Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004 :) cd 4...

    • opolanka1 Juz jestem w Niemczech 06.01.04, 11:08
      Cześć Dziewczyny!!!

      W niedzielę wieczorkiem dojechaliśmy z mężem ( kurcze nie mogę się rpzyzwyczaić,
      do takiego określania jego i siebie ) do Niemiec.
      Dziękuję za wszystkie gratulacje i życzenia. Slub był bardzo radosny,
      wesoły...nie taki pompatyczny. Bardzo dużo znajomych, rodzinki było....Ogólnie
      bardzo mi sie podobało.

      Podróż zniosłam nawet dobrze, ponieważ rozłożyłam sie na tylnym siedzeniu, nogi
      do góry i jakoś mi było wygodnie.
      Teraz czeka mnie załatwianie różnych spraw. Przed wszystkim szybko, bo już w tym
      tygodniu, mam podpisać umowę z ubezpieczalnią, aby móc iść bez żadnych przeszkód
      do lekarza. Podjełam decyzję będę rodzić w Niemczech....Dlaczego? Ponieważ po
      pierwsze jakbym rodziła w Polsce, to czas na oczekiwanie paszportu dla
      dzidziusia jest bardzo długi nawet do 6 tygodni, po drugie jak urodze, to takie
      maleństwo wieść 1000 km do niemiec, to wielka wyprawa dla takiego kajtka. Jak ja
      sama jestem zmęczona, a co dopiero takie maleństwo. I jeszcze jak gdzieś
      zawieje, albo sie spoci...a tu ani okna otworzyć nic. To jednym słowem męczarnia
      dla dziecka. No i po trzecie, gdybym nawet załątwiła paszport, to i tak trochę
      by to zajęło, a tatuś dziecka nie ma tyle urlopu, aby od początku do konca być z
      nami. ...a wiadomo pirwsze tygodnie są ważne i takze tatuś chce w nich
      uczestniczyć, a tak to pozbawiła bym go tego wszystkeigo....A co Wy o tym
      sądzicie....??????
      Zawsze babcie i dziadkowie moga do nas przyjechac, zresztą bardzo chcą i nie ma
      tu żadnego problemu...

      Wracając do lekarza...pójde do niego w następnym tygodniu. No cóż, nie należę do
      kobiet, które bez problemów zmianiają swego ginekologa..zwłaszcza
      ginekologa...ale siła wyższa. Znalazłam tu już polskiego lekarza, do którego
      chodzi moja koleżanka i jest bardzo zadowolona. Więc ja takż edo niego sie udam.
      Całą karte ciąży mam, wszystkie wyniki....

      Nie wiem co z ta moją nieco skrócona szyjką. Lekarz kazał więcej odpoczywac, o
      czym juz pisałąm Wam....nie przemeczać się, żadnych sportów nawet pływania.
      Biorę leki rozkurczowe i leniuchuję. Mam nadzieję tylko, że skracanie
      ustało..ale będę to wiedzieć za parę dni.
      Ogólnie czuję sie dobrze, tylko zgaga przyszła do mnie. Nigdy w życiu nie miałam
      takiego rodzaju problemu...a tu...więc ide sobie teraz po migdały i mleko...bo
      wyczytałam, ze te domowe sposoby dziaąłją na złagodzenie tej nieprzyjemnej
      dolegliwości.

      Co do wyprawki to dopiero przygotowujemy sie do pójścia do sklepów. A wózeczek i
      łóżeczko kupuja dziadkowie z godnie z tradycją.

      Co do kilogramów to gdzieś 8, 9 do przodu...a skończyłam w sobotę 26
      tydzień..wiec chyba to nie jest zły wynik.??? I brzuszek coraz wiekszy a dzidzia
      coraz bardziej ruchliwa, uwielbia kopniaczki.....

      Slę pozdrowienia z deszczowych Niemiec
      Miłego dnia
      • aste Re: Juz jestem w Niemczech 06.01.04, 12:37
        hej hej
        pozdrawiam zimowo bo za oknem bialutko. tyle z dobrych wiadomości. właśnie
        wróciłam od mojej pani gin i moją morfologią mozna sobie wiecie co podetrzeć,
        więc dawka żelaza została podwojona, suuuuper, prawda.
        ale mogłam znów posłuchać serducha osmiornicy cudo żałuję, że męża ze mna nie
        było.
        a po wejściu na wage się załamałam choć do tej pory trzymałam się dzielnie
        starajac sie tylko nie patrzec za często w lustro.
        empatyzuję, ze wszystkimi z was które czują się grubo i obficie i którym jest z
        tym ŹLE. wiem oczywiście, że dobro dziecka na pierwszym miejscu i super, że z
        maluchem wszystko ok, niedługo zaczynamy szkołę rodzenia i naprawdę nie mogę
        się juz doczekać maleństwa ale nie ma to absolutnie wpływu na moje samopoczucie
        odnośnie wagi- tym bardziej, że przedemna jeszcze 3 miesiące ciąży kiedy
        dziecko rośnie najwięcej -buuuuuuu. czy ktoś mnie pocieszy?

        Opolanko łączę się w zgagowym bólu- ja przećwiczyłam już wszystko migdały,
        mleko, miętę- nic nie dawało, w końcu po całej dobie z pieczeniem w przełyku
        poddałam sie i kupiłam reni- i dzieki bogom za powstanie tego specyfiku
        przeszło po prostu raj.
        ale rozpisałam się troszke mi lepiej minimalnie ale lepiej.

        PS koniec ze słodyczmi odchudzac się nie zamierzam ale powiedzenie nie
        słodyczom to chyba jeszcze nie odchudzanie. trzymajcie kciuki za powodzenie.

        pozdrawiam was wszystkie serdecznie
        ja i 26 tygodniowa wiercąca się ośmiornica.
        • uszczesn Nowy Rok! 06.01.04, 16:18
          Witam!
          Serdeczne Życzenia Noworoczne, aby ten 2004 rok przyniósł Wam wiele radości i
          wytrwałości.
          Długo się nie odzywałam, ponieważ byłam w górach (Rabka, Zakopane). Choć cała
          (prawie) rodzina odradzała mi wyjazd ja jednak postanowiłam przyzwyczajać małą
          do podróży. Gin oczywiście nie miała nic przeciwko. Dodam, że nasza Julcia
          poczęła się w górach, więc jakby była w domu ...
          Wyjazd się udał, dużo spacerowaliśmy, zajadaliśmy się góralskim jedzeniem i
          cieszyliśmy pięknymi widokami. Mój mąż jeździł na nartach, a ja stałam w
          kolejkach do wyciągów (jak zjeżdzał na dół to ja już byłam przy bramce). Z
          zawiści pare osób najechało mi na buty, ale co tam. Generalnie było super, mam
          nadzieję, że dzidzi też się podobało i że nie zaszkodziłam jej.
          Co do wagi jestem zadowolona, ok.7 kg do przodu jest spoko.
          Męczą mnie jednak zaparcia, a mój mąż stwierdził, że są one potrzebne, żebym do
          porodu nauczyła się przećsmile
          A na zgagę mam jeden sposób (bo tylko to pomaga) nie jem nic po 20.00, a kładę
          się ok.23.
          Wyprawkę już kompletuję i rozglądam się za wózkiem, ale to strasznie trudne.
          Chcę żeby był w miarę lekki, miał duże koła, duży kosz, przekładaną rączkę,
          ochraniacze na spacerówkę (na przyszłą zimę) itd no i był do ok.1000 zł. Może
          zdecyduję się na używany BEBECAR, bo nowe są strasznie drogie.
          Pozdrawiam. Ula i J&J
    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 07.01.04, 12:59
      Cześć Dziewczyny!!!
      Widzę, że znowu wkraczamy w etap "czy moja waga jest prawidłowa". No cóż z
      przykrością stwierdzam, że moja NIE, już prawie 10kg na plusie, w okresie od
      świąt do sylwestra 2kgsad(( Zdaje sobie oczywiście sprawę, że to moja wina ale
      nie mogłam sobie odmówić tych wszystkich słodkości Teraz jednak postanowiłam
      rozstać się ze słodyczami , a przynajmniej drastycznie ograniczyć ich ilość,
      bo jak tak dalej pójdzie z przyrostem wagi to skończę na ponad 20 kilogramach.
      Tym bardziej, że od 3 tygodni nie pracuje( tak w przynajmniej w
      pracy "wybiegała" trochę kalorii) teraz muszę leżeć, co w połączeniu z moją
      ogromną ochotą na słodycze daje taki a nie inny efekt. No nic, zobaczymy czy
      wytrwam w postanowieniu (poprzednie jakieś 2 miesiące temu nie zostało
      zrealizowane smile )
      Pozdrawiam Nika + 25tyg Brzusio
      • winia5 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 14:15
        Witajcie,
        po ostatniej wizycie przybyło mi kolejne 2,5 kg, w sumie przytyłam 7 kg, to
        chyba w granicach normy. Brzusio jest coraz większy, a maleństwo rozpycha się
        coraz bardziej i nie daje mi spać w nocy. Co do słodyczy, to nie mam z nimi
        problemu, nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za słodyczami, czasami zdarza
        mi sie sięgnąc po cukierka, lub też lekko dosładzam herbatę, co w zupełności
        wystarcza. Wczoraj byłam na teście ogciążenia glukozą ( 50 g ), maluszkowi
        chyba bardzo smakowało, bo podczas godzinnego oczekiwania na ponowne pobranie
        krwi strasznie się wiercił w brzuszku. Wynik wyszedł 159 po godzinie, mam
        nadzieję, że to dobrze, jak sądzicie?? . Kolejna wizyta dopiero 2 lutego, bo
        moja pani gin bedzie miała dwa tygodnie urlopu, w końcu jej tez się należy
        odpoczynek.
        Na zwolnieniu lekarskim jestem praktycznie od pierwszej wizyty, na której moja
        gin stwierdziła ciąże, czyli od 8t. Nie dlatego,że żle się czułam, czy coś
        takiego, tylko dlatego, że dojeżdżałam do pracy ok.70 km, no i to jest praca
        zmianowa, także nie było mowy o pracy na nocki, chociaz 8 tygodni w niewiedzy o
        ciązy jakoś przepracowałamsmile. Czasami mi tego brakuje, ale mam teraz inne
        obowiązki związane z obroną pracy magosterkiej, sesją itp, także uwierzcie, nie
        mam czasu się nudzić.
        Pozdrawiam Was cieplutko
        Ania i 25t Brzuszek
    • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 20:00
      Czesc kwietnioweczki , jak sobie radzicie w te chlody?
      U nas tez zrobilo sie zimno ... choc nie jest tak tragicznie wink.
      Wlasnie wrocilam ze szkoly rodzenia , gdyz we wtorek nie mialam , znowu
      cwiczylysmy parcie ... ciezka sprawa ...myslalam ,ze mi oczy wyplyna z wysilku.
      A ciagle mowili mi zle zle mocniej , inaczej , nie przestawaj ,przyj, no czulam
      sie jak na porodowce ! Bardzo trudnie to parcie jak dla mnie , ciagle
      powtarzaja , "wiecie jak robi sie kupe? - to tak NIE POWINNO SIE PRZEC, zle,
      trzeba zupelnie na odwrot " , smialam sie ,ale musze cwiczyc w domu ... szkoda
      gadac.Bardzo Wam polecam dobra szkole rozenia !!!
      Poza tym mamy ostatnia rzecz do wyprawki Aleksa(no poza kosmetykami ,ale to w
      marcu) wozek smile , zdecydowalismy sie na chicco trio , gdyz jest leciutki ,
      wogole super , tylko ta cena !
      To ja juz moge rodzic smile)) , ale najlepiej jak maly poczeka jeszcze te 12
      tygodni!Kobiety z mojej szkoly rodz. maja termin juz za 3 tygodnie , 4 tygodnie
      itd ... zazdroszcze im , bo chcialabym miec to juz za soba .
      To tyle u mnie , Aleks wierci sie jak tylko moze , budzi sie zawsze
      wieczorkiem , choc nawet jak chodze jest aktywny .
      W poniedzialek zaczynam kolejny kurs na uniwerku 6h dziennie,wiec bede zajeta,
      kors konczy sie 26 marca , mam nadzieje ,ze wytrzymam do konca smile .
      Pozdrawiamy
      Beata i Aleks 28 tyg.



      • malilka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 20:16
        Witajcie,
        Beatko- jest rzeczywiscie bardzo zimno (teraz u mnie minus 13), ale w dzień
        przepięknie- zima, ostre słońce, mróz, skrzypiący śnieg- dla mnie super!
        Codziennie chodzę na długie spacery, tylko opatulona cieplutko kilkoma
        warstwami ubrań smile Jeśli chodzi o Twoją skompletowaną wyprawkę, to już
        wcześniej zdumiewało mnie jak zapobiegliwi jesteście, więc teraz to mnie w
        ogóle nie dziwi, że wszystko masz smile Ja nie mam prawie nic, no mam kilka
        ubranek i myślę, że za zakupy wezmę się dopiero gdzieś w marcu.
        Opolanka- myślę, że dla świeżo urodzonego dzidziusia najważniejsi na świecie są
        rodzice- na dalszą rodzinę przyjdzie czas później. Zostań z mężem w Niemczech i
        cieszcie się we trójkę, rodzince wystarczy status "dojeżdżającej".
        Cały czas nie mamy imienia dla naszego synka, trwa sytuacja patowa, bo nie
        znaleźliśmy zbioru wspólnego. Mam nadzieję, że uda się to zrobić tuż przed
        porodem, hihihi. Ja na razie wzięłam się za walkę na rzecz Maciusia, zobaczymy
        jak mi pójdzie.
        Beatko- gdybyś miała wolną chwilkę, to może warto byłoby uszeregować naszą
        listę według terminów porodu? Wtedy byśmy od razu widziały, w jakiej kolejności
        powinnyśmy się "rozsypywać", a jak będzie naprawdę. Co o tym myślisz?
        Pozdrowionka,
        Malilka i 27tyg chłopczyk
        • uszczesn Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 22:04
          Cześć,
          jestem po teście obciążenia glukozą, po godzinie miałam 115, a norma (nie dla
          ciężarnych tylko "normalnych" 110, więc nie jest źle). Ale wyniki krwi do kitu
          hemoglobina tylko 10, malutko.
          Brzunio ładny, tylko dzidzia coś ostatnio mało się rusza, mam nadzieję, że nic
          się dzieje, może ma poprostu za mało miejsca.Ale to dziwne, bo jeszcze parę dni
          temu wierciła się, kopała i ciągle zmieniała pozycję, a teraz tylko czasem
          delikatne bulgotanie.
          Mam pytanko do mam z Warszawy, czy zapisałyście się do szkoły rodzenia? Ja chcę
          rodzić na Żelaznej i wybrałam szkołę przez nich rekomendowaną. Trzeba zapisywać
          się co najmniej miesiąc wcześniej. Narazie mam dwie na uwadze (termin luty-
          marzec), Małgorzaty Gierady Radoń i Polskiego Centrum Edukacji, obie są super i
          nie wiem którą wybrać. Terminy podobne i ceny też (400 i 500 zł). Może macie
          doświadczenia?
          Pozdowionka. U, J & J
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 21:59
      Witam brzuchate!!!

      Beatko-co do tej wyprawki to jesteś mistrzynią smile)My w ten weekend jedziemy po
      wózek-polak orion i do hurtowni po łóżeczko-kołyskę i inne potrzebne
      drobiazgi.Z resztą czekam na przeceny-uptrzyłam sobie kilka rzeczyw różnych
      sklepach i bede polowaćwink

      Jeśli chodzi o wagę to ja sie przestałam przejmować-mój lekarz ma luz
      totalny.Wcale nie uważa że 4 kg w miesiąc to dużo,tym bardziej że były swieta i
      ja sie nie opierałam niczemu.
      W sumie mam koło 9-10 do przodu ale i tak czuję sie świetnie.Brzuch rośnie ale
      ja nie wiem gdzie mieszcza sie te kg bo ogólnie sie sobie straaasznie podobam-
      tylko biust mógłby przestac rosnąć.
      Elzetko-ja wrecz przeciwnie niż Ty na Sylwestra ogromnie sie wybawiłam i uważąm
      że właśnie powinnyśmy pokazywać,że przyszłe mamy nie muszą siedzieć tylko moga
      sie super bawić.Czasem mi brzusio trochę przeszkadza ale tak to jest ok.

      Mam też propozycje dla tych które mają już na kompie jakieś zdjęcia z
      brzuszkami-może sie sobie pokażemy-co wy na to??

      Byłam w pon. u gina-mała ciągle jest uparta i siedzi pupą do dołu-jak tak dalej
      będzie to umówimy sie z lekarzem na planową cesarkę i już.Wybierzemy dzień po
      38tyg i godz i już.Jednak do szkoły rodzenia idziemy-w razie gdyby sie
      zdecydowała obrócić.Poza tym to fajne przeżycie dla tatusia.

      Chciałam jeszcze coś napisać ale mi uciekło.
      Pozdrawiam was mocno.
      Uważajcie na oblodzonych chodnikach!
      Ściskam cieplutko.
      Gosia
      • kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 23:22
        Witajcie po długim milczeniu (moim)!
        Co do propozycji Pearl pokazywania zdjec z brzuszkami to pomysl bardzo mi sie
        podoba, ja wlasnie od dzis zaczelam sie obfotografowywac, natrafiłam na forum
        zobaczcie! watek ciezarówki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=621&w=9972346
        moze tam by sie pokazac? Tylko ja troche musze zaczekac, bo aparat tradycyjny
        i dopiero zaczelam klisze...
        Co do listy kwietniwej: potwierdzam termin 26.04, *Szczecin, płeć -
        niespodzianka, imiona: Gabrysia, Pola, Mikołaj lub Emanuel.
        Pozdrawiam
        • lsc Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 10.01.04, 23:13
          OOO miło spotkać kogoś też ze Szczecina smile

          Pozdrawiam
          Lucy i Kuleczka 25 tydz.
    • opolanka1 Piątkowy poranek 09.01.04, 09:36
      Cześć Dziewczyny!!!

      Widzę, żę u Was wszystko w na jlepszym pożądku.
      Beata przodowniczka urządzania i przygotowań do przyjścia na świat maleństwa. Ja
      nadal mam tylko jedną malusieńką parę skarpetek....ale postępy poczyniłam, gdyż
      wybrałam ( będą w Polsce )już wózek, łóżeczko i posciel, oraz materacyk!!!
      Właśnie odnośnie materacyka, to będziecie kupować kokosowy, czy
      kokosowo-gryczany, czy może jeszcze jakiś inny? Ja sie zdecydowałam na
      kokosowy...chyba podwójnie kokosowy, albo też kokosowo-gryczany. Co do wózka, to
      wybrałam Deltim Voyager. Lóżeczko standartowe, tzw.nie kołyska, a pościel chyba
      z firmy drewex. Można zobaczyć ich asortyment na stronie internetowej
      www.drewex.com tylko narazie była ona znów w przygotowaniu.
      Jednakże te rzeczy, bedą kupować dziadkowie...szczególnie wózek zgodnie z
      tradycją. A my z mężusiem pójdziemy na zakupy ubranek i innych rzeczy - ale
      dopiero za jakieś kilka tygodni.

      Nadal nie wiemy kto jest w brzuszku...Nasza Niespodzianka wierci się,
      szczególnie wieczorami!!!

      Zalecenia lekarza, co do większego wypoczynku, stosuję. Mam nadzieję, że ta
      szyjka przestałą sie skracać.
      W następnym tygodniu idę do ginekologa, ale juz tutaj...mam nadzieję, że będę
      miałą pozytywne odczucia po wizycie. Najważniejsze, że jest Polakiem, więc będę
      się mogła dogadać... No i czeka mnie wybieranie jakiejś kliniki, w której
      odbędzie się poród...a z tego jestem zielona. Dobrze, że mam tu parę koleżanek,
      które mogą mi cosik na ten temat powiedzieć.

      A na dworze, nadal jesiennie...czyli szaro i częsciej mokro niżeli sucho. Polska
      zima - ale za nią tęsknię.

      Slę Wam pozdrowienia, życząc miłego dnia.
      • titicaka Kwiecien 2004 :) cd4... LISTA :))))))))) 09.01.04, 11:09
        Hej Dziewczyny , podaje Wam fajna stronke , znajdziecie na niej roznego rodzaju
        porady jak i wyprawke dla dziecka :
        www.medycyna.zgora.pl/szkolarodzenia/spistresci.htm
        LISTA wedlug term.porodu smile ... no zobaczymy jak to bedzie ...smile uzupelniajcie
        dane,mam klopot z kilkoma terminami.Jesli sa jakies bledy alarmujcie !

        chlopcy 9 : dziewczynki 13


        GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
        SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
        RENKAGG(Renata) - termin 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)imie fasolki ?
        (dziewczynkasmile)
        MAMI27(Ewa)- termin 1.04 - coreczka Julka(30.10.01) -imie fasolki
        (dziewczynkasmile)MAJA *Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999
        ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
        (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
        MIMA3(Agnieszka) - termin 2.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile) *Warszawa
        (Kabaty),slub 25.10.2003
        TITICAKA(Beata) - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)ALEKS ,
        *Madryt - gg 4850467 ,slub 11.07.2003
        DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyksmile) gg
        1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003
        JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
        PEARL24(Gosia) - termin 4.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA
        *Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003
        GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
        LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 ,
        KLEMENSIK2 - termin 6.04 ,slub 12.10.2002
        KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
        KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
        ELZETKA - termin 7.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) TYMOTEUSZ - coreczka Ada
        (12.02.2002)*Warszawa,slub 06.09.1997
        DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
        *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
        ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
        AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
        MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyksmile)
        PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus *Warszawa,slub
        14.09.2002
        JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
        gg 1292599 ,slub 24.08.2002
        TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
        *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
        JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
        9.09.1995
        OPOLANKA1,26 - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile ,*Opole
        *Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003
        ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
        ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia
        lub Antos *Piaseczno Wa-wa
        GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
        ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia ,*Szczecin
        EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
        (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
        ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
        gg 4033322
        ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
        21.09.2002
        MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
        ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
        BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
        APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
        MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imiona fasolki Ewa lub Wojtus ,*Warszawa ,
        slub 11.08.2001
        SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
        5.10.2002
        NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
        KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
        USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
        MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
        MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
        MARARA - termin 23.04
        MAMINKA1 - termin 23.04 *Warszawa
        DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
        MALE_CO_NIECO - termin 25.04.2004 ,imiona fasolki Sonia lub Igor
        KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki Gabrysia
        ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
        WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imiona fasolki Oliwia lub Szymonek * Gorzow
        Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
        MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
        GANDALF21(Asia) - termin 29.04
        AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

        Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

        ASIK_W - termin 30.03/16.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)DAWIDEK (lub Pawel)
        MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
        DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
        ANITASHE30(Anita) - termin 6/8.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
        KABR4 - termin marz/kw
        KALPA - termin koniec kw.
        PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
        ANIAO3,35(Ania),*Warszawa
        ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)





        • anitashe30 Re: Kwiecien 2004 :) cd4... LISTA :))))))))) 11.01.04, 12:52
          czesc - zapisz mnie na 6 kwietnia, Natalka wierzga jak szalona, byłam u mojego
          gina 7 stycznia - wszystko jest OK, chociaz ja czuję się zmęczona. Dużo
          poleguję, trochę twardnieje mi brzusio więc biorę no-spę. Czasem mam trudne
          dni - łapię "doły" - w związku z tym twardnieniem (chociaż wiem że to dosc
          popularny problem). Trzymajcie się wszystkie kwietniowe mamusie. Pozdrawiamy
          Anita i 28tyg. Natalka
        • julka_poznan Re: Kwiecien 2004 :) cd4... LISTA :))))))))) 11.01.04, 17:55
          I ja sie dolaczam. Termin mam na 12 kwietnia, ciaze przechodze bosko (kazdej
          kobiecie tego zycze)chociaz od świąt jestem na L4, co sie w koncu bede
          przemeczac. Poniewaz nie chcemy znac plci dziecka, nie wiemy czy to bedzie cora
          czy syn. Jest to nasze pierwsze dziecko tak wiec jest nam to wszystko jedno.
          Moja mama mowi na dzidzie Agatka (ubzdurala sobie ze to bedzie dziewczynka) a
          moja tesciowa ze Piotrus. My co prwada mamy wybrane inne imiona ale o tym
          ciiiiiii....

          Buziaczki
          Julka z Poznania i 27 tygodniowa Dzidzia
    • kajkacherry Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 09.01.04, 10:05
      Cześć, to i ja się dołącze.Termin 06.04. Chyba mała owieczka nie baranek.
      Owieczka Zosia.
      Wszystkie mamusie z Warszawy informuję o spotkaniu brzuchatych w przyszłą
      sobotę: 17.01.Miejsce jest w trakcie ustalania damy znać na forum.
    • sibilli Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 09.01.04, 12:33
      Hej,
      to ja MARZENKA_SB.Sledze Wasze wypowiedzi na temat ciazy ale nie mam za wiele
      czasu zeby cos pisac...nie mam netu w domu...

      Wiec termin porodu: 20.04.2004, plec:chlopczyk:TOMUS (zgodnie z
      przeczuciami,bo ponoc pieknie wygladam!-co za skromnosc)no i ku wielkiej
      radosci!, slub: Krakow 05.10.2002

      Ciaze znosze znakomicie-odpukac.Wyniki wzorcowe,samopoczucie superowe.Zero
      mdosci, zachcianek i takich tam...Brzuszek na razie malutki,ale waga +9kg
      (poszlo w piersi-dwa numery wieksze)

      Maluch sie wierci rano i wieczorem a ostatnio nawet przez chwilke w
      pracy...wiercipieta,solidne kopniaki...

      Jestem bardzo szczesliwa ale i przerazona czekajacym porodem...

      Dopiszcie mnie na liste...obiecuje odzywac sie czesciej.

      Marzenka i 26 tyg. Tomcio
      • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4...do Marzenki 09.01.04, 16:20
        Marzenka caly czas jestes na liscie teraz pod Sibilli wedlug terminu
        porodu ... Pozdrawiam Beata i Aleks
    • kmiszka nie mam się w co ubrac! 09.01.04, 20:11
      Witajcie!
      Mam pytanie: w co się ubieracie? Gdzie się zaopatrujecie? Dosyć dużo
      możliwości mają dziewczyny z Warszawy, ale najbardziej zazdroszcze Titicace.
      Bylam w lipcu w Barcelonie i widzialam tam mnóstwo dziewczyn z pieknie
      wyeksponowanymi brzuszkami. Po prostu swieto kobiecosci i macierzynstwa! Te
      wszystki falbanki, marszczenia, obcisle fasony, wszystko superkobiece i
      gustowne. Coś podobnego mozna znalezc w mango (marka tez zdaje sie
      hiszpanska), tylko ze o ile wiem nie maja linii ciazowej. No ale pare sklepow
      z takimi superowymi ciazowymi wystawami w Barcelonie widzialam. Eh, gdybym
      wiedziala ze w nastepnym miesiacu bede juz w ciazy obkupilabym sie na pewno.

      A tutejsze (szczecinskie) sklepy oferuja sukienki-namioty z karczkami i
      zaszewkami, standardowe ogrodniczki, itp. Wszystko z ciezkich, grubych
      materialow (wiadomo, zima), w ponurych barwach i w nieadekwatnie wysokich
      cenach. A ja chcialabym ubierac sie nadal kobieco i blisko ciala. Poki co
      kupilam na www.bebefield.pl/ sztruksy (polecam, maja elastyczny panel
      na brzuchu, mozna nosic do nich obcsile bluzki i brzuszek jest ladnie
      wyeksponowany, z tymze bluzka powinna byc troszke dluzsza niz do pepka), w
      dorothy perkins dwie bluzki sciagane po bokach, oprocz tego nosze rozciagliwe
      bluzki i rozpinane sweterki.
      Jak nie wytrzymam to sie chyba wybiore do Berlina na zakupy do gap, bo calkiem
      przyzwoite rzeczy wypatrzylam na gap.com.
      Napiszcie jakie sa wasze sposoby?
      Pytanie do dziewczyn z Warszawy lub Poznania: czy w h&m maja cos ciekwego dla
      ciezarowek?
      pozdrawiam
      Ola i 25-tyg. Ktos

      • malilka Re: nie mam się w co ubrac! 09.01.04, 20:50
        Ja jutro zaczynam 28 tydzień a jeszcze nie kupiłam żadnego ciążowego ubranka i
        tak długo jak się jeszcze da, nie zrobię tego. W pierwszym trymestrze kupiłam
        sobie luźniejsze biodrówki i w nich chodzę, choć nie ukrywam, że na dzisiaj są
        to jedyne spodnie jakie wchodzę smile No, ale wolę je nieustannie prać, niż
        wyrzucić pieniądzę na ciuchy na parę miesięcy (zwłaszcza że cały czas okrutnie
        mi się nie podobają typowo ciążowe ubrania), bo zawsze byłam bardzo szczupła,
        więc zakładam, że po porodzie wrócę do swojej poprzedniej wagi. Inaczej to
        byłaby tragedia- musiałabym wymienić CAŁĄ garderobę...
        Jeśli w 8-9 miesiącu nie wejdę w swoje ulubione teraz spodnie, to najwyżej
        kupię sobie jakieś luźniejsze biodrówki, ale takie, żeby ewentualnie potem
        można było je nosić z jakimś paskiem, na pewno nie chce żadnych z klinami smile
        A z górą nie mam żadnych problemów- miałam trochę luźniejszych ciuchów, ale w
        obcisłych też namiętnie chodzę, bo brzuszek wydaje mi się śliczny i jak
        najbardziej godny eksponowania smile
        • asik_w Re: nie mam się w co ubrac! 10.01.04, 01:26
          Dziewczynysmile)) dzisiaj zaczelismy 27 tydziensmile)brzusio rosnie rosnie, kopie
          caly czas, chociaz w sumie to raczej mam wrazenie ze nie kopie tylko czesciej
          rozpycha sie w ten sposob, ze nagle z boku czuje jak wychodzi mi chyba nozka
          lub glowkasmile)cudowne uczucie, tylko ze moj maly najczesciej to robi gdy mama
          jest w pracy albo na zajeciachsmile)dzisiaj siedzimy w domku, troszke sie zle
          czuje, chyba dlatego ze ostatnio pada deszcz i dopadlo mnie male
          przeziebienie,poza tym kupilam sobie w koncu spodnie tylko, ze nie typowo
          ciazowe, zwykle ogrodniczki tylko ze luzniejsze, wszyscy mowia ze slicznie w
          nich wygladam i ze brzuszek ladnie odstaje hihihi, ale najwazniejsze ze sa
          wygodne,tutaj tez jest masa sklepow z odzieza ciazowa i sa cudowne rzeczy,
          tylko szkoda mi kasy na to, wole kupic wszystko co najlepsze, najladniejsze
          dla maluszkasmile ogolnie mam dokladnie 7 kg na plusiesmilei nie zauwazylam, zebym
          tyla gdzies typu pupa, uda, chyba wszystko idzie w brzuszeksmile)i nie mam
          najmniejszych sladow rozstepowsmile)moze dlatego ze od 4 miesiaca stosuje krem,
          ale zobaczymy jak bedzie dalejsmilekilka dni temu chodzilam po sklepach, w koncu
          chce kupic wyprawkesmile)sa takie sliczne rzeczysmile)az nie wiem na co sie
          zdecydowacsmile)
          Beatko u nas male zmianysmile a wiec: co do terminu porodu to tak wg om mam na 29
          marca, ale wg usg 3 razy wyszlo 16 kwietnia, wiec wpisz na 16, chlopczyk i
          calkowita zmiana imienia smile) bedzie Kamil Jason smilechcemy zeby mial polskie i
          amerykanskie imie, a wogole to ja mam na imie Anka mam 24 lata i mieszkamy w
          Biloxi w usa nad zatoka meksykanska, fajne miejsce na wychowywanie maluszka,
          caly rok cieplutkosmile)pozdrawiamy serdecznie buzkasmile)
          • male_co_nieco Re: nie mam się w co ubrac! 10.01.04, 11:54
            Doskonale rozumiem te mamy, które nie mają się w co ubrać, tyle tylko że jak
            piszecie, nadal chodzicie w "normalnych" spodniach i zamierzacie dopiero
            zaopatrzyć się w odzież ciążową, ja niestety "wyrosłam" już z dwóch par
            ogrodniczek sad wprawdzie nie były typowo ciązowe i wielkich rozmiarów ale
            jednak. Obecnie zostałam w jednej parze spodni- ogrodniczek ciążowych,
            rozszerzanych po boku na wypadek gdyby brzusio urósł ,a rośniesmile)) w chwili
            obecnej nosze je rozszerzone do maksimum , na szczęśćie zostało troszkę luzusmile
            Jeśli chodzi o górę to nie ma problemu , w szafie miałam kilka luźniejszych
            koszulek i swetrów, gorzej z dołem a to dopiero 26 tydz. Co do ubrań
            ciążowych oferowanych przez sklepy przyznaje - w większości toporne a do tego
            w dużo za wysokich cenach.

            Pozdrawiam Nika
            • edi.k Re: nie mam się w co ubrac! 11.01.04, 11:27
              Ja też ostatnio zaopatrzyłam się w kilka sztuk ciuszków ciążowych. Nie ma już
              szans, żebym zmieściła się w ubrania sprzed ciąży.
              Mieszczę się jeszcze w elastyczne biodrówki. Ostatnio znalazłam w Warszawie
              ciekawy sklep z odzieżą ciążową, który jest zarazem komisem.
              Można tam wstawiać ubrabnia ciążowe, które są już niepotrzebne. Jest też duży
              wybór nowych rzeczy po znacznie niższych cenach.
              Na przykład; dżinsy firmy MAMA z rozszerzanymi nogawkami i regulacją w pasie w
              cenie 50 zł. W innych sklepach ponad 100zł. A z panem, który tam sprzedaje,
              można sobie bardzo miło pogawędzić.
              Nie zamierzam wydawać zbyt dużo na ciuchy ciążowe. Przecież to jeszcze tylko
              trzy miesiące...
              Ostatnio byłam na wizycie u mojego gina. Mam bardzo słaba morfologię. Jak
              stwierdził gin, wyniki kwalifikują mnie do szpitala. Na szczęście nie dał mi
              skierowania.
              Mam się oszczędzać i nie męczyć. Żelazo przyjmuję już od dawna. Codziennie
              rano mam stany omdleniowe, ale po śniadaniu jakoś zawsze dochodzę do siebie.
              Pomimo wszystko czuję się raczej dobrze i nie mogę narzekać na brak energii.
              Chociaż wielkość brzucha zaczyna mi już trochę przeszkadzać. Brzuch należy
              chyba raczej do tych dużych ( w pasie przekroczyłam 100 cm), przed ciążą 70
              cm. W biodrach przybyło mi na szczęście nie dużo. Mam nadzieję, że po porodzie
              zacznę szybko spadać z wagi. Bo 3 tygodnie od terminu porodu będzie komunia
              mojego najstarszego synka i nie chciałabym ju| wyglądać jak wieloryb.
              Pozdrawiam
              Edyta i 26 tyg. Albert

              • aste Re: nie mam się w co ubrac! 12.01.04, 00:07
                witajciesmile
                w sprawie ciuchów, ja szybko dosyć "wyrosłam" ze swoich więc wyjścia nie miałam
                kupiłam dwie krótkie sukienki czerwoną i granatową, po za tym sporo dostałam od
                znjomych spodnie ogrodniczki(przydaja się teraz jak jest zimno), 2 sukienki i 2
                spódnice, już dawno nie miałam tylu nowych rzeczy na razsmile, to najlepsze
                wyjście nie musiałam dużo kupowac a dziewczynom ciuchy chwilowo nie są
                potrzebnesmile

                właśnie wróciliśmy z kina z Władcy Pirścieni "troche się obawiałam jak to
                będzie koleżankę strasznie dziecko skopało od tych wszystkich emocji i
                głośnych dźwięków- ale nic takiego się nie działo otuliłam brzuszek kurtka żeby
                za bardzo fale dźwiękowe nie przeszkadzały i wierciło sie tylko trochę o wiele
                mniej niż jasmile

                a jutro ide do "krwiopijczych" pań trzymajcie kciuki za morfologię bo ostatnia
                była bardzo słaba.
                Z wyprawką jesteśmy jeszcze w lesie mamy wanienkę i kilka ubranek właśnie
                zaczeliśmy się rozglądać za wózkiem to jest plan na styczeń zakup wózka a
                reszta w lutymsmile.

                pozdrawiam serdecznie A.
                • zofia78 Starsze dziecko! 12.01.04, 11:08
                  Cześć dziewczyny!
                  Wszystkie te, które macie już starsze dzieci dajcie znać, czy zmienił sie Wasz
                  stosunek do nich. Moja 5-letnia córeczka do niedawna słodka chociaż z
                  charakterkiem zaczęła mnie tak strasznie irytować, że mała "iskra" wystarczy,
                  zebym się darła lub brała za rękoczyny. Do tej pory jako tako udawało mi się
                  zawsze powstrzymać swoją agresję i sporadycznie dostawała klapsa. Wczoraj
                  przyszło jakieś apogeum. Ona była rozdrażniona, ja zmęczona i niewyspana
                  (dzidek sobie zrobił dyskotekę od 2 do 4 rano). Po prostu nie wiem jak to dalej
                  będzie i aż strach pomyśleć co może sie wydażyc po urodzeniu, kirdy przyjdzie
                  fala zazdrości o małą dzidzię. Czy nie uważacie, że to niesprawiedliwe, że
                  pierwsze dziecko ma mamę tylko dla siebie, a drugie nie może liczyc na tyle
                  uwagi i skupienia na sobie.

                  jeszcze jedno pytanko też a propos starszego dziecka. Co robicie z dzieckiem na
                  czas porodu, dodam, że bardzo mnie to martwi, bo nie mam rodziny w Szczecinie,
                  a chciałabym, żeby mąż był przy mnie. Chyba przyjdzie zawieźć ją do znajomych,
                  ale boję się o czas (I poród 3 godziny od pierwszych skurczów), podobno drugi
                  może być jeszcze szybszy. Jak myślicie, czy powinna chodzić normalnie do
                  przedszkola po urodzeniu, czy raczej siedzieć ze mną i dzidzią w domku.

                  Martwię się tym wszystkim czasami tak, że nie mogę normalnie funkcjonować.
                  Pomóżcie dobrą radą.
                  Pozdrawiam
                  Zosia
                  • edi.k Re: Starsze dziecko! do Zofii78 12.01.04, 14:43
                    Witajcie
                    Zosiu radziłabym Ci nie martwić się na zapas. Najprawdopodobniej wszystko samo
                    się jakos ułoży.
                    To będzie już mój trzeci dzidziuś. Właściwie mam podobny problem do Ciebie.
                    Ponieważ różnica wieku między nim a drugim moim synkiem ( Filipem) bedzie
                    wynosiła tylko 3 lata.
                    Raczej trudno będzie wytłumaczyć mu, że właśnie urodził mu się braciszek i
                    teraz mama będzie głównie na nim skupiona. A że Filip to chłopak
                    z "charakterkiem", już teraz wiem - nie bedzie łatwo.
                    Gdy on się rodził, mój pierwszy syn, Oskar miał ponad 6 lat i samotność dała
                    mu się już we znaki.. Marzył o bracie i był wniebowzięty, gdy urodził się
                    Filip. Od samego początku się z nim bawił, mówił do niego, pomagał mi przy
                    pielęgnacji. A teraz są bardzo zżyci ze sobą.
                    Filip tęskni za Oskarem, gdy ten idzie do szkoły. Jest zazdrosny, gdy
                    przyjdzie do niego kolega. Wiadomo nie raz zdarzają się też i kłótnie...
                    Wcale nie jest powiedziane, że u Twojej córeczki przyjdzie fala zazdrości o
                    dzidzię. Właściwie dużo zależy tu od Waszego podejścia. Ma juz 5 lat, więc
                    jest już dużą dziewczynką i na pewno chętnie będzie Ci pomagać przy maluchu.
                    Ja nie mam problemu, gdzie zostawić dzieci na czas porodu. Moi teściowie
                    mieszkają w tym samym mieście co my, więc gdyby zaszła taka potrzeba na pewno
                    będziemy mogli na nich liczyć. Najprawdopodobniej jednak, Filip zostanie z
                    Oskarem, jeżeli tylko nie będę rodziła w nocy.
                    Oskar to już duży i odpowiedzialny chłopiec, można na niego liczyć. W razie
                    jakichs problemów zadzwoni po dziadka, który jest na emeryturze i mieszka
                    niedaleko.
                    Co do tego czy Twoja córcia powinna po urodzeniu maluszka, chodzić do
                    przedszkola.. Ja osobiście przez jakiś czas zostawiłabym ją w domu, ze
                    wzgledu na infekcje często panujące w przedszkolu. Ale to wszystko zależy
                    jak Tobie będzie wygodniej.
                    Pozdrawiam serdecznie
                    Edyta
    • pearl24 SPOTKANIE W SOBOTĘ 12.01.04, 16:04
      Witam Was wszystkie!!!
      Jak wasze samopoczucie?Jak brzuszki?

      Nie wiem czy wszystkie brzuchate z Warszawy lub okolic wiedzą że chcemy sie
      spotkać w tę sobotę-co zaproponowała w osobnym poście kajkacherry.
      Na początku chętnych było sporo ale tego nie potwierdziłyście-mima3,asii,aste,
      gandalf21,gosiak76,sawa11,ajdu

      Jak na razie spotkanie w sobotę o 16 w herbaciarni przy barbakanie
      potwierdziłyśmy we cztery:organizatorka-kajkacherry,madziarka7,monikaps i ja.

      Oczywiście czekamy na całą resztę,te wymienione wczesniej i pozostałe z okolic:
      elzetka,tysiaczek23,groszka1,kate333,patucha,paskudek1,ania03...

      Jeśli mozecie napiszcie która jeszcze sie dołączy-czekamy.

      gosia
      • tysiaczek_23 Re: SPOTKANIE W SOBOTĘ 12.01.04, 16:41
        Witam wszystkie kwietnioweczki i ich brzuszki po baaaaardzo dlugiej
        nieobecnosci smile
        U nas wszystko w porzadku - maly coraz bardziej sie wierci smile
        Od samego poczatku ciazy nie bylam ani jednego dnia na zwolnieniu i nadal
        pracuje mimo, ze coraz ciezej mi sie wstaje do pracy. Brzusio rosnie ojj
        rosnie ! Waga + 5 kg od poczatku ciazy (obecnie 28 tydz.). W sobote mam wizyte
        u lekarza, pewnie znowu sie bedzie czepial, ze za duzo przytylam, ale co tam smile
        Dzisiaj rano bylam na badaniach, m.in. musialam wypic glukoze - myslalam, ze to
        bedzie duzo gorsze, ale nie bylo tak zle, hihi Mi to smakowalo jak rozpuszczony
        w wodzie cukier puder smile Jutro beda wyniki, mam nadzieje, ze wyjda dobrze smile

        Co do wyprawki to mam juz sporo rzeczy, z wiekszych zakupow pozostala wanienka
        do kapieli, rozek, no i oczywiscie kosmetyki i pieluszki tetrowe.

        Niestety na spotkanie nie moge sie stawic - u mnie wogole weekendy odpadaja,
        gdyby kiedys bylo w tygodniu to moze, moze ...

        pozdrawiamy
        Tysiaczek i Tygrysek Dawidek

        p.s.
        sliczna lista smile))
        • cardamomo Pytanie o płeć 12.01.04, 20:36
          Cześć Dziewczyny,
          jestem Majówką, ale czasem zaglądam na Wasz wątek żeby zobaczyć jak będzie za
          chwilę...
          Mam do Was pytanie o płeć dzidziusia. W 22 tc dwóch lekarzy niezależnie od
          siebie stwierdziło, że będę miała dziewczynkę (jeden powiedział, że na 70%).
          Chciałabym się dowiedzieć, czy którejś z Was powiedziano, że będzie
          dziewczynka, a przy kolejnym usg dziewczynka okazała się chłopczykiem.

          Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam,
          Majówka Eliza
          • mami27 I znowu poniedziałek.... 12.01.04, 22:34
            Cześć mamusie,
            O jak ja się dawno nie odzywałam. Ostatnio napisałam nawet coś dłuższego, ale
            sama sobie coś przycisnęłam i już go nie było. A nie chciało mi się pisać drugi
            raz...Więc robię to teraz.
            Zaczynam 30 tydzień. To jak magiczna liczba, została więc ostatnia 10tka przede
            mną. W kilogramach około 9 do przodu. Oczywiście pasują już tylko ciążowe
            ubranka. Z górą nie ma problemów, a na dół mam 3 pary dosyć fajnych spodni i
            pare sukienek sztruksowych. Mam nadzieję, że wystarczą do końca. Za dwa
            tygodnie idę na zwolnienie i przerywam wszelkie dodatkowe prace.Chcę te
            ostatnie 8 tygodni nabrać sił przed porodem i pobyc w domu, nie musieć wstawać
            o 7.00 i zrywać też tak wcześnie Julki. Po prostu laba, już się cieszę z
            tegosmile))) A wy do kiedy chcecie pracować?
            Czy zauważyłyście inne ruchy dzidziusiów??? Ja już od około 3 tygodni czuję nie
            tylko kopnięcia, ale też fikołki i przewracania całego ciałka. Chyba dzidzi ma
            coraz mniej miejsca, kilka dni temu czułam też stopę, albo to była pupa. COś
            wystającego i to aż bolało.
            Okrutnie męczyła mnie zgaga, nie pomagały żadne migdały, mleko i inne. Więc
            biorę 2--3 Renni na dzień i świetnie pomaga. W czwartek idę na próbę obciążenia
            glukozą. Z tego co pamiętam, titicaka mogła coś rano zjeść. Mnie kazali przyjść
            na czczo i lekarz zalecił badanie krwi po godzinie i dwóch. A więc od rana 2
            godziny bez jedzenia i po wypiciu takiego ulipku. Mam nadzieję, że nie
            zwymiotuję w tej poczekalni. No zobaczymy...
            A co do wyprawki, właściwie wszystko mamy. Ubranka wyciągnę na początku marca,i
            wtedy kupimy jeszcze pieluchy, kosmetyki i parę drobiazgów. A propos firmy
            drewex. Mamy od nich łóżeczko, komodę do przewijania i pościel. Wszystko się
            świetnie sprawdza. Polecam wam gorąco też kocyki/pledy bawełniane z tej firmy.
            Są świetne, takie miękkie i przytulne. Teraz popularne są z polarku, ale po
            kilku praniach się kulkują i nie wyglądają ładnie. Tradycyjne kocyki są często
            za grube. A te bawełniene rewelacja. My mamy w dwoch wielkościach i do dziś
            często ich używamy.
            Aha! i na koniec coś śmiesznego. Wprawdzie znamy płeć naszej dzidzi, ale
            postanowiliśmy, że tylko my o tym chcemy wiedzieć. Niestety nasza 2letnia mało
            mówiąca Julka, jak na zawołanie opowiada np. nowo przybyłym gościom, że mam w
            brzuszku Maję. Pokazuje na brzuch i mówi: Maja, Maja. I w ten sposób chcąc czy
            nie większość już wie.
            Pozdrawiam Was wszystkie baaaaardzo gorąco
            mami

            P/S/ Beatko mój termin to 29 marzec
            • malilka Re: I znowu poniedziałek.... 12.01.04, 23:47
              Cześć kochane smile
              Dzisiaj byłam u gina i wróciłam załamana. Dziecko ułożone główką w dół napiera
              mocno na kanał rodny, szyjka skrócona do 0,5cm; zastrzyki i leki na
              podtrzymanie ciąży i bardzo duże ryzyko porodu przedwczesnego... A to dopiero
              się zaczął 28 tydzień sad Oczywiście nakaz leżenia, maksymalnego oszczędzania i
              wizyta za 2 tygodnie. Bez leków podtrzymujących mogłabym urodzić nawet jutro-
              po prostu szok. A 3 tygodnie temu na wizycie miałam piękną, długą i zamkniętą
              szyjkę! Naprawdę się przeraziłam, ale mam nadzieję, że jak będę o sibie dbać o
              uda się jeszcze trochę potrzymać dziecko w brzuszku, choć raczej o porodzie w
              kwietniu mogę zapomnieć, bo w najlepszym układzie będzie to marzec...
              Poza tym dzidziuś śliczny na usg, a do tego po raz pierwszy od początku ciąży
              skoczyła mi do góry morfologia! (przy okazji- mima, co u Ciebie??) Teraz mam
              HGB już 10,4, więc żadnych powodów do zmartwień z tego powodu. Nie muszę też
              robić testu obciążenia glukozą- moja normalna glukoza we krwi to 42, czyli
              duuuużo poniżej dolnej normy (60), więc ryzyko zagrożenia cukrzycą zerowe.
              Idę leżeć, dbajcie o swoje brzuszki!
              Malilka i pchający się na świat 28-tyg chłopczyk

              • opolanka1 Malilka głowa do góry!!! 13.01.04, 10:17
                Czesć alilka!!!!

                Piszę do Ciebie parę słów, od razu jak przeczytałąm Twojego posta....nie
                przejmuj się za mocno, bo to jak wszystkie wiemy, źle wpływa na Ciebie i
                Dzidziusia. Mnie też lekarz zalecił leżenie, jak najwięcej wypoczynku, ponieważ
                tak jak u Ciebie szyjka zaczeła sie powoli skracać. Poczytałam sobie o tym i nie
                jest to nieznany przypadek. Często się tak zdaża i my należymy do tych kobiet,
                które muszą więcej się oszczędzać. Ważne jest to, że dzidzia nawet jeśli sie
                urodzi wcześniej, to jest to juz taki miesiac, ze potrafi sobie na świecie
                poradzić, ma wszystkie organy wykształcone....gorzej mają te mamusie, które
                rodza w 5 -tym czy 6-tym miesiacu!!!
                Zobaczysz wszystko pomyslnie sie ułoży i będziesz opisywac swojego szkrabka na
                forum, jaki jest wspaniały, kochany....
                A teraz idź do łóżeczka, wokoło siebie poprzynoś najważniejsze rzeczy, abyś nie
                musiałą wstawać...dobra ksiażka, telefon, małe co nie co dla żołądka, pilot od
                telewizora - wskocz w ulubioną piżamę, okryj się miękkim kocykiem i odpoczywaj,
                staraj sie odprężyć!!!

                Z serdecznymi pozdrowieniami i całą masą optymizmu..ściskam Cię gorąco!!!!
              • titicaka Kwiecien 2004 cd 4:)... LISTA :)) 13.01.04, 10:23
                chlopcy 9 : dziewczynki 13


                GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
                MAMI27(Ewa)- termin 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) -imie fasolki
                SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
                RENKAGG(Renata) - termin 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)imie fasolki ?
                (dziewczynkasmile)

                (dziewczynkasmile)MAJA *Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999
                ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
                (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
                MIMA3(Agnieszka) - termin 2.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile) *Warszawa
                (Kabaty),slub 25.10.2003
                TITICAKA,21(Beata) - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)ALEKS ,
                *Madryt - gg 4850467 ,slub 11.07.2003
                DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyksmile) gg
                1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003
                JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
                PEARL24(Gosia) - termin 4.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA
                *Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003
                GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
                LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 ,
                KLEMENSIK2 - termin 6.04 ,slub 12.10.2002
                KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
                ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
                KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
                ELZETKA - termin 7.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) TYMOTEUSZ - coreczka Ada
                (12.02.2002)*Warszawa,slub 06.09.1997
                DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
                *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
                ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
                AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
                MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyksmile)
                PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus *Warszawa,slub
                14.09.2002
                JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
                gg 1292599 ,slub 24.08.2002
                TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
                *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
                JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
                9.09.1995
                JULKA_POZNAN - termin 12.04 , plec fasolki - niespodziankasmile
                OPOLANKA1,26 - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile ,*Opole
                *Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003
                ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
                ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia
                lub Antos *Piaseczno Wa-wa
                GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
                ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia ,*Szczecin
                EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
                (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
                ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
                gg 4033322
                ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
                21.09.2002
                ASIK_W,24(Anka) - termin 16.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)KAMIL JASON *Biloxi
                USA
                MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
                ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
                BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
                APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
                MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imiona fasolki Ewa lub Wojtus ,*Warszawa ,
                slub 11.08.2001
                SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
                5.10.2002
                NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
                KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
                USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
                MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
                ISC(Lucy) - termin 22.04 *Szczecin
                MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
                MARARA - termin 23.04
                MAMINKA1 - termin 23.04 *Warszawa
                DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
                MALE_CO_NIECO - termin 25.04.2004 ,imiona fasolki Sonia lub Igor
                KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki Gabrysia
                ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
                WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imiona fasolki Oliwia lub Szymonek * Gorzow
                Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
                MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
                GANDALF21(Asia) - termin 29.04
                AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

                Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

                MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
                DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
                KABR4 - termin marz/kw
                KALPA - termin koniec kw.
                PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
                ANIAO3,35(Ania),*Warszawa
                ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)


                • titicaka Re: Kwiecien 2004 cd 4:)... LISTA :)) Jescze raz ! 13.01.04, 10:27

                  chlopcy 9 : dziewczynki 13

                  GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile),slub 22.09.2001
                  MAMI27(Ewa)- termin 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) -imie fasolki
                  (dziewczynkasmile)MAJA *Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999
                  SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03
                  RENKAGG(Renata) - termin 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)imie fasolki ?
                  (dziewczynkasmile)
                  ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki
                  (dziewczynkasmile)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000
                  MIMA3(Agnieszka) - termin 2.04 - imie fasolki ?(dziewczynkasmile) *Warszawa
                  (Kabaty),slub 25.10.2003
                  TITICAKA,21(Beata) - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)ALEKS ,
                  *Madryt - gg 4850467 ,slub 11.07.2003
                  DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyksmile) gg
                  1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003
                  JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)DOMINIKA
                  PEARL24(Gosia) - termin 4.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)MAJA
                  *Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003
                  GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa
                  LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 ,
                  KLEMENSIK2 - termin 6.04 ,slub 12.10.2002
                  KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynkasmile) ZOSIA
                  ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynkasmile) NATALKA
                  KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999
                  ELZETKA - termin 7.04 - imie fasolki (chlopczyksmile) TYMOTEUSZ - coreczka Ada
                  (12.02.2002)*Warszawa,slub 06.09.1997
                  DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynkasmile)JAGODKA
                  *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001
                  ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000
                  AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238
                  MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyksmile)
                  PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus *Warszawa,slub
                  14.09.2002
                  JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa -
                  gg 1292599 ,slub 24.08.2002
                  TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyksmile) DAWIDEK
                  *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000
                  JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyksmile)JAS *Warszawa , slub
                  9.09.1995
                  JULKA_POZNAN - termin 12.04 , plec fasolki - niespodziankasmile
                  OPOLANKA1,26 - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodziankasmile ,*Opole
                  *Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003
                  ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander
                  ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia
                  lub Antos *Piaseczno Wa-wa
                  GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów)
                  ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia ,*Szczecin
                  EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip
                  (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyksmile)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994
                  ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa -
                  gg 4033322
                  ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub
                  21.09.2002
                  ASIK_W,24(Anka) - termin 16.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)KAMIL JASON *Biloxi
                  USA
                  MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04
                  ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01)
                  BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice
                  APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodziankasmile , slub lipiec 1999
                  MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imiona fasolki Ewa lub Wojtus ,*Warszawa ,
                  slub 11.08.2001
                  SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyksmile)TOMUS,*Krakow,slub
                  5.10.2002
                  NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec
                  KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka smile,*Krakow
                  USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynkasmile)JULIA
                  MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynkasmile)
                  ISC(Lucy) - termin 22.04 *Szczecin
                  MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04
                  MARARA - termin 23.04
                  MAMINKA1 - termin 23.04 *Warszawa
                  DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04
                  MALE_CO_NIECO - termin 25.04.2004 ,imiona fasolki Sonia lub Igor
                  KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodziankasmile , imiona fasolki Gabrysia
                  ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin
                  WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imiona fasolki Oliwia lub Szymonek * Gorzow
                  Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003
                  MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04
                  GANDALF21(Asia) - termin 29.04
                  AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas

                  Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ...

                  MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919
                  DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec
                  KABR4 - termin marz/kw
                  KALPA - termin koniec kw.
                  PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa
                  ANIAO3,35(Ania),*Warszawa
                  ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynkasmile)


                  • titicaka Re: Kwiecien 2004 cd 4:)... 13.01.04, 10:50

                    Malilka , nie siedz przy kompie , lez i odpoczywaj , bierz zastrzyki , wszystko
                    bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!! Trzymaj jak najdluzej dzidziula , juz niedlugo
                    marzec ,dacie rade ,jestes pod okiem lekarza , tylko sie nie denenerwuj! Mow
                    duzo do Maciusia !
                    Opolanka a Ty ? Bylas u lekarza , tez mialas problemy z szyjka...
                    Mami musisz isc na czczo ? Wspolczuje , moze byc Ci bardzo niedobrze , ja
                    musialam zjesc dokladnie 1,5 godziny przed wypiciem glukozy, a potem odczekac
                    godzine i badanie , myslalam ,ze zemdleje przez ta godzine.Powodzenia ,napisz
                    po ...
                    Gosia kupilas wozek ? Ja swoim nie moge przestac sie bawic , mam go juz w domku
                    i rozkladam zmieniam sprawdzam wszystkie funkcje ...wink Jestem bardzo z niego
                    zadowolona.
                    Kmiszka co do ubran to ja tez lubie eksponowac brzuszek , a czego tu sie
                    wstydzic ? Kupuje ciazowe,ale ladnie dopasowane ubrania , bo wychodze z
                    zalozenia ,ze to pierwsza ciaza ale nie ostatnia i jeszcz w nich
                    pochodzee wink... a mango to jeden z moich ulubionych sklepow m szkoda ,ze nie
                    maja ubran dla ciezarnych .
                    Zosia jesli nie masz co zrobic z corka ,a porod zacznie sie w nocy moze mozesz
                    zostawic ja u sasiadow ,a rano lub za godzine przyjada po nia Twoi znajomi ?
                    Masz taka mozliwosc?
                    No to teraz odnosnie wagi do przodu 8 kg , a to 29 tydzien ciazy ...
                    Wczoraj zaczelam kurs na uniwerku , jest super narazie mialam egzamin wstepny
                    dzisiaj wyniki hmmmmm... musze wytrwac do konca bo koncowe egzaminy sa 25 i 26
                    marca .
                    Poza tym wreszcie skonczylismy temat porodu i pologu w szkole rodzenia i
                    dzisiaj zaczyna sie cos przyjemniejszego pielegnacja noworodka itd...smile
                    23 mam wizyte u gina musze zapytac ile wazy Aleks bo nigdy nie pytam i jak jest
                    ulozony ... nie wiem dlaczego mam obawe ,ze jest zle przekrecony . No
                    zobaczymy , chcialabym rodzic naturalnie.
                    Pozdrawiam Was dziewczyny i uwazajcie na siebie !!!
                    Beata i Aleks

              • mima3 czwartek 15.01.04, 18:22
                Witam,
                Malilka widze ze wciaz mamy podobne klopoty. Ja wczoraj znalazlam sie w
                szpitalu z bardzo ostrymi bolami podbrzusza.Zrobili mi wszystkie badania,
                bylam u chirurga i urologa .Okazalo sie ze to prawdopodobnie ostre zatrucie
                pokarmowe, ale przy okazji zrobili USG i sie okazalo ze szyjka bardzo krotka i
                mala juz ulozyla sie gotowa do startu, bardzo nisko glowka do dolu.Wiec mam
                lezec az do 35 tygodnia, podobno w 35 juz porod nie nalezy do
                zagrozonych.Teraz jestem w 30stym wiec moge rodzic JUZ!!! koniec lutego
                poczatek marca!!! oby nie, bo chcialam miec baranka((: Zelazo nadal kiepsko, a
                przez to zatrucie schudlam niestety. Nie moga mnie ani podszyc ani alozyc
                krazka bo mam ostre zapalenie pochwy)): wiec pozostaje lezenie, aja oprocz
                ubranek nie mam nic dla malutkiej,Maz bedzie musial kupowac sam, szkoda.
                Dziewczyny czy wiecie juz w ktorym szpitalu rodzicie w Warszawie?
                pozdrawiam
                agnieszka
            • opolanka1 Re: I znowu poniedziałek.... 13.01.04, 10:29
              Czesc Dziewczyny !!!

              ..prawdopodobnie część z Was jest jeszcze w pracy, ja jestem sobie w domciu, i
              piszę do Was
              Za oknem jest okropnie, wciąż pada i pada, nawet kot by sie zaplakał.
              I jak tu czlowiek, a raczej ja kobietka w ciąży, ma wyjść aby dotlenić siebie i
              dziecko???? kiedy widzę tylko strugi deszczu, kałuże, parasole i czuje chłód na
              twarzy???? Mowie Wam porażka na całej lini, a raczej na całym niebosklonie!

              Weekend minał nam bardzo szybko, wiekszosci polegał na leniuchowaniu, chociaż
              wraz z mężem dotarlismy do sklepów na jakieś 3 godzinki. Dla dzidzi nie został
              poczyniony żaden zakup, raczej udamy się na te "noworodkowe szaleństwo" w
              lutym!!! Ale poogladać to sobie już pogladałam, te ciuszki są wszystkie takie
              fajne i wszystkie by się chciało mieć, ale rozum stoi na posterunku i mówi -
              nie! Zresztą dzidzia tak szybko rośnie w początkowych miesiącach, że nie ma co
              wariować, aby potem sterta nieużywanych ubranek zalega szafy - których i tak nie
              mamy zbyt dużo!!!!

              Czuję się dobrze, chociaż to leżenie zaczyna mnie już powoli irytować...ale
              mówie sobie, to dla dzidzi!!! i skok do łóżeczka. Faktycznie ten częstszy
              odpoczynek, daje mi bardzo dużo, brzuszek nie jest taki twardy i skórcze macicy
              wystąpują o wiele rzadziej.

              Mam pytanie do Ciebie Mami27...bo ja także oglądałam rzeczy z Drewexu, a raczej
              pościele. Czy możesz mi doradzić jaką wybrać? i czy te kocyki o których pisałąś,
              to są te same , które można dostać w kompletach z pościelą?

              A co z materacykiem do łóżeczka i kołderką? Dziewczyny na jakie sie
              zdecydowałyście, bo wiem, ze jest duzy wybór..materacyk gryczany, gąbka,
              kokosowy, mieszany....kołderka...wiem, że napewno nie pierze, ale co innego???

              Sle pozdrowienia
              Milego wtorku
              • pearl24 Re: Poczynione zakupy :-)) 13.01.04, 11:57
                Witam serdecznie

                Na początek parę słów do was "leżące" dziewczyny-odpoczywajcie jak
                najwiecej,zatrzymajcie maluszki jak najdłużej!!!I nie przejmujcie sie za bardzo
                bo to nie dobrze-wiem że to łatwo mówić ale musicie tak sobie postanowić.
                No i zagadajcie do tych małych bączków żeby były spokojne i nie pchały soe za
                szybko-na pewno was posłuchają.
                Ja staram sie zagadywac moją Maję żeby sie obróciła ale chyba mnie nie słucha-
                główką kręci ciągle w okolicy pępka a kopniaki dostaję zdecydowanie na dole
                brzucha.choć przyznam sie Wam szczerze że zaczełam sie zastanawiac czy jednak
                lepiej żeby sie odwróciła czy nie-chyba odpowiadałaby mi opcja cc na umówiony
                termin.No ale zobaczymy pod koniec po usg.

                Koleżanka urodziła w sobotę córkę-szczęściara wody odeszły jej o 22 a urodziła
                o 1 w nocy-szybko prawda?

                Beatko-wózek przywieźliśmy w sobote i też nie mogę sie na niego
                napatrzeć.Kupiliśmy polski wózek Polak Orion ale nie nowy-uzywany jakieś 3
                mies.w bdb stanie i za połowe ceny.Teraz bedziemy jechali do hurtowni po
                łózeczko-kołyskę,materacyk kokosowy i pościel.Za resztą rozglądam sie w róznych
                sklepach licząc na przeceny-już i tak podliczyłam ile potrzeba kasy i jestem w
                szoku.Tym bardziej że planujemy do porodu kupić samochód więc liczymy sie z
                każdym wydatkiem.

                Jeśli chodzi o ubrania to ja wchodzę już tylko w jedne spodnie sprzed ciązy-
                biodrówki ze stretchu i spodnice z elestycznych materiałów.Teraz mam 87cm w
                brzuszku wiec sliczne zimowe spodnie poszyła mi mama-bez zadnych wstawek,klinów
                itp.Są po prostu szersze w pasie,z 2-3 guzikami i zamkiem tak przyszytym na
                szerszej klapce że mogę go odpruć i przeszyć dalej.Na górę dokupiłam sobie
                tylko 2 koszule bo w swoje sie nie zapinam-biust rośnie jak oszalały-i to
                kolejny zakup który mnie czeka-przestaje sie mieścić w największy stanik.

                Ale sie rozpisałam.
                I jeszcze jedno-od pon idziemy do szkoły rodzenia-nie moge sie doczekać.
                Pozdrawiam was gorąco.
                W wawie dzis śliczna pogoda-słoneczko że aż sie chce wyjść na spacer.
                gosia
                • tysiaczek_23 Do Pearl :) 13.01.04, 13:34
                  Pearl
                  • tysiaczek_23 Re: Do Pearl :) 13.01.04, 13:37
                    Przepraszam cosik zle wcisnelam smile
                    Mam pytanie gdzie jestes zapisana do szkoly rodzenia ?
                    I czy zdecydowalas juz w ktorym szpitalu bedziesz rodzic ?

                    pozdrawiamy
                    Tysiaczek i Tygrysek Dawidek
                    • pearl24 Re: Do Pearl :) 13.01.04, 14:20
                      Tysiaczku

                      Zapisana jestem do szkoły rodzenia akredytowanej przez szpital św.Zofii na
                      żelaznej-tam przyjmuje dr Warzechowski,do którego chodzę i pewnie tam będe
                      rodzić.
                      Jest to szkoła położnej Edyty Dzierżak-Postek z tego szpitala(chyba nic nie
                      pomysliłam w nazwisku).
                      Mieści sie na Merliniego przy Warszawiance.
                      Jak masz jeszcze jakies pytania to śmiało.
                      A ty już wybrałaś szkołę i szpital?

                      Gosia
                      • malilka :) 13.01.04, 16:37
                        Dziewczyny- dzięki za ciepłe słowa smile Wczoraj wieczorem miałam małe załamanie,
                        dziś już zdecydowanie lepiej. Poza tym wzięłam pierwszą partie zastrzyków, więc
                        mam poczucie, że coć konkretnego robię dla zatrzymania dzidziusia w brzuchu. Ja
                        wiem, że skracająca się szyjka to częsty objaw w ciąży, no ale nie aż tak!
                        Znajoma położna powiedziała mi, że z tak krótką szyjką to się przyjmuje kobiety
                        na porodówce, które zaczynają rodzić... Dziękuję teraz Bogu, że nie zapisałam
                        się w końcu na ten basen! Skracająca się szyjka to jednocześnie postępujące
                        rozwarcie, aż strach pomyśleć o moczeniu się w pełnej bakterii basenowej wodzie
                        w takim stanie, brrr....
                        Zastrzyki są bolesne, bo dostaję podwójną dawkę, a one są w formie oleistej i
                        wstrzykiwanie trwa i trwa... Ale czego się nie zrobi dla maluszkasmile To leżenie
                        mnie psychicznie wykończy, NIENAWIDZĘ bezczynności, no ale nie mam wyjścia. Nie
                        leżę w piżamie w sypialni, bo chyba bym zwariowała, tylko rano się ubieram i
                        leżę w dużym pokoju, żeby nie czuć się jak ktoś bardzo chory.
                        No to ide znowu poleżeć smile
                        • madziarka7 Re: :) 13.01.04, 16:49
                          Malika,
                          dzielna jestes mamusia! smile
                          Trzymam kciukismile

                          Madziasmile
                          • madziarka7 Ruchy dzidzi. 13.01.04, 17:00
                            Czesc Mamuski,
                            chcialam zapytac o aktywnosc Waszych dzidziusow. Moj od wczoraj jakis leniwy
                            (25 tydzien), rano mialam stracha, wiec po zjedzeniu sniadania polozylam sie i
                            liczylam kopniaczki - w ciagu 10 min. naliczylam wymagane 10 ruchow, ale teraz
                            w ciagu dnia ruchy te sa mniejsze nic w poprzednich dniach. Nie wiem, czy to
                            juz tak jest, ze dzidzia raz rusza sie wiecej a raz mniej? Jak Wy macie? Bo w
                            zasadzie caly dzien o tym mysle i nic nie wymyslilam, do szpitala chyba nie ma
                            co jechac, bo jakies ruchy czuje... Co sadzicie?

                            Pozdrawiam
                            Madziasmile
                            • zofia78 Re: Ruchy dzidzi. 13.01.04, 21:02
                              U mnie dokładnie to samo. W ciągu dnia sporadyczne ruchy góra 15-20, dzidzia
                              bardziej aktywna wieczorem. Poza tym w I ciąży moja córunia okładała mnie
                              dosłownie kopniakami, a teraz dziecko takie spokojne tylko jakby sie kręci i
                              przelewa tak jest od początku. Mnie też to niepokoi trochę, ale pytałam lekarza
                              i powiedział, żeby w ciągu doby wychwycić 50 ruchów i tyle jest, czasem więcej
                              w nocy i wtedy ciężko spać.
                              Poza tym z książek i czasopism dowiedziałam się, że dziecko powinno reagować na
                              światło, moje nie reaguje, na zimne i gorące napoje, moje nie reaguje, na
                              gwałtowne dźwięki, amoje oczywiście też ma swoje zdanie na ten temat.
                              Dziecko też człowiek, ma swoje humory i humorki.
                              Nie martw się Madziu na pewno wszystko jest w porządku.
                              Pozdrawiam
                              Zosia
                          • lsc Re: :) 14.01.04, 13:17
                            I ja się przyłączam - pozdrów Maleństwo smile

                            Lucy i Kulka
                            • madziarka7 Re: :) 14.01.04, 16:25
                              Czesc Mamuskismile
                              Dzieki za cieple slowasmile
                              No i tak to juz jest z naszymi szkrabamismile Czlowiek sie stresuje niepotrzebnie
                              a nasze aniolki tylko sobie uciely dluzsza drzemkesmile Wczoraj wieczorem troche
                              mi sie dzidzia poruszala wiec sie uspokoilam, dzis rano tez. Wczoraj po pracy
                              taka bylam zdezorientowana, tym brakiem ruchow, ze az zadzwonilam na Karowa po
                              jakas fachowa opinie na ten temat... Pani byla wyjatkowo sympatyczna i
                              serdeczna i powiedziala, ze prawdopodobnie to dlatego, ze dzidzi jest
                              niewygodnie, bo ja caly dzien praktycznie siedze za biurkiem. No co zrobic,
                              dzis wyluzowalam i staram sie az tak bardzo o tym nie myslec -o ile sie dasmile

                              Pozdrawiam serdeczniesmile
                              Madziasmile
                      • sawa11 Re: Do Pearl :) 14.01.04, 13:36
                        Hej Gosiu,

                        Zaczynam w tej samej szkole (u Edyty Dzierzak-Postek) 20.01.
                        Na kiedy masz termin?
                        Ja na 13.04 - moze spotkamy się w szkole albo w szpitalu?

                        Iwona i Maleństwo
                        • pearl24 Re: Do sawy :) 15.01.04, 10:09
                          Ja mam termin na 4 kwietnia-ale jak mała bedzie nadal ułożona pupcia w dół to
                          bedzie cesarka wczesniej.

                          My zaczynamy 19 w pon, wy bedziecie chodzili we wtorki i czwartki ale z checia
                          sie umówię na spotkanie-może akurat bede na cwiczeniach w jeden z tych dni.

                          A może bedziesz w sobote na spotkaniu to sie umówimy?
                          pozdr
                          • sawa11 Re: Do pearl24 15.01.04, 16:19
                            Niestety nie bedzie mnie w sobotę na spotkaniu ;-/

                            I&M
                        • tysiaczek_23 Re: Do Pearl :) 15.01.04, 10:12
                          Witam smile
                          My chyba jednak nie bedziemy chodzic do szkoly rodzenia sad
                          Szpitala nadal nie wybralam i juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec, bo
                          jak juz jestem prawie zdecydowana na konkretny szpital - to zaraz slysze
                          mnostwo zlych opinii, wrrrrrr.
                          No tak Ty masz ten komfort, ze chodzisz do lekarza, ktory pracuje na Zelaznej,
                          wiec jakby co to Cie nie odesla gdzie indziej.
                          Bo ja oczywiscie bralam pod uwage Zelazna, ale ponoc jest to bardzo oblegany
                          szpital i istnieje duze prawdopodobienstwo, ze nie bedzie miejsc ! A nie
                          chcialabym, zeby mnie odeslali do pierwszego lepszego szpitala sad((
                          A czy orientujesz sie moze czy wynajecie w tym szpitalu prywatnej poloznej
                          gwarantuje przyjecie na oddzial ?

                          A wlasnie dziewczyny mam pytanie czy macie zamiar wynajmowac wlasna polozna ?
                          I czy macie zamiar brac znieczulenie ?

                          pozdrawiamy
                          Tysiaczek i Tygrysek Dawidek smile
                          • pearl24 Re: Do Pearl :) 15.01.04, 10:29
                            Tak na dobrą sprawę to o każdym sziptalu można powiedziec i dobre i złe rzeczy.
                            Ja też już miałam zrezygnowac z zelaznej ale stwierdziłam-a co mi tam-tu czy
                            gdzie indziej i tak musze urodzić.
                            Fakt że żelazna do najtańszych szpitali nie należy ale ja nie zamierzam-w
                            przypadku naturalnego porodu-brac osobno połoznej.Dla mnie to zbyt duzy
                            wydatek.Tym bardziej że mam zamiar wziąć znieczulenie.Cennik jest na stronce
                            szpitala.

                            Przyjecie do szpitala zapewnia wykupienie położnej jak i skonczenie szkoły
                            prowadzonej przez ich położna lub własnie lekarz prowadzacy z tego szpitala.
                            Poza tym oni nie odsyłaja do jakigoś konkretnego szpitala jak nie maja miejsc-
                            możesz sama wybrac gdzie chcewsz jechać.
                            • edi.k Re: Szpital... 15.01.04, 10:59
                              Ja zdecydowałam się na szpital na Solcu. Słyszałam w większości tylko dobre
                              opinie o tym szpitalu. Niedługo zamierzam odwiedzić oddział.
                              Porody rodzinne są tam nieodpłatne. Podobno jest miła atmosfera i przyjemny
                              personel. Z tego co powiedziała mi położna, z ktorą rozmawiałam
                              telefonicznie, raczej nie ma problemów z przyjęciem.
                              W poprzedniej ciąży byłam zdecydowana na Instytut na Kasprzaka. Teraz też
                              biorę go pod uwagę. Tam niestety są nieraz problemy z przyjęciem. Mnie właśnie
                              wtedy nie przyjęli, spędziłam na Izbie przyjęć ponad 4 godziny w środku nocy,
                              żeby się dowiedzieć, że właśnie przede mną przyjęli pacjętkę na ostatnie wolne
                              miejsce.
                              Dobrze, że nie byłam wtedy w czasie porodu, bo chyba bym urodziła w tej
                              poczekalni smile)
                              Czy któraś z Was planuje poród na Solcu?
                              • zofia78 DO ISC 15.01.04, 12:40
                                Pzreczytałam, że jesteś ze Szczecina. W jakim szpitalu masz zamiar urodzić, ja
                                ciągle nie mogę się zdecydować. Chodzisz gdzieś do Szkoły Rodzenia?
                                Pozdrawiam
                                Zosia
                                • lsc Re: DO ISC - zofia78 15.01.04, 15:28
                                  Hej smile
                                  Wlasnie dziś pierwszy raz idziemy do szkoły wink - dziś zadzwoniłam i dziś
                                  akurat mają pierwsze spotkanie na 17.00 (bardzo mila pani serdecznie
                                  zapraszała).
                                  Na razie wybrałam na Skargi przy szpitalu wojskowym (szkoła jest na oddziale
                                  gin-poł) i jesli mi się spodoba to tam właśnie urodzi się Kuleczka. Jeśli
                                  będzie tak sobie to wybiorę się na spotkanie szkoły przy szpitalu miejskim
                                  (dawny kolejowy).
                                  Pozdrawiam
                                  Lucy
    • monikaps Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 15.01.04, 19:03
      Witam!
      Przede wszystkim pozdrowienia dla dziewczyn, ktore musz lezec. Ale chyba to jednak lepsze niz podszywanie?
      Trzymajcie sie i nie dajcie sie! Wszystko bedzie dobrze! Ja zwykle pocieszam sie historia mojej znajomej, ktora rodzila
      w 6 miesiacu, dziecko bylo ulozone poprzecznie i to bylo 30 lat temu. No i teraz jej syn ma 30 lat! Jak wtedy juz robili takie
      cuda to teraz tym bardziej, a nasze malenstwa juz sa starsze i lepiej moglyby dac sobie rade. Tylko ze jednak najlepiej,
      zeby poczekaly do wiosny.
      Jesli ktos ma blisko a jeszcze sie nie zdecydowal, to polecam szpital na Czerniakowskiej. Tam wiele lat temu ja sie urodzilam
      - z komplikacjami, i ta moja znajoma tez wtedy tam rodzila. A w zeszlym roku rodzila tam moja przyjaciolka i nadal wszystko
      OK (ale szczesliwie ona nie miala komplikacji, czego i nam wszystkim zycze). Ja mam tam dosc daleko, wiec wybralam
      szpital na pl. Starynkiewicza. 3.02 zaczynamy Szkole Rodzenia wiec to sie jeszcze moze zmienic, jak mi cos sie nie spodoba,
      ale ze bylam tam juz dwa razy na izbie przyjec i bylo OK, to chyba sie nie rozmysle.
      Czy moze ktos jeszcze planuje tam rodzic? A moze bedzie chodzic do Szkoly Rodzenia na 17-a?

      My mamy ostatnio nowy rytual wieczorny. Przed spaniem tatus (czyli moj maz) bierze ksiazke i czyta na glos Malenstwu,
      a Malenstwo zaczyna wariowac w brzuchu. Ewidentnie rozpoznaje jego glos. No i dobrze.
      A Wy jak? Czytacie bajki swoim Malenstwom?

      Mam nadzieje, ze dotre w sobote na spotkanie. Przez chwile zastanawialam sie, jak sie poznamy...
      Ale jak popatrzylam w lustro zrozumialam, ze problemu raczej nie bedzie.

      Pozdrowienia dla wszystkich Mam i kopiacych Brzuszkow

      Monika i ???
      • aste Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 16.01.04, 09:23
        hejeczka smile
        trzymam kciuki za wszystkie leżące mamy, trochę mnie to przestrasza, zawsze
        jednak jakoś tak myślałam, aby pierwsze trzy miesiące ciązy i będziwe dobrze. do
        tej pory z badan gin mam dobre wyniki ale niektóre z was też miały dobre do
        czasu jak się okazało że trzeba leżeć. ja następną wizytę mam 27 stycznia i mam
        cichą nadzieję, na skierowanie na usgsmileto już będzie 30 tydz! niesamowite. a z
        doświadczeń mam leżących wyciągnęłam taki wniosek że trzeba męża najdroższego
        wywlec na jakieś większe zakupy, może nie ubranek ale wszystkich innych
        akcesoriów mamy na razie tylko wanienkę a że to nasze pierwsze to musimy kupić
        wszystko czego nie dostaniemy w prezenicesmile. Zakupy dla dziecka to straszna
        frajda no i nie chciałabym męża zostawiać z tym samego.

        a i zapisaliśmy się do szkoły rodzenia ale zaczynamy dopiero 2 lutego i kończymy
        1 marca. to jest szkoła akredytowana przez szpital św Zofii znajduje się koło
        stacji metra Natolin. a w sprawie spotkania to postaram się dotrzeć, wprawdzie
        mamy kilka spraw do załatwioenia wcześniej ale jeżeli tylko się bardzo nie
        przeciągną to powinnam być co najwyżej lekko spóźniona ale przecież nie
        uciekniecie 16.15 prawda? smile monikaps ja wolę w lustro nie patrzeć ale
        faktycznie w tym momencie będzie nam łatwiej znak rozpoznawczy przyniesiemy i na
        pewno żadna go nie zapomnismile
        ktoś sie pytało szpital na Solcu mi się bardzo podobał i słyszałam raczej dobre
        opinie ale mam za daleko do niego no i męzowi bardziej pasuje Żelazna więc moge
        się dopasować tym bardziej, że rodziła tam moja przyjaciółka więc trochę ten
        szpital poznałam.
        acha i jeszcze jedno niedawno robiłam test z glukozą i hehe należe do teych
        wyjątków którym to coś nawet smakowało a po waszych opiniach zwłaszcza Titicaki
        szłam jak na ścięcie zwłaszcza, że na czczo i badanie po 2 godzinachsmile
        wyniki OK więc tyle dobrego jeszcze żeby morfologia się uspokoiła to było by już
        całkiem super.
        ale już starczy tego pisania lecę po zakupy na obiadek.
        pozdrawiam was bardzo serdeczniesmile
        A.
        • winia5 Cukier 16.01.04, 22:33
          Witajcie,
          kilka dni nie odzywałam sie, poniewaz wylądowałam w szpitalu. Wybrałam sie do
          mojej gin pokazać wyniki z ostatnich badań i dostałam odrazu skierowanie do
          szpitala. To był szok, popłakałam się , zadzwoniłam do męza, który uspokajał
          mnie, że wszystko będzie ok i że to dla dobra maleństwa. Jak sie okazało miałam
          z duży poziom cukru po GTC - 159 po godzinie. Poza tym nadal nie podoboała sie
          gin mój niby twardzy brzuszek, i dlatego wolała , abym poleżała trochę w
          szpitalu. Ponoć w ciązy częstym przypadkiem jest cukrzyca ciążowa. Miałam
          robione wszystkie wyniki, test OGTC - 75 g glukozy po jednej i dwoch godzinach.
          Potem przez dwa dni profile, i na szczescie te były dobre. Kilka razy miałam
          robione KTGi żadnych skurczy nie było, tak więc uspokoiłam sie. Miałam tez
          konsultaję z internista, dietetyczką i dostałam instrukcje co do diety, tak na
          wszelki wypadek. Poza tym dostałam skierowanie do poradni diabetoogicznej,
          pójde tam w poniedziałek, i się zarejestruję, polecono mi dobrego lekarza, i
          mam nadzieję, że mnie przyjmie. To chyba tyle. Aha, zrobiono mi też USG,z
          dzidzią wszystko w porządku, zaczynamy 26 tydzien, malenstwo waży 700g i
          strasznie się wierci. Ułożone jest już główka do dołuy, w zawiąku z czym
          odwiedzam częściej toaletęsmile.
          Pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki, szczególnie te, które musza leżeść,
          wszystko będzie oksmile
          PS. moja szyjka ma w tej chwili 3 cm, nie wiem, czy to dobrze.
          Pozdrawiam Ania 26tc
          • winia5 To titicaki - LISTA 16.01.04, 22:37
            Witaj Beatko,
            po moim pobycie w szpitalu, moge ci juz potwierdzić, że to będzie chłopiec,
            termin porodu pozostaje jak narazie bez zmian - 27.04.
            Pozdrawiam Ania i 26 tg Synek Wiercipiętasmile
          • madziarka7 Re: Cukier 17.01.04, 10:48
            Czesc Aniasmile
            No to mialas nerwowe! Ciesze, ze juz sytuacja opanowana i ze z dzidzia ok.
            Troche mnie zmrozila Twoja "przygoda" bo ja bylam w piatek na tescie tolerancji
            glukozy i mam gorszy wynik od Twojegosad na czczo mialam poziom 74 a po godzinie
            od wypicia glukozy az 172 sad Mam skierowanie na kolejne badanie na kolejny
            piatek i wtedy potwierdza lub wyklucza cukrzyce, do lekarza ide w ta srode i az
            sie boje czy w takim ukladzie mnie nie wysle do szpitala... przygotuje sie na
            wszelki wypadek psychicznie. Dodam, ze do lekarza chodze na Karowa, wiec daleko
            nie bede musiala jechac... Boje sie jakie moga byc ewentualne konsekwencje
            takiej cukrzycy...
            Napisz prosze w ktorym szpitalu wyladowalas i co to sa profile, ktore mialas
            robione.
            Ciekawe jaka masz diete? Ja od wczoraj nie jem nieczego co ma cukier, a ciezko
            jest to robic, bo dodawany jest prawie do wszystkiego co mozna kupic w
            sklepie...

            No nic, aby do srody do spotkania z wyrocznia - doktorkiem...

            Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowkasmile

            Madzia i dzidzulek 25 tyg.
            • malilka Re: Cukier 17.01.04, 11:13
              Hej smile
              Po 5 dniach mam już dość uwięzienia w domu, ale wiem, że jak będzie trzeba, to
              wytrwam nawet te 2,5 miesiąca, które mi pozostało do końca. Generalnie czuję
              się bardzo dobrze, jedyne co mnie doprowadza do szału to częstotliowść moich
              wizyt w toalecie- główka mojego synka tak naciska na pęcherz, że czasem muszę
              biegać co 20 minut przez parę godzin- to naprawdę uciążliwe. Poza tym nie mogę
              spać w nocy, bo maluszek ma wyraźnie nocny tryb życia. W ciągu dnia prawie cały
              czas leżę (na plecach), w spokoju, więc wydawało by się, że idealne warunki na
              kopanie, zwłaszcza po posiłkach. Ale nie- w ciągu dnia się trochę wierci,
              rusza, delikatnie postuka, a jak tylko w nocy (1-2) położę się spać (na boku),
              to zaczyna tak wariować, że często leżę do 4 nie mogąc zasnąć. Wkłada mi nóżki
              między żebra, kopie w narządy wewnętrzne, uderza, skacze- no dyskoteka po
              prostu. Jak gwałtownie zmieniam pozycję, żeby stracił równowagę, to pomaga na 5
              minut i zaczyna się od nowa. Jak tak ma wyglądać tryb jego aktywności po
              urodzeniu, to nieźle się umęczymy smile
              Winia- Twoja szyjka ma idealną długość, nic się nie martw smile
              Pozdrawawiam,
              Malilka i JUŻ początek 29 tygodnia smile
              • mima3 Do Malilka 17.01.04, 13:16
                Witam,
                Malilka widze ze wciaz mamy podobne klopoty. Ja wczoraj znalazlam sie w
                szpitalu z bardzo ostrymi bolami podbrzusza.Zrobili mi wszystkie badania,
                bylam u chirurga i urologa .Okazalo sie ze to prawdopodobnie ostre zatrucie
                pokarmowe, ale przy okazji zrobili USG i sie okazalo ze szyjka bardzo krotka i
                mala juz ulozyla sie gotowa do startu, bardzo nisko glowka do dolu.Wiec mam
                lezec az do 35 tygodnia, podobno w 35 juz porod nie nalezy do
                zagrozonych.Teraz jestem w 30stym wiec moge rodzic JUZ!!! koniec lutego
                poczatek marca!!! oby nie, bo chcialam miec baranka((: Zelazo nadal kiepsko, a
                przez to zatrucie schudlam niestety. Nie moga mnie ani podszyc ani alozyc
                krazka bo mam ostre zapalenie pochwy)): wiec pozostaje lezenie, aja oprocz
                ubranek nie mam nic dla malutkiej,Maz bedzie musial kupowac sam, szkoda.
                Dziewczyny czy wiecie juz w ktorym szpitalu rodzicie w Warszawie?
                pozdrawiam
                agnieszka
              • mami27 Re: Cukier 17.01.04, 13:30
                Cześć Leżące i Chodzące,
                Ja tak szybko o cukrze. Moje wyniki są idealne, niestety parametry zostawiłam w
                samochodzie, a samochód pojechał z mężem do pracy. Madziarko> Czy miałaś
                robione pobranie tylko po godzinie? To jest całkiem normalne, że po godzinie
                jest tak wysoko. Dopiero po dwóch godzinach spada, i właśnie to jest istotne,
                czy po tych dwóch godzinach opadł poziom cukru i organizm rozłożył to. Ja też
                po godzinie miałam bardzo podwyższony, a później opadło do poziomu prawie
                wyjściowego. Ciekawe, co powie twój lekarz? A ta glukoza na czczo była
                wstrętna, ale to już historia.
                Ktoś mnie pytał o te kocyki bawełniane z drewexu. Niestety nie wiem, jakie
                dołączane są do pościeli. Więc nie umiem stwierdzić, czy to właśnie o tym
                pisałam. W sklepach widziałam takie małe katalogi z drewexu do wzięcia, no i
                sprzedawcy też mają zawsze oferty, więc można zapytać. Jeszcze raz gorąco Wam
                te kocyki. A co do samej kołderki. My mamy też z drewexu, z samej bawełny, i
                jest wystarczająco gruba. I można prać. Sprawdzę jeszcze jaki mamy materac, pbo
                juz nie pamiętam.
                U mnie też ze spaniem w nocy coraz gorzej, jak się wybudzę to nie śpię 2-3
                godziny, nie denerwuje się za bardzo, bo wiem, że moge położyc sie na
                południową drzemkę z Julką.
                My nie będziemy chodzić na szkołę rodzenia, chyba już umiem rodzić po pierwszym
                razie. Na pewno spotkamy się na pojedynczych godzinach u mojej położnej, dla
                przypomnienia sobie oddychania. Ona pracuje w szpitalu, gdzie będziemy rodzić.
                Ale nie jest konieczne, aby była przy porodzie. Mnie wystarczy, że zadzwoni do
                swoich koleżanek i powie, że jestem jej pacjentką. Tak było przy pierwszym, no
                i dzwoniła kilka razy w ciągu porodu i dowiadywała się o mój stan. Poza tym w
                tym szpitalu mają od niedawna krzesło porodowe i chciałabym, aby mi trochę
                o tym opowiedziała.
                Trzymajcie się wszystkie ciepło i odpoczywajcie dużo
                Pozdrowionka dla maleństw
                mami
              • opolanka1 Malilka :-) 17.01.04, 20:11
                Cześć Malilka!

                Ja takze jak wiesz już z wcześniejszego postu, mam sie oszczędzac, chociaz
                lekarz nie zalecił mi tylko leżenia...ale w miare możliwości jak najwięcej.
                Nie wiem, co teraz sied zieje, bo wizytę mam dopiero 26 stycznia i to juz u
                nowego ginekologa, tutaj w Niemczech.
                Brzuszek mam od czasu, doc zasu twardy i te skurcze takze są, ale mniej chyba
                dizęki tabletka, które przepisał mi lekarz, kiedy byłam jeszcze u polskiego
                ginekologa...
                Ale oszczędzam sie...jak tylko mam chwilkę zmęczenia, od razu do łózka i leżę.
                Ja mam z nogami w górze, nie wiem jak Ty....i takze dobija mnie to prawie
                uwiezienie w domciu. Narazie padało, wiec nie miało się ochoty wychodzić.
                Czekam do 26 stycznia i zoabczymy co lekarz powie....oby nie szpital, ja wogóle
                ieumiem mówić po niemiecku, przecież jestem tu tylko chwilkę.....Ale myślę
                optymistycznie i że bedzie ok.

                Moja dzidzia takze w ciagu dnia bardziej spokojna nizeli wieczorami...
                Jutro początek 29 tygodnia....

                Slę pozdrowienia i mocne uściski
        • mima3 do Moniki 17.01.04, 14:04
          Ja chodze do szkoly rodzenia na Starynkiewicza i chyba bede tam rodzic,
          aczkolwiek mam mieszane uczucia, szczegolnie po 2 pobytach na izbie przyjec w
          tym szpitalu.
          pozdrawiam
          agnieszka
          • monikaps Re: do Moniki 17.01.04, 14:51
            Witaj, Agnieszko. Mam nadzieje, ze juz lepiej sie czujesz. W ktorym szpitalu bylas teraz z tym zatruciem, czy wlasnie
            na Starynkiewicza? Czytalam gdzies na forum, ze tam oddzial patologii ciazy jest raczej nieprzyjemny, ale jednak
            na poloznictwie jest duzo lepiej, zwlaszcza jesli wezmie sie platny osobny pokoj. A co sie Tobie tam nie podobalo?
            I jak ta szkola rodzenia? To cos daje?

            A ogolnie, przepraszam Dziewczyny, mialam sie dzis wybrac na spotkanie na Starowke, ale chyba jednak nie dotre.
            Mam nadzieje, ze bedziecie sie dobrze bawic.
            Ostatnio cos nienajlepiej sie czuje, brzuch co i raz boli, czyba rosnie dosc szybko. A dzis rano musialam byc w pracy
            i wlasnie wychodze, wiec chyba lepiej pojade do domu i sie poloze. Malenstwo czasem kopie az do przesady,
            wczoraj jak sobie grzecznie lezalam na boku to tak mnie zaczelo w prawy bok walic, i w dodatku caly czas w to samo
            miejsce, ze jeszcze dlugo tam mnie bolalo. Ale szczesliwie chociaz w nocy daje pospac.

            Robilam badanie glukozy i po godzinie mialam 119, wiec chyba dobrze, tylko czerwone cialka 3.25 sad.
            W poniedzialek ide do gin. Mam nadzieje, ze mnie zadne niespodzianki nie spotkaja...
            Troche sie wystraszylam, jak sobie poczytalam ostatnie posty...

            Pozdrawiam wszystkie Mamy i wierzgajace Brzuszki

            Monika i ???
            • malilka do Agi- mima3 17.01.04, 15:55
              Widzę, że rzeczywiście mamy podobne problemy smile Mnie hemoglobina podskoczyła
              tylko dzięki zastosowaniu się do wskazówek hematologa, naprwdę cieszę się, że
              przynajmniej to mam z głowy. W dniu ostatniej morfologii zmieniłam też
              Tardyferon na Sorbifer, więc dokładnie zobaczę, jaki efekt będzie miał miesiąc
              brania kolejnego preparatu. Po Sorbiferze nie mam w sumie żadnych większych
              dolegliwości, ale trochę boli mnie żołądek parę godzin po wzięciu, więc jeśli
              nie będzie drastycznej poprawy dla której warto się poświęcać, to wracam do
              Tardyferonu, bo ten tolerowałam idealnie.
              A Twoja szyjka jaką ma długość? Jeśli chodzi o szew/krążek to dla mnie
              decydujące są te 2 tygodnie i na następnej wizycie (w przyszły poniedziałek)
              gin zadecyduje czy tak, czy nie. Krążek to już chyba w ogóle odpada, bo na pół
              centymetrową szyjkę to i tak nie ma go jak załozyć, a szwu wolałabym uniknąć,
              bo to jednak ciało obce i łatwo wtedy o przyplątanie się jakichś bakterii, a
              wtedy jest nie za wesoło. A dostajesz zastrzyki? Ja juz prawie sie do nich
              przyzwyczaiłam, w każdym razie dzisiejszy prawie w ogóle mnie nie bolał, więc
              nie jest źle. Gorzej, że w skutkach ubocznych jest napisane "duży przyrost
              wagi", no ale problem przytycia i tak spadł juz na drugi plan.
              Mój gin powiedział, że zrobimy wszystko żeby przytrzymać młodego do 37
              tygodnia, chociaż wiadomo, że 35 tc to też już spoko. Jesli chodzi o znaki, to
              mi wszystko jedno, nawet może być rybka smile
              A tak w ogóle to co zjadłaś, że "udało" Ci się tak potężnie zatruć???
              Ja też mam tylko ubranka, ale one były dla mnie najważniejsze smile Jakiś super
              wózek dostanę po kuzynce, która urodziła w V'03 i na wyprawke wydała kilka
              tysięcy zł, tak oszaleli na pnkcie dziecka; łóżeczko od koleżanki, więc zostają
              jakieś duperele, po zakup których wyślę siostrę, bo nie ukrywam, że pod
              względem zakupów ufam jej bardziej, niż mojemu ukochanemu smile))
              Trzymaj się dzielnie w pozycji poziomej smile
    • opolanka1 U mnie pada! 19.01.04, 10:50
      Cześć Dziewczyny!!!

      Piszę do was, aby poprawić sobie humor, bo na dworze, znów ulewa!!!! Ja już nie
      mogę z ta pogodą. Chyba narazie zostanie mi dotlenianie sie na balkonie...bo w
      taką ciapę, to naprawdę nie chce mi sie nosa wystawiać...A wogóle to gdzie ja
      sie wybieram, jak lekarz nakazał mi więcej leżenia...Tylko, ze mi już tak ciężko
      w tych czterech ścianach. Pocieszam sie, ze mogę wolno wykonywać podstawowe
      rzeczy, tylko mam sie nie przemeczać...więc jak nawet idę po jogurt do sklepu,
      to tuptam jak małe dziecko, powoli, bez pośpiechu..Chyba to komicznie wygląda,
      ale co mi tam!

      a tak ogólnie to czuję się dobrze, łykam lekarstwo na ten twardniejący brzuszek
      i skurcze, chcociaz musze przyznać, ze jest ich coraz mniej w ciągu dnia...więc
      chyba ten specyfik mi pomaga, no i to leżenie.

      Zaczynam odczuwać powoli wielką chęc pójścia do sklepu i zaczęcia kompletowania
      wyprawki. Jednakże, wbiłam sobie do mojej główki, aby nie przesadzić, i nie
      nakupować stotów ubranek, bo wiem, że Maleństwo szybko z tego wyrośnie...więc
      tak jak któraś z was pisała, po 5 sztuk w zupełności wystarczy.

      Tak jak Malilka ( jeśli sie nie myle ), tak też i ja, pościel , kocyk będe mieć
      z firmy Drewex. Bardzo mi sie spodobały ich wyroby. Jeśli chcecie możecie
      pooglądać ich ofertę na stronie www.drewex.com!!!

      Mam nadzieję, ze u Was wszytsko w najlepszym pożądku. Brzuszki sie powiększają
      maluszki kopią i wiercą się każdego dnia, kilogramy suną na wadze, a na twarzy
      usmiech gości.

      Miłego dnia Kwietnóweczki

      • male_co_nieco Re: U mnie pada! 19.01.04, 11:09
        Cześć Dziewczyny!!
        Widzę ,że sporo z nas musi leżeć sad( ale z pewnością wszystko będzie dobrze i
        jeszcze będziemy tęskniły do tego leżenia smile Ale z własnego doświadczenia
        widzę,że pomaga, brzuch już się nie napina i zdecydowanie czuję róznicę między
        tym co było chociażby 3 tyg. temu. Wprawdzie to nie samo leżenie ale również
        tabletki i zastrzyki ale najważniejsze,że jest poprawa, czego i Wam "leżącym "
        życzę. Siedzenie w czterech ścianach , zwłaszcza jeśli jest się samemu przez
        cały dzień faktycznie jest trochę dobijające, ale można to jakoś wytrzymać. Ja
        kiedy poczułam się trochę lepiej zaczełam wypuszczać się dalej niż " po
        jogurcik" ale czuję,że jednak takie wycieczki troszkę dają w kość i lepiej się
        oszczędzać i wypoczywać ile się da.

        Pozdrawiam.
        • titicaka A u nas sloneczko ... 19.01.04, 12:30
          Czesc Grubaski...

          Przykro mi ,ze na koncowce jest tak ciezko i wiele z nas ma problemy .
          Oszczedzajcie sie i sluchajcie lekarzy , to juz tak blisko ... 30 tydzien
          ciazy smile))!W piatek mam usg ... mam nadzieje ,ze wszystko jest ok ,choc troszke
          sie boje , tak piszecie o tych skurczach ,a ja je mam od bardzo dawna i to dosc
          bolace , ale mam nic nie brac ... zapytam lepiej jeszcze raz . Mam wazne
          pytanie: to ,ze sie ma skrocona szyjke mozna zobaczyc przez USG czy musza was
          badac w inny sposob tzn. dopochw. ? Ja zawsze mam USG ,czyli co 3 teraz co 2
          tyg. ale nigdy mnie nie badaja ginekologicznie !

          A z tym odpoczywaniem , oj skonczylo sie ... mowilam wam ze mialam egzamin na
          uniwerku , wiec zdalam go najlepiej z wszytkich 220 osob :-0(ale
          chwalipieta ,ale co tam sama bylam zaskoczonawink) i teraz
          mam ...PRZERABANE ,gdyz jestem w najwyzszym 13 poziomie jezyka , mam
          tyyyyyyyyyylleeeee nauki ,a profesorzy szkoda gadac, wysiadam ... jak bym
          wiedziala zawalilabym troche ten test !!! Juz probowalam sie przepisac
          nizej ,zeby miec troche spokoju ,ale wychowawca sie nie zgodzil.
          Codziennie biegam na zajecia i jak narazie czuje sie swietnie ,a czas leci mi
          bardzo szybko ...ostatni egzamin bede miala 26 marca , ciekawe czy nie za
          poznowink?
          Chcialabym ,zeby Aleks urodzil sie jeszcze w marcu , ciezko mi troche ,nie moge
          oddychac, do przodu 9 kg ,a mam ciagle ochote na slodycze uncertain . Wczoraj
          porownywalam moje zdjecia z wakacji w lipcu i teraz... jaka ja bylam
          szczupla ...wink
          To tyle co u nas ,poza tym staramy sie balowac caly czas (tzn. kino,
          teatr ,znajomi), poki jeszcze mozemy, choc wolalabym sie zajac juz malenstwem i
          przede wszystkim zobaczyc jak on wyglada ,choc sni mi sie dosc czesto ...A wy
          macie sny o waszych bobasach?
          Zostaly mi tylko dwie lekcje w szkole rodzenia przed porodem i chyba dwie po
          porodzie .Na szczescie juz same przyjemne tematy o niemowlaczkach smile)).
          Od konca stycznia zaczynam prac wszystkie ubranka malego , jakie one sa
          sliczne , a swoja torbe do szpitala juz spakowalam (malego jeszcze nie)...
          spieszy mi sie chyba, ale mam nadzieje ze Aleks jeszcze poczeka min. te 7-8
          tygodni. Taka jestem niecierpliwa ,ze pewnie go przenosze wink...
          No to tyle pozdrawiam Was i piszcie ...piszcie ,ze wszystko jest OK.
          Ps. Czy ktos nie boi sie porodu ?
          Beata i Aleks 30 tydzien
          • male_co_nieco Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 13:04
            oj, co do egzaminów, też mam "gorący" okres , jutro np. mam jeden ( niestety
            ze względu na problemy z brzuszkiem nie pisałam go w termnie), powinnam się
            uczyć a siedzę na forumsmile) Gdzieś czytałam,że ciąza to dobry okres na naukę ,
            kobieta łatwiej przyswaja wiedzę ale mnie jakoś opornie to idzie, poza tym,
            najlepiej uczy mi się w nocy ale w obecnej sytuacji zarywanie nocy raczej nie
            jest wskazane.

            Co do porodu to jakoś wogóle się nie boję, no może jedynie tego, że pojawi się
            konieczność cesarkiego cięcia a tego nie chce.

            Pozdrawiam i uciekam się uczyć.
          • malilka Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 13:37
            Beatko, długość szyjki ocenia się albo w czasie "normalnego" badania
            ginekologicznego, albo na usg przezpochwowym- wybór zależy od preferencji
            lekarza. Na szczęście mój gin wsadza mnie na fotel na każdej wizycie, więc
            mogliśmy w miarę szybko zareagować- ja przecież do dzisiaj nie mam (i nie
            miałam) żadnych skurczy, czuję się świetnie, więc na pewno bym się nie
            zorientowała, że coś może byc nie tak.
            Poza tym też mam do przodu 9kg, choć przyznam, że przy moim wzroście (177cm)
            nie za bardzo to widać, a i brzuszek wcale nie jest potężny, myślałam, że pod
            koniec bardziej będę przypominała foczkę smile
            No i absolutnie nie boję sie porodu, jakikolwiek on będzie- ale to pewnie
            zaleta niechodzenia do szkoły rodzenia smile))
            • anitashe30 Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 18:33
              hej dziewczyny ! jutro zaczynam 30 tydz, wizytę u gina mam 28 stycznia i mam
              nadzieję, że wszystko będzie ok. w srodę mam egzamin magisterski i trochę się
              stresuję (brrr). Brzuszek jakby mniej twardnieje po no-spie i magnezie. powoli
              też zaczynam myslec o wyprawce dla Natalki. Trzymajcie się
              wszystkie!!!!!!!! Anita i Natalka
            • edi.k Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 18:36
              Cześć dziewczyny
              Długość szyjki można też stwierdzić podczas normalnego badania USG, przez
              powłoki brzuszne. Widac tez wtedy, czy kanal jest zamkniety i czy szyjka sie
              nie otwiera.
              Ja ostatnio niezaciekawie się czuję. Wczoraj miałam regularne bolesne
              skurcze ! Właściwie szykowaliśmy się już do szpitala. Jednak po wzięciu no-
              spy, wszystko się jakoś unormowało.
              Teraz brzuszek mi twardnieje, ale już nie tak często i nie jest to juz
              bolesne. Dla uspokojenia się, byłam dzisiaj na posluchaniu tętna u maluszka.
              Do gina idę za dwa dni. Odebrałam też dzisiaj wyniki po obciążeniu glukozą.
              Wynik 75.Czyli wszystko w porządku.
              Jestem ostatnio na etapie wybierania wózka dla Alberta. Chociaż nie robię już
              tego pierwszy raz, sprawia mi to duża frajdę smile)
              Traf chciał, że pozbyliśmy się większości rzeczy po naszym drugim synku. Więc
              wszystko musimy kupować od początku, ale nie narzekam bo bardzo to lubię.
              Pozdrawiam
              Edyta
              • malilka Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 19:18
                Edi, ja oczywiście specjalistką ni ejestem, ale moich dwóch lekarzy do których
                chodzę twierdzi, że obraz szyjki przy usg przez powłoki brzuszne jest
                niewystarczający do monitorowania zmian szyjki, ale może są rózne szkoły smile
                A tak w ogóle to chciałam Wam sie poskarżyć, że od jakichś 2 tygodni STRASZNIE
                swędzi mnie brzuch i piersi, ale tak, że najchętniej zadrapałabym sie na
                smierć. Cały czas jestem mocno natłuszczona (stosuję Fissan już 2x dziennie),
                skórę mam dobrze nawilżoną, więc nie wiem skąd to się bierze. Ale jest mega
                uciążliwe. Czasami zachowuję się jak zapchlony kot smile
    • dabrowianka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 19.01.04, 19:44
      Witajcie Kwietnióweczki!
      Dla tych "leżących" wspomnę dla pocieszenia, że w ostatnim okresie moje 3
      koleżanki miały również problemy (skracająca się szyjka i przewidywania lekarzy
      o dużo wcześniejszym porodzie) i dwie urodziły bardzo blisko terminu, a jedna 2
      tyg. po terminie... tak więc głowy, a raczej nogi do góry, leżeć i nie
      stresować się.

      A ja również musiałam trochę poleżeć - dopadło mnie okropne przeziębienie -
      wirusowa zapalenie gardła, krtani. Niezbyt szczęśliwie zaczęłam Nowy Rok.
      Tydzień w łóżku, antybiotyk. A tak przez całą ciążę nie miałam nawet drobnego
      katarku. Teraz już doszłam do siebie, dla odmiany dopadła mnie okropna
      opryszczka.
      Trochę mnie chandra łapie – a do tej pory miałam rewelacyjne samopoczucie. Też
      tak macie?
      No i chyba wiodę prym w zdobywaniu kilogramów - już 13! - a zaczęłam dziś 30
      tydz. Co to będzie dalej? Co prawda wcześniej nie było widać bo jestem dosyć
      wysoka - 177cm, ale już zaczynam się "zaokrąglać" smile Jak tak dalej pójdzie będę
      dużą kulką. Na szczęście czuję się dobrze. Jedynie jak za dużo biegam po
      schodach zaczynam miewać zadyszki, no i to schylanie się...

      No a teraz co najważniejsze - nasza Jagódka przekręciła się w końcu główką do
      dołu!!! - w zeszły piątek. Wieczorem położyłam się do łóżka i czułam jak dawała
      nura. Ufff. Co prawda położna ze szkoły rodzenia nas "pocieszyła", że jeszcze z
      pięć razy może się obrócić w tą i z powrotem, ale przynajmniej są chęci smile
      Bardzo się cieszę, bo bardzo nie chciałam mieć CC!!!

      Pozdrawiam Was serdecznie
      Agnieszka & 30tyg. Jagódka
      • uszczesn Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 19.01.04, 21:02
        Cześć kochane mamusie:->

        Dziś zaliczyłam ostatni egzamin i praktycznie skończyłam studia (teoretycznie
        jeszcze dokończenie pracy mag i obrona)!!! Julcia na egzaminie starała się mi
        pomagać, ale chyba kiepsko się nauczyła, bo kopała nie na te prawdziwe
        odpowiedzi, hi,hi. Myślę, że 5 murowana. Pracę złożę przed porodem, ale obronię
        się pewnie po (nie zdążę).

        U mnie 27 tydz. 10 kg do przodu (bardzo się cieszę, bo byłam chudziną). Na
        razie wszystko jest ok.

        Rodzę na Zelaznej (po 33 tyg.) jeśli wcześniej coś by się działo jadę na
        Kasprzaka. Mam lekarkę z Żelaznej. Zapisaliśmy się do szkoły rodzenia
        akredytowanej przy św. Zofii, zaczynamy 9 lutego.

        Chodzę na basen, jest super, polecam.

        Ruchy dzidzi są ostatnio trochę bolesne, ale dobrze, że są.

        Całuję Was mocno, mąż wyjechał służbowo na 5 dni, ale już zamówiłam sobie na
        każdy dzień inną koleżankę do nocowania (będziemy gadać do późna jak za
        panieńskich czasów).
        Pozdrawiam, Ulcia i Julcia.
        • zofia78 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 19.01.04, 21:13
          Cześć hipcie!

          Dzisiaj po wizycie u ginekologa trochę wróciłam podłamana. Szyjka macicy
          zaczęła mi się skracać. Teraz mam się oszczędzać, leżeć i dmuchać na siebie.
          Nie wiem jak to wszystko teraz w domku urządzić. Za tydzień kontrola i aż się
          boję,żeby nie było gorzej. Trzymajcie sie wszystkie leżące i nieleżące idę
          sobie popłakać, może mi będzie lepiej.
          Pozdrawiam
          Zosia
          • tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 09:35
            Witam wszystkie Kwietnioweczki smile
            U nas mozna powiedziec, ze wszystko w porzadku, no moze poza tym, ze po
            sobotniej wizycie u gina okazalo sie, ze mam stosowac diete - zadnych slodyczy
            do konca ciazy, a takze unikac produktow macznych i tluszczy, zero makaronow,
            kopytek, bialego pieczywka, itp. To co ja mam jesc ?
            Ojj musze poszukac w internecie diety dla kobiet w ciazy sad
            W sumie tych slodyczy to mi nie szkoda, bo i tak prawie nie jadlam, ale za to
            przesladuja mnie kopytka i pierogi, hihi
            A wszystko przez to, ze glukoza 50g. po godzinie wyszla mi 133 a norma jest
            140, wiec juz jest bliziutko sad
            Na wadze 5 kilo do przodu. Samopoczucie dobre - tylko coraz ciezej sie chodzi
            do pracy, najzwyczajniej w swiecie mi sie nie chce.

            p.s.
            wczoraj mojemu koledze z pracy o 18:30 urodzil sie synek 55 cm i 2800g, alez ja
            sie wzruszylam smile))

            pozdrawiamy
            Tysiaczek i Tygrysek Dawidek
    • pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 11:26
      Witam

      Na początek do kobietek leżących-TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY!!!
      Zagadajcie te swoje malenstwa żeby sie jeszcze nie pchały na ten światsmile
      Na pewno wszystko bedzie dobrze-trzymam kciuki.

      Jak wiecie w sobotę spotkałyśmy sie w Wawie-było bardzo miło i ciesze sie z
      tego spotkania i liczę na to że spotkamy sie kolejny raz w większym gronie i po
      urodzeniu maleństw podtrzymamy znajomości.

      Wczoraj byliśmy na pierwszym spotkaniu w szkole rodzenia.Troszke rozmawialiśmy
      na temat naszych oczekiwań i tego o czym będzie mowa na zajęciach,troszkę na
      temat wyprawki,choć o tym będą osobne zajęcia i dostaniemy skrypty z tym co
      jest niezbędne i w jakich ilosciach a co takie konieczne nie jest lub wręcz z
      czego lepiej zrezygnować.Bardzo nam sie podobało,a już podczas ćwiczeń to w
      ogóle było wesoło.

      Tak na początek to od razu sie z wami podziele jedną rzeczą-położna odradzała
      nam wszelkie baldachimy i ochraniacze na łózeczka dla noworodka.Dopóki dziecko
      nie przewraca sie na boczki ochraniacz jest zbędny,poza tym zasłania świat
      dziecku,nie widać czy śpi,a jak sie obudzi to nie ma możliwości oglądania
      oczkami tego co jest wokól co źle wpływa na jego samopoczucie.No i poduszka-
      absolutnie niepotrzebna i to jak najdłużej sie da.To tak na początek.

      A tak to wszytskim wam życze dobrego samopoczucia,co najmniej takiego jakie ja
      mam i tego żebyście sie dobrze czuły.
      Na razie pozdrawiam
      do usłyszenia
      • agata.sadowska Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 15:23
        Witam wszystkie kwietniowe mamy!
        Juz od jakiegos czsu śledzę ten watek, ale jakos nie mogłam sie zebrac, by coś
        tez napisać. Korzystając z faktu, iz jestem teraz na zwolnieniu w domu,
        postanowiłam sie przyłączyć. Mam na imie Agata, a w brzuszku mam dzidzię,
        która w piatek skończy 28 tydzień. Planowany termin porodu 18.04. Płeć
        maleństwa na razie nie jest znana, bo na badaniu USG maluszek miał pępowine
        miedzy nóżkami i nie dało sie nic dokładnie zobaczyc. Imiona juz mamy wybrane:
        Maja lub Filip. Dla porządku dodam, że ślub bralismy 28.04.2001r. i mieszkam w
        Warszawie.
        To tyle na poczatek. Pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamy i maleństwa!
        Agata i 28 tyg. Maluszek
        • agata1112 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 15:36
          Cześc to jeszcze raz ja, czyli Agata, ale tym razem z innego konta i od teraz
          z tego będę do was pisała.
          Pozdrawiam,
          Agata
          • winia5 Nareszcie w domku:) 21.01.04, 12:29
            Witajcie,
            niezbyt długo nacieszyłam sie pobytem w domu. W piątek wypisali mnie ze
            szpitala, a w sobotę ok 9 rano znowu się tam znalazłam. Powodem nie był wysoki
            poziom cukru, ale atak kolki nerkowej.Maluszek tak strasznie się wierci, że
            strasznie uciska wszystkie narządy pokolei. Ból był tak okropny, że na izbie
            przyjęć połozna, która mnie przyjmowała nie mogła się ze mną porozumieć. Na
            szczęście był ze mną mąż i on podał jej wszystkie moje dane itd. Nie wiadomo na
            początku co było przyczyną tych bóli, bo równie dobrze mógł to byc atak
            wyrostka, dlatego natychmiast lekarka postanowiła zatrzymać mnie w szpitalu.
            Przestraszyłam się, że to może być coś z dzieckiem, poniewaz to mój pierwszy
            poród, więc sam nie wiedziałam, czego się spodziewać. Badanie gin mnie
            uspokoiło, bo bóle nie miały związku z dzieckiem. Zrobili mi wszystkie badania
            od początku, a wczasie "łapania" moczu do analizy "urodziłam' kilka kamyków.
            Połozna prosiła, żębym zrobiła to w brodziku, i na szczęście, bo jak potem
            zobaczylam co zostało, to zaczęlam te kamyki zbierać smile. I na moje szczęście,
            bo nie wiem, jak długo musiałabym tam zostać.Odrazu postawili diagnoze. Przez
            dwa dni leżałam pod kroplówkami, przez co maluszek stał się dziwnie spokojny,
            az sie zaniepokoiłam, ale to była tylko cisza przed burzą, potem tak mnie
            pokopał, jakby sie mścił za te wszystkie lekarstwasmile. No, ale na szczęście
            wszystko ok, chociaz lekarka powiedziała, że mogę mieć już problemy z
            kamieniami nerkowymi, dlatego też zaleciła Urosept, który nie jest szkodliwy w
            czasie ciązy.
            Madziarka7 ? - jeżeli chodzi o cukier, to jak wspominałąm po godzinie miałam
            159, dlatego znalazłam sie pierwotnie w szpitalu. Tam zrobili mi test OGTC -
            czyli 775g glukozy po godzinie i dwóch wynik wyszedł już w miarę dobrze, ale
            dla pewności zrobili mi też profile. Polega to na tym, że przez dwa dni
            pobierali mi co dwie godziny krew z palców,profile wyszły dobrze, poza tym
            podawali mi tylko no-spe. Oczywiści miałąm diete cukrzycowa, chociaz nie mam
            cukrzycy, postraszyli mnie, ze gdzyby poziom cukru byl nadal zbyt wysoki, to
            musialabym nawet przez czas ciązy dostawac insuline, ale nie musze. Poza tym
            dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej, zeby skonsultowac sie z
            lekarzem od cukrzycy. Wybiore sie tam jak najszybciej, jak tylko troszke sie
            zaklimatyzuje w domkusmile.
            Niestety, nie jestem z Warszawy, tylko z Gorzowa Wlkp, i nie mam tak jak wy
            zbyt dużego wyboru w szpitalach, tylko dwa. Zastanawiam się właśnie nad szkołą
            rodzenia, ale tyle się nasłuchałam i naoglądałam leżąc na oddziale patologii
            ciąży, że sama już nie wiem, ale ponoć każdy poród jest indywidualny, inny.
            Pozdrawiam was serdecznie
            Ania i 26t5d Maluszek
          • elzetka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 10:16
            Cześć dziewczyny!
            Cieszę się, że mogłam w końcu Was przeczytać i napisać do Was, a u mnie dużo
            się działo. Dołączyłam mianowicie do grona leżących w domku (jak się teraz
            dowiaduję już dość licznego). Chciałam ambitnie popracować jeszcze trochę, ale
            po trzech dniach pracy w tym roku dopadło mnie jakieś przeziębienie no i
            zaczęłam wyraźniej odczuwać skurcze. Po KTG w szpitalu, które wyłapało taki
            jeden skurcz lekarz przepisał mi Fenoterol+Izoptin+Magnez (nie wiem, czy któraś
            z Was już to bierze?) i leżenie w domu. Męczą mną teraz straszne wątpliwości,
            bo raz wydaje mi się, że te skurcze to nic poważnego, jest ich kilka dziennie,
            krótkie i prawie bezbolesne, z szyjką wszystko w porządku, tylko do tego czuję
            jeszcze coś jakby napieranie na odbyt. Może to są te typowe skurcze
            przepowiadające, tylko w szpitalu powiedzieli, że to zdecydowanie za wcześnie.
            I mam pytanie do Beatki, jak wyglądają Twoje skurcze, bo to strasznie dziwne
            dla mnie, że Twój lekarz się nimi nie przejmuje. Z drugiej strony te
            dolegliwości + olbrzymi, utrudniający poruszanie się brzuszek sprawiają, że
            czasem czuję się tak, jak bym miała zaraz rodzić, tzn. tak, jak było z
            pierwszym dzieckiem w ostatnim miesiącu. Do tego jeszcze lekarka na ostatniej
            wizycie zleciła mi Celeston, lek na poprawę rozwoju płuc dziecka na wypadek
            przedwczesnego porodu, co oznacza 48 godzin w szpitalu i USG, żeby zbadać stan
            dziecka. Do szpitala wybieram się jutro, a USG dopiero mam wyznaczone na
            przyszły wtorek. Ale jestem trochę poddenerwowana, bo nie wiem, czy to wszystko
            jest rzeczywiście konieczne w moim przypadku. Nigdy nie słyszałam o Celestonie,
            więc napiszcie, jak macie z tym jakieś doświadczenia. Teraz kontaktuję się z
            Wami dzięki Notebook’owi z męża pracy, jak obiecałam i postaram się jeszcze
            wkrótce coś napisać. Trzymajcie się mocno!
            • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 11:14

              Winia , Elzetka i wszystkie cierpiace kwietnioweczki wspolczuje bardzo ,
              trzymajcie sie cieplo , juz niedlugo bedzie po ...
              Elzetka pytalas o moje skurcze , jutro odpowiem Ci wiecej bo ide do lekarza i
              wszystkiego sie dowiem . Po prostu twardnieje mi brzuch i boli mnie jak przed
              okresem , nie powtarzaja sie dosc czesto (choc codziennie) i nie wszystkie
              bola ,ale zwykle tak . Polozny i fizjoterapeutka twierdza ,ze tak ma byc i
              nawet nie lykam nospy ,ale martwie sie i jutro wszystko wyjasnie z ginem .
              Za to dzis w nocy obudzil mnie potworny bol ... caly prawy bok i plecy na dole
              (tez tylko z prawej strony) bolaly mnie tak ,ze musialam obudzic meza ,zeby mi
              rozmasowal to miejsce . To byl bol jak jakis skurcz, ale podobny do skurczu
              lydki nie taki okresowy , lzy mi lecialy , wstalam wzielam nospe , poruszalam
              sie i za chwilke przeszlo , wiec poszlam spac. Nie wiem co to bylo ... ale
              bolalo okropnie! Stwierdzilam ,ze jak sie powtorzy pojde do kliniki , ale
              wszystko bylo i jest ok (choc jakby ciagle troszeczke bolalo), wiec wytrzymam
              do jutrzejszej wizyty ... Spotkalyscie sie z czyms takim? Pamietam jak
              mowilam ,ze jesli tak sie rodzi to ja podziekuje wink.Na szczescie ten bol trwal
              krotko , a brzuch mi raczej nie stwardnial ,choc teraz juz nie jestem
              pewna,pewna jestem ,ze Aleks bardzo sie krecil podczas!Co byscie zrobily
              wstrzymaly sie do jutra czy pobiegly na pogotowie ?!
              Szkoda gadac , a ja musze chodzic na uniwerek choc do polowy marca !
              Pozdrawiam
              Beata i Aleks


              • zofia78 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 11:36
                Cześć dziewczynki!

                Po kilku dniach leżenia skurcze się uspokoiły. Tylko kilka razy dziennie mnie
                chwyta i nie cały brzuch tylko dolną część (choć nie wiem, czy to lepiej).
                Napiszcie mi jeśli wiecie, jak długa powinna być w tej chwili szyjka macicy,
                szukałam we wszystkich dostępnych mi źródłach ale nie znalazłam.
                Pozdrawiam serdecznie.
                Zosia
                • kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 12:29
                  witajcie!
                  Zosiu - z tego co wiem to szyjka powinna miec 2-3 cm.
                  Jezeli skroci sie do 1 cm to lekarz zaleca lezenie + leki, moja kolezanka przy
                  takiej dlugosci trafila nawet do szpitala, ale to chyba dlatego ze miala tez
                  skurcze.
                  Trzymajcie sie
                  Pozrdawiam
                  ola
                  • malilka Re: Kwiecien 2004 :) do Elzetki 22.01.04, 13:12
                    Elzetka- moja koleżanka też dostawała sterydy na rozwój płuc dziecka. W
                    większości szpitali podawany jest Dexametazon, ale on jest podobno lekiem
                    starszej generacji, ma sporo skutków ubocznych i może niekorzystnie wpływać na
                    płód płci męskiej. Dlatego podano jej właśnie Celeston, który jest lekiem
                    nowszej generacji i ponoć dużo lepszym- czuła się po nim ok. Generalnie podobno
                    wszystkie sterydy wpływają jednocześnie na spowolnienie przybierania na wadze
                    przez maluszka, no ale skoro masz już taaaki wielki brzuszek, to chyba nie
                    powinnaś sie tym martwić smile
                    Dziwi mnie to co piszecie o skurczach, bo ja przecież szyjki prawie nie mam, a
                    nie mam żadnych skurczów, ani twardnienia brzucha, no ale najwyraźnie jto nie
                    zawsze idzie w parze smile
                    Zdziwiłam się też jak wczoraj porównałam zdjęcie swojego brzucha sprzed
                    miesiąca i aktualne- praktycznie w ogóle sie optycznie nie powiększył. A
                    myślałam, że w 7 miesiącu, to sie intensywnie rośnie w przód...
                    Trzymajcie się wszystkie,
                    Malilka
                    • asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 22.01.04, 18:20
                      Kochane kwietnioweczkismile))u nas jutro zaczyna sie 29 tydzien, tak sie ciesze a
                      jednoczesnie zaczynam sie bac, ja mam inaczej prowadzona ciaze niz WY!! tzn,
                      we wtorek mialam robiony test na tolerancje glukozy, na godzine przed wypilam
                      pomaranczowy napoj, nawet dobry, wczesniej moglam zjesc sniadanie, moja
                      lekarka posluchala mi serduszka malego zmierzyla brzuszek, i konioec wizyty,
                      nie mam pojecia ile ma moja szyjka ani nic w tym stylu, mowilam ze gdy dluzej
                      chodze to mam uczucie ze mam twardy brzuch, nie wiem moze to maly tak mi
                      napiera, ogolnie skurczow nie zauwazylam chyba!! czasami mam bole w prawym
                      boku, az mnie skreca i czuje ze wtedy lekko dretwieje mi noga, powiedziano mi
                      ze to napewno ucisk na watrobe lub nerki, wiem tylko ze mam bardzo dobra
                      hemoglobine, wynikow na glukoze jeszcze nie znam, ale ja wogole nie wiem jakie
                      mam wyniki, tutaj nie ma karty ciazy dla pacjentki, nawet jak mierza mi
                      cisnienie to nic ani slowa, sama musze sie pytac, na szczescie tez jest oki,
                      juz mam metlik w glowie i sama nie wiem, juz sie nie moge doczekac
                      kwietniasmile), od 8 tygodnia ciazy przytylam 19 funtow, nie chce mi sie
                      przeliczac, ale to ogolnie malo to mi powiedziano, z tego wzgledu ze przed
                      ciaza bylam chuda a jestem wysoka, ponad 172cm no i musze sie podpasc wiecej,
                      bo maly jest sredniaczek, a moze to lepiej? jak myslicie? moja kolezanka teraz
                      bedzie rodzila a jej maluch juz w brzuszku ma okolo 5 kg, ja sobie mysle z
                      emoze jakby mial te 3-3,2 to nawet moz eporod bylby latwiejszy, ale
                      najwazniejsze zeby byl zdrowysmile))ale mi sie wzielo na pisaniesmile)) dzisiaj ide
                      na male polowanie moze cos kupiesmile)mam juz skarpetki-6 sztuk i spioszkismile))),
                      pozdrawiam wszystkie mamy i brzuszki, lezacym dziewczynom posylamy troszke
                      slonca, wszystko bedzie okismile)) pozdrawiam asik i Kamyksmile)
                      • uszczesn Re: Kwiecien 2004 :) 22.01.04, 22:57
                        Cześć,
                        u mnie jak narazie wszystko w porządku. Brzuszek z dnia na dzień coraz większy,
                        a ponieważ jestem (byłam) raczej chuda, mój mąż mówi, że nie spodziewał się
                        takiemiłosierniego brzuszka nawet w 9 miesiącusmile. Dzidzia kopie nie
                        miłosiernie.

                        Byłam dzisiaj na zakupach w Wola Park i kupiłam małej pare fajnych ubranek
                        dobrej jakości (po przecenie). Tylko nie wiem czy nie za małe i czy nie za
                        ciepłe. Nie jestem w stanie przewidzieć jaka się urodzi (ja ważyłam 2,400 a mąż
                        3,800)ani jak będzie pogoda wiosną i latem. A w sklepach same zimowo-jesienno
                        ubranka.

                        Pozdrawiamy, trzymajcie się U&J
                        • dorota.gdynia Re: Po dluuuuugiej przerwie... 23.01.04, 10:08
                          Witam - pamiętacie mnie jeszcze? smile))
                          • dorota.gdynia Re: Po dluuuuugiej przerwie... 23.01.04, 10:34
                            Witam raz jeszcze! Coś źle kliknęłam smile)))
                            Nadrobiłam czytanie postów - nie był mnie tu chyba ze trzy tygodnie! I widzę,
                            że nie tylko ja mam kłopoty z pchającym się na świat Maleństwem.
                            Od dwóch tygodni tez należę do leżących - na szczęście w domu. Szyjka skrócona,
                            ale nieznacznie, za to brzuszek za twardy i no-spa codzienie! Dużo odpoczynku i
                            spokoju - nie denerwować się. Też myślałam, że popracuję ambitnie jeszcze do
                            końca lutego, a tu nici - no ale Mały jest najważniejzy!
                            Czytałam też, że jest nas dużo studiujących! Ja też jestem przed sesją - i
                            zazdroszczę tym co się już bronią - ja mam termin obrony na marzec'2005!
                            Ciekawe jak to będzie pisac pracę licencjaką przy małym dziecku sad
                            Jeżeli chodzi o wagę - to na dzień wczorajszy 11 kg do przodu i bardzo
                            zazdroszczę tym co mają mniej, bo mimo, że poszło właściwie tylko w brzuszek,
                            to czuję się bardzo ciężko - mam 175 cm i boję się, ze jeszcze trochę będę
                            wyglądać jak duży wieloryb!!!
                            Co do wyprawki - to sa postępy - ubranka już są, wózek wybrany (polak orion),
                            łóżeczko też.
                            Co do szkoły rodzenia - lekarz mówił że ze względu na konieczność leżenia
                            trzeba poczekać i nie wiem jak to będzie. A czy Wy "leżące" będziecie chodzić?
                            Mały na dzień wczorajszy jest ułożony miednicowo - tak więc będziemy czekać, aż
                            sie przewróci.
                            No i czeka mnie specjalistyczne USG - nie wiem co to znaczy (dowiem się za dwa
                            tygodnie), bo mam wachania co do terminu porodu - wg wczorajszego USG bardzo
                            się przesunął: na 12.04! Czyli prawie o dwa tygodnie! Ale wynika to pewnie z
                            tego, że miałam bardzo nieregularne cykle (34-45 dni).
                            No to się rozpisałam - ale mam teraz stałe łącze w domu - więc obiecuję odzywać
                            się częściej i krócej!
                            Pozdarwiam bardzo, bardzo wszystkie "leżące", "chodzące" i "nowe" Mamusie!
                            Trzymajcie się ciepło i optymistycznie!
                            Dorota i Mały Facet.
                            P.S. No i ta zgaga... Okropność!
        • titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 23.01.04, 10:39
          Hej dziewczyny przekroczylysmy 200 , zmiana wink)) , Kwiecien 2004 cd 5 smile) !
          Bea
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka