szyszunia11
13.08.08, 23:52
wiatm kobietki.
Własnie wypiłam pół puszki coca coli. Pierwszy raz w tej ciąży, bo miałam bardzo nieprzyjemny posmak w ustach i bardzo chciała sobie zmienić smak. Niewiele dało, nie pomogło, resztę wylałam. Zrobiłam to z premedytacją, nie oczekuję uspokajania ani rozgrzeszania

pytałam o cole ginekologa na pierwszej wizycie, powiedział, żeby nie pić przede wszystkim dlatego, że jest bardzo tucząca i mi się to nie opłaci. Nie wspomniał nic o jej śmiercioniśnej mocy, o której co rusz czytam na tym forum. Wiem, że nie jest zdrowa, na pewno nie piłabym jej codziennie ani nawet co drugi dzień, ale mam wrażenie, że niewielka ilość raz na jakis czas nie ma żadnego znaczenia, nawet dla mojej tuszy. Doadam, że ginekolog pozwolił mi też wypić 1 lekka kawę dziennie oraz ufarbować (utlenić) włosy, bo mam kilometrowe odrosty. Mam pytanie co do tej nieszczęsnej coli - co jest w niej konkretnie tak bardzo groźnego i w jaki sposób może ona mieć niekorzystny wpływ na płód? prosze konkrety, bez ogólników

pytam raczej z ciekawości, nie jest to dla mnie sprawa życia i smierci i jeśli czasem wypije to pewnie raz na miesiąć