Dodaj do ulubionych

Macica się stawia?

26.11.03, 09:48
Dziewczyny, co to moze byc?
Zdarzylo mi sie to 3 razy - 2 razy w piatek i raz wczoraj tuz przed snem. W
piatek mialo to miejsce raz przy pobieraniu wymazu z pochwy, drugi raz gdy
kladlam sie na lezance przed USG. A wczoraj pod wplywem silnego przezycia
zwanego orgazmem (nie bede owijac w bawelne).
A wyglada to tak: normalnie macica konczy mi sie w polowie odleglosci miedzy
mostkiem a pepkiem (25 tydzien), a gdy dzieje sie to cos moja macica robi
sie bardzo twarda, wyraznie moge wyczuc jej ksztalt i jakby kurczy sie do
tego stopnia, ze jej koniec wypada pod pepkiem a nie tak jak powinien miedzy
pepkiem a mostkiem. Trwa to tylko chwile - z 15,20 sekund choc wczoraj dlugo
nie chcialo "puscic". Nic mnie przy tym nie boli.
Nie zdarza mi sie to czesto, jak pisalam - do tej pory 3 razy w stanach
silnego zdenerowania badz pobudzenia.
No i teraz wlasnie mam do Was pytanie: co to jest? skurcze? stawianie sie
macicy? I co na to Wasi lekarze? Bierzecie na to jakies leki? Lezycie?
Dodam tylko, ze moja szyjka jest krotka i podatna ale zamknieta.
To moja druga ciaza ale wstyd sie przyznac - nie potrafie stwierdzic czego
to objaw. Czytalam posty o skurczach przepowiadajacych, skurczach porodowych
(!) ale jakos nie moge tego dopasowac do siebie.
Dlatego prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • baszaj Re: Macica się stawia? 26.11.03, 18:17
      Cześć Gosiu! Też mi sie tak robi od 4 dni, najczęściej w nocy, a dzis jak
      wracałam tramwajem z pracy do domu. Jjestem tym troche wystraszona (w nocy to
      dodatkowo troche pobolewało w dole brzucha), jutro ide do gin., więc się
      wypytam i niech mnie dokładnie poogląda. Wtedy dam Ci znać. Pa! Basia
      • gochagocha Do Baszaj: 26.11.03, 22:21
        Koniecznie napisz co powiedzial lekarz. Bede czekala na info od Ciebie bo sama
        mam dylemat czy pedzic do gina w piatek czy sobie odpuscic i poczekac
        spokojnie do 9.12 (na planowa wizyte).
    • tynia3 Re: Macica się stawia? 27.11.03, 07:33
      Cześć smile
      Jestem w 31 tyg. i od jakiegoś czasu miałam takie jak Wy objawy. Moja pani gin
      kazała mi leżeć (to w głównaj mierze dlatego, że przy badaniu okazało się, że
      szyjka macicy się skraca, a tu jeszcze z 6 tyg. wyoadałoby wytrzymać).
      Ponadto łykam Asmag Forte (to magnez) i dwa razy dziennie No-spę Forte. Jak na
      razie jest o.k. i nie ma potrzeby stosować innych leków. Gdyby się okazało, że
      szyjka się skraca i do tego nastąpiło rozwarcie, wówczas zakładają szew, który
      zdejmuje sie w 37 tyg.
      Na pewno lekarz powie Wam, żeby przy takim "stawianiu się" macicy zażywać No-
      spę (jeśli nie kazał zażywać np. dwa razy dziennie, to można doraźnie). Działa
      rozkurczowo i nie szkodzi ani mamie, ani dziecku (chociaż ulotka straszy).
      Poza tym dobrze jest polegiwać w ciągu dnia, żeby odciążyć macicę, nie wolno
      dźwigać, sprzątać, brać zbyt gorących kąpieli. No a męża... najlepiej trzymać
      wyłącznie za rękę... . A! I należy być dobrej myśli. Takie dolegliwości to
      podobno częsta sprawa i przy stosowaniu się do zaleceż lekarza, nie powinno
      być problemów. Zresztą, gdyby się takowe pojawiły, wówczas trzeba leżeć w
      szpitalu (tam nie kusi sprzątanie, gotowanie, spacery itp.) i wstawać raczej
      tylko do łazienki.
      Poza tym słyszałam o paniech, które mimo zagrożenia przedwczesnym porodem...
      rodzą po terminie.
      Pozdrawiam, dajcie znać, co z Wami!
    • iza2_edziecko Re: Macica się stawia? 02.12.03, 14:01
      W pierwszej ciąży macica zaczęła mi się stawiać w okolicach 25-26
      tygodnia,najczęsciej w stresie (praca)lub po długortwałej jednej pozycji - np.
      siedzenie parę godzin przy kompie. Zbagatelizowałam sprawę i dopiero na
      wizycie u gina w 29 tygodniu dostałam opiernicz i skierowanie do szpitala żeby
      zobaczyć co się dzieje ( chodziłam do przyszpitalnej przychodni). Poleżałam
      kilka dni mając robione często KTG, dostałam leki rozkurczowe (papaverynę i
      nos-pa) i wyszłam z zaleceniem oszczędzania się i kilkutygodniowym
      zwolnieniem. Od tego czasu troszkę spasowałam, chodziłam do pracy na kilka
      godzin zamiast 8, częściej polegiwałam w domku i urodziłam w ostatnim dniu 39
      tygodnia.
      Iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka