Dodaj do ulubionych

Własnie że WARTO testować przed @

28.10.08, 16:07
Wpakuje moze kij w mrowisko, ale chce Wam powiedziec, ze zmieniłam
zdanie na temat testowania przed terminem @.
JESTEM ZA PO STOKROĆ!!!!
Dlaczego?
Otóż wiekszość zdań na ,,nie "argumentuje swoje zdanie
rozczarowaniem na wypadek gdy kilka dni przed @ zobaczy sie 2 kreski
a ciążę sie straci i mówią że lepiej tego sobie oszczędzić.
Ale czy to mozliwe? A ja Wam powiem, ze to NIEPRAWDA.
Ale po kolei
Ja należe do tych niecierpliwych kobiet co testują od 25 dnia cyklu
i sama osobiscie przezyłam dramat bo 7 mscy temu w 25 dc zobaczyłam
2 kreski, zrobiłam bete, była obiecujaca bo 44,8, ale ciążę
straciłam 1 dzień terminie @ wraz ze spadająca betą. Mówili mi
wtedy : po co sie tak śpieszyłaś, trzeba było zrobić w dniu
spodziewanej @. A ja pytam : Co by to zmieniło ???? W terminie @ na
teście miałam jeszcze 2 kreski ! Były blade ,więc gdybym zgodnie z
ta sugestią zrobiła wtedy pierwszy test łudziłabym sie że to za
wcześnie bo dopiero termin @,stąd blada kreska a tymczasem to było
już za późno, bo ona spadała.Czy mniejszy byłby to dramat??? Na
pewno nie! W dodatku dłużej trzymałabym sie w niepewności.
A ja po prostu wcześniej o kilka dni przezyłam dramat, którego nie
dało sie uniknąć.
Teraz też zatestowałam tak wcześnie mysląc w ten sposób : CO MA BYĆ
TO BĘDZIE, nie ciesząc sie za wczasu moge wiedziec juz dziś czy jest
chociaz NADZIEJA!
Tak naprawde pierwsze 12 tygodni to niewiadoma. BA! Straciłam przed
laty dziecko w 20 tygodniu, gdy nikt juz nie zakładał że coś sie
stanie.

DLATEGO CIESZĘ się, ze sa testy ultra czułe, które są faktycznie
duzo bardziej czułe od zwykłych, dzieki nim od kilku dni mam w
sercu nadzieję,że te 2 kreseczki które zobaczyłam kilka dni temu są
znakiem, że rośnie we mnie malenstwo na które tak długo i
niecierpliwie czekam. I dmucham i chucham na siebie o te kilka dni
wczesniej, bo wiem, ze póki co jestem w ciazy, a jednocześnie
nauczona doswiadczeniem wiem, że wszystko moze sie zdarzyć.
Ze świadomością, że poczatek ciązy jest wielką zagadką, loterią i
niewiadoma uważam ze sensowne jest tak samo testowanie przed jak i po
terminie @.
I nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
Obserwuj wątek
    • malyduszek Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 16:46
      Witaj Żabciu smile Ogromnie się cieszęTwoim szczęśćiem i gorąco zaciskam piąstki.
      I prawdę mówiąc jestem za tym co piszesz.
      U mnie sytuacja wyglądała co prawda troszkę inaczej. Lekarz powiedział, że nie mam szans na ciążę w tym cyklu i czeka mnie leczenie związane z zespołem jajników policystycznych. Test zrobiłam tylko dlatego, że dostałam lekkiej @ która trwała 1h. Po czym słuch o niej zaginął. I co i upragnione 2 kreseczki. Szybko do lekarza, bo pierwszą ciążę straciłam. Lekarka wysłała mnie na badania - beta + progesteron. Dostałam duphaston, ze względu na niski jego poziom. I myślałam, że będzie ok. Niestety tydzień później okazało się, że beta nie rośnie i nawet pęcherzyka nie ma. Dramat i tak był ogromny (nadal jest).
      Ale dzięki temu dostałam skierowanie na badania krwi - mam za wysoki czas krzepnięcia - może to powód niepowodzeń. I wreszcie skierowano mnie na badania genetyczne - mam obciążony solidnie wywiad rodzinny - ja 2 poronienia, moja mama 3, moja babcia też 2, a i w dalszej rodzinie kłopoty z utrzymaniem ciąży.
      Co dalej nie wiem. Wyniki dopiero za miesiąc. Ale gdybym nie wiedziała o tej ciąży badań by nie było. Bo wg lekarzy nie ma takiej potrzeby. Nawet morfologię jak chciałam, musiałam zrobić sama. Ostatnio usłyszałam, że badania mi nie przysługują bo to się nie opłaca, ale moje zdrowie psychiczne to nic nie kosztuje??
      Prawdę mówiąc nie wiem czy dam radę jeszcze starać się o dziecko.
      Przepraszam, że tak smętnie, ale po prostu w moim serdu jest wielki smutek i żal. Zwłaszcza, że niedługo święto zmarłych.

      Także nie wiem czy lepiej wiedzieć o ciąży i mieć szanse znaleźć przyczynę, czy nie wiedzieć i w sumie to i tak cierpieć, że nie może się w nią zajść.
      • anick5791 Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 16:53
        U mnie po 2 poronieniach ginowi wręcz zależało, żeby wykryć ciążę jak
        najwcześniej i zacząć podawać progesteron. Mówił, że kilka dni po terminie om,
        on już ma niewielki wpływ na rozwój zarodka, a tak to może się uda ciążę
        uratować. Więc też jestem za jak najwcześniejszym testowaniem. No i mniejsze są
        szanse, że weźmie się jakiś lek, czy wypije piwo "bo nie wiedziałam, że jestem w
        ciąży". Pozdrawiam smile
        • zabcia35 Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 17:46
          I za to Was własnie kocham smile
          Zastanawiam się co jest wiekszą schizą ukrywanie prawdy przed sobą
          do terminu @ w obawie o złe wieści czy poznanie prawdy bez wzgledu
          na to jaka ona jest?
          Tak czy inaczej to bardzo trudne i długie godziny jeśli nie udaje
          się raz, drugi, trzeci...nasty, dziesiąty...
          Malyduszku bardzo potrzebowałam kontaktu z Tobą, ale zniknełaś.
          Tylko przez Bell dowiadywałam się jak się miewasz.
          Kochana, to dobrze, że znaleźliście wreszcie przyczynę tego co się
          stało. WIEM, jak bardzo cierpiałaś, jak wiele musiałas przejść, ale
          jestem pewna, że doczekasz się na to co zasłużyłaś.
          Najważniejsze, ze wzieliście się do ,,roboty" i zaczniecie jakieś
          leczenie
          Dziś byłam u Dominikanów, zapaliłam świeczuszke w intencji
          wszystkich kobiet, które tak jak ja czekają i czekają i czekaja....
          I wierzę w ogromna siłę modlitwy. I mam przy sobie pasek św
          Dominika, który dostałam dzięki naszej Grochalci wink
          Nie znikaj z forum duszku kochany , proszę.... smile
    • patianiolek Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 17:57
      WItaj zabcia35
      Zgadzam się z tym, że wczesniejsze wykrycie ciąży jest korzystne i
      wiele może zmienić, czasem można uratować zagrożoną ciąże itd.
      Ale - chodzi o to, że test nie zawsze potrafi wykryć tak wczesną
      ciążę, dlatego zaleca się testowanie w dniu spodziewanej @. Ale ja
      oczywiście nie mam nic przeciwko wcześniejszemy testowaniu, a nawet
      jestem za. Wogóle moim zdaniem powinni wymyśleć takie testy, które
      wykrywałyby ciążę zaraz po zapłodnieniu smile
      • zabcia35 Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 18:04
        Patianiolku, jasna sprawa , że test nie zawsze pokaże 2 kreseczki
        tak wcześnie.To nawet nie podlega dyskusji. Ja kwestionuje raczej
        stanowisko, ze nie warto dowiadywac sie o ciązy przedwczesnie , bo
        często ulega samoistnemu poronieniu i wtedy lepiej sie oszukać i
        niewiedziec niz niepotrzebnie cierpieć i robic sobie nadzieje.
        A przeciez oczywiste jest że i tak robimy sobie nadzieje bez względu
        czy testujemy czy nie.
        Ja też liczę w skrytości ducha na to że będą niedługo testy na
        zagnieżdżanie wink i jescze szybsze niż te ultra czułe, choc te
        zyskały moja sympatie i uznanie, gdy zobaczyłam na nich 2 kreski nim
        na innych pojawił sie blady cień smile
    • ochra Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 18:00
      Ja też nie mam nic przeciwko testowaniu przed @, w rozsądnym
      terminie, a już na pewno jeśli dziewczyna ma długie cykle. Osobiście
      wolałabym widzieć dwie kreski nawet gdybym miałą jednak @ dostać w
      terminie. Myślę że nawet by mnie to natchnęło optymistycznie. Jak
      się nie może zajść w ciążę to nawet dwie blade kreski przed kilka
      dni to już coś.
      • embeel zabciu 28.10.08, 18:06
        pamiętam Twoje wcześniejsze posty i trzymam mocno, mocno, strasznie mocno kciuki.
        • zabcia35 embeel 28.10.08, 18:08
          Jak miło Cię znów zobaczyć! smile
          Co u Ciebie?
          • embeel Re: embeel 28.10.08, 18:17
            Moniko, dziękuję za pamięć. Toczymy się razem z małą ku końcowi. Jeszcze trochę
            i się rozdwoimy (negocjuję z nią dni, bo trochę się spieszy), a w między czasie
            zgłębiam nadal tajniki chińskiej wiedzy tajemnej, mając nadzieję na użyteczne
            wykorzystanie jej w praktyce.

            Pozdrawiam ciepło, cieplutko i krzyżuję mocno paluchy! Będę śledzić Twoje wątki
            na forum!
      • zabcia35 Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 18:07
        świete słowa ochra!
        Ja własnie staram sie nasycić każdą minutą bycia w ciąży. I choć
        jestem pełna obaw i umieram ze strachu przed jutrzejszą betą to
        wstapił we mnie jakich nowy duch i chce mi się żyć bardziej niz
        zwykle wink
        • ochra Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 18:17
          Trzymam kciuki, cokowiek by się zdarzyło, to warto się dowiedzieć że
          i ty i mąż jesteście PŁODNI. Reszta to tylko kwestia czasu.
          • malyduszek Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 18:31
            Żabciu, nie wiadomo czy te lekkie problemy z krzepliwością są przyczyną mojej tragedii, ale to zawsze jakieś ale o które można się chwycić by mieć nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

            Kochana jak masz ochotę na kontakt to proszę o maila, np. na gazetowy, bo wybacz mi, ale tutaj zaglądam żadko, po prostu nie mam siły. Nie mam siły myśleć o kolejnej ciąży, o staraniach, i o ich skutkach. Chyba już nigdy ciąża nie będzie mi się miło kojarzyć, chyba że zdarzy się cud w który jakoś nie bardzo wierzę.
            Pozdrawiam i do usłyszenia.
            • zabcia35 malyduszku 28.10.08, 18:48
              Malyduszku, napisałam na gazeta.pl
              • biedronka1969 Re: malyduszku 28.10.08, 19:02
                Witajcie smile Nie wiem czy mnie pamietacie ale kiedys (dokladnie rok temu) bylam
                na forum z bell, malyduszkiem, glorcia, zabcia35 i innymi...Zaszlam w ciaze i
                poronilam w marcu w 19tc...
                Droga zabciu ciesze sie razem z Toba!!!!
                Mnie nie udaje sie zajsc w ciaze od tego poronienia sad
                To juz 8 miesiecy staran, chodzenia po lekarzach i nic.
                Teraz jestem na clo (pierwszy cykl) ale nie sadze aby cos z tego wyszlo. Cos sie
                przyblokowalo.
                Jesli mozesz to napisz mi ile ty sie staralas i jak sie udalo? czy bralas jakies
                leki?
                Jesli chodzi o wczesniejsze testowanie to jestem ZA! Moj gin mowi, ze lepiej
                wczesniej zaczac brac progesteron jesli sie mialo klopoty z utrzymaniem.I mnie
                wrecz kazal robic wczesniej testy. Ale i tak zdazylam tylko raz zrobic przez te
                8 miesiecy i oczywiscie I krecha.Mam krotkie cykle (24,25 max 28 wlasnie w tym
                co zrobilam test) dlatego zazwyczaj @ mnie uprzedza.
                Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
                • zabcia35 Biedroneczko :)))))) 28.10.08, 19:19
                  Oczywiście że Cie pamiętamy. Razem z Tobą przeżywałysmy Twoją
                  osobistą tragedię. To było straszne.U Ciebie to juz wydawało się tak
                  daleko i bezpiecznie...
                  Cieszę się że znów tu jesteś, że pozbierałaś się.Wiem, ze na zawsze
                  zostaje w nas ten ból, ale jest z każdym rokiem subtelniejszy.
                  Biedronko u mnie to był 14 cykl starań. 7 mscy temu cieszyłam się z
                  2 kresek bardzo krótko, dzień po terminie @ już nie było ciąży, a
                  hcg spadało na łeb na szyję.
                  Moje badania wyszły bardzo dobrze, ale mojego męża niestety kiepsko,
                  lekarz sugerował inseminację. NIE zrobiliśmy nic, nie bralismy
                  żadnych leków poza witaminami. Karmiłam męża Androvitem zupełnie bez
                  przekonania ( i nadal uważam że to nie ma wielkiego wpływu na
                  poprawę nasienia)a sama brałam tylko folik, bo lekarz ostrzegł mnie
                  przed przyjmowaniem tak długo preparatów witaminowych z zelazem, ze
                  względu na ryzyki odkładania sie go w róznych narządach.
                  I w tym cyklu który spisałam na straty z 2 osobistych powodów
                  zdarzył się CUD. smile
                  Narazie daleka jestem od euforii, bo to tak bardzo mała ciąża , ze
                  strach się cieszyć, ale żyję tą cudowną chwilą.
                  Trzymam mocno za Ciebie kciuki.Wiesz że jesteście płodni, a ja
                  wierze, że nic 2 razy się nie zdarza i dlatego musi nam się tym
                  razem wszystko poukładać pozytywnie smile))))
                  A Ciebie prosze o zaciskanie łapek jutro, bo robie bete by zobaczyć
                  czy rosnie ( narazie jest niepokojąco niska )
              • anuca Re: malyduszku 28.10.08, 19:08
                Hej Dziewczyny, ja tez sie dolaczam do tych co za! ale mam pytanie... jak
                myslicie od kiedy ma sens testowanie? 7 dni po owu najwczesniej ale jak nie
                wiemy kiedy mamy owu to ile dni przed @ ma sens? Ja tak sobie mysle od 25 dc
                (mam cykle 28-30) testy mi sie udalo bardzo tanie na internecie znalezc wiec
                moge sobie pozwolic ale nie chce przesadzac smile napiszcie co myslicie albo jakie
                macie doswiadczenia. Ja w pierwszej ciazy testowalam dzien po terminie @(akurat
                sie nie spodziewalam zajsc po 2 latach bezowocnych staran) i wyszly dwie
                kreski.. a jak bylo u Was?
                • ochra Re: malyduszku 28.10.08, 19:18
                  Siedem dni po owu to nie! Siedem, a w zasadzie sześć dni to od
                  implantacji. I tez nie wiadomo czy wyjdzie.
                  • zabcia35 jaki test polecam 28.10.08, 19:26
                    Kochane, nigdy nie kupowałam w internecie testów i niewiem nic o
                    nich ale eksperymentowałam z wieloma dostepnymi w aptece.
                    I NAJCZULSZYM z jaikm się spotkałam jest test ultra czuły firmy AKON
                    ( Nie jest drogi ok 10-11 zł ), mam też doskonalą opinię na temat
                    pre testu ale na nim widac było jedynie cień podczas gdy na ultra
                    Akona były wyraxne 2 kreski.
                    Stanowczo do bani za przeproszeniem oceniam Kinder test- ani cienia
                    bladego gdy na dwóch pozostałych juz było widać wyraźnie kreski
                    Ja mam cykle 27-28 dniowe na ultra czułym juz widać w 24d cyklu,
                    dzień później w 25 dniu już wyraźne kreski.
                    Dzień przed testowaniem miałam kłująco przeszywający ból w dole
                    brzucha który trwał kilka godzin i minął- przypominał mi ból
                    owulacyjny, bałam sie ze cos dziwnego sie dzieje przez chwile ale
                    mineło póki co bezpowrotnie
                    • m2211pl Re: jaki test polecam 29.10.08, 20:51
                      A jaka czulosc wyrazona w mIU ma ten AKON? Bo ja dotychczach w aptece spotykalam
                      wylacznie testy o czulosci 25 mIU, a w internecie kupuje takie o czulosci 10 mIU
                      (wykrywa mniejsze stezenie bhcg, czyli wczesniej daje wynik pozytywny). Kupuje
                      od razu wieksza ilosc, wychodzi mi wtedy ok 2 zl - 2,50 zl za sztuke razem z
                      kosztami przesylki. Na poczatku sceptycznie sie odnosilam do testow o tak
                      niskiej cenie, ale okazalo sie ze cena wynika stad ze 1 test to mala saszetka
                      zawierajaca sam pasek, bez porecznej plastikowej "obudowy", bez kartonowego
                      pudeleczka.
                  • anuca Ochra 28.10.08, 19:27
                    ochra napisała:

                    > Siedem dni po owu to nie! Siedem, a w zasadzie sześć dni to od
                    > implantacji. I tez nie wiadomo czy wyjdzie.

                    no ale to juz wtedy nie jest wczesne testowanie... zakladajac ze owu 15 dc przy
                    cyklach 30 dniowych - implantacja bedzie 22 - 25 dc jesli dodac do tego te
                    szesc/siedem dni to juz jestesmy w terminie @. Nie mam racji? Teraz to juz sie
                    zagubilam smile))
                    • zabcia35 Re: Ochra 28.10.08, 19:30
                      anuca masz rację jak najbardziej.
                      Własnie o tym chce napisać. HCG zaczyna być obecne po 2-3 dniach od
                      zagnieżdzenia, a więc jasne jest że testowanie 7 dni po owu ten ten
                      czas o którym właśnie rozprawiamy smile
                      • ochra Re: Ochra 28.10.08, 21:56
                        Ja miałam raczej na myśli psychologiczne aspekty wczesnego
                        testowania, tzn. nie ma dla mnie znaczenia że ciąża może być
                        biochemiczna, zobaczę dwie kreski a potem dostanę @.
                        Natomiast wczesny test może być o tyle bez sensu że nie wykryje
                        ciąży. Zagnieżdżenie ma najwcześniej miejsce 6 dnia ( z resztą są
                        różne wersje kiedy) a ja dotychczas spotkałam się z testami które
                        wykrywają sześciodniową CIĄŻĘ, a więc 6 dni do zagnieżdżenia + 6 dni
                        aby poziom HCG wzrósł na tyle aby test go wychwycił. Jak macie
                        czulsze testy albo testujecie z krwi to pewnie może być i wcześniej.
    • fabiankaa Re: Własnie że WARTO testować przed @ 28.10.08, 21:09
      A ja jestem przeciw. Dlaczego?
      1. To marnowanie pieniedzy - 7,9 czy 12 dni po owulacji ma szanse
      wyjsc test u naprawde niewielu procent kobiet. Bo od stosunku do
      zaplodnienia moze minac kilka dni, kolejne dni do zagniezdzenia i
      jeszcze stezenie hormonu musi byc wystarczajace. Jak macie za duzo
      pieniedzy - to dajcie je na dom dziecka, a nie producentom testów.
      2. Podobno AŻ 30% ciąż roni sie w terminie miesiaczki. I tysiace
      kobiet nawet nie wie, ze przez moment byly w ciazy. Tym czasem, gdy
      robia test - jest nadzieja.. i przychodzi okres. Wiec po co
      rozczarowanie, po co stracone złudzenie? Po co zadawanie sobie
      pytan: czy to problem genetyczny, czy słaby zarodek, czy moze moja
      wina, bo wczoraj bylam na aerobiku albo 2 dni temu wypiłam piwo...


      Ja nie twierdze, ze "nie mozna, pod zadnym pozorem"... ale
      generalnie nie zalecałabym robienia testu przed @. Natomiast kazdej
      z Was, której test wyszedł przed terminem i sie utrzymał -
      serdecznie gratuluje smile)
      • 74agajg Re: Własnie że WARTO testować przed @ 29.10.08, 11:14
        A ja myślę, że to bardzo indywidualna sprawa.
        Ja w obecnej ciąży testowałam późno chyba w 36 lub 37 d.c przy
        cyklach 28 d. Ale ja zrobiłam test tylko po to żeby go sobie
        zostawić na pamiątkę, byłam w 100 % pewna że jestem w ciąży.
        Ale oczywiście mam za sobą różne stany testowania w ciągu roku
        starań, w tym czasie jednego zabiegu, jedenj ciąży biochemicznej. I
        uważam że jak ktoś ma potrzebę wczesnego testowania powinien to
        robić.
        A do kieszeni nie wolno nikomu zaglądać, bo nigdy nie wiadomo czy
        dana osoba nie pomaga np. w/w domom dziecka lub innym instytucją.
        Pozdrawiam i trzymam kciuki za autorkę wątku.
        Ps. Biedronciu miło Cię widziećsmile
    • thorgalla Re: Własnie że WARTO testować przed @ 29.10.08, 11:32
      Jak dla mnie to to kobiety mogą sobie testować jeszcze przed
      owulacją.Wisi mi to totalnie.Tylko niech nie marudzą na forach,że im
      testy negatywne wychodzą.
      A producenci zacierają ręce.

      Zamiast wydawać bezsensownie pieniądze lepiej kupić sobie owoce albo
      pójść na masaż relaksacyjny.
    • variuss Re: Własnie że WARTO testować przed @ 29.10.08, 14:18
      Też pamiętam twoje wcześniejsze posty i też baaaaardzo mocno trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka