyma? Moja gin zabiera do szpitala w 6-8 dobie po terminie w najgorszym przypadku. Ja błagam Boga aby się wszystko samo zaczęło bo wywołania nie zniosę chyba Za bardzo się na to napatrzyłam jak leżałam na patologii. Madziu to już tylko 12 tyg? O rany jak ten czas leci. Aniugor a Ty jak się czujesz? Jak tam oduczucia w ostatnich dniach przed porodem? Dziękuję za sliczne foteczki maluszków, Na nk też systematycznie oglądam, sa superowe te wasze dzieciaki. Przepraszam że tyle pisałam tylko o osobie ale tak jakoś mi ulżyło jak się wypisałam, a Wy mnie zrozumiecie jak nikt inny bo wszyscy wkoło na moje zrzędzenia odpowiadają że przecież w ciązy jestem, więc o co chodzi. Ehh Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 13.11.08, 10:15 Dzień dobry To jesteśmy po wizycie, najlepsza wiadomość łożysko się podniosło Z dzidziolem wszystko gra, serduszko puka. Nadal mam brać luteinę, no-spę i wkraczamy z witaminkami. Tryb życia prowadzimy relaksujący, oszczędzający, dużo leżymy czyli bez zmian. Kolejna wizyta 11.12 i Usg połówkowe Czyli znowu zaczynam odliczać Gambo cieszę się że u Was wszytsko dobrze a fasolka rośnie zdrowo Lala współczuje Ci bo bardzo dobrze wiem jak to jest, a może jakieś domowe przyspieszacze wykorzystasz Patunia dużo zdrówka dla synka a Tobie jeszcze trochę cierpliwości, już niedługo i będzie po wszystkim Madziu bierz ciuchy od Koty a potem ja wezmę od Ciebie Aniagor dużo zdrówka Kotka ja mam nadzieje że po tylu latach też mi się spodoba to wywrócenie świata, a do tego że się "przewróciło i leży " przywykam teraz Mam dobrą szkołę HIHI. Iwonka dużo zdrówka dla mamy a Tobie polepszenia samopoczucia I jeszcze raz dziękuję za fotki Mini pewnei do nas nie zagląda z brak czasu ale jej też dziekuję za foty bliźniaków są słodkie Zyczę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek :) 13.11.08, 11:11 Kasiu, Aga super ze dzieciaczki ładnie rosną, ale przecież nie może być inaczej Aga wyleżysz się za wszystkie czasy Iwonko dzięki za zdjęcia Filipka. Cudny jest i jaki już duży! Patuniu ja chyba czuję się podobnie jak ty. Jeszcze ze 2 tygodnie temu było w miarę ok, a teraz też strasznie puchną mi nogi i ręce. Chyba rozciągają mi się mięśnie krocza, bo boli masakrycznie, no i wszystko mnie denerwuje. Czyli jak to na końcówce- do d... i chciałabym już urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 13.11.08, 12:21 Aniu na moje szczęście nei muszę leżeć plackiem, choć i tak denerwuje mnie że nie mogę wykonywać większości prac domowych Ale cóż nie mam innego wyjścia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek :) 13.11.08, 13:04 Tez mnie denerwowało, ze nie mogłam wszystkiego robic. My kobity już takie jesteśmy. Faceci by byli szczęśliwi jakby mogli sie trochę poobijać Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Czwartek :) 13.11.08, 13:33 Witam!!! *Patuniu doskonale Cie rozumiem co czujesz i to już nie długo minie, także sie trzymaj. Ja już wypróbowałam wszystkie domowe metody o jakich tylko słyszałam albo przeczytałam i co? I jedno wielkie nic.... na mnie nic nie działa. Moim marzeniem jest żeby wszystko zaczęło sie samo chociażby w nocy z soboty na niedziele, byleby tylko Oni nie musieli wywoływac u mnie porodu, ale znając życie pewnie nie będe miała tyle szczęścia, no cóż... najważniejsze by tylko z małym było wszystko dobrze. I jeszcze raz dziękuje Wam za słowa otuchy i prosze trzymajcie za nas kciuki!!!! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek :) 13.11.08, 17:03 Uff, chyba w końcu udało mi się tu dotrzeć. Filip dzis jest jakiś marudny, chyba brzuszek Go boli, kupy nie było już tydzień, może tu jest przyczyna. Na razie leży na macie i ciekawe jak długo... * Lala, Pati szczerze Wam współczuje, ja bardzo nie lubię czekać. Całe szczęście Filip urodził się w 38 tc bo pewnie bym zachowywala sie tak jak i Wy. Całe szczescie, że co by się nie stało to i tak już macie bliżej niż dalej. W końcu żadna ciąża nie trwa wiecznie * Aga cieszę się, że u Krasnala wszystko w porządeczku. Już niedługo połowa, ciekawe czy poznasz płeć. A masz jakieś przeczucia? A gdzie reszta dziewczyn??? Oczywiście dziękuję za komplementy dla Filipa, jak dało się zauważyć na zdjęciach jego ulubione zajęcie to zjadanie piąstek. Miłego wieczoru, ja z niecierpliwością czekam na męża. Zmęczył mnie ten syn dzisiaj A może to kolejny skok rozwojowy. A mam pytanko do dziewczyn, które mają już starsze dzieci. Co polecacie z zabawek dla rocznej dziewczynki? Chciałabym kupić coś co zajmie i zainteresuje ją... zaczynam myśleć o prezentach gwiazdkowych, tzn zaczynam kupować Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek :) 13.11.08, 18:32 Melduje sie wieczorkiem U nas noc byla "ciekawa"... Maks obudzil sie o 4. bo robil kupke. Jak juz zrobil to mu sie spac odechcialo, pozniej juz mu sie chcialo, ale nie mogl zasnac i tak marudzil do 6:30! Jestem nietomna! Po 8. musialam go przebrac i ubrac zeby zawiesc Kinie do szkoly, wiec obudzil sie rozzalony i tak mu zostalo Caly dzien byl rozdrazniony, marudny, zasypial tylko na krotko. Mam nadzieje, ze dzis bedzie nam sie dobrze spalo!! *Iwonko Filipek jest cudny!! I jak urosl!! Zdrowka dla Mamy zycze! A Tobie zebys miala czas i nastroj czesciej do nas zagladac *Agus wiedzialam, ze bedzie dobrze! Super, bardz sie ciesze!! Relaksuj sie, odpoczywaj, nie stresuj sie i jedz witaminki *Gambo ciesze sie, ze wszytsko dobrze! nie moglo byc inaczej!!! *Pati wspolczuje czekania i chorob Patrysia na szczescie to juz koncowka, dasz rade!! A Patrys mam nadzieje sie juz wychorowal!! *Aniugor jak przeziebienie? mam nadzieje, ze lepiej!! *Lala trzymam mocno kciuki!!! Zapomnialam o kims i o czyms??? Milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek :) 13.11.08, 19:47 Lala radziłam te domowe sposoby, ale powiem Ci szczerze ze na mnie też nic nie działało niestety Trzymam za Was kciuki bardzo mocno Kotka mam nadzieję że dzisiejsza noc będzie spokojniejsza , a Maksiu jutro będzie jak aniołek A ja chyba troszkę przegiełam i mam takie parcie na pecherz i ból spojenia, że leżę i modlę się żeby do jutra przeszło.Bo oczywiście głupie myśli już przyszły. To teraz ja pomarudziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek :) 13.11.08, 20:26 Aguś, marudzić nam możesz ile wlezie, ale niech Cię żadne czarne myśli nie nachodzą bo nie ma potrzeby!!! przecież wszystko jest dobrze Gambo - cieszę się że u Ciebie tez Kotka - rozumiem co czujesz u nas co prawda nocka była ok, ale niunia marudzi tez w ciągu dnia. Brzuszek już nie boli - czeskie kropelki działają, ale nie chce sama zasypiać i domaga sie noszenia. A ja nie chcę by się az tak bardzo przyzwyczajała do zasypiania na rękach, bo trudno się wtedy funkcjonuje - czasem do łazienki ciężko wyjść Lala, trzymam kciuki, żeby się wszystko ruszyło! jak coś to czekamy na wieści Na Staraczkach dziewczyny o Ciebie pytały Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek :) 13.11.08, 20:29 Zapomniałam jeszcze Iwonce podziękować za fotki Filipka slodki chłopczyk i taki duzy! po dzieciach najlepiej widać jak ten czas leci - niedługo nasze takie będą, a potem będą biegac i trzeba będzie miec oczy dookoła głowy Widziałam na fotce też tego żółwika z bijącym serduszkiem my się skusiliśmy się na owieczkę, dzisiaj przyszła i zobaczymy jakie ma działanie Jak byliśmy u mojej babci to niunia dostała od niej pieniążki. Nie chcemy kupowac jej jakichs pierdułek, tylko cos konkretniejszego i potem pokazac babci, że ta konkretna rzecz to Jej prezent dla prawnuczki. Myślimy o takim leżaczku-bujaczku. Np fisher-price'a. Macie jakies typy może w tej kwestii? Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Czwartek :) 13.11.08, 22:41 Vivi moja mama kupiła Ali taki www.allegro.pl/item482412080_fisher_price_k6077_hustawka_rainforest_kurier_dhl.html Świetna sprawa, sprawdzony już u innego maluszka. A dziś pełnia dziewczynki, trzymajcie kciuki, może mnie tez się uda, ehh Trochę mnie męczą skurcze, ale nie przepowiadam nic specjalnego, bo wieczorami mnie tak męczą z częstotliwością nawet co 10-7 min. Odpowiedz Link Zgłoś
gambo Re: Piątek 14.11.08, 08:42 Witajcie Dzisiaj u nas jest okropna mgła a mężulek musiał jechać daleko w trasę Aga ja jak tylko zaczął mi się powiękaszać brzuch to mam z prawej strony bóle spojenia nawet witać lekko spuchnięte.Wydaje mi się ,że może dlatego,że jesteśmy szczupłe to nasze więzadła za szybko się rozciągają i powodują ten ból...Fakt jest taki jak mniej chodzę to to to zanika... Więć lepiej się nie pzemęczać Pati mam nadzieję,że urodziłaś Skurcze co 7 min już coś oznaczają... Kotka i Anabe dziękuję za zdjęcia dzieciaczków. Jak one szybko rosną Vivi ja tez jestem zdania ,że jak już masz kasę to lepiej kupić coś solidniejszego dla maleństwa. Wszystkie zabawki jakie miał Ksawery z Fisher price są jak nowe do dzisiaj i synek już szykuje co dzidzia od niego dostanie Aniugor mam nadzieję ,żę lepiej się czujesz... Madziu rodzisz za 12 tygodni... jak ten czas leci A ja wczoraj musiałam jechać zapłacić podatek za somochód, który niedawno mi kupiliśmy, i jeszcze musze zrobić przegląd bo się kończy. JUz zapomniałam jak to jest jeździć swoim a nie służbowym o wszytkim trzeba pamiętać i ciągle trzeba płacić... Pozdrawiam Was serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek 14.11.08, 09:28 Witam w piątkowy pochmurny poranek. Ale brzydko za oknem Brr, a na spacer trzeba będzie wyjść... * Pati jeśli jeszcze z tych skurczy nic nie wyszło to trzymam kciuki za dzisiejszą pełnię * Lala oby Tobie pełnia też przyniosła szczęście * Aga jak się dzisiaj czujesz? Mam nadzieje, że ten ból minął i już nie będziesz szaleć * Kotka współczuje wczorajszej pobudki, chociaż powiem że można się przyzwyczaić. Filip niestety nie potrafi dłużej pospać niż do 6. Dziś chciałam Go przetrzymać, po raz któryś i skończyło się na tym, że on gadał głośno do lampy a ja leżałam i tak nie spałam. Wczoraj wieczorem miał takie problemy z zaśnięciem jak nigdy - usypiał ponad godzinę, nie chciał ani cyca ani na rekach. Sam nie wiedział o co mu chodzi. Ale w koncu padł * Vivi my mamy leżaczek Fisher Papasan. Huśtawkę też mam, ale inna niż pokazywała Pati - taką z większym siedziskiem. Podpowiem że leżaczek jest bardziej przydatny, po za tym niektóre dzieci boją się huśtawki - np syn mojej sąsiadki. kupiła taką samą jak ja mam i niestety zaraz po włożeniu jest płacz. Jutro wybieramy się na zakupy Cieszę sie jak nie wiem co. Ostatnio brakuje mi rozrywek Filip już jest większy i można już z nim pochodzić. Może kupię sobie w końcu spodnie bo te mi już z tyłka spadają. No i może kurtkę Wiecie wczoraj Filip kąpał się w dużej wannie, oczywiście ze mną. Najpierw sama się umyłam, później wannę no i weszliśmy razem. Był zachwycony, machał nogami jak nigdy dotąd. Taki mały basen dla niego Miłego dnia Kochane Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek 14.11.08, 11:14 Witajcie!!! U nas tez pochmurno, ale cieplo! Dzis nocny maraton byl krotszy bo tylko od 4. do 5. Znow obudzila kupka! A pozniej zaspalismy ale jakims cudem udalo sie odwiesc Kinge! Teraz Maksiu lezy i nie ma zamiaru spac. *Iwonko ja tez mysle, ze mozna sie przyzwyczaic A dzieciaczki ciagle dostarczaja nam nowych "atrakcji". Fajna taka kapiel z Filipkiem Wyobrazam sobie jaki byl szczesliwy!! A my nie mamy teraz wanny( *Pati trzymam kciuki za pelnie! na mnie chyba podziala co prawda dwa dni po ale zawsze *Lala zeby ta pelnia byla tez dla Ciebie!!! *Agus, jak sie KOchana czujesz??? Mam nadzieje ze przeszly bole! Oszczedzaj sie Kobieto!!!! *Vivi bardzo dobry pomysl! Tez zawsze jak Kinga dostaje pieniazki od prababci to kupuje cos konkretnego, zeby babci pokazac. My mamy lezaczek Fisher Price, taki dosc prosty z kilkoma wiszacymi zabaweczkami i wibracjami. Ale te wibracje to jak na razie sa zbedne. A sam lezaczek- wspanialy wynalazek!! Ide zrobic sobie sniadanie i kawke! Milego piatku Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek 14.11.08, 11:46 Witam Dziewczyny dzięki za troskę, dziś już jest dobrze i mam nauczkę, że muszę jednak dużo leżeć , nawet cały dzień siedzenia mi szkodzi. Bo przedwczoraj prawie nic nie leżałam, mieliśmy pogrzeb w rodzinie a potem całe popołudnie spędziłam na stypie, wczoraj musiałam wstać wczesniej niż zwykle bo gin na rano, potem troche pokręciłam się po domu, pojechałam zatankować samochód, do apteki, po młodą, rozpaliłam w kominku a potem to już padałam, ale najważniejsze że po odpoczynku przeszło i mam nauczkę. Vivi ja doradzam leżaczek mam zamiar kupić taki: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=480358506 Miałam leżaczek przy dziewczynach ( nie taki wypasiony ) i byłam bardzo zadowolona, sprawdzał się rewelacyjnie, lepiej niż huśtawka. Dlatego teraz napewno sprawię dzidzi leżaczek Kota nocny marek z tego Twojego synka Ja tam jakoś nigdy się nie przyzwyczaiłam do porannego wstawania Mam nadzieję że pełnia podziała i nasze mamuski się rozpakują Gambo My też musieliśmy się przestawić na posiadanie swoich aut, nie służbowego oj było ciężko hihi. I nadal jest bo właśnei mi się przypomniało że przegląd miałam do września już zadzwoniłam do mężusia Dzięki Gambo Iwonka Filipek musiał być bardzo szczęsliwy w takim basenie Miłego piątku Odpowiedz Link Zgłoś
lala2214 Re: Piątek 14.11.08, 12:45 Witajcie !!! Kurcze wcieło mi posta i musze pisac od nowa. Obyście rzeczywiście miały racje i coś w tej pełni było i na mnie też podziałało, choc ja już zwątpiłam we wszystko.... Z rana nie miałam na nic ochoty i nic mi sie nie chciało, oj już długo nie miałam takiego lenia, ale teraz naszedł na mnie jakiś przypływ energii. Wstawiłam i rozwiesiłam pranie, zmieniłam wode rybką w akwarium za co sie już brałam od hoho... Teraz biore sie za kurze i odkurzanie, przydałoby sie jeszcze przetrzec podłoge ale to już wyjdzie w trakcie czy będzie mi sie chciało czy nie, a potem wezme sie za obiadek. Postanowiłam sobie jeszcze że rozrobie dziś ciasto (musi przez noc stac w lodówce) a jutro upieke ciasteczka A i zrobie kilka fotek kącika naszego brzdąca i podeśle Wam, bo jeszcze sie nie chwaliłam Miłego popołudnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek 14.11.08, 14:13 *Lala ja tez mialam takie przyplywy i odplywy energii w ostatnich dniach!! To juz na pewno blisko!! Slij koniecznie foteczki, bardzo chetnie zobacze!!! *Agus ciesze sie, ze juz czujesz sie dobrze i ze masz nauczke) Mam nadzieje, ze to sie wiecej nie powtorzy!!! A lezaczek mamy bardzo podobny Kurcze, jeszcze nic dzis w domu nie zrobilam!! Az strach wejsc do kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek 14.11.08, 16:06 Dziewczyny nic nie mowcie o tym, ze w domu nic nie zrobione bo u mnie tragedia...My w tym tygodniu codzienie bylismy na uniwersytecie. Oli byl ze mna u wszystkich profesorow, zaczynam sie smiac, ze sie przyzwyczaja. W domu nic nie zrobione, ale za to moja obrona sie zbliza, dokladnej daty jeszcze nie mam, ale bedzie pomiedzy 1 a 5 grudnia, ze wskazaniem na 4-5 grudnia. Chyba od tego biegania ze mna, malutki zaczal sie czesciej w nocy budzic...a moze to kolejny skok rozwojowy juz sama nie wiem, ale z lekka jestem wykonczona przez to wszystko. Od wtorku zaczybnam proby swojej prezentacji, ae jeszcze nie mialam czasu zeby napisac sobie skrypt...Do tego musze sie jeszcze tylu rzeczy nauczyc...Jeden z profesorow prawie mnie przeegzaminowal jak poszlam do niego ustalac termin. Mowie Wam urwanie glowy...pocieszajace jest tylko to ze do swiat bedzie po wszystkim i w koncu bede mogla byc "tylko" mama i zona. Aga, Gambo bardzo sie ciesze, ze u Waszych maluszkow wszystko w porzadku, ale nie moglo byc inaczej. Aga, jak to mowi moja babcia "szanuj sie" , ale wierze, ze nauczke dostalas i teraz juz bedziesz bardziej uwazac. Kotka, Vivi wspolczuje zarwanych nocy, mam nadzieje, ze maluszki szybko sie ureguluja i bedziecie mogly troszke odespac. Iwonka, dziekuje slicznie za fotki. Filipek jest boski, taki sliczny, ze normalnie moglabys go w reklamie zatrudnic. ) Pati, Lala wspolczuje serdecznie tego czekania...MOze to zbieg okolicznosci, ale u nas akcja porodowa rozpoczela sie kilka godzi po "przytulankach". Cos jeszcze chcialam napisac, ale zapomnialam, wybaczcie..Udanego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piątek 14.11.08, 16:52 No tak, jak już się pojawiają zyczenia "miłego weekendu" to znak, że śmignęło kolejne 7 dni i że zaraz na forum nastana weekendowe pustki Anamabe - to Twoja obrona tuż tuż! czas tak szybko leci, że to będzie zaraz! Aga - ja mam dwa typu leżaczków - jeden to dokładnie taki jak wysłałas linka - nawet chyba aukcja ta sama a drugi to taki: www.allegro.pl/item478686494_4100_szt_sprzedanych_lezaczek_fisher_price_l0539.html no i nie wiem na który się zdecydowac... ten z linka powyżej ma jakies takie milsze kolory i te płozy, co prawda są tylko plastikowe, ale żeby się ie bujal to wystarczy tylko to takie malutkie cos rozłożyć. A z tego linka od Agi - wygląda porządniej, płozy metalowe, ale żeby go unieruchomic, to się aż takie duże coś rozklada, no i nie wiem... mam nadzieję,że nie zamotałam za bardzo wiecie - musze poczytac cos więcej o tych skokach rozwojowych. Normalnie ktos mi popsuł dziecko taka maruda się zrobila od kilku dni, że szok. Dziś śniadanie jadlam po 12, obiad dla męża robilam w 3 podejściach. Młoda nie chce spać, chce na ręce, po jakimś czasie na rękach tez jej się nudzi. cyca niby chce, ale pociumka 2 minuty i niby zasypia, za chwilę się budzi i kółeczko od nowa. Tylko na dworze ładnie spała, pewnie dlatego że już była zmęczona marudzeniem porannym, ale jak się wyspala to od nowa... teraz jakoś się udało i zasnęła, więc chociaż mogłam cos zjeść a do tego co chwilę mi wkładki laktacyjne przeciekają... Wy też tak macie? jak karmię z jednego cyca, to z drugiego mi tak leci, że zawsze jakos bokiem przeleci mam mokry stanik a czesto nawet bluzkę. To już zawsze tak będzie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek 14.11.08, 17:14 I nastało popołudnie Niedługo mężuś z pracy wyjdzie. Właśnie usmażyłam kotleciki mielone, tak mnie naszła na nie ochota, ze już jednego zjadłam * Anamabe juz niedługo bedziesz miała wszystko za sobą i będziesz się tylko cieszyć Współczuję Ci tego biegania. A co do tego by zarabiać na Filipie to nie pomyślałam * Vivi u nas też jest skok. Od wczoraj wieczorem... mamy 17 tydzień i jesli nie są to zęby (na moje oko nie są) to na pewno skok. Filip dziś spał jedynie na spacerze i troszkę niedawno na rękach. A tak to marudzi i marudzi i marudzi... sam nie wie czego chce. Ciekawe jak bedzie wieczorem. Zmykam bo mnie znów woła Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek 14.11.08, 17:41 Moje chlopaki poszly na spacer a ja siedze z podniesionym cisnieniem i szeroko otwartymi oczami i pisze tekst prezentacji...oj jak sie zaczynam bac, ale nic to bedzie dobrze, prezentacje to moja mocna strona. Dobrze, ze maz chociaz w weekend moze wiecej malym sie pozajmowac. Vivi, to przeciekanie przejdzie jak laktacja sie unormuje, jeszcze troszke. Ja juz wlasciwie nie uzywam wkladek laktacjnych. A o skokach rozwojowych poczytaj sobie na forum "Karmienie piersia". Iwonka, u nas podobnie tylko cale szczescie Oli ladnie spal w trakcie tego biegania. Po za tym od 2 dni jakos dziwnie ssie, krotko ale za to czasem co pol godziny...w zwiazku z czym mysle, ze u nas to moga byc zabki ktore go mecza. Do tego bylismy dzisiaj u lekarza bo dostal bardzo brzydkiej wysypki na szyjce, wszystko bylo strasznie czerwone i zaognione, ale lekarka powiedziala ze to normalne u dzieci ktore sporo ulewaja/pluja i to nie alergia pokarmowa tylko miejscowe zapalenie skory...ale ja mysle, ze to i jedno i drugie (przedwczoraj zjadlam w restauracji kilka listkow salaty z dressingiem i nie pomyslalam, ze mogli dodac do niego jogurt albo majonez) tylko ulewanie pogarsza sprawe... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek 14.11.08, 18:21 * Vivi, Anamabe ma rację. Jak laktacja sie unormuje problem zniknie * Anamabe współczuję Oliemu tej wysypki, biedny jest z tym ulewaniem. Oby w końcu to minelo. Trzymam kciuki za prezentacje A ja czekam i czekam na męża... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek 14.11.08, 20:37 Cześć dziewczynki! Ja dzisiaj tak pózno, bo mężul siedział od rana przy kompie, pózniej byliśmy na zakupach i tak jakoś zleciało. Patuniu ja od kilku dni mam wieczorami lekkie skurcze. Brzuch troszkę mi sie obniżył, innych oznak zbliżającego się porodu brak Aneczko to rzeczywiście obrona już niedługo i będziemy się do ciebie zwracać pani doktor Fajnie, że piszecie o leżaczkach, bo też jestem zainteresowana. Najbardziej podoba mi się ten Agi. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek 14.11.08, 22:34 To ja jeszcze wieczornie Ten leżaczek to pokazałam tak na próbę, najpierw jednak chciałbym je zobaczyc na żywo, a dzieki sieci mam rozeznanie i wiem czego szukać. Potem będę decydować gdzie i co kupić. Bo ja to lubię sobie podotykać Vivi ja dośc długo karmiłam poprostu z pieluchą przy tej piersi, którą nie karmiłam, a jak młode robiły w nocy dłuzsze przerwy to budzilismy się zalani mlekiem, także u mnie trochę trwało zanim sie unormowało. Dziewczyny mam nauczkę, tylko moja niepokorna dusza już ma troche dość tego utemperowania Anamabe cóz tak to jest że dzieciaki które maja problemy ze skórą, reagują mocniej na wszelkie podrażnienia. Trzymam kciuki za obrone, napewno wszytsko pójdzie gładko, bo młode mamy sa bardzo produktywne Lala czekam na fotki i zycze szybkiego rozwiązania. Zycze spokojnej nocki i miłej soboty Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Piątek 14.11.08, 23:40 Cześć, dziewczyny, witam Was wszystkie! Podczytuję Was trochę czasem, choć sama za bardzo nie mam o czym pisać, ale cieszę się, że u Was tak ślicznie się układa. Iwonko, Anamabe, dziękuję za fotki chłopaków. Cudni! Rosną w oczach, a najważniejsze, że zdrowi, mimo małych trudności pielęgnacyjnych (bo to się przecież może czasem zdarzyć) Vivi, niech się Twoja mała dobrze chowa, trochę Ci da w kość, ale w końcu to są uroki macierzyństwa Aga, dobrze wiedzieć, że Twoje szczęście pięknie rośnie i wszystko jest w porządku. Mam nadzieję, że usiedzisz na pupie spokojnie do końca i bigosu sobie nie narobisz przez te harcowanie nadmierne. Aniagor Tobie też cierpliwości i szczęśliwego rozwiązania, żebyś nie musiała jak Lala tak długo czekać. Lala, Pati - szybkiego i szczęśliwego rozwiązania! Kota, widzę że dzielnie zawalasz nocki Na szczęście to się kiedyś skończy i jeszcze się wyśpisz. Oby jak najszybciej, bo zmęczona mama to pewnie mniej radosna mama. Anamabe – trzymam kciuki za prezentację i obronę. Ty to jesteś dzielna babeczka. Podziwiam! Trzymajcie się Dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sobota :) 15.11.08, 11:52 Witam sobotnio Kaczusiu fajnie że wpadłaś, i pewnie masz o czym pisać w końcu zawsze się coś dzieje w życiu Ja już mam nauczkę i wiem że muszę dużo leżeć. Widzę że weekendowe pustki nastały. Miłej soboty i wysyłam słoneczko bo u nas pieknie świeci Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota :) 15.11.08, 12:27 Witajcie Slneczka *Kaczusiu! bardzo sie ciesze, ze zajrzalas! Wpadaj czesciej bo tesknimy za Toba I na pewno masz o czym pisac *Anamabe super ze na poczatku grudnia juz bedziesz miala wszystko za soba!!! Trzymam kciuki, ale to niepotrzebne bo Ty zdolna, madra "bestia" jestes i poradzisz sobie spiewajaco!!! Wspolczuje problemow skornych Olinka Wiesz, mojej przyjaciolki synek jak byl maly ciagle dostawal wysypke na buzi od... wlasnej sliny *Aniagor oj to juz blisko)) Nie pamietam co jeszcze mialam napisac My wczoraj mielismy okropnie marudny i placzliwy wieczor Maly zasnal dopiero przed 1. ale za to przespal cala noc, budzil sie tylko na karmienie i wstalismy po 8.!!! Wyspalam sie!!!! Zaraz idziemy na spacerek bo pogoda ladna! Milej soboty zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota :) 15.11.08, 14:54 Witajcie Dziekuje slicznie za wszystkie cieple slowa. Dam rade bo nie mam wyjscia. Po za tym za duzo w to wszysto wlozylam pracy i stresu zeby teraz rezygnowac. Staram sie obrone traktowac jak zrywanie plastra, lepiej zrobic to szybko i zdecydowanie. Napewno bardzo pomaga i mysl, ze bedziecie za mne trzymac kciuki. ) Ja dzisiaj od 4 rano tylko sie przewracalam, zeby zmienic piers bo Oli do rana jadl praktycznie co 45 minut, wiec to jednak skok rozwojowy. Aniagor, zapomnialam Ci napisac, ze strasznie mi sie podobala ta historia o smoku. ) Mam nadzieje, ze juz niedlugo bedziesz musiala robic za smoczyce. ) Kaczusiu, nie wierze, ze nie masz o czym pisac...Zagladaj do nas czesciej. ) Aga, ja tez lubie dotknac, przyjrzec sie z bliska, a potem mozna i tak kupic w internecie. Ja tez zapomnialam co jeszcze chcialam...Ciekawe jak tam Lala i Pati.... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Sobota :) 15.11.08, 15:54 Anamabe, bardzo dobre podejście i na pewno się sprawdzi w praktyce. Kurczę, nie wiedziałam, że maluchy mogą tak często ssać, co 45 minut. Pewnie nie jest łatwo, ale żeby gdzieś wyskoczyć z domu w międzyczasie - to nie ma mowy, widzę. Kotka, widzisz, może już częsciej będziesz się wysypiać. U nas też był dziś śliczny słoneczny i ciepły dzień. Ostatnio właśnie takie mamy, to chyba ostatnie podrygi ładnej jesieni. Aż strach myśleć o zbliżających się szarugach i ponurościach brrr... Ja prawie cały ten cykl przechorowałam. A teraz ciągle coś albo przewieje mnie i ból pod łopatką taki, ze ruszać się trudno, albo jakieś zapalenie na powiece, no mówię wam, limo czerwone, napuchnięte, boli. Wstyd wyjść z domu. No i miałam starania w tym chorym cyklu, tylko nie wiadomo jeszcze z jakim skutkiem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota :) 15.11.08, 16:07 Kaczuszko ja tez byłam chora w cyklu, w którym się udało i kompletnie spisałam go na straty... Wiesz, że trzymamy baaaardzo mocno kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Sobota :) 15.11.08, 16:03 Kaczuszko ja też powtórzę- zaglądaj do nas częściej! I pisz jak tam pobyt w Polsce i co z tą pracą w szkole o którą się starałaś? Widzę, że wszystkie dzieciaczki dają ostatnio popalić Mój maluch tez mi nie dał w nocy spać, strasznie się wiercił. Ciekawe jak tam Lala i Pati, może już dzieciaczki sie pojawiły... Aga ja dosyć często miałam takie bóle spojenia i to wcale nie po wysiłku, tylko jak wstawałam rano. U nas dzisiaj piekna pogoda, troszkę sobie posiedziałam na dworze. A poza tym wielkie sprzątanie, trzepanie dywanów, pranie firanek, itp- ale ja oczywiście tylko dyrygowałam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sobota :) 15.11.08, 19:24 Kaczusiu wiesz że cały czas trzymam kciukiPocieszę Cię Kaczusiu że nie wszystkie dzieciaki mają takie skoski rozwojowe. Za to moje laski miały kryzysy półroczne, co pół roku przez pewien czas były nieznośnie Anamabe pewnie że będziemy ściskać kciukasy i nie mamy wątpliwości że obronisz się śpiewająco Kota widać że z Maksia mały indywidualista hihi, dobrze że choć czasami daje się wyspać Aniagor czyli ostatnie przygotowania u Was na przyjęcie maluszka. Co do bólu spojenia sam ból jest do wytrzymania, ale jak do tego dołancza się parcie na mocz i ciągnięcie w dole brzucha to zank że przegięłam sprawę hihi. Już jestem grzeczna A nasz krasnal coraz bardziej dokazuje i już cała rodzinka czuła kopniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sobota :) 15.11.08, 20:25 Witajcie sobotnio! widzę że dzisiaj weekendowe pustki nie są aż tak straszne czytałam wszystko wcześniej, ale nie miałam czasu odpisywac, a teraz już nie pamietam co komu miałam... więc wybaczcie U nas -odpukać-ten skok chyba pomału mija. Dzisiaj Julka byla już grzeczniejsza nawet chwilkę poleżała w macie którą dostała od cioc i wujków ale od czasu do czasu jeszcze sobie popłacze - ja to mówię - ból istnienia gdy żadna inna dolegliwość nie zostanie "zdiagnozowana" Dzisiaj nasza niunia skończyła już miesiąc!!! jak ten czas leci! wysłałam Wam na maila kilka fotek jak któraś nie dostanie to dajcie znac! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota niedziela:) 16.11.08, 09:09 Witajcie My wstalismy dzis o 7. bo Maksiu sie wyspal, mimo ze zasnal po polnocy! Teraz znow spi a ja do Was zagladam zeby zyczyc udanej niedzieli!!! *Vivi dziki za fotki! Julcia jest slodziutka pozdrawiam cieplutko!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: niedziela:) 16.11.08, 12:44 I ja się witam niedzielnie Byłam już w szkole zaliczyłam kolejny teścik, a teraz czekam aż rodzinka wróci z kościoła. Vivi ja też dziekuję za fotki Julki i rzeczywiście czas biegnie bardzo szybko. Cieszę się że mała już jest grzeczniejsza Kota a jutro Maksiu kończy miesiąc i tak jak patrzę na te wyniki widzę że czas szybko biegnie, ale jakoś do mojej ciązy się to nie odnosi, bo tutaj to mi jakoś biegnie bardzo powoli. Ja też życzę miłej niedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: niedziela:) 16.11.08, 13:21 *Agus oj biegnie ten czas biegnie! Tobie tez niedlugo przyspieszy i ani sie obejrzysz a Twoj Kranal(ka) bedzie po tej stronie! Mi sie wydaje, ze dopiero test robilam hihi Buziaczki* Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: niedziela:) 16.11.08, 13:31 Vivi Julka jest słodka-normalnie chciałoby się ją schrupać Aguś po połowkowym poleci ci bardzo szybko, będziesz się zastanawiać czy zdążysz wszystko przygotować Kotko mi też się wydaje, że dopiero test robiłam... U mnie nudy. Mąż pojechal na chwilę do swoich rodziców, a ja się obijam. Miłej niedzieli! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: niedziela:) 16.11.08, 21:55 Witajcie niedzielnie! widzę że kazda ma w pamięci moment robienia testu. Ja może zamiast momentu robienia mam bardzo dobrze w pamięci to co potem czulam - jak mnie nosiło i nie wiedzialam co mam ze sobą zrobic i pamiętam też jak Kotka walczyła z zepsutymi testami które źle wskazywały a @ jak nie nadchodziła, tak nie nadchodzila A my mieliśmy weekend pod znakiem odwiedzin - wczoraj ciocia i wujek przyszli do Julci - wujek, który został przy okazji poproszony o bycie chrzestnym a dzisiaj też dawno nie widziani znajomi wpadli mój mąż zadowolony, bo przy kazdych gościach wyciąga pępkówkę a wiecie że jest taka wódka która sie nazywa Pępkówka książęca smakuje ponoc jak gorzka żołądkowa... a rano byliśmy w kosciele - w pełnym składzie (tzn bez psa ) ale fajnie, że nam się udało wstrzelić z karmieniem itp - starałam sie jak mogłam, a na koniec wszystko stanęło pod znakiem zapytania, bo przez moment zaczął padac deszcz, ale szybko przestał i co prawda mój B już marudził, że nie, że zaraz znowu będzie padac, mam iść sama, po co wózek targać, ale jakoś mi się udało go przekonać i poszliśmy we trójkę a Julcia spisała się na medal oby tak samo było na chrzcinach w święta Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: niedziela:) 16.11.08, 21:56 No i oczywiście bardzo dziękuję za miłe słowa o naszej niuni Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 10:37 cześć Babeczki Nam weekend zleciał stanowczo za szybko tym bardziej, że byliśmy prawie cały czas poza domem. Marta, dziękuję za zdjęcia Julki Aga, to Krasnal nieźle musi wojować jak już go wszyscy wyczuwają mnie się jeszcze nie udało złapać Gosi na kopanko, ale mężul dostał Koteczko, mam za tydzień wizytę i po niej jak będzie wszystko dobrze to się odezwę w sprawie ubranek, a Ty się Kochana zastanów nad płatnością Emilia mam nadzieję, że jesteś już z Maluchem Aniu Gor a Ty? to tez już pora, co? i Chyba zdjęcia miały być? Anamabe miałam Ci napisać że masz bardzo przystojnego brata bo na tych zdjęciach to chyba brat? My w tym tygodniu w końcu zaczynamy remont pokoju, ała ała okropnie mi się nie chce ale czas ucieka nieubłaganie. Przede mną zakupy a na dworze tak strasznie brzydko, lało całą noc i jest szaro buro...ehhh byle do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:01 witajcie oj weekend jak zwykle minal za szybko ale noc byla spokojna i przespana, wiec bez problemu wstalismy o 7. gdy Maksiu zarzadzil pobudke *Madziu trzymam kciuki za remont *Emilko pewnie juz tulisz dzidziusia Milego dnia Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:04 I ja się witam w kolejny początek listopadowego tygodnia U nas też szaro- buro, pada i wieje i oby się ten listopad skończył, mam nadzieję że potem to już bedzie łatwiej te szarugi znosić Madziu pod tą moją samą skórą bardzołatwo wyczuć krasnala a i tak mam wrażenie, że jest spokojniejszy niż dziewczyny. Zobaczymy jak będzie dalej Powodzenia z tym remontem. Vivi barwo dla Julki, nasza Kornelia odkąd zaczęłam ją czuć w brzuchu nie cierpieła kościoła, i jeszcze nawet teraz jak msza trwa za długo to kręci się wierci i chce iśc do domu. A jak była młodsza to się wydzierała, choć na chrzcie było wporządku. Czyli będą u Was w tym roku bardzo uroczyste święta Już trzymam kciuki żeby wszystko się udało ja też mam nadzieję że Lala i Patunia już urodziły Zyczę spokojnego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:06 Witaj Koteczko A MY jak zawsze piszemy razem Cieszę się że Maksiu spał spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:24 Witam i ja Pisze jedna reka bo Oli spi u mnie na brzuchu, jakis mocno maudny jest ostatnio...no i spi juz wlasciwie caly czas z nami. Sam przesypia juz tylko pierwsze 5 godzin, potem co chwile sie budzi wiec zeby choc troche sie wyspac biore go do lozka i tylko sie przekrecam. Podejrzewam, ze moze po prostu wyczuwa, ze mama ma lekkiego stresa..:/Troche ciezko cokolwie przy nim zrobic, nie dal mi sie za bardzo dzisaj pouczyc, moze teraz uda mi sie troche poczytac. Cale szczescie cwiczenie prezentacji jest ok, dzisiaj juz dwa razy tym zasnal...ale wyedukowane to nasze dziecko bedzie. My dzisiaj znowu wedrujemy na uniwersytet, bo broni sie kolezanka z wydzialu, dobrze ze sloneczko wyszlo to polaczymy to ze spacerem. Vivi, dziekuje slicznie za zdjecia waszej kruszynki. Wydaje sie ze to ju tak dawno kiedy Oli byl taki malutki... Madziu, ja mam dwie siostry, a na zdjeciach byl przyjaciel meza. Trzymam kciuki za wizyte.) Aga, fajnie ze krasnal taki "rodzinny" jest.) Ciekawa jestem masz jakies preferencje co do plci? Koteczko, fajnie ze udalo Wam sie wyspac. Milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 11:49 Aniu, ale się pomyliłam co nie zmienia faktu że przystojny wiesz, jeszcze troszkę i Oli będzie miał mamę z porządnym tytułem Aga, właśnie co się tak czaisz z płcią? Chyba było coś widać? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 12:30 *Agus to juz chyba tradycja, ze razem piszemy No i wlasnie, pisz Kochana czy masz jakies przeczucia co do plci i jakie macie typy imion!!!! *Anamabe ja tez pisze jedna reka bo Maks spi u mnie na kolanach Wierze Kochana, ze sie stresujesz ale wszystko na pewno pojdzie gladko!!! A Maks tez spi ze mna bo wtedy sie rzadziej budzi i spi spokojniej. Z Kinga bylo to samo. A wiecie co, chyba bedziemy Maksa chrzcic w okolicy Swiat. To bedzie taka mala, skromne uroczystosc bo cala rodzina daleko ale nie chcemy czekac. Powtorke z imprezki zrobimy w Polsce na Wielkanoc Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 13:50 Anamabe napewno Oli wyczuwa Twój stresik. Co do spania z dziećmi. Moje dziewczyny zawsze spały w łóżeczku, ja nie potrafię karmić na leżąco więc, ta opcja u mnie odpada. I ja to jednak wolę przytulać się do mężusia - pisałam że jestem trochę wyrodna matka Co do płci to usg było takie szybciutkie, sparwdziliśmy tylko serduszko i czy łożysko się podniosło. Co do przeczuć - już to kiedyś pisałam ja zawsze chciałam mieć syna. Jak chodziłam w 1 ciąży Sławek był pewien, że to córa i ja też czułam że dziewczynka. W drugiej starsznie się nakręciłam na syna, parwie do samego końca byłam przekonana że to syn, dopiero pod sam koniec ciąży zaczęłam mieć wątpliwości. A teraz wydaje mi się że chłopak, ale po przygodzie z Korą nie wiem czy to znowu bardziej nie wychodzi moje pragnienie niż sama intuicja, choć mój mąż obstawia syna. I wszyscy naokoło również, tylko jak chodziłam z Korą w ciązy to też wszyscy obstawiali chłopaka hihi. Bo w rodzinie z mojej strony jest starszny babiniec więc jest duże chęć faceta. A jeszcze Wam nie pisałam że w rodzinie będziemy miały trzy dzidziusie ja zaczynam potem kolejny przyjdzie na śwait w maju i w czerwcu. Córy mojej chyba to tak jest poprawnie siostry ciotecznej ( bo to jest córka, siostry mojej mamy )będą rodzić. I wszyscy mają nadzieję że choć jeden chłop się urodzi. Co do imion mogę Wam zdradzić dziewczęce bo chłopięce to nasza z mężem tajemnica trochę zaszaleliśmy i zdradzimy po narodzinach.No chyba że na Usg wyjdzie dziewczynka to wam powiem jak ten niedoszły syn miał się nazywać. A dziewczynka będzie Anastazja, Maria I właśnie piję 1 od niepamiętnych czasów kawę, chyba wracam do żywych hihi. Kotka jak macie zamiar chrzcić Maksa u siebie nie w Pl to myslę że to bardzo dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 15:13 heh Aga, to u Ciebie w rodzinie polowanie na chłopaka U nas Gosia była pierwszą dziewczynką od 10 lat a tak same chłopaki Aga powiedz mi czy zwykłą morfologię bez cukru trzeba robić na czczo? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 18:14 Madziu nam już 39-ty tydzień leci Rano odeszło mi troszkę czopa, ale teraz cisza. Wcale bym się nie obraziła jakbt dzidzia chciała już wyjść A o zdjęciach zadnych nie wiem. Lala miała wysłać fotki kącika maluszka, mam nadzieję, że już z synkiem te zdjęcia będa Aga mi coś sie wydaje, że u ciebie będzie chłopak I coraz bardziej czuję, że u nas też. W rodzinie męża liczą na dziewczynkę, bo sami chłopi w ostatnim pokoleniu. A z mojej strony wszystko jedno, bo dzieciaków jest mnóstwo obojga płci. Anamabe tez myślę, że Oli czuje twoje zdenerwowanie, ale już niedługo będzie po wszystkim! Kotko Maksiu już miesięczniak-jak ten czas leci... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 19:07 Aniu już mi się wszystko miesza, kto, co i kiedy Lala to już pewnie przyśle zdjęcia pokoiku razem z Maluszkiem A mnie jakoś dzisiaj nosi, z jednej strony to tyle bym zrobiła a z drugiej mi się nie chce, no i jestem w kropce Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 20:28 *Madziu ale sliczny suwaczek!!! I te 83 dni to juz tak niewiele!!! *Aniagor u Ciebie to juz moze sie zaczac w kazdej chwili, wszystko jest mozliwe czekamy..... *Agus moze jednak doczekacie sie tym razem synka Bardzo jestem ciekawa imienia Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: kolejny tydzień przed nami (-: 17.11.08, 23:34 Ja tak na chwilkę bo w sumie nie wiem o pisać Jeszcze chodzę w sumie na jednej nodze bo drugą mam jak balon, wszystcy co na nią patrzą aż zapiera im dech bo jest strasznie opuchnięta Jutro ma ostatnią wizytę, w piątek termin porodu. A tak wogóle to mam coraz bardziej boleśniejsze skurcze, aż syczę czasem z bólu jak mnie złapie, ale są jeszcze nie regularne, mam nadzieję że to już niedługo. Dam znać smskiem, mam nadzieję że Lala jest już po Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota wtorek:-) 18.11.08, 07:24 Witajcie my nie spimy juz od 3.! Maksiu zasnal slicznie po kapieli ale za to o 3. obudzil sie wyspany 15 minut temu dopiero usnal, a mi sie juz chyba nie oplaca klasc bo i tak musze wstac za godzine *Patuniu trzymam mocno kciuki zeby Alusia jak najszybciej byla z nami!!! milego dnia kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 07:30 hej A myślałam, że będę pierwsza wysłałam moich z domu i jakoś nie chce mi się na razie spać. Kotko szukałam i szukałam fajnego suwaczka i w końcu znalazłam, no przynajmniej na koniec będzie Patuniu, oby jak najszybciej, nie mam doświadczenia w skurczach porodowych ale te co masz pewnie nie zanikną tylko przejda juz w te konkretne. A mi się coraz częściej brzuch napina, jak jestem zmęczona to nawet kilka razy dziennie, ciekawe co na to gin buziaczki wtorkowe Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:-) 18.11.08, 09:25 Witam i ja Słońce za oknem a nastrój fatalny. Nie wiem co mam robić, nie dogaduje się z mężem. Kompletnie... zamiast być lepiej jest coraz gorzej. Dziś znów się pokłociliśmy i to tak jak rzadko kiedy. Wyszedł do pracy a ja siedzę z tym sama. Siedzę i płacze... kłócimy się o bzdury, On jest jakiś nadpobudliwy, nie można mu zwrócić uwagi, nic powiedzieć co jest nie po jego mysli bo od razu się unosi. Nawet nie tyle unosi co zaczyna się kłotnia i krzyki... dziś to była burza z piorunami. Brakuje mi jego wsparcia, pomocy w pracach domowych i opiece nad Filipem. Mówię o tym od dawna ale bez skutku. Już nie mam siły... wiem, że przyjdzie wiczorem i albo będzie się zachowywał jak gdyby nic się nie stało albo bedzie obrażony i będzie czekał na moje przeprosiny. sam nie potrafi przepraszać... Przepraszam, że o tym piszę ale nie mam komu się wypłakać. Wszystkie moje koleżanki mają takich wspaniałych mężów a ja? Czuję się jak służąca i kura domowa... Z innych wieści to byłam wczoraj z Filipem u neurologa. Wydawało mi się, że za słabo trzyma główkę jak na swój wiek i inne duperele. No i lekarz mnie uspokoił, powiedział że Filip ślicznie trzyma głowę, jest bardzo silny i doskonale rozwinięty emocjonalnie. Całe badanie Filip z nim gadał i się do niego śmiał. Jak nigdy Jedyny minus to taki, że ma słabe rączki - tzn jeszcze do końca się nie zorientował że je ma Musimy troszkę nad tym popracować i będzie dobrze. Pokazał nam ćwiczenia i to jak mamy Go nosić. Przeparszam, ale nie mam siły czytać co u Was. Może później jak dojdę do siebie... Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:02 Witajcie! Iwonka, nie wiem co Ci poradzić, bo z moim chlopem tez się ciężko rozmawia - szczególnie jeśli chodzi o pomoc, a przeprosiny to u niego BARDZO żadie słowo szczególnie jeśli chodzi o poważniejsze sprawy... ale głowa do góry! może się wszystko jakoś ułoży! może zostaw mu malego kiedyś na calutki dzień, albo dzien i noc powedz żeby się nim zajął, puścił pranie i ugotował obiad a jak da rade to jeszcze niech poprasuje...może zobaczy co my robimy.. ja tez czasem mam ochote zrobić taki numer mojemu B. no ale nie mogę bo co by Jula jadła? wczoraj próbowałam zrobic mu taki mini. Bo przyszedł z pracy, zjedliśmy obiad i mieliśmy iść do księdza załatwić w sprawie chrztu. Okazało się że jeszcze kasy nie mamy i trzeba do bankomatu. Ja w dresie, mała tez nie przyszykowana - dobrze że najedzona chociaz byla pies nie wyprowadzony... Ja się zaczęłam szykować i mówię do B zeby wyszedl z psem. A on mi na to że BARDZO jest zmęczony, musi odpocząć i poleży chwilkę z Jula a ja wyskoczę jak się ubiorę. Ja mu na to że nie zdążymy, że w takim razie niech mała przygotuje. Coś pomruczał - bo wie, że walka zawsze jest masakryczna z ubieraniem i pakowaniem do wózka. No ale nic to - ja kombinezon w rękę, i wychodząc z psem zostawiłam mu i mówię "powodzenia" i poszłam ;P wracam po jakiejś chwili, myśle że jak wejdę do domu to przywita mnie krzyk, a tu cisza. No to myślę - nie ubrał jej... a tu z sypialni wychodzi B z Julą w kombinezonie, w czapeczce, a ona cichutko jak myszka. Popatrzylam zaskoczona a B usmiech dumnego taty - wiecie. I wsadzil ją do wozka, a ona nawet nie jęknęła!!! no szok!!! więc moja nauczka trochę nie wypaliła, ale już wiem kto będzie w weekendy mała na spacery szykował Wczoraj ktoraś dziewczyna pytała Age czy można morfologię robic nie-na czczo...? przegapiłam odpowiedź? bo też mnie to interesuje powinnam sobie zrobić by skontrolować, jak tam po porodzie, a nie mam kiedy, bo tak rano nie mam z kim małej zostawic, a nie chce jej brac ze sobą... No i najwazniejsze - mam wieści od lali - ale ona niestety jeszcze w dwupaku biedactwo tyle czeka!!! napisała , że jest w szpitalu od niedzieli, 3 razy dziennie dostaje bolesne zastrzyki - dzis o 22 bedzie ostatni, jutro dzień przerwy a w czwartek kroplówka. Ma nadzieje, że w koncu cos się ruszy, ale idzie opornie... wszystkie was mocno pozdrawia! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:29 Dzień dobry czwartkowo Iwonka bardzo mi przykro, że nie dogadujesz się z mężem. Polecam Ci książkę John Gray'a " Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" Ostatnio przeczytałam z czystej ciekawości i nudów, bo ostanio czytam wszystko co mi w ręce wpadnie, w końcu coś musze robić hihi. I naprawdę uważam że jest to pozycja godna polecenia, co prawda ja już dawno się ze swoim mężem dotarłam, ale czasami warto wiedzieć więcej niż mniej Życzę powodzenia, i wiem bardzo dobrze że najważniejsza jest szczera spokojna rozmowa, a jak nie potrafisz rozmawiać bez emocji ( bo to trudne ) to może napisz list. Dziewczyny co do badań ja uważam że wszystkie badania powinno się robić na czczo ( po posiłku może dojść do hemolizy krwi i z badań nici ). Nawet jak czytam że do glukozy można sobie dodać sok z cytryny to mi się troszkę włos na głowie jeży. Vivi dzięki za wieści od Lali pozdrów ją i bardzo jej współczuje bo dobrze wiem co przeżywa. Widzę że pomału wychowujesz swojego B Kota widzę że Maksiu lubi sobie robić nocne zabawy, imprezowy facet bedzie Ale Tobie nie zazdroszczę. Aniagor u męża w rodzinie też dużo dzieciaków i rozkłada sie to tak mniej więcej pół na pół. Trzymam kciuki żeby poród nastąpl jak najszybciej Patunia mam nadzieję że Alunia też się w końcu zdecyduje Życzę miłego dnia. U nas mróz a w górach śnieg, chyba idzie zima. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:49 Aga a Ty jak zwykle dyplomatycznie no nic to lece jutro na czczo, a czytałaś bzdury, że od ruchu się cukier podnosi, na lutówkach takie mądrości dziewczyny wypisują Kotko może uda jakaś drzemka w dzień razem z MAksem, bo tak od 3 na nogach to już jest 9 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Ala jest na świecie:)) 18.11.08, 14:52 Patunia o 10 urodziła, wiecie? Ala duż babka-56 cm, 4010kg. Poród szybki,0 7 odeszły wody a o 10 pojawiła się sliczna kobitka) zajrzę do Was potem bo u mnie też źle( strasznie źle...Hela wariuje, a z mężem fatalnie,ach( Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Ala jest na świecie:)) 18.11.08, 15:07 Tez dostalam wiadomosc od Pati!!! Ogromnie sie ciesze i z calego serca GRATULUJE!!!!! Blyskawiczny porod, tylko pozazdroscic Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 11:42 Vivi, to ja pytałam Agę o tą morfologię na czczo ale jeszcze nie odpisała, pozdrów Emilię bardzo bardzo, kurczę zamiast dziewczynę rozwiązać przez cc to męczą Iwonko pisz i żal się ale powiem Ci, że krew mnie zalewa i najchętniej tobym potrząsnęła tym Twoim mężem a że duża jestem to by poczuł. Jeśli masz siłę to nie przepraszaj pierwsza, wytrzymaj no chyba, że była Twoja wina Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 12:11 No ja właśnie wiem, że to straszne ze ją tak trzymaja zamiast uwolnic malucha ale jak leżalam w szpitalu to była tam na patologii jedna taka dziewczyna też. Nie wiem jak długo leżała w szpitalu, ale na moją salę trafiła laska, która z nią wcześniej na tej patologii leżała chwilę. dziewczyna była 17 dni po terminie, a potem kolejno 18, 19, 20... zastrzyki i inne takie cuda nie działały, kroplówki z oksytocyna też. Nie robili jej cc tylko czekali. jakiś lekarz powiedział że skoro oksytocyna nie działa, to znaczy że organizm nie jest jeszcze gotowy na poród. No i trzymali ją. A ona chodziła i płakała bo juz nie miala siły czekać. W końcu któregos dnia urodziła - nie pamiętam dokładnie, ale chyba 21szego po terminie. Chłopczyk 4,5 kilo, 60 cm...Ciuszki w rozmiarze 56 od razu do kosza a ja własnie czekam aż się Jula obudzi żeby iść na spacerek - tak ładnie dzisiaj śpi że hoho! odpukac! w nocy co prawda najpierw nie chciała zasnąć. My z tatusiem próbowaliśmy coś tam podziałać, ale nam to skutecznie utrudniała i w koncu nic z tego nie wyszło bo cycała sobie prawie do 1. Ale za to potem obudziła sie dopiero o 5:30! no to potem spała od po 6 do 9, i od 9:30 praktycznie do teraz śpi. Ciekawe co będzie potem czy uda mi się dzisiaj obiad jakiś zrobic, jak ona się teraz wyśpi hehe Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wtorek:-) 18.11.08, 12:15 Madziu ja dyplomatycznie ??? Ze mnie taki dyplomata ..... Co do potrząsania i winy. Ktoś musi być w związku mądrzejszy, trochę mi zeszło zanim to zrozumiałam, ale powiem Wam że się opłacało i już dawno się nie kłóciliśmy, a kiedyś były burze z piorunami bo ja jestem raczej wybuchowa, choć jak mówi mój S przez te 17 lat spokorniałam A ja porostu nauczyłam się z nim rzeczowo rozmawiać i tolerować jego humory ( w książce o której pisałam - mówią o tym jaskinia ). I wiem że jak przychodzi z fochem to trzeba przeczekać, choć nie jest łatwo i ze mnie też wychodzi czasami foch. Dobra bo wyjdzie mi poradnia małżeńska Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:07 Aga, nie tylko małżeńskie ale i rodzicielskie, Ty to masz staż i doświadczenie to się dziel, a co Jedno jest pewne, jak facetowi nie powiesz to się nie domyśli, bo nie ma wbudowanej takiej opcji Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:10 Iwonko, żal się ile wlezie, to pomaga. I pomaga dojść do dobrych wniosków, kiedy się trudną sytuację opisze i opowie. W sumie to truno Iwonce coś konkretnego radzić, bo nie wiemy dokładnie, co te kłótnie wywołuje, co czuje jej mąż, skoro tak się wścieka. Przed czym i dlaczego się broni. A tego, co rozumiem Iwonka chciałaby więcej pomocy i zainteresowania - co słuszne! - i powinna dążyć, by mąż zaczął się w tym kierunku zmieniać. Wreszcie ojca taki sam jest obowiązek zajmować się dzieckiem jak matki. Identyczny. To nie jest zdna łaska czy przysługa. Problem w tym, że niektórym panom trzeba to uparcie przypominać. Iwonko życzę upororu, ale też spokoju w rozwiązywaniu konfliktów. Myślę, że pomysł Agi z listem jest bardzo dobry. Byle list nie był nazbyt emocjonalny, a rzeczowy, zwięzły i tłumaczył jasno twój punkt widzenia. Może to pomoże wprowadzać zmiany w postępowaniu względem siebie. Mam nadzieję, że wyjdziecie z zawirowań zwycięsko. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:53 Witajcie U nas mrozno i zapowiadaja snieg. My dzisiaj wstalismy razem z tata o 7mej, potem Oli przysnal na doslownie 15 min i tak kolo 10tej zaczal tak marudzic...juz sam nie wiedzial co chce. W koncu zapakowalam go w kombinezon i poszlismy na spacer...praktycznie od razu zasal i obudzil sie dopiero kolo pierwszej, az nie mogam wyjsc z podziwu. Udalo mi sie nawet cos ugotowac i troche sie pouczyc. O 4tej mamy byc na uniwerku, na probie prezentacji ktora broni sie wtym samym tygodniu co ja, a potem jak malutki pozwoli ja swoja tez przetrenuje. Nasz tata jest dzisiaj niestety na wyjezdzie sluzbowym i wroci dopiero kolo 20tej wiec nie moge liczyc na jego pomoc. Iwonka, ja tez nie bardzo wiem co Ci napisac...jedno mi przyszlo do glowy. Myslisz ze wszystkie kolezanki maja takich cudownych mezow, a moze one tak jak Ty po prostu nie mowia jak maja jakies problemy. Ja powtorze za dziewczynami tylko spokojna konstryuktywna rozmowa moze pomoc, ale jak tu utrzymac emocje na wodzy...wiesz moze napisz ten list i wyskocz z Filipkiem na pare dni do dziadkow. Emocje opadna, bedziecie mieli czas zeby wszystko przemyslec i moze uda Wam sie w spokoju porozmawiac. Ja widze jedno, ze tatusiowie maja z reguly bardziej "luzackie" podejscie do zajmowania sie maluchami i czasem tez dobrze zostawic ich sam na sam zeby od razu nie stac im nad glowa i nie probowac "poprawiac". Ja obecnie nie narzekam bo widze, ze moj A bardzo sie stara zeby mnie odciazyc chociazby wieczorami, ale pewnie gdybym nie miala na glowie obrony tez mniej by sie udzielal... Vivi, pozdrowienia dla Emilki mam nadzieje, ze juz niedlugo bedzie sie tak meczyc. Pati, Tobie tez zycze rychlego rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 13:56 oj nie dane jest mi dzis spac udalo mi sie "AZ" godzine!! *Iwonko ogromnie wspolczuje problemow z mezem Zal sie tu Kochana ile chcesz! Od tego jestesmy! Dziewczyny Ci juz wszystko napisaly, ja sie tylko pod tym podpisze. Koniecznie musicie spokojnie porozmawiac! U nas tez kiedys nie bylo lekko Zycze zeby szybko udalo Ci sie dogadac z mezem!!! Tylko pamietaj, im trzeba wszystko duzymi literami!!! *Madziu doskonale to ujelas hahaha Masz racje, ze mezczyznom brakuje paru opcji *VIvi pozdrow lale!!! A co do meza to fajnie, ze tak sie mu udalo. Teraz wiadomo kto bedzie Julcie ubieral Moj Maks za to najszybciej usypia z tatusiem, wiec tez to wykorzystuje Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek:-) 18.11.08, 16:40 Patuniu ogromne gratulacje!!! Duża kobietka z Alusi, ale poród szybciutki- super Też jestem w szoku, że Emilkę tak męczą. Słabo mi się robi jak pomysle, że mnie by tyle trzymali... W nocy miałam skurcze, mocniejsze niż ostatnio i już myślałam, że coś się rozkręci, ale nic... Iwonko, Mimi współczuję problemów z facetami. Dziewczyny dobrze radzą, nie zostawiajcie tak tego. Ja mojego intensywnie "tresowałam" na początkach znajomości i teraz jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek:-) 18.11.08, 16:49 Byłam na mega długim spacerze i plotkach u sasiadki. Wróciłam i chyba mi trochę lepiej. Mąż dzwoni i nawet zrobił kilka rzeczy o które prosiłam wcześniej. Czyżby zmiany? Tylko czemu w taki sposób cokolwiek do niego dotarło... jesteście Kochane Jak czytam co napisałyście (a w szczególności Kaczuszki post) to znów się popłakałam. Oj niech ten dzień się już kończy, może jutro będzie lepiej. W sumie ja nie raz juz próbowałam z nim rozmawiać, tłumaczyć, dawać przykłady i co? I raz coś zrobi a nasstępnym razem już zapomni. Przyzwyczaiłam go do dobrego i tyle... pewnie sama sobie jestem winna. A tak jak mówi Vivi zrobiłam, zostawilam go i pojechałam do mamy do szpitala. I musiałam wracać bo Filip zrobił numer i nie chciał jeść z butelki. sama nie wiem czemu taki jest wybuchowy, wczoraj nawet sam mówił ze ja to jestem samodzielna i tak sobie radzę a dzisiaj coś mu na odcisk nadepnęlo... Widzę, że tyle co może to zajmuje się Filipem ale zawsze muszę wydawać polecenia, jest dokladnie tak jak napisała Madzia - brak opcji "umiem się domyśleć". Jeszcze raz dziekuję i zmykam bo Filip płacze. Oczywiście gratulacje dla Patrycji i małej Alusi Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wtorek:-) 18.11.08, 18:31 Ogromne gratulki dla Patuni, ale duża Alusia. Zazdroszczę jej szybkiego porodu. Iwonka popieram Madzię, że faceci nie mają pewnych opcji, dlatego polecam książkę, bo tam jest to świetnie wytłumaczone. To jest naprawdę dobry poradnik, napisany w bardzo przystępnej formie Mimi mam nadzieję, że Wasze burze też miną. Aniagor dobrze napisała faceta trzeba wychować i im szybciej się to zrobi tym lepiej, tylko przy tym wychowyniu trzeba pamiętać o męskim ego Trudniej sie ich wychowuje niz dzieci hihihi, ale jak już się wychowana to jest SUPER. A mnie dziś coś boli kręgosłup Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 18:40 No i zapomniałam dodać ze OGROMNE, OGROMNE GRATULACJE dla Pati!!!! niech się Alusia zdrowo chowa!!! wiecie może na kiedy ona miała wyznaczony termin? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:-) 18.11.08, 19:30 Iwonka, ten brak "domyslnosci" u facetow to chyba odwieczny problem dla nas kobiet bo my bysmy chcialy zeby oni czasami sami na cos wpadli, a oni skolei nie rozumieja takiego podejscia bo dlaczego nie mowimy skoro czegos chcemy. Pociesze Cie, bo moj maz do wyjatkow nie nalezy i tez mu trzeba czarno na bialym i duzymi literami mowic. Jak mam dobry humor i pamietam o tym braku "opcji" to wszystko jest ok, ale jak huor jest gorszy i zapomne to tez czasem pioruny leca. Wierze, ze sie dogadacie. Vivi, ja Ci powiem, ze mi najlatwiej jest sciagnac pokarm w nocy, albo rano po nocy. Ja tez karmie z jednej piersi przewaznie wiec jak trzeba sciagam z drugiej. Czasem to sciaganie musze na kilka razy rozlozyc, bo nie uda mi sie sciagnac wystarczajacej ilosci. Porcje mleka mozna laczyc pod warunkiem ze maja taka sama temperature. Czyli np. sciagasz wstawiasz do lodowki, a potem laczysz i wrzucasz do zamrazalnika. Na jedno karmienie przygotowalabym ok 150-200 ml, sa jakis wzory z ktorych mozna wyliczyc ile potrzebuje dziecko o okreslonej wadze. Nie pamietam co jeszcze chcialam napisac...Ach, juz wiem...piszesz ze nie wyobrazasz sobie karmienia w restauracji, powiem Ci ze tez tak mialam ale juz mi przeszlo. Dzisiaj karmilam przy kolegach z pracy...po pierwsze nic nie widac bo staram sie tak ubrac zeby miec podkoszulek ktory obciagam w dol, a wierzchnia warstwe podciagam do gory, Oli zaslania reszte jak trzeba to mam jeszcze w zanadrzu pieluszke, ktora moge sie przykryc ale pamietam ze na poczatku mialam strazne opory...teraz mi wisi jak komus przeszkadza niech nie patrzy, z cyckami na wierzchu nie biegam...Tylko musialabys sie nauczyc karmic na siedzaco. Ach, serdeczne gratulacje dla Pati i Ali, z niecierpliwoscia czekam na fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:01 *Vivi ja Ci nie doradze bo ja nigdy nie odciagalam pokarmu. To znaczy raz przy Kindze i okazalo sie, ze ona za skarby swiata nie wezmie butelki wiec dalam spokoj. I zgadzam sie z Ania, ja juz karmilam we wszystkich mozliwych miejscach (mowie o Kindze oczywiscie). Najpierw tez czulam sie niepewnie a pozniej mi przeszlo Jak sie komus nie podoba to jego problem Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:08 wiecie - tu nie chodzi tyle o moją krępację obcymi ludźmi - bo oprócz nas bedą tam też inni klienci - ile własnie o tą gimnastykę związana z brakiem wprawy z karmieniem na siedzaco. Ja naprawde probuję od czasu do czasu - raz mi idzie lepiej raz gorzej, ale generalnie zaraz bolą mnie plecy, mała tez dość szybko się zaczyna denerować bo jej chyba niewygodnie i w ogóle... może do swiąt jeszcze dojdę do wprawy, ale jesli nie, to buteleczka byłaby dla nas super rozwiązaniem, a że trzeba by mała też i do tego przyzwyczaić, no to musiałabym wczesniej... Anamabe - piszesz żeby ściagać pokarm z tej drugiej piersi - a ona zdąży sie "zregenerować" w takim tempie żeby na nastepnym karmieniu dziecko się najadło? bo ja właśnie mam wrażenie, że moim cycom potrzeba tyle czasu żeby "nabrac" co wlasnie takie co drugie karmienie... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Dokładnie rok temu zobaczyłam drugą bladą kreskę:) 18.11.08, 20:20 18 listopada 2007) ok.21 zrobiłam test i pokazał druga bladą kreskę...a tak się pochwalę, że taki miły dzień mam) skrobne cos jutro bo nie mam weny, wybaczcie ,czytam Was na bieżąco ale pisac nie mam czasu i zapału bo oststnio miałam trudniejszy czas i nie chciałam Was męczyc swoja osobą. a dzis bolą mnie jajniki albo pęcherz mi siada bo podbrzusze pobolewa( oj... Info dla Koty-Ty Koteczko, Ty wiesz juz co) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:52 *Mimi no popatrz, juz rok!!! a jakby to bylo wczoraj!)) a tak poza tym to wiem, wiem zaraz sprobuje znow Ci podeslac fotki pisz co u Ciebie!!!!! *Vivi do swiat opanujesz ta sztuke karmienia! Moj Maks za to nie lubi jesc na lezaco. I ja tez wole go karmic na siedzaco bo na lezaco sie czesto krztusi! Taki jest zachlanny, ze nie nadaza przelykac! My tez chyba bedziemu chrzcic w okresie Swiat A tym strojem z Allegro to sie pochwal szybciutko Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek:-) 18.11.08, 21:20 Vivi, piers sie napelni o to sie nie martw, z reszta mleko produkowane jest na biezaco w trakcie ssanie, a to mleko ktore jest w piersi to tylko czesc tego co Julka zjada. Moglabys sciagnac przed karmieniem a Julka i tak swoje wyssie. U nas na poczatku Oli strasznie marudzil zanim sie porzadnie przyssal i cyrki wyprawial, ale potem to sie jakos unormowalo jak butelki wyszly z czestego uzycia. Wiesz moze sprobuj cos pod Julcie podkladac jak ja karmisz na siedzaco, zeby sie nie garbic. Mimi, ale fajnie ze pamietasz dokladny dzien.) Ja juz nie pamietam dokladnej daty, ale to tez bylo pod koniec listopada. ) I nie wygaduj glupot Twoja osoba nas nie meczy. Jak cos Ci lezy na duszy to pisz sprobujemy pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 22:32 Kotka - tak na szybciutko się chwalę tym strojem www.allegro.pl/item480766741_early_days_cudowna_pierwszy_mikolaj_62_68.html możecie na dolnej liście ofert sprawdzić godzinę w której wylicytowałam i porównac z godziną zakończenia aukcji - to naprawde była ostatnia sekunda!!! wiecie - jak jeszcze nawet nie staraliśmy się o bobaska, to mi się zawsze marzylo, że ubiore swojego bąbla w strój mikołaja w okolicy świat i zrobimy fotę - do ramki, czy nawet do kartek świątecznych - więc to poniekąd realizacja tego planu ale nigdy nie sądzilam, że wynajde taką sukieneczkę! mam tylko nadzieję, że nie będzie za duża.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek:-) 18.11.08, 22:36 *Vivi brawo za taka licytacje!!! Super A sukieneczka cudna! Tutaj w sklepach pelno takich swiatecznych strojow. Bosko dzieciaczki w tym wygladaja! My kupilismy Maksiowi juz bluzeczke z wielkim napisem: Moje pierwsze Swieta czekam na Mikolaja! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:12 uff, dziewczyny - ale mialam rozgrywkę na allegro licytowałam strój taki jakby mikolajowy - ale dziewczecy - w postaci sukieneczki i jedna dziewczyna na 15 sekund przed koncem aukcji mnie przelicytowała, a ja dosłownie (!!!) w OSTATNIEJ sekundzie ją przebiłam. I udalo się! mam nadzieję, że będzie pasować na Julcię bliżej świat Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek:-) 18.11.08, 18:38 Iwonka - masz racje - jutro bedzie lepiej tak sobie mysle dziewczyny - zyjemy z tymi naszymi facetami i wydaje sie ze jest ok, myjestesmy jakie jestesmy, oni sa jacy sa, a wystarczy kiedys ze powie cos inaczej, ma gorszy humor, albo my mamy gorszy i od razu sie nazbiera i ich nie lubimy a potem albo sie rozejdzie po kosciach, albo oni cos tam niby poprawią i znow jest dobrze i ich kochamy, choc tak naprawde oni sa wciaz tacy sami - ale czymże by bylo zycie bez nich, co nie? a ja mam pytanko do Was - matek doświadczonych o odciąganie pokarmu. A mianowicie - bo tak sobie myślę, że może dobrze by bylo jednak zaopatrzyc się w laktator i czasem cos odciągnąć na zapas czy cos, na wypadek jakichs zakupów, czy innych spraw. Myślę też tak trochę pod kątem tych naszych chrzcin w swięta - raz że w kościele róznie może być, a potem obiad w restauracji - i jakoś nie wyobrażam sobie tam karmić małej, tymbardziej, że na siedząco idzie mi średnio... może wtedy butla rozwiązałaby sprawę. Tylko ja zielona w tym jestem - tzn jak kiedy ile? Jeszcze kwestię jak - to jakoś rozwiążę, ile, to gdzies doczytam ale kiedy? jak ja średnio karmie małą co 3 godziny - w nocy co 4, ale w dzień częściej, czasem i co 2 wychodzi - no ale przyjmijmy że średnio co 3 godziny. Generalnie raz z jednej, raz z drugiej piersi, choc zdarza się,że po jednej i z drugiej jeszcze cos pociągnie. No i kiedy ja miałabym ten pokarm jeszcze odciagac, tak żeby zostało na następny posiłek w odpowiedniej ilości? no powiem Wam, że nurtuje mnie to strasznie... a chciałabym wiedziec takie rzeczy zanim zainwestuje w sprzet pomożecie? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: wtorek:-) 18.11.08, 20:05 Vivi ja karmiłam z jednej a ściągałam z drugiej i tak na zmianę, wlewałam do specjalnych woreczków a aventu i mroziłam. I zainwestuj w dobry laktator, niekoniecznie elektryczny Pati no w końcu Gratuluję Aga, plecki to mogą niestety od leżenia boleć, może jakiś masaż? Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Środa :) 19.11.08, 07:31 to się witam wraz z małym śląskim śniegiem...brrrr....ale u nas zimno Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Środa :) 19.11.08, 08:50 MAdziu, widze, ze na Ciebie mozna liczyc o tak wczesnej porze. ) U nas dzisiaj tez mrozno, ale jak na razie sniegu brak, zobaczymy jak bedzie po poludniu. Ja dzisiaj wstalam po 3 po karmieniu, zeby odciagnac mleko, a moj ksiaze stwierdzil, ze skoro mama nie spi on tez nie bedzie i tak sie bujalismy do 5 dopoki nie zasnal. Vivi, slodki ten kostium, no i gratuluje refleksu. ) My dostalismy w prezencie od mojej siostry kombinezon - reniferka z napisem "Little Santa's helper" i choc nie przepadam za kombinezonami przerabiajacymi dzieci na zwierzatka musze przyznac, ze slodko wyglada.) Nastepnym razem podesle Wam fotke. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Środa :) 19.11.08, 09:12 Witajcie. Ale się rozpisałyście, jak za starych czasów Przeczytałam ale czy zapamiętałam to nie wiem. * Madzia zazdroszczę śniegu, u mnie szaro i pada deszcz. I jak tu wyjść na spacer? Brr... * Vivi ja ściągałam podobnie jak Anamabe. Z drugiej piersi albo najczęściej po nocy - wtedy najwięcej udało mi się ściągnąć. Mam Aventu ręczny i powiem, że jak dla mnie jest super A strój bardzo fajny. Może i ja się rozejrzę za czymś świątecznym dla Filipa Filip wstał i zapomniałam co miałam napisać. Napiszę tyle, że mąż chyba zaczął analizować. Wczoraj wieczorem zrobił kolację, pozmywał, dziś też zrobił dużo więcej niż zawsze. Dobra zmykam bo mnie woła Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Lala jest mamą!!! 19.11.08, 10:22 wczoraj o 23:05 przyszedł na swiat Synek Emilki! waży 3770 i ma 56 cm - kawał chłopa Lala napisała że poród był ciężki ale juz jest ok i obyło się bez nacięcia jak tylko wyjdą do domu to podeśle nam fotki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 10:40 Ufff...w koncu. ) Serdeczne gratulacje dla Emilki i synka. )) Iwonka, ciesze sie bardzo, ze cos sie zmienia na lepsze i maz zaczal analizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 11:08 Wielkie gratulacje dla Emilki!!! Namęczyła sie biedna, ale najważniejsze, ze już tuli synusia To teraz kolej na mnie Wczoraj wieczorem mąż chyba z godzinę przemawiał do malucha zeby już wyszedł, ale dzidziol ma własne plany Iwonko to super, że mąż się poprawia i zaczyna pomagać, oby tak dalej Vivi sukieneczka jest sliczna i Julka będzie w niej słodko wyglądać! Mimi kochana pisz co u Ciebie, marudz ile chcesz. A jak widać nasze domowe metody nie działają... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 11:42 Witam się w środku tygodnia Proszę, proszę taki ruch się zrobił, że forum zwariowało i nam posty pomieszało ( o nawet mi się rymło ). Iwonka cieszę się że mąż przeanalizował i się poprawił Mimi pisz co Cię gnębi, w końcu jesteśmy tu przedewszystkim żeby się wspierać Vivi ja z odciąganiem nigdy nie miałam problemu bo poprostu musiałm to robić, już pisałam że u mnie starsznie długo trwało zanim laktacja się unormowała. Za to miałam problem, żeby dziewczyny zjadły to mleko z butelki. Z Niką to ogólnie był cyrk z jedzeniem mleka, a Kora no cóż piła z butelki herbatkę, ale mleka nie i już. Ja na Twoim miejscu raczej ćwiczyłabym karmienie na siedziąco. Vivi słodki ten strój - gratuluję refleksu i czekam na fotki Julki w tej sukience Ogrmone gratulacje dla Lali i dużo zdrówka dla jej synka i dla niej, dobrze że ma to już za sobą U nas jeszcze śniegu nie ma, ale za to jest szaro- buro, zimno i deszczowo Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 12:27 coś Wam opowiem moja mama ma takie - skąd inad nieco wkurzające - powiedzonko - "bogatemu diabeł dzieci kołysze". Swego czasu tak czesto używała tego powiedzonka, w odniesieniu do nas, że aż mój B się zniesmaczył, wiec nieco to ukróciła. Teraz jak tylko coś się zdarzy to mowi "a niemówilam"? choci o to, ze my że tak powiem - duzo mamy, na wiele możemy sobie pozwolić, a do tego mamy szczęście, że jeszcze czesto coś nam się trafia "gratis" czy coś w tym stylu - np w sierpniu trafilam 4kę w totka (190zł), kiedyś miałam taka fazę na wygrywanie biletów do kina z gazety wyborczej - trzeba było równo o 12 wyslac smsa - z 4 razy w kinie byłam z takich biletów no ale nie o to chodzi dzwoni do mnie dzisiaj kurier:"mam dla pani przesyłkę- jest pani w domu?" no jestem, co nie, inna sprawa że w glowę zachodzę co to za przesyłka, czy my coś zamawialiśmy??? no wczoraj leżaczek, no ale to za wcześnie, żeby już dzisiaj był - no nic, zobaczymy. Przychodzi - daje pudełko, ja podpisuję, idzie sobie. Nie daję po sobie poznac że nie wiem co jest halo pudełko po blenderze brauna. No ale - pudełko to pudelko co nie... nadawca - murator - czyli gazeta, albo morze "firma" która iles tam róznych gazet wydaje. Zgłupialam. Otiwream - faktycznie - blender!!! do tego ręczniczek - takie wiecie-dziecięce okrycie kąielowe z kapturkiem, a na nim kaczuszka i napis "mama i ja" jakies tam skarpetki - "mama i ja" oraz "naturalna woda mineralna" i taka jakby gabka do masażu (to już raczej dla mnie ). I list. Redakcja gazetki "M jak mama"!!! i przypomnialo mi się!!! w sierpniu jeszcze chyba pisalam do nich "list". Zainspirowana wspomnieniami jakiejś tam babki - zobaczylam, ze jak sie fajnie coś napisze to dają upominki (wtedy akurat taka poducha mothercare - któraś z Was chyba miała taką) - no to siadłam do kompa i napisałam maila o tym jak wyjątkowym i przełomowym miesiącem dla mnie i dla B jest październik...bylo tam napisana że ewentualna publikacja jest w ciągu trzech kolejnych miesięcy - więc skoro we wrześniowym, październikowym i listopadowym numerze tego nie było, to po prostu zapomniałam, z pamięci wyrzucilam - trudno - co nie. A tu dzisiaj prezent!!! zadzwoniłam się pochwalić mamie i co ona na to? swoje ulubione powiedzonko! ciekawe czy w grudniowym numerze wydrukują! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 12:46 Vivi - gartulki i koniecznie daj zanć jak się artykuł ukarze Co do mamy, moja ma inną przypadłość, która doprowadza mnie do szewskiej pasji, i choć już nie raz się z nią o to pokłóciałam to i tak nic nie daje, teraz już przymykam na to oko. Bardzo lubi się chwalić w towarzystwie, jak to się na układa, co mamy itp. najgorsze w tym wszytski jest to, że często coś dodaje, lub lekko modyfikuje fakty żeby było bardziej spektakularnie Ale jak to mówią rodziców się nei wybiera, więc trzeba to znosić Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 15:12 Ja sie dzis pozno witam bo bylismy polazic *Lala ogromne GRATULACJE!!! No wreszcie! czekamy tu na Was *Aneczko teraz Twoja kolej bo znow "wysyp" na forum *Vivi gratuluje wygranej i zamawiam grudniowy numer A ja sie dzis nawet wyspalam! Maks dal mi pospac od 1. do 7.! I reszte zapomnialam.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 16:49 Gratulacje dla Emilki, ale się cieszę, że ma to już za sobą. A znacie imię? Bo chyba miała dwa typy... * Vivi to faktycznie masz szczęście Fajnie, blender na pewno się przyda Ja podobnie jak Aga czekam na zdjęcia Julki w sukience. * Kotka, nasz Filip też jakoś kiepsko spał dziś w nocy. Ale całe szczęście niedługo wieczór i będzie chwila dla siebie * Mimi zapomniałam Ci napisać, ze ja też pamiętam datę zrobienia testu - był to prezent na moje urodziny U mnie zimno ale i tak mega długi spacerek był. Chyba ze trzy godziny z sąsiadką spacerowałyśmy. A dzieciaki spałe jak zabite No i udało mi się jeszcze załatwić dość szybko wizytę u fizjoterapeuty na kontrol. Jedziemy w poniedziałek. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Lala jest mamą!!! 19.11.08, 22:47 Dziewczynki - ja tylko tak szybciutko... w grudniowym numerze M jak mama nie ma mojego tekstu no ale nic to - mamy blender co nie Iwonka masz rację - przyda się - moze na prezent dla mojej mamy np na mikołaja, czy gwiazdke mieliśmy kiedyś identyczny blender, ale daliśmy teściowej jak sobie kupiliśmy lepszy Zmykam zaraz myć ząbki korzystając z chwili że mała śpi. Skończyły nam się "czarodziejskie kropelki" a następna dostawa dopiero w sobotę. Już "po kolacji" Jula trochę popłakiwała mimo że dawalam jej dzisiaj cały dzien inne krople- ciekawe jaka będzie ta noc... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota czwartek:)) 20.11.08, 07:09 Dziendoberek My nie spimy dzis od 5:30 wiec najwyzsza pora sie z Wami przywitac Maksiowi w dalszym spaniu przeszkodzilo, jak zazwyczaj, robienie kupki! Ale nie placze, ani nie marudzi wiec nie jest zle *Iwonko ciesze sie bardzo, ze maz sie naprawil! Oby tak dalej! Caluski dla Was i milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: czwartek:)) 20.11.08, 08:29 Witajcie * Kotka, Filip tez wstanie między 5 a 6. Prawie od początku i niestety tak mu zostało. Całe szczęście, że nie płacze tylko sobie gada więc można jeszcze poleżeć troszkę Dobrze, że Maksiu chociaz nie płaczę. * Vivi a może był już ten list i przegapiłaś? Hmm... albo się pomylili Czego nie życzę Jak minęła noc? Jula spała czy dała popalić? U mnie pada i wieje. Brr... ciekawe czy uda nam się wyjść na spacer. Jak na razie Filip śpi a ja wypiłam kawkę i biorę się za ogarnięcie mieszkania. Miłego dnia oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 20.11.08, 09:48 Dziewczyny nie straszcie mnie, że dzieciaczki tak wcześnie wstają Ja to jestem taki śpioch, że po 10 godzin śpię... U nas też dzisiaj pada i okropnie wieje,a jutro ma być śnieg Ja cos paskudnie się czuję, nie mam nawet siły zejśc na dół zrobić sobie śniadania. Ale że mężuś pojechał do Wrocka, to trzeba sie jakoś zebrac... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: czwartek:)) 20.11.08, 10:19 cześć a ja wróciłam dopiero od krwiopijców i jem śniadanie, już myślałam, że nie dojdę do domu, u nas wieje, jest zimno i leje deszcz a ja muszę po Gosię do przedszkola, cholerka Aniu Gor, wiesz, może uda Ci się dziecko co dużo śpi, podobno takie się zdarzają Koteczko miałam spytać czy Ty przy Maksiu zachowujesz jakąś specjalna dietę? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek:)) 20.11.08, 10:57 Witam się i ja U nas też zimno,pada i wieje że łeb chce urwać. A ja muszę jechać do pracy załatwić kilka spraw zaraz się zbieram, ale starsznie mi się nie chce. Aniagor jak dziewczynki byłe małe to wstawałyśmy tak koło 9, mam nadzieję że teraz też tak będzie Już dawno miałam o to zapytać alejakoś ciągle wylatuje mi z głowy. Pytanie do dziewczyn,które mają zwierzęta w domu jak Wasze czworonogi zareagowały na nowego członka rodziny ? Życzę miłego dnia i lecę Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek:)) 20.11.08, 11:18 Aga, nasz pies zareagowal całkiem spoko. Oczywiście na poczatku podchodził ciagle i chciał wachac, lizac i był bardzo zainteresowany co to za nowa istotka, ale z czasem sie przyzwyczaił. Dwa dni po wyjściu ze szpitala przyjechali moi rodzice i oczywiście moja mama siała panike jak tylko Goldi był w poblizu łóżeczka, a jak już się "strzepał" albo chciał mała powąchac w czasie karmienia to już w ogóle...ale z mojego punktu widzenia jest dobrze. Już się przyzwyczaił, nie skacze ani nic takiego - nie reaguje tak emocjonalnie na każde kwilenie czy coś. Oczywiście czasem podejdzie powąchać, czy chce polizac - staramy sie mu nie pozwalac lizac jej, ale szczerze to czasem nawet nie reaguje jak mała płacze, a wczoraj po kąpieli jak się rozdarła mocno, to uciekł z pokoju widac natomiast że trochę się podlizuje do nas przychodzi się poprzytulac, przynosi piłeczke do zabawy - momentami jakby smutny jest, ale staramy się mu poświęcac też czas i uwagę, choć wiadomo, ze niekiedy się nie da pogodzić. Ale nie ma w nim tej takiej "zlej" zazdrosci - złośliwej, nie zrobi małej krzywdy. Jak przychodza jacys goście i wszyscy pochylają się nad łóżeczkiem ogladając Jule, no to on wtedy tez się wpycha, traca nosem itp żeby pokazać "halo, ja tez tutaj jestem!". W sobote znowu przyjeżdżają moi rodzice, zobaczymy co sie teraz nasłuchamy od mamy Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 11:19 *Iwonko czyli nasi chlopcy maja podobne pory wstawania Najwazniejsze, ze Filipek nie placze tylko sobie gada *Madziu, jem wlasciwie wszystko. Unikam tylko potraw wzdymajacych i cytrusow. Jeszcze nie probowalam surowych warzyw- ogorkow, pomidorow itp. Ale herbate pije z cytryna Jem wszystke jogurty i inne mleczne przetwory, a sokow od poczatku nie rozcienczam! Kawke jedna dziennie tez pije. To chyba tyle Przy Kindze zachowywalam sie tak samo i wszystko bylo dobrze! Aha! musze sie przyznac, ze jem duzo slodyczy! Czekolade tez! Na razie bez sensacji.... odpukac Tutaj nikt nie mowi o zadnej diecie! W szpitalu, dziewczyny lezace obok zajadaly sie czekolada a na objad do indyka podali.... uwaga... kapuste na gesto!!! Bylam w szoku i za kapuste podziekowalam! A na deser dali poamarncze i winogron Ja uwazam, ze trzeba probowac powoli wszystkiego i ewentualnie wykluczyc jesli cos sie dzieje! *Aga, nasze psy zachowaly sie wzorowo! Jak przywiezlismy malego ze szpitala to az sie trzesly zeby powachac fotelik Powachaly i daly spokoj. Teraz w sumie nie zwracaja na malego uwagi, tylko jak zaczyna plakac to suka przybiega do nas, jakgdyby szukac pomocy A czasem jak maly jest gdzies w ich zasiegu to sie przygladaja, podchodza i obwachuja U nas tez wieje, ale sie przejasnilo, mam nadzieje ze spacer sie uda! Ale na razie biore sie za sprzatanie i czekamu na polozna bo ma dzis przyjsc! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 11:22 *Agusm jeszcze cos odnosnie psow Nasza suka zawsze byla i jest obronczynia Kingi, zawsze jej pilnuje i z nia spi. Teraz rowniez pilnuje malego. Gdy ktos u nas jest i wezmie na rece Maksa to sunia siada obok i nie spuszcza wzroku z dziecka i z "osobnika" Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 20.11.08, 12:07 Aga moja kuzynka ma doga i bała sie troche jak to bedzie. Jak tylko urodziła, moja ciotka wzięła ze szpitala zużyta pieluszkę i ubranka które mała miała na sobie i dawała psu do powąchania. Jak kuzynka wróciła ze szpitala, to obyło się bez obwąchiwania, bo psiak znał już zapach dzieciaka Z tego co pamietam wy też macie dużego psa? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 13:40 No to my juz po wizycie. Sloniatko rosnie pieknie! Dzis wazy 5420g.! Chyba niezle jak na 5 tygodni Wszystko poza tym dobrze, tylko polozna zwrocila uwage, ze maly ma troszke zolte bialka i trzeba bedzie chyba to sprawdzic Niby u dziecka karmionego piersia czasem tak bywa ale dla pewnosci... no zobaczymy. Zbieramy sie na spacer poki nie pada!! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: czwartek:)) 20.11.08, 16:43 Hej dziewczynki My już w domku od dziś, przyzwyczajamy sie dosiebie a zwłaszcza Patryk do Ali. dopiero mi nachodzi pokarm, Ala często je i beczy w związku z tym. Ale mam nadzieję że to się wszystko unormuje. Poród rzeczywiście trwał ze wszystki 3 godziny !!! wyobrażacie sobie ja nie mogę do dziś uwierzyć. Wody odeszły mi ok 7 rano i zaczęło boleć na maksa, skurcze w ciągu 10 min były co 2-1,5 minuty. Niechciałam usiąć do samochodu bo tak bolało. Potem było już tylko bardzo źle bo w drodze do moich rodzców (zawoziliśmy Patryka) zaczęłam czuć jak ALa schodzi w dół i czuję ją coraz niże, wiec nie czekaliśmy i nie jechcaliśmy (korki na maksa w tych godzinach) do szpitala gdzie bylyśmy umówieni tylko do najbliżeszego, namiejscu byłam o 8.30, odrazu na izbę i tam rozwarcie na 10 cm i rodzimy, tak też potańczyłam przy fotelu i w trzech skurczach patrych urodziłam wielką babę, nie przypusczałam że aż tak wielką Bez nacięcia krocza Trzymajcie się niedługo napiszę coś wiecje i poślę zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: czwartek:)) 20.11.08, 18:29 *Patuniu! jeszcze raz WIELKIE GRATULACJE!!! No i jestes rekordzistka jesli chodzi o szybkosc porodu Super! Odpoczywajcie, cieszcie sie soba, przyzwyczajajcie do nowej sytuacji! Czekam na fotki A do mnie zadzwonila polozna bo lekarz stwierdzil, ze chce Maksa zobaczyc jednak. Musze jutro jechac do szpitala i to sama bo maz nie moze wziac jutro wolnego Ja nie wiem jak ja dam rade!!! Do innego miasta- 30km, do tego szpital to moloch a ja wiem tylko, ze na 6. pietro! I do tego prawdopodobnie beda Maksowi pobierac krew! Juz to sobie wyobrazam Trzymajcie kciuki Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek:)) 20.11.08, 19:43 Hej ! Bardzo dziękuję za info o czworonogach. Aniagor My właśnie mamy doga, i mój mężul też ma plan żeby przynieśc zapach ze szpitala. Nasz pies bardzo reaguje na płacz, jak dziecko płacze to on poszczekuje, ale mam nadzieję że będzie dobrze Patunia witaj, jeszcze raz gratuluje szybkiego porodu i posichutku zazdroszczę. Układajcie sobie dni i czekam na foteczki. Całuski dla Aluni Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: czwartek:)) 20.11.08, 19:58 Kotka oczywiście trzymam za Was kciuki, nic się niemartw będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: czwartek:)) 20.11.08, 20:00 Patuniu to niewiele brakowało, a nie zdążylibyście do szpitala Też jeszcze raz gorąco gratuluję i z niecierpliwością czekam na fotki Alusi!!! Kotko trzymam kciuki za powodzenie wyprawy i za dobre wyniki Maksia! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: czwartek:)) 20.11.08, 21:21 Kotka, trzymam kciuki za wyprawę! dasz rade, twarda babka jestes! a pobieranie krwi... jak byłyśmy w szpitalu to Jula miała codziennie a to z głowki, a to z rączki, z piętki... czasem nawet więcej niz raz - bo codziennie badali jej tą bilirubinę, a czasem jakas morfologia czy inne takie... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: czwartek:)) 20.11.08, 21:28 W koncu do Was dotarlam...Kolejny dzien za nami, coraz mniej do obrony z jedej strony troche sie boje z drugiej ciesze sie, ze niedlugo juz bedzie po wszystkim. Termin mam 3 grudnia o 12tej, trzymajcie kciuki. W kocu skoczy sie tez ciaganie Oliego na uniwersytet bo juz zaczynam miec wyrzuty sumienia, ze musi tam ze mna prawie codziennie chodzic. Najgorzej, ze potem sie wybija z rytmu i ma problem z zasnieciem, ale nic to jak mowilam juz coraz blizej. Koteczko napewno swietnie sobie poradzicie, w koncu sama pisalas, ze Maks bardzo lubi jezdzic. Pati jeszcze raz serdeczne gratulacje. Rzeczywiscie porod blyskawiczny. ) Odpoczywajcie teraz w domku. Ja tez z niecierpliwoscia czekam na fotki. Aniagor, cos mi sie wydaje, ze to juz niedlugo... Aga, juz Ci kiedys pisalam napisze jeszcze raz..ja mam slabosc do dogow. Moi rodzice mieli blekitnego jak ja bylam malutka, niestety jak mialam 5-6 lat zachorowal na raka kosci. Jedne z moich pierwszych wspomnien sa z dogiem. Pamietam, ze byl dla mnie swietnym opiekunem, moja siostra nawet go kiedys ugryzla w ogon bo zagradzal jej przejscie, a co nasz "bydlaczek" zrobil?? Podniosl tylko glowe, spojrzal na nia i polozyl spowrotem. ) Jednym slowem jestem pewna, ze pies i maluszek bez problemu sie dogadaja. Zapomnialam co chcialam jeszcze napisac... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Vivi :) 20.11.08, 22:02 Odpisuje tutaj na posta ktory przeczytalam na karmieiu piersia...My tez przechodzilismy ten etap.) Okolo 6 tego tygodnia Oli wieczorami prawie nie odrywal sie od piersi. Potrafil spac nie zasypiajac od 17tej do 21 wrzeszczac przy tym okazyjnie...do tego prezyl sie to chcial to nie chcial, ale potem mu przeszlo. To jest normalne, Julka ma pewnie skok rozwojowy, wytrzymaj jeszcze troszke i niczym sie nie martw. Pozwol jej ssac kiedy chce i ile chce, a jestem pewna, ze zobaczysz jak pieknie przybiera...Choc nie powiem meczacy to byl okres, nawet pare razy plakac mi sie chcialo z tego "wyssania", ale przezylismy i jak widzialam jak waga rosnie wiedzialam ze warto bylo. ) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Piątek :) 21.11.08, 11:11 I zaczynamy weekend. Kota mam nadzieję że u Was wszystko dobrze, i dałaś radę Anamabe jak dzidziol będzie już starszy to nie mam obaw, bo on doskonale reaguje na dziewczyny, moje obawy dotyczą raczej samego początku i płaczu. Ale co tam jakoś damy radę Czyli 3.12 zaciskamy mocno kciukasy, napewno wszytsko pójdzie dobrze, a potem Oli odzyska mamusię Jak czytam o tych Waszych perypetiach z karmnieniem do dochodze do wniosku, że moje dzieciewczyny to złote były - ciekawe na jaki egzemplarz teraz trafimy Zyczę miłego dnia. A zapomniałam u nas popruszył 1 śnieg. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek :) 21.11.08, 13:18 A co to tak pusto? Ja dopiero sie witam bo Kinga miala dzis do szkoly na 11. wiec sobie pospalismy Maks mial tylko poltoragodzinna przerwe w spaniu od 3. ale za to spal pozniej do 9.! Do szpitala jednak dzis nie pojechalismy. Przelozyli wizyte na przyszly tydzien. *Anamabe mocno trzymam kciuki!! Wszystko pojdzie swietnie!!! *Agus ja tez nie mialam najmniejszych problemow przy karmieniu Kingi. Teraz poczatki nie sa zle, zobaczymy co bedzie dalej! A Wasz psiak na pewno pokocha "ludzkie szczenie" milego dnia Kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piątek :) 21.11.08, 13:31 Witajcie dziewczynki! my z Julką własnie wrociłysmy z przychodni. Mała ładnie rosnie i waży już 5045!!! 600g w dwa tygodnie generalnie wszystko jest ok, tylko na tą jej wysypkę mam ograniczyć nabiał, a że naprawdę nie jem go dużo, to pani zaproponowała by spróbować restrykcyjnie wykluczyć całkiem na 2-3 tygodnie i zobaczyć co wtedy ale szczerze to mi się wydaje , że to nie od nabiału. Nie jem go może mega dużo, ale codziennie cos - wczoraj np zjadłam na śniadanie 3 jajka, na kolacje wśród kanapek jedna kromeczka była z serkiem, a na obiad ziemniaki tłukłam z mlekiem, żeby byly mięciutkie - więc teoretycznie wczoraj więcej niz w inne dni go zjadła, więc powinno ją bardziej dzisiaj wysypac, ale nie wysypało... więc może to od czegos innego? sama nie wiem no ale jak trzeba, to trzeba - spróbujemy...jeśłi wytrzymam Anamabe - dzięki za indywiduwalna odpowiedź ja generalnie nie mam z tym problemu żeby Julka ssała ile chciała, choć czasem faktycznie wolałabymżeby pospała a ja w koncu mogła coś zrobić w domu, ale spoko pod tym względem daję rade - tylko tak jak właśnie tam pisałam - zastanawiam się czy tego pokarmu jest tyle ile trzeba, bo ona się czasem denerwuje tak jakby nic już nie leciało... no ale patrzac na to jak przybiera na wadze, to chyba nie powinnam sie tym martwic tylko łatwo mowić, a gorzej jak dziecko przy cycu płacze i się wścieka, a ja nic nie mogę zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek :) 21.11.08, 14:19 *Vivi no to Julcia tez slicznie przybiera! Na pewno nie masz za malo pokarmu! A mi to sie czasem wydaje, ze maly sie zlosci przy piersi dlatego wlasnie, ze leci mleko a on robi wrazenie jakby sobie chcial tylko potrzymac Ciekawe czy to faktycznie od nabialu? Zobaczysz... ale wspolczuje Maks ma za to od dwoch dni pryszczyki na szyjce ale wydaje mi sie, ze to potowki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Piątek :) 21.11.08, 16:43 Witam w piątkowe popołudnie! Anamabe Oli to chyba kiedyś jakimś profesorem zostanie, skoro już teraz tyle przebywa na uczelni Vivi Julka ślicznie przybiera. A wykluczenia nabiału bardzo współczuję, bo nie wiem czy ja dałabym radę, właściwie nic innego nie jem. Kotko to Maksiu dał ci dzisiaj w końcu pospać Ja dzisiaj troszkę pospacerowałam, bo pochmurno było, ale całkiem przyjemnie. Tylko nogi mi tak spuchły, ze teraz ledwo chodzę... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Piątek :) 21.11.08, 17:40 Witam sie Aniagor, nie wiem czy te czeste wizyty nie beda mialy odwrotnego skutku i |Oli mi kiedys nie powie, ze ma dosc uniwersytetu. Vivi, jak juz pisalam u nas tez tak bylo i tez i sie wydawalo ze Oli sie wscieka bo mleko nie leci, ale super przybieral i to najwazniejsze. Skoro Jula tak ladnie przybiera to nie masz najmniejszych powodow do zmartwien i musisz po prostu ten bunt przeczekac. Mam nadzieje ze to nie nabial, chociaz wysypka ie musi wychodzic w dniu w ktorym jesz nabial, moze sie pojawic nawet 2 dni pozniej... Mi tez sie wydawalo, ze nie dam rady bez nabialu, ale juz mija prawie 2,5 miesiaca jak go nie jem i zyje...tylko czasem snia mi sie kanapki z maslem i serem. Koteczko, Oli tez ostatnio czase wscieka sie ze mleko leci z jeg "smoczka". Mam nadzieje ze do przyszlego tygodnia po zoltaczce nie bedzie sladu. Gdyby zaswiecilo u Was slonce staraj sie go po prostu nawet przez szybe wystawic na sloneczko, u nas to super zadzialalo. Aga, ja tez mysle ze pies bez problemu zaakceptuje nowego domownika. Z reszta nasz Oli na poczatku prawie w ogole nie plakal tylko sygnalizowal jak u cos nie pasowalo teraz czesciej mu sie zdarza. Mam nadzieje, ze i Wasza pociecha nie bedzie za bardzo wystawiac psa na probe. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Piątek :) 21.11.08, 17:41 Witam i ja Byłam tu rano, przeczytałam, chcialam cioś napisać i nagle mi coś nawaliło. I nie udało się... teraz już działa Ale się cieszę, ze juz piatek. Obiadek zrobiony, spacer i fryzjer zaliczony i czekam na męża. Ale fajnie się czuję po tym fryzjerze, niby nie duża zmiana ale zawsze coś * Aga ja tylko powtórze to co dziewczyny pisały, nasz rozpieszczony psiak bardzo dobrze zareagował na Filipa. Paweł przyniósł mu pieluszkę ze szpitala i on się chciał nią bawić. Na początku może troszkę był smutny ale teraz nie zwraca uwagi. Oczywiście pozwoliliśmy mu obwąchać i polizac Filipa. nie chowaliśmy go przed nim * Kotka mnie taka wyprawa czeka w poniedziałek. Muszę jechać sama do rehabilitantki a wcześniej do laboratorium pobrać krew. Po ostatnich nieudanych próbach (przypominam 4 razy kłuli i nic) jestem przerażona. Nie wiem jak to bedzie... * Aniu współczuje tych problemów ze stopami, oj pamietam jak mi puchły nogi. nic przyjemnego. Ale ważne że juz niedługo... * Anamabe do 3.12 to całkiem niedługo. szybko zleci i będziesz miała to za sobą. Nie wiem co jeszcze chciałam... Miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Piątek :) 21.11.08, 21:33 *Iwonko dasz rade w poniedzialek!! Trzymam kciuki zeby wszystko poszlo gladko!! A co zrobilas z wloskami? Pochwal sie *Anamabe masz racje ze do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic! Zreszta czego sie nie robi dla dziecka! Dziekuje, ze mi podpowiedzialas z tym slonkiem! Dzis ladnie swiecilo, to moze jest szansa na wiecej Wiecie co, zajrzalam dzis z ciekawosci do Kingi ksiazeczki i okazalo sie, ze ona wazyla tyle co Maks teraz jak miala 11tygodni! No ale chlopak musi byc wiekszy hihi milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Piątek :) 21.11.08, 23:07 Kotka - moja mama na bieżąco porównuje wagę Juli z moją w jej wieku ja 5 kilo ważyłam jak miałam nieco ponad 2 mies - Jula już teraz ciekawe czy ta nasza waga sie jakos zrówna bo ja za dzidziusia najpierw malutka, ale po kilku miesiącach to pulpecik byłam Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 no i jest sobota (-: 22.11.08, 08:38 hej hej u nas sypie śnieg mąż pojechał zmienić opony na zimowe mam nadzieję, że zdjęcia Ali szybko dostaniemy, w końcu Iwonka to szybka babeczka Kotko dzięki za odpowiedź, mi się wydaje że to dobrze że od początku przyzwyczaja się dziecko do normalnego jedzenia mamy, gorzej jak to faktycznie nie wychodzi. Vivi, a może to te jajka zaszkodziły? w końcu to też białko. Anamabe a kiedy jakiś przybliżony termin obrony? a Z Olim pojedziesz? MAm do Was pytanie, może pamiętacie, czy też Wam w ciaży wzrósł poziom białych krwinek? Bo ja mam już prawie na granicy i wyczytałąm, że ciąża może to spowodować ale ni etylko, chora w sumie nie jestem ale wiecie, jak się czyta o nowotworach to aż gęsia skórka się robi Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 10:25 Hej U nas tez bialo. ) Madziu termin obrony mam 3 grudnia o 12.00. Oli jedzie z nami na uniwerek, ale zostanie z tata, bo wezmie wolne. Bedzie jeszcze moja przyjaciolka do pomocy, bo w tym czasie jak ja sie bede pocic odpowiadajac na pytania oni musza przygotowac maly poczestunek. Jakies kanapki albo po prostu wedliny zamowiy i kupimy ciasto bo nie mam zamiaru jeszcze tym sie przejmowac. Cala obrona trwa godzine 15 min wiec nie powinno byc problemu. Mleko musze i tak wczesniej dciagnac, bo jednak moze minac troche czasu zanim uda mi sie Oliego w spokoju nakarmic. Co do bialych krwinek to ja niestety nie mam zielonego pojecia... Iwonka, wszystkiego najlepszego Kochana z okazji urodzin (mam nadzieje ze sie nie pomylilam).) Milego dnia ) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 10:50 U mnie też padał śnieg Ale fajnie! * Anamabe dziękuję Ci kochana! Trafiłaś w dziesiątkę Znów się robię rok starsza. A i dokładnie rok temu robiłam pierwszy raz test. Ale to szybko minęło... Filip już taki duży. Szybko zleci do tego 3 grudnia, a te 15 minut obrony to brzmi jak czysta formalność Tak krótko. * Madzia ja niestety też nie mam pojęcia co do tych krwinek. U mnie chyba nic się nie podniosło albo nikt mi o tym nie powiedział. * Kotka w sumie nic specjalnego nie robiłam, podcięłam z długości i grzywkę. kompletnie mi się już nie układały. No i może przestana tak drastycznie wypadać... Ale samopoczucie bardzo mi się poprawiło Co do wagi to ja też mam małe porównanie, córcia w wieku Filipa wazyła 6 kg a Filip to pewnie już z 8. Mały klocek No ale długość też ma słuszną. Co do poniedziałku to postanowiłam, że tylko z palca pozwolę mu pobrac. Z żyły chyba nie dam rady być przy tym... No i jeszcze jedno, moje kochane dziecko od kilku dni budzi się ok 3 w nocy z płaczem, niby później śpi ale co chwilę marudzi, krzyczy itd... tak sobie myślę, czy to mogą być zęby? Nic innego mi do głowy nie przychodzi. * Vivi dotarł lezaczek? Miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 11:20 Bardzo przepraszam ale pomyliły mi się dzieci oczywiście czekamy na zdjęcia Ali od Patrycji, chociaż Filipka też dawno nie było. Iwonko to chyba jeszcze nie zęby, niby od 3 miesiąca mogą ale to chyba do rzadkości należy Aniu, to Ty już tuż tuż, super a jedzeniem się nie przejmuj, zamów i kichaj jakby mało stresu było A mój mąż przyjechał i kazało się że flak w zimówce i nazad drałować, kurka to tak jest z autkami? ciągle coś? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 12:20 Iwonko wszystkiego naj, naj, naj z okazji urodzinek!!!!!! Robisz jakąś imprezkę? Nam położna mówiła, że dziąsełka mogą dziecko swędzieć na długo przed wyjściem pierwszego ząbka, więc może rzeczywiście dlatego Filipek marudzi. Z tym fryzjerem to masz rację, ja ostatnio też byłam tylko podciąć, a samopoczucie od razu lepsze Madziu niestety cię nie pocieszę- z uzywanymi autkami niestety tak jest, że ciągle trzeba w nie wkładać... U nas też za oknem biało i śnieg ciągle pada Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 12:34 Witajcie! Po pierwsze: *IWONKO Kochana!!! wszystkiego co NAJwspnialsze i Najpiekniejsze Ci zycze!!!! *Madziu nie mam pojecia o tych krwinkach, ale na pewno nie masz sie czym martwic skoro wyczytalas, ze tak bywa w ciazy! *Aniugor jak sie masz? Myslisz, ze dotrwasz do grudnia czy bedzie listopadowy dzidzius? Snieg mowicie? Ale fajnie!! Ja juz zapomnialam jak wyglada Tesknie za tym widokiem A wczoraj Maks wyspal sie wieczorem, obudzil sie po 23. i nie spal do 2.! Ja juz zasypialam na siedzaco a on marudzil Musze cos zrobic zeby dzis popoludniu i wieczorem nie spal tyle! Tylko jak?? Milej soboty Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 12:56 Witam się w 1 zimową sobotę. Iwonko wszystkiego najlepszego STO LAT. Vivi a dajesz małej smoczek ? Może ona ma potrzebę ssania i dlatego się wścieka bo nie chce jeść tylko ssać i jak jej leci to nerw gotowy. Moja Kora miała jeszcze nerwa jak chciało jej się pić, bo wtedy musiało być picie z butelki a nie cyc. I jeszcze jedno może to rzeczywiście nabiał, moja Nika ( jak się dużo później okazało miała skazę, ale od 2-go m-ca nie cierpiała mleka ) oczywiście ja młoda głupia nikt mi nie powiedział i tak przestałam ją karmić. Ogólnei mieliśmy niezłe jazdy z jedzeniem mleka więc od 5 m-ca moej dziecko jadło normalne posiłki mleko 2 razy dziennie, tylko na śpiąco. Gdybym wtedy miałam tą wiedzę to pewnie było by zupełnie inaczej. Pamiętaj musisz słuchać Julki A jak ładnie przybiera to pokarmu jest napewno wystarczająca ilość. Madziu nie wiem jak jest z krwinkami w ciąży, więc nie pomogę. Ale skoro są w normie to dobrze. Kotka wystawija Maksa na słonko jak najczęściej, najlpiej przez szybę zrób mu małe solarium Aniagor jak nogi puchną to układaj je często do góry, szczególnie jak wrócisz ze spacerku Nie wiem co jeszcze chciałam Życzę miłej soboty. A ja zarazidę wydawać polecenia porządkowe S się śmieje żeby mi tylko nie zostało Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 16:03 Cześć dziewczynki, pamiętam o fotkach, ale na razie do jutra jestem u moich rodziców, wieczorem wracamy do domku, więc napewno się zrehabilituję i zacznę uzupełniać te braki. U nas było słodko a teraz niunia się popsuła, spi jak zająć na miedzy, co chwila by jadła, ajk słabo leci to się wkurza. Pokarm dopiero nabiera, i skoro tylko je, robi kupę i ucina 15-20 min drzemkę to jak ma się nazbierać na następne karmienie ehh Pocieszcie mnie bo zaraz padnę na twraz z wyczerpania. Na dodatek jest trochę zażółcona, niby wypuścili nas do domku ze sladową żółtaczką ale teraz jakby nabrałła werwy i trochę mnie to martwi. Jutro ma przyjść do nas Pani dr i obejrzeć Alkę więc może coś mi wyjaśni więcej, a jak było u Was? Aniu trzymam kciuki, abyś urodziła szybciutko, napewno już masz dość, zwłaszcza ta opuchlizna, ja do tej pory jeszcze mam ją na stopach, ale już powoli schodzi, za to waga spadała tylko o 9 kg, ehh Takiego klocka urodziłam i co Mam nadzieję reszty szybko się pozbyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 16:17 Kotko nie mam pojęcia czy maluch będzie listopadowy czy grudniowy. Jeszcze kilka dni temu wydawało mi się, że wyjdzie lada chwila, bo wieczorami męczyły mnie skurcze, a teraz nic, cisza... Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 16:44 Pati, wielkie gratulacje!!! ) Dużo zdrówka dla Twojej Aluni. No i też serdeczne gratulacje dla Lali!! ) Jakoś tak falami rodzicie dziewczyny I jeszcze najserdeczniejsze urodzinowe życzenia dla Iwonki - sto lat, kochana, niech Ci się darzy, żebyś była szczęśliwa i czuła sie spełniona w życiu ) Całusy! Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 18:00 Patunia może na laktację popijaj ziółka. Mam nadzieję że pediatra powie co i jak. Ale pewnie jak będą wątpliwości to wyśle Was na badania Napiszę to co Kocie jakby było słonko to zrób Ali solarium Mam nadzieję że jeszcze trochę i wszystko się unormuje Czekam na fotki. Kaczusiu a co tam u Ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: no i jest sobota (-: 22.11.08, 18:02 Patunia może na laktację popijaj ziółka. Mam nadzieję że pediatra powie co i jak. Ale pewnie jak będą wątpliwości to wyśle Was na badania powie Napiszę to co Kocie jakby było słonko to zrób Ali solarium Mam nadzieję że jeszcze trochę i wszystko się unormuje Czekam na fotki. Kaczusiu a co tam u Ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Niedziela:) 23.11.08, 16:01 Witajcie Kochane! Widze niedzielne pustki U nas tez blogo, leniwie i domowo Na dworze taka wichura, ze szkada gadac!!! Milej reszty dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 nowy tydzień (-: 24.11.08, 07:29 No i rozpoczynamy kolejny tydzień Ciekawe co nam przyniesie, może kolejnego dzidziusia? Jak tam Aniu? My mamy dzisiaj wizytę na 14stą i jak już zwykle i normalnie troszkę się boję Śniegu mnóstwo Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 10:45 Dzień dobry zimowo Madziu trzymam kciuki za wizytę i czekam na relację po Napewno wszystko jest dobrze, ale stresa doskonale rozumię. U nas zima na całego, a ja od dziś wieczora zostaję sama na włościach mój S jedzie do Warszawy i troszkę się denerwuję, już odwykłam od jego wyjazdów, z drugiej strony strasznie mi żal że nie mogę pojechać I jutro wszystkie poranne czynności przypadną mi w udziale. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 11:19 Witam i ja U nas dzis slonecznie a wczoraj byla masakra!! Cala noc byla taka wichura i ulewa, ze mialam wrazenie, ze nam okna powypadaja Zazdroszcze WAm tego bialego krajobrazu za oknem!!! *Madziu trzymam kciuki za wizyte, na pewno wszystko bedzie dobrze!!! *Agus poradzisz sobie na pewno!! Ale uwazaj na siebie! ide robic kawusie... milego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 12:34 cześć! w weekend nie zaglądalam, wczorajw ieczorem przeczytałam wszystkie posty i tak chcialam do kilku z was napisac coś, ale teraz już nie pamiętam co i do kogo... chyba będę musiała poczytac jeszcze raz... a jak Wam minął weekend dziewczyny? u nas byli moi rodzice - przyjechali w sobotę razem z ciocią i kuzynką z mężem (oni posiedzieli troszke i pojechali). Julka w sobotę dała nam popalic - prawie wcale nie spala w dzień, tylko króciutkie drzemki, marudziła cały czas, płacz, lulanie, płacz... na zmianę z moją mamą. Już nam ręce odpadały dosłownie, a ona taka zmęczona była, że szok, ledwo oczy trzymała otwarte, ale na siłe trzymała - nie zamknęła. I tak do północy praktycznie. O północy tata ją troszkę ululał i zasnęła, ale o 1 obudzila się. Juz się baliśmy, że jeszcze taka noc nas czeka, bojuż naprawde padalismy - ale tylko zjadła i zasnęła. Kolejne jedzonko było o 6 więc spała w nocy ładnie. Ale potem o 7:30 znowu... z 2,5 godziny marudzenia - lulalismy ją z mężem w łózku na zmianę podsypiając. Właczyliśmy nawet suszarkę do włosów - że jednostajny dźwięk ją uśpi i trochę zadziałało - w końcu spaliśmy razem we trójkę z włączoną suszarka do 11 a potem poszliśmy cała rodzina do kościoła i mała spała śliczne - jeszcze po powrocie. Potem tylko przebudzenia na jedzonko, więc nawet nam się udało wczoraj zakupy zrobić - dziadkowie zostali z Julą a wcześniej jeszcze jak wracaliśmy w kościoła to w parku karmilismy kaczki i łabędzie a mróz był jak nie wiem! troszkę zimy w tym naszym wrocławiu - nawet cieniuteńka warstewka śniegu leży. Teraz mała śpi na balkonie - ja nadrabiam weekendowe zaległości na necie, ale zaraz będę ją już sciągac do domu Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 13:17 Kotka radę to ja dam, tylko muszę dobrze rozłożyc wypoczynek, bo jeszcze popołudniu mam wywiadówkę u Kory. A wstać musze już po 6 Auto już w garażu żeby mi nie zamarzło i śnieg go nie zasypał Vivi może być tak że Julka nie lubi zamieszania w domu, niestety są takie dzieci, które najlepiej się czują tylko z rodzicami, jak jest spokój i cisza. U nas cóż weekend jak każdy inny czyli w sobotę rodzinka sprzątała, w niedziele kościół potem obiadek u mojej mamy i zleciało. A ja marzę o jakimś wyjeździe już mam troszkę dośc tej monotoni Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 13:24 Aga - wiesz - ja tez mam takie przypuszczenia, że to może tak byc... na samym poczatku odwiedziny dziadków czytam kogoś na małej nie robily żadnego wrażenia, spała i wszystkow nosie miała, ale teraz jest juz starsza i rózne bodźce do niej docierają. I ja też zauważylam, ze jak się pojawiają goście w domu kiedy mała nie śpi, to potem trudno jej zasnąć... szczerze to wolałabym, żeby to nie było to - bo to by znaczyło, że ciężkie dni przed nami. Jako że chcemy Julę ochrzcić w święta, to calość odbywać się będzie u nas - tzn wigilia itp - bo sam obiad po chrzcinach będzie w resturacji. No ale cała rodzina bedzie "stacjonować" i spać u nas przez cały okres świąteczny, a razem będzie to 10 osób! (z nami) w tym dwoje niekoniecznie grzecznych i cichych dzieci strach sie bać. żeby było mniejsze zamieszanie to już zdecydowalismy, że naszemu piesowi załatwimy hotel na ten czas - i pewnie serce mnie będzie bolało jak mąż go tam zawiezie i tęsknic będę jak nie wiem ale wiem, że tam bedzie mial dobrze - wyjdą z nim na porządny spacer, będzie miał towarzystwo, a w domu w całym tym zamieszaniu na pewno byłby nieco zaniedbany. No ale jak to Jula przeżyje, a ja razem z nią to nie wiem... po świętach chyba przez tydzien z domu nie wyjdziemy, żeby odreagowac Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 14:11 *Agus ja nie watpie, ze dasz rade *Vivi to faktycznie ciezkie Swieta Was czekaja! Ale ja mysle, ze nie bedzie tak zle! Dacie rade a pozniej bedziecie slodko odpoczywac A Goldiemu na pewno bedzie dobrze w hotelu! Krzywdy mu tam nie zrobia a nie bedzie sie stresowal tyloma ludzmi w domu i zamieszaniem! A my chrzcimy prawdopodobnie 28.12. wiec znow Vivi prawie razem Juz mysle nad ubrankiem..... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:12 jestem Przede wszystkim dziękuję za zdjęcia Ali, takie śliczne są te Wasze maleństwa, że już bym chciała swoje przytulać A u nas pierwszy raz nie było się do czego przyczepić wody wzrosły, Piotruś ma już 1400g i pokazał siusiaka ja przytyłam od początku sierpnia też 1400, szyjka trzyma, ułożenie główkowe, no to zostało nam 10 tygodni ufff Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:23 Pati - dziękuję za fotki słodziutkiej Ali! naprawdę śliczna Madziu - fajnie, że u Was wszystko ok a Piotruś zdrowo rośnie Kotka - ja też już myślę nad ubrankiem - co myślicie dziewczynki o czyms takim? www.allegro.pl/item485676085_komplet_do_chrztu_dla_dziewczynki_beatka_p_r_62.html patrze za okno a tu snieżek pada - ciekawe czy się utrzyma w większej ilości Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:20 Agusia, u mnie nic nowego. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 15:23 *Kaczusiu zagladaj do nas bo teskno i smutno nam za Toba Buziaczki* *Madziu bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze! Wiedzialam, ze tak bedzie!! A moze bys zrobila jakies podsumowanie?? bo ja juz sie pogubilam w tych wszystkich dziciach i ciazach A ty robisz to najlepiej hihi Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 16:20 Koteczko, kochana, zagladam i śledzę to, co się u Was dzieje, ale to co dzieje się u mnie nijak nie pasuje do Waszych aktualnych spraw. Ot, odryftowałyście I bardzo dobrze. Nie chcę co miesiąc wypisywać, że mnie załało, ani jak się w związku z tym czuję, bo to nie ma sensu, mnie to nie pomoże, a Wam po co taka kracząca wrona, już lepiej od święta kaczucha. Jeśli kiedyś będę się miała czym pochwalić, to na pewno to zrobię, o ile Pogaduchy będą nadal żywe. A mam nadzieję, że tak. Ściskam Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 16:43 Kaczusiu, każda z nas przechodziła przez to co Ty w mniejszym bądź większym stopniu. Tutaj dzielimy się naszymi róznymi dołami i to że większość z nas doczekala się maluszków to nie znaczy że Ty już do nas niepasujesz! będziemy z Tobą w tych trudnych momentach i wtedy kiedy juz zobaczysz dwie kreski tez a to pewnie już niedługo jestes przeciez naszą założycielką i Pogaduchy żyją i mają się dobrze. Dobiega końca już czwarta część! to ostatnia strona - za kilka dni trzeba będzie założyć nową część byłoby fajnie gdybyś Ty to zrobiła Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 17:08 Witam się i ja. Po pierwsze dziękuję wszystkim za życzenia I za pamięć. Miło mi się zrobiło. W sobotę w sumie nic specjalnego nie było, byliśmy z mężem na zakupach - później jak Filip zaśnie mielismy obejrzeć film (wypozyczylismy 3) i zjesc cos dobrego i okazalao się ze zasnelismy razem z Filipem Wczoraj byli tescie i weekend zelciał. A dzis byłam na rehabilitacji (bardziej na pokazie noszenia i fajnego masazu) i na pobraniu krwi. I udało się! Pobrali z palca, jutro będa wyniki. Oby wszystko było ok. * Kaczuszko jestem za pomysłem Vivi - może Ty założysz kolejną część Pogaduch? * Madzia cieszę się, że Piotruś zdrowo rośnie Ale mało Ci już zostało. * Aga jak minął ciezki dzień? * Kota współczuje Ci tych nocek. Nie bardzo wiem co doradzic, ja tez staram się by Filip nie spał już tak od 16-17 do kąpieli bo poxniej gorzej z zasypianiem na noc. * Vivi myśle, że rzeczywiście nadmiar bodzcy może zaburzac Julce dzień, i stad te nerwy. U nasz w sobotę jak było inaczej niz zawsze - czyli spacer o innych porach, innaczej się bawiliśmy to mały też marudził po południu. Hmm i co jeszcze miałam napisać. Tak to jest za rzadko się zagląda a później nie pamieta Dziś mój mąż idzie na piwko czyli mopim obowiązkiem jest kąpiel Filipa. No i masaż trzeba zrobić. Mam go robić 3 razy dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 18:51 Cześć kochane! U mnie dalej nic Jutro skrobnę coś więcej, bo teściowie u nas są, moja mama wczoraj przyjechała i małe zamieszanie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 19:41 To ja jeszcze wieczornie Ja też jestem za tym żeby kolejną częśc Pogaduch założyła nasza założycielka Kaczusiu co do marudzenia to przecież po to tu jesteśmy i wysłuchamy każdego tematu. Madziu cieszę się że u Piotrusia wszytsko gra ale inaczej być nie mogło Vivi fajny ten strój ale ja tym razem chyba pójdę w coś mniej takiego typowo "chrzcielnego" tylko że dla dziewczynki to nei mam za bardzo pomysłu na coś w innym stylu. Mam nadzieję że dacie radę w święta choć może być wesoło, ale z drugiej strony młoda już troszkę podrośnie więc kto wie może jej się spodoba Iwonka cięzki dzień dopiero przedemną, mąz już pojechał teraz czekam aż da znac że dotarł szczęśliwie do Wrocka Aniagor cóż końcówka bywa ciężka, ale dasz radę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:01 *Agus przeslalam Ci juz fotki Alusi *Kaczusiu my tu po to jestesmy zeby dzielic radosci, smutki i zwykle codzienne sprawy!! Sercem i myslami jestem caly czas z Toba i tez uwazam, ze powinnas Ty zalozyc kolejna czesc Pogaduch!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:05 *Vivi slodziutki to ubranko!! A ja szukam czegos "meskiego" Marzy mi sie cos w takim stylu jak Filipek Iwonki mial *Iwonko ciesze sie, ze udalo sie pobrac krew! A wyniki na pewno beda dobre!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:13 Dziewczyny, skoro mowa o strojach na chrzciny to podeslalam Wam zdjecie Kingi Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:23 * Aguś pomyliły mi się dni, przperaszam A zdjęcia Ali oglądałam na nk. Niezłe włoski ma * Kotko to w czym problem? Ja kupiłam na allegro, mogę podać Ci namiary albo jakoś pomóc w zakupie. Chyba, że ten Filipka strój byłby dobry na Maksia - mieliśmy rozmiar. 62 Wyniki będą jutro, dam oczywiście znać Filip chyba też miał dość dziesiejszego dnia, jak zasnął o 18 tak śpi do tej pory. Chyba nici z kapieli. Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:35 *Iwonko dziekuje bardzo! Jakbys mogla i pamietala jak sie nazywal sprzedawca to bylabym wdzieczna A co do rozmiaru to tu jest wlasnie problem Rozmiarowka jest bardzo rozna a do tego ja nie mam pojecia jak duzy bedzie Maks za ponad miesiac! Na niektorych ubrankach, ktore juz teraz nosi jest napisane- 3miesiace! A Filipek niech sobie spi slodko, na zdrowie! Wymeczyl sie dzis Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:43 * Kotka, wysyłam Ci link. Niestety wiem jak to różnie z rozmiarami bywa. Filip jak był chrzczony miał równo 2 miesiace - tydzień przed chrzcinami ważył jakoś ok 5600. Dodatkowo jest dość długi. Zobacz sobie w tabeli na tej aukcji i może będzie Ci łatwiej. www.allegro.pl/item481025491_ubranko_do_chrztu_firmy_krasnal_74_a012_chrzest.html Polecam też te swiece, którą my kupiliśmy. Bardzo ładna Kupowaliśmy u tego sprzedawcy, tylko troszkę inny wzór: www.allegro.pl/item470079231_swieca_chrzest_z_imieniem_dziecka_c16ns_f.html Jest tylko jeden problem w śnie Filipa - spi w ubraniu po całym dniu i do tego w wózku Ale damy radę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 20:49 Tak sobie myślę, że skoro męża jeszcze nie ma, Filip już nie będzie kąpany to może ja się też położe Nie mam chęci nic robić, a znalazło by się, znalazło. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 21:56 *Iwonko dziekuje Ci bardzo!! Ubranka sa sliczne! I jaki wybor! Swiece tez bardzo ladne. Musze pomierzyc i zastanowic sie nad tym rozmiarem. Maks juz wazy 5400g. nie wiem jak bedzie za misiac wiec jeszcze troche sie wstrzymam A Filipek slodki jest To faktycznie musial byc padniety! Maks ostatnio tez spal w domu, w "opakowaniu", w foteliku samochodowym. Zasnal jak susel rano jak zawozilismy Kinge i jak wrocilismy to spal dalej Dobrej nocki dziewczynki!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: nowy tydzień (-: 24.11.08, 22:15 Hej dziewczynki - jeszcze ja na chwilkę, bo mnie mała na chwile wypuściła, chociaż czuję że znowu zaraz się przebudzi - nie wiem czemu ona nie chce spać co do ubranek - Kotka, fajna ta fotka - a Kinga jaka radosna Mi sie strój Filipka Iwonki tez bardzo podobał, ale tak jak Wam juz wtedy pisałam - że u nas w rodzinie to raczej na chrzest jest tendencja do bieli, poza tym Jula jest dziewczynką hehe. No żartuję. Ale kwestia jeszcze że to zima i trudniej pokombinować, a w zwykly biały kombinezon to raczej nie chce jej pakować, wiec wynalazłam coś takiego. Też nie wiem jak z rozmiarem - musze pomierzyć mała, bo rozmiarami z metki nie ma się co sugerować. Niektóre rzeczy na których jest napisane 56 sa na nią super i będa jeszcze jakiś czas, a niektóre 62 ledwo ledwo - jeden pajac 62 to sie nawet w kroku już rozpina, za to w innym tonie... Iwonka - ja sobie upatrzyłam świece u tego samego sprzedawcy a konkretnie taką: www.allegro.pl/item489448977_swieca_chrzest_z_imieniem_dziecka_c_01rz.html jeśli się zdecydujemy na to ubranko, to różowe kwiatki będa do siebie pasowały Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 wtorek (-: 25.11.08, 07:45 Ale się chrzcielnie porobiło Pomału też się zastanawiam co i jak, chrzcić będziemy pewnie w marcu, u nas jest zwyczaj że świecę kupuje chrzestny więc ten problem jest z głowy Koteczko postaram się zrobić podsumowanie Aga, nie przeforsuj się się dzisiaj za bardzo, dziewczyny duże, jakby co pomogą Aniu, wierzę, że Ci się już dłuży, a sposoby domowe wykorzystałaś? Zniknęły Gambo i Mimi, dziewczyny jak czytacie to się odezwijcie co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek (-: 25.11.08, 08:04 Witajcie Oli dzisiaj cala noc bardzo kiepsko spal, pare razy budzil sie z placzek i nie moglam go uspokoic. Wydaje mi sie, ze dopadlo go jakies przeziebienie, bo czolko cieple i nosek zalozony. A w czwartek mielismy go szczepic... Do tego juz sama nie wiem co robic, bo dzisiaj mialam isc na uniwerek cwiczyc prezentacje...malo mi juz czasu zostalo, ale jak dziecko chore to chore i nic na to nie poradze...Znacie jakies domowe sposoby dla takich maluszkow, bo ja nie mam pomyslu. Milego dnia, Ania P/S. Tez jestem za zeby Kaczusia zalozyla nowy watek. I to wcale nie prawda, ze nie pasuje do nas pisanie o bolach i malpach. Z calego serca zycze Ci Kaczusiu zebys sie doczekala upragnionego malenstwa, ale od tego tu jestesmy zeby wysluchac w chwilach kiedy nie jest latwo... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 08:13 Witajcie Ja dziś obudziłam sie z bólem głowy Wypiłam kawkę i nic... chyba coś z pogodą się dzieje. * Vivi co do świecy to pomyśl może nad taką grubszą - z takich jak ja podesłałam. Są dużo ładniejsze i wyglądaja tak porządnie To tylko moja propozycja... * Anamabe mogę tylko podpowiedzieć maść majerankową pod nosek, czyszczenie noska i chyba nic więcej mi do głowy nie przychodzi... Trzymam kciuki by Oliemu szybko minęło * Aga oby ten dzień szybko Ci minął. Idę ogarnąć trochę mieszkanie i siebie Póki Filip śpi. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: wtorek (-: 25.11.08, 09:51 Witajcie! ja już po szybkim śniadanku popijam herbatkę. Mała jeszcze chwilowo śpi, (w naszym wielkim łózku )więc wykorzystuje ten czas... Ładne słoneczko dzisiaj swieci, a do tego lekki mrozik - lub ię taką pogode ale jak jest duuużo śniegu, tak że skrzypi pod butami bno we Wrocławiu to raczej nigdy tyle nie będzie ale i tak jest ładnie - poszłabym na spacerek, ale między 11 a 13 ma przyjść położna, więc nie wiem czy dam rade... Iwonka - dobrze, że zwróciłaś moja uwagę na grubość świecy. Myślałam, że one wszystkie są jednakowe. Bo jeszcze w szczegóły aukcji się nie wczytywałam, na razie patrzyłam tylko na obrazki co prawda różnica jest tylko 8mm na średnicy, a 32 mm to też nie jest taka bardzo cienka, ale zwrócę na to na pewno uwage i te grubsze tez dokładniej pooglądam w tej którą wybrałam podobały mi się te różowe rózyczki, a z tego co pobieżnie zauważyłam - w tamtych takich nie ma, ale popatrze, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 10:01 Już myślałam, że wszystkie śpicie Ja już posprzątałam - oczywiście tak pobieżnie i układam plan dnia. Mam sporo spraw zaległych do załatwienia i dziś zamierzam się za nie zabrać. Zaczynam od wycieczki do urzędu skarbowego. Muszę złożyć odliczenie od róznicy w vat przy zakupie materiałów budowlanych. Wyciągnę sąsiadkę i pojedziemy razem Póxniej mam wizytę w przychodni i odbiór wyników. I zleci kolejny dzien... * Vivi ten sprzedawca co jakiś czas wystawia nowe wzory, może trafią Ci się te różyczki Ja też lubie taką pogodę, lubię tez jak pada taki fajny śnieżek. W ogóle lubię zimę * Aga, pamietasz jak pytałam czy wszystkie badania można zrobić z palca? Zapomniałam napisać, ze tak właśnie zrobią (morfologia z rozmazem, retikulocyty, zelazo i cytomegalia). Mam nadzieję, że wyniki nie wyjdą mocno zafałszowane. Chyba też się napiję herbatki Takiej z soczkiem malinowym... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wtorek (-: 25.11.08, 11:42 Wiatjcie to ja już jestem po 1 turze zadań, wstałam po 6 wyprowadziłam psa, nakarmiłam zwierzyniec, pojechałam po chlebek,wyszykowałam i zawiozłam dziewczyny do szkoły, wróciłam i poszłam leżeć, troszkę mi się przysnęło wstałam po 10, nastawiłam już zupkę ( bo doszłam do wniosku że przy takim obiedzie najmniej się nastoję ) a teraz zjadłam śanidanko i troszkę buszuję w sieci Potem pojadę po młodą do szkoły, dokończę zupkę, napalę w kominku i będę odpoczywać bo na 17:45 muszę do szkoły na wywiadówkę jak wrócę to już będę czekać na mężulka. A teraz to czekam na telefon czy dojechali do tej Wa-wki Kotka dzięki za fotki Mi też bardzo strój Filipka przypadł do gustu, My pewnie będziemy chrzcić końcem sierpnia początkiem września. Żeby krasnal miał mniej więcej tyle co dziewczyny Iwonka co do badań to mam tylko wątpliwości co do cytomegali ale może laboratorium ma odpowiednie próbówki i wtedy mozna z paluszka, u nas tak było z OB.Trzymam kciuki za wyniki. Anamabe ja też polecam maść majerankową, życzę dużo zdrówak dla Oliego Patunia śliczna ta Twoja Alusia Co jeszcze chciałam to nie wiem Życzę miłego dnia u nas sypie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: wtorek (-: 25.11.08, 13:44 Witam i ja Patuniu Alusia jest sliczna i super ma czuprynkę Aneczko dużo zdrówka dla Oliego! Ja niestety nic nie doradzę, bo jeszcze zielona jestem w tych sprawach... Widzę, że temat chrzcin na tapecie. My nie wiemy jeszcze jak to będzie. W świeta to trochę dla nas za wcześnie, 3-go stycznia moja mama leci do siostry i wróci najwcześniej w marcu. Także chyba jakoś dopiero na wielkanoc będziemy chrzcili. Byłam dzisiaj na małych zakupkach i nabyłam czarne botki na szpilkach Nie wiem gdzie ja w nich wyjdę, bo nie umiem chodzic na wysokich obcasach, ale co tam Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: wtorek (-: 25.11.08, 16:06 Aniagor lubię takie szalone zakupy Ale może akurat botki będą na chrzciny A ja zaraz szykuje się na wywiadówkę , mąż już wraca Śnieg posypuje i jakoś tak sennie się zrobiło Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 18:14 Uff... ale miałam długi spacer. Chyba ponad 3 godziny. Ale najważniejsze, ze wszystko załatwiłam. A Filip spał jak zabity Służy mu taka pogoda. Odebrałam wyniki i są super! Dużo lepsze niż poprzednie, właściwie wszystko w normie. Oby juz się nie pogorszyły tylko... * Aniu ja tez lubię takie zakupy, najfajniejsze wtedy rzeczy kupuję * Aga jak po wywiadówce? A gdzie reszta towarzystwa??? Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: wtorek (-: 25.11.08, 19:05 Jestem. Dzisiaj byla chybamoja ostatnia proba przed obrona, genealnie chyba potrafie odpowiedzien na wiekszosc zadanych pytan wiec jakos to bedzie. Oli dzisiaj raz smieje sie w glos a za chwile przerazliwie placze. Teraz podniosla mu sie temperatura do 38,2 wiec dalam mu paracetamol w czopku, ale chyba nic z niego nie zostalo, bo zostal skutecznie wydalony. Przez zarwana noc dzisiaj w dzien bardzo malo zrobilam, ale pocieszam sie ze i tak nie jest juz zle... PAti, dziekuje za ftoki Alusi jest naprawde przecudna. ) Iwonka, bardzo sie ciesze, ze wyniki sa super z reszta nie moglo byc inaczej. ) Vivi, mi sie bardzo podobal ten stroj do chrztu ktory pokazalas. ) Mam nadzieje, ze do swiat Julcia zmieni troche swoje nastawienie do gosci i wszystko pojdzie gladko. Kotka, i tez podobaja sie takie stroje jak u Iwonki, my jeszcze o tym nie myslelismy...pewnie dopiero po nowym roku. Moze razem z Aniagor na wielkanoc. Madziu, super ze Piotrus tak slicznie sie rozwija i wszystko jest ok. Aga, no i jak Twoj dzien? Moj maz tez caly tydzien w rozjazdach dzisiaj byl o ormalnej porze w domu, ale w piatek woci dopiero ok. 20tej. NIe wiem co jeszcze chcialam napisac... Milego wieczoru... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek (-: 25.11.08, 19:18 *Anamabe powtorze po raz kolejny: na pewno bedzie wszystko pojdzie Ci swietnie!! Wspolczuje, ze Olinkowi cos dolega Mam nadzieje, ze to chwilowe!! Zdrowka zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: wtorek (-: 25.11.08, 19:15 Dotarlam i ja *Iwonko bardzo sie ciesze, ze wyniki sa super!!! Nie moglo byc inaczej *Aga wrocilas juz? Odpoczywasz po ciezkim dniu? *Aniu butki na pewno sie przydadza! A takie nieplanowane zakupy sa super! Nie pamietam co jeszcze mialam napisac........ My dzis tez duzo spacerowalismy bo przyjemnie na dworze, dwa razy po 2 godziny Jejku jak juz swiatecznie na ulicach i w sklepach, lubie ten okres tylko sniegu mi brakuje milego wieczorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: wtorek (-: 25.11.08, 21:16 * Aniu ja też uważam, że 3.12 poradzisz sobie śpiewająco Oczywiście z naszymi kciukami. Zdrówka dla Oliego! * Kotka ja też lubię taki nastrój przed świętami. lubię kupować prezenty, i pochwalę się bo w tym roku już prawie dla wszystkim mam Zostali mi tylko moi rodzice - i tu zaczynają się schody bo brakuje mi pomysłu. Hmm... weszłam tylko na chwilę bo chciałam życzyć dobrej nocki Mężus poszedł z psem, wróci i obejrzymy jakiś filmik. O ile nie zasnę w trakcie Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sroda :) 26.11.08, 08:06 Madziu, a gdzie Ty sie schowalas? Dziewczyny dziekuje za kciuki i zyczenia zdrowia dla Oliego. Dzisiejsza noc byla juz lepsza, ale od rana znowu marudzi...no coz trzeba przeczekac. JUtro idziemy do lekarza, no chyba ze dzisiaj w dzien bedzie gorzej, to moze ona cos poradzi. Ja tez uwielbiam przedswiateczna atmosfere...Juz nie moge sie doczekac naszego wyjazdu. W tym roku swieta spedzamy z moimi rodzicami i cala chmara ich znajomych w Zakopanym. ) Co do prezentow to ja jestem jeszcze daleko w lesie nie mam do tego na razie glowy. Iwonka, podziwiam ze masz juz prawie wszystkie prezenty. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Sroda :) 26.11.08, 10:17 A jestem jestem, tylko taka wczorajsza, bo dwie noce mamy z mężem do tyłu. Gosia nam się pochorowała, w nocy marudzi i stęka. Aniu mam nadzieję, że Olemu już przechodzi bo kurczę takiemu maluchowi to nic w sumie podawać nie można. Możesz jeszcze popytać w aptece o maści inhalująco-rozgrzewające dla baby, bo nie wiem czy są takie przed 6 miesiącem. Koteczko wysłałam Ci maila A tak poza tym to u nas trochę śnieżnie ale wieje i jest nieprzyjemnie, a mnie lenistwo dopadło i ochota na kawkę Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 11:27 Witajcie! *Anamabe, dobrze ze noc byla juz spokojniejsza! Mam nadzieje, ze juz Olemu przechodzi! *Madziu, wspolczuje ze Gosia chora Kurcze jak te dzieci choruja! Tez to przerabialam z Kinga Zaraz Kochana zajrze na poczte i odpisze! *Iwonko podziwiam, ze masz juz wszystko!!! Ja jak zwykle na ostatnia chwile pewnie A Kindze to juz kompletnie nie wiemy co kupic, bo ona sama w tym roku nie ma jakiegos specjalnego marzenia, a urodziny ma w Mikolaja! eh.... A mezom co kupujecie??? U nas noc byla spokojna tylko wieczorem Maks troche poplakal. Chyba chcial zasnac ale nie mogl Padl dopiero przed 1. ale za to spal do 8. nawet jadl przez sen! Rano zasnal oczywiscie w drodze ze szkoly i do tej pory spi i sie usmiecha Ide robic kawke..... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sroda :) 26.11.08, 11:29 Witam się słonecznie Wczoraj już nie miałam siły zaglądać, i jeszcze wieczorem zaczęła mnie boleć głowa jeszcze trochę ćmi ale już jest dobrze, to chyba na zmianę pogody. Wywiadówka super, rozmowy były indywidualne więc było trochę poślizgu, ale młoda ma super oceny, pani nie ma do niej większych zastrzeżeń ( chyba ja mam większe ) hihi. Ale jesteśmy bardzo zadowoleni Za to jutro mam wywiadówkę u starszej córy i tam nie będzie już tak różowo. Bo młodzież była na wycieczce, troszkę ich poniosła młodzieńcza fanatazja i postanowili zakosztować trunków, zrobiłą się afera i myślę że na zebraniu będzie gorąco. S idzie ze mną żebym się za mocno nie emocjonowała. Anamabe dużo zdrówka dla Oliego Madziu dla Twojej Małgosi też Oj taki okres teraz że dziecikai chorują, moje dziewczyny już wyrosły na całe szczęście Iwonko cieszę że wyniki super Co do świąt i prezentów ja jeszcze wogóle nie czuję atmosfery, pomysłów na prezenty brak, no może za wyjątkiem mojej mamy bo ona zażyczyła sobie kieliszki. Z dziewczynami jest problem, wolałam jak były małe Nic to trzeba coś pogrzebac w sieci może wpadnie mi coś w oko Nie wiem co jeszcze chciałam. Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Sroda :) 26.11.08, 11:51 O tak, prezenty to drażliwy temat mikołajowe to robimy tylko sobie i takie symboliczne, Gosia narysowała złoty dzwoneczek i taki chce od Mikołaja, kurczę skąd ja jej złoty dzwonek wytrzasnę Grudzień zawsze mnie przeraża jeśli chodzi o prezenty, teściu i szwagierka mają urodziny, chrześniaków trzech...a pomysłów brak. Kotko a książki? Lubi Kinga? Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 12:51 *Aga to milo, ze wywiadowka taka przyjemna! My mielismy tydzien temu, T. byl sam i wrocil caly dumny i szczesliwy U Twojej starszej tez nie bedzie zle, nie denerwuj sie! *Madziu a jaki to ma byc dzwoneczek??!! Duzy? maly? bizuteria czy co??? Fajnie macie.... hihi A Kinga ksiazki uwielbia!! Tylko, ze wiekszosc tych odpowiednich dla swojego wieku juz przeczytala! Mama moja ostatnio Kindze kupowala ksiazki i miala problem! Ale dwie jakies nowe wynalazla! A na tych tutejszych to ja sie calkiem nie znam, ona sama sobie wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Sroda :) 26.11.08, 14:25 Kotko, ma być złoty i mieć dziurkę żeby można go było powiesić na choince ale wymagania, co? A "anię z zielonego wzgórza czytała"? Bardzo fajna jest też trzytomówka "pięcioro dzieci i coś" JAk dobrze, że nie muszę jeszcze chodzić na wywiadówki...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 14:36 *Madziu to dobrze, ze masz jakies wskazowki)) "Anie..." mamy i czytamy, sama uwielbiam ta ksiazke Bardzo dziekuje za podpowiedz! "Piecioro dzieci i cos" to nie znam!! Musze sie rozejrzec Wiecie co??!! Byla przed chwila u mnie polozna w sprawie tego wyjazdu do lekarza. Ale jak zobaczyla Maksa to stwierdzila, ze juz ma oczka zupelnie biale! Zadzwonila do lekarza i nie musimy jechac!!! Ale sie ciesze! Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Sroda :) 26.11.08, 15:13 Co do jutrzejszej wywiadówki to o same wyniki w nauce i zachowanie mojej Niki jestem spokojna,raczej mnie pani niczym nie zaskoczy bo o wszystkim wiem i moje dziecię nie piło na tej wycieczce, bo ona jest jak na razie antyalkoholowa. Bardziej mnie denerwuje atmosfera i podejście rodziców na temat kto ma wychowywać dziecko - nasze zdanie z S w tym temacie jest jedno - To My wychowujemy nasze dzieci, nie szkoła, nauczyciele itp. to do nas należy ocena środowiska w jakim nasze dziecię przebywa. A to co moja Nika opowiada, co wyprawiają jej koleżanki to mi włos na głowie się jeży, ale ktoś tym dzieciom na to pozwala, a potem wielkie pretensje do wszystkich tylko nie do siebie Nic to jutro się troszkę poemocjonuje i będzie po sprawie. Kotka cieszę się że nie musicie jechac do tego szpitala Co do książek moja młoda też duzo czyta i dlatego już brakuje pomysłu na książki Madziu ani się nei obejrzysz jak bedziesz biegać na wywiadówki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda :) 26.11.08, 15:21 *Aga znam dobrze to o czym piszesz, niestety U Kingi w szkole, jeszcze w Polsce tez byli tacy rodzice: wszyscy sa winni tylko nie my a moje dziecko jest swiete tylko inni sie czepiaja Tylko nie emocjonuj sie za bardzo, choc wiem jak trudno bo mnie w podobnych sytuacjach tez nerwy ponosza! Dobra, zbieramy sie po siostre.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sroda :) 26.11.08, 17:24 Witam i ja w połowie tygodnia W sumie to nic specjalnego nie mam do napisania oprócz tego, że padam. Jestem okropnie zmęczona, Filipek zasnął to i ja zamierzam się połozyć. Jutro też lepiej nie będzie bo prawie cały dzień mam zaplanowany... ach aby ten tydzień się już skończył. * Aga daj znać jak było na zebraniu, bo z Twojego opisu wygląda, że ciekawie * Kotka cieszę się, że omineła Cię wycieczka do szpitala Zawsze to niepotrzebny stres. * Madzia dużo zdrówka dla Małgosi Oby szybko doszła do siebie! * Aniagor a co u Ciebie? Hmm... skleroza nie boli, zapomniałam co miałam jeszcze napisać. Co do prezentów to jeszcze nie mam nic dla męza siostry mojego męża Ale zakręciłam. Miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sroda :) 26.11.08, 19:24 Witajcie dziewczyny! ja dzisiaj mialam dwukrotnie wychodny dzien mój B wczesniej wrocil z pracy wiec ja po karmieniu małej wybylam odebrac z urzedu jej pesel i jeszcze moje zalegle prawko jazdy z nowym adresem. Przy okazji zajrzalam na targowisko i kupilam sobie sweterek taki milusi golf za tyłek. Odciągnęłam dzisiaj 80ml pokarmu - wydawalo mi sie ze malo ale wiecej juznie chcialo leciec ) zostawilam B ze jakby gdyby mała płakała juz głodu. Zdazylam jeszcze zahaczyc o bank zlozyc swoj podpis i kupic B chińszczyzne na obiad, jak wrócilam to akurat juz sie zaczynal płacz, a tego odciągniętego z butelki nie chciała jeść mam nadzieje ze sie przekona, bo zainwestowalismy w laktator, dodatkowa butelke i pojemniczki do przechowywania... potem jak znowu zasnela po karmieniu to ja jeszcze zdolalam na poczte wyskoczyc, a teraz mi usypia na leżaczku... aż dziwne - bo w zasadzie to drugi raz dzisiaj ze zasypia sama - ODPUKAĆ! a nie marudzi zeby ją bujać na rękach... Dziewczyny - Wy tu już o prezentach! Iwonka - Ty się chwal co komu nakupowałas!!! może się zainspiruję my w tym roku musimy tez dużo prezentów nakupować, bo liczne święta bedą... moi rodzice, moja babcia, teściowa, siostra mojej mamy (która będzie chrzestną Julci), jej mąż, dwóch synów - 12 lat (moj chrzesniak) i 7 lat, no i mój własny mąż!!! a z tego to tylko wiem co kupić mamie bo sobie zażyczyła i tacie zawsze kupuje kalendarz z malarstawem (on plastyk i zawsze z tego zadowolony), a reszta to kosmos normalnie. Co kupic babci??? co tej cioci co chrzestna będzie? a co się kupuje dzieciakom w wieku 12 i 7 lat??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Sroda :) 26.11.08, 22:31 Dziewczynki - wysłałam Wam kilka fotek na maila. Coś mi się po drodze zwiesiło, więc jakby nie doszly, to dajcie znać! zapomniałam Wam dzisiaj jeszcze napisac, ze rano dostałam smsa od Emilki (Lali) - od piatku są w domku, synek - Filipek - skonczył już tydzień, Lala wraca juz do siebie i ma nadzieje niedługo do nas zajrzeć a tymczasem serdecznie wszystkich pozdrawia!!! dobranoc laseczki, lecę myc ząbki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Czwartek 27.11.08, 08:07 Witajcie My dzisiaj mamy wizyte u lekarza, mialo byc szcze pienie, ale bedzie tylko "ogladnie" bo Oli ciagle podchorowany, ale idziemy niech go lekarka obejrzy...Wczoraj bylam u jednego z profesorow, ktory jest w mojej komisji zeby pocwiczyc "egzamin", no i stwierdzil, ze nie ma watpliwosci, ze sie dobrze zaprezentuje, wiec sie chyba troche rozluznilam. (Znowu to moje "chyba", zauwazylam ze ostatnio bardzo czesto uzywam tego slowa). Za tydzien bedzie juz po wszystim. ) Vivi, Julcia slodka no i jakie sliczne faldki juz ma. Rzeczywiscie ma troche wysypana buzke, ale moze to po prostu tradzik?? Udalo Ci sie cos wyjasnic? Dzieki za info o Emilce, pozdrow ja serdecznie i czekamy tu na nia. Aga, ja tez bardzo jestem ciekawa jak na tej wywiadowce bylo. Iwonka, ja jeszcze nie mam zadnych prezentow i pomysly tez nie bardzo. Mezul dostal na urodziny (24.11) elektryczna maszynke do golenia, a na gwiazdke chyba rozejrze sie za ladnymi skorzanymi rekawiczkami, bo jego sa "przedwojenne". Z siostrami mam zawsze najmniejszy klopot bo one lubia blyskotki albo bielizne. Gorzej z moimi rodzicami, bo oni albo wszystko maja, a jak nie maja to moga sobie kupic wiec to musi byc cos innego. Tata ma artystyczna dusze wiec moze uda mi sie wyszukac jakas ciekawa rycine...a mama pewnie tez by sie nie obrazila na bizuterie...Hmm..musze jeszcze pomyslec. Przez ta chorobe Oli mi sie calkiem rozlegulowal, wczoraj do 23 nie chcial spac, a teraz spi jeszcze w najlepsze, kiedy normalnie wstaje razem z mezem o 7mej. Madziu, mam nadzieje ze Wasza Malgosia ma sie juz lepiej, a Ty poprostu dzisiaj zaspalas. Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Czwartek 27.11.08, 08:23 Witajcie Aniu, nie zaspałam ale jak Gosia jest w domku to najpierw, pomóc w ubieraniu, potem śnaidanie i tak wszytko musi być poukładane a nie siup z łóżka prosto do komputera Dobrze że Olemu juz przechodzi, to sobie odpoczniecie, a co do prezentów to ja wczoraj wymyśliłam wreszcie dla szwagierki a to znaczy że najtrudniejsze za mną Vivi, Juleczka rosnie jak się patrzy Dzięki za wieśći od Emilii, pozdrów ją również i niech do nas zagląda Aga opowiadaj o tej wywiadówce Gosia już dzisiaj pzrespałą spokojnie noc ale strasznie zaczęła kaszlec, na razie kuruję ją domowymi sposobami, zazwyczaj pomaga Mnie natomiast od kilku dni pobolewa brzuch jak na @ i nie wiem czy coś się dzieje czy po prostu jak jelita pracują to uciskają Życzę Wam miłego i spokojnego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek 27.11.08, 11:12 Witajcie - ja właśnie jem sniadanko - niezle nie? ale tak mi moje dziecie układa dzien i to jem bardzo cicho, bo ona leży w koszyczku - niby do zaśniecia... ale ostatnio stwierdzilam, ze ona bardzo duzo placze jak sie przebudzi to od razu zaraz płacze, albo czasem z tym płaczem juz sie budzi. Jak jej sie znudzi cos to od razu w krzyk...no i ma strasznie czuly sen, tak jakby nigdy nie spala tak do konca, tylko czuwała... a co do wysypki - Aniu, ona teraz juz nie jest taka jak na poczatku na poczatku to faktycznie chyba był tradzik, ale teraz jak jąlekarka zobaczyła to od razu powiedziała, że nabiał i jak we wtorek była u nas położna, to tez na dzien dobry - skaza. Więc od kilku dni mecze się bez nabiału - na razie na kilka tygodni, potem zobaczymy jak będzie reagować... Madziu, z tego co ja pamiętam z ciąży (jeszcze coś tam pamiętam ) to mnie też czasem tak brzuch pobolewał. Najpierw na początku samym, a potem w 3cim trymestrze... Madziu - a Ty co wymyśliłas dla szwagierki? pochwal się. I dla innych tez i inne dziewczyny tez niech się chwalą, bo ja naprawdę nie mam pomysłu... no i licze że pomożecie mi z tymi prezentami dla dzieci - 12 i 7 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek 27.11.08, 11:18 Witam czwartkowo Ale Wy dziewczyny pędzicie do przodu, zebranie jest dziś A relacja pewnie będzie jutro, bo jak będę po zebraniu w stanie i nie skończy się o późnej porze to mam jeszcze wypad do Karpacza na spotkanko pracowe ( dziewczyny robią pożegnanie bo odchodzą z pracy, pisałam o zawirowanich u nas w firmie ). Zobaczymy jak wyjdzie i na co krasnal pozwoli Vivi dzięki za fotki, rośnie Julka i jest słodka, ale jeśli mogę się wtrącić to ja bym ograniczyła nabiał i obserwowałą tą buźkę. A i pochwal się jaki dokładnie leżaczek kupiłaś ? I jak się sprawuje, ale widząc po fotach Julka jest bardzo zadowolona Anamabe napewno obronisz się śpiewająco, dużo zdrówka dla Oliego, trzymam kciuki za wizytę Madziu dla Twojej Małgosi też dużo zdrówka, a te bóle to może macica się rozciąga, najlepiej weź no-spę i poodpoczywaj. A i jeszcze Vivi pozdrów Lalę Zyczę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 27.11.08, 11:25 Miałam wczoraj problemy z internetem i nie mogłam do was zaglądnąć, a widze, że dosyć gwarno było Widzę, że dzieciaczki chorują. Dużo zdrówka dla wszystkich!!! Dobrze, ze Emilka już w domu. Czekamy na jakieś wiesci i oczywiście zdjecia Filipka Madziu ja tez miałam takie bóle, ale nie sądzę, żeby to było coś groznego. U mnie dalej nic, tylko od wczoraj mam nerwa. Szefowa mojego męża stwierdziła, że mąż ma przyjezdzać codziennie do Wrocka. Babsztyl robi ewidentnie na złość, bo wie, że mam rodzić na dniach. Mąż się strasznie wkurzył, no ale przez tych parę dni będzie jezdził. Za to wezmie sobie po porodzie L4 na opiekę nade mną, a potem 3 tygodnie urlopu. Stwierdził, że jak ona tak, to on sie nie będzie przejmował. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 27.11.08, 11:29 Vivi dla chłopaków w tym wieku to może jakaś gra komputerowa Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: Czwartek 27.11.08, 12:11 Aniagor zawsze twierdzę, że baby szefowe to wredne typy Ale jakoś dacie radę Za to mój mężuś jest teraz sobie sam szefem i tu dopiero ma wymagania np. żebym urodziła na początku tygodnia i żeby do domu wypuścili nas w piątek to będzie spokojny bo weekendy ma wolne A najlepiej to tak przed samymi świętami bo będzie troszkę więcej wolnego hihi. A i jeszcze najlepiej jakby poród rozpoczął się popołudniu i zakończył wieczorem bo mógłby iść do pracy. Dobrze, że znam go jak własną kieszeń i wiem że i tak będzie ze mną przy porodzie, a jak będzie trzeba to pomimo pracy bedzie siedział, i w szpitalu, i w domu Ale ubaw mam Z tych jego wymagań Co najlepsze że moje laski mu przytakują. A wczoraj moja młodsza gwiazda leżała ze mną na kanapie, bo jak krasnal sie rusza to już brzuch faluje więc przygląda się i nagle patrzę a ona jęzor do brzucha wywala - to się pytam co jest ? - nie chcesz już tego dzidziusia ?? - a ona : chcę, ale brata, a jako to siostra to jej pokazuje język. I znowu rozpoczynam temat - tłumaczenia, że płci nie ma na zawołanie. A że one bardzo dobrze wiedzą że zawsze chciałam synka - to mam mocne argument, że je też mogłam zostawić i czy by chciały ?, na szczęscie taka terapia wstrząsowa dobrze działa. Starsza też ma dobre pomysły np. zamienić siostrę na brata w szpitalu, bo napewno ktoś się znajdzie kto chciał dziewczynkę a ma chłopca .... Mają laski pomysły.... Odpowiedz Link Zgłoś
madziuchna23 Re: Czwartek 27.11.08, 12:46 Vivi, ja chrześniakowi męża, ma 8 lat, kupiłam klocki magnetyczne, rok temu dostał lego, tego jest tyle na rynku że nie ma raczej obaw żeby powtórzyć mężowi portfel bo stary mu podwędziłam z resztą u mnie nawet nie problem z pomysłąmi tylko pogodzić cos fajnego z przystępną ceną /) Aga, super te Twoje dziewuchy, ja się nie dziwię, że chcą brata mojemu mężowi zapowiedziałam, że następnym razem ma trafiać w córę Aniu, mąż pojezdxi, lepiej teraz niż po porodzie, a jak ma tyle urlopu do wybrania to tylko zazdrościć, podobno przysługuje do 10 dni opieki a teraz puszczam bajki i idę sobie poczytać, właśnie odebrałąm z poczty książkę Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek 27.11.08, 12:55 Witajcie kochane Mam nadzieję, że mnie jeszcze troszkę pamiętacie. Podczytywałam Was czasem ale nie miałam weny do pisania. Ostatnio chodziliiśmy z Tomkiem po lekarzach (neurolodzy, chirurg, okulista). Już się trochę uspokoiłam, ale bałam się na maksa i za 2 m-ce mamy powtórzyc usg główki i pokazać Tomka neurologowi. Oj co ja przeżyłam. Teraz wierzę, że już wszystko będzie dobrze i mój Tomuś musi być zdrowy. Wy tu o prezentach już piszecie, a moja Natalka dopiero przedwczoraj zrobiła list do Mikołaja (bo nie umie jeszcze pisać, więc powycinała zabawki z gazetek z marketów i przykleiła na kartkę) i wrzuciła go do naszej skrzynki przed domem (pomysł babci) a potem wieczorem widziała jak MIkołaj (babcia w przebraniu) wyciąga list ze skrzynki i zabiera. Oj mówię Wam jaką minę miąła Natalka , cały czas pytała czy juz przeczytał ten jej list itd. *Vivi* dzięki za fotki. Julcia juz taka duuuuża i okrąglutka. Ale fajnie. A co do nabiału to chyba racja, konieczna będzie dieta niestety *Anamabe* przykro mi, że Oli zachorował. Życze mu dużo zdrówka ! A jakie szczepienie miał mieć dzisiaj? A jeśli chodzi o obronę to na pewno pójdzie gładko No i Tomek się zaczął wiercić i zaraz sie obudzi, a miałam tyle napisać... Całuję was mocno pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: Czwartek 27.11.08, 13:23 Aguś, nabial juz odstawiłam - od poniedziałku w zasadzie i będziemy patrzec co dalej... Madziu - przeglądałam dzisiaj allegro troszkę - prezentów szukam i inspiracji zobacz co znalazłam - www.allegro.pl/item483250906_drescher_ceramiczny_dzwonek_swiateczny.html Holciu - swietny pomysł z tą babcią w przebraniu! pewnie z czasem my też będziemy dla Julki kombinować Aniu - l4 na opieke może być do 14 dni więc jakby Wam jakiś lekarz nie chciał dac, to idźcie do innego mojemu B wystawiał mój gin. Dziewczyny wiecie - z tymi klockami magnetycznymi, lego itp i grami komputerowymi, to jest tak, że oni tak naprawde mają wszystko naprawde - nic im nie brakuje i dlatego tak ciężko cos kupić. Z lego zawsze się ciesza obaj, ale to jest tak, że tez mają tego tyle ze szok, więc teraz to jest troszkę pójście na łatwiznę by kupić im lego Mateusz - ten starszy bardzo lubi budować, ale mlodszy, owszem cieszy się że ma lego, ale jest leniuszek troche i daje starszemu żeby mu złożył chciałabym im cos fajniejszego kupic, bo lego to już dostawali ode mnie na urodziny itp... no a do tego ten starszy to mój chrześniak... eeech, ciężka sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Czwartek 27.11.08, 13:36 Holciu super, że sie odezwałas. Oczywiscie, że cię pamiętamy Widze, że miałaś trochę stresów ostatnio, ale Tomuś napewno jest zdrowiutki! Z tym Mikołajem to fajny pomysł, tylko teraz chyba musicie kupić Natalce te wszystkie zabawki Madziu, no właśnie teraz jest najgorszy czas na to,że mąż musi jezdzić do firmy. Jak znam życie, to zacznę rodzić jak on będzie we Wrocku. Zanim dojedzie tutaj i dotrzemy do szpitala mina 2 godziny, a jakoś nie usmiecha mi się urodzić w samochodzie... Mama mnie nie zawiezie, bo samochód u mechanika i bedzie gotowy najszybciej za tydzień. Brat zaczął kilka dni temu nową pracę, więc jego tez nie ściągnę, no i taka trochę kiszka... Aga dziewczyny pokochają czy urodzi się im brat czy siostra Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek 27.11.08, 14:37 Aniu, zabawki już kupione. Na szczęście wybrała tylko dwie dla siebie no i dwie dla braciszka Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek 27.11.08, 16:03 Ale sie dzis rozpisalyscie! Fajnie, jak za dawnych czasow My wczoraj mielismy brzuszkowe problemy Od godz.18 do 3. w nocy na zmiane Maksa nosilismy bo plakal, prezyl sie, zasypial tylko na chwilke i od poczatku Baczki lecialy, ale nie pomagalo Chyba kolka! Dzis na razie- odpukac- dobrze, wiec odsypia Ponad 3 godz. spal na spacerze! Niedawno wrocilismy, maly najadl sie i dalej spi wiec mam chwilke Wszystko przeczytalam, ale chyba nie wszytsko pamietam *Holciu pewnie, ze Cie pamietamy!!! Dobrze, ze zajrzalas Tomus na pewno jest zupelnie zdrowy!!! Ale powiedz, co mu bylo?? Co sie dzialo??? *Aga hahaha dobra ta Twoja corcia!! Moja na poczatku chciala siostre a pozniej tak sie nastawila na brata, ze o siostrze nie chciala slyszec Teraz sie cieszy, ze wreszcie bedzie mogla sie pobawic autkami i klockami lego hehe A Twoj maz fajnie to wszystko organizuje moj tez tak mial Oni musza sobie poplanowac *Aniu wspolczuje zachowania szefowej meza Ale na pewno wszystko sie zacznie w odpowiedmnim czasie i poradzicie sobie! *Vivi ale Julcia fajniutka, rosna nam te dzieciaczki *Madziu mnie tez tak brzuch pobolewal, bralam no-spe. Polez troszke! *Anamabe i jak po wizycie?? Ja tez nie mam pomyslow na prezenty Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.11.08, 16:55 Oli dzisiaj tez odsypia, tylko nie wiem co bo w nocy spal calkiem niezle. Szczepienie przelozylismy na nastepny tydzien oprocz rotawirusow, bo na to mamy juz malo czasu, a lekarka stwierdzila ze skoro Oli nie goraczkuje i nic podejrzanego nie slychac w pluckach to mozna dac ja dzisiaj. Dostalismy tylko masc na szyjke, bo jeszcze ciagle jest troche wysypana i pani doktor powiedziala ze mogl tam sie nawet jakis grzybek zadomowic...ja uwazam ze to po byly resztki sudokremu, ale dalam sie przekonac ze masc nie zaszkodzi a moze pomoc. Na infekcje dostalismy syrop i krople do noska, ale z przykazaniem zeby zastosowac tylko jezeli bedzie gorzej, wiec na razie nie zamierzam mu ich podawac... Aga, fajne pomysly maja Twoje cory. Troche mi przypomninaja nasza najmlodsza siostre. Jestem pewna, ze jak dzidzia sie urodzi to oszaleja na jej punkcie czy chlopak czy dziewczynka. A maz, no coz, pomarzyc mozna... Kotka wspolczuje problemow brzuszkowych...a pytalas u siebie o taka poduszke z pestek wisni? Vivi, wiem ze nie jest lekko bez nabialu (ja bylam strasznie nabialowa) ale da sie przezyc. Na pocieszenie powie Ci, ze ja oprocz nabialu nie jem jeszcze pszenicy, a ostatnio w ogole wszystkiego z glutenem...Zaprzyjaznila sie z kaszka kukurydziana, gotuje na wodzie i lekko slodze...to moje sniadanko. Dla oslody pieke ciastka z kleiku ryzowego (+ pol kostki margaryny bezmlecznej musisz patrzec zeby nie bylo dodatkow np. serwatki, pol szkl. cukru, kilka lyzek wiorkow kokosowych i troche wody zeby wszystko sie kleilo) albo maki kukurydzianej (2,5 szkl. maki Ty mozesz uzyc innej + kosta margaryny + 0,5 szkl. cukru). Smakowaly mi tez ciastka z platkow owsianych...A ja ostatnio zaczynam sie przekonywac ze Oliego uczula marchewka...odkad jej nie jem jest o wiele lepiej. Teraz musze przetestowac spowrotem rzeczy ktore wylecialy byc moze niepotrzebnie bo byly w jej towarzystwie. Za to pozytywnie przeszly u nas brokuly, kalafior, baklazan, cukinia...Teraz testuje banany. Lekko nie jest, ale pocieszam sie ze i tak nie jest zle. Znajoa pediatra opowiadala ze ma pod opieka maluszka, ktory jest tak uczulony na ryby, ze dostaje wysypki na calym ciele jak rodzice smaza rybe... Alez sie rozpisalam... Jeszcze tylko napisze Holci, ze napewno Tomcio jest zdrowy jak ryba.) Trzymaj sie Kochana i zagladaj do nas jak najczesciej. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.11.08, 17:22 Ale tu się dzisiaj dzieje. Przeczytalam wszystko ale czy zapamiętałam to się zaraz okaze * Holcia swietny pomysł z listem do Mikołaja Sama pamiętam jak takie pisałam. Natalka na pewno się ucieszy, że marzenia się spełniły. I proszę, nie myslała tylko o sobie ale i o Tomku I oczywiście Tomcio jest zdrów jak ryba! A co się działo? Jesli mozna spytac. * Aga udanej imprezki z koleżankami! * Aniu okropna ta szefowa! Potwierdzam to co Vivi napisała - L4 na opiekę może być do 14 dni. Wiem bo mój maż korzystał - wystawił lekarz internista w rejonowej przychodni na podstawie wypisu ze szpitala. No i nie stresuj się tak, na pewno wszystko się tak ułoży ze mąz będzie w pobliżu i zdążysz do szpitala! * Kotka współczuję zarwanej nocki. Widzę, że nie tylko mój Filip dziś nie spał. Tylko u nas nie wiem o co chodziło. Jadł chyba z 5 razy i spał tylko przy cycu. Wiem, że dobre i to Oby dziś Maks nie przechodził tego samego. * Anamabe dobrze, że u Oliego już lepiej. I oby obyło się bez tych leków. Też słyszzałam, że marchewka jest dość silnym alergenem. Niepozorna a jednak. Co do prezentów to w tym roku u nas troszkę gorzej z kasą i mocno nie szaleliśmy. Dla teścia mamy skórzany portfel, dla teściowej skórzane etui na okulary i fajną piżamkę, dla mojego brata bluzę i kosmetyki (on jest mało wymagający i ciężko mu coś kupić), dla moich chrześniaków (8 lat) kupiłam po grze (nie pamietam tytułu, nie komputerowa tylko jedna z tych Matel, coś z małpkami, trójwymiarowa) i po plecaku (trafiłam na fajną obniżkę plecaków Pumy, dla chrześnicy męża - garnuszek na klocuszek i ubranko, dla siostry męża kupię coś z biżuterii, jej męża skórzane etui na dokumenty. No i wciąż nie wiem co dla swoich rodziców... A my zbieramy na sztućce. Chcemy kasę i kupimy sobie fajny komplet Gerlacha. A po za tym to mam słaby nastrój. Kończy mi się macierzyński i nie wiem co dalej. Nie chcę wracać do pracy - nie lubię jej i nie mam co zrobic z Filipem. Miałam coś zadziałać z koleżanką, otworzyć coś swojego i ona dziś dostała fajną pracę i zaczyna od grudnia. Na razie w domu bo tez ma malutkie dziecko ale od stycznia juz tam bedzie jezdzic. I znów zostane sama... moze macie jakis pomysł co mogę robić by zarobić siedząc w domu? Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Czwartek 27.11.08, 17:50 *Anamabe ciesze sie, ze u Olinka to nic powaznego!! Powiedz mi, u Was ta szczepionka na rotawirusy jest w kalendarzu szczepien czy dodatkowo wykupywalas jak w Polsce?? I jeszcze jedno: ta poduszeczka faktycznie pomaga? To musze poszukac na ebayu!! *Iwonko to ja sie przylacze do tego poszukiwania domowej pracy!! I podziwiam Twoja pomyslowosc jesli chodzi o prezenty!! *Holciu, pomysl z Mikolajem super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Czwartek 27.11.08, 18:02 Zapomniałam dodać, że dziękuję Vivi za fotki Julci Duża z niej już dziewczynka * Kotka jakiś wspaniałych pomysłów to nie było. A zapomniałam o jeszcze jednym - od Filipka dla dziadków zrobimy jakieś fajne zdjęcie w ramce. Ramki już mamy Idę bo ssaczek wzywa Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Czwartek 27.11.08, 18:14 Kotka, u nas pomagala, ona po prostu fajnie sie nagrzewa i ladnie ogrzewa brzuszek...teraz mysle ze zwykle termofor tez by pomogl. Iwonka, a powiedz czym sie zajmowalas wczesniej i co chcialas z kolezanka robic to moze mi cos do glowy przyjdzie. Szczerze wspolczuje...ja mam wychowawczy do czerwca, chcialam rozgladac sie za czyms wczesniej, ale teraz juz sama nie wie. Szukac chyba bede, ale ciezko by i sie bylo teraz z Olim rozstac... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Czwartek 27.11.08, 18:53 Oj Iwonko mi tez się kończy macierzyński (chyba 10 grudnia), potem wykorzystam urlop za 2007 (kilka dni), za 2008 i chyba wezmę też trochę za 2009 a potem...? Ja też nie chcę wracać do mojej pracy, bo jej nie lubie, tzn. chodzi mi o miejsce pracy a zwłaszcza o ludzi, atmosfera zrobiła się beznadziejna . Ostatnio odwiedziły mnie koleżanki z pracy i tyle się nasłuchałam złego, że szkoda gadać. A szukać nowej pracy z malutkim dzieckiem? No cóż... Oj nie wiem jaką decyzję podjąć. Jeśli chodzi o Tomka, to to bardzo dłuuuga historia a zaczęło się od tzw. objawu zachodzącego słońca - chodzi o oczka - żrenice chowają się mu czasem pod dolne powieki. Wygląda to nieciekawie. Robi mu się tak jak się wystraszy. Poszliśmy do neurloga i na usg przezciemiączkowe. Usg prawidłowe, ale dostaliśmy skierowanie na badanie dna oka. Teraz mamy obserwować i w styczniu do lekarza. Ale co ja Was będę zanudzać. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Czwartek 27.11.08, 20:26 No to jetem) czytam Was codziennie ale pisać nie piszę, kurde nie wiem dlaczego) ależ Was ściskam każdą z osobna i wszystkie razem... Vivi nie mam fotek,tylko widziałam na nk-to podeślij mi kilka, co? Aniu,mój mąz poszedł na L4 rownież... Iwonka, ależ Ty szalejesz z tymi prezentami...ale fajnie, że tak wszystkich obdarowywujesz. ja jakoś nie specjalnie przepadam za świętam itd. a w tym roku sami we 3 spędzamy Wigilię bo stwierdzilismy że nasza pierwsza rodzinna bedze we 3) w ! Święto- chrzciny,ale nic jeszcze nie mamy załatwione( nie mówiąc o czymś dla Heli do ubrania, ale myslę, że po prostu zapakuję Ją w biały lub kremowy kombinezonik,a potem w domu to juz mam złocista sukienke z H&M. i nie wiem, jak damy rade z imprezka na kawalerce, ale może nie bedzie tak źle...krótko,ale sympatycznie(nie wiem,jak to będzie bo za sostra mego męża nie przepadam i wzajemnie zreszta a Ona ma byc matką chrzestną...) Anamabe, trzymam juz kciuki za obronę,a potem oblewamy wirtualnie sukces, tak?i fajnie, że Olinek lepiej, hela też zakatarzona. Koteczko, współczuje nocek - bo Helena śpi od 20 do 7 rano nawet oststnio. Za to w dzień jest koszmarnie - mało śpi, wciąz marudzi,oj...sama juz nie wiem.ale nie jest łatwo. Wyniki narazie w normie, po drugim szczepieniu było super. ale martwie się bo przez oststni miesiąc przybrała zaledwie 480 g na wadze.i znów zaczęła wyciągac język, wciąz i wciąz i zamiast gaworzyć to "wyje " jak mały wilczek)no tak , pomarudze trochę, a co.za moment kończymy cycusia i rozszerzamy dietkę - o jabłuszka itd.trzymajcie kciuki bo będzie ciężko z tym liczeniem wszystkiego co zje itd. A ja to wciąz zmęczona jestem,oststnio całymi dniami chodzę w piżamie, nic mi się nie chce.brakuje mi rozrywek) i wyjść towarzyskich z domku.nie zrozumcie mnie źle,Hela to mój cały świat ale nie mam czasu dla siebie...buuuu. A Madziu Tobie to niewiele tak zostało, jak ten czas zleciał... Aga, co u Krasnala? nie zaimprezuj za mocno). ach, mi się jutro kończy macierzyński i zaczynam urlop wypczynkowy,a potem bez pieniędzy zostsnę niestety bo do pracy nie wrócę póki co i jestem przerażona tą wizją. a swoją prace z dzieciakami w przedszkolu uwielbiam ale pewnie jeszcze ze 2 latka w domu posiedzę. Ja to bym chetnie prywatne przedszkole otworzyła ale na to trzeba czasu i kasy...i chyba zacznę pisać jakieś wiersze dla dzieci w wolnej chwili. Oj,ależ bym się z wami spotkała w realu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Piatek :) 28.11.08, 09:00 Moj A dzisiaj na szkoleniu wroci dopiero po 20tej wiec jestesmy sami na wlosciach. Na 12ta wybieramy sie na uniwersytet bo kolezanka ktora broni sie dzien po mnie robi probe obrony, wiec przejdziemy sie w ramach spacerku. Mimi, super ze sie odezwalas. ) JAk widac cos za cos Helenka spi w nocy za to w dzien troszke marudzi..wiem ze nie jest latwo, bo jak Oli ma czasem taki dzien ze urzadza sobie tylko 15 min drzemki. Co do wagi, to dzieci po 3 miesiacu zwalniaja. Nie wiem jaki sa normy, ale wiem ze wazne jest to ze Helenka przytyla. Co do odstawiania od piersi tomusze szczerze przyznac ze ja tak polubilam te chwile, ze ciezko byloby mi teraz podjac taka decyzje...Jak bylam w ciazy to mylalam pokarmie tak 6 miesiecy. Jak Oli sie urodzil i w koncu udalo nam sie odstawic butle i latator...powiedzialam rok..Teraz mysle, ze bede karmic dopoki bedzie potrzebowal mleczka, bo nie chce mu dawac mieszanek tym bardziej ze jest alergikiem. Rozumiem jednak ze u Was sytuacja est inna ze wzgledu na zdrowie Heli. Co do pracy to mam nadzieje ze kiedys uda Ci sie otworzyc swoje przedszkole...ja niestety po 2 latach przerwy raczej nie znalazlabym pracy w zawodzie mam wiec max. rok na wychowawczym... Miego dnia kobietki. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota piatek:) 28.11.08, 08:55 Witajcie! U nas wczoraj wieczorem znowu bylo troche placzu, ale juz nie tak jak ostatnio! Okolo 23. Maks zasnal i spal do 6.! Czyli pieknie!!! *Holciu Ty nas nie zanudzasz!! Pisz Kochana, my po to tu jestesmy i chetnie wysluchamy! Wyobrazam sobie co przezylas Wspolczuje! Ale najwazniejsze, ze wszystko jest dobrze i Tomus zdrowy!!! *Mimi jak fajnie, ze wreszcie sie odezwalas! Ty nie czytaj tylko, ale pisz tez, choc ciut!!! I nie mow, ze zanudzasz czy cos podobnego! Kazda z nas ma lepsze i gorsze dni! Helusia juz jest taka duza! A jaka sliczna! U nas dosc mrozno dzis, skrobanie auta mnie czeka Milego dnia Dziewczynki! Zawioze mala i wroce z kawka Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piatek:) 28.11.08, 09:24 Ja tylko na chwilkę, przywitam się i zyczę miłego dnia Wybieram się z sąsiadka na zakupy A co tam! * Anamabe chiałam otworzyć jakiś klub malucha, u nas brakuje takich rzeczy. Jest jeden prywatny żlobek na całą młodą dzielnicę - sami młodzi ludzie z dziećmi. Ale czy sama dam radę... mąz nie bardzo chce w tym brac udział. Na razie wezmę zalegly urlop z 2007, 2008 i zobaczymy. Bede cos kombinować. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: piatek:) 28.11.08, 09:50 Dziewczyny, to co? Od jutra nowa część, tak? Zapraszam od rana na piąteczkę Miłe strasznie jesteście, dzięki za wszystkie dobre słowa. Wiem, że jęków wysłuchujecie cierpliwie i z wyrozumiałością, tylke że ja już sama mam ich i całej sytuacji dość, więc i gadać mi się o tym nie chce. Widzę, że Wy już kupujecie na gwałt prezenty! Chyba wezmę z Was przykład Choć w tym roku nie wiele tych prezentów będzie, bo też jak Mimi będziemy sami. My i pewnie matka męża. Nie jedziemy do Polski. Kota a Ty jedziesz? Bo że Anamabe, to wiem - super pomysł z Zakopanym Oby tylko było trochę śniegu. No to pozdrawiam Was i do zobaczenia na nowej części Pogaduch Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: piatek:) 28.11.08, 10:31 Iwonka, a moze rozejrzyj sie w okolo, Moze znajdziesz jakas mame ktora tak samo jak Ty szuka jakiegos pomyslu. Taki klub malucha to bardzo fajna sprawa. Wczoraj wlasnie wpadlam u lekarza na ulotke z takiego miejsca jak u nas. Maja zajecia dla malych dzieci, ale tez organizuja np. spotkania z doradzca lakzy zeby tacyjnym, maja grupe wsparcia dla kobiet karmiacych dluzej niz "srednio", lekcje masazu maluszkow. Generalnie to pewie i sama dalabys rade choc rozumiem ze w grupie razniej, bo na poczatek potrzebne by bylo pewnie lokum i namiary na specjalistow, ktorych mozna by bylo zaprosic do wspolpracy...Nie wiem czy tak to sobie wyobrazalyscie, czy raczej jako zlobek? KAczusiu, takie intymne swieta tez maja swoje zalety. Mi sie marzy zeby w przyslym roku zrobic swieta u nas zaprosic moich rodzicow, siostry i tesciow...takie prawdziwe z pachnaca choinka i 12 daniami. U mnie w domu mamy swoje male tradycje, np. choinke ubiera sie dopiero w wigilie i zawsze jest zywa, ale u tesciow w ogole nie ma takiej atmosfery...W tamtym roku na wigilie robilam u nich moja kolacje urodzinowa, choinka stanela dopiero na drugi dzien jak zjechala sie cala rodzina. Oj, jak mi sie swiatecznie zrobilo... Oczywiscie ze zajrze jutro na nowe pogaduchy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) 28.11.08, 10:42 *Kaczusiu, oczywiscie ze sie zamelduje na nowej czesci Nie moze byc inaczej My Kochana tez nie jedziemy do Polski. Nawet nie zaczelismy zalatwiac paszportu, bo chcielismy w tym roku pobyc sami. Rok temu Swieta byly zwariowane, teraz chcemy odpoczac *Iwonko pomysl jest super! Na pewno bys dala rade sama, ale oczywiscie ze razniej z kims! *Anamabe takie Swieta jak z marzen cos pieknego... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: piatek:) 28.11.08, 10:42 Kaczuszko napewno się wszystkie zameldujemy na kolejnej części pogaduch Mimi kochana pisz częściej co u ciebie i Heli, bo tęsknimy za naszą Marudką My umówilismy się z rodzinką, że prezentów sobie nie robimy. Tylko maluch pewnie zostanie zasypany upominkami, o ile zechce w końcu wyjść... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: piatek:) 28.11.08, 11:46 Witajcie Oj tak tu było gwarno że nie wiem czy wszystko zapamiętałam ale spróbuje * Holcia oczywiście że Cię pamiętamy, napewno z Tomeczkiem będzie wszystko dobrze, i pisz o swoich niepokojach w końcu nie jesteśmy tu tylko po to żeby pisac miłych rzeczach, a myślę że jesteśmy tu jednak głównie po to żeby się wspierać. Także pamiętaj. Bardzo fajny pomysł z tym listem, i jaką masz kochaną córcię, że pamięta o braciszku * Kota bardzo mi szkoda Maksia, ale mam nadzieję że szybko się te kłopoty brzuszkowe skończą * Anamabe cieszę się że u Oliego już dobrze * Kaczusiu oczywiście że meldunek będzie obowiązkowy * Iwonka trzymam kciuki żeby udało Ci się spełnić marzenia * Aniagor nic się nie martw napewno wszystko się uda Ale rozumię że taka sytuacja jest troszkę stresująca. * Mimi jak Ty będziesz tylko podczytywać, to w łeb dostaniesz. A jak Ci tak brakuje wyjść, to musisz zorganizować babskie wyjście, zostawić Helę z tatą i troszkę się rozerwać Życzę powodzenia A teraz co u nas, krasnal sobie dokazuje, ja czuję się dośc dobrze. Wywiadówka udana o dziwo było dośc spokojnie, więc spokojnie pojechałam na imprezę wróciłam do domu po 1, spróbowałam świetnej malinówki ( dawali w lokalu na wejście - gratis ) szkoda tylko że nie mogłam wypić całej szkalneczki hihi. Co do dziewczyn napewno pokochają malucha A jeszcze wam nie pisałam czemu mój mąż chce syna ( bo on zawsze wolał dziewczynki ) - żebym go czasami nie namawiała na kolejne dziecko Ubaw mam z tą moją rodzinką To chyba tyle Zaraz zmykam bo mam kilka spraw do załatwienia , a na 15 idę do szkoły. Życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: piatek:) 28.11.08, 12:33 Mimi popieram Agę-zostaw Helę z tatusiem i umów się na jakieś babskie pogaduchy. Czasem potrzeba trochę czasu dla siebie, bo inaczej można zwariować. Aga nie pisz mi nawet o malinówce, bo ja mam smaka właśnie na coś takiego, a jeszcze tyle czasu minie zanim cos dobrego wypiję Anamabe my też choinke ubieramy w Wigilię rano. U nas w ogóle święta zawsze są bardzo tradycyjne i wszystko musi być zrobione własnoręcznie. Moja teściowa za to kupuje gotowe pierogi i uszka, barszcz z torebki... W zeszłym roku nawet choinki nie mieli, tylko kilka gałązek w wazonie, dla mnie to nie święta. Jutro biorę się z mamą za pieczenie pierniczków i ciasteczek, ale będzie cudnie pachniało Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: piatek:) 28.11.08, 13:25 Jestem i ja. Niunia śpi na balkonie - ja staram się szybko trochę dom ogarnąć i szybciutko do Was coś skrobnąć, ale z tego pośpiechu już zapomnialam co Mimi - posłałam fotki do Ciebie jeszcze raz - mam nadzieję że teraz dojdą. Choć w zasadzie to sa te same co na n-k + jedno z kąpieli a mam pytanko do Ciebie - czemu u Ciebie jak na n-k pojawiają się nowe fotki słodziutkiej Heli, to znikają poprzednie? Dziewczyny - moja mama podpytała u swojej siostry o te jej dzieciaki- ile wzrostu maja itp - może jakies bluzy im kupie fajne... a wiecie że oni jeszcze wierza w świętego mikołaja (6.12) i w aniołka/gwiazdkę (24.12). U nich jeszcze też prezenty przynosi król na trzech króli w styczniu i o tyle co młodszemu można wybaczyc bo lat 7, to ten starszy - 11, a własciwie prawie 12 lat!!! i ciągle wierzy...az jestem w szoku, że go żadni koledzy nie uswiadomili - a on naprawde inteligentny chlopak i w ogóle czasem taki dociekliwy, naprawdę jak sobie pomyślę, to aż ciekawa jestem tych świat Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: piatek:) 28.11.08, 17:31 Jestem popołudniową porą Zakupy się udały, chyba za bardzo. Musiałam aż odkładać bo bałam się tego co usłyszę przy kasie. Tzn byłyśmy w Smyku - takim najwiekszym u nas i kupiłam sporo rzeczy. A że miałam kupon 20% to sobie nie żalowałysmy z kolezanka. I kupiłam w końcu poduszkę o której Anamabe mówiła - z pestkami czeresni. Taki fajny łoś brązowy, a jaki milusi mam nadzieję, że jak mąż wróci to nic mi nie powie na te zakupy. * Kaczusiu ja też zamelduję sie na nowej części! * Aga, takiej malinowki to bym się napiła. Fajnie, że wyjście się udalo! * Mimi ja napiszę to co dziewczyny, zostaw Helę z tata i wybierz się gdzies. Mozesz przyjechać do mnie * Aniu lubię pierniczki Tak w ogóle to uwielbiam te swięta! Zywa choinka musi być! I taka do sufitu! Hmm... Idę coś na szybko zjesć póki Filip jest grzeczny. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: piatek:) 28.11.08, 17:50 *Iwonko to super, ze zakupy sie udaly!! Ja tez nie moge sie opanowac w sklepach dla dzieci *Aneczko ja uwielbiam pierniczki!! I ten swiateczny zapach... Ja objadam sie wlasnie ciasteczkami korzennymi *Aga oj napilabym sie malinoweczki Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: piatek:) 28.11.08, 18:15 Witajcie jakoś nie mogłam dzisiaj zajrzeć do Was, a to karmienie, a to spacer, a to znowu karmienie, a teraz wybieram sie na spotkanie klasowe z podstawówki. Wykąpałam się, zaraz będę suszyć włosy i robić się na bóstwo kurcze tylko ten brzuch ! (, został mi po ciąży, założe chyba dwie pary majtek ściągających ) hehehhehehe Pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: piatek:) 28.11.08, 18:46 Ja posprzatałam mieszkanko, mężul był na zakupach, m.in po pieluchy dla niuni - już trójeczki zaczynamy! W koncu pochowałam buty letnie i sandaly, wyciągnęłam zimowe, a Jula mi dzielnie towarzyszyła w lezaczku. Potem tata ją wziął na bujanie, a ja myłam podłogi. Juz wygladała na wyciszoną i chcaca zasnąć, więc ją odłożyłam do koszyka - i co? 2 min i juz płacze Iwonka - niech zgadnę- kupon 20% do smyka miałaś jeszcze z tych prezentów ze szpitala? ide podkarmic moją beksę... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piatek:) 28.11.08, 21:26 Hej i jestem ja) Holka, mam nadzieje że sie dobrze bawisz? Vivi , dziękuję za fotki, są super!!! Kota, Ty mi takich cudnych fot na NK nie wstawiaj bo potem mam za duzy wybór potencjalanych facetów dla Helki) Co do moich wyjść, oj Iwonko - chętnie sie wybiorę nawet do Warszawy bo dzis to mam focha i nerwy na maksa! Bo tak, mąż pracuje na 3 zmiany i jak ma ranki to moge wyjść i nawet byłam juz na duuużym piwku z koleżankami z pracy,ale jak ma popołudniówki i nocki to jestem uziemiona( dzis ma nocna zmiane a koleżanka robiła andzrejki i oczywiście teraz siedzą , smsy piszą a ja aż ryczałam ze zlości( ale co tam, jeszcze nadrobię, nie? tylko dziś jestm taka podminowana ( dodatkowo napięcie przedmiesiączkowe) ) , że jak Hela zaczęła swoje fochy codzienne o 16 to pierwszy raz nie wytrzymałam , aż podniosłam głos i zapytała"czego Ty dziecko chcesz?" ona na to smiech oczywiście,ale za chcwilę znów sina z ryku więc ją po prostu połozyłam i poszłam do łazienki ryczeć ( a potem mi przeszło, Heli nie i tak ryczała godzine poczym padła!!! Oj, chyba czas na malinówkę, Aga ale apetyt mi narobiłaś a i obowiązkowo przegryzana pierniczkami) Hela ładnie śpi w nocy - dziś od 20 do 7 rano,ale w ciągu dnia kilka minut za to i najgorzej jest od 16,każdego dnia ryczy, ze włosy staja dęba bo nie może zasnąć a to czas na drzemke własnie i mówię Wam - horror...bidulka az się poci,,, Iwonka , a jak przyjadę to załozymy ten klub dla dzieci!!! ja mam doświadczenie zawodowe, Ty chęci - będziemy pól Warszawki przyjmowac, a co! a ja świąt nie lubię( głupek ze mnie! a czy Wasze dzieci juz poznaja obcych? jak na nich reagują? typu koleżanki ,lekarze,itp? Bo Hela to wyjatkowy wrażliwiec- od razu płacze oststnio jak ktoś Obcy ją bierze - dziś na rehabilitacji nie poćwiczyła bo zawsze libiła zabawy z p.rehabilitantka a dzis darła się ( ale łzy jej nie płynęły ) ), oststnio jak moi rodzice przyjechali tez płkała jak mam do niej podeszła,oj-boję się chrzcin...pełen dom ludzi,masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Vivi:)) 28.11.08, 22:05 Stare fotki na NK znikaja bo ja je usuwam) wstawiem nowe foto i wychodze zzałozenia że stare juz wszyscy widzieli, niech zobacza nowe) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczucha31 Re: Vivi:)) 29.11.08, 11:34 Oj, Mimiczko, dzielna jesteś, tak trzymaj. Zobaczysz, będzie lepiej, jeszcze trochę i pewnie będzie spokojniej. Napiszę do Ciebie niebawem. Zakładam nową część babeczki, więc jak się miejsce tu skończy to zapraszam na nowy wątek Odpowiedz Link Zgłoś