szymalka Re: Majówki2009 23.02.09, 17:22 Dziękuje za powitanie Majóweczki Mieszkam w wawie, jest to moja pierwsza ciąża 27tc, także niektóre rzeczy przeżywam bardzo (np. ostatnio robiłam właśnie tą nieszczęsną glukozę, wynik dobry) a niektórymi sprawami sie o dziwo nie przejmuje Ostatnio tesciowa zadała mi pytanie jakie pieluchy bede używać. Ja wybuchłam śmiechem, no bo nie myślałam jeszcze o tym, uważam,że za wcześnie. Może się mylę?? Mam juz ciuszki, łóżeczko, pościel i takie tam drobiazgi. Mimo,że nie ma powodu, tak mówi ginio, to martwię sie o moją malutką, bo również ma problem z tymi miedniczkami nerkowymi.Nie da się ukryc dla mnie najważniejsze jest zdrówko dziecinki i moje, a potem rzeczy dla dziecka. Nie wiem jak Wy, ale na szczęście dużo nie przytyłam jak narazie. Pilnuje sie gdzyz nie chce dociagnać do 100kg Mam do Was pytanko, jakie przyjmujecie witaminy? Ostatnio ginio kazal mi kupić pozostawiając mi pole do wyboru. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 23.02.09, 17:42 Ja dla dziecka jeszcze nie mam nic, oprócz łóżeczka (po starszych dzieciach)a jestem w 29 tc.Nie mogę doczekać sie już zakupów.Narazie usilnie pracuję nad wyborem wózka i już mi od tego głowa pęka. Co weekend jeździmy z mężem do sklepów, które namierzam w tygodniu w internecie, co rusz jakieś nowe modele sprawdzamy i mam dość.Pewnie zostaniemy przy pierwszym pomyśle czyli X-landerze xa, w tą sobotę jeszcze tylko podjedziemy moim autkiem do sklepu (ten na szczęście bliziutko) i sprawdzimy czy zmieści mi się do bagaznika. Po 5 marca natomiast ruszamy już na wielkie i generalne zakupy.W marcu chcę miec już wszystko co potrzebuję w domku.Na szczęście nie mam problemu z zabobonami typu, że nie powinno się kupować przed urodzeniem.Od początku bralam tylko folik, teraz biofer- folic (żelazo z kwasem foliowym) i magne B6. W poprzedniej ciąży brałam Feminatal.Pozdrawiam P.s Witaj Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 23.02.09, 20:45 Moniko, ja też wożę synka 10 km do przedszkola A potem kolejne 10 do pracy. Szkoda, że nie dasz się wyciągnąć na spotkanie. Co do wyników badań, to muszę Cię zmartwić, ale nie powinny przekroczyć 140, więc chyba lekarz odradzi Ci słodycze i węglowodany... Witaj Emilko i rozgość się. Wiesz, jeśli chodzi o pytanie Twojej teściowej, to chyba nie było tak wcale od czapy. Bo jeśli chcesz używać pieluszek wielorazowych, to warto już teraz rozejrzeć się i skompletować, żebyś na poród miała już gotowy zestaw. Co do witamin, to każde zawierają to samo (różnią się firmą i reklamą), więc nie ma różnicy. A i tak najlepsze witaminy znajdziesz w warzywach i owocach. Mój ginio polecał Prenatal, ale nie biorę, bo mam idealną morfologię. Uciekam, bo padam dzisiaj na ryjek ze zmęczenia Lenko, niesamowite, że dziecię waży już prawie 2 kilo i gotowe do drogi - znaczy się głową w dół. Mój człowiek cały czas fika, bo uderzenia czuję dosłownie z każdej strony. Ale moje dziecko dopiero dobiło do kilograma. Współczuję pielektazji, ale dobrze, że została wykryta, bo od razu po porodzie się tym zajmiesz i wszystko będzie dobrze. To pokazuje, że częste badania i USG w ciąży mają sens. Witaj Dagmaro, powiem Ci, że zazdroszczę Ci takiej rodzinki. Zawsze sobie marzyłam właśnie o dwóch chłopcach i najmłodszej dziewczynce. Taki mój ideał. Zawsze uważałam, że każdy innych układ nie jest już tak korzystny. Niestety, jak się ktoś wziął za rodzenie dzieci w wieku 27 to pewnie na dwóch spasuje Ale bardzo Ci zazdroszę Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 24.02.09, 06:55 Witam! Nie było mnie przez kilka dobrych dni, bo wyjechałam do rodzinki. Nabrałam sił, dużo energii i z zapałem mam zamiar już robić duże zakupy dla dzidziusia. Oczywiście największy problem - wózek. Ale to chyba norma. Witam wszystkie nowe Majóweczki i te które powróciły szczęśliwie do Polski! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 24.02.09, 08:18 No dzień dobry dzień dobry! Nie odwiedzałam Was laski z tydzień cały, bo jak nie jazdy eLką, to zajęcia na uczelni (egzam na prawko 5go mar). 5 dni pod rząd musiałam wstawac o 7 rano i oczywiście nie mogłam się zwlec z wyra, ale jak nie musze wcześnie wstac to moge i o 5-6 rano i jest OK. Dzis obudził mnie o 6.40 sąsiąd, gdyż mu ogumienie wrosło w nocny lód i ryczał silnikiem od bladego świtu. To ja wstałam, doładowałam zmywarke i ją włączyłam o 6.45, chyba w tym bloku juz nikt i tak nie spał, a za to w jego mieszkaniu słychać ją najbardziej. Normalnie w dzień wydaje sie cicha, ale wieczorem i wcześnie rano dokazuje. No właśnie, glukoza. Dobrze, że mi przypomniałyście, bo w piątek ide do dochtorki i musze napisac maila by posłali tam wyniki. Chyba nie chce ich oglądac wcześniej i do piątku wciagnę jeszcze kilka ciasteczek. Wypiłam te 50g jednym duszkiem, ale po 30min tak mnie muliło, że spokojnie mogłabym to zwrócic gdyby ktoś życzliwie poprosił. Mam umówione wizyty u kuzynek, które chętnie podzielą sie wszystkim co im nienaruszone zostało po ciążach, więc na razie kupiłam AŻ: 3 pary śpiochów, 5 body'ów, dwupak mokrych chusteczek i to by było na tyle))) Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Lista 24.02.09, 10:01 > lenka148: 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko. Synek - Jaś. A termin mam n > a > 22 kwietnia > Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć: chcemy mieć niespodziankę > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie > też córeczka > > Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo > już nie > chcemy znać płci > > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz > termin na 30.05 albo 3.06 > > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 > latka. > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra An > na > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > guniaj: temrin 08 maja Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Lista 24.02.09, 10:08 Nowe majówki, dopiszcie się do listy, a reszta niech uzupełni, bo czasem brakuje miejsca zamieszkania lub czegoś innego. Zmieniłam też kolejność, bo przecież pierwsza rodzi lenka - dopiero teraz zobaczyłam, że jesteś kwietniówką No i zaczęło się. Wraz z III trymestrem zaczęłam sikać w nocy. Wy też tak macie? Strasznie mnie to denerwuje, bo potem ciężko mi zasnąć. I chodzę w ciągu dnia jak zombie A jak położę synka spać, to najchętniej też bym zasnęła... Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Lista 24.02.09, 10:41 > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. > Starsza juz 4 > > latka. > > > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi > planowo na 20 > > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie > oczekiwany > > > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi > dzidziuś syn, > > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia > Aleksandra An > > na > > > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > > > guniaj: temrin 08 maja > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 Re: Majówki2009 24.02.09, 10:38 Ja też mam 10 km do przedszkola żeby dowieźć starszego ale od poniedziełku znów siedzi w domu bo jakiś kaszel się przyplątał, dobrze, że młodszy ma lepszą odporność i nie łapie wszystkiego od brata. Zoyka jeśli chodzi o rodzinkę to też teraz nabrałam ochoty na dziewczynkę, wcześniej było mi obojętne. Tak szczerze to trzeciego dziecka nie planowałam, miałam dwa cc i mam wadę ktręgosłupa i na zdrowy rozsądek wypadało by pozostać przy dwójce, ale zawsze chciałam mieć trójkę Ja już od dawna kompletuję wyprawkę, niestety nic po chłopakach nie zostawiłam. Wiem, że pod koniec nie bardzo się będę mogła ruszać, a raczej będę leżeć, to pomału co miesiąc coś dokupuję. I poza ty na wiosnę musimy ruszyć z wykończeniem domu, na razie mieszkamy w dwóch pokojach na dole i trzeba w końcu wziąść się za poddasze. Jakoś marnie widzę, że zdążymy przed porodem, to raczej niemożliwe. Jedno co mnie przeraża to moja waga, jem dużo mniej niż w pierwszej czy drugiej ciąży, bo normalnie nie mam na to czasu, a ważę już tyle co do porodu z chłopakami. Zaznaczę, że słodycze mogą dla mnie nie istnieć, poprostu nie przepadam za nimi. Jeszcze marzec, kwiecień no i maj a ja sapię jak lokomotywa Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 24.02.09, 12:42 Byłam już u mojego gina z tymi nieszczęsnymi wynikami glukozy.Na szczęście obyło się bez większych kłopotów.150 po godzinie (obciążenie 75g) to jak najbardziej norma , 146,..po dwóch godzinach to troszkę ponad miarę. Skończyło sie na zakazie jedzenia słodyczy.Ulżyło mi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 24.02.09, 15:59 Ciesze sie ,że wszystko wporządku z tą glukozą, tak myślałam,że bedzie ograniczenie słodyczy, gdyż moje wyniki były nizsze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 24.02.09, 18:27 No i ja sie cieszę,że zakończyło się tylko na zakazie jedzenia słodyczyA z nocnym siusianiem i ja już mam problem ale na szczęście zasypiam w sekundę ale za to rano wstaje o 6:30-7:00 (chociaż nie muszę,ale moja 2,5 roczna córka to poranny ptaszek) ale za to dzień dłuższyPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 24.02.09, 18:52 Dzieki dziewczyny . W kwesti siusiania nocnego to ja już weteranka jestem, już od bardzo dawna wstaje w nocy.Zawsze między 3 a 4 w nocy na szczęście tylko raz, a wstaję codziennie między 6:30 a 7.Mam tylko nadzieję, że w samej końcówce nie będzie tak jak z bliźniakami, że jak tylko się położyłam spać to musiałam wstawać co 15-25 minut, to była masakra.Oby do maja Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 24.02.09, 19:25 Hej dziewczyny Nie było mnie dwa dni a tu tyle się dzieje Tzn jestem ale ojciec okupuje komputer, uroki mieszkania z kimś Witam nowe Majówki bardzo serdecznie Remont dobiegł końca, prawie rozpakowana, dzisiaj musiałm wyprasować wszystkie ubrania swoje i meza i juz mnie trafiało, a nie potrafię nieuprasowanych do szafy włożyć...brr... Dla dziecka już wszystko mam tylko łóżeczko w tym tyg zamówię na allegro. Nie wiem czy Was to pocieszy ale ja cała ciążę wstaję równo co dwie godziny w nocy jak mam dobrą noc, jak złą to nawet co godzinę. Teraz jescze doszedł problem łóżka, bo się nie mieścimy na wersalce, a postanowilismy łóżka nie kupować bo nie mamy pomyslu na sypialnie, czekamy tylko aż rodzice się wyprowadzą i każde pojdzie do innego pokoju Ogólnie wszystko wraca do normy, tzn ja i moje samopoczucie, jescze nie zderzyłam się z polską rzeczywistością (małe zaskoczenie w urzędzie pracy, ale i tak im wybacze, bo obsługa była miła) zaczełam typko cieprieć na bóle kregoslupa, ale to chyba z tego powodu, że nie mamc zasu usiąść na czterech literach. Ten jeden pokój to kropla w morzu potrzeb mojej wizji wicia gniazda. Jescze w tym tyg jadę po meble do salonu ciagle cos przestawiam, cos przenosze i brak mi sil czasami. malesa.m dobrze, ze tylko na zakazie jedzenia slodyczy sie skonczylo. Ja od tyg jestem na diecie niskosodowej a moja opuchlizna w ogole nie maleje, wrecz przeciwnie wciaz puchnę Pozdrawiam Was majówki i pewnie odezwę się znowu za dwa dni. Kurczę, brakuje mi czasu żeby posiedziec na forum Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 24.02.09, 21:45 Katka_tk, napewno takie urządzanie gniazdka jest męczące ale ile też sprawia radości,prawda? Ja jak sie w połowie grudnia przeprowadzałam to też nie raz brakowało mi sił, bo mąż do pracy a ja odwozilam dzieci do przedszkola i brałam się za rozpakowywanie, układanie itp. Ale jak widać było efekty z dnia na dzień to nawet potrafiłam sie wieczorem do męża jeszcze uśmiechnąć , a poza tym satysfakcja bycia w końcu u siebie dodawała mi sił. Co do opuchlizny to miałam ją w poprzedniej ciąży i to dość znaczną, jakieś 3 miesiące przed porodem obrączkę nosiłam na łańcuszku a dwa przed chodziłąm w mamy klapkach bo w moje rzadne sie nie mieściłam (ja normalnie noszę 37 a moja mama 41). Nie wiem skąd była ta opuchlizna (wtedy nie miałam robionych badać pod kątem cukru).Wyglądałam jak nadmuchany balon.Po porodzie podawali mi coś w kroplówkach ale nic to na mnie nie działało.Opuchlizna zeszła sama po tygodniu bycia w domku (czyli dwóch od porodu).Mam nadzieję że tym razem tak nie spuchnę. Miłego urządzania Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 25.02.09, 07:15 Witam! Katka_tk, gratuluję ci siły i energii. Ja też przeprowadziłam się niedawno i powiedziałm sobie, że już nigdy więcej w ciąży. Szału dostawalam jak nie mogłam czegoś podnieść, przesunąć, bo za ciężkie, za duże, itp. Co do dolegliwości, to siusianie w nocy nie jest dla mnie nawet takie uciążliwe. Gorzej z drętwieniem, mrowieniem i bólem palców. A niedawno doszły kostki i kolana. Nie mogę za dużo chodzić, bo następnego dnia rano mąż musi mnie z łózka ściągać. Z powyższych względów moja kuchnia jest uboższa o kilka szklanek, filiżanek i część serwisu. Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 25.02.09, 09:39 Czesc Kobietki!!! Jaki tu tłok ogromniasty!! Albo to ja się tu rzadko pojawiam???? tak sobie tu poczytuję własnie te wasze posciki i zastanawiam się czy ja naprawdę w ciąży jestem. Odpukać- badania jak na razie wszystkie w normie- przyrost wagi 5 kilo niecałe, po nocach nie biegam do toalety, ani też w dzień za wiele, nic nie boli , ani też nie puchnie, jedynie te kopy odśrodkowe przy[ominaja mi o moim stanie. Wczoraj wymalowałam pokoik, sama, bo Pana znów wywiało na dłużej, a mnie zawsze najlepsze pomysły (przemeblowania, malowania, wielkie zakupy) przychodzą do głowy właśnie kiedy go nie ma. Pokoik NIE miał być różowy, lecz w ślicznym odcieniu brzoskwiniowo- łososiowym. Wyszła różowiutka mortadela. Dziś mnie trochę rączki bolą, ale nie od wałka, tylko od kłucia(słynne obciążenie glukozą dziś przeszłam-wynik jeszcze nieznany)Nie takie znowu obrzydliwe było to coś co mi dali wypić. Miało smak pomarańczy i było sympatycznie schłodzone. No fakt, nieco słodkawe, ale generalnie nic strasznego. Witam nowe dziewczyny, pozdrawiam wszystkie bez wyjątku i życzę miłego dnia. A ja się zaraz wybieram do włoskich urzędników ,bo chciałabym wiedzieć jakie obywatelstwo dostanie moja dziecina- ja widaomo- z lechistanu, natomiast tatuś zza Buga- Białorusin. mieszkamy tutaj i nie wiem jak te urzędasy to biedne dziecię potraktują. Bo jeśli obywatelstwo po tatusiu to ja w rubrykę OJCIEC każe wpisać N.N. Od kiedy wyłuszczyłam teorię ową Panu- ma ciężkie koszmary na ten temat- że go do szpitala nie wpuszczaja, że go gonią z wielką strzykawą, że mu WYCINAJĄ DNA w celu ustalenia Dawcy.... Oj ci, faceci. Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 25.02.09, 10:53 szymalka- a propos witamin. Mama moja razem z siostrą mają aptekę, więc sa na bieżąco ze wszystkimi nowościami i hitami. najlepsze ich zdaniem- ja również je biorę- są witaminy firmy SOLGAR- dla kobiet w ciąży i matek karmiących. Bierze je też moja siostra- karmiąca. To jedyne witaminy na rynku , które maja opisany tak dokladnie skład i pochodzenie składników, a nie tylko wypisane literki wit. A B C D. Są spore, ale łatwiutkie do połknięcia, nie odbija się potem tym ochydnym smakiem witaminowym. Ja polecam. ai24.pl/apteka/Witaminy_dla_kobiet_w_ciazy/Solgar_witaminy_i_mineraly_prenatalne_60_tabletek/c879/p24030/ Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 25.02.09, 12:20 A mnie chyba dziewczyny dopadł kryzys 32 tyg Właśnie jestem na etapie 32/33 tc i brak mi sił dosłownie na wszystko. Wczoraj miałam trochę biegania i załatwiania różnych spraw i pod koniec dnia tak mnie bolał dół brzucha i kości krocza, że nie mogłam normalnie usiąść Niech ta zima się już skończy bo chodzenie po nieodśnieżonych chodnikach to dla mnie masakra! Ja już chcę wiosnę !!! Natychmiast Jeśli chodzi o remont to gonię swojego mężczyznę do wykańczania pokoju dla Juniora i muszę powiedzieć, że ostro wziął się do roboty Już wybrałam kolor farby i w ciągu kilku dni odbędzie się malowanie. No i w następnym tygodniu jadę po wyprawkę. Koniecznie. Jak już będę miała wszystko to będę spokojnie czekać na poród. A tak swoją drogą to w sumie mniej się martwię samym porodem niż tym czy w szpitalu będzie akurat miejsce. Chcę rodzić w W-wie a tam straszny tłok na porodówkach. Powtarzałam usg, żeby potwierdzić te poszerzone miedniczki ale usg wykazało, że są bardzo małe i w zasadzie mieszczą się w granicach normy Uffff kamień z serca. Jeszcze tylko konsultacja u okulisty i będę gotowa, żeby rodzić Malesa dobrze, że skończyło się na odstawieniu słodyczy. Mi też by się to przydało bo mam ostatnio ochotę na słodkie i nie mogę się powstrzymać. A za kruche krówki mogę dać się pokroić Miłego dnia wszystkim życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 25.02.09, 19:52 Mam internet na laropie i bedę mogla częściej i dłuzjej (bo w wygodnej pozycji) tu przesiadywać Jutro z mamą robimy generalne porządki szafy: pościel, poszewki, trzeba to zdziesiątkować bo już się nie mieści. Następne w kolejności kuchnia i zastawy...uwielbiam porządki Pod warunkiem, że ma kto na śmietnik z tym biegać Od jutra też biorę się ostro za polską biurokrację, trzeba te angielskie sprawy spolszczyć...ehh już mi się nie chce na samą myśl. Krwistybefsztyk ubawiłam się jak nigdy czytając o tym wycinanym DNA, daj znać co ustaliły włoskie władze. lenka148 ja również o niczym innym nie marzę jak o pięknej wiośnie! Może jakaś petycja by pomogła w tej sprawie Pozdrawiam Majówki z utęsknieniem oczekujące wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 25.02.09, 20:18 Oj jak mnie tu dawno nie było....:/, dopadł mnie kryzys sesji i coś się nie mogę podnieść....jeszcze parę mi zostało egzminów i zacznę być aktywną na forum... U mnie ogólnie ok tylko mała jakaś leniwa i tylko stuka do mnie co mnie troche martwi... no ale sobie tłumacze że może będzie spokojniejsza jak się urodzi ... )bo ponoćsię ruszała na Usg tylko ja tego nie czuje... Katka cieszę się że już wróciłaś do Polski....szał cię ogarnia z tym malowamniem itd...zawsze to szybciej czas zleci do porodu... Pozdrawiam wszystkic na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 26.02.09, 07:46 gosiak2809 nie przejmuj się mi też maluch do niedawna tak tylko stukał od czasu do czasu, a ostatnio jak zacznie kopać to aż mnie wygina w drugą stronę. Twoja mała jak troszkę podrośnie też da czadu zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Majówki2009 26.02.09, 13:26 senzadite ogólnie się dziwie, bo mała jak na swój wiek jest nad wyraz duża i powinna dawno już dokazywać a tu tylko stukanie i to czasami...no mam nadzieję, że się rozrusza i będzie dobrze...ale jak się urodzi to może wtedy spać do woli...hehehhehe Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 26.02.09, 20:38 Cześć dziewczyny.Powiedzcie mi, czy ze mną jest coś nie tak, czy Wy też jesteście nerwowe.Jestem dość nerwową osobą, ale ostatnio to już przesada, wszystko wytrąca mnie z równowagi, już nawet sama ze sobą chwilami nie mogę wytrzymać a mąż mi w tej kwesti wcale nie pomaga tylko jeszcze dobija. Chyba mam dzisiaj jakiegoś doła . Może jutro będzie lepiej.Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 26.02.09, 22:28 Napewno jutro będzie lepiej,nie martw się,ja jakiś czas temu też miałam kilka dni nerwówki i niewiadomo dlaczego a teraz od kilku dni mam stan lenistwa,oj okropnego lenistwa!Gdyby nie starsza córcia to chyba bym tylko leżała,niech ta wiosna już przychodzi może mnie jakoś zmobilizujePozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 27.02.09, 20:13 No to poprawiłam sobie dziś nastrój.Pojechaliśmy z mężem sprawdzić czy upatrzony wózek zmieści się do mojego autka.Zmieścił się (muszę zdejmować tylko jedno to duże koło). I tak z biegu staliśmy się właścicielami x-landera xa. Mam już go w domku (a mieliśmy kupić wózek gdzieś około końca marca), jest super, kolor grafit .Mam co chciałam, czyli godnola, spacerówka i fotelik samochodowy montowany na stelażu wózka. Od razu poprawił mi sie humor, pomimo że od wczoraj strasznie bolą mnie plecy . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 27.02.09, 22:08 malesa.m gratuluje udanych zakupow! ja dzisiaj pojechalam wydac ciezko zarbione funcioki, chciałam kupic pralkę... niby nic specjalnego zwykla ardo, zadnej wyprzedazy a tu d...a blada! Normalnie wydać pieniadze ciezej niz zarobic, poł slaska objechałam i nie dostalam tej pralki! wczesniej sie upewnilam, czy jest w sklepie, sprawdziłam w internecie, nawt do warszawy dzwonilam i sie okazalo, ze sa! tylko na wystawie i w normalnej cenie, mam gdzies takie zakupy, powystawowe. musze czekac az w internecie sie pojawia w magazynie. ale kupilam na pocieche wanienke z termometrem, nocnik z kaczuszka, lozeczko zamowilam na allegro i regal na ksiazki gosiak trzymam kciuki za sesje! na pewno bedzie super i zdasz na same piatki malesa nie denerwuj sie tak. zlość piekności szkodzi a szkoda by było nie martw sie, ześ nerwowa, mi wystrczy, że ktoś nieodpowiedni dzien dobry powie i juz jestem wsciekła ciezki zywot ze mna ma ta moja rodzinka, rodzina męża okrzykneła mnie MAŁYM TYRANKIEM Pozdrawiam wszystkie majówki Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 28.02.09, 07:09 Zupełnie powariowałyście z tymi wpisami)))Nie byłam tu tylko "chwilę" a tu sie zaroiło od przekupek i zakupek)) Fajnie, że piszecie , że dretwieja i mrowieja wam palce - mi też) Tzn fajniej by było, gdyby to nie wystepowało, ale przynajmniej wiem, że nie jestem tu odosobniona. Wczoraj na wizycie kontrolnej Dochtórka mówiła, ze kobiety w ciąży skarżą się jej, że w nocy nie wiedzą co zrobić z rekami, tzn ze wiele ma podobne problemy. A mój nowy problem objawił sie wczoraj - "kopaczka" znów sie obróciła nogami do dołu! A miesiąc temu naszykowała sie już głową w dół. Nie wiem kiedy ona to zrobiła! Mimo solidnej postury i nabytych juz 15kg (ach te słodkie qwa kilogramy) czuję jej mocne ruchy. Ma to pewnie po tatusiu - jak on był mały to był taki "wybij okno", z rozwaleniem drewnianego wychodka sąsiadowi włącznie. Muszę więcej polegiwać przed TV, wtedy wierci sie najmocniej, to może jeszcze sie obróci. To w końcu dopiero 30 tydz + 2 dni. Lekarka wczoraj po raz kolejny sprawdzała mi szyjke macicy i po raz kolejny sie dziwi jak szyjka może miec 6,7cm! Że to aż niewiarygodne! Szkoda, że nie mam tak niesamowicie długich nóg, na przykład, tylko szyjkę macicy heheheeh A krzywa cukrowa po glukozie 50g marne 118. Tak więc małe słodkie "konieko" nie jest zakazane) Wiecie może ile ważą wasze dzidzie? Moja została oceniona wczoraj na 1600g, koniec 30/pocz 31 tyg. Chętnie bym sie zorientowała jak jest u Was. To nara, wielkie uściski i big hugs! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 28.02.09, 08:08 Witaj Sjostra! Gdyby tak tylko drętwiejące palce wchodziły w grę, to bym się przyzwyczaiła. Nauczyłam się nawet już tak spać, że się nie budzę w nocy. Gorzej z kolanami i kostkami. Jeszcze nie znalazłam dogodnej pozycji. Ucisk na stawy niesamowity! Ale jak tłumaczył mi doktorek to normalne. Czego się nie zniesie dla dzidziusia! Moja wizyta u lekarza za tydzień, tak więc będę wiedzieć więcej co do maleństwa. Pozdrawiam wszystkie, które mimo szczerych chęci, nie moga pospać dłużej! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 28.02.09, 13:44 sjostra u mnie maluch ustawiony głową w dół, ale jak to lekarz określił zapowiada się duże dziecko. W 30 tyg + 2 dni jego waga wynosi porawie 1900 g i ogólnie wszystkie wymiary włącznie z obwodem główki są średnio o 2 tygodnie większe. Lekarz powiedział, że przeciętna waga dziecka w tym okresie to 1600 g, czyli Ty masz książkową córeczkę Jak to moje dziecko będzie tak rosnąć to ja nie podejmuję się go urodzić będzie musiał to zrobić za mnie mój mąż...(szkoda że tak naprawdę nikt nie może tego za mnie zrobić ;-() Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 28.02.09, 08:16 Zapomniałabym. Malesa.m - czy w x-landerze spacerówkę można wpinać przodem i tyłem do kierunku jazdy? Napaliłam się na x3 i też grafitowy kolor, ale nie jestem pewna co do tej spacerówki. Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 28.02.09, 10:56 Cześć W x-landerze xa spacerówkę można wpinać tylko przodem do kierunku jazdy. Z tego co widziałam na stronie x-landera to x3 jest tak samo na stelażu mocowana więc zapewne też tylko przodem do kierunku jazdy.W budce jest okienko przez które można maluszka podglądać, a maluszek ogląda sobie świat .Mnie osobiście nie przeszkadza, że tylko przodem można.Napisz czy się zdecydowałaś . Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 28.02.09, 18:07 Moniko, nie przejmuj się złym nastrojem. Pamiętaj, że wahania nastroju w ciąży często się zdarzają. A jak do tego jesteś nerwowa, to jeszcze łatwiej wpaść w zły nastrój. Z tego co pamiętam nie pracujesz, więc może zrobisz sobie coś miłego: pójdziesz na masaż, na długi spacer, na wystawę. Mnie to zawsze w trudnych chwilach pomaga obecność męża, który już się przezwyczaił, że ciężarówki są nieobliczalne Ja poprowadziłam ostatnie zajęcia z jogi. Moi uczniowie przygotowali mi super pożegnanie: z prezentami, niespodziankami i innymi miłymi rzeczami. Aż się wzruszyłam, że zgotowali mi takie piękne pożegnanie. Smutno mi będzie bez tej pracy. Zostały mi wprawdzie zajęcia z ciężarnymi, ale to już nie to samo... Będę się musiała zadowolić jedną pracą. A dzisiaj idziemy na parapetówkę i zamierzam się dłuuuugo i dobrze bawić. cZego i Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
kamajaz Re: Majówki2009 28.02.09, 13:13 ja mam termin na 10 maja widzę że nas bardzo dużo jestem ciekawa kto jeszcze z Poznania? pozdrawiam będzie drugi synek! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 28.02.09, 21:29 Już mi się nastrój poprawił Wczoraj udane zakupy a dziś miałam gości, takich bliskich, na luzie więc sie odstresowałam .Mąż od wczoraj też znowu mi nadskakuje . Fajnie masz Zoyka- impreza...udanej zabawy, wyszalej się za mnie też . Mnie czekają dwa wesela w tym roku. Pierwsze w czerwcu (wątpię abym się pofatygowała)a drugie we wrześniu i tu mam nadzieję się już wybawić. Pozdrawiam P.S Witaj nowa majóweczko Kamajaz Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 01.03.09, 17:10 Witam nową majóweczkę Ja dzis wreszcie troche sie rozerwałam:kino,zakupy,obiadek na mieście i dłuuuuugi spacer,aż mnie trochę brzuszek rozbolał i kregosłup,więc teraz odpoczynek przed kompem!I coś strasznie mnie kuje po lewej stronie brzuszka,nie daje chodzić jak do jutra nie przestanie trzeba będzie wcześniej odwiedzić pana doktorka Pozdrawiam i życzę więcej takich słonecznych dni jak dziś-suuuuper Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 01.03.09, 19:32 witam! Chyba dziś wszystkie odpoczywamy! Ja też mam taki leniwy dzionek - nie robię dosłownie nic. Tylko obiadek przygotowałam i podwieczorek, ale niestety nie słodki, bo straszna zgaga mnie ostatnio po słodyczach dopada. Malesa.m - w następnym tygodniu jadę do sklepu oglądać wózek. Mam nadzieję zakupić, bo się na niego zdecydowałam. jak tylko zrealizuję swój plan, to ci osobiście zamelduję! Witam nową Majóweczkę! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
karola983 szukam koszuli do porodu 01.03.09, 20:51 Dziewczyny, ja nie tylko drętwieję, ale też budzę się z zaciśniętymi pięściami. Potem pół dnia mam zakwasy w dłoniach. Na szczęście klawiatura to niezła gimnastyka. Rozglądam się za koszulami do porodu i karmienia - być może przegapiłam jakąś wypowiedź. Znalazłam nawet fajne na Allegro u Graniki. Ma je też AlleMamma (jakiś nowy użytkownik, pewnie dobrze mu zrobię pisząc, ze ma promocję wysyłki przed dniem kobiet) Zastanawiają mnie te koszulki z wycięciami na piersi. Co o nich sądzicie? Czy wielkość biustu ma tutaj znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 12:31 Witajcie Majowe Mamy! dziś piękne słoneczko u mnie świeci U Was też? Od razu człowiek jest radośniejszy Karola ja koszule do karmienia kupiłam przez czysty przypadek. Weszłam do sklepu z normalną bielizną i przeglądałam rzeczy, które okazały się być wyprzedażą. Kupiłam ją za ok 25 zł. Taką odpinaną z ramienia. Ciekawe jak się będzie sprawowała? Cały weekend ciężko pracowałam nad pokojem dla Juniora. Mąż malował a ja pomagałam, pokazując niedociągnięcia No ale pokój prawie gotowy. W tym tygodniu jadę po wyprawkę i jak poustawiam te wszystkie akcesoria typu łóżeczko i inne mebelki to pozostanie właściwie tylko czekanie A wózek też już kupię w tym tygodniu. jak już będę wszystko miała będę spokojniejsza. Chociaż do terminu jeszcze 1,5 miesiąca. W czwartek mam zabieg laserowy na oczy, żebym mogła urodzić naturalnie i chociaż to rutynowy zabieg to mam trochę pietra. Trzymajcie za mnie kciuki!!!! Witam nowe Majówki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 12:54 Witam U mnie też dziś śliczna pogoda (choć mógłby być troszkę mniejszy wiaterek).Spacerek się jednak udał .Wczoraj mąż zdjął łóżeczko ze strychu,obejżał i stwierdził że je odnowi. W ten weekend również jadę po wyprawkę, na szczęście od piątku mam już w domku wózeczek .Pozdrawiam słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 14:22 Karola, ja tam żadnej specjalnej koszlu nie miałam. Zresztą wydaje mi się, że do porodu dostajesz koszulę szpitalną, ale może coś się zmieniło przez te 5 lat. Co do karmienia, to ja miałam takie cycki, że musiałam cały czas nosić stanik, więc koszula była sprawą drugorzędną, ale porządny stanik z takimi odpinanymi miseczkami to Ci się na pewno przyda. Lenka, trzymam kciuki za ten zabieg. Na pewno będzie dobrze. Teraz laserem można dokonać cudów. Daj znać, jak będziesz po. Moniko, super, że masz już wózek. Dla mnie odpada ze względu na brak opcji wożenia dziecka przodem do rodzica. Szukam dalej. Nie powiem, ile już wózków obejrzałam, bo wstyd... Na razie kolejne odpadają, a tego idealnego nie widać Ale mam w tym tygodniu dużo pracy. Ledwo zaczął się tydzień, a ja już myślę o weekendzie. Ciągle wyglądam przez okno i napawam się słoneczkiem. Aż chce się tańczyć Odpowiedz Link Zgłoś
kawusiaa Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 22:03 ja tez polecam szpitaną do porodu, szkoda własna wyzrucac, no chyba ze ktos ma jakąs awersje to służbowej odziezy a do armienia uzywalam zwyklej, pozniej to nawet piżamy , ale naj naj sprawdzila sie rozpinana z pzrodu niemal do ępka wtedy bez problemu mozna karmic raz jedna raz druga piersia. takie oszule mozna kupic w zwyklym sklepie z bielizna nawet za 20-30 zł Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: szukam koszuli do porodu 02.03.09, 22:24 katka_tk dzięki za wsparcie, ja już nie wyrabiam z nauką w ciąży….jakoś to idzie …jak po gruzie ale nie poddam tak łatwo….zostały jeszcze dwa wg planu…a pozniej poprawki….heheheh malesa.m również gratuluje udanych zakupow…ja wózek zostawiam na sam koniec, może mąż zdąży przyjechać i kupić…. sjostra z tym drętwieniem i morweiniem to u mnie to samo niestety i nie jest to przyjemne jak cie wykręca i coraz bardziej boli…miejmy nadzieję, że nam szybko minie…chyba po porodzie…ja idę do lekarza za tydzień i zobaczę jak to moje moleństwo rośnie i się rusza…bo jak na razie nadal tylko stuka…ale zdecydowanie jest na pewno duża bo mamusia też…hehehhehe… Witaj Kamajaz w naszym gronie…. karola983 kupiłam już koszulki, do sziptala i w ogóle… i między innymi taką z wycięciami i modlę się, żeby więcej nie przytyć, bo będę mi bokami wychodzić moje cycki…hehheheh, a tak poważnie myśle, że będą praktyczniejsze niż te zwykłe… lenka148 trzymam za ciebie kciuki…. zoyka-yoga ja niestety cycki mam wielkie i już zakupiłam sobie też i stanik do karmienia i dwa nastepne zamówiłam bo oczywiści tam gdzie się zaopatruje to ciężko coś dla mnie zamówić, no i przy okazji te koszule – jedna rozpinana a druga z wycięciem, żeby w ogóle coś mieć… bo ja raczej spię teraz prawie nago…heheheh U mnie słońca niestety nie widać było i miałam niż psychiczny....ale jutro będzie lepszy dzień i dam se jakoś rade ...pozdrawiam wszystkich na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: szukam koszuli do porodu 03.03.09, 18:09 No właśnie czas juz kompletować "wyprawkę" i dla mamusi do szpitala Przy pierwszym porodzie miałam swoja koszulę ale jak rozpoczynała sie akcja porodowa położne przyniosły mi szpitalną i powiedziały że szkoda swojej,no i miały rację a do karmienia używałam rozpinanej na 3 guziczki i wystarczyło,ale muszę zakupić jakąś nową!Odebrałam dzis kartę zgłoszenia dziecka do przedszkola i jutro ide złożyć,mam nadzieje że córka się dostanie od września to będzie mi troche lżej przy dwójce rozrabiaków(a raczej babci bo ja zaraz po macierzyńskim do pracy)Pozdrawiam majóweczki i życzę więcej słonecznych dni! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Spacer po Wrocłwiu:) 02.03.09, 22:22 hej, faktycznie piekny dzis dzien a piekniejszy tym, ze spedzony we Wroclawiu te, ktore czytaly wczesniej wiedza, o co chodzi Zgadniejcie ile czasu zajmuje zameldowanie na pobyt tymczasowy? która zgadnie, stawiam piwo Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Spacer po Wrocłwiu:) 03.03.09, 17:26 Katka jak jesteś taka radosna to zapewne chwile i zapewne aż sie zdziwiłaś....no daje 3 do 5 minut.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Spacer po Wrocłwiu:) 03.03.09, 22:38 nie Gosiu, ja staram się optymistycznie do życia podchodzić... powiem Ci: 8 dni, plus weekend A dzisiaj mniej optymistycznie bo jakieś [...] ukradli mi tablice z auta!!! Kij ze ukradli, ale tablice! teraz z anglii muszę sciagać nowe, na polskich komisariatach maja problem z angielskim dowodem rejestracyjnym i nie chcą wierzyć, że w anglii nie ma czegos takieo jak umowa kupna sprzedazy (tzn. jest słowna) ach jak wesoło się pobyt w ojczyźnie zaczyna Ale za to urząd pracy mnie mile zaskoczyl, bo nawet zasilek podobno mi przysluguje prawie skonczylam sie urzadzać, ale tyle biegania po urzedach, ze nadal nie mam czasu na przyjemnoscim mam nadzieje do konca tyg sie uporać z papierami. Pozdrawiam majowki i zazdroszcze tym, ktore maja mniej na glowie Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Spacer po Wrocławiu:) 04.03.09, 20:11 Katka_tk, ja też nie mam mniej na głowie...może nie rzeczy administracyjne a praktyczne, ale jestem mocno przejęta... DZIEWCZYNY, JUTRO o 10.00 ZDAJĘ EGZAMIN NA PRAWO JAZDY!...podobno nie jeżdżę najgorzej i zdarzało sie, że za pierwszym razem zdawali duuużo gorsi ode mnie, ale potrzebne mi jeszcze szczęście! Np dziś po usłyszeniu polecenia w lewo, ustawiłam sie do jazdy w prawo, i co? I nic. No trudno, instruktor powiedział jedno a ja usłyszałam to co chciałam Zwalam to na karb wielgachnego brzuszyska i mojej ciążowej dekoncentracji. Wprawdzie to było zdarzenie incydentalne, bo w przeciągu 30 godzin zdarzyło sie może ze 2 razy, ale to nie może wydarzyc się jutro! I byle się gdzies wysikać przed wejściem do auta heheheh teraz mam kosmos z jazdami bo wróciło mi moczopędzie i musze biegac na miescie co godzine, a w domu to jeszcze częściej Spróbuję się tymczasem jakoś wyluzować i jutro się nie spalić. Muszę uwierzyć w swoje mozliwości, bo podobno już prawie je mam. A propose spaceru po Wrocławiu, nie pchajcie mi sie jutro pod koła, dziewczyny! hehehhheheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Spacer po Wrocławiu:) 04.03.09, 20:46 Sjostra trzymam kciuki za jutrzejszy egzamin,musi się udać.Ja zdałam za pierwszym razem ale prawie 10 lat temu,ale napewno dasz radę.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 09:20 Lenka148 - powodzenia na zabiegu,wszystko będzie dobrze i lada moment będzie po wszystkim Sjostra - powodzenia na egzaminie Na pewno się uda, przecież egzaminator nie będzie chciał zestresować kobiety z brzuszkiem Trzymam kciuki dziewczyny i czekam na wieści po... Pozdrawiam p.s e-jusia, kontaktowałas się z tą położną, na którą dałam Ci namiary? www.suwaczek.pl/cache/a3c5b97c75.png[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 11:13 Hej dziewczyny!!!! Patrze na zegarek i widze ze sjostra jest wlasnie w trakcie akcji. trzymam kciuki. Ja sobie siedze w domku juz od trzech dni, bo leje jak z cebra bez przerwy, a mnie samochodzik zaginal w akcji i jakos nie widze mozliwosci wyjscia z domu bez niego Gumiaki wprawdzie posiadam, ale motywacji do chodzenia piechota juz nie. na poniedzialek musze cos wykombinowac, bo do szkoly rodzenia mnie przyjeli , a szkola troche daleko wiec piechota odpada. Katko- serdecznie Ci wspolczuje tego biegania po urzedach. Biegam wlasnie do jednego- pocztowego. Tez w sprawie samochodu. Wyslalam do Polski dokumenty mojego samochodu, bo go tam sprzedalam. A poczta zagubila polecony z tymi papierami. jak sie nie znajda, to samochod moge wyrzucic, bo go juz wyrejestrowalam tu, we wloszech. i tak chodze tam od dwoch tygodni i nadal nikt nic nie wie... A ja piechota pociskam, bo bez dokumentow nikt mi za ten samochod pieniedzy nie da... A ide kurna, bo znow sie zalic zaczynam. tak naprawde mam calkiem niezly humor, a ja sie tu wyplakiwac zaczynam. Pa, kochane. usmiechu zycze Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 13:00 CHOLERA ZDAŁAM ZDAŁAM!!! Nie powiem bym przejechała miasto bezbłędnie, ale pan sie nie poddawal i zwiekszał mi stopien trudności. A im było trudniej, tym lepiej dla mnie, bo odbijałam sobie to co spieprzyłam wczesniej. Po przejechaniu najtrudniejszego, bo kolizyjnego, skrzyzowania, powiedzial: fantastycznie! Do konca nie wiedzialam czy zdałam, ale chyba rzeczywiscie dał mi szansę bym jednak zrobiła prawko przed porodem! Dziekuję temu panu i wszystkim, którzy trzymali kciuki i dodawali otuchy. Nie wiem czy dzien porodu bedzie bardziej stresujący, prawdopodobnie, ale dziś nie boje sie niczego! Całuski Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009- ważny dzień :) 05.03.09, 18:12 Gratuluję sjostra że sie udało-bo jakże miałoby się nie udać Malesa-jak narazie nie dzwoniłam do położnej bo chyba rozważywszy wszystkie za i przeciw rezygnuję z tak owej osobistej położnej.Coś czuję że i tak cc się skończy i tym razem a zresztą dobrze się mną zajmowały położne z dyżuru więc za tą kaske kupię coś dla dzidzi Tak miałam trochę ochotę na osobistą ale przemyślałam i jakoś zrezygnowałamDzięki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 05.03.09, 19:38 Dziewczyny, a teraz zapytowuję o wasze krocza (sic!)...u mnie jest coraz gorzej...koncze jutro tydzien 31, a od 20tego boli mnie całe zawieszenie, bo taka podobno ma uroda. Tydzień temu na wizycie moja szyjka miała się rewelacyjnie, więc to nie to, ale jak leżę i mam się odrobine przekręcic, lub podkurczyc nogi, lub wrócic do mojej ulubionej pozycji na wznak (tak tak, spie na wznak caly czas i nie moge inaczej) to zaciskam zęby z bólu lub nie zaciskam tylko stękam i jęczę. Czuje takie ciagnienie przez całą nogę az do posladka, i najbardziej ból siedzi w nim. Czy macie jakies pozycje lub sposoby na zmniejszenie mych cierpień? Jak wy to znosicie? Najwygodniejsza pozycja dla mnie to po prostu stanie, przynajmniej chwilę. Siedziec źle, chodzić źle, a leżeć jeszcze gorzej...Podkladanie poduszek w różne rejony działa chwileczkę, jak mam wstac do wc to po prostu tragedia...wczoraj wieczorem myslalam że wyciagne podkłady poporodowe i będę w nie sikac, byle więcej nie wstawać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Grattulacje sjostra:) 05.03.09, 20:32 Super, że zdałaś za pierwszym razem! Niestety co do bóli to mogę tylko się z Tobą jednoczyć Ja stękam, kwiczę z bólu, mąż mi pomaga jak może. Dzisiaj byłam u lekarza, z małą Gosią wszystko w porządku, rośnie jak na drożdżach: 2 kg w 31 tyg. termin z USG juz na 28 kwietnia!! Noszę słoniątko w sobie Za to mamusię to wykańcza, mam badania porobić Krwistybefsztyku, moja tablica rejestracyjna przy twoich zgubionych papierach to pryszcz, mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni. A zapomniałam się "pochwalić" w Anglii nie miałam na co liczyć, a tutaj Urzad pracy mi nawet bezrobotne na pieluchy już będe miała Pozdrawiam gorąco wszystkie majówki Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Premia 06.03.09, 11:58 Sjostra, gratulacje z powodu prawka. Jesteś Wielka!!! Super, że Ci się udało. Teraz będziesz mogła sama się zawieźć na poród Kasiu, rzeczywiście niezły człowiek w Tobie rośnie. Mój w 30 tygodniu waży 1300g. Widocznie mała Gosia będzie dużą Gosią Ja akurat nie mam takich bóli, ale to widocznie wida rozchodzącej się miednicy. Czasem przychodzą do mnie babki na jogę z takim problemem. Generalnie joga, basen i ruch pomagają. A leżenie najlepiej robić na lewym boku, z lewą nogą prostą, prawą zgiętą do kąta prostego i wałkiem między nogami. Nie za bardzo wiem, czy jasno opisałam. W razie czego służę zdjęciem Nie uwierzycie, co mnie spotkało. Przedwczoraj poszłam z mężem wieczorem do kina na "Slumdog millionaire". Jeśli jeszcze nie widziałyście, to polecam. Świetny film. Ale nie o tym chciałam. W każdym razie poszłiśmy późno spać przez to kino, a nastęnego dnia poszłam na 7 na basen. Miałam jakiś dobry dzień, bo przepłynęłam 30 basenów. Sama się zdziwiłam, że mam taki przypływ energii. Ale potem w pracy... straciłam całą energię. Straszliwie chciało mi się spać i... zasnęłam przy biurku! Szok! Jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło. Więc jak popołudniu szef wezwał mnie na rozmowę, to byłam pewna, że mnie wywali i spodziewałam się bury. Tymczasem powiedział, że docenia jak dużo sotatnio pracuję (fakt, że od kiedy przestałam uczyć jogi, to rzuciłam się na pracę w firmie) i to mimo zaawansowanej ciąży i że to docenia i daje mi... premię ))) No tak się ucieszyłam, że nie wiem co. I od razu po pracy pojechałam do sklepu i zamówiłam sobie wypasiony wózek ze wszystkimi bajerami. I jeszcze zanim premia wpłynęła na konto, to została w całości wydana Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Premia 06.03.09, 19:46 Ha, to Ty jestes wielka zoyka-yoginko...zazdraszczam wypasionej premii, śpij dziewczyno na biurku choćby co dzień Pamietam, że zawsze przy ocenie rocznej jak człowiek harował jak wół to nikt tego nie doceniał, a jak sie lekko obijał, bo był spokojny rok, to wyliczali ci sukcesy. A propose finansów to wpadłam dzis do firmy bo co roku kadrowa wylicza z rozbiegu mój PIT - włosy stanęły mi dęba jak zobaczyłam kwote podatku! Mimo, że nie zarabiam kokosów, to urząd skarbowy chciałby zrobić na mnie w kwietniu kokosowy interes (to przez roczną premię, która na koniec roku podnosi nam zarobki). A wała, w poniedziałek piszę podanie o rozłożenie haraczu na raty Dziecko powinnam była zaplanowac na grudzień, to bym sie uratowała...teraz nie dość, że podniesli progi, to jeszcze podzielę się z dzidzią (nie-mąż na razie się w tej wyliczance nie liczy) więc nie dam sie juz wycyckać w tym roku. Mówię wam, odeszły mi wszelkie bóle i inne zmartwienia jak to zobaczyłam!...Nie mogłam zostac lekarzem, trzeba było wyjść za lekarza)))Najlepiej za ginekologa-połoznika hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Zabieg 08.03.09, 09:34 Już jestem po !!!!! Przyjemne to nie było ale na szczęście się już skończyło I wreszcie przejrzałam na oczy Dlatego piszę dopiero teraz bo dostałam prikaz unikania telewizji i komputera od razu po zabiegu. I już nie ma przeciwwskazań do porodu siłami natury! Hura! W tym tygodniu jestem umówiona z położną. Wyprawka kupiona, wózek zamówiony W sumie jestem gotowa.Pozostało spakować torby do szpitala i dokończyć wykańczanie pokoju Małego. Sjostra - WIELKIE GRATULACJE! ja się przymierzam do zrobienia prawa jazdy bo coraz bardziej go potrzebuję. Zoyka-yoga - gratuluję premii! Mam pytanie do dziewczyn z Warszawy i okolic. Który szpital w Warszawie wybieracie? Pozdrawiam Was serdecznie w ten zimowy poranek. U mnie ulice i chodniki pokryte są śniegiem A już miała być wiosna ! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Zabieg 08.03.09, 16:52 Lenka148 cieszę się że wszytko przebiegło pomyślnie . Też bym chciała miec już całą wyprawkę ale cóż muszę jeszcze trochę po sklepach połazić.Dziś mąż przyniósł do domu już odnowione i odmalowane łóżeczko. Stoi już na własciwym miejscu. U mnie też pogoda okropna, miała być już wiosna a tu zasypało śniegiem od rana, ja chcę już wiosny i słońca na stałe....Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Zabieg 09.03.09, 09:56 Sjostra, rozumiem Cię świetnie. Ja też zbieram PITy i aż się boję iść do księgowego po ostateczne rozliczenie. Wypisuję sobie różne odpisy i ulgi, z których moge skorzystać. Na razie wyszły mi 4, ale szukam dalej. Nie lubię płacić państwu, z którego pomocy prawie w ogóle nie korzystam... Lenka, fantastycznie, że zabieg poszedł gładko. Cieszę się, że już jesteś w domu i dobrze się czujesz. Co do szpitala, to będę rodzić albo w Damianie albo w Bielańskim. W jednym i drugim pracuje mój lekarz i jeszcze z nim nie obgadałam, gdzie będzie poród. A Ty co wybrałaś? Kto Wam mówił, że ma być teraz wiosna??? Z tego, co mi wiadomo w marcu będzie jeszcze zima. Niech się teraz wypada, żeby od kwietnia przyszła piękna wiosna i duuużo słońca. Byliśmy w weekend na pępkowym u kolegi i wywiązała się interesująca rozmowa. Otóż kolega został po raz drugi ojcem córeczki. I tak mu się jakoś wymknęło (fakt, że po kilku bitelkach wina) takie wyznanie, że znów dał dupy... Powiedział mojemu mężowi, że zazdrości mu, że udało mu się po raz pierwszy, że ma syna, a on już drugi raz cytuję "spartaczył robotę". I tak zaczęliśmy rozmawiać na temat płci dzieci. Większość pań wolała mieć córkę lub córki - uzasadnieniem były głownie rózowe ubranka, co akurat dla mnie było szokiem. Tymczasem panowie woleli synków jako potwierdzenie swojej męskości. Strasznie to było dla mnie dziwne, zwłaszcza, że ja zawsze marzyłam o chłopcu albo i dwóch, a najmłodszej dziewczynce. W dodatku byliśmy wczoraj całą rodziną na Manifie z okazji 8 marca i jakoś jest mi obca idea stereotypowego wychowywania dzieci. Czy wśród Was i waszych znajomych też są takie poglądy na temat płci i korzyści z posiadania dziecka akurat tej płci? Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Zabieg 09.03.09, 10:27 Lenka super,że zabieg się udał i możesz rodzić sn bez problemu A dzis znowu pada bleeeCo do podejścia do płci u mnie to liczy się teraz oby dzidzia zdrowa była.Przy pierwszej ciąży bardziej zależało mi na płci(chciałam synka)ale teraz nauczyłam sie doceniać zdrowie dziecka,więc moge mieć i pięć córek oby były tak zdrowe(nie licząc przeziębień)jak moja pierwszaPozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Zabieg 09.03.09, 17:27 Witam! długo mnie nie było, ale ostatni tydzień borykałam się ze wstrętnym przeziębieniem. Jeszcze nie mogę dojść do siebie i budzę się w nocy z zapchanym nosem. Okropieństwo! Sjostra, gratulacje! Katka_tk - byłam dzis u lekarza. Podobnie jak ty mam w sobie 2 kg brzdąca i temin z usg na 28 kwietnia. Ale zbieg okoliczności! Doktorek powiedział, że ładnie mamusia dziecko karmi, a gdzie tu do końca! Malesa.m - dziś oglądałam wózki. Zdecydowałam sie jednak na x- landera xa.Tylko mam zamiar zamówić przez internet. Lenka - ciszę się, że się wszytsko udało! A co do płci dzidzi, to nam z mężem po wszytskich przejściach też wszytsko jedno, byleby tylko zdrowe było. A jeśli chodzi o dziewczynki, jak mówi mój szwagier "e tam, chłopak! najtrudniej jest zrobić dziurę w dziurze". Sam ma oczywiście dziewczynkę. U mnie dziś słoneczko wyszło, więc życzę wszystkim jutro takiej cieplutkiej pogody! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Zabieg 09.03.09, 19:46 Cześć, ja kupowałam w hurtowni dziecięcej, ale wystawiają też na Allegro. Zobaczyłam że mają fajną cenę więc pojechałam osobiście (sklep 4 minuty od mojego domu a do tego jestem ich stałą klientką).Jak by w tym sklepie nie mieli to też bym zamówiła przez internet. Mnie chyba teraz zaczyna coś brać , coś drapie mnie w gardle...ehhh, czy pisałam już ze chcę wiosny, takiej z prawdziwego zdarzenia, bez przeziębien itp...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Majowki2009 09.03.09, 19:37 hej Lenka super, że zabieg się powiódł! Gunai faktycznie zbieg okoliczności ale mily, podoba mnie się, myślałam, ze to tylko ze mnie taki organizm żywiciel Dzisiaj spedziłam 8 godzin w szpitalu!!! Nomalnie zdrowym trzeba być, zeby na serce chorować! Myslalam, ze urodze im na tym korytarzu, a to miala byc zwyczajna konsultacja kardiologiczna. Nic nie wykryto złego. Chodzicie do szkoły rodzenia? Ja dzisiaj się dowiedziałam, na pierwszyh zajęciach, że przyszłam duzo za późno i teraz to tylko takie praktyczne informacje, co na oddział dla siebie co dla dzidziusia, za tydzień wizyta na porodówce, jak się uda to jescze na jakieś ćwiczenia się załapię. Zawsze lubiłam kursy przyspieszone A co do płci to mam mieszane uczucia: zawsze chciałam mieć córkę, ze względu na kucyki, kokardki i to, że mam nadzieję, że będzie miała zamiłowania do malowania po mamusi Potem jak teściowa ujawniła chęć posiadania wnusi to mnie się odwidziało na chłopca, byleby jej na złość zrobić;P Ale to głupie myslenie. Pewna sytuacja rodzinna ujawniła, że jednak posiadanie choćby jednej córki jest w pewnych sytuacjach nieoceniona. babcia miala wylew i jest sparaliżowana, wujek, który z nią mieszka ma dwóch synow, całe zycie renta babci byla najwazniejsza, a teraz nie ma kto babci tyłka podetrzec, bo jak to powyzej kolan mozna dotknąc?!? Moja mama jezdzi tam i zajmuje się babcia i tak w zadumie stwierdzila, ze dobrze, ze bedzie corka, bo jest szansa, że ktos sie nami na starosc zaopiekuje... A mąż najpierw syn syn syn: "bo u mnie w rodzinie tylko chlopcow sie strzela" teraz mu chyba troche łyso za takie gadanie i cieszy się z corki, zreszta co ma mówić A ja mu sie smieje w nos, bo zawsze powtarzałam, że bedzie po mojemu Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majowki2009 11.03.09, 10:54 Dziewczyny dzięki za trzymanie kciuków za powodzenie zabiegu! Już minął tydzień więc jeszcze tydzień i moje oczy będą gotowe do porodu. Ciekawe czy i ja będę na to gotowa Zoyka-yoga ja się wybieram do szpitala na Madalińskiego. Tam kończyłam też szkołę rodzenia. No i kusi mnie ten rozszerzony program badań przesiewowych u noworodków. Ciekawe czy uda mi się załapać na wolną sale porodową bo w dzisiejszych czasach to wcale nie jest takie pewne. Jak ten czas szybko leci. Jeszcze nie tak dawno cieszyłam się jak wariatka, kiedy odebrałam wyniki bety a teraz już zaczynam 35tc! Bardzo fajny to czas! Pozdrawiam Was przedwiosennie! Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majowki2009 12.03.09, 10:44 Ale mam pieeeekna pogode za oknem!!! Wysylam wam normalnie te piekne promienie!!! Ptaszki cwierkaja, tulipany mi na tarasie rozkwitly!! Jutro wizyta u gina, a wy mnie troszke zmartwilyscie kolezanki!! Bo ja takim chudym patykiem jestem, waze 55 kilo(170) wzrostu i w ostatnich dwoch tygodniach nie przybralam za wiele na wadze. I tak sie wlasnie zastanawaialam , czy to moje dziecie nie za male jest?? Chyba nie zasne , az do wizyty. macie moze jakies sposoby na ten zatkany nos i przeziebienie?? W ostanich miesiacach przetrwalam kilka atakow grypy zoladkowej w otoczeniu, zapalenia spojowek, zapalenie oskrzeli, grype i ropna angine, nie dalam sie bakteriom ni wirusom, ale wreszcie poleglam... Maz na mnie smarkal od niedzieli i wczoraj zaczelam ja. Powiedzcie jak to przetrwac , bo spac mi ciezkawo, oddychac... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majowki2009 12.03.09, 13:28 Daj troszeczkę słoneczkaa na przeziębienie polecam harbatę z miodem i cytryną,mleczko z miodem a na zatkany nosek słaba inhalacja z wody(goracej) i kilku kropelek Amolu,mi pomagało na zatkany nosek,no i rutinoscorbin(jeżeli dostępny u ciebie)możemy przyjmować! Życzę zdrówkaa ja wizytę mam u gina dziś o 15-ej i uciekam bo sie spóżnię i mam nadzieję że nie przytyłam przez ostatnie 3 tyg. za dużo!Pozdrawiam i spadam Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majowki2009 13.03.09, 07:54 Witam! Na katar mi lekarz polecił wodę morską, taką którą używa się dla niemowląt. Niestety żadnych kropli. I potwierdzam, to co napisała e-jusia - rutinoscorbin i wit.c. A tak z innej beczki - czy wszyscy wasi znajomi tez was strasza porodem, opowieściami rodem z horrorów powstalymi w szpitalu, w którym akurat wy chcecie rodzić i ciagłymi stwierdzeniami, ale bedziesz niewyspana, będziesz mieć podpuchnięte oczy, a wiesz, że tak szybko nie schudniesz i ze nie powiedziane, ze bedziesz karmić piersia. A poza tym na pewno wyjda ci rozstepy, bedziesz mieć obwisły brzuch i juz nie będzie czasu na malowanie paznokci. Szkoda, że nie dodadzą, że mąż ma kochankę i jakiś miesiąc po narodzinach dostanie lepszą prace, wyprowadzi się z domu i zostane na tym padole sama jak palec, zdana wyłacznie na siebie, wyrzucą mnie z mieszkania i zacze zyc na ulicy. Wiem może i trochę przesadzam, hormony działają. Ale mam juz dośc tych wszytskich opowieści. Wczoraj az ze złości się poryczałam. Dobrze, że wyjeżdżam na pare dni do rodziców, tam przynajmniej odsapne i się zrelaksuję. Napiszcie, że nie tylko ja mam takie odczucia, bo z tego wszystkiego nawet zakupy dla dzidzi juz mnie nie cieszą. W końcu po co, jak wózek bedzie pchał cień człowieka ze szczotka na głowie, krogulczymi pazurami u rąk, ubrany w łachamny!!! p.s. Ale dla tesciowej wózek najwazniejszy - mają być koroneczki, falbaneczki, różowiutkie w wyposażeniu. Już zapowiedziałam, że nie ma nic takiego kupowac (żadnych poduszeczek, kołderek), bo zwyczajnie nie będę uzywac. W końcu to bedzie maj, a nie luty! Figa z makiem! Nie moge doczekac się jej miny jak zobaczy grafitowy kolor wózka! A do tego mam zamiar dla małej kupić bojówki! To dopiero bedzie afera! Może macie jeszcze jakieś propozycje, podpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majowki2009 13.03.09, 09:40 Halo halo, dołączam sie i ja by było co czytać. Ostatnio opornie nam to idzie, to pisanie, znaczy. Dopiero jak zaczną się niepokojące sygnały zbliżające nas do porodu to zacznie się tu harmider. Juz nie mogę się doczekać. Krwistyb...mnie pozwolono 3 dni uzywać krople nasivine (z przepisu lekarza), a poza tym wode morską dla babies. Ale co z tego skoro mój katar w styczniu trwał aż 3 tygodnie, więc ten nasivine mogłam se o d...ę roztłuc. Ale brałam brałam, cóż było robic. Tak, wiem, pocieszyłam cie jak cholera. )))) Guniaj, widzę, że pałasz gorącą miłością do teściowej. Co to za ludzie wkoło ciebie?! Uwierz, że mi wszyscy mówią jak to będzie fajnie, że może nieraz ciężko, ale generalnie zazdraszczają i niecierpliwie czekaja razem ze mną. A juz szczególnie matki troszkę większych dzieci. Widac, że tęsknią do opieki nad takim malutkim berbeciem. A co do wózka, to go przejme od kuzynki, ale ona ma chyba jakis jasny, dobrze nie pamiętam. Może nawet dobrze, bo latem pod ciemną budką może byc troszku za gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga weekend 13.03.09, 13:32 EJusia, zgadzam się z Tobą, że zdrowie dziecka najważniejsze. Tak jak Ty, bardzo chciałam w pierwszej ciąży synka. Teraz mi obojętne, bo upragnionego syna już mam. A jak wizyta u ginia? Wszystko w porządku? Kasiu, do szkoły rodzenia nie chodzę. Dla mnie to wszystko lipa. Zresztą pewnie i tak będę miała cesarkę, więc szkoda kasy i czasu na takie pierdoły. Widzę, że co do płci, to jednak poleciałaś stereotypem :p ... Lenka, to prawda, że teraz na warszawskich porodówkach tłok. Ciągle słyszę, jak kobiety rodzą w karetkach, bo są odsyłane z jednego szpitala do drugiego. Na Madalińskiego uważaj na ordynatora - wyjątkowo negatywna postać. Trzymaj się swojego lekarza i mam nadzieję, że trafi Ci się wolna sala porodowa. Madaliśki chyba nie jest bardzo popularny, więc masz szansę. Krwisty, kilogramami się nie przejmuj. Jeśli dziecko przybiera dobrze na wadze i nie ma hypotrofii, to nie ma powodów do zmartwień. Widzę, że jesteśmy podobnych "wymiarów". JA mam 172 cm i startowałam z wagą 50kg. A teraz ważę 56, ale lekarz mówi, że to dobry przyrost wagi, więc się nie przejmuję. Waga Nowego Człowieka odpowiada wiekowi ciąży i wszystkoe jest ok. Guniaj, Ty się takim głupim gadaniem nie przejmuj. Nie rozumiem, czemu ludzie straszą przyszłą matkę Wiadomo, że będą trudne momenty, chwile zwątpienia i totalne zmęczenie. Ale to nieprawda, że macierzyństwo ma same negatywy. Zobaczysz, ile będziesz miała pięknych chwil, których inni będą Ci zazdrościć. A co do braku czasu, to wszystko zależy od logistyki. Jak się dobrze zorganizujesz, to będziesz miała czas na dziecko, na męża, na pracę i na przyjaciół. Pamiętam, że jak przy pierwszym dziecku zaczynałam marudzić, że ciężko mi znaleźć czas dla siebie równocześnie pracując i zajmując się dzieckiem, to jechałam do mojej koleżanki, która w tym samym czasie urodziła piąte dziecko i patrzyłam jak świetnie sobie radzi. Naprawdę dobra organizacja pozwoli Ci cieszyć się dzieckiem, mężem, wrócić do pracy i mieć jeszcze czas na super czerwone paznokcie Ja z radością pakuję walizy i jedziemy na weekend do teściów, których mam cudownych. Przy synku dali nam kase na wózek i powiedzieli, żebyśmy sobie wybrali jaki chcemy, bo przecież to my będziemy z niego korzystać. Teraz wybrałam kolor czerwony z dodatkami czarnymi, żeby pasował do chłopca i dziewczynki. Muszę Wam napisać o moim kliencie, do którego jeżdżę prawie 2 miesiące. A on mi wczoraj mówi: ooo, pani Julio, chyba jest Pani w ciąży... A ja pojutrze zaczynam 8 miesiąc... Załamka, jak spostrzegawczy są faceci Z radością końzę ten pracowity tydzień i jadę leniuchować )) Miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: weekend 13.03.09, 14:07 Oj ja już się nie mogę doczekać tego weekendu! Jestem już po spotkaniu z położną i wiecie co - porodu też już się nie mogę doczekać ! Mam jakieś hura optymistyczne nastawienie do tego wydarzenia. Guniaj nie są mnie w stanie zniechęcić jakieś głupie opowiadania ludzi (znajomych mi mniej lub bardziej) o koszmarnych porodach. Przecież wiadomo, że nie ma dwóch identycznych porodów, każda z nas ma inny próg bólowy, inne nastawienie więc po prostu nie może być tak samo. Połowa sukcesu to pozytywne nastawienie A jaki ruch był na porodówce podczas kiedy byłam na rozmowie z położną Prawie jak na Marszałkowskiej w godzinach szczytu. Jedne kobitki wyjeżdżały z bloku porodowego z dziećmi, inne czekały za zwalniające się sale porodowe! A dziś zaczęłam pakować torbę do szpitala. Mam jakieś przeczucie, że muszą już być gotowe ! Oj ale mi się spieszy Życzę Wam miłego weekendu! I przesyłam trochę wiosennego słoneczka bo u mnie dziś pięknie świeci! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: weekend 13.03.09, 18:27 Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, bo już naprawdę zaczynałam wariować. Życzę wszystkim miłego weekendu. Ja też mam nadzieję odpocząć i się zrelaksować. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: weekend 13.03.09, 20:18 Zoyka widać taka moja rodzinka stereotypowa, bo to co się dzieje czasami woła o pomstę do nieba. Na szczęście mój mąż trochę od tych stereotypow odbiega więc mam nadzieję nie przekazywać tego dalej a co do szkoły rodzenia, to traktuję to jako oswojenie się ze szpitalem i personelem, bo akurat lekcje oddechu to mialam na zajeciach spiewu, a lalki kapać i ubierac potrafie perfekcyjnie Guniaj mam to samo! Znajomi straszą położnymi w szpitalu gdzie chcę rodzić, niestworzonymi historiami, a najśmieszniejsze jes to, ze to bezdzietni znajomi Ci z dziećmi i rodzinka widzą wszystko w różowych kolorach. Ja nastawiam się pomiędzy, tzn wolę się miło zaskoczyć niż niemile rozczarować. i tym oto podejsciem bylam na prawde mile zaskoczona wizytą na porodówce (w ramach szkoły rodzenia) oddzial donowiony, wszyscy uprzejmi odpowiadali na tysiace pytan, cieplo, schludnie i z usmiechem Ciekawe czy tak samo bedzie to wygladac jak tam przyjade do porodu Mi pogoda popsula troche plany budze się a za oknem biało... niby fajnie, gdyby nie fakt, ze od kilku dni czekam na promienie slonca, zeby zaczac prac misie, koce i pluszowe rzeczy dla dziecka. W koncu przesadzilam tylko wszystkie kwiatki i padlam ze zmeczenia. Lenka ja już też zaczynam sie pakować pomału. Wiem, że do "po świetach" jescze trochę czasu, ale wolę żeby poleżało niż miałabym czegoś zapomnieć. Kobietki dacie wiarę, że to już 34 tydzień??? w duchu zaczynam panikować a z drugiej strony nie umiem się doczekać... Udanego weekendu wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: weekend 13.03.09, 20:41 Nareszcie mam chwilkę odpoczynku,bo znowu kawałek remontu miałam,ale wyszło super i jestem zadowolona.No i po kolejnej wizycie u gina tez dobrze,dzidziuś zdrowy,waży już 1400g i lekarz powiedział,że raczej znowu będzie cc bo zapowiada się znowu na "wielkoluda"(pierwsza miała 4kg i 57cm).Ale co tam ważne że zdrowe i nic podejrzanego sie nie dzieje,tylko mamie kazali sie ograniczyć w jedzonku,ha ha.a co do słuchania o porodach innych kobiet to wogóle sie nie przejmuję,mój i tak będzie wyjątkowy i inny niz wszystkie więc na luzie,co ma być to będzieJa mieszkam z teściami...i w sumie nie narzekam,bardzo pomagają i na szczęście się nie wtrącają,i chyba dlatego nasze relacje są w sumie O.K.pozdrawiam i miłego odpoczynku życzę i pieknej pogody na weekend,bo mi się dłuuuuuugi spacer rodzinny marzy Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinarafal79 Re: weekend 15.03.09, 11:38 Hej mamuśki ! Nasz synek w 30 tyg waży 2.150 , więc mam nadzieję , że będzie chciał wyjść na świat szybciej niż 18 maja Jak sądzicie? Przytyłam 9 kg i to tylko w brzuszek wszystko wchodzi, który mam big Trochę duży ten Oskarek , kuzynka w tej wadze urodziła dziecko a tu jakby nie patrzeć jeszcze 2 miesiące... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: weekend 15.03.09, 23:09 Czesc Majowki! Dawno sie nie odzywalam, ale czytam Was regularnie. Dzis bylam na rekonesansie na porodowce i.... ufff odetchnelam z ulga. Ladnie, czysto, mile polozne. Zobaczymy czy tak samo milo bedzie za 2 miesiace Szpital na koncu swiata, ale wyposazony imponujaco. Ladne pokoje porodowe z wannami do rodzenia, sale poporodowe co prawda 6 osobowe, ale pooddzielane parawanami i dajace intymnosc- kazdy kacik z lozkiem, lozeczkiem, fotelem, szafka. Najlepsze jest to, ze polozna, ktora mnie oprowadzala, powiedziala, ze jak dziecko zdrowe, to po 2 godzinach mozna wracac do domu!!! Oczywiscie w razie komplikacji zostaje sie dluzej, nikt na sile podobno mnie nie wypchnie, jesli bede wolala zostac dluzej. Mam nadzieje, ze bedzie mi dane skozystac z wanny i troche chociaz oduzyc sie podtlenkiem azotu A z niemilych doznan- niestety dopadla mnie paranoja ciszy w brzuchu. Budze sie w nocy zdziwiona, ze dziecko tez spi W pracy pukam do malej, zeby ja poczuc.W domu mam niezawodna metode- po batonie czekoladowym zawssze sie odzywa, ale ile mozna jesc? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: weekend 16.03.09, 15:28 I po weekendzie!U mnie spędzony na długich spacerach,po których wieczorem nie mogłam się ruszyć ale co tam taki zastrzyk świeżego powietrza był mi bardzo potrzebny!Ale jak za długo jestem na nogach to strasznie mnie ciągnie macina(lewa strona),ale gin mi mówił że to nic strasznego!No i nastawiam się znowu na kawałek remontu w przyszłym tygodniuPozdrawiam i czekam na słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: weekend 16.03.09, 15:38 Dorota.dent. super że szpital ci się podobał,ale że po 2 godz.wypisują jak jest wszystko O.K. to nie słyszałam jeszcze,ale w sumie fajnie być sobie zaraz w domku.A co do ciszy w brzuszku to nie martw się,wszystko będzie dobrze,jeszcze pod koniec da ci popalić maleństwo i będziesz miała dosyć rozpychania.Może poprostu leniwa dzidzia,pozdrawiam i nie zamartwiaj się tak Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: weekend 16.03.09, 23:00 dzieki e-jusia za slowa otuchy. Ja zdaje sobie sprawe, ze to tylko moja paranoja- w poprzedniej ciazy corcia spala calymi dniami i nie dawala zadnych znakow i wcale sie nie martwilam, a teraz chcialabym, zeby mala dawala mi sygnaly co 5 minut i martwie sie jesli jej nie czuje przez kilka godzin. Ja mieszkam w Walii dlatego troche inaczej podchodzi sie do ciazy i porodu- chcesz rodzic w domu? Prosze bardzo, polozna przyjdzie odebrac porod; wolisz w przychodni porodowej- nie ma sprawy- rodzisz, zabierasz dziecko i tyle. Ja wybralam klasyczny sposob- w szpitalu, ale i tam maja kilka rodzajow sal- sale do szybkich porodow, jesli trafisz w ostatniej chwili- nie ma nawet porzadnego lozka, tylko worki sako, fotel i lazienka, sa klasyczne pokoje porodowe z lozkiem i wanna; no i specjalne sale do porodow trudnych, indukowanych, obciazonych duzym ryzykiem powiklan itp. Sorry, ze Was zanudzam takimi opowiesciami, ale jestem troche w euforii po wczorajszej wizycie w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: weekend 17.03.09, 12:20 No i już po weekendzie! I po spotkaniu rodzinnym. Nie wiem kiedy się wybiorę następny raz w rodzinne strony ale pewnie dopiero jak już będę rozpakowana Dorota jak też tak mam, że jak synek jednego dnia jest bardziej spokojny to za to jestem niespokojna i próbuję go budzić takimi sposobami jak: coś słodkiego, masowanie brzucha albo puszczam mu "naszą muzyczkę".Najczęściej zaczyna się wtedy ruszać Ale jestem wyrodną matką A co to będzie jak dziecko się urodzi Muszę się troszkę wyżalić Od kilku dni strasznie puchną mi nogi a właściwie tylko stopy i kostki. Też tak miałyście albo macie? dużo staram się teraz odpoczywać ale mimo to puchną. Pozdrawiam z pochmurnego Mazowsza i idę leżeć! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: weekend 17.03.09, 12:59 Cześć. Mnie tez weekend szybko minął, miałam gości na dwie tury, najpierw w sobotę rano do popołudnia byli moi rodzice z siostrą a wieczorem zjechali teście i zostali do niedzielnego przedpołudnia. Było nawet miło, choć troche mnie wymęczyły te spotkania. Nie widzieliśmy sie z moimi i męża rodzinami od grudnia, jakoś nie było nam od tego czasu po drodze jechac do Łodzi (mamy do nich jakieś 113 km), a to chorowaliśmy a to jeździliśmy po mazowieckim w poszukiwaniu wózka idealnego...W koncu rodzice sie zmobilizowali i przyjechali (ich pierwsza wizyta w naszym nowym domu). Co do spuchniętych nóg to tez tak mam. Od kilku dni mi się tak robi, na szczęście tylko wieczorami, po całym dniu bieganiny.Do tego bolą mnie plecy, ale te to już całymi dniami. Jak sobie troche poleżę to jest ok ale jak tylko zaczynam zmywać czy prasowac to kręgosłup mi wysiada . Denerwuje mnie to troche bo chcę nadal robić wszystko jak do tej pory (porządki, zmywanie, prasowanie) a już nie bardzo mogę i coraz więcej rzeczy jest na męża barkach. Przychodzi do domu około 19, pobawi się trochę z dziećmi, potem pomaga im się umyć i jak już maluchy pójdą spac to bierze sie za zmywanie (czasem z całego dnia), prasowanie (do tej pory miał zawsze wyprasowe koszule w szafie) mycie podłóg a mnie jest głupio z tego powodu. Niestety czasem ból pleców bywa tak silny że juz z tym nie walczę. Pogoda nie rozpieszcza, choć może to i lepiej bo jak świeci słońce to mąż mowi że mi odbija, dostaję takiego zastrzyku energii że nie zważam na spuchnięte stopy czy rwący kręgosłup i próbuję jak najwięcej rzeczy zrobić . Dziś idę na wizytę do gina, będzie też dokładne usg więc dowiem sie ile ten mój maly rozrabiaka waży i ogólnie w jakiej jest kondycji. Może ujawnią sie jakies konkrety co do terminu porodu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Majówki2009 18.03.09, 11:42 Witam Już po wizycie. Wszystko u malucha dobrze, ze mną też wszystko ok, szyjka i te sprawy dobrze sie mają.Wstępnie lekarz zapropnował datę porodu na 7 maja czyli tylko tydzień przed wyliczonym terminem. Szczerze mówiąc liczyłam na trochę rychlejszy termin, a teraz będę się stresować czy aby nie zacznie się dziać coś przed tym 7 maja . Może jeszcze przyśpieszy troche ten termin. Jak wszystko będzie ok to nastepną wizytę mam 14 kwietnia. Tym razem pan doktor pochwalił mnie za wagę . Na ostatniej wizycie trochę pokrzyczał (przytyłam 4 kg w 4 tygodnie) i "pozwolił" przytyć 2 kg do nastepnej wizyty czyli do wczoraj. Wypełniłam jego polecenie, przytyłam niecałe 2 kg . Wyniki badań wszystkie w normie. "Maluch" waży 1600 gr i ma śliczną buźkę Ze względu na nasz wzrost synek wielki z pewnościa nie będzie i w związku z tym gin powiedział że ta waga jest w normie.Pozdrawiam wszystkie majówki Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majówki2009 18.03.09, 13:01 Cześć Majówki! Jutro idę do lekarza i zaczynam trochę wariować. Z jednej strony nie mogę się doczekać kiedy zobaczę na usg moje maleństwo, a z drugiej boję że szyjka jest bardzo krótka. 3 tygodnie temu miała niecałe 2 cm, pocieszam się, że mój synek szybko rośnie i w 28 tygodniu ciąży ważył prawie 2 kg i gdyby nawet teraz się urodził to miałby duże szanse na samodzielne oddychanie. Jutro będę wiedzieć więcej. Pozdrawiam Was serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majówki2009 18.03.09, 18:11 Witam!Cieszę sie Malesa że wszystko w porządku i że nie przytyłaś za dużo,bo mnie gin tydzień temu też zwrócił uwagę,że 3kg w 3 tyg to trochę za dużo i teraz staram się pilnować co jem,zobaczymy co z tego wyjdzie.Kukurydz nie martw sie na zapas,wszystko będzie dobrze! No i czekamy na relacje po wizycie!A mnie ostatnio dopada złość i smutek z powodu tych okropnych rozstępów,które i tak duże pozostały po pierwszej ciąży to teraz zaczynają pojawiać się nowe!!!A kremy żadne na mnie nie działają(majątek na nie wydałam) wrrrryyy zła jestem Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 19.03.09, 11:56 Witajcie Majówki! Piszecie o przybieraniu na wadze a ja właśnie w sposób całkowicie nieplanowany zgubiłam 2,5 kg. Dopadł mnie rotawirus Gdyby mi przyszło rodzić we wtorek lub środę to nie dała bym rady. Byłam zupełnie bez sił. Bardzo się z nim męczyłam ale powoli wracam do normy. I sił mi przybywa! Ale z porodem jeszcze troszkę postanowiłam się wstrzymać. Rozmawiałam już o tym z synkiem. Mam nadzieję, że moje prośby weźmie pod uwagę Odebrałam już wózek! Hura! !!!! Zdrówka życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 19.03.09, 13:31 To jesteśmy w podobnej sytuacji, bo po ostatniej wizycie moja szyjka miała tylko 1,5 cm. Dzidzia też na szczęście waży coś około 2 kg. Niemniej trzeba się oszczędzać i dużo wypoczywać. W związku z tym i ja musiałam zwolnić tempo i zrezygnować z pracy, ale wiadomo dziecko jest najważniejsze dlatego grzecznie wzięłam zwolnienie i siedzę w domku. Oby wytrzymać chociaż do 36 tygodnia ciąży - wtedy będzie już bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majówki2009 19.03.09, 22:31 Witajcie! Jestem już po wizycie, nie było tragedii- szyjka bez zmian, maleństwo waży przeszło 2kg. Lekarz kazał mi przyjeżdżać na zastrzyki (Dexaven)-steryd, który ma pomóc dziecku w produkcji surfakantu. Martwię się poziomem cukru- 140 i podwyższonym poziomem leukocytów we krwi i moczu. Przytyłam sporo 5kg(od początku ciąży 10), a ciśnienie górne pomimo brania cordafenu powyżej 130. Pocieszam się, że już niedługo- termin porodu z usg mam na 17 maja (z miesiączki na 2-ego). Dobrze, że nie pracuję, jak pomyślę o wstawaniu o 7 rano... bryyyy Byle do wiosny, tej prawdziwej nie tylko kalendarzowej Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majowki2009 20.03.09, 10:11 Witam seredecznie wszystkie Ciężarówki! Widze, że zaczął sie mały ruch w interesie pt Wizyty kontrolne (czy może Kontrolowane). Ja byłam dokładnie 3 tyg temu (koniec 30tyg) i dzis ide znów (koniec 33tyg). Moja szyjka wówczas miała 6,7cm i doktor chichotała, ze to aż śmieszne (jak widze, ile miały wasze to rzeczywiście czuje sie jak mutant). Moja niusia ważyla wtedy ok 1600g i była ułożona oczywiście źle - bujała głową w obłokach. Kilka razy ubodła mnie mocno podczas tych 3 tyg, ale nie czuję by sie poprawnie odwróciła, bo kopie mnie w głebokim lewym boku...nie wiem czy to ręce czy nogi, przez moja tkanke tłuszczową nie widze zarysów, który to członek. Od 3 tyg biore żelazo, aczkolwiek hemoglobina nie byla znowu taka zła (11,8), za to Fe znacząco wpłyneło na powstanie obstrukcji)Juz chciałam to g... odstawic lub zmniejszyc dawkowanie, ale kumpela-aptekara odradziła. I miała rację, bo widze, że organizm zaczyna sobie powoli z tym radzic. Co jeszcze.....cukier! A do cholery z tym cukrem, siedze tu i pisze nad miseczka lodów, skoro cukier byl cos 114. Nie wiem ile przytyłam przez te 3tyg, i nie interesuje mnie to. Jem 3 posilki dziennie miedzy 7 rano a 16, potem kolo 19 jakas kromka czy paluszki piwne bez piwa. Dogryzam 2 jabłka dziennie. Jesli po tym mam przytyc, a pewnie troche przybiore bo siedze na dupie caly bozy tydzien (albo leje albo snieży) no i jestem w ciąży, to mam to gdzieś. Nie mam juz co uciąć z posiłków, po samych zieleninach boli mnie brzuch (ja, która kocham zieleniny). Odchudzam sie caly życie, wiec teraz NIE MAM ZAMIARU LICZYC KALORII! Dla rozczarowanych: przytyłam juz chyba 15kg, ważę naprawde sporo bo przekroczyłam setkę, i nie przybył mi ani jeden rozstęp! Może jeszcze nie, może juz nie...Brzuch mam naprawde wielki, dla mnie 10ty miesiąc i używam raz dziennie oliwki bambino na mokrą skórę. Widocznie, taka ma uroda Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 11:57 ok to i ja swoją kartotekę przedstawię: wyniki książkowe, opuchlizna zeszła, widać była wynikiem długiej podróży, cukier tak niski ok 40, że objadam się czym dusza zapragnie, w ciąży przytyłam tylko 10 kg, tylko, bo to już 35 tydzień o wcześniejszym porodzie nie mam co marzyć bo szyjka długa zwarta i urodzę giganta, lekarz nawet nie chce słyszeć żeby mnie wcześniej na porodówkę wziąć (ja bym już się chętnie zbierała do rozpakowywania). Ale żeby Wam przykro nie było, że jestem okazem zdrowia dodam, że wstaję co godzinę w nocy na sikanie, jak mam dobrą noc to co dwie, całe dnie chodzę jak zombie. aha i rozmiar biustu przekroczył wszystkie normy i o staniku do karmienia mogę zapomnieć, bo takich namiotów nikt nie produkuje aa i od wczoraj jestem rok starsza Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 12:00 aha a czegoś więcej dowiem się za tydzien na wizycie kontrolowanej Odpowiedz Link Zgłoś
zabi26 Re: Majowki2009 20.03.09, 20:59 witam wszystkie majowe mamusiejak widać jestem kompletną świeżynką na Waszym forum. Termin mam na 5.05( 33 tydzień) czyli zostało jakieś 1.5 miesiąca. Uznałam, że nadszedł czas aby pogadać z kims w podobnej sytuacji, bo wszystkie koleżanki akurat bezdzietne. Nie zmienia to oczywiście faktu, że bardzo chetnie służą radami.Jakimi to możecie same się domyślaćTeraz kilka faktów: po ostatniej wizycie okazało się, że maluch ma już około 2.5 kg!!ale to nie jedyna wiadomość, która mnie lekko przeraziła( stwierdziłam że ze znieczuleniem może się dziac co chce-z powodu lekkiego swędzenia dłoni i stóp(teraz już niestety swędzenie jest coraz gorsze)doktor nastraszył mnie cholestazą ciążową. Czy któraś z Was miała podobną przypadłość? i jak się ona zakończyła? Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majowki2009 20.03.09, 21:25 Zabi26 - witamy wśród oczekujących! Jestes blisko, ja mam termin na 8go maja. Co do cholestazy - jeden dzien swędział mnie okropnie brzuch, dawno temu, bałam sie, żeby sie cos nie przyplątało, ale poswędziało i przeszło. Tu nie pamiętam by ktos o tym pisał, ale przejrzyj całe forum edziecko - czego tu dziewczyny nie mają?! Niestety wszystko. Własnie wróciłam od dochtórki, obmacała mnie tylko palcami - szyjka zwarta, nic nie wyłazi. Nie chciała mi robic usg, bo jutro mam 3D/4D u kogoś innego. Więc nie wiem jak jest miśka ułożona, ani ile urosła. Za to ja wiem ile urosłam - kolejne 3,5kg! No nie powiem, żebym jadła same chude rzeczy, ale żeby przytyć 3,5kg w 3 tyg bez nadmiaru słodyczy, pizzy, schaboszczaków, nie wiem naleśników może - NIE ZGADZAM SIĘ! Dochtórka mnie obejrzała i powiedziała, że nieźle spuchłam - znaczy sie pocieszyła mnie, że aż tyle to ja nie przytyłam) Najgorzej, że tego nie czuję, jedynie brzuch mi wystaje jeszcze bardziej i z tego wszystkiego nie mogłam się odwrócić na stopniu by sie wdrapac na fotel u gina)) Powiedziałam, że następnym razem rozkładam się na wykładzinie i nigdzie nie wchodze, BO SIE ZWYCZAJNIE NIE ZMIESZCZĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majowki2009 20.03.09, 21:45 Aa, katka_tk zapomniałam zapłakac nad Tobą - jak ja mam wstac w nocy tylko raz, tak pomiedzy 2.00-4.00 to jestem wkurzona na maksa i zawsze sie boje, że potem juz nie zasnę (nie raz i nie dwa jadłam, coś czytałam i za 2-3godz dopiero sie kładłam). Gdybym wstawała co godzine a nawet co dwie - pozabijałabym! Nie wyobrażam sobie tego, mam nadzieje, że ja w 35tyg tego miec nie będę! Powiedz, że sikasz tak od dawna i tydzien 35 na to nie wpłynął. Please, powiedz, że taka twa natura. Tez tak macie, że jak się budzicie w nocy do WC to robicie juz prawie po nogach? heheheh Nawet sie ostatnio zastanawiam nad cudem człowieka, że jest w stanie na śpiąco nad tym zapanowac i zatrzymac to, chociaż jak tylko otworzy oko to cisnienie rozrywa mu wnętrzności. Ale sie rozpisałam nad nocnym moczeniem, hahahahah, ale w moim przypadku to najweselszy temat rozmów od samiusieńkiego poczatku ciąży. Jedna moja kumpela, która urodziła pół roku temu, opowiadała, że jak urodziła natychmiast przeszło jej to parcie i miała wrażenie, że w ogóle nie musi juz sikac całymi godzinami. Po czym wyszła do auta jak wracała ze szpitala, a miała grubszą i większa wkładkę wtedy i nagle zachciało jej sie siku. Nie mogła juz zawrócić, ale pomyslała, że to pewnie 3-4 krople, jak to było w ciąży no i że ta wkładka wszystko to wchłonie. Nie wchłonęła... bo zbierało sie tego od ładnych paru godzin...To tak, ku przestrodze) Katka_tk, jeszcze coś, ja nosze staniki sprzed ciąży - ot, smutna prawda. Heheheheeheheh. Może ciutkę juz wystaja poza miseczki tu i ówdzie, ale po domu chodzę bez, więc jeszcze nie zainwestowałam w nowe))) Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 21:57 Sjostra pocieszę cię, mam tak od kilku tyg to nie przypadłość 35 tyg zaczęło się ok 2 miesięcy temu jeszcze przed powrotem do Polski, rekord w przerwie w sikaniu to 3 godziny podczas podróży do Polski, mąż wtedy "nadgonił" na autostradzie prawie 400km a co do staników, po domu chodzę bez, kupiłam w zeszłym tygodniu najbardziej rozciągliwy w rozmiarze G!!! czasem trzeba gdzieś wyjsc i wyglądać jak człowiek o ile człowiek może mieć cycki jak silikony Witam nową Majówkę Faktycznie przejrzyj ogólnie forum to i ciąża i poród, tam kobiety na prawdę mają każdą przypadłość. Życzę zeby to nie była cholestaza. Odpowiedz Link Zgłoś
guciamama Re: Majowki2009 20.03.09, 22:15 Cześć, Widzę,że ja dołączam bardzo późno-termin na 7maja,ale czuje już ,że będę potrzebowała wsparcia po porodzie.Na razie etap zakupów dla dzidziusia i już mam sporo wątpliwości, a Wy??? Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majowki2009 20.03.09, 22:29 hej witaj wśród Majowek, ja też miałam pierwotny termin na 7 maja ale już szykuję się na kwiecień Co do wyprawki to mam już wszystko i mam wiele wątpliwości, a najwieksze takie ze mam wszystkiego ZA DUZO!!! ubranek oczywiscie. Skarpetek to moje dziecie to drugiego roku zycia juz ma zapas, ale za to ma tylko jedną grzechotke Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majowki2009 21.03.09, 20:31 To znowu ja...Dziś byłam na wykładach a w tzw międzyczasie wyskoczyłam na długo oczekiwane usg 3D (33tydz + 1 dzień). Dzidzia sie na szczęście odwróciła "kołami" do góry i szkoda mi było na nia patrzeć jak ma wcisnięta główkę tam w dole macicy. Dostałam 4 małe fotki en face i nawet podobna jest już do małego człowieka. Ale lekko za duża: raptem 3 tyg temu zaważyła 1600g a tu nagle ok 2400. Ale przeczytałam kilka postów do góry i widze, że niektóre z Was tez oczekują małych dużych dzieci. Nie jadła nie jadła, a tu nagle bach i urosła. Doktor powiedział, że jesli zaważy ponad 4kg przed porodem to należy wziąć pod uwagę cesarkę. Lub rozważyc zakończenie porodu naturalnego cesarką. Pytam kto ma wziąć pod uwagę: ja? Bo co do lekarza, który bedzie na dyżurze to niewiadomo, mimo, że to będzie mój pierwszy poród. Koleżanka na wykładach potem mi powiedziała, że jej przewidzieli na pdst usg 4,5kg dziecko (3 lata temu, toć to nie było już sredniowiecze), a urodziła raptem malca 3,2kg. Niezły rozjazd. Więc chyba nie ma co tragizować, że bedzie słoniątko. A jesli nawet będzie to małe sliczne różowe mięciutkie dzieciątko, po prostu MOJE. Odpowiedz Link Zgłoś
zabi26 Re: Majowki2009 21.03.09, 21:59 sjostra - witam, widzę że koleżanka w podobnej sytuacji jak ja gdzie studiujesz? bo ja wróciłam dziś z wyprawy do Gdanska, myślałam że dziecko wytrzęsione w samochodzie na trasie Malbork-Tczew będzie spokojne cały dzień a tu się okazało, że nic z tego!najwyraźniej mu się spodobało i dokazywało cały dzień,musiałam zrezygnować z wykładu bo już nie wiedziałam jak mam usiąść, żeby mnie nie uwierało z każdej strony... ale wyprawa nie była stracona, w końcu kupiłam wózek. Oczywiście inny niż początkowo zamierzałam, ale tak to chyba najcześciej wygląda? sjostra - moje "malenstwo" też w ciągu miesiąca przybrało 1 kilogram!doktorek stwierdził, że raczej będzie z tych większych niż z drobiazgów a termin już przeskoczył na 2 tyg wcześniej (wg usg oczywiście); powiedz mi tylko, czy jesteś jakiejś szczególnie drobnej budowy, że Twój lekarz zapowiedział już cesarkę?u mnie nic nie sugerował, tyle tylko że daMY radę. Ja się pytam jakie MY??? Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majowki2009 21.03.09, 22:46 nie wiem co robię nie tak, 3 godz. temu zalogowałam się, napisałam tutaj długi tekst. Pisałam o rozstępach, sikaniu, wózkach i biustonoszach do karmienia. Tekst się nie pojawił. Trudno Pozdrawiam!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majowki2009 22.03.09, 09:48 Witajcie w niedzielny poranek! A ja jestem bardzo ciekawa ile waży mój synek! Dziś jest ważny dla mnie dzień. Do terminu został równy miesiąc!!!! Wybiorę się chyba na jeszcze jedno usg. Torby do szpitala już w sumie zapakowane więc pozostaje tylko czekanie Pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majowki2009 22.03.09, 11:55 Witajcie! Jestem już u siebie w domku, wypoczęta, odpręzona, po zakupach dla maluszka i jutro postanowiłam spakować torbę. Dziewczyny, mam ten sam problem. Moje "maleństwo" duże, z proroctw lekarza może mieć ok. 4kg, nawet ponad. O cesarce nie wspominał na razie, ale jak nawet wspomni, to tez nie wiem kto mi się trafi na dyżurze w szpitalu. Z tym usg bywa różnie, choć mojej siostrze przewidzieli klopsa i klops sie urodził. Co prawda bez cesarki, ale jak się później dowiedziała, praktycznie już trzymali nad nią nóż. Pozdrawiam i zycze udanej niedzieli! mimo deszczu! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majowki2009 23.03.09, 07:05 Dzień dobry! Ja juz jestem o poranku..."Kolęduję" juz od 5 rano; poczytałam gazety, zjadłam coś, ale juz zero spania. Zabi26; studiuję we Wrocławiu na s.podyplomowych Handlu Zagranicznego (na koszt mojej firmy of kors), zapisałam sie na nie w tygodniu pozytywnego testu ciążowego, więc juz nie było odwrotu I teraz sie ciesze, że nie dziczeję zupełnie w domu - co 2 tyg moge posiedziec wśród innych ludzi. Oczywiście za każdym razem jak mnie widzą myślą, że za 2 kolejne tyg to juz na pewno mnie nie będzie, że urodzę; niewiele osób wie, że termin mam na 8go maja chociaż brzuch wskazuje 10,5 m-ca! Tak zabi26, taka to moja budowa: byłam duża przed i jestem jeszcze większa w trakcie Ja sama urodziłam się z wagą 4200g, ale moja mama jest o 10cm ode mnie niższa i o niebo drobniejsza, także nie ma reguły z ta wielkością dzieci. Aczkolwiek sie zastanawiam, czy to nie coraz bardziej modyfikowana żywność wpływa na gabaryty noworodków. Czy bede miała cesarkę, nie wiem, na pewno musze zbadac jej wage na krótko przed porodem. Guniaj, ty chyba też regularnie łykasz cos modyfikowanego)) Kukurydza165, strasznie żałuję, że nie pojawił sie twój artykuł, bo ja b.lubię jak sie tak ktos długasno opisze, od razu mozna poznac człowieka lepiej) Spróbuj jeszcze raz, please. Odpowiedz Link Zgłoś
zabi26 Re: Majowki2009 23.03.09, 12:05 ech...witam wszystkie mamy. nie wiem czy to ten poniedziałek taki jakiś nie bardzo czy po prostu ze mną za długo wszystko było w porządku, prawda jest taka,że samopoczucie dziś fatalne... niewyspana (kilka "pielgrzymek" nocnych do toalety), spuchnięta, swędząca i jeszcze na dodatek bolą wszystkie stawy.Takie widać uroki końcówki ciąży. Następna wizyta dopiero za 2 tyg.,ale jak będzie tak dalej to wybiorę się chyba wcześniej. Trochę poczytałam o tej cholestazie.Najogólniej rzecz biorąc -kończy się to najczęściej pobytem w szpitalu i wcześniejszym porodem zobaczymy, co na to wszystko powie mój doktorek. Póki co, jedyna pozytywna dziś wiadomość to ta, że mój mąż opowiada-oczywiście mi się nie przyzna- iż wcale nie jest ze mną tak trudno wytrzymać- nie marudzę za wiele i nie jestem już tak nerwowa (przed ciążą byłam straszną choleryczką Mimo wszechogarniającego niechcieja pospolitego życzę mamom miłego dzionka.Może i mi z czasem polepszy się samopoczucie... Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Majowki2009 23.03.09, 12:19 Witam ociężałe majóweczki!Widzę,że nie tylko mi już robi się coraz ciężej,chociaż mój termin najodleglejszy od innych bo na koniec maja,ostatnio z usg wyszło na 26 maj-Dzień Matki,to by był prezent A dzidzia moja juz chyba napewno do małych nie bedzie należeć,bo ostatnio to sie tak rozpycha i chyba już się układa do wyjścia Wczoraj nareszcie wybraliśmy sie rodzinką na basen,suuuper było,plecy wybiczowałam i odrazu mi było lepiej,a starsza(2,5) radości co nie miara miała,już dawno nie byliśmy,za tydzień powtórkaNiestety jeszcze czekam na wiosnę bo u mnie dzis niby nie najgorzej ale wiaterek to okropny wieje i znowu w domu trzeba siedziećNo i zabieram się za kompletowanie wyprawki,przejrzałam pozostałości po córce i w sumie to niewiele muszę kupić,tylko coś świeżego do szpitala,bo ja z tych dbających przesadnie o dzidziusiowe wdzianka(wszystko prasuję),więc rzeczy prawie jak nowe.No i coś dla siebie muszę wreszcie kupić,koszulę i kapciochy! Pozdrawiam i zdrówka życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majowki2009 24.03.09, 06:27 Witam w ten ponury poranek! Mąż już poszedł do pracy, a ja siedzę na pół śpiąćo, bo w nocy się obudziłam do łazienki i oczywiście dalej nie mogłam spać. Malutka też nie spała - grała w piłkę nożną w moim brzuszku! Wczoraj byłam obejrzeć oddział położniczy w szpitalu. Położna nas oprowadziła, wszytsko opowiedziała. Nie mają tam zoo, stawiaja na poród jak najbardziej naturalny, ale oczywiście jak trzeba to wszytsko podaja. Nie wynajmuje się też połoznej, bo to naprawdę bardzo mały oddzialik i nie ma takiej potrzeby. Domowa, przyjazna atmosfera, nie ma masówki. No i oczywiście mam dylemat - zdecydować się tam jechać czy jednak do Bydgoszczy i tam wynająć położną. Oczywiście musiałam się na kimś wyżyć za moje niezdecydowanie i ofiarą padł mąż. Dzielnie to zniósł! Sjostra, co do Malutkiej, to ja twierdzę, że na tej coli tak mi urosła Już sobie obiecuję więcej nie pić, ale ciągnie mnie do niej jak do narkotyku. Jestem ciekawa ile będzie ważyć, wizytę mam u lekarza za dwa tygodnie. A! Ostatnio dopadły mnie jakieś nieznane pokłady energii i mogłabym góry przenosić. Kończy się jednak na tym, że coś sprzątnę albo obiad ugotuję i leżę potem przez ponad trzy godziny śpiąc albo jęcząc jaka jestem zmęczona. A z takim zapałem zabieram się do pracy! A jak tam u was? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majowki2009 24.03.09, 15:24 hehe guniaj witaj w klubie ja wstaje z taka energią i zapalem do pracy ale wystrczy, ze schyle sie zeby pralke zaladowac i tak sie zasapie i zmacham ze potem przez pol godziny odpoczywam i tak przy kazdej czynnosci wkurza mnie to, jak chce cos zrobic robi to za mnie mama a ja sie denerwuje ze starsza kobieta ma wiecej sily zeby np. poodkurzac. wlasnie ona zmienia firanki a ja odpoczywam, bo zjadlam obiad i sie zmachalam jak nigdy aaa i męża wysłalam na urlop do jego mamuski hehe, zeby mi tesciowa na weekend nie przyjechala przypadkiem moze w koncu sie wyspie, bo juz nie miescimy sie w lozku i sie denerwuję. w ogóle to cierpie na nadwrazliwosc dotykowa, wystarczy koc nie taka strona i juz mnie drapie, swedzi, gryzie, zle ulozona koldra, wlosy wystajace z kucyka na buzi, krzywa skarpetka... wszysto mnie tak denerwuje i drazni ze czasem nie potrafie zasnac do 3,4 rano, a potem ze zmeczenia spie do 11...za to domownicy dziwia sie jak mozna "tak dlugo" spac i budza mnie na sniadanie, koszmar normalnie. ale od srody zostaje calkowicie sama to sie wyspie, wyleze i moze odpoczne.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Majówki zaczynają się rozpakowywać!!! 25.03.09, 18:51 Słuchajcie to juz normanie na dniach i nas czeka! Otóż synowa sąsiadki co mieszka pode mną wczoraj była na kontroli u lekarza a dzisiaj na oddział już jechala!! Sąsiadka jak w ukropie się uwija z praniem i prasowaniem ubranek, bo nic gotowe nie mieli. Żeby było śmieszniej strasznie bała się kupić cokolwiek wcześniej, ale ponoć z łóżeczkiem, komodą i wózkiem zdążyli. Od jutra zabieram się za pranie i prasowanie wyprawki. Już nie umiem sobie miejsca znaleźć, w każdej pozycji mi ciężko. Ja na kontrolę dopiero w piątek, ciekawe co mi powie doktorek Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki zaczynają się rozpakowywać!!! 25.03.09, 19:09 Cześć. Mnie też już coraz ciężej, szczególnie w nocy... Z zakupów zostało mi już dosłownie parę pierdułek, a z większych to materac do łóżeczka, pościel i sterylizator. Nosi mnie strasznie i chciałam mniec już jak najwięcej zrobione póki jeszcze jakoś funkcjonuję. W związku z tym mam już wyprane, wyprasowane i poukladane w komodzie wszystkie ciuszki, kocyki, rożek, pieluchy tetrowe. Mam rownież już spakowaną torbę (brakuje tylko dokumentów w niej, wody mineralnej i wody w sprayu), dzieki temu jestem już spokojniejsza choć to jeszcze trochę czasu do końca Teraz to tylko pogoda mnie dobija, chyba mam jakieś "przesilenie wiosenne" czy coś.Chodzę jak bomba zegarowa. Dopiero co bylam na kontroli w zeszłym tygodniu a już się nie mogę doczekac do następnej wizyty a ta dopiero 14 kwietnia ehh...Cieszę się że w ostatnim tygodniu zalatwiłam też sporo spraw urzędowych czyli zameldowałam moją rodzinkę w nowym domku, złożyłam wniosek o nowy dowód (mam nadzieję że odbiorę przed pójściem do szpitala). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Maj 2009 26.03.09, 10:20 Hej, czy u Was też taka piękna pogoda? Mam ochotę pójść na długi spacer i ciagle zamiast pracować wyglądam przez okno. Na szczęście ze spaniem nie mam kłopotów, choć rzeczywiście wstawanie w nocy na siusiu (na szczęście tylko raz w nocy) to jedyna niedogodność w ciąży. No i spanie na boku. Jak ja marzę, żeby położyć się na brzuchu. Po porodzie tak się położę i nie ruszę przez 3 dni Ejusia, może zamiast drogich kremów spróbowałabyś dobrą oliwę z winogron? Moim zdaniem daje lepsze efekty. I jeszcze polecam Ci zabiegi u kosmetyczki. Po takim natłuszczaniu mam wrażenie, że gruba warstwa utrzymuje się jeszcze przez tydzień i skóra jest bardzo elastyczna. Mnie udało się przetrwać 2 ciąże bez rozstępów, więc chyba działa. Byłam w weekend na gali świetnej akcji "Hotel przyjazny Matce i Dziecku". Zajrzyjcie na tą stronę: dzieckowhotelu.pl/index.php/content/Show/index Są tam hotele, pensjonaty, ośrodki wczasowe, które są przystosowane dla dzieci. Zwłaszcza jeśli dużo podróżujecie, to warto skorzystać. Widzę, że większość z Was już ma całą wyprawkę. Ja mam ostatnio tyle pracy, że przez ostatni miesiąc nie zrobiłam żadnych zakupów. Ale mam przecież jeszcze czas. Czy któraś z Was jeszcze pracuje? Dziwczyny, czemu piszecie, że chcecie już rodzić? Przecież wcześniaki to same kłopoty! Czekajcie w dwupaku na swój termin. A przede wszystkim na wiosnę, żeby można było od razu śmigać na dwór. Byłam wczoraj na przygnębiającym filmie "Oszukana" o matce, której ginie dziecko, a policja znajduje inne i wmawia jej, że to jej własne. Straszny film oparty na faktach. Widziałyście? Spadam do pracy, bo muszę dzisiaj jeszcze duuuużo zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Maj 2009 26.03.09, 12:52 Hej A ja myślałam, że znowu mąż Cię porwał w jakąś egzotyczną podróż, tyle czasu Cię nie widziałam Jak będziesz tyle pracować to urodzisz w biurze Co do pogody to piękna inaczej owszem jest, śnieg leży, część topnieje, kapie z dachów ogólnie nieciekawe przedwiośnie. Ja już zaczęłam prać dla Gośki pościel, jutro pieluchy i kocyki, pojutrze ubranka i może do świąt się wyrobię. Pozdrawiam ciepło z zimnego zakątka Polski Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Maj 2009 26.03.09, 23:45 Cześć Dziewczyny!!! W niedzielę zawiozłam mamę do szpitala, było tragicznie. W życiu tak się nie bałam. Oczywiście odbiło się to na moim zdrowiu- bardzo boli mnie brzuch, wymiotuję, nie śpię, schudłam. Na szczęście już jutro wraca mój mąż(miał być dzisiaj, ale spóźnił się na samolot- szok- nie wiem jak to możliwe), a mama w sobotę już wychodzi. A tak przy okazji oglądałam porodówkę, rozmawiałam z położną- uspokoiła mnie trochę. Zaskoczyły mnie ceny dodatkowych usług- 15 km od Warszawy 50% taniej. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Maj 2009 27.03.09, 13:21 Współczuję przezyć...najważniejsze, że teraz już wszystko toczy się w dobrym kierunku. Dbaj o siebie i maleństwo Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
regina.lazorczyk Re: Maj 2009 27.03.09, 13:37 cześć wszystkie Kobitki mamusie majowe Dawno tutaj nie zaglądałam... cóż praca praca itd... ale od dziś jestem na l-4 i pora wreszcie na przygotowania... z waszych postów wynika że jesteście już w pełnej gotowości... a ja w ...lesie jedynie wózek kupiłam (x lander ) i jakieś parę rzeczy dla maluszka... coś zostało po STARSZEJ SIOSTRZE jak sama sie nazywa ale pogoda dziś nastraja mnie do pracy!!!! DZIEWCZYNY U NAS WIOSNA!!!!! WRESZCIE!!!! 14 STOPNI!!!! SUPER!!! I ANI ŚLADU ŚNIEGU!!!!!!!! zaraz mykam na usg w celu ustalenia rodzaju porodu ( pierwszy cc 6,5 roku temu położenia pośladkowe ) myslałam że tym razem sn ale.... mój gin stwierdził że to zależy do..... blebleble.... i tak dalej... mam nadzieję że tym razem będzie dobrze już nie mogę się doczekać... może moja niespodziewanka dziś ujawni swoją płeć???????? choć chyba uparta po tatusiu oczywiśćie nie miała zamiaru ostatnio nic pokazać...stawiam na dziewczynę no ale...... A jak Wy kochane się czujecie??? oprócz nocnego wstawania??? obrzęków??? cukrzycy??? nadciśnienia??? itd??? wszystko w porządku??? u mnie ok... tylko trochę plecy bolą ale da się wytrzymać... Jak wasza waga??? ja do piórkowych nie należę ale pocieszające jest to że do dnia dzisiejszego nie przytyłam nic... mam nadal 2kg na MINUSIE!!!!! dobra laski spadam...pozdrawiam was serdecznie i trzymajcie się ciepło... Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 27.03.09, 14:15 Kasiu, nieeee, żaden wyjazd. Po prostu zakopałam się w pracy i tyle. A biuro mam 10 minut od szpitala, więc jak się zacznie poród, to zdążę Zresztą w pracy dbają o mnie jak o jajko. Czy nie za zimno, czy nie zrobić mi czegoś do jedzenia, czy może pojechać do klienta. Szkoda, że po porodzie im przejdzie... Ty mi kochana napisz, czy wiesz już więcej na temat tego bezpieluchowego wychowania. Kupiłaś tą książkę? Bo ja się właśnie przymierzam do zakupu pieluch wielorazowych, ale nie wiem, czy dużo kupować, jeśli mam szybko próbować odzwyczajać. Jak nie chcesz pisać tutaj, to napisz na priva. Kukurydzo, wspólczuję strasznie przeżyć z mamą. Czy wiadomo, co jej dolega. Trzymaj się i stara - w miarę możliwości - nie denerwować. Regina, czy dobrze zrozumiałam, że jesteś w 8 miesiącu i nie przytyłaś ani kilograma??? Ja też tak chcę!!! U mnie już 8 kilo na plusie i mam wrażenie, że każdego dnia jak się obudzę, to mam większy brzuch... Jak tak dalej pójdzie, to nie będę widziała własnych stóp Życzę Ci drugiej córeczki i porodu sn - tak jak sobie marzysz. Spadam już dzisiaj do domu Odpowiedz Link Zgłoś
guciamama Re: Maj 2009 27.03.09, 15:10 Witaj, Ja za to mam wszystko oprócz wózka i wanienki.Ale wszystko kupuje sama,mąż wciąż pracuje ,a siostra i mama są za Daleko żeby coś pomóc.Moja dzidzia już siedzi głową w dół_dziś zaczęłam 35 tydzień i waga na razie 7 kg do przodu od początku ciąży.Jak Ty to robisz ,że jesteś na minusie,głodzisz się??Ja mam obsesje na punkcie wagi i boję się jak sobie poradzę z tym po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Maj 2009 27.03.09, 19:56 Po kolei Przede wszystkim chciałam życzyć kukurydzy spokoju i zdrowia dla jej mamy, żeby kukurydza nie martwiła się tak straszliwie. Zoyka napisałam na prive w tej sprawie chyba ze dwa tyg temu!! stąd myslalam, ze zwiedzasz znowu jakas ameryke ale powtórzę w skrócie: kupno książki wygląda tak, że sama w sobie droga nie jest 32 zł, ale można ją kupić tylko przez tą stronę co ci podałam i koszty jej już są powyżej 50 zł, na allegro też tylko ta firma ją sprzedaję. ja sobie ją daruję, mam sprawdzone metody od mamy, bo mnie tak wychowywała, usiądę przed świetami i dokładnie spiszę co i jak. Ja na poczatek mam juz kupione pieluchy jednorazowe, bo do min 5 tyg. zycia nie ma znaczenia jakich uzywasz, wiec dla wygody mam nakupionych huggiesow cała zabawa zaczyna sie od 5 tyg. zycia dziecka. ja na razie mam 10 tetrowych, ale wiem, ze bede na wsi i moje dziecie bedzie wietrzyc pupke, zreszta na tym to polega by obserwowac reakcje i grymasy i zeby dziecko skojarzylo, wiec bez pieluch to bez pieluch. no i inna rzecz, ze mnie te pieluchy na biezaco bedzie mial kto prac Byłam dzisiaj na kontroli i wiecie co!!! no nie urodze w tym kwitniu no!! szyjka zwarta, dluga, ani drgnie, nic sie nie dzieje, gośka tylko 200 gram pzytyla, a ja nic tzn ze schudlam lekarz mnie w kweitniu na porodowce nie widzi, a to on sie w koncu zna, nie ech... ale pocieszyl mnie, ze jak we wtorek proby watrobowe wyjda ok to da mi cos na uspokojenie, zebym nie miala tej wrazliwosci dotykowej i zebym wyspac sie mogla, oby do wtorku no i jescze jedna rzecz: odkrylam patent na opryszczke!!! poniewaz przytrafia mi sie ona od czasu do czasu i trwa dlugo do 3 tyg i ogolnie jest ohydna (jak kazda opryszczka) przytrafila sie i w tym tyg, dokladnie we wtorek. wyslalam mame d apteki, a te baby nic nie dadza, bo w ciazy nie wolno!! to wzielam i posmarowalam sudocremem i co sie okazalo? za zanim sie rozwinela to zaschneła! jest piatek i jest tylko maly strupek, bez swedzenia, rozlania sie na pol wargi i bez krwawienia!! no w szoku jestem. a sudocrem dlatego, ze skoro dzieciom nie szkodzi to mi chyba tez nie a okazalo sie ze pomogl no i juz wypralam polowe wyprawki, do nastenego tyg uwine sie z reszta i wyjezdzam na wies wiosne powitac pozdrawiam deszczowo (u mnie leje jak z cebra ) Odpowiedz Link Zgłoś
misiaczki3 Re: Maj 2009 27.03.09, 22:20 Witajcie Kochane... trochę mnie tu nie było i jestem w szoku... czy jako jedyna mimo że nie pracuję nie mam wyprawki?? Mam tylko łóżeczko tylko dlatego że było ostatnie z tych co chciałam ... a tak nic... słownie nic... stwierdziłam że jak ma miesiąc leżeć (cokolwiek to będzie) to szkoda... w teraz jest takie zaopatrzenie w sklepach w necie że z dnia na dzień można mieć wszystko Chwilowo zostaliśmy z synem sami... na 10 dni... i trochę mi ciężko... psychicznie i fizycznie.. podziwiam kobiety których mężowie pracują "wyjazdowo" ja bym wymiękła... mimo że nie jestem zaborcza, mąż jest aktywnym człowiekiem... to jednak świadomość że jest blisko.. że wróci na noc... uffffffff... znowu będę wyć jakoś takoś przeczuwam że nie doczekam terminu... szyjka ok... dziecko dość duże przyspiesza termin według usg... ale... mam dużo skurczów braxtona w ciągu dnia.. czy Wy też?? są coraz częstsze i dłuższe... dziecko głową w dół już od kilku tygodni... głównie jednak chodzi o przeczucie... kobieca intuicja.. zobaczymy.. we wtorek wizyta moze cos się okaze. miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Maj 2009 28.03.09, 15:00 A ja jestem już coraz bliżej rozpakowania Byłam dziś na kontroli u lekarza i okazało się, że szyjka zaczyna się skracać!!!! Na szczęście okazało się, że paciorkowca w posiewie nie wyhodowano. Już się nie mogę doczekać! A za 3 dni ciąża będzie donoszona. Na koniec przyplątała mi się jeszcze opryszczka. Już trzecia w czasie ciąży. Ale stłamsiłam ją w zarodku za pomocą ....alkoholu Wacik zamoczony w alkoholu świetnie wysusza to cholerstwo. Teraz jestem na etapie prania i prasowania tych maleńkich ciuszków. Nawet przyjemne to zajęcie No i wiosna u mnie w pełni. Ciepło i słonko świeci Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Maj 2009 28.03.09, 17:49 Witam wiosennie,bo u mnie dziś pogoda była super!Pół dnia spedziłam na dworku,suuuuper było,ale teraz to mnie od tego chodzenia ciągnie strasznie brzuszek i muszę wypocząćMam nadzieję,ze jutro tez tak będzie!No i wreszcie kupiłam sobie koszulę do szpitala i remoncik zakończony!Pozdrawiam wiosennie Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Maj 2009 28.03.09, 22:07 Dobry wieczór! Na wstępie dziękuję za miłe słowa otuchy. Mamę przywiozłam ze szpitala (martwię się tylko jej zapaleniem otrzewnej). Tata umarł 10 m-cy temu, a mama ma tylko mnie- jak to dobrze mieć rodzeństwo i więcej niż jedno dziecko. Tak sobie myślę, że skoro tak panikuję i zamartwiam się o matkę, to bym chyba oszalała jakby coś się działo mojemu synkowi. Tak zmieniając temat- to ja także nie mam kompletnej wyprawki; Kupiłam tylko rzeczy niezbędne na porodówkę. Zastanawiam się nad wózkiem, ale ostateczną decyzję pozostawiam mężowi, a co przynajmniej będzie na kogo zwalić Skarżycie się na opryszczkę, ja mam problem z popękanymi ustami, ale dentysta wykluczył wirus opryszczki, na który ponoć rewelacyjnie działa pasta- maść dentystyczna Solcoseryl. Przez tydzień nie używałam kremu na rozstępy i o zgrozo pojawiły się nowe. Dodatkowo kupiliśmy ciśnieniomierz i nową wagę, która zapamiętuje 2 osoby i wskazuję czy się przytyło, czy może schudło. Optymistyczna to ona nie jest- nie wiem jak to możliwe, ale teraz ważę 2kg więcej niż rano. Fajnie faluje mi brzuszek, idę spać i wybaczcie za moją składnię, padam z nóg. Miłej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Maj 2009 30.03.09, 11:43 Kukurydzo, strasznie ciężko cos tu po Tobie napisać...po Tobie w kolejności oczywiście. Przykro mi z powodu Twoich rodziców; własnie przed chwila obejrzałam film "Królowa" i też mnie jakos tak zmartwił, a tu tez nic optymistycznego od Was nie nadchodzi: choroby bliskich, Wasze choróbska, może trza tu jakiej szamanki do odczyniania uroków?! Nie umiem zbytnio pocieszac, nigdy nie umiałam...Ale a kysz a kysz złe moce i inne dziadostwa, to umiem Wiecie, od jakichś 3 tyg przestały mi krwawic dziąsła przy myciu zębów, nie wiem czy to skutek, że juz nie sa rozpulchnione, czy że od mniej wiecej tego czasu biore żelazo...Ale to takie cos na mały plus. Włosy też mi nie chca wypaść, chocbym nie wiem jak się targała szczotką, tez dobrze....hmmm...co by tu jeszcze...na obstrukcje pomaga niedojrzały kefir Danone z porcją frytek)) przećwiczone wczoraj))) Ciuszków przytargałam sobie tyle, że mam na cały rok (smiejemy sie, że mała bedzie ich miała więcej niz my oboje do kupy), jedna z moich kuzynek ma piekne ciuszki, wygladają jak w ogóle nieużywane...mam dostany wózek i wanienke, i 2 spiworki nie wiem po co, i rożek tak na wszelki wypadek, i fotelik samochodowy, no i łóżeczko juz zbite stoi i zawadza oczywiscie, bo mamy nieduży metraż))Ale ćwiczymy omijanie je juz teraz, by nie trącać małej później) Poza tym przydaje sie, bo wrzucilismy do środka troche rzeczy i nie walaja sie tu wszedzie dookoła..Zazdraszczam tym, które maja na to wszystko osobobny pokój lub ze dwa składziki) Musimy dokupic komode w weekend, bym mogła te ciuszki bezpiecznie tam złożyć; jej brak wstrzymuje mi pranie i prasowanie) Dobra, teraz następna zabiera sie za pisanie. Czekamy....hop hop.... Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: Maj 2009 30.03.09, 12:05 Kukurydza, trzymam kciuki za mamę i jej samopoczucie, twoje też bo to ważne w tym okropnie rozchwianym czasie.. Ciekawe, że Solcoseryl pomaga na opryszczkę, my go używamy jako maści do błyskawicznego zabliźniania otarc wakacyjnych. Jest super bo nie szczypie i po jednej nocy się goi wszystko. Ja mam termin oficjalny na 3 czerwca ale starszą urodziłam ponad 2 tygodnie przed terminem i teraz też tak planuję Celuję około 20 maja. Mamy większośc zapasów po córce, łóżeczko, laktator, sterylizator itp. Nie wiem tylko gdzie są grzechotki i pieluchy tetrowe, trzeba będzie zrobic jeszcze jeden najazd na piwnicę przy pomocy ślubnego.. Ciuszki nowe (bo po starszej sprzedałam najmniejsze) już wyprane, wyprasowane i poupychane w szufladach. Zaczynam studiowac listę rzeczy potrzebnych do szpitala i potwierdzę w tym tygodniu położną. Planuję rodzic na Żelaznej tak jak 4 lata temu, mam nadzieję, że nie trafię akurat na "szczyt". Może któraś z was też? Wózek mamy kupiony ale trzeba dokupic mu gondolę, którą zaplanowaliśmy w innym kolorze żeby nie było nudno więc surfuję po internecie intensywnie bo dużych zapasów i'coo w sklepach nie ma, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
guciamama Re: Maj 2009 30.03.09, 17:38 Również trzymam kciuki Kukurydzo.Wiem,że to może Ci się wydać w tym momencie mało pocieszające, ale w życiu zazwyczaj tak bywa, że po gorszym okresie przychodzi lepszy i tak w kółko.Zobaczysz wszystko się ułoży .Co do wyprawki mam już wszystko-jeszcze tylko odebrać wózek i I'm ready.W piątek zaczynam 36 tydzień więc pora pakować torbę do szpitala.Już nie mogę się doczekać! Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Maj 2009 30.03.09, 20:26 Kukurydza trzymaj się mocno i mam nadzieję że wszystko będzie w porządku!A ja dziś nie wyrabiam z tym maleństwem,tak sie dziś rozpycha,że ja nic zrobić nie mogę-a planowałam tyle pracy na dziś Trudno sie mówiMam nadzieję że to wiercenie to przygotowania do wyjścia i że niunia staje juz na głowieDowiem sie w czwartek na wizycie,bo mój gin usg robi co wizytę,czyli co trzy tygodnie! Pozdrawiam prawie wiosennie i przedswiątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 30.03.09, 20:45 Kasiu, żadnego maila nie dostałam (( bo bym odpisała. Ja jednak chcę od początku używać wielorazówek, żeby moje dziecko nie poznało "smaku" jednorazówek. A dlaczego akurat ten 5 tydzień jest ważny? Co się wtedy zmienia? W każdym razie robię zakupy przynajmniej na pierwsze 3 miesiące, a potem czekam na Twoje spisane porady Misiaczki, ja też nie mam wyprawki. Choć pracuję. Mam jeszcze prawie 2 miesiące, a w żadnym razie nie zamierzam rodzić wcześniej niż w terminie albo po. Myślę, że intuicja jest bardzo ważna, więc się wsłuchuj i kieruj nią. Lenka, to Ty już w terminie jesteś??? Jak my będziemy rodzić, to Twoje dziecko będzie miało miesiąc-dwa! Daj znać, kiedy nastąpi chwila zero. Kukurydza, masz rację. Ja też sobie myślę, że w trudnych chwilach duża rodzina to skarb. Sama jestem jedynaczką i wiem, co to znaczy. Dwójka dzieci to minimum. Do warszawskich i oklicznych mam: byłam w weekend z synkiem na wystawie w Zachęcie - odradzam. Kompletna porażka, a reklamują jak ósmy cud świata. Byliśmy też w Guliwerze na "Porwaniu kaczątek" - polecam. Dzieciaki zachwycone, a i ja wysiedziałam te 1,5 godziny. A może Wy coś polecicie dla 5-latka? Jak jest u Was z seksem? Bo mnie jakoś ostatnio w ogóle nie ciągnie. W II trymestrze to miałam taką jazdę, że kochaliśmy się częściej niż przed ciążą A teraz chyba z powodu brzuchola jakoś mi się nie chce A mąż pyta, czy już do porodu będziemy żyć w celibacie... Piszcie, piszcie, a najlepiej o czymś innym poza wyprawką i torbą do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Maj 2009 30.03.09, 23:05 Ja tez planuje uzywac pieluch wielorazowych, ale daje sobie margines na niepowodzenie. Zobaczymy jak to bedzie- z doswiadczenia wiem, ze im bardziej ufiksuje sie na jakis pomysl wychowawczy, tym wiekszy problem z realizacja- a wiec luz- jak nie wyjdzie, to trudno- bede wspierac Pampers. Ale wielorazowe pieluszki sa takie sliczne teraz. Wybralam serie all-in-one o uniwersalnym rozmiarze- Blueberry bodajze- sliczne wzory i kolory- poza pieluszka juz nie potrzeba zadnego stroju Ale, ale Zoyka chciala o sexie a nie o kupie i pieluchach. No wiec my z mezem sobie folgujemy- tak tez bylo poprzednim razem, to chyba nasz najaktywniejszy czas- ale po porodzie mialam rok blokady- zero seksu, maz juz sie martwi co to bedzie za 2 miesiace... A wracajac do tematow zasadniczych- jaki materacyk do lozeczka polecacie- pianka, lateks, sprezyny, antyalergiczny, czy moze jeszcze cos innego? Odpowiedz Link Zgłoś
e-jusia Re: Maj 2009 31.03.09, 09:11 No właśnie co do seksu to u mnie teraz coraz lepiej!W drugim trymestrze nie miałam wogóle ochoty ale teraz mogę i chce bardzo caęsto,tylko ten brzuszeczek mi trochę przeszkadzaJa niestety od razu pakuję dziecko w jednorazówki(chyba lenistwo i wygoda)Z pierwszym nie było na szczęście większych kłopotów z odzwyczajeniem,a zreszta dla babci to lepsze rozwiązanie(babcia już ma 60 lat),więc niestety ja będę napewno wspierać PampersA co do materacyka to ja mam piankowo-kokosowy i sprawdził się przy pierwszym to i mam nadzieję,że i teraz sie sprawdzi!Uciekam bo dziś piękne słoneczko u mnie więc znikam na dworek,pa Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Maj 2009 31.03.09, 14:34 A wiec nie tylko ja tak mam Rzeczywiście ochota na figle rośnie wraz z brzuszkiem Ja już dziś donosiłam ciążę! Hura!!! Właśnie skończyłam 37 tc i zaczynam 38! Także teraz mogę już rodzić! Dziś cała jestem jakaś w skowronkach. To chyba to wiosenne słońce tak na mnie podziałało. A jak wiadomo sex na przyspieszenie porodu jest wskazany więc teraz nic nie stoi na przeszkodzie A co do spraw przyziemnych to ja zamierzam wspierać przemysł pieluch jednorazowych ale jak najszybciej skończyć przyrodę z pieluchami. Mojej mamie udało się to jak ja miałam 1,5 roku. Podobnie było z resztą rodzeństwa. A z materacy przed zakupem to prawie, że się doktoryzowałam Wyczytałam, że te najzdrowsze są z gryką. I taki pojechałam kupić. Ale jak zobaczyłam jego fakturę i wybrzuszenia z gryki uznałam, że za żadne skarby świata nie chciałabym spać na takim materacu i dziecku też tej "przyjemności" nie zafunduję. Kupiłam pianka-kokos-pianka. Zapowiada się wygodnie! Pozdrawiam Was słonecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Maj 2009 31.03.09, 19:39 Witajcie Majowki! Czy wy tez tak macie ze pakujecie torbe i jest coraz wieksza i wieksza! MAam dwie dla siebie i dzidziusia. SEKS - to prawda, ze sie ma na niego ochote przy koncowce. Ale nam bxlo zabronione przez jakis czas ze wzgledu na lozyzsko. a teraz juz ciezko z brzusykiem. co do materaca to gryka -pianka-kokos. cos mi komputer szwankuje, musze spr. POYDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Maj 2009 31.03.09, 21:53 Mój mąż byłby zachwycony gdyby chociaż mógł na głos wypowiedzieć słowo seks w ogóle mi się nie chce i może nie istnieć, od samego początku ciąży. Czasem mi go zal wiec staram się nakrecić i mu ulżyć, ale ogolnie bleee A ja dzisiaj polezałam sobie na łóżku do porodów, poogladałam sale porodową z pozycji horyzontalnej podpieta do ktg, wyniki ksiazkowe! połozna nie wyklucza porodu w swieta mój gin czeka na maj a ja nie wiem czy na wyjazd na wieś na świeta brać juz torbę do szpitala na wszelki wypadeki czy nie, ot taka rozbieżność opinii Zoyka nie wiem dokładnie dlaczego ten 5 tydzien, ale tak mówiła autorka tej książki jak była w Dzien Dobry tvn czy pytaniu na sniadanie. stamtad ją tez wynalazlam. Ma to chyba zwiazek ze skokiem rozwojowy ale glowy nie dam. AAA wybrałam dzisiaj kuchnie w końcu!!! jescze nie zamowiona ale ciesze sie ze mam juz ten "problem" z glowy. teraz z m biegamy po naszej kuchni i malujemy na scianach rozstaw szafek i tak jakos staramy sie to wizualizowac co by na pewno wszystko do siebie pasowalo, normalnie radocha jak w przedszkolu, jak pozwolono po scianach kredkami mazac Co do przygotowan na nadejscie Goski to odpuscilam chwilowo, jestem na etapie swiat i nabijania plastikowych jajeczek na patyczki bo bukiet z jaj mi sie zamanił jutro ide po bibuły i wstazki i robie wiosne na stole Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Maj 2009 01.04.09, 12:22 Ja mam juz torbę praktycznie spakowaną (mam na to miejsce wiec dlatego stoi sobie nie wadząc nikomu- a ja jestem spokojna ), zostało mi tylko dołączyć ładowarkę do telefonu, telefon, aparat i dokumenty. Mam jedną torbę i to wcale nie dużą. Pomieścilam sie ze wszystkim i jeszcze troche luzu jest.Nie wiem skąd takie słuchy że ledwo w dwóch sie mieścicie haha. Ale to może byc spowodowane tym że nie biorę nic na zapas ponieważ jak coś braknie to mąż doniesie z domu (szpital widzę z okien domu ). Co do seksu to na początku a właściwie w środku to nawet całkiem mi się chciało ale nie mialo to większego znaczenia gdyż od samego początku mam zakaz ze względu łożysko. A teraz to nawet słuchac mi się nie chce, ehhh biedny ten mój mąż. Jeszcze trochę...i wszystko wróci do normy Pozdrawiam wiosennie U mnie piękna pogoda, nareszcie Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 01.04.09, 14:59 Dorota, pieluszki Blueberry są śliczne! A jak zajrzę na amerykańskie lub kanadyjskie strony ekopieluszek, to mi oczy na wierzch wychodzą. Masz rację - szkoda zakładać na nie ubranka. Ja powoli zamykam listę zakupów pieluszkowych i przymierzam się do złożenia zamówienia. Kochana, a z tym seksem to miałaś blokady psychiczne czy też to były komplikacje po porodzie? Ja miałam cc, więc "pierwszy raz" mieliśmy już po miesiącu... Kasiu, ten 5 tydzień nie zgadza mi się w tym, co znalałam w sieci. Przy wychowaniu EC piszą, że właśnie poierwsze 4 miesiące są najważniejsze, bo potem coraz trudniej obserwować sygnały wysyłane przez dziecko. Kircze, już sama nie wiem. Chyba jednak pozostanę przy pieluchach, żeby nie schrzanić czegoś z EC... Zazdroszczę Ci nowej kuchni. Zdążą zamontować przed porodem? Ja sobie wymyśliłam wymianę podłóg, no i teraz mam remont w domu. I po co mi to było? Dzisiaj na basenie miałam satysfakcję. Po 6 to raczej jest pustawo, ale jakaś babka (widocznie towarzyska) zamiast pływać po wolnym torze, weszła na mój i co jakiś czas na siebie wpadałyśmy. Musiałam zwiększyć tempo i wyprzedzać ją. Ale się zdziwiła, jak wyszłam z basenu i zobaczyła mój ogromny brzuchol... A co, wieloryb też potrafi być szybki Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Maj 2009 01.04.09, 15:41 Zoyka ale od 5 tyg nie wyklucza tych pierwszych 4 miesiecy tak ta autorka mówiła, stąd mój zapas jednorazowych na początek. Zoyka i Dorota podrzuccie jakiegos linka do tych super pieluch albo powiedzcie gdzie mozna je kupic, ja zadnych ladnych wielorazowych nie znalazlam, tylko biale co do kuchni przed swietami na pewno nie zamontują, ale mi to nie szkodzi bo na swieta i tak wyjezdzam, zreszta mam wszystko tak przygotowane, ze cala operacja nie powinna zajac wiecej jak 2 dni. ja szukam basenu w okolicy, ktory mialby zajecia dla mam i niemowlat, ale poki co nawet miejski nadzor budowalny zamknal... ech bida na tym slasku, jedyny na przyzwoitym poziomie mam 35 km ode mnie i najzwyklejsza godzina kosztuje ponad 11 zl Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Maj 2009 01.04.09, 20:18 katka, oto link www.lizziesrealnappies.co.uk/index.cfm/advice/Products.Details/product_id/354/subject/new_blueberry_minky_onesize_nappies ja ostatnio odkrylam, ze w moim chrabstwie daja kupony 25funtów co 3 miesiace na wielorazowe pieluchy, wiec tym bardziej chce skozystac. Zoyka, zazdroszczę kondycji, ja wracam z pracy, zjadam obiad, biorę gorącą kąpiel i do łóżka. Jedyny sport jaki uprawiam w tej chwili to spacer do pracy i z powrotem (w sumie 20 minut dziennie), no i prace tez mam troszke fizyczna, wiec sie ruszam, ale mecze sie strasznie. A blokada byla wylacznie psychiczna i pewnie hormonalna tez. Mąż do tej pory przeżywa tamten czas, choć minęło już 4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Maj 2009 01.04.09, 20:53 ja dostalam zawału z zachwytu a mój m jak usłyszał cenę chyba zajmę się jednak szyciem, trzeba obudzic drzemiący we mnie talent do robótek ręcznyh Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Maj 2009 01.04.09, 21:23 Katka, są też tańsze, ale te mają uniwersalny rozmiar (BTP- Birth to Potty) i nie mają żadnych dodatkowych elementów- wkładek, nakładek, okładek Wydatek duży, ale jednorazowy. Ja tez oczywiście nie zamierzam kupoważ nie wiadomo ile takich ślicznych pieluszek, ale ze dwie na randki-rozbieranki a reszta na co dzień będzie tańsza ale też w rozmiarze uniwersalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 02.04.09, 18:59 Kasiu, skoro już nie mieszkasz w Anglii, to spójrz na polskie sklepy. Np. tutaj jest wybór ślicznych pocket: www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=7&id=282&ec=0 sklep.ekodzieciak.pl/pieluszki-ekologiczne-pieluszki-prania-c-39_22_32.html A tu otulacze: www.pieluszkarnia.pl/index.php?k1,otulacze-na-pieluszke www.pieluszkoland.com/Pieluszki_wielorazowe-k22-0--default.html Prefoldy, muśliny i formowane są już dużo tańsze. A tamte może i kosztują, ale są na cały okre pieluchowania, więc szybko się zwracają. Jeśli potrafisz szyć, to na forum znajdziesz mnóstwo wykrojów. Ja jestem leń i tylko szydełkuję i robię na drutach - szyć mi się nie chcę. Ale dziewczyny robią cudeńka. Basen dla dziecka to rzeczywiście super sprawa. Z synkiem chodziłam od kiedy skończył 2 miesiące i bardzo szybko załapał. A teraz pływa, skacze, nurkuje i przede wszystkim kocha wodę. Dorota, już myślałam, że ja jedyna na tym forum pracuję... A 20 minutowy spacer to też forma aktywności. Przyda się później do spcaerków z wózkiem Ja bardzo dużo pływałam całe życie, więc teraz się przy tym nie męczę. Poza tym w wodzie mam to poczucie lekkości, które znika jak tylko się wynurzę Bardzo mi się podoba określenie randki-rozbieranki. Dobrze, że będzie ciepło i nie będziemy musiały niczym przykrywać tych ślicznych pieluszek. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Maj 2009 02.04.09, 21:35 Jeszcze zostalo mi 18 dni pracy. Od 1-ego maja udaje sie na zasluzony odpoczynek- pod warunkiem, ze wczesniej nie urodze. Ale spoko- termin mam na 22 maja, wiec chyba zdaze jeszcze sie przygotowac przed godzina zero. Ja niestety nie umiem ani szydelkowac, ani wyszywac, nie mam cierpliwosci do szycia i robienia na drutach. Do przyszycia guzika zbieram sie tygodniami, albo wykorzystuje mame. Ale tlumacze to sobie tym, ze w pracy wykonuje prace precyzyjne z szyciem wlacznie, wiec nie musze juz w domu wykonywac robotek recznych. Wczoraj pochodzilam troche po innych forach dla kobiet w ciazy. Myslalam, ze temat jest taki wdzieczny, ze wszedzie panuje "peace and love" tak, jak u nas. O rany... ale sie ciesze, ze Was spotkalam. Chetnie umowilabym sie z Wami na kawe, a tam... poziom wymieniania pogladow jak z piaskownicy, zabarwiony mowa trzepakowa. Koszmar jakis. Wrocilam czym predzej do Was majowki i nie zamierzam juz eksplorowac innnych forow Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Maj 2009 02.04.09, 22:35 Witajcie dziewczyny! Czytałam, że najlepszy dla maluszków basen jest z wodą chlorowaną (zawsze myślałam, że nie ma jak ozon, ale ponoć nie chroni tak dobrze), temperatura min. 37 stopni. Także będę szukać takiej pływalni, najlepiej z instruktorem i dużą ilością dzieci. Podziwiam kobiety, które powyżej 30 tyg. ciąży jeszcze pracują. Gdyby szyjka mi się nie skracała, to i tak by mi się nie chciało. Zapomniałam Wam opowiedzieć jak zgubiłam torebkę, zgłosiłam na policji i urzędzie komunikacji zaginięcie dokumentów, zablokowałam tel. i wszystkie karty, umówiłam ślusarza. Straciłam przeszło 3 godz. żeby na koniec okazało się, że torebka była pod siedzeniem w samochodzie. Pozdrawiam Was serdecznie! Muszę poczytać o tych pieluchach Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Maj 2009 02.04.09, 23:28 Witajcie po totalnej przerwie…jeszcze się nie rozsypałam i dobrze…za to sesja mnie dobiła i jeszcze następne egzaminy czekają w kolejce nie wiem jak to przerwać ale staram się… i czekam tylko już do końca kwietnia i robie sobie przerwę w nauce na 1,5 miesiąca – już marze o tym a później znowu do tyry uczelnianej ale już mała będzie na świecie i mnie to pociesza… Widzę że u was porządki wiosenne typu pranie itd…mam nadzieję, że zdążę ze swoimi porządkami itd., na pomoc wezwałam ciocie i może mi pomorze z tym w wszystkim… I jakieś szaleństwo wagowe się tu objawia, ja już się pogodziłam z moją wagą i już się nią nie przejmuje…schudnę jak urodzę a reszta jakoś zleci…grunt żeby moja mała była cała i zdrowa…. No i patent na łóżeczko rzeczywiście jest dobry ja właśnie tego dokonałam i powiedzmy ze mam porządek w domu, bo wszystkie zakupy różnorakie tam władował i się luźniej zrobiło…. A co do sexu to ja mam takąaaaa posuche, że szkoda słów – mąż zrobił co zrobił , wyjechał i wróci chyba po porodzie….i liczę tylko czas kiedy będzie można się poprzytulać, mi chyba nie grozi abstynencja po porodzie…hehhehehe...co by chociaż troche było.... Kukurydza z ta torebką byłaś niezła ja miałam ostatnio też niezły numer bo mnie radar złapał ze Straży Miejskiej i się zgłosiłam, facet na dzień dobry: czy napewno dobrze trafiłąm a ja mówi że tak ( wyglądam jabym miał już rodzić taki mam wielki brzuch jakby blizniaki)..hehhe a pożniej to tylko się śmiał jak zobaczył ile mam na liczniku no tu mu powiedziałąm ,że lepiej mi się jeżdzi niż chodzi i nadrabiam to na drodze... no i niestety mandat i pkt karne musiałam przyjąć...miał niezły ubaw bo grzałam prawie setką....no ale coś z tego życia trzeba mieć ...nie.... Pozdrawiam wszystkich na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Maj 2009 03.04.09, 13:09 Witajcie Majówki! Oj pogoda się u mnie piękna zrobiła. Prawie całe dnie spędzam na dworze i wygrzewam się na słoneczku. Może szybciej dojrzeję ! i święta spędzimy już we troje? Właśnie dziś zaczęłam się zastanawiać co przygotować na ten świąteczny czas i zaczęłam robić listę zakupów. Ale pomyślałam sobie. Co będzie jak ja to wszystko przygotuję a w święta pójdę rodzić? Przecież się zmarnuje Ale co tam jak święta to święta! Dobrze że zapowiadają ładną pogodę to pochłonięte kalorie będzie można zgubić na spacerach No to niezłą przygodę miałaś Kukurydzo z tą torebką Gosiak ja też ostatnio wolę 4 kółka niż własne nóżki bo ostatnio nie mam sił na dłuższe chodzenie A Zoyka podziwiam za poranne pływanie. Ja ostatnio zrobiłam się takim śpiochem, że przed 9 to palca z pod kołdry nie wystawiam Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Maj 2009 03.04.09, 23:14 cześć Dziewczyny! Naprawde Was podziwiam, że chce Wam sie jeszcze pracować! Ja też lubie swoją pracą, ale przestałam już w lutym: raz, że miałam wtedy największe "kroczowe" dolegliwości i wysiedzenie 8 godz było nie do zniesienia, dwa, że segregatory ciężko dźwigać, a najwazniejsze to stres - u mnie w pracy był on notoryczny, aczkolwiek nie jakiś monstrualny. A poza tym pracowałam non stop w tej firmie od ponad 8 lat, wszyscy wiedzą, że z zaangażowaniem, z niewielkimi urlopami, więc nie mam wyrzutów sumienia, że teraz sie nią specjalnie nie przejmuję) I dalej: nie dziergam, nie wyszywam, nie szydełkuję - temat jest mi raczej obcy. Swego czasu, sto lat temu, skończyłam szkołe odzieżową i podobno nauczyłam się szyć, ale od wielu lat nie tykam maszyny Ot, zdarzało się: taśma do firan, zszycie dziury i basta) Teraz nie mam juz nawet firan) Dzis mija mi 35ty tydzień ciąży, coraz częściej myślę o porodzie i nachodzą mnie różne myśli...chyba najbardziej strach wynikający z niepewności o utratę kontroli nad własnym ciałem Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Maj 2009 04.04.09, 10:00 Witam Was w piękny kwietniowy poranek! Wybieram się dziś do lekarza na kontrolę i jestem bardzo ciekawa czy coś się zmieniło od ostatniej wizyty! Jak byłam w 5-6 miesiącu to twierdziłam, że ciąża to taki piękny stan, że mogę być w ciąży nawet rok. W 9 miesiącu zmieniam zdanie! Już powoli mnie męczy ta ciąża i chciałabym już urodzić! Idę się powygrzewać na słoneczku! Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Maj 2009 04.04.09, 11:56 Witam cieplutko! Lenka trzymam kciuki żeby wszytsko było ok! Daj znać co i jak! Wyobraźcie sobie, ze ja spałam dziś do 11. Wstałam tylko na szybkie śniadanko i położyłam się z powrotem do łóżka. Ja, która wstaje przed 6 bo już nie moge wyleżec. Az mój mąż był zdziwiony. No ale może gromadzę siły do porodu. Sjostra, ja tak jak ty koniec 35 tygodnia i ciągle mam obsesję, że mi wody odchodzą. Pewnie jak naprawdę odejdą, to już się nawet nie przejmę Wczoraj byli u mnie rodzice i stwierdzili, że brzuszek mi mocno poszedł w dół. We wtorek idę do lekarza, więc się dowiem nowych rzeczy. Dobrze byłoby jednak jeszcze na święta być w domku, a potem niech się dzieje co chcę. Ale mam dziś lenia!! Pozdrawiam słonecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 04.04.09, 15:57 Dorota, to ja rodzę tydzień przed Tobą I z chęcią umówiłabym się z Tobą na spotkanie. Myślałam, że "warszawianek" będzie więcej i będziemy się regularnie spotykać, a tu nic z tego Zgadzam się z Tobą, że niektóre fora trzeba omijać szerokim łukiem. W ogóle zauwazyłam, że na forach dla matek natychmiast pojawiają się spory: poród sn/cc, karmienie butelą/piersią, pieluchy wielorazowe/jednorazowe, chusta/wózek, 3 lata wychowawczego/powrót po macierzyńskim do pracy. I zamiast wykorzystać forum jako skarbnicę wiedzy, to trwa licytacja, która matka lepsza. Tak jkaby istniał wzór idealnej matki. Kukurydza, ja bardzo lubię moją pracę i dlatego poracuję. Poza tym chciałabym teraz więcej zarobić, żeby potem mieć na różne wydatki związane z dzieckiem. Gosiak, trzymaj się z tymi studiami. I tak jesteś bardzo dzielna, że studiujesz. Trzymam za Ciebie kciuki. Na pewno sobie poradzisz. A że jesteś już tym zmęczona, to normalne. Lenko, o 9 to ja już jadę z przedszkola synka do pracy. Dlatego na basen muszę chodzić na 6-7, żeby się ze wszystkim wyrobić. Ale ja uwielbiam rano uprawiać sporty, bo człowiek ma potem na cały dzień mnóstwo energii. Za to w weekend to śpimy wszyscy do 10 i jest pięknie )) Pamiętacie, jak Wam pisałam o mojej koleżance z pracy, która poszła na całą ciążę na zwolnienie? Dowiedziałam się, że już 2 razy miała kontrolę z ZUSu i grozi jej kara za to, że nie była w domu. Nie muszę Wam pisać, że się nie zmartwiłam... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 04.04.09, 18:48 Cieszę się, że nie muszę chodzic do pracy, po pierwsze szkoda by mi było tak pięknych dni a po drugie średnio co 20 minut muszę się na chwilkę położyć na boku i odsapnąć Syndrom wicia gniazda chyba mi się pogłębia, co rusz na kazdym kroku widzę coś do poprawki. Od poniedziałku zamierzam trochę podrasować stół i krzesło kuchenne na stylizowaną wiejską zieleń co by mi do nowych mebli pasowały (deseń morskiej trawy). Mój m już ma dosyć moich pomysłów, bo ja tylko od kierowania jestem a on odwala cała robotę Aaa dzisiaj w nocy moja przyjaciółka urodziła chłopczyka, jakieś 10 dni po terminie. Obym ja nie musiała tyle czekać. Pozdrawiam Majówki słonecznie. Dziewczyny jeszcze tylko tylko i już będziemy miały nasze skarby w ramionach Bliżej jak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 06.04.09, 18:37 Oj jak się cieplutko i wiosennie zrobiło! Prawie całe dnie spędzam na dworze wygrzewając się lub nadrabiając na zapas spotkania towarzyskie Po kontroli u lekarza okazało się, że szyjka skrócona i rozwarcie na palec! Gin twierdzi, że teraz to już w każdej chwili mogę urodzić. Jesteśmy umówieni na wizytę zaraz po świętach ale lekarz twierdzi, że wtedy mogę być już po porodzie Trzymajcie się ciepło Majowe Mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 06.04.09, 19:00 Lenka - no to już tylko wyczekiwać godziny 0 i Twoje Maleństwo będzie na świecie! Ciesze się, że poza tym wszystko ok. Ja mam wizytę jutro i sama jestem ciekawa co tam słychać u mojej dzidzi. Czy jej spieszno na ten świat? Pozdrawiam słonecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 06.04.09, 22:59 Ojej, czy to znaczy, że majówki zaczynają się rozpakowywać? Piszcie,która pierwsza. Ja mam nadzieję poczekać jeszcze co najmniej miesiąc, a biorąc pod uwagę poprzednie doświadczenia, być może zahaczę nawet o czerwcówki, chociaż wcale bym nie chciała. Mam bardzo konkretny plan- urodzić, zaszczepić, wyrobić tymczasowy paszport i przyjechać do Polski na całe lato. Dlatego liczę, że mała się nie spóźni zanadto. Plan jest zabójczy, bo chcemy przyjechać samochodem- 2000 km. Zoyka, do kiedy chcesz pracować- do ostatniej krwi, czyli do pierwszych wód? Czy masz jakiś plan. Ja pochodzę jeszcze do końca miesiąca i zaczynam macierzyński. Przysługuje mi 26 tygodni macierzyńskiego- a zacząć go można już 11 tygodni przed planowanym porodem. Wolę więc pochodzić z brzuchem d pracy, a potem dłużej posiedzieć z dzieckiem. Tutaj ciąża nie jest wskazaniem do zwolnienia lekarskiego. Nie ma możliwości pójść prywatnie do gina i dostać L4 na 9 miesięcy i szczerze mówiąc popieram to. Poprzednią ciążę pracowalam w Polsce i wykorzystałam 2 tygodnie zwolnienia lekarskiego. Inna sprawa, że niestety w Polsce nie szanuje się pracowników i nie przestrzega prawa pracy, więc w niektórych przypadkach L4 jest jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji. Ale z trzeciej strony, każda praca jest trochę szkodliwa i na każdym stanowisku pracy znajdzie sie jakiś czynnik szkodliwy. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam swoimi poglądami- pozdrawiam dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 07.04.09, 09:54 Guniaj, jak wizyta u ginia? U mnie szyjka długa i zamknięta. Wody płodowe w normie. Waga i wzrost dziecka zgodnie z planem Dorota, zgadzam się z Tobą w zupełności jeśli chodzi o pracę. Wkurza mnie jak niektóre dziewczyny chwalą się na forum jak to sprytnie załatwiły sobie lewe L4. Nie przyjdzie im do głowy, że na to zwolnienie płaca inne matki, które pracują. Wiesz, ja nie planuję jak długo jeszcze pochodzę do pracy, bo wszystko dopasowuję do aktualnej sytuacji. Na razie czuję się świetnie, nic mi nie dolega, prace mam fajną i nieuciążliwą (mogę pracować też w domu). Więc nie mam wyznaczonego terminu, od kiedy przestanę pracować, ale najpóźniej w dniu porodu Rzeczywiście macie zabójczy plan z ta jazdą samochodem. Może jednak przestawicie się na samolot? W każdym razie jakbyś zawitała w lecie do Warszawy, to chętnie piszę się na spotkanko Wczoraj jadłam pierwsze w tym roku truskawki. Orgazm normalnie Czy Wy też jesteście takie łasuchy na polskie owoce? W lecie jem je na kilogramy i robię mnóstwo przetworów na zimę. Mniam. Trzymajcie kciuki za mojego synka. Dzisiaj będzie się starał o przyjęcie do zerówki. Bardzo Go to racjuję, a ja jakoś się w ogóle nie denerwuje. Wklejam listę, z której wynka, że pierwsza "rozpada się" lenka. Ale mam wrażenie, że nie wszystkie się wpisałyśmy i część wpisała się w złej kolejności... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Lista 07.04.09, 09:55 lenka148: 28 lat i to będzie moje pierwsze dziecko. Synek - Jaś. A termin mam na 22 kwietnia Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo > już nie > chcemy znać płci Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć: chcemy mieć niespodziankę > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie > też córeczka > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz > termin na 30.05 albo 3.06 > > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 > latka. > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra An > na > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > guniaj: temrin 08 maja > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 KTG 07.04.09, 13:14 Poszłam dziś do lekarza z wynikami bo ostatnio trochę zaczęłam puchnąć od nadmiaru wody. Lekarz postanowił mnie jeszcze raz zbadać i zadecydował, że od jutra zaczynam chodzić na KTG! Ciekawa jestem czy mam te skurcze czy nie? Ja ich co prawda nie czuję ale kto wie? Może rzeczywiście to już lada chwila jak twierdzi lekarz Idę robić porządki przedświąteczne Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: KTG 07.04.09, 20:54 No to niektóre z nas to jednak zostaną Kwietniówkami Jak twierdzi mój lekarz terminu na pewno nie doczekam. Daje mi jakieś 2 tygodnie ( może w dniu moich urodzin ), optymistycznie 3. Szyjka skrócona i spłaszczona, ostatnio odczuwam skurcze przepowiadajace i to często. Niby to dobrze - lekarz mówi, że macica się przygotowuje i poród będzie łatwiejszy i szybszy. Oby! Po świętach idę na ktg. Co do porządków światecznych - ogólnie w tym roku "święto domu"! Niestety zwolniłam bardzo, bo moje spojenie łonowe nie daje mi żyć i po każdym spacerze lub wysiłku nie ruszam się zupełnie żeby nie odczuwać bólu. Stąd mój m też jest uradowany. Robimy tylko to co konieczne! Co do zwolenień to ja jestem w ciązy na l4 prawie od początku. Po pierwsze ze względu na wcześniejsze poronienie, po drugie od poczatku ciąża była zagrożona. Jak spojrzę wstecz, to trochę przeżyliśmy stresów. Ale teraz juz tylko do przodu! Jeśli jednak sytuacja byłaby inna, a także inny charakter pracy pewnie bym do niej chodziła. Choćby dla własnego zdrowia psychicznego, w domu czasem kota można dostać. Kolorowych snów życzę. Ja już jestem w łóżeczku i nikt mnie dziś z niego nie wyciągnie! P.S. Oczywiście teściowa mnie już dziś musiała zdenerwować. Normalnie migrenę mam jak od niej wychodzę. Ale mam to już wszytsko w nosie. Święta mam zamiar odpoczywać w domu w błogosławionym stanie, razem z moim m leżąc brzuchami do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: KTG 09.04.09, 15:46 No i już po ktg. A właściwie po dwóch. Przy pierwszym zapis się nie wydrukował i trzeba było powtarzać Szyjka gotowa tylko skurczy jeszcze nie ma. Więc czekam na skurcze robiąc porządki świąteczne Pozdrawiam przedświątecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: KTG 09.04.09, 17:11 Cześć Dziewczyny!!!!!! Już niedługo zobaczymy nasze maleństwa, niektóre z nas na pewno jeszcze w kwietniu Tak bardzo się cieszę. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra opuchlizna 09.04.09, 20:29 Helou, u mnie nic nowego, ani Was nie pociesze ani niczym nie zmartwięOt tak wpadłam sobie troche ponarzekać) Czuje się jak hipopotam o słoniowatych nogach - taki wybryk natury w dżungli Chciałam sie wczoraj przejechac kawałek autem, to mój facet musiał mnie przysunąc do kierownicy, bo nie mogłam sie już schylić do drążka pod siedzeniem...hehehehheheh Ale najgorsze te puchnące stopy, a najbardziej puchną jak siedze przy stoliku komputerowym)) Ale przeciez tylko komp jest moim oknem na świat)Boje sie i jednocześnie czekam na ten poród jak na zmiłowanie pańskie, by wreszcie poczuć się choc troche sprawniejszą. Ja do lekarza ide dopiero 15go po świętach, może i mnie cos z tej szyjki wywróżą...ech Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: opuchlizna 10.04.09, 15:21 Witam dziewczyny Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych. Ja właśnie trochę się narobilam i stwierdzilam że na dziś dość...resztę niech jutro mąż robi, mnie się już za ciężko turla ha ha. Chyba troszke dziś przesadzilam: zakupy z dwójką dzieci i brzuchem (to był głupi pomysl), trochę gotowania, sprzątania. Ja idę do lekarza we wtorek po świętach i ciekawe co powie, może się zlituje i jeszcze odrobinkę przyśpieszy termin porodu...Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i duuuużo odpoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Święta 11.04.09, 14:06 Zdrowych i spokojnych świąt Wielkanocnych! Ja już dziś odpoczywam. Teraz mąż się krząta po kuchni Ja mam nadzieję spędzić te święta w domu a nie na porodówce więc zaczynam się byczyć I tak bardzo chciałabym znowu zobaczyć swoje kostki bo od kilku dni jestem tak opuchnięta, że już zapomniałam jak wyglądają Pozdrawiam Was serdecznie i świątecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite po świętach 15.04.09, 10:27 Jaka niezwykła cisza zapadła u nas na forum. Czyżby po świętach zaczęło się u niektórych coś dziać w kwestii rozpakowywania? Ja szczerze mówiąc ledwo już ciągnę. Noce nie przespane, przekręcić się na drugi bok ciężko leżeć ciągle na jednym boku też, a do tego średnio co 2 godziny do toalety. Zastanawiam się czy donoszę do tego maja czy rozsypę się jeszcze w kwietniu. Aby było weselej to dopadło mnie jakieś paskudne przeziębienie grypopodobne i na nic nie mam siły, a przez całą ciążę się tak dobrze trzymałam ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Wiosna 15.04.09, 11:54 Witajcie dziewczyny! Nie wiem jak u Was, bo faktycznie święta trochę rozleniwiły w pisaniu na forum. Zacznę optymistycznie, pomimo przytycia o kolejne 5kg mam mnóstwo energii, chce mi się żyć. Dużo lepiej się czuję niż miesiąc temu. Wytrzymałam nawet 2 godz w kinie, wysprzątałam całe mieszkanie, jak się rozruszam, to czuję się świetnie- może to dzięki wiośnie. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Wiosna 15.04.09, 13:16 Witam, u mnie tez wiosna Wczoraj bylam na kontroli. Wszystko dobrze, szyjka zamknieta nic się nie skraca. Jak nic się nie wydarzy to cięcie będzie 7 maja. Muszę tylko do tego czasu dotrwać. Postanowilam teraz jak najwięcej odpoczywać (na ile to możliwe przy dwojce starszych) aby nie zaczęło się coś dziać przed tym 7 maja. Muszę się w tej kwesti zmobilizowac ponieważ dowiedzialam się wczoraj,że od 20 kwietnia do 3 maja mój lekarz będzie na urlopie . Czułabym się spokojniejsza gdyby swój urlop wykorzstał w innym termine ehhhh.Jeszcze 5 maja mam wizytę (jak dotrwam), 6 do szpitala a 7 powitanie z synkiem. Kurcze ale ten czas leci. Dopiero co się o ciąży dowiedziałam a tu już za 3 tygodnie będzie po wszystkim albo raczej dopiero zacznie się jazda . Bliźniaki będę wozić do przedszkola jeszcze tylko do końca kwietnia. Od 1 maja zaczną przedłużone wakacje. Jak ja bym chciała aby był już początek czerwca . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Wiosna 15.04.09, 13:32 Ja też sobie odpoczęłam przez święta. Wyjechaliśmy na te wolne dni i głównie się byczyliśmy Wszystkim nam dobrze zrobił ten wyjazd. Mnie został jeszcze równo miesiąc do porodu. Postanowiłam więc powoli szykować potrzebne rzeczy. Kupiłam sobie dzisiaj stanik do karmienia i pidżamkę. Jutro odbieram wózek. Sprawdziłam też, czy mam ubranka na pierwszy miesiąc. Zostało mi jeszcze kupić pieluszki wielorazowe i chustę. A jak Wasze kompletowanie wyprawki? Malesa, trzymam kciuki, żebyś dotrwała do 7 maja. Ja rozdwajam się tydzień po Tobie U mnie też szyjka długa i zamknięta. Nowy Człowiek waży już 2,5 kg, ale brzuch mam jeszcze wysoko. Za to pojawiły mi się skurcze Braxtona. Nie są zbyt mocne ani długie, ale zawsze to jakiś kolejny objaw zbliżającego się rozdwojenia Moim ulubionym zajęciem jest teraz wylegiwanie się na słoneczku i czytanie. W pracy na szczęście mniejszy ruch i mogę sobie pozwolić, żeby nie jechać każdego dnia do biura. Rozleniwiłam się na tej końcówce Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Wiosna 15.04.09, 13:50 Ja mam brzuch już bardzo nisko. Każdy kto mnie zobaczy mi to mówi i faktycznie tak jest. Co do skurczy to nie jestem pewna czy jakieś mam. Smiesznie to brzmi ale przy bliźniakach nie zdążyłam miec skurczy i nie wiem jak one "smakują". Coraz bardziej napina mi się brzuch ale to bardziej odczuwam jak rozpychanie się malucha. Czasem coś zaboli w dole brzucha. Najgorzej jest w nocy, kiedy mam się przekręcic z boku na bok (bo oczywiście za dlugo na jednym boku nie poleżę)i tak np.poprzedniej nocy jak mnie złapał ból to szłam do łazienki zgięta w pół, parę kroków potem już sie ból "rozszedł". Ostatniej nocy jak siadałam na łóżku przed kolejną wizytą w wc tak mnie złapało że aż jęknęłam z bólu ale zanim wstałam z łóżka już przeszło. Wstaje do łazienki kilka razy w ciągu nocy i przyprawia mnie to już o dreszcze czy znowu coś zaboli. Ehhh same uroki końcówki...Co do wyprawki to mam już praktycznie wszystko a przynajmniej wszystko co potrzebne na sam początek.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: Lista - uzupełniam się ;) 17.04.09, 10:42 zoyka-yoga napisała: b.jaga: Klaudia, 39lat, Warszawa..termin 30.05 albo 3.06, druga dziewczyna, starsza ma 4 lata Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Lista - uzupełniam się ;) 19.04.09, 15:38 kukurydza165: Kama, 27lat, Warszawa, termin na 02.05 lub 17-ego z usg, będzie Jeremi Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 16.04.09, 14:14 Witam Majowe Mamy Chciałam Wam złożyć życzenia świąteczne i nie zdążyłam Wszystko na wariackich papierach, plany nam się zmieniły z gdziny na godzinę i w czwartek rano jechaliśmy już na święta na wieś do rodziców. Już sama podróż mi "zaszkodziła" i spuchły mi kostki, w piątek już nie mogłam chodzić na prawą nogę i sie wylegiwałam na słońcu stosując wszelkie znane metody usunięcia opuchlizny z nóg, w lany poniedziałek zamiast do domu wylądowałam w szpitalu na patologii ciąży. Co prawda z ciążą niewiele to miało wspólnego, bo leżałam na nogi!!! Śmialiśmy się z tego ale cóż, 3 dni musiałam poleżeć i się wynudzić. Dzisiaj mnie wypuścili. A dziecko zdrowe jak ryba, żadnych oznak porodu, 27 dopiero na kontrolę a jak będzie wszystko w porzadku i poród nie wyszkoczy wcześniej (nic na to nie wskazuje) to dopiero 10 maja. Idę odpocząć, szpital męczy ale poznałam personel, widziałam jak obchodzą się z tymi co rodzą i na prawdę jestem zadowolona ze szpitala, będzie fajnie Pozdrawiam poświątecznie Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 16.04.09, 15:23 No to Katka_tk miałyśmy podobne przygody. Ja też wylądowałam w szpitalu. Ale z powodu braku miejsc na patologi ciąży byłam objęta opieką ambulatoryjną. To pierwszy mój dzień, którego nie spędzam na izbie przyjęć! Po wtorkowym ktg lekarz prowadzący stwierdził, że tętno dziecka jest za wysokie. Koniec końców okazało się, że wszystko jest ok i zapis ktg był w normie ale ile się nadenerwowałam. Aż musiałam dostać leki na obniżenie ciśnienia! A po nich tak bardzo chce mi się spać Teraz siedzę i w dalszym ciągu czekam na skurcze. Już bym chciała urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 16.04.09, 20:08 Hejo misie, no ja tez sie ostatnio rozleniwiłam i raczej czytam niz piszę.. Wczoraj byłam u ginki i moja szyjka tez ciagle długa i dobrze uformowana, ale...już miękka. I ze na tym etapie ciąży (3 tyg do końca)to dobry znak. Nie wiem jak ona to wymacała, takie detale, ale widocznie się zna hehe. Dzis zamówiłam ostatnie duperele na allegro, bo ani ja ani mój nie-mąż nie nadajemy sie ostatnio nawet do krótkiej podróży (usuneli mu zęba a korzeń sie nie dał, bo nie zadziałało znieczulenie), dostał antybiotyki i musi to podleczyć. Smieszne, ale prawdziwe - jestem teraz tą bardziej aktywną i chodzącą, bo nic mnie nie rwie przynajmniej, a do opuchlizny nóg powoli przywykam organizując sobie coraz luźniejsze klapki. Wiecie co, ja tez bym juz chciała urodzić, ogladam się za wszystkimi dziewczynami z wózkami i im zazdroszcze, że mają to za sobą, ale jednocześnie boje sie, bo tak naprawde nie wiem co mnie czeka, a dzidzia zapowiada sie sporawa. Pytam sie ginki co zrobic by urodzic w terminie, a ona: masowac piersi, szybko chodzić (chciałabym!), wchodzic po schodach (a można w ślimaczym tempie?), skakac na dużej piłce jesli mam (mam!). Jak nie urodze do 8 maja, to 15go mam sie zgłosić do szpitala - to ja juz wolę przyspieszyc na tych schodach Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Poświątecznie 17.04.09, 10:38 Witajcie poświątecznie, dziewczyny! Strrrasznie Wam zazdroszczę wczesnych terminów, ja mam na przełom maja i czerwca choc zdecydowanie nastawiam się na drugą połowę maja. Teraz jestem w jakimś 33 tygodniu. My też się byczyliśmy w święta na Mazurach chociaż z ulgą powitałam powrót do domu. Z brzuchem to jednak najlepiej śpi się u siebie.. Sjostra - schody, seks i spacery - 3 na 's' podobno działają najlepiej.. U mnie w pierwszej ciąży zadziałał seks.. ;D i wody z nagła odeszły w 37 tygodniu. Teraz mieszkam na 3p bez windy więc o schody łatwiej Szczególnie, że seksowac okropnie mi się nie chce. Czasem dla ślubnego specjalnie wykonuję małe cwiczenia łóżkowe, świadoma, że jak będzie tak jak ostatnio - rok traumy poporodowej to biedak się będzie znowu męczył.. Ja nie pracuję (z wyboru firmy, nie mojego) ale nie mogę narzekac, mam 39 lat i trochę to czuję. Poprzednia ciąża 4 lata temu była trochę jakby 'lżejsza'. Mimo, że nabrałam więcej kilogramów. Mnie najbardziej stresują te wszystkie badania potrzebne do przyjęcia na Żelazną - jakieś WR'y wymazy itp. Gin mi co prawda powiedział, że na początku maja da mi skierowania na to wszystko ale tam są jeszcze jakieś wymazy z pochwy i odbytu.. Brrr! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Majówki2009 17.04.09, 11:18 Hej. Katka i Lenaka współczuję przeżyć szpitalnych. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło ale zapewne stersu było sporo. Teraz to już miejmy nadzieję, że tylko dobre chwile oczekiwania na rozwiązanie przed nami wszystkimi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 17.04.09, 11:45 Witam W tym szpitalu nie było tak źle, z kilku powodów: po pierwsze wiedziałam, że z dzieckiem wszystko w porzadku więc się nie martwiłam, chodziło tylko o to, że stopa tak spuchła, że strasznie bolała przy chodzeniu, lekarze się śmiali że ze mną to na ortopedię a nie na patologię poza tym oddział położniczy nie śmierdzi szpitalem, chorymi i w ogóle wygląda bardziej jak ośrodek kolonijny smiałam się, że prawie jak na kolonii tylko rozrywek mało. personel miły, niezależnie od tego czy to ordynator czy salowa. w przedosotani dzień zebrał nam się pokój (4 baby w koncówce ciąży), wszystkie oczekiwalysmy dziewczynek i wszystkie miałysmy wybrane imiona na litere M: Milena, Martyna, Magda i Małgorzata Wesoło było Nie wspoinam tego źle, własnie dobrze jako przygotowanie przed porodem, bo juz wiem, ze nie musze sie martwic opieka, oddziałem i w ogole pobytem w szpitalu. W sumie to mlodym mamom, ktore boją sie szpitala polecilabym taki pobyt. tylko jak wypuscili mnie wczraj znowu wpadlam w wir porzadkow i dekoracji wiosenno letnich, ze dzisiaj znowu mam spuchnieta noge ale co tam, od 27 kwietnia zaczynam akcje naturalnych przyspieszaczy porodu, mąż sie pewnie ucieszy ide wieszac pranie, teraz sie boje, ze sie nie wyrobie z pracami dodmowymi, a kuchnia, zamowiona przed swietami jeszcze nie przyjechala lece, buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 18.04.09, 13:05 Witam poświątecznie! Jak czytam niektóre Majówki przeżyły te dni z przygodami! Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i szpital też nie taki straszny się wydał. Ja leniuchowałam, a teraz jakoś tak sprzątać i układać wszystko zaczynam, żeby tylko zdążyć przed porodem. Co wieczór mówię do męża "to będzie dziś w nocy, więc czuwaj" i co rano budzę go i stwierdzam "jeszcze nie". W poniedziałek mam ktg i wizytę u lekarza, może się cos wyjaśni. Pozdrawiam słonecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 20.04.09, 09:52 guniaj ja też tak straszę męża, jednak od niedawna mam ku temu coraz większe powody. Wydaje mi się, że zaczął mi odchodzić czop (w piątek miałam lekko różowe gęste upławy), nie było tego co prawda dużo ale zawsze. Dzisiaj idę do lekarza i się okaże czy te moje podejrzenia są słuszne, czy poprostu panikara ze mnie. Z innych objawów które wzbudzają moje podejrzenia odnośnie zbliżającego się porodu to ostatnio trochę pobolewa mnie brzuch wieczorami tak jak na okres a wczoraj dopadł mnie taki tępy ból w plecach i pół nocy miałam nie przespanej. Trochę jestem spanikowana bo to moje pierwsze dziecko, ale przecież wiadomo że ciąża musi się w końcu kiedyś skończyć i nie ma odwrotu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 20.04.09, 10:47 Fajnie, piszcie dziewczyny piszcie jak to sie wszystko zaczyna, to i ja nie przegapię U mnie juz niecałe 3 tyg, ale żadnych takich bóli nie czuję. Za to strasznie, ale to strasznie co rano mnie mdli, bardziej, niz w pierwszych m-cach...za to szybciej przechodzi...i nie moge sobie wypic tylko lekkiej kawki z mlekiem na czczo, bo wtedy dopiero mi niedobrze, musze cos zjeść...jak sie obudze koło 4.30 do wc, to kończe z kromka chleba. Bodajże ma to zwiazek z rozwojem gruczołów mlecznych i zwiekszonymi estrogenami...pani Gin wyczytała to nawet ostatnio z moich wyników i spytała, czy nie wymiotuję?...Jeszcze nie, odrzekłam, ale codziennie jestem blisko) Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 20.04.09, 12:29 Cześć dziewczyny! Ja już się nie mogę doczekać godziny zero! Byłam u lekarza, stwierdził, że szyjka jest gotowa tylko ciągle skurczy brak Jutro się wybieram na usg. Jestem bardzo ciekawa ile synuś waży i z czym przyjdzie mi się zmierzyć podczas rodzenia Do terminu jeszcze 2 dni ale jak wiadomo mogą to być równie dobrze 2 tygodnie + 2 dni. I mówiąc szczerze ta wizja chodzenia w ciąży 42 tygodnie lekko mnie przerażaPozdrowienia dla WAS !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 20.04.09, 19:41 Lenka, czy to znaczy, że za 2 dni miną 40 tygodnie Twojej ciąży? Nieźle. Część z Was już była w szpitalu, część chodzi na KTG. Znak, że niedługo będziecie się "rozsypywać". Ale będą emocje. U mnie objawów poródu: ZERO. No ale to dopiero 37 tydzień. I przy pierwszym porodzie też nic nie było. Chciałam się Wam pochwalić, że mój synek dostał się do zerówki. Jestem z Niego bardzo dumna, zwłaszcza, że dobrze Mu poszło. Z innej beczki: czy któraś z Was rozważa przechowywanie krwi pępowinowej? A jeśli tak, to w jakim banku? Ja się rozkoszuję przygotowaniami wyprawki i innych rzeczy potrzebnych do porodu i potem. Tam mi fajnie i leniwie I ta pogoda tak rozpieszcza... Meldujcie się jak się czujecie. Ciekawe, czy ktoś wyprzedzi kwieniową lenkę? Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 21.04.09, 09:34 Witajcie! Wczorajsze ktg wyszło bardzo dobrze, dzidzia zdrowiusieńka, tylko skurczy brak. Więc nadal czekam, w przyszłym tygodniu następna wizyta u doktorka i ktg. Jeśli chodzi o objawy to mam skucze przepowaidające, po których zaraz biegnę do ubikacji. Ale jakoś nic się nie dzieje dalej, choć był taki moment, że myślałam, że to już (dość dużo skurczy, choć nieregularne) i nawet do męża mówię muszę cię spakować do szpitala. A on na to: A po co? Bo rodzę - odpowiadam - a ty na pewno będziesz siedział ze mną w tym szpitalu i zgłodniejesz. Leć do sklepu, bułki ci zrobię i pepsi sobie kup. Nie muszę dodawać, że pepsi została przeze mnie wypita po odwołanym alarmie. Więc teraz się nastawiam, że to jednak wody mi najpierw odejdą! Lenka - trzymam kciuki! Zoyka - gratulacje dla synka! Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 21.04.09, 13:57 Lenka zazdroszczę pełnej gotowości do porodu! Ja w poniedziałek dopiero wizyta kontrolna, ktg, może wezmą mnie na wywołanie o czym marzę i będę głośno i dobitnie się tego domagać. Do wczoraj jeszcze wszystko było ok, choć nocami pobolewa brzuch i krzyże to wczorajszy dzień był nie do zniesienia Nie dosyć, że ta opuchlizna nie schodzi to ból od lewej łopatki po sam dół kręgosłupa jest nie do zniesienia. Nie wiem czy to, z powodu tego, że kuleję na nogę, czy to poród, czy od nerek ból promieniuje, ale mam dosyć!! Mam wrażenie, że wszystkie wnętrzności pozamieniały się miejscami i żadna pozycja nie jest dobra by nie czuć bólu w plecach Powiedzcie, że tak się poród zaczyna!!! już na wszelki wypdaek spakowawałam ubranka dla dzidzi na wyjście, żeby mąż wiedział co zabrać a torba czeka w pogotowiu. Zoyka gratuluję przyjęcia synka do zerówki Osobiście nie zamierzam przechowywać krwi pępowinowej, więc nic nie doradzę w tej kswetstii. Dopytałam też mamę o tą metodę bezpieluchową i z punktu praktycznego wygląda to tak: zaczyna się jak dziecko a ok miesiąca. Jak tylko się budzi, czy bierze się je na ręce a ma jescze sucho, tzn. że zaraz będzie mokro, więc jak najczęściej bez pieluszki i trzymajac na rekach trzyma sie nad nocnikiem. Zaraz po karmieniu z reguły sie wypróznia, z czasem obserwuje sie napinanie, postekiwanie itp objawy ywprózniania. Kolejnym etapem jest za kazdym razem komunikowanie zawsze tymi samym slowami lub gestami i dziecko jak bedzie wieksze to samo bedzie pokazywac czy mowic, ale to pozniej wlasciwie to wszystko co zawarte jest na tej stronie w skrocie, to samo powiedziala mi mama. Lecę sprzątać może to pomoże się szybciej rozpakować Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 21.04.09, 14:46 katka_tk współczuję bólu kręgosłupa mnie też bolał niedawno ale ból trzymał tylko kilka godzin a i tak dał mi się ostro we znaki. Teraz chodzę, sprzątam, piorę i nic nawet najmniejszego kłucia w plecach. Po wczorajszej wizycie u ginekologa okazało się że szyjka skróciła mi się do 1 cm i przepuszcza na palec. Pani doktor powiedziała, że teraz to już poród może być w każdej chwili wystarczy, że dostanę skurczy bo szyjka się ładnie przygotowuję a maluch główką już się przystawia. Ale to i tak wszystko zależy od dziecka jak nie będzie chciało wyjść to mogę i przenosić choć mam cichą nadzieję że do 7 maja to się jednak rozsypę Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 21.04.09, 22:08 Czesc kobietki!!!! Zaniedbalam Was troszke, i od wczoraj nadrabiam zaleglosci. Az mnie lewe oko rozbolalo od czytania. Ale teraz to juz postaram sie byc na biezaco, bo jakos tak smutnawo bylo bez was... Nie ma z kim pogadac, ani sie pozalic. Mnie jeszcze kupa czasu zostala do klonowania- 29. maja.Ale nie nastawiam sie na rodzenie w terminie. Juz wole nastawic sie na porod w czerwcu i milo sie zaskoczyc Postanowilam pojsc wreszcie na basen i w piatek po pludniu bedzie moj pierwszy raz. Poznalam mila pania, ktora chodzi na takie zajecia. To moja pierwsza wloska kolezanka. Pierwsza normalna, mila wloszka. Moze dlatego ze poznana na kursie dla oczekujacych kobietek, a nie na dyskotece czy w barze. Poszlam tez ostatnio na spotkanie pod tytulem "mleczna wiez". Nastawilam sie na jakis mily kursik karmienia piersia, a na dzien dzisiejszy wydaje mi sie ze trafilam na spotkanie mlecznej sekty......... Mamma mia, co za kobiety... jedna przyszla z pietnastomiesieczna dziewczynka, ktora na okraglo stala przy mamie i chliptala mleko z piersi. Pani przy koncu spotkania wstala i okazalo sie , ze ma wielki brzuchol i rodzi koncem lipca. Nastepna- mama trzynastomiesiecznego chlopca z buzia pelna zebow niesmialo podniosla raczke i zapytala kiedy ona by mogla dac synkowi do raczki cos twardszego do jedzenia, na przyklad kromke chleba, bo ona sie boi ze on sie zadlawi wiec jak na razie mu wszystko miksuje. No chyba nigdy. Ja sie pytam jak ona przetrwala zabkowanie. Bo ja, siostry, kuzynostwo i wszystkie inne dzieci jakie znam nie rozstawaly sie z , niekoniecznie swiezymi, skorkami chleba odkad pierwsze zabki zaczely sie przeciskac przez dziasla. I kazda jedna z tych kobiet miala niesamowite problemy z karmieniem (wrazliwe- nie czytac)- poranione sutki, zatory, niektore opowiadaly o swoich dzieciach, ktore mialy buzie pelne krwi kiedy jadly, tak mialy sutki zmasakrowane.Dzieci wampiry normalnie. Ale bohatersko to przetrwaly i karmily jeszcze przez dluuugie miesiace. Boze, ja chrzanie takie bohaterstwo.... chcialabym karmic przez pierwsze szesc miesiecy, ale jesli mialabym krwia sie zalewac to dziekuje. butla i do widzenia. Ucieklysmy z tamtad przed koncem- ja i kolezanki ze szkoly rodzenia. Ja jakos sie tym specjalnie nie przejelam, ale kolezanki wyszly zbulwersowane, a co po niektore w ciezkiej depresji. Zorganizowano nam tez wycieczke po szpitalu, porodowka, oddzial "pourodzeniowy", sala operacyjna w przypadku cesarki. Spodobala mi sie jedynie sala z wanna, przyjemne swiatelka , przyciemnione kolorowe, bardzo klimatycznie. Natomiast pozostale sale... jesli nie bede mogla tego zrobic w wannie to rezygnuje. Niech Niunia przesiaknie przez skore albo sie przecisnie przez pepek, a jak nie to zostaje w srodku. W ogole ja bym najchetniej urodzila w domowej wannie . Albo w morzu na jakiejs pieknej plazy- widzialam taki filmik w internecie. Pieeknieee. Och, rozmarzylam sie... Zoyka- jesli chodzi o krew pepowinowa- Ja ja oddam, ale ze tak powiem, na cele dobroczynne. Do badan lub przeszczepow dla innych. Moj ginekolog powiedzial, ze , jak do tej pory, nie zdarzyly sie przypadki wyleczenia kogokolwiek WLASNYMI komorkami macierzystymi. Twierdzi, ze wiekszosc tych bankow to tylko naciaganie i wykorzystywanie ludzi. A zreszta, ja bede rodzic w wannie, wiec w tych warunkach pobranie krwi pepowinowej jest niemozliwe. Drogie kolezanki- pozdrawiam was serdecznie, sciskam i caluje i wroce tu jutro zobaczyc co tam u was slychac Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Dziś mój termin :) 22.04.09, 09:12 No to dziś zgodnie z planem powinien się urodzić mój synek! Ale na razie oznak porodu nie ma absolutnie żadnych Wczoraj byłam na ktg i według lekarzy ze szpitala jest ok tylko skurczy brak. Miałam też robione usg no i po tym usg lekarz narobił trochę zamieszania ale na szczęście mam cudownego lekarza prowadzącego, który potrafi mnie uspokoić. Chwała mu za to i oby takich facetów było więcej ! Także czekam zwarta i gotowa Jutro znowu na ktg się wybieram i jakby co dam znać! A może znacie jakieś dobre, sprawdzone sposoby na pojawienie się skurczy ??????? Pozdrawiam przedporodowo Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 09:54 Ha, to ja z innej beczki! Rzygam drugi dzien! Nie ma sie co roztkliwiac i szukac innych sformułowań na to co sie ze mna dzieje... Mdliło mnie już od 2 tygodni, ale wczoraj rano musiałam ukleknąc by podłaczyc dobrze monitor (no nie mam laptota, niestety)i wtedy sie zaczęło...Nie ta pozycja czy co, czy cos mi sie przesuneło, czy mała zaczęła uciskać...? No po prostu umierałam cały dzień i wymiotowałam cokolwiek wypiłam lub zjadłam. Wieczorem było lepiej, nawet spałam, ale rano durna postanowiłam zjesc sobie jogurcik no i jogurcik poszedł bleeee....Czytałam na necie, ale nie wiem ile w tym prawdy, ze przed porodem organizm moze sie czyscic na różne sposoby, nie tylko biegunką ale i wymiotami... W każdym razie te wymioty nie sa nienormalne i próbuje to tłumaczyc rodzinie, która sie martwi...Dzidzia tam wesoło kopie, bo raczej tym jej krzywdy nie zrobię, ale mi nie jest w ogóle do smiechu....Wiecie co, chyba znów sie zbliża...lecę do wc Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 10:40 Cześć. Widzę że u nas motywem przewodnim są już rozpakowywania . Ja już się nie mogę doczekać, chciałabym znów zacząć normalnie funkcjonować . Lenka trzymam kciuki za szybką akcję Sjostra współczuję dolegliwości . Już niedługo będzie po wszystkim...ha ha i zacznie sie inna bajka Co do krwi pępowinowej, to nie będę tym razem przechowywać. Bliźniaki mają zdeponowaną takową, jednak po głębszym przemyśleniu doszliśmy z mężem do wniosku, że tym razem nie będziemy sie na to decydować. Jak by coś sie miało wydarzyć (odpukuję), że przydałaby się taka krew to skorzystamy z krwi bliźnaków. Pozdrawiam wszystkie majówki Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 18:58 Witam! Widzę, że dolegliwości rosną. Ja od jakiegoś czasu puchnę, ale nie nogi tylko od pasa w górę, co powoduje, że mam ucisk na wszytskie stawy, itp. Niby nie mam kataru, ale zapchany nos i zatkane uszy, przez co dobrze nie słyszę. Mąż jest mi tłumaczem. Doktorek mówi, że to się zdarza, wszystkie wyniki w normie. \byłam nawet z tymi uszami u internisty, ale odradził jakiekolwiek leczenie. Stwierdził, że jedyne bezpieczne wyjście, to poród. Mój gin to potwierdził. Każda więc ma jakąś uciążliwą przypadłość i bolączki u końca ciąży. Trzymajmy się więc mocno! A może jutro nas Lenka zaskoczy?! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Dziś mój termin :) 22.04.09, 23:08 Coraz goręcej u nas i zaczyna się dziać... Trzymajmy się dziewczyny! Ciekawe, która pierwsza się wpisze jako posiadaczka małego zawiniątka. Już nie mogę się doczekac, ja dopiszę się jako jedna z ostatnich- termin równo za miesiąc, ale już zaczynam sapać i męczyć się zwlaszcza wieczorami. Zostalo mi 6 dni pracy, po cichu liczę te dni, chociaż w pracy czuję się świetnie. Za to wieczorem- pozycja horyzontalna od godziny 17.00. Najpierw w wannie godzinka, a potem w łóżku. Kupilam (mnóstwo niepotrzebnych pewnie rzeczy, ale między innymi...) poduszkę, taką do karmienia w kształcie rogalika. Dla mnie rewelacja do spania- w końcu przesypiam całe noce, nie budzi mnie zgaga, nie kręcę się niepotrzebnie, kręgosłup nie boli. Jeszcze planujemy czterodniowe małe wakacje na początku maja, porządki w domu, drobne zakupy, przyjazd rodziców i już mogę rodzić Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Dziś mój termin :) 23.04.09, 15:23 Hej, mnie na szczęście nic nie dolega. Może dlatego, że jeszcze 3 tygodnie do porodu. Nareszcie wybrałam szpital, w którym będę rodzić i zaczęłam kompletowanie wyprawki: zamówiłam chustę i pieluszki. Czy któraś z Was ma taką listę-wyprawkę? Chętnie sprawdziłabym, czy o czymś nie zapomniałam. Zabraliśmy się ostro za wybieranie imion, żeby nie wpisać nn w karcie Mam teraz trochę więcej czasu, więc łażę po sklepach i oglądam różne cudeńka dla dzieci. krwistybefsztyk, niezłą miałaś akcję z tą mleczną sektą W Polsce też starszna nagonka na karmienie piersią do 18 r.ż A co do krwi pępowinowej, to świetny pomysł. Szkoda, że niepopularny w Polsce. Jednak zdecydowaliśmy się na zdeponowanie. Zwłaszcza, że przy drugim dziecku jest duża zniżka. W niedzielę czeka mnie impreza urodzinowa synka. Muszę upiec ciasta, zrobić tort, udekorować działkę i... nie urodzić przed terminem By the way, czy jest tu ktoś, kto nie chce jeszcze urodzić, tylko doczekać do terminu? Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 11:13 Krwistybefsztyk, dobrze wiedziec, ze nie tylko u nas taka nagonka.. Ale przezycia niezle, nie zazdroszcze i podziwiam mocnych nerwow! Sjostra, trzymam kciuki bo to koszmarnie niewygodnie chyba rzygac z brzuchem. Jak sobie pomysle, ze mialabym kleczec przed sedesem.. brr! Daj znac, czy lepiej. A moze juz sie rozpakujesz? Ja mam jeszcze miesiac i jak sobie przypomne deficyt snu po porodzie mojej starszej to wcale tak mi sie nie spieszy zeby juz urodzic. No i nie wiadomo, co bedzie mozna jesc, jak wiadomo teraz niemowlaki sie cudnie uczulaja na wszystko smakowite. Wieksza na to szansa, bo ja sama jestem alergikiem. Moja starsza wlasnie wczoraj cos wysypalo po przedszkolu i nie mam pomyslu... Zoyka, szpitalna ma niezla liste co zabrac do porodu: www.szpitalzelazna.pl/index.php?id_page=125&PHPSESSID=ed3310bd3f6e1d18fb8b8d8eb873cbb4 co do reszty, tu jest niezly artykul: www.polki.pl/rodzina_ciaza_artykul,10009700.html moje poprawki z doświadczenia są takie: - teraz nie inwestuje w rozek bo zostal uzyty tylko raz przy wyjsciu ze szpitala a potem sluzyl jako mikro-kolderka, - nozyczki dla niemowlakow - gleboka frustracja byla naszym udzialem, nie tna.. my uzywalismy nozyczek do skorek i mocnych nerwow.. - termometr do kapieli - wlasny lokiec naprawde wystarcza. ma byc ledwo cieplo - spirytus - kupuje sie 95% i rozwadnia do 70% - kolderka, rozek, kocyki.. 1-2 lekkie kocyki wystarcza, najlepiej bawelniane. lato idzie, bedziemy przykrywac pielucha.. - szczotke do mycia butelek mielismy ale przy tych rozmiarach palce sa skuteczniejsze a jak dziecie podroslo wrzucilismy butle do zmywary. Powodzenia, ide przegladac torbe do porodu bo chyba o czyms zapomnialam.. - Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 13:27 Mnie tez jeszcze ponad miesiac toczenia sie czeka, ale nie narzekam bo wpadlismy chwilowo w finansowy doleczek i nie mamy na wozeczek Wiec niech siedzi jak najdluzej w srodku, bo jak nie to bedzie musiala od razu chodzic. Lenka!!! Lenka!!! HopHop??? Jak sie sprawy maja??? Do listy szpitalnej dorzucialabym czekoladki, ciasteczka, paluszki czy co tam kto lubi na przegryzke miedzy skurczami. W koncu w ciagu godziny watpie by sie akcja skonczyla. Klapki pod prysznic- dla mnie to jedna z najwazniejszych rzeczy. Spakowalam rowniez paczke mokrych chusteczek- tych dla dzidziusia- przydadza sie i mnie . Kupilam tez te Siatkowe majtki, krem na sutki-alantan- w razie wypryskow i odparzen na pupce mozna smarowac i malenstwo. Wkladki laktacyjne Na razie tyle. Za kilka dni pewnie znow bede robic remanent walizki to wpisze co jeszcze mam z ekstrasow, ktorych szpitale nie wypisuja zwykle na listach. AAAA, no ja mam jeszcze podklad i tusz do rzes wodoodporny. Planuje byc piekna na pierwszych zdjeciach rodzinnych Rozka tez nie kupilam- za to tatus moj wyciagnal z dna jakiejs szafy becik z chrztu mojego braciaka- czternascie lat ma chlopak. W sumie nuwencja Wypralam i lezy, a nuz posluzy jak ten rozek jak mala bedzie chciala spac wyowijana. Termometru nie mam, ale za to na wanience odkrylam jakis pasek chyba na ksztalt termometru- chyba przybiera jakis konkretny kolor gdy woda ma odpowiednia temperature. Wanienka kosztowala 23 pln wiec nie sadze zeby pomiar byl cyfrowy , ale moze zda egzamin Kocykow mam dwa wlasnie, bawelniane lekkie. Ale przy temperaturach wlsokich mysle ze i pielucha to bedzie duzo. Poniewaz w ostatnich dniach mam kupe wolnego czasu, siedze w domu uwalona na fotelu, przegrzebalam sobie troche te tutejsze fora i natrafilam na post dziewczyny, ktora wlasnie odkryla, ze jest w ciazy i zastanawiala sie nad dalszym postepowaniem, kosztami itp. Kolezanka bardzo jej doradzala swojego ginekologa , ktory pobieral co miesiac abonament 400 pln , w ktorych zawieraly sie wszystkie koszty. Wiec ja sie pytam Was- coz to za horrendalne sumy musi wyciagac z portfela polska ciezarna kobieta??????? Gdybym nie miala kaprysu chodzenia do prywatnego ginekologa calusienki koszt mojej ciazy zamknalby sie chyba w 100 euro. Odplatne jest tylko ekg i jedno z usg- chyba to tak zwane genetyczne- to ktore ma ocenic prawdopodobienstwo wystapienia zespolu downa. Doliczajac witaminki, kremy na rozstepy i jakies tam zachcianki moze sie uzbiera tych eurow 300. Zdzierstwo- ten ginekolog z abonamentem - do odstrzalu rzeklabym. A oddawanie krwi pepowinowej na cele dobroczynne jest tu baaardzo rozpowszechniony. Kiedy zachodzisz w ciaze, idziesz do ginekologa , bierzesz usg i karteczke z informacja o zaawansowaniu sprawy. Z ta karteczka biegniesz do tak zwanego konsultorium gdzie siedzi mila pani pielegniarka, ktora wydaje ci ksiazeczke ciazy i opowiada ze szczegolami o wszystkim co cie czeka. W ksizeczce sa juz wszystkie potrzebne skierowania na badania z zaznaczonym tygodniem ciazy kiedy powinny byc zrobione , a w przypadku badan wykonywanych poza twoja przychodnia takich jak ekg czy usg- podany jest numer telefonu pod ktory trzeba zadzwonic zeby zarezerwowac termin i ustalic miejsce wizyty- najblizsze twojemu domowi. Oprocz tego ta mila pani wrecza kartke z informacjami dodatkowymi typu- adres i telefon pani dietetyczki- darmowo konsultuje panie w ciazy czy tez karmiace, adres i telefon do szkoly rodzenia- oczywiscie darmowej, telefon i wskazowki do pani pielegniarki, ktora zajmuje sie wlasnie sprawami dotyczacymi donacji krwi pepowinowej, zapraszaja cie serdecznie do kacika mlodej mamy, organizuja wycieczki po szpitalnych oddzialach polozniczych i porodowkach,spotkania z anestezjologami, pediatrami, psychologami, slawetnymi sektami mlecznymi. A przy comiesiecznych pobieraniach krwi w przychodni (badanie na toksoplazme , bo nie jestem odporna- gdyby nie to ,badan krwi byloby mniej, a co miesiac tylko badania moczu)moge sie pchac bez kolejki, bo matki z dziecmi narodzonymi i nienarodzonymi maja pierwszenstwo- o czym informuja wielkie plakaty na kazdym kroku. Ach, a propos nozyczek i mocnych nerwow- moja wszystkowiedzaca o dzieciach sasiadka swojemu dwuletniemu juz w tej chwili synkowi paznokcie OBGRYZA. Z pczatku bala sie mu obcinac wiec obgryzala, a teraz to juz taka tradycja. Chodz synuniu , mamusia paznokcie ci obgryzie. Daj teraz lewa nozke..............bleeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
kawusiaa Re: Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 13:53 ja zabieram, wode mineralną, jakąś przegryzka dla mnie super biszkopty lub herbatniki, naladowany telefon, wkładki laktacyjne, chusteczki wilgotne bepanten ale masc, super na szwy jest podobno szare mydło, ja wezmę takze tamtum rosa, jednorazowe majtki, chusteczki zwykłe, cos do czytania na drugi dzien (dzieciaki duzo spia po porodzie pzrynajmniej moj potomek przespał prawie 1,5 doby, krem do rąk,ciemne reczniki, no i kosmetyczka Odpowiedz Link Zgłoś
kawusiaa Re: Jeszcze miesiąc.. buu! 24.04.09, 13:55 co do obcinania, ja obcinalam niemowlęcymi ale byly cieniutkie bo ostatnio malzonek kupil jakies z grubymi ostrzami, ioczywiscie obcinalam jak malenstwo spało Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Wyprawka 24.04.09, 14:46 Dziewczyny, wróciłam już dzisiaj z pracy, zrobiłam zakupy, siedzę z maseczką na twarzy, obok mnie wielka micha truskawek, którymi się objadam i czytam Wasze posty Tak, tak, trzeba sobie dogodzić w końcówce. Coś mi się wydaje, że Lenka się rozdwoiła, bo tak długo nie daje znać. Tylko czemu nie wysłała nam żadnej wieści? Cieszy mnie, że nie tylko ja nie chcę jeszcze urodzić i czekam cierpliwie w kolejce. Te 3 tygodnie akurat mi się przydadzą na przygotowania i wyciszenie. Dzięki za różne porady w sprawie wyprawki. Bo różne listy mam, ale najbardziej interesują mnie własne doąwiadczenia. My akurat rożek mieliśmy, ale taki cienki, bo mój synek lubił być ciasno otulony jak u mnie w brzuchu. Nożyczek oczywiście używaliśmy normalnych, a nie tych dla dzieci. A termometr do kąpieli? Hmmm... Używam do dzisiaj, bo nigdy nie umiem ręką ocenić, czy woda jest dostatecznie ciepła... Co do żarełka do szpitala, to odpada, bo ja muszę być naczczo A te wszystki matki, klapki, chusteczki i inne akcepsoria dla matki to są w szpitalu - przezornie sprawdziłam. Krwistybefsztyk, bardzo mi się podoba pomysł wzięcia tuszu do rzęs - toż to rzecz pierwszej potrzeby Rozumiem Cię świetnie, bo ja jako pierwsze zapakowałam kamerę i aparat, a ponieważ poród miałam na 18, to po pracy jeszcze pognałam do fryzjera A do czytania nic nie biorę, bo po ostatnim porodzie byliśmy tak z mężem nakręceni, że przez 3 dni ciągle gadaliśmy i zachwycaliśmy się synkiem Obawiam się powtórki z rozrywki ))) A torbę zamierzam spakować tydzień przed porodem. Bo wczoraj gadałam z giniem, że skoro mam termin na 15 maja, to o 10 może się odbyć poród, bo akurat ma chwilę Więc już wszystko ustalone. A dziecie ma grzecznie czekać. Mam propozycje dla Warszawianek (Tarczyn i Piaseczno też w to wliczam). Może byśmy się spotkały zanim zaczniemy się rozdwajać? Jest piękna pogoda, zbliża się majowy weekend, większość z nas mniej już pracuje. Fajnie byłoby się poznać. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Wyprawka 24.04.09, 15:36 Ja już spakowana i czekam i licze skurcze brzuch mam wiecznie twardy, wczoraj dziecie się jakoś poprzekręcało i żyć nie daje, więc liczę, że w ten weekend urodzę, a przynajmniej w poniedziałek na wizycie kontrolnej zostawią mnie już na tej porodówce... w sumie nie wiem czym się różni skurcz od stawiania się macicy, ale z tego, co wyczytałam to skurcze zaczynają się od dnia macicy, czyli od góry i promieniują w dół, potem są coraz silniejsze, no wypisz wymaluj jak u mnie krwisty befsztyk widziałam, ten wątek o tym abonamencie i twój wpis, ale zostało tyle powiedziane przez inne forumki, że juz nie miało sensu powtarzać się, że to przesadzona kwota. A trochę z innej beczki, to muszę się Wam pochwalić, skończył się okres bezrobocia!!!! Od wczoraj mój małżonek siedzi sobie w biurze a ja mam cały dzeń komputer dla siebie Pracę dostał nie dość, że w ekspresowym tempie (we wtorek wysłał aplikację wieczorem, w środę o 10 rano zadzwonił pan, żeby umówić na rozmowę, 2 godziny poźniej rozmowa się odbyła i w czwartek już do pracy) to jescze dokładnie po jego kierunku studiów i ze wszystkim czego oczekiwał, no cud jakiś Nawet nie wiecie jak się cieszę Moze jak te cuda się tak zdarzaja to jednak urodzę jeszcz w kwitniu Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Wyprawka 24.04.09, 17:46 Cześć! Wczoraj urodziła moja kol. termin miała na 10 maja, czyli 7 dni przed moim. Jak sobie pomyślę, że mogłabym urodzić za tydzień to ogarnia mnie przerażenie. Z jednej strony chciałabym, żeby już był nami, a z drugiej straszliwie się boję. Pojechałam do niej na Starynkiewicza, maluszek leży na intensywnej, więc go nie widziałam. Pozostałe dzieci na sali cudowne, śliczne i malutkie. Mój synek na ostatnim usg ważył 3500, tak uroczo połykał płyn zupełnie jakby ziewał. Już niedługo, ale coraz ciężej. Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Wyprawka 25.04.09, 14:21 Dziewczyny, to u mmnie, to była grypa żołądkowa! Wczoraj wieczorem zaatakowała mi Nie-męża. Nigdy wczesniej tego cholerstwa nie miałam...a tu nagle te same objawy u partnera...Toć to nie może być oczyszczanie sie przed ciążą u niego!? A może..?) Nie, no żartuję. To grypa żołądkowa na 100%, mnie troche biegunki dopadło w dniu pisania poprzedniego maila, ale popołudniu, dlatego pisałam tylko o wymiotach. Pierwszy dzień odczucie chłodu, zwracanie wszystkiego co sie łyka, potem kolejne 2 dni obustronne wydalanie...Zaraźliwe jest to cholerstwo, ale chyba nie da sie uniknąć w razie konfrontacji z nosicielem. Podobno mogłam brac no-spę, ale nie brałam, bo łykanie czegokolwiek kończyło sie w tym samym miejscu. Ale dla faceta zadzwoniłam do kumpeli-aptekary po zalecenia medyczne. Pojechał do apteki...dobrze, bo przy okazji kupi mi nowy numer M jak mama hehehe. Powiem wam, że ten rotawirus albo mi tam siedzi, albo popsuł mi troche żołądek, bo dzis jest chyba 6 dzień, a ja nie czuje go tak dobrze jak przed chorobą. Ale myśle, że to przez to, że ten żołądek jest tam pościskany, jelita czuję w prawym boku (podobno powinnam w lewym, nie wiem o co chodzi)i w ogóle on jest tam taki biedny, a jeszcze musi stawiac czoła wirusom. Kukurydza, ale mnie nastraszyłas z tym porodem koleżanki, gdyz poniewaz ja mam termin na 8 maja a ona juz urodziła?! Szok, psychicznie nie jestem na to gotowa (chociaz powinnam). Dzis juz nie pojechałam na swoje studia, bo po primo: w jakich butach? Mieszcze sie tylko w gumowe japonki. Jak siedzieć na krześle?, skoro tu siedze, za chwilę leżę, idę, a to co 20min do wc (chodze coraz częściej), jak robic notatki, skoro dzidź sie strasznie kręci jak uciskam brzuch. No właśnie, miała byc mniej ruchliwa bo ma coraz mniej miejsca, a ona sie rusza coraz bardziej i to całymi dniami! Cały brzuch mi chodzi od 3 dni. Jedyna nadzieja w tym, że jednak nie będzie taka duża jak straszyli lekarze: że minimum 4kg, a może i więcej. Ojciec jest raczej szczupłokościsty, to w samą mamusię nie może sie wdać. Sciskam Was mocno, dobrze, że jesteście i że ktos tu człowieka potrafi zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Wyprawka 26.04.09, 18:27 Witajcie! Jak tam prawie po weekendzie? Coś mi się wydaje, że Lenka ma już w ramionach swoje maleństwo. Katka odezwij się czy ty też juz się rozpakowałaś!! Ja nadal czekam, a ogarnia mnie przy tym takie lenistwo, że gdyby nie konieczność wstawania i jednak zajmowania się domem, to przeleżałabym i przesypiała całe dnie. Sjostra, uważaj tylko na siebie! Ta jalitówka jest okropna, wiem coś o tym!! Ściskam mocno i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Wyprawka 27.04.09, 13:19 no hej byłam sobie dzisiaj na wizycie w szpitalu na co lekarz, ze do czwartku moge sobie posiedziec w domu ale w czwartek rano mam sie zglosic na oddzial juz do porodu i beda szalec z oksytocyna i patrzec jak dziecko reaguje. Mysle sobie, super, do piatku urodze! A tu d... blada, polozna sprowadzila doktorka na ziemie, ze 11 to maj a nie kwieciec i ze mi nic nie ma i mam czekac na najnormalniejszy porod w domu i nic przed 10 maja nie zrobia, pomimo opuchlizny! wiec wrocilam do domu juz komunikacja miejska, z mysla, ze jak troche potrzesie moze jednak przyspieszy ten porod ciekawe czy truskawki moga przyspieszyc porod, bo objadam sie nimi notorycznie i nigdy nie mam dosyc)) aaa znajac moje szczescie i fakt, ze chce urodzic jak najszybciej pewnie przenosze po terminie pozdrawiam wszystkie majowki i zycze spokojnych ostatnich dni przed rozwiazaniem Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Wyprawka 28.04.09, 15:02 Kasiu, to na kiedy Ty masz w końcu termin? Myślałam, że na maj. Gratulacje dla męża z powodu pracy. Jestem pewna, że i Ty szybko znajdziesz coś dla siebie. Choć mówi się o kryzysie, to ja ciągle słyszę, że ktoś szuka pracowników. Sjostra, współczuję Ci strasznie z powodu grypy. To musiało być okorpne wymiotować z takim wielkim brzuchem. Dobrze, że nie dostałaś skurczy. A studiami się nie przejmuj. Jeśli czujesz się tak fatalnie jak piszesz, to i tak nic byś nie skorzystała. Zresztą zaraz już koniec roku akademickiego, a do października będziesz znów w pełnej formie. Byłam w weekend na świetnym filmie "Vicky, Christina, Barcelona". Widziałyście? Naprawdę polecam. Zwłaszcza, że kocham Barcelonę i z przyjemnością oglądałam znane mi miejsca. Muszę Wam się przyznać, że mam teraz straszną ochotę na seks. Chyba mi jakieś hormony szaleją, bo nawet śni mi się, że się kocham. Ale boimy się teraz coś zaczynać, bo nie chcę urodzić przed terminem. Ale po porodzie to chyba zgwałcę mojego Ukochanego Ciekawe, czemu Lenka nie odzywa się tak długo? Gdyby urodziła, to pewnie już byłaby w domu. No i zero odzewu na moją propozycję spotkania Wracam do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Wyprawka 28.04.09, 16:16 Hej Z tym moim terminem sama zgłupiałam, lekarz też zgłupiał bo wersji "oficjalnych" jest aż 5, ta z miesiączki najmniej adekwatna z powodu długich cykli, no ale z faktu, że w Polsce uznaje się właśnie tę to wychodzi że 11 maja. Zamieszanie wczoraj wyszło przy badaniach, kolejne mam w poniedziałek, może ustalimy jakieś konkrety, oby!! Co do Lenki, ja myślę, że ona już po, pewnie na dniach ogłosi nam, że jest szczęśliwą mamą Reszcie Majówek życzę, żeby czekanie na poród nie dłużyło się nadto Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Wyprawka 28.04.09, 16:22 Cześć! Ja także oglądałam ten film i przyznaję z każdej kobiety coś mam: trochę frustracji, niepewność, i pociąg do dziwnych facetów- artystów Współczuję chorym na żołądek, znam ten ból. Nie wiem czy to stres, czy oczyszczanie się organizmu, ale ciągle wymiotuję. Byłam u lekarza, klusek waży 3800, dostałam skierowanie na ktg, i mam do Was pytanie: czy muszę na nie jeździć tam gdzie chciałabym rodzić (przeszło godz. autobusem), czy mogę znacznie bliżej(10 min. tramwajem)? Jeszcze Wam opowiem o moich koszmarach: co noc śnią mi się istne sceny z horroru: że np pękają mi zęby (na których punkcie mam obsesję) i jadę je usunąć na porodówkę, krew, włosy itd. Zaczynam panikować Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Wyprawka 28.04.09, 20:05 Witajcie! Kukurydza, jeśli chodzi o ktg to ja osobiście nie robiłam tam, gdzie będę rodzić. Ale mój lekarz ma zaraz obok gabinetu swoje ktg i od razu sam wszystko sprawdza. Czy to oczyszczanie na końcówce nie jest aby zaraźliwe? Ja wczoraj zrobiłam sobie rybkę po grecku (taką miałam ochotę) i całą po godzinie zwróciłam. Prawda jest taka, że jakoś nie toleruję ryb w ciąży i często mi się to zdarza, ale głupia nie mogłam się powstrzymać. Masz babo placek, jeszcze rano odczuwałam skutki swoich kulinarnych wyczynów. Kukurydza snami Cię chyba nie przebiję. Choć mi też śnią się porodowe koszmary. Dziś na przykład sniłam, że mąż podał mi jakis niebieskii proszek przed snem i urodziłam nawet niewiedząc kiedy chłopca 4700. I TO NIC A NIC NIE BOLAŁO!!!! W brzuszku noszę dziewczynkę, ma być duża, więcej to chyba dowiem się w czwartek. Czy was też takie skurze łapią w nocy w łydki? Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Wyprawka 29.04.09, 10:16 Guniaj to witam w klubie z tymi skurczami łydek. Mnie ostatnio łapią takie skurcze łydek, że wykręcam się we wszystkie strony a po takiej nocnej akcji czuję ból w łydce nawet w dzień ;-( Czytałam gdzieś że może to być objaw niedoboru wapnia i magnezu lub zaburzenia krążenia. Ja u siebie stawiam na to trzecie bo oprócz tego ostatnio puchną mi stopy i dłonie. Takie to widać uroki końcówki ciąży niestety. Pocieszam się że niedługo finał. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 29.04.09, 08:54 Witam wszystkie Majóweczki!! Dawno mnie tu nie było. Od razu przejdę do rzeczy. Mam do Was pytanka, w którym tygodniu ciąży robiłyście ostatnie usg i kiedy pierwsze badanie ktg? Pozdrawiam Wszystkich Pa Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 29.04.09, 13:21 hej USG mam na kazdej wizycie teraz co tydzień, dwa nawet. A pierwsze ktg miałam bodajże w 35 tyg. Skurczy łydek na szczęście nie mam, ale opuchliznę na nogach tak ogromną, że trudno nawet do łazienki przejść. Całe dnie leże do góry nogami, mam pełną obsługę w postaci mamy ale niestety z dnia na dzień jest coraz gorzej Już na prawdę ta ciąża uszami mi wychodzi, aaa i te 5 minimum telefonów dziennie: urodziłaś już? nie? a kiedy rodzisz???? wrrrrrrrrrrrrrr..........jakbym mogła to wiedzieć to by super było! Obiecuje sobie, że żadnej ciężarnej nie zadam takiego durnego pytania! Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majówki2009 30.04.09, 00:06 Witajcie! Matko co za dzień: pojechałam na to ktg do szpitala. Pani doktor stwierdziła, że się spóźniłam 20 min.(skąd mogłam wiedzieć, że tylko do 14-tej), a poza tym w moim przypadku to bez sensu, bo termin mam dopiero na 17 maja z usg. Ja jej powiedziałam, że lekarz mi dał skierowanie i zasugerował wcześniejszy poród, że brałam cordafen i po jego odstawieniu pobolewa mnie dół brzucha i że chciałam się uspokoić. Na co pani doktor odparła że na spokój powinnam się napić melisy. Dobrze, że byłam sama- mój mąż już nie był by taki spokojny pomimo melisy. Kolejny szok przeżyłam 10 min temu- stanęłam na wadze tak niby od niechcenia i zobaczyłam 3-cyfrową liczbę. Matko, nie ważyłam się od 17-ego kurcze jak to możliwe przytyć aż 8kg w tak krótkim czasie, a 30 od początku ciąży A jeśli chodzi o skurcze łydek to tragedia (biorę magnez i potas na receptę), do tego mam krwotoki z nosa. Na pewno nie wynika to z mojego niedożywienia Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 30.04.09, 10:54 Współczuję dolegliwości, a z tym szpitalem niezła jazda, mi się jescze tak nie zdarzyło na szczęście. Ja już taka nerwowa jestem przed tym porodem, melisa jak herbatka wchodzi i nic nie działa, idę zrobić coś pozytecznego, trzeba spozytkować nadmiar energii. Siostra dzisiaj rodzi, cesarka umówiona, telefony się urywają a tu kicha bo dopiero jest we wstępnej fazie przygotować, mama nerwowa, ech dziwny dzień. A trzycyfrową liczbą nie martw się, po 17 maja będzie już dwucyfrowa Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 30.04.09, 11:33 Taaa...każda ma coś innego...ja mam paciorkowca, ma któraś? Odebrałam wyniki dopiero wczoraj, no powiedzmy, że tydzień zwlekałam, ale moja ginka pobierając wymaz 2 tyg temu wcale nie kazała mi sie do siebie zgłaszac jesli wynik będzie pozytywny... Jedni lekarze sa przewrażliwieni, jedni robią ten wymaz bo takie są zalecenia od paru misięcy, a sa jeszcze tacy, którzy to olewają. Żadna moja koleżanka, która rodziła w połowie zeszłego roku tego badania nie robiła, z tego wnioskuje, że "wszedł" im do grafików od niedawna. Do planowego porodu zostało mi 9 dni, naczytałam sie, że na leczenie i tak jest za późno i ze mam pokazac wynik w szpitalu by podali mi dozylnie antybiotyk przed porodem. Do swojej ginki moge sie udac najwczesniej we wtorek, bo jutro święto, ale nie wiem czy to ma jakis sens. Nie wiem trochę co mam robić, ale przeważająca liczba postów każe iść z tym wynikiem do porodu. Do tej pory ufałam mojej gince, bo była raczej dokładna i wzystko mi objasniała, a tu troche mnie z tym zostawiła, tzn powiedziala mi jedynie bym miala oryginał wyniku ze soba do szpitala. No to go wezmę...co robić. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Pijecie kawę? lubicie? 30.04.09, 12:26 Słuchajcie Majówki, z racji tego, że siedząc na bezrobociu się nudze w domu postanowiłam zostać testerem produktów różnej marki i kategorii. Dostałam do przetestowania kawę MK Cafe i zbieram od ludzi opinię na jej temat, czy smakuje, co sądzą ogólnie o niej. Mam prośbę, możecie wypełnić na ich stronie krótką ankietę na temat tej kawy? oto link, z moim loginem, jako testera, że przekazuję Wam informację o tej kawie: www.mkcafekonkurs.pl/?c2=Katka_tk A jakby Wam się nudziło to też możecie zostać testerami, wystarczy zalogować się na stronie: www.streetcom.pl Wiem, że powiało reklamą, a nie o to mi chodzi, ja się skusiłam, dopiero jak koleżanka mi linka dała, a potem się dowiedziałam, że mój mąż już w czasach studenckich, testował dla nich gumy do żucia i piwo bodajże. Ale jakbyście nie miały nic przeciwko to wypełnijcie ankietę Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga 2 tygodnie 30.04.09, 13:46 Jeśli dzisiaj żadna nie urodzi, to wszystkie zostaniemy majówkami Kasiu, a ską masz 5 terminów poródu? Bo rozumiem, że jeden z miesiączki, drugi z USG, a reszta? Z ta kawą to Ci nie pomoge, bo w ogóle nie pijam. Jak będziesz miała jakieś testy dotyczące herbaty, zwłaszcza zielonej i białej, to służę, bo mam ich mnóstwo i ciągle testuję nowe. Sjostra, współczuję paciorkowca. Przepis robienia wymazu na obecność bakterii i wirusów to nie jakas nowość, bo pamiętam, że jak rodziłam 5 lat temu, to też mi kazali robić i potem pokazywać przy porodzie. Chodzi o to, żeby właśnie podać antybiotyki i zbadać dziecko, czy się nie zakaziło. Więc koniecznie weź ten wynik na poród. I nie martw się, na pewno będą wiedzieli co robić. Guniaj, skurcze to objaw braku magnezu. Kup sobie jakieś witaminki dla ciężarnych albo sam magnez - powinno pomóc. Może od tych wymiotów wypłukało Ci minerały. Pij dużo. Szymalka, co do KTG, to chyba nie ma znaczenia gdzie robisz, byle byś dostała odczyt. Ostatniego USG jeszcze nie miałam, a pierwsze KTG mam zrobić w 38 tc, bo od tego momentu dziecko w zasadzie rodzi się w terminie. Kukurydza, mnie w tym filmie zachwyciła Cruz i Bardem swoją grą aktorską. A swoją drogą charakterek to oboje mieli niezły Polecicie jakiś film? Chciałabym w ten weekend pójść do kina. Współczuję Ci tej akcji w szpitalu - ja bym babę nawymyślała i kazała samej pić melisę. A co do wagi, to rzeczywiście niezła jesteś Ale też piszesz, że będziesz miała duże dziecko. Ja nie moge dużo jeść, bo żołądek mam gdzieś na wysokości piersi i po jednej kanapce czuję ją jeszcze w przełyku i więcej nie mogę... Za to przekroczyłam 60 kilo, czyli nie udało mi się przytyć 10 - tak jak w pierwszej ciąży. Ale nie przejmuję się, bo mam straszną ochotę na ruch i na pewno po porodzie rudzę do sportów. Tak właśnie sobie pomyśalałam: na co najbardziej czekacie po porodzie (poza dzieckiem oczywiście). Bo mnie strasznie brakuje ruchu i leżenia na brzuchu. Więc po porodzie zamierzam porządnie poćwiczyć, a potem położyć się na brzuchu i nie wstawać U mnie w pracy dzisiaj pustki. Chyba tylko ja nie wyjeżdżam na majowy weekend A Wy jakie macie plany? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: 2 tygodnie 30.04.09, 14:39 A ja znowu znikłam, ale już jestem miałam w ten weekend ostatni zjazd przed rozwiązaniem i już będę do końca z wami….choć nie wygląda na to że będę rodzić o planowanym czasie tj 28/29 maj…. raczej ok. 15, bo ta moja córcią jest taka wielka….hihihihi 3,6 kg a tu jeszcze niby miesiąc ma….to ja już nie wiem ile ona będzie ważyć….. Czytam tak o waszych bólach wstecz 2 tyg i zaczynam się bać tego wszystkiego…u mnie dość szybko bo w sumie od 3 tyg są bóle miednicy i kości łonowej nie do zniesienia….wytłumaczyłam to sobie, że ona ma taki szybki wzrost, że moje ciało odmawia mi posłuszeństwo….a nocne wstawanie na siku jest koszmarem….ale cały czas sobie powtarzam.,… rośnij rośnij bylebyś była zdrowa, ja to wytrzymam…ale ból po prostu nie możliwy …jestem teraz na nospie i dodatkowym magnezie i mam wrażenie że to nie potrzebnie biore bo i tak ciągle boli…. Piszecie o tym KTG, mój lekarz mi mówi, że mam liczyć teraz ruchu dziecka i jak ich nie będzie za dużo to dopiero mam się pojawić w szpitalu, nie ukrywam że w sumie mam daleko do niego … No i z tymi wszystkimi wynikami typu wr i wymazy to trzeba koniecznie z robić czy jak bo ten mój lekarz to nic mi nie mówił a niby taki super specjalista…..może to wynika z tego że mam mieć cesarkę… Pozdrawiam wszystkich na forum, dziewczyny bądźmy twarde do końca....ja się staram żeby to wszytsko wytrzymać.... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: 2 tygodnie 30.04.09, 14:48 No Zoyka, gratulacje dotrwania do terminu, teraz już tez możesz w każdej chwili się rozpakować Jak będę testować jakieś herbatki dam znać, póki co to moja pierwsza kampania testowa, mam nadzieję, że będę się załapywać na dziecięce kampanie i będzie dużo próbek Co do terminu porodu i dlaczego aż 5, to przez to, że w Anglii lekarze podali 2 terminy różne, bo u Anglików liczy się z 1 USG, tyle, że mi je robili w 16tc, a z miesiączki też im inny wynik wyszedł niż tu w Polsce. A tutaj w Polsce, podali 3 terminy, ponieważ: w 6 tc miałam USG by potwierdzić i lekarz napisał date porodu na 12 maja, z powodu długich cykli data z miesiączki nie jest adekwatna, ale szacują ją na 11 maja wg schematu. A jak wróciłam z Anglii na stałe i jestem pod stałą opieką jednego lekarza to wg badań wyszedł 5 termin... teraz i on i ja zgłupieliśmy i obserwujemy co się wydarzy. AAAA jestem ciocią w końcu!!!! Moja siostrzenica przyszła dzisiaj na świat o 12.20, 10 pkt APGAR, 3100g, 52cm!!! Niestety ma coś z bioderkiem Będą dokładnie badać za 4 tyg. Dzisiaj jedziemy ją zobaczyć popołudniu. Termin miała na około 11 maja, ale cesarkę dzisiaj robili. Moja mama szczęśliwa w końcu babcią została , teraz już na mnie czekają Lecę zrobić fryzurę, bo jak mnie mała Justysia taką zobaczy to się wystraszy ciotki Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 30.04.09, 15:07 Witam !!! Dziekuję wszystkim za informacje. Moje samopoczucie dzis tez nie najlepsze. Ból kości ogonowej i lewej nogi,nie pozwala mi chodzić. Dobrze,ze na weekend przyjeżdża do mnie Mama Co do skurczy łydek, to jakis czas temu miałam ten problem, moja Pani ginio kazała mi brać MAGNE B6, trzy razy dziennie. Pomogło. Kukurydzo też ostatnio zauważyłam,ze moja waga wskazuje trzy cyferki, przykre to trochę, ale .... W kazdym bądź razie nie jesteś sama z trzema cyferkami Pozdrawiam wszystkie Majóweczki, udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 30.04.09, 16:17 Cześć, ależ nowych informacji . Mnie sie już totalnie nic nie chce.Ostatnimi dniami trochę puchnę, stopy dłonie . Dokuczją tez bóle bioder i skurcze łydek, że potem nawet w dzień je czuję. Jak dużo leżę to jest mi lepiej ale z biodrami gorzej. Wczoraj mialam niezłego stracha...myslałam że to już. Od rana nie za dobrze się czulam, potem biegunka, mały jakiś mniej ruchliwy się zrobił...Zasugerowałam sie tą biegunką bo tak się zaczął poród moich bliźniaków. Ale położyłam się, odpoczęłam trochę (wcześniej od rana troche pobiegałam, bo wymyśliłam sobie żeby mąż jeszcze przed porodem położył kafelki w kuchni i musialam coś wybrać, kupić, dobrać fugi itp) i mi przeszło. Komfortowo się nie czuję ale nie jest źle.Dziś poprosiłam znajomą o odebranie dzieci z przedszkola i zajmnie się nimi conajmniej do 18 więc mam czas na leniuchowanie. Muszę wytrwać jakoś do tego 7 maja. Teraz przez trzy dni będzie mąż w domu więc będę miała troche luzu. Potem poniedziałek i wtorek sama z dziećmi (bo w przedszkolu byli dziś ostatni dzień) a wieczorem we wtorek mąż ich zawiezie do babci...Zeby tylko wszystko udało się tak jak jest zaplanowane Chyba zaczynam pomału panikować. Co do wagi to ja przytyłam 15 kg,chciałam tak do 13 ale trudno nie udało się, a jeszcze tydzień na tycie . Ehhh mogłoby by byc już po wszystkim . Pozdrawiam gorąco wszystkie majóweczki P.S. Z kawy to tylko capucino pijam Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 30.04.09, 17:25 Sjostra jeśli chodzi o paciorkowca to mi moja ginka powiedziała, że jak by wyszedł wynik pozytywny to należy z tym wynikiem do porodu iść żeby matce w okresie okołoporodowym podali antybiotyk i dzidzie pod tym kontem obserwowali przez czas kiedy będziecie w szpitalu po porodzie. Nic się nie martw bo podobno i tak leczenie w ciąży paciorkowca nie wchodzi w grę także Twoja Pani doktor na pewno Cię nie zaniedbała tylko takie są podobno procedury, grunt że go wykryli i w szpitalu już się zajmą Wami pod tym kątem. malesa.m To obie czekamy do 7 maja i mamy te same niezbyt przyjemne objawy typu opuchlizna, bóle łydek, plus bioder - ja przytyłam niestety więcej bo równo 20 kg. Mam tylko taką cichą nadzieję że do 7 maja coś się ruszy bo strasznie się boję że przenoszę i będą mi wywoływać skurcze kroplówą. Mąż mi zabronił rodzić w majowy weekend bo mówi że w szpitalu skład będzie okrojony także mogę rodzić pomiędzy 4 a 7 maja tylko jak to małemu wytłumaczyć? Pozdrawiam i życzę wszystkim majówką udanego wypoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 30.04.09, 19:09 Ale nowych informacji się nazbierało, ale praktycznie wszystkie cierpimy na to samo w końcówce - łydki, biodra, spojenie łonowe, brak możliwości leżenia na brzuchu, itp. Dziś miałam kolejne ktg- wszystko ok, ale Małej się nie spieszy. Niby szyjka skrócona, ale zamknięta. Czyli kolejna wizyta za tydzień. A mnie już nerwy nie wytrzymują, jeszcze na jutro goście się zapowiedzieli. Gorączka na dworzu, głuchota mi nie przeszła, jak tu nie czekać na rozpakowywanie. Dzięki za wskazówki co do skurczów łydek, własnie dziś kupiłam magnez, podobno pomaga też poduszka pod kolanami. Sjostra, paciorkowca miała moja siostra będąc w ciąży. Dostawała antybiotyk jeszcze przed rozwiazaniem i wynik miala pokazać w szpitalu, żeby ewentualnie zadbali też o dzidziusia. Lekarz jej mówił, ze nie ma się denerwować. Więc ty też głowa do góry! Kto ma jeszcze zakaz rodzenia w długi weekend? Mnie też mąż zabronił, z tego samego powodu. No to trzymajmy się! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Majówki2009 30.04.09, 22:10 Ja też mam zakaz rodzenia w weekend Byłam kiedyś w szpitalu w czasie swiątecznym i jest to naprawdę bezsensowne dogorywanie. Ale ja "muszę" czekać ze względu na mojego lekarza który wraca z urlopu dopiero 4 maja, wtedy już będę spokojna, a najlepiej to jak wytrwam do 7 na umowioną cesarkę bo wtedy będę miała pewność że to właśnie mój lekarz ją przeprowadzi. Ktg nie miałam robionego ani razu. Nawet mój lekarz nie wspomniał o takowym. Pewnie stwierdził, że wszystko póki co szło książkowo więc nie ma co jeszcze obserwować (termin z usg na 14 maja). We wtorek idę jeszcze do niego na wizytę i po skierowanie na środę do szpitala . Oby do czwartku Ciekawe czy uda nam się obydwu urodzić tego 7 maja Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Majówki2009 01.05.09, 12:23 Ojej, dziewczyny: Senzadite&Guniaj, wielkie dzięki! No własnie brakowało mi takiego przedstawienia sprawy przez moją ginkę; czasami wydaje im się, że rzeczy oczywiste dla nich sa oczywiste tez dla nas. Gosiak2809 przypilnuj by mieć wynik tych wymazów do porodu, robi się go pomiędzy 35-37tyg, bez wzgledu na to czy to SN czy CC, ale zrób i do 39. Dla gina to tylka chwilka, wziął taki obustronny pisaczek i ciach ciach zanurzył go w obie sąsiadujace dziurki hhehehe; sa szpitale gdzie bez tego wyniku nie możesz u nich rodzić. Mój 8-smy maj zbliża sie wielkimi krokami, i tylko moja kuzynka zauważyła, że obnizył mi sie troche brzuch...ja nie. I tez mam zakazane rodzić w weekend majowy, bo...kurna...nikomu nie pasuje ; wszyscy sie gdzies porozjeżdżali, nawet najbliższa rodzina. Mój nie-mąż to sie w ogóle wybiera dzis wieczorem na koncert do Wrocka, a jutro wybiera sie pooglądać auta gdzies w Polsce bo trza kupic większe niz mały Peugeot i sprzedał w tym celu ukochany motocykl, który i tak więcej by teraz stał niż jeździł (któryś z waszych partnerów tak sie poświęcił? hehehe). Wczoraj z pracy dzwonili do mnie aż dwa razy, tak proforma, czy aby nie mam już wiadomych objawów. Po prostu chcieli uspokoic swoje sumienie przed tymi kilkoma wolnymi dniami)) Ale doceniam, doceniam troske ich wszystkich. Trzymajta się, ide gotowac botwinkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Sesja zdjęciowa 02.05.09, 14:14 Dziewczyny, ale miałam wczoraj fajny dzień. Przyjechała do mnie koleżanka, która jest zawodowym fotografem. Miała mi zrobić kilka fotek na pamiątkę, a tak się rozkręciłyśmy, że wyszła cała sesja zdjęciowa na ponad 500 zdjęć Latałyśmy po mieszkaniu i wymyślałyśmy ciągle nowe pozy, ustawienia i miny. Ale najlepsze było na koniec, kiedy zrobiłyśmy odlew brzucha i piersi z gipsu. Wyszło znakomicie! Koniecznie zróbcie sobie taką pamiątkę, bo wygląda odlotowo, a przy robieniu jest mnóstwo zabawy Gosiak, rzeczywiście niezła córa Ci się szykuje. Dobrze, że będziesz miała cc i nie będziesz musiałą jej na świat "wypychać" wiadomo którędy. Zresztą te pomiary są zawsze przybliżone i może się okazać, że córa wcale taka duża nie będzie. Kasiu, grauluję zostania ciocią Ale fajnie, że obie rodzicie w tak krótkim odstępie czasu. Wasze dzieci będą mogły się razem wychowywać. Mieszkacie blisko siebie? Moi bracia - choć starsi- to nawet dziewczyny nie mają, nie mówiąc o dzieciach Moniko, trzymam kciuki, żebyś wytrwała do 7 maja. Ja też bardzo bym chciała dotrwać do 15, choć oczywiście liczę się z tym, że przy drugim dziecku to może być szybciej. A czemu bliźniaki nie chodzą już do przedszkola? Ja się zastanawiam, czy wziąć synka na poród czy zawieźć do przedszkola i przywieźć już po. On jest chyba bardziej podekscytowany niż ja Sjostra, z tym motorem to rzeczywiście wielkie poświęcenie. Żadko którego faceta stać na taki gest. Jak my zmienialiśmy osobowe autko na terenówkę, to mąż powiedział: tak, skończyły się czasy szpanowania samochodem, teraz trzeba zadbać o komfort czteroosobowej rodziny i psa Ja też dzisiaj jadłam botwinkę. Mniam, pycha. W ogóle ostatnio ciągle coś gotuję, bo mam ochotę na jakieś smaki i muszę to zaraz zjeść Jakbym była na początku ciąży... Pozdrawiam Was w ten piękny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Sesja zdjęciowa 02.05.09, 15:30 Hej. Bliźniaki nie chodzą do przedszkola poniewaz na maj chcialam zawiesić im (jak ja w szpitalu to nie miałby kto ich wozić i odbierać ponieważ mąż urlop weźmie tylko na dzień porodu i potem dopiero jak wyjdę ze szpitala)ze względu na to, że na czas mojego pobytu w szpitalu musimy ich wywieźć do babci(ponad 100 km), potem nie chcialabym aby jakieś chorubsko od razu przynieśli, a że nie chcieli mi darować opłaty stałej to ich wypisałam, ponieważ nie wiem jak się będą miały sprawy w czerwcu i czy dałabym radę potem z maluchem ich wozić. Nie ukrywam że każdy grosz mi sie teraz przyda a trzymać miejce tylko po to że "może" będę ich wozić w czerwcu to bez sensu dla mnie. A tak to prawie 900 zł mam w kieszeni, dzieci dłuższe wakacje, ja bez stresu szybkiego szykowania i dostrajania malucha do starszych aby ich zawieźć i odebrać no i kwestia że czerwiec to raczej gorąca pora roku więc szkoda mi byłoby malutkiego wozić w aucie bez klimatyzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Tuż tuż :) 04.05.09, 20:19 Cześć dziewczyny Czy wszystkie grzecznie spędziłyśmy majowy weekend w domku? Czy może któraś sprawdziła jaka jest opieka w dni świąteczne Ja mam sie nieźle, jutro idę jeszcze na wizytę a potem sroda i w czwartek już będę miała Igorka po drugiej stronie brzucha Powodzenia dla wszystkich majówek Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Tuż tuż :) 04.05.09, 20:35 Malesa, ale ci zazdroszczę! Kiedy Ty będeziesz w czwartek już tulić Maleństwo, ja pewnie będę na kolejnym ktg i wizycie u doktorka. Mała jest wiercipiętą i uporczywie myśli, że jak będzie kopać mamę w żebra to na pewno zrobi tam dziure i wyjdzie. Tłumaczenia nic nie dają, że nie tędy droga! Jakieś sposoby na przyspieszenie? Ja od kilku dni intensywnie uprawiam długie spacery (choćby się chciało napisać, że seks, ale jakos tak ochoty brak... ). Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 06:59 Dzień dobry! Podpisuję się pod wątkiem Tuż tuż bo liczę na to, że do weekendu się streszczę i urodzę. Malesa, ja tez zazdroszczę tak oczywistych planów. Czy mi sie ziści 8 maja? no szczerze wątpię: brzuch wprawdzie nisko, ale dziecko raczej mocno aktywne, nie oczyszczam się żadną stroną, żadnego śluzu i tego typu oznak na dole, żadnego kłucia i drobnych skurczy powyżej...Nie wiem czego jeszcze mogłabym sie spodziewać...? Chodze trochę jak kaczka, to fakt, bo mała chyba siedzi na dole...Boje się czy wczoraj wieczorem sie nie odwróciła jakoś inaczej, nie wiem czy to fizycznie możliwe ale chyba tak, bo poczułam bardzo duże ruchy...może to tylko jej nogi, oby... I może się wreszcie zaczne dzisiaj pakować...wiecie, że jeszcze nie zaczęłam? Wszystko niby gdzies tu obok, ale nie w jednym miejscu. Zaraz wydrukuję sobie Listę do szpitala, którą mam na pupicie. Maldujcie się Rusałki jak Wam idzie końcówka Wiem, że sa tu takie z 7 i 8 majem Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 09:15 Cześć U mnie maluch też twardo siedzi i nie zamierza wychodzić. W czwartek mam się zgłosić do szpitala bo do tego dnia mam zwolnienie i obawiam się że tam już zostanę do momentu porodu bo taka niestety najczęściej stosowana jest tu procedura. Nie uśmiecha mi się leżeć dwa tygodnie w szpitalu więc dopinguje malucha żeby przed czwartkiem raczył wyjść, ale coś mi się wydaje że marne szanse ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 11:20 Moja ginka na szczescie byla z tych myślących i mimo, że mam termin na 8go, to zwolnienie dala mi do 15go (bo jak nie urodze na czas to od 15go mam juz być w szpitalu). Jak rozmawiałysmy wcześniej, to mówiłam jej kilkakrotnie, ze i moja mama i siotra rodziły same dziewczyny i wszystkie były przenoszone, więc poszła tym sladem. U mnie tez płec piekna, więc nie licze, że urodze w ten weekend: no coś by do cholery było już czuć lub widać Ginka powiedziala, ze ZUS przez moje zwolnienie i tak nie zbiednieje) Aczkolwiek jak czytam posty dziewczyn gdzie lekarze wysyłaja je do pracy 2-3 tyg przed porodem bo "dziecko juz donoszone i ciąża nie może byc juz traktowana jako zagrożona" to pusty smiech mnie ogarnia. Jak ja bym wróciła do pracy nawet biurowej 2-3 tyg przed porodem, to zasiałabym tylko panikę i wprowadziła totalny chaos, bo musieliby na mnie uważać. Oczywiscie sa i takie, które świetnie sie czuja do końca, albo gdy któras sama prowadzi biznes lub robi jakieś zlecenia to moze i skończyc w dzień porodu...why not. Moja siostra z druga przenoszona córka sama jechała autem do szpitala tydzien po planowanym dniu porodu. A ja sie czuję jak hipopotam o słoniowych nogach chodzący jak kaczka...jeszcze odkurzam, jeszcze wieszam pranie, ale kosztuje mnie to coraz wiecej wysiłku...brzuch mam po prostu ogromniasty! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga 10 dni 05.05.09, 12:29 Właśnie. Już 5 dzień maja, a my wszystkie w dwupaku. A potem jak się zacznie, to nie nadążymy ze spisywaniem Moniko, to rzeczywiście niefajnie, że nie dało Ci się wypisać dzieciakó na miesiąc. Mój mąż bierze tydzień urlopu po porodzie, żebyśmy mogli nacieszyć się sobą we trójkę. A z dynkiem, to ja wolałabym odwrotnie - to znaczy, żeby chodził do przedszkola, a ja żebym mogła zająć się maleństwem. Trudno byłoby mi ogarnąć dwójkę dzieci. Wreszcie w weekend majowy siedliśmy i wymyślaliśmy imiona dla dzieci. Uff! Udało się znaleźć kompromis. A jak u Was? Monika będzie mieć Igorka, Kasia Gosię, a reszta ma już pomysły? Guniaj, na przyspieszenie nic nie da, jeśli dziecko jeszcze nie jest gotowe Ale seks zawsze i przyjemny i może coś pomóc, więc... Sjostro, a co mówi KTG i badanie szyjki macicy? Może jednak urodzisz do 8. Od oznak porodu do samego porodu nie musi minąć dużo czasu. Trzymam kciuki, żeby poszło po Twojej myśli. Senzadite, mam nadzieję, że nie zapuszkują Cię w szpitalu. To byłoby okropne. Nie daj się! Sjostra, ja akurat jeszcze pracuję i chyba nie wporadzam chaosu. Do porodu mam jeszcze 10 dni, a czuję się dobrze i nie potrzebuję zwolnienia. Więc przeze mnie ZUS też nie zbiednieje Codziennie rano mówię mojemu dziecku, że jeszcze nie może się urodzić, bo... każdego dnia coś innego Dzisiaj np. zobaczyłam, że mam owłosione nogi i przecież nie mogę tak jechać do porodu. Więc powiedziałam, że jeszcze nie dziś. Piszcie, co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Tuż tuż :) 05.05.09, 13:45 eh, ja tez sie dopisuje do "tuz tuz" ale termin to mam na 29 maja. Wprawdzie klucia w dole dosyc intensywnie mi przeszkadzaja, skurcze treningowe sa coraz czestsze i bardziej intensywne, brzuch jest tak nisko, ze wczoraj wulkanizator nawet stwierdzil, ze chyba niewiele mi zostalo. Ale to dopiero 37. tydzien, wizyta u gina umowiona za 10 dni dopiero, KTG tutaj zaczynaja robic dopiero w 40tym tygodniu.... takze mnie sie to jeszcze niesamowicie odlegle wydaje... heh. I wozek nadal w sklepie, i szafka tez tam ciagle stoi.... no coz... a sasiadka z terminem na 15 maja wlasnie wrocila do domu zawiedziona, bo te skurcze , ktore czula od rana to byl niestety falszywy alarm... Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 05.05.09, 12:32 Cześć Majóweczki. U mnie 37tc. Samopoczucie? Dziś ok., wczoraj fatalne, myślałam ,ze już wyjadę do szpitala, biegunka, mdłości itd. Wieczorem wróciło do normy po kąpieli, ale zebrało mi się na płacz. Po raz pierwszy w całej ciąży płakałam jak bóbr, mając do tego pretensje do Męża o wszystko. Mężanejro na szczęście cierpliwy, wysłuchał płaczu i żali ciężarówki. Dziś idę na usg, zobaczymy nasze dzieciątko, które czasami potrafi dać mamusi porządnego kopa. Trzymajcie się Majóweczki. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki2009 05.05.09, 13:39 No więc URODZIŁAM! Od 24 kwietnia mój synek jest już po właściwej stronie brzucha.Udało mi się urodzić siłami natury Ale długo musieliśmy zostać w szpitalu bo miał dużą żółtaczkę. Na szczęście od soboty 2 maja już jesteśmy w domu i próbujemy zorganizować sobie życie Karmienie jest zdecydowanie trudniejsze niż poród ale ciągle się jeszcze uczymy. Mały całe dnie spędza na razie przy piersi a ja nie mam na nic czasu. Mam nadzieję, że sytuacja szybko się unormuje. Życzę szczęśliwych porodów! Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Majówki2009 05.05.09, 13:45 lenka148 To super że poród masz za sobą Moje gratulacje, jak opanujecie chaos związany z przybyciem nowego członka rodziny to napisz coś więcej na temat samego porodu i przedewszystkim Waszej pociechy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guciamama Re: Majówki2009 05.05.09, 17:04 Gratulacje!!!! Ja czekam-termin z OM minał 8 dni temu ,z USG jest za 2 dni i nic sie nie dzieje.Dzis przyjaciółka zrobiła mi sesję z brzuszkiem na pamiatkę-więc jestem już w pełni gotowa. Nie mogę się juz doczekać synka.... Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Lenka148 :) 05.05.09, 17:49 Gratuluję . Fajnie, że masz juz wszystko za sobą. Ja idę jutro do szpitala a w czwartek będę miała mojego maluszka ze sobą . Też już bym chciała byc po....Dziś byłam jeszcze na wizycie, mały waży troszkę ponad 3200 (ciekawe jak będzie w rzeczywistości). Ja nie zamierzam karmić piersią i już przygotowuję się na wojnę z lekarzami w szpitalu (aż mnie dziś nosi bo mój lekarz postanowił mnie dziś zdenerwować i na siłę przekonywac do karmienia piersią). Podjęłam taką decyzję i napewno jej nie zmienię, ehhhh denerwuję się...Pozdrawiam serdecznie i do "zobaczenia" po wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majówki2009 05.05.09, 22:08 Zacznę od gratulacji dla Lenki148, bardzo się cieszę. Melesa.m- trzymam kciuki i zazdroszczę. Szymalka nie stresuj się- wiem łatwo powiedzieć. Sama ciągle płaczę. Mój mąż mnie denerwuje jak nigdy dotąd, a nawet nie umiem mu wyjaśnić o co mi chodzi. Wraca po pracy b. późno, biegnie na siłownie i wraca wieczorem. A ja całymi dniami czekam na niego jak idiotka. Tęsknię za pracą, znajomymi, aktywnością, podejmowaniem decyzji. Pozdrawiam Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Majówki2009 06.05.09, 16:33 Gratulacje dla Lenki i jej synka. Zazdroszczę Wam, że akcję porodową macie już za sobą i życzę samych sukcesów wychowawczych Ciekawe kto będzie następny? Ja mam jeszcze ponad 2 tygodnie do terminu i rozpoczęłam już urlop macierzyński. Chyba Zoyka została już sama na froncie pracy zawodowej. Ja jeszcze mam tylko trochę prac komputerowych do zrobienia i ogarnięcie chałupy I w końcu torbę przygotować porządnie, i kupić materacyk do łóżeczka i trochę drobnych rzeczy.... chyba jednak jeszcze nie poodpoczywam Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Majówki2009 06.05.09, 18:23 GRATULACJĘ DLA LENKI!!! Mam nadzieję, że odezwiesz się jeszcze do nas i opowiesz jak wszystko przebiegało. Pomalutku wszystkie się rozsypujemy. Ja dziś zabrałam się za prasowanie, a jutro po ktg mam zamiar zabrac się za sprzątanie domu - porządne. Choć pewnie zrobię jedną czynność i zacznę dyszeć jak parowóz. Na szczęście ciśnienie w uszach się wyrównało i zaczęłam lepiej słyszeć. Ja już dla Małej mam wszystko przygotowane, tylko ona jakoś niechętnie na ten świat chce wyjśc. Coś mi się wydaje, że po terminie będzie, bo to tuż, tuż. Aż się boję! Pozdrawiam ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki2009 06.05.09, 18:33 Lenka, gratulacje!!!!!!!!1 Mamy pierwszą majówkę! A właściwie kweitniówkę. Ale napisz coś więcej. Nawet nie napisałaś, jak synek się nazywa. Krwistybefsztyk, nie dawaj się. Pamiętaj, że każda ciąża kiedyś się kończy A skoro jeszcze nie masz wózka, to zaciskaj nogi Szymalka, to burza hormonów. Normalka! Ja mam tak, że w jednej godzinie potrafię skakać z radości, a zaraz potem zbiera mi się na płacz. Na szczęście meżuś wyrozumiały i podchodzi do tego z dystansem. Moniko, trzymam kciuki za walkę z lekarzami i położnymi. Ten terror laktacyjny w Polsce jest straszny. Nie daj się i walcz o swoje prawa. Kukurydza, to może wróć do aktywności, znajomych i podejmowania decyzji. Skoro piszesz, że Ci tego brakuje. Wtedy zapomnisz o cekaniu na poród Dorota, ja od przyszłego tygodnia też już nie zamierzam pracować. Choć nie pójdę na zwolenienie. Sprawa wygląda tak, że akurat teraz jest niewiele pracy. Niestety, pojawi się za jakiś miesiąc, kiedy pewnie nie będę miała czasu Przy okazji, czy któraś z Was wie, ile trwa teraz macierzyński na drugie dziecko? Ja rano byłam na ostatnim pobraniu krwi, a potem na ostatnim USG. Dziecko jest jeszcze wysoko, szyjka długa, więc mam szansę dotrwać do terminu. Waga około 3500, więc cieszę się, że to będzie cc... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Lista 06.05.09, 18:39 lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka Następne w kolejce: Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo > już nie > chcemy znać płci Zoyka Yoga: Julia l. 31 Warszawa mama Miłosza, termin 15.05, płeć: chcemy mieć niespodziankę > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie > też córeczka > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz > termin na 30.05 albo 3.06 > > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 > latka. > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra An > na > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > guniaj: temrin 08 maja > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
inez-sis Re: Lista, c.d. 07.05.09, 12:23 Jeszcze ja. Ania, lat 29 Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg OM 19.05, wg USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek? Pozdrawiam Ania 38+2 Odpowiedz Link Zgłoś
regina.lazorczyk Re: Lista, c.d. 07.05.09, 15:28 no i jeszcze ja.... termin 17 ale jutro ide już do szpitala... Odpowiedz Link Zgłoś
regina.lazorczyk Re: Lista, c.d. 07.05.09, 15:33 Regina lat29... mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008... teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze bardziej prawdopodobne... pozdrawiam Was wszystkie i życzę zdrówka dla Was i Waszych maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Lista, c.d. 08.05.09, 08:21 I ja, Sjostra ze Strzelina na Dolnym Śląsku, termin na dzis, czekam na Olę. Ale jeszcze trochę poczekam, bo ani widu ani słychu. Wybieram sie dzis na KTG do naszego powiatowego szpitala, mam nadzieję, że zrozumieją moje obawy i nie pogonią, tylko zrobią to cholerne badanieCzytałam tu na forum opinie, że niektóre ciążówki po takim niewielkim kontrolnym badaniu zostawały juz w szpitalu...ojej...nie chciałabym, to juz wolę "poskurczać" się w domu Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga uaktualniona lista 08.05.09, 10:33 lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka Następne w kolejce: Katka_tk: Kasia, lat25, Bytom, termin na 7.05.2009, poród z "niespodzianką", bo > już nie > chcemy znać płci Sjostra; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; płeć: Ola Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; termin 15.05, płeć: chcemy mieć niespodziankę > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie > też córeczka Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg OM 19.05, wg USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek? Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008... termin 17.05. teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz > termin na 30.05 albo 3.06 > > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 > latka. > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra An > na > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > guniaj: temrin 08 maja > > malesa.m: Mieszkam w Grójcu, w tym roku kończę 33 lata. Termin mam na 14 maja ale będzie wcześniej(umówiona cesarka). Czekamy na synka Igorka. W domku mam już Alana i Oliwię, bliźniaki 5,5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabrysia2 Re: Lista, c.d. 08.05.09, 17:00 I ja. Gabrysia z Warszawy. Termin wg USG 13 maja, wg OM 18 maja... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Ostatni tydizeń 09.05.09, 10:53 Dziewczyny, dopisałam Was, choć szczerze mówiąc w ogóle Was nie pamiętam z naszego wątku... Wczoraj byłam ostatni dzień w pracy. Koledzy przygotowali mi super pożegnanie. dostałam mnóstwo rzeczy dla dziecka i teraz mam już tyle ubranek, że starczyłoby dla trójki. Chyba będę je przebierać 5 razy dziennie Od poniedziałku laba. Byłam też na KTG, które wykazało to, co wiedziałam: zero skurczy, tętno w normie. Znaczy się wszystko wskazuje na to, że dotrwam do planowanego porodu w piątek. Jeśli wszystko poszło z planem to Monika poznała już swojego Igorka. Powinna być w poniedziałek w domu i mam nadzieję, że nam wszystko opisze. A reszta? Czemu milczycie? Co robicie całymi dniami? Odezwijcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Ostatni tydzień 09.05.09, 11:45 Haha, no jak to mnie nie pamietasz, Zoya?! Łobuzie jeden! Toż to skandal normalnie, przecież ja tu jedna z aktywniejszych jestem) I ja poszłam wczoraj na ktg, i wyszło to samo co Tobie, aczkolwiek to był mój niby planowy dzień porodu: tetno dziecka w normie, a u mnie skurczy ani na lekarstwo. Jak leżałam przy badaniu na wznak to padło hasło: chyba u nas dzisiaj zostaniesz!, bo mała miała zbyt prosta kreskę i tetno ledwo ponad 100, ale jak dostałam rozkaz leżenia na lewym boku, to mała zaczeła ładnie buszowac, tetno skokami nawet do 160, a u mnie to śmiech: wartości od 0 do 9, w pewnym momencie widziałam nawet -1 heheheh. Pani doktor spytała czy naprawdę mam termin na dzisiaj. Powiem wam, ze z tym ktg na żądanie w szpitalach to różnie bywa; mnie z izby przyjęć połaczyli z oddziałem i połozna wyraziła lekkie zdumienie, że bez skierowania, ot tak sobie, wypełniona troską chcę sobie zrobić ktg; że rzadko się z czyms takim spotykają. Ale jak chwilę mała miała nieciekawy wykres to powiedziały, że dobrze, że przyszłam. Wydaje mi sie, że gdybym trafiła na okres wielu porodów, to musiałaby mi odmówić: uwierzcie, że wczoraj na oddziale była JEDNA pacjentka, więc je troche rozerwałam a w weekend majowy dwadzieścia kilka, i te, które mogły opuszczały szpital na drugi dzień po porodzie, bo nie było gdzie leżeć! To nieduzy powiatowy szpital, ale rodzą tu babki nawet z Wrocławia. Bałam sie wczoraj tam iść, bo gdybym usłyszała jakieś krzyki na oddziale, to byłabym przerażona oczekując, a tak to poczułam spokój i niewymowną ciszę) Czego i Wam życze na swoich oddziałach!! Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Ostatni tydzień 09.05.09, 12:16 Witajcie! Uścislę tylko, ze mój termin z usg na 8 maja (właśnie minął), a z OM na 12. Tak więc czekam do wtorku. Ja też byłam na ktg, Mała oczywiście nie chce wyjść. Mam przykaz przyjśc zaraz po terminie na następne ktg. Jak się nic nie ruszy, to spróbują wymasować mi nieco szyjkę (podobno nic miłego) żeby ją pobudzić do działania. A jak nadal nic to czeka mnie wywołanie. Troche się boję, bo dzidzia waży 4055. Jak to usłyszałam, to pierwsze co powiedziałam,to że dołem to ona na pewno nie wyjdzie. lekarz zaczął się smiać. Ale teraz podobno dziecko przybiera jakieś 250 gr na tydzień, więc przy następnej wizycie bedzie miała 4300. Wiem, że to plus minus ta waga, no ale mimo wszystko... Zaczynam mieć stracha dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
jagabrysia2 Re: Ostatni tydizeń 09.05.09, 14:24 Ja tam się przyznaję, że późno do Was dołączyłam i dopiero teraz zaczynam się włączać do dyskusji. Ale mam nadzieję, że wątek przetrwa i jeszcze będzie okazja się poznać... Odpowiedz Link Zgłoś
aszkerson Re: Lista, c.d. 09.05.09, 13:59 No i My! Ola z małą Panną J. wewnątrz Opole Termin z OM 4.05, a lekarz dał czas do 20.05. Łaskawy Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Łóżeczko 09.05.09, 15:30 Sjosta, no co Ty, nie Ciebie miałam na myśli. Dzięki Tobie to w ogóle coś się dzieje na naszym wątku, bo inne to nie wiem, co robią Miałam na myśli inez-sis,jagabrysia2 i reginę, choć oczywiście mogę się mylić, że już się przedstawiały. A czy wątek się rozwinie? Ja raczej myślę, że zaraz się skończy, bo się wszystkie rozdwoimy, a i teraz ruch jest kiepski. Ja jestem dzisiaj w nastroju nic mi się nie chce i nic nie robię Mąż poszedł z synkiem na rower, a ja sobie poleguję Choć wcześniej złożyliśmy łóżeczko, więc trochę pracy było. A wczoraj dostałam pieluszki wielorazowe - są po prostu śliczne ))) Aż szkoda, że będą w nich siuski i kupy Sjostra, fajnie, że takie pustki na porodówce. W szpitalu, gdzie będę rodzić dziki tłum. Ale położna mówiła, że akurat do 15 powychodzą, więc jest szansa, że jak urodzę, to będzie luz. Jak rodziłam synka, to była jedna babeczka z bliźniakami, która następnego dnia wyszła i potem do końca byłam sama Idę sobie zrobić koktail truskawkowy Piszcie! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Łóżeczko 09.05.09, 22:20 katka_tk gratulacje siostrzenicy taka malutka w porównaniu z moja niunia w brzuchu….. sjostra tych wyników w końcu nie zrobiłam bo wreszcie się dodzwoniłam do lekarza z Niemiec bo chce tam rodzic i powiedział ze mam nic nie robić bo mi tam na miejscu wszystko zrobią do cesarki i jestem trochę spokojniejsze….teraz tylko liczę ruchu dzisiaj musiałam ja poklepywać i budzić bo cos mi Malo się rusza….choć jest wielka ale pokopać mamusie musi…. Ale mnie rozbawiłaś tymi dziurkami….no to miałabym stresa bo ja dalej jakąś taka wstydliwa nadal….hhehee zoyka-yoga ale miałaś frajdę z ta sesja…Az ci zazdroszczę bo ja to nie mam prawie w ogóle bo w domu nikogo i nie miał mi kto zrobić………… ja sobie komórką ….. Liczę na te pomiary na ze SA trochę złe ale niestety mój wygladnie wskazuje na pomylke mój brzuch naprawde wyglada na bilżniaki……………troche się balam ze moje jedyne kaftaniczki do niczego się nie przydadza bo amma ogromne ilości body ale dostalam troche wiekszych od kolezanki i jakoś przetrwam te pierwsze tygodnie choc słyszałam ze takie dziecko rosnie dosłownie jak na drozdzach…..zreszta ja czuje zę ona rosnie mi cały czas w brzuchu i jej włosy bo mam zgage mega…….Ja właśnie wczoraj przegląd zrobiłą swojej osoby i na wszelki wypadek się ogoliłam żeby mieć spokoj przed pordem choc mam cesarke to chciałąbym być ladna na tym stole bo przecież ten cholerny cewnik mi tam włożą, ciekawa jestem jak będę z wrazęnia zaciskać nogi….. Mam teraz na wizycie moja ciocie od strony mojej mamy (opiekuje się mną) i tez mi gotuje jak dla mnie rarytasy, takie moje ulubione zupki itd. ,nie mecze jej ciastami, bo jem jak wróbelek ….ale wreszcie jak mój mąż przyleci do środy to mu ugotuje inne dobre rzeczy i ciasto bo ja to już ustac na nogach nie moge i już nie wspomne o gotowaniu….. sjostra ja wreszcie się dzisiaj spakowałam, ciocia mi wszystko poprała i poprasowała bo już zaczełam mieć lęki że nie zdąże ale już wreszcie, choc sama nie wiem co się bierze do szpitala, na czuja się spakowałam… senzadite trzymam za Ciebie kciuki, ja za to chcę zeby jak najpóźniej się wydobyła ze mnie mój kolosek.. krwistybefsztyk jak dla mnie to ty masz objawy przyszłego porodu….hehehhe ja mam tez ten termin ale niestety jestem za wielka żeby dotrwać do końca lenka148 GRATULACJE kochana że masz już swoje maleństwo na świecie…. guniaj witaj w klubie dużych dzieci…moja mała też będzie wielka i niestety po ostatnim USG w 17 dni przybrałam na wadze 1 kg to teraz mam w brzuchu gdzies już 4, 3 kg i prawidłowo będę rodzic niby dopiero 28 maja to sobie pomysle jak ki to będzie wielki człowieczek ..już nie wspomne o moim ciele….Nie ma co się bac bo powinni ci już zrobić cesarke, ja od samego poczatku podchodziłąm ż eją będę miałą i jakoś tak lepiej się czuje z tego powodu z emnei tam nie rozerwie….. No jestem , jestem tylko się gościłam i robiłam porzadki, postaram się być aktywne jeszcze z tydzień a pozniej zobaczymy…. Pozdrawiam wszystkich na forum….. Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Po terminie... 10.05.09, 22:21 Hop hop przeterminowane! Guniaj sie odezwała, a co z Katką_tk i Senzadite! Rodzicie kochaniutkie? hehehe Może którejś akurat sie przytrafiło w terminie Mnie nie, Guniajowi też nie Ja jednego czego mam dość to nie czekania na poród, tylko tych cholernych telefonów, smsów i maili: czy już, a jesli nie to dlaczego?! Z wyrzutem...To ja tez sie pytam dlaczego? No fajnie, że sie interesują i mnie pilnują, ale ile razy dziennie mozna odpowiadac na to samo... nie mam siły...tym bardziej, że przecież nie mam na to specjalnego wpływu...to jest naprawde wkurzające! Mam wrażenie, że każdy chciałby sie dowiedziec jako pierwszy..to tak jak stacje tv i radiowe - one tez konkurują o pierwszeństwo informacji Takie czasy nastały...ludzie pragną ciagle nowych wrażeń hehehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga torba spakowana 11.05.09, 10:19 Sjoostra, Ty się w ogóle nie przejmuj tymi telefonami. I najlepiej nie odbieraj tylko relaksuj się do porodu. Choć rozumiem Twoje wkurzenie. Dzisiaj zadzownił klient i darł się na mnie 10 minut, żądając mojego natychmiastowego przyjazdu, zanim mu wujaśniłam, że za kilka dni rodzę i mam go gdzieś Gosia, rzeczywiście spora ta Twoja córeczka. Ale może te pomiary się nie sprawdzą? Zresztą będziesz miała cc, więc i tak nic nie poczujesz. Piszesz, że mąż wraca w tym tygodniu. Może on zrobiłby Ci taką sesję zdjęciową? Albo przyjaciółka? A taki odelw gipsowy, to jak się wysilisz, to i sama dasz radę. A pamiątka super. Ja dzisiaj pierwszy dzień nie poszłam do pracy. Jakoś dziwnie się czuję. Za to UWAGA!UWAGA! spakowałam torbę do szpitala Lepiej późno niż wcale. Oczywiście torba okazała się za mała i albo przepakuję się do walizki albo dodam jeszcze jakąś torebkę... Co się robi jak się nie chodzi do pracy??? Chyba pójdę na bazarek na jakieś zakupy i wezmę się za gotowanie. Bo cały weekend leniuchowałam i teraz bym coś dla odmiany zrobiła. Odzywajcie się, co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: torba spakowana 11.05.09, 16:40 Oj tak, ja sie spakowałam w sobotę, dzień po terminie...w 3 torby...bo oprócz tego DLACZEGO NIE URODZIŁAM musiałam sie jeszcze tłumaczyć DLACZEGO SIE JESZCZE NIE SPAKOWAŁAM! Bo jak pytali to nie umiałam skłamać)Dlaczego w 3 torby spytacie: bo jedna dla mnie, druga dla juniorki, a trzecia to tylko reklamówka z resztą higienicznych pierdół, gdyby pobyt w szpitalu sie przedłużył) Po co mam lecieć z tym wszystkim na raz, skoro mama mieszka za płotem szpitala) Przyniosą...rosół też przyniosą, rano bułeczki jak będzie trzeba aaaahahahahahahahahah. Któras tak ma?! Heh...zazdraszczajcie, tak tak... Wiecie co, nie byłoby mnie dzis tutaj na forum, ale czuję sie niewygadana...zazwyczaj od rana siedze chwile na mailu z koleżankami...a tu NIE MIAŁAM PRĄDU OD RANA DO 14.30!!! jak za czasów głębokiego PRL-u; aczkolwiek myślę, że to była awaria kontrolowana, bo trwała mniej więcej w ludzkich godzinach pracy...Chwała Bogu, że istnieje coś takiego jak kuchnia gazowa, a nie wszystko na prąd, i że po pół roku mieszkania tu kupiliśmy w zeszłym tygodniu JEDNO pudełko zapałek do grilla, bo iskra z pieca mi przeciez nie poszła Człowiek nie zdaje sobie sprawy jak jest uzalezniony od postępu cywilizacyjnego, i nigdy nie gotowy na katastrofę) amen. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: torba spakowana 11.05.09, 17:16 A mi wczoraj wieczorem zaczely sie saczyc wody plodowe. Juz bylam w szpialu 2 razy ale na razie obserwacja, no i jesli nic spontanicznie sie nie zacznie (a na razie nic sie nie zapowiada) to za 3 godziny znow do szpitala, juz chyba, zeby zostac. Drugi porod i znow pewnie sie skonczy oksytocyna Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: torba spakowana 11.05.09, 19:28 sjostra trzymam za Ciebie kciuki…ja rozwiązałam to tak, że dam znać jak się rozdwoję i żeby mnie nie stresowali i nie dzwonili non stop i wybudzali ze snu, bo coś ostatnio śpi się w dzień a w nocy nie….chyba takie małe przygotowano na akcje karmienie po wykluciu…. No sjostra przebiłaś nas wszystkie…..ale niestety mogę ci nie dać zjeść tych specjałów….no ja na pewno 2 dni bez jedzenia po cc…..a później też takie jakieś mdłe dopóki nie dojdę do siebie…oczywiście warunek że będę miała pokarm…..a chce karmić…..tu mi wszyscy mówią co będę mogła zjeść a co nie…..jakaś masakra…wszystko to jakieś mdłe i fuj…teraz jakieś próby jedzeniowe robie bez soli…..koszmar… zoyka-yoga ja naprawdę liczę na te pomiary, że są choć trochę błędne…jutro się dowiem od mojego prowadzącego ile jeszcze urosła…no i jutro będzie walka z nim bo zapewne będzie chciał mnie już położyć do szpitala a ja tu jeszcze muszę mojego mężulka przywitać, planuje jeszcze małe Przytulanko…ciocie wyśle do domu i wtedy mogę rodzić ale po weekendzie….mam nadzieję, że on nie wykrakał mi terminu porodu tj jutro ….hhehehh bo musze wytrzymać do 18 poniedziałku choć ten lekarz drugi będzie już czekał na mnie od piątku w szpitalu…. Jak na takiego pracusia jak ty to rzeczywiście masz prawo się dziwnie czuć….ale już nie długo…maleństwa będą i dadzą nam popalić…. …ja już wreszcie spakowana…aż niestety w 2 torbach: mała ma wielka walizkę ja maleńką…hehhehe….. teraz się odwrócą role bagaży…. Pozdrawiam wszystkich..... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga 3 dni 12.05.09, 09:47 Sjostra, nieźle masz z tymi obiadkami do szpitala Ja po cc i tak nie mogę jeść, więc szpitalne jedzenie mnie nie przeraża. Ty za to możesz przyjść do szpitala na ostatnią fazę porodu, a resztę spędzić w domku, skoro masz tak blisko. To super! Dorota, skoro wody płodowe odeszły, to chyba poród tuż, tuż? Trzymaj się dzielnie. Może oksytocyna nie będzie potrzebna? Mam nadzieję, że będziesz miała łatwy poród. Gosiu, czemu chcą Cię już kłaść do szpitala? Czy dzieje się coś niepokojącego? Mam nadzieję, że jeszcze wyjdziesz i coś napiszesz. Zazdroszczę Ci seksu z mężem. Ja mam straszną ochotę, ale powstrzymujemy się, żeby dotrwać do piątku. A potem pewnie będzie można, ale ochoty już nie będzie... Coś mi się wydaje, że jak pójdziemy rodzić, to ten wątek umrze Monika już powinna być w domu. Kasia już dawno zamilkła. Dziewczyny, które mają termin na drugą połowę maja milczą... Sjostra, chociaż Ty mnie nie opuszczaj Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: 3 dni 12.05.09, 12:52 zoyka-yoga chcą mnie położyć ze względu na jej wielkość ale mam zamiar być twarda i nie dać się… tu jest taki zwyczaj, że się wcześniej ustala cc, nawet ten w Niemczech lekarz też tak chce ale mu powiedział, że jeszcze męża nie ma i nie przyjadę….hehhehe …..a o Przytulanke nie ma co zazdrościć bo i tak sexu nie będzie ale chociaż troszkę bo ja przez całą ciąże byłam bez niego i mam tak silną ochotę się chociaż poprzytulać…. No ja mam termin na druga połowę maja i teraz próbuje się odzywać bo zapewne jak pojadę w poniedziałek to się odezwę po tygodniu dopiero….ale już teraz mam problem z nerwami ale mi się tu wszystko nakłada: przyjazd męża, pranie, gotowanie i pieczenie - chociaż to ciocia robi ale musze w jakiś sposób w tym uczestniczyć…no i mnie wszystko zżera….ale już niedługo i się pocieszam że małą jest tuż tuż….w sumie to ja już nie mogę się doczekać….tak długo na nią czekałam…. Pozdrawiam wszystkich…. Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Majówki2009 13.05.09, 10:56 Czesc kobietki, spakowane i rozpakowane. Gratulacje najcieplejsze dla Katki, Melasy i Lenki. opisujcie szeroko pierwsze przygody z malymi bąblami, bo ja to się porodu nie obawiam, ale problemów z organizacją życia PO bardzo. podobnie jak Ty Zoyko, Spędzam dosyć aktywnie te ostatnie momenty, chociaż rozum każe przystopować. A właściwie nie rozum tylko ciało. Przy każdym gwałtowniejszym ruchu dostaję niemiłego już na dzień dzisiejszy skurczu. Ale twardo walcze- mam jeszcze do wyszorowania podłogo w pokojach. Musze to wszystko robić na raty- wczoraj salon i kuchnia, przedwczoraj kibelki, przez ostatni tydzień- taras. Spowodowane to jest nie jak u Ciebie- nudą z powodu nadmairu wolnego czasu- raczej syndrom wicia gniazda. Boję się nieco, że taras mi wpadnie do sąsiadów tyle tam kwiatków nasadziłam, krzaków, drzewek. No ale będziemy miały z Milką/Ewką/Lilką/Ninką (tak, tak- wózka nie mam, szafki nie mam, imienia nie mam- niech ona przed 29 nie wyłazi lepiej)przemiłe miejsce do spędzania leniwych popołudni. A, mam małe pytanko. Może pamiętacie tę moją sąsiadkę z terminem z OM na 21 maja. Potem jej się termin przesunął na 15. A końcem końców miała rodzić zeszłej soboty- wywołanie oksytocyną. Pojechała do szpitala, a tam jej powiedzieli, że ma rozwarcie na dwa centymetry i w takim wypadku oksytocyna nie ma sensu, i żeby do domu wróciła, i czekała. I tak czeka baba do dzisiaj. Codziennie jeździ na KTG i kontrole. Wczoraj wieczorem miała "JUŻ" 3 cm. rozwarcia. Więc ja się was pytam- ileż można chodzić z rozwarciem takim???? Wszystkie dziewczyny , które znam, które zajechały do szpitala z takim rozwarciem to albo już z niego nie wychodziły w dwupaku, albo wracały na kilka godzin do domu, by , po kilku godzinach, wrócić do szpitala i się ładnie rozpakować. A ona tak chodzi właściwie opd piątku. Jest zdruzgotana. Sjostro- wiem , że takie pocieszanie- bo inni mają gorzej funkcjonuje słabo- a wręcz wkurza, ale tej kobiecie to naprawdę tylko współczuć- obiecywali od dwóch miesięcy poród 10.tego , a ona dalej chodzi z brzuchem. Obiecanki cacanki a wiadomo komu radość. Nam to przynajmniej nikt nie obiecywał , że urodzimy w jakimś konkretnym terminie. Rozjazd zaznaczony od początku- dwa tygodnie w tą, albo w tamtą. Idę sobie na spacerek, bo pogoda cudna- na chwile obecną powiedziałabym nawet , że za gorąco. I chyba sobie zadzwonie do pana gina umówić ostatnią wizytę u pana gina. Kazał przyjść w 38- 39tym tygodniu. To by tak wypadalo sie wybrać w najbliższych dniach. Jakoś to odwlekam jak mogę. Chyba boję się usłyszeć, że ona już jest gotowa, w kanale i mam się jej spodziewać w najbliższych dniach..........Ja nie wiem czy to normalne, ale ja nie mam syndromu ---> oh, kiedy ona wreszcie będzie, nie mogę się doczekać. Raczej na odwrót. Niech tam siedzi ile może. Podejrzewam , że to straszliwy straszący strach, do którego nie mogę się przyznać nawet sama przed sobą......... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Urodziłam 12.05.09, 13:48 5 Maja o 9.20 urodziłam Małą Gosię wczraj mnie wypisali ze szpitala, jestem po cc i padam z nog ze zmeczenia. nie mialam jeszcze okazji doczyta watku, moze jutro sie uda. pozdrawiam wszystkie, lence serdecznie gratuluje dzizi, i innym dziewczynom takze jesli zdazyly urodzic Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Urodziłam 12.05.09, 16:58 Witam Wszystko poszlo zgodnie z planem i 7 maja o godzinie 10;45 przyszedł na swiat Igorek 10 pk, 3200 g, 53 cm Jak się okazało nie miałam większych problemów w kwesti karmienia butelką, musiałam tylko podpisac oświadczenie, że nie wyrażam chęci karmienia piersią .W nocy o 1 h z 7 na 8 przeszlam (sama ) z sali pooperacyjnej na zwykła salę. Rano o 6 byłam już pod prysznicem. Malutki jest grzeczny, ładnie je a własciwie to jest strasznym łakomczuchem . Od czwartej doby wsuwa już po 40-50ml.Wyszliśmy wczoraj do domku. Mały stracił w pierwszej dobie 50g, od następnej już tylko przybierał na wadze i wyszedł do domku z wagą urodzeniową. Ja mam się całkiem nieźle choć czasem łapie mnie taki dokuczliwy ból, że łzy same lecą. Ale ogólnie to mam mega energię, dziś już trochę posprzątalam w domku, ugotowałam obiad. Czasem tylko mam napady płaczu, jest mi strasznie smutno i nie wiem dlaczego...jeszcze tydzień temu na jakąś sytuację bym się strasznie wkurzyła a dziś poprostu robi mi się smutno i płaczę jak bóbr Mam nadzieję, że zaraz mi to przejdzie.Ogólnie w szpitalu kiepska obsługa ale najważniejsze że już jestesmy w domku.Gratuluję tym co urodziły i trzymam mocno kciuki za te, które jeszcze w dwupaku Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Nie-Urodziłam 12.05.09, 18:25 Do diabła, laski! Boooże jak Wam faaaajnie! Zaraz sie rozpłacze z tej złości, szalonej zazdrości, bo nerwa mam dzisiaj jak jasna cholera, a one na dodatek już urodziiiiłyyyy!!! (ryczę) A ja jestem 4ty dzien po terminie, byłam dziś u mojej ginki po skierowanie do szpitala i w 8smej dobie mam tam iść i nie dyskutować! I nie zwalniac sie na weekend, jak sobie po cichu planowałam! Mam tam iść w piatek i siedzieć na dupie! Zbadała mi szyjke....dupa, no dupa...żadnego rozwarcia ani skróconej szyjki (a pamietacie że moja szyja miała 6.7cm), nawet urojonego rozwarcia, zero skurczy, 3-4 x na dobe macica się leciutko postawi i fiuuu już przechodzi. Nie zwracam, nie mam biegunki, dzidź hiperaktywny wieczorami, giba sie tam w środku co wieczór po 2-3 godziny aż zmusza mnie do położenia się, więc na pewno nie wycisza sie i nie ustawia w kanale. A ci ludzie dzwonią i dzwonią i nie daja mi spokoju...jesli ja do kogoś dzwonię to słyszę: Aguś, dzwonisz ze szpitala?! - rzucają juz na wstępie nie dając dojść mi do głosu. Paranoja! heheheheheh A ja dzwonie do nich: znad krokietów, które postanowiłam narobić, z centrum Wrocławia bo gdzies tam pojechaliśmy, znad klawiatury.... TYLKO NIE ZE SZPITALA! I nie chce tam isc by sobie poleżec i popatrzec w sufit, bo zwariuję...chce zostac w domu jak długo się da, bo w szpitalu bede w ciagu niecałych 10min...Zebym przynajmniej wiedziała, kiedy bedzie ten konkretny dzień! Za 2 lub 5 dni, ale żeby cos wiedzieć! Jestem rozczarowana jakimkolwiek planowaniem, wiem, że w skali 9 m-cy 2 tyg wte lub wewte to niewiele, ale licząc na ten konkretny dzień i czekając tak kolejne 2 tygodnie to o 1400% za długo. Zoya, jestem jestem...jak widać i "czytać"... ale z megadołem. Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Nie-Urodziłam 12.05.09, 21:50 Wszystkim Majówką które urodziły gratuluję- bardzo się cieszę! Byłam dzisiaj na ktg (na izbie spędziłam 5 godz, ale nie chcę o tym pisać- każda pani przede mną miała powtarzane badanie po posiłku). Dziecko jest ogromne, wg usg 4,5kg a skurczy jak nie było tak nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga 2 dni 13.05.09, 08:42 Kasiu, Moniko, gratulacje. Piszcze jakie są Wasze dzieci? Jak się czujecie? Moniko, ten płacz to pewnie przez huśtawkę hormonalną - na pewno przejdzie. Super, że udało Ci się bez kłopotów wywalczyć butelkę. Napisz, jak zareagowało starsze rodzeństwo, bo mój synek codziennie pyta, ile jeszcze Gosiu, nie daj się położyć. Piszesz "tu", to znaczy gdzie? W Szczecinie? W Niemczech? Dlaczego chcesz rodzić w D a nie w PL? Kochana, nic się nie stresuj. Kiedy wraca mąż? Jak go zobaczysz, to od razu nerw Ci puści. Zoabczysz. Bliska osoba działa cuda. Aga, nie dawaj się dołkom. Przecież dziecko urodzone 2 tygodnie po wyznaczonym terminie to nadal dziecko urodzone w terminie. Wyłącz telefon, nie dzwoń do nikogo i odtresuj się przed wielkim dniem. Olej wszystko i wszystkich i cierpliwie czekaj. Przecież do szpitala masz tak blisko, że na pewno zdążysz na finał. Precz z megadołem! Pamiętaj, że każda ciąża się kiedyś kończy! Kukurydzo, niezłe "maleństwo" Ci się szykuje Rodzisz sn czy cc? Ja już chyba wszystko zrobiłam, co było do zrobienia: duże zakupy, obiad trzydaniowy, przesadziłam wszystkie kwiatki na tarasie, napisłam milion maili, obspacerowałam całe osiedle, przeczytałam książkę. No kurka, nudzę się normalnie. Jadę zaraz na KTG. Może się z kimś umówię? Trzymajcie się majóweczki! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: 2 dni 13.05.09, 08:48 Urodziły: lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku); urodziła 7 maja Igora Następne w kolejce: Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; płeć: Ola Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; termin 15.05, płeć: chcemy mieć niespodziankę e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie też córeczka Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg OM 19.05, wg USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek? Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008... termin 17.05. teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz > termin na 30.05 albo 3.06 > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 > latka. > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra An > na > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > guniaj: temrin 08 maja uzupełniajcie! Odpowiedz Link Zgłoś
jagabrysia2 Dziewczyny! No to idę, ale.... 13.05.09, 09:48 Na dziś przypada mój termin z pierwszego USG. Zgłaszam się więc karnie na IP... Ale, że na razie nic się nie dzieje, więc myślę, że po KTG wypuszczą mnie do domu. Jak długo to jeszcze potrwa? Nie mogę się już doczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Dziewczyny! No to idę, ale.... 13.05.09, 11:00 Moja ginka zasugerowała mi wczoraj, tak na poważnie, masowanie piersi... mimo, że wzbraniałam sie długo przed jakąkolwiek własną ingerencją w przyspieszenie porodu, to wczoraj sie przełamałam i dzis powtórzyłam. I dzisiaj cos jakby drgnęło tam w brzuszku, takie maleńkie ale bolące skurcze, ale czy to się w cos przerodzi..? Kto wie... Ok, moge troche przenosic, ale nie chcę dwóch tygodni, to z pewnościa nie będzie dobre dla małej. Ani dla mnie, bo jestem tak sfrustrowana (czy tym czekaniem? opuchliznami? chyba tym wszystkim), że sie cały czas wydzieram, czepiam i czuję non stop poddenerwowanie. Niech mnie żadna nie waży się wyprzedzić z porodem, please! Bo uduszę o tymi rączkami) Gdzie jest Senzadite? Znikła stąd w terminie! Zdrowe śniadanie ciążówki: tosty + szklaneczka pepsi A co tam... Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Zmęczona ale szczęśliwa! 13.05.09, 12:40 Hej U nas wszystko ok, ja po operacji obolała, ale czego sie spodziewać po cc. Ale po kolei: W zeszły poniedziałek błam na kontroli i lekarz jescze żartował, że prędko nie urodzę, szyjka zwarta, zamknieta, nie skrocona, ale jak zobaczył USG od razu na IP mnie wysłał! wg usg dzidzia miałaby mieć 4700g!! mało wód płodowych, ułożenie potyliczne, cesarka jak nic! do tej pory upierał sie, że rodzimy siłami natury Dojechałam do domu i zanim zdazylam spakowac szczoteczke do zebow odeszły mi wody, mąż zbladł, mama zbladła, a mi sie chciało z nich smiac zabawnie to wygladalo cala noc trzymali mnie na ktg, ze skurczami, bo nocnej zmianie nie chcialo sie roic cesarki i czekali na mojego lekarza, ktory zaczynal zmiane o 8 rano, tylko monitorowali czy nie ma zagrozenia zycia rano na szczescie wjechalam na operacyjna jako pierwsza, chcieli mnie znieczulic zewnatrz oponowo, po 20 razach wbojania igly w kregoslup dszli do wniosku, ze mam tak zdeformowane kosci, ze nie dadza rady wkluc sie do rdzenia i uspili mnie zastrzykiem. to co sie pozniej dzialo to byl koszmar, slyszalam placz corki, czulam jak ja wyciagaja, zaczely snic mi sie koszmary i tak strasznie plakalam a nikt mnie nie slyszal bo to bylo w mojej glowie i nie umialam dac znaku zycia, na szczescie meza zwolnili z pracy na kilka godzin i byl przy mnie. a potem przyniesli mi mała Gosie i bylam tak nieprzytomna, ze dopiero popoludniu zobaczylam ja na zdjeciachwazyla 3750 i miala 55cm, ma dlugie brazowe wlosy i niebieskie oczka w szpitalu zalapalam dola z powodu karmienia piersia (mega pogryzione sutki) potem dola z powodu tego, ze musialam wybierac albo odiwedziny meza albo dziecko, bo razem nie mogli byc na sali z powodu zarazkow z zewnatrz, ale jak byla fajna zmiana to przymykala na to oko ogolnie w szpitalu podejscie personelu super, wszyscy mili cierpliwi, pomocni teraz w domu staram sie odespac jak mala spi jest kochana!!! wlaczyl mi sie taki instynkt macierzynski ze patrze na ta kruszyne i chce mi sie plakac z milosci. a wczoraj poryczalam sie bo maz wrocil z pracy i mowi ze boli g w klatce piersiowej, wyslalysmy go do przychodni na ekg, bo balysmy sie ze to moze z emocji stan przedzawalowy. poszedl z zawalem a wrocil z zapaleniem migdalow!!! tak sie rozczulilam, ze znowu beczalam ach te hormony, dopiero teraz na mnie dzialaja no dlugo ale ze szczegolami. wszystkim, ktore sa przed zycze szybkiego porodu bez koszmarow Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Majówki2009 13.05.09, 13:05 Cześć Dziś już lepiej z tym moim płaczem . Ale za to pojawiło się inne zmartwienie, od wczoraj pojawiła się u mnie niewielka goraczka wieczorem 38 stopni. W szpitalu było wszystko ok a wczoraj w domu zaczęło się coś dziać. I teraz mam dylemat co z tym fantem zrobić. Łyknęłam wczoraj aspirynę (bo chyba w gardle też mnie troszkę drapało, albo sobie wmawiam) i na noc mleko z miodem i masłem. Od rana 37,8, zobaczymy co będzie dalej. Była dziś polożna środowiskowa i stwierdziła, że z raną wszystko dobrze z piersiami również. Powiedziała jednak że gorączka nie jest normalnym stanem, no chyba ze jakieś przeziębienie mnie wzięło (w szpitalu skwar a w domu rześko.), ewentualnie przemęczenie organizmu bo oczywiście po powrocie do domu chyba za dużo chcę zrobić . Jak dziś gorączka podniesie się do 39 to mam przyjść na odział do szpitala aby ktoś mnie obejrzał. Z dzidziusiem wszystko na szczęście ok Bliźniaki są bardzo opiekuńczy. Rano muszą obowiązkowo pokarmić małego . Córka jest bardzo zaangażowana w opiekę nad Igorkiem, dba aby był przykryty kocykiem, wytrze buźkę jak się uleje mleczko, założy rękawiczki, pilnuje małego ciągle itp.Syn też ale już troszkę mniej w końcu to facet Ogólnie jest super Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
blue.crayon Re: Majówki2009 13.05.09, 15:10 Przepraszam za maly OT Chcialam Was zaprosic do wziecia udzialu w konkursie - do wygrania sa dwie foto-sesje noworodkowe. Szczegoly w linku z sygnaturki. Pozdrawiam i zycze Wam wszystkim powodzenia na 'finiszu' a swiezo upieczonym mamom - gratuluje! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: A to moja Gosia:) 13.05.09, 17:26 krwistybefsztyku ale się rozpisałaś, ja to już nie mam siły sprzątać i jak się ruszam to tylko bóle miednicowe połączone z spoinowymi i jeszcze dzisiaj w nocy doszedł ból całej lewej nogi – skurcze nie samowite nie spalam całą noc, mam nadzieję że to dzisiaj rozchodzę bo mąż przyjeżdża dzisiaj i nie chciałabym go przywitać taka pokraczną bo wtedy nie miałabym nawet szans na Przytulanki… katka_tk GRATULACJE Małej Gosi….mojej imienniczki…napisz jakie masz wrażenie po CC, bo jak dotrwam to ja mam w poniedziałek….i mam nadzieję, że to przetrwam…. malesa.m również GRATULUJE małego Igorka, jak dla mnie to my wszystkie jesteśmy dzielne w tej całej sytuacji – dzielnego rodzenia, po prostu przechodziź teraz burze hormonalną i trzeba ją też jakoś przetrwać, jak masz ochotę to sobie popłacz, wyrzuć z siebie takie małe oczyszczanko…. Oj sjostra tylko spokój nas uratuje bo jak czytam takie posty to mnie też od razu nerwy biorą….ja zamierzam dotrwać jeszcze parę dni i wytrzymać tak wszystko….proponuję małe ciastko z dużą ilością bitej śmietany….aby się pojawiły endorfinki ….. i już będzie troszkę lepiej… kukurydza165 Twoje maleństwo jest naprawdę duże, ja po wczorajszej wizycie trochę się uspokoiłam i małą teraz przez 2 tyg nie urosła za dużo ale ja już mu nie wierze bo on na każdej wizycie co innego mówi… ale znowy z drugiej strony mój brzuch wygląda okazale….hihihih….ale na wszelki wypadek biore małe i duże ciuszki… zoyka-yoga ranking szpitali w Szczecinie nie jest zbyt duży pomimo iż jest to miasto spore…obecnie mieszkam w Policach i tam mam niestety zamknięty szpital pozostałe w miarę 2 szpitale są masakryczne- preferują poród naturalny, wzywają swoich lekarzy neurologów i ortopedów do porodu i D… żeby mieć CC, pomimo iż masz wskazanie do CC, pomysł zapłacenia też nie jest wskazany – po prostu trafiłam na zły moment teraz bo lekarze się boją cokolwiek brać żeby było w miarę ok….i dlatego wybrałam Prenzlua, został mi polecony, lekarza prof. też mam umówionego, będę miała sama pokoik z mężem i dzieckiem i nie będę nas irytować za bardzo – bo ja chyba jak wszyscy mam mieszane uczucia co do szpitali…no i nie ukrywam, że dziecko 1 mam dość późno i chciałabym to przejść bez większych traumatycznych przeżyć porodowych….łącznie z mężem…. A propo dzisiaj wraca… Ja od paru dni mam szaleństwo racuchowe, nie mogę się najeść…ciągle proszę ciocię na śniadanie…oczywiście później zgaga ale co tam…jak Se pomyśle że już za moment nic takiego to tak mi się chce wszystkiego spróbować …….dzisiaj poszłam na zakupy i wróciłam z dziwnym żarciem ….. zapewne spróbuje i będę to jadła jakieś takie wszystko meksykańskie….nigdy nie jadłam ale co tam …jak nie teraz to kiedy… katka_tk aż się wzruszyłam (bo nie przyznam że poryczałam) jak czytałam Twojego posta…cieszę się Twoim szczęściem……ja teraz w tym momencie to jestem w rozsypce…najpierw telefon lekarza z Niemiec, który interesuje się moim stanem itd.(aż dziw mnie bierze) a później MÓJ MĄŻ zadzwonił że WYLĄDOWAŁ i jest w Polsce…i tak sobie właśnie rycze……..dobrze, że u Twojego mężusia wszystko dobrze….bo ja mam te same obawy związane z moim…..i dlatego się boje że jak go zobaczę to zacznę mieć bóle…i jeszcze mi tu zejdzie z wrażenia…. Ale super zdjęcie MAŁEJ GOSI….robi wrażenie, moja mała też chyba będzie miała dużo włosków bo mnie teraz ciągle męczy zgaga…….ja już też niedługo będę pstrykać…tylko musze kupić lepszy aparat … Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: A to moja Gosia:) 13.05.09, 17:27 Katka, jaka fajna pusia!!! No strasznie słodko wygląda! To ileż ten skarbek w końcu ważył? Na usg 4700g a urodziła sie 3750 ?? O tyle sie pomylili?! Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Moja historia :) 13.05.09, 19:01 Jaś-tak właśnie ma na imię mój Synek.I wywrócił mój świat do góry nogami tak, że przez kilka dni po powrocie do domu nie wiedziałam czy jest noc czy dzień, ani jaki jest dzień tygodnia Na szczęście żółtaczka już minęła i kolor skóry wskazuje już na to, że dziecko powoli staje się z żółtego różowiutkie Ale muszę wam się przyznać, że poród to pikuś w porównaniu z karmieniem. W szpitalu przeżyłam kryzys laktacyjny, bo dopiero w 4 dobie po porodzie pojawił się u mnie pokarm. No i boleję nad tym, że mój synek nie nauczył się ssać piersi mimo miliona prób, wysiłków położnych i doradców laktacyjnych. Ale laktacja się unormowała, ściągam pokarm i podaję mu butelką. Je 80 ml 8 razy dziennie i po dzisiejszym ważeniu położna stwierdziła, przybiera bardzo ładnie i już waży prawie 4 kg. A poród miałam wywoływany bo synek się trochę zasiedział (2 dni po terminie wg OM) i po usg lekarz zadecydował, że trzeba poród indukować. Przebiegł bardzo sprawnie, oksytocynę dostałam o 10-tej a o 12-stej poczułam pierwsze skurcze a o 16-stej synek był już po drugiej stronie brzucha Katka, Malesa wielkie gratulacje i dużo zdrówka dla Was oraz dla Gosi i Igorka !!!!! Teraz jak powoli zaczynam sobie układać życie z dzieckiem mam nadzieję, że będę miała więcej czasu co by tu zaglądać. Pozdrawiam wszystkie mamy, które na poród oczekują! Trzymajcie się! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Gratuluję mamom! 13.05.09, 21:32 Suuuuper, dziewczyny, gratulacje! Ja też już chcęęęęę! Już mam wszystko w zasadzie gotowe i poproszę. W końcu kiedyś trzeba. A poza tym im dalej tym bardziej się boję wiec lepiej już niż wpasc w paranoję.. Cel - ten tydzień. Mogę nawet masowac piersi, niech będzie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Przedstawiam Igorka :) 14.05.09, 06:34 Maleso, Igorek nie chce sie przedstawić...no fotka sie u mnie nie otwiera)) Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Przedstawiam Igorka :) 14.05.09, 08:10 11 maja o 11.30 na świat przyszła Julka - 3760 gr, 56 cm. wszystko ok, ty lko ja jestem słaba, bo straciłam dużo krwi. MALUTKA JEST CUDOWNA!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Majówki się rozwiązują 14.05.09, 09:51 Guniaju, to cudownie! A dopiero co pisałam, ze "ty pisałaś" że jeszcze nie...a tu prosze znikneła na chwilę i bach wróciła z dzieciem. Moje najszczersze gratulacje!!! Tylko ja tu doczekam Bozego Narodzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga 1 dzień 14.05.09, 10:12 No, nareszcie się coś ruszyło na naszym formu Kasiu, współczuję tych przeżyć Prawie się popłakałam czytając Twój opis. Rozumiem, że byłaś pod całkowitą narkozą, tak? A jak czuje się Twój mąż? Trzymajcie się cieplutko. Małogosia śliczna - taka pyzula Gratulacje! Moniko, jak się czujesz? Czy gorączka już przeszła? Bardzo mnie ucieszyłaś, że starsze dzieciaki takie dzielne. Mój synek rozpłakał się jak usłyszał, że nie może wejść na salę opracyjną "zobaczyć jak mamie wyciągają z brzuszka dzidzię". Liczę na to, że też będzie mi pomagał. Gosiu, rozumiem Twój wybór. Jeśli tam będziesz miała takie warunki, o jaich piszesz, to pewnie nie ma co się wahać. Żebyś tylką zdążyła na drugą stronę granicy Fajnie, że jesteś już z mężem. Teraz już możesz rodzić i wszystko będzie dobrze. Sjostra, jak tam humorek? Lepiej? Przesyłam dużo pozytywnej energi. Trzymaj się! Lenko, gratuluję Jasia. Ciekawe, że zaledwie 2 dni po terminie uznano, że trzeba indukować poród. Co do karmienia, to zgadzam się, że to wyzwanie. Przy pierwszym dziecku wcale mi to nie wychodziło, ani nie podobało się (( Po 6 tygodniach przerwałam, a butelka była zbawieniem. Moniko, mnie się tez fotka nie otwiera (( Guniaj, gratulacje!!! Napisz coś więcej. Dlaczego straciłaś dużo krwi? Jak się czujesz? Ja byłam wczoraj na KTG, które odnotowało małe skurcze, których ja nie czułam. Wszystko jest w porządku i jutro o 8 mam się stawić w szpitalu. A zatem został mi tylko jeden dzień ))) Jadę dzisiaj z mężem na "ostatnią wieczerzę" i odliczamy godziny Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: 1 dzień 14.05.09, 10:52 Witam Guniaj GRATULUJĘ, najważniejsze że już po wszystkim, teraz to już tylko lepiej będzie . Mnie gorączka przeszła po wczorajszej wizycie połoznej środowiskowej, która mnie nastraszyła, że to gorączka nie jest normalną sprawą. Kazała jak dojdzie do 39 to jeszcze wieczorem jechac na oddział więc sie zawzięłam i nie przekroczyła 37,8 . Mogła być skutkiem osłabienia, bo za dużo chciałam zrobić w domu po powrocie..ehhh.Łykam paracetamol i mam nadzieję że będzie ok . Chyba coś przekombinował mąż z tym zdjęciem. Wstawiłam parę fotek na foto forum więc są w MOJE MALUCHY . Teraz napewno się przedstawi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: 1 dzień 14.05.09, 14:32 Witam, gratuluję dzieciaczków Słuchajcie już tyle nas się rozpakowało, że jescze trochę i przeniesiemy się wszystkie na Niemowlęta U nas wszystko już dobrze, burza hormonów wciąż działa, wczoraj mąż utknął w korku i wrocił 10 minut później niż zwykle- myślałam, że zwariuję i znowu się poryczałam niezła ze mnie beksa się zrobiła Co do przemyśleń na temat porodu- do Gosiak, to z perspektywy czasu gdyby była możliwość jednak siły natury lepiej wiedzą co robić. Skurcze owszem bolesne, ale dziewczyny smigały po kilku godzinach. Ja pierwsza dobę lezalam palckiem, polozne mnie myły, zwilzaly usta, bo pic nie wolno było, w drugiej dobie pozwolono pic wode, w 3 zjesc grysik na wodzie, w 4 normalne jedzenie. 2 panie rehabilitantki uczyły mnie od nowa chodzic w 3 dobie. Powaznie, zrobienie jednego kroku graniczylo z cudem. Dzisiaj pierwszy raz podnioslam sie z pozycji lezacej bez podpierania rekami czy innych pomocy typu drabinka przy lozku. Poza tym, wiem, ze chce wiecej dzieci i boje sie konsekwencji tej cesarki np: czy pomimo rozsadku nie wpadne wczesniej niz rok od tej operacji, czy bede mogla urodzic sn, bo jesli kolejna ceasarka to przy 3 usuwaja macice, bo z powodu zrostow juz nie ma co ratowac, a ja chce 3 dzieci a moze wiecej jak sie uda, licze na blizniaki Co do wagi dzidziusia, usg wskazalo taka wage ze wzgledu na pomiar glowki i innych cznnikow, to tylko koputer, ktory wylicza na podstawie algorytmu, wiedzielismy z lekarzem, ze waga jest duzo przesadzona i ze usg zglupialo, tym bardziej cesarka byla wskazaniem, bo wiadomo bylo dziecko duze a moja szyjka nie skora do rozciagniecia. malesa.m super dzidzius i blizniaki jak slodko sie nim zajmuja!!! Musze zmykac, jestem na etapie regulowania dnia i nocy dziecku, bo dniami spi ciagiem 4 godziny a w nocy budzi sie co 2, trzeba to zmienic no i dzisiaj "idziemy na spacer" tzn na balkon Pozdrawiam i zycze duzo cierpliwosci, te ktore moga jescze niech spia i nic nie robia, poki czas pozwala Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: 1 dzień 14.05.09, 14:52 Katko, kochanie, dziekuje za wyjasnienia o wadze...ale pewnie u mnie będzie to samo z główka bo od początku przoduje w wymiarach. Jeszcze raz dziekuję, że sie tu zwlokłas na kompa dla nas)A my chłonne wiedzy jak gąbki z Morza Czerwonego)) Tak tak, jak urodzimy to sie przeniesiemy na Niemowlęta...wy juz sie tam mozecie udzielac, ale tu jeszcze spora gromadka przebiera nogami więc rozdwajajcie sie dla nas jeszcze na Majówkach. Ile dacie rady Malesa zaraz ide przywitac twe dziecię tam gdzie wskazałas)) Zoya, ja tez jutro ide do szpitala sie położyc na ewentualne wywołanie, ale nie od rana, nie ma głupich, dopiero po południu) Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 14.05.09, 17:56 Witam Majóweczki GRATULUJE wszystkim Mamom narodzin dzieciątek Życzę Wam szybkiego powrotu do formy. Czytając wątki o narodzinach Waszych dzieci,rozryczałam się. Tez chciałabym już ujrzeć moją kruszynkę, ale jej się zbytnio nie śpieszy. Dla przypomnienia,Emila; lat 32; Warszawa; termin 22-25 maj, będzie córeczka Alicja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Majówki2009 14.05.09, 19:14 Sjostra nie ma tak źle z tym zwlekaniem do kompa- mam laptopa Dziewczyny rozumiem Was doskonale jak trudno doczekać do urodzin dzidzi, ja już po ścianach doslownie chodziłam ze złości, dwa dni nawet przeryczalam leząc w łóżku z rozpaczy, że moja siostra urodzila juz a ja nie;P na szczescie teraz juz tego nie pamietam Dacie rade!!! Wierzę w Was Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki2009 15.05.09, 11:19 Witam Zoyka trzymam mocno kciuki za Ciebie. Odezwij się wolną chwilą. Wzięłam przykład z Ciebie i dziś robię wypad do kosmetyczki, muszę sobie poprawić humor i skrócić czas oczekiwania na "wypad do... szpitala" Podsumowań jeszcze nie robiłam, cieszę się,ze brak u mnie rozstępów, żylaków ale gorzej widzę niestety. Mam nadzieje,że nie będę musiała nosić mocniejszych bryli Melasa.m śliczne masz dzieciaczki, starsze jakie pomocne, a najmłodszy towarzysz rodziny.... no brak słów, cudny aniołek. Niech cała trójka zdrowo rośnie. Zmykam, Pozdrawiam wszystkie Majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Majówki2009 15.05.09, 17:05 Dziewczyny, czytam te Wasze wypowiedzi i na zmianę cieszę się i płaczę ze wzruszenia. Gratuluję mamuśkom! Czekam na moje maleństwo, oby było tylko zdrowe. Z tego co czytam cesarka faktycznie nie jest jaka cudowna, a wyniki wagi wg. usg mocno przesadzone. Strasznie bolą mnie plecy i spojenie łonowe, a skurczy jak nie było tak nie ma. Boję się, że ciężko będzie mi urodzić, nie mam siły nawet chodzić. Pozdrawiam Was dziewczyny!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Jutro o 10 14.05.09, 19:18 Moniko, cieszę się, że już lepiej się czujesz Oglądałam zdjęcia. Te Twoje dzieciaczki są cudne!!! Najmłodszy też! Czy ja dobrze widzę, że Oliwia nie ma już mlecznych zębów? Myślałam, że ma dopiero 5 lat. Gosiu, ponieważ Kasia Cię nastraszyła cc, to ja Cię uspokoję. Miałam cc o 18, a następnego dnia już wstawałam i śmigałam. I mogłam jeść kleiki i pić, ile chciałam. I mam koleżankę, która miała 4 cc i dwie koleżanki, które miały 3 cc i nikt im macicy nie chciał usuwać. Więc w ogóle się nie przejmuj, bo każdy przypadek jest inny. A u Ciebie na pewno będzie dobrze. I już niedługo będziesz tulić swoje maleństwo. Emilko i inne dziewczyny. Wpisujcie się same na listę i uaktualniajcie ją. Ja rano spadam do szpitala, więc wyjdę dopiero w niedzielę wieczorem. Ciekawe, która jeszcze rozpadnie się do tego czasu? Trzymam kciuki, żebyście miały piękne porody. A Wy trzymajcie za mnie kciuki jutro o 10. Przekonam się, czy moje przeczucia co do córeczki sprawdziły się. Aha, zrobiłam podsumowanie: przytyłam 11 kilo, w talii (to ja miałam kiedyś talię?) mam równo 100cm, ale najważniejsze, że ani jednego rozstępu. Byłam dzisiaj w salonie kosmetycznym: jestem wydepilowana, mam zrobione paznokcie i fryzurę Mogę rodzić ))) Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Jutro o 10 14.05.09, 23:03 Zoyka zgadza się, bliźniaki mają 5,5 roku dokładnie. Niestety Oliwia ma bardzo słabe ząbki, pierwsze dolne jedynki straciła już w sierpniu zeszłego roku.W sumie nie ma już pięciu, trzy są z kwietnia tego roku, z czego jeden (ostatni), górna jedynka została wybita podczas jazdy na hulajnodze dwa tygodnie przed moim pójściem do szpitala. Tak już niestety ma. Alan zupełne przeciwieństwo, ma komplet . Powodzenia jutro Odpowiedz Link Zgłoś
gosiak2809 Re: Jutro o 10 15.05.09, 18:49 zoyka-yoga dziękuje za słowa pocieszenie….ja jakoś mam te 2 dni takie zmęczeniowe……wyczerpana jestem przyjazdem męża itd………emocje mnie zżarły i śpię teraz dużo………….ja już sama nie wiem czego ja chce i co będzie dla mnie dobre i dla dziecko, chyba jestem na etapie, że już i wszystko mi jedno….ale staram się dotrwać do końca…. Jadę szybciej do tego szpitala bo na niedziele wieczór, bo będą chcieli mnie już przygotować do CC… i zapewne rano mnie już pokroją…i mam nadzieję, że nie będzie tak źle z tym wszystkim….jak już mnie boleć to niech mnie boli po cesarce niż te co teraz są…. No i też nie mogę się już doczekać… Wszystkim gratuluję mocno....nie mam coś siły pisać dzisiaj ...pozdrawiam wszystkich..... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Jutro o 10 15.05.09, 22:45 Czesc dziewczyny! Ale goraco na forum. Al co sie dziwic, przeciez to maj Ja tez juz mam za soba- ualo sie wlasnymi silami, ale bylo ciezko- wody zaczely sie saczyc w niedziele, urodzilam wczoraj o 00:22, we wspoludziale mojej starej znajomej- oksytocyny, a dzis juz pisze z domu. Moja malutka Marynia ma 3190g i 49cm dlugosci. Co prawda urodzila sie niecale 2 tygodnie przed terminem, ale nie spodziewalam sie takiego malenstwa, prawie kilogram lzejsza od starszej siostry- ale oczywiscie jest najpiekniejsza i kochaniutka. Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Jutro o 10 15.05.09, 23:20 Gratuluję szczęśliwego rozwiązania Ale tempo powrotu do domu... Pozazdrościć Wagowo niemalże jak mój Igorek (3200) tylko mój jak na faceta przystało trochę dłuższy . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Urodziłam 17.05.09, 21:09 W piątek o 10:12 urodziłam córkę SONIĘ ))) Wszystko poszło zgodnie z planem. Nie było komplikacji. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mam teraz Wielkiego Brata i Małą Siostrę. Córeczka jest - odpukać - bardzo grzeczna: ładnie śpi, dużo je i jest słodką pulpecją Dzisiaj nas wypisali ze szpitala i organizujemy sobie powlutku życie we czwórkę. Czuję, że teraz jesteśmy w komplecie. Pozdrawiam wszystkie majówki Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Urodziłam 17.05.09, 22:34 Gratulacje!!! Swietnie, ze wszystko sie udało bez komlikacji, zyczymy z Mała Gosia duzo zdrowka i szybkiego powrotu do pełni sił Kto nastepny?? Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Urodziłam 18.05.09, 00:09 Gratuluję urodzin córeczki! (gdybym urodziła córeczkę także bym ją nazwała Sonia) Bardzo bym chciała dołączyć do grona mam. Bolą mnie plecy, a skurczy jak nie było tak nie ma. Jestem już po terminie, wielkością przypominam słonia. Chciałam sobie ulżyć i zrobiłam ciepłą kąpiel- nie byłam w stanie sama wstać z wanny no cóż Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Urodziłam 18.05.09, 14:10 Nie martw sie Kukurydza, przyjdzie na ciebie czas! Trzymam kciuki, zeby sie udalo szybko i bez bolu. Gratuluje wszystkim Majowkom, ktore szczesliwie zakonczyly pierwsza czesc misji Wlasnie,tak pomyslalam, ze to nasze rodzenie jest chyba odpowiednikiem wojska u chlopakow. Opowiesci mozna snuc calymi wieczorami z wtajemniczonymi w temat. Ja teraz tak mam- telefony z gratulacjami od przyjaciolek koncza sie wspomnieniami, licytacja, ktora miala gorzej/lepiej, ktora bardziej bolalo- taki wspomnienia z frontu Pozdrawiam, milego dnia przepelnionego karminiem i zmienianiem pieluszek Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Urodziłam 18.05.09, 20:47 Hej, hej. My po pierwszym dniu w domu. Poszło całkiem nieźle jak na chaos, który zapanował Kiedy wykąpaliśmy i położyliśmy dzieciarnię, mąż spojrzał przerażony i spytał: czy teraz już zawsze tak będzie??? Ale Sonia sprawiła nam mega niespodziankę i przespała w nocy ciurkiem 9 godzin!!! Czego chcieć więcej? A w dzień byliśmy na pierwszym spacerku. Wózek pchał oczywiście brat. Dumny szczęśliwy. Pięknie jest patrzeć na rodzenie się miłości między rodzeństwem Coś się Agnieszka nie odzywa. Intuicja mi podpowiada, że poszła rodzić Kukurydzo, a jak nazwiecie dziecko, jeśli okaże się chłopcem? Może też Marcel? A jakie masz przeczucia? Bo ja od początku wiedziałam, że córa )) Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Urodziłam 18.05.09, 22:10 Od początku ciąży czułam, że to będzie chłopiec. W 14 tyg. ciąży- to chyba bardzo wcześnie dowiedzieliśmy, że to ON. Podobają mi się przeróżne imiona, ale póki co stanęło na Jeremim. Jeżdżę na ktg i nic. Wczoraj do 3 w nocy siedziałam na fotelu, nie byłam w stanie się położyć, że nie wspomnę o wychodzeniu z wanny- dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Urodziłam 19.05.09, 14:28 Kukurydzo, piszę żeby Ci dodać otuchy na tej końcówce. Pamiętaj, że to ostatnie dni z Twoim brzuchem. Potem jeszcze z sentymentem będziesz za nim tęsknić A ja przez ostatni miesiąc też nie byłam w stanie wyjść z wanny, więc w ogóle z niej nie korzystałam... Mam też niski samochód i jak wsiadałam, to potem potrzebowałam dźwigu, żeby wyleźć Imię Jeremi bardzo mi się podoba (a mnie rzadko które imię się podoba Pomyśl, że już niedługo będzie po publicznej stronie brzucha i jak będzie płakał, to będziesz chciała go upchać w brzuchu, żeby mieć chwilę spokokju A teraz wy mnie pocieszcie - czuję, że dzisiaj będę miała nawał pokarmu Z pierwszego macierzyństwa wspominam to jak koszmar. Cały czas płakałam. A dzisiaj cycki robią mi się coraz większe i większe. I cieplejsze. Z trudem przystawiam Sonię. Obkładam się lodem, ale mała to ulga Meldujcie się i uzupełnijcie listę Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Urodziłam 19.05.09, 15:03 Zoyka, sprobuj kapusty. Ja cala niedziele chodzilam w lisciach kapusty i naprawde pomoglo. Juz wczoraj bylo niezle, a dzis po prostu super. Pewnie wszystkie wiecie jak to zrobic, ale napisze na wszelki wypadek- liscie bialej kapusty schlodzic, potem utluc tluczkiem i szybciutko oklad na piersi, na mnie dzialalo natychmiast. Co prawda smrod jest podejrzany (moj maz sie caly dzien pytal, czy przypadkiem nie mam problemow z ukladem pokarmowym ale ulga nie do opisania Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Urodziłam 19.05.09, 15:28 Przepraszam za długie milczenie, spowodowane narodzinami mojego malucha Do szpitala trafiłam 6 maja, a mały przyszedł na świat 7 maja. Poród zakończył się cc mimo pełnego rozwarcia i nie obyło się bez przykrych niespodzianek po porodzie, ale naszczęście mam to już za sobą i od 14 maja jesteśmy z synkiem w domu Pozdrawiam wszystkie majówki i życzę zdrowych dzieciaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Urodziłam 20.05.09, 10:28 Senzadite, wielkie gratulacje. Z tego pośpiechu zapomniałaś napisać, kogo urodziłaś Jak nazwałaś synka? I jakie miałaś przykre niespodzianki? Dziękuję za wszelkie rady odnośnie nawału. Niestety, ani lód, ani kapusta nie dają długiej ulgi, choć pewnie bez, byłoby jeszcze gorzej. (( Widocznie taka moja uroda, bo przy karmieniu Miłosza też mnie strasznie bolało. Najgorzej jest w nocy, jak Sonia śpi 5-6 godzin, a mnie cycki dosłownie eksplodują. I potem nie może się przyssać, bo są takie wielkie... I już mnie od tego bolą plecy. Od dzisiaj wracam do jogi - przynajmniej przyniosę ulgę kregosłupowi. Podoga jest tak piękna, że z chęcią zaraz polecę na spacer. Ale mamy szczęście, że urodziłyśmy o tej porze roku. Już mi się marzą pikniki na trawie z maleństwami Napiszcie, która jeszcze nie urodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
senzadite Re: Urodziłam 22.05.09, 12:47 Niestety tak to jest przy dziecku że wszystko na szybko A więc urodziłam synusia Kubusia 9 pkt apgar a jeśli chodzi o te przykre niespodzianki to pobyt w szpitalu mi się przedłużył z powodu ropnego wysięku z rany po cc. Na szczęście już jest wszystko ok. zoyka-yoga jeśli chodzi o karmienie to mam podobnie tylko ja usilnie budzę w nocy małego co 3 godziny bo innaczej on budzi się głodny i zdenerwowany a mi piersi chce rozsadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 czekam 22.05.09, 21:12 Już prawie tydzień po terminie, wczoraj w nocy myślałam, że to już. Zadzwoniłam do położnej, powiedziałam o skurczach (dość regularne co 20 min, tzn brzuch cały czas był twardy, tylko co 20 min miałam uczucie ciągnięcia i bólu na dole). Kazała mi wziąć 2 nospy, ciepłą kąpiel i się położyć. Powiedziała, że nie powinnam się nakręcać i że nie ma w szpitalu wolnych miejsc. Rano już nie odczuwałam skurczy, o 16-tej byłam na ktg, które zanotowało 3 skurcze- toco powyżej 50%. Chcę już urodzić Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka chcę juz urodzić 22.05.09, 22:55 Witam Doskonale Cię rozumiem Kukurydzo. Termin co prawda mam na poniedziałek dopiero, ale to oczekiwanie mnie już strasznie męczy, telefony od znajomych i rodziny mnie już drażnią. Torba do szpitala chyba niedługo przykryje się kurzem Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Uaktualniajcie! 20.05.09, 10:30 Urodziły: lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku); urodziła 7 maja Igora Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja Sonię Następne w kolejce: Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; płeć: Ola e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie też córeczka Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg OM 19.05, wg USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek? Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008... termin 17.05. teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz > termin na 30.05 albo 3.06 > > Dorota.dent 32lata, termin 22.05.09, drugie dziecko i tez córcia. Starsza juz 4 > latka. > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra An > na > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > guniaj: temrin 08 maja Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Uaktualniajcie! 20.05.09, 11:52 Mala korekta Urodziły: 1 lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia synka 2 katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę 3 malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku); urodziła 7 maja Igora 4 dorota.dent, 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5 roku i mlodsza Marysia urodzona 14.05.09 g 00:22 3190g/49cm 5 Zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja Sonię Następne w kolejce: > > Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; > płeć: Ola > > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin > 30.05.2009 a będzie > też córeczka > > Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg > OM 19.05, wg > USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek? > > Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i > aniołka 01.2008... termin 17.05. > teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze > > > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. > Termin- 29 > > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią > Malwinę, teraz > > termin na 30.05 albo 3.06 > >> > > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi > planowo na 20 > > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie > oczekiwany > > > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi > dzidziuś syn, > > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia > Aleksandra An > > na > > > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. > > > > guniaj: temrin 08 maja Odpowiedz Link Zgłoś
guciamama Re: Urodziłam 20.05.09, 18:21 Dopisuje się do listy .Też już urodziłam.Synek przyszedł na świat w dniu urodzin swego taty 9 maja.Poród miałam błyskawiczny.Od pierwszych bóli w domu do narodzin syna 1 godzina i 50 minut.Zaznacze że to pierwszy poród,więc nie słuchajcie rad w szkole rodzenia ze za pierwszym razem to trwa ok.12-15 godzin.Widać zdarzają się wyjątki-całe szczęście że my zdążyliśmy na czas.Na izbie przyjęć miałam już pełne rozwarcie,a reszta trwała 7 minut i udało się uniknąć nacięcia.Wszystkim polecam też szpital na Madalińskiego i życzę szczęśliwych rozwiązań reszcie majóweczek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Lista 21.05.09, 13:12 Urodziły: lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia Jana katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku); urodziła 7 maja Igora guniaj; 11 maja urodziła Julkę; 3760 gr, 56 cm dorota.dent; Dorota; 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5 roku i mlodsza Marysia urodzona 14 maja g 00:22 3190g/49cm zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja Sonię Następne w kolejce: Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; płeć: Ola > > e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin > 30.05.2009 a będzie > też córeczka > > Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka, wg > OM 19.05, wg > USG 12.05 czekamy na chłopca- może Tadziu? może Ignaś? a może Olek? > > Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i > aniołka 01.2008... termin 17.05. > teraz czekamy na Arturka ewentualnie Hanię.. choć to pierwsze > > > Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. > Termin- 29 > > maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana > > > > b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią > Malwinę, teraz > > termin na 30.05 albo 3.06 > >> > > > Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi > planowo na 20 > > maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie > oczekiwany > > > > aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi > dzidziuś syn, > > oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. > > > > Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia > Aleksandra An > > na > > > > Senzadite: Jestem z Łodzi, mam 27 lat i termin na 7 maja. Uzupełniajcie! I znów cisza. Nie piszą te, które jeszcze nie urodziły. Nie piszą te, które już urodziły. Gdzie jesteście? Lenka, pisałaś o problemach z karmieniem. Jak Ci poszło? U mnie nadal fatalnie Cycki olbrzymie, nic nie przynosi ulgi. W dodatku pojawiły się małe guzki. Na jutro umówiłam się z położną, żeby doradziła co jest nie tak. No i mam wizytę kontrolną Soni i swoją. Bea mi zdejmować szew. A dzisiaj jedziemy zarejestrować malutką. Zrobiłyście już to? Odpowiedz Link Zgłoś
inez-sis Urodziłam Olka 23.05.09, 11:43 12.05.2009 jednak cc, po ktorym zropiałam, i na dwóch antybiotykach przez 5 dni zdychałam w szpitalu a Maluszka już miałam w domu!!!!! Tzn mój mąż z maluszkiem i 4 letnim rozrabiaką KOSZMAR. Na szczęście już to wszystko jest za mną. Na razie została mi 3cm dziura w brzuchu, którą kilkarazy dziennie płukam. Podobno w ciągu miesiąca ma się zagoić... Teraz walczę z problemem laktacyjnym, bo mam wrażenie, ze Synuś jest głodny a ja mam za mało mleka. Trzymam kciuki za pozostałe majówki!!! Powodzenia Anka mama Antka 4 lata i Olka 10 dni Odpowiedz Link Zgłoś
guniaj Re: Urodziłam Olka 23.05.09, 13:13 Witajcie! Wszystkim majowym mamusiom serdecznie gratuluję!! Za te, które jeszcze czekaja trzymam kciuki. U mnie powoli się wszystko normuje. Poród przebiegł szybko i sprawnie, ale Mała poszarpała mi nieco szyjkę i dlatego straciłam dużo krwi. Musieli mi ją przetaczać, bo nie mogłam nawet wstać z łóżka. Trochę trwało za nim doszłam do siebie. Na szczęście jest juz ok. Walczyłam także o mleko, bo przez osłabienie organizmu laktacja zanikła. Dziś mam za to ciągle plamy na bluzce Wczoraj był pierwszy spacer - ale tylko w jedną stronę, w drugą wracaliśmy sprintem, bo Julce już sie znudziło, o czym bardzo głośno komunikowała. Piszcie co u was!!! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Maj 2009 23.05.09, 16:01 Guniaj, super, że już dobrze się czujesz i że udało Ci się przywrócić laktację. Dużo zdrówka dla Ciebie i mojej imienniczki Kukurydzo, Szymalko, myślami jestem z Wami i dopinguję Was w końcówce. Maj jeszcze się nie skończył, więc macie jeszcze czas. I zaraz dołączycie do grona mamusiek. Senzadite, widzę, że mamy podobne problemy z nabrzmiałymi piersiami. Ja wczoraj byłam u położnej, żeby obejrzała moje balony. Powiedziała, że są ... idealne, choć ja ich teraz szczerze nie znoszę Na szczęście dzisiaj jest już zdecydowanie lepiej. Cycki nadal duże, ale skóra nie jest już tak napięta. Tylko sutki nadal tkliwe Wierzę jednak, że wszystko się ustabilizuje. Moja Sonia też głównie ryczy na spacerach Ale to samo miałam z Miłoszem, więc zbytnio się nie przejmuję. Za to dzisiaj uciekałam ze spaceru nie z powodu syreny, tylko deszczu, który nas złapał. Śmiesznie wyglądaliśmy: ja z wózkiem, Miłosz ciągnący psa i ulwa, która nas goniła Piszcie, piszcie, bo nasze forum zanika... Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Maj 2009 23.05.09, 19:03 Jak nie urodzę do wtorku to w środę wywołują mi poród. Trzymajcie kciuki! Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 24.05.09, 12:41 Kukurydzo, będę trzymać kciuki. Czy dzieje się coś niepokojącego z dzieckiem, że będą Ci wywoływać poród? Bo chyba jeszcze nie jesteś długo po terminie? Ja dzisiaj miałam fatalną noc i chodzę jak zombi Mąż wyszedł z synkiem i czekam aż wróci, żebym mogła się położyć. Niewyspanie to okropna sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Maj 2009 24.05.09, 18:50 Kukurydza, trzymam kciuki! Wszystko bedzie dobrze! Wyspij sie poki mozesz Ja mam co najmnie 3 pobudki kazdej nocy i czuje, ze to bedzie stan permanentny przez nastepne pare miesiecy... buuu Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 25.05.09, 11:15 Dorotko, świetnie Cię rozumiem. Mnie tez nocne pobudki dobijają. W dzień karmię jeszcze częściej. Butelka kusi, oj kusi... Ale obiecałam sobie, że będę karmić piersią przynajmniej tak długo jak synka. Potem zobaczymy. Robiłyście już USG bioderek? Muszę się zapisać. Ciągle jest coś do zrobienia, a doba taka krótka... Kończę, bo syrena się uruchomiła Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: Maj 2009 25.05.09, 12:26 Witam No i skończyło się u mnie dobre . Dziś mąż wrócił do pracy i zostałam sama z trójką na placu boju. Ze względu na męża powrót do pracy postanowiłam wstawać w nocy do małego (do wczoraj robił to mąż). Jakoś poszło tyle, że jak na złość właśnie dziś od rana Igor postanowil byc bardzo aktywny.Jak zjadł o 7;15 tak poszedł spać po 11 i to po tym jak wywiozłam go na dwór. W między czasie tylko jakieś 3 króciutkie drzemki 10 minutowe miał. Oczywiście starsze miały ciągle jakies ważne sprawy do mnie jak próbowałam małego uśpić. W końcu trochę się uspokoiło jak wszystkich pognałam na dwór.Mnie też strasznie wytrącają z równowagi nocne karmienia a to z tego względu że jestem bardzo nie wytrzymała na brak snu. Jeszcze jak tylko męża dobudzałam aby wstał do małego to jakoś to bylo, ale gdy ja muszę wstac i wszystko zrobić to już trochę gorzej bo potem nie mogę usnąć. Tak...butelka to fajna sprawa, przygotowanie trwa 30 sek, karmienie parę minut no i potem tylko potrzymanie aby się odbilo i można iść spać. Gorzej jak są dni kiedy sie małemu ulewa (ehhh np tak jak dziś ). Ale ogolnie to mały jest słodki i jestem z niego dumna że tak interesuje się już otaczającym go światem. USG bioderek jeszcze nie robiliśmy, będziemy robic około 18 czerwca bo wtedy akurat minie 6 tygodni. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: Maj 2009 25.05.09, 12:43 witam czasu nie mam dla siebie za grosz... zoyka dopatrzylam sie twojego posta na karmieniu piersia, j sie poddalam temu stanu i leze wlasnie na kanapie z mala, laptopem, przekaskami i woda mineralna i czekam az malz wroci z pracy i nakarmi mnie czyms konkretnym postanowilam byc organizmem zywicielem co do braku snu to pomalu sie przyzwyczajam, poki co w nocy mam jedna pobudke a kolejne kiedy juz swita wiec nie jest zle, jak widze swiatlo nie czuje sie jak zombie ucze sie spania podczas karmienia na razie wychodzi tylko przy lewej piersi i dzisiaj juz drzemalam rano a mala ssala ide sie zdrzmnac bo mala zasnela wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
regina.lazorczyk Re: Maj 2009 25.05.09, 13:04 Witam dziewczyny ja dopiero dziś dotarłam do komputera :0 chciałam się pochwalić...13.05. o godz. 9.45 urodziłam(niestety przez cc) zdrowego synka Arturka mały ważył 3080kg i miał 53cm. Dostał 10 pkt Apgara !! Zaraz po cięciu mielismy problem z laktacją ale za to teraz mały pije i pije i pije.... i śpi i śpi i śpi... złote dziecko... noce przespane mniej więcej podudka co trzy godziny na cyca i dalej śpimy... to tak po krótce... pozdrawiam wszystkie już majowe mamy... a tym które jeszcze czekają wytrwałości i cierpliwości.... DOJRZAŁE JABUSZKO SAMO SPADNIE Z DRZEWA... tak mówiła położna w szpitalu... Jeszcze raz pozdrawiam i całuję .... Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 26.05.09, 10:21 Moniko, świetnie Cię rozumiem, bo mój mąż też już wrócił z urlopu do pracy Na szczęście zawozi Miłosza do przedszkola, więc nie muszę się o Niego martwić. A z Sonią powoli ustalam sobie rytm dnia i myślę, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Tak, butelka to dobra rzecz. Jak karmiłam nią Miłosza, to przesypiałam całe noce, bo karmił tata. Teraz też z chęcią oddałbym Mu mojego cycka do karmienia Kasiu, dziewcyzny na forum bardzo mi pomogły. Ja nie wyobrażam sobie spędzenia całego dnia w łóżku z pilotem lub gazetą. Jestem zbyt aktywna i ciągnie mnie, żeby coś robić. Ale dzięki dziewczynom zamotałam się w chustę i rzeczywiście mogę wszystko robić. Uczę sie teraz karmić ją w chuście, żebym miała wolne ręce. Początki miałam trudne, ale ja jestem "iron woman" i tak łatwo się nie poddaję. Dla mnie też brak snu jest najgorszą torturą. Staram się karmić przez sen. Młoda budzi się 2 razy na karmienie, więc nie jest źle. Ale w dzień i tak muszę dospać, bo nie jestem w stanie wytrzymać całego dnia. Dzisiaj jadę do przedszkola na przedstawienie z okazji Dnia Matki. Tata będzie z Sonią w ogródku, żebym mogła spokojnie obejrzeć, a w razie czego wyskoczyć na karmienie Wszystkim mamom najlepsze życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Maj 2009 26.05.09, 10:56 Czesc wam, mamusie i jeszcze nie mamusie. ja ciagle czekam, roztapiam sie we wloskim upale, siedze w ciemnym, wyzamykanym przed goracem na cztery spusty domu i ciesze sie ze to biedne dziecie siedzi tam jeszcze w srodku, bo tu na zewnatrz jest istne pieklo. Ciesze sie waszym szczesciem i glaskam sie po brzuszku ,a wlasciwie glaskamy sie nawzajem, bo male aktywne , z dnia na dzien coraz bardziej. A podobno glowka bardzo nisko i powinna juz chyba przestac hasac i zaczac sie gotowac do wyjscia. Termin przeciez na piatek. Ale nie spieszmy sie. Jak napisala Regina- samo spadnie to jabluszko tak? poniewaz jestem w miare wyspana, nikt mnie jeszcze nie budzi w nocy, pozwolilam sobie liste troszke uaktualnic. Nie wiem tylko gdzie mam Szymalke wcisnac. Urodzic to juz na pewno urodzila, tylko jeszcze sie nie ujawnila. Tak samo zreszta jak sjostra i misiaczki3. Pozdrawiam was serdecznie dziewczyny i wszystkiego najlepszego zycze Urodziły: lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia Jana katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę senzadite: z Łodzi, 27 lat , 7 maja urodziła Kubusia malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku); urodziła 7 maja Igora guciamama 9 maja urodziła synka guniaj; 11 maja urodziła Julkę; 3760 gr, 56 cm Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka Urodziła 12 maja synka Olka Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008... 13 maja urodziła Arturka dorota.dent; Dorota; 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5 roku i mlodsza Marysia urodzona 14 maja g 00:22 3190g/49cm zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja Sonię Następne w kolejce: Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; termin na 8.05.; płeć: Ola e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie też córeczka Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. Termin- 29 maja. Będzie babeczka- może Milena, może Liliana b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06 Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra Anna Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Dzień Matki 26.05.09, 12:44 Pragnę złożyć wszystkim mamuśkom i każdej z osobna najserdeczniejsze życzonka. Wytrwałości w karmieniu niebolących piersi, więcej snu, mniej wtrącania się a więcej prawdziwej pomocy i wsparcia. Mam nadzieję, że wkrótce do Was dołączę jestem już 10-tą dobę po terminie. Jutro jadę do szpitala niech coś mi poradzą. Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Dzień Matki 26.05.09, 18:58 Witam Majóweczki !!! Wszystkim Mamom składam również serdeczne życzenia w tym szczególnym Dniu.Dużo radości z pociech, jak najmniej trosk. Dla niektórych to pierwszy Dzień Matki, myślałam, że ja tez dołączę do tego grona, no ale moje jabłuszko chyba jeszcze nie dojrzało bo w brzusiu siedzi, chociaż dzień się jeszcze nie skończył Na wczoraj miałam termin, wiec dziś od rana sms-y, czy już jestem po.... eh Kukurydzo trzymam kciuki, jeszcze troszkę cierpliwości, wiem, łatwo napisać, bo sama się już niecierpliwie, ale bardziej chyba mój mąż.Wychodząc do pracy ma nadzieję,że za chwile do niego zadzwonię i powiem," zaczęło się ". Pozdrawiam serdecznie mamusie i mamusie oczekujące. dam znać jak tylko się coś zmieni, ps. położna mi powiedziała, że niedługo pełnia, więc będzie wysyp.Zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
aszkerson Re: Dzień Matki 26.05.09, 20:11 No ja 17.05 dołączyłam do grona szczęśliwych mamusiek, więc bardzo za życzenia dziękuję i Wam życzę tego samego! Pomyślnych rozwiązań, dziewczyny! Poród nie jest wcale taki straszny Tu macie opis mojego porodu [klik!] jeśli chcecie poczytać Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Dzień Matki 27.05.09, 11:28 Krwistybefsztyk, super robota z tym uaktualnieniem listy Dzięki! Dziewczyny, które jeszcze czekają w kolejce, trzymam za Was kciuki i jestem z Wami myślami. Życzę Wam łatwych i pięknych porodów, a potem rozkoszowania się macierzyństwem. Nie ma chyba piękniejszego święta niż Dzień Matki. Ja się wczoraj ciągle wzruszałam oglądając przedstawienie synka. Od kiedy jestem podwójną mamą, kocham Go jeszcze mocniej. Z Sonią każdy dzień wygląda inaczej. Raz jest gorzej raz lepiej. Dzisiaj na przykład obudziła się w nocy tylko raz, dzięki czemu jestem super wyspana. Za to wczoraj w dzień domagała się piersi co godzinę... I tak dryfujemy po falach macierzyństwa. Piszcie, co u Was Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Majówki 2009 27.05.09, 14:33 Ja na pożalenie przyszłam. Uffff, jak gorąco... Jeszcze chwile i będę miała nie dziecko a kurczaka z rożna. Głupia nie jest, chyba chce przetrwać falę upałów w środku. Tylko ja się toczę jak lokomotywa. Ja nie wiem jak wytrzymują to panie z wielkimi brzuchami, ja mam jak w piątym miesiącu, nic mi nie puchnie, w teorii lekkam jak ptaszek , a w praktyce trzy kroki i przukuc, bo inaczej się nie da.... fajnie dziewczyny że sobie tak dobrze radzicie jako neomamy, fajnie poczytać takie optymistyczne, miłe, podnoszące na duchu teksty. No i gratuluję mężow , którzy wykorzystali urlopy, aby wam pomóc choć trochę. Mój to nawet nie pomyślał o takim manewrze.... A czy wasi mężowie towarzyszyli wam przy porodach? mój stwierdził, że raczej jest nazbyt delikatny na takie ekscesyi, owszem, za rączke potrzyma w początkowej fazie, ale pod koniec woli przed drzwiami postać. A mi na siłe partner potrzebny, bo chcę w wannie rodzić........ Jest gdzieś jakaś wypożyczalnia mężow męskich, a nie półciotek jak mój????? Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Majówki 2009 28.05.09, 07:42 Prosisz o pocieszenie, masz pocieszenie Będzie dobrze. Fala upałów minie i poczujesz ulgę. A potem jeszcze większą jak urodzisz. Tymczasem dopinguję Cię na finiszu. Pytałaś o obecność męża. Tak, mój był cały czas ze mną. Skoro Twój nie chce, to nie zmuszaj, tylko poproś mamę/teściową/przyjaciółkę. Nie każdy facet jest gotowy na takie sceny, a zmuszanie może mieć odwrotny efekt. Za to poprosiłabym go o wzięcie urlopu, bo pierwsze dni są trudne logistycznie. Zresztą na pewno mąż będzie chciał spędzić te pierwsze niepowtarzalne dni z Tobą i dzieckiem. Pamiętacie, jak pisałam, że marzę, aby po porodzie znów spać na brzuchu? Otóz nadal nie mogę, bo mi moje wielki cyce-balony nie pozwalają. I wychodżą mi ze wszystkich bluzek Buuu, ja chcę znów mój mały sportowy biust Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki 2009 28.05.09, 10:22 witam U mnie bez zmian, jutro rano jadę na badanie ktg, więc zobaczymy co dalej będzie. Skonczyły sie sms-y teraz nękają mnie telefony. Miło z ich strony, ale mnie to wkurza Dziś mam gorszy dzień, nie mogę znów znaleźć sobie miejsca, ani zajęcia w domu. Nic chyba mądrego tu dziś nie napisze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lenka148 Re: Majówki 2009 28.05.09, 20:23 Cześć Dziewczyny! w końcu udało mi się usiąść do komputera. próbowałam już od dwóch dni ale jak tylko usiadłam synek dawał o sobie znać głośnym płaczem Teraz na szczęście tata się nim trochę pozajmuje a ja mam chwilę dla siebie. GRATULUJE wszystkim mamom a wam i dzidziusiom życzę dużo zdrówka. Kiedy tak siedzę z synkiem i nie mam możliwości skorzystania z komputera myślę sobie co tam u Was? Przyzwyczaiłam się do tego forum Mój Mały na razie zdrowy. Teraz diagnozujemy te poszerzenia w nerkach, które wyszły już na usg w ciąży. Mam nadzieję, że to jednak nic groźnego. A łapanie moczu na posiew jest nawet całkiem zabawne bo w tym czasie synek sika wszędzie tylko nie do pojemniczka Natomiast karmienie to masakra Nie nauczył się jeść z piersi, w sumie ssie ale nie potrafi wyciągnąć tyle ile mu potrzeba. Dlatego ściągam pokarm i daje mu butelką. Przy tym miałam okazje doświadczyć na sobie podczas wizyt u pediatrów, że na karmienie piersią jest wręcz jakieś parcie. Ten sposób podawania mu mojego pokarmu bardzo mi odpowiada. Nie jestem stale uwiązana do dziecka ale miałam wrażenie podczas tych wizyt jakbym robiła tym dziecku jakąś krzywdę wręcz. Może jestem chwilowo przewrażliwiona na tym punkcie ale to pewnie przez te zachwiania hormonalne Teraz już zmykam bo pora kapania się zbliża Dziewczyny, które jeszcze nie urodziły - trzymam za Was kciuki. Już niebawem Wasze Maleństwa będą po właściwej stronie brzucha! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Majówki 2009 29.05.09, 11:13 cześć Majówki!!! witam Was w ten deszczowy, ponury dzień. Właśnie wróciłam z badania , kolejne ktg w niedzielę. Strasznie boli mnie spojenie łonowe,ale tak bardzo, ze nie mogę chodzić. Czy Wy też miałyście taką dolegliwość? Poza tym nic mi nie dolega, jestem trochę zła, bo z osoby ruchliwej, nagle zrobiła się kaleka w ciągu dosłownie godziny. Ciekawe co u Kukurydzy, czy cieszy się już obecnością maleństwa??? Mam nadzieję,ze tak Pozdrawiam wszystkie Majóweczki Piszcie co tam u Was nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk wakacje:) 29.05.09, 19:13 witajciesmile dzisiaj wyjezdzam na 3 tyg na wies z małasmile pewnie jak wroce to wszystkie juz bedziemy rozpakowane i moze zalozymy wlasny watek na nimowlu??smile poki co chciałam sie cwilowo pozegnac, tym, ktore jeszcze nie urodziły zyczyc cierpliwosci i łatwych porodów, tym ktore urodziły rowniez cierpliwosci i w miare przespanych nocy, nie takich jak mojewink a propos nocy: od 1 do 4 nad ranem karmienie, kolysanie, noszenie, zmiana pieluch i tak w kolko... mala zasnela na dluzej jak godzine o 14.30!!! moze choc w aucie sie zdrzenie a ja z nia 3 godzinki....marze o tymsmile trzymajcie sie dziewczyny, do zobaczenia w drugiej polowie czerwcasmile Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Maj 2009 29.05.09, 20:13 Hej, u nas dużo lepiej. Sonia dzisiaj skończyła 2 tygodnie i z każdym dniem coraz więcej obserwuje świata i ludzi. Po wizycie konsultantki laktacyjnej znacznie poprawiło się karmienie. W nocy budzi się 2 razy, więc jest ok. A w dzień ma ze dwie drzemki po 2-3 godziny, więc i ja mogę dospać. A najważniejsze, że od jutra weekend i będę miała do pomocy męża. Lenko, trzmam kciuki, żeby diagnozy nerek okazały się pomyślne. Najważniejsze, że już teraz podejmujecie działania. Co do karmienia, to niestety w Polsce jest straszny fanatyzm związany z KP Aż się zdziwiłam jak udało mi się znaleźć fajną dziewczynę, która w normalny sposób mówiła o karmieniu i bardzo mi pomogła. Może i Ty skorzystałabyś z porady konsulatantki laktacyjnej, jeśli nadal chcesz karmić piersią? Mogę Ci dać namiary. Kasiu, życzę Ci udanego wypoczynku. Jedziecie całą familią? Dużo słońca i przespanych nocy. A jak plany wakacyjne innych? My jedziemy na początku lipca nad morze. Chcę się załapać na Zlot Żaglowców i Open'er Heineken Festival. A w połowie lipca na 2 tygodnie na Mazury, gdzie będziemy żeglować. Na jesieni pewnie jakiś ciepły kraj, kiedy tutaj będzie już plucha. A na razie wracam do pieluch Jak tam reszta dziewczyn? Rodzicie i dlatego tak cicho? Czekam na sjostrę Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 już jest z nami 30.05.09, 19:51 Witajcie kochane! Nasz syneczek jest już w domku wróciliśmy 2 godz temu, przyszedł na świat w czwartek o 13:50, poród przebiegał bardzo sprawnie- prócz końcówki, a to dlatego, że zaklinował się na finiszu w ramionkach i wyciągali go próżniowo. Waży 4738 i 61 cm wzrostu. Trochę padam, jutro się odezwę Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: już jest z nami 30.05.09, 21:47 Kukurydzo serdeczne gratulacje z okazji narodzin synka. Duży z niego facet Wszystkiego dobrego, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: już jest z nami 30.05.09, 21:55 Gratuluję kolejnej mamusi Życzę dużo zdrówka dla dzidziusia i mamusi oraz spokojnego startu dla rodziców Niezły facet z Twojego synka Ciekawe kiedy mój osiągnie taką wagę haha (pewnie niedługo zważywszy na to jaki z niego "głodziaż" ). Pozdrawiam wszystkie majówki Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Maj 2009 31.05.09, 14:01 Kukurydzo, gratulacje wielkie, zwłaszcza że synek wielki I niech zawsze będzie wielki duchem. Jak znajdziesz chwilkę, napisz jak się czujesz i jak sobie radzisz. Ja przez tą pogodę padam Ciśnienie tak mi spada, że zasypiam na stojąco... Na szczęście Sonia też odczuwa te deszcze i właściwie drgi dzień śpi, budzi się na jedzenie i znów zasypia na 2-3 godziny. Trwamy w jakimś letargu... Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Maj 2009 31.05.09, 23:46 Witajcie! Poród nie był aż taki okropny jak sobie wyobrażałam(szybko, w miłej atmosferze męża), ale za to końcówka- szkoda gadać. Synek zaklinował się w ramionkach i niby tylko 1 pociągnięcie próżnociągiem i ma uszkodzony bark,a mnie musieli zszywać w narkozie. Teraz łatwo nie jest, najgorsza jest walka z karmieniem, nie mam pokarmu Odpowiedz Link Zgłoś
magulka2 Re: Maj 2009 01.06.09, 10:56 Witam, 21 maja o 16. 20 urodził się nasz Jerzyk. (2880, 52, 10 pkt.,cc) Jest śliczny, kochany, a my przeszczęśliwi Pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
zoyka-yoga Re: Maj 2009 01.06.09, 11:09 Kukurydzo, to straszne co piszesz. Czy synek ma złamany bark? Jak Ty się czujesz? Nie martw się. Pokarm na pewno się pojawi. Może laktacja jeszcze się nie rozkręciła. Trzymam za Ciebie kciuki. Byliśmy dzisiaj na USG bioderek. Oczywiście wszystko w porządku. Teraz jadę po becikowe, żeby było na waciki dla Sonii Kochane, maj się skończył. Chyba wszystkie już urodziłyśmy. Żegnam się z Wami serdecznie. Życzę Wam i Waszym dzieciom dużo zdrówka i radości z macierzyństwa. Fajnie było Was poznać i przebyć ten kawałek drogi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: Maj 2009 01.06.09, 19:58 Gdzie sie do cholery wybieracie? A ja? Beze mnie? Mnie za to nie pobije nikt: zgłosiłam sie do szpitala tydzień po terminie w piatek wieczorem 15 maja, po czym: nastapiło 7 zastrzyków wywołujacych (2 dziennie, potem 3 indukcje (co 3 dzień), tuz po 3ciej indukcji nastapiła cesarka bo mieli mnie dość)) A ja ich) Oczywiscie mój krzywy kregosłup nie dał sie znieczulić: bach 4 blokady i w końcu znieczulenie ogólne. Dzidzia przyszła na swiat 25 maja (termin na 8go), wazyła 4020g (wiec zadna wielgachna), 57cm. Do domu wróciłysmy dzis w południe, 17 dni siedziałam zamknieta na oddziale prawie psychiatrycznym, bo usłyszałam, ze: przede wszystkim gdzie to ja nie chodziłam do lekarza (ze beznadziejnego), kto mi tak termin wyznaczył, przez takie pacjentki jak ja to szpital ma długi (bo przecież płaca mu za poród a nie przesiadywanie w nim), ze same ze mna problemy (tudzież cyrk), a dzis ich dobiłam jak zażądałam L4 za okres do porodu, dowiedzialam sie ze jestem roszczeniowa i ze bede za tym chodzić, dlatego dadza mi bo chca miec mnie wreszcie z głowy. Wiedziałam, ze moze sie nie podobać, że chodziłam do innego lekarza (we Wrocławiu) niz lokalni (lokalnie przyjmujący i praktykujący w naszym powiatowym szpitalu, ale sami też z Wrocławia!!!), ale ze ten prywatny folwark nie jest w ogóle ukrywany to po prostu szok...To jest podkreslane, a wydawało mi sie , że kobieta w ciąży ma prawo wybrac sobie lekarza i szpital w którym bedzie rodzić. Mówie wam, to był istny cyrk. Moze mam skóre nosorożca, ze to wszystko zniosłam, bo wiekszość naprawde by sie załamała...ratowała mnie swiadomość, że to mój szpital,mój budynek w drodze do szkoły i pracy, który mijałam dwadziescia pare lat, ze bliscy wpadali nawet 2 razy dziennie...Miałam może 2 razy łzawe momenty, ale ogólnie to ja byłam ta wszystkie pocieszająca...To była strona lekarska, strona siostrzana była OK, zarówno porodowa jak i od dzieciaczków, czułam sie tam juz jak koczownik i mysłałam o czasowym zameldowaniu heheeh Dzis jadąc do domu przez miasto tak sie dziwnie czułam, obco...ludzie byli jacys dziwni, normalnie krecilo mi sie w głowie, bo 17 dni wszystko było stałe, nieruchome, nie wolno bylo opuszczac odzdzialu ze wzgledu na noworodki...co w praktyce było oczywiscie kpiną, bo odwiedzajacy wchodzili normalnie do sal z mamami i noworodkami, niektórzy pewnie chorzy, inni z brudnymi rekami, cholera wie... Mam tylko jeden problem: dzidzia nie chce jeść ode mnie, rozleniwiona po cesarce butelkami, jeszcze cos tam troszke ode podjadala w drugi i trzeci dzien, ale z kadzym dniem coraz mniej mimo, ze przystawialam sama i z pomoca sióstr na różne sposoby...ale w końcu cos jesc musiala i znowu były butelki, bo instytucja strzykawek i karmienia łyzeczka nie istniała...potrafi 40min bawic sie sutkiem,oblizywac go, brac z otoczką do ust, a nie bedzie ssała...Nic nie daje ruszanie podbródkiem, pchanie na siłę, a juz nie daj boze jak sobie przysnie to nic nie daje nawet potrząsanie nią całą, śpi i już, jak niedźwiedź) Nie łudzę się, ze bede karmic piersią, wielkosc mojej brodawki mi równiez tego nie ułatwia..minimalna nawet po wyciagnieciu laktatatorem. "Matka" z łóżka obok zazdrościla mi, ze moje dziecko nie chce jesc, bo jej jadło jak smok, sutki miała pokrwawione i chciala tylko wyjsc ze szpitala by skonczyl sie ten ból i koszmar dla niej. Uff, ale sie rozpisałam...ale póki Olcia spi...niestety miewa juz bóle brzuszka, czy raczej niemozność zrobienia kupki, moze to i przez butelki, ale przeciez sie nie zabiję... Tak to sie u mnie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 Re: Maj 2009 01.06.09, 21:04 Witam! Kurcze jak ciężko, całymi dniami karmię: pierś, strzykawka, pierś, strzykawka. Maluszek przy piersi głównie śpi, albo się denerwuje, ale liczę że będzie dobrze. Cieszę się, że już mam trochę pokarmu. Nie wiem co sądzić o dokarmianiu strzykawkami- nie wydaje mi się to bezpieczne. Jeśli o ramionko to udało mi się w miarę wcześnie zapisać do specjalisty- jestem dobrej myśli. Pozdrawiam w tak miłym dniu jakim jest Dzień Dziecka Pogłaszczcie ode mnie swoje Maluszki, te w brzuszku także. Buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.dent Re: Maj 2009 01.06.09, 22:55 Cześć dziewczyny! Nie ma nic wspanialszego niż kamienie piersią, ale nie każda z nas ma taką możliwość. Nie ma co psychicznie znęcać się nad samą sobą, mieszanki teraz sa na prawde dobre a karmienie butelka tez ma swoje zalety. Ja z pierwsza coreczka przeszlam takie walki jak Wy- plaskie brodawki, brak mleka, poradnie laktacyjne, stymlowanie laktacji jakąś wielką wypozyczona maszyną, herbatki, bawarki,piwo Karmi, nastawianie budzika i budzenie dziecka w nocy do karmienia, jednym słowem koszmar. Udało się,karmiłam ją piersią. Po 10 tygodniach od porodu trafilam do szpitala na operacje w trybie naglym i cala ta walka stracila sens- pobyt w szpitalu, antybiotyki, stres i niestety pokarmu mialam tak malo, ze musialam wkroczyc bezpowrotnie z Bebilonem. A teraz, z drugą córcią jest zupełnie inaczej- zawczasu zaopatrzyłam się w dobry laktator, mieszankę na wszelki wypadek itp. A tu niespodzianka- mała zaczęła ssać już na sali porodowej a dziś ma 18 dni i 420 gram do przodu. Zero problemów z karmieniem. Głowy do góry, nie załamujcie się, Bebilon jest OK Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk Re: Maj 2009 03.06.09, 13:18 Kurcze, dziewczyny!!!! Nikogo nie ma juz dwa dni, nawet sie nie mozna pochwalic!!! Bo wyszla wreszcie i moja. Ninka, 3150 g, 49 cm i burza czarnych lokow. Bole zaczely sie o 22.00 29. maja- czyli dokladnie w terminie, do 24 poplatalismy sie po domu, wzielismy kapiel, pogolilismy co trzeba i pojechalismy do szpitala, na odzial przyjeli mnie o 24.30- rozwarcie zero, szyjka wciaz wydluzona... zalamalam sie ze to bedzie jeden z tych trzydniowych porodow, gdzie szyjka sie rozlazi po centymetrze dziennie, bo bole mialam juz co 4 minuty , gdy w domu wychodzilam z wanny, wiec myslalam ze tam juz rozwarcie jak tralala bedzie. Ale nic, zostawili mnie na oddziale na lozku z mezem i pania obok, ktora juz urodzila, wiec te moje skurcze staralam przezywac raczej cicho. po jakims czasie juz nie dawalam rady, tak bolalo ze wydawalo mi sie ze mnie rozerwie. Przyszla spokojna pielegniarka, zapytala czy bol jest troszke intensywniejszy niz wczesniej, byl miliard razy straszniejszy, wymiotowalam i dostalam biegunki taki byl okropny. Wiec zajrzala mi miedzy nogi , zrobila wielkie oczy i mowi- hmm... to chyba najwyzszy czas zjechac na porodowke. pani ma juz 7 cm rozwarcia... Wiec zwiezli mnie 3 pietra w dol, kolejny fotel, kolejne palce wiadomo gdzie, w tym momencie w pania grzebiaca chluslo milion litrow burego plynu, otrzepala sie i mowi- jesli masz ochote to przyj... po trzech skurczach, o 4.10 , przyszla na swiat moja Niunia-Minia-Nina, od razu rzucila sie na cyca, nie rozcinali mnie, peklam troszke zewnetrznie (2 szwy + 1 w srodku), jestesmy w domku od poniedzialku, zadnych problemow, wypoczeta w miare jestem i jesli musialabym to zrobic jutro jeszcze raz, bez problemu, bo czuje sie super. Jedyny problem- fizjologia- nie moge sie napiac do kupki (nie z bolu bynajmniej, nie boli nic- to chyba zmeczenie miesni- po rpostu nie mam sily ) i w druga strone tez lipa- spiac tez sie nie moge, wiec sobie posikuje przy smianiu, wysilku lekkim, kaszleniu, smarkaniu, a czesto nawet nie wiem kiedy. Podobno do tygodnia ma przejsc. Miejmy nadzieje. Kukurydzo- gratuluje Ci serdecznie i bardzo mi przykro z powodu ramionka, mam nadzieje ze wszystko poza tym ok . Pozdrawiam serdecznie was wszystkie, gratuluje raz jeszcze i do nastepnego razu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krwistybefsztyk No i kolejna aktualizacja. 03.06.09, 13:30 Jest nas juz coraz mniej Urodziły: lenka148; Lena; 28 lat; urodziła 24 kwietnia Jana katka_tk; Kasia; 25 lat; Bytom; urodziła 5 maja Małgorzatę senzadite: z Łodzi, 27 lat , 7 maja urodziła Kubusia malesa.m; Monika; 33 lata; Grójec; mama Alana i Oliwii (5,5 roku); urodziła 7 maja Igora guciamama 9 maja urodziła synka guniaj; 11 maja urodziła Julkę; 3760 gr, 56 cm Inez-sis; Ania; lat 29; Gdańsk, CII, PII, w domu Antoś 4 latka Urodziła 12 maja synka Olka Regina.lazorczyk; Regina; lat29; mama 7 letniej Karolinki...i aniołka 01.2008... 13 maja urodziła Arturka dorota.dent; Dorota; 33lata, starsza corenka Gabrysia 4,5 roku i mlodsza Marysia urodzona 14 maja g 00:22 3190g/49cm zoyka-yoga; Julia; l. 31; Warszawa; mama Miłosza; urodziła 15 maja Sonię Magulka2 21 maja urodziła Jerzyka Sjostra; Agnieszka; Strzelin na Dolnym Śląsku; urodziła 25 maja Olę Kukurydza165 28.05 urodziła synka Krwistybefsztyk- Lat 26, Camaiore (Toskania)- oryginalnie- Krakow. 30. Maja urodziła Ninkę Następne w kolejce: e-jusia: Justyna l.27 Tarczyn/k W-wy, mama Patrycji. Termin 30.05.2009 a będzie też córeczka b.jaga: jestem nietypowo - z Warszawy.. Mam już jedno, 4letnią Malwinę, teraz termin na 30.05 albo 3.06 Misiaczki3: Ola lat 30, Tychy (śląskie) Syn lat 9, a teraz drugi planowo na 20 maja ale mam cesarkę umówioną na 8/9 maj - Franio niecierpliwie oczekiwany aga_i_oli: Agnieszka,lat 27, Piaseczno, mama Oliwiera, drugi dzidziuś syn, oczekiwany pomiędzy 23 maja a 2 czerwca. Gosiak2809: Gosia, l.37, Police(Szczecin)termin 28.05.09r, córcia Aleksandra Anna Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: No i kolejna aktualizacja. 04.06.09, 14:31 Grauluję kolejnej mamusi . Fajnie że wszystko tak sprawnie ci poszlo. Oby wszystkim tak szło . U mnie dzień płynie za dniem, mały ostatnimi dniami wiecej ulewa, ma jakieś bóle brzuszka więc jestem bardziej zmęczona bo więcej noszenia tego klocuszka. Zaczelam podawać mu Infakol ale jest tylko lekka poprawa, nadal sie napina i przez to mu się ulewa. Zastanawiam sie więc nad zmianą mleczka, widać to co bylo dobre dla bliźniaków niekoniecznie musi odpowaidać małemu. Zobaczymy jak będzie dalej, póki co to prawie nie nadążam z praniem ubranek i pieluch (przez to ulewanie)na szczęście mam jeszcze troche rzeczy tyle że w większym rozmiarze ale skoro to i tak na "chwilę" bo zaraz znowu uleje to nie zdąży się w tych ciuszkach poplątać ha ha. Mamy swój rytm dnia opracowany, nie jest ogólnie źle ale jakoś ciągle brakuje chwilki w skupieniu aby coś napisać na naszych Majóweczkach.Jak mały śpi to się ykorzystuje czas raczej na prace domowe czy zjedzenie obiadu .Pozdrawiam gorącą. Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: No i kolejna aktualizacja. 16.06.09, 17:07 hej wracam ja z urlopu i co widzę? wielkie nic!!! no co, że maj sie skonczyl to nasze forum też? teraz to tym bardziej mamy o czym pisac, te wszystkie kupki, niepsanie po nocach i wszystkie inne uroki macierzynstwa za tydzien znowu wyjezdzam, ale to nie znaczy ze koncze z forum!!! normalnie musze was do porzadku przywolac wszystkim mamom, ktorym jescze nie gratulowalam dzieciatek serdecznie gratuluje i zycze zdrowych pociech, do przeczytania wkrotce Odpowiedz Link Zgłoś
aszkerson Re: No i kolejna aktualizacja. 16.06.09, 20:05 Ja też urodziłam już prawie miesiąc temu Jutro będzie miesiąc. Córa zdrowa, dostała 10 punktów, 3320 g ważyła i mierzyła 53 cm Odpowiedz Link Zgłoś
kukurydza165 :) 21.06.09, 18:00 Witam Was serdecznie! Gratuluję z powodu pojawienia się kolejnych dzieciaczków. Dawno nie pisałam, ponieważ pękło mi krocze- zrobiła mi się okropna rana. Do tego przeszło 2 tyg się nie wypróżniałam- więc znam ten ból Z karmieniem kiepsko. Długo karmię, mały zasypia przy piersi, chcę go położyć i ryk. przystawiam do drugiej piersi i to samo, potem dokarmiam coraz więcej- przeszło 125 ml bebilonu. Jestem uparta nie poddam się, ale nie sądzę, ab udało mi się kiedyś karmić tylko piersią. Pozdrawiam Was! Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka :) 21.07.09, 12:24 JAKA CISZA NA NASZYM FORUM. MAJÓWECZKI GDZIE JESTEŚCIE? WIEM WIEM DZIECI TERAZ NAJWAŻNIEJSZE, POTEM PRACE DOMOWE, JEDZONKO, GOŚCI I BRAK CZASU, A DOBA NIE DA SIĘ WYDŁUŻYĆ. MOJA CÓRKA PRZYSZŁA NA ŚWIAT 6.06. O 5:40, TAKŻE 11 DNI PO TERMINIE, WIEC TAK NAPRAWDĘ TO CZERWCOWA, A NIE MAJOWA DZIEWCZYNECZKA JEST PO PROSTU SŁODKA, PORÓD W SZPITALU NA ŻELAZNEJ PRZEBIEGŁ KSIĄŻKOWO.TERAZ WYDAJE MI SIĘ ŻE TO BYŁO TAK DAWNO W PORODZIE TOWARZYSZYŁ MI MĄŻ, MIAŁO GO NIE BYĆ ALE POSTANOWIŁ WSPIERAĆ MNIE W BÓLU. JEGO OBECNOŚĆ BARDZO MI POMOGŁA. WSPÓLNE PRZEŻYCIA ZBLIŻYŁY NAS DO SIEBIE JESZCZE BARDZIEJ... TROCHĘ PRYWATY KOCHAM CIĘ M. MAM NADZIEJĘ ŻE KTOŚ TU ZAJRZY POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Re: :) 21.07.09, 15:10 Gratuluję córeczki . U mnie w końcu pokonaliśmy ulewanie. Mały je Bebilon Pepti zagęszczany Nutritonem. Niestety musi być na Pepti gdyż najprawdopodoniej ma nietolerancję latozy (doktorowa ocenila na podstawie chrostek na buźce, które rozprzestrzeniały się na kark i klatkę piersiową). Wysypka prawie zniknęła, zostały jeszcze tylko troszkę szorstkie policzki.Ogólnie Igorek jest grzeczny, napady koliki są bardzo rzadko i jak już są to krótkie. Jak go ostatnio ważyłam (w 9 tygodniu ) to waga wskazała 5860 g. Teraz 31 lipca idziemy na drugą partię szczepień to pewnie sporo ponad 6 kg będzie wazyl. Na brak apetytu nie narzekamy, je 5 razy na dobę, ładnie przesypia noce, nawet jak czasem je około 3 to zjada i śpi dalej. Wstaje około 6-7 i koniec spania.W ciągu dnia robi krótkie drzemki chyba że w wózku na spacerze to potrafi i 2 godziny jednym ciągiem spać.Bliźniaki są zakochani w braciszku . Lubią go zabawiać i rozmawiać z nim. Teraz pojechali na parę dni do babci na wakacje i codziennie rano i wieczorem muszę małemu przystawiać telefon bo oni muszą z nim pogawędzieć. Jestem naprawdę w szoku jak Igor na rodzeństwo reaguje. Zaraz sie uśmiecha i gaworzy. Ogólnie to wróciliśmy do normalności (prawie), na początku lipca byliśmy na weselu więc się troche rozerwałam, teraz co jakiś czas jakiś wypad robimy tak jak przed pojawieniem się małego. W sobotę np byliśmy nad wodą, bliźniaki miały frajdy co nie miara a Igor był bardzo grzeczny, wszelkie kolki i inne dolegliwości zostawił w domu . Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka cisza. 02.08.09, 11:43 Nadal tu nikt nie zagląda oprócz melasy, a ja mam problem i nie mam z kim o tym pogadać Odpowiedz Link Zgłoś
jagabrysia2 Re: :) 02.08.09, 21:34 Ja już dawno przeniosłam się na Majowe Mamy, gdzie rozmawiamy sobie o naszych dzieciaczkach... Odpowiedz Link Zgłoś
jagabrysia2 Re: :) 02.08.09, 21:37 O tu: forum.gazeta.pl/forum/f,66791,Majowe_Mamy_2009.html Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk jestem:) 03.08.09, 13:48 Jestem po kolejnym turnusie urlopowym, jescze jeden i wracam na stale. teraz tylko na szczepienia i chrzciny zawitalam do domu. masakre mam z tyi chrzcinami, normalnie jakbym dalej sluchala meza i jego rdzinki to dziecko chyba bym na roczek ochrzcila, co termin to komus nie pasuje, w koncu wnerwilam sie i powiedzialam albo 9 albo moga nie przyjezdzac i o dziwo kazdy sie zjawi.... wrrr.... moja corcia przecudowna, duzo gaworzy, bardzo duzo sie smieje i jescze wiecej ulewa pediatra nic nie pomoze bo swietnie przybiera na wadze, no a jak ma nie przybierac, jak na noc wypija ponad 100 ml butli, potem doprawi dwoma cyckami i za dwie godziny budzi sie na karmienie... jak to zrobic zeby dzieco chcialo przespac hcoc 4 godzin ciagiem? u mnie wglada to tak: pierwsze zaspanie sie 3 godziny, koeljen 2,5, potem 2, nad ranem pobudka juz co 1,5... chodze jak zombie, wgladam jak zombie czuje sie jak zombie... licze na cud skocznonych 3 miesicy ze sie nagle odmieni...tyle o tym czytalam zostalo jescze 2 dni, moze zadziala pozdrawiam jescze te ktore tu zagladaja, poki co dwa tyg bede z wami potem znowu na miesiac znikam i od polowy wrzesnia jestem juz na stale Odpowiedz Link Zgłoś
sjostra Re: ja tez jestem:) 11.08.09, 19:47 Ojej, nie wiedzialam , ze ktos tu jeszcze z Was wchodzi...a tak sobie zaszłam...bylam kilkakrotnie na Oczekiwaniu...ale majówki nie rzucily mi sie w oczy Moja Ola nic tylko śpi i śpi, ale jest wyłacznie na Bebilonie, tym normalnym, krostek nara nie posiada, oprócz sporadycznej potówki bo pilnuje by nie przegrzewac. Generalnie spokojne dziecko i dobrze ułozone. Kilka pierwszych dni miotalismy sie wieczorem z jej pierdzioszkami, które nie chcialy wyjsc, ale teraz raczej wszystko kontrolujemy. Prawie od początku dostaje 2-3 razy dziennie Sab Simplex do mleczka i nie ma wielogodzinnych kolek, ot jakiś zabłakany bączek, który wykurzamy suszarką. Mała od dawna przesypia całe noce (czasem dnie), a w dzień potrafi mieć 2-3 drzemki, 2 a nawet 6 godzinne jak spiąca pogoda. Uwielbia sie kąpać i jesli ma "dzien świni" to jest w tym wyłacznie nasze lenistwo lub jej sen, którego nie przerywamy. Właśnie płacze przed snem, miała dzis jakis drazliwy dzien i wyjatkowo krotkie drzemki, ide wspomóc tatę...nara Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: ja tez jestem:) 13.08.09, 21:52 hej tylko gratulowac u nas bez zmian, wprowadzilam kleik ryzowy przed snem, zeby choc troche sie wyspac i du... nie dziala. gosik spi jak chce, tzn jak jestesmy same w domu jakos ten rytm dnia jest zachowany, ale wystarczy jedna dodatkowa osoba i ona juz nie zasnie. w ogole to zasypia tylko przy cycu albo w wozku, dzisiaj sukcesem bylo uspanie jej przez moja mame... jutro znowu wyjezdzam na urlop, ciekawe czy kogos tu zastane we wrzesniu... wracam 20-stego. Odpowiedz Link Zgłoś
szymalka Re: Jutro o 10 16.05.09, 07:02 witam Budzę się coś wcześnie ostatnio, dziś nie śpię już od 4tej no i postanowiłam zajrzeć na nasze forum,a tu czytam, ze kolejna Majówka została już Mamuśką, Dorota.dent gratuluje narodzin córeczki. Moja córcia też wagowo w/g usg jest nie duża powyżej 3000g. Wszyscy raczej spodziewają się że urodzę "olbrzyma", bo my rodzice do niskich się nie zaliczamy (ja 180cm) mama duża to i dziecko duże, ale na szczęście tak nie jest. Kukurydzo tez mi dokuczają te bóle, dużo nie mogę chodzić bo na drugi dzień nie mogę wstać z łóżka. Przy kompie jak siedzę przeszkadza mi brzusio, ogólnie zrobiłam się marudna, zamyślona, ciągle śpiąca.... ech Miłego weekendu, pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m Zoyka- Gratulacje ! 18.05.09, 11:36 Gratulujemy szczęśliwego rozwiązania i witamy kolejną dziewczyneczkę Dużo zdrówka dla mamy i córeczki Odpowiedz Link Zgłoś
malesa.m senzadite- Gratulacje ! 19.05.09, 15:48 Gratuluję Najważniejsze że jesteście juz w domku o reszcie zaraz zapomnisz . Hmmm 7 maja to tak jak mój Igor Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk Re: senzadite- Gratulacje ! 19.05.09, 16:06 Moje gratulacje Senzadite dobrze, że wszystko już masz za sobą i że jesteście zdrowi w domku Zoyka duchem jestem z Tobą! Niestety nic sensownego Ci nie poradzę, choć słyszałam, że kapusta świetnie działa, na lód uważaj, żeby piersi nie przeziębić, moja siostra 3 dni z gorączką chodziła bo przeziębiła biust. W szpitalu jednej dziewczynie ulgę przyniósł ciepły masaż prysznicem. Ja walczę jescze z pogryzionym sutkiem, który nie umie się zagoić, poza tym laktacja chyba już unormowana, karmienie już mnie nie przeraża i nie wybucham dzikim płaczem na samą myśl- w szpitalu miałam taką załamkę dwa dni wyłam na myśl o karmieniu. Kurczę, mała ma już 2 tyg, śpi i je regularnie, ogólnie bezproblemowe dziecię a ja wciąż nie umiem odespać szpitala, chyba, że to ta pogoda burzowa tak działa usypiająco...idę się zdrzemnąć A jak się czują świeżo upieczone mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
katka_tk wakacje:) 29.05.09, 16:27 witajcie dzisiaj wyjezdzam na 3 tyg na wies z mała pewnie jak wroce to wszystkie juz bedziemy rozpakowane i moze zalozymy wlasny watek na nimowlu?? poki co chciałam sie cwilowo pozegnac, tym, ktore jeszcze nie urodziły zyczyc cierpliwosci i łatwych porodów, tym ktore urodziły rowniez cierpliwosci i w miare przespanych nocy, nie takich jak moje a propos nocy: od 1 do 4 nad ranem karmienie, kolysanie, noszenie, zmiana pieluch i tak w kolko... mala zasnela na dluzej jak godzine o 14.30!!! moze choc w aucie sie zdrzenie a ja z nia 3 godzinki....marze o tym trzymajcie sie dziewczyny, do zobaczenia w drugiej polowie czerwca Odpowiedz Link Zgłoś