Dodaj do ulubionych

Majówki2009

    • szymalka Re: Majówki2009 23.02.09, 17:22
      Dziękuje za powitanie Majóweczkismile

      Mieszkam w wawie, jest to moja pierwsza ciąża 27tc, także niektóre
      rzeczy przeżywam bardzo (np. ostatnio robiłam właśnie tą nieszczęsną
      glukozę, wynik dobry) a niektórymi sprawami sie o dziwo nie
      przejmujesmile
      Ostatnio tesciowa zadała mi pytanie jakie pieluchy bede używać. Ja
      wybuchłam śmiechem, no bo nie myślałam jeszcze o tym, uważam,że za
      wcześnie. Może się mylę??
      Mam juz ciuszki, łóżeczko, pościel i takie tam drobiazgi. Mimo,że
      nie ma powodu, tak mówi ginio, to martwię sie o moją malutką, bo
      również ma problem z tymi miedniczkami nerkowymi.Nie da się ukryc
      dla mnie najważniejsze jest zdrówko dziecinki i moje, a potem rzeczy
      dla dziecka.
      Nie wiem jak Wy, ale na szczęście dużo nie przytyłam jak narazie.
      Pilnuje sie gdzyz nie chce dociagnać do 100kg smile

      Mam do Was pytanko, jakie przyjmujecie witaminy? Ostatnio ginio
      kazal mi kupić pozostawiając mi pole do wyboru.

      Pozdrawiam
      • malesa.m Re: Majówki2009 23.02.09, 17:42
        Ja dla dziecka jeszcze nie mam nic, oprócz łóżeczka (po starszych
        dzieciach)a jestem w 29 tc.Nie mogę doczekać sie już zakupów.Narazie
        usilnie pracuję nad wyborem wózka i już mi od tego głowa pęka. Co
        weekend jeździmy z mężem do sklepów, które namierzam w tygodniu w
        internecie, co rusz jakieś nowe modele sprawdzamy i mam dość.Pewnie
        zostaniemy przy pierwszym pomyśle czyli X-landerze xa, w tą sobotę
        jeszcze tylko podjedziemy moim autkiem do sklepu (ten na szczęście
        bliziutko) i sprawdzimy czy zmieści mi się do bagaznika. Po 5 marca
        natomiast ruszamy już na wielkie i generalne zakupy.W marcu chcę
        miec już wszystko co potrzebuję w domku.Na szczęście nie mam
        problemu z zabobonami typu, że nie powinno się kupować przed
        urodzeniem.Od początku bralam tylko folik, teraz biofer- folic
        (żelazo z kwasem foliowym) i magne B6. W poprzedniej ciąży brałam
        Feminatal.Pozdrawiam
        P.s Witaj Dagmara smile
        • zoyka-yoga Re: Majówki2009 23.02.09, 20:45
          Moniko, ja też wożę synka 10 km do przedszkola sad A potem kolejne 10
          do pracy. Szkoda, że nie dasz się wyciągnąć na spotkanie. Co do
          wyników badań, to muszę Cię zmartwić, ale nie powinny przekroczyć
          140, więc chyba lekarz odradzi Ci słodycze i węglowodany...

          Witaj Emilko i rozgość się. Wiesz, jeśli chodzi o pytanie Twojej
          teściowej, to chyba nie było tak wcale od czapy. Bo jeśli chcesz
          używać pieluszek wielorazowych, to warto już teraz rozejrzeć się i
          skompletować, żebyś na poród miała już gotowy zestaw. Co do witamin,
          to każde zawierają to samo (różnią się firmą i reklamą), więc nie ma
          różnicy. A i tak najlepsze witaminy znajdziesz w warzywach i
          owocach. Mój ginio polecał Prenatal, ale nie biorę, bo mam idealną
          morfologię.

          Uciekam, bo padam dzisiaj na ryjek ze zmęczenia

          Lenko, niesamowite, że dziecię waży już prawie 2 kilo i gotowe do
          drogi - znaczy się głową w dół. Mój człowiek cały czas fika, bo
          uderzenia czuję dosłownie z każdej strony. Ale moje dziecko dopiero
          dobiło do kilograma. Współczuję pielektazji, ale dobrze, że została
          wykryta, bo od razu po porodzie się tym zajmiesz i wszystko będzie
          dobrze. To pokazuje, że częste badania i USG w ciąży mają sens.

          Witaj Dagmaro, powiem Ci, że zazdroszczę Ci takiej rodzinki. Zawsze
          sobie marzyłam właśnie o dwóch chłopcach i najmłodszej dziewczynce.
          Taki mój ideał. Zawsze uważałam, że każdy innych układ nie jest już
          tak korzystny. Niestety, jak się ktoś wziął za rodzenie dzieci w
          wieku 27 to pewnie na dwóch spasuje sad Ale bardzo Ci zazdroszę smile

          • guniaj Re: Majówki2009 24.02.09, 06:55
            Witam! Nie było mnie przez kilka dobrych dni, bo wyjechałam do rodzinki. Nabrałam sił, dużo energii i z zapałem mam zamiar już robić duże zakupy dla dzidziusia. Oczywiście największy problem - wózek. Ale to chyba norma.
            Witam wszystkie nowe Majóweczki i te które powróciły szczęśliwie do Polski!
            • sjostra Re: Majówki2009 24.02.09, 08:18
              No dzień dobry dzień dobry!
              Nie odwiedzałam Was laski z tydzień cały, bo jak nie jazdy eLką, to zajęcia na uczelni (egzam na prawko 5go mar). 5 dni pod rząd musiałam wstawac o 7 rano i oczywiście nie mogłam się zwlec z wyra, ale jak nie musze wcześnie wstac to moge i o 5-6 rano i jest OK. Dzis obudził mnie o 6.40 sąsiąd, gdyż mu ogumienie wrosło w nocny lód i ryczał silnikiem od bladego świtu. To ja wstałam, doładowałam zmywarke i ją włączyłam o 6.45, chyba w tym bloku juz nikt i tak nie spał, a za to w jego mieszkaniu słychać ją najbardziej. Normalnie w dzień wydaje sie cicha, ale wieczorem i wcześnie rano dokazuje.
              No właśnie, glukoza. Dobrze, że mi przypomniałyście, bo w piątek ide do dochtorki i musze napisac maila by posłali tam wyniki. Chyba nie chce ich oglądac wcześniej i do piątku wciagnę jeszcze kilka ciasteczek. Wypiłam te 50g jednym duszkiem, ale po 30min tak mnie muliło, że spokojnie mogłabym to zwrócic gdyby ktoś życzliwie poprosił. Mam umówione wizyty u kuzynek, które chętnie podzielą sie wszystkim co im nienaruszone zostało po ciążach, więc na razie kupiłam AŻ: 3 pary śpiochów, 5 body'ów, dwupak mokrych chusteczek i to by było na tylewink)))
              • zoyka-yoga Lista 24.02.09, 10:01
                > lenka148: 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko. Synek - Jaś. A
                termin mam n
                > a
                > 22 kwietnia

                > Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć:
                chcemy mieć niespodziankę

                > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                30.05.2009 a będzie
                > też córeczka
                >
                > Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród
                z "niespodzianką", bo
                > już nie
                > chcemy znać płci
                >
                > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
                Termin- 29
                > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                >
                > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                Malwinę, teraz
                > termin na 30.05 albo 3.06
                >
                >
                > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia.
                Starsza juz 4
                > latka.
                >
                > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                planowo na 20
                > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                oczekiwany
                >
                > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                dzidziuś syn,
                > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                >
                > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia
                Aleksandra An
                > na
                >
                > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                >
                > guniaj: temrin 08 maja
                • zoyka-yoga Re: Lista 24.02.09, 10:08
                  Nowe majówki, dopiszcie się do listy, a reszta niech uzupełni, bo
                  czasem brakuje miejsca zamieszkania lub czegoś innego. Zmieniłam też
                  kolejność, bo przecież pierwsza rodzi lenka - dopiero teraz
                  zobaczyłam, że jesteś kwietniówką wink

                  No i zaczęło się. Wraz z III trymestrem zaczęłam sikać w nocy. Wy
                  też tak macie? Strasznie mnie to denerwuje, bo potem ciężko mi
                  zasnąć. I chodzę w ciągu dnia jak zombie sad A jak położę synka spać,
                  to najchętniej też bym zasnęła...
                • malesa.m Re: Lista 24.02.09, 10:41
                  > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez
                  córcia.
                  > Starsza juz 4
                  > > latka.
                  > >
                  > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                  > planowo na 20
                  > > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                  > oczekiwany
                  > >
                  > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                  > dzidziuś syn,
                  > > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                  > >
                  > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r,
                  córcia
                  > Aleksandra An
                  > > na
                  > >
                  > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                  > >
                  > > guniaj: temrin 08 maja

                  > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin
                  mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na
                  synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku.
          • dagm80 Re: Majówki2009 24.02.09, 10:38
            Ja też mam 10 km do przedszkola żeby dowieźć starszego smile ale od
            poniedziełku znów siedzi w domu bo jakiś kaszel się przyplątał,
            dobrze, że młodszy ma lepszą odporność i nie łapie wszystkiego od
            brata.

            Zoyka jeśli chodzi o rodzinkę to też teraz nabrałam ochoty na
            dziewczynkę, wcześniej było mi obojętne. Tak szczerze to trzeciego
            dziecka nie planowałam, miałam dwa cc i mam wadę ktręgosłupa i na
            zdrowy rozsądek wypadało by pozostać przy dwójce, ale zawsze
            chciałam mieć trójkę smile

            Ja już od dawna kompletuję wyprawkę, niestety nic po chłopakach nie
            zostawiłam. Wiem, że pod koniec nie bardzo się będę mogła ruszać, a
            raczej będę leżeć, to pomału co miesiąc coś dokupuję. I poza ty na
            wiosnę musimy ruszyć z wykończeniem domu, na razie mieszkamy w dwóch
            pokojach na dole i trzeba w końcu wziąść się za poddasze. Jakoś
            marnie widzę, że zdążymy przed porodem, to raczej niemożliwe.

            Jedno co mnie przeraża to moja waga, jem dużo mniej niż w pierwszej
            czy drugiej ciąży, bo normalnie nie mam na to czasu, a ważę już tyle
            co do porodu z chłopakami. Zaznaczę, że słodycze mogą dla mnie nie
            istnieć, poprostu nie przepadam za nimi. Jeszcze marzec, kwiecień no
            i maj a ja sapię jak lokomotywa smile
            • malesa.m Re: Majówki2009 24.02.09, 12:42
              Byłam już u mojego gina z tymi nieszczęsnymi wynikami glukozy.Na
              szczęście obyło się bez większych kłopotów.150 po godzinie
              (obciążenie 75g) to jak najbardziej norma smile, 146,..po dwóch
              godzinach to troszkę ponad miarę. Skończyło sie na zakazie jedzenia
              słodyczy.Ulżyło mi smile Pozdrawiam
              • szymalka Re: Majówki2009 24.02.09, 15:59
                Ciesze sie ,że wszystko wporządku z tą glukozą, tak myślałam,że
                bedzie ograniczenie słodyczy, gdyż moje wyniki były nizsze.smile
                Pozdrawiam
                • e-jusia Re: Majówki2009 24.02.09, 18:27
                  No i ja sie cieszę,że zakończyło się tylko na zakazie jedzenia
                  słodyczysmileA z nocnym siusianiem i ja już mam problem ale na
                  szczęście zasypiam w sekundę ale za to rano wstaje o 6:30-7:00
                  (chociaż nie muszę,ale moja 2,5 roczna córka to poranny ptaszek) ale
                  za to dzień dłuższysmilePozdrawiam big_grin
                  • malesa.m Re: Majówki2009 24.02.09, 18:52
                    Dzieki dziewczyny smile. W kwesti siusiania nocnego to ja już weteranka
                    jestem, już od bardzo dawna wstaje w nocy.Zawsze między 3 a 4 w
                    nocy sadna szczęście tylko raz, a wstaję codziennie między 6:30 a
                    7.Mam tylko nadzieję, że w samej końcówce nie będzie tak jak z
                    bliźniakami, że jak tylko się położyłam spać to musiałam wstawać co
                    15-25 minut, to była masakra.Oby do maja wink
                    • katka_tk Re: Majówki2009 24.02.09, 19:25
                      Hej dziewczynysmile
                      Nie było mnie dwa dni a tu tyle się dziejewink Tzn jestem ale ojciec okupuje
                      komputer, uroki mieszkania z kimśsad

                      Witam nowe Majówki bardzo serdeczniesmile

                      Remont dobiegł końca, prawie rozpakowana, dzisiaj musiałm wyprasować wszystkie
                      ubrania swoje i meza i juz mnie trafiało, a nie potrafię nieuprasowanych do
                      szafy włożyć...brr...
                      Dla dziecka już wszystko mam tylko łóżeczko w tym tyg zamówię na allegro.

                      Nie wiem czy Was to pocieszy ale ja cała ciążę wstaję równo co dwie godziny w
                      nocy jak mam dobrą noc, jak złą to nawet co godzinę. Teraz jescze doszedł
                      problem łóżka, bo się nie mieścimy na wersalce, a postanowilismy łóżka nie
                      kupować bo nie mamy pomyslu na sypialnie, czekamy tylko aż rodzice się
                      wyprowadzą i każde pojdzie do innego pokojuwink
                      Ogólnie wszystko wraca do normy, tzn ja i moje samopoczucie, jescze nie
                      zderzyłam się z polską rzeczywistością (małe zaskoczenie w urzędzie pracy, ale i
                      tak im wybacze, bo obsługa była miła) zaczełam typko cieprieć na bóle
                      kregoslupa, ale to chyba z tego powodu, że nie mamc zasu usiąść na czterech
                      literach. Ten jeden pokój to kropla w morzu potrzeb mojej wizji wicia gniazda.
                      Jescze w tym tyg jadę po meble do salonu ciagle cos przestawiam, cos przenosze i
                      brak mi sil czasami.

                      malesa.m dobrze, ze tylko na zakazie jedzenia slodyczy sie skonczylo. Ja od tyg
                      jestem na diecie niskosodowej a moja opuchlizna w ogole nie maleje, wrecz
                      przeciwnie wciaz puchnęsad

                      Pozdrawiam Was majówki i pewnie odezwę się znowu za dwa dni. Kurczę, brakuje mi
                      czasu żeby posiedziec na forumsad
                      • malesa.m Re: Majówki2009 24.02.09, 21:45
                        Katka_tk, napewno takie urządzanie gniazdka jest męczące ale ile też
                        sprawia radości,prawda? Ja jak sie w połowie grudnia przeprowadzałam
                        to też nie raz brakowało mi sił, bo mąż do pracy a ja odwozilam
                        dzieci do przedszkola i brałam się za rozpakowywanie, układanie itp.
                        Ale jak widać było efekty z dnia na dzień to nawet potrafiłam sie
                        wieczorem do męża jeszcze uśmiechnąć wink, a poza tym satysfakcja
                        bycia w końcu u siebie dodawała mi sił. Co do opuchlizny to miałam
                        ją w poprzedniej ciąży i to dość znaczną, jakieś 3 miesiące przed
                        porodem obrączkę nosiłam na łańcuszku a dwa przed chodziłąm w mamy
                        klapkach bo w moje rzadne sie nie mieściłam (ja normalnie noszę 37 a
                        moja mama 41). Nie wiem skąd była ta opuchlizna (wtedy nie miałam
                        robionych badać pod kątem cukru).Wyglądałam jak nadmuchany balon.Po
                        porodzie podawali mi coś w kroplówkach ale nic to na mnie nie
                        działało.Opuchlizna zeszła sama po tygodniu bycia w domku (czyli
                        dwóch od porodu).Mam nadzieję że tym razem tak nie spuchnę. Miłego
                        urządzania smile
                        • guniaj Re: Majówki2009 25.02.09, 07:15
                          Witam! Katka_tk, gratuluję ci siły i energii. Ja też przeprowadziłam się niedawno i powiedziałm sobie, że już nigdy więcej w ciąży. Szału dostawalam jak nie mogłam czegoś podnieść, przesunąć, bo za ciężkie, za duże, itp.
                          Co do dolegliwości, to siusianie w nocy nie jest dla mnie nawet takie uciążliwe. Gorzej z drętwieniem, mrowieniem i bólem palców. A niedawno doszły kostki i kolana. Nie mogę za dużo chodzić, bo następnego dnia rano mąż musi mnie z łózka ściągać. smile
                          Z powyższych względów moja kuchnia jest uboższa o kilka szklanek, filiżanek i część serwisu.
                          Miłego dnia!!! smile

                          • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 25.02.09, 09:39
                            Czesc Kobietki!!! Jaki tu tłok ogromniasty!! Albo to ja się tu
                            rzadko pojawiam???? tak sobie tu poczytuję własnie te wasze posciki
                            i zastanawiam się czy ja naprawdę w ciąży jestem. Odpukać- badania
                            jak na razie wszystkie w normie- przyrost wagi 5 kilo niecałe, po
                            nocach nie biegam do toalety, ani też w dzień za wiele, nic nie
                            boli , ani też nie puchnie, jedynie te kopy odśrodkowe przy[ominaja
                            mi o moim stanie. Wczoraj wymalowałam pokoik, sama, bo Pana znów
                            wywiało na dłużej, a mnie zawsze najlepsze pomysły (przemeblowania,
                            malowania, wielkie zakupy) przychodzą do głowy właśnie kiedy go nie
                            ma. Pokoik NIE miał być różowy, lecz w ślicznym odcieniu
                            brzoskwiniowo- łososiowym. Wyszła różowiutka mortadela. Dziś mnie
                            trochę rączki bolą, ale nie od wałka, tylko od kłucia(słynne
                            obciążenie glukozą dziś przeszłam-wynik jeszcze nieznany)Nie takie
                            znowu obrzydliwe było to coś co mi dali wypić. Miało smak pomarańczy
                            i było sympatycznie schłodzone. No fakt, nieco słodkawe, ale
                            generalnie nic strasznego.
                            Witam nowe dziewczyny, pozdrawiam wszystkie bez wyjątku i życzę
                            miłego dnia. A ja się zaraz wybieram do włoskich urzędników ,bo
                            chciałabym wiedzieć jakie obywatelstwo dostanie moja dziecina- ja
                            widaomo- z lechistanu, natomiast tatuś zza Buga- Białorusin.
                            mieszkamy tutaj i nie wiem jak te urzędasy to biedne dziecię
                            potraktują. Bo jeśli obywatelstwo po tatusiu to ja w rubrykę OJCIEC
                            każe wpisać N.N. Od kiedy wyłuszczyłam teorię ową Panu- ma ciężkie
                            koszmary na ten temat- że go do szpitala nie wpuszczaja, że go gonią
                            z wielką strzykawą, że mu WYCINAJĄ DNA w celu ustalenia Dawcy.... Oj
                            ci, faceci.
                            • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 25.02.09, 10:53
                              szymalka- a propos witamin. Mama moja razem z siostrą mają aptekę,
                              więc sa na bieżąco ze wszystkimi nowościami i hitami. najlepsze ich
                              zdaniem- ja również je biorę- są witaminy firmy SOLGAR- dla kobiet w
                              ciąży i matek karmiących. Bierze je też moja siostra- karmiąca. To
                              jedyne witaminy na rynku , które maja opisany tak dokladnie skład i
                              pochodzenie składników, a nie tylko wypisane literki wit. A B C D.
                              Są spore, ale łatwiutkie do połknięcia, nie odbija się potem tym
                              ochydnym smakiem witaminowym. Ja polecam.
                              ai24.pl/apteka/Witaminy_dla_kobiet_w_ciazy/Solgar_witaminy_i_mineraly_prenatalne_60_tabletek/c879/p24030/
                              • lenka148 Re: Majówki2009 25.02.09, 12:20
                                A mnie chyba dziewczyny dopadł kryzys 32 tyg smile Właśnie jestem na etapie 32/33
                                tc i brak mi sił dosłownie na wszystko. Wczoraj miałam trochę biegania i
                                załatwiania różnych spraw i pod koniec dnia tak mnie bolał dół brzucha i kości
                                krocza, że nie mogłam normalnie usiąść sad Niech ta zima się już skończy bo
                                chodzenie po nieodśnieżonych chodnikach to dla mnie masakra! Ja już chcę wiosnę
                                !!! Natychmiast smile
                                Jeśli chodzi o remont to gonię swojego mężczyznę do wykańczania pokoju dla
                                Juniora i muszę powiedzieć, że ostro wziął się do roboty smile Już wybrałam kolor
                                farby i w ciągu kilku dni odbędzie się malowanie. No i w następnym tygodniu jadę
                                po wyprawkę. Koniecznie. Jak już będę miała wszystko to będę spokojnie czekać na
                                poród. A tak swoją drogą to w sumie mniej się martwię samym porodem niż tym czy
                                w szpitalu będzie akurat miejsce. Chcę rodzić w W-wie a tam straszny tłok na
                                porodówkach.
                                Powtarzałam usg, żeby potwierdzić te poszerzone miedniczki ale usg wykazało, że
                                są bardzo małe i w zasadzie mieszczą się w granicach normy smile Uffff kamień z
                                serca. Jeszcze tylko konsultacja u okulisty i będę gotowa, żeby rodzić smile
                                Malesa dobrze, że skończyło się na odstawieniu słodyczy. Mi też by się to
                                przydało bo mam ostatnio ochotę na słodkie i nie mogę się powstrzymać. A za
                                kruche krówki mogę dać się pokroić smile
                                Miłego dnia wszystkim życzę!
                                • katka_tk Re: Majówki2009 25.02.09, 19:52
                                  big_grinbig_grinbig_grin Mam internet na laropie i bedę mogla częściej i dłuzjej (bo w wygodnej
                                  pozycji) tu przesiadywaćbig_grin
                                  Jutro z mamą robimy generalne porządki szafy: pościel, poszewki, trzeba to
                                  zdziesiątkować bo już się nie mieści. Następne w kolejności kuchnia i
                                  zastawy...uwielbiam porządkibig_grin Pod warunkiem, że ma kto na śmietnik z tym biegaćtongue_out
                                  Od jutra też biorę się ostro za polską biurokrację, trzeba te angielskie sprawy
                                  spolszczyć...ehh już mi się nie chce na samą myśl.

                                  Krwistybefsztyk ubawiłam się jak nigdy czytając o tym wycinanym DNA, daj znać co
                                  ustaliły włoskie władze.

                                  lenka148 ja również o niczym innym nie marzę jak o pięknej wiośnie! Może jakaś
                                  petycja by pomogła w tej sprawiewink

                                  Pozdrawiam Majówki z utęsknieniem oczekujące wiosnybig_grin
                                  • gosiak2809 Re: Majówki2009 25.02.09, 20:18
                                    Oj jak mnie tu dawno nie było....:/, dopadł mnie kryzys sesji i coś
                                    się nie mogę podnieść....jeszcze parę mi zostało egzminów i zacznę
                                    być aktywną na forum...
                                    U mnie ogólnie ok tylko mała jakaś leniwa i tylko stuka do mnie co
                                    mnie troche martwi... no ale sobie tłumacze że może będzie
                                    spokojniejsza jak się urodzi smile... )bo ponoćsię ruszała na Usg tylko
                                    ja tego nie czuje...
                                    Katka cieszę się że już wróciłaś do Polski....szał cię ogarnia z tym
                                    malowamniem itd...zawsze to szybciej czas zleci do porodu...
                                    Pozdrawiam wszystkic na forum...
                                    • senzadite Re: Majówki2009 26.02.09, 07:46
                                      gosiak2809 nie przejmuj się mi też maluch do niedawna tak tylko
                                      stukał od czasu do czasu, a ostatnio jak zacznie kopać to aż mnie
                                      wygina w drugą stronę. Twoja mała jak troszkę podrośnie też da czadu
                                      zobaczysz wink
                                      • gosiak2809 Re: Majówki2009 26.02.09, 13:26
                                        senzadite ogólnie się dziwie, bo mała jak na swój wiek suspicious jest nad
                                        wyraz duża i powinna dawno już dokazywać a tu tylko stukanie i to
                                        czasami...no mam nadzieję, że się rozrusza i będzie dobrze...ale jak
                                        się urodzi to może wtedy spać do woli...hehehhehe suspicious
                                        • malesa.m Re: Majówki2009 26.02.09, 20:38
                                          Cześć dziewczyny.Powiedzcie mi, czy ze mną jest coś nie tak, czy Wy
                                          też jesteście nerwowe.Jestem dość nerwową osobą, ale ostatnio to już
                                          przesada, wszystko wytrąca mnie z równowagi, już nawet sama ze sobą
                                          chwilami nie mogę wytrzymać a mąż mi w tej kwesti wcale nie pomaga
                                          tylko jeszcze dobija. Chyba mam dzisiaj jakiegoś doła sad. Może jutro
                                          będzie lepiej.Dobranoc
                                          • e-jusia Re: Majówki2009 26.02.09, 22:28
                                            Napewno jutro będzie lepiej,nie martw się,ja jakiś czas temu też
                                            miałam kilka dni nerwówki i niewiadomo dlaczego a teraz od kilku dni
                                            mam stan lenistwabig_grin,oj okropnego lenistwa!Gdyby nie starsza córcia
                                            to chyba bym tylko leżała,niech ta wiosna już przychodzismile może mnie
                                            jakoś zmobilizujesmilePozdrawiam
                                            • malesa.m Re: Majówki2009 27.02.09, 20:13
                                              No to poprawiłam sobie dziś nastrój.Pojechaliśmy z mężem sprawdzić
                                              czy upatrzony wózek zmieści się do mojego autka.Zmieścił się (muszę
                                              zdejmować tylko jedno to duże koło). I tak z biegu staliśmy się
                                              właścicielami x-landera xa. Mam już go w domku (a mieliśmy kupić
                                              wózek gdzieś około końca marca), jest super, kolor grafit smilesmile.Mam
                                              co chciałam, czyli godnola, spacerówka i fotelik samochodowy
                                              montowany na stelażu wózka. Od razu poprawił mi sie humor, pomimo że
                                              od wczoraj strasznie bolą mnie plecy sad. Pozdrawiam
                                              • katka_tk Re: Majówki2009 27.02.09, 22:08
                                                malesa.m gratuluje udanych zakupow!smile
                                                ja dzisiaj pojechalam wydac ciezko zarbione funcioki, chciałam kupic pralkę...
                                                niby nic specjalnego zwykla ardo, zadnej wyprzedazy a tu d...a blada! Normalnie
                                                wydać pieniadze ciezej niz zarobic, poł slaska objechałam i nie dostalam tej
                                                pralki! wczesniej sie upewnilam, czy jest w sklepie, sprawdziłam w internecie,
                                                nawt do warszawy dzwonilam i sie okazalo, ze sa! tylko na wystawie i w normalnej
                                                cenie, mam gdzies takie zakupy, powystawowe. musze czekac az w internecie sie
                                                pojawia w magazynie.
                                                ale kupilam na pocieche wanienke z termometrem, nocnik z kaczuszka, lozeczko
                                                zamowilam na allegro i regal na ksiazkibig_grinbig_grinbig_grin

                                                gosiak trzymam kciuki za sesje! na pewno bedzie super i zdasz na same piatkismile

                                                malesa nie denerwuj sie tak. zlość piekności szkodzi a szkoda by byłowink nie
                                                martw sie, ześ nerwowa, mi wystrczy, że ktoś nieodpowiedni dzien dobry powie i
                                                juz jestem wsciekłasmile ciezki zywot ze mna ma ta moja rodzinka, rodzina męża
                                                okrzykneła mnie MAŁYM TYRANKIEM big_grinbig_grinbig_grin

                                                Pozdrawiam wszystkie majówkismile
                                                • sjostra Re: Majówki2009 28.02.09, 07:09
                                                  Zupełnie powariowałyście z tymi wpisamiwink)))Nie byłam tu tylko "chwilę" a tu sie zaroiło od przekupek i zakupekwink))
                                                  Fajnie, że piszecie , że dretwieja i mrowieja wam palce - mi teżwink) Tzn fajniej by było, gdyby to nie wystepowało, ale przynajmniej wiem, że nie jestem tu odosobniona. Wczoraj na wizycie kontrolnej Dochtórka mówiła, ze kobiety w ciąży skarżą się jej, że w nocy nie wiedzą co zrobić z rekami, tzn ze wiele ma podobne problemy. A mój nowy problem objawił sie wczoraj - "kopaczka" znów sie obróciła nogami do dołu! A miesiąc temu naszykowała sie już głową w dół. Nie wiem kiedy ona to zrobiła! Mimo solidnej postury i nabytych juz 15kg (ach te słodkie qwa kilogramy) czuję jej mocne ruchy. Ma to pewnie po tatusiu - jak on był mały to był taki "wybij okno", z rozwaleniem drewnianego wychodka sąsiadowi włącznie.
                                                  Muszę więcej polegiwać przed TV, wtedy wierci sie najmocniej, to może jeszcze sie obróci. To w końcu dopiero 30 tydz + 2 dni. Lekarka wczoraj po raz kolejny sprawdzała mi szyjke macicy i po raz kolejny sie dziwi jak szyjka może miec 6,7cm! Że to aż niewiarygodne! Szkoda, że nie mam tak niesamowicie długich nóg, na przykład, tylko szyjkę macicy heheheeh A krzywa cukrowa po glukozie 50g marne 118. Tak więc małe słodkie "konieko" nie jest zakazanewink)
                                                  Wiecie może ile ważą wasze dzidzie? Moja została oceniona wczoraj na 1600g, koniec 30/pocz 31 tyg. Chętnie bym sie zorientowała jak jest u Was. To nara, wielkie uściski i big hugs!
                                                  • guniaj Re: Majówki2009 28.02.09, 08:08
                                                    Witaj Sjostra! Gdyby tak tylko drętwiejące palce wchodziły w grę, to bym się przyzwyczaiła. Nauczyłam się nawet już tak spać, że się nie budzę w nocy. Gorzej z kolanami i kostkami. Jeszcze nie znalazłam dogodnej pozycji. Ucisk na stawy niesamowity! Ale jak tłumaczył mi doktorek to normalne. Czego się nie zniesie dla dzidziusia! smile
                                                    Moja wizyta u lekarza za tydzień, tak więc będę wiedzieć więcej co do maleństwa. Pozdrawiam wszystkie, które mimo szczerych chęci, nie moga pospać dłużej!
                                                  • senzadite Re: Majówki2009 28.02.09, 13:44
                                                    sjostra u mnie maluch ustawiony głową w dół, ale jak to lekarz
                                                    określił zapowiada się duże dziecko. W 30 tyg + 2 dni jego waga
                                                    wynosi porawie 1900 g i ogólnie wszystkie wymiary włącznie z obwodem
                                                    główki są średnio o 2 tygodnie większe. Lekarz powiedział, że
                                                    przeciętna waga dziecka w tym okresie to 1600 g, czyli Ty masz
                                                    książkową córeczkę wink
                                                    Jak to moje dziecko będzie tak rosnąć to ja nie podejmuję się go
                                                    urodzić będzie musiał to zrobić za mnie mój mąż...(szkoda że tak
                                                    naprawdę nikt nie może tego za mnie zrobić ;-()
                                              • guniaj Re: Majówki2009 28.02.09, 08:16
                                                Zapomniałabym. Malesa.m - czy w x-landerze spacerówkę można wpinać przodem i tyłem do kierunku jazdy? Napaliłam się na x3 i też grafitowy kolor, ale nie jestem pewna co do tej spacerówki.
                                                • malesa.m Re: Majówki2009 28.02.09, 10:56
                                                  Cześć smile W x-landerze xa spacerówkę można wpinać tylko przodem do
                                                  kierunku jazdy. Z tego co widziałam na stronie x-landera to x3 jest
                                                  tak samo na stelażu mocowana więc zapewne też tylko przodem do
                                                  kierunku jazdy.W budce jest okienko przez które można maluszka
                                                  podglądać, a maluszek ogląda sobie świat smile.Mnie osobiście nie
                                                  przeszkadza, że tylko przodem można.Napisz czy się zdecydowałaś smile.
                                              • zoyka-yoga Re: Majówki2009 28.02.09, 18:07
                                                Moniko, nie przejmuj się złym nastrojem. Pamiętaj, że wahania
                                                nastroju w ciąży często się zdarzają. A jak do tego jesteś nerwowa,
                                                to jeszcze łatwiej wpaść w zły nastrój. Z tego co pamiętam nie
                                                pracujesz, więc może zrobisz sobie coś miłego: pójdziesz na masaż,
                                                na długi spacer, na wystawę. Mnie to zawsze w trudnych chwilach
                                                pomaga obecność męża, który już się przezwyczaił, że ciężarówki są
                                                nieobliczalne wink

                                                Ja poprowadziłam ostatnie zajęcia z jogi. Moi uczniowie przygotowali
                                                mi super pożegnanie: z prezentami, niespodziankami i innymi miłymi
                                                rzeczami. Aż się wzruszyłam, że zgotowali mi takie piękne
                                                pożegnanie. Smutno mi będzie bez tej pracy. Zostały mi wprawdzie
                                                zajęcia z ciężarnymi, ale to już nie to samo... Będę się musiała
                                                zadowolić jedną pracą.

                                                A dzisiaj idziemy na parapetówkę i zamierzam się dłuuuugo i dobrze
                                                bawić. cZego i Wam życzę
    • kamajaz Re: Majówki2009 28.02.09, 13:13
      ja mam termin na 10 maja widzę że nas bardzo dużo jestem ciekawa kto jeszcze z
      Poznania? pozdrawiam
      będzie drugi synek!
      • malesa.m Re: Majówki2009 28.02.09, 21:29
        Już mi się nastrój poprawił smile Wczoraj udane zakupy a dziś miałam
        gości, takich bliskich, na luzie więc sie odstresowałam smile.Mąż od
        wczoraj też znowu mi nadskakuje smile. Fajnie masz Zoyka-
        impreza...udanej zabawy, wyszalej się za mnie też wink. Mnie czekają
        dwa wesela w tym roku. Pierwsze w czerwcu (wątpię abym się
        pofatygowała)a drugie we wrześniu i tu mam nadzieję się już
        wybawić. Pozdrawiam
        P.S Witaj nowa majóweczko Kamajaz smile
        • e-jusia Re: Majówki2009 01.03.09, 17:10
          Witam nową majóweczkęsmile Ja dzis wreszcie troche sie
          rozerwałam:kino,zakupy,obiadek na mieście i dłuuuuugi spacer,aż mnie
          trochę brzuszek rozbolał i kregosłup,więc teraz odpoczynek przed
          kompem!I coś strasznie mnie kuje po lewej stronie brzuszka,nie daje
          chodzić jak do jutra nie przestanie trzeba będzie wcześniej
          odwiedzić pana doktorkasad Pozdrawiam i życzę więcej takich
          słonecznych dni jak dziś-suuuuperbig_grin
          • guniaj Re: Majówki2009 01.03.09, 19:32
            witam! Chyba dziś wszystkie odpoczywamy! Ja też mam taki leniwy dzionek - nie robię dosłownie nic. Tylko obiadek przygotowałam i podwieczorek, ale niestety nie słodki, bo straszna zgaga mnie ostatnio po słodyczach dopada.
            Malesa.m - w następnym tygodniu jadę do sklepu oglądać wózek. Mam nadzieję zakupić, bo się na niego zdecydowałam. jak tylko zrealizuję swój plan, to ci osobiście zamelduję! smile
            Witam nową Majóweczkę!
            Pozdrawiam!
            • karola983 szukam koszuli do porodu 01.03.09, 20:51
              Dziewczyny, ja nie tylko drętwieję, ale też budzę się z zaciśniętymi
              pięściami. Potem pół dnia mam zakwasy w dłoniach. Na szczęście
              klawiatura to niezła gimnastyka.
              Rozglądam się za koszulami do porodu i karmienia - być może
              przegapiłam jakąś wypowiedź. Znalazłam nawet fajne na Allegro u
              Graniki. Ma je też AlleMamma (jakiś nowy użytkownik, pewnie dobrze
              mu zrobię pisząc, ze ma promocję wysyłki przed dniem kobiet)
              Zastanawiają mnie te koszulki z wycięciami na piersi. Co o nich
              sądzicie? Czy wielkość biustu ma tutaj znaczenie?
              • lenka148 Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 12:31
                Witajcie Majowe Mamy!
                dziś piękne słoneczko u mnie świeci smile U Was też? Od razu człowiek jest
                radośniejszy smile
                Karola ja koszule do karmienia kupiłam przez czysty przypadek. Weszłam do sklepu
                z normalną bielizną i przeglądałam rzeczy, które okazały się być wyprzedażą.
                Kupiłam ją za ok 25 zł. Taką odpinaną z ramienia. Ciekawe jak się będzie sprawowała?
                Cały weekend ciężko pracowałam nad pokojem dla Juniora. Mąż malował a ja
                pomagałam, pokazując niedociągnięcia smile No ale pokój prawie gotowy. W tym
                tygodniu jadę po wyprawkę i jak poustawiam te wszystkie akcesoria typu łóżeczko
                i inne mebelki to pozostanie właściwie tylko czekanie smile A wózek też już kupię w
                tym tygodniu. jak już będę wszystko miała będę spokojniejsza. Chociaż do terminu
                jeszcze 1,5 miesiąca.
                W czwartek mam zabieg laserowy na oczy, żebym mogła urodzić naturalnie i chociaż
                to rutynowy zabieg to mam trochę pietra. Trzymajcie za mnie kciuki!!!!
                Witam nowe Majówki!!!!
                • malesa.m Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 12:54
                  Witam smile U mnie też dziś śliczna pogoda (choć mógłby być troszkę
                  mniejszy wiaterek).Spacerek się jednak udał smile.Wczoraj mąż zdjął
                  łóżeczko ze strychu,obejżał i stwierdził że je odnowi. W ten weekend
                  również jadę po wyprawkę, na szczęście od piątku mam już w domku
                  wózeczek smile.Pozdrawiam słonecznie smile
                  • zoyka-yoga Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 14:22
                    Karola, ja tam żadnej specjalnej koszlu nie miałam. Zresztą wydaje
                    mi się, że do porodu dostajesz koszulę szpitalną, ale może coś się
                    zmieniło przez te 5 lat. Co do karmienia, to ja miałam takie cycki,
                    że musiałam cały czas nosić stanik, więc koszula była sprawą
                    drugorzędną, ale porządny stanik z takimi odpinanymi miseczkami to
                    Ci się na pewno przyda.

                    Lenka, trzymam kciuki za ten zabieg. Na pewno będzie dobrze. Teraz
                    laserem można dokonać cudów. Daj znać, jak będziesz po.

                    Moniko, super, że masz już wózek. Dla mnie odpada ze względu na brak
                    opcji wożenia dziecka przodem do rodzica. Szukam dalej. Nie powiem,
                    ile już wózków obejrzałam, bo wstyd... Na razie kolejne odpadają, a
                    tego idealnego nie widać

                    Ale mam w tym tygodniu dużo pracy. Ledwo zaczął się tydzień, a ja
                    już myślę o weekendzie. Ciągle wyglądam przez okno i napawam się
                    słoneczkiem. Aż chce się tańczyć
                    • kawusiaa Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 22:03
                      ja tez polecam szpitaną do porodu, szkoda własna wyzrucac, no chyba ze ktos ma
                      jakąs awersje to służbowej odziezy a do armienia uzywalam zwyklej, pozniej to
                      nawet piżamy , ale naj naj sprawdzila sie rozpinana z pzrodu niemal do ępka
                      wtedy bez problemu mozna karmic raz jedna raz druga piersia. takie oszule mozna
                      kupic w zwyklym sklepie z bielizna nawet za 20-30 zł
                      • gosiak2809 Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 22:24
                        katka_tk dzięki za wsparcie, ja już nie wyrabiam z nauką w
                        ciąży….jakoś to idzie …jak po gruzie ale nie poddam tak
                        łatwo….zostały jeszcze dwa wg planu…a pozniej poprawki….heheheh
                        malesa.m również gratuluje udanych zakupow…ja wózek zostawiam na sam
                        koniec, może mąż zdąży przyjechać i kupić…. smile
                        sjostra z tym drętwieniem i morweiniem to u mnie to samo niestety i
                        nie jest to przyjemne jak cie wykręca i coraz bardziej boli…miejmy
                        nadzieję, że nam szybko minie…chyba po porodzie…ja idę do lekarza za
                        tydzień i zobaczę jak to moje moleństwo rośnie i się rusza…bo jak na
                        razie nadal tylko stuka…ale zdecydowanie jest na pewno duża bo
                        mamusia też…hehehhehe…suspicioussuspicioussuspicious
                        Witaj Kamajaz w naszym gronie….
                        karola983 kupiłam już koszulki, do sziptala i w ogóle… i między
                        innymi taką z wycięciami i modlę się, żeby więcej nie przytyć, bo
                        będę mi bokami wychodzić moje cycki…hehheheh, a tak poważnie myśle,
                        że będą praktyczniejsze niż te zwykłe…
                        lenka148 trzymam za ciebie kciuki….
                        zoyka-yoga ja niestety cycki mam wielkie i już zakupiłam sobie też i
                        stanik do karmienia i dwa nastepne zamówiłam bo oczywiści tam gdzie
                        się zaopatruje to ciężko coś dla mnie zamówić, no i przy okazji te
                        koszule – jedna rozpinana a druga z wycięciem, żeby w ogóle coś mieć…
                        bo ja raczej spię teraz prawie nago…heheheh
                        U mnie słońca niestety nie widać było i miałam niż psychiczny....ale
                        jutro będzie lepszy dzień i dam se jakoś rade ...pozdrawiam
                        wszystkich na forum...suspicious
                        • e-jusia Re: szukam koszuli do porodu 03.03.09, 18:09
                          No właśnie czas juz kompletować "wyprawkę" i dla mamusi do szpitalasmile
                          Przy pierwszym porodzie miałam swoja koszulę ale jak rozpoczynała
                          sie akcja porodowa położne przyniosły mi szpitalną i powiedziały że
                          szkoda swojej,no i miały rację a do karmienia używałam rozpinanej na
                          3 guziczki i wystarczyło,ale muszę zakupić jakąś nową!Odebrałam dzis
                          kartę zgłoszenia dziecka do przedszkola i jutro ide złożyć,mam
                          nadzieje że córka się dostanie od września to będzie mi troche lżej
                          przy dwójce rozrabiaków(a raczej babci bo ja zaraz po macierzyńskim
                          do pracysmile)Pozdrawiam majóweczki i życzę więcej słonecznych dnibig_grin!
      • katka_tk Spacer po Wrocłwiu:) 02.03.09, 22:22
        hej, faktycznie piekny dzis dzien a piekniejszy tym, ze spedzony we Wroclawiusmile
        te, ktore czytaly wczesniej wiedza, o co chodziwink

        Zgadniejcie ile czasu zajmuje zameldowanie na pobyt tymczasowy? która zgadnie,
        stawiam piwobig_grin
        • gosiak2809 Re: Spacer po Wrocłwiu:) 03.03.09, 17:26
          Katka jak jesteś taka radosna to zapewne chwile i zapewne aż sie
          zdziwiłaś....no daje 3 do 5 minut....
          • katka_tk Re: Spacer po Wrocłwiu:) 03.03.09, 22:38
            nie Gosiu, ja staram się optymistycznie do życia podchodzić... powiem Ci: 8 dni,
            plus weekendbig_grin
            A dzisiaj mniej optymistycznie bo jakieś [...] ukradli mi tablice z auta!!! Kij
            ze ukradli, ale tablice! teraz z anglii muszę sciagać nowe, na polskich
            komisariatach maja problem z angielskim dowodem rejestracyjnym i nie chcą
            wierzyć, że w anglii nie ma czegos takieo jak umowa kupna sprzedazy (tzn. jest
            słowna) ach jak wesoło się pobyt w ojczyźnie zaczynabig_grin
            Ale za to urząd pracy mnie mile zaskoczyl, bo nawet zasilek podobno mi
            przyslugujesmile
            prawie skonczylam sie urzadzać, ale tyle biegania po urzedach, ze nadal nie mam
            czasu na przyjemnoscim mam nadzieje do konca tyg sie uporać z papierami.
            Pozdrawiam majowki i zazdroszcze tym, ktore maja mniej na glowiesmile
            • sjostra Re: Spacer po Wrocławiu:) 04.03.09, 20:11
              Katka_tk, ja też nie mam mniej na głowie...może nie rzeczy administracyjne a praktyczne, ale jestem mocno przejęta... DZIEWCZYNY, JUTRO o 10.00 ZDAJĘ EGZAMIN NA PRAWO JAZDY!...podobno nie jeżdżę najgorzej i zdarzało sie, że za pierwszym razem zdawali duuużo gorsi ode mnie, ale potrzebne mi jeszcze szczęście! Np dziś po usłyszeniu polecenia w lewo, ustawiłam sie do jazdy w prawo, i co? I nic. No trudno, instruktor powiedział jedno a ja usłyszałam to co chciałamwink Zwalam to na karb wielgachnego brzuszyska i mojej ciążowej dekoncentracji. Wprawdzie to było zdarzenie incydentalne, bo w przeciągu 30 godzin zdarzyło sie może ze 2 razy, ale to nie może wydarzyc się jutro! I byle się gdzies wysikać przed wejściem do auta heheheh teraz mam kosmos z jazdami bo wróciło mi moczopędzie i musze biegac na miescie co godzine, a w domu to jeszcze częściejwink Spróbuję się tymczasem jakoś wyluzować i jutro się nie spalić. Muszę uwierzyć w swoje mozliwości, bo podobno już prawie je mam. A propose spaceru po Wrocławiu, nie pchajcie mi sie jutro pod koła, dziewczyny! hehehhheheheheh
              • e-jusia Re: Spacer po Wrocławiu:) 04.03.09, 20:46
                Sjostra trzymam kciuki za jutrzejszy egzamin,musi się udać.Ja zdałam
                za pierwszym razem ale prawie 10 lat temu,ale napewno dasz
                radę.smilesmilesmilePozdrawiambig_grin
                • malesa.m Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 09:20
                  Lenka148 - powodzenia na zabiegu,wszystko będzie dobrze i lada
                  moment będzie po wszystkim smile
                  Sjostra - powodzenia na egzaminie smile Na pewno się uda, przecież
                  egzaminator nie będzie chciał zestresować kobiety z brzuszkiem wink
                  Trzymam kciuki dziewczyny i czekam na wieści po... Pozdrawiam
                  p.s e-jusia, kontaktowałas się z tą położną, na którą dałam Ci
                  namiary?

                  www.suwaczek.pl/cache/a3c5b97c75.png[/img][/url]
                  • krwistybefsztyk Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 11:13
                    Hej dziewczyny!!!!
                    Patrze na zegarek i widze ze sjostra jest wlasnie w trakcie akcji.
                    trzymam kciuki. Ja sobie siedze w domku juz od trzech dni, bo leje
                    jak z cebra bez przerwy, a mnie samochodzik zaginal w akcji i jakos
                    nie widze mozliwosci wyjscia z domu bez niego uncertain Gumiaki wprawdzie
                    posiadam, ale motywacji do chodzenia piechota juz nie. na
                    poniedzialek musze cos wykombinowac, bo do szkoly rodzenia mnie
                    przyjeli big_grin, a szkola troche daleko wiec piechota odpada.
                    Katko- serdecznie Ci wspolczuje tego biegania po urzedach. Biegam
                    wlasnie do jednego- pocztowego. Tez w sprawie samochodu. Wyslalam do
                    Polski dokumenty mojego samochodu, bo go tam sprzedalam. A poczta
                    zagubila polecony z tymi papierami. jak sie nie znajda, to samochod
                    moge wyrzucic, bo go juz wyrejestrowalam tu, we wloszech. i tak
                    chodze tam od dwoch tygodni i nadal nikt nic nie wie... uncertain A ja
                    piechota pociskam, bo bez dokumentow nikt mi za ten samochod
                    pieniedzy nie da... A ide kurna, bo znow sie zalic zaczynam. tak
                    naprawde mam calkiem niezly humor, a ja sie tu wyplakiwac zaczynam.
                    Pa, kochane. usmiechu zyczebig_grin
                    • sjostra Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 13:00
                      CHOLERA ZDAŁAM ZDAŁAM!!! Nie powiem bym przejechała miasto bezbłędnie, ale pan sie nie poddawal i zwiekszał mi stopien trudności. A im było trudniej, tym lepiej dla mnie, bo odbijałam sobie to co spieprzyłam wczesniej. Po przejechaniu najtrudniejszego, bo kolizyjnego, skrzyzowania, powiedzial: fantastycznie! Do konca nie wiedzialam czy zdałam, ale chyba rzeczywiscie dał mi szansę bym jednak zrobiła prawko przed porodem! Dziekuję temu panu i wszystkim, którzy trzymali kciuki i dodawali otuchy. Nie wiem czy dzien porodu bedzie bardziej stresujący, prawdopodobnie, ale dziś nie boje sie niczego! Całuski
                      • malesa.m Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 13:34
                        Gratuluję smilesmilesmile
                        • e-jusia Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 18:12
                          Gratuluję sjostra że sie udało-bo jakże miałoby się nie udaćbig_grin
                          Malesa-jak narazie nie dzwoniłam do położnej bo chyba rozważywszy
                          wszystkie za i przeciw rezygnuję z tak owej osobistej położnej.Coś
                          czuję że i tak cc się skończy i tym razem a zresztą dobrze się mną
                          zajmowały położne z dyżuru więc za tą kaske kupię coś dla dzidzismile
                          Tak miałam trochę ochotę na osobistą ale przemyślałam i jakoś
                          zrezygnowałamsuspiciousDzięki i pozdrawiambig_grin
                          • sjostra Re: Majówki2009 05.03.09, 19:38
                            Dziewczyny, a teraz zapytowuję o wasze krocza (sic!)...u mnie jest coraz gorzej...koncze jutro tydzien 31, a od 20tego boli mnie całe zawieszenie, bo taka podobno ma uroda. Tydzień temu na wizycie moja szyjka miała się rewelacyjnie, więc to nie to, ale jak leżę i mam się odrobine przekręcic, lub podkurczyc nogi, lub wrócic do mojej ulubionej pozycji na wznak (tak tak, spie na wznak caly czas i nie moge inaczej) to zaciskam zęby z bólu lub nie zaciskam tylko stękam i jęczę. Czuje takie ciagnienie przez całą nogę az do posladka, i najbardziej ból siedzi w nim. Czy macie jakies pozycje lub sposoby na zmniejszenie mych cierpień? Jak wy to znosicie? Najwygodniejsza pozycja dla mnie to po prostu stanie, przynajmniej chwilę. Siedziec źle, chodzić źle, a leżeć jeszcze gorzej...Podkladanie poduszek w różne rejony działa chwileczkę, jak mam wstac do wc to po prostu tragedia...wczoraj wieczorem myslalam że wyciagne podkłady poporodowe i będę w nie sikac, byle więcej nie wstawać wink)))
                            • katka_tk Grattulacje sjostra:) 05.03.09, 20:32
                              Super, że zdałaś za pierwszym razem!
                              Niestety co do bóli to mogę tylko się z Tobą jednoczyćsad Ja stękam, kwiczę z
                              bólu, mąż mi pomaga jak może.
                              Dzisiaj byłam u lekarza, z małą Gosią wszystko w porządku, rośnie jak na
                              drożdżach: 2 kg w 31 tyg. termin z USG juz na 28 kwietnia!!
                              Noszę słoniątko w sobiebig_grin
                              Za to mamusię to wykańcza, mam badania porobićsad

                              Krwistybefsztyku, moja tablica rejestracyjna przy twoich zgubionych papierach
                              to pryszcz, mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni.

                              A zapomniałam się "pochwalić" w Anglii nie miałam na co liczyć, a tutaj Urzad
                              pracy mi nawet bezrobotnewink na pieluchy już będe miałasmile

                              Pozdrawiam gorąco wszystkie majówkismile
                              • zoyka-yoga Premia 06.03.09, 11:58
                                Sjostra, gratulacje z powodu prawka. Jesteś Wielka!!! Super, że Ci
                                się udało. Teraz będziesz mogła sama się zawieźć na poród wink

                                Kasiu, rzeczywiście niezły człowiek w Tobie rośnie. Mój w 30
                                tygodniu waży 1300g. Widocznie mała Gosia będzie dużą Gosią wink

                                Ja akurat nie mam takich bóli, ale to widocznie wida rozchodzącej
                                się miednicy. Czasem przychodzą do mnie babki na jogę z takim
                                problemem. Generalnie joga, basen i ruch pomagają. A leżenie
                                najlepiej robić na lewym boku, z lewą nogą prostą, prawą zgiętą do
                                kąta prostego i wałkiem między nogami. Nie za bardzo wiem, czy jasno
                                opisałam. W razie czego służę zdjęciem wink

                                Nie uwierzycie, co mnie spotkało. Przedwczoraj poszłam z mężem
                                wieczorem do kina na "Slumdog millionaire". Jeśli jeszcze nie
                                widziałyście, to polecam. Świetny film. Ale nie o tym chciałam. W
                                każdym razie poszłiśmy późno spać przez to kino, a nastęnego dnia
                                poszłam na 7 na basen. Miałam jakiś dobry dzień, bo przepłynęłam 30
                                basenów. Sama się zdziwiłam, że mam taki przypływ energii. Ale potem
                                w pracy... straciłam całą energię. Straszliwie chciało mi się spać
                                i... zasnęłam przy biurku! Szok! Jeszcze nigdy mi się to nie
                                zdarzyło. Więc jak popołudniu szef wezwał mnie na rozmowę, to byłam
                                pewna, że mnie wywali i spodziewałam się bury. Tymczasem powiedział,
                                że docenia jak dużo sotatnio pracuję (fakt, że od kiedy przestałam
                                uczyć jogi, to rzuciłam się na pracę w firmie) i to mimo
                                zaawansowanej ciąży i że to docenia i daje mi... premię smile))) No tak
                                się ucieszyłam, że nie wiem co. I od razu po pracy pojechałam do
                                sklepu i zamówiłam sobie wypasiony wózek ze wszystkimi bajerami. I
                                jeszcze zanim premia wpłynęła na konto, to została w całości
                                wydana wink
                                • sjostra Re: Premia 06.03.09, 19:46
                                  Ha, to Ty jestes wielka zoyka-yoginko...zazdraszczam wypasionej premii, śpij dziewczyno na biurku choćby co dzieńwink
                                  Pamietam, że zawsze przy ocenie rocznej jak człowiek harował jak wół to nikt tego nie doceniał, a jak sie lekko obijał, bo był spokojny rok, to wyliczali ci sukcesy.
                                  A propose finansów to wpadłam dzis do firmy bo co roku kadrowa wylicza z rozbiegu mój PIT - włosy stanęły mi dęba jak zobaczyłam kwote podatku! Mimo, że nie zarabiam kokosów, to urząd skarbowy chciałby zrobić na mnie w kwietniu kokosowy interes (to przez roczną premię, która na koniec roku podnosi nam zarobki). A wała, w poniedziałek piszę podanie o rozłożenie haraczu na ratywink Dziecko powinnam była zaplanowac na grudzień, to bym sie uratowała...teraz nie dość, że podniesli progi, to jeszcze podzielę się z dzidzią (nie-mąż na razie się w tej wyliczance nie liczy) więc nie dam sie juz wycyckać w tym roku. Mówię wam, odeszły mi wszelkie bóle i inne zmartwienia jak to zobaczyłam!...Nie mogłam zostac lekarzem, trzeba było wyjść za lekarzawink)))Najlepiej za ginekologa-połoznika hehehehe
                                  • lenka148 Zabieg 08.03.09, 09:34
                                    Już jestem po !!!!! Przyjemne to nie było ale na szczęście się już skończyło smile
                                    I wreszcie przejrzałam na oczy smile Dlatego piszę dopiero teraz bo dostałam prikaz
                                    unikania telewizji i komputera od razu po zabiegu. I już nie ma przeciwwskazań
                                    do porodu siłami natury! Hura!
                                    W tym tygodniu jestem umówiona z położną. Wyprawka kupiona, wózek zamówiony smile W
                                    sumie jestem gotowa.Pozostało spakować torby do szpitala i dokończyć wykańczanie
                                    pokoju Małego.

                                    Sjostra - WIELKIE GRATULACJE! ja się przymierzam do zrobienia prawa jazdy bo
                                    coraz bardziej go potrzebuję.

                                    Zoyka-yoga - gratuluję premii!

                                    Mam pytanie do dziewczyn z Warszawy i okolic. Który szpital w Warszawie wybieracie?

                                    Pozdrawiam Was serdecznie w ten zimowy poranek. U mnie ulice i chodniki pokryte
                                    są śniegiem sad A już miała być wiosna !
                                    • malesa.m Re: Zabieg 08.03.09, 16:52
                                      Lenka148 cieszę się że wszytko przebiegło pomyślnie smile. Też bym
                                      chciała miec już całą wyprawkę ale cóż muszę jeszcze trochę po
                                      sklepach połazić.Dziś mąż przyniósł do domu już odnowione i
                                      odmalowane łóżeczko. Stoi już na własciwym miejscu. U mnie też
                                      pogoda okropna, miała być już wiosna a tu zasypało śniegiem od rana,
                                      ja chcę już wiosny i słońca na stałe....Pozdrawiam
                                      • zoyka-yoga Re: Zabieg 09.03.09, 09:56
                                        Sjostra, rozumiem Cię świetnie. Ja też zbieram PITy i aż się boję
                                        iść do księgowego po ostateczne rozliczenie. Wypisuję sobie różne
                                        odpisy i ulgi, z których moge skorzystać. Na razie wyszły mi 4, ale
                                        szukam dalej. Nie lubię płacić państwu, z którego pomocy prawie w
                                        ogóle nie korzystam...

                                        Lenka, fantastycznie, że zabieg poszedł gładko. Cieszę się, że już
                                        jesteś w domu i dobrze się czujesz. Co do szpitala, to będę rodzić
                                        albo w Damianie albo w Bielańskim. W jednym i drugim pracuje mój
                                        lekarz i jeszcze z nim nie obgadałam, gdzie będzie poród. A Ty co
                                        wybrałaś?

                                        Kto Wam mówił, że ma być teraz wiosna??? Z tego, co mi wiadomo w
                                        marcu będzie jeszcze zima. Niech się teraz wypada, żeby od kwietnia
                                        przyszła piękna wiosna i duuużo słońca.

                                        Byliśmy w weekend na pępkowym u kolegi i wywiązała się interesująca
                                        rozmowa. Otóż kolega został po raz drugi ojcem córeczki. I tak mu
                                        się jakoś wymknęło (fakt, że po kilku bitelkach wina) takie
                                        wyznanie, że znów dał dupy... Powiedział mojemu mężowi, że zazdrości
                                        mu, że udało mu się po raz pierwszy, że ma syna, a on już drugi raz
                                        cytuję "spartaczył robotę". I tak zaczęliśmy rozmawiać na temat płci
                                        dzieci. Większość pań wolała mieć córkę lub córki - uzasadnieniem
                                        były głownie rózowe ubranka, co akurat dla mnie było szokiem.
                                        Tymczasem panowie woleli synków jako potwierdzenie swojej męskości.
                                        Strasznie to było dla mnie dziwne, zwłaszcza, że ja zawsze marzyłam
                                        o chłopcu albo i dwóch, a najmłodszej dziewczynce. W dodatku byliśmy
                                        wczoraj całą rodziną na Manifie z okazji 8 marca i jakoś jest mi
                                        obca idea stereotypowego wychowywania dzieci. Czy wśród Was i
                                        waszych znajomych też są takie poglądy na temat płci i korzyści z
                                        posiadania dziecka akurat tej płci?
                                        • e-jusia Re: Zabieg 09.03.09, 10:27
                                          Lenka super,że zabieg się udał i możesz rodzić sn bez problemu smileA
                                          dzis znowu pada bleeesadCo do podejścia do płci u mnie to liczy się
                                          teraz oby dzidzia zdrowa była.Przy pierwszej ciąży bardziej zależało
                                          mi na płci(chciałam synka)ale teraz nauczyłam sie doceniać zdrowie
                                          dziecka,więc moge mieć i pięć córek oby były tak zdrowe(nie licząc
                                          przeziębień)jak moja pierwszabig_grinPozdrawiam
                                          • guniaj Re: Zabieg 09.03.09, 17:27
                                            Witam! długo mnie nie było, ale ostatni tydzień borykałam się ze wstrętnym przeziębieniem. Jeszcze nie mogę dojść do siebie i budzę się w nocy z zapchanym nosem. Okropieństwo!
                                            Sjostra, gratulacje! smile
                                            Katka_tk - byłam dzis u lekarza. Podobnie jak ty mam w sobie 2 kg brzdąca i temin z usg na 28 kwietnia. Ale zbieg okoliczności! smile Doktorek powiedział, że ładnie mamusia dziecko karmi, a gdzie tu do końca!
                                            Malesa.m - dziś oglądałam wózki. Zdecydowałam sie jednak na x- landera xa.Tylko mam zamiar zamówić przez internet.
                                            Lenka - ciszę się, że się wszytsko udało!
                                            A co do płci dzidzi, to nam z mężem po wszytskich przejściach też wszytsko jedno, byleby tylko zdrowe było. A jeśli chodzi o dziewczynki, jak mówi mój szwagier "e tam, chłopak! najtrudniej jest zrobić dziurę w dziurze". Sam ma oczywiście dziewczynkę. wink
                                            U mnie dziś słoneczko wyszło, więc życzę wszystkim jutro takiej cieplutkiej pogody! Pozdrawiam!
                                            • malesa.m Re: Zabieg 09.03.09, 19:46
                                              Cześć, ja kupowałam w hurtowni dziecięcej, ale wystawiają też na
                                              Allegro. Zobaczyłam że mają fajną cenę więc pojechałam osobiście
                                              (sklep 4 minuty od mojego domu a do tego jestem ich stałą
                                              klientką).Jak by w tym sklepie nie mieli to też bym zamówiła przez
                                              internet. Mnie chyba teraz zaczyna coś brać sad, coś drapie mnie w
                                              gardle...ehhh, czy pisałam już ze chcę wiosny, takiej z prawdziwego
                                              zdarzenia, bez przeziębien itp...Pozdrawiam
        • katka_tk Majowki2009 09.03.09, 19:37
          hejsmile
          Lenka super, że zabieg się powiódł!smile

          Gunai faktycznie zbieg okolicznoścismile ale mily, podoba mnie się, myślałam, ze to
          tylko ze mnie taki organizm żywicielwink
          Dzisiaj spedziłam 8 godzin w szpitalu!!!

          Nomalnie zdrowym trzeba być, zeby na serce chorować! Myslalam, ze urodze im na
          tym korytarzu, a to miala byc zwyczajna konsultacja kardiologiczna. Nic nie
          wykryto złego.

          Chodzicie do szkoły rodzenia? Ja dzisiaj się dowiedziałam, na pierwszyh
          zajęciach, że przyszłam duzo za późno i teraz to tylko takie praktyczne
          informacje, co na oddział dla siebie co dla dzidziusia, za tydzień wizyta na
          porodówce, jak się uda to jescze na jakieś ćwiczenia się załapię. Zawsze lubiłam
          kursy przyspieszonebig_grin

          A co do płci to mam mieszane uczucia:
          zawsze chciałam mieć córkę, ze względu na kucyki, kokardki i to, że mam
          nadzieję, że będzie miała zamiłowania do malowania po mamusiwink
          Potem jak teściowa ujawniła chęć posiadania wnusi to mnie się odwidziało na
          chłopca, byleby jej na złość zrobić;P Ale to głupie myslenie.
          Pewna sytuacja rodzinna ujawniła, że jednak posiadanie choćby jednej córki jest
          w pewnych sytuacjach nieoceniona. babcia miala wylew i jest sparaliżowana,
          wujek, który z nią mieszka ma dwóch synow, całe zycie renta babci byla
          najwazniejsza, a teraz nie ma kto babci tyłka podetrzec, bo jak to powyzej kolan
          mozna dotknąc?!? Moja mama jezdzi tam i zajmuje się babcia i tak w zadumie
          stwierdzila, ze dobrze, ze bedzie corka, bo jest szansa, że ktos sie nami na
          starosc zaopiekuje...
          A mąż najpierw syn syn syn: "bo u mnie w rodzinie tylko chlopcow sie strzela"
          teraz mu chyba troche łyso za takie gadanie i cieszy się z corki, zreszta co ma
          mówićtongue_out A ja mu sie smieje w nos, bo zawsze powtarzałam, że bedzie po mojemusmile
          • lenka148 Re: Majowki2009 11.03.09, 10:54
            Dziewczyny dzięki za trzymanie kciuków za powodzenie zabiegu! Już minął tydzień
            więc jeszcze tydzień i moje oczy będą gotowe do porodu. Ciekawe czy i ja będę na
            to gotowa smile

            Zoyka-yoga ja się wybieram do szpitala na Madalińskiego. Tam kończyłam też
            szkołę rodzenia. No i kusi mnie ten rozszerzony program badań przesiewowych u
            noworodków. Ciekawe czy uda mi się załapać na wolną sale porodową bo w
            dzisiejszych czasach to wcale nie jest takie pewne.

            Jak ten czas szybko leci. Jeszcze nie tak dawno cieszyłam się jak wariatka,
            kiedy odebrałam wyniki bety a teraz już zaczynam 35tc! Bardzo fajny to czas!
            Pozdrawiam Was przedwiosennie!
            • krwistybefsztyk Re: Majowki2009 12.03.09, 10:44
              Ale mam pieeeekna pogode za oknem!!! Wysylam wam normalnie te piekne
              promienie!!! Ptaszki cwierkaja, tulipany mi na tarasie rozkwitly!!
              Jutro wizyta u gina, a wy mnie troszke zmartwilyscie kolezanki!! Bo
              ja takim chudym patykiem jestem, waze 55 kilo(170) wzrostu i w
              ostatnich dwoch tygodniach nie przybralam za wiele na wadze. I tak
              sie wlasnie zastanawaialam , czy to moje dziecie nie za male jest??
              Chyba nie zasne , az do wizyty.
              macie moze jakies sposoby na ten zatkany nos i przeziebienie?? W
              ostanich miesiacach przetrwalam kilka atakow grypy zoladkowej w
              otoczeniu, zapalenia spojowek, zapalenie oskrzeli, grype i ropna
              angine, nie dalam sie bakteriom ni wirusom, ale wreszcie poleglam...
              Maz na mnie smarkal od niedzieli i wczoraj zaczelam ja. Powiedzcie
              jak to przetrwac , bo spac mi ciezkawo, oddychac...
              • e-jusia Re: Majowki2009 12.03.09, 13:28
                Daj troszeczkę słoneczkasmilea na przeziębienie polecam harbatę z
                miodem i cytryną,mleczko z miodem a na zatkany nosek słaba inhalacja
                z wody(goracej) i kilku kropelek Amolu,mi pomagało na zatkany
                nosek,no i rutinoscorbin(jeżeli dostępny u ciebie)możemy przyjmować!
                Życzę zdrówkasmilea ja wizytę mam u gina dziś o 15-ej i uciekam bo sie
                spóżnię i mam nadzieję że nie przytyłam przez ostatnie 3 tyg. za
                dużo!Pozdrawiam i spadambig_grin
                • guniaj Re: Majowki2009 13.03.09, 07:54
                  Witam! Na katar mi lekarz polecił wodę morską, taką którą używa się dla niemowląt. Niestety żadnych kropli. I potwierdzam, to co napisała e-jusia - rutinoscorbin i wit.c.
                  A tak z innej beczki - czy wszyscy wasi znajomi tez was strasza porodem, opowieściami rodem z horrorów powstalymi w szpitalu, w którym akurat wy chcecie rodzić i ciagłymi stwierdzeniami, ale bedziesz niewyspana, będziesz mieć podpuchnięte oczy, a wiesz, że tak szybko nie schudniesz i ze nie powiedziane, ze bedziesz karmić piersia. A poza tym na pewno wyjda ci rozstepy, bedziesz mieć obwisły brzuch i juz nie będzie czasu na malowanie paznokci. Szkoda, że nie dodadzą, że mąż ma kochankę i jakiś miesiąc po narodzinach dostanie lepszą prace, wyprowadzi się z domu i zostane na tym padole sama jak palec, zdana wyłacznie na siebie, wyrzucą mnie z mieszkania i zacze zyc na ulicy.
                  Wiem może i trochę przesadzam, hormony działają. Ale mam juz dośc tych wszytskich opowieści. Wczoraj az ze złości się poryczałam. Dobrze, że wyjeżdżam na pare dni do rodziców, tam przynajmniej odsapne i się zrelaksuję.
                  Napiszcie, że nie tylko ja mam takie odczucia, bo z tego wszystkiego nawet zakupy dla dzidzi juz mnie nie cieszą. W końcu po co, jak wózek bedzie pchał cień człowieka ze szczotka na głowie, krogulczymi pazurami u rąk, ubrany w łachamny!!!
                  p.s. Ale dla tesciowej wózek najwazniejszy - mają być koroneczki, falbaneczki, różowiutkie w wyposażeniu. Już zapowiedziałam, że nie ma nic takiego kupowac (żadnych poduszeczek, kołderek), bo zwyczajnie nie będę uzywac. W końcu to bedzie maj, a nie luty! Figa z makiem! Nie moge doczekac się jej miny jak zobaczy grafitowy kolor wózka! A do tego mam zamiar dla małej kupić bojówki! To dopiero bedzie afera! Może macie jeszcze jakieś propozycje, podpowiedzi?
                  • sjostra Re: Majowki2009 13.03.09, 09:40
                    Halo halo, dołączam sie i ja by było co czytać. Ostatnio opornie nam to idzie, to pisanie, znaczy. Dopiero jak zaczną się niepokojące sygnały zbliżające nas do porodu to zacznie się tu harmider. Juz nie mogę się doczekać.
                    Krwistyb...mnie pozwolono 3 dni uzywać krople nasivine (z przepisu lekarza), a poza tym wode morską dla babies. Ale co z tego skoro mój katar w styczniu trwał aż 3 tygodnie, więc ten nasivine mogłam se o d...ę roztłuc. Ale brałam brałam, cóż było robic. Tak, wiem, pocieszyłam cie jak cholera. wink))))
                    Guniaj, widzę, że pałasz gorącą miłością do teściowej. Co to za ludzie wkoło ciebie?! Uwierz, że mi wszyscy mówią jak to będzie fajnie, że może nieraz ciężko, ale generalnie zazdraszczają i niecierpliwie czekaja razem ze mną. A juz szczególnie matki troszkę większych dzieci. Widac, że tęsknią do opieki nad takim malutkim berbeciem.
                    A co do wózka, to go przejme od kuzynki, ale ona ma chyba jakis jasny, dobrze nie pamiętam. Może nawet dobrze, bo latem pod ciemną budką może byc troszku za gorąco.
                    • zoyka-yoga weekend 13.03.09, 13:32
                      EJusia, zgadzam się z Tobą, że zdrowie dziecka najważniejsze. Tak
                      jak Ty, bardzo chciałam w pierwszej ciąży synka. Teraz mi obojętne,
                      bo upragnionego syna już mam. A jak wizyta u ginia? Wszystko w
                      porządku?

                      Kasiu, do szkoły rodzenia nie chodzę. Dla mnie to wszystko lipa.
                      Zresztą pewnie i tak będę miała cesarkę, więc szkoda kasy i czasu na
                      takie pierdoły. Widzę, że co do płci, to jednak poleciałaś
                      stereotypem :p ...

                      Lenka, to prawda, że teraz na warszawskich porodówkach tłok. Ciągle
                      słyszę, jak kobiety rodzą w karetkach, bo są odsyłane z jednego
                      szpitala do drugiego. Na Madalińskiego uważaj na ordynatora -
                      wyjątkowo negatywna postać. Trzymaj się swojego lekarza i mam
                      nadzieję, że trafi Ci się wolna sala porodowa. Madaliśki chyba nie
                      jest bardzo popularny, więc masz szansę.

                      Krwisty, kilogramami się nie przejmuj. Jeśli dziecko przybiera
                      dobrze na wadze i nie ma hypotrofii, to nie ma powodów do zmartwień.
                      Widzę, że jesteśmy podobnych "wymiarów". JA mam 172 cm i startowałam
                      z wagą 50kg. A teraz ważę 56, ale lekarz mówi, że to dobry przyrost
                      wagi, więc się nie przejmuję. Waga Nowego Człowieka odpowiada
                      wiekowi ciąży i wszystkoe jest ok.

                      Guniaj, Ty się takim głupim gadaniem nie przejmuj. Nie rozumiem,
                      czemu ludzie straszą przyszłą matkę sad Wiadomo, że będą trudne
                      momenty, chwile zwątpienia i totalne zmęczenie. Ale to nieprawda, że
                      macierzyństwo ma same negatywy. Zobaczysz, ile będziesz miała
                      pięknych chwil, których inni będą Ci zazdrościć. A co do braku
                      czasu, to wszystko zależy od logistyki. Jak się dobrze
                      zorganizujesz, to będziesz miała czas na dziecko, na męża, na pracę
                      i na przyjaciół. Pamiętam, że jak przy pierwszym dziecku zaczynałam
                      marudzić, że ciężko mi znaleźć czas dla siebie równocześnie pracując
                      i zajmując się dzieckiem, to jechałam do mojej koleżanki, która w
                      tym samym czasie urodziła piąte dziecko i patrzyłam jak świetnie
                      sobie radzi. Naprawdę dobra organizacja pozwoli Ci cieszyć się
                      dzieckiem, mężem, wrócić do pracy i mieć jeszcze czas na super
                      czerwone paznokcie wink

                      Ja z radością pakuję walizy i jedziemy na weekend do teściów,
                      których mam cudownych. Przy synku dali nam kase na wózek i
                      powiedzieli, żebyśmy sobie wybrali jaki chcemy, bo przecież to my
                      będziemy z niego korzystać. Teraz wybrałam kolor czerwony z
                      dodatkami czarnymi, żeby pasował do chłopca i dziewczynki.

                      Muszę Wam napisać o moim kliencie, do którego jeżdżę prawie 2
                      miesiące. A on mi wczoraj mówi: ooo, pani Julio, chyba jest Pani w
                      ciąży... A ja pojutrze zaczynam 8 miesiąc... Załamka, jak
                      spostrzegawczy są faceci sad

                      Z radością końzę ten pracowity tydzień i jadę leniuchować smile))
                      Miłego weekendu
                      • lenka148 Re: weekend 13.03.09, 14:07
                        Oj ja już się nie mogę doczekać tego weekendu!
                        Jestem już po spotkaniu z położną i wiecie co - porodu też już się nie mogę
                        doczekaćsmile ! Mam jakieś hura optymistyczne nastawienie do tego wydarzenia.
                        Guniaj nie są mnie w stanie zniechęcić jakieś głupie opowiadania ludzi
                        (znajomych mi mniej lub bardziej) o koszmarnych porodach. Przecież wiadomo, że
                        nie ma dwóch identycznych porodów, każda z nas ma inny próg bólowy, inne
                        nastawienie więc po prostu nie może być tak samo. Połowa sukcesu to pozytywne
                        nastawienie smile
                        A jaki ruch był na porodówce podczas kiedy byłam na rozmowie z położną smile Prawie
                        jak na Marszałkowskiej w godzinach szczytu. Jedne kobitki wyjeżdżały z bloku
                        porodowego z dziećmi, inne czekały za zwalniające się sale porodowe!
                        A dziś zaczęłam pakować torbę do szpitala. Mam jakieś przeczucie, że muszą już
                        być gotowe ! Oj ale mi się spieszy smile
                        Życzę Wam miłego weekendu! I przesyłam trochę wiosennego słoneczka bo u mnie
                        dziś pięknie świeci!
                        • guniaj Re: weekend 13.03.09, 18:27
                          Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, bo już naprawdę zaczynałam wariować. Życzę wszystkim miłego weekendu. Ja też mam nadzieję odpocząć i się zrelaksować. Pozdrawiam!
                          • katka_tk Re: weekend 13.03.09, 20:18
                            Zoyka widać taka moja rodzinka stereotypowa, bo to co się dzieje czasami woła o
                            pomstę do nieba. Na szczęście mój mąż trochę od tych stereotypow odbiega więc
                            mam nadzieję nie przekazywać tego dalejsmile
                            a co do szkoły rodzenia, to traktuję to jako oswojenie się ze szpitalem i
                            personelem, bo akurat lekcje oddechu to mialam na zajeciach spiewu, a lalki
                            kapać i ubierac potrafie perfekcyjniewink

                            Guniaj mam to samo! Znajomi straszą położnymi w szpitalu gdzie chcę rodzić,
                            niestworzonymi historiami, a najśmieszniejsze jes to, ze to bezdzietni znajomismile
                            Ci z dziećmi i rodzinka widzą wszystko w różowych kolorach.
                            Ja nastawiam się pomiędzy, tzn wolę się miło zaskoczyć niż niemile rozczarować.
                            i tym oto podejsciem bylam na prawde mile zaskoczona wizytą na porodówce (w
                            ramach szkoły rodzenia) oddzial donowiony, wszyscy uprzejmi odpowiadali na
                            tysiace pytan, cieplo, schludnie i z usmiechemsmile Ciekawe czy tak samo bedzie to
                            wygladac jak tam przyjade do poroduwink

                            Mi pogoda popsula troche planysad budze się a za oknem biało... niby fajnie,
                            gdyby nie fakt, ze od kilku dni czekam na promienie slonca, zeby zaczac prac
                            misie, koce i pluszowe rzeczy dla dziecka.
                            W koncu przesadzilam tylko wszystkie kwiatki i padlam ze zmeczenia.

                            Lenka ja już też zaczynam sie pakować pomału. Wiem, że do "po świetach" jescze
                            trochę czasu, ale wolę żeby poleżało niż miałabym czegoś zapomnieć.
                            Kobietki dacie wiarę, że to już 34 tydzień??? w duchu zaczynam panikować a z
                            drugiej strony nie umiem się doczekać...

                            Udanego weekendu wszystkim życzęsmile
                            • e-jusia Re: weekend 13.03.09, 20:41
                              Nareszcie mam chwilkę odpoczynku,bo znowu kawałek remontu miałam,ale
                              wyszło super i jestem zadowolona.No i po kolejnej wizycie u gina tez
                              dobrze,dzidziuś zdrowy,waży już 1400g i lekarz powiedział,że raczej
                              znowu będzie cc bo zapowiada się znowu na "wielkoluda"(pierwsza
                              miała 4kg i 57cm).Ale co tam ważne że zdrowe i nic podejrzanego sie
                              nie dzieje,tylko mamie kazali sie ograniczyć w jedzonku,ha habig_grin.a co
                              do słuchania o porodach innych kobiet to wogóle sie nie
                              przejmuję,mój i tak będzie wyjątkowy i inny niz wszystkie więc na
                              luzie,co ma być to będziesmileJa mieszkam z teściami...i w sumie nie
                              narzekam,bardzo pomagają i na szczęście się nie wtrącają,i chyba
                              dlatego nasze relacje są w sumie O.K.smilepozdrawiam i miłego
                              odpoczynku życzę i pieknej pogody na weekend,bo mi się dłuuuuuugi
                              spacer rodzinny marzysmile
                              • ewelinarafal79 Re: weekend 15.03.09, 11:38
                                Hej mamuśki ! Nasz synek w 30 tyg waży 2.150 , więc mam nadzieję , że będzie
                                chciał wyjść na świat szybciej niż 18 maja smile Jak sądzicie? Przytyłam 9 kg i to
                                tylko w brzuszek wszystko wchodzi, który mam big smile Trochę duży ten Oskarek ,
                                kuzynka w tej wadze urodziła dziecko smile smile a tu jakby nie patrzeć jeszcze 2
                                miesiące...
                                • dorota.dent Re: weekend 15.03.09, 23:09
                                  Czesc Majowki! Dawno sie nie odzywalam, ale czytam Was regularnie.
                                  Dzis bylam na rekonesansie na porodowce i.... ufff odetchnelam z
                                  ulga. Ladnie, czysto, mile polozne. Zobaczymy czy tak samo milo
                                  bedzie za 2 miesiace smile Szpital na koncu swiata, ale wyposazony
                                  imponujaco. Ladne pokoje porodowe z wannami do rodzenia, sale
                                  poporodowe co prawda 6 osobowe, ale pooddzielane parawanami i dajace
                                  intymnosc- kazdy kacik z lozkiem, lozeczkiem, fotelem, szafka.
                                  Najlepsze jest to, ze polozna, ktora mnie oprowadzala, powiedziala,
                                  ze jak dziecko zdrowe, to po 2 godzinach mozna wracac do domu!!!
                                  Oczywiscie w razie komplikacji zostaje sie dluzej, nikt na sile
                                  podobno mnie nie wypchnie, jesli bede wolala zostac dluzej. Mam
                                  nadzieje, ze bedzie mi dane skozystac z wanny i troche chociaz
                                  oduzyc sie podtlenkiem azotu smile A z niemilych doznan- niestety
                                  dopadla mnie paranoja ciszy w brzuchu. Budze sie w nocy zdziwiona,
                                  ze dziecko tez spi smile W pracy pukam do malej, zeby ja poczuc.W domu
                                  mam niezawodna metode- po batonie czekoladowym zawssze sie odzywa,
                                  ale ile mozna jesc? Pozdrawiam
                                  • e-jusia Re: weekend 16.03.09, 15:28
                                    I po weekendzie!U mnie spędzony na długich spacerach,po których
                                    wieczorem nie mogłam się ruszyćbig_grin ale co tam taki zastrzyk świeżego
                                    powietrza był mi bardzo potrzebny!Ale jak za długo jestem na nogach
                                    to strasznie mnie ciągnie macina(lewa strona),ale gin mi mówił że to
                                    nic strasznego!No i nastawiam się znowu na kawałek remontu w
                                    przyszłym tygodniusmilePozdrawiam i czekam na słoneczkobig_grinbig_grinbig_grin
                                  • e-jusia Re: weekend 16.03.09, 15:38
                                    Dorota.dent. super że szpital ci się podobał,ale że po 2
                                    godz.wypisują jak jest wszystko O.K. to nie słyszałam jeszcze,ale w
                                    sumie fajnie być sobie zaraz w domku.A co do ciszy w brzuszku to nie
                                    martw się,wszystko będzie dobrze,jeszcze pod koniec da ci popalić
                                    maleństwo i będziesz miała dosyć rozpychania.Może poprostu leniwa
                                    dzidziasmile,pozdrawiam i nie zamartwiaj się taksmile
                                    • dorota.dent Re: weekend 16.03.09, 23:00
                                      dzieki e-jusia za slowa otuchy. Ja zdaje sobie sprawe, ze to tylko
                                      moja paranoja- w poprzedniej ciazy corcia spala calymi dniami i nie
                                      dawala zadnych znakow i wcale sie nie martwilam, a teraz chcialabym,
                                      zeby mala dawala mi sygnaly co 5 minut i martwie sie jesli jej nie
                                      czuje przez kilka godzin. Ja mieszkam w Walii dlatego troche inaczej
                                      podchodzi sie do ciazy i porodu- chcesz rodzic w domu? Prosze
                                      bardzo, polozna przyjdzie odebrac porod; wolisz w przychodni
                                      porodowej- nie ma sprawy- rodzisz, zabierasz dziecko i tyle. Ja
                                      wybralam klasyczny sposob- w szpitalu, ale i tam maja kilka rodzajow
                                      sal- sale do szybkich porodow, jesli trafisz w ostatniej chwili- nie
                                      ma nawet porzadnego lozka, tylko worki sako, fotel i lazienka, sa
                                      klasyczne pokoje porodowe z lozkiem i wanna; no i specjalne sale do
                                      porodow trudnych, indukowanych, obciazonych duzym ryzykiem powiklan
                                      itp. Sorry, ze Was zanudzam takimi opowiesciami, ale jestem troche w
                                      euforii po wczorajszej wizycie w szpitalu smile
                                      • lenka148 Re: weekend 17.03.09, 12:20
                                        No i już po weekendzie! I po spotkaniu rodzinnym. Nie wiem kiedy się wybiorę
                                        następny raz w rodzinne strony ale pewnie dopiero jak już będę rozpakowana smile

                                        Dorota jak też tak mam, że jak synek jednego dnia jest bardziej spokojny to za
                                        to jestem niespokojna i próbuję go budzić takimi sposobami jak: coś słodkiego,
                                        masowanie brzucha albo puszczam mu "naszą muzyczkę".Najczęściej zaczyna się
                                        wtedy ruszać smile Ale jestem wyrodną matką smile A co to będzie jak dziecko się urodzi smile

                                        Muszę się troszkę wyżalić sad Od kilku dni strasznie puchną mi nogi a właściwie
                                        tylko stopy i kostki. Też tak miałyście albo macie? dużo staram się teraz
                                        odpoczywać ale mimo to puchną.

                                        Pozdrawiam z pochmurnego Mazowsza i idę leżeć!

                                        • malesa.m Re: weekend 17.03.09, 12:59
                                          Cześć. Mnie tez weekend szybko minął, miałam gości na dwie tury,
                                          najpierw w sobotę rano do popołudnia byli moi rodzice z siostrą a
                                          wieczorem zjechali teście i zostali do niedzielnego przedpołudnia.
                                          Było nawet miło, choć troche mnie wymęczyły te spotkania. Nie
                                          widzieliśmy sie z moimi i męża rodzinami od grudnia, jakoś nie było
                                          nam od tego czasu po drodze jechac do Łodzi (mamy do nich jakieś 113
                                          km), a to chorowaliśmy a to jeździliśmy po mazowieckim w
                                          poszukiwaniu wózka idealnego...W koncu rodzice sie zmobilizowali i
                                          przyjechali (ich pierwsza wizyta w naszym nowym domu). Co do
                                          spuchniętych nóg to tez tak mam. Od kilku dni mi się tak robi, na
                                          szczęście tylko wieczorami, po całym dniu bieganiny.Do tego bolą
                                          mnie plecy, ale te to już całymi dniami. Jak sobie troche poleżę to
                                          jest ok ale jak tylko zaczynam zmywać czy prasowac to kręgosłup mi
                                          wysiada sad. Denerwuje mnie to troche bo chcę nadal robić wszystko
                                          jak do tej pory (porządki, zmywanie, prasowanie) a już nie bardzo
                                          mogę i coraz więcej rzeczy jest na męża barkach. Przychodzi do domu
                                          około 19, pobawi się trochę z dziećmi, potem pomaga im się umyć i
                                          jak już maluchy pójdą spac to bierze sie za zmywanie (czasem z
                                          całego dnia), prasowanie (do tej pory miał zawsze wyprasowe koszule
                                          w szafie) mycie podłóg a mnie jest głupio z tego powodu. Niestety
                                          czasem ból pleców bywa tak silny że juz z tym nie walczę. Pogoda nie
                                          rozpieszcza, choć może to i lepiej bo jak świeci słońce to mąż mowi
                                          że mi odbija, dostaję takiego zastrzyku energii że nie zważam na
                                          spuchnięte stopy czy rwący kręgosłup i próbuję jak najwięcej rzeczy
                                          zrobić smile. Dziś idę na wizytę do gina, będzie też dokładne usg więc
                                          dowiem sie ile ten mój maly rozrabiaka waży i ogólnie w jakiej jest
                                          kondycji. Może ujawnią sie jakies konkrety co do terminu porodu.
                                          Pozdrawiam
                                          • malesa.m Majówki2009 18.03.09, 11:42
                                            Witam smile Już po wizycie. Wszystko u malucha dobrze, ze mną też
                                            wszystko ok, szyjka i te sprawy dobrze sie mają.Wstępnie lekarz
                                            zapropnował datę porodu na 7 maja czyli tylko tydzień przed
                                            wyliczonym terminem. Szczerze mówiąc liczyłam na trochę rychlejszy
                                            termin, a teraz będę się stresować czy aby nie zacznie się dziać coś
                                            przed tym 7 maja sad. Może jeszcze przyśpieszy troche ten termin. Jak
                                            wszystko będzie ok to nastepną wizytę mam 14 kwietnia. Tym razem pan
                                            doktor pochwalił mnie za wagę smile. Na ostatniej wizycie trochę
                                            pokrzyczał (przytyłam 4 kg w 4 tygodnie) i "pozwolił" przytyć 2 kg
                                            do nastepnej wizyty czyli do wczoraj. Wypełniłam jego polecenie,
                                            przytyłam niecałe 2 kg smile. Wyniki badań wszystkie w normie. "Maluch"
                                            waży 1600 gr i ma śliczną buźkę smile Ze względu na nasz wzrost synek
                                            wielki z pewnościa nie będzie i w związku z tym gin powiedział że ta
                                            waga jest w normie.Pozdrawiam wszystkie majówki smile
                                            • kukurydza165 Re: Majówki2009 18.03.09, 13:01
                                              Cześć Majówki!
                                              Jutro idę do lekarza i zaczynam trochę wariować. Z jednej strony nie mogę się
                                              doczekać kiedy zobaczę na usg moje maleństwo, a z drugiej boję że szyjka jest
                                              bardzo krótka. 3 tygodnie temu miała niecałe 2 cm, pocieszam się, że mój synek
                                              szybko rośnie i w 28 tygodniu ciąży ważył prawie 2 kg i gdyby nawet teraz się
                                              urodził to miałby duże szanse na samodzielne oddychanie. Jutro będę wiedzieć
                                              więcej.
                                              Pozdrawiam Was serdecznie!
                                              • e-jusia Re: Majówki2009 18.03.09, 18:11
                                                Witam!Cieszę sie Malesa że wszystko w porządku i że nie przytyłaś za
                                                dużo,bo mnie gin tydzień temu też zwrócił uwagę,że 3kg w 3 tyg to
                                                trochę za dużo i teraz staram się pilnować co jem,zobaczymy co z
                                                tego wyjdzie.Kukurydz nie martw sie na zapas,wszystko będzie dobrze!
                                                No i czekamy na relacje po wizycie!A mnie ostatnio dopada złość i
                                                smutek z powodu tych okropnych rozstępów,które i tak duże pozostały
                                                po pierwszej ciąży to teraz zaczynają pojawiać się nowe!!!A kremy
                                                żadne na mnie nie działają(majątek na nie wydałam)sad wrrrryyy zła
                                                jestem sad
                                                • lenka148 Re: Majówki2009 19.03.09, 11:56
                                                  Witajcie Majówki!
                                                  Piszecie o przybieraniu na wadze a ja właśnie w sposób całkowicie nieplanowany
                                                  zgubiłam 2,5 kg. Dopadł mnie rotawirus sad Gdyby mi przyszło rodzić we wtorek lub
                                                  środę to nie dała bym rady. Byłam zupełnie bez sił. Bardzo się z nim męczyłam
                                                  ale powoli wracam do normy. I sił mi przybywa! Ale z porodem jeszcze troszkę
                                                  postanowiłam się wstrzymać. Rozmawiałam już o tym z synkiem. Mam nadzieję, że
                                                  moje prośby weźmie pod uwagę smile
                                                  Odebrałam już wózek! Hura! !!!!
                                                  Zdrówka życzę!
                                              • senzadite Re: Majówki2009 19.03.09, 13:31
                                                To jesteśmy w podobnej sytuacji, bo po ostatniej wizycie moja szyjka miała tylko
                                                1,5 cm. Dzidzia też na szczęście waży coś około 2 kg.
                                                Niemniej trzeba się oszczędzać i dużo wypoczywać. W związku z tym i ja musiałam
                                                zwolnić tempo i zrezygnować z pracy, ale wiadomo dziecko jest najważniejsze
                                                dlatego grzecznie wzięłam zwolnienie i siedzę w domku. Oby wytrzymać chociaż do
                                                36 tygodnia ciąży - wtedy będzie już bezpieczniej.
                                                • senzadite Re: Majówki2009 19.03.09, 13:33
                                                  To było oczywiście do kukurydzy wink
                                                  • kukurydza165 Re: Majówki2009 19.03.09, 22:31
                                                    Witajcie!
                                                    Jestem już po wizycie, nie było tragedii- szyjka bez zmian, maleństwo waży
                                                    przeszło 2kg. Lekarz kazał mi przyjeżdżać na zastrzyki (Dexaven)-steryd, który
                                                    ma pomóc dziecku w produkcji surfakantu. Martwię się poziomem cukru- 140 i
                                                    podwyższonym poziomem leukocytów we krwi i moczu. Przytyłam sporo 5kg(od
                                                    początku ciąży 10), a ciśnienie górne pomimo brania cordafenu powyżej 130.
                                                    Pocieszam się, że już niedługo- termin porodu z usg mam na 17 maja (z miesiączki
                                                    na 2-ego). Dobrze, że nie pracuję, jak pomyślę o wstawaniu o 7 rano... bryyyy
                                                    Byle do wiosny, tej prawdziwej nie tylko kalendarzowej
                                                    Buziaki!
          • sjostra Re: Majowki2009 20.03.09, 10:11
            Witam seredecznie wszystkie Ciężarówki! Widze, że zaczął sie mały ruch w interesie pt Wizyty kontrolne (czy może Kontrolowane). Ja byłam dokładnie 3 tyg temu (koniec 30tyg) i dzis ide znów (koniec 33tyg). Moja szyjka wówczas miała 6,7cm i doktor chichotała, ze to aż śmieszne (jak widze, ile miały wasze to rzeczywiście czuje sie jak mutant). Moja niusia ważyla wtedy ok 1600g i była ułożona oczywiście źle - bujała głową w obłokach. Kilka razy ubodła mnie mocno podczas tych 3 tyg, ale nie czuję by sie poprawnie odwróciła, bo kopie mnie w głebokim lewym boku...nie wiem czy to ręce czy nogi, przez moja tkanke tłuszczową nie widze zarysów, który to członek. Od 3 tyg biore żelazo, aczkolwiek hemoglobina nie byla znowu taka zła (11,8), za to Fe znacząco wpłyneło na powstanie obstrukcjiwink)Juz chciałam to g... odstawic lub zmniejszyc dawkowanie, ale kumpela-aptekara odradziła. I miała rację, bo widze, że organizm zaczyna sobie powoli z tym radzic. Co jeszcze.....cukier! A do cholery z tym cukrem, siedze tu i pisze nad miseczka lodów, skoro cukier byl cos 114. Nie wiem ile przytyłam przez te 3tyg, i nie interesuje mnie to. Jem 3 posilki dziennie miedzy 7 rano a 16, potem kolo 19 jakas kromka czy paluszki piwne bez piwa. Dogryzam 2 jabłka dziennie. Jesli po tym mam przytyc, a pewnie troche przybiore bo siedze na dupie caly bozy tydzien (albo leje albo snieży) no i jestem w ciąży, to mam to gdzieś. Nie mam juz co uciąć z posiłków, po samych zieleninach boli mnie brzuch (ja, która kocham zieleniny). Odchudzam sie caly życie, wiec teraz NIE MAM ZAMIARU LICZYC KALORII! Dla rozczarowanych: przytyłam juz chyba 15kg, ważę naprawde sporo bo przekroczyłam setkę, i nie przybył mi ani jeden rozstęp! Może jeszcze nie, może juz nie...Brzuch mam naprawde wielki, dla mnie 10ty miesiąc i używam raz dziennie oliwki bambino na mokrą skórę. Widocznie, taka ma urodawink
            • katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 11:57
              ok to i ja swoją kartotekę przedstawię:
              wyniki książkowe, opuchlizna zeszła, widać była wynikiem długiej podróży, cukier
              tak niski ok 40, że objadam się czym dusza zapragnie, w ciąży przytyłam tylko 10
              kg, tylko, bo to już 35 tydzień o wcześniejszym porodzie nie mam co marzyć bo
              szyjka długa zwarta i urodzę giganta, lekarz nawet nie chce słyszeć żeby mnie
              wcześniej na porodówkę wziąć (ja bym już się chętnie zbierała do
              rozpakowywania). Ale żeby Wam przykro nie było, że jestem okazem zdrowia dodam,
              że wstaję co godzinę w nocy na sikanie, jak mam dobrą noc to co dwie, całe dnie
              chodzę jak zombie. aha i rozmiar biustu przekroczył wszystkie normy i o staniku
              do karmienia mogę zapomnieć, bo takich namiotów nikt nie produkujeuncertain
              aa i od wczoraj jestem rok starszasad
              • katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 12:00
                aha a czegoś więcej dowiem się za tydzien na wizycie kontrolowanejwink
              • zabi26 Re: Majowki2009 20.03.09, 20:59
                witam wszystkie majowe mamusiesmilejak widać jestem kompletną świeżynką na Waszym forum. Termin mam na 5.05( 33 tydzień) czyli zostało jakieś 1.5 miesiąca. Uznałam, że nadszedł czas aby pogadać z kims w podobnej sytuacji, bo wszystkie koleżanki akurat bezdzietne. Nie zmienia to oczywiście faktu, że bardzo chetnie służą radami.Jakimi to możecie same się domyślaćwinkTeraz kilka faktów:
                po ostatniej wizycie okazało się, że maluch ma już około 2.5 kg!!ale to nie jedyna wiadomość, która mnie lekko przeraziła( stwierdziłam że ze znieczuleniem może się dziac co chcesmile-z powodu lekkiego swędzenia dłoni i stóp(teraz już niestety swędzenie jest coraz gorsze)doktor nastraszył mnie cholestazą ciążową. Czy któraś z Was miała podobną przypadłość? i jak się ona zakończyła?
                • sjostra Re: Majowki2009 20.03.09, 21:25
                  Zabi26 - witamy wśród oczekujących! Jestes blisko, ja mam termin na 8go maja. Co do cholestazy - jeden dzien swędział mnie okropnie brzuch, dawno temu, bałam sie, żeby sie cos nie przyplątało, ale poswędziało i przeszło. Tu nie pamiętam by ktos o tym pisał, ale przejrzyj całe forum edziecko - czego tu dziewczyny nie mają?! Niestety wszystko.
                  Własnie wróciłam od dochtórki, obmacała mnie tylko palcami - szyjka zwarta, nic nie wyłazi. Nie chciała mi robic usg, bo jutro mam 3D/4D u kogoś innego. Więc nie wiem jak jest miśka ułożona, ani ile urosła. Za to ja wiem ile urosłam - kolejne 3,5kg! No nie powiem, żebym jadła same chude rzeczy, ale żeby przytyć 3,5kg w 3 tyg bez nadmiaru słodyczy, pizzy, schaboszczaków, nie wiem naleśników może - NIE ZGADZAM SIĘ! Dochtórka mnie obejrzała i powiedziała, że nieźle spuchłam - znaczy sie pocieszyła mnie, że aż tyle to ja nie przytyłamwink) Najgorzej, że tego nie czuję, jedynie brzuch mi wystaje jeszcze bardziej i z tego wszystkiego nie mogłam się odwrócić na stopniu by sie wdrapac na fotel u ginawink)) Powiedziałam, że następnym razem rozkładam się na wykładzinie i nigdzie nie wchodze, BO SIE ZWYCZAJNIE NIE ZMIESZCZĘ!
                  • sjostra Re: Majowki2009 20.03.09, 21:45
                    Aa, katka_tk zapomniałam zapłakac nad Tobą - jak ja mam wstac w nocy tylko raz, tak pomiedzy 2.00-4.00 to jestem wkurzona na maksa i zawsze sie boje, że potem juz nie zasnę (nie raz i nie dwa jadłam, coś czytałam i za 2-3godz dopiero sie kładłam). Gdybym wstawała co godzine a nawet co dwie - pozabijałabym! Nie wyobrażam sobie tego, mam nadzieje, że ja w 35tyg tego miec nie będę! Powiedz, że sikasz tak od dawna i tydzien 35 na to nie wpłynął. Please, powiedz, że taka twa natura. Tez tak macie, że jak się budzicie w nocy do WC to robicie juz prawie po nogach? heheheh Nawet sie ostatnio zastanawiam nad cudem człowieka, że jest w stanie na śpiąco nad tym zapanowac i zatrzymac to, chociaż jak tylko otworzy oko to cisnienie rozrywa mu wnętrzności. Ale sie rozpisałam nad nocnym moczeniem, hahahahah, ale w moim przypadku to najweselszy temat rozmów od samiusieńkiego poczatku ciąży. Jedna moja kumpela, która urodziła pół roku temu, opowiadała, że jak urodziła natychmiast przeszło jej to parcie i miała wrażenie, że w ogóle nie musi juz sikac całymi godzinami. Po czym wyszła do auta jak wracała ze szpitala, a miała grubszą i większa wkładkę wtedy i nagle zachciało jej sie siku. Nie mogła juz zawrócić, ale pomyslała, że to pewnie 3-4 krople, jak to było w ciąży no i że ta wkładka wszystko to wchłonie. Nie wchłonęła... bo zbierało sie tego od ładnych paru godzin...To tak, ku przestrodzewink)
                    Katka_tk, jeszcze coś, ja nosze staniki sprzed ciąży - ot, smutna prawda. Heheheheeheheh. Może ciutkę juz wystaja poza miseczki tu i ówdzie, ale po domu chodzę bez, więc jeszcze nie zainwestowałam w nowewink)))
                    • katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 21:57
                      Sjostra pocieszę cię, mam tak od kilku tyg to nie przypadłość 35 tyg zaczęło się
                      ok 2 miesięcy temu jeszcze przed powrotem do Polski, rekord w przerwie w sikaniu
                      to 3 godziny podczas podróży do Polski, mąż wtedy "nadgonił" na autostradzie
                      prawie 400kmsmile
                      a co do staników, po domu chodzę bez, kupiłam w zeszłym tygodniu najbardziej
                      rozciągliwy w rozmiarze G!!! czasem trzeba gdzieś wyjsc i wyglądać jak
                      człowiekbig_grin o ile człowiek może mieć cycki jak silikonytongue_out

                      Witam nową Majówkęsmile Faktycznie przejrzyj ogólnie forum to i ciąża i poród, tam
                      kobiety na prawdę mają każdą przypadłość. Życzę zeby to nie była cholestaza.
                      • guciamama Re: Majowki2009 20.03.09, 22:15
                        Cześć,
                        Widzę,że ja dołączam bardzo późno-termin na 7maja,ale czuje już ,że będę potrzebowała wsparcia po porodzie.Na razie etap zakupów dla dzidziusia i już mam sporo wątpliwości, a Wy???
                        • katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 22:29
                          hejsmile
                          witaj wśród Majowek, ja też miałam pierwotny termin na 7 maja ale już szykuję
                          się na kwiecieńsmile
                          Co do wyprawki to mam już wszystko i mam wiele wątpliwości, a najwieksze takie
                          ze mam wszystkiego ZA DUZO!!! ubranek oczywiscie. Skarpetek to moje dziecie to
                          drugiego roku zycia juz ma zapas, ale za to ma tylko jedną grzechotketongue_out
                          • sjostra Re: Majowki2009 21.03.09, 20:31
                            To znowu ja...Dziś byłam na wykładach a w tzw międzyczasie wyskoczyłam na długo oczekiwane usg 3D (33tydz + 1 dzień). Dzidzia sie na szczęście odwróciła "kołami" do góry i szkoda mi było na nia patrzeć jak ma wcisnięta główkę tam w dole macicy. Dostałam 4 małe fotki en face i nawet podobna jest już do małego człowieka. Ale lekko za duża: raptem 3 tyg temu zaważyła 1600g a tu nagle ok 2400. Ale przeczytałam kilka postów do góry i widze, że niektóre z Was tez oczekują małych dużych dzieci. Nie jadła nie jadła, a tu nagle bach i urosła. Doktor powiedział, że jesli zaważy ponad 4kg przed porodem to należy wziąć pod uwagę cesarkę. Lub rozważyc zakończenie porodu naturalnego cesarką. Pytam kto ma wziąć pod uwagę: ja? Bo co do lekarza, który bedzie na dyżurze to niewiadomo, mimo, że to będzie mój pierwszy poród.
                            Koleżanka na wykładach potem mi powiedziała, że jej przewidzieli na pdst usg 4,5kg dziecko (3 lata temu, toć to nie było już sredniowiecze), a urodziła raptem malca 3,2kg. Niezły rozjazd. Więc chyba nie ma co tragizować, że bedzie słoniątko. A jesli nawet będzie to małe sliczne różowe mięciutkie dzieciątko, po prostu MOJE.
                            • zabi26 Re: Majowki2009 21.03.09, 21:59
                              sjostra - witam, widzę że koleżanka w podobnej sytuacji jak jasmile gdzie studiujesz? bo ja wróciłam dziś z wyprawy do Gdanska, myślałam że dziecko wytrzęsione w samochodzie na trasie Malbork-Tczew będzie spokojne cały dzień a tu się okazało, że nic z tego!najwyraźniej mu się spodobało i dokazywało cały dzień,musiałam zrezygnować z wykładu bo już nie wiedziałam jak mam usiąść, żeby mnie nie uwierało z każdej strony...
                              ale wyprawa nie była stracona, w końcu kupiłam wózek. Oczywiście inny niż początkowo zamierzałam, ale tak to chyba najcześciej wygląda?smile
                              sjostra - moje "malenstwo" też w ciągu miesiąca przybrało 1 kilogram!doktorek stwierdził, że raczej będzie z tych większych niż z drobiazgów a termin już przeskoczył na 2 tyg wcześniej (wg usg oczywiście); powiedz mi tylko, czy jesteś jakiejś szczególnie drobnej budowy, że Twój lekarz zapowiedział już cesarkę?u mnie nic nie sugerował, tyle tylko że daMY radę. Ja się pytam jakie MY???smile
                              • kukurydza165 Re: Majowki2009 21.03.09, 22:46
                                nie wiem co robię nie tak, 3 godz. temu zalogowałam się, napisałam tutaj długi
                                tekst. Pisałam o rozstępach, sikaniu, wózkach i biustonoszach do karmienia.
                                Tekst się nie pojawił. Trudno
                                Pozdrawiam!!!!!!!
                                • lenka148 Re: Majowki2009 22.03.09, 09:48
                                  Witajcie w niedzielny poranek! A ja jestem bardzo ciekawa ile waży mój synek!
                                  Dziś jest ważny dla mnie dzień. Do terminu został równy miesiąc!!!! Wybiorę się
                                  chyba na jeszcze jedno usg. Torby do szpitala już w sumie zapakowane więc
                                  pozostaje tylko czekanie smile
                                  Pozdrawiam Was gorąco!
                                  • guniaj Re: Majowki2009 22.03.09, 11:55
                                    Witajcie! Jestem już u siebie w domku, wypoczęta, odpręzona, po zakupach dla maluszka i jutro postanowiłam spakować torbę.
                                    Dziewczyny, mam ten sam problem. Moje "maleństwo" duże, z proroctw lekarza może mieć ok. 4kg, nawet ponad. O cesarce nie wspominał na razie, ale jak nawet wspomni, to tez nie wiem kto mi się trafi na dyżurze w szpitalu. Z tym usg bywa różnie, choć mojej siostrze przewidzieli klopsa i klops sie urodził. Co prawda bez cesarki, ale jak się później dowiedziała, praktycznie już trzymali nad nią nóż.
                                    Pozdrawiam i zycze udanej niedzieli! mimo deszczu!
                                    • sjostra Re: Majowki2009 23.03.09, 07:05
                                      Dzień dobry! Ja juz jestem o poranku..."Kolęduję" juz od 5 rano; poczytałam gazety, zjadłam coś, ale juz zero spania.
                                      Zabi26; studiuję we Wrocławiu na s.podyplomowych Handlu Zagranicznego (na koszt mojej firmy of kors), zapisałam sie na nie w tygodniu pozytywnego testu ciążowego, więc juz nie było odwrotuwink I teraz sie ciesze, że nie dziczeję zupełnie w domu - co 2 tyg moge posiedziec wśród innych ludzi. Oczywiście za każdym razem jak mnie widzą myślą, że za 2 kolejne tyg to juz na pewno mnie nie będzie, że urodzę; niewiele osób wie, że termin mam na 8go maja chociaż brzuch wskazuje 10,5 m-ca! Tak zabi26, taka to moja budowa: byłam duża przed i jestem jeszcze większa w trakciewink Ja sama urodziłam się z wagą 4200g, ale moja mama jest o 10cm ode mnie niższa i o niebo drobniejsza, także nie ma reguły z ta wielkością dzieci. Aczkolwiek sie zastanawiam, czy to nie coraz bardziej modyfikowana żywność wpływa na gabaryty noworodków. Czy bede miała cesarkę, nie wiem, na pewno musze zbadac jej wage na krótko przed porodem. Guniaj, ty chyba też regularnie łykasz cos modyfikowanegowink))
                                      Kukurydza165, strasznie żałuję, że nie pojawił sie twój artykuł, bo ja b.lubię jak sie tak ktos długasno opisze, od razu mozna poznac człowieka lepiejwink) Spróbuj jeszcze raz, please.
                                      • zabi26 Re: Majowki2009 23.03.09, 12:05
                                        ech...witam wszystkie mamy. nie wiem czy to ten poniedziałek taki jakiś nie bardzo czy po prostu ze mną za długo wszystko było w porządku, prawda jest taka,że samopoczucie dziś fatalne... niewyspana (kilka "pielgrzymek" nocnych do toalety), spuchnięta, swędząca i jeszcze na dodatek bolą wszystkie stawy.Takie widać uroki końcówki ciąży. Następna wizyta dopiero za 2 tyg.,ale jak będzie tak dalej to wybiorę się chyba wcześniej.
                                        Trochę poczytałam o tej cholestazie.Najogólniej rzecz biorąc -kończy się to najczęściej pobytem w szpitalu i wcześniejszym porodem
                                        sadzobaczymy, co na to wszystko powie mój doktorek.
                                        Póki co, jedyna pozytywna dziś wiadomość to ta, że mój mąż opowiada-oczywiście mi się nie przyzna- iż wcale nie jest ze mną tak trudno wytrzymać- nie marudzę za wiele i nie jestem już tak nerwowa (przed ciążą byłam straszną choleryczkąwink
                                        Mimo wszechogarniającego niechcieja pospolitego życzę mamom miłego dzionka.Może i mi z czasem polepszy się samopoczucie...
                                        • e-jusia Re: Majowki2009 23.03.09, 12:19
                                          Witam ociężałe majóweczki!Widzę,że nie tylko mi już robi się coraz
                                          ciężej,chociaż mój termin najodleglejszy od innych bo na koniec
                                          maja,ostatnio z usg wyszło na 26 maj-Dzień Matki,to by był prezentsmile
                                          A dzidzia moja juz chyba napewno do małych nie bedzie należeć,bo
                                          ostatnio to sie tak rozpycha i chyba już się układa do wyjściawink
                                          Wczoraj nareszcie wybraliśmy sie rodzinką na basen,suuuper
                                          było,plecy wybiczowałam i odrazu mi było lepiej,a starsza(2,5)
                                          radości co nie miara miała,już dawno nie byliśmy,za tydzień
                                          powtórkasmileNiestety jeszcze czekam na wiosnę bo u mnie dzis niby nie
                                          najgorzej ale wiaterek to okropny wieje i znowu w domu trzeba
                                          siedziećsadNo i zabieram się za kompletowanie wyprawki,przejrzałam
                                          pozostałości po córce i w sumie to niewiele muszę kupić,tylko coś
                                          świeżego do szpitala,bo ja z tych dbających przesadnie o
                                          dzidziusiowe wdzianka(wszystko prasujęsmile),więc rzeczy prawie jak
                                          nowe.No i coś dla siebie muszę wreszcie kupić,koszulę i kapciochy!
                                          Pozdrawiam i zdrówka życzę!
                                          • guniaj Re: Majowki2009 24.03.09, 06:27
                                            Witam w ten ponury poranek! Mąż już poszedł do pracy, a ja siedzę na pół śpiąćo, bo w nocy się obudziłam do łazienki i oczywiście dalej nie mogłam spać. Malutka też nie spała - grała w piłkę nożną w moim brzuszku! wink
                                            Wczoraj byłam obejrzeć oddział położniczy w szpitalu. Położna nas oprowadziła, wszytsko opowiedziała. Nie mają tam zoo, stawiaja na poród jak najbardziej naturalny, ale oczywiście jak trzeba to wszytsko podaja. Nie wynajmuje się też połoznej, bo to naprawdę bardzo mały oddzialik i nie ma takiej potrzeby. Domowa, przyjazna atmosfera, nie ma masówki. No i oczywiście mam dylemat - zdecydować się tam jechać czy jednak do Bydgoszczy i tam wynająć położną. Oczywiście musiałam się na kimś wyżyć za moje niezdecydowanie i ofiarą padł mąż. Dzielnie to zniósł! wink
                                            Sjostra, co do Malutkiej, to ja twierdzę, że na tej coli tak mi urosła smile Już sobie obiecuję więcej nie pić, ale ciągnie mnie do niej jak do narkotyku. Jestem ciekawa ile będzie ważyć, wizytę mam u lekarza za dwa tygodnie.
                                            A! Ostatnio dopadły mnie jakieś nieznane pokłady energii i mogłabym góry przenosić. Kończy się jednak na tym, że coś sprzątnę albo obiad ugotuję i leżę potem przez ponad trzy godziny śpiąc albo jęcząc jaka jestem zmęczona. A z takim zapałem zabieram się do pracy! smile
                                            A jak tam u was? Pozdrawiam!
                                            • katka_tk Re: Majowki2009 24.03.09, 15:24
                                              hehe guniaj witaj w klubiewink ja wstaje z taka energią i zapalem do pracy ale
                                              wystrczy, ze schyle sie zeby pralke zaladowac i tak sie zasapie i zmacham ze
                                              potem przez pol godziny odpoczywam i tak przy kazdej czynnoscismile wkurza mnie to,
                                              jak chce cos zrobic robi to za mnie mama a ja sie denerwuje ze starsza kobieta
                                              ma wiecej sily zeby np. poodkurzac. wlasnie ona zmienia firanki a ja odpoczywam,
                                              bo zjadlam obiad i sie zmachalam jak nigdysmile
                                              aaa i męża wysłalam na urlop do jego mamuski hehe, zeby mi tesciowa na weekend
                                              nie przyjechala przypadkiemtongue_out moze w koncu sie wyspie, bo juz nie miescimy sie w
                                              lozku i sie denerwuję.
                                              w ogóle to cierpie na nadwrazliwosc dotykowa, wystarczy koc nie taka strona i
                                              juz mnie drapie, swedzi, gryzie, zle ulozona koldra, wlosy wystajace z kucyka na
                                              buzi, krzywa skarpetka... wszysto mnie tak denerwuje i drazni ze czasem nie
                                              potrafie zasnac do 3,4 rano, a potem ze zmeczenia spie do 11...za to domownicy
                                              dziwia sie jak mozna "tak dlugo" spac i budza mnie na sniadanie, koszmar normalnie.
                                              ale od srody zostaje calkowicie sama to sie wyspie, wyleze i moze odpoczne....smile
    • katka_tk Majówki zaczynają się rozpakowywać!!! 25.03.09, 18:51
      Słuchajcie to juz normanie na dniach i nas czeka!
      Otóż synowa sąsiadki co mieszka pode mną wczoraj była na kontroli u lekarza a
      dzisiaj na oddział już jechala!!
      Sąsiadka jak w ukropie się uwija z praniem i prasowaniem ubranek, bo nic gotowe
      nie mieli.
      Żeby było śmieszniej strasznie bała się kupić cokolwiek wcześniej, ale ponoć z
      łóżeczkiem, komodą i wózkiem zdążyli.
      Od jutra zabieram się za pranie i prasowanie wyprawki. Już nie umiem sobie
      miejsca znaleźć, w każdej pozycji mi ciężko. Ja na kontrolę dopiero w piątek,
      ciekawe co mi powie doktoreksmile
      • malesa.m Re: Majówki zaczynają się rozpakowywać!!! 25.03.09, 19:09
        Cześć. Mnie też już coraz ciężej, szczególnie w nocy... Z zakupów
        zostało mi już dosłownie parę pierdułek, a z większych to materac do
        łóżeczka, pościel i sterylizator. Nosi mnie strasznie i chciałam
        mniec już jak najwięcej zrobione póki jeszcze jakoś funkcjonuję. W
        związku z tym mam już wyprane, wyprasowane i poukladane w komodzie
        wszystkie ciuszki, kocyki, rożek, pieluchy tetrowe. Mam rownież już
        spakowaną torbę (brakuje tylko dokumentów w niej, wody mineralnej i
        wody w sprayu), dzieki temu jestem już spokojniejsza choć to jeszcze
        trochę czasu do końca smile Teraz to tylko pogoda mnie dobija, chyba
        mam jakieś "przesilenie wiosenne" czy coś.Chodzę jak bomba zegarowa.
        Dopiero co bylam na kontroli w zeszłym tygodniu a już się nie mogę
        doczekac do następnej wizyty a ta dopiero 14 kwietnia ehh...Cieszę
        się że w ostatnim tygodniu zalatwiłam też sporo spraw urzędowych
        czyli zameldowałam moją rodzinkę w nowym domku, złożyłam wniosek o
        nowy dowód (mam nadzieję że odbiorę przed pójściem do szpitala).
        Pozdrawiam
        • zoyka-yoga Maj 2009 26.03.09, 10:20
          Hej, czy u Was też taka piękna pogoda? Mam ochotę pójść na długi
          spacer i ciagle zamiast pracować wyglądam przez okno.

          Na szczęście ze spaniem nie mam kłopotów, choć rzeczywiście
          wstawanie w nocy na siusiu (na szczęście tylko raz w nocy) to jedyna
          niedogodność w ciąży. No i spanie na boku. Jak ja marzę, żeby
          położyć się na brzuchu. Po porodzie tak się położę i nie ruszę przez
          3 dni wink

          Ejusia, może zamiast drogich kremów spróbowałabyś dobrą oliwę z
          winogron? Moim zdaniem daje lepsze efekty. I jeszcze polecam Ci
          zabiegi u kosmetyczki. Po takim natłuszczaniu mam wrażenie, że gruba
          warstwa utrzymuje się jeszcze przez tydzień i skóra jest bardzo
          elastyczna. Mnie udało się przetrwać 2 ciąże bez rozstępów, więc
          chyba działa.

          Byłam w weekend na gali świetnej akcji "Hotel przyjazny Matce i
          Dziecku". Zajrzyjcie na tą stronę:

          dzieckowhotelu.pl/index.php/content/Show/index
          Są tam hotele, pensjonaty, ośrodki wczasowe, które są przystosowane
          dla dzieci. Zwłaszcza jeśli dużo podróżujecie, to warto skorzystać.

          Widzę, że większość z Was już ma całą wyprawkę. Ja mam ostatnio tyle
          pracy, że przez ostatni miesiąc nie zrobiłam żadnych zakupów. Ale
          mam przecież jeszcze czas. Czy któraś z Was jeszcze pracuje?

          Dziwczyny, czemu piszecie, że chcecie już rodzić? Przecież
          wcześniaki to same kłopoty! Czekajcie w dwupaku na swój termin. A
          przede wszystkim na wiosnę, żeby można było od razu śmigać na dwór.

          Byłam wczoraj na przygnębiającym filmie "Oszukana" o matce, której
          ginie dziecko, a policja znajduje inne i wmawia jej, że to jej
          własne. Straszny film oparty na faktach. Widziałyście?

          Spadam do pracy, bo muszę dzisiaj jeszcze duuuużo zrobić
          • katka_tk Re: Maj 2009 26.03.09, 12:52
            Hejsmile
            A ja myślałam, że znowu mąż Cię porwał w jakąś egzotyczną podróż, tyle czasu Cię
            nie widziałamwink
            Jak będziesz tyle pracować to urodzisz w biurzewink

            Co do pogody to piękna inaczej owszem jest, śnieg leży, część topnieje, kapie z
            dachów ogólnie nieciekawe przedwiośnie.
            Ja już zaczęłam prać dla Gośki pościel, jutro pieluchy i kocyki, pojutrze
            ubranka i może do świąt się wyrobię.

            Pozdrawiam ciepło z zimnego zakątka Polskismile
            • kukurydza165 Re: Maj 2009 26.03.09, 23:45
              Cześć Dziewczyny!!!
              W niedzielę zawiozłam mamę do szpitala, było tragicznie. W życiu tak się nie
              bałam. Oczywiście odbiło się to na moim zdrowiu- bardzo boli mnie brzuch,
              wymiotuję, nie śpię, schudłam. Na szczęście już jutro wraca mój mąż(miał być
              dzisiaj, ale spóźnił się na samolot- szok- nie wiem jak to możliwe), a mama w
              sobotę już wychodzi. A tak przy okazji oglądałam porodówkę, rozmawiałam z
              położną- uspokoiła mnie trochę. Zaskoczyły mnie ceny dodatkowych usług- 15 km od
              Warszawy 50% taniej. Pozdrawiam!

              • malesa.m Re: Maj 2009 27.03.09, 13:21
                Współczuję przezyć...najważniejsze, że teraz już wszystko toczy się
                w dobrym kierunku. Dbaj o siebie i maleństwo smile Pozdrawiam
              • regina.lazorczyk Re: Maj 2009 27.03.09, 13:37
                cześć wszystkie Kobitki smile mamusie majowe kiss

                Dawno tutaj nie zaglądałam... cóż praca praca itd... ale od dziś
                jestem na l-4 i pora wreszcie na przygotowania... z waszych postów
                wynika że jesteście już w pełnej gotowości...smile a ja w ...lesie sad
                jedynie wózek kupiłam (x lander ) i jakieś parę rzeczy dla
                maluszka... coś zostało po STARSZEJ SIOSTRZE jak sama sie nazywa smile
                ale pogoda dziś nastraja mnie do pracy!!!!



                DZIEWCZYNY U NAS WIOSNA!!!!! WRESZCIE!!!! 14 STOPNI!!!!
                SUPER!!! I ANI ŚLADU ŚNIEGU!!!!!!!!



                zaraz mykam na usg w celu ustalenia rodzaju porodu ( pierwszy cc
                6,5 roku temu położenia pośladkowe ) myslałam że tym razem sn
                ale.... mój gin stwierdził że to zależy do..... blebleble.... i tak
                dalej... mam nadzieję że tym razem będzie dobrze smile już nie mogę się
                doczekać... może moja niespodziewanka dziś ujawni swoją płeć????????
                choć chyba uparta po tatusiu smile oczywiśćie smilenie miała zamiaru
                ostatnio nic pokazać...stawiam na dziewczynę no ale......

                A jak Wy kochane się czujecie??? oprócz nocnego wstawania???
                obrzęków??? cukrzycy??? nadciśnienia??? itd??? wszystko w
                porządku??? smile smile smile smile u mnie ok... tylko trochę plecy bolą ale da
                się wytrzymać... smile

                Jak wasza waga??? ja do piórkowych nie należę ale pocieszające
                jest to że do dnia dzisiejszego nie przytyłam nic... mam nadal 2kg
                na MINUSIE!!!!!



                dobra laski spadam...pozdrawiam was serdecznie i trzymajcie się
                ciepło...


                Buziaczki kiss kiss kiss kiss kiss kiss


                • zoyka-yoga Re: Maj 2009 27.03.09, 14:15
                  Kasiu, nieeee, żaden wyjazd. Po prostu zakopałam się w pracy i tyle.
                  A biuro mam 10 minut od szpitala, więc jak się zacznie poród, to
                  zdążę wink Zresztą w pracy dbają o mnie jak o jajko. Czy nie za
                  zimno, czy nie zrobić mi czegoś do jedzenia, czy może pojechać do
                  klienta. Szkoda, że po porodzie im przejdzie... Ty mi kochana
                  napisz, czy wiesz już więcej na temat tego bezpieluchowego
                  wychowania. Kupiłaś tą książkę? Bo ja się właśnie przymierzam do
                  zakupu pieluch wielorazowych, ale nie wiem, czy dużo kupować, jeśli
                  mam szybko próbować odzwyczajać. Jak nie chcesz pisać tutaj, to
                  napisz na priva.

                  Kukurydzo, wspólczuję strasznie przeżyć z mamą. Czy wiadomo, co jej
                  dolega. Trzymaj się i stara - w miarę możliwości - nie denerwować.

                  Regina, czy dobrze zrozumiałam, że jesteś w 8 miesiącu i nie
                  przytyłaś ani kilograma??? Ja też tak chcę!!! U mnie już 8 kilo na
                  plusie i mam wrażenie, że każdego dnia jak się obudzę, to mam
                  większy brzuch... Jak tak dalej pójdzie, to nie będę widziała
                  własnych stóp sad Życzę Ci drugiej córeczki i porodu sn - tak jak
                  sobie marzysz.

                  Spadam już dzisiaj do domu
                • guciamama Re: Maj 2009 27.03.09, 15:10
                  Witaj,
                  Ja za to mam wszystko oprócz wózka i wanienki.Ale wszystko kupuje sama,mąż wciąż
                  pracuje ,a siostra i mama są za Daleko żeby coś pomóc.Moja dzidzia już siedzi
                  głową w dół_dziś zaczęłam 35 tydzień i waga na razie 7 kg do przodu od początku
                  ciąży.Jak Ty to robisz ,że jesteś na minusie,głodzisz się??Ja mam obsesje na
                  punkcie wagi i boję się jak sobie poradzę z tym po porodzie.
                  • katka_tk Re: Maj 2009 27.03.09, 19:56
                    Po koleiwink
                    Przede wszystkim chciałam życzyć kukurydzy spokoju i zdrowia dla jej mamy, żeby
                    kukurydza nie martwiła się tak straszliwie.

                    Zoyka napisałam na prive w tej sprawie chyba ze dwa tyg temu!! stąd myslalam, ze
                    zwiedzasz znowu jakas amerykewink
                    ale powtórzę w skrócie:
                    kupno książki wygląda tak, że sama w sobie droga nie jest 32 zł, ale można ją
                    kupić tylko przez tą stronę co ci podałam i koszty jej już są powyżej 50 zł, na
                    allegro też tylko ta firma ją sprzedaję. ja sobie ją daruję, mam sprawdzone
                    metody od mamy, bo mnie tak wychowywała, usiądę przed świetami i dokładnie
                    spiszę co i jak.
                    Ja na poczatek mam juz kupione pieluchy jednorazowe, bo do min 5 tyg. zycia nie
                    ma znaczenia jakich uzywasz, wiec dla wygody mam nakupionych huggiesowwink cała
                    zabawa zaczyna sie od 5 tyg. zycia dziecka. ja na razie mam 10 tetrowych, ale
                    wiem, ze bede na wsi i moje dziecie bedzie wietrzyc pupke, zreszta na tym to
                    polega by obserwowac reakcje i grymasy i zeby dziecko skojarzylo, wiec bez
                    pieluch to bez pieluch. no i inna rzecz, ze mnie te pieluchy na biezaco bedzie
                    mial kto pracwink

                    Byłam dzisiaj na kontroli i wiecie co!!! no nie urodze w tym kwitniu no!!
                    szyjka zwarta, dluga, ani drgnie, nic sie nie dzieje, gośka tylko 200 gram
                    pzytyla, a ja nic tzn ze schudlambig_grinbig_grinbig_grin lekarz mnie w kweitniu na porodowce nie
                    widzi, a to on sie w koncu zna, nieuncertain
                    ech... ale pocieszyl mnie, ze jak we wtorek proby watrobowe wyjda ok to da mi
                    cos na uspokojenie, zebym nie miala tej wrazliwosci dotykowej i zebym wyspac sie
                    mogla, oby do wtorkubig_grin

                    no i jescze jedna rzecz:
                    odkrylam patent na opryszczke!!!
                    poniewaz przytrafia mi sie ona od czasu do czasu i trwa dlugo do 3 tyg i ogolnie
                    jest ohydna (jak kazda opryszczka) przytrafila sie i w tym tyg, dokladnie we wtorek.
                    wyslalam mame d apteki, a te baby nic nie dadza, bo w ciazy nie wolno!! to
                    wzielam i posmarowalam sudocremem i co sie okazalo? za zanim sie rozwinela to
                    zaschneła! jest piatek i jest tylko maly strupek, bez swedzenia, rozlania sie
                    na pol wargi i bez krwawienia!!
                    no w szoku jestem. a sudocrem dlatego, ze skoro dzieciom nie szkodzi to mi chyba
                    tez nie a okazalo sie ze pomoglbig_grin

                    no i juz wypralam polowe wyprawki, do nastenego tyg uwine sie z reszta i
                    wyjezdzam na wies wiosne powitacsmile

                    pozdrawiam deszczowo (u mnie leje jak z cebrabig_grin )
                    • misiaczki3 Re: Maj 2009 27.03.09, 22:20
                      Witajcie Kochane... trochę mnie tu nie było i jestem w szoku... czy
                      jako jedyna mimo że nie pracuję nie mam wyprawki?? Mam tylko
                      łóżeczko tylko dlatego że było ostatnie z tych co chciałam wink ... a
                      tak nic... słownie nic... stwierdziłam że jak ma miesiąc leżeć
                      (cokolwiek to będzie) to szkoda... w teraz jest takie zaopatrzenie w
                      sklepach w necie że z dnia na dzień można mieć wszystko wink Chwilowo
                      zostaliśmy z synem sami... na 10 dni... i trochę mi ciężko...
                      psychicznie i fizycznie.. podziwiam kobiety których mężowie
                      pracują "wyjazdowo" ja bym wymiękła... mimo że nie jestem zaborcza,
                      mąż jest aktywnym człowiekiem... to jednak świadomość że jest
                      blisko.. że wróci na noc... uffffffff... znowu będę wyć crying

                      jakoś takoś przeczuwam że nie doczekam terminu... szyjka ok...
                      dziecko dość duże przyspiesza termin według usg... ale... mam dużo
                      skurczów braxtona w ciągu dnia.. czy Wy też?? są coraz częstsze i
                      dłuższe... dziecko głową w dół już od kilku tygodni... głównie
                      jednak chodzi o przeczucie... kobieca intuicja.. zobaczymy.. we
                      wtorek wizyta moze cos się okaze.

                      miłego weekendu
                      • lenka148 Re: Maj 2009 28.03.09, 15:00
                        A ja jestem już coraz bliżej rozpakowania smile Byłam dziś na kontroli u lekarza i
                        okazało się, że szyjka zaczyna się skracać!!!! Na szczęście okazało się, że
                        paciorkowca w posiewie nie wyhodowano. Już się nie mogę doczekać! A za 3 dni
                        ciąża będzie donoszona.
                        Na koniec przyplątała mi się jeszcze opryszczka. Już trzecia w czasie ciąży. Ale
                        stłamsiłam ją w zarodku za pomocą ....alkoholu smile Wacik zamoczony w alkoholu
                        świetnie wysusza to cholerstwo.
                        Teraz jestem na etapie prania i prasowania tych maleńkich ciuszków. Nawet
                        przyjemne to zajęcie smile
                        No i wiosna u mnie w pełni. Ciepło i słonko świeci smile
                        • e-jusia Re: Maj 2009 28.03.09, 17:49
                          Witam wiosennie,bo u mnie dziś pogoda była super!Pół dnia spedziłam
                          na dworku,suuuuper było,ale teraz to mnie od tego chodzenia ciągnie
                          strasznie brzuszek i muszę wypocząćsmileMam nadzieję,ze jutro tez tak
                          będzie!No i wreszcie kupiłam sobie koszulę do szpitala i remoncik
                          zakończony!Pozdrawiam wiosenniesmile
                          • kukurydza165 Re: Maj 2009 28.03.09, 22:07
                            Dobry wieczór!
                            Na wstępie dziękuję za miłe słowa otuchy. Mamę przywiozłam ze szpitala (martwię
                            się tylko jej zapaleniem otrzewnej). Tata umarł 10 m-cy temu, a mama ma tylko
                            mnie- jak to dobrze mieć rodzeństwo i więcej niż jedno dziecko. Tak sobie myślę,
                            że skoro tak panikuję i zamartwiam się o matkę, to bym chyba oszalała jakby coś
                            się działo mojemu synkowi.
                            Tak zmieniając temat- to ja także nie mam kompletnej wyprawki; Kupiłam tylko
                            rzeczy niezbędne na porodówkę. Zastanawiam się nad wózkiem, ale ostateczną
                            decyzję pozostawiam mężowi, a co przynajmniej będzie na kogo zwalićsmile
                            Skarżycie się na opryszczkę, ja mam problem z popękanymi ustami, ale dentysta
                            wykluczył wirus opryszczki, na który ponoć rewelacyjnie działa pasta- maść
                            dentystyczna Solcoseryl.
                            Przez tydzień nie używałam kremu na rozstępy i o zgrozo pojawiły się nowe.
                            Dodatkowo kupiliśmy ciśnieniomierz i nową wagę, która zapamiętuje 2 osoby i
                            wskazuję czy się przytyło, czy może schudło. Optymistyczna to ona nie jest- nie
                            wiem jak to możliwe, ale teraz ważę 2kg więcej niż rano.
                            Fajnie faluje mi brzuszek, idę spać i wybaczcie za moją składnię, padam z nóg.
                            Miłej nocy!
                            • sjostra Re: Maj 2009 30.03.09, 11:43
                              Kukurydzo, strasznie ciężko cos tu po Tobie napisać...po Tobie w kolejności oczywiście. Przykro mi z powodu Twoich rodziców; własnie przed chwila obejrzałam film "Królowa" i też mnie jakos tak zmartwił, a tu tez nic optymistycznego od Was nie nadchodzi: choroby bliskich, Wasze choróbska, może trza tu jakiej szamanki do odczyniania uroków?! Nie umiem zbytnio pocieszac, nigdy nie umiałam...Ale a kysz a kysz złe moce i inne dziadostwa, to umiemwink
                              Wiecie, od jakichś 3 tyg przestały mi krwawic dziąsła przy myciu zębów, nie wiem czy to skutek, że juz nie sa rozpulchnione, czy że od mniej wiecej tego czasu biore żelazo...Ale to takie cos na mały plus. Włosy też mi nie chca wypaść, chocbym nie wiem jak się targała szczotką, tez dobrze....hmmm...co by tu jeszcze...na obstrukcje pomaga niedojrzały kefir Danone z porcją frytekwink)) przećwiczone wczorajwink))) Ciuszków przytargałam sobie tyle, że mam na cały rok (smiejemy sie, że mała bedzie ich miała więcej niz my oboje do kupy), jedna z moich kuzynek ma piekne ciuszki, wygladają jak w ogóle nieużywane...mam dostany wózek i wanienke, i 2 spiworki nie wiem po co, i rożek tak na wszelki wypadek, i fotelik samochodowy, no i łóżeczko juz zbite stoi i zawadza oczywiscie, bo mamy nieduży metrażwink))Ale ćwiczymy omijanie je juz teraz, by nie trącać małej późniejwink) Poza tym przydaje sie, bo wrzucilismy do środka troche rzeczy i nie walaja sie tu wszedzie dookoła..Zazdraszczam tym, które maja na to wszystko osobobny pokój lub ze dwa składzikiwink) Musimy dokupic komode w weekend, bym mogła te ciuszki bezpiecznie tam złożyć; jej brak wstrzymuje mi pranie i prasowaniewink) Dobra, teraz następna zabiera sie za pisanie. Czekamy....hop hop....
                              • b.jaga Re: Maj 2009 30.03.09, 12:05
                                Kukurydza, trzymam kciuki za mamę i jej samopoczucie, twoje też bo to ważne w
                                tym okropnie rozchwianym czasie..

                                Ciekawe, że Solcoseryl pomaga na opryszczkę, my go używamy jako maści do
                                błyskawicznego zabliźniania otarc wakacyjnych. Jest super bo nie szczypie i po
                                jednej nocy się goi wszystko.

                                Ja mam termin oficjalny na 3 czerwca ale starszą urodziłam ponad 2 tygodnie
                                przed terminem i teraz też tak planuję wink Celuję około 20 maja. Mamy większośc
                                zapasów po córce, łóżeczko, laktator, sterylizator itp. Nie wiem tylko gdzie są
                                grzechotki i pieluchy tetrowe, trzeba będzie zrobic jeszcze jeden najazd na
                                piwnicę przy pomocy ślubnego..
                                Ciuszki nowe (bo po starszej sprzedałam najmniejsze) już wyprane, wyprasowane i
                                poupychane w szufladach. Zaczynam studiowac listę rzeczy potrzebnych do szpitala
                                i potwierdzę w tym tygodniu położną.
                                Planuję rodzic na Żelaznej tak jak 4 lata temu, mam nadzieję, że nie trafię
                                akurat na "szczyt". Może któraś z was też?

                                Wózek mamy kupiony ale trzeba dokupic mu gondolę, którą zaplanowaliśmy w innym
                                kolorze żeby nie było nudno więc surfuję po internecie intensywnie bo dużych
                                zapasów i'coo w sklepach nie ma, niestety.
                                • guciamama Re: Maj 2009 30.03.09, 17:38
                                  Również trzymam kciuki Kukurydzo.Wiem,że to może Ci się wydać w tym momencie
                                  mało pocieszające, ale w życiu zazwyczaj tak bywa, że po gorszym okresie
                                  przychodzi lepszy i tak w kółko.Zobaczysz wszystko się ułoży .Co do wyprawki mam
                                  już wszystko-jeszcze tylko odebrać wózek i I'm ready.W piątek zaczynam 36
                                  tydzień więc pora pakować torbę do szpitala.Już nie mogę się doczekać!
                                  • e-jusia Re: Maj 2009 30.03.09, 20:26
                                    Kukurydza trzymaj się mocno i mam nadzieję że wszystko będzie w
                                    porządku!A ja dziś nie wyrabiam z tym maleństwem,tak sie dziś
                                    rozpycha,że ja nic zrobić nie mogę-a planowałam tyle pracy na dziśsmile
                                    Trudno sie mówismileMam nadzieję że to wiercenie to przygotowania do
                                    wyjścia i że niunia staje juz na głowiesmileDowiem sie w czwartek na
                                    wizycie,bo mój gin usg robi co wizytę,czyli co trzy tygodnie!
                                    Pozdrawiam prawie wiosennie i przedswiąteczniesmile
                                  • zoyka-yoga Re: Maj 2009 30.03.09, 20:45
                                    Kasiu, żadnego maila nie dostałam sad(( bo bym odpisała. Ja jednak
                                    chcę od początku używać wielorazówek, żeby moje dziecko nie
                                    poznało "smaku" jednorazówek. A dlaczego akurat ten 5 tydzień jest
                                    ważny? Co się wtedy zmienia? W każdym razie robię zakupy
                                    przynajmniej na pierwsze 3 miesiące, a potem czekam na Twoje spisane
                                    porady wink

                                    Misiaczki, ja też nie mam wyprawki. Choć pracuję. Mam jeszcze prawie
                                    2 miesiące, a w żadnym razie nie zamierzam rodzić wcześniej niż w
                                    terminie albo po. Myślę, że intuicja jest bardzo ważna, więc się
                                    wsłuchuj i kieruj nią.

                                    Lenka, to Ty już w terminie jesteś??? Jak my będziemy rodzić, to
                                    Twoje dziecko będzie miało miesiąc-dwa! Daj znać, kiedy nastąpi
                                    chwila zero.

                                    Kukurydza, masz rację. Ja też sobie myślę, że w trudnych chwilach
                                    duża rodzina to skarb. Sama jestem jedynaczką i wiem, co to znaczy.
                                    Dwójka dzieci to minimum.

                                    Do warszawskich i oklicznych mam: byłam w weekend z synkiem na
                                    wystawie w Zachęcie - odradzam. Kompletna porażka, a reklamują jak
                                    ósmy cud świata. Byliśmy też w Guliwerze na "Porwaniu kaczątek" -
                                    polecam. Dzieciaki zachwycone, a i ja wysiedziałam te 1,5 godziny. A
                                    może Wy coś polecicie dla 5-latka?

                                    Jak jest u Was z seksem? Bo mnie jakoś ostatnio w ogóle nie ciągnie.
                                    W II trymestrze to miałam taką jazdę, że kochaliśmy się częściej niż
                                    przed ciążą wink A teraz chyba z powodu brzuchola jakoś mi się nie
                                    chce sad A mąż pyta, czy już do porodu będziemy żyć w celibacie...

                                    Piszcie, piszcie, a najlepiej o czymś innym poza wyprawką i torbą do
                                    szpitala wink
                                    • dorota.dent Re: Maj 2009 30.03.09, 23:05
                                      Ja tez planuje uzywac pieluch wielorazowych, ale daje sobie margines
                                      na niepowodzenie. Zobaczymy jak to bedzie- z doswiadczenia wiem, ze
                                      im bardziej ufiksuje sie na jakis pomysl wychowawczy, tym wiekszy
                                      problem z realizacja- a wiec luz- jak nie wyjdzie, to trudno- bede
                                      wspierac Pampers. Ale wielorazowe pieluszki sa takie sliczne teraz.
                                      Wybralam serie all-in-one o uniwersalnym rozmiarze- Blueberry
                                      bodajze- sliczne wzory i kolory- poza pieluszka juz nie potrzeba
                                      zadnego stroju smile Ale, ale Zoyka chciala o sexie a nie o kupie i
                                      pieluchach. No wiec my z mezem sobie folgujemy- tak tez bylo
                                      poprzednim razem, to chyba nasz najaktywniejszy czas- ale po
                                      porodzie mialam rok blokady- zero seksu, maz juz sie martwi co to
                                      bedzie za 2 miesiace... A wracajac do tematow zasadniczych- jaki
                                      materacyk do lozeczka polecacie- pianka, lateks, sprezyny,
                                      antyalergiczny, czy moze jeszcze cos innego?
                                      • e-jusia Re: Maj 2009 31.03.09, 09:11
                                        No właśnie co do seksu to u mnie teraz coraz lepiej!W drugim
                                        trymestrze nie miałam wogóle ochoty ale teraz mogę i chce bardzo
                                        caęsto,tylko ten brzuszeczek mi trochę przeszkadzasmileJa niestety od
                                        razu pakuję dziecko w jednorazówki(chyba lenistwo i wygodasad)Z
                                        pierwszym nie było na szczęście większych kłopotów z
                                        odzwyczajeniem,a zreszta dla babci to lepsze rozwiązanie(babcia już
                                        ma 60 lat),więc niestety ja będę napewno wspierać PamperssmileA co do
                                        materacyka to ja mam piankowo-kokosowy i sprawdził się przy
                                        pierwszym to i mam nadzieję,że i teraz sie sprawdzi!smileUciekam bo
                                        dziś piękne słoneczko u mnie więc znikam na dworek,pasmile
                                        • lenka148 Re: Maj 2009 31.03.09, 14:34
                                          A wiec nie tylko ja tak mam smile Rzeczywiście ochota na figle rośnie wraz z
                                          brzuszkiem smile Ja już dziś donosiłam ciążę! Hura!!! Właśnie skończyłam 37 tc i
                                          zaczynam 38! Także teraz mogę już rodzić! Dziś cała jestem jakaś w skowronkach.
                                          To chyba to wiosenne słońce tak na mnie podziałało. A jak wiadomo sex na
                                          przyspieszenie porodu jest wskazany więc teraz nic nie stoi na przeszkodzie smile
                                          A co do spraw przyziemnych to ja zamierzam wspierać przemysł pieluch
                                          jednorazowych ale jak najszybciej skończyć przyrodę z pieluchami. Mojej mamie
                                          udało się to jak ja miałam 1,5 roku. Podobnie było z resztą rodzeństwa.
                                          A z materacy przed zakupem to prawie, że się doktoryzowałam smile Wyczytałam, że te
                                          najzdrowsze są z gryką. I taki pojechałam kupić. Ale jak zobaczyłam jego fakturę
                                          i wybrzuszenia z gryki uznałam, że za żadne skarby świata nie chciałabym spać na
                                          takim materacu i dziecku też tej "przyjemności" nie zafunduję. Kupiłam
                                          pianka-kokos-pianka. Zapowiada się wygodnie! Pozdrawiam Was słonecznie!
                                          • guniaj Re: Maj 2009 31.03.09, 19:39
                                            Witajcie Majowki! Czy wy tez tak macie ze pakujecie torbe i jest coraz wieksza i wieksza! MAam dwie dla siebie i dzidziusia.
                                            SEKS - to prawda, ze sie ma na niego ochote przy koncowce. Ale nam bxlo zabronione przez jakis czas ze wzgledu na lozyzsko. a teraz juz ciezko z brzusykiem. co do materaca to gryka -pianka-kokos. cos mi komputer szwankuje, musze spr. POYDRAWIAM
                                            • katka_tk Re: Maj 2009 31.03.09, 21:53
                                              Mój mąż byłby zachwycony gdyby chociaż mógł na głos wypowiedzieć słowo sekswink w
                                              ogóle mi się nie chce i może nie istnieć, od samego początku ciąży. Czasem mi go
                                              zal wiec staram się nakrecić i mu ulżyć, ale ogolnie bleeewink
                                              A ja dzisiaj polezałam sobie na łóżku do porodów, poogladałam sale porodową z
                                              pozycji horyzontalnej podpieta do ktg, wyniki ksiazkowe! połozna nie wyklucza
                                              porodu w swietawink mój gin czeka na maj a ja nie wiem czy na wyjazd na wieś na
                                              świeta brać juz torbę do szpitala na wszelki wypadeki czy nie, ot taka
                                              rozbieżność opiniismile

                                              Zoyka nie wiem dokładnie dlaczego ten 5 tydzien, ale tak mówiła autorka tej
                                              książki jak była w Dzien Dobry tvn czy pytaniu na sniadanie. stamtad ją tez
                                              wynalazlam. Ma to chyba zwiazek ze skokiem rozwojowy ale glowy nie dam.

                                              AAA wybrałam dzisiaj kuchnie w końcu!!! jescze nie zamowiona ale ciesze sie ze
                                              mam juz ten "problem" z glowy. teraz z m biegamy po naszej kuchni i malujemy na
                                              scianach rozstaw szafek i tak jakos staramy sie to wizualizowac co by na pewno
                                              wszystko do siebie pasowalo, normalnie radocha jak w przedszkolu, jak pozwolono
                                              po scianach kredkami mazacwink
                                              Co do przygotowan na nadejscie Goski to odpuscilam chwilowo, jestem na etapie
                                              swiat i nabijania plastikowych jajeczek na patyczki bo bukiet z jaj mi sie
                                              zamaniłwink jutro ide po bibuły i wstazki i robie wiosne na stolesmile
                                              • malesa.m Re: Maj 2009 01.04.09, 12:22
                                                Ja mam juz torbę praktycznie spakowaną (mam na to miejsce wiec
                                                dlatego stoi sobie nie wadząc nikomu- a ja jestem spokojna wink ),
                                                zostało mi tylko dołączyć ładowarkę do telefonu, telefon, aparat i
                                                dokumenty. Mam jedną torbę i to wcale nie dużą. Pomieścilam sie ze
                                                wszystkim i jeszcze troche luzu jest.Nie wiem skąd takie słuchy że
                                                ledwo w dwóch sie mieścicie haha. Ale to może byc spowodowane tym że
                                                nie biorę nic na zapas ponieważ jak coś braknie to mąż doniesie z
                                                domu (szpital widzę z okien domu smile ). Co do seksu to na początku a
                                                właściwie w środku to nawet całkiem mi się chciało ale nie mialo to
                                                większego znaczenia gdyż od samego początku mam zakaz ze względu
                                                łożysko. A teraz to nawet słuchac mi się nie chce, ehhh biedny ten
                                                mój mąż. Jeszcze trochę...i wszystko wróci do normy wink Pozdrawiam
                                                wiosennie smilesmile U mnie piękna pogoda, nareszcie smile
                                                • zoyka-yoga Re: Maj 2009 01.04.09, 14:59
                                                  Dorota, pieluszki Blueberry są śliczne! A jak zajrzę na amerykańskie
                                                  lub kanadyjskie strony ekopieluszek, to mi oczy na wierzch wychodzą.
                                                  Masz rację - szkoda zakładać na nie ubranka. Ja powoli zamykam listę
                                                  zakupów pieluszkowych i przymierzam się do złożenia zamówienia.
                                                  Kochana, a z tym seksem to miałaś blokady psychiczne czy też to były
                                                  komplikacje po porodzie? Ja miałam cc, więc "pierwszy raz" mieliśmy
                                                  już po miesiącu...

                                                  Kasiu, ten 5 tydzień nie zgadza mi się w tym, co znalałam w sieci.
                                                  Przy wychowaniu EC piszą, że właśnie poierwsze 4 miesiące są
                                                  najważniejsze, bo potem coraz trudniej obserwować sygnały wysyłane
                                                  przez dziecko. Kircze, już sama nie wiem. Chyba jednak pozostanę
                                                  przy pieluchach, żeby nie schrzanić czegoś z EC... Zazdroszczę Ci
                                                  nowej kuchni. Zdążą zamontować przed porodem? Ja sobie wymyśliłam
                                                  wymianę podłóg, no i teraz mam remont w domu. I po co mi to było?

                                                  Dzisiaj na basenie miałam satysfakcję. Po 6 to raczej jest pustawo,
                                                  ale jakaś babka (widocznie towarzyska) zamiast pływać po wolnym
                                                  torze, weszła na mój i co jakiś czas na siebie wpadałyśmy. Musiałam
                                                  zwiększyć tempo i wyprzedzać ją. Ale się zdziwiła, jak wyszłam z
                                                  basenu i zobaczyła mój ogromny brzuchol... A co, wieloryb też
                                                  potrafi być szybki wink

                                                  • katka_tk Re: Maj 2009 01.04.09, 15:41
                                                    Zoyka ale od 5 tyg nie wyklucza tych pierwszych 4 miesiecywink tak ta autorka
                                                    mówiła, stąd mój zapas jednorazowych na początek.wink
                                                    Zoyka i Dorota podrzuccie jakiegos linka do tych super pieluch albo powiedzcie
                                                    gdzie mozna je kupic, ja zadnych ladnych wielorazowych nie znalazlam, tylko bialesad
                                                    co do kuchni przed swietami na pewno nie zamontują, ale mi to nie szkodzi bo na
                                                    swieta i tak wyjezdzam, zreszta mam wszystko tak przygotowane, ze cala operacja
                                                    nie powinna zajac wiecej jak 2 dni.

                                                    ja szukam basenu w okolicy, ktory mialby zajecia dla mam i niemowlat, ale poki
                                                    co nawet miejski nadzor budowalny zamknal... ech bida na tym slasku, jedyny na
                                                    przyzwoitym poziomie mam 35 km ode mnie i najzwyklejsza godzina kosztuje ponad
                                                    11 zluncertain
                                                  • dorota.dent Re: Maj 2009 01.04.09, 20:18
                                                    katka, oto link
                                                    www.lizziesrealnappies.co.uk/index.cfm/advice/Products.Details/product_id/354/subject/new_blueberry_minky_onesize_nappies
                                                    ja ostatnio odkrylam, ze w moim chrabstwie daja kupony 25funtów co 3
                                                    miesiace na wielorazowe pieluchy, wiec tym bardziej chce skozystac.
                                                    Zoyka, zazdroszczę kondycji, ja wracam z pracy, zjadam obiad, biorę
                                                    gorącą kąpiel i do łóżka. Jedyny sport jaki uprawiam w tej chwili to
                                                    spacer do pracy i z powrotem (w sumie 20 minut dziennie), no i prace
                                                    tez mam troszke fizyczna, wiec sie ruszam, ale mecze sie strasznie.
                                                    A blokada byla wylacznie psychiczna i pewnie hormonalna tez. Mąż do
                                                    tej pory przeżywa tamten czas, choć minęło już 4 lata smile
                                                  • katka_tk Re: Maj 2009 01.04.09, 20:53
                                                    ja dostalam zawału z zachwytu a mój m jak usłyszał cenęwink
                                                    chyba zajmę się jednak szyciem, trzeba obudzic drzemiący we mnie talent do
                                                    robótek ręcznyhwink
                                                  • dorota.dent Re: Maj 2009 01.04.09, 21:23
                                                    Katka, są też tańsze, ale te mają uniwersalny rozmiar (BTP- Birth to
                                                    Potty) i nie mają żadnych dodatkowych elementów- wkładek, nakładek,
                                                    okładek smile Wydatek duży, ale jednorazowy. Ja tez oczywiście nie
                                                    zamierzam kupoważ nie wiadomo ile takich ślicznych pieluszek, ale ze
                                                    dwie na randki-rozbieranki smile a reszta na co dzień będzie tańsza ale
                                                    też w rozmiarze uniwersalnym.
                                                  • zoyka-yoga Re: Maj 2009 02.04.09, 18:59
                                                    Kasiu, skoro już nie mieszkasz w Anglii, to spójrz na polskie
                                                    sklepy. Np. tutaj jest wybór ślicznych pocket:

                                                    www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=7&id=282&ec=0
                                                    sklep.ekodzieciak.pl/pieluszki-ekologiczne-pieluszki-prania-c-39_22_32.html

                                                    A tu otulacze:
                                                    www.pieluszkarnia.pl/index.php?k1,otulacze-na-pieluszke
                                                    www.pieluszkoland.com/Pieluszki_wielorazowe-k22-0--default.html

                                                    Prefoldy, muśliny i formowane są już dużo tańsze. A tamte może i
                                                    kosztują, ale są na cały okre pieluchowania, więc szybko się
                                                    zwracają. Jeśli potrafisz szyć, to na forum znajdziesz mnóstwo
                                                    wykrojów. Ja jestem leń i tylko szydełkuję i robię na drutach - szyć
                                                    mi się nie chcę. Ale dziewczyny robią cudeńka.

                                                    Basen dla dziecka to rzeczywiście super sprawa. Z synkiem chodziłam
                                                    od kiedy skończył 2 miesiące i bardzo szybko załapał. A teraz pływa,
                                                    skacze, nurkuje i przede wszystkim kocha wodę.

                                                    Dorota, już myślałam, że ja jedyna na tym forum pracuję... A 20
                                                    minutowy spacer to też forma aktywności. Przyda się później do
                                                    spcaerków z wózkiem wink Ja bardzo dużo pływałam całe życie, więc
                                                    teraz się przy tym nie męczę. Poza tym w wodzie mam to poczucie
                                                    lekkości, które znika jak tylko się wynurzę wink
                                                    Bardzo mi się podoba określenie randki-rozbieranki. Dobrze, że
                                                    będzie ciepło i nie będziemy musiały niczym przykrywać tych
                                                    ślicznych pieluszek.

                                                  • dorota.dent Re: Maj 2009 02.04.09, 21:35
                                                    Jeszcze zostalo mi 18 dni pracy. Od 1-ego maja udaje sie na
                                                    zasluzony odpoczynek- pod warunkiem, ze wczesniej nie urodze. Ale
                                                    spoko- termin mam na 22 maja, wiec chyba zdaze jeszcze sie
                                                    przygotowac przed godzina zero. Ja niestety nie umiem ani
                                                    szydelkowac, ani wyszywac, nie mam cierpliwosci do szycia i robienia
                                                    na drutach. Do przyszycia guzika zbieram sie tygodniami, albo
                                                    wykorzystuje mame. Ale tlumacze to sobie tym, ze w pracy wykonuje
                                                    prace precyzyjne z szyciem wlacznie, wiec nie musze juz w domu
                                                    wykonywac robotek recznych. Wczoraj pochodzilam troche po innych
                                                    forach dla kobiet w ciazy. Myslalam, ze temat jest taki wdzieczny,
                                                    ze wszedzie panuje "peace and love" tak, jak u nas. O rany... ale
                                                    sie ciesze, ze Was spotkalam. Chetnie umowilabym sie z Wami na kawe,
                                                    a tam... poziom wymieniania pogladow jak z piaskownicy, zabarwiony
                                                    mowa trzepakowa. Koszmar jakis. Wrocilam czym predzej do Was majowki
                                                    i nie zamierzam juz eksplorowac innnych forow smile Pozdrawiam Was
                                                    serdecznie
                                                  • kukurydza165 Re: Maj 2009 02.04.09, 22:35
                                                    Witajcie dziewczyny!
                                                    Czytałam, że najlepszy dla maluszków basen jest z wodą chlorowaną (zawsze
                                                    myślałam, że nie ma jak ozon, ale ponoć nie chroni tak dobrze), temperatura min.
                                                    37 stopni. Także będę szukać takiej pływalni, najlepiej z instruktorem i dużą
                                                    ilością dzieci.

                                                    Podziwiam kobiety, które powyżej 30 tyg. ciąży jeszcze pracują. Gdyby szyjka mi
                                                    się nie skracała, to i tak by mi się nie chciało.

                                                    Zapomniałam Wam opowiedzieć jak zgubiłam torebkę, zgłosiłam na policji i
                                                    urzędzie komunikacji zaginięcie dokumentów, zablokowałam tel. i wszystkie karty,
                                                    umówiłam ślusarza. Straciłam przeszło 3 godz. żeby na koniec okazało się, że
                                                    torebka była pod siedzeniem w samochodzie.

                                                    Pozdrawiam Was serdecznie!
                                                    Muszę poczytać o tych pieluchach
                                                  • gosiak2809 Re: Maj 2009 02.04.09, 23:28
                                                    Witajcie po totalnej przerwie…jeszcze się nie rozsypałam i dobrze…za
                                                    to sesja mnie dobiła i jeszcze następne egzaminy czekają w kolejce
                                                    nie wiem jak to przerwać ale staram się… i czekam tylko już do końca
                                                    kwietnia i robie sobie przerwę w nauce na 1,5 miesiąca – już marze o
                                                    tym a później znowu do tyry uczelnianej ale już mała będzie na
                                                    świecie i mnie to pociesza…
                                                    Widzę że u was porządki wiosenne typu pranie itd…mam nadzieję, że
                                                    zdążę ze swoimi porządkami itd., na pomoc wezwałam ciocie i może mi
                                                    pomorze z tym w wszystkim…
                                                    I jakieś szaleństwo wagowe się tu objawia, ja już się pogodziłam z
                                                    moją wagą i już się nią nie przejmuje…schudnę jak urodzę a reszta
                                                    jakoś zleci…grunt żeby moja mała była cała i zdrowa…. 
                                                    No i patent na łóżeczko rzeczywiście jest dobry ja właśnie tego
                                                    dokonałam i powiedzmy ze mam porządek w domu, bo wszystkie zakupy
                                                    różnorakie tam władował i się luźniej zrobiło….
                                                    A co do sexu to ja mam takąaaaa posuche, że szkoda słów – mąż zrobił
                                                    co zrobił smile, wyjechał i wróci chyba po porodzie….i liczę tylko czas
                                                    kiedy będzie można się poprzytulać, mi chyba nie grozi abstynencja
                                                    po porodzie…hehhehehe...co by chociaż troche było....
                                                    Kukurydza z ta torebką byłaś niezła ja miałam ostatnio też niezły
                                                    numer bo mnie radar złapał ze Straży Miejskiej i się zgłosiłam,
                                                    facet na dzień dobry: czy napewno dobrze trafiłąm a ja mówi że tak (
                                                    wyglądam jabym miał już rodzić taki mam wielki brzuch jakby
                                                    blizniaki)..hehhe a pożniej to tylko się śmiał jak zobaczył ile mam
                                                    na liczniku no tu mu powiedziałąm ,że lepiej mi się jeżdzi niż
                                                    chodzi i nadrabiam to na drodze... no i niestety mandat i pkt karne
                                                    musiałam przyjąć...miał niezły ubaw bo grzałam prawie setką....no
                                                    ale coś z tego życia trzeba mieć ...nie....smile
                                                    Pozdrawiam wszystkich na forum...
                                                  • lenka148 Re: Maj 2009 03.04.09, 13:09
                                                    Witajcie Majówki!
                                                    Oj pogoda się u mnie piękna zrobiła. Prawie całe dnie spędzam na dworze i
                                                    wygrzewam się na słoneczku. Może szybciej dojrzeję ! smile i święta spędzimy już we
                                                    troje? Właśnie dziś zaczęłam się zastanawiać co przygotować na ten świąteczny
                                                    czas i zaczęłam robić listę zakupów. Ale pomyślałam sobie. Co będzie jak ja to
                                                    wszystko przygotuję a w święta pójdę rodzić? Przecież się zmarnuje smile Ale co tam
                                                    jak święta to święta! Dobrze że zapowiadają ładną pogodę to pochłonięte kalorie
                                                    będzie można zgubić na spacerach smile
                                                    No to niezłą przygodę miałaś Kukurydzo z tą torebką smile Gosiak ja też ostatnio
                                                    wolę 4 kółka niż własne nóżki bo ostatnio nie mam sił na dłuższe chodzeniesmile A
                                                    Zoyka podziwiam za poranne pływanie. Ja ostatnio zrobiłam się takim śpiochem, że
                                                    przed 9 to palca z pod kołdry nie wystawiam smile
                                                    Miłego dnia!
                                                  • sjostra Re: Maj 2009 03.04.09, 23:14
                                                    cześć Dziewczyny! Naprawde Was podziwiam, że chce Wam sie jeszcze pracować! Ja też lubie swoją pracą, ale przestałam już w lutym: raz, że miałam wtedy największe "kroczowe" dolegliwości i wysiedzenie 8 godz było nie do zniesienia, dwa, że segregatory ciężko dźwigać, a najwazniejsze to stres - u mnie w pracy był on notoryczny, aczkolwiek nie jakiś monstrualny. A poza tym pracowałam non stop w tej firmie od ponad 8 lat, wszyscy wiedzą, że z zaangażowaniem, z niewielkimi urlopami, więc nie mam wyrzutów sumienia, że teraz sie nią specjalnie nie przejmujęwink) I dalej: nie dziergam, nie wyszywam, nie szydełkuję - temat jest mi raczej obcy. Swego czasu, sto lat temu, skończyłam szkołe odzieżową i podobno nauczyłam się szyć, ale od wielu lat nie tykam maszynywink Ot, zdarzało się: taśma do firan, zszycie dziury i bastawink) Teraz nie mam juz nawet firanwink)
                                                    Dzis mija mi 35ty tydzień ciąży, coraz częściej myślę o porodzie i nachodzą mnie różne myśli...chyba najbardziej strach wynikający z niepewności o utratę kontroli nad własnym ciałemwink
                                                  • lenka148 Re: Maj 2009 04.04.09, 10:00
                                                    Witam Was w piękny kwietniowy poranek! Wybieram się dziś do lekarza na kontrolę
                                                    i jestem bardzo ciekawa czy coś się zmieniło od ostatniej wizyty! Jak byłam w
                                                    5-6 miesiącu to twierdziłam, że ciąża to taki piękny stan, że mogę być w ciąży
                                                    nawet rok. W 9 miesiącu zmieniam zdanie! Już powoli mnie męczy ta ciąża i
                                                    chciałabym już urodzić!
                                                    Idę się powygrzewać na słoneczku! Pozdrawiam Was serdecznie smile
                                                  • guniaj Re: Maj 2009 04.04.09, 11:56
                                                    Witam cieplutko!
                                                    Lenka trzymam kciuki żeby wszytsko było ok! Daj znać co i jak!
                                                    Wyobraźcie sobie, ze ja spałam dziś do 11. Wstałam tylko na szybkie śniadanko i położyłam się z powrotem do łóżka. Ja, która wstaje przed 6 bo już nie moge wyleżec. Az mój mąż był zdziwiony. No ale może gromadzę siły do porodu.
                                                    Sjostra, ja tak jak ty koniec 35 tygodnia i ciągle mam obsesję, że mi wody odchodzą. Pewnie jak naprawdę odejdą, to już się nawet nie przejmę wink
                                                    Wczoraj byli u mnie rodzice i stwierdzili, że brzuszek mi mocno poszedł w dół. We wtorek idę do lekarza, więc się dowiem nowych rzeczy. Dobrze byłoby jednak jeszcze na święta być w domku, a potem niech się dzieje co chcę.
                                                    Ale mam dziś lenia!! Pozdrawiam słonecznie!
                                                  • zoyka-yoga Re: Maj 2009 04.04.09, 15:57
                                                    Dorota, to ja rodzę tydzień przed Tobą wink I z chęcią umówiłabym się
                                                    z Tobą na spotkanie. Myślałam, że "warszawianek" będzie więcej i
                                                    będziemy się regularnie spotykać, a tu nic z tego sad Zgadzam się z
                                                    Tobą, że niektóre fora trzeba omijać szerokim łukiem. W ogóle
                                                    zauwazyłam, że na forach dla matek natychmiast pojawiają się spory:
                                                    poród sn/cc, karmienie butelą/piersią, pieluchy
                                                    wielorazowe/jednorazowe, chusta/wózek, 3 lata wychowawczego/powrót
                                                    po macierzyńskim do pracy. I zamiast wykorzystać forum jako
                                                    skarbnicę wiedzy, to trwa licytacja, która matka lepsza. Tak jkaby
                                                    istniał wzór idealnej matki.

                                                    Kukurydza, ja bardzo lubię moją pracę i dlatego poracuję. Poza tym
                                                    chciałabym teraz więcej zarobić, żeby potem mieć na różne wydatki
                                                    związane z dzieckiem.

                                                    Gosiak, trzymaj się z tymi studiami. I tak jesteś bardzo dzielna, że
                                                    studiujesz. Trzymam za Ciebie kciuki. Na pewno sobie poradzisz. A że
                                                    jesteś już tym zmęczona, to normalne.

                                                    Lenko, o 9 to ja już jadę z przedszkola synka do pracy. Dlatego na
                                                    basen muszę chodzić na 6-7, żeby się ze wszystkim wyrobić. Ale ja
                                                    uwielbiam rano uprawiać sporty, bo człowiek ma potem na cały dzień
                                                    mnóstwo energii. Za to w weekend to śpimy wszyscy do 10 i jest
                                                    pięknie smile))

                                                    Pamiętacie, jak Wam pisałam o mojej koleżance z pracy, która poszła
                                                    na całą ciążę na zwolnienie? Dowiedziałam się, że już 2 razy miała
                                                    kontrolę z ZUSu i grozi jej kara za to, że nie była w domu. Nie
                                                    muszę Wam pisać, że się nie zmartwiłam...
    • katka_tk Re: Majówki2009 04.04.09, 18:48
      Cieszę się, że nie muszę chodzic do pracy, po pierwsze szkoda by mi było tak
      pięknych dni a po drugie średnio co 20 minut muszę się na chwilkę położyć na
      boku i odsapnąćwink
      Syndrom wicia gniazda chyba mi się pogłębia, co rusz na kazdym kroku widzę coś
      do poprawki.
      Od poniedziałku zamierzam trochę podrasować stół i krzesło kuchenne na
      stylizowaną wiejską zieleń co by mi do nowych mebli pasowały (deseń morskiej
      trawy). Mój m już ma dosyć moich pomysłów, bo ja tylko od kierowania jestem a on
      odwala cała robotęwink

      Aaa dzisiaj w nocy moja przyjaciółka urodziła chłopczyka, jakieś 10 dni po
      terminie. Obym ja nie musiała tyle czekać.

      Pozdrawiam Majówki słonecznie. Dziewczyny jeszcze tylko tylko i już będziemy
      miały nasze skarby w ramionachsmile Bliżej jak dalejwink
      • lenka148 Re: Majówki2009 06.04.09, 18:37
        Oj jak się cieplutko i wiosennie zrobiło! Prawie całe dnie spędzam na dworze
        wygrzewając się lub nadrabiając na zapas spotkania towarzyskie smile Po kontroli u
        lekarza okazało się, że szyjka skrócona i rozwarcie na palec! Gin twierdzi, że
        teraz to już w każdej chwili mogę urodzić. Jesteśmy umówieni na wizytę zaraz po
        świętach ale lekarz twierdzi, że wtedy mogę być już po porodzie smile Trzymajcie
        się ciepło Majowe Mamy!
        • guniaj Re: Majówki2009 06.04.09, 19:00
          Lenka - no to już tylko wyczekiwać godziny 0 i Twoje Maleństwo będzie na świecie! Ciesze się, że poza tym wszystko ok. Ja mam wizytę jutro i sama jestem ciekawa co tam słychać u mojej dzidzi. Czy jej spieszno na ten świat? Pozdrawiam słonecznie!
          • dorota.dent Re: Majówki2009 06.04.09, 22:59
            Ojej, czy to znaczy, że majówki zaczynają się rozpakowywać?
            Piszcie,która pierwsza. Ja mam nadzieję poczekać jeszcze co najmniej
            miesiąc, a biorąc pod uwagę poprzednie doświadczenia, być może
            zahaczę nawet o czerwcówki, chociaż wcale bym nie chciała. Mam
            bardzo konkretny plan- urodzić, zaszczepić, wyrobić tymczasowy
            paszport i przyjechać do Polski na całe lato. Dlatego liczę, że mała
            się nie spóźni zanadto. Plan jest zabójczy, bo chcemy przyjechać
            samochodem- 2000 km.
            Zoyka, do kiedy chcesz pracować- do ostatniej krwi, czyli do
            pierwszych wód? Czy masz jakiś plan. Ja pochodzę jeszcze do końca
            miesiąca i zaczynam macierzyński. Przysługuje mi 26 tygodni
            macierzyńskiego- a zacząć go można już 11 tygodni przed planowanym
            porodem. Wolę więc pochodzić z brzuchem d pracy, a potem dłużej
            posiedzieć z dzieckiem. Tutaj ciąża nie jest wskazaniem do
            zwolnienia lekarskiego. Nie ma możliwości pójść prywatnie do gina i
            dostać L4 na 9 miesięcy i szczerze mówiąc popieram to. Poprzednią
            ciążę pracowalam w Polsce i wykorzystałam 2 tygodnie zwolnienia
            lekarskiego. Inna sprawa, że niestety w Polsce nie szanuje się
            pracowników i nie przestrzega prawa pracy, więc w niektórych
            przypadkach L4 jest jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji. Ale z
            trzeciej strony, każda praca jest trochę szkodliwa i na każdym
            stanowisku pracy znajdzie sie jakiś czynnik szkodliwy. Mam nadzieję,
            że nikogo nie uraziłam swoimi poglądami- pozdrawiam dziewczyny
            • zoyka-yoga Re: Majówki2009 07.04.09, 09:54
              Guniaj, jak wizyta u ginia? U mnie szyjka długa i zamknięta. Wody
              płodowe w normie. Waga i wzrost dziecka zgodnie z planem wink

              Dorota, zgadzam się z Tobą w zupełności jeśli chodzi o pracę. Wkurza
              mnie jak niektóre dziewczyny chwalą się na forum jak to sprytnie
              załatwiły sobie lewe L4. Nie przyjdzie im do głowy, że na to
              zwolnienie płaca inne matki, które pracują. Wiesz, ja nie planuję
              jak długo jeszcze pochodzę do pracy, bo wszystko dopasowuję do
              aktualnej sytuacji. Na razie czuję się świetnie, nic mi nie dolega,
              prace mam fajną i nieuciążliwą (mogę pracować też w domu). Więc nie
              mam wyznaczonego terminu, od kiedy przestanę pracować, ale
              najpóźniej w dniu porodu wink Rzeczywiście macie zabójczy plan z ta
              jazdą samochodem. Może jednak przestawicie się na samolot? W każdym
              razie jakbyś zawitała w lecie do Warszawy, to chętnie piszę się na
              spotkanko smile

              Wczoraj jadłam pierwsze w tym roku truskawki. Orgazm normalnie wink
              Czy Wy też jesteście takie łasuchy na polskie owoce? W lecie jem je
              na kilogramy i robię mnóstwo przetworów na zimę. Mniam.

              Trzymajcie kciuki za mojego synka. Dzisiaj będzie się starał o
              przyjęcie do zerówki. Bardzo Go to racjuję, a ja jakoś się w ogóle
              nie denerwuje.

              Wklejam listę, z której wynka, że pierwsza "rozpada się" lenka. Ale
              mam wrażenie, że nie wszystkie się wpisałyśmy i część wpisała się w
              złej kolejności...
              • zoyka-yoga Lista 07.04.09, 09:55
                lenka148: 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko. Synek - Jaś. A
                termin mam na 22 kwietnia

                Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród
                z "niespodzianką", bo
                > już nie
                > chcemy znać płci

                Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć:
                chcemy mieć niespodziankę

                > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                30.05.2009 a będzie
                > też córeczka

                > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
                Termin- 29
                > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                >
                > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                Malwinę, teraz
                > termin na 30.05 albo 3.06
                >
                >
                > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia.
                Starsza juz 4
                > latka.
                >
                > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                planowo na 20
                > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                oczekiwany
                >
                > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                dzidziuś syn,
                > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                >
                > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia
                Aleksandra An
                > na
                >
                > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                >
                > guniaj: temrin 08 maja

                > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin
                mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na
                synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku.
                • lenka148 KTG 07.04.09, 13:14
                  Poszłam dziś do lekarza z wynikami bo ostatnio trochę zaczęłam puchnąć od
                  nadmiaru wody. Lekarz postanowił mnie jeszcze raz zbadać i zadecydował, że od
                  jutra zaczynam chodzić na KTG! Ciekawa jestem czy mam te skurcze czy nie? Ja ich
                  co prawda nie czuję ale kto wie? Może rzeczywiście to już lada chwila jak
                  twierdzi lekarz smile Idę robić porządki przedświąteczne wink
                  • guniaj Re: KTG 07.04.09, 20:54
                    No to niektóre z nas to jednak zostaną Kwietniówkami smile Jak twierdzi mój lekarz terminu na pewno nie doczekam. Daje mi jakieś 2 tygodnie ( może w dniu moich urodzin smile ), optymistycznie 3. Szyjka skrócona i spłaszczona, ostatnio odczuwam skurcze przepowiadajace i to często. Niby to dobrze - lekarz mówi, że macica się przygotowuje i poród będzie łatwiejszy i szybszy. Oby! Po świętach idę na ktg.

                    Co do porządków światecznych - ogólnie w tym roku "święto domu"! Niestety zwolniłam bardzo, bo moje spojenie łonowe nie daje mi żyć i po każdym spacerze lub wysiłku nie ruszam się zupełnie żeby nie odczuwać bólu. Stąd mój m też jest uradowany. Robimy tylko to co konieczne!

                    Co do zwolenień to ja jestem w ciązy na l4 prawie od początku. Po pierwsze ze względu na wcześniejsze poronienie, po drugie od poczatku ciąża była zagrożona. Jak spojrzę wstecz, to trochę przeżyliśmy stresów. Ale teraz juz tylko do przodu!
                    Jeśli jednak sytuacja byłaby inna, a także inny charakter pracy pewnie bym do niej chodziła. Choćby dla własnego zdrowia psychicznego, w domu czasem kota można dostać.

                    Kolorowych snów życzę. Ja już jestem w łóżeczku i nikt mnie dziś z niego nie wyciągnie!

                    P.S. Oczywiście teściowa mnie już dziś musiała zdenerwować. Normalnie migrenę mam jak od niej wychodzę. Ale mam to już wszytsko w nosie. Święta mam zamiar odpoczywać w domu w błogosławionym stanie, razem z moim m leżąc brzuchami do góry! wink
                    • lenka148 Re: KTG 09.04.09, 15:46
                      No i już po ktg. A właściwie po dwóch. Przy pierwszym zapis się nie wydrukował i
                      trzeba było powtarzać smileSzyjka gotowa tylko skurczy jeszcze nie ma. Więc czekam
                      na skurcze robiąc porządki świąteczne smile Pozdrawiam przedświątecznie!
                      • kukurydza165 Re: KTG 09.04.09, 17:11
                        Cześć Dziewczyny!!!!!!
                        Już niedługo zobaczymy nasze maleństwa, niektóre z nas na pewno jeszcze w
                        kwietniu smile
                        Tak bardzo się cieszę.
                        Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłych Świąt!
                        • sjostra opuchlizna 09.04.09, 20:29
                          Helou, u mnie nic nowego, ani Was nie pociesze ani niczym nie zmartwięwinkOt tak wpadłam sobie troche ponarzekaćwink) Czuje się jak hipopotam o słoniowatych nogach - taki wybryk natury w dżungliwink Chciałam sie wczoraj przejechac kawałek autem, to mój facet musiał mnie przysunąc do kierownicy, bo nie mogłam sie już schylić do drążka pod siedzeniem...hehehehheheh Ale najgorsze te puchnące stopy, a najbardziej puchną jak siedze przy stoliku komputerowymwink)) Ale przeciez tylko komp jest moim oknem na światwink)Boje sie i jednocześnie czekam na ten poród jak na zmiłowanie pańskie, by wreszcie poczuć się choc troche sprawniejszą. Ja do lekarza ide dopiero 15go po świętach, może i mnie cos z tej szyjki wywróżą...ech
                          • malesa.m Re: opuchlizna 10.04.09, 15:21
                            Witam dziewczyny smile Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i
                            rodzinnych Świąt Wielkanocnych. Ja właśnie trochę się narobilam i
                            stwierdzilam że na dziś dość...resztę niech jutro mąż robi, mnie się
                            już za ciężko turla ha ha. Chyba troszke dziś przesadzilam: zakupy z
                            dwójką dzieci i brzuchem (to był głupi pomysl), trochę gotowania,
                            sprzątania. Ja idę do lekarza we wtorek po świętach i ciekawe co
                            powie, może się zlituje i jeszcze odrobinkę przyśpieszy termin
                            porodu...Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i duuuużo odpoczynku smile
                            • lenka148 Święta 11.04.09, 14:06
                              Zdrowych i spokojnych świąt Wielkanocnych! Ja już dziś odpoczywam. Teraz mąż się
                              krząta po kuchni smile Ja mam nadzieję spędzić te święta w domu a nie na porodówce
                              więc zaczynam się byczyć smile
                              I tak bardzo chciałabym znowu zobaczyć swoje kostki bo od kilku dni jestem tak
                              opuchnięta, że już zapomniałam jak wyglądają smile
                              Pozdrawiam Was serdecznie i świątecznie !
                              • senzadite po świętach 15.04.09, 10:27
                                Jaka niezwykła cisza zapadła u nas na forum.
                                Czyżby po świętach zaczęło się u niektórych coś dziać w kwestii rozpakowywania? wink
                                Ja szczerze mówiąc ledwo już ciągnę. Noce nie przespane, przekręcić się na drugi
                                bok ciężko leżeć ciągle na jednym boku też, a do tego
                                średnio co 2 godziny do toalety. Zastanawiam się czy donoszę do tego maja czy
                                rozsypę się jeszcze w kwietniu.
                                Aby było weselej to dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie grypopodobne i na
                                nic nie mam siły, a przez całą ciążę się tak dobrze trzymałam ;-(
                                • kukurydza165 Wiosna 15.04.09, 11:54
                                  Witajcie dziewczyny!
                                  Nie wiem jak u Was, bo faktycznie święta trochę rozleniwiły w pisaniu na forum.
                                  Zacznę optymistycznie, pomimo przytycia o kolejne 5kg mam mnóstwo energii, chce
                                  mi się żyć. Dużo lepiej się czuję niż miesiąc temu. Wytrzymałam nawet 2 godz w
                                  kinie, wysprzątałam całe mieszkanie, jak się rozruszam, to czuję się świetnie-
                                  może to dzięki wiośnie.
                                  Pozdrawiam!
                                  • malesa.m Re: Wiosna 15.04.09, 13:16
                                    Witam, u mnie tez wiosna smile Wczoraj bylam na kontroli. Wszystko
                                    dobrze, szyjka zamknieta nic się nie skraca. Jak nic się nie wydarzy
                                    to cięcie będzie 7 maja. Muszę tylko do tego czasu dotrwać.
                                    Postanowilam teraz jak najwięcej odpoczywać (na ile to możliwe przy
                                    dwojce starszych) aby nie zaczęło się coś dziać przed tym 7 maja.
                                    Muszę się w tej kwesti zmobilizowac ponieważ dowiedzialam się
                                    wczoraj,że od 20 kwietnia do 3 maja mój lekarz będzie na urlopie sad.
                                    Czułabym się spokojniejsza gdyby swój urlop wykorzstał w innym
                                    termine ehhhh.Jeszcze 5 maja mam wizytę (jak dotrwam), 6 do szpitala
                                    a 7 powitanie z synkiem. Kurcze ale ten czas leci. Dopiero co się o
                                    ciąży dowiedziałam a tu już za 3 tygodnie będzie po wszystkim albo
                                    raczej dopiero zacznie się jazda smile. Bliźniaki będę wozić do
                                    przedszkola jeszcze tylko do końca kwietnia. Od 1 maja zaczną
                                    przedłużone wakacje. Jak ja bym chciała aby był już początek
                                    czerwca wink. Pozdrawiam
                                    • zoyka-yoga Re: Wiosna 15.04.09, 13:32
                                      Ja też sobie odpoczęłam przez święta. Wyjechaliśmy na te wolne dni i
                                      głównie się byczyliśmy wink Wszystkim nam dobrze zrobił ten wyjazd.

                                      Mnie został jeszcze równo miesiąc do porodu. Postanowiłam więc
                                      powoli szykować potrzebne rzeczy. Kupiłam sobie dzisiaj stanik do
                                      karmienia i pidżamkę. Jutro odbieram wózek. Sprawdziłam też, czy mam
                                      ubranka na pierwszy miesiąc. Zostało mi jeszcze kupić pieluszki
                                      wielorazowe i chustę. A jak Wasze kompletowanie wyprawki?

                                      Malesa, trzymam kciuki, żebyś dotrwała do 7 maja. Ja rozdwajam się
                                      tydzień po Tobie wink U mnie też szyjka długa i zamknięta. Nowy
                                      Człowiek waży już 2,5 kg, ale brzuch mam jeszcze wysoko. Za to
                                      pojawiły mi się skurcze Braxtona. Nie są zbyt mocne ani długie, ale
                                      zawsze to jakiś kolejny objaw zbliżającego się rozdwojenia wink

                                      Moim ulubionym zajęciem jest teraz wylegiwanie się na słoneczku i
                                      czytanie. W pracy na szczęście mniejszy ruch i mogę sobie pozwolić,
                                      żeby nie jechać każdego dnia do biura. Rozleniwiłam się na tej
                                      końcówce smile
                                      • malesa.m Re: Wiosna 15.04.09, 13:50
                                        Ja mam brzuch już bardzo nisko. Każdy kto mnie zobaczy mi to mówi i
                                        faktycznie tak jest. Co do skurczy to nie jestem pewna czy jakieś
                                        mam. Smiesznie to brzmi ale przy bliźniakach nie zdążyłam miec
                                        skurczy i nie wiem jak one "smakują". Coraz bardziej napina mi się
                                        brzuch ale to bardziej odczuwam jak rozpychanie się malucha. Czasem
                                        coś zaboli w dole brzucha. Najgorzej jest w nocy, kiedy mam się
                                        przekręcic z boku na bok (bo oczywiście za dlugo na jednym boku nie
                                        poleżę)i tak np.poprzedniej nocy jak mnie złapał ból to szłam do
                                        łazienki zgięta w pół, parę kroków potem już sie ból "rozszedł".
                                        Ostatniej nocy jak siadałam na łóżku przed kolejną wizytą w wc tak
                                        mnie złapało że aż jęknęłam z bólu ale zanim wstałam z łóżka już
                                        przeszło. Wstaje do łazienki kilka razy w ciągu nocy i przyprawia
                                        mnie to już o dreszcze czy znowu coś zaboli. Ehhh same uroki
                                        końcówki...Co do wyprawki to mam już praktycznie wszystko a
                                        przynajmniej wszystko co potrzebne na sam początek.Pozdrawiam
                • b.jaga Re: Lista - uzupełniam się ;) 17.04.09, 10:42
                  zoyka-yoga napisała:


                  b.jaga: Klaudia, 39lat, Warszawa..termin 30.05 albo 3.06, druga dziewczyna,
                  starsza ma 4 lata
                  • kukurydza165 Re: Lista - uzupełniam się ;) 19.04.09, 15:38
                    kukurydza165: Kama, 27lat, Warszawa, termin na 02.05 lub 17-ego z usg, będzie Jeremi
    • katka_tk Re: Majówki2009 16.04.09, 14:14
      Witam Majowe Mamysmile
      Chciałam Wam złożyć życzenia świąteczne i nie zdążyłamsad
      Wszystko na wariackich papierach, plany nam się zmieniły z gdziny na godzinę i w
      czwartek rano jechaliśmy już na święta na wieś do rodziców.

      Już sama podróż mi "zaszkodziła" i spuchły mi kostki, w piątek już nie mogłam
      chodzić na prawą nogę i sie wylegiwałam na słońcu stosując wszelkie znane metody
      usunięcia opuchlizny z nóg, w lany poniedziałek zamiast do domu wylądowałam w
      szpitalu na patologii ciąży.
      Co prawda z ciążą niewiele to miało wspólnego, bo leżałam na nogi!!!
      Śmialiśmy się z tego ale cóż, 3 dni musiałam poleżeć i się wynudzić.
      Dzisiaj mnie wypuścili.
      A dziecko zdrowe jak ryba, żadnych oznak porodu, 27 dopiero na kontrolę a jak
      będzie wszystko w porzadku i poród nie wyszkoczy wcześniej (nic na to nie
      wskazuje) to dopiero 10 maja.
      Idę odpocząć, szpital męczywink

      ale poznałam personel, widziałam jak obchodzą się z tymi co rodzą i na prawdę
      jestem zadowolona ze szpitala, będzie fajniesmile

      Pozdrawiam poświąteczniesmile
      • lenka148 Re: Majówki2009 16.04.09, 15:23
        No to Katka_tk miałyśmy podobne przygody. Ja też wylądowałam w szpitalu. Ale z
        powodu braku miejsc na patologi ciąży byłam objęta opieką ambulatoryjną. To
        pierwszy mój dzień, którego nie spędzam na izbie przyjęć! Po wtorkowym ktg
        lekarz prowadzący stwierdził, że tętno dziecka jest za wysokie. Koniec końców
        okazało się, że wszystko jest ok i zapis ktg był w normie ale ile się
        nadenerwowałam. Aż musiałam dostać leki na obniżenie ciśnienia! A po nich tak
        bardzo chce mi się spać smile Teraz siedzę i w dalszym ciągu czekam na skurcze. Już
        bym chciała urodzić smile
        • sjostra Re: Majówki2009 16.04.09, 20:08
          Hejo misie, no ja tez sie ostatnio rozleniwiłam i raczej czytam niz piszę.. Wczoraj byłam u ginki i moja szyjka tez ciagle długa i dobrze uformowana, ale...już miękka. I ze na tym etapie ciąży (3 tyg do końca)to dobry znak. Nie wiem jak ona to wymacała, takie detale, ale widocznie się zna hehe. Dzis zamówiłam ostatnie duperele na allegro, bo ani ja ani mój nie-mąż nie nadajemy sie ostatnio nawet do krótkiej podróży (usuneli mu zęba a korzeń sie nie dał, bo nie zadziałało znieczulenie), dostał antybiotyki i musi to podleczyć. Smieszne, ale prawdziwe - jestem teraz tą bardziej aktywną i chodzącą, bo nic mnie nie rwie przynajmniej, a do opuchlizny nóg powoli przywykam organizując sobie coraz luźniejsze klapki.
          Wiecie co, ja tez bym juz chciała urodzić, ogladam się za wszystkimi dziewczynami z wózkami i im zazdroszcze, że mają to za sobą, ale jednocześnie boje sie, bo tak naprawde nie wiem co mnie czeka, a dzidzia zapowiada sie sporawa. Pytam sie ginki co zrobic by urodzic w terminie, a ona: masowac piersi, szybko chodzić (chciałabym!), wchodzic po schodach (a można w ślimaczym tempie?), skakac na dużej piłce jesli mam (mam!). Jak nie urodze do 8 maja, to 15go mam sie zgłosić do szpitala - to ja juz wolę przyspieszyc na tych schodachwink
          • b.jaga Poświątecznie 17.04.09, 10:38
            Witajcie poświątecznie, dziewczyny!
            Strrrasznie Wam zazdroszczę wczesnych terminów, ja mam na przełom maja i czerwca
            choc zdecydowanie nastawiam się na drugą połowę maja. Teraz jestem w jakimś 33
            tygodniu.
            My też się byczyliśmy w święta na Mazurach chociaż z ulgą powitałam powrót do
            domu. Z brzuchem to jednak najlepiej śpi się u siebie..
            Sjostra - schody, seks i spacery - 3 na 's' podobno działają najlepiej.. U mnie
            w pierwszej ciąży zadziałał seks.. ;D i wody z nagła odeszły w 37 tygodniu.
            Teraz mieszkam na 3p bez windy więc o schody łatwiej big_grin Szczególnie, że seksowac
            okropnie mi się nie chce. Czasem dla ślubnego specjalnie wykonuję małe cwiczenia
            łóżkowe, świadoma, że jak będzie tak jak ostatnio - rok traumy poporodowej to
            biedak się będzie znowu męczył..
            Ja nie pracuję (z wyboru firmy, nie mojego) ale nie mogę narzekac, mam 39 lat i
            trochę to czuję. Poprzednia ciąża 4 lata temu była trochę jakby 'lżejsza'. Mimo,
            że nabrałam więcej kilogramów.

            Mnie najbardziej stresują te wszystkie badania potrzebne do przyjęcia na Żelazną
            - jakieś WR'y wymazy itp. Gin mi co prawda powiedział, że na początku maja da mi
            skierowania na to wszystko ale tam są jeszcze jakieś wymazy z pochwy i odbytu..
            Brrr!
            • malesa.m Majówki2009 17.04.09, 11:18
              Hej. Katka i Lenaka współczuję przeżyć szpitalnych. Na szczęście
              wszystko dobrze się skończyło ale zapewne stersu było sporo. Teraz
              to już miejmy nadzieję, że tylko dobre chwile oczekiwania na
              rozwiązanie przed nami wszystkimi. Pozdrawiam
              • katka_tk Re: Majówki2009 17.04.09, 11:45
                Witamsmile
                W tym szpitalu nie było tak źle, z kilku powodów:
                po pierwsze wiedziałam, że z dzieckiem wszystko w porzadku więc się nie
                martwiłam, chodziło tylko o to, że stopa tak spuchła, że strasznie bolała przy
                chodzeniu, lekarze się śmiali że ze mną to na ortopedię a nie na patologięwink
                poza tym oddział położniczy nie śmierdzi szpitalem, chorymi i w ogóle wygląda
                bardziej jak ośrodek kolonijnywink smiałam się, że prawie jak na kolonii tylko
                rozrywek mało. personel miły, niezależnie od tego czy to ordynator czy salowa. w
                przedosotani dzień zebrał nam się pokój (4 baby w koncówce ciąży), wszystkie
                oczekiwalysmy dziewczynek i wszystkie miałysmy wybrane imiona na litere M:
                Milena, Martyna, Magda i Małgorzatasmile Wesoło byłosmile
                Nie wspoinam tego źle, własnie dobrze jako przygotowanie przed porodem, bo juz
                wiem, ze nie musze sie martwic opieka, oddziałem i w ogole pobytem w szpitalu. W
                sumie to mlodym mamom, ktore boją sie szpitala polecilabym taki pobyt.
                tylko jak wypuscili mnie wczraj znowu wpadlam w wir porzadkow i dekoracji
                wiosenno letnich, ze dzisiaj znowu mam spuchnieta nogeuncertain ale co tam, od 27
                kwietnia zaczynam akcje naturalnych przyspieszaczy porodu, mąż sie pewnie ucieszywink
                ide wieszac pranie, teraz sie boje, ze sie nie wyrobie z pracami dodmowymi, a
                kuchnia, zamowiona przed swietami jeszcze nie przyjechalasad lece, buziaki smile
                • guniaj Re: Majówki2009 18.04.09, 13:05
                  Witam poświątecznie!
                  Jak czytam niektóre Majówki przeżyły te dni z przygodami! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i szpital też nie taki straszny się wydał.
                  Ja leniuchowałam, a teraz jakoś tak sprzątać i układać wszystko zaczynam, żeby tylko zdążyć przed porodem. Co wieczór mówię do męża "to będzie dziś w nocy, więc czuwaj" i co rano budzę go i stwierdzam "jeszcze nie". W poniedziałek mam ktg i wizytę u lekarza, może się cos wyjaśni.
                  Pozdrawiam słonecznie! smile
                  • senzadite Re: Majówki2009 20.04.09, 09:52
                    guniaj ja też tak straszę męża, jednak od niedawna mam ku temu coraz większe
                    powody. Wydaje mi się, że zaczął mi odchodzić czop (w piątek miałam lekko różowe
                    gęste upławy), nie było tego co prawda dużo ale zawsze. Dzisiaj idę do lekarza i
                    się okaże czy te moje podejrzenia są słuszne, czy poprostu panikara ze mnie. Z
                    innych objawów które wzbudzają moje podejrzenia odnośnie zbliżającego się porodu
                    to ostatnio trochę pobolewa mnie brzuch wieczorami tak jak na okres a wczoraj
                    dopadł mnie taki tępy ból w plecach i pół nocy miałam nie przespanej. Trochę
                    jestem spanikowana bo to moje pierwsze dziecko, ale przecież wiadomo że ciąża
                    musi się w końcu kiedyś skończyć i nie ma odwrotu wink
                    Pozdrawiam
                    • sjostra Re: Majówki2009 20.04.09, 10:47
                      Fajnie, piszcie dziewczyny piszcie jak to sie wszystko zaczyna, to i ja nie przegapięwink U mnie juz niecałe 3 tyg, ale żadnych takich bóli nie czuję. Za to strasznie, ale to strasznie co rano mnie mdli, bardziej, niz w pierwszych m-cach...za to szybciej przechodzi...i nie moge sobie wypic tylko lekkiej kawki z mlekiem na czczo, bo wtedy dopiero mi niedobrze, musze cos zjeść...jak sie obudze koło 4.30 do wc, to kończe z kromka chleba. Bodajże ma to zwiazek z rozwojem gruczołów mlecznych i zwiekszonymi estrogenami...pani Gin wyczytała to nawet ostatnio z moich wyników i spytała, czy nie wymiotuję?...Jeszcze nie, odrzekłam, ale codziennie jestem bliskowink)
                      • lenka148 Re: Majówki2009 20.04.09, 12:29
                        Cześć dziewczyny! Ja już się nie mogę doczekać godziny zero! Byłam u lekarza,
                        stwierdził, że szyjka jest gotowa tylko ciągle skurczy brak sad Jutro się
                        wybieram na usg. Jestem bardzo ciekawa ile synuś waży i z czym przyjdzie mi się
                        zmierzyć podczas rodzenia smileDo terminu jeszcze 2 dni ale jak wiadomo mogą to być
                        równie dobrze 2 tygodnie + 2 dni. I mówiąc szczerze ta wizja chodzenia w ciąży
                        42 tygodnie lekko mnie przerażasmilePozdrowienia dla WAS !!!!!
                        • zoyka-yoga Re: Majówki2009 20.04.09, 19:41
                          Lenka, czy to znaczy, że za 2 dni miną 40 tygodnie Twojej ciąży?
                          Nieźle.
                          Część z Was już była w szpitalu, część chodzi na KTG. Znak, że
                          niedługo będziecie się "rozsypywać". Ale będą emocje. U mnie objawów
                          poródu: ZERO. No ale to dopiero 37 tydzień. I przy pierwszym
                          porodzie też nic nie było.

                          Chciałam się Wam pochwalić, że mój synek dostał się do zerówki.
                          Jestem z Niego bardzo dumna, zwłaszcza, że dobrze Mu poszło.

                          Z innej beczki: czy któraś z Was rozważa przechowywanie krwi
                          pępowinowej? A jeśli tak, to w jakim banku?

                          Ja się rozkoszuję przygotowaniami wyprawki i innych rzeczy
                          potrzebnych do porodu i potem. Tam mi fajnie i leniwie wink I ta
                          pogoda tak rozpieszcza...

                          Meldujcie się jak się czujecie. Ciekawe, czy ktoś wyprzedzi
                          kwieniową lenkę?
                          • guniaj Re: Majówki2009 21.04.09, 09:34
                            Witajcie!
                            Wczorajsze ktg wyszło bardzo dobrze, dzidzia zdrowiusieńka, tylko skurczy brak. Więc nadal czekam, w przyszłym tygodniu następna wizyta u doktorka i ktg.
                            Jeśli chodzi o objawy to mam skucze przepowaidające, po których zaraz biegnę do ubikacji. Ale jakoś nic się nie dzieje dalej, choć był taki moment, że myślałam, że to już (dość dużo skurczy, choć nieregularne) i nawet do męża mówię muszę cię spakować do szpitala. A on na to: A po co? Bo rodzę - odpowiadam - a ty na pewno będziesz siedział ze mną w tym szpitalu i zgłodniejesz. Leć do sklepu, bułki ci zrobię i pepsi sobie kup.
                            Nie muszę dodawać, że pepsi została przeze mnie wypita po odwołanym alarmie. Więc teraz się nastawiam, że to jednak wody mi najpierw odejdą! wink
                            Lenka - trzymam kciuki!
                            Zoyka - gratulacje dla synka!
                            Pozdrawiam ciepło!
                            • katka_tk Re: Majówki2009 21.04.09, 13:57
                              Lenka zazdroszczę pełnej gotowości do porodu!

                              Ja w poniedziałek dopiero wizyta kontrolna, ktg, może wezmą mnie na wywołanie o
                              czym marzę i będę głośno i dobitnie się tego domagać. Do wczoraj jeszcze
                              wszystko było ok, choć nocami pobolewa brzuch i krzyże to wczorajszy dzień był
                              nie do zniesieniasad Nie dosyć, że ta opuchlizna nie schodzi to ból od lewej
                              łopatki po sam dół kręgosłupa jest nie do zniesienia. Nie wiem czy to, z powodu
                              tego, że kuleję na nogę, czy to poród, czy od nerek ból promieniuje, ale mam
                              dosyć!! Mam wrażenie, że wszystkie wnętrzności pozamieniały się miejscami i
                              żadna pozycja nie jest dobra by nie czuć bólu w plecachsad
                              Powiedzcie, że tak się poród zaczyna!!!
                              już na wszelki wypdaek spakowawałam ubranka dla dzidzi na wyjście, żeby mąż
                              wiedział co zabrać a torba czeka w pogotowiu.

                              Zoyka gratuluję przyjęcia synka do zerówkismile
                              Osobiście nie zamierzam przechowywać krwi pępowinowej, więc nic nie doradzę w
                              tej kswetstii.
                              Dopytałam też mamę o tą metodę bezpieluchową i z punktu praktycznego wygląda to tak:
                              zaczyna się jak dziecko a ok miesiąca. Jak tylko się budzi, czy bierze się je na
                              ręce a ma jescze sucho, tzn. że zaraz będzie mokro, więc jak najczęściej bez
                              pieluszki i trzymajac na rekach trzyma sie nad nocnikiem. Zaraz po karmieniu z
                              reguły sie wypróznia, z czasem obserwuje sie napinanie, postekiwanie itp objawy
                              ywprózniania. Kolejnym etapem jest za kazdym razem komunikowanie zawsze tymi
                              samym slowami lub gestami i dziecko jak bedzie wieksze to samo bedzie pokazywac
                              czy mowic, ale to pozniejsmile
                              wlasciwie to wszystko co zawarte jest na tej stronie w skrocie, to samo
                              powiedziala mi mama.

                              Lecę sprzątać może to pomoże się szybciej rozpakowaćsmile
                              • senzadite Re: Majówki2009 21.04.09, 14:46
                                katka_tk współczuję bólu kręgosłupa mnie też bolał niedawno ale ból trzymał
                                tylko kilka godzin a i tak dał mi się ostro we znaki. Teraz chodzę, sprzątam,
                                piorę i nic nawet najmniejszego kłucia w plecach.
                                Po wczorajszej wizycie u ginekologa okazało się że szyjka skróciła mi się do 1
                                cm i przepuszcza na palec. Pani doktor powiedziała, że teraz to już poród może
                                być w każdej chwili wystarczy, że dostanę skurczy bo szyjka się ładnie
                                przygotowuję a maluch główką już się przystawia.
                                Ale to i tak wszystko zależy od dziecka jak nie będzie chciało wyjść to mogę i
                                przenosić choć mam cichą nadzieję że do 7 maja to się jednak rozsypę wink
                                • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 21.04.09, 22:08
                                  Czesc kobietki!!!!
                                  Zaniedbalam Was troszke, i od wczoraj nadrabiam zaleglosci. Az mnie
                                  lewe oko rozbolalo od czytania. Ale teraz to juz postaram sie byc na
                                  biezaco, bo jakos tak smutnawo bylo bez was... Nie ma z kim pogadac,
                                  ani sie pozalic. Mnie jeszcze kupa czasu zostala do klonowania- 29.
                                  maja.Ale nie nastawiam sie na rodzenie w terminie. Juz wole nastawic
                                  sie na porod w czerwcu i milo sie zaskoczycsmile
                                  Postanowilam pojsc wreszcie na basen i w piatek po pludniu bedzie
                                  moj pierwszy raz. Poznalam mila pania, ktora chodzi na takie
                                  zajecia. To moja pierwsza wloska kolezanka. Pierwsza normalna, mila
                                  wloszka. Moze dlatego ze poznana na kursie dla oczekujacych
                                  kobietek, a nie na dyskotece czy w barze. Poszlam tez ostatnio na
                                  spotkanie pod tytulem "mleczna wiez". Nastawilam sie na jakis mily
                                  kursik karmienia piersia, a na dzien dzisiejszy wydaje mi sie ze
                                  trafilam na spotkanie mlecznej sekty......... Mamma mia, co za
                                  kobiety... jedna przyszla z pietnastomiesieczna dziewczynka, ktora
                                  na okraglo stala przy mamie i chliptala mleko z piersi. Pani przy
                                  koncu spotkania wstala i okazalo sie , ze ma wielki brzuchol i rodzi
                                  koncem lipca. Nastepna- mama trzynastomiesiecznego chlopca z buzia
                                  pelna zebow niesmialo podniosla raczke i zapytala kiedy ona by mogla
                                  dac synkowi do raczki cos twardszego do jedzenia, na przyklad kromke
                                  chleba, bo ona sie boi ze on sie zadlawi wiec jak na razie mu
                                  wszystko miksuje. No chyba nigdy. Ja sie pytam jak ona przetrwala
                                  zabkowanie. Bo ja, siostry, kuzynostwo i wszystkie inne dzieci jakie
                                  znam nie rozstawaly sie z , niekoniecznie swiezymi, skorkami chleba
                                  odkad pierwsze zabki zaczely sie przeciskac przez dziasla. I kazda
                                  jedna z tych kobiet miala niesamowite problemy z karmieniem
                                  (wrazliwe- nie czytac)- poranione sutki, zatory, niektore opowiadaly
                                  o swoich dzieciach, ktore mialy buzie pelne krwi kiedy jadly, tak
                                  mialy sutki zmasakrowane.Dzieci wampiry normalnie. Ale bohatersko to
                                  przetrwaly i karmily jeszcze przez dluuugie miesiace. Boze, ja
                                  chrzanie takie bohaterstwo.... chcialabym karmic przez pierwsze
                                  szesc miesiecy, ale jesli mialabym krwia sie zalewac to dziekuje.
                                  butla i do widzenia. Ucieklysmy z tamtad przed koncem- ja i
                                  kolezanki ze szkoly rodzenia. Ja jakos sie tym specjalnie nie
                                  przejelam, ale kolezanki wyszly zbulwersowane, a co po niektore w
                                  ciezkiej depresji. Zorganizowano nam tez wycieczke po szpitalu,
                                  porodowka, oddzial "pourodzeniowy", sala operacyjna w przypadku
                                  cesarki. Spodobala mi sie jedynie sala z wanna, przyjemne
                                  swiatelka , przyciemnione kolorowe, bardzo klimatycznie. Natomiast
                                  pozostale sale... jesli nie bede mogla tego zrobic w wannie to
                                  rezygnuje. Niech Niunia przesiaknie przez skore albo sie przecisnie
                                  przez pepek, a jak nie to zostaje w srodku. W ogole ja bym
                                  najchetniej urodzila w domowej wannie smile. Albo w morzu na jakiejs
                                  pieknej plazy- widzialam taki filmik w internecie. Pieeknieee.
                                  Och, rozmarzylam sie...

                                  Zoyka- jesli chodzi o krew pepowinowa- Ja ja oddam, ale ze tak
                                  powiem, na cele dobroczynne. Do badan lub przeszczepow dla innych.
                                  Moj ginekolog powiedzial, ze , jak do tej pory, nie zdarzyly sie
                                  przypadki wyleczenia kogokolwiek WLASNYMI komorkami macierzystymi.
                                  Twierdzi, ze wiekszosc tych bankow to tylko naciaganie i
                                  wykorzystywanie ludzi. A zreszta, ja bede rodzic w wannie, wiec w
                                  tych warunkach pobranie krwi pepowinowej jest niemozliwe.
                                  Drogie kolezanki- pozdrawiam was serdecznie, sciskam i caluje i
                                  wroce tu jutro zobaczyc co tam u was slychac smile
                                  • lenka148 Dziś mój termin :) 22.04.09, 09:12
                                    No to dziś zgodnie z planem powinien się urodzić mój synek! Ale na razie oznak
                                    porodu nie ma absolutnie żadnych sad
                                    Wczoraj byłam na ktg i według lekarzy ze szpitala jest ok tylko skurczy brak.
                                    Miałam też robione usg no i po tym usg lekarz narobił trochę zamieszania ale na
                                    szczęście mam cudownego lekarza prowadzącego, który potrafi mnie uspokoić.
                                    Chwała mu za to i oby takich facetów było więcej !
                                    Także czekam zwarta i gotowa smile
                                    Jutro znowu na ktg się wybieram i jakby co dam znać! A może znacie jakieś dobre,
                                    sprawdzone sposoby na pojawienie się skurczy ???????
                                    Pozdrawiam przedporodowo smile
                                    • sjostra Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 09:54
                                      Ha, to ja z innej beczki! Rzygam drugi dzien! Nie ma sie co roztkliwiac i szukac innych sformułowań na to co sie ze mna dzieje... Mdliło mnie już od 2 tygodni, ale wczoraj rano musiałam ukleknąc by podłaczyc dobrze monitor (no nie mam laptota, niestety)i wtedy sie zaczęło...Nie ta pozycja czy co, czy cos mi sie przesuneło, czy mała zaczęła uciskać...? No po prostu umierałam cały dzień i wymiotowałam cokolwiek wypiłam lub zjadłam. Wieczorem było lepiej, nawet spałam, ale rano durna postanowiłam zjesc sobie jogurcik no i jogurcik poszedł bleeee....Czytałam na necie, ale nie wiem ile w tym prawdy, ze przed porodem organizm moze sie czyscic na różne sposoby, nie tylko biegunką ale i wymiotami... W każdym razie te wymioty nie sa nienormalne i próbuje to tłumaczyc rodzinie, która sie martwi...Dzidzia tam wesoło kopie, bo raczej tym jej krzywdy nie zrobię, ale mi nie jest w ogóle do smiechu....Wiecie co, chyba znów sie zbliża...lecę do wc
                                      • malesa.m Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 10:40
                                        Cześć. Widzę że u nas motywem przewodnim są już rozpakowywania wink.
                                        Ja już się nie mogę doczekać, chciałabym znów zacząć normalnie
                                        funkcjonować smile. Lenka trzymam kciuki za szybką akcję smile
                                        Sjostra współczuję dolegliwości sad. Już niedługo będzie po
                                        wszystkim...ha ha i zacznie sie inna bajka smile
                                        Co do krwi pępowinowej, to nie będę tym razem przechowywać.
                                        Bliźniaki mają zdeponowaną takową, jednak po głębszym przemyśleniu
                                        doszliśmy z mężem do wniosku, że tym razem nie będziemy sie na to
                                        decydować. Jak by coś sie miało wydarzyć (odpukuję), że przydałaby
                                        się taka krew to skorzystamy z krwi bliźnaków. Pozdrawiam wszystkie
                                        majówki smile
                                        • guniaj Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 18:58
                                          Witam!
                                          Widzę, że dolegliwości rosną. Ja od jakiegoś czasu puchnę, ale nie nogi tylko od pasa w górę, co powoduje, że mam ucisk na wszytskie stawy, itp. Niby nie mam kataru, ale zapchany nos i zatkane uszy, przez co dobrze nie słyszę. Mąż jest mi tłumaczem. Doktorek mówi, że to się zdarza, wszystkie wyniki w normie. \byłam nawet z tymi uszami u internisty, ale odradził jakiekolwiek leczenie. Stwierdził, że jedyne bezpieczne wyjście, to poród. Mój gin to potwierdził.
                                          Każda więc ma jakąś uciążliwą przypadłość i bolączki u końca ciąży.
                                          Trzymajmy się więc mocno!
                                          A może jutro nas Lenka zaskoczy?!
                                          Pozdrawiam!
                                          • dorota.dent Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 23:08
                                            Coraz goręcej u nas i zaczyna się dziać... Trzymajmy się dziewczyny!
                                            Ciekawe, która pierwsza się wpisze jako posiadaczka małego
                                            zawiniątka. Już nie mogę się doczekac, ja dopiszę się jako jedna z
                                            ostatnich- termin równo za miesiąc, ale już zaczynam sapać i męczyć
                                            się zwlaszcza wieczorami. Zostalo mi 6 dni pracy, po cichu liczę te
                                            dni, chociaż w pracy czuję się świetnie. Za to wieczorem- pozycja
                                            horyzontalna od godziny 17.00. Najpierw w wannie godzinka, a potem w
                                            łóżku. Kupilam (mnóstwo niepotrzebnych pewnie rzeczy, ale między
                                            innymi...) poduszkę, taką do karmienia w kształcie rogalika. Dla
                                            mnie rewelacja do spania- w końcu przesypiam całe noce, nie budzi
                                            mnie zgaga, nie kręcę się niepotrzebnie, kręgosłup nie boli. Jeszcze
                                            planujemy czterodniowe małe wakacje na początku maja, porządki w
                                            domu, drobne zakupy, przyjazd rodziców i już mogę rodzić smile
                                            Pozdrawiam Was
                                            • zoyka-yoga Re: Dziś mój termin :) 23.04.09, 15:23
                                              Hej, mnie na szczęście nic nie dolega. Może dlatego, że jeszcze 3
                                              tygodnie do porodu. Nareszcie wybrałam szpital, w którym będę rodzić
                                              i zaczęłam kompletowanie wyprawki: zamówiłam chustę i pieluszki. Czy
                                              któraś z Was ma taką listę-wyprawkę? Chętnie sprawdziłabym, czy o
                                              czymś nie zapomniałam. Zabraliśmy się ostro za wybieranie imion,
                                              żeby nie wpisać nn w karcie wink Mam teraz trochę więcej czasu, więc
                                              łażę po sklepach i oglądam różne cudeńka dla dzieci.

                                              krwistybefsztyk, niezłą miałaś akcję z tą mleczną sektą wink W Polsce
                                              też starszna nagonka na karmienie piersią do 18 r.ż wink A co do krwi
                                              pępowinowej, to świetny pomysł. Szkoda, że niepopularny w Polsce.
                                              Jednak zdecydowaliśmy się na zdeponowanie. Zwłaszcza, że przy drugim
                                              dziecku jest duża zniżka.

                                              W niedzielę czeka mnie impreza urodzinowa synka. Muszę upiec ciasta,
                                              zrobić tort, udekorować działkę i... nie urodzić przed terminem wink

                                              By the way, czy jest tu ktoś, kto nie chce jeszcze urodzić, tylko
                                              doczekać do terminu?
                                              • b.jaga Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 11:13
                                                Krwistybefsztyk, dobrze wiedziec, ze nie tylko u nas taka nagonka.. Ale
                                                przezycia niezle, nie zazdroszcze i podziwiam mocnych nerwow!
                                                Sjostra, trzymam kciuki bo to koszmarnie niewygodnie chyba rzygac z brzuchem.
                                                Jak sobie pomysle, ze mialabym kleczec przed sedesem.. brr! Daj znac, czy
                                                lepiej. A moze juz sie rozpakujesz?

                                                Ja mam jeszcze miesiac i jak sobie przypomne deficyt snu po porodzie mojej
                                                starszej to wcale tak mi sie nie spieszy zeby juz urodzic. No i nie wiadomo, co
                                                bedzie mozna jesc, jak wiadomo teraz niemowlaki sie cudnie uczulaja na wszystko
                                                smakowite. Wieksza na to szansa, bo ja sama jestem alergikiem. Moja starsza
                                                wlasnie wczoraj cos wysypalo po przedszkolu i nie mam pomyslu...

                                                Zoyka, szpitalna ma niezla liste co zabrac do porodu:
                                                www.szpitalzelazna.pl/index.php?id_page=125&PHPSESSID=ed3310bd3f6e1d18fb8b8d8eb873cbb4
                                                co do reszty, tu jest niezly artykul:
                                                www.polki.pl/rodzina_ciaza_artykul,10009700.html
                                                moje poprawki z doświadczenia są takie:
                                                - teraz nie inwestuje w rozek bo zostal uzyty tylko raz przy wyjsciu ze szpitala
                                                a potem sluzyl jako mikro-kolderka,
                                                - nozyczki dla niemowlakow - gleboka frustracja byla naszym udzialem, nie tna..
                                                my uzywalismy nozyczek do skorek i mocnych nerwow..
                                                - termometr do kapieli - wlasny lokiec naprawde wystarcza. ma byc ledwo cieplo
                                                - spirytus - kupuje sie 95% i rozwadnia do 70%
                                                - kolderka, rozek, kocyki.. 1-2 lekkie kocyki wystarcza, najlepiej bawelniane.
                                                lato idzie, bedziemy przykrywac pielucha..
                                                - szczotke do mycia butelek mielismy ale przy tych rozmiarach palce sa
                                                skuteczniejsze a jak dziecie podroslo wrzucilismy butle do zmywary.
                                                Powodzenia, ide przegladac torbe do porodu bo chyba o czyms zapomnialam.. big_grin

                                                -
                                                • krwistybefsztyk Re: Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 13:27
                                                  Mnie tez jeszcze ponad miesiac toczenia sie czeka, ale nie narzekam
                                                  bo wpadlismy chwilowo w finansowy doleczek i nie mamy na wozeczek wink
                                                  Wiec niech siedzi jak najdluzej w srodku, bo jak nie to bedzie
                                                  musiala od razu chodzic.

                                                  Lenka!!! Lenka!!! HopHop??? Jak sie sprawy maja???
                                                  Do listy szpitalnej dorzucialabym czekoladki, ciasteczka,
                                                  paluszki
                                                  czy co tam kto lubi na przegryzke miedzy skurczami. W
                                                  koncu w ciagu godziny watpie by sie akcja skonczyla.
                                                  Klapki pod prysznic- dla mnie to jedna z najwazniejszych
                                                  rzeczy. Spakowalam rowniez paczke mokrych chusteczek- tych
                                                  dla dzidziusia- przydadza sie i mnie . Kupilam tez te Siatkowe
                                                  majtki
                                                  , krem na sutki-alantan- w razie wypryskow i
                                                  odparzen na pupce mozna smarowac i malenstwo. Wkladki laktacyjne

                                                  Na razie tyle. Za kilka dni pewnie znow bede robic remanent walizki
                                                  to wpisze co jeszcze mam z ekstrasow, ktorych szpitale nie wypisuja
                                                  zwykle na listach. AAAA, no ja mam jeszcze podklad i tusz do rzes
                                                  wodoodporny. Planuje byc piekna na pierwszych zdjeciach rodzinnych smile
                                                  Rozka tez nie kupilam- za to tatus moj wyciagnal z dna jakiejs szafy
                                                  becik z chrztu mojego braciaka- czternascie lat ma chlopak. W sumie
                                                  nuwencja wink Wypralam i lezy, a nuz posluzy jak ten rozek jak mala
                                                  bedzie chciala spac wyowijana. Termometru nie mam, ale za to na
                                                  wanience odkrylam jakis pasek chyba na ksztalt termometru- chyba
                                                  przybiera jakis konkretny kolor gdy woda ma odpowiednia temperature.
                                                  Wanienka kosztowala 23 pln wiec nie sadze zeby pomiar byl
                                                  cyfrowy wink, ale moze zda egzamin smile
                                                  Kocykow mam dwa wlasnie, bawelniane lekkie. Ale przy temperaturach
                                                  wlsokich mysle ze i pielucha to bedzie duzo.

                                                  Poniewaz w ostatnich dniach mam kupe wolnego czasu, siedze w domu
                                                  uwalona na fotelu, przegrzebalam sobie troche te tutejsze fora i
                                                  natrafilam na post dziewczyny, ktora wlasnie odkryla, ze jest w
                                                  ciazy i zastanawiala sie nad dalszym postepowaniem, kosztami itp.
                                                  Kolezanka bardzo jej doradzala swojego ginekologa , ktory pobieral
                                                  co miesiac abonament 400 pln , w ktorych zawieraly sie wszystkie
                                                  koszty. Wiec ja sie pytam Was- coz to za horrendalne sumy musi
                                                  wyciagac z portfela polska ciezarna kobieta??????? Gdybym nie miala
                                                  kaprysu chodzenia do prywatnego ginekologa calusienki koszt mojej
                                                  ciazy zamknalby sie chyba w 100 euro. Odplatne jest tylko ekg i
                                                  jedno z usg- chyba to tak zwane genetyczne- to ktore ma ocenic
                                                  prawdopodobienstwo wystapienia zespolu downa. Doliczajac witaminki,
                                                  kremy na rozstepy i jakies tam zachcianki moze sie uzbiera tych
                                                  eurow 300. Zdzierstwo- ten ginekolog z abonamentem - do odstrzalu
                                                  rzeklabym.
                                                  A oddawanie krwi pepowinowej na cele dobroczynne jest tu baaardzo
                                                  rozpowszechniony. Kiedy zachodzisz w ciaze, idziesz do ginekologa ,
                                                  bierzesz usg i karteczke z informacja o zaawansowaniu sprawy. Z ta
                                                  karteczka biegniesz do tak zwanego konsultorium gdzie siedzi mila
                                                  pani pielegniarka, ktora wydaje ci ksiazeczke ciazy i opowiada ze
                                                  szczegolami o wszystkim co cie czeka. W ksizeczce sa juz wszystkie
                                                  potrzebne skierowania na badania z zaznaczonym tygodniem ciazy kiedy
                                                  powinny byc zrobione , a w przypadku badan wykonywanych poza twoja
                                                  przychodnia takich jak ekg czy usg- podany jest numer telefonu pod
                                                  ktory trzeba zadzwonic zeby zarezerwowac termin i ustalic miejsce
                                                  wizyty- najblizsze twojemu domowi. Oprocz tego ta mila pani wrecza
                                                  kartke z informacjami dodatkowymi typu- adres i telefon pani
                                                  dietetyczki- darmowo konsultuje panie w ciazy czy tez karmiace,
                                                  adres i telefon do szkoly rodzenia- oczywiscie darmowej, telefon i
                                                  wskazowki do pani pielegniarki, ktora zajmuje sie wlasnie sprawami
                                                  dotyczacymi donacji krwi pepowinowej, zapraszaja cie serdecznie do
                                                  kacika mlodej mamy, organizuja wycieczki po szpitalnych oddzialach
                                                  polozniczych i porodowkach,spotkania z anestezjologami, pediatrami,
                                                  psychologami, slawetnymi sektami mlecznymi. A przy comiesiecznych
                                                  pobieraniach krwi w przychodni (badanie na toksoplazme , bo nie
                                                  jestem odporna- gdyby nie to ,badan krwi byloby mniej, a co miesiac
                                                  tylko badania moczu)moge sie pchac bez kolejki, bo matki z dziecmi
                                                  narodzonymi i nienarodzonymi maja pierwszenstwo- o czym informuja
                                                  wielkie plakaty na kazdym kroku.
                                                  Ach, a propos nozyczek i mocnych nerwow- moja wszystkowiedzaca o
                                                  dzieciach sasiadka swojemu dwuletniemu juz w tej chwili synkowi
                                                  paznokcie OBGRYZA. Z pczatku bala sie mu obcinac wiec obgryzala, a
                                                  teraz to juz taka tradycja. Chodz synuniu , mamusia paznokcie ci
                                                  obgryzie. Daj teraz lewa nozke..............bleeeeeee
                                                  • kawusiaa Re: Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 13:53
                                                    ja zabieram, wode mineralną, jakąś przegryzka dla mnie super biszkopty lub
                                                    herbatniki, naladowany telefon, wkładki laktacyjne, chusteczki wilgotne
                                                    bepanten ale masc, super na szwy jest podobno szare mydło, ja wezmę takze
                                                    tamtum rosa, jednorazowe majtki, chusteczki zwykłe, cos do czytania na drugi
                                                    dzien (dzieciaki duzo spia po porodzie pzrynajmniej moj potomek przespał prawie
                                                    1,5 doby, krem do rąk,ciemne reczniki, no i kosmetyczka
                                                  • kawusiaa Re: Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 13:55
                                                    co do obcinania, ja obcinalam niemowlęcymi ale byly cieniutkie bo ostatnio
                                                    malzonek kupil jakies z grubymi ostrzami, ioczywiscie obcinalam jak malenstwo spało
                                                  • zoyka-yoga Wyprawka 24.04.09, 14:46
                                                    Dziewczyny, wróciłam już dzisiaj z pracy, zrobiłam zakupy, siedzę z
                                                    maseczką na twarzy, obok mnie wielka micha truskawek, którymi się
                                                    objadam i czytam Wasze posty wink Tak, tak, trzeba sobie dogodzić w
                                                    końcówce.

                                                    Coś mi się wydaje, że Lenka się rozdwoiła, bo tak długo nie daje
                                                    znać. Tylko czemu nie wysłała nam żadnej wieści?

                                                    Cieszy mnie, że nie tylko ja nie chcę jeszcze urodzić i czekam
                                                    cierpliwie w kolejce. Te 3 tygodnie akurat mi się przydadzą na
                                                    przygotowania i wyciszenie.

                                                    Dzięki za różne porady w sprawie wyprawki. Bo różne listy mam, ale
                                                    najbardziej interesują mnie własne doąwiadczenia. My akurat rożek
                                                    mieliśmy, ale taki cienki, bo mój synek lubił być ciasno otulony jak
                                                    u mnie w brzuchu. Nożyczek oczywiście używaliśmy normalnych, a nie
                                                    tych dla dzieci. A termometr do kąpieli? Hmmm... Używam do dzisiaj,
                                                    bo nigdy nie umiem ręką ocenić, czy woda jest dostatecznie ciepła...
                                                    Co do żarełka do szpitala, to odpada, bo ja muszę być naczczo sad A
                                                    te wszystki matki, klapki, chusteczki i inne akcepsoria dla matki to
                                                    są w szpitalu - przezornie sprawdziłam. Krwistybefsztyk, bardzo mi
                                                    się podoba pomysł wzięcia tuszu do rzęs - toż to rzecz pierwszej
                                                    potrzeby wink Rozumiem Cię świetnie, bo ja jako pierwsze zapakowałam
                                                    kamerę i aparat, a ponieważ poród miałam na 18, to po pracy jeszcze
                                                    pognałam do fryzjera wink A do czytania nic nie biorę, bo po ostatnim
                                                    porodzie byliśmy tak z mężem nakręceni, że przez 3 dni ciągle
                                                    gadaliśmy i zachwycaliśmy się synkiem wink Obawiam się powtórki z
                                                    rozrywki smile)))

                                                    A torbę zamierzam spakować tydzień przed porodem. Bo wczoraj gadałam
                                                    z giniem, że skoro mam termin na 15 maja, to o 10 może się odbyć
                                                    poród, bo akurat ma chwilę wink Więc już wszystko ustalone. A dziecie
                                                    ma grzecznie czekać.

                                                    Mam propozycje dla Warszawianek (Tarczyn i Piaseczno też w to
                                                    wliczam). Może byśmy się spotkały zanim zaczniemy się rozdwajać?
                                                    Jest piękna pogoda, zbliża się majowy weekend, większość z nas mniej
                                                    już pracuje. Fajnie byłoby się poznać. Co Wy na to?

                                                  • katka_tk Re: Wyprawka 24.04.09, 15:36
                                                    Ja już spakowana i czekam i licze skurczebig_grin brzuch mam wiecznie twardy, wczoraj
                                                    dziecie się jakoś poprzekręcało i żyć nie daje, więc liczę, że w ten weekend
                                                    urodzę, a przynajmniej w poniedziałek na wizycie kontrolnej zostawią mnie już na
                                                    tej porodówce... w sumie nie wiem czym się różni skurcz od stawiania się macicy,
                                                    ale z tego, co wyczytałam to skurcze zaczynają się od dnia macicy, czyli od góry
                                                    i promieniują w dół, potem są coraz silniejsze, no wypisz wymaluj jak u mniebig_grinbig_grinbig_grin

                                                    krwisty befsztyk widziałam, ten wątek o tym abonamencie i twój wpis, ale zostało
                                                    tyle powiedziane przez inne forumki, że juz nie miało sensu powtarzać się, że to
                                                    przesadzona kwota.

                                                    A trochę z innej beczki, to muszę się Wam pochwalić, skończył się okres
                                                    bezrobocia!!!!
                                                    Od wczoraj mój małżonek siedzi sobie w biurze a ja mam cały dzeń komputer dla
                                                    siebiesmile
                                                    Pracę dostał nie dość, że w ekspresowym tempie (we wtorek wysłał aplikację
                                                    wieczorem, w środę o 10 rano zadzwonił pan, żeby umówić na rozmowę, 2 godziny
                                                    poźniej rozmowa się odbyła i w czwartek już do pracy) to jescze dokładnie po
                                                    jego kierunku studiów i ze wszystkim czego oczekiwał, no cud jakiśsmile Nawet nie
                                                    wiecie jak się cieszęsmile
                                                    Moze jak te cuda się tak zdarzaja to jednak urodzę jeszcz w kwitniusmile
                                                  • kukurydza165 Re: Wyprawka 24.04.09, 17:46
                                                    Cześć!
                                                    Wczoraj urodziła moja kol. termin miała na 10 maja, czyli 7 dni przed moim. Jak
                                                    sobie pomyślę, że mogłabym urodzić za tydzień to ogarnia mnie przerażenie. Z
                                                    jednej strony chciałabym, żeby już był nami, a z drugiej straszliwie się boję.
                                                    Pojechałam do niej na Starynkiewicza, maluszek leży na intensywnej, więc go nie
                                                    widziałam. Pozostałe dzieci na sali cudowne, śliczne i malutkie.
                                                    Mój synek na ostatnim usg ważył 3500, tak uroczo połykał płyn zupełnie jakby
                                                    ziewał. Już niedługo, ale coraz ciężej.
                                                    Pozdrawiam Was!
                                                  • sjostra Re: Wyprawka 25.04.09, 14:21
                                                    Dziewczyny, to u mmnie, to była grypa żołądkowa! Wczoraj wieczorem zaatakowała mi Nie-męża. Nigdy wczesniej tego cholerstwa nie miałam...a tu nagle te same objawy u partnera...Toć to nie może być oczyszczanie sie przed ciążą u niego!? A może..?wink) Nie, no żartuję. To grypa żołądkowa na 100%, mnie troche biegunki dopadło w dniu pisania poprzedniego maila, ale popołudniu, dlatego pisałam tylko o wymiotach. Pierwszy dzień odczucie chłodu, zwracanie wszystkiego co sie łyka, potem kolejne 2 dni obustronne wydalanie...Zaraźliwe jest to cholerstwo, ale chyba nie da sie uniknąć w razie konfrontacji z nosicielem. Podobno mogłam brac no-spę, ale nie brałam, bo łykanie czegokolwiek kończyło sie w tym samym miejscu. Ale dla faceta zadzwoniłam do kumpeli-aptekary po zalecenia medyczne. Pojechał do apteki...dobrze, bo przy okazji kupi mi nowy numer M jak mama hehehe. Powiem wam, że ten rotawirus albo mi tam siedzi, albo popsuł mi troche żołądek, bo dzis jest chyba 6 dzień, a ja nie czuje go tak dobrze jak przed chorobą. Ale myśle, że to przez to, że ten żołądek jest tam pościskany, jelita czuję w prawym boku (podobno powinnam w lewym, nie wiem o co chodzi)i w ogóle on jest tam taki biedny, a jeszcze musi stawiac czoła wirusom.
                                                    Kukurydza, ale mnie nastraszyłas z tym porodem koleżanki, gdyz poniewaz ja mam termin na 8 maja a ona juz urodziła?! Szok, psychicznie nie jestem na to gotowa (chociaz powinnam). Dzis juz nie pojechałam na swoje studia, bo po primo: w jakich butach? Mieszcze sie tylko w gumowe japonki. Jak siedzieć na krześle?, skoro tu siedze, za chwilę leżę, idę, a to co 20min do wc (chodze coraz częściej), jak robic notatki, skoro dzidź sie strasznie kręci jak uciskam brzuch. No właśnie, miała byc mniej ruchliwa bo ma coraz mniej miejsca, a ona sie rusza coraz bardziej i to całymi dniami! Cały brzuch mi chodzi od 3 dni. Jedyna nadzieja w tym, że jednak nie będzie taka duża jak straszyli lekarze: że minimum 4kg, a może i więcej. Ojciec jest raczej szczupłokościsty, to w samą mamusię nie może sie wdać.
                                                    Sciskam Was mocno, dobrze, że jesteście i że ktos tu człowieka potrafi zrozumiećwink
                                                  • guniaj Re: Wyprawka 26.04.09, 18:27
                                                    Witajcie!
                                                    Jak tam prawie po weekendzie? Coś mi się wydaje, że Lenka ma już w ramionach swoje maleństwo. Katka odezwij się czy ty też juz się rozpakowałaś!!
                                                    Ja nadal czekam, a ogarnia mnie przy tym takie lenistwo, że gdyby nie konieczność wstawania i jednak zajmowania się domem, to przeleżałabym i przesypiała całe dnie.
                                                    Sjostra, uważaj tylko na siebie! Ta jalitówka jest okropna, wiem coś o tym!!
                                                    Ściskam mocno i pozdrawiam!
                                                  • katka_tk Re: Wyprawka 27.04.09, 13:19
                                                    no hejsmile
                                                    byłam sobie dzisiaj na wizycie w szpitalu na co lekarz, ze do czwartku moge
                                                    sobie posiedziec w domu ale w czwartek rano mam sie zglosic na oddzial juz do
                                                    porodu i beda szalec z oksytocyna i patrzec jak dziecko reaguje. Mysle sobie,
                                                    super, do piatku urodze!
                                                    A tu d... blada, polozna sprowadzila doktorka na ziemie, ze 11 to maj a nie
                                                    kwieciec i ze mi nic nie ma i mam czekac na najnormalniejszy porod w domu i nic
                                                    przed 10 maja nie zrobia, pomimo opuchlizny!
                                                    wiec wrocilam do domu juz komunikacja miejska, z mysla, ze jak troche potrzesie
                                                    moze jednak przyspieszy ten porodwink
                                                    ciekawe czy truskawki moga przyspieszyc porod, bo objadam sie nimi notorycznie i
                                                    nigdy nie mam dosycwink))
                                                    aaa znajac moje szczescie i fakt, ze chce urodzic jak najszybciej pewnie
                                                    przenosze po terminiewink
                                                    pozdrawiam wszystkie majowki i zycze spokojnych ostatnich dni przed rozwiazaniemsmile
                                                  • zoyka-yoga Re: Wyprawka 28.04.09, 15:02
                                                    Kasiu, to na kiedy Ty masz w końcu termin? Myślałam, że na maj.
                                                    Gratulacje dla męża z powodu pracy. Jestem pewna, że i Ty szybko
                                                    znajdziesz coś dla siebie. Choć mówi się o kryzysie, to ja ciągle
                                                    słyszę, że ktoś szuka pracowników.

                                                    Sjostra, współczuję Ci strasznie z powodu grypy. To musiało być
                                                    okorpne wymiotować z takim wielkim brzuchem. Dobrze, że nie dostałaś
                                                    skurczy. A studiami się nie przejmuj. Jeśli czujesz się tak fatalnie
                                                    jak piszesz, to i tak nic byś nie skorzystała. Zresztą zaraz już
                                                    koniec roku akademickiego, a do października będziesz znów w pełnej
                                                    formie.

                                                    Byłam w weekend na świetnym filmie "Vicky, Christina, Barcelona".
                                                    Widziałyście? Naprawdę polecam. Zwłaszcza, że kocham Barcelonę i z
                                                    przyjemnością oglądałam znane mi miejsca.

                                                    Muszę Wam się przyznać, że mam teraz straszną ochotę na seks. Chyba
                                                    mi jakieś hormony szaleją, bo nawet śni mi się, że się kocham. Ale
                                                    boimy się teraz coś zaczynać, bo nie chcę urodzić przed terminem.
                                                    Ale po porodzie to chyba zgwałcę mojego Ukochanego wink

                                                    Ciekawe, czemu Lenka nie odzywa się tak długo? Gdyby urodziła, to
                                                    pewnie już byłaby w domu.

                                                    No i zero odzewu na moją propozycję spotkania sad

                                                    Wracam do pracy
                                                  • katka_tk Re: Wyprawka 28.04.09, 16:16
                                                    Hejsmile
                                                    Z tym moim terminem sama zgłupiałam, lekarz też zgłupiał bo wersji "oficjalnych"
                                                    jest aż 5, ta z miesiączki najmniej adekwatna z powodu długich cykli, no ale z
                                                    faktu, że w Polsce uznaje się właśnie tę to wychodzi że 11 maja.
                                                    Zamieszanie wczoraj wyszło przy badaniach, kolejne mam w poniedziałek, może
                                                    ustalimy jakieś konkrety, oby!!

                                                    Co do Lenki, ja myślę, że ona już po, pewnie na dniach ogłosi nam, że jest
                                                    szczęśliwą mamąsmile

                                                    Reszcie Majówek życzę, żeby czekanie na poród nie dłużyło się nadtosmile
                                                  • kukurydza165 Re: Wyprawka 28.04.09, 16:22
                                                    Cześć!
                                                    Ja także oglądałam ten film i przyznaję z każdej kobiety coś mam: trochę
                                                    frustracji, niepewność, i pociąg do dziwnych facetów- artystów

                                                    Współczuję chorym na żołądek, znam ten ból. Nie wiem czy to stres, czy
                                                    oczyszczanie się organizmu, ale ciągle wymiotuję.

                                                    Byłam u lekarza, klusek waży 3800, dostałam skierowanie na ktg, i mam do Was
                                                    pytanie: czy muszę na nie jeździć tam gdzie chciałabym rodzić (przeszło godz.
                                                    autobusem), czy mogę znacznie bliżej(10 min. tramwajem)?

                                                    Jeszcze Wam opowiem o moich koszmarach: co noc śnią mi się istne sceny z
                                                    horroru: że np pękają mi zęby (na których punkcie mam obsesję) i jadę je usunąć
                                                    na porodówkę, krew, włosy itd.
                                                    Zaczynam panikować

                                                  • guniaj Re: Wyprawka 28.04.09, 20:05
                                                    Witajcie!
                                                    Kukurydza, jeśli chodzi o ktg to ja osobiście nie robiłam tam, gdzie będę rodzić. Ale mój lekarz ma zaraz obok gabinetu swoje ktg i od razu sam wszystko sprawdza.

                                                    Czy to oczyszczanie na końcówce nie jest aby zaraźliwe? Ja wczoraj zrobiłam sobie rybkę po grecku (taką miałam ochotę) i całą po godzinie zwróciłam. Prawda jest taka, że jakoś nie toleruję ryb w ciąży i często mi się to zdarza, ale głupia nie mogłam się powstrzymać. Masz babo placek, jeszcze rano odczuwałam skutki swoich kulinarnych wyczynów.

                                                    Kukurydza snami Cię chyba nie przebiję. Choć mi też śnią się porodowe koszmary. Dziś na przykład sniłam, że mąż podał mi jakis niebieskii proszek przed snem i urodziłam nawet niewiedząc kiedy chłopca 4700. I TO NIC A NIC NIE BOLAŁO!!!!
                                                    W brzuszku noszę dziewczynkę, ma być duża, więcej to chyba dowiem się w czwartek.

                                                    Czy was też takie skurze łapią w nocy w łydki?
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • senzadite Re: Wyprawka 29.04.09, 10:16
                                                    Guniaj
                                                    to witam w klubie z tymi skurczami łydek. Mnie ostatnio łapią takie skurcze
                                                    łydek, że wykręcam się we wszystkie strony a po takiej nocnej akcji czuję ból w
                                                    łydce nawet w dzień ;-(
                                                    Czytałam gdzieś że może to być objaw niedoboru wapnia i magnezu lub zaburzenia
                                                    krążenia. Ja u siebie stawiam na to trzecie bo oprócz tego ostatnio puchną mi
                                                    stopy i dłonie. Takie to widać uroki końcówki ciąży niestety. Pocieszam się że
                                                    niedługo finał.
                                                    Pozdrawiam
    • szymalka Re: Majówki2009 29.04.09, 08:54
      Witam wszystkie Majóweczki!!
      Dawno mnie tu nie było. Od razu przejdę do rzeczy. Mam do Was
      pytanka, w którym tygodniu ciąży robiłyście ostatnie usg i kiedy
      pierwsze badanie ktg?
      Pozdrawiam Wszystkich Pa
      • katka_tk Re: Majówki2009 29.04.09, 13:21
        hejsmile
        USG mam na kazdej wizycie teraz co tydzień, dwa nawet. A pierwsze ktg miałam
        bodajże w 35 tyg.

        Skurczy łydek na szczęście nie mam, ale opuchliznę na nogach tak ogromną, że
        trudno nawet do łazienki przejść. Całe dnie leże do góry nogami, mam pełną
        obsługę w postaci mamy ale niestety z dnia na dzień jest coraz gorzejsad
        Już na prawdę ta ciąża uszami mi wychodzi, aaa i te 5 minimum telefonów
        dziennie: urodziłaś już? nie? a kiedy rodzisz????
        wrrrrrrrrrrrrrr..........jakbym mogła to wiedzieć to by super było!
        Obiecuje sobie, że żadnej ciężarnej nie zadam takiego durnego pytania!
        • kukurydza165 Re: Majówki2009 30.04.09, 00:06
          Witajcie!
          Matko co za dzień: pojechałam na to ktg do szpitala. Pani doktor stwierdziła, że
          się spóźniłam 20 min.(skąd mogłam wiedzieć, że tylko do 14-tej), a poza tym w
          moim przypadku to bez sensu, bo termin mam dopiero na 17 maja z usg. Ja jej
          powiedziałam, że lekarz mi dał skierowanie i zasugerował wcześniejszy poród, że
          brałam cordafen i po jego odstawieniu pobolewa mnie dół brzucha i że chciałam
          się uspokoić. Na co pani doktor odparła że na spokój powinnam się napić melisy.
          Dobrze, że byłam sama- mój mąż już nie był by taki spokojny pomimo melisy.
          Kolejny szok przeżyłam 10 min temu- stanęłam na wadze tak niby od niechcenia i
          zobaczyłam 3-cyfrową liczbę. Matko, nie ważyłam się od 17-ego kurcze jak to
          możliwe przytyć aż 8kg w tak krótkim czasie, a 30 od początku ciąży

          A jeśli chodzi o skurcze łydek to tragedia (biorę magnez i potas na receptę), do
          tego mam krwotoki z nosa. Na pewno nie wynika to z mojego niedożywienia smile
          • katka_tk Re: Majówki2009 30.04.09, 10:54
            Współczuję dolegliwości, a z tym szpitalem niezła jazda, mi się jescze tak nie
            zdarzyło na szczęście.
            Ja już taka nerwowa jestem przed tym porodem, melisa jak herbatka wchodzi i nic
            nie działa, idę zrobić coś pozytecznego, trzeba spozytkować nadmiar energii.
            Siostra dzisiaj rodzi, cesarka umówiona, telefony się urywają a tu kicha bo
            dopiero jest we wstępnej fazie przygotować, mama nerwowa, ech dziwny dzień.

            A trzycyfrową liczbą nie martw się, po 17 maja będzie już dwucyfrowasmile
            • sjostra Re: Majówki2009 30.04.09, 11:33
              Taaa...każda ma coś innego...ja mam paciorkowca, ma któraś? Odebrałam wyniki dopiero wczoraj, no powiedzmy, że tydzień zwlekałam, ale moja ginka pobierając wymaz 2 tyg temu wcale nie kazała mi sie do siebie zgłaszac jesli wynik będzie pozytywny... Jedni lekarze sa przewrażliwieni, jedni robią ten wymaz bo takie są zalecenia od paru misięcy, a sa jeszcze tacy, którzy to olewają. Żadna moja koleżanka, która rodziła w połowie zeszłego roku tego badania nie robiła, z tego wnioskuje, że "wszedł" im do grafików od niedawna. Do planowego porodu zostało mi 9 dni, naczytałam sie, że na leczenie i tak jest za późno i ze mam pokazac wynik w szpitalu by podali mi dozylnie antybiotyk przed porodem. Do swojej ginki moge sie udac najwczesniej we wtorek, bo jutro święto, ale nie wiem czy to ma jakis sens. Nie wiem trochę co mam robić, ale przeważająca liczba postów każe iść z tym wynikiem do porodu. Do tej pory ufałam mojej gince, bo była raczej dokładna i wzystko mi objasniała, a tu troche mnie z tym zostawiła, tzn powiedziala mi jedynie bym miala oryginał wyniku ze soba do szpitala. No to go wezmę...co robić.
              • katka_tk Pijecie kawę? lubicie? 30.04.09, 12:26
                Słuchajcie Majówki, z racji tego, że siedząc na bezrobociu się nudze w domu
                postanowiłam zostać testerem produktów różnej marki i kategorii.
                Dostałam do przetestowania kawę MK Cafe i zbieram od ludzi opinię na jej temat,
                czy smakuje, co sądzą ogólnie o niej.
                Mam prośbę, możecie wypełnić na ich stronie krótką ankietę na temat tej kawy?

                oto link, z moim loginem, jako testera, że przekazuję Wam informację o tej kawie:

                www.mkcafekonkurs.pl/?c2=Katka_tk
                A jakby Wam się nudziło to też możecie zostać testerami, wystarczy zalogować się
                na stronie:
                www.streetcom.pl

                Wiem, że powiało reklamą, a nie o to mi chodzi, ja się skusiłam, dopiero jak
                koleżanka mi linka dała, a potem się dowiedziałam, że mój mąż już w czasach
                studenckich, testował dla nich gumy do żucia i piwo bodajże.
                Ale jakbyście nie miały nic przeciwko to wypełnijcie ankietęsmile

                Dziękismile
                • zoyka-yoga 2 tygodnie 30.04.09, 13:46
                  Jeśli dzisiaj żadna nie urodzi, to wszystkie zostaniemy majówkami smile

                  Kasiu, a ską masz 5 terminów poródu? Bo rozumiem, że jeden z
                  miesiączki, drugi z USG, a reszta? Z ta kawą to Ci nie pomoge, bo w
                  ogóle nie pijam. Jak będziesz miała jakieś testy dotyczące herbaty,
                  zwłaszcza zielonej i białej, to służę, bo mam ich mnóstwo i ciągle
                  testuję nowe.

                  Sjostra, współczuję paciorkowca. Przepis robienia wymazu na obecność
                  bakterii i wirusów to nie jakas nowość, bo pamiętam, że jak rodziłam
                  5 lat temu, to też mi kazali robić i potem pokazywać przy porodzie.
                  Chodzi o to, żeby właśnie podać antybiotyki i zbadać dziecko, czy
                  się nie zakaziło. Więc koniecznie weź ten wynik na poród. I nie
                  martw się, na pewno będą wiedzieli co robić.

                  Guniaj, skurcze to objaw braku magnezu. Kup sobie jakieś witaminki
                  dla ciężarnych albo sam magnez - powinno pomóc. Może od tych
                  wymiotów wypłukało Ci minerały. Pij dużo.

                  Szymalka, co do KTG, to chyba nie ma znaczenia gdzie robisz, byle
                  byś dostała odczyt. Ostatniego USG jeszcze nie miałam, a pierwsze
                  KTG mam zrobić w 38 tc, bo od tego momentu dziecko w zasadzie rodzi
                  się w terminie.

                  Kukurydza, mnie w tym filmie zachwyciła Cruz i Bardem swoją grą
                  aktorską. A swoją drogą charakterek to oboje mieli niezły wink
                  Polecicie jakiś film? Chciałabym w ten weekend pójść do kina.
                  Współczuję Ci tej akcji w szpitalu - ja bym babę nawymyślała i
                  kazała samej pić melisę. A co do wagi, to rzeczywiście niezła
                  jesteś wink Ale też piszesz, że będziesz miała duże dziecko. Ja nie
                  moge dużo jeść, bo żołądek mam gdzieś na wysokości piersi i po
                  jednej kanapce czuję ją jeszcze w przełyku i więcej nie mogę... Za
                  to przekroczyłam 60 kilo, czyli nie udało mi się przytyć 10 - tak
                  jak w pierwszej ciąży. Ale nie przejmuję się, bo mam straszną ochotę
                  na ruch i na pewno po porodzie rudzę do sportów.

                  Tak właśnie sobie pomyśalałam: na co najbardziej czekacie po
                  porodzie (poza dzieckiem oczywiście). Bo mnie strasznie brakuje
                  ruchu i leżenia na brzuchu. Więc po porodzie zamierzam porządnie
                  poćwiczyć, a potem położyć się na brzuchu i nie wstawać wink

                  U mnie w pracy dzisiaj pustki. Chyba tylko ja nie wyjeżdżam na
                  majowy weekend sad A Wy jakie macie plany?
                  • gosiak2809 Re: 2 tygodnie 30.04.09, 14:39
                    A ja znowu znikłam, ale już jestem miałam w ten weekend ostatni
                    zjazd przed rozwiązaniem i już będę do końca z wami….choć nie
                    wygląda na to że będę rodzić o planowanym czasie tj 28/29 maj….
                    raczej ok. 15, bo ta moja córcią jest taka wielka….hihihihi 3,6 kg
                    a tu jeszcze niby miesiąc ma….to ja już nie wiem ile ona będzie
                    ważyć….. smile
                    Czytam tak o waszych bólach wstecz 2 tyg i zaczynam się bać tego
                    wszystkiego…u mnie dość szybko bo w sumie od 3 tyg są bóle miednicy
                    i kości łonowej nie do zniesienia….wytłumaczyłam to sobie, że ona ma
                    taki szybki wzrost, że moje ciało odmawia mi posłuszeństwo….a nocne
                    wstawanie na siku jest koszmarem….ale cały czas sobie powtarzam.,…
                    rośnij rośnij bylebyś była zdrowa, ja to wytrzymam…ale ból po prostu
                    nie możliwy …jestem teraz na nospie i dodatkowym magnezie i mam
                    wrażenie że to nie potrzebnie biore bo i tak ciągle boli….
                    Piszecie o tym KTG, mój lekarz mi mówi, że mam liczyć teraz ruchu
                    dziecka i jak ich nie będzie za dużo to dopiero mam się pojawić w
                    szpitalu, nie ukrywam że w sumie mam daleko do niego …
                    No i z tymi wszystkimi wynikami typu wr i wymazy to trzeba
                    koniecznie z robić czy jak bo ten mój lekarz to nic mi nie mówił a
                    niby taki super specjalista…..może to wynika z tego że mam mieć
                    cesarkę…
                    Pozdrawiam wszystkich na forum, dziewczyny bądźmy twarde do
                    końca....ja się staram żeby to wszytsko wytrzymać.... smile
                  • katka_tk Re: 2 tygodnie 30.04.09, 14:48
                    No Zoyka, gratulacje dotrwania do terminu, teraz już tez możesz w każdej chwili
                    się rozpakowaćsmile
                    Jak będę testować jakieś herbatki dam znać, póki co to moja pierwsza kampania
                    testowa, mam nadzieję, że będę się załapywać na dziecięce kampanie i będzie dużo
                    próbekwink

                    Co do terminu porodu i dlaczego aż 5, to przez to, że w Anglii lekarze podali 2
                    terminy różne, bo u Anglików liczy się z 1 USG, tyle, że mi je robili w 16tc, a
                    z miesiączki też im inny wynik wyszedł niż tu w Polsce.
                    A tutaj w Polsce, podali 3 terminy, ponieważ:
                    w 6 tc miałam USG by potwierdzić i lekarz napisał date porodu na 12 maja, z
                    powodu długich cykli data z miesiączki nie jest adekwatna, ale szacują ją na 11
                    maja wg schematu. A jak wróciłam z Anglii na stałe i jestem pod stałą opieką
                    jednego lekarza to wg badań wyszedł 5 termin... teraz i on i ja zgłupieliśmy i
                    obserwujemy co się wydarzy.

                    AAAA jestem ciocią w końcu!!!!
                    Moja siostrzenica przyszła dzisiaj na świat o 12.20, 10 pkt APGAR, 3100g, 52cm!!!
                    Niestety ma coś z bioderkiemsad Będą dokładnie badać za 4 tyg.
                    Dzisiaj jedziemy ją zobaczyć popołudniu.
                    Termin miała na około 11 maja, ale cesarkę dzisiaj robili.
                    Moja mama szczęśliwa w końcu babcią została , teraz już na mnie czekająsmile
                    Lecę zrobić fryzurę, bo jak mnie mała Justysia taką zobaczy to się wystraszy
                    ciotkiwink
              • szymalka Re: Majówki2009 30.04.09, 15:07
                Witam !!!

                Dziekuję wszystkim za informacje.
                Moje samopoczucie dzis tez nie najlepsze. Ból kości ogonowej i lewej
                nogi,nie pozwala mi chodzić. Dobrze,ze na weekend przyjeżdża do mnie
                Mama smile
                Co do skurczy łydek, to jakis czas temu miałam ten problem, moja
                Pani ginio kazała mi brać MAGNE B6, trzy razy dziennie. Pomogło.
                Kukurydzo też ostatnio zauważyłam,ze moja waga wskazuje trzy
                cyferki, przykre to trochę, ale .... W kazdym bądź razie nie jesteś
                sama z trzema cyferkami smile
                Pozdrawiam wszystkie Majóweczki, udanego weekendu
                • malesa.m Re: Majówki2009 30.04.09, 16:17
                  Cześć, ależ nowych informacji smile. Mnie sie już totalnie nic nie
                  chce.Ostatnimi dniami trochę puchnę, stopy dłonie sad. Dokuczją tez
                  bóle bioder sad i skurcze łydek, że potem nawet w dzień je czuję. Jak
                  dużo leżę to jest mi lepiej ale z biodrami gorzej. Wczoraj mialam
                  niezłego stracha...myslałam że to już. Od rana nie za dobrze się
                  czulam, potem biegunka, mały jakiś mniej ruchliwy się
                  zrobił...Zasugerowałam sie tą biegunką bo tak się zaczął poród moich
                  bliźniaków. Ale położyłam się, odpoczęłam trochę (wcześniej od rana
                  troche pobiegałam, bo wymyśliłam sobie żeby mąż jeszcze przed
                  porodem położył kafelki w kuchni i musialam coś wybrać, kupić,
                  dobrać fugi itp) i mi przeszło. Komfortowo się nie czuję ale nie
                  jest źle.Dziś poprosiłam znajomą o odebranie dzieci z przedszkola i
                  zajmnie się nimi conajmniej do 18 więc mam czas na leniuchowanie.
                  Muszę wytrwać jakoś do tego 7 maja. Teraz przez trzy dni będzie mąż
                  w domu więc będę miała troche luzu. Potem poniedziałek i wtorek sama
                  z dziećmi (bo w przedszkolu byli dziś ostatni dzień) a wieczorem we
                  wtorek mąż ich zawiezie do babci...Zeby tylko wszystko udało się tak
                  jak jest zaplanowane smile Chyba zaczynam pomału panikować. Co do wagi
                  to ja przytyłam 15 kg,chciałam tak do 13 ale trudno nie udało się, a
                  jeszcze tydzień na tycie wink. Ehhh mogłoby by byc już po wszystkim smile.
                  Pozdrawiam gorąco wszystkie majóweczki
                  P.S. Z kawy to tylko capucino pijam smile
                  • senzadite Re: Majówki2009 30.04.09, 17:25
                    Sjostra
                    jeśli chodzi o paciorkowca to mi moja ginka powiedziała, że jak by wyszedł wynik
                    pozytywny to należy z tym wynikiem do porodu iść żeby matce w okresie
                    okołoporodowym podali antybiotyk i dzidzie pod tym kontem obserwowali przez czas
                    kiedy będziecie w szpitalu po porodzie.
                    Nic się nie martw bo podobno i tak leczenie w ciąży paciorkowca nie wchodzi w
                    grę także Twoja Pani doktor na pewno Cię nie zaniedbała tylko takie są podobno
                    procedury, grunt że go wykryli i w szpitalu już się zajmą Wami pod tym kątem.
                    malesa.m
                    To obie czekamy do 7 maja i mamy te same niezbyt przyjemne objawy typu
                    opuchlizna, bóle łydek, plus bioder - ja przytyłam niestety więcej bo równo 20 kg.
                    Mam tylko taką cichą nadzieję że do 7 maja coś się ruszy bo strasznie się boję
                    że przenoszę i będą mi wywoływać skurcze kroplówą.
                    Mąż mi zabronił rodzić w majowy weekend bo mówi że w szpitalu skład będzie
                    okrojony wink także mogę rodzić pomiędzy 4 a 7 maja wink tylko jak to małemu
                    wytłumaczyć?
                    Pozdrawiam i życzę wszystkim majówką udanego wypoczynku.
                    • guniaj Re: Majówki2009 30.04.09, 19:09
                      Ale nowych informacji się nazbierało, ale praktycznie wszystkie cierpimy na to samo w końcówce - łydki, biodra, spojenie łonowe, brak możliwości leżenia na brzuchu, itp.

                      Dziś miałam kolejne ktg- wszystko ok, ale Małej się nie spieszy. Niby szyjka skrócona, ale zamknięta. Czyli kolejna wizyta za tydzień. A mnie już nerwy nie wytrzymują, jeszcze na jutro goście się zapowiedzieli. Gorączka na dworzu, głuchota mi nie przeszła, jak tu nie czekać na rozpakowywanie.

                      Dzięki za wskazówki co do skurczów łydek, własnie dziś kupiłam magnez, podobno pomaga też poduszka pod kolanami.

                      Sjostra, paciorkowca miała moja siostra będąc w ciąży. Dostawała antybiotyk jeszcze przed rozwiazaniem i wynik miala pokazać w szpitalu, żeby ewentualnie zadbali też o dzidziusia. Lekarz jej mówił, ze nie ma się denerwować. Więc ty też głowa do góry! smile

                      Kto ma jeszcze zakaz rodzenia w długi weekend? Mnie też mąż zabronił, z tego samego powodu.

                      No to trzymajmy się! Pozdrawiam!
                      • malesa.m Re: Majówki2009 30.04.09, 22:10
                        Ja też mam zakaz rodzenia w weekend smile Byłam kiedyś w szpitalu w
                        czasie swiątecznym i jest to naprawdę bezsensowne dogorywanie. Ale
                        ja "muszę" czekać ze względu na mojego lekarza który wraca z urlopu
                        dopiero 4 maja, wtedy już będę spokojna, a najlepiej to jak wytrwam
                        do 7 na umowioną cesarkę bo wtedy będę miała pewność że to właśnie
                        mój lekarz ją przeprowadzi. Ktg nie miałam robionego ani razu. Nawet
                        mój lekarz nie wspomniał o takowym. Pewnie stwierdził, że wszystko
                        póki co szło książkowo więc nie ma co jeszcze obserwować (termin z
                        usg na 14 maja). We wtorek idę jeszcze do niego na wizytę i po
                        skierowanie na środę do szpitala smile. Oby do czwartku smile Ciekawe czy
                        uda nam się obydwu urodzić tego 7 maja smilesmile Pozdrawiam
                        • sjostra Re: Majówki2009 01.05.09, 12:23
                          Ojej, dziewczyny: Senzadite&Guniaj, wielkie dzięki! No własnie brakowało mi takiego przedstawienia sprawy przez moją ginkę; czasami wydaje im się, że rzeczy oczywiste dla nich sa oczywiste tez dla nas. Gosiak2809 przypilnuj by mieć wynik tych wymazów do porodu, robi się go pomiędzy 35-37tyg, bez wzgledu na to czy to SN czy CC, ale zrób i do 39. Dla gina to tylka chwilka, wziął taki obustronny pisaczek i ciach ciach zanurzył go w obie sąsiadujace dziurki hhehehe; sa szpitale gdzie bez tego wyniku nie możesz u nich rodzić.
                          Mój 8-smy maj zbliża sie wielkimi krokami, i tylko moja kuzynka zauważyła, że obnizył mi sie troche brzuch...ja nie. I tez mam zakazane rodzić w weekend majowy, bo...kurna...nikomu nie pasujewink ; wszyscy sie gdzies porozjeżdżali, nawet najbliższa rodzina. Mój nie-mąż to sie w ogóle wybiera dzis wieczorem na koncert do Wrocka, a jutro wybiera sie pooglądać auta gdzies w Polsce bo trza kupic większe niz mały Peugeot i sprzedał w tym celu ukochany motocykl, który i tak więcej by teraz stał niż jeździł (któryś z waszych partnerów tak sie poświęcił? hehehe). Wczoraj z pracy dzwonili do mnie aż dwa razy, tak proforma, czy aby nie mam już wiadomych objawów. Po prostu chcieli uspokoic swoje sumienie przed tymi kilkoma wolnymi dniamiwink)) Ale doceniam, doceniam troske ich wszystkich. Trzymajta się, ide gotowac botwinkę.
                          • zoyka-yoga Sesja zdjęciowa 02.05.09, 14:14
                            Dziewczyny, ale miałam wczoraj fajny dzień. Przyjechała do mnie
                            koleżanka, która jest zawodowym fotografem. Miała mi zrobić kilka
                            fotek na pamiątkę, a tak się rozkręciłyśmy, że wyszła cała sesja
                            zdjęciowa na ponad 500 zdjęć wink Latałyśmy po mieszkaniu i
                            wymyślałyśmy ciągle nowe pozy, ustawienia i miny. Ale najlepsze było
                            na koniec, kiedy zrobiłyśmy odlew brzucha i piersi z gipsu. Wyszło
                            znakomicie! Koniecznie zróbcie sobie taką pamiątkę, bo wygląda
                            odlotowo, a przy robieniu jest mnóstwo zabawy smile

                            Gosiak, rzeczywiście niezła córa Ci się szykuje. Dobrze, że będziesz
                            miała cc i nie będziesz musiałą jej na świat "wypychać" wiadomo
                            którędy. Zresztą te pomiary są zawsze przybliżone i może się okazać,
                            że córa wcale taka duża nie będzie.

                            Kasiu, grauluję zostania ciocią smile Ale fajnie, że obie rodzicie w
                            tak krótkim odstępie czasu. Wasze dzieci będą mogły się razem
                            wychowywać. Mieszkacie blisko siebie? Moi bracia - choć starsi- to
                            nawet dziewczyny nie mają, nie mówiąc o dzieciach sad

                            Moniko, trzymam kciuki, żebyś wytrwała do 7 maja. Ja też bardzo bym
                            chciała dotrwać do 15, choć oczywiście liczę się z tym, że przy
                            drugim dziecku to może być szybciej. A czemu bliźniaki nie chodzą
                            już do przedszkola? Ja się zastanawiam, czy wziąć synka na poród czy
                            zawieźć do przedszkola i przywieźć już po. On jest chyba bardziej
                            podekscytowany niż ja wink

                            Sjostra, z tym motorem to rzeczywiście wielkie poświęcenie. Żadko
                            którego faceta stać na taki gest. Jak my zmienialiśmy osobowe autko
                            na terenówkę, to mąż powiedział: tak, skończyły się czasy
                            szpanowania samochodem, teraz trzeba zadbać o komfort czteroosobowej
                            rodziny i psa wink
                            Ja też dzisiaj jadłam botwinkę. Mniam, pycha. W ogóle ostatnio
                            ciągle coś gotuję, bo mam ochotę na jakieś smaki i muszę to zaraz
                            zjeść wink Jakbym była na początku ciąży...

                            Pozdrawiam Was w ten piękny dzień
                            • malesa.m Re: Sesja zdjęciowa 02.05.09, 15:30
                              Hej. Bliźniaki nie chodzą do przedszkola poniewaz na maj chcialam
                              zawiesić im (jak ja w szpitalu to nie miałby kto ich wozić i
                              odbierać ponieważ mąż urlop weźmie tylko na dzień porodu i potem
                              dopiero jak wyjdę ze szpitala)ze względu na to, że na czas mojego
                              pobytu w szpitalu musimy ich wywieźć do babci(ponad 100 km), potem
                              nie chcialabym aby jakieś chorubsko od razu przynieśli, a że nie
                              chcieli mi darować opłaty stałej to ich wypisałam, ponieważ nie wiem
                              jak się będą miały sprawy w czerwcu i czy dałabym radę potem z
                              maluchem ich wozić. Nie ukrywam że każdy grosz mi sie teraz przyda a
                              trzymać miejce tylko po to że "może" będę ich wozić w czerwcu to bez
                              sensu dla mnie. A tak to prawie 900 zł mam w kieszeni, dzieci
                              dłuższe wakacje, ja bez stresu szybkiego szykowania i dostrajania
                              malucha do starszych aby ich zawieźć i odebrać no i kwestia że
                              czerwiec to raczej gorąca pora roku więc szkoda mi byłoby malutkiego
                              wozić w aucie bez klimatyzacji.
                              • malesa.m Tuż tuż :) 04.05.09, 20:19
                                Cześć dziewczyny smile Czy wszystkie grzecznie spędziłyśmy majowy
                                weekend w domku? Czy może któraś sprawdziła jaka jest opieka w dni
                                świąteczne wink Ja mam sie nieźle, jutro idę jeszcze na wizytę a potem
                                sroda i w czwartek już będę miała Igorka po drugiej stronie
                                brzucha wink Powodzenia dla wszystkich majówek smilesmile
                                • guniaj Re: Tuż tuż :) 04.05.09, 20:35
                                  Malesa, ale ci zazdroszczę! Kiedy Ty będeziesz w czwartek już tulić Maleństwo, ja pewnie będę na kolejnym ktg i wizycie u doktorka. Mała jest wiercipiętą i uporczywie myśli, że jak będzie kopać mamę w żebra to na pewno zrobi tam dziure i wyjdzie. Tłumaczenia nic nie dają, że nie tędy droga!
                                  Jakieś sposoby na przyspieszenie? Ja od kilku dni intensywnie uprawiam długie spacery (choćby się chciało napisać, że seks, ale jakos tak ochoty brak... ).
                                  Pozdrawiam!
                                  • sjostra Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 06:59
                                    Dzień dobry!
                                    Podpisuję się pod wątkiem Tuż tużwink bo liczę na to, że do weekendu się streszczę i urodzę. Malesa, ja tez zazdroszczę tak oczywistych planów. Czy mi sie ziści 8 maja? no szczerze wątpię: brzuch wprawdzie nisko, ale dziecko raczej mocno aktywne, nie oczyszczam się żadną stroną, żadnego śluzu i tego typu oznak na dole, żadnego kłucia i drobnych skurczy powyżej...Nie wiem czego jeszcze mogłabym sie spodziewać...? Chodze trochę jak kaczka, to fakt, bo mała chyba siedzi na dole...Boje się czy wczoraj wieczorem sie nie odwróciła jakoś inaczej, nie wiem czy to fizycznie możliwe ale chyba tak, bo poczułam bardzo duże ruchy...może to tylko jej nogi, oby...
                                    I może się wreszcie zaczne dzisiaj pakować...wiecie, że jeszcze nie zaczęłam? Wszystko niby gdzies tu obok, ale nie w jednym miejscu. Zaraz wydrukuję sobie Listę do szpitala, którą mam na pupicie.
                                    Maldujcie się Rusałki jak Wam idzie końcówkawink Wiem, że sa tu takie z 7 i 8 majemwink
                                    • senzadite Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 09:15
                                      Cześć
                                      U mnie maluch też twardo siedzi i nie zamierza wychodzić. W czwartek mam się
                                      zgłosić do szpitala bo do tego dnia mam zwolnienie i obawiam się że tam już
                                      zostanę do momentu porodu bo taka niestety najczęściej stosowana jest tu procedura.
                                      Nie uśmiecha mi się leżeć dwa tygodnie w szpitalu więc dopinguje malucha żeby
                                      przed czwartkiem raczył wyjść, ale coś mi się wydaje że marne szanse ;-(
                                      • sjostra Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 11:20
                                        Moja ginka na szczescie byla z tych myślących i mimo, że mam termin na 8go, to zwolnienie dala mi do 15go (bo jak nie urodze na czas to od 15go mam juz być w szpitalu). Jak rozmawiałysmy wcześniej, to mówiłam jej kilkakrotnie, ze i moja mama i siotra rodziły same dziewczyny i wszystkie były przenoszone, więc poszła tym sladem. U mnie tez płec piekna, więc nie licze, że urodze w ten weekend: no coś by do cholery było już czuć lub widaćwink Ginka powiedziala, ze ZUS przez moje zwolnienie i tak nie zbiedniejewink) Aczkolwiek jak czytam posty dziewczyn gdzie lekarze wysyłaja je do pracy 2-3 tyg przed porodem bo "dziecko juz donoszone i ciąża nie może byc juz traktowana jako zagrożona" to pusty smiech mnie ogarnia. Jak ja bym wróciła do pracy nawet biurowej 2-3 tyg przed porodem, to zasiałabym tylko panikę i wprowadziła totalny chaos, bo musieliby na mnie uważać. Oczywiscie sa i takie, które świetnie sie czuja do końca, albo gdy któras sama prowadzi biznes lub robi jakieś zlecenia to moze i skończyc w dzień porodu...why not. Moja siostra z druga przenoszona córka sama jechała autem do szpitala tydzien po planowanym dniu porodu. A ja sie czuję jak hipopotam o słoniowych nogach chodzący jak kaczka...jeszcze odkurzam, jeszcze wieszam pranie, ale kosztuje mnie to coraz wiecej wysiłku...brzuch mam po prostu ogromniasty!wink
                                        • zoyka-yoga 10 dni 05.05.09, 12:29
                                          Właśnie. Już 5 dzień maja, a my wszystkie w dwupaku. A potem jak się
                                          zacznie, to nie nadążymy ze spisywaniem wink

                                          Moniko, to rzeczywiście niefajnie, że nie dało Ci się wypisać
                                          dzieciakó na miesiąc. Mój mąż bierze tydzień urlopu po porodzie,
                                          żebyśmy mogli nacieszyć się sobą we trójkę. A z dynkiem, to ja
                                          wolałabym odwrotnie - to znaczy, żeby chodził do przedszkola, a ja
                                          żebym mogła zająć się maleństwem. Trudno byłoby mi ogarnąć dwójkę
                                          dzieci.

                                          Wreszcie w weekend majowy siedliśmy i wymyślaliśmy imiona dla
                                          dzieci. Uff! Udało się znaleźć kompromis. A jak u Was? Monika będzie
                                          mieć Igorka, Kasia Gosię, a reszta ma już pomysły?

                                          Guniaj, na przyspieszenie nic nie da, jeśli dziecko jeszcze nie jest
                                          gotowe wink Ale seks zawsze i przyjemny i może coś pomóc, więc...

                                          Sjostro, a co mówi KTG i badanie szyjki macicy? Może jednak urodzisz
                                          do 8. Od oznak porodu do samego porodu nie musi minąć dużo czasu.
                                          Trzymam kciuki, żeby poszło po Twojej myśli.

                                          Senzadite, mam nadzieję, że nie zapuszkują Cię w szpitalu. To byłoby
                                          okropne. Nie daj się!

                                          Sjostra, ja akurat jeszcze pracuję i chyba nie wporadzam chaosu. Do
                                          porodu mam jeszcze 10 dni, a czuję się dobrze i nie potrzebuję
                                          zwolnienia. Więc przeze mnie ZUS też nie zbiednieje wink

                                          Codziennie rano mówię mojemu dziecku, że jeszcze nie może się
                                          urodzić, bo... każdego dnia coś innego wink Dzisiaj np. zobaczyłam,
                                          że mam owłosione nogi wink i przecież nie mogę tak jechać do porodu.
                                          Więc powiedziałam, że jeszcze nie dziś.

                                          Piszcie, co u Was
                                      • krwistybefsztyk Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 13:45
                                        eh, ja tez sie dopisuje do "tuz tuz" ale termin to mam na 29 maja.
                                        Wprawdzie klucia w dole dosyc intensywnie mi przeszkadzaja, skurcze
                                        treningowe sa coraz czestsze i bardziej intensywne, brzuch jest tak
                                        nisko, ze wczoraj wulkanizator nawet stwierdzil, ze chyba niewiele
                                        mi zostalo. Ale to dopiero 37. tydzien, wizyta u gina umowiona za 10
                                        dni dopiero, KTG tutaj zaczynaja robic dopiero w 40tym tygodniu....
                                        takze mnie sie to jeszcze niesamowicie odlegle wydaje... heh. I
                                        wozek nadal w sklepie, i szafka tez tam ciagle stoi.... no coz... a
                                        sasiadka z terminem na 15 maja wlasnie wrocila do domu zawiedziona,
                                        bo te skurcze , ktore czula od rana to byl niestety falszywy alarm...
    • szymalka Re: Majówki2009 05.05.09, 12:32
      Cześć Majóweczki.
      U mnie 37tc. Samopoczucie? Dziś ok., wczoraj fatalne, myślałam ,ze już wyjadę do szpitala, biegunka, mdłości itd. Wieczorem wróciło do normy po kąpieli, ale zebrało mi się na płacz. Po raz pierwszy w całej ciąży płakałam jak bóbr, mając do tego pretensje do Męża o wszystko. Mężanejro na szczęście cierpliwy, wysłuchał płaczu i żali ciężarówki. Dziś idę na usg, zobaczymy nasze dzieciątko, które czasami potrafi dać mamusi porządnego kopa.
      Trzymajcie się Majóweczki.smile
      • lenka148 Re: Majówki2009 05.05.09, 13:39
        No więc URODZIŁAM! Od 24 kwietnia mój synek jest już po właściwej stronie
        brzucha.Udało mi się urodzić siłami natury smile Ale długo musieliśmy zostać w
        szpitalu bo miał dużą żółtaczkę. Na szczęście od soboty 2 maja już jesteśmy w
        domu i próbujemy zorganizować sobie życie smile Karmienie jest zdecydowanie
        trudniejsze niż poród smile ale ciągle się jeszcze uczymy. Mały całe dnie spędza
        na razie przy piersi a ja nie mam na nic czasu. Mam nadzieję, że sytuacja szybko
        się unormuje. Życzę szczęśliwych porodów!
        • senzadite Re: Majówki2009 05.05.09, 13:45
          lenka148
          To super że poród masz za sobą wink Moje gratulacje, jak opanujecie chaos
          związany z przybyciem nowego członka rodziny to napisz coś więcej na temat
          samego porodu i przedewszystkim Waszej pociechy.
          Pozdrawiam
        • guciamama Re: Majówki2009 05.05.09, 17:04
          Gratulacje!!!!

          Ja czekam-termin z OM minał 8 dni temu ,z USG jest za 2 dni i nic sie nie dzieje.Dzis przyjaciółka zrobiła mi sesję z brzuszkiem na pamiatkę-więc jestem już w pełni gotowa.
          Nie mogę się juz doczekać synka....
          • malesa.m Lenka148 :) 05.05.09, 17:49
            Gratuluję smilesmile. Fajnie, że masz juz wszystko za sobą. Ja idę jutro
            do szpitala a w czwartek będę miała mojego maluszka ze sobą smile. Też
            już bym chciała byc po....Dziś byłam jeszcze na wizycie, mały waży
            troszkę ponad 3200 (ciekawe jak będzie w rzeczywistości). Ja nie
            zamierzam karmić piersią i już przygotowuję się na wojnę z lekarzami
            w szpitalu (aż mnie dziś nosi bo mój lekarz postanowił mnie dziś
            zdenerwować i na siłę przekonywac do karmienia piersią). Podjęłam
            taką decyzję i napewno jej nie zmienię, ehhhh denerwuję
            się...Pozdrawiam serdecznie i do "zobaczenia" po wszystkim smile
    • kukurydza165 Re: Majówki2009 05.05.09, 22:08
      Zacznę od gratulacji dla Lenki148, bardzo się cieszę. Melesa.m- trzymam kciuki i
      zazdroszczę.
      Szymalka nie stresuj się- wiem łatwo powiedzieć. Sama ciągle płaczę. Mój mąż
      mnie denerwuje jak nigdy dotąd, a nawet nie umiem mu wyjaśnić o co mi chodzi.
      Wraca po pracy b. późno, biegnie na siłownie i wraca wieczorem. A ja całymi
      dniami czekam na niego jak idiotka. Tęsknię za pracą, znajomymi, aktywnością,
      podejmowaniem decyzji. Pozdrawiam Was!!!
      • dorota.dent Re: Majówki2009 06.05.09, 16:33
        Gratulacje dla Lenki i jej synka. Zazdroszczę Wam, że akcję porodową
        macie już za sobą i życzę samych sukcesów wychowawczych smile
        Ciekawe kto będzie następny? Ja mam jeszcze ponad 2 tygodnie do
        terminu i rozpoczęłam już urlop macierzyński. Chyba Zoyka została
        już sama na froncie pracy zawodowej. Ja jeszcze mam tylko trochę
        prac komputerowych do zrobienia i ogarnięcie chałupy smile I w końcu
        torbę przygotować porządnie, i kupić materacyk do łóżeczka i trochę
        drobnych rzeczy.... chyba jednak jeszcze nie poodpoczywam smile
        • guniaj Re: Majówki2009 06.05.09, 18:23
          GRATULACJĘ DLA LENKI!!! Mam nadzieję, że odezwiesz się jeszcze do nas i opowiesz jak wszystko przebiegało.
          Pomalutku wszystkie się rozsypujemy. Ja dziś zabrałam się za prasowanie, a jutro po ktg mam zamiar zabrac się za sprzątanie domu - porządne. Choć pewnie zrobię jedną czynność i zacznę dyszeć jak parowóz. Na szczęście ciśnienie w uszach się wyrównało i zaczęłam lepiej słyszeć.
          Ja już dla Małej mam wszystko przygotowane, tylko ona jakoś niechętnie na ten świat chce wyjśc. Coś mi się wydaje, że po terminie będzie, bo to tuż, tuż. Aż się boję!
          Pozdrawiam ciepło!
        • zoyka-yoga Re: Majówki2009 06.05.09, 18:33
          Lenka, gratulacje!!!!!!!!1 Mamy pierwszą majówkę! A właściwie
          kweitniówkę. Ale napisz coś więcej. Nawet nie napisałaś, jak synek
          się nazywa.

          Krwistybefsztyk, nie dawaj się. Pamiętaj, że każda ciąża kiedyś się
          kończy smile A skoro jeszcze nie masz wózka, to zaciskaj nogi wink

          Szymalka, to burza hormonów. Normalka! Ja mam tak, że w jednej
          godzinie potrafię skakać z radości, a zaraz potem zbiera mi się na
          płacz. Na szczęście meżuś wyrozumiały i podchodzi do tego z
          dystansem.

          Moniko, trzymam kciuki za walkę z lekarzami i położnymi. Ten terror
          laktacyjny w Polsce jest straszny. Nie daj się i walcz o swoje prawa.

          Kukurydza, to może wróć do aktywności, znajomych i podejmowania
          decyzji. Skoro piszesz, że Ci tego brakuje. Wtedy zapomnisz o
          cekaniu na poród wink

          Dorota, ja od przyszłego tygodnia też już nie zamierzam pracować.
          Choć nie pójdę na zwolenienie. Sprawa wygląda tak, że akurat teraz
          jest niewiele pracy. Niestety, pojawi się za jakiś miesiąc, kiedy
          pewnie nie będę miała czasu sad Przy okazji, czy któraś z Was wie,
          ile trwa teraz macierzyński na drugie dziecko?

          Ja rano byłam na ostatnim pobraniu krwi, a potem na ostatnim USG.
          Dziecko jest jeszcze wysoko, szyjka długa, więc mam szansę dotrwać
          do terminu. Waga około 3500, więc cieszę się, że to będzie cc...
          • zoyka-yoga Lista 06.05.09, 18:39
            lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka

            Następne w kolejce:

            Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród
            z "niespodzianką", bo
            > już nie
            > chcemy znać płci

            Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć:
            chcemy mieć niespodziankę

            > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
            30.05.2009 a będzie
            > też córeczka

            > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
            Termin- 29
            > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
            >
            > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
            Malwinę, teraz
            > termin na 30.05 albo 3.06
            >
            >
            > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia.
            Starsza juz 4
            > latka.
            >
            > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
            planowo na 20
            > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
            oczekiwany
            >
            > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
            dzidziuś syn,
            > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
            >
            > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia
            Aleksandra An
            > na
            >
            > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
            >
            > guniaj: temrin 08 maja

            > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin
            mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na
            synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku.
            • inez-sis Re: Lista, c.d. 07.05.09, 12:23
              Jeszcze ja. Ania, lat 29 Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg OM 19.05, wg
              USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek?
              Pozdrawiam
              Ania 38+2
              • regina.lazorczyk Re: Lista, c.d. 07.05.09, 15:28
                no i jeszcze ja.... termin 17 ale jutro ide już do szpitala...
                • regina.lazorczyk Re: Lista, c.d. 07.05.09, 15:33
                  Regina lat29... mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008...
                  teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze
                  bardziej prawdopodobne...


                  pozdrawiam Was wszystkie i życzę zdrówka dla Was i Waszych maluszków
                  • sjostra Re: Lista, c.d. 08.05.09, 08:21
                    I ja, Sjostra ze Strzelina na Dolnym Śląsku, termin na dzis, czekam na Olę. Ale jeszcze trochę poczekam, bo ani widu ani słychu. Wybieram sie dzis na KTG do naszego powiatowego szpitala, mam nadzieję, że zrozumieją moje obawy i nie pogonią, tylko zrobią to cholerne badaniewinkCzytałam tu na forum opinie, że niektóre ciążówki po takim niewielkim kontrolnym badaniu zostawały juz w szpitalu...ojej...nie chciałabym, to juz wolę "poskurczać" się w domu
                    • zoyka-yoga uaktualniona lista 08.05.09, 10:33
                      lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka

                      Następne w kolejce:

                      Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród
                      z "niespodzianką", bo
                      > już nie
                      > chcemy znać płci

                      Sjostra; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; płeć: Ola

                      Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; termin 15.05,
                      płeć: chcemy mieć niespodziankę

                      > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                      30.05.2009 a będzie
                      > też córeczka

                      Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg
                      OM 19.05, wg
                      USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek?

                      Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                      aniołka 01.2008... termin 17.05.
                      teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze

                      > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
                      Termin- 29
                      > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                      >
                      > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                      Malwinę, teraz
                      > termin na 30.05 albo 3.06
                      >
                      >
                      > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia.
                      Starsza juz 4
                      > latka.
                      >
                      > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                      planowo na 20
                      > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                      oczekiwany
                      >
                      > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                      dzidziuś syn,
                      > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                      >
                      > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia
                      Aleksandra An
                      > na
                      >
                      > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                      >
                      > guniaj: temrin 08 maja

                      > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin
                      mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na
                      synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku.

                    • jagabrysia2 Re: Lista, c.d. 08.05.09, 17:00
                      I ja. Gabrysia z Warszawy. Termin wg USG 13 maja, wg OM 18 maja...
                      • zoyka-yoga Ostatni tydizeń 09.05.09, 10:53
                        Dziewczyny, dopisałam Was, choć szczerze mówiąc w ogóle Was nie
                        pamiętam z naszego wątku...

                        Wczoraj byłam ostatni dzień w pracy. Koledzy przygotowali mi super
                        pożegnanie. dostałam mnóstwo rzeczy dla dziecka i teraz mam już tyle
                        ubranek, że starczyłoby dla trójki. Chyba będę je przebierać 5 razy
                        dziennie wink Od poniedziałku laba.

                        Byłam też na KTG, które wykazało to, co wiedziałam: zero skurczy,
                        tętno w normie. Znaczy się wszystko wskazuje na to, że dotrwam do
                        planowanego porodu w piątek.

                        Jeśli wszystko poszło z planem to Monika poznała już swojego Igorka.
                        Powinna być w poniedziałek w domu i mam nadzieję, że nam wszystko
                        opisze. A reszta? Czemu milczycie? Co robicie całymi dniami?
                        Odezwijcie się!
                        • sjostra Re: Ostatni tydzień 09.05.09, 11:45
                          Haha, no jak to mnie nie pamietasz, Zoya?! Łobuzie jeden! Toż to skandal normalnie, przecież ja tu jedna z aktywniejszych jestemwink)
                          I ja poszłam wczoraj na ktg, i wyszło to samo co Tobie, aczkolwiek to był mój niby planowy dzień porodu: tetno dziecka w normie, a u mnie skurczy ani na lekarstwo. Jak leżałam przy badaniu na wznak to padło hasło: chyba u nas dzisiaj zostaniesz!, bo mała miała zbyt prosta kreskę i tetno ledwo ponad 100, ale jak dostałam rozkaz leżenia na lewym boku, to mała zaczeła ładnie buszowac, tetno skokami nawet do 160, a u mnie to śmiech: wartości od 0 do 9, w pewnym momencie widziałam nawet -1 heheheh. Pani doktor spytała czy naprawdę mam termin na dzisiaj.
                          Powiem wam, ze z tym ktg na żądanie w szpitalach to różnie bywa; mnie z izby przyjęć połaczyli z oddziałem i połozna wyraziła lekkie zdumienie, że bez skierowania, ot tak sobie, wypełniona troską chcę sobie zrobić ktg; że rzadko się z czyms takim spotykają. Ale jak chwilę mała miała nieciekawy wykres to powiedziały, że dobrze, że przyszłam. Wydaje mi sie, że gdybym trafiła na okres wielu porodów, to musiałaby mi odmówić: uwierzcie, że wczoraj na oddziale była JEDNA pacjentka, więc je troche rozerwałamwink a w weekend majowy dwadzieścia kilka, i te, które mogły opuszczały szpital na drugi dzień po porodzie, bo nie było gdzie leżeć! To nieduzy powiatowy szpital, ale rodzą tu babki nawet z Wrocławia. Bałam sie wczoraj tam iść, bo gdybym usłyszała jakieś krzyki na oddziale, to byłabym przerażona oczekując, a tak to poczułam spokój i niewymowną ciszęwink) Czego i Wam życze na swoich oddziałach!!
                          • guniaj Re: Ostatni tydzień 09.05.09, 12:16
                            Witajcie!
                            Uścislę tylko, ze mój termin z usg na 8 maja (właśnie minął), a z OM na 12. Tak więc czekam do wtorku.
                            Ja też byłam na ktg, Mała oczywiście nie chce wyjść. Mam przykaz przyjśc zaraz po terminie na następne ktg. Jak się nic nie ruszy, to spróbują wymasować mi nieco szyjkę (podobno nic miłego) żeby ją pobudzić do działania. A jak nadal nic to czeka mnie wywołanie. Troche się boję, bo dzidzia waży 4055. Jak to usłyszałam, to pierwsze co powiedziałam,to że dołem to ona na pewno nie wyjdzie. lekarz zaczął się smiać. Ale teraz podobno dziecko przybiera jakieś 250 gr na tydzień, więc przy następnej wizycie bedzie miała 4300. Wiem, że to plus minus ta waga, no ale mimo wszystko...
                            Zaczynam mieć stracha dziewczyny!
                        • jagabrysia2 Re: Ostatni tydizeń 09.05.09, 14:24
                          Ja tam się przyznaję, że późno do Was dołączyłam i dopiero teraz zaczynam się
                          włączać do dyskusji. Ale mam nadzieję, że wątek przetrwa i jeszcze będzie
                          okazja się poznać...
                      • aszkerson Re: Lista, c.d. 09.05.09, 13:59
                        No i My! smile Ola z małą Panną J. wewnątrz wink Opole smile Termin z OM 4.05, a lekarz dał czas do 20.05. Łaskawy big_grin


                        https://tickers.baby-gaga.com/p/dev133pr___.png
                        • zoyka-yoga Łóżeczko 09.05.09, 15:30
                          Sjosta, no co Ty, nie Ciebie miałam na myśli. Dzięki Tobie to w
                          ogóle coś się dzieje na naszym wątku, bo inne to nie wiem, co
                          robią wink Miałam na myśli inez-sis,jagabrysia2 i reginę, choć
                          oczywiście mogę się mylić, że już się przedstawiały. A czy wątek się
                          rozwinie? Ja raczej myślę, że zaraz się skończy, bo się wszystkie
                          rozdwoimy, a i teraz ruch jest kiepski.

                          Ja jestem dzisiaj w nastroju nic mi się nie chce i nic nie robię wink
                          Mąż poszedł z synkiem na rower, a ja sobie poleguję smile Choć
                          wcześniej złożyliśmy łóżeczko, więc trochę pracy było. A wczoraj
                          dostałam pieluszki wielorazowe - są po prostu śliczne smile))) Aż
                          szkoda, że będą w nich siuski i kupy wink

                          Sjostra, fajnie, że takie pustki na porodówce. W szpitalu, gdzie
                          będę rodzić dziki tłum. Ale położna mówiła, że akurat do 15
                          powychodzą, więc jest szansa, że jak urodzę, to będzie luz. Jak
                          rodziłam synka, to była jedna babeczka z bliźniakami, która
                          następnego dnia wyszła i potem do końca byłam sama smile

                          Idę sobie zrobić koktail truskawkowy smile Piszcie!
                          • gosiak2809 Re: Łóżeczko 09.05.09, 22:20
                            katka_tk gratulacje siostrzenicy taka malutka w porównaniu z moja
                            niunia w brzuchu…..
                            sjostra tych wyników w końcu nie zrobiłam bo wreszcie się
                            dodzwoniłam do lekarza z Niemiec bo chce tam rodzic i powiedział ze
                            mam nic nie robić bo mi tam na miejscu wszystko zrobią do cesarki i
                            jestem trochę spokojniejsze….teraz tylko liczę ruchu dzisiaj
                            musiałam ja poklepywać i budzić bo cos mi Malo się rusza….choć jest
                            wielka ale pokopać mamusie musi…. smile
                            Ale mnie rozbawiłaś tymi dziurkami….no to miałabym stresa bo ja
                            dalej jakąś taka wstydliwa nadal….hhehee
                            zoyka-yoga ale miałaś frajdę z ta sesja…Az ci zazdroszczę bo ja to
                            nie mam prawie w ogóle bo w domu nikogo i nie miał mi kto zrobić…………
                            ja sobie komórką …..smile Liczę na te pomiary na ze SA trochę złe ale
                            niestety mój wygladnie wskazuje na pomylke mój brzuch naprawde
                            wyglada na bilżniaki………smile……troche się balam ze moje jedyne
                            kaftaniczki do niczego się nie przydadza bo amma ogromne ilości body
                            ale dostalam troche wiekszych od kolezanki i jakoś przetrwam te
                            pierwsze tygodnie choc słyszałam ze takie dziecko rosnie dosłownie
                            jak na drozdzach…..zreszta ja czuje zę ona rosnie mi cały czas w
                            brzuchu i jej włosy bo mam zgage mega…….Ja właśnie wczoraj przegląd
                            zrobiłą swojej osoby i na wszelki wypadek się ogoliłam żeby mieć
                            spokoj przed pordem choc mam cesarke to chciałąbym być ladna smile na
                            tym stole bo przecież ten cholerny cewnik mi tam włożą, ciekawa
                            jestem jak będę z wrazęnia zaciskać nogi…..smilesmile smile
                            Mam teraz na wizycie moja ciocie od strony mojej mamy (opiekuje się
                            mną) i tez mi gotuje jak dla mnie rarytasy, takie moje ulubione
                            zupki itd. ,nie mecze jej ciastami, bo jem jak wróbelek smile….ale
                            wreszcie jak mój mąż przyleci do środy to mu ugotuje inne dobre
                            rzeczy i ciasto bo ja to już ustac na nogach nie moge i już nie
                            wspomne o gotowaniu…..
                            sjostra ja wreszcie się dzisiaj spakowałam, ciocia mi wszystko
                            poprała i poprasowała bo już zaczełam mieć lęki że nie zdąże ale już
                            wreszcie, choc sama nie wiem co się bierze do szpitala, na czuja się
                            spakowałam…smile
                            senzadite trzymam za Ciebie kciuki, ja za to chcę zeby jak
                            najpóźniej się wydobyła ze mnie mój kolosek..smile
                            krwistybefsztyk jak dla mnie to ty masz objawy przyszłego
                            porodu….hehehhe smile ja mam tez ten termin ale niestety jestem za
                            wielka żeby dotrwać do końca
                            lenka148 GRATULACJE kochana że masz już swoje maleństwo na świecie….
                            guniaj witaj w klubie dużych dzieci…moja mała też będzie wielka i
                            niestety po ostatnim USG w 17 dni przybrałam na wadze 1 kg to teraz
                            mam w brzuchu gdzies już 4, 3 kg i prawidłowo będę rodzic niby
                            dopiero 28 maja to sobie pomysle jak ki to będzie wielki
                            człowieczek ..już nie wspomne o moim ciele….Nie ma co się bac bo
                            powinni ci już zrobić cesarke, ja od samego poczatku podchodziłąm ż
                            eją będę miałą i jakoś tak lepiej się czuje z tego powodu z emnei
                            tam nie rozerwie…..uncertain
                            No jestem , jestem tylko się gościłam i robiłam porzadki, postaram
                            się być aktywne jeszcze z tydzień a pozniej zobaczymy….smile Pozdrawiam
                            wszystkich na forum…..
                            • sjostra Po terminie... 10.05.09, 22:21
                              Hop hop przeterminowane! Guniaj sie odezwała, a co z Katką_tk i Senzadite! Rodzicie kochaniutkie? hehehe Może którejś akurat sie przytrafiło w terminie wink Mnie nie, Guniajowi też niewink
                              Ja jednego czego mam dość to nie czekania na poród, tylko tych cholernych telefonów, smsów i maili: czy już, a jesli nie to dlaczego?! Z wyrzutem...To ja tez sie pytam dlaczego? No fajnie, że sie interesują i mnie pilnują, ale ile razy dziennie mozna odpowiadac na to samo... nie mam siły...tym bardziej, że przecież nie mam na to specjalnego wpływu...to jest naprawde wkurzające! Mam wrażenie, że każdy chciałby sie dowiedziec jako pierwszy..to tak jak stacje tv i radiowe - one tez konkurują o pierwszeństwo informacjiwink Takie czasy nastały...ludzie pragną ciagle nowych wrażeń hehehehehehe
                              • zoyka-yoga torba spakowana 11.05.09, 10:19
                                Sjoostra, Ty się w ogóle nie przejmuj tymi telefonami. I najlepiej
                                nie odbieraj tylko relaksuj się do porodu. Choć rozumiem Twoje
                                wkurzenie. Dzisiaj zadzownił klient i darł się na mnie 10 minut,
                                żądając mojego natychmiastowego przyjazdu, zanim mu wujaśniłam, że
                                za kilka dni rodzę i mam go gdzieś sad

                                Gosia, rzeczywiście spora ta Twoja córeczka. Ale może te pomiary się
                                nie sprawdzą? Zresztą będziesz miała cc, więc i tak nic nie
                                poczujesz. Piszesz, że mąż wraca w tym tygodniu. Może on zrobiłby Ci
                                taką sesję zdjęciową? Albo przyjaciółka? A taki odelw gipsowy, to
                                jak się wysilisz, to i sama dasz radę. A pamiątka super.

                                Ja dzisiaj pierwszy dzień nie poszłam do pracy. Jakoś dziwnie się
                                czuję. Za to UWAGA!UWAGA! spakowałam torbę do szpitala wink Lepiej
                                późno niż wcale. Oczywiście torba okazała się za mała i albo
                                przepakuję się do walizki albo dodam jeszcze jakąś torebkę...

                                Co się robi jak się nie chodzi do pracy??? Chyba pójdę na bazarek na
                                jakieś zakupy i wezmę się za gotowanie. Bo cały weekend
                                leniuchowałam i teraz bym coś dla odmiany zrobiła.

                                Odzywajcie się, co u Was
                                • sjostra Re: torba spakowana 11.05.09, 16:40
                                  Oj tak, ja sie spakowałam w sobotę, dzień po terminie...w 3 torby...bo oprócz tego DLACZEGO NIE URODZIŁAM musiałam sie jeszcze tłumaczyć DLACZEGO SIE JESZCZE NIE SPAKOWAŁAM! Bo jak pytali to nie umiałam skłamaćwink)Dlaczego w 3 torby spytacie: bo jedna dla mnie, druga dla juniorki, a trzecia to tylko reklamówka z resztą higienicznych pierdół, gdyby pobyt w szpitalu sie przedłużyłwink) Po co mam lecieć z tym wszystkim na raz, skoro mama mieszka za płotem szpitalawink) Przyniosą...rosół też przyniosą, rano bułeczki jak będzie trzeba aaaahahahahahahahahah. Któras tak ma?! Heh...zazdraszczajcie, tak tak...
                                  Wiecie co, nie byłoby mnie dzis tutaj na forum, ale czuję sie niewygadana...zazwyczaj od rana siedze chwile na mailu z koleżankami...a tu NIE MIAŁAM PRĄDU OD RANA DO 14.30!!! jak za czasów głębokiego PRL-u; aczkolwiek myślę, że to była awaria kontrolowana, bo trwała mniej więcej w ludzkich godzinach pracy...Chwała Bogu, że istnieje coś takiego jak kuchnia gazowa, a nie wszystko na prąd, i że po pół roku mieszkania tu kupiliśmy w zeszłym tygodniu JEDNO pudełko zapałek do grilla, bo iskra z pieca mi przeciez nie poszławink Człowiek nie zdaje sobie sprawy jak jest uzalezniony od postępu cywilizacyjnego, i nigdy nie gotowy na katastrofęwink) amen.
                                  • dorota.dent Re: torba spakowana 11.05.09, 17:16
                                    A mi wczoraj wieczorem zaczely sie saczyc wody plodowe. Juz bylam w
                                    szpialu 2 razy ale na razie obserwacja, no i jesli nic spontanicznie
                                    sie nie zacznie (a na razie nic sie nie zapowiada) to za 3 godziny
                                    znow do szpitala, juz chyba, zeby zostac. Drugi porod i znow pewnie
                                    sie skonczy oksytocyna sad
                                    • gosiak2809 Re: torba spakowana 11.05.09, 19:28
                                      sjostra trzymam za Ciebie kciuki…ja rozwiązałam to tak, że dam znać
                                      jak się rozdwoję i żeby mnie nie stresowali i nie dzwonili non stop
                                      i wybudzali ze snu, bo coś ostatnio śpi się w dzień a w nocy
                                      nie….chyba takie małe przygotowano na akcje karmienie po wykluciu….smile
                                      No sjostra przebiłaś nas wszystkie…..ale niestety mogę ci nie dać
                                      zjeść tych specjałów….no ja na pewno 2 dni bez jedzenia po cc…..a
                                      później też takie jakieś mdłe dopóki nie dojdę do siebie…oczywiście
                                      warunek że będę miała pokarm…..a chce karmić…..tu mi wszyscy mówią
                                      co będę mogła zjeść a co nie…..jakaś masakra…wszystko to jakieś mdłe
                                      i fuj…teraz jakieś próby jedzeniowe robie bez soli…..koszmar…uncertain
                                      zoyka-yoga ja naprawdę liczę na te pomiary, że są choć trochę
                                      błędne…jutro się dowiem od mojego prowadzącego ile jeszcze urosła…no
                                      i jutro będzie walka z nim bo zapewne będzie chciał mnie już położyć
                                      do szpitala a ja tu jeszcze muszę mojego mężulka przywitać, planuje
                                      jeszcze małe Przytulanko…ciocie wyśle do domu i wtedy mogę rodzić
                                      ale po weekendzie….mam nadzieję, że on nie wykrakał mi terminu
                                      porodu tj jutro ….hhehehh smile bo musze wytrzymać do 18 poniedziałku
                                      choć ten lekarz drugi będzie już czekał na mnie od piątku w
                                      szpitalu….
                                      Jak na takiego pracusia jak ty to rzeczywiście masz prawo się
                                      dziwnie czuć….ale już nie długo…maleństwa będą i dadzą nam
                                      popalić….smilesmile smile…ja już wreszcie spakowana…aż niestety w 2 torbach:
                                      mała ma wielka walizkę ja maleńką…hehhehe….. teraz się odwrócą role
                                      bagaży…. smilesmilesmile
                                      Pozdrawiam wszystkich.....
                                      • zoyka-yoga 3 dni 12.05.09, 09:47
                                        Sjostra, nieźle masz z tymi obiadkami do szpitala smile Ja po cc i tak
                                        nie mogę jeść, więc szpitalne jedzenie mnie nie przeraża. Ty za to
                                        możesz przyjść do szpitala na ostatnią fazę porodu, a resztę spędzić
                                        w domku, skoro masz tak blisko. To super!

                                        Dorota, skoro wody płodowe odeszły, to chyba poród tuż, tuż? Trzymaj
                                        się dzielnie. Może oksytocyna nie będzie potrzebna? Mam nadzieję, że
                                        będziesz miała łatwy poród.

                                        Gosiu, czemu chcą Cię już kłaść do szpitala? Czy dzieje się coś
                                        niepokojącego? Mam nadzieję, że jeszcze wyjdziesz i coś napiszesz.
                                        Zazdroszczę Ci seksu z mężem. Ja mam straszną ochotę, ale
                                        powstrzymujemy się, żeby dotrwać do piątku. A potem pewnie będzie
                                        można, ale ochoty już nie będzie...

                                        Coś mi się wydaje, że jak pójdziemy rodzić, to ten wątek umrze sad
                                        Monika już powinna być w domu. Kasia już dawno zamilkła. Dziewczyny,
                                        które mają termin na drugą połowę maja milczą... Sjostra, chociaż Ty
                                        mnie nie opuszczaj wink
                                        • gosiak2809 Re: 3 dni 12.05.09, 12:52
                                          zoyka-yoga chcą mnie położyć ze względu na jej wielkość ale mam
                                          zamiar być twarda i nie dać się… tu jest taki zwyczaj, że się
                                          wcześniej ustala cc, nawet ten w Niemczech lekarz też tak chce ale
                                          mu powiedział, że jeszcze męża nie ma i nie przyjadę….hehhehe smile…..a
                                          o Przytulanke nie ma co zazdrościć bo i tak sexu nie będzie ale
                                          chociaż troszkę bo ja przez całą ciąże byłam bez niego i mam tak
                                          silną ochotę się chociaż poprzytulać….smile smilesmile
                                          No ja mam termin na druga połowę maja i teraz próbuje się odzywać bo
                                          zapewne jak pojadę w poniedziałek to się odezwę po tygodniu
                                          dopiero….ale już teraz mam problem z nerwami ale mi się tu wszystko
                                          nakłada: przyjazd męża, pranie, gotowanie i pieczenie - chociaż to
                                          ciocia robi ale musze w jakiś sposób w tym uczestniczyć…no i mnie
                                          wszystko zżera….ale już niedługo i się pocieszam że małą jest tuż
                                          tuż….w sumie to ja już nie mogę się doczekać….tak długo na nią
                                          czekałam….smile
                                          Pozdrawiam wszystkich….
          • krwistybefsztyk Re: Majówki2009 13.05.09, 10:56
            Czesc kobietki, spakowane i rozpakowane. Gratulacje najcieplejsze
            dla Katki, Melasy i Lenki. opisujcie szeroko pierwsze przygody z
            malymi bąblami, bo ja to się porodu nie obawiam, ale problemów z
            organizacją życia PO bardzo. podobnie jak Ty Zoyko, Spędzam dosyć
            aktywnie te ostatnie momenty, chociaż rozum każe przystopować. A
            właściwie nie rozum tylko ciało. Przy każdym gwałtowniejszym ruchu
            dostaję niemiłego już na dzień dzisiejszy skurczu. Ale twardo walcze-
            mam jeszcze do wyszorowania podłogo w pokojach. Musze to wszystko
            robić na raty- wczoraj salon i kuchnia, przedwczoraj kibelki, przez
            ostatni tydzień- taras. Spowodowane to jest nie jak u Ciebie- nudą z
            powodu nadmairu wolnego czasu- raczej syndrom wicia gniazda. Boję
            się nieco, że taras mi wpadnie do sąsiadów tyle tam kwiatków
            nasadziłam, krzaków, drzewek. No ale będziemy miały z
            Milką/Ewką/Lilką/Ninką (tak, tak- wózka nie mam, szafki nie mam,
            imienia nie mam- niech ona przed 29 nie wyłazi lepiej)przemiłe
            miejsce do spędzania leniwych popołudni.
            A, mam małe pytanko. Może pamiętacie tę moją sąsiadkę z terminem z
            OM na 21 maja. Potem jej się termin przesunął na 15. A końcem końców
            miała rodzić zeszłej soboty- wywołanie oksytocyną. Pojechała do
            szpitala, a tam jej powiedzieli, że ma rozwarcie na dwa centymetry i
            w takim wypadku oksytocyna nie ma sensu, i żeby do domu wróciła, i
            czekała. I tak czeka baba do dzisiaj. Codziennie jeździ na KTG i
            kontrole. Wczoraj wieczorem miała "JUŻ" 3 cm. rozwarcia. Więc ja się
            was pytam- ileż można chodzić z rozwarciem takim???? Wszystkie
            dziewczyny , które znam, które zajechały do szpitala z takim
            rozwarciem to albo już z niego nie wychodziły w dwupaku, albo
            wracały na kilka godzin do domu, by , po kilku godzinach, wrócić do
            szpitala i się ładnie rozpakować. A ona tak chodzi właściwie opd
            piątku. Jest zdruzgotana. Sjostro- wiem , że takie pocieszanie- bo
            inni mają gorzej funkcjonuje słabo- a wręcz wkurza, ale tej kobiecie
            to naprawdę tylko współczuć- obiecywali od dwóch miesięcy poród
            10.tego , a ona dalej chodzi z brzuchem. Obiecanki cacanki a wiadomo
            komu radość. Nam to przynajmniej nikt nie obiecywał , że urodzimy w
            jakimś konkretnym terminie. Rozjazd zaznaczony od początku- dwa
            tygodnie w tą, albo w tamtą.
            Idę sobie na spacerek, bo pogoda cudna- na chwile obecną
            powiedziałabym nawet , że za gorąco. I chyba sobie zadzwonie do pana
            gina umówić ostatnią wizytę u pana gina. Kazał przyjść w 38- 39tym
            tygodniu. To by tak wypadalo sie wybrać w najbliższych dniach. Jakoś
            to odwlekam jak mogę. Chyba boję się usłyszeć, że ona już jest
            gotowa, w kanale i mam się jej spodziewać w najbliższych
            dniach..........Ja nie wiem czy to normalne, ale ja nie mam
            syndromu ---> oh, kiedy ona wreszcie będzie, nie mogę się doczekać.
            Raczej na odwrót. Niech tam siedzi ile może. Podejrzewam , że to
            straszliwy straszący strach, do którego nie mogę się przyznać nawet
            sama przed sobą.........
    • katka_tk Urodziłam 12.05.09, 13:48
      5 Maja o 9.20 urodziłam Małą Gosięsmile
      wczraj mnie wypisali ze szpitala, jestem po cc i padam z nog ze zmeczenia.
      nie mialam jeszcze okazji doczyta watku, moze jutro sie uda.
      pozdrawiam wszystkie, lence serdecznie gratuluje dzizi, i innym dziewczynom
      takze jesli zdazyly urodzicsmile
      • malesa.m Re: Urodziłam 12.05.09, 16:58
        Witam smile Wszystko poszlo zgodnie z planem i 7 maja o godzinie 10;45
        przyszedł na swiat Igorek smile 10 pk, 3200 g, 53 cm smile Jak się okazało
        nie miałam większych problemów w kwesti karmienia butelką, musiałam
        tylko podpisac oświadczenie, że nie wyrażam chęci karmienia
        piersią wink.W nocy o 1 h z 7 na 8 przeszlam (sama smile ) z sali
        pooperacyjnej na zwykła salę. Rano o 6 byłam już pod prysznicem.
        Malutki jest grzeczny, ładnie je a własciwie to jest strasznym
        łakomczuchem smile. Od czwartej doby wsuwa już po 40-50ml.Wyszliśmy
        wczoraj do domku. Mały stracił w pierwszej dobie 50g, od następnej
        już tylko przybierał na wadze i wyszedł do domku z wagą urodzeniową.
        Ja mam się całkiem nieźle choć czasem łapie mnie taki dokuczliwy
        ból, że łzy same lecą. Ale ogólnie to mam mega energię, dziś już
        trochę posprzątalam w domku, ugotowałam obiad. Czasem tylko mam
        napady płaczu, jest mi strasznie smutno i nie wiem
        dlaczego...jeszcze tydzień temu na jakąś sytuację bym się strasznie
        wkurzyła a dziś poprostu robi mi się smutno i płaczę jak bóbr sad Mam
        nadzieję, że zaraz mi to przejdzie.Ogólnie w szpitalu kiepska
        obsługa ale najważniejsze że już jestesmy w domku.Gratuluję tym co
        urodziły i trzymam mocno kciuki za te, które jeszcze w dwupaku smile
        • sjostra Nie-Urodziłam 12.05.09, 18:25
          Do diabła, laski! Boooże jak Wam faaaajnie! Zaraz sie rozpłacze z tej złości, szalonej zazdrości, bo nerwa mam dzisiaj jak jasna cholera, a one na dodatek już urodziiiiłyyyy!!! (ryczę)
          A ja jestem 4ty dzien po terminie, byłam dziś u mojej ginki po skierowanie do szpitala i w 8smej dobie mam tam iść i nie dyskutować! I nie zwalniac sie na weekend, jak sobie po cichu planowałam! Mam tam iść w piatek i siedzieć na dupie! Zbadała mi szyjke....dupa, no dupa...żadnego rozwarcia ani skróconej szyjki (a pamietacie że moja szyja miała 6.7cm), nawet urojonego rozwarcia, zero skurczy, 3-4 x na dobe macica się leciutko postawi i fiuuu już przechodzi. Nie zwracam, nie mam biegunki, dzidź hiperaktywny wieczorami, giba sie tam w środku co wieczór po 2-3 godziny aż zmusza mnie do położenia się, więc na pewno nie wycisza sie i nie ustawia w kanale. A ci ludzie dzwonią i dzwonią i nie daja mi spokoju...jesli ja do kogoś dzwonię to słyszę: Aguś, dzwonisz ze szpitala?! - rzucają juz na wstępie nie dając dojść mi do głosu. Paranoja! heheheheheh A ja dzwonie do nich: znad krokietów, które postanowiłam narobić, z centrum Wrocławia bo gdzies tam pojechaliśmy, znad klawiatury.... TYLKO NIE ZE SZPITALA! I nie chce tam isc by sobie poleżec i popatrzec w sufit, bo zwariuję...chce zostac w domu jak długo się da, bo w szpitalu bede w ciagu niecałych 10min...Zebym przynajmniej wiedziała, kiedy bedzie ten konkretny dzień! Za 2 lub 5 dni, ale żeby cos wiedzieć! Jestem rozczarowana jakimkolwiek planowaniem, wiem, że w skali 9 m-cy 2 tyg wte lub wewte to niewiele, ale licząc na ten konkretny dzień i czekając tak kolejne 2 tygodnie to o 1400% za długo.
          Zoya, jestem jestem...jak widać i "czytać"... ale z megadołem.
          • kukurydza165 Re: Nie-Urodziłam 12.05.09, 21:50
            Wszystkim Majówką które urodziły gratuluję- bardzo się cieszę!
            Byłam dzisiaj na ktg (na izbie spędziłam 5 godz, ale nie chcę o tym pisać- każda
            pani przede mną miała powtarzane badanie po posiłku). Dziecko jest ogromne, wg
            usg 4,5kg a skurczy jak nie było tak nie ma.
            • zoyka-yoga 2 dni 13.05.09, 08:42
              Kasiu, Moniko, gratulacje. Piszcze jakie są Wasze dzieci? Jak się
              czujecie? Moniko, ten płacz to pewnie przez huśtawkę hormonalną - na
              pewno przejdzie. Super, że udało Ci się bez kłopotów wywalczyć
              butelkę. Napisz, jak zareagowało starsze rodzeństwo, bo mój synek
              codziennie pyta, ile jeszcze wink

              Gosiu, nie daj się położyć. Piszesz "tu", to znaczy gdzie? W
              Szczecinie? W Niemczech? Dlaczego chcesz rodzić w D a nie w PL?
              Kochana, nic się nie stresuj. Kiedy wraca mąż? Jak go zobaczysz, to
              od razu nerw Ci puści. Zoabczysz. Bliska osoba działa cuda.

              Aga, nie dawaj się dołkom. Przecież dziecko urodzone 2 tygodnie po
              wyznaczonym terminie to nadal dziecko urodzone w terminie. Wyłącz
              telefon, nie dzwoń do nikogo i odtresuj się przed wielkim dniem.
              Olej wszystko i wszystkich i cierpliwie czekaj. Przecież do szpitala
              masz tak blisko, że na pewno zdążysz na finał. Precz z megadołem!
              Pamiętaj, że każda ciąża się kiedyś kończy!

              Kukurydzo, niezłe "maleństwo" Ci się szykuje wink Rodzisz sn czy cc?

              Ja już chyba wszystko zrobiłam, co było do zrobienia: duże zakupy,
              obiad trzydaniowy, przesadziłam wszystkie kwiatki na tarasie,
              napisłam milion maili, obspacerowałam całe osiedle, przeczytałam
              książkę. No kurka, nudzę się normalnie. Jadę zaraz na KTG. Może się
              z kimś umówię?

              Trzymajcie się majóweczki!
              • zoyka-yoga Re: 2 dni 13.05.09, 08:48
                Urodziły:

                lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka

                katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę

                malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku);
                urodziła 7 maja Igora

                Następne w kolejce:

                Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.;
                płeć: Ola

                Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; termin 15.05,
                płeć: chcemy mieć niespodziankę

                e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                30.05.2009 a będzie
                też córeczka

                Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg
                OM 19.05, wg
                USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek?

                Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                aniołka 01.2008... termin 17.05.
                teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze

                > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
                Termin- 29
                > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                >
                > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                Malwinę, teraz
                > termin na 30.05 albo 3.06
                >

                > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia.
                Starsza juz 4
                > latka.
                >
                > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                planowo na 20
                > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                oczekiwany
                >
                > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                dzidziuś syn,
                > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                >
                > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia
                Aleksandra An
                > na
                >
                > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                >
                > guniaj: temrin 08 maja

                uzupełniajcie!
                • jagabrysia2 Dziewczyny! No to idę, ale.... 13.05.09, 09:48
                  Na dziś przypada mój termin z pierwszego USG. Zgłaszam się więc karnie na IP...
                  Ale, że na razie nic się nie dzieje, więc myślę, że po KTG wypuszczą mnie do domu.
                  Jak długo to jeszcze potrwa? Nie mogę się już doczekać...
                  • sjostra Re: Dziewczyny! No to idę, ale.... 13.05.09, 11:00
                    Moja ginka zasugerowała mi wczoraj, tak na poważnie, masowanie piersi... mimo, że wzbraniałam sie długo przed jakąkolwiek własną ingerencją w przyspieszenie porodu, to wczoraj sie przełamałam i dzis powtórzyłam. I dzisiaj cos jakby drgnęło tam w brzuszku, takie maleńkie ale bolące skurcze, ale czy to się w cos przerodzi..? Kto wie...
                    Ok, moge troche przenosic, ale nie chcę dwóch tygodni, to z pewnościa nie będzie dobre dla małej. Ani dla mnie, bo jestem tak sfrustrowana (czy tym czekaniem? opuchliznami? chyba tym wszystkim), że sie cały czas wydzieram, czepiam i czuję non stop poddenerwowanie. Niech mnie żadna nie waży się wyprzedzić z porodem, please! Bo uduszę o tymi rączkamiwink) Gdzie jest Senzadite? Znikła stąd w terminie!
                    Zdrowe śniadanie ciążówki: tosty + szklaneczka pepsiwink A co tam...
                    • katka_tk Zmęczona ale szczęśliwa! 13.05.09, 12:40
                      Hejsmile
                      U nas wszystko ok, ja po operacji obolała, ale czego sie spodziewać po cc. Ale
                      po kolei:
                      W zeszły poniedziałek błam na kontroli i lekarz jescze żartował, że prędko nie
                      urodzę, szyjka zwarta, zamknieta, nie skrocona, ale jak zobaczył USG od razu na
                      IP mnie wysłał! wg usg dzidzia miałaby mieć 4700g!! mało wód płodowych, ułożenie
                      potyliczne, cesarka jak nic! do tej pory upierał sie, że rodzimy siłami naturysmile
                      Dojechałam do domu i zanim zdazylam spakowac szczoteczke do zebow odeszły mi
                      wody, mąż zbladł, mama zbladła, a mi sie chciało z nich smiacsmile zabawnie to
                      wygladalosmile
                      cala noc trzymali mnie na ktg, ze skurczami, bo nocnej zmianie nie chcialo sie
                      roic cesarki i czekali na mojego lekarza, ktory zaczynal zmiane o 8 rano, tylko
                      monitorowali czy nie ma zagrozenia zyciauncertain
                      rano na szczescie wjechalam na operacyjna jako pierwsza, chcieli mnie znieczulic
                      zewnatrz oponowo, po 20 razach wbojania igly w kregoslup dszli do wniosku, ze
                      mam tak zdeformowane kosci, ze nie dadza rady wkluc sie do rdzenia i uspili mnie
                      zastrzykiem. to co sie pozniej dzialo to byl koszmar, slyszalam placz corki,
                      czulam jak ja wyciagaja, zaczely snic mi sie koszmary i tak strasznie plakalam a
                      nikt mnie nie slyszal bo to bylo w mojej glowie i nie umialam dac znaku zycia,
                      na szczescie meza zwolnili z pracy na kilka godzin i byl przy mnie.
                      a potem przyniesli mi mała Gosie i bylam tak nieprzytomna, ze dopiero popoludniu
                      zobaczylam ja na zdjeciachsmilewazyla 3750 i miala 55cm, ma dlugie brazowe wlosy i
                      niebieskie oczkasmile

                      w szpitalu zalapalam dola z powodu karmienia piersia (mega pogryzione sutki)
                      potem dola z powodu tego, ze musialam wybierac albo odiwedziny meza albo
                      dziecko, bo razem nie mogli byc na sali z powodu zarazkow z zewnatrz, ale jak
                      byla fajna zmiana to przymykala na to okowink
                      ogolnie w szpitalu podejscie personelu super, wszyscy mili cierpliwi, pomocnismile
                      teraz w domu staram sie odespac jak mala spismile

                      jest kochana!!! wlaczyl mi sie taki instynkt macierzynski ze patrze na ta
                      kruszyne i chce mi sie plakac z milosci.
                      a wczoraj poryczalam sie bo maz wrocil z pracy i mowi ze boli g w klatce
                      piersiowej, wyslalysmy go do przychodni na ekg, bo balysmy sie ze to moze z
                      emocji stan przedzawalowy.
                      poszedl z zawalem a wrocil z zapaleniem migdalow!!! tak sie rozczulilam, ze
                      znowu beczalamsmile
                      ach te hormony, dopiero teraz na mnie dzialajasmile
                      no dlugo ale ze szczegolami.

                      wszystkim, ktore sa przed zycze szybkiego porodu bez koszmarowsmile
                      • malesa.m Majówki2009 13.05.09, 13:05
                        Cześć smile Dziś już lepiej z tym moim płaczem smile. Ale za to pojawiło
                        się inne zmartwienie, od wczoraj pojawiła się u mnie niewielka
                        goraczka wieczorem 38 stopni. W szpitalu było wszystko ok a wczoraj
                        w domu zaczęło się coś dziać. I teraz mam dylemat co z tym fantem
                        zrobić. Łyknęłam wczoraj aspirynę (bo chyba w gardle też mnie
                        troszkę drapało, albo sobie wmawiam) i na noc mleko z miodem i
                        masłem. Od rana 37,8, zobaczymy co będzie dalej. Była dziś polożna
                        środowiskowa i stwierdziła, że z raną wszystko dobrze z piersiami
                        również. Powiedziała jednak że gorączka nie jest normalnym stanem,
                        no chyba ze jakieś przeziębienie mnie wzięło (w szpitalu skwar a w
                        domu rześko.), ewentualnie przemęczenie organizmu bo oczywiście po
                        powrocie do domu chyba za dużo chcę zrobić sad. Jak dziś gorączka
                        podniesie się do 39 to mam przyjść na odział do szpitala aby ktoś
                        mnie obejrzał. Z dzidziusiem wszystko na szczęście ok smile Bliźniaki
                        są bardzo opiekuńczy. Rano muszą obowiązkowo pokarmić małego smile.
                        Córka jest bardzo zaangażowana w opiekę nad Igorkiem, dba aby był
                        przykryty kocykiem, wytrze buźkę jak się uleje mleczko, założy
                        rękawiczki, pilnuje małego ciągle itp.Syn też ale już troszkę mniej
                        w końcu to facet wink Ogólnie jest super smile Pozdrawiam
    • blue.crayon Re: Majówki2009 13.05.09, 15:10
      Przepraszam za maly OT smile
      Chcialam Was zaprosic do wziecia udzialu w konkursie - do wygrania sa dwie
      foto-sesje noworodkowe. Szczegoly w linku z sygnaturki.
      Pozdrawiam i zycze Wam wszystkim powodzenia na 'finiszu' a swiezo upieczonym
      mamom - gratuluje!
      • katka_tk Moja Mała Gosia:) 13.05.09, 16:13

    • katka_tk A to moja Gosia:) 13.05.09, 16:09
      smile
      • gosiak2809 Re: A to moja Gosia:) 13.05.09, 17:26
        krwistybefsztyku ale się rozpisałaś, ja to już nie mam siły sprzątać
        i jak się ruszam to tylko bóle miednicowe połączone z spoinowymi i
        jeszcze dzisiaj w nocy doszedł ból całej lewej nogi – skurcze nie
        samowite nie spalam całą noc, mam nadzieję że to dzisiaj rozchodzę
        bo mąż przyjeżdża dzisiaj i nie chciałabym go przywitać taka
        pokraczną bo wtedy nie miałabym nawet szans na Przytulanki…uncertain
        katka_tk GRATULACJE Małej Gosi….mojej imienniczki…napisz jakie masz
        wrażenie po CC, bo jak dotrwam to ja mam w poniedziałek….i mam
        nadzieję, że to przetrwam….smile
        malesa.m również GRATULUJE małego Igorka, jak dla mnie to my
        wszystkie jesteśmy dzielne w tej całej sytuacji – dzielnego
        rodzenia, po prostu przechodziź teraz burze hormonalną i trzeba ją
        też jakoś przetrwać, jak masz ochotę to sobie popłacz, wyrzuć z
        siebie takie małe oczyszczanko….smilesmilesmile
        Oj sjostra tylko spokój nas uratuje bo jak czytam takie posty to
        mnie też od razu nerwy biorą….ja zamierzam dotrwać jeszcze parę dni
        i wytrzymać tak wszystko….proponuję małe ciastko z dużą ilością
        bitej śmietany….aby się pojawiły endorfinki ….. i już będzie troszkę
        lepiej…smile
        kukurydza165 Twoje maleństwo jest naprawdę duże, ja po wczorajszej
        wizycie trochę się uspokoiłam i małą teraz przez 2 tyg nie urosła za
        dużo ale ja już mu nie wierze bo on na każdej wizycie co innego mówi…
        ale znowy z drugiej strony mój brzuch wygląda okazale….hihihih….ale
        na wszelki wypadek biore małe i duże ciuszki…smile
        zoyka-yoga ranking szpitali w Szczecinie nie jest zbyt duży pomimo
        iż jest to miasto spore…obecnie mieszkam w Policach i tam mam
        niestety zamknięty szpital pozostałe w miarę 2 szpitale są
        masakryczne- preferują poród naturalny, wzywają swoich lekarzy
        neurologów i ortopedów do porodu i D… żeby mieć CC, pomimo iż masz
        wskazanie do CC, pomysł zapłacenia też nie jest wskazany – po prostu
        trafiłam na zły moment teraz bo lekarze się boją cokolwiek brać żeby
        było w miarę ok….i dlatego wybrałam Prenzlua, został mi polecony,
        lekarza prof. też mam umówionego, będę miała sama pokoik z mężem i
        dzieckiem i nie będę nas irytować za bardzo – bo ja chyba jak
        wszyscy mam mieszane uczucia co do szpitali…no i nie ukrywam, że
        dziecko 1 mam dość późno i chciałabym to przejść bez większych
        traumatycznych przeżyć porodowych….łącznie z mężem…. A propo dzisiaj
        wraca…smilesmilesmile
        Ja od paru dni mam szaleństwo racuchowe, nie mogę się najeść…ciągle
        proszę ciocię na śniadanie…oczywiście później zgaga ale co tam…jak
        Se pomyśle że już za moment nic takiego to tak mi się chce
        wszystkiego spróbować …….dzisiaj poszłam na zakupy i wróciłam z
        dziwnym żarciem ….. zapewne spróbuje i będę to jadła jakieś takie
        wszystko meksykańskie….nigdy nie jadłam ale co tam …jak nie teraz to
        kiedy…smile
        katka_tk aż się wzruszyłam (bo nie przyznam że poryczałam) jak
        czytałam Twojego posta…cieszę się Twoim szczęściem……ja teraz w tym
        momencie to jestem w rozsypce…najpierw telefon lekarza z Niemiec,
        który interesuje się moim stanem itd.(aż dziw mnie bierze) a później
        MÓJ MĄŻ zadzwonił że WYLĄDOWAŁ i jest w Polsce…i tak sobie właśnie
        rycze……..dobrze, że u Twojego mężusia wszystko dobrze….bo ja mam te
        same obawy związane z moim…..i dlatego się boje że jak go zobaczę to
        zacznę mieć bóle…i jeszcze mi tu zejdzie z wrażenia….smile
        Ale super zdjęcie MAŁEJ GOSI….robi wrażenie, moja mała też chyba
        będzie miała dużo włosków bo mnie teraz ciągle męczy zgaga…….ja już
        też niedługo będę pstrykać…tylko musze kupić lepszy aparat …smile
      • sjostra Re: A to moja Gosia:) 13.05.09, 17:27
        Katka, jaka fajna pusia!!! No strasznie słodko wygląda! To ileż ten skarbek w końcu ważył? Na usg 4700g a urodziła sie 3750 ?? O tyle sie pomylili?!
        • lenka148 Moja historia :) 13.05.09, 19:01
          Jaś-tak właśnie ma na imię mój Synek.I wywrócił mój świat do góry nogami tak, że
          przez kilka dni po powrocie do domu nie wiedziałam czy jest noc czy dzień, ani
          jaki jest dzień tygodnia smileNa szczęście żółtaczka już minęła i kolor skóry
          wskazuje już na to, że dziecko powoli staje się z żółtego różowiutkiesmile
          Ale muszę wam się przyznać, że poród to pikuś w porównaniu z karmieniem. W
          szpitalu przeżyłam kryzys laktacyjny, bo dopiero w 4 dobie po porodzie pojawił
          się u mnie pokarm. No i boleję nad tym, że mój synek nie nauczył się ssać piersi
          mimo miliona prób, wysiłków położnych i doradców laktacyjnych. Ale laktacja się
          unormowała, ściągam pokarm i podaję mu butelką. Je 80 ml 8 razy dziennie i po
          dzisiejszym ważeniu położna stwierdziła, przybiera bardzo ładnie i już waży
          prawie 4 kg.
          A poród miałam wywoływany bo synek się trochę zasiedział (2 dni po terminie wg
          OM) i po usg lekarz zadecydował, że trzeba poród indukować. Przebiegł bardzo
          sprawnie, oksytocynę dostałam o 10-tej a o 12-stej poczułam pierwsze skurcze a o
          16-stej synek był już po drugiej stronie brzucha smile

          Katka, Malesa wielkie gratulacje i dużo zdrówka dla Was oraz dla Gosi i Igorka !!!!!

          Teraz jak powoli zaczynam sobie układać życie z dzieckiem mam nadzieję, że będę
          miała więcej czasu co by tu zaglądać.

          Pozdrawiam wszystkie mamy, które na poród oczekują! Trzymajcie się! Powodzenia!
          • b.jaga Gratuluję mamom! 13.05.09, 21:32
            Suuuuper, dziewczyny, gratulacje! Ja też już chcęęęęę! Już mam
            wszystko w zasadzie gotowe i poproszę. W końcu kiedyś trzeba. A poza
            tym im dalej tym bardziej się boję wiec lepiej już niż wpasc w
            paranoję..
            Cel - ten tydzień. Mogę nawet masowac piersi, niech będzie ;/
            • malesa.m Przedstawiam Igorka :) 13.05.09, 23:09
              Na tym zdjęciu ma JUŻ 5 dni smile
              • sjostra Re: Przedstawiam Igorka :) 14.05.09, 06:34
                Maleso, Igorek nie chce sie przedstawić...no fotka sie u mnie nie otwierawink))
                • guniaj Re: Przedstawiam Igorka :) 14.05.09, 08:10
                  11 maja o 11.30 na świat przyszła Julka - 3760 gr, 56 cm. wszystko ok, ty lko ja jestem słaba, bo straciłam dużo krwi. MALUTKA JEST CUDOWNA!!!!!!!
                  • sjostra Majówki się rozwiązują 14.05.09, 09:51
                    Guniaju, to cudownie! A dopiero co pisałam, ze "ty pisałaś" że jeszcze nie...a tu prosze znikneła na chwilę i bach wróciła z dzieciem. Moje najszczersze gratulacje!!!
                    Tylko ja tu doczekam Bozego Narodzenia...
                    • zoyka-yoga 1 dzień 14.05.09, 10:12
                      No, nareszcie się coś ruszyło na naszym formu smile

                      Kasiu, współczuję tych przeżyć sad Prawie się popłakałam czytając
                      Twój opis. Rozumiem, że byłaś pod całkowitą narkozą, tak? A jak
                      czuje się Twój mąż? Trzymajcie się cieplutko. Małogosia śliczna -
                      taka pyzula smile Gratulacje!

                      Moniko, jak się czujesz? Czy gorączka już przeszła? Bardzo mnie
                      ucieszyłaś, że starsze dzieciaki takie dzielne. Mój synek rozpłakał
                      się jak usłyszał, że nie może wejść na salę opracyjną "zobaczyć jak
                      mamie wyciągają z brzuszka dzidzię". Liczę na to, że też będzie mi
                      pomagał.

                      Gosiu, rozumiem Twój wybór. Jeśli tam będziesz miała takie warunki,
                      o jaich piszesz, to pewnie nie ma co się wahać. Żebyś tylką zdążyła
                      na drugą stronę granicy wink Fajnie, że jesteś już z mężem. Teraz już
                      możesz rodzić i wszystko będzie dobrze.

                      Sjostra, jak tam humorek? Lepiej? Przesyłam dużo pozytywnej energi.
                      Trzymaj się!

                      Lenko, gratuluję Jasia. Ciekawe, że zaledwie 2 dni po terminie
                      uznano, że trzeba indukować poród. Co do karmienia, to zgadzam się,
                      że to wyzwanie. Przy pierwszym dziecku wcale mi to nie wychodziło,
                      ani nie podobało się sad(( Po 6 tygodniach przerwałam, a butelka była
                      zbawieniem.

                      Moniko, mnie się tez fotka nie otwiera sad((

                      Guniaj, gratulacje!!! Napisz coś więcej. Dlaczego straciłaś dużo
                      krwi? Jak się czujesz?

                      Ja byłam wczoraj na KTG, które odnotowało małe skurcze, których ja
                      nie czułam. Wszystko jest w porządku i jutro o 8 mam się stawić w
                      szpitalu. A zatem został mi tylko jeden dzień smile))) Jadę dzisiaj z
                      mężem na "ostatnią wieczerzę" i odliczamy godziny wink
                      • malesa.m Re: 1 dzień 14.05.09, 10:52
                        Witam smile Guniaj GRATULUJĘ, najważniejsze że już po wszystkim, teraz
                        to już tylko lepiej będzie smile. Mnie gorączka przeszła po wczorajszej
                        wizycie połoznej środowiskowej, która mnie nastraszyła, że to
                        gorączka nie jest normalną sprawą. Kazała jak dojdzie do 39 to
                        jeszcze wieczorem jechac na oddział więc sie zawzięłam i nie
                        przekroczyła 37,8 smile. Mogła być skutkiem osłabienia, bo za dużo
                        chciałam zrobić w domu po powrocie..ehhh.Łykam paracetamol i mam
                        nadzieję że będzie ok smile. Chyba coś przekombinował mąż z tym
                        zdjęciem. Wstawiłam parę fotek na foto forum więc są w MOJE
                        MALUCHY smile. Teraz napewno się przedstawi wink Pozdrawiam
                        • katka_tk Re: 1 dzień 14.05.09, 14:32
                          Witam, gratuluję dzieciaczkówsmile
                          Słuchajcie już tyle nas się rozpakowało, że jescze trochę i przeniesiemy się
                          wszystkie na Niemowlętawink

                          U nas wszystko już dobrze, burza hormonów wciąż działa, wczoraj mąż utknął w
                          korku i wrocił 10 minut później niż zwykle- myślałam, że zwariuję i znowu się
                          poryczałamsmile niezła ze mnie beksa się zrobiłasmile

                          Co do przemyśleń na temat porodu- do Gosiak, to z perspektywy czasu gdyby była
                          możliwość jednak siły natury lepiej wiedzą co robić. Skurcze owszem bolesne, ale
                          dziewczyny smigały po kilku godzinach.
                          Ja pierwsza dobę lezalam palckiem, polozne mnie myły, zwilzaly usta, bo pic nie
                          wolno było, w drugiej dobie pozwolono pic wode, w 3 zjesc grysik na wodzie, w 4
                          normalne jedzenie. 2 panie rehabilitantki uczyły mnie od nowa chodzic w 3 dobie.
                          Powaznie, zrobienie jednego kroku graniczylo z cudem. Dzisiaj pierwszy raz
                          podnioslam sie z pozycji lezacej bez podpierania rekami czy innych pomocy typu
                          drabinka przy lozku.
                          Poza tym, wiem, ze chce wiecej dzieci i boje sie konsekwencji tej cesarki np:
                          czy pomimo rozsadku nie wpadne wczesniej niz rok od tej operacji, czy bede mogla
                          urodzic sn, bo jesli kolejna ceasarka to przy 3 usuwaja macice, bo z powodu
                          zrostow juz nie ma co ratowac, a ja chce 3 dzieci a moze wiecej jak sie uda,
                          licze na blizniakismile

                          Co do wagi dzidziusia, usg wskazalo taka wage ze wzgledu na pomiar glowki i
                          innych cznnikow, to tylko koputer, ktory wylicza na podstawie algorytmu,
                          wiedzielismy z lekarzem, ze waga jest duzo przesadzona i ze usg zglupialo, tym
                          bardziej cesarka byla wskazaniem, bo wiadomo bylo dziecko duze a moja szyjka nie
                          skora do rozciagniecia.

                          malesa.m super dzidzius i blizniaki jak slodko sie nim zajmuja!!!

                          Musze zmykac, jestem na etapie regulowania dnia i nocy dziecku, bo dniami spi
                          ciagiem 4 godziny a w nocy budzi sie co 2, trzeba to zmienicwink no i dzisiaj
                          "idziemy na spacer" tzn na balkontongue_out

                          Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci, te ktore moga jescze niech spia i nic nie
                          robia, poki czas pozwalasmile
                          • sjostra Re: 1 dzień 14.05.09, 14:52
                            Katko, kochanie, dziekuje za wyjasnienia o wadze...ale pewnie u mnie będzie to samo z główka bo od początku przoduje w wymiarach. Jeszcze raz dziekuję, że sie tu zwlokłas na kompa dla naswink)A my chłonne wiedzy jak gąbki z Morza Czerwonegowink))
                            Tak tak, jak urodzimy to sie przeniesiemy na Niemowlęta...wy juz sie tam mozecie udzielac, ale tu jeszcze spora gromadka przebiera nogami więc rozdwajajcie sie dla nas jeszcze na Majówkach. Ile dacie radywink
                            Malesa zaraz ide przywitac twe dziecię tam gdzie wskazałaswink))
                            Zoya, ja tez jutro ide do szpitala sie położyc na ewentualne wywołanie, ale nie od rana, nie ma głupich, dopiero po południuwink)
    • szymalka Re: Majówki2009 14.05.09, 17:56
      Witam Majóweczki

      GRATULUJE wszystkim Mamom narodzin dzieciątek big_grin big_grin
      Życzę Wam szybkiego powrotu do formy.
      Czytając wątki o narodzinach Waszych dzieci,rozryczałam się.
      Tez chciałabym już ujrzeć moją kruszynkę, ale jej się zbytnio nie śpieszy.

      Dla przypomnienia,Emila; lat 32; Warszawa; termin 22-25 maj, będzie córeczka Alicja.

      Pozdrawiam
      • katka_tk Re: Majówki2009 14.05.09, 19:14
        Sjostra nie ma tak źle z tym zwlekaniem do kompa- mam laptopawink
        Dziewczyny rozumiem Was doskonale jak trudno doczekać do urodzin dzidzi, ja już
        po ścianach doslownie chodziłam ze złości, dwa dni nawet przeryczalam leząc w
        łóżku z rozpaczy, że moja siostra urodzila juz a ja nie;P na szczescie teraz juz
        tego nie pamietamsmile
        Dacie rade!!! Wierzę w Wassmile
        • szymalka Re: Majówki2009 15.05.09, 11:19
          Witam

          Zoyka trzymam mocno kciuki za Ciebie.
          Odezwij się wolną chwilą.
          Wzięłam przykład z Ciebie i dziś robię wypad do kosmetyczki,
          muszę sobie poprawić humor i skrócić czas oczekiwania na "wypad do... szpitala" wink
          Podsumowań jeszcze nie robiłam, cieszę się,ze brak u mnie
          rozstępów, żylaków ale gorzej widzę niestety.
          Mam nadzieje,że nie będę musiała nosić mocniejszych bryli smile

          Melasa.m śliczne masz dzieciaczki, starsze jakie pomocne,
          a najmłodszy towarzysz rodziny.... no brak słów, cudny aniołek.
          Niech cała trójka zdrowo rośnie.smile

          Zmykam, Pozdrawiam wszystkie Majóweczki
          • kukurydza165 Re: Majówki2009 15.05.09, 17:05
            Dziewczyny,
            czytam te Wasze wypowiedzi i na zmianę cieszę się i płaczę ze wzruszenia.
            Gratuluję mamuśkom!
            Czekam na moje maleństwo, oby było tylko zdrowe.
            Z tego co czytam cesarka faktycznie nie jest jaka cudowna, a wyniki wagi wg. usg
            mocno przesadzone. Strasznie bolą mnie plecy i spojenie łonowe, a skurczy jak
            nie było tak nie ma. Boję się, że ciężko będzie mi urodzić, nie mam siły nawet
            chodzić.
            Pozdrawiam Was dziewczyny!!!!!!
      • zoyka-yoga Jutro o 10 14.05.09, 19:18
        Moniko, cieszę się, że już lepiej się czujesz smile Oglądałam zdjęcia.
        Te Twoje dzieciaczki są cudne!!! Najmłodszy też! Czy ja dobrze
        widzę, że Oliwia nie ma już mlecznych zębów? Myślałam, że ma dopiero
        5 lat.

        Gosiu, ponieważ Kasia Cię nastraszyła cc, to ja Cię uspokoję. Miałam
        cc o 18, a następnego dnia już wstawałam i śmigałam. I mogłam jeść
        kleiki i pić, ile chciałam. I mam koleżankę, która miała 4 cc i dwie
        koleżanki, które miały 3 cc i nikt im macicy nie chciał usuwać. Więc
        w ogóle się nie przejmuj, bo każdy przypadek jest inny. A u Ciebie
        na pewno będzie dobrze. I już niedługo będziesz tulić swoje
        maleństwo.

        Emilko i inne dziewczyny. Wpisujcie się same na listę i
        uaktualniajcie ją. Ja rano spadam do szpitala, więc wyjdę dopiero w
        niedzielę wieczorem. Ciekawe, która jeszcze rozpadnie się do tego
        czasu? Trzymam kciuki, żebyście miały piękne porody.

        A Wy trzymajcie za mnie kciuki jutro o 10. Przekonam się, czy moje
        przeczucia co do córeczki sprawdziły się. Aha, zrobiłam
        podsumowanie: przytyłam 11 kilo, w talii (to ja miałam kiedyś
        talię?) mam równo 100cm, ale najważniejsze, że ani jednego rozstępu.
        Byłam dzisiaj w salonie kosmetycznym: jestem wydepilowana, mam
        zrobione paznokcie i fryzurę wink Mogę rodzić smile)))
        • malesa.m Re: Jutro o 10 14.05.09, 23:03
          Zoyka zgadza się, bliźniaki mają 5,5 roku dokładnie. Niestety Oliwia
          ma bardzo słabe ząbki, pierwsze dolne jedynki straciła już w
          sierpniu zeszłego roku.W sumie nie ma już pięciu, trzy są z kwietnia
          tego roku, z czego jeden (ostatni), górna jedynka została wybita
          podczas jazdy na hulajnodze dwa tygodnie przed moim pójściem do
          szpitala. Tak już niestety ma. Alan zupełne przeciwieństwo, ma
          komplet smile. Powodzenia jutro smilesmile
          • gosiak2809 Re: Jutro o 10 15.05.09, 18:49
            zoyka-yoga dziękuje za słowa pocieszenie….ja jakoś mam te 2 dni
            takie zmęczeniowe……wyczerpana jestem przyjazdem męża itd………emocje
            mnie zżarły i śpię teraz dużo………….ja już sama nie wiem czego ja chce
            i co będzie dla mnie dobre i dla dziecko, chyba jestem na etapie, że
            już i wszystko mi jedno….ale staram się dotrwać do końca….smile Jadę
            szybciej do tego szpitala bo na niedziele wieczór, bo będą chcieli
            mnie już przygotować do CC… i zapewne rano mnie już pokroją…i mam
            nadzieję, że nie będzie tak źle z tym wszystkim….jak już mnie boleć
            to niech mnie boli po cesarce niż te co teraz są….uncertain No i też nie
            mogę się już doczekać…
            Wszystkim gratuluję mocno....nie mam coś siły pisać
            dzisiaj ...pozdrawiam wszystkich.....
            • dorota.dent Re: Jutro o 10 15.05.09, 22:45
              Czesc dziewczyny!
              Ale goraco na forum. Al co sie dziwic, przeciez to maj smile Ja tez juz
              mam za soba- ualo sie wlasnymi silami, ale bylo ciezko- wody zaczely
              sie saczyc w niedziele, urodzilam wczoraj o 00:22, we wspoludziale
              mojej starej znajomej- oksytocyny, a dzis juz pisze z domu. Moja
              malutka Marynia ma 3190g i 49cm dlugosci. Co prawda urodzila sie
              niecale 2 tygodnie przed terminem, ale nie spodziewalam sie takiego
              malenstwa, prawie kilogram lzejsza od starszej siostry- ale
              oczywiscie jest najpiekniejsza smile i kochaniutka.
              • malesa.m Re: Jutro o 10 15.05.09, 23:20
                Gratuluję szczęśliwego rozwiązania smile Ale tempo powrotu do domu...smile
                Pozazdrościć smile Wagowo niemalże jak mój Igorek (3200) tylko mój jak
                na faceta przystało trochę dłuższy wink. Pozdrawiam
                • malesa.m Re: Jutro o 10 15.05.09, 23:21
                  Zoyka jak poszło rano ?
                  • zoyka-yoga Urodziłam 17.05.09, 21:09
                    W piątek o 10:12 urodziłam córkę SONIĘ smile))) Wszystko poszło zgodnie
                    z planem. Nie było komplikacji. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mam
                    teraz Wielkiego Brata i Małą Siostrę. Córeczka jest - odpukać -
                    bardzo grzeczna: ładnie śpi, dużo je i jest słodką pulpecją wink
                    Dzisiaj nas wypisali ze szpitala i organizujemy sobie powlutku życie
                    we czwórkę. Czuję, że teraz jesteśmy w komplecie. Pozdrawiam
                    wszystkie majówki
                    • katka_tk Re: Urodziłam 17.05.09, 22:34
                      Gratulacje!!!
                      Swietnie, ze wszystko sie udało bez komlikacji, zyczymy z Mała Gosia duzo
                      zdrowka i szybkiego powrotu do pełni siłsmile

                      Kto nastepny??suspicious
                    • kukurydza165 Re: Urodziłam 18.05.09, 00:09
                      Gratuluję urodzin córeczki!
                      (gdybym urodziła córeczkę także bym ją nazwała Sonia)

                      Bardzo bym chciała dołączyć do grona mam. Bolą mnie plecy, a skurczy jak nie
                      było tak nie ma. Jestem już po terminie, wielkością przypominam słonia. Chciałam
                      sobie ulżyć i zrobiłam ciepłą kąpiel- nie byłam w stanie sama wstać z wanny sad
                      no cóż
                      • dorota.dent Re: Urodziłam 18.05.09, 14:10
                        Nie martw sie Kukurydza, przyjdzie na ciebie czas! Trzymam kciuki,
                        zeby sie udalo szybko i bez bolu. Gratuluje wszystkim Majowkom,
                        ktore szczesliwie zakonczyly pierwsza czesc misji smile Wlasnie,tak
                        pomyslalam, ze to nasze rodzenie jest chyba odpowiednikiem wojska u
                        chlopakow. Opowiesci mozna snuc calymi wieczorami z wtajemniczonymi
                        w temat. Ja teraz tak mam- telefony z gratulacjami od przyjaciolek
                        koncza sie wspomnieniami, licytacja, ktora miala gorzej/lepiej,
                        ktora bardziej bolalo- taki wspomnienia z frontu smile Pozdrawiam,
                        milego dnia przepelnionego karminiem i zmienianiem pieluszek smile
                        • zoyka-yoga Re: Urodziłam 18.05.09, 20:47
                          Hej, hej. My po pierwszym dniu w domu. Poszło całkiem nieźle jak na
                          chaos, który zapanował wink Kiedy wykąpaliśmy i położyliśmy
                          dzieciarnię, mąż spojrzał przerażony i spytał: czy teraz już zawsze
                          tak będzie??? wink Ale Sonia sprawiła nam mega niespodziankę i
                          przespała w nocy ciurkiem 9 godzin!!! Czego chcieć więcej? A w dzień
                          byliśmy na pierwszym spacerku. Wózek pchał oczywiście brat. Dumny
                          szczęśliwy. Pięknie jest patrzeć na rodzenie się miłości między
                          rodzeństwem smile

                          Coś się Agnieszka nie odzywa. Intuicja mi podpowiada, że poszła
                          rodzić wink

                          Kukurydzo, a jak nazwiecie dziecko, jeśli okaże się chłopcem? Może
                          też Marcel? A jakie masz przeczucia? Bo ja od początku wiedziałam,
                          że córa smile))
                          • kukurydza165 Re: Urodziłam 18.05.09, 22:10
                            Od początku ciąży czułam, że to będzie chłopiec. W 14 tyg. ciąży- to chyba
                            bardzo wcześnie dowiedzieliśmy, że to ON. Podobają mi się przeróżne imiona, ale
                            póki co stanęło na Jeremim. Jeżdżę na ktg i nic.
                            Wczoraj do 3 w nocy siedziałam na fotelu, nie byłam w stanie się położyć, że nie
                            wspomnę o wychodzeniu z wanny- dramat.
                            • zoyka-yoga Re: Urodziłam 19.05.09, 14:28
                              Kukurydzo, piszę żeby Ci dodać otuchy na tej końcówce. Pamiętaj, że
                              to ostatnie dni z Twoim brzuchem. Potem jeszcze z sentymentem
                              będziesz za nim tęsknić wink A ja przez ostatni miesiąc też nie byłam
                              w stanie wyjść z wanny, więc w ogóle z niej nie korzystałam... Mam
                              też niski samochód i jak wsiadałam, to potem potrzebowałam dźwigu,
                              żeby wyleźć uncertain

                              Imię Jeremi bardzo mi się podoba (a mnie rzadko które imię się
                              podoba wink Pomyśl, że już niedługo będzie po publicznej stronie
                              brzucha i jak będzie płakał, to będziesz chciała go upchać w
                              brzuchu, żeby mieć chwilę spokokju wink

                              A teraz wy mnie pocieszcie - czuję, że dzisiaj będę miała nawał
                              pokarmu sad Z pierwszego macierzyństwa wspominam to jak koszmar. Cały
                              czas płakałam. A dzisiaj cycki robią mi się coraz większe i większe.
                              I cieplejsze. Z trudem przystawiam Sonię. Obkładam się lodem, ale
                              mała to ulga sad

                              Meldujcie się i uzupełnijcie listę
                              • dorota.dent Re: Urodziłam 19.05.09, 15:03
                                Zoyka, sprobuj kapusty. Ja cala niedziele chodzilam w lisciach
                                kapusty i naprawde pomoglo. Juz wczoraj bylo niezle, a dzis po
                                prostu super. Pewnie wszystkie wiecie jak to zrobic, ale napisze na
                                wszelki wypadek- liscie bialej kapusty schlodzic, potem utluc
                                tluczkiem i szybciutko oklad na piersi, na mnie dzialalo
                                natychmiast. Co prawda smrod jest podejrzany (moj maz sie caly dzien
                                pytal, czy przypadkiem nie mam problemow z ukladem pokarmowym smile ale
                                ulga nie do opisania
                                • senzadite Re: Urodziłam 19.05.09, 15:28
                                  Przepraszam za długie milczenie, spowodowane narodzinami mojego malucha wink
                                  Do szpitala trafiłam 6 maja, a mały przyszedł na świat 7 maja. Poród zakończył
                                  się cc mimo pełnego rozwarcia i nie obyło się bez przykrych niespodzianek po
                                  porodzie, ale naszczęście mam to już za sobą i od 14 maja jesteśmy z synkiem w
                                  domu wink
                                  Pozdrawiam wszystkie majówki i życzę zdrowych dzieciaczków.
                                  • zoyka-yoga Re: Urodziłam 20.05.09, 10:28
                                    Senzadite, wielkie gratulacje. Z tego pośpiechu zapomniałaś napisać,
                                    kogo urodziłaś wink Jak nazwałaś synka? I jakie miałaś przykre
                                    niespodzianki?

                                    Dziękuję za wszelkie rady odnośnie nawału. Niestety, ani lód, ani
                                    kapusta nie dają długiej ulgi, choć pewnie bez, byłoby jeszcze
                                    gorzej. sad(( Widocznie taka moja uroda, bo przy karmieniu Miłosza
                                    też mnie strasznie bolało. Najgorzej jest w nocy, jak Sonia śpi 5-6
                                    godzin, a mnie cycki dosłownie eksplodują. I potem nie może się
                                    przyssać, bo są takie wielkie... I już mnie od tego bolą plecy. Od
                                    dzisiaj wracam do jogi - przynajmniej przyniosę ulgę kregosłupowi.

                                    Podoga jest tak piękna, że z chęcią zaraz polecę na spacer. Ale mamy
                                    szczęście, że urodziłyśmy o tej porze roku. Już mi się marzą pikniki
                                    na trawie z maleństwami smile

                                    Napiszcie, która jeszcze nie urodziła.
                                    • senzadite Re: Urodziłam 22.05.09, 12:47
                                      Niestety tak to jest przy dziecku że wszystko na szybko wink
                                      A więc urodziłam synusia Kubusia 9 pkt apgar a jeśli chodzi o te przykre
                                      niespodzianki to pobyt w szpitalu mi się przedłużył z powodu ropnego wysięku z
                                      rany po cc. Na szczęście już jest wszystko ok.
                                      zoyka-yoga jeśli chodzi o karmienie to mam podobnie tylko ja usilnie budzę w
                                      nocy małego co 3 godziny bo innaczej on budzi się głodny i zdenerwowany a mi
                                      piersi chce rozsadzić.
                                      • kukurydza165 czekam 22.05.09, 21:12
                                        Już prawie tydzień po terminie, wczoraj w nocy myślałam, że to już.
                                        Zadzwoniłam do położnej, powiedziałam o skurczach (dość regularne co 20 min, tzn
                                        brzuch cały czas był twardy, tylko co 20 min miałam uczucie ciągnięcia i bólu na
                                        dole). Kazała mi wziąć 2 nospy, ciepłą kąpiel i się położyć. Powiedziała, że nie
                                        powinnam się nakręcać i że nie ma w szpitalu wolnych miejsc. Rano już nie
                                        odczuwałam skurczy, o 16-tej byłam na ktg, które zanotowało 3 skurcze- toco
                                        powyżej 50%.
                                        Chcę już urodzić
                                        • szymalka chcę juz urodzić 22.05.09, 22:55
                                          Witam
                                          Doskonale Cię rozumiem Kukurydzo.
                                          Termin co prawda mam na poniedziałek dopiero,
                                          ale to oczekiwanie mnie już strasznie męczy,
                                          telefony od znajomych i rodziny mnie już drażnią.
                                          Torba do szpitala chyba niedługo przykryje się kurzem wink
                                  • zoyka-yoga Uaktualniajcie! 20.05.09, 10:30
                                    Urodziły:

                                    lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka

                                    katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę

                                    malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku);
                                    urodziła 7 maja Igora

                                    Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja
                                    Sonię

                                    Następne w kolejce:

                                    Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.;
                                    płeć: Ola

                                    e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                                    30.05.2009 a będzie
                                    też córeczka

                                    Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg
                                    OM 19.05, wg
                                    USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek?

                                    Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                                    aniołka 01.2008... termin 17.05.
                                    teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze

                                    > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow.
                                    Termin- 29
                                    > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                                    >
                                    > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                                    Malwinę, teraz
                                    > termin na 30.05 albo 3.06
                                    >

                                    > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia.
                                    Starsza juz 4
                                    > latka.
                                    >
                                    > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                                    planowo na 20
                                    > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                                    oczekiwany
                                    >
                                    > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                                    dzidziuś syn,
                                    > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                                    >
                                    > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia
                                    Aleksandra An
                                    > na
                                    >
                                    > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                                    >
                                    > guniaj: temrin 08 maja
                                    • dorota.dent Re: Uaktualniajcie! 20.05.09, 11:52
                                      Mala korekta smile

                                      Urodziły:

                                      1 lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka

                                      2 katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę

                                      3 malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku);
                                      urodziła 7 maja Igora

                                      4 dorota.dent, 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5 roku i mlodsza
                                      Marysia urodzona 14.05.09 g 00:22 3190g/49cm

                                      5 Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja
                                      Sonię

                                      Następne w kolejce:
                                      >
                                      > Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.;
                                      > płeć: Ola
                                      >
                                      > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                                      > 30.05.2009 a będzie
                                      > też córeczka
                                      >
                                      > Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg
                                      > OM 19.05, wg
                                      > USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może
                                      Olek?
                                      >
                                      > Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                                      > aniołka 01.2008... termin 17.05.
                                      > teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze
                                      >
                                      > > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie-
                                      Krakow.
                                      > Termin- 29
                                      > > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                                      > >
                                      > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                                      > Malwinę, teraz
                                      > > termin na 30.05 albo 3.06
                                      > >> >
                                      > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                                      > planowo na 20
                                      > > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                                      > oczekiwany
                                      > >
                                      > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                                      > dzidziuś syn,
                                      > > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                                      > >
                                      > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r,
                                      córcia
                                      > Aleksandra An
                                      > > na
                                      > >
                                      > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.
                                      > >
                                      > > guniaj: temrin 08 maja
                                  • guciamama Re: Urodziłam 20.05.09, 18:21
                                    Dopisuje się do listy .Też już urodziłam.Synek przyszedł na świat w dniu urodzin
                                    swego taty 9 maja.Poród miałam błyskawiczny.Od pierwszych bóli w domu do
                                    narodzin syna 1 godzina i 50 minut.Zaznacze że to pierwszy poród,więc nie
                                    słuchajcie rad w szkole rodzenia ze za pierwszym razem to trwa ok.12-15
                                    godzin.Widać zdarzają się wyjątki-całe szczęście że my zdążyliśmy na czas.Na
                                    izbie przyjęć miałam już pełne rozwarcie,a reszta trwała 7 minut i udało się
                                    uniknąć nacięcia.Wszystkim polecam też szpital na Madalińskiego i życzę
                                    szczęśliwych rozwiązań reszcie majóweczek!!!
                                    • zoyka-yoga Lista 21.05.09, 13:12
                                      Urodziły:

                                      lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia Jana

                                      katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę

                                      malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku);
                                      urodziła 7 maja Igora

                                      guniaj; 11 maja urodziła Julkę; 3760 gr, 56 cm

                                      dorota.dent; Dorota; 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5 roku i
                                      mlodsza Marysia urodzona 14 maja g 00:22 3190g/49cm

                                      zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja
                                      Sonię

                                      Następne w kolejce:

                                      Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.;
                                      płeć: Ola
                                      >
                                      > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                                      > 30.05.2009 a będzie
                                      > też córeczka
                                      >
                                      > Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg
                                      > OM 19.05, wg
                                      > USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może
                                      Olek?
                                      >
                                      > Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                                      > aniołka 01.2008... termin 17.05.
                                      > teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze
                                      >
                                      > > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie-
                                      Krakow.
                                      > Termin- 29
                                      > > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana
                                      > >
                                      > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią
                                      > Malwinę, teraz
                                      > > termin na 30.05 albo 3.06
                                      > >> >
                                      > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi
                                      > planowo na 20
                                      > > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie
                                      > oczekiwany
                                      > >
                                      > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                                      > dzidziuś syn,
                                      > > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.
                                      > >
                                      > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r,
                                      córcia
                                      > Aleksandra An
                                      > > na
                                      > >
                                      > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja.

                                      Uzupełniajcie!

                                      I znów cisza. Nie piszą te, które jeszcze nie urodziły. Nie piszą
                                      te, które już urodziły. Gdzie jesteście?

                                      Lenka, pisałaś o problemach z karmieniem. Jak Ci poszło? U mnie
                                      nadal fatalnie sad Cycki olbrzymie, nic nie przynosi ulgi. W dodatku
                                      pojawiły się małe guzki. Na jutro umówiłam się z położną, żeby
                                      doradziła co jest nie tak. No i mam wizytę kontrolną Soni i swoją.
                                      Bea mi zdejmować szew. A dzisiaj jedziemy zarejestrować malutką.
                                      Zrobiłyście już to?
                                      • inez-sis Urodziłam Olka 23.05.09, 11:43
                                        12.05.2009 jednak cc, po ktorym zropiałam, i na dwóch antybiotykach przez 5 dni
                                        zdychałam w szpitalu a Maluszka już miałam w domu!!!!! Tzn mój mąż z maluszkiem
                                        i 4 letnim rozrabiakąsmile KOSZMAR. Na szczęście już to wszystko jest za mną. Na
                                        razie została mi 3cm dziura w brzuchu, którą kilkarazy dziennie płukam. Podobno
                                        w ciągu miesiąca ma się zagoić...
                                        Teraz walczę z problemem laktacyjnym, bo mam wrażenie, ze Synuś jest głodny a ja
                                        mam za mało mleka.
                                        Trzymam kciuki za pozostałe majówki!!!
                                        Powodzenia
                                        Anka mama Antka 4 lata i Olka 10 dni
                                        • guniaj Re: Urodziłam Olka 23.05.09, 13:13
                                          Witajcie! Wszystkim majowym mamusiom serdecznie gratuluję!! Za te, które jeszcze czekaja trzymam kciuki.
                                          U mnie powoli się wszystko normuje. Poród przebiegł szybko i sprawnie, ale Mała poszarpała mi nieco szyjkę i dlatego straciłam dużo krwi. Musieli mi ją przetaczać, bo nie mogłam nawet wstać z łóżka. Trochę trwało za nim doszłam do siebie. Na szczęście jest juz ok. Walczyłam także o mleko, bo przez osłabienie organizmu laktacja zanikła. Dziś mam za to ciągle plamy na bluzce smile
                                          Wczoraj był pierwszy spacer - ale tylko w jedną stronę, w drugą wracaliśmy sprintem, bo Julce już sie znudziło, o czym bardzo głośno komunikowała.
                                          Piszcie co u was!!!
                                          Pozdrawiam!!
                                          • zoyka-yoga Maj 2009 23.05.09, 16:01
                                            Guniaj, super, że już dobrze się czujesz i że udało Ci się
                                            przywrócić laktację. Dużo zdrówka dla Ciebie i mojej imienniczki smile

                                            Kukurydzo, Szymalko, myślami jestem z Wami i dopinguję Was w
                                            końcówce. Maj jeszcze się nie skończył, więc macie jeszcze czas. I
                                            zaraz dołączycie do grona mamusiek.

                                            Senzadite, widzę, że mamy podobne problemy z nabrzmiałymi piersiami.
                                            Ja wczoraj byłam u położnej, żeby obejrzała moje balony.
                                            Powiedziała, że są ... idealne, choć ja ich teraz szczerze nie
                                            znoszę uncertain Na szczęście dzisiaj jest już zdecydowanie lepiej. Cycki
                                            nadal duże, ale skóra nie jest już tak napięta. Tylko sutki nadal
                                            tkliwe sad Wierzę jednak, że wszystko się ustabilizuje.

                                            Moja Sonia też głównie ryczy na spacerach wink Ale to samo miałam z
                                            Miłoszem, więc zbytnio się nie przejmuję. Za to dzisiaj uciekałam ze
                                            spaceru nie z powodu syreny, tylko deszczu, który nas złapał.
                                            Śmiesznie wyglądaliśmy: ja z wózkiem, Miłosz ciągnący psa i ulwa,
                                            która nas goniła wink

                                            Piszcie, piszcie, bo nasze forum zanika...
                                            • kukurydza165 Re: Maj 2009 23.05.09, 19:03
                                              Jak nie urodzę do wtorku to w środę wywołują mi poród. Trzymajcie kciuki!
                                              Pozdrawiam Was!
                                              • zoyka-yoga Re: Maj 2009 24.05.09, 12:41
                                                Kukurydzo, będę trzymać kciuki. Czy dzieje się coś niepokojącego z
                                                dzieckiem, że będą Ci wywoływać poród? Bo chyba jeszcze nie jesteś
                                                długo po terminie?

                                                Ja dzisiaj miałam fatalną noc i chodzę jak zombi uncertain Mąż wyszedł z
                                                synkiem i czekam aż wróci, żebym mogła się położyć. Niewyspanie to
                                                okropna sprawa...
                                                • dorota.dent Re: Maj 2009 24.05.09, 18:50
                                                  Kukurydza, trzymam kciuki! Wszystko bedzie dobrze! Wyspij sie poki
                                                  mozesz smile Ja mam co najmnie 3 pobudki kazdej nocy i czuje, ze to
                                                  bedzie stan permanentny przez nastepne pare miesiecy... buuu
                                                  • zoyka-yoga Re: Maj 2009 25.05.09, 11:15
                                                    Dorotko, świetnie Cię rozumiem. Mnie tez nocne pobudki dobijają. W
                                                    dzień karmię jeszcze częściej. Butelka kusi, oj kusi... Ale
                                                    obiecałam sobie, że będę karmić piersią przynajmniej tak długo jak
                                                    synka. Potem zobaczymy.

                                                    Robiłyście już USG bioderek? Muszę się zapisać. Ciągle jest coś do
                                                    zrobienia, a doba taka krótka...

                                                    Kończę, bo syrena się uruchomiła wink
                                                  • malesa.m Re: Maj 2009 25.05.09, 12:26
                                                    Witam smile No i skończyło się u mnie dobre sad. Dziś mąż wrócił do
                                                    pracy i zostałam sama z trójką na placu boju. Ze względu na męża
                                                    powrót do pracy postanowiłam wstawać w nocy do małego (do wczoraj
                                                    robił to mąż). Jakoś poszło tyle, że jak na złość właśnie dziś od
                                                    rana Igor postanowil byc bardzo aktywny.Jak zjadł o 7;15 tak poszedł
                                                    spać po 11 i to po tym jak wywiozłam go na dwór. W między czasie
                                                    tylko jakieś 3 króciutkie drzemki 10 minutowe miał. Oczywiście
                                                    starsze miały ciągle jakies ważne sprawy do mnie jak próbowałam
                                                    małego uśpić. W końcu trochę się uspokoiło jak wszystkich pognałam
                                                    na dwór.Mnie też strasznie wytrącają z równowagi nocne karmienia a
                                                    to z tego względu że jestem bardzo nie wytrzymała na brak snu.
                                                    Jeszcze jak tylko męża dobudzałam aby wstał do małego to jakoś to
                                                    bylo, ale gdy ja muszę wstac i wszystko zrobić to już trochę gorzej
                                                    bo potem nie mogę usnąć. Tak...butelka to fajna sprawa,
                                                    przygotowanie trwa 30 sek, karmienie parę minut no i potem tylko
                                                    potrzymanie aby się odbilo i można iść spać. Gorzej jak są dni
                                                    kiedy sie małemu ulewa (ehhh np tak jak dziś ). Ale ogolnie to mały
                                                    jest słodki i jestem z niego dumna że tak interesuje się już
                                                    otaczającym go światem. USG bioderek jeszcze nie robiliśmy, będziemy
                                                    robic około 18 czerwca bo wtedy akurat minie 6 tygodni. Pozdrawiam
                                                  • katka_tk Re: Maj 2009 25.05.09, 12:43
                                                    witamsmile
                                                    czasu nie mam dla siebie za grosz...
                                                    zoyka dopatrzylam sie twojego posta na karmieniu piersia, j sie poddalam temu
                                                    stanu i leze wlasnie na kanapie z mala, laptopem, przekaskami i woda mineralna i
                                                    czekam az malz wroci z pracy i nakarmi mnie czyms konkretnymsmile postanowilam byc
                                                    organizmem zywicielemsmilesmilesmile

                                                    co do braku snu to pomalu sie przyzwyczajam, poki co w nocy mam jedna pobudke a
                                                    kolejne kiedy juz swita wiec nie jest zle, jak widze swiatlo nie czuje sie jak
                                                    zombiesmile ucze sie spania podczas karmienia na razie wychodzi tylko przy lewej
                                                    piersi i dzisiaj juz drzemalam rano a mala ssalasmile

                                                    ide sie zdrzmnac bo mala zasnela wlasniesmile
                                                  • regina.lazorczyk Re: Maj 2009 25.05.09, 13:04
                                                    Witam dziewczyny smile ja dopiero dziś dotarłam do komputera :0
                                                    chciałam się pochwalić...13.05. o godz. 9.45 urodziłam(niestety
                                                    przez cc) zdrowego synka Arturka smilemały ważył 3080kg i miał 53cm.
                                                    Dostał 10 pkt Apgara !!smile Zaraz po cięciu mielismy problem z
                                                    laktacją ale za to teraz mały pije i pije i pije.... i śpi i śpi i
                                                    śpi... smilezłote dziecko... noce przespane mniej więcej podudka co
                                                    trzy godziny na cyca i dalej śpimy...
                                                    to tak po krótce...
                                                    pozdrawiam wszystkie już majowe mamy... a tym które jeszcze czekają
                                                    wytrwałości i cierpliwości.... DOJRZAŁE JABUSZKO SAMO SPADNIE Z
                                                    DRZEWA... tak mówiła położna w szpitalu...
                                                    Jeszcze raz pozdrawiam i całuję ....
                                                  • zoyka-yoga Re: Maj 2009 26.05.09, 10:21
                                                    Moniko, świetnie Cię rozumiem, bo mój mąż też już wrócił z urlopu do
                                                    pracy sad Na szczęście zawozi Miłosza do przedszkola, więc nie muszę
                                                    się o Niego martwić. A z Sonią powoli ustalam sobie rytm dnia i
                                                    myślę, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Tak, butelka to dobra
                                                    rzecz. Jak karmiłam nią Miłosza, to przesypiałam całe noce, bo
                                                    karmił tata. Teraz też z chęcią oddałbym Mu mojego cycka do
                                                    karmienia wink

                                                    Kasiu, dziewcyzny na forum bardzo mi pomogły. Ja nie wyobrażam sobie
                                                    spędzenia całego dnia w łóżku z pilotem lub gazetą. Jestem zbyt
                                                    aktywna i ciągnie mnie, żeby coś robić. Ale dzięki dziewczynom
                                                    zamotałam się w chustę i rzeczywiście mogę wszystko robić. Uczę sie
                                                    teraz karmić ją w chuście, żebym miała wolne ręce. Początki miałam
                                                    trudne, ale ja jestem "iron woman" i tak łatwo się nie poddaję.

                                                    Dla mnie też brak snu jest najgorszą torturą. Staram się karmić
                                                    przez sen. Młoda budzi się 2 razy na karmienie, więc nie jest źle.
                                                    Ale w dzień i tak muszę dospać, bo nie jestem w stanie wytrzymać
                                                    całego dnia.

                                                    Dzisiaj jadę do przedszkola na przedstawienie z okazji Dnia Matki.
                                                    Tata będzie z Sonią w ogródku, żebym mogła spokojnie obejrzeć, a w
                                                    razie czego wyskoczyć na karmienie wink

                                                    Wszystkim mamom najlepsze życzenia smile
                                                  • krwistybefsztyk Re: Maj 2009 26.05.09, 10:56
                                                    Czesc wam, mamusie i jeszcze nie mamusie. ja ciagle czekam,
                                                    roztapiam sie we wloskim upale, siedze w ciemnym, wyzamykanym przed
                                                    goracem na cztery spusty domu i ciesze sie ze to biedne dziecie
                                                    siedzi tam jeszcze w srodku, bo tu na zewnatrz jest istne pieklo.
                                                    Ciesze sie waszym szczesciem i glaskam sie po brzuszku ,a wlasciwie
                                                    glaskamy sie nawzajem, bo male aktywne , z dnia na dzien coraz
                                                    bardziej. A podobno glowka bardzo nisko i powinna juz chyba przestac
                                                    hasac i zaczac sie gotowac do wyjscia. Termin przeciez na piatek.
                                                    Ale nie spieszmy sie. Jak napisala Regina- samo spadnie to jabluszko
                                                    tak? poniewaz jestem w miare wyspana, nikt mnie jeszcze nie budzi w
                                                    nocy, pozwolilam sobie liste troszke uaktualnic. Nie wiem tylko
                                                    gdzie mam Szymalke wcisnac. Urodzic to juz na pewno urodzila, tylko
                                                    jeszcze sie nie ujawnila. Tak samo zreszta jak sjostra i misiaczki3.
                                                    Pozdrawiam was serdecznie dziewczyny i wszystkiego najlepszego zycze

                                                    Urodziły:

                                                    lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia Jana

                                                    katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę

                                                    senzadite: z Łodzi, 27 lat , 7 maja urodziła Kubusia

                                                    malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5
                                                    roku);
                                                    urodziła 7 maja Igora

                                                    guciamama 9 maja urodziła synka

                                                    guniaj; 11 maja urodziła Julkę; 3760 gr, 56 cm

                                                    Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4
                                                    latka Urodziła 12 maja synka Olka

                                                    Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                                                    aniołka 01.2008... 13 maja urodziła Arturka

                                                    dorota.dent; Dorota; 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5
                                                    roku i mlodsza Marysia urodzona 14 maja g 00:22 3190g/49cm

                                                    zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15
                                                    maja
                                                    Sonię

                                                    Następne w kolejce:

                                                    Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na
                                                    8.05.;
                                                    płeć: Ola

                                                    e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                                                    30.05.2009 a będzie też córeczka
                                                    Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie-
                                                    Krakow. Termin- 29 maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana

                                                    b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno,
                                                    4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06

                                                    Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz
                                                    drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj -
                                                    Franio niecierpliwie oczekiwany

                                                    aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                                                    dzidziuś syn, oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.

                                                    Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r,
                                                    córcia Aleksandra Anna
                                                  • kukurydza165 Dzień Matki 26.05.09, 12:44
                                                    Pragnę złożyć wszystkim mamuśkom i każdej z osobna najserdeczniejsze życzonka.
                                                    Wytrwałości w karmieniu niebolących piersi, więcej snu, mniej wtrącania się a
                                                    więcej prawdziwej pomocy i wsparcia.
                                                    Mam nadzieję, że wkrótce do Was dołączę jestem już 10-tą dobę po terminie. Jutro
                                                    jadę do szpitala niech coś mi poradzą.
                                                  • szymalka Dzień Matki 26.05.09, 18:58
                                                    Witam Majóweczki !!!

                                                    Wszystkim Mamom składam również serdeczne życzenia
                                                    w tym szczególnym Dniu.Dużo radości z pociech, jak najmniej trosk.


                                                    Dla niektórych to pierwszy Dzień Matki, myślałam,
                                                    że ja tez dołączę do tego grona, no ale moje jabłuszko
                                                    chyba jeszcze nie dojrzało bo w brzusiu siedzi,
                                                    chociaż dzień się jeszcze nie skończyłsmile
                                                    Na wczoraj miałam termin, wiec dziś od rana sms-y,
                                                    czy już jestem po.... eh

                                                    Kukurydzo trzymam kciuki, jeszcze troszkę cierpliwości,
                                                    wiem, łatwo napisać, bo sama się już niecierpliwie, ale bardziej
                                                    chyba mój mąż.Wychodząc do pracy ma nadzieję,że za chwile
                                                    do niego zadzwonię i powiem," zaczęło się tongue_out ".

                                                    Pozdrawiam serdecznie mamusie i mamusie oczekujące.
                                                    dam znać jak tylko się coś zmieni,


                                                    ps. położna mi powiedziała, że niedługo pełnia,
                                                    więc będzie wysyp.Zobaczymy smile



                                                  • aszkerson Re: Dzień Matki 26.05.09, 20:11
                                                    No ja 17.05 dołączyłam do grona szczęśliwych mamusiek, więc bardzo za życzenia dziękuję i Wam życzę tego samego! Pomyślnych rozwiązań, dziewczyny! Poród nie jest wcale taki straszny smile
                                                    Tu macie opis mojego porodu [klik!] jeśli chcecie poczytać smile
                                                    Pozdrawiam!

                                                    https://www.suwaczek.pl/cache/8edf2be6f7.png
                                                  • zoyka-yoga Re: Dzień Matki 27.05.09, 11:28
                                                    Krwistybefsztyk, super robota z tym uaktualnieniem listy smile Dzięki!

                                                    Dziewczyny, które jeszcze czekają w kolejce, trzymam za Was kciuki i
                                                    jestem z Wami myślami. Życzę Wam łatwych i pięknych porodów, a potem
                                                    rozkoszowania się macierzyństwem. Nie ma chyba piękniejszego święta
                                                    niż Dzień Matki. Ja się wczoraj ciągle wzruszałam oglądając
                                                    przedstawienie synka. Od kiedy jestem podwójną mamą, kocham Go
                                                    jeszcze mocniej.

                                                    Z Sonią każdy dzień wygląda inaczej. Raz jest gorzej raz lepiej.
                                                    Dzisiaj na przykład obudziła się w nocy tylko raz, dzięki czemu
                                                    jestem super wyspana. Za to wczoraj w dzień domagała się piersi co
                                                    godzinę... I tak dryfujemy po falach macierzyństwa.

                                                    Piszcie, co u Was
                                                  • krwistybefsztyk Majówki 2009 27.05.09, 14:33
                                                    Ja na pożalenie przyszłam. Uffff, jak gorąco... Jeszcze chwile i
                                                    będę miała nie dziecko a kurczaka z rożna. Głupia nie jest, chyba
                                                    chce przetrwać falę upałów w środku. Tylko ja się toczę jak
                                                    lokomotywa. Ja nie wiem jak wytrzymują to panie z wielkimi
                                                    brzuchami, ja mam jak w piątym miesiącu, nic mi nie puchnie, w
                                                    teorii lekkam jak ptaszek , a w praktyce trzy kroki i przukuc, bo
                                                    inaczej się nie da.... fajnie dziewczyny że sobie tak dobrze
                                                    radzicie jako neomamy, fajnie poczytać takie optymistyczne, miłe,
                                                    podnoszące na duchu teksty. No i gratuluję mężow , którzy
                                                    wykorzystali urlopy, aby wam pomóc choć trochę. Mój to nawet nie
                                                    pomyślał o takim manewrze.... A czy wasi mężowie towarzyszyli wam
                                                    przy porodach? mój stwierdził, że raczej jest nazbyt delikatny na
                                                    takie ekscesyi, owszem, za rączke potrzyma w początkowej fazie, ale
                                                    pod koniec woli przed drzwiami postać. A mi na siłe partner
                                                    potrzebny, bo chcę w wannie rodzić........ Jest gdzieś jakaś
                                                    wypożyczalnia mężow męskich, a nie półciotek jak mój?????
                                                  • zoyka-yoga Re: Majówki 2009 28.05.09, 07:42
                                                    Prosisz o pocieszenie, masz pocieszenie wink Będzie dobrze. Fala
                                                    upałów minie i poczujesz ulgę. A potem jeszcze większą jak urodzisz.
                                                    Tymczasem dopinguję Cię na finiszu.

                                                    Pytałaś o obecność męża. Tak, mój był cały czas ze mną. Skoro Twój
                                                    nie chce, to nie zmuszaj, tylko poproś mamę/teściową/przyjaciółkę.
                                                    Nie każdy facet jest gotowy na takie sceny, a zmuszanie może mieć
                                                    odwrotny efekt. Za to poprosiłabym go o wzięcie urlopu, bo pierwsze
                                                    dni są trudne logistycznie. Zresztą na pewno mąż będzie chciał
                                                    spędzić te pierwsze niepowtarzalne dni z Tobą i dzieckiem.

                                                    Pamiętacie, jak pisałam, że marzę, aby po porodzie znów spać na
                                                    brzuchu? Otóz nadal nie mogę, bo mi moje wielki cyce-balony nie
                                                    pozwalają. I wychodżą mi ze wszystkich bluzek sad Buuu, ja chcę znów
                                                    mój mały sportowy biust
                                                  • szymalka Re: Majówki 2009 28.05.09, 10:22

                                                    witam

                                                    U mnie bez zmian, jutro rano jadę na badanie ktg,
                                                    więc zobaczymy co dalej będzie.
                                                    Skonczyły sie sms-y teraz nękają mnie telefony.
                                                    Miło z ich strony, ale mnie to wkurza tongue_out
                                                    Dziś mam gorszy dzień, nie mogę znów znaleźć sobie miejsca,
                                                    ani zajęcia w domu.
                                                    Nic chyba mądrego tu dziś nie napisze. Pozdrawiam
                                                  • lenka148 Re: Majówki 2009 28.05.09, 20:23
                                                    Cześć Dziewczyny! w końcu udało mi się usiąść do komputera. próbowałam już od
                                                    dwóch dni ale jak tylko usiadłam synek dawał o sobie znać głośnym płaczem smile
                                                    Teraz na szczęście tata się nim trochę pozajmuje a ja mam chwilę dla siebie.
                                                    GRATULUJE wszystkim mamom a wam i dzidziusiom życzę dużo zdrówka.
                                                    Kiedy tak siedzę z synkiem i nie mam możliwości skorzystania z komputera myślę
                                                    sobie co tam u Was? Przyzwyczaiłam się do tego forum smile
                                                    Mój Mały na razie zdrowy. Teraz diagnozujemy te poszerzenia w nerkach, które
                                                    wyszły już na usg w ciąży. Mam nadzieję, że to jednak nic groźnego. A łapanie
                                                    moczu na posiew jest nawet całkiem zabawne bo w tym czasie synek sika wszędzie
                                                    tylko nie do pojemniczka smile
                                                    Natomiast karmienie to masakra sad Nie nauczył się jeść z piersi, w sumie ssie
                                                    ale nie potrafi wyciągnąć tyle ile mu potrzeba. Dlatego ściągam pokarm i daje mu
                                                    butelką. Przy tym miałam okazje doświadczyć na sobie podczas wizyt u pediatrów,
                                                    że na karmienie piersią jest wręcz jakieś parcie. Ten sposób podawania mu mojego
                                                    pokarmu bardzo mi odpowiada. Nie jestem stale uwiązana do dziecka ale miałam
                                                    wrażenie podczas tych wizyt jakbym robiła tym dziecku jakąś krzywdę wręcz. Może
                                                    jestem chwilowo przewrażliwiona na tym punkcie ale to pewnie przez te zachwiania
                                                    hormonalne smile
                                                    Teraz już zmykam bo pora kapania się zbliża smile
                                                    Dziewczyny, które jeszcze nie urodziły - trzymam za Was kciuki. Już niebawem
                                                    Wasze Maleństwa będą po właściwej stronie brzucha!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • szymalka Re: Majówki 2009 29.05.09, 11:13
                                                    cześć Majówki!!!

                                                    witam Was w ten deszczowy, ponury dzień.
                                                    Właśnie wróciłam z badania , kolejne ktg w niedzielę.
                                                    Strasznie boli mnie spojenie łonowe,ale tak bardzo,
                                                    ze nie mogę chodzić. Czy Wy też miałyście taką dolegliwość?
                                                    Poza tym nic mi nie dolega, jestem trochę zła, bo z osoby ruchliwej,
                                                    nagle zrobiła się kaleka w ciągu dosłownie godziny.

                                                    Ciekawe co u Kukurydzy, czy cieszy się już obecnością maleństwa???
                                                    Mam nadzieję,ze tak smile

                                                    Pozdrawiam wszystkie Majóweczki
                                                    Piszcie co tam u Was nowego.
                                                  • katka_tk wakacje:) 29.05.09, 19:13
                                                    witajciesmile

                                                    dzisiaj wyjezdzam na 3 tyg na wies z małasmile pewnie jak wroce to wszystkie juz
                                                    bedziemy rozpakowane i moze zalozymy wlasny watek na nimowlu??smile

                                                    poki co chciałam sie cwilowo pozegnac, tym, ktore jeszcze nie urodziły zyczyc
                                                    cierpliwosci i łatwych porodów, tym ktore urodziły rowniez cierpliwosci i w
                                                    miare przespanych nocy, nie takich jak mojewink

                                                    a propos nocy: od 1 do 4 nad ranem karmienie, kolysanie, noszenie, zmiana
                                                    pieluch i tak w kolko... mala zasnela na dluzej jak godzine o 14.30!!! moze choc
                                                    w aucie sie zdrzenie a ja z nia 3 godzinki....marze o tymsmile

                                                    trzymajcie sie dziewczyny, do zobaczenia w drugiej polowie czerwcasmile
                                                  • zoyka-yoga Maj 2009 29.05.09, 20:13
                                                    Hej, u nas dużo lepiej. Sonia dzisiaj skończyła 2 tygodnie i z
                                                    każdym dniem coraz więcej obserwuje świata i ludzi. Po wizycie
                                                    konsultantki laktacyjnej znacznie poprawiło się karmienie. W nocy
                                                    budzi się 2 razy, więc jest ok. A w dzień ma ze dwie drzemki po 2-3
                                                    godziny, więc i ja mogę dospać. A najważniejsze, że od jutra weekend
                                                    i będę miała do pomocy męża.

                                                    Lenko, trzmam kciuki, żeby diagnozy nerek okazały się pomyślne.
                                                    Najważniejsze, że już teraz podejmujecie działania. Co do karmienia,
                                                    to niestety w Polsce jest straszny fanatyzm związany z KP sad Aż się
                                                    zdziwiłam jak udało mi się znaleźć fajną dziewczynę, która w
                                                    normalny sposób mówiła o karmieniu i bardzo mi pomogła. Może i Ty
                                                    skorzystałabyś z porady konsulatantki laktacyjnej, jeśli nadal
                                                    chcesz karmić piersią? Mogę Ci dać namiary.

                                                    Kasiu, życzę Ci udanego wypoczynku. Jedziecie całą familią? Dużo
                                                    słońca i przespanych nocy.

                                                    A jak plany wakacyjne innych? My jedziemy na początku lipca nad
                                                    morze. Chcę się załapać na Zlot Żaglowców i Open'er Heineken
                                                    Festival. A w połowie lipca na 2 tygodnie na Mazury, gdzie będziemy
                                                    żeglować. Na jesieni pewnie jakiś ciepły kraj, kiedy tutaj będzie
                                                    już plucha. A na razie wracam do pieluch wink

                                                    Jak tam reszta dziewczyn? Rodzicie i dlatego tak cicho? Czekam na
                                                    sjostrę
                                                  • kukurydza165 już jest z nami 30.05.09, 19:51
                                                    Witajcie kochane!
                                                    Nasz syneczek jest już w domku wróciliśmy 2 godz temu, przyszedł na świat w
                                                    czwartek o 13:50, poród przebiegał bardzo sprawnie- prócz końcówki, a to
                                                    dlatego, że zaklinował się na finiszu w ramionkach i wyciągali go próżniowo.
                                                    Waży 4738 i 61 cm wzrostu. Trochę padam, jutro się odezwę
                                                    Buziaki!
                                                  • szymalka Re: już jest z nami 30.05.09, 21:47
                                                    Kukurydzo serdeczne gratulacje
                                                    z okazji narodzin synka.
                                                    Duży z niego facetsmile
                                                    Wszystkiego dobrego, pozdrawiam
                                                  • malesa.m Re: już jest z nami 30.05.09, 21:55
                                                    Gratuluję kolejnej mamusi smile Życzę dużo zdrówka dla dzidziusia i
                                                    mamusi oraz spokojnego startu dla rodziców smile Niezły facet z Twojego
                                                    synka wink Ciekawe kiedy mój osiągnie taką wagę haha (pewnie niedługo
                                                    zważywszy na to jaki z niego "głodziaż" ). Pozdrawiam wszystkie
                                                    majówki smile
                                                  • zoyka-yoga Maj 2009 31.05.09, 14:01
                                                    Kukurydzo, gratulacje wielkie, zwłaszcza że synek wielki smile I niech
                                                    zawsze będzie wielki duchem. Jak znajdziesz chwilkę, napisz jak się
                                                    czujesz i jak sobie radzisz.

                                                    Ja przez tą pogodę padam sad Ciśnienie tak mi spada, że zasypiam na
                                                    stojąco... Na szczęście Sonia też odczuwa te deszcze i właściwie
                                                    drgi dzień śpi, budzi się na jedzenie i znów zasypia na 2-3 godziny.
                                                    Trwamy w jakimś letargu...
                                                  • kukurydza165 Re: Maj 2009 31.05.09, 23:46
                                                    Witajcie!
                                                    Poród nie był aż taki okropny jak sobie wyobrażałam(szybko, w miłej atmosferze
                                                    męża), ale za to końcówka- szkoda gadać. Synek zaklinował się w ramionkach i
                                                    niby tylko 1 pociągnięcie próżnociągiem i ma uszkodzony bark,a mnie musieli
                                                    zszywać w narkozie.
                                                    Teraz łatwo nie jest, najgorsza jest walka z karmieniem, nie mam pokarmu
                                                  • magulka2 Re: Maj 2009 01.06.09, 10:56
                                                    Witam,
                                                    21 maja o 16. 20 urodził się nasz Jerzyk. (2880, 52, 10 pkt.,cc)
                                                    Jest śliczny, kochany, a my przeszczęśliwi smile
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Magda
                                                  • zoyka-yoga Re: Maj 2009 01.06.09, 11:09
                                                    Kukurydzo, to straszne co piszesz. Czy synek ma złamany bark? Jak Ty
                                                    się czujesz? Nie martw się. Pokarm na pewno się pojawi. Może
                                                    laktacja jeszcze się nie rozkręciła. Trzymam za Ciebie kciuki.

                                                    Byliśmy dzisiaj na USG bioderek. Oczywiście wszystko w porządku.
                                                    Teraz jadę po becikowe, żeby było na waciki dla Sonii wink

                                                    Kochane, maj się skończył. Chyba wszystkie już urodziłyśmy. Żegnam
                                                    się z Wami serdecznie. Życzę Wam i Waszym dzieciom dużo zdrówka i
                                                    radości z macierzyństwa. Fajnie było Was poznać i przebyć ten
                                                    kawałek drogi. Pozdrawiam
                                                  • sjostra Re: Maj 2009 01.06.09, 19:58
                                                    Gdzie sie do cholery wybieracie? A ja? Beze mnie?
                                                    Mnie za to nie pobije nikt: zgłosiłam sie do szpitala tydzień po terminie w piatek wieczorem 15 maja, po czym: nastapiło 7 zastrzyków wywołujacych (2 dziennie, potem 3 indukcje (co 3 dzień), tuz po 3ciej indukcji nastapiła cesarka bo mieli mnie dośćwink)) A ja ichsmile) Oczywiscie mój krzywy kregosłup nie dał sie znieczulić: bach 4 blokady i w końcu znieczulenie ogólne. Dzidzia przyszła na swiat 25 maja (termin na 8go), wazyła 4020g (wiec zadna wielgachna), 57cm.
                                                    Do domu wróciłysmy dzis w południe, 17 dni siedziałam zamknieta na oddziale prawie psychiatrycznym, bo usłyszałam, ze: przede wszystkim gdzie to ja nie chodziłam do lekarza (ze beznadziejnego), kto mi tak termin wyznaczył, przez takie pacjentki jak ja to szpital ma długi (bo przecież płaca mu za poród a nie przesiadywanie w nim), ze same ze mna problemy (tudzież cyrk), a dzis ich dobiłam jak zażądałam L4 za okres do porodu, dowiedzialam sie ze jestem roszczeniowa i ze bede za tym chodzić, dlatego dadza mi bo chca miec mnie wreszcie z głowy. Wiedziałam, ze moze sie nie podobać, że chodziłam do innego lekarza (we Wrocławiu) niz lokalni (lokalnie przyjmujący i praktykujący w naszym powiatowym szpitalu, ale sami też z Wrocławia!!!), ale ze ten prywatny folwark nie jest w ogóle ukrywany to po prostu szok...To jest podkreslane, a wydawało mi sie , że kobieta w ciąży ma prawo wybrac sobie lekarza i szpital w którym bedzie rodzić. Mówie wam, to był istny cyrk. Moze mam skóre nosorożca, ze to wszystko zniosłam, bo wiekszość naprawde by sie załamała...ratowała mnie swiadomość, że to mój szpital,mój budynek w drodze do szkoły i pracy, który mijałam dwadziescia pare lat, ze bliscy wpadali nawet 2 razy dziennie...Miałam może 2 razy łzawe momenty, ale ogólnie to ja byłam ta wszystkie pocieszająca...To była strona lekarska, strona siostrzana była OK, zarówno porodowa jak i od dzieciaczków, czułam sie tam juz jak koczownik i mysłałam o czasowym zameldowaniu heheeh
                                                    Dzis jadąc do domu przez miasto tak sie dziwnie czułam, obco...ludzie byli jacys dziwni, normalnie krecilo mi sie w głowie, bo 17 dni wszystko było stałe, nieruchome, nie wolno bylo opuszczac odzdzialu ze wzgledu na noworodki...co w praktyce było oczywiscie kpiną, bo odwiedzajacy wchodzili normalnie do sal z mamami i noworodkami, niektórzy pewnie chorzy, inni z brudnymi rekami, cholera wie...
                                                    Mam tylko jeden problem: dzidzia nie chce jeść ode mnie, rozleniwiona po cesarce butelkami, jeszcze cos tam troszke ode podjadala w drugi i trzeci dzien, ale z kadzym dniem coraz mniej mimo, ze przystawialam sama i z pomoca sióstr na różne sposoby...ale w końcu cos jesc musiala i znowu były butelki, bo instytucja strzykawek i karmienia łyzeczka nie istniała...potrafi 40min bawic sie sutkiem,oblizywac go, brac z otoczką do ust, a nie bedzie ssała...Nic nie daje ruszanie podbródkiem, pchanie na siłę, a juz nie daj boze jak sobie przysnie to nic nie daje nawet potrząsanie nią całą, śpi i już, jak niedźwiedźwink)
                                                    Nie łudzę się, ze bede karmic piersią, wielkosc mojej brodawki mi równiez tego nie ułatwia..minimalna nawet po wyciagnieciu laktatatorem. "Matka" z łóżka obok zazdrościla mi, ze moje dziecko nie chce jesc, bo jej jadło jak smok, sutki miała pokrwawione i chciala tylko wyjsc ze szpitala by skonczyl sie ten ból i koszmar dla niej. Uff, ale sie rozpisałam...ale póki Olcia spi...niestety miewa juz bóle brzuszka, czy raczej niemozność zrobienia kupki, moze to i przez butelki, ale przeciez sie nie zabiję...
                                                    Tak to sie u mnie wygląda.
                                                  • kukurydza165 Re: Maj 2009 01.06.09, 21:04
                                                    Witam!
                                                    Kurcze jak ciężko, całymi dniami karmię: pierś, strzykawka, pierś, strzykawka.
                                                    Maluszek przy piersi głównie śpi, albo się denerwuje, ale liczę że będzie
                                                    dobrze. Cieszę się, że już mam trochę pokarmu. Nie wiem co sądzić o dokarmianiu
                                                    strzykawkami- nie wydaje mi się to bezpieczne. Jeśli o ramionko to udało mi się
                                                    w miarę wcześnie zapisać do specjalisty- jestem dobrej myśli.
                                                    Pozdrawiam w tak miłym dniu jakim jest Dzień Dziecka
                                                    Pogłaszczcie ode mnie swoje Maluszki, te w brzuszku także.
                                                    Buziaki!
                                                  • dorota.dent Re: Maj 2009 01.06.09, 22:55
                                                    Cześć dziewczyny!
                                                    Nie ma nic wspanialszego niż kamienie piersią, ale nie każda z nas
                                                    ma taką możliwość. Nie ma co psychicznie znęcać się nad samą sobą,
                                                    mieszanki teraz sa na prawde dobre a karmienie butelka tez ma swoje
                                                    zalety. Ja z pierwsza coreczka przeszlam takie walki jak Wy- plaskie
                                                    brodawki, brak mleka, poradnie laktacyjne, stymlowanie laktacji
                                                    jakąś wielką wypozyczona maszyną, herbatki, bawarki,piwo Karmi,
                                                    nastawianie budzika i budzenie dziecka w nocy do karmienia, jednym
                                                    słowem koszmar. Udało się,karmiłam ją piersią. Po 10 tygodniach od
                                                    porodu trafilam do szpitala na operacje w trybie naglym i cala ta
                                                    walka stracila sens- pobyt w szpitalu, antybiotyki, stres i niestety
                                                    pokarmu mialam tak malo, ze musialam wkroczyc bezpowrotnie z
                                                    Bebilonem. A teraz, z drugą córcią jest zupełnie inaczej- zawczasu
                                                    zaopatrzyłam się w dobry laktator, mieszankę na wszelki wypadek itp.
                                                    A tu niespodzianka- mała zaczęła ssać już na sali porodowej a dziś
                                                    ma 18 dni i 420 gram do przodu. Zero problemów z karmieniem. Głowy
                                                    do góry, nie załamujcie się, Bebilon jest OK smile Pozdrawiam
                                                  • krwistybefsztyk Re: Maj 2009 03.06.09, 13:18
                                                    Kurcze, dziewczyny!!!!
                                                    Nikogo nie ma juz dwa dni, nawet sie nie mozna pochwalic!!!
                                                    Bo wyszla wreszcie i moja. Ninka, 3150 g, 49 cm i burza czarnych
                                                    lokow. Bole zaczely sie o 22.00 29. maja- czyli dokladnie w
                                                    terminie, do 24 poplatalismy sie po domu, wzielismy kapiel,
                                                    pogolilismy co trzeba i pojechalismy do szpitala, na odzial przyjeli
                                                    mnie o 24.30- rozwarcie zero, szyjka wciaz wydluzona... zalamalam
                                                    sie ze to bedzie jeden z tych trzydniowych porodow, gdzie szyjka sie
                                                    rozlazi po centymetrze dziennie, bo bole mialam juz co 4 minuty ,
                                                    gdy w domu wychodzilam z wanny, wiec myslalam ze tam juz rozwarcie
                                                    jak tralala bedzie. Ale nic, zostawili mnie na oddziale na lozku z
                                                    mezem i pania obok, ktora juz urodzila, wiec te moje skurcze
                                                    staralam przezywac raczej cicho. po jakims czasie juz nie dawalam
                                                    rady, tak bolalo ze wydawalo mi sie ze mnie rozerwie. Przyszla
                                                    spokojna pielegniarka, zapytala czy bol jest troszke intensywniejszy
                                                    niz wczesniej, byl miliard razy straszniejszy, wymiotowalam i
                                                    dostalam biegunki taki byl okropny. Wiec zajrzala mi miedzy nogi ,
                                                    zrobila wielkie oczy i mowi- hmm... to chyba najwyzszy czas zjechac
                                                    na porodowke. pani ma juz 7 cm rozwarcia... Wiec zwiezli mnie 3
                                                    pietra w dol, kolejny fotel, kolejne palce wiadomo gdzie, w tym
                                                    momencie w pania grzebiaca chluslo milion litrow burego plynu,
                                                    otrzepala sie i mowi- jesli masz ochote to przyj... po trzech
                                                    skurczach, o 4.10 , przyszla na swiat moja Niunia-Minia-Nina, od
                                                    razu rzucila sie na cyca, nie rozcinali mnie, peklam troszke
                                                    zewnetrznie (2 szwy + 1 w srodku), jestesmy w domku od poniedzialku,
                                                    zadnych problemow, wypoczeta w miare jestem i jesli musialabym to
                                                    zrobic jutro jeszcze raz, bez problemu, bo czuje sie super. Jedyny
                                                    problem- fizjologia- nie moge sie napiac do kupki (nie z bolu
                                                    bynajmniej, nie boli nic- to chyba zmeczenie miesni- po rpostu nie
                                                    mam sily ) i w druga strone tez lipa- spiac tez sie nie moge, wiec
                                                    sobie posikuje przy smianiu, wysilku lekkim, kaszleniu, smarkaniu, a
                                                    czesto nawet nie wiem kiedy. Podobno do tygodnia ma przejsc. Miejmy
                                                    nadzieje. Kukurydzo- gratuluje Ci serdecznie i bardzo mi przykro z
                                                    powodu ramionka, mam nadzieje ze wszystko poza tym ok . Pozdrawiam
                                                    serdecznie was wszystkie, gratuluje raz jeszcze i do nastepnego
                                                    razu!!!!!!
                                                  • krwistybefsztyk No i kolejna aktualizacja. 03.06.09, 13:30
                                                    Jest nas juz coraz mniej smilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
                                                    Urodziły:

                                                    lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia Jana

                                                    katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę

                                                    senzadite: z Łodzi, 27 lat , 7 maja urodziła Kubusia

                                                    malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5
                                                    roku);
                                                    urodziła 7 maja Igora

                                                    guciamama 9 maja urodziła synka

                                                    guniaj; 11 maja urodziła Julkę; 3760 gr, 56 cm

                                                    Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4
                                                    latka Urodziła 12 maja synka Olka

                                                    Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i
                                                    aniołka 01.2008... 13 maja urodziła Arturka

                                                    dorota.dent; Dorota; 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5
                                                    roku i mlodsza Marysia urodzona 14 maja g 00:22 3190g/49cm

                                                    zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15
                                                    maja
                                                    Sonię
                                                    Magulka2 21 maja urodziła Jerzyka

                                                    Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; urodziła 25
                                                    maja Olę

                                                    Kukurydza165 28.05 urodziła synka

                                                    Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie-
                                                    Krakow. 30. Maja urodziła Ninkę

                                                    Następne w kolejce:

                                                    e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin
                                                    30.05.2009 a będzie też córeczka


                                                    b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno,
                                                    4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06

                                                    Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz
                                                    drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj -
                                                    Franio niecierpliwie oczekiwany

                                                    aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi
                                                    dzidziuś syn, oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca.

                                                    Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r,
                                                    córcia Aleksandra Anna
                                                  • malesa.m Re: No i kolejna aktualizacja. 04.06.09, 14:31
                                                    Grauluję kolejnej mamusi smile. Fajnie że wszystko tak sprawnie ci
                                                    poszlo. Oby wszystkim tak szło wink. U mnie dzień płynie za dniem,
                                                    mały ostatnimi dniami wiecej ulewa, ma jakieś bóle brzuszka więc
                                                    jestem bardziej zmęczona bo więcej noszenia tego klocuszka. Zaczelam
                                                    podawać mu Infakol ale jest tylko lekka poprawa, nadal sie napina i
                                                    przez to mu się ulewa. Zastanawiam sie więc nad zmianą mleczka,
                                                    widać to co bylo dobre dla bliźniaków niekoniecznie musi odpowaidać
                                                    małemu. Zobaczymy jak będzie dalej, póki co to prawie nie nadążam z
                                                    praniem ubranek i pieluch (przez to ulewanie)na szczęście mam
                                                    jeszcze troche rzeczy tyle że w większym rozmiarze ale skoro to i
                                                    tak na "chwilę" bo zaraz znowu uleje to nie zdąży się w tych
                                                    ciuszkach poplątać ha ha. Mamy swój rytm dnia opracowany, nie jest
                                                    ogólnie źle ale jakoś ciągle brakuje chwilki w skupieniu aby coś
                                                    napisać na naszych Majóweczkach.Jak mały śpi to się ykorzystuje czas
                                                    raczej na prace domowe czy zjedzenie obiadu smile.Pozdrawiam gorącą.
                                                  • katka_tk Re: No i kolejna aktualizacja. 16.06.09, 17:07
                                                    hejsmile
                                                    wracam ja z urlopu i co widzę? wielkie nic!!!
                                                    no co, że maj sie skonczyl to nasze forum też?
                                                    teraz to tym bardziej mamy o czym pisac, te wszystkie kupki, niepsanie po nocach
                                                    i wszystkie inne uroki macierzynstwasmile
                                                    za tydzien znowu wyjezdzam, ale to nie znaczy ze koncze z forum!!!
                                                    normalnie musze was do porzadku przywolactongue_out

                                                    wszystkim mamom, ktorym jescze nie gratulowalam dzieciatek serdecznie gratuluje
                                                    i zycze zdrowych pociech, do przeczytania wkrotcesmile
                                                  • aszkerson Re: No i kolejna aktualizacja. 16.06.09, 20:05
                                                    Ja też urodziłam już prawie miesiąc temu smile Jutro będzie miesiąc. Córa
                                                    zdrowa, dostała 10 punktów, 3320 g ważyła i mierzyła 53 cm smile
                                                  • kukurydza165 :) 21.06.09, 18:00
                                                    Witam Was serdecznie!
                                                    Gratuluję z powodu pojawienia się kolejnych dzieciaczków.
                                                    Dawno nie pisałam, ponieważ pękło mi krocze- zrobiła mi się okropna rana. Do
                                                    tego przeszło 2 tyg się nie wypróżniałam- więc znam ten ból smile
                                                    Z karmieniem kiepsko. Długo karmię, mały zasypia przy piersi, chcę go położyć i
                                                    ryk. przystawiam do drugiej piersi i to samo, potem dokarmiam coraz więcej-
                                                    przeszło 125 ml bebilonu. Jestem uparta nie poddam się, ale nie sądzę, ab udało
                                                    mi się kiedyś karmić tylko piersią.
                                                    Pozdrawiam Was!
                                                  • szymalka :) 21.07.09, 12:24
                                                    JAKA CISZA NA NASZYM FORUM. MAJÓWECZKI GDZIE JESTEŚCIE?

                                                    WIEM WIEM DZIECI TERAZ NAJWAŻNIEJSZE, POTEM PRACE DOMOWE,
                                                    JEDZONKO, GOŚCI I BRAK CZASU, A DOBA NIE DA SIĘ WYDŁUŻYĆ.

                                                    MOJA CÓRKA PRZYSZŁA NA ŚWIAT 6.06. O 5:40, TAKŻE 11 DNI
                                                    PO TERMINIE, WIEC TAK NAPRAWDĘ TO CZERWCOWA,
                                                    A NIE MAJOWA DZIEWCZYNECZKAsmile

                                                    JEST PO PROSTU SŁODKA, PORÓD W SZPITALU NA ŻELAZNEJ
                                                    PRZEBIEGŁ KSIĄŻKOWO.TERAZ WYDAJE MI SIĘ ŻE TO BYŁO TAK DAWNOsmile
                                                    W PORODZIE TOWARZYSZYŁ MI MĄŻ, MIAŁO GO NIE BYĆ ALE POSTANOWIŁ WSPIERAĆ MNIE W
                                                    BÓLU. JEGO OBECNOŚĆ BARDZO MI POMOGŁA. WSPÓLNE PRZEŻYCIA ZBLIŻYŁY NAS DO SIEBIE
                                                    JESZCZE BARDZIEJ...

                                                    TROCHĘ PRYWATY
                                                    KOCHAM CIĘ M.

                                                    MAM NADZIEJĘ ŻE KTOŚ TU ZAJRZY
                                                    POZDRAWIAM
                                                  • malesa.m Re: :) 21.07.09, 15:10
                                                    Gratuluję córeczki smile. U mnie w końcu pokonaliśmy ulewanie. Mały je
                                                    Bebilon Pepti zagęszczany Nutritonem. Niestety musi być na Pepti
                                                    gdyż najprawdopodoniej ma nietolerancję latozy (doktorowa ocenila na
                                                    podstawie chrostek na buźce, które rozprzestrzeniały się na kark i
                                                    klatkę piersiową). Wysypka prawie zniknęła, zostały jeszcze tylko
                                                    troszkę szorstkie policzki.Ogólnie Igorek jest grzeczny, napady
                                                    koliki są bardzo rzadko i jak już są to krótkie. Jak go ostatnio
                                                    ważyłam (w 9 tygodniu ) to waga wskazała 5860 g. Teraz 31 lipca
                                                    idziemy na drugą partię szczepień to pewnie sporo ponad 6 kg będzie
                                                    wazyl. Na brak apetytu nie narzekamy, je 5 razy na dobę, ładnie
                                                    przesypia noce, nawet jak czasem je około 3 to zjada i śpi dalej.
                                                    Wstaje około 6-7 i koniec spania.W ciągu dnia robi krótkie drzemki
                                                    chyba że w wózku na spacerze to potrafi i 2 godziny jednym ciągiem
                                                    spać.Bliźniaki są zakochani w braciszku smile. Lubią go zabawiać i
                                                    rozmawiać z nim. Teraz pojechali na parę dni do babci na wakacje i
                                                    codziennie rano i wieczorem muszę małemu przystawiać telefon bo oni
                                                    muszą z nim pogawędzieć. Jestem naprawdę w szoku jak Igor na
                                                    rodzeństwo reaguje. Zaraz sie uśmiecha i gaworzy. Ogólnie to
                                                    wróciliśmy do normalności (prawie), na początku lipca byliśmy na
                                                    weselu więc się troche rozerwałam, teraz co jakiś czas jakiś wypad
                                                    robimy tak jak przed pojawieniem się małego. W sobotę np byliśmy nad
                                                    wodą, bliźniaki miały frajdy co nie miara a Igor był bardzo
                                                    grzeczny, wszelkie kolki i inne dolegliwości zostawił w domu wink.
                                                    Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki smile
                                                  • szymalka cisza. 02.08.09, 11:43
                                                    Nadal tu nikt nie zagląda oprócz melasy, a ja mam problem i nie mam z kim o tym pogadać sad
                                                  • jagabrysia2 Re: :) 02.08.09, 21:34
                                                    Ja już dawno przeniosłam się na Majowe Mamy, gdzie rozmawiamy sobie o naszych dzieciaczkach...
                                                  • jagabrysia2 Re: :) 02.08.09, 21:37
                                                    O tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/f,66791,Majowe_Mamy_2009.html
                                                  • katka_tk jestem:) 03.08.09, 13:48
                                                    Jestemsmile po kolejnym turnusie urlopowym, jescze jeden i wracam na stale. teraz
                                                    tylko na szczepienia i chrzciny zawitalam do domu.
                                                    masakre mam z tyi chrzcinami, normalnie jakbym dalej sluchala meza i jego
                                                    rdzinki to dziecko chyba bym na roczek ochrzcila, co termin to komus nie pasuje,
                                                    w koncu wnerwilam sie i powiedzialam albo 9 albo moga nie przyjezdzac i o dziwo
                                                    kazdy sie zjawi.... wrrr....uncertain

                                                    moja corcia przecudowna, duzo gaworzy, bardzo duzo sie smieje i jescze wiecej
                                                    ulewauncertain pediatra nic nie pomoze bo swietnie przybiera na wadze, no a jak ma nie
                                                    przybierac, jak na noc wypija ponad 100 ml butli, potem doprawi dwoma cyckami i
                                                    za dwie godziny budzi sie na karmienie... jak to zrobic zeby dzieco chcialo
                                                    przespac hcoc 4 godzin ciagiem? u mnie wglada to tak: pierwsze zaspanie sie 3
                                                    godziny, koeljen 2,5, potem 2, nad ranem pobudka juz co 1,5... chodze jak
                                                    zombie, wgladam jak zombie czuje sie jak zombie...
                                                    licze na cud skocznonych 3 miesicy ze sie nagle odmieni...tyle o tym czytalamsmile
                                                    zostalo jescze 2 dni, moze zadzialasmile

                                                    pozdrawiam jescze te ktore tu zagladaja, poki co dwa tyg bede z wami potem znowu
                                                    na miesiac znikam i od polowy wrzesnia jestem juz na stalesmile
                                                  • sjostra Re: ja tez jestem:) 11.08.09, 19:47
                                                    Ojej, nie wiedzialam , ze ktos tu jeszcze z Was wchodzi...a tak sobie zaszłam...bylam kilkakrotnie na Oczekiwaniu...ale majówki nie rzucily mi sie w oczy
                                                    Moja Ola nic tylko śpi i śpi, ale jest wyłacznie na Bebilonie, tym normalnym, krostek nara nie posiada, oprócz sporadycznej potówki bo pilnuje by nie przegrzewac. Generalnie spokojne dziecko i dobrze ułozone. Kilka pierwszych dni miotalismy sie wieczorem z jej pierdzioszkami, które nie chcialy wyjsc, ale teraz raczej wszystko kontrolujemy. Prawie od początku dostaje 2-3 razy dziennie Sab Simplex do mleczka i nie ma wielogodzinnych kolek, ot jakiś zabłakany bączek, który wykurzamy suszarką. Mała od dawna przesypia całe noce (czasem dnie), a w dzień potrafi mieć 2-3 drzemki, 2 a nawet 6 godzinne jak spiąca pogoda. Uwielbia sie kąpać i jesli ma "dzien świni" to jest w tym wyłacznie nasze lenistwo lub jej sen, którego nie przerywamy.
                                                    Właśnie płacze przed snem, miała dzis jakis drazliwy dzien i wyjatkowo krotkie drzemki, ide wspomóc tatę...nara
                                                  • katka_tk Re: ja tez jestem:) 13.08.09, 21:52
                                                    hejsmile
                                                    tylko gratulowacsmile
                                                    u nas bez zmian, wprowadzilam kleik ryzowy przed snem, zeby choc troche sie
                                                    wyspac i du... nie dziala.
                                                    gosik spi jak chce, tzn jak jestesmy same w domu jakos ten rytm dnia jest
                                                    zachowany, ale wystarczy jedna dodatkowa osoba i ona juz nie zasnie. w ogole to
                                                    zasypia tylko przy cycu albo w wozku, dzisiaj sukcesem bylo uspanie jej przez
                                                    moja mame...
                                                    jutro znowu wyjezdzam na urlop, ciekawe czy kogos tu zastane we wrzesniu...
                                                    wracam 20-stego.
              • szymalka Re: Jutro o 10 16.05.09, 07:02
                witam

                Budzę się coś wcześnie ostatnio, dziś
                nie śpię już od 4tej no i postanowiłam
                zajrzeć na nasze forum,a tu czytam,
                ze kolejna Majówka została już Mamuśką,

                Dorota.dent gratuluje narodzin córeczki.

                Moja córcia też wagowo w/g usg jest nie duża powyżej 3000g.
                Wszyscy raczej spodziewają się że urodzę "olbrzyma",
                bo my rodzice do niskich się nie zaliczamy (ja 180cm)tongue_out
                mama duża to i dziecko duże, ale na szczęście tak nie jest.

                Kukurydzo tez mi dokuczają te bóle, dużo nie mogę chodzić
                bo na drugi dzień nie mogę wstać z łóżka.
                Przy kompie jak siedzę przeszkadza mi brzusio, ogólnie zrobiłam się marudna,
                zamyślona, ciągle śpiąca.... ech

                Miłego weekendu, pozdrawiam Was

                • malesa.m Zoyka- Gratulacje ! 18.05.09, 11:36

                  Gratulujemy szczęśliwego rozwiązania i witamy kolejną
                  dziewczyneczkę smileDużo zdrówka dla mamy i córeczki smile
                  • malesa.m senzadite- Gratulacje ! 19.05.09, 15:48
                    Gratuluję smile Najważniejsze że jesteście juz w domku o reszcie zaraz
                    zapomnisz smile. Hmmm 7 maja to tak jak mój Igor smile Pozdrawiam
                    • katka_tk Re: senzadite- Gratulacje ! 19.05.09, 16:06
                      Moje gratulacje Senzaditesmile dobrze, że wszystko już masz za sobą i że jesteście
                      zdrowi w domkusmile

                      Zoyka duchem jestem z Tobą! Niestety nic sensownego Ci nie poradzę, choć
                      słyszałam, że kapusta świetnie działa, na lód uważaj, żeby piersi nie
                      przeziębić, moja siostra 3 dni z gorączką chodziła bo przeziębiła biust. W
                      szpitalu jednej dziewczynie ulgę przyniósł ciepły masaż prysznicem.

                      Ja walczę jescze z pogryzionym sutkiem, który nie umie się zagoić, poza tym
                      laktacja chyba już unormowana, karmienie już mnie nie przeraża i nie wybucham
                      dzikim płaczem na samą myśl- w szpitalu miałam taką załamkę dwa dni wyłam na
                      myśl o karmieniu.

                      Kurczę, mała ma już 2 tyg, śpi i je regularnie, ogólnie bezproblemowe dziecię a
                      ja wciąż nie umiem odespać szpitala, chyba, że to ta pogoda burzowa tak działa
                      usypiająco...idę się zdrzemnąćsmile

                      A jak się czują świeżo upieczone mamy?
    • katka_tk wakacje:) 29.05.09, 16:27
      witajciesmile

      dzisiaj wyjezdzam na 3 tyg na wies z małasmile pewnie jak wroce to wszystkie juz
      bedziemy rozpakowane i moze zalozymy wlasny watek na nimowlu??smile

      poki co chciałam sie cwilowo pozegnac, tym, ktore jeszcze nie urodziły zyczyc
      cierpliwosci i łatwych porodów, tym ktore urodziły rowniez cierpliwosci i w
      miare przespanych nocy, nie takich jak mojewink

      a propos nocy: od 1 do 4 nad ranem karmienie, kolysanie, noszenie, zmiana
      pieluch i tak w kolko... mala zasnela na dluzej jak godzine o 14.30!!! moze choc
      w aucie sie zdrzenie a ja z nia 3 godzinki....marze o tymsmile

      trzymajcie sie dziewczyny, do zobaczenia w drugiej polowie czerwcasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka