Dodaj do ulubionych

Ciąża ze smutkiem!

01.01.09, 17:20
Hej!Potrzebuję szczerych porad!Jestem w 8tc.Jakieś cztery tygodnie
temu robiłam betaHCG i niestety przyrost bardzo mały,w 6tc na usg
pokazał się zarodek ale pani doktor u której się leczę twierdzi że
mam tylko czekać na rozwiązanie-poronienie.Na usg wszystko jest ok.
ale beta mówi że coś jest nie tak i że nie ma szans.Lekarz każe
czekać no i tak czekam już cztery tygodnie aż sie zacznie coś dziać
a tu nic!!!Żyję w stresie,biegam do ubikacji i zaglądam sobie w
majtki czy przypadkiem nie zaczęłam plamić.Chcę dodać że jestem po 5
poronieniach ale nikt nie potrafi zanleżć powodu moich
niepowodzeń.Jutro znowu wizyta aż się boję.Fakt że trochę pobolewa
mnie brzuch.Już sama nie wiem jak mam z tym żyć.Potrzebuję wsparcia.
Obserwuj wątek
    • lilka-2 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 17:34
      Nie panikuj Kobietko,jestem w 16tc i dwa tyg miałam krwotok,tez
      jestem po poronieniach,nadal mam plamienia,jeśli usg wychodzi ok to
      nie masz się cyzm martwic,stres ci jedynie zaszkodzi,jak robiłam
      Betahcg to wyszło,że jestem w 6tc,a dwa dni potem robiła usg i że w
      8.Ginekolog powiedziała,że to badania tylko stwierdza ciąże a nie
      jest jakimś wyznacznikiem.Nie stresuj sie,bedzie dobrze. Trzymam
      kciuku.
      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:28
        Dziękuję Cismile)Oby było tak jak piszesz.Mam jednak złe
        przeczucie.Skoro lekarz mówi że nie jest dobrze to co mam
        myśleć.Kilka dni temu miałam silny ból brzucha jak na
        miesiączke,wyłam z bólu po godzinie jednak ból minął i znowu
        cisza.Ja też Ci życzę spokojnej ciążysmile
      • moonika407 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 02:31
        ja tez mam smutek ale innego rodzaju. jestem w 15 tygodniu ciazy z
        facetem ktory wczesniej byl normalny a teraz postanowil zostac
        alkoholikiem. juz mam tego dosyc. jestem poza granicami polski,
        przez ciazowe dolegliwosci stracilam prace, jestem od niego
        calkowicie uzalezniona. coraz czesciej mysle ze najlepszym wyjsciem
        jest aborcja. nie chce zeby moje dziecko mialo takiego ojca. teraz
        np poszedl do kolegi pic i zostawil mnie sama ,chora w domu. i jak
        zwykle przyjdzie pijany i bedzie mnie szarpal i wyzywal.......co ja
        mam robic. nie mam nikogo do kogo moglabym sie ewakuowac
    • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:27
      Mój lekarz twierdzi, że dopóki beta rośnie, to w ogóle nie ma co sobie nią głowy
      zawracać, bo różne sytuacje się zdarzają. Grunt, że przyrasta. Trzymam kciuki,
      żeby tym razem się udało smile
      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:36
        HejsmileWiesz ale przyrost jest taki że tylko usiąść i płakać.Jutro idę
        do lekarza na usg już nie mogę się doczekać żeby się dowiedzieć co
        tam się dzieje.
      • asikm77 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:36
        hej a powiedz mi bierzesz jakies leki? po tych poronieniach ja
        jestem po 2 własnie sie staram kolejny raz zajsc w ciaze i biore
        różne przepisane od dr
        • mahti Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:48
          kiedy bylam w 1 ciazy lekarz mowil ze na 90 % poronie prawie nie dawal mi szans
          ze donosze. dzis moj syn ma 8 lat, nie mozliwe stalo sie mozliwe donosilam do 8
          mies. na bole brzucha biez nospe, mi przypisal ja lekarz bo tez bolal mi brzuch.

          https://www.suwaczek.pl/cache/0bf3691f57.png
        • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:54
          NIe biorę leków bo badania są ok.Nie wiem czy nie trafiłam na dorych
          lekarzy czy faktycznie mam jakąś ukrytą głęboko wadę.
    • takaja3 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 18:51
      idz do jeszcze innego lekarza
      co dwie opienie to nie jedna
      a stres na pewno ci nie służy
      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:00
        jak tu sie nie stresować.Staram się ale po tylu poronieniach ciężko
        nastawić się pozytywnie.Kiedy odebrałam drugą bete i skonsultowałam
        ją z lekarzem przepłakałam cały dzien.Wszystko runęło.Dziwi mnie
        tylko to że od tych wyników minęły cztery tygodnie i nic się nie
        dzieje.
        • asikm77 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:01
          ewelina3000 spytam jeszcze raz a czy lekarz przepisywał Ci jakies
          leki? czy robiłas jakies badania, wiem, ze to moze nie odpowiedź na
          Twoje pytanie ale sama jestem po poronieniach dlatego pytam, dzieki
          za odpowiedź
          • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:09
            nie brałam leków
            • asikm77 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:10
              dzieki za odpowiedź
              • mmadziulek Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:15
                A czy robiłaś badania w kierunku trombofilii i zespołu antyfosfolipidowego? To
                są częste przyczyny wczesnych poronień.
                Ja po 2 poronieniach uparłam się na te badania i zdiagnozowano u mnie mutację
                v-leiden. Pozostałe badania wręcz książkowe. Teraz zażywam heparynę i staram się
                o kolejne dzieciątko. Słyszałam, że po kilku poronieniach w kolejnych ciążach
                lekarze nawet bez zdiagnozowanych przyczyn czasem decydują sie na podanie heparyny.
                • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:24
                  Moja lekarz właśnie wspominała mi coś na temat heparyny,zleciła dwa
                  badania antykoagulant toczniowy i p-ciała przeciw
                  kardiolipinie.Pierwszy wynik odebrałam i jest ok.A drugi może już
                  jutro będzie.Przy poprzednich ciążach brałam kaprogest ale to nic
                  nie dało.
    • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:39
      Wiecie,tak myślę że gdyby się coś złego działo to piersi powinny
      mnie przestać boleć,co prawda nie bolą mnie tak jak na początku ale
      czuję lekki ból.Zwariuję do jutra
      • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 19:46
        Z tymi piersiami to też różnie bywa - na początku ciąży świrowałam za każdym
        razem, jak mnie przestawały boleć (też jestem po poronieniach, więc byłam na to
        wyczulona), a one potem znów zaczynały i wszystko było OK.
        • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 20:02
          Ojjj to jest okropne co się dzieje w naszych głowach po takich
          przejściach.Ja tylko ciągle się macam i biegam do ubikacji.Jak tylko
          nie czuję bólu piersi to już mam nerwy.Zastanawia mnie bardzo ten
          ból kilka dni temu który wskazywał mi na poronienie.Jednak nie mam
          krwawienia.Zawsze było inaczej.bolał mnie brzuch i już leciało ze
          mnie.Nie wiele z tego rozumiem...
    • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 20:34
      Piszcie kobietki proszę!
      • asikm77 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 20:40
        ja miałam robione pełno badan wszystko wyszło super,
        teraz biore profilaktycznie acard, duphaston 2 razy dziennie wit b
        12 i jak zajde w ciaze mam sobie robic zastrzyki z fraxipariny. mam
        nadzieje, ze tym razem bedzie wszystko dobrze
    • w_miare_normalna Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 21:03
      Straszna sytuacja.Ja to bym chyba lekarza zmieniłam bo do ubikacji
      to możesz tak do 9 miesiąca latać,a stres teraz nie wskazany.
      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 21:13
        Tą panią doktor poleciła mi moja siostra która całą ciążę chodziła
        właśnie do niej.Była bardzo zadowolona a też miała kryzys w
        ciąży.Zobaczę jutro co mi powie,jeśli będzie mi kazała znowu czekać
        to wtedy pójdę do innego lekarza.Stwierdzam jednak że ja powinnam
        raczej poszukać CUDOTWÓRCY!!!
        • alicja0000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 21:43
          Trzymam kciuki by się udało, życzę Ci tego z całego serca. Wiem jak się boisz,
          przechodziłam przez to 2 razy . Napisz jutro co powiedział lekarz...powodzenia
          • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 21:49
            Dziękuję bardzo!Napewno dam znać po wizycie.Miło że mnie
            wspieracie.Marzę o normalnej ciąży!!!
            • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:17
              Oj, widzę, jak bardzo przeżywasz jutrzejszą wizytę. Wcale się nie dziwię. Mnie
              spotkało to dwa razy i szczerze Cię podziwiam, że się nie poddałaś po tylu
              próbach. Oby tym razem wreszcie było dobrze. Przecież, musi być jakiś limit
              nieszczęść spadających na jedną kobietę.

              Ja profilaktycznie od początku ciąży brałam duże dawki progesteronu (400 mg
              dopochwowo + 2 tabl. duphastonu /dziennie). Nie wiem, czy to pomogło... Może
              tak, może nie, bo i tak tym razem byłoby dobrze. U mnie podejrzewali, że
              przyczyną niepowodzeń była niewielka niedoczynność tarczycy. Żadnych innych
              badań nie miałam robionych.

              Z lekarzami to jest tak, że jak masz do nich zaufanie, to wg mnie nie warto zbyt
              często zmieniać, bo wtedy żaden nie ma szansy się wykazać. No ale jeśli jest
              cień nadziei, że inny akurat na podobnych przypadkach zna się lepiej, to może
              warto iść na konsultacje. Wiem, że niektóre dziewczyny prowadzą ciążę
              jednocześnie u dwóch lekarzy - choć wg mnie to nadmiar szczęścia.

              Trzymaj się dzielnie. I koniecznie napisz, jak będziesz już po wizycie.
              • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:22
                Jeszcze coś mi przyszło do głowy. Miałam w tym roku zajęcia z jednym z
                najlepszych terapeutów w centralnej Polsce i opowiadał o przypadkach, kiedy pary
                mają ciążowe problemy i lekarze nie mogą znaleźć przyczyny niepowodzeń. Często
                okazuje się, że problem jest w głowie. On pomaga w takich sytuacjach. Próbowałaś
                pogadać o swoich problemach z psychologiem?
                • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:30
                  Myslę że masz rację.Zastanawiałam się nad tym i wiem,że jeżeli tym
                  razem się nie uda bedę musiała zasięgnąć porady psychologa.Nie
                  potrafię mysleć racjonalnie jak tylko dowiaduję się o ciąży to myslę
                  o poronieniu.Czas goni mam 31lat i wiem że coraz ciężej bedzie mi
                  donosić ciążę.Dziękuję Ci bardzo.
              • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:25
                Dzięki!To prawda że przeżywam bo to mój życiowy koszmar.Po każdym
                poronieniu zarzekam się że już nie pozwolę sobie na ciąże,ogarnia
                mnie wtedy straszna nienawiść.Teraz od ostatniego poronienia minęły
                trzy lata.Tej ciąży nie planowałam.Jak juz zobaczyłam dwie kreski to
                strach mnie ogarnął a pozniej radość która trwała krótko.Teraz ta
                niewiadoma!!Aby do jutra!!
                • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:38
                  Aby... O rany! Jak bym chciała, żeby Ci się udało.

                  Wiesz, po Twoich doświadczeniach to zupełnie normalne, że się tak boisz. Ja też
                  się bałam przez pierwsze 4 miesiące, a przecież mam mniej złych doświadczeń. Ten
                  pierwszy trymestr to był jeden z najgorszych okresów w moim życiu. Na niczym nie
                  mogłam się skupić. Nie chciałam przywiązywać się do myśli, że jestem w ciąży i
                  jednocześnie miałam wyrzuty sumienia, że mam takie podejście. W ogóle, nie
                  przechodziło mi przez gardło, że "będziemy mieli dziecko". Jak czytałam, że
                  dziewczyny mówią swoim mężom: "będziesz tatą", to mnie skręcało. Ja wydusiłam z
                  siebie tylko, że test ciążowy wyszedł pozytywny...
                • mmadziulek Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:41
                  Ewelina poproś jeszcze o skierowanie na badania: mutacja Leiden w genie czynnika
                  V i mutacja w genie protrombiny.
                  Wystarczy,że któryś wynik będzie dodatni a powinnaś przyjmować zastrzyki z
                  heparyny. Ja np mam tylko dodatnią mutację Leiden. Niestety koszt tych badań to
                  ok 400-600pln i na wyniki czeka się 3-4 tyg ale warto.
                  Ja jak już wcześniej pisałam wymusiłam skierowanie na lekarzu ( nie widział
                  wskazań po wywiadzie rodzinnym bo choruje tylko 5% populacji) a jednak
                  czułam,ze to może być to....
                  • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:47
                    Już spisałam nazwy tych badań i jutro będę atakować
                    lekarza.Dzięki.Może dzięki tu na forum znajdę odpowiedz na moje
                    niepowodzenia.
                    • mmadziulek Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 22:56
                      Wiesz, mi tłumaczono nawet po 2 poronieniu ,że to normalne i to tylko
                      statystyka.To za namową alicji000 zaczęłam szukać, drążyć i domagać się od
                      lekarzy skierowań na badania. Chyba ze 3 miesiące przesiedziałam na sieci
                      codziennie po pracy szukając możliwych przyczyn poronień.Mówiłam ,jakie chce
                      badania i koniec. Musi być przecież jakaś przyczyna i trzeba ją znaleźć,ja nie
                      wierzę w statystyki,psychiczne blokady powodujące poronienia itd przecież
                      większość kobiet obawia się na początku ciąży "że coś będzie nie tak " a jednak
                      nie wszystkie tracą dzieci. Wierzę ,że Tobie ta wiedza nie będzie potrzebna i
                      będziesz cieszyć się już niedlugo swoim maleństwem. Bardzo mocno Ci tego
                      życzę-wiem jakie to wszystko ciężkie i bolesne.A teraz może czas na herbatkę z
                      melisą i książkę do poduchy co ?
                      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 23:00
                        Jestem juz po herbatce ale bez melisysmilePiję soczek i zaraz idę
                        spać.Nie wiem jak zasnę bo w głowie tysiące myśli.Dziękuję Ci dobra
                        kobietosmile
                        • mmadziulek Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 23:11
                          Będzie dobrze !! Daj nam wszystkim jutro znać - skoro tyle nas tutaj trzyma za
                          Ciebie kciuki to musi się udać. Nie daj się tylko zbyć lekarzowi, pytaj,wymagaj
                          i weź skierowanie na te badania. Dobranoc
                          • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 01.01.09, 23:13
                            Dam znać!Dziękuję wszystkim.Do jutra!dobranoc
                            • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 13:17
                              cześć kobietki!Właśnie wróciłam od lekarza i wyobrazcie sobie że
                              jest wszystko dobrze!!!!Ciąża rozwija się prawidłowo mimo małego
                              przyrostu bety.Lekarz w szoku i ja też!!!Serduszko widoczne i
                              wymiary normalne.Koniec 2mc!!!!Boję się cieszyć bo wiem że może być
                              różnie.Narazie jest ok. i to się liczy.Idę do pracy a jak wrócę będę
                              znowu z Wami.Ściskam Was wszystkiesmile))
                              • weska3 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 13:36
                                Jak przeczytałam twojego posta i dotarłam do końca aż mnie gęsia skórka obeszła i zatrzęsło mną bo przeszłam ten sam stres co ty, tylko u mnie się to tak dobrze nie skończyło.
                                Cieszę się, ze wszystko u ciebie dobrze. Gratuluje i pamiętaj, że grunt to się nie denerwować. Polecam wybrać się do kosmetyczki i zafundować sobie masaż twarzy z maseczką, działa kojąco, a stres ucieknie. Ściskam mocno i życzę zdrówka.
                                • marcowa_anula Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 14:11
                                  Ale suuuper! smile Wielkie gratulacje. Będzie dobrze, trzymam mocno kciuki smile
                              • kassia.only Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 14:11
                                Bardzo sie ciesze!!!Sledzilam ten watek i 3malam kciuki za Ciebie,
                                napewno bedzie dobrze!!!!!!!!!!!
                                • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 16:13
                                  Wspaniale smile Bardzo się cieszę smile
                                  • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 19:32
                                    HejsmileChciałabym się cieszyć tak do końca ale cały czas jest ten
                                    strach... Cały czas ta beta mi w głowie.Różnie to ze mną bywało
                                    kiedyś.Wspomniałam o 5 poronieniach bo tyle razy byłam łyżeczkowana
                                    ale były jeszcze 2 puste ciąże które się same wydaliły.Jeżeli tym
                                    razem się uda będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi!!!!
                                    • anick5791 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 19:38
                                      I tego Ci życzę z całego serca.
                                    • mmadziulek Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 19:46
                                      Ewelina gratuluje!!! Teraz musi być już dobrze!! Cały dzień dziś myślałam o
                                      Tobie i o tym żeby się udało... może warto też zastanowić się nad jakimś
                                      zwolnieniem co? Wiadomo , że praca to stresy a te są Ci teraz najmniej
                                      potrzebne.Pozdrawiam
                                      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 19:57
                                        Już dzisiaj rozmawiałam z lekarzem o zwolnieniu i stwierdziłyśmy że
                                        za 2tygodnie czyli przy kolejnej wizycie zadecydujemy co dalej...Też
                                        nie chciałabym siedzieć w domu i rozmyślać no ale faktem jest że
                                        bezpieczniej będzie w domu.
                                        • chipek12 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 20:16
                                          Ewelina, a możesz napisać, jakie miałaś wyniki bety?
                                          Mam podobny problem, ale kontrolna wizyta dopiero 6 stycznia.
                                          • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 20:43
                                            pierwszy wynik to 1786 a po 48godz 2261 a Ty jak masz?
                                            • chipek12 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 21:03
                                              Ja w 31dc - 184
                                              w 33dc - 382 (przyrost ponad 100%)
                                              w 38dc - 851 (za mało sad )
                                              • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 02.01.09, 21:12
                                                no to mój wynik jest gorszy od Twojego tak?
    • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 03.01.09, 16:40
      Jeżeli ktoś ma podobne doświadczenia z poronieniami jak i również ze
      słabym przyrostem bety-PISZCIE.Razem nam będzie lżej!!!!
      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 03.01.09, 23:28
        Hej!Kurde jakoś nie potrafię się cieszyć tym co wczoraj widziałam na
        usg i usłyszałam od lekarza.Nie wiem jak mam się nastawić dlatego
        też postanowiłam umieścić wyniki bety,wierzyć mi się trochę nie chce
        że przy tak niskim wzroście bety może być dobrze...
        Ostatnią miesiączkę miałam 30.10
        10.12-1786
        12.12-2261
        15.12-2971
        19.12-4301

        Czy z tak kiepskich wyników może wyjść coś dobrego???Boję się,że to
        moje szczęscie się skończy.Piszcie szczerze!
        • jane.bond Re: Ciąża ze smutkiem! 03.01.09, 23:49
          Ewelina
          czytam i czytam i tak się zastanawiam nad Twoim "przypadkiem" smile i możliwości sa
          następujące:
          jeśli z ciążą wszystko jest rzeczywiście w porządku,to patrząc na wyniki bety
          to:albo w laboratorium nie wiedzą co robią,albo jesteś niezwykle
          rzadkim,unikalnym przypadkiem,kiedy ciąża rozwija się prawidłowo,a przyrosty
          betaHCG są zbyt małe.
          Albo jesteś trollem.
          Jeśli rzeczywiście jesteś po 7 poronieniach,to standardem jest prowadzenie ciąży
          na lekach.Bierzesz coś?
          Ale jeśli serce bije,dziecko ma prawidłowe wymiary,to może pora troszkę się
          ucieszyć?smile
          • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 00:04
            Jejku jak dobrze że napisałaś kochana kobieto!Nie wiem jak się
            cieszyć bo mam świdomość że przy takiej becie mogę liczyć tylko na
            CUD.Lekarz zlecił mi trochę badań z nadzieją że może w końcu
            znajdziemy przyczynę tych poronień no ale wyniki są książkowe wiec
            nie biorę leków bo podobno nie ma takiej potrzeby.W całości oddaję
            się w ręce lakarza z nadzieją że wie co robi.
            Ciąża narazie rozwija się prawidłowo co dziwi mnie bardzo bo już na
            samym początku została skreślona no ale to przecież nie znaczy że
            tak będzie.Wykończy mnie ta niepewność!!!!Nie wiele już z tego
            rozumiem?!
            • elkam80 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 11:06
              A ja na Twoim miejscu skonsultowałabym to z drugim lekarzem. Co 2 głowy to nie
              jedna. A nóż on coś zauważy... w podobnych przypadkach często podaje się ten tak
              popularny duphaston lub luteinę, to tabsy na podtrzymanie.
              • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 12:22
                Naprawdę już sama nie wiem co robić?!!Być może zrobię właśnie tak że
                skonsultuję to z innym lekarzem.Ciekawa jestem czy są w ogóle takie
                przypadki że przy tak niskim wzroście bety ciąża się rozwija
                prawidłowo.Ajjjj... zwariować można!Dzisiaj znowu wydaje mi się że
                piersi już mnie nie bolą... Czuję że popadam w jakąś straszną
                obsesję.
                • elkam80 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 12:50
                  Bólem/niebólem piersi sie nie przejmuj, jednego dnia jest tak drugiego inaczej.
                  Nie ma co się zadręczać. A dlaczego mówię, że skonsultowałabym to z innym
                  lekarzem - jak mówisz jesteś po kilku poronieniach, a jak się nie mylę (choć
                  może tak nie jest, nie jestem ginekologiem czy położną;P), ale w takich
                  przypadkach lekarze raczej podają leki, które pomagają na ile to możliwe
                  utrzymać ciążę. Jak piszesz, Twój lekarz każe siedzieć i czekać. Hm... jeśli
                  dobrze zna Twój przypadek to mnie to dziwi, po prostu moim zdaniem nie wykazuje
                  wiekszej chęci pomocy. Podejście "co będzie to będzie" wydaje mi się tu teraz
                  mało sensowne. Wydaje mi się, że taka konsultacja była by wskazana, ale a nóż
                  okaże się że rzeczywiście można coś z tym zrobić a nie tylko siedzieć i czekać
                  popadając w obłęd przy najmniejszym ruchu lub braku objawów. To nie wpływa
                  dobrze na ciążę, bobo czuje stres. No i jeszcze jedna sprawa, która mnie dziwi -
                  jeśli poprzednie ciąże "nie wytrzymały", dlaczego nie jesteś na L4 tylko
                  zasuwasz? Moja ciąża od samego początku niby przebiegała bezproblemowo.
                  Wystarczyło głupie przeziębienie, lekkie przeforsowanie w pracy i od 3 tyg
                  siedzę na L4.
                  Dbaj teraz o siebie i o maleństwo, nie przejmuj się betą jeśli lekarz mówi, że
                  jest ok. Oszczędzaj się i w najbliższym czasie leć na konsultację. Zrób sondę,
                  który lekarz szczyci się dobrą opinią (nie musi to być zaraz jakiś profesor!) i
                  leć jak najszybciejwink).
                  A póki co - pozytywne nastawienie - ciąża jest, rozwija się i to jest najważniejsze.
                • jane.bond Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 14:02
                  A który to tydzień według usg? Może owulacja była późno i wszystko jest ok?
                  Napisałaś że to koniec drugiego miesiąca,ale ciążę liczy się w tygodniach,więc
                  który to tc?
                  • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 14:23
                    na usg dwa dni temu było równo 8tc
                    • jane.bond Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 14:44
                      no to w takim razie beta była robiona w 5tc,czyli wcale nie jest tak źle.
                      Słuchaj,Twojemu dziecku bije serce,dobrze rośnie,więc przestań sie zamartwiać na
                      zapas.Oby to był koniec złej passysmile
                      • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 04.01.09, 14:58
                        Wiesz ile nadziei we mnie po Twoich słowachsmileTo forum jest dla mnie
                        uciechą,że mogę tu być z Wami!Wiem że tylko tutaj tak naprawde
                        jestem rozumiana.Żyję kolejnym USG które będzie dopiero 14.01.Idę
                        teraz na spacer z moją małą fasolkąsmileDziękuje że jesteście ze
                        mna.Jeżeli i ja mogę Wam jakoś pomóc-piszcie.
                        • olgakg rada 04.01.09, 15:27
                          Czesc Ewelinko, jak jestes w 8 tyg. ciazy radzilabym nie spacerowac,
                          najlepiej teraz zebys lezala czesciej zanim dzidzius nie bedzie
                          wiekszy, ja w 7 tyg, zaczelam plamic, bo stwoerdzilam ze pojde do
                          pracy.Pozniej lezalam ponad miesiac, wstawalam z lozka tylko siku.I
                          juz jestem w 17 tyg,zazywalam duphaston zeby nie poronic.Ale wiesz
                          co nie wiem oczym piszesz o jakiejs becie nic takiego nie
                          robilam.Jedyne badania to usg i krwi na tokso, hbs i morfologia z
                          rozmazem.Duzo odpoczywaj teraz nie podnos nic,nie schylaj sie
                          najlepiej i nie kap sie w wannie tylko pod prysznicem.To sa rady
                          mojego lakarza, on juz nie jedna ciaze utrzymal.jak masz jakies
                          pytania pisz, zawsze odpowiem.
                          • ewelina3000 Re: rada 04.01.09, 16:12
                            Hej Olga!Dziękuję Ci za rady skorzystam z nich napewno.Jak mi tylko
                            przyjdą jakieś pytania do głowy a pewnie przyjdą i to szybko będę
                            pisać.Dzisiaj z racji tego że jestem sama w domu a mam psa musiałam
                            wyjść na spacer.Teraz jak będę u lakarza wezmę zwolnienie z
                            pracy,żałuję że nie zrobiłam tego wcześniej.Jutro idę na badania
                            dokładnie te o których mi pisałaś,oby były dobre.
                        • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 08.01.09, 22:00
                          Witam moje wsparcia!Chciałam tylko dać znać że żyjesmileCoraz gorzej
                          znoszę tą ciążę,chodzi mi tu o moją psychikę.Męczą mnie koszmary
                          nocne i każde ukłucie czy też ból powoduje u mnie panikę.Brałam
                          nospę wczoraj bo brzuch mnie troszkę pobolewał albo też chora
                          psychika wywołuje te bóle.Boję się kolejnej wizyty.Wiem że stres nie
                          wróży nic dobrego ale jak się go pozbyć,jak myśleć pozytywnie po
                          tylu poronieniach?Uspokoję się dopiero kiedy będę miała brzuch pod
                          nosem a maleństwo będzie biegać w moim brzuchu.Myślę czy się nie
                          wybrać do psychologa?!Towarzyszem mojego obecnego życia jest
                          STRACH!!!!
                          • anulkabal Re: Ciąża ze smutkiem! 08.01.09, 23:22
                            Staraj się myśleć, że będzie wszystko dobrze. Ja na 5 dni przed spodziewaną
                            miesiączką trafiłam do szpitala, gdyż zaczęłam lekko krwawić 9pierwsze dziecko
                            poroniłam). Lekarz zbadał mnie i oczywiście stwierdził, że nie widzi u mnie
                            ciąży. Powiedział jednak że jeżeli jest to dla mnie takie ważne i tak bardzo
                            jestem przekonana, że jestem w ciąży to trochę mnie potrzyma i poobserwuje. Cały
                            czas w wynikach nic nie wychodziło (dostawałam jednak profilaktycznie jakieś
                            leki. Po tygodniu zdecydował się na wypisanie mnie do domu twierdząc, że nie
                            widzi u mnie żadnej ciąży, jednak dla świętego spokoju jak stwierdził kazał mi
                            wykonać USG i coś zaczęło się dziać. Oczywiście w szpitalu leżałam dalej, ale
                            lekarz mówił, że mam nie robić sobie zbyt dużych nadziei, ponieważ jak się
                            okazało (byłam 9 miesięcy po operacji nerki)mój organizm traktował dziecko jak
                            nawrót choroby i zaczął je zwalczać. Całą ciążę miałam zagrożoną, połowę
                            przeleżałam w szpitalu, resztę przeleżałam w domu. Jak trafiałam do szpitala
                            lekarze mówili mi, że mam się nie łudzić, bo nie mam szans jej donosić, a po tym
                            co działo się ze mną radzili wręcz ciążę usunąć bo może to się dla mnie źle
                            skończyć. Bałam się dlatego powrotów do szpitala. Dużym wsparciem był dla mnie
                            lekarz prowadzący, cały czas mówił mi że dopóki ciąż jest to znaczy że jest
                            dobrze i tylko tak mam myśleć. Nawet, gdy w 26 tygodniu rozpoczął się poród
                            wspierał mnie dobrym słowem. Przekonywał, że jeżeli wytrzymam jeszcze tydzień,
                            później dwa, a później 5 to nawet jeżeli nie uda się już powstrzymać porodu to
                            szanse na przeżycie dzidzia będzie miała bardzo duże. Tak razem przetrwaliśmy do
                            39 tygodnia. Niestety nie było przy porodzie mojego lekarza, gdyż dzień
                            wcześniej wyjechał na jakieś wykłady za granicę. Poród miałam z dużymi
                            komplikacjami, gdyż lekarz, który odbierał poród nie do końca zapoznał się z
                            moją kartą (20 minut wcześniej rozpoczął dyżur po dość długim urlopie. Dzisiaj
                            mój szkrab ma prawie 5 lat. Jest zdrowym, radosnym dzieckiem. Mój lekarz
                            prowadzący dopiero po porodzie powiedział, że właściwie szanse były niewielkie,
                            ale on zawsze wierzy w to, że jak kobieta cały czas powtarza sobie że wszystko
                            będzie dobrze to już połowa sukcesu i tak było w moim przypadku. Zapomniałam
                            dodać, że synek mimo zagrożonej ciąży miał jak się urodził 59 cm. i ważył 3.800.
                            Więc cuda się zdarzają. Życzę, aby Tobie również się udało. Trzymam kciuki. My
                            dzisiaj z mężem staramy się o drugie dzieciątko i mam nadzieję, że niedługo nam
                            się uda. Dwa razy już poroniłam. Jestem jednak dobrej myśli. Pozdrawiam papa
                            • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 09.01.09, 10:56
                              Więc jesteś żywym przykladem że cuda się zdarzają!Aby do środy(do
                              badania)Im większa ciąża tym będę odczuwała większy spokój.Wczoraj
                              odkopałam swoje badania z przed lat,opisy usg moich poprzednich
                              fasolek.Na jednym z nich była fasolka w tym samym "wieku" co obecna
                              i taki strach mnie ogarnął że chciałam zadzwonić do lekarza,sama nie
                              wiem w czym niby miałaby mi pomóc.Wtedy nosiłam tą ciąże jeszcze
                              miesiąc nie wiedząc o tym że już od trzech tygodni jest
                              martwa.Straszne miałam problemy ze zdrowiem 1,5 miesiąca w szpitalu
                              bo zakażenie dostało się do krwi.Łyżeczkowana byłam dwa razy dlatego
                              że lekarze czegoś nie zauważyli przy pierwszym zabiegu,narobili mi
                              dziur w macicy i pięknie mi się wszystko razem zrosło z innymi
                              organami które były w poblizu.Miesiąc czasu krwawiłam zmieniano mi
                              tylko antybiotyki tak często że włosy mi zaczęły wychodzić a w
                              niektórych miejscach pojawił grzyb.Nie można się było pozbyć stanu
                              zapalnego,zaczęłam utykać na prawą nogę bo uszkodzono mi jakiś
                              nerw.Mój pobyt w szpitalu zakończył się laparoskopią i stwierdzeniem
                              że "nic tam nie widać".Potem już każda ciąża nie miała się nawet
                              gdzie zagniezdzić,więc zaraz w krótkim czasie po zaplodnieniu
                              wypływała z wielkim strumieniem krwi.Znalazł sie jednak pan doktor
                              który moją macicę doprowadził do stanu używalności no i po latach
                              zaszłam w obecną ciążę.Nie chciałabym juz tego przezywać,to był
                              jakiś koszmar.Stad ten mój strach o tę ciążę.
                              Wypożyczyłam sobie wczoraj z biblioteki 6 książek i czytam,co mi
                              pozwala przenieść się w inny świat i nie myślec.Uwielbiam czytać
                              książki i oddaję im się bez reszty przy czym i moja fasolka jest
                              spokoja i czyta z mamą te niesamowite historie...
                              • maiwlys ewelina3000 09.01.09, 11:09
                                > Wypożyczyłam sobie wczoraj z biblioteki 6 książek i czytam,co mi
                                > pozwala przenieść się w inny świat i nie myślec.Uwielbiam czytać
                                > książki i oddaję im się bez reszty przy czym i moja fasolka jest
                                > spokoja i czyta z mamą te niesamowite historie...


                                To równiez jeden z moich sposobów na nie-myślenie o czymś co gnębi.
                                Dobry sposób sobie znalazłaś.
                                łzy mi w oczach stanęły po przeczytaniu co juz przeszłaś i jak sie
                                teraz zamartwiasz sad Wierzę jednak mocno, że wszystko będzie dobrze.
                                Trzymam za ciebie mocno kciuki i chociaz nie modlę się zbyt często
                                to własnie przed chwilą poprosiłam Boga na swój sposób aby dał ci to
                                szczęście o którym tak marzysz.
                                Trzymaj się ciepło i informuj co dalej z Tobą.
                              • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 12.01.09, 22:53
                                Hej kobietki!Zaczęłam odliczanie bo środa tuż tuż... Wielki dzień
                                dla mnie i mojej fasolki.Aż mam ciarki na całym ciele.Mam nadzieje
                                że będzie dobrze,ogólnie nic mi wielkiego nie dolega co mogłoby
                                wskazywać na coś złego.Trzymajcie kciuki proszę!!!Pozdrawiam Was
                                cieplutko
                                • maja-pl Re: Ciąża ze smutkiem! 13.01.09, 09:24
                                  Bardzo mocno sciskam za was kciukismilePozdrawiam i odezwij sie tuz po
                                  wizyciesmile
                                  • maiwlys Re: Ciąża ze smutkiem! 13.01.09, 09:29
                                    J równiez trzymam kciuki! Daj znac koniecznie po wizycie.
                                    • agnieszka_pregnant Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 06:11
                                      6 rano,spac nie mogę,przeczytałam caly wątek...
                                      jestes BARDZO DZIELNA...dzis sroda, wierze ze wszystko bedzie dobrze!!!!
                                      trzymam kciuki!!!!
                                      daj znac po wizycie!!!
                                      • kiecha3 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 07:50
                                        to i ja dołączam się do trzymania kciuków !!!

                                        I jak tam badanie??
                                        • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 10:39
                                          Cześć!Niestety świat mi się zawalił,żyć mi się nie chce.Mojej
                                          fasolce nie bije juz serduszko,nie rośniesad Muszę jechać do szpitala
                                          umówic sie na łyżeczkowanie.Nie mam sił,nie wiem jak dalej
                                          żyć...Boże dlaczego?????!!!!!! Serce mi pęka z żalu.NIe chcę już
                                          próbować i przez to przechodzic!!Najgorsze jeszcze przede mną ten
                                          cały szpital i chwila w której się budzę bez fasolki i z tak ogromną
                                          pustką.Dziękuję Wam za całe wsparcie,dzięki Wam przezyłam ten okres
                                          krótkiej ciąży w spokoju.Życzę Wam zdrowych fasolek!
                                          • agatracz1978 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 12:10
                                            To strasznie przykre. Współczuję. Sama tego nie przeżyłam ale ostatnio byłam w
                                            szpitalu na OCP i były tam dziewczyny, które są w ciąży np 5 lub co mnie
                                            zaskoczyło 9 raz. Od kilku miesięcy w szpitalu bo tam najlepiej zadbają o ciążę.
                                            Teraz są w 32 tyg a drug w 25 tyg ciąży i rozwija się ona dobrze, choć pod
                                            opieką szpitalną, ale dziewczyny są dzielne i pełne wiary. Nie poddawaj się!
                                          • maiwlys Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 12:16
                                            Rany,Ewelina strasznie mi przykro sad wierzyłam, że będzie dobrze.
                                            Nawet
                                            nie umiem cie pocieszyć, i tak żadne słowa pewnie nie ukoja twojego
                                            bólu i straty sad Moge sobie tylko wyobrazic jak się czujesz.
                                            Wiem, że teraz to tragedia, ale nie mów, że nie chcesz już próbować,
                                            przyjdzie czas że sprobujesz, będzie dobrze.
                                            Przytulam...wirtualnie.
                                          • weska3 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 13:59
                                            Strasznie mi przykro, wiem, że to koszmar... ale przyjdą lepsze dni , pełne nadziei i siły na poczęcie nowego dziecka, tylko potrzebny do tego jest czas, który goi rany.
                                            wiem, bo przeszłam to i wiem, że żadne słowa nie pocieszą cię. ważne jest tylko to, żebys czuła, że cię ktoś wspiera, a my tutaj jesteśmy po to.
                                            życzę dużo zdrowia
                                          • dziunia6 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 14:39
                                            Wiem co czujesz, bo też to przeżyłam.
                                            Bardzo mi przykro i mocno Cię przytulam.
                                            Moja rada- upewnij się czy zabieg jest konieczny. Ja miałam
                                            poronienie w 8 tygodniu i choć lekarze w szpitalu chcieli robić
                                            zabieg, mój ginekolog udradził - mówił, że w przypadku wczesnych
                                            ciąż lepiej żeby organizm sam się oczyszczał jeśli to możliwe, bo
                                            zabieg to zawsze zagrożenie zrostów, zapalenia itp.
                                            • ewelinarafal79 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 14:56
                                              Nie wiem co napisać, bo żadne słowo w takiej sytuacji nie pocieszy. Przykro mi
                                              po prostu. Nie znam się na tym wszystkim za dobrze, ale wydaje mi się ,że skoro
                                              poroniłaś tyle razy to powinnaś być nadzorowana w szpitalu od samego początku,
                                              wiadomo ,że to trudne , ale ze względu na dobro dziecka... Nie powinnaś pracować
                                              tylko leżeć plackiem i czekać... Życzę szybkiego powrotu do unormowania sytuacji
                                              przede wszystkim poprawy zdrowia Twojej psychiki i trzymam kciuki, żeby się w
                                              końcu udało . Nie warto się poddawać, i tak już dużo przeszłaś, więc musisz być
                                              twardą kobietą, dasz radę, powodzenia!
                                              • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 17:49
                                                Byłam w szpitalu umówić sie na zabieg.Po badaniu stwierdzono
                                                definitywnie że muszę być łyżeczkowana.Termin-piątek.Widoczne jest
                                                jeszcze echo zarodka czyli to świeża sprawa,serduszko już nie
                                                bije.Głowa mi pęka od płaczu!Czasem myślę że to tylko zły sen i
                                                zaraz się obudzę bo przecież to nie może byc prawda.No niestety to
                                                życiowy KOSZMAR przez który muszę przejść.Nie wiem co będzie
                                                dalej,nie mam planów ani chęci na cokolwiek.Wszystko o czym myślałam
                                                przez ostatni okres było związane z dzieckiem a teraz znowu puste
                                                życie bez planów.
                                                Mam nadzieję że po zabiegu dostanę jakieś zwolnienie bo nie
                                                wyobrażam sobie uśmiechać sie na siłę do klienta.MUszę opdocząć.
                                                PIszcie proszę to mi tak pomaga.
                                                • kiecha3 Re: Ciąża ze smutkiem! 14.01.09, 18:42
                                                  witaj...
                                                  strasznie mi przykro.. chyba wszystkie tutaj życzyłyśmy ci jak najlepiej..

                                                  musisz teraz dać sobie trochę czasu dla samej siebie.. odpocząć.. i uspokoić się
                                                  wewnętrznie...
                                                  nie wiem co poradzić.. ja nawet w ciąży nie byłam.. na razie czytam co piszecie..

                                                  [']
                                                  • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 15.01.09, 22:25
                                                    Hej!Właśnie się spakowałam i jestem gotowa na te wszystkie szpitalne
                                                    tortury.Jutro muszę wstać o 5.00 bo o 7.00 muszę być na izbie
                                                    przyjęć.Chciałabym mieć już to za sobą... Strasznie się boję zresztą
                                                    jak zawsze!Będę patrzęc jutro jak mężowie z kwiatkami przyjeżdżają
                                                    po swoje kobiety ciesząc sie swoim potomstwem.Takie życie ja tez
                                                    cieszyłabym się bardzo...Nie mam juz siły płakać,nie mogę nic jeść
                                                    ani spać,tak naprawdę to już nic mi się nie chce...
                                                  • anta1981 Re: Ciąża ze smutkiem! 15.01.09, 22:52
                                                    Ewelinko bardzo mi przykro aż się popłakałam. Nie wiem co Ci napisać. Chyba nie
                                                    ma teraz takich słów które mogłyby Ci pomóc. Wiem że może to okrutnie zabrzmi
                                                    ale widocznie tak miało być może fasolka była chora i Twój organizm stwierdził
                                                    że tak będzie lepiej. Trzymaj się jutro w tym szpitalu i pamiętaj że wszystkie
                                                    jesteśmy z Tobą. Wysyłamy Ci nasze dobre myśli i płaczemy razem z Tobą.
                                                  • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 16.01.09, 21:24
                                                    HEJ!Już jestem po zabiegu,to było okropne!!!!!Wielka sensacja na
                                                    oddziale kiedy powiedziałam ile razy poroniłam,sto pytań do....!
                                                    Czuję się okropnie jakby część mnie wyrwano,jakby zabrano mi
                                                    marzenia.Dla lekarzy to rutyna a dla mnie straszna tragedia!Zaraz po
                                                    zabiegu się obudziłam i płakałam chyba kilka godzin,taką pustkę
                                                    czułam i czuję nadal.Pan doktor stwierdził że warto odwiedzić
                                                    psychologa bo się wykończę.Twierdzę że najlepszym psychologiem jest
                                                    ktoś kto wie co czuje,kto dotknął tego nieszczęścia.W głowie mi się
                                                    to nie mieści co się ze mną dzieje i dlaczego??????
                                                    NIe wyobrażam sobie życie bez dziecka i dlatego chyba czas pomyśleć
                                                    o adopcji,odpocznę i wezmę się za to.W tej chwili mam ranę w brzuchu
                                                    a jeszcze większą w sercu i potrzeba mi czasu żeby ochłonąć.Mój
                                                    mężczyzna też nie może już patrzeć jak cierpię bo jemu też ciężko.To
                                                    jego pierwszy taki przypadek i dopiero teraz poczuł jaka to
                                                    strata,wcześniej tylko słuchał moich opowieści i chyba nie do końca
                                                    rozumiał o czym mówię.Wszystkie poprzednie ciąże były z moim
                                                    mężem,jestem po rozwodzie.Niestety moje małżeństwo nie przetrwało
                                                    bez dzieci,nie mogliśmy żyć dla siebie.
                                                    Ojjj jak dobrze że mogę się tu podzielić swoim żalem!Wzięłam
                                                    tabletkę na uspokojenie i na chwilę wstrzymałam strumienie łez.
                                                    Jeszcze raz Wam dziękuję za to że byłyście i jesteście ze mną,czuję
                                                    Waszą obecność!!!
                                                  • weska3 Re: Ciąża ze smutkiem! 16.01.09, 21:51
                                                    Sprawdzaliście z mężem czy nie ma u was konfliktu serologicznego? Ja bym ci radziła jeszcze się nie poddawać i zwrócić się do kliniki zajmującej się niepłodnością i poronieniami nawykowymi. Oni mają mnóstwo takich przypadków i wiedzą jakie leki od początku podawać. Powiem ci, że ja również się leczę bo jestem po 2 poronieniach i bałam się wysokich kosztów w klinice a okazało się, że po pół roku straciłam o wiele mniej pieniędzy niż na zwykłe prywatne leczenie u lekarzy, którzy nie zrobili żadnych badań tylko przekładali wizyty i kasowali. Podejrzewam, że nie wiedzieli od czego zacząć. Teraz zrozumiałam, że nie każdy ginekolog jest od wszystkiego. Zwróć się do specjalistów, czasem wystarczy podawać jakieś hormony żeby było wszystko ok, tylko cały problem, żeby ten problem wyłapać.
                                                    Nie poddawaj się...
                                                  • ewelina3000 Re: Ciąża ze smutkiem! 17.01.09, 09:39
                                                    Robiliśmy badania i nie ma konfliktu.Narazie nie mam głowy do
                                                    chodzenia po lekarzach.Moja pani doktor stwierdziła że przy kolejnej
                                                    ciąży poda mi wszystkie możliwe leki mimo tego iż moje badania nie
                                                    wskazują nieprawidłowości to chce spróbować jeszcze tego.Nie wiem
                                                    czy się zdecyduję bo troszkę to się czuję jak "królik
                                                    doświadczalny"!!!Czasami tak bywa że nie można znalezć przyczyny i
                                                    jak widać w moim przypadku tak jest.Martwi mnie moja psychika bo
                                                    jakoś nie mogę się z tego podnieść,czegoś mi brakuje.Sraciłam już
                                                    nadzieję na to że będę miała swoje dziecko ale wiem że dopnę adopcji
                                                    i każde dziecko które dostanę będzie dla mnie spełnieniem marzeń.
    • ewelina3000 urlop macierzyński po poronieniu???? 17.01.09, 10:08
      Wczoraj wychodząc ze szpitala pan doktor poinformował mnie że nie
      dostanę zwolnienia tylko zaświadczenie lekarskie informujące o tym
      że nalezy mi się urlop macierzyński,podobno takie są teraz przepisy.
      Powiedział że mam się z tym udac do pracodawcy,należy mi się połowa
      urlopu macierzyńskiego a ile wybiorę z tego zalezy tylko ode mnie.

      Zupełnie nie wiem ile to połowa i jak to ma wyglądać,komu to oddać i
      na czym to polega ten cały przepis.Może któraś z Was może mi
      pomóc,była w podobnej sytuacji?????
      • ewelina3000 Re: urlop macierzyński po poronieniu???? 17.01.09, 10:13
        Wczoraj wychodząc ze szpitala pan doktor poinformował mnie że nie
        dostanę zwolnienia tylko zaświadczenie lekarskie informujące o tym
        że nalezy mi się urlop macierzyński,podobno takie są teraz przepisy.
        Powiedział że mam się z tym udac do pracodawcy,należy mi się połowa
        urlopu macierzyńskiego a ile wybiorę z tego zalezy tylko ode mnie.

        Zupełnie nie wiem ile to połowa i jak to ma wyglądać,komu to oddać i
        na czym to polega ten cały przepis.Może któraś z Was może mi
        pomóc,była w podobnej sytuacji?????
      • ewelina3000 Re: urlop macierzyński po poronieniu???? 17.01.09, 11:27
        Dajcie znać proszę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka