Dodaj do ulubionych

Hormony? ;-)

22.12.08, 21:05
Wprawdzie Mrówka to moje pierwsze dziecko, ale opieka nad
niemowlakiem to dla mnie nie pierwszyzna. Znam doskonale przepiękne
uczucie związane z tuleniem maleńkiego dziecka w ramionach i
przypływ instynktu macierzyńskiego jest dla mnie zwykłą sprawą.

Ale dziś (25 tc) przydarzyła mi się rzecz absurdalna wink
Pojechaliśmy do sklepu firmowego Bebelulu po chustę dla Mrówy.
I tam ćwiczyłam obsługę chusty na realistycznym, ważącym swoje
manekinie noworodka. Ku mojemu zdumieniu wywołało to u mnie
nieuzasadnioną falę tkliwości i entuzjazmu. Stan haju potrwał około
półtorej godziny! wink Ki diabeł? Hormony? wink
Obserwuj wątek
    • misica89 Re: Hormony? ;-) 22.12.08, 22:19
      U mnie to by było coś związane za afektywnością dwubiegunową zapewne smile
      Bo trzymam się tego, że świat dzieli się na psycholi i tych niezdiagnozowanych smile

      Wiesz ucellino, może to jakieś pląsanie wątroby albo cieszyjapstwo
      szczękopochodne? big_grin
      • uccellino Re: Hormony? ;-) 23.12.08, 09:03
        He, he, kogo moje piękne oczy!
        Co tam u koleżanki?

        Czyli Ty, sceptyku, pogardzasz wariantem, że natura tak to
        urządziła, żeby mieć pewność, że uccellino szczególnie teraz otoczy
        opieką niemowlę, które znajdzie się w jej ramionach (gdyż znacznym
        jest obecnie prawdopodobieństwo, że będzie to po prostu jej własny
        potomek)?

        Bo żarty żartami, ale ja poczułam się przez ten incydent świetnie
        naoliwioną machiną do bycia matką. Jeżeli tak proste bodźce, jak
        typowe gesty związane z troską o niemowlaka wykonane na lalce
        (wzięcie na ręce, przytulenie w chuście), uruchomiły taką reakcję, w
        moim odczuciu bardzo pierwotną, biochemiczną, to co musi dawać
        zapach, ciepło, płacz prawdziwego dziecka! Stuprocentowa ze mnie
        ciężarna samica! wink
        • kaamilka Re: Hormony? ;-) 23.12.08, 09:21
          Uccellino, przez ten Twój opis jeszcze bardziej nie mogę się
          doczekać brzucha i tego ciepła i zapachu...! Dziękuję bardzo! smile

          ---
          Nie ma litości dla bezmyślności
          nie mogłam się oprzeć
        • misica89 Re: Hormony? ;-) 23.12.08, 16:32
          Koleżanka sobie zaliczyła fizykę przez prawo powszechnego (za)ciążenia smilesmilesmile

          Nie no ja mam takie ojcowskie odruchy nawet w stosunku do mojej łajzy, która
          bynajmniej nie pachnie jak rozkoszne niemowlę, tylko jak smar do silnika big_grin
          To się nie znam wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka