opolanka1 Juz jestem w Niemczech 06.01.04, 11:08 Cześć Dziewczyny!!! W niedzielę wieczorkiem dojechaliśmy z mężem ( kurcze nie mogę się rpzyzwyczaić, do takiego określania jego i siebie ) do Niemiec. Dziękuję za wszystkie gratulacje i życzenia. Slub był bardzo radosny, wesoły...nie taki pompatyczny. Bardzo dużo znajomych, rodzinki było....Ogólnie bardzo mi sie podobało. Podróż zniosłam nawet dobrze, ponieważ rozłożyłam sie na tylnym siedzeniu, nogi do góry i jakoś mi było wygodnie. Teraz czeka mnie załatwianie różnych spraw. Przed wszystkim szybko, bo już w tym tygodniu, mam podpisać umowę z ubezpieczalnią, aby móc iść bez żadnych przeszkód do lekarza. Podjełam decyzję będę rodzić w Niemczech....Dlaczego? Ponieważ po pierwsze jakbym rodziła w Polsce, to czas na oczekiwanie paszportu dla dzidziusia jest bardzo długi nawet do 6 tygodni, po drugie jak urodze, to takie maleństwo wieść 1000 km do niemiec, to wielka wyprawa dla takiego kajtka. Jak ja sama jestem zmęczona, a co dopiero takie maleństwo. I jeszcze jak gdzieś zawieje, albo sie spoci...a tu ani okna otworzyć nic. To jednym słowem męczarnia dla dziecka. No i po trzecie, gdybym nawet załątwiła paszport, to i tak trochę by to zajęło, a tatuś dziecka nie ma tyle urlopu, aby od początku do konca być z nami. ...a wiadomo pirwsze tygodnie są ważne i takze tatuś chce w nich uczestniczyć, a tak to pozbawiła bym go tego wszystkeigo....A co Wy o tym sądzicie....?????? Zawsze babcie i dziadkowie moga do nas przyjechac, zresztą bardzo chcą i nie ma tu żadnego problemu... Wracając do lekarza...pójde do niego w następnym tygodniu. No cóż, nie należę do kobiet, które bez problemów zmianiają swego ginekologa..zwłaszcza ginekologa...ale siła wyższa. Znalazłam tu już polskiego lekarza, do którego chodzi moja koleżanka i jest bardzo zadowolona. Więc ja takż edo niego sie udam. Całą karte ciąży mam, wszystkie wyniki.... Nie wiem co z ta moją nieco skrócona szyjką. Lekarz kazał więcej odpoczywac, o czym juz pisałąm Wam....nie przemeczać się, żadnych sportów nawet pływania. Biorę leki rozkurczowe i leniuchuję. Mam nadzieję tylko, że skracanie ustało..ale będę to wiedzieć za parę dni. Ogólnie czuję sie dobrze, tylko zgaga przyszła do mnie. Nigdy w życiu nie miałam takiego rodzaju problemu...a tu...więc ide sobie teraz po migdały i mleko...bo wyczytałam, ze te domowe sposoby dziaąłją na złagodzenie tej nieprzyjemnej dolegliwości. Co do wyprawki to dopiero przygotowujemy sie do pójścia do sklepów. A wózeczek i łóżeczko kupuja dziadkowie z godnie z tradycją. Co do kilogramów to gdzieś 8, 9 do przodu...a skończyłam w sobotę 26 tydzień..wiec chyba to nie jest zły wynik.??? I brzuszek coraz wiekszy a dzidzia coraz bardziej ruchliwa, uwielbia kopniaczki..... Slę pozdrowienia z deszczowych Niemiec Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
aste Re: Juz jestem w Niemczech 06.01.04, 12:37 hej hej pozdrawiam zimowo bo za oknem bialutko. tyle z dobrych wiadomości. właśnie wróciłam od mojej pani gin i moją morfologią mozna sobie wiecie co podetrzeć, więc dawka żelaza została podwojona, suuuuper, prawda. ale mogłam znów posłuchać serducha osmiornicy cudo żałuję, że męża ze mna nie było. a po wejściu na wage się załamałam choć do tej pory trzymałam się dzielnie starajac sie tylko nie patrzec za często w lustro. empatyzuję, ze wszystkimi z was które czują się grubo i obficie i którym jest z tym ŹLE. wiem oczywiście, że dobro dziecka na pierwszym miejscu i super, że z maluchem wszystko ok, niedługo zaczynamy szkołę rodzenia i naprawdę nie mogę się juz doczekać maleństwa ale nie ma to absolutnie wpływu na moje samopoczucie odnośnie wagi- tym bardziej, że przedemna jeszcze 3 miesiące ciąży kiedy dziecko rośnie najwięcej -buuuuuuu. czy ktoś mnie pocieszy? Opolanko łączę się w zgagowym bólu- ja przećwiczyłam już wszystko migdały, mleko, miętę- nic nie dawało, w końcu po całej dobie z pieczeniem w przełyku poddałam sie i kupiłam reni- i dzieki bogom za powstanie tego specyfiku przeszło po prostu raj. ale rozpisałam się troszke mi lepiej minimalnie ale lepiej. PS koniec ze słodyczmi odchudzac się nie zamierzam ale powiedzenie nie słodyczom to chyba jeszcze nie odchudzanie. trzymajcie kciuki za powodzenie. pozdrawiam was wszystkie serdecznie ja i 26 tygodniowa wiercąca się ośmiornica. Odpowiedz Link Zgłoś
uszczesn Nowy Rok! 06.01.04, 16:18 Witam! Serdeczne Życzenia Noworoczne, aby ten 2004 rok przyniósł Wam wiele radości i wytrwałości. Długo się nie odzywałam, ponieważ byłam w górach (Rabka, Zakopane). Choć cała (prawie) rodzina odradzała mi wyjazd ja jednak postanowiłam przyzwyczajać małą do podróży. Gin oczywiście nie miała nic przeciwko. Dodam, że nasza Julcia poczęła się w górach, więc jakby była w domu ... Wyjazd się udał, dużo spacerowaliśmy, zajadaliśmy się góralskim jedzeniem i cieszyliśmy pięknymi widokami. Mój mąż jeździł na nartach, a ja stałam w kolejkach do wyciągów (jak zjeżdzał na dół to ja już byłam przy bramce). Z zawiści pare osób najechało mi na buty, ale co tam. Generalnie było super, mam nadzieję, że dzidzi też się podobało i że nie zaszkodziłam jej. Co do wagi jestem zadowolona, ok.7 kg do przodu jest spoko. Męczą mnie jednak zaparcia, a mój mąż stwierdził, że są one potrzebne, żebym do porodu nauczyła się przeć A na zgagę mam jeden sposób (bo tylko to pomaga) nie jem nic po 20.00, a kładę się ok.23. Wyprawkę już kompletuję i rozglądam się za wózkiem, ale to strasznie trudne. Chcę żeby był w miarę lekki, miał duże koła, duży kosz, przekładaną rączkę, ochraniacze na spacerówkę (na przyszłą zimę) itd no i był do ok.1000 zł. Może zdecyduję się na używany BEBECAR, bo nowe są strasznie drogie. Pozdrawiam. Ula i J&J Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 07.01.04, 12:59 Cześć Dziewczyny!!! Widzę, że znowu wkraczamy w etap "czy moja waga jest prawidłowa". No cóż z przykrością stwierdzam, że moja NIE, już prawie 10kg na plusie, w okresie od świąt do sylwestra 2kg(( Zdaje sobie oczywiście sprawę, że to moja wina ale nie mogłam sobie odmówić tych wszystkich słodkości Teraz jednak postanowiłam rozstać się ze słodyczami , a przynajmniej drastycznie ograniczyć ich ilość, bo jak tak dalej pójdzie z przyrostem wagi to skończę na ponad 20 kilogramach. Tym bardziej, że od 3 tygodni nie pracuje( tak w przynajmniej w pracy "wybiegała" trochę kalorii) teraz muszę leżeć, co w połączeniu z moją ogromną ochotą na słodycze daje taki a nie inny efekt. No nic, zobaczymy czy wytrwam w postanowieniu (poprzednie jakieś 2 miesiące temu nie zostało zrealizowane ) Pozdrawiam Nika + 25tyg Brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 14:15 Witajcie, po ostatniej wizycie przybyło mi kolejne 2,5 kg, w sumie przytyłam 7 kg, to chyba w granicach normy. Brzusio jest coraz większy, a maleństwo rozpycha się coraz bardziej i nie daje mi spać w nocy. Co do słodyczy, to nie mam z nimi problemu, nigdy jakoś specjalnie nie przepadałam za słodyczami, czasami zdarza mi sie sięgnąc po cukierka, lub też lekko dosładzam herbatę, co w zupełności wystarcza. Wczoraj byłam na teście ogciążenia glukozą ( 50 g ), maluszkowi chyba bardzo smakowało, bo podczas godzinnego oczekiwania na ponowne pobranie krwi strasznie się wiercił w brzuszku. Wynik wyszedł 159 po godzinie, mam nadzieję, że to dobrze, jak sądzicie?? . Kolejna wizyta dopiero 2 lutego, bo moja pani gin bedzie miała dwa tygodnie urlopu, w końcu jej tez się należy odpoczynek. Na zwolnieniu lekarskim jestem praktycznie od pierwszej wizyty, na której moja gin stwierdziła ciąże, czyli od 8t. Nie dlatego,że żle się czułam, czy coś takiego, tylko dlatego, że dojeżdżałam do pracy ok.70 km, no i to jest praca zmianowa, także nie było mowy o pracy na nocki, chociaz 8 tygodni w niewiedzy o ciązy jakoś przepracowałam. Czasami mi tego brakuje, ale mam teraz inne obowiązki związane z obroną pracy magosterkiej, sesją itp, także uwierzcie, nie mam czasu się nudzić. Pozdrawiam Was cieplutko Ania i 25t Brzuszek Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 20:00 Czesc kwietnioweczki , jak sobie radzicie w te chlody? U nas tez zrobilo sie zimno ... choc nie jest tak tragicznie . Wlasnie wrocilam ze szkoly rodzenia , gdyz we wtorek nie mialam , znowu cwiczylysmy parcie ... ciezka sprawa ...myslalam ,ze mi oczy wyplyna z wysilku. A ciagle mowili mi zle zle mocniej , inaczej , nie przestawaj ,przyj, no czulam sie jak na porodowce ! Bardzo trudnie to parcie jak dla mnie , ciagle powtarzaja , "wiecie jak robi sie kupe? - to tak NIE POWINNO SIE PRZEC, zle, trzeba zupelnie na odwrot " , smialam sie ,ale musze cwiczyc w domu ... szkoda gadac.Bardzo Wam polecam dobra szkole rozenia !!! Poza tym mamy ostatnia rzecz do wyprawki Aleksa(no poza kosmetykami ,ale to w marcu) wozek , zdecydowalismy sie na chicco trio , gdyz jest leciutki , wogole super , tylko ta cena ! To ja juz moge rodzic )) , ale najlepiej jak maly poczeka jeszcze te 12 tygodni!Kobiety z mojej szkoly rodz. maja termin juz za 3 tygodnie , 4 tygodnie itd ... zazdroszcze im , bo chcialabym miec to juz za soba . To tyle u mnie , Aleks wierci sie jak tylko moze , budzi sie zawsze wieczorkiem , choc nawet jak chodze jest aktywny . W poniedzialek zaczynam kolejny kurs na uniwerku 6h dziennie,wiec bede zajeta, kors konczy sie 26 marca , mam nadzieje ,ze wytrzymam do konca . Pozdrawiamy Beata i Aleks 28 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 20:16 Witajcie, Beatko- jest rzeczywiscie bardzo zimno (teraz u mnie minus 13), ale w dzień przepięknie- zima, ostre słońce, mróz, skrzypiący śnieg- dla mnie super! Codziennie chodzę na długie spacery, tylko opatulona cieplutko kilkoma warstwami ubrań Jeśli chodzi o Twoją skompletowaną wyprawkę, to już wcześniej zdumiewało mnie jak zapobiegliwi jesteście, więc teraz to mnie w ogóle nie dziwi, że wszystko masz Ja nie mam prawie nic, no mam kilka ubranek i myślę, że za zakupy wezmę się dopiero gdzieś w marcu. Opolanka- myślę, że dla świeżo urodzonego dzidziusia najważniejsi na świecie są rodzice- na dalszą rodzinę przyjdzie czas później. Zostań z mężem w Niemczech i cieszcie się we trójkę, rodzince wystarczy status "dojeżdżającej". Cały czas nie mamy imienia dla naszego synka, trwa sytuacja patowa, bo nie znaleźliśmy zbioru wspólnego. Mam nadzieję, że uda się to zrobić tuż przed porodem, hihihi. Ja na razie wzięłam się za walkę na rzecz Maciusia, zobaczymy jak mi pójdzie. Beatko- gdybyś miała wolną chwilkę, to może warto byłoby uszeregować naszą listę według terminów porodu? Wtedy byśmy od razu widziały, w jakiej kolejności powinnyśmy się "rozsypywać", a jak będzie naprawdę. Co o tym myślisz? Pozdrowionka, Malilka i 27tyg chłopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
uszczesn Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 22:04 Cześć, jestem po teście obciążenia glukozą, po godzinie miałam 115, a norma (nie dla ciężarnych tylko "normalnych" 110, więc nie jest źle). Ale wyniki krwi do kitu hemoglobina tylko 10, malutko. Brzunio ładny, tylko dzidzia coś ostatnio mało się rusza, mam nadzieję, że nic się dzieje, może ma poprostu za mało miejsca.Ale to dziwne, bo jeszcze parę dni temu wierciła się, kopała i ciągle zmieniała pozycję, a teraz tylko czasem delikatne bulgotanie. Mam pytanko do mam z Warszawy, czy zapisałyście się do szkoły rodzenia? Ja chcę rodzić na Żelaznej i wybrałam szkołę przez nich rekomendowaną. Trzeba zapisywać się co najmniej miesiąc wcześniej. Narazie mam dwie na uwadze (termin luty- marzec), Małgorzaty Gierady Radoń i Polskiego Centrum Edukacji, obie są super i nie wiem którą wybrać. Terminy podobne i ceny też (400 i 500 zł). Może macie doświadczenia? Pozdowionka. U, J & J Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 21:59 Witam brzuchate!!! Beatko-co do tej wyprawki to jesteś mistrzynią )My w ten weekend jedziemy po wózek-polak orion i do hurtowni po łóżeczko-kołyskę i inne potrzebne drobiazgi.Z resztą czekam na przeceny-uptrzyłam sobie kilka rzeczyw różnych sklepach i bede polować Jeśli chodzi o wagę to ja sie przestałam przejmować-mój lekarz ma luz totalny.Wcale nie uważa że 4 kg w miesiąc to dużo,tym bardziej że były swieta i ja sie nie opierałam niczemu. W sumie mam koło 9-10 do przodu ale i tak czuję sie świetnie.Brzuch rośnie ale ja nie wiem gdzie mieszcza sie te kg bo ogólnie sie sobie straaasznie podobam- tylko biust mógłby przestac rosnąć. Elzetko-ja wrecz przeciwnie niż Ty na Sylwestra ogromnie sie wybawiłam i uważąm że właśnie powinnyśmy pokazywać,że przyszłe mamy nie muszą siedzieć tylko moga sie super bawić.Czasem mi brzusio trochę przeszkadza ale tak to jest ok. Mam też propozycje dla tych które mają już na kompie jakieś zdjęcia z brzuszkami-może sie sobie pokażemy-co wy na to?? Byłam w pon. u gina-mała ciągle jest uparta i siedzi pupą do dołu-jak tak dalej będzie to umówimy sie z lekarzem na planową cesarkę i już.Wybierzemy dzień po 38tyg i godz i już.Jednak do szkoły rodzenia idziemy-w razie gdyby sie zdecydowała obrócić.Poza tym to fajne przeżycie dla tatusia. Chciałam jeszcze coś napisać ale mi uciekło. Pozdrawiam was mocno. Uważajcie na oblodzonych chodnikach! Ściskam cieplutko. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 08.01.04, 23:22 Witajcie po długim milczeniu (moim)! Co do propozycji Pearl pokazywania zdjec z brzuszkami to pomysl bardzo mi sie podoba, ja wlasnie od dzis zaczelam sie obfotografowywac, natrafiłam na forum zobaczcie! watek ciezarówki forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=621&w=9972346 moze tam by sie pokazac? Tylko ja troche musze zaczekac, bo aparat tradycyjny i dopiero zaczelam klisze... Co do listy kwietniwej: potwierdzam termin 26.04, *Szczecin, płeć - niespodzianka, imiona: Gabrysia, Pola, Mikołaj lub Emanuel. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lsc Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 10.01.04, 23:13 OOO miło spotkać kogoś też ze Szczecina Pozdrawiam Lucy i Kuleczka 25 tydz. Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Piątkowy poranek 09.01.04, 09:36 Cześć Dziewczyny!!! Widzę, żę u Was wszystko w na jlepszym pożądku. Beata przodowniczka urządzania i przygotowań do przyjścia na świat maleństwa. Ja nadal mam tylko jedną malusieńką parę skarpetek....ale postępy poczyniłam, gdyż wybrałam ( będą w Polsce )już wózek, łóżeczko i posciel, oraz materacyk!!! Właśnie odnośnie materacyka, to będziecie kupować kokosowy, czy kokosowo-gryczany, czy może jeszcze jakiś inny? Ja sie zdecydowałam na kokosowy...chyba podwójnie kokosowy, albo też kokosowo-gryczany. Co do wózka, to wybrałam Deltim Voyager. Lóżeczko standartowe, tzw.nie kołyska, a pościel chyba z firmy drewex. Można zobaczyć ich asortyment na stronie internetowej www.drewex.com tylko narazie była ona znów w przygotowaniu. Jednakże te rzeczy, bedą kupować dziadkowie...szczególnie wózek zgodnie z tradycją. A my z mężusiem pójdziemy na zakupy ubranek i innych rzeczy - ale dopiero za jakieś kilka tygodni. Nadal nie wiemy kto jest w brzuszku...Nasza Niespodzianka wierci się, szczególnie wieczorami!!! Zalecenia lekarza, co do większego wypoczynku, stosuję. Mam nadzieję, że ta szyjka przestałą sie skracać. W następnym tygodniu idę do ginekologa, ale juz tutaj...mam nadzieję, że będę miałą pozytywne odczucia po wizycie. Najważniejsze, że jest Polakiem, więc będę się mogła dogadać... No i czeka mnie wybieranie jakiejś kliniki, w której odbędzie się poród...a z tego jestem zielona. Dobrze, że mam tu parę koleżanek, które mogą mi cosik na ten temat powiedzieć. A na dworze, nadal jesiennie...czyli szaro i częsciej mokro niżeli sucho. Polska zima - ale za nią tęsknię. Slę Wam pozdrowienia, życząc miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Kwiecien 2004 :) cd4... LISTA :))))))))) 09.01.04, 11:09 Hej Dziewczyny , podaje Wam fajna stronke , znajdziecie na niej roznego rodzaju porady jak i wyprawke dla dziecka : www.medycyna.zgora.pl/szkolarodzenia/spistresci.htm LISTA wedlug term.porodu ... no zobaczymy jak to bedzie ... uzupelniajcie dane,mam klopot z kilkoma terminami.Jesli sa jakies bledy alarmujcie ! chlopcy 9 : dziewczynki 13 GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynka),slub 22.09.2001 SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03 RENKAGG(Renata) - termin 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)imie fasolki ? (dziewczynka) MAMI27(Ewa)- termin 1.04 - coreczka Julka(30.10.01) -imie fasolki (dziewczynka)MAJA *Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki (dziewczynka)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000 MIMA3(Agnieszka) - termin 2.04 - imie fasolki ?(dziewczynka) *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 TITICAKA(Beata) - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyk)ALEKS , *Madryt - gg 4850467 ,slub 11.07.2003 DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyk) gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynka)DOMINIKA PEARL24(Gosia) - termin 4.04 - imie fasolki (dziewczynka)MAJA *Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003 GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 , KLEMENSIK2 - termin 6.04 ,slub 12.10.2002 KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynka) ZOSIA KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999 ELZETKA - termin 7.04 - imie fasolki (chlopczyk) TYMOTEUSZ - coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa,slub 06.09.1997 DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynka)JAGODKA *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000 AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238 MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyk) PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus *Warszawa,slub 14.09.2002 JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa - gg 1292599 ,slub 24.08.2002 TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyk) DAWIDEK *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000 JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyk)JAS *Warszawa , slub 9.09.1995 OPOLANKA1,26 - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,*Opole *Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia lub Antos *Piaseczno Wa-wa GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów) ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia ,*Szczecin EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyk)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994 ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa - gg 4033322 ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub 21.09.2002 MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04 ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01) BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodzianka , slub lipiec 1999 MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imiona fasolki Ewa lub Wojtus ,*Warszawa , slub 11.08.2001 SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyk)TOMUS,*Krakow,slub 5.10.2002 NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka ,*Krakow USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynka)JULIA MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynka) MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04 MARARA - termin 23.04 MAMINKA1 - termin 23.04 *Warszawa DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04 MALE_CO_NIECO - termin 25.04.2004 ,imiona fasolki Sonia lub Igor KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodzianka , imiona fasolki Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imiona fasolki Oliwia lub Szymonek * Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04 GANDALF21(Asia) - termin 29.04 AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ... ASIK_W - termin 30.03/16.04 - imie fasolki (chlopczyk)DAWIDEK (lub Pawel) MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919 DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec ANITASHE30(Anita) - termin 6/8.04 , imie fasolki (dziewczynka) NATALKA KABR4 - termin marz/kw KALPA - termin koniec kw. PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa ANIAO3,35(Ania),*Warszawa ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynka) Odpowiedz Link Zgłoś
anitashe30 Re: Kwiecien 2004 :) cd4... LISTA :))))))))) 11.01.04, 12:52 czesc - zapisz mnie na 6 kwietnia, Natalka wierzga jak szalona, byłam u mojego gina 7 stycznia - wszystko jest OK, chociaz ja czuję się zmęczona. Dużo poleguję, trochę twardnieje mi brzusio więc biorę no-spę. Czasem mam trudne dni - łapię "doły" - w związku z tym twardnieniem (chociaż wiem że to dosc popularny problem). Trzymajcie się wszystkie kwietniowe mamusie. Pozdrawiamy Anita i 28tyg. Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
julka_poznan Re: Kwiecien 2004 :) cd4... LISTA :))))))))) 11.01.04, 17:55 I ja sie dolaczam. Termin mam na 12 kwietnia, ciaze przechodze bosko (kazdej kobiecie tego zycze)chociaz od świąt jestem na L4, co sie w koncu bede przemeczac. Poniewaz nie chcemy znac plci dziecka, nie wiemy czy to bedzie cora czy syn. Jest to nasze pierwsze dziecko tak wiec jest nam to wszystko jedno. Moja mama mowi na dzidzie Agatka (ubzdurala sobie ze to bedzie dziewczynka) a moja tesciowa ze Piotrus. My co prwada mamy wybrane inne imiona ale o tym ciiiiiii.... Buziaczki Julka z Poznania i 27 tygodniowa Dzidzia Odpowiedz Link Zgłoś
kajkacherry Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 09.01.04, 10:05 Cześć, to i ja się dołącze.Termin 06.04. Chyba mała owieczka nie baranek. Owieczka Zosia. Wszystkie mamusie z Warszawy informuję o spotkaniu brzuchatych w przyszłą sobotę: 17.01.Miejsce jest w trakcie ustalania damy znać na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
sibilli Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 09.01.04, 12:33 Hej, to ja MARZENKA_SB.Sledze Wasze wypowiedzi na temat ciazy ale nie mam za wiele czasu zeby cos pisac...nie mam netu w domu... Wiec termin porodu: 20.04.2004, plec:chlopczyk:TOMUS (zgodnie z przeczuciami,bo ponoc pieknie wygladam!-co za skromnosc)no i ku wielkiej radosci!, slub: Krakow 05.10.2002 Ciaze znosze znakomicie-odpukac.Wyniki wzorcowe,samopoczucie superowe.Zero mdosci, zachcianek i takich tam...Brzuszek na razie malutki,ale waga +9kg (poszlo w piersi-dwa numery wieksze) Maluch sie wierci rano i wieczorem a ostatnio nawet przez chwilke w pracy...wiercipieta,solidne kopniaki... Jestem bardzo szczesliwa ale i przerazona czekajacym porodem... Dopiszcie mnie na liste...obiecuje odzywac sie czesciej. Marzenka i 26 tyg. Tomcio Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4...do Marzenki 09.01.04, 16:20 Marzenka caly czas jestes na liscie teraz pod Sibilli wedlug terminu porodu ... Pozdrawiam Beata i Aleks Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka nie mam się w co ubrac! 09.01.04, 20:11 Witajcie! Mam pytanie: w co się ubieracie? Gdzie się zaopatrujecie? Dosyć dużo możliwości mają dziewczyny z Warszawy, ale najbardziej zazdroszcze Titicace. Bylam w lipcu w Barcelonie i widzialam tam mnóstwo dziewczyn z pieknie wyeksponowanymi brzuszkami. Po prostu swieto kobiecosci i macierzynstwa! Te wszystki falbanki, marszczenia, obcisle fasony, wszystko superkobiece i gustowne. Coś podobnego mozna znalezc w mango (marka tez zdaje sie hiszpanska), tylko ze o ile wiem nie maja linii ciazowej. No ale pare sklepow z takimi superowymi ciazowymi wystawami w Barcelonie widzialam. Eh, gdybym wiedziala ze w nastepnym miesiacu bede juz w ciazy obkupilabym sie na pewno. A tutejsze (szczecinskie) sklepy oferuja sukienki-namioty z karczkami i zaszewkami, standardowe ogrodniczki, itp. Wszystko z ciezkich, grubych materialow (wiadomo, zima), w ponurych barwach i w nieadekwatnie wysokich cenach. A ja chcialabym ubierac sie nadal kobieco i blisko ciala. Poki co kupilam na www.bebefield.pl/ sztruksy (polecam, maja elastyczny panel na brzuchu, mozna nosic do nich obcsile bluzki i brzuszek jest ladnie wyeksponowany, z tymze bluzka powinna byc troszke dluzsza niz do pepka), w dorothy perkins dwie bluzki sciagane po bokach, oprocz tego nosze rozciagliwe bluzki i rozpinane sweterki. Jak nie wytrzymam to sie chyba wybiore do Berlina na zakupy do gap, bo calkiem przyzwoite rzeczy wypatrzylam na gap.com. Napiszcie jakie sa wasze sposoby? Pytanie do dziewczyn z Warszawy lub Poznania: czy w h&m maja cos ciekwego dla ciezarowek? pozdrawiam Ola i 25-tyg. Ktos Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: nie mam się w co ubrac! 09.01.04, 20:50 Ja jutro zaczynam 28 tydzień a jeszcze nie kupiłam żadnego ciążowego ubranka i tak długo jak się jeszcze da, nie zrobię tego. W pierwszym trymestrze kupiłam sobie luźniejsze biodrówki i w nich chodzę, choć nie ukrywam, że na dzisiaj są to jedyne spodnie jakie wchodzę No, ale wolę je nieustannie prać, niż wyrzucić pieniądzę na ciuchy na parę miesięcy (zwłaszcza że cały czas okrutnie mi się nie podobają typowo ciążowe ubrania), bo zawsze byłam bardzo szczupła, więc zakładam, że po porodzie wrócę do swojej poprzedniej wagi. Inaczej to byłaby tragedia- musiałabym wymienić CAŁĄ garderobę... Jeśli w 8-9 miesiącu nie wejdę w swoje ulubione teraz spodnie, to najwyżej kupię sobie jakieś luźniejsze biodrówki, ale takie, żeby ewentualnie potem można było je nosić z jakimś paskiem, na pewno nie chce żadnych z klinami A z górą nie mam żadnych problemów- miałam trochę luźniejszych ciuchów, ale w obcisłych też namiętnie chodzę, bo brzuszek wydaje mi się śliczny i jak najbardziej godny eksponowania Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: nie mam się w co ubrac! 10.01.04, 01:26 Dziewczyny)) dzisiaj zaczelismy 27 tydzien)brzusio rosnie rosnie, kopie caly czas, chociaz w sumie to raczej mam wrazenie ze nie kopie tylko czesciej rozpycha sie w ten sposob, ze nagle z boku czuje jak wychodzi mi chyba nozka lub glowka)cudowne uczucie, tylko ze moj maly najczesciej to robi gdy mama jest w pracy albo na zajeciach)dzisiaj siedzimy w domku, troszke sie zle czuje, chyba dlatego ze ostatnio pada deszcz i dopadlo mnie male przeziebienie,poza tym kupilam sobie w koncu spodnie tylko, ze nie typowo ciazowe, zwykle ogrodniczki tylko ze luzniejsze, wszyscy mowia ze slicznie w nich wygladam i ze brzuszek ladnie odstaje hihihi, ale najwazniejsze ze sa wygodne,tutaj tez jest masa sklepow z odzieza ciazowa i sa cudowne rzeczy, tylko szkoda mi kasy na to, wole kupic wszystko co najlepsze, najladniejsze dla maluszka ogolnie mam dokladnie 7 kg na plusiei nie zauwazylam, zebym tyla gdzies typu pupa, uda, chyba wszystko idzie w brzuszek)i nie mam najmniejszych sladow rozstepow)moze dlatego ze od 4 miesiaca stosuje krem, ale zobaczymy jak bedzie dalejkilka dni temu chodzilam po sklepach, w koncu chce kupic wyprawke)sa takie sliczne rzeczy)az nie wiem na co sie zdecydowac) Beatko u nas male zmiany a wiec: co do terminu porodu to tak wg om mam na 29 marca, ale wg usg 3 razy wyszlo 16 kwietnia, wiec wpisz na 16, chlopczyk i calkowita zmiana imienia ) bedzie Kamil Jason chcemy zeby mial polskie i amerykanskie imie, a wogole to ja mam na imie Anka mam 24 lata i mieszkamy w Biloxi w usa nad zatoka meksykanska, fajne miejsce na wychowywanie maluszka, caly rok cieplutko)pozdrawiamy serdecznie buzka) Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: nie mam się w co ubrac! 10.01.04, 11:54 Doskonale rozumiem te mamy, które nie mają się w co ubrać, tyle tylko że jak piszecie, nadal chodzicie w "normalnych" spodniach i zamierzacie dopiero zaopatrzyć się w odzież ciążową, ja niestety "wyrosłam" już z dwóch par ogrodniczek wprawdzie nie były typowo ciązowe i wielkich rozmiarów ale jednak. Obecnie zostałam w jednej parze spodni- ogrodniczek ciążowych, rozszerzanych po boku na wypadek gdyby brzusio urósł ,a rośnie)) w chwili obecnej nosze je rozszerzone do maksimum , na szczęśćie zostało troszkę luzu Jeśli chodzi o górę to nie ma problemu , w szafie miałam kilka luźniejszych koszulek i swetrów, gorzej z dołem a to dopiero 26 tydz. Co do ubrań ciążowych oferowanych przez sklepy przyznaje - w większości toporne a do tego w dużo za wysokich cenach. Pozdrawiam Nika Odpowiedz Link Zgłoś
edi.k Re: nie mam się w co ubrac! 11.01.04, 11:27 Ja też ostatnio zaopatrzyłam się w kilka sztuk ciuszków ciążowych. Nie ma już szans, żebym zmieściła się w ubrania sprzed ciąży. Mieszczę się jeszcze w elastyczne biodrówki. Ostatnio znalazłam w Warszawie ciekawy sklep z odzieżą ciążową, który jest zarazem komisem. Można tam wstawiać ubrabnia ciążowe, które są już niepotrzebne. Jest też duży wybór nowych rzeczy po znacznie niższych cenach. Na przykład; dżinsy firmy MAMA z rozszerzanymi nogawkami i regulacją w pasie w cenie 50 zł. W innych sklepach ponad 100zł. A z panem, który tam sprzedaje, można sobie bardzo miło pogawędzić. Nie zamierzam wydawać zbyt dużo na ciuchy ciążowe. Przecież to jeszcze tylko trzy miesiące... Ostatnio byłam na wizycie u mojego gina. Mam bardzo słaba morfologię. Jak stwierdził gin, wyniki kwalifikują mnie do szpitala. Na szczęście nie dał mi skierowania. Mam się oszczędzać i nie męczyć. Żelazo przyjmuję już od dawna. Codziennie rano mam stany omdleniowe, ale po śniadaniu jakoś zawsze dochodzę do siebie. Pomimo wszystko czuję się raczej dobrze i nie mogę narzekać na brak energii. Chociaż wielkość brzucha zaczyna mi już trochę przeszkadzać. Brzuch należy chyba raczej do tych dużych ( w pasie przekroczyłam 100 cm), przed ciążą 70 cm. W biodrach przybyło mi na szczęście nie dużo. Mam nadzieję, że po porodzie zacznę szybko spadać z wagi. Bo 3 tygodnie od terminu porodu będzie komunia mojego najstarszego synka i nie chciałabym ju| wyglądać jak wieloryb. Pozdrawiam Edyta i 26 tyg. Albert Odpowiedz Link Zgłoś
aste Re: nie mam się w co ubrac! 12.01.04, 00:07 witajcie w sprawie ciuchów, ja szybko dosyć "wyrosłam" ze swoich więc wyjścia nie miałam kupiłam dwie krótkie sukienki czerwoną i granatową, po za tym sporo dostałam od znjomych spodnie ogrodniczki(przydaja się teraz jak jest zimno), 2 sukienki i 2 spódnice, już dawno nie miałam tylu nowych rzeczy na raz, to najlepsze wyjście nie musiałam dużo kupowac a dziewczynom ciuchy chwilowo nie są potrzebne właśnie wróciliśmy z kina z Władcy Pirścieni "troche się obawiałam jak to będzie koleżankę strasznie dziecko skopało od tych wszystkich emocji i głośnych dźwięków- ale nic takiego się nie działo otuliłam brzuszek kurtka żeby za bardzo fale dźwiękowe nie przeszkadzały i wierciło sie tylko trochę o wiele mniej niż ja a jutro ide do "krwiopijczych" pań trzymajcie kciuki za morfologię bo ostatnia była bardzo słaba. Z wyprawką jesteśmy jeszcze w lesie mamy wanienkę i kilka ubranek właśnie zaczeliśmy się rozglądać za wózkiem to jest plan na styczeń zakup wózka a reszta w lutym. pozdrawiam serdecznie A. Odpowiedz Link Zgłoś
zofia78 Starsze dziecko! 12.01.04, 11:08 Cześć dziewczyny! Wszystkie te, które macie już starsze dzieci dajcie znać, czy zmienił sie Wasz stosunek do nich. Moja 5-letnia córeczka do niedawna słodka chociaż z charakterkiem zaczęła mnie tak strasznie irytować, że mała "iskra" wystarczy, zebym się darła lub brała za rękoczyny. Do tej pory jako tako udawało mi się zawsze powstrzymać swoją agresję i sporadycznie dostawała klapsa. Wczoraj przyszło jakieś apogeum. Ona była rozdrażniona, ja zmęczona i niewyspana (dzidek sobie zrobił dyskotekę od 2 do 4 rano). Po prostu nie wiem jak to dalej będzie i aż strach pomyśleć co może sie wydażyc po urodzeniu, kirdy przyjdzie fala zazdrości o małą dzidzię. Czy nie uważacie, że to niesprawiedliwe, że pierwsze dziecko ma mamę tylko dla siebie, a drugie nie może liczyc na tyle uwagi i skupienia na sobie. jeszcze jedno pytanko też a propos starszego dziecka. Co robicie z dzieckiem na czas porodu, dodam, że bardzo mnie to martwi, bo nie mam rodziny w Szczecinie, a chciałabym, żeby mąż był przy mnie. Chyba przyjdzie zawieźć ją do znajomych, ale boję się o czas (I poród 3 godziny od pierwszych skurczów), podobno drugi może być jeszcze szybszy. Jak myślicie, czy powinna chodzić normalnie do przedszkola po urodzeniu, czy raczej siedzieć ze mną i dzidzią w domku. Martwię się tym wszystkim czasami tak, że nie mogę normalnie funkcjonować. Pomóżcie dobrą radą. Pozdrawiam Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
edi.k Re: Starsze dziecko! do Zofii78 12.01.04, 14:43 Witajcie Zosiu radziłabym Ci nie martwić się na zapas. Najprawdopodobniej wszystko samo się jakos ułoży. To będzie już mój trzeci dzidziuś. Właściwie mam podobny problem do Ciebie. Ponieważ różnica wieku między nim a drugim moim synkiem ( Filipem) bedzie wynosiła tylko 3 lata. Raczej trudno będzie wytłumaczyć mu, że właśnie urodził mu się braciszek i teraz mama będzie głównie na nim skupiona. A że Filip to chłopak z "charakterkiem", już teraz wiem - nie bedzie łatwo. Gdy on się rodził, mój pierwszy syn, Oskar miał ponad 6 lat i samotność dała mu się już we znaki.. Marzył o bracie i był wniebowzięty, gdy urodził się Filip. Od samego początku się z nim bawił, mówił do niego, pomagał mi przy pielęgnacji. A teraz są bardzo zżyci ze sobą. Filip tęskni za Oskarem, gdy ten idzie do szkoły. Jest zazdrosny, gdy przyjdzie do niego kolega. Wiadomo nie raz zdarzają się też i kłótnie... Wcale nie jest powiedziane, że u Twojej córeczki przyjdzie fala zazdrości o dzidzię. Właściwie dużo zależy tu od Waszego podejścia. Ma juz 5 lat, więc jest już dużą dziewczynką i na pewno chętnie będzie Ci pomagać przy maluchu. Ja nie mam problemu, gdzie zostawić dzieci na czas porodu. Moi teściowie mieszkają w tym samym mieście co my, więc gdyby zaszła taka potrzeba na pewno będziemy mogli na nich liczyć. Najprawdopodobniej jednak, Filip zostanie z Oskarem, jeżeli tylko nie będę rodziła w nocy. Oskar to już duży i odpowiedzialny chłopiec, można na niego liczyć. W razie jakichs problemów zadzwoni po dziadka, który jest na emeryturze i mieszka niedaleko. Co do tego czy Twoja córcia powinna po urodzeniu maluszka, chodzić do przedszkola.. Ja osobiście przez jakiś czas zostawiłabym ją w domu, ze wzgledu na infekcje często panujące w przedszkolu. Ale to wszystko zależy jak Tobie będzie wygodniej. Pozdrawiam serdecznie Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 SPOTKANIE W SOBOTĘ 12.01.04, 16:04 Witam Was wszystkie!!! Jak wasze samopoczucie?Jak brzuszki? Nie wiem czy wszystkie brzuchate z Warszawy lub okolic wiedzą że chcemy sie spotkać w tę sobotę-co zaproponowała w osobnym poście kajkacherry. Na początku chętnych było sporo ale tego nie potwierdziłyście-mima3,asii,aste, gandalf21,gosiak76,sawa11,ajdu Jak na razie spotkanie w sobotę o 16 w herbaciarni przy barbakanie potwierdziłyśmy we cztery:organizatorka-kajkacherry,madziarka7,monikaps i ja. Oczywiście czekamy na całą resztę,te wymienione wczesniej i pozostałe z okolic: elzetka,tysiaczek23,groszka1,kate333,patucha,paskudek1,ania03... Jeśli mozecie napiszcie która jeszcze sie dołączy-czekamy. gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: SPOTKANIE W SOBOTĘ 12.01.04, 16:41 Witam wszystkie kwietnioweczki i ich brzuszki po baaaaardzo dlugiej nieobecnosci U nas wszystko w porzadku - maly coraz bardziej sie wierci Od samego poczatku ciazy nie bylam ani jednego dnia na zwolnieniu i nadal pracuje mimo, ze coraz ciezej mi sie wstaje do pracy. Brzusio rosnie ojj rosnie ! Waga + 5 kg od poczatku ciazy (obecnie 28 tydz.). W sobote mam wizyte u lekarza, pewnie znowu sie bedzie czepial, ze za duzo przytylam, ale co tam Dzisiaj rano bylam na badaniach, m.in. musialam wypic glukoze - myslalam, ze to bedzie duzo gorsze, ale nie bylo tak zle, hihi Mi to smakowalo jak rozpuszczony w wodzie cukier puder Jutro beda wyniki, mam nadzieje, ze wyjda dobrze Co do wyprawki to mam juz sporo rzeczy, z wiekszych zakupow pozostala wanienka do kapieli, rozek, no i oczywiscie kosmetyki i pieluszki tetrowe. Niestety na spotkanie nie moge sie stawic - u mnie wogole weekendy odpadaja, gdyby kiedys bylo w tygodniu to moze, moze ... pozdrawiamy Tysiaczek i Tygrysek Dawidek p.s. sliczna lista )) Odpowiedz Link Zgłoś
cardamomo Pytanie o płeć 12.01.04, 20:36 Cześć Dziewczyny, jestem Majówką, ale czasem zaglądam na Wasz wątek żeby zobaczyć jak będzie za chwilę... Mam do Was pytanie o płeć dzidziusia. W 22 tc dwóch lekarzy niezależnie od siebie stwierdziło, że będę miała dziewczynkę (jeden powiedział, że na 70%). Chciałabym się dowiedzieć, czy którejś z Was powiedziano, że będzie dziewczynka, a przy kolejnym usg dziewczynka okazała się chłopczykiem. Serdecznie Was wszystkie pozdrawiam, Majówka Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
mami27 I znowu poniedziałek.... 12.01.04, 22:34 Cześć mamusie, O jak ja się dawno nie odzywałam. Ostatnio napisałam nawet coś dłuższego, ale sama sobie coś przycisnęłam i już go nie było. A nie chciało mi się pisać drugi raz...Więc robię to teraz. Zaczynam 30 tydzień. To jak magiczna liczba, została więc ostatnia 10tka przede mną. W kilogramach około 9 do przodu. Oczywiście pasują już tylko ciążowe ubranka. Z górą nie ma problemów, a na dół mam 3 pary dosyć fajnych spodni i pare sukienek sztruksowych. Mam nadzieję, że wystarczą do końca. Za dwa tygodnie idę na zwolnienie i przerywam wszelkie dodatkowe prace.Chcę te ostatnie 8 tygodni nabrać sił przed porodem i pobyc w domu, nie musieć wstawać o 7.00 i zrywać też tak wcześnie Julki. Po prostu laba, już się cieszę z tego))) A wy do kiedy chcecie pracować? Czy zauważyłyście inne ruchy dzidziusiów??? Ja już od około 3 tygodni czuję nie tylko kopnięcia, ale też fikołki i przewracania całego ciałka. Chyba dzidzi ma coraz mniej miejsca, kilka dni temu czułam też stopę, albo to była pupa. COś wystającego i to aż bolało. Okrutnie męczyła mnie zgaga, nie pomagały żadne migdały, mleko i inne. Więc biorę 2--3 Renni na dzień i świetnie pomaga. W czwartek idę na próbę obciążenia glukozą. Z tego co pamiętam, titicaka mogła coś rano zjeść. Mnie kazali przyjść na czczo i lekarz zalecił badanie krwi po godzinie i dwóch. A więc od rana 2 godziny bez jedzenia i po wypiciu takiego ulipku. Mam nadzieję, że nie zwymiotuję w tej poczekalni. No zobaczymy... A co do wyprawki, właściwie wszystko mamy. Ubranka wyciągnę na początku marca,i wtedy kupimy jeszcze pieluchy, kosmetyki i parę drobiazgów. A propos firmy drewex. Mamy od nich łóżeczko, komodę do przewijania i pościel. Wszystko się świetnie sprawdza. Polecam wam gorąco też kocyki/pledy bawełniane z tej firmy. Są świetne, takie miękkie i przytulne. Teraz popularne są z polarku, ale po kilku praniach się kulkują i nie wyglądają ładnie. Tradycyjne kocyki są często za grube. A te bawełniene rewelacja. My mamy w dwoch wielkościach i do dziś często ich używamy. Aha! i na koniec coś śmiesznego. Wprawdzie znamy płeć naszej dzidzi, ale postanowiliśmy, że tylko my o tym chcemy wiedzieć. Niestety nasza 2letnia mało mówiąca Julka, jak na zawołanie opowiada np. nowo przybyłym gościom, że mam w brzuszku Maję. Pokazuje na brzuch i mówi: Maja, Maja. I w ten sposób chcąc czy nie większość już wie. Pozdrawiam Was wszystkie baaaaardzo gorąco mami P/S/ Beatko mój termin to 29 marzec Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: I znowu poniedziałek.... 12.01.04, 23:47 Cześć kochane Dzisiaj byłam u gina i wróciłam załamana. Dziecko ułożone główką w dół napiera mocno na kanał rodny, szyjka skrócona do 0,5cm; zastrzyki i leki na podtrzymanie ciąży i bardzo duże ryzyko porodu przedwczesnego... A to dopiero się zaczął 28 tydzień Oczywiście nakaz leżenia, maksymalnego oszczędzania i wizyta za 2 tygodnie. Bez leków podtrzymujących mogłabym urodzić nawet jutro- po prostu szok. A 3 tygodnie temu na wizycie miałam piękną, długą i zamkniętą szyjkę! Naprawdę się przeraziłam, ale mam nadzieję, że jak będę o sibie dbać o uda się jeszcze trochę potrzymać dziecko w brzuszku, choć raczej o porodzie w kwietniu mogę zapomnieć, bo w najlepszym układzie będzie to marzec... Poza tym dzidziuś śliczny na usg, a do tego po raz pierwszy od początku ciąży skoczyła mi do góry morfologia! (przy okazji- mima, co u Ciebie??) Teraz mam HGB już 10,4, więc żadnych powodów do zmartwień z tego powodu. Nie muszę też robić testu obciążenia glukozą- moja normalna glukoza we krwi to 42, czyli duuuużo poniżej dolnej normy (60), więc ryzyko zagrożenia cukrzycą zerowe. Idę leżeć, dbajcie o swoje brzuszki! Malilka i pchający się na świat 28-tyg chłopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Malilka głowa do góry!!! 13.01.04, 10:17 Czesć alilka!!!! Piszę do Ciebie parę słów, od razu jak przeczytałąm Twojego posta....nie przejmuj się za mocno, bo to jak wszystkie wiemy, źle wpływa na Ciebie i Dzidziusia. Mnie też lekarz zalecił leżenie, jak najwięcej wypoczynku, ponieważ tak jak u Ciebie szyjka zaczeła sie powoli skracać. Poczytałam sobie o tym i nie jest to nieznany przypadek. Często się tak zdaża i my należymy do tych kobiet, które muszą więcej się oszczędzać. Ważne jest to, że dzidzia nawet jeśli sie urodzi wcześniej, to jest to juz taki miesiac, ze potrafi sobie na świecie poradzić, ma wszystkie organy wykształcone....gorzej mają te mamusie, które rodza w 5 -tym czy 6-tym miesiacu!!! Zobaczysz wszystko pomyslnie sie ułoży i będziesz opisywac swojego szkrabka na forum, jaki jest wspaniały, kochany.... A teraz idź do łóżeczka, wokoło siebie poprzynoś najważniejsze rzeczy, abyś nie musiałą wstawać...dobra ksiażka, telefon, małe co nie co dla żołądka, pilot od telewizora - wskocz w ulubioną piżamę, okryj się miękkim kocykiem i odpoczywaj, staraj sie odprężyć!!! Z serdecznymi pozdrowieniami i całą masą optymizmu..ściskam Cię gorąco!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Kwiecien 2004 cd 4:)... LISTA :)) 13.01.04, 10:23 chlopcy 9 : dziewczynki 13 GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynka),slub 22.09.2001 MAMI27(Ewa)- termin 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) -imie fasolki SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03 RENKAGG(Renata) - termin 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)imie fasolki ? (dziewczynka) (dziewczynka)MAJA *Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki (dziewczynka)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000 MIMA3(Agnieszka) - termin 2.04 - imie fasolki ?(dziewczynka) *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 TITICAKA,21(Beata) - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyk)ALEKS , *Madryt - gg 4850467 ,slub 11.07.2003 DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyk) gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynka)DOMINIKA PEARL24(Gosia) - termin 4.04 - imie fasolki (dziewczynka)MAJA *Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003 GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 , KLEMENSIK2 - termin 6.04 ,slub 12.10.2002 KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynka) ZOSIA ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynka) NATALKA KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999 ELZETKA - termin 7.04 - imie fasolki (chlopczyk) TYMOTEUSZ - coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa,slub 06.09.1997 DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynka)JAGODKA *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000 AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238 MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyk) PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus *Warszawa,slub 14.09.2002 JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa - gg 1292599 ,slub 24.08.2002 TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyk) DAWIDEK *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000 JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyk)JAS *Warszawa , slub 9.09.1995 JULKA_POZNAN - termin 12.04 , plec fasolki - niespodzianka OPOLANKA1,26 - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,*Opole *Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia lub Antos *Piaseczno Wa-wa GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów) ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia ,*Szczecin EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyk)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994 ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa - gg 4033322 ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub 21.09.2002 ASIK_W,24(Anka) - termin 16.04 - imie fasolki (chlopczyk)KAMIL JASON *Biloxi USA MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04 ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01) BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodzianka , slub lipiec 1999 MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imiona fasolki Ewa lub Wojtus ,*Warszawa , slub 11.08.2001 SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyk)TOMUS,*Krakow,slub 5.10.2002 NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka ,*Krakow USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynka)JULIA MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynka) ISC(Lucy) - termin 22.04 *Szczecin MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04 MARARA - termin 23.04 MAMINKA1 - termin 23.04 *Warszawa DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04 MALE_CO_NIECO - termin 25.04.2004 ,imiona fasolki Sonia lub Igor KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodzianka , imiona fasolki Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imiona fasolki Oliwia lub Szymonek * Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04 GANDALF21(Asia) - termin 29.04 AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ... MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919 DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec KABR4 - termin marz/kw KALPA - termin koniec kw. PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa ANIAO3,35(Ania),*Warszawa ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynka) Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 cd 4:)... LISTA :)) Jescze raz ! 13.01.04, 10:27 chlopcy 9 : dziewczynki 13 GODIVA - termin 23.03 ,imie fasolki ? (dziewczynka),slub 22.09.2001 MAMI27(Ewa)- termin 29.03 - coreczka Julka(30.10.01) -imie fasolki (dziewczynka)MAJA *Pszczyna -gg 1439085,slub 07.08.1999 SYLCIA22,22(Sylwia) - termin 30.03 RENKAGG(Renata) - termin 31/1.04 - coreczka Ola (16.11.01)imie fasolki ? (dziewczynka) ANULKAKS,27(Ania) - termin 1.04 - synek Jas(4.12.01) - imie fasolki (dziewczynka)JOASIA *Krakow - gg 404743,slub 09.09.2000 MIMA3(Agnieszka) - termin 2.04 - imie fasolki ?(dziewczynka) *Warszawa (Kabaty),slub 25.10.2003 TITICAKA,21(Beata) - termin 3.04 - imie fasolki (chlopczyk)ALEKS , *Madryt - gg 4850467 ,slub 11.07.2003 DOROTA.GDYNIA,23(dorota) - termin 03.04 ,imie fasolki ?(chlopczyk) gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.2003 JINKA(Ania)- termin 3.04 - imie fasolki (dziewczynka)DOMINIKA PEARL24(Gosia) - termin 4.04 - imie fasolki (dziewczynka)MAJA *Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub 27.09.2003 GROSZKA1,26(Gosia)- termin 4.04 - imiona fasolki Zoska i Piotrus *Warszawa LIDSZU(Lidka) - termin 4.04 , KLEMENSIK2 - termin 6.04 ,slub 12.10.2002 KAJKACHERRY - termin 6.04, imie fasolki (dziewczynka) ZOSIA ANITASHE30(Anita) - termin 6.04 , imie fasolki (dziewczynka) NATALKA KATE333,27(Kasia) - termin 6-7.04 - synek Dominik *Warszawa,slub 26.06.1999 ELZETKA - termin 7.04 - imie fasolki (chlopczyk) TYMOTEUSZ - coreczka Ada (12.02.2002)*Warszawa,slub 06.09.1997 DABROWIANKA,27(Agnieszka) - termin 7.04 - imie fasolki (dziewczynka)JAGODKA *Gdansk - gg 2277279 , slub 30.06.2001 ANIAZ7,27(Ania) - termin 09.04 *Warszawa,slub 09.09.2000 AGATKA26(Agata) - termin 10.04 - gg 5253238 MALILKA,28 - termin 10.04 - imie fasolki ? (chlopczyk) PASKUDEK1,29 - termin 10.04 - imiona fasolki Marysia lub Piotrus *Warszawa,slub 14.09.2002 JOANKA75(Joanna) - termin 10.04 - imiona fasolki Julia lub Jakub ,*Warszawa - gg 1292599 ,slub 24.08.2002 TYSIACZEK23(Justyna) - termin 11.04 -imie fasolki (chlopczyk) DAWIDEK *Piaseczno Wa-wa,slub 7.10.2000 JOLLA,31(Jola)-termin 12.04 ,imie fasolki (chlopczyk)JAS *Warszawa , slub 9.09.1995 JULKA_POZNAN - termin 12.04 , plec fasolki - niespodzianka OPOLANKA1,26 - termin 13.04 ,plec fasolki - niespodzianka ,*Opole *Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003 ASTE(Joanna) - termin 13.04 - imiona fasolki Ida lub Aleksander ANNBA1,25(Ania) - termin 14.04 - synek Jas(18.10.01)-imiona fosolki Asia lub Antos *Piaseczno Wa-wa GIRLIE73(Justyna) - termin 14.04 *Wrocław (Brochów) ZOFIA78(Zosia) - termin 14.04 - coreczka Marysia ,*Szczecin EDI.K(Edyta) - termin 15.04 - synek Oskar(29.01.1995) , synek Filip (22.02.2001) ,imie fasolki (chlopczyk)ALBERT ,gg 4094333 , slub 03.09.1994 ASII,24(Asia) - termin 15.04 - imiona fasolki Karina lub Robert *Warszawa - gg 4033322 ANAI4 - termin 15.04 - imiona fasolki Karolinka lub Mikołaj ,*Krakow , slub 21.09.2002 ASIK_W,24(Anka) - termin 16.04 - imie fasolki (chlopczyk)KAMIL JASON *Biloxi USA MADZIARKA7(Magda) - termin 16.04 ALICJAPODGRODZKA,26(Alicja) - termin 17.04 - synek Kubus(29.12.01) BEABO,29(Beata) - termin 17.04 , slub 9.08.1997 * Gliwice APOLKA,28 - termin 18.04 - plec fasolki - niespodzianka , slub lipiec 1999 MONIKAPS,34(Monika) - termin 18.04 ,imiona fasolki Ewa lub Wojtus ,*Warszawa , slub 11.08.2001 SIBILLI(Marzena)- termin 20.04 - imie fasolki (chlopczyk)TOMUS,*Krakow,slub 5.10.2002 NIUNIA51 - termin 20.04 ,*Sosnowiec KASIEM(Kasia) - termin 20.04 , plec fasolki - niespodzianka ,*Krakow USZCZESN(Ula) - termin 22.04 ,imie fasolki (dziewczynka)JULIA MALWA21 - termin 22.04 ,synek Marcinek, imie fasolki ? (dziewczynka) ISC(Lucy) - termin 22.04 *Szczecin MIRUNIA5,25(Mirka) - termin 23.04 MARARA - termin 23.04 MAMINKA1 - termin 23.04 *Warszawa DOROTKA.N,34(Dorota) - termin 24.04 MALE_CO_NIECO - termin 25.04.2004 ,imiona fasolki Sonia lub Igor KMISZKA - termin 26.04 plec fasolki - niespodzianka , imiona fasolki Gabrysia ew. Pola lub Mikołaj ew.Emanuel *Szczecin WINIA5(Ania) - termin 27.04 - imiona fasolki Oliwia lub Szymonek * Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003 MADZIARKA7(Madzia) - termin 28/29.04 GANDALF21(Asia) - termin 29.04 AJDU - termin 30.04 - imiona fasolki Ida lub Ignas Kwietnioweczki ,gdzie mam was wpisac ,pomozcie ... MALAGAO(Aska) - termin 1/7.04 ,*Zielona Gora , gg 2575919 DARIA1111(Daria) - termin 2/6.04 ,*Sosnowiec KABR4 - termin marz/kw KALPA - termin koniec kw. PATUCHA,27 - termin ? - imiona fasolki Matylda lub Jeremi *Warszawa ANIAO3,35(Ania),*Warszawa ANDZKA3(Ania) - termin ? , synek ,imie fasolki ? (dziewczynka) Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 cd 4:)... 13.01.04, 10:50 Malilka , nie siedz przy kompie , lez i odpoczywaj , bierz zastrzyki , wszystko bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!! Trzymaj jak najdluzej dzidziula , juz niedlugo marzec ,dacie rade ,jestes pod okiem lekarza , tylko sie nie denenerwuj! Mow duzo do Maciusia ! Opolanka a Ty ? Bylas u lekarza , tez mialas problemy z szyjka... Mami musisz isc na czczo ? Wspolczuje , moze byc Ci bardzo niedobrze , ja musialam zjesc dokladnie 1,5 godziny przed wypiciem glukozy, a potem odczekac godzine i badanie , myslalam ,ze zemdleje przez ta godzine.Powodzenia ,napisz po ... Gosia kupilas wozek ? Ja swoim nie moge przestac sie bawic , mam go juz w domku i rozkladam zmieniam sprawdzam wszystkie funkcje ... Jestem bardzo z niego zadowolona. Kmiszka co do ubran to ja tez lubie eksponowac brzuszek , a czego tu sie wstydzic ? Kupuje ciazowe,ale ladnie dopasowane ubrania , bo wychodze z zalozenia ,ze to pierwsza ciaza ale nie ostatnia i jeszcz w nich pochodzee ... a mango to jeden z moich ulubionych sklepow m szkoda ,ze nie maja ubran dla ciezarnych . Zosia jesli nie masz co zrobic z corka ,a porod zacznie sie w nocy moze mozesz zostawic ja u sasiadow ,a rano lub za godzine przyjada po nia Twoi znajomi ? Masz taka mozliwosc? No to teraz odnosnie wagi do przodu 8 kg , a to 29 tydzien ciazy ... Wczoraj zaczelam kurs na uniwerku , jest super narazie mialam egzamin wstepny dzisiaj wyniki hmmmmm... musze wytrwac do konca bo koncowe egzaminy sa 25 i 26 marca . Poza tym wreszcie skonczylismy temat porodu i pologu w szkole rodzenia i dzisiaj zaczyna sie cos przyjemniejszego pielegnacja noworodka itd... 23 mam wizyte u gina musze zapytac ile wazy Aleks bo nigdy nie pytam i jak jest ulozony ... nie wiem dlaczego mam obawe ,ze jest zle przekrecony . No zobaczymy , chcialabym rodzic naturalnie. Pozdrawiam Was dziewczyny i uwazajcie na siebie !!! Beata i Aleks Odpowiedz Link Zgłoś
mima3 czwartek 15.01.04, 18:22 Witam, Malilka widze ze wciaz mamy podobne klopoty. Ja wczoraj znalazlam sie w szpitalu z bardzo ostrymi bolami podbrzusza.Zrobili mi wszystkie badania, bylam u chirurga i urologa .Okazalo sie ze to prawdopodobnie ostre zatrucie pokarmowe, ale przy okazji zrobili USG i sie okazalo ze szyjka bardzo krotka i mala juz ulozyla sie gotowa do startu, bardzo nisko glowka do dolu.Wiec mam lezec az do 35 tygodnia, podobno w 35 juz porod nie nalezy do zagrozonych.Teraz jestem w 30stym wiec moge rodzic JUZ!!! koniec lutego poczatek marca!!! oby nie, bo chcialam miec baranka((: Zelazo nadal kiepsko, a przez to zatrucie schudlam niestety. Nie moga mnie ani podszyc ani alozyc krazka bo mam ostre zapalenie pochwy)): wiec pozostaje lezenie, aja oprocz ubranek nie mam nic dla malutkiej,Maz bedzie musial kupowac sam, szkoda. Dziewczyny czy wiecie juz w ktorym szpitalu rodzicie w Warszawie? pozdrawiam agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Re: I znowu poniedziałek.... 13.01.04, 10:29 Czesc Dziewczyny !!! ..prawdopodobnie część z Was jest jeszcze w pracy, ja jestem sobie w domciu, i piszę do Was Za oknem jest okropnie, wciąż pada i pada, nawet kot by sie zaplakał. I jak tu czlowiek, a raczej ja kobietka w ciąży, ma wyjść aby dotlenić siebie i dziecko???? kiedy widzę tylko strugi deszczu, kałuże, parasole i czuje chłód na twarzy???? Mowie Wam porażka na całej lini, a raczej na całym niebosklonie! Weekend minał nam bardzo szybko, wiekszosci polegał na leniuchowaniu, chociaż wraz z mężem dotarlismy do sklepów na jakieś 3 godzinki. Dla dzidzi nie został poczyniony żaden zakup, raczej udamy się na te "noworodkowe szaleństwo" w lutym!!! Ale poogladać to sobie już pogladałam, te ciuszki są wszystkie takie fajne i wszystkie by się chciało mieć, ale rozum stoi na posterunku i mówi - nie! Zresztą dzidzia tak szybko rośnie w początkowych miesiącach, że nie ma co wariować, aby potem sterta nieużywanych ubranek zalega szafy - których i tak nie mamy zbyt dużo!!!! Czuję się dobrze, chociaż to leżenie zaczyna mnie już powoli irytować...ale mówie sobie, to dla dzidzi!!! i skok do łóżeczka. Faktycznie ten częstszy odpoczynek, daje mi bardzo dużo, brzuszek nie jest taki twardy i skórcze macicy wystąpują o wiele rzadziej. Mam pytanie do Ciebie Mami27...bo ja także oglądałam rzeczy z Drewexu, a raczej pościele. Czy możesz mi doradzić jaką wybrać? i czy te kocyki o których pisałąś, to są te same , które można dostać w kompletach z pościelą? A co z materacykiem do łóżeczka i kołderką? Dziewczyny na jakie sie zdecydowałyście, bo wiem, ze jest duzy wybór..materacyk gryczany, gąbka, kokosowy, mieszany....kołderka...wiem, że napewno nie pierze, ale co innego??? Sle pozdrowienia Milego wtorku Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Poczynione zakupy :-)) 13.01.04, 11:57 Witam serdecznie Na początek parę słów do was "leżące" dziewczyny-odpoczywajcie jak najwiecej,zatrzymajcie maluszki jak najdłużej!!!I nie przejmujcie sie za bardzo bo to nie dobrze-wiem że to łatwo mówić ale musicie tak sobie postanowić. No i zagadajcie do tych małych bączków żeby były spokojne i nie pchały soe za szybko-na pewno was posłuchają. Ja staram sie zagadywac moją Maję żeby sie obróciła ale chyba mnie nie słucha- główką kręci ciągle w okolicy pępka a kopniaki dostaję zdecydowanie na dole brzucha.choć przyznam sie Wam szczerze że zaczełam sie zastanawiac czy jednak lepiej żeby sie odwróciła czy nie-chyba odpowiadałaby mi opcja cc na umówiony termin.No ale zobaczymy pod koniec po usg. Koleżanka urodziła w sobotę córkę-szczęściara wody odeszły jej o 22 a urodziła o 1 w nocy-szybko prawda? Beatko-wózek przywieźliśmy w sobote i też nie mogę sie na niego napatrzeć.Kupiliśmy polski wózek Polak Orion ale nie nowy-uzywany jakieś 3 mies.w bdb stanie i za połowe ceny.Teraz bedziemy jechali do hurtowni po łózeczko-kołyskę,materacyk kokosowy i pościel.Za resztą rozglądam sie w róznych sklepach licząc na przeceny-już i tak podliczyłam ile potrzeba kasy i jestem w szoku.Tym bardziej że planujemy do porodu kupić samochód więc liczymy sie z każdym wydatkiem. Jeśli chodzi o ubrania to ja wchodzę już tylko w jedne spodnie sprzed ciązy- biodrówki ze stretchu i spodnice z elestycznych materiałów.Teraz mam 87cm w brzuszku wiec sliczne zimowe spodnie poszyła mi mama-bez zadnych wstawek,klinów itp.Są po prostu szersze w pasie,z 2-3 guzikami i zamkiem tak przyszytym na szerszej klapce że mogę go odpruć i przeszyć dalej.Na górę dokupiłam sobie tylko 2 koszule bo w swoje sie nie zapinam-biust rośnie jak oszalały-i to kolejny zakup który mnie czeka-przestaje sie mieścić w największy stanik. Ale sie rozpisałam. I jeszcze jedno-od pon idziemy do szkoły rodzenia-nie moge sie doczekać. Pozdrawiam was gorąco. W wawie dzis śliczna pogoda-słoneczko że aż sie chce wyjść na spacer. gosia Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Do Pearl :) 13.01.04, 13:37 Przepraszam cosik zle wcisnelam Mam pytanie gdzie jestes zapisana do szkoly rodzenia ? I czy zdecydowalas juz w ktorym szpitalu bedziesz rodzic ? pozdrawiamy Tysiaczek i Tygrysek Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Do Pearl :) 13.01.04, 14:20 Tysiaczku Zapisana jestem do szkoły rodzenia akredytowanej przez szpital św.Zofii na żelaznej-tam przyjmuje dr Warzechowski,do którego chodzę i pewnie tam będe rodzić. Jest to szkoła położnej Edyty Dzierżak-Postek z tego szpitala(chyba nic nie pomysliłam w nazwisku). Mieści sie na Merliniego przy Warszawiance. Jak masz jeszcze jakies pytania to śmiało. A ty już wybrałaś szkołę i szpital? Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malilka :) 13.01.04, 16:37 Dziewczyny- dzięki za ciepłe słowa Wczoraj wieczorem miałam małe załamanie, dziś już zdecydowanie lepiej. Poza tym wzięłam pierwszą partie zastrzyków, więc mam poczucie, że coć konkretnego robię dla zatrzymania dzidziusia w brzuchu. Ja wiem, że skracająca się szyjka to częsty objaw w ciąży, no ale nie aż tak! Znajoma położna powiedziała mi, że z tak krótką szyjką to się przyjmuje kobiety na porodówce, które zaczynają rodzić... Dziękuję teraz Bogu, że nie zapisałam się w końcu na ten basen! Skracająca się szyjka to jednocześnie postępujące rozwarcie, aż strach pomyśleć o moczeniu się w pełnej bakterii basenowej wodzie w takim stanie, brrr.... Zastrzyki są bolesne, bo dostaję podwójną dawkę, a one są w formie oleistej i wstrzykiwanie trwa i trwa... Ale czego się nie zrobi dla maluszka To leżenie mnie psychicznie wykończy, NIENAWIDZĘ bezczynności, no ale nie mam wyjścia. Nie leżę w piżamie w sypialni, bo chyba bym zwariowała, tylko rano się ubieram i leżę w dużym pokoju, żeby nie czuć się jak ktoś bardzo chory. No to ide znowu poleżeć Odpowiedz Link Zgłoś
madziarka7 Re: :) 13.01.04, 16:49 Malika, dzielna jestes mamusia! Trzymam kciuki Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
madziarka7 Ruchy dzidzi. 13.01.04, 17:00 Czesc Mamuski, chcialam zapytac o aktywnosc Waszych dzidziusow. Moj od wczoraj jakis leniwy (25 tydzien), rano mialam stracha, wiec po zjedzeniu sniadania polozylam sie i liczylam kopniaczki - w ciagu 10 min. naliczylam wymagane 10 ruchow, ale teraz w ciagu dnia ruchy te sa mniejsze nic w poprzednich dniach. Nie wiem, czy to juz tak jest, ze dzidzia raz rusza sie wiecej a raz mniej? Jak Wy macie? Bo w zasadzie caly dzien o tym mysle i nic nie wymyslilam, do szpitala chyba nie ma co jechac, bo jakies ruchy czuje... Co sadzicie? Pozdrawiam Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
zofia78 Re: Ruchy dzidzi. 13.01.04, 21:02 U mnie dokładnie to samo. W ciągu dnia sporadyczne ruchy góra 15-20, dzidzia bardziej aktywna wieczorem. Poza tym w I ciąży moja córunia okładała mnie dosłownie kopniakami, a teraz dziecko takie spokojne tylko jakby sie kręci i przelewa tak jest od początku. Mnie też to niepokoi trochę, ale pytałam lekarza i powiedział, żeby w ciągu doby wychwycić 50 ruchów i tyle jest, czasem więcej w nocy i wtedy ciężko spać. Poza tym z książek i czasopism dowiedziałam się, że dziecko powinno reagować na światło, moje nie reaguje, na zimne i gorące napoje, moje nie reaguje, na gwałtowne dźwięki, amoje oczywiście też ma swoje zdanie na ten temat. Dziecko też człowiek, ma swoje humory i humorki. Nie martw się Madziu na pewno wszystko jest w porządku. Pozdrawiam Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
madziarka7 Re: :) 14.01.04, 16:25 Czesc Mamuski Dzieki za cieple slowa No i tak to juz jest z naszymi szkrabami Czlowiek sie stresuje niepotrzebnie a nasze aniolki tylko sobie uciely dluzsza drzemke Wczoraj wieczorem troche mi sie dzidzia poruszala wiec sie uspokoilam, dzis rano tez. Wczoraj po pracy taka bylam zdezorientowana, tym brakiem ruchow, ze az zadzwonilam na Karowa po jakas fachowa opinie na ten temat... Pani byla wyjatkowo sympatyczna i serdeczna i powiedziala, ze prawdopodobnie to dlatego, ze dzidzi jest niewygodnie, bo ja caly dzien praktycznie siedze za biurkiem. No co zrobic, dzis wyluzowalam i staram sie az tak bardzo o tym nie myslec -o ile sie da Pozdrawiam serdecznie Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
sawa11 Re: Do Pearl :) 14.01.04, 13:36 Hej Gosiu, Zaczynam w tej samej szkole (u Edyty Dzierzak-Postek) 20.01. Na kiedy masz termin? Ja na 13.04 - moze spotkamy się w szkole albo w szpitalu? Iwona i Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Do sawy :) 15.01.04, 10:09 Ja mam termin na 4 kwietnia-ale jak mała bedzie nadal ułożona pupcia w dół to bedzie cesarka wczesniej. My zaczynamy 19 w pon, wy bedziecie chodzili we wtorki i czwartki ale z checia sie umówię na spotkanie-może akurat bede na cwiczeniach w jeden z tych dni. A może bedziesz w sobote na spotkaniu to sie umówimy? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
sawa11 Re: Do pearl24 15.01.04, 16:19 Niestety nie bedzie mnie w sobotę na spotkaniu ;-/ I&M Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Do Pearl :) 15.01.04, 10:12 Witam My chyba jednak nie bedziemy chodzic do szkoly rodzenia Szpitala nadal nie wybralam i juz sama nie wiem co o tym wszystkim myslec, bo jak juz jestem prawie zdecydowana na konkretny szpital - to zaraz slysze mnostwo zlych opinii, wrrrrrr. No tak Ty masz ten komfort, ze chodzisz do lekarza, ktory pracuje na Zelaznej, wiec jakby co to Cie nie odesla gdzie indziej. Bo ja oczywiscie bralam pod uwage Zelazna, ale ponoc jest to bardzo oblegany szpital i istnieje duze prawdopodobienstwo, ze nie bedzie miejsc ! A nie chcialabym, zeby mnie odeslali do pierwszego lepszego szpitala (( A czy orientujesz sie moze czy wynajecie w tym szpitalu prywatnej poloznej gwarantuje przyjecie na oddzial ? A wlasnie dziewczyny mam pytanie czy macie zamiar wynajmowac wlasna polozna ? I czy macie zamiar brac znieczulenie ? pozdrawiamy Tysiaczek i Tygrysek Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Do Pearl :) 15.01.04, 10:29 Tak na dobrą sprawę to o każdym sziptalu można powiedziec i dobre i złe rzeczy. Ja też już miałam zrezygnowac z zelaznej ale stwierdziłam-a co mi tam-tu czy gdzie indziej i tak musze urodzić. Fakt że żelazna do najtańszych szpitali nie należy ale ja nie zamierzam-w przypadku naturalnego porodu-brac osobno połoznej.Dla mnie to zbyt duzy wydatek.Tym bardziej że mam zamiar wziąć znieczulenie.Cennik jest na stronce szpitala. Przyjecie do szpitala zapewnia wykupienie położnej jak i skonczenie szkoły prowadzonej przez ich położna lub własnie lekarz prowadzacy z tego szpitala. Poza tym oni nie odsyłaja do jakigoś konkretnego szpitala jak nie maja miejsc- możesz sama wybrac gdzie chcewsz jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
edi.k Re: Szpital... 15.01.04, 10:59 Ja zdecydowałam się na szpital na Solcu. Słyszałam w większości tylko dobre opinie o tym szpitalu. Niedługo zamierzam odwiedzić oddział. Porody rodzinne są tam nieodpłatne. Podobno jest miła atmosfera i przyjemny personel. Z tego co powiedziała mi położna, z ktorą rozmawiałam telefonicznie, raczej nie ma problemów z przyjęciem. W poprzedniej ciąży byłam zdecydowana na Instytut na Kasprzaka. Teraz też biorę go pod uwagę. Tam niestety są nieraz problemy z przyjęciem. Mnie właśnie wtedy nie przyjęli, spędziłam na Izbie przyjęć ponad 4 godziny w środku nocy, żeby się dowiedzieć, że właśnie przede mną przyjęli pacjętkę na ostatnie wolne miejsce. Dobrze, że nie byłam wtedy w czasie porodu, bo chyba bym urodziła w tej poczekalni ) Czy któraś z Was planuje poród na Solcu? Odpowiedz Link Zgłoś
zofia78 DO ISC 15.01.04, 12:40 Pzreczytałam, że jesteś ze Szczecina. W jakim szpitalu masz zamiar urodzić, ja ciągle nie mogę się zdecydować. Chodzisz gdzieś do Szkoły Rodzenia? Pozdrawiam Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
lsc Re: DO ISC - zofia78 15.01.04, 15:28 Hej Wlasnie dziś pierwszy raz idziemy do szkoły - dziś zadzwoniłam i dziś akurat mają pierwsze spotkanie na 17.00 (bardzo mila pani serdecznie zapraszała). Na razie wybrałam na Skargi przy szpitalu wojskowym (szkoła jest na oddziale gin-poł) i jesli mi się spodoba to tam właśnie urodzi się Kuleczka. Jeśli będzie tak sobie to wybiorę się na spotkanie szkoły przy szpitalu miejskim (dawny kolejowy). Pozdrawiam Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 15.01.04, 19:03 Witam! Przede wszystkim pozdrowienia dla dziewczyn, ktore musz lezec. Ale chyba to jednak lepsze niz podszywanie? Trzymajcie sie i nie dajcie sie! Wszystko bedzie dobrze! Ja zwykle pocieszam sie historia mojej znajomej, ktora rodzila w 6 miesiacu, dziecko bylo ulozone poprzecznie i to bylo 30 lat temu. No i teraz jej syn ma 30 lat! Jak wtedy juz robili takie cuda to teraz tym bardziej, a nasze malenstwa juz sa starsze i lepiej moglyby dac sobie rade. Tylko ze jednak najlepiej, zeby poczekaly do wiosny. Jesli ktos ma blisko a jeszcze sie nie zdecydowal, to polecam szpital na Czerniakowskiej. Tam wiele lat temu ja sie urodzilam - z komplikacjami, i ta moja znajoma tez wtedy tam rodzila. A w zeszlym roku rodzila tam moja przyjaciolka i nadal wszystko OK (ale szczesliwie ona nie miala komplikacji, czego i nam wszystkim zycze). Ja mam tam dosc daleko, wiec wybralam szpital na pl. Starynkiewicza. 3.02 zaczynamy Szkole Rodzenia wiec to sie jeszcze moze zmienic, jak mi cos sie nie spodoba, ale ze bylam tam juz dwa razy na izbie przyjec i bylo OK, to chyba sie nie rozmysle. Czy moze ktos jeszcze planuje tam rodzic? A moze bedzie chodzic do Szkoly Rodzenia na 17-a? My mamy ostatnio nowy rytual wieczorny. Przed spaniem tatus (czyli moj maz) bierze ksiazke i czyta na glos Malenstwu, a Malenstwo zaczyna wariowac w brzuchu. Ewidentnie rozpoznaje jego glos. No i dobrze. A Wy jak? Czytacie bajki swoim Malenstwom? Mam nadzieje, ze dotre w sobote na spotkanie. Przez chwile zastanawialam sie, jak sie poznamy... Ale jak popatrzylam w lustro zrozumialam, ze problemu raczej nie bedzie. Pozdrowienia dla wszystkich Mam i kopiacych Brzuszkow Monika i ??? Odpowiedz Link Zgłoś
aste Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 16.01.04, 09:23 hejeczka trzymam kciuki za wszystkie leżące mamy, trochę mnie to przestrasza, zawsze jednak jakoś tak myślałam, aby pierwsze trzy miesiące ciązy i będziwe dobrze. do tej pory z badan gin mam dobre wyniki ale niektóre z was też miały dobre do czasu jak się okazało że trzeba leżeć. ja następną wizytę mam 27 stycznia i mam cichą nadzieję, na skierowanie na usgto już będzie 30 tydz! niesamowite. a z doświadczeń mam leżących wyciągnęłam taki wniosek że trzeba męża najdroższego wywlec na jakieś większe zakupy, może nie ubranek ale wszystkich innych akcesoriów mamy na razie tylko wanienkę a że to nasze pierwsze to musimy kupić wszystko czego nie dostaniemy w prezenice. Zakupy dla dziecka to straszna frajda no i nie chciałabym męża zostawiać z tym samego. a i zapisaliśmy się do szkoły rodzenia ale zaczynamy dopiero 2 lutego i kończymy 1 marca. to jest szkoła akredytowana przez szpital św Zofii znajduje się koło stacji metra Natolin. a w sprawie spotkania to postaram się dotrzeć, wprawdzie mamy kilka spraw do załatwioenia wcześniej ale jeżeli tylko się bardzo nie przeciągną to powinnam być co najwyżej lekko spóźniona ale przecież nie uciekniecie 16.15 prawda? monikaps ja wolę w lustro nie patrzeć ale faktycznie w tym momencie będzie nam łatwiej znak rozpoznawczy przyniesiemy i na pewno żadna go nie zapomni ktoś sie pytało szpital na Solcu mi się bardzo podobał i słyszałam raczej dobre opinie ale mam za daleko do niego no i męzowi bardziej pasuje Żelazna więc moge się dopasować tym bardziej, że rodziła tam moja przyjaciółka więc trochę ten szpital poznałam. acha i jeszcze jedno niedawno robiłam test z glukozą i hehe należe do teych wyjątków którym to coś nawet smakowało a po waszych opiniach zwłaszcza Titicaki szłam jak na ścięcie zwłaszcza, że na czczo i badanie po 2 godzinach wyniki OK więc tyle dobrego jeszcze żeby morfologia się uspokoiła to było by już całkiem super. ale już starczy tego pisania lecę po zakupy na obiadek. pozdrawiam was bardzo serdecznie A. Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Cukier 16.01.04, 22:33 Witajcie, kilka dni nie odzywałam sie, poniewaz wylądowałam w szpitalu. Wybrałam sie do mojej gin pokazać wyniki z ostatnich badań i dostałam odrazu skierowanie do szpitala. To był szok, popłakałam się , zadzwoniłam do męza, który uspokajał mnie, że wszystko będzie ok i że to dla dobra maleństwa. Jak sie okazało miałam z duży poziom cukru po GTC - 159 po godzinie. Poza tym nadal nie podoboała sie gin mój niby twardzy brzuszek, i dlatego wolała , abym poleżała trochę w szpitalu. Ponoć w ciązy częstym przypadkiem jest cukrzyca ciążowa. Miałam robione wszystkie wyniki, test OGTC - 75 g glukozy po jednej i dwoch godzinach. Potem przez dwa dni profile, i na szczescie te były dobre. Kilka razy miałam robione KTGi żadnych skurczy nie było, tak więc uspokoiłam sie. Miałam tez konsultaję z internista, dietetyczką i dostałam instrukcje co do diety, tak na wszelki wypadek. Poza tym dostałam skierowanie do poradni diabetoogicznej, pójde tam w poniedziałek, i się zarejestruję, polecono mi dobrego lekarza, i mam nadzieję, że mnie przyjmie. To chyba tyle. Aha, zrobiono mi też USG,z dzidzią wszystko w porządku, zaczynamy 26 tydzien, malenstwo waży 700g i strasznie się wierci. Ułożone jest już główka do dołuy, w zawiąku z czym odwiedzam częściej toaletę. Pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki, szczególnie te, które musza leżeść, wszystko będzie ok PS. moja szyjka ma w tej chwili 3 cm, nie wiem, czy to dobrze. Pozdrawiam Ania 26tc Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 To titicaki - LISTA 16.01.04, 22:37 Witaj Beatko, po moim pobycie w szpitalu, moge ci juz potwierdzić, że to będzie chłopiec, termin porodu pozostaje jak narazie bez zmian - 27.04. Pozdrawiam Ania i 26 tg Synek Wiercipięta Odpowiedz Link Zgłoś
madziarka7 Re: Cukier 17.01.04, 10:48 Czesc Ania No to mialas nerwowe! Ciesze, ze juz sytuacja opanowana i ze z dzidzia ok. Troche mnie zmrozila Twoja "przygoda" bo ja bylam w piatek na tescie tolerancji glukozy i mam gorszy wynik od Twojego na czczo mialam poziom 74 a po godzinie od wypicia glukozy az 172 Mam skierowanie na kolejne badanie na kolejny piatek i wtedy potwierdza lub wyklucza cukrzyce, do lekarza ide w ta srode i az sie boje czy w takim ukladzie mnie nie wysle do szpitala... przygotuje sie na wszelki wypadek psychicznie. Dodam, ze do lekarza chodze na Karowa, wiec daleko nie bede musiala jechac... Boje sie jakie moga byc ewentualne konsekwencje takiej cukrzycy... Napisz prosze w ktorym szpitalu wyladowalas i co to sa profile, ktore mialas robione. Ciekawe jaka masz diete? Ja od wczoraj nie jem nieczego co ma cukier, a ciezko jest to robic, bo dodawany jest prawie do wszystkiego co mozna kupic w sklepie... No nic, aby do srody do spotkania z wyrocznia - doktorkiem... Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowka Madzia i dzidzulek 25 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Cukier 17.01.04, 11:13 Hej Po 5 dniach mam już dość uwięzienia w domu, ale wiem, że jak będzie trzeba, to wytrwam nawet te 2,5 miesiąca, które mi pozostało do końca. Generalnie czuję się bardzo dobrze, jedyne co mnie doprowadza do szału to częstotliowść moich wizyt w toalecie- główka mojego synka tak naciska na pęcherz, że czasem muszę biegać co 20 minut przez parę godzin- to naprawdę uciążliwe. Poza tym nie mogę spać w nocy, bo maluszek ma wyraźnie nocny tryb życia. W ciągu dnia prawie cały czas leżę (na plecach), w spokoju, więc wydawało by się, że idealne warunki na kopanie, zwłaszcza po posiłkach. Ale nie- w ciągu dnia się trochę wierci, rusza, delikatnie postuka, a jak tylko w nocy (1-2) położę się spać (na boku), to zaczyna tak wariować, że często leżę do 4 nie mogąc zasnąć. Wkłada mi nóżki między żebra, kopie w narządy wewnętrzne, uderza, skacze- no dyskoteka po prostu. Jak gwałtownie zmieniam pozycję, żeby stracił równowagę, to pomaga na 5 minut i zaczyna się od nowa. Jak tak ma wyglądać tryb jego aktywności po urodzeniu, to nieźle się umęczymy Winia- Twoja szyjka ma idealną długość, nic się nie martw Pozdrawawiam, Malilka i JUŻ początek 29 tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
mima3 Do Malilka 17.01.04, 13:16 Witam, Malilka widze ze wciaz mamy podobne klopoty. Ja wczoraj znalazlam sie w szpitalu z bardzo ostrymi bolami podbrzusza.Zrobili mi wszystkie badania, bylam u chirurga i urologa .Okazalo sie ze to prawdopodobnie ostre zatrucie pokarmowe, ale przy okazji zrobili USG i sie okazalo ze szyjka bardzo krotka i mala juz ulozyla sie gotowa do startu, bardzo nisko glowka do dolu.Wiec mam lezec az do 35 tygodnia, podobno w 35 juz porod nie nalezy do zagrozonych.Teraz jestem w 30stym wiec moge rodzic JUZ!!! koniec lutego poczatek marca!!! oby nie, bo chcialam miec baranka((: Zelazo nadal kiepsko, a przez to zatrucie schudlam niestety. Nie moga mnie ani podszyc ani alozyc krazka bo mam ostre zapalenie pochwy)): wiec pozostaje lezenie, aja oprocz ubranek nie mam nic dla malutkiej,Maz bedzie musial kupowac sam, szkoda. Dziewczyny czy wiecie juz w ktorym szpitalu rodzicie w Warszawie? pozdrawiam agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
mami27 Re: Cukier 17.01.04, 13:30 Cześć Leżące i Chodzące, Ja tak szybko o cukrze. Moje wyniki są idealne, niestety parametry zostawiłam w samochodzie, a samochód pojechał z mężem do pracy. Madziarko> Czy miałaś robione pobranie tylko po godzinie? To jest całkiem normalne, że po godzinie jest tak wysoko. Dopiero po dwóch godzinach spada, i właśnie to jest istotne, czy po tych dwóch godzinach opadł poziom cukru i organizm rozłożył to. Ja też po godzinie miałam bardzo podwyższony, a później opadło do poziomu prawie wyjściowego. Ciekawe, co powie twój lekarz? A ta glukoza na czczo była wstrętna, ale to już historia. Ktoś mnie pytał o te kocyki bawełniane z drewexu. Niestety nie wiem, jakie dołączane są do pościeli. Więc nie umiem stwierdzić, czy to właśnie o tym pisałam. W sklepach widziałam takie małe katalogi z drewexu do wzięcia, no i sprzedawcy też mają zawsze oferty, więc można zapytać. Jeszcze raz gorąco Wam te kocyki. A co do samej kołderki. My mamy też z drewexu, z samej bawełny, i jest wystarczająco gruba. I można prać. Sprawdzę jeszcze jaki mamy materac, pbo juz nie pamiętam. U mnie też ze spaniem w nocy coraz gorzej, jak się wybudzę to nie śpię 2-3 godziny, nie denerwuje się za bardzo, bo wiem, że moge położyc sie na południową drzemkę z Julką. My nie będziemy chodzić na szkołę rodzenia, chyba już umiem rodzić po pierwszym razie. Na pewno spotkamy się na pojedynczych godzinach u mojej położnej, dla przypomnienia sobie oddychania. Ona pracuje w szpitalu, gdzie będziemy rodzić. Ale nie jest konieczne, aby była przy porodzie. Mnie wystarczy, że zadzwoni do swoich koleżanek i powie, że jestem jej pacjentką. Tak było przy pierwszym, no i dzwoniła kilka razy w ciągu porodu i dowiadywała się o mój stan. Poza tym w tym szpitalu mają od niedawna krzesło porodowe i chciałabym, aby mi trochę o tym opowiedziała. Trzymajcie się wszystkie ciepło i odpoczywajcie dużo Pozdrowionka dla maleństw mami Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 Malilka :-) 17.01.04, 20:11 Cześć Malilka! Ja takze jak wiesz już z wcześniejszego postu, mam sie oszczędzac, chociaz lekarz nie zalecił mi tylko leżenia...ale w miare możliwości jak najwięcej. Nie wiem, co teraz sied zieje, bo wizytę mam dopiero 26 stycznia i to juz u nowego ginekologa, tutaj w Niemczech. Brzuszek mam od czasu, doc zasu twardy i te skurcze takze są, ale mniej chyba dizęki tabletka, które przepisał mi lekarz, kiedy byłam jeszcze u polskiego ginekologa... Ale oszczędzam sie...jak tylko mam chwilkę zmęczenia, od razu do łózka i leżę. Ja mam z nogami w górze, nie wiem jak Ty....i takze dobija mnie to prawie uwiezienie w domciu. Narazie padało, wiec nie miało się ochoty wychodzić. Czekam do 26 stycznia i zoabczymy co lekarz powie....oby nie szpital, ja wogóle ieumiem mówić po niemiecku, przecież jestem tu tylko chwilkę.....Ale myślę optymistycznie i że bedzie ok. Moja dzidzia takze w ciagu dnia bardziej spokojna nizeli wieczorami... Jutro początek 29 tygodnia.... Slę pozdrowienia i mocne uściski Odpowiedz Link Zgłoś
mima3 do Moniki 17.01.04, 14:04 Ja chodze do szkoly rodzenia na Starynkiewicza i chyba bede tam rodzic, aczkolwiek mam mieszane uczucia, szczegolnie po 2 pobytach na izbie przyjec w tym szpitalu. pozdrawiam agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
monikaps Re: do Moniki 17.01.04, 14:51 Witaj, Agnieszko. Mam nadzieje, ze juz lepiej sie czujesz. W ktorym szpitalu bylas teraz z tym zatruciem, czy wlasnie na Starynkiewicza? Czytalam gdzies na forum, ze tam oddzial patologii ciazy jest raczej nieprzyjemny, ale jednak na poloznictwie jest duzo lepiej, zwlaszcza jesli wezmie sie platny osobny pokoj. A co sie Tobie tam nie podobalo? I jak ta szkola rodzenia? To cos daje? A ogolnie, przepraszam Dziewczyny, mialam sie dzis wybrac na spotkanie na Starowke, ale chyba jednak nie dotre. Mam nadzieje, ze bedziecie sie dobrze bawic. Ostatnio cos nienajlepiej sie czuje, brzuch co i raz boli, czyba rosnie dosc szybko. A dzis rano musialam byc w pracy i wlasnie wychodze, wiec chyba lepiej pojade do domu i sie poloze. Malenstwo czasem kopie az do przesady, wczoraj jak sobie grzecznie lezalam na boku to tak mnie zaczelo w prawy bok walic, i w dodatku caly czas w to samo miejsce, ze jeszcze dlugo tam mnie bolalo. Ale szczesliwie chociaz w nocy daje pospac. Robilam badanie glukozy i po godzinie mialam 119, wiec chyba dobrze, tylko czerwone cialka 3.25 . W poniedzialek ide do gin. Mam nadzieje, ze mnie zadne niespodzianki nie spotkaja... Troche sie wystraszylam, jak sobie poczytalam ostatnie posty... Pozdrawiam wszystkie Mamy i wierzgajace Brzuszki Monika i ??? Odpowiedz Link Zgłoś
malilka do Agi- mima3 17.01.04, 15:55 Widzę, że rzeczywiście mamy podobne problemy Mnie hemoglobina podskoczyła tylko dzięki zastosowaniu się do wskazówek hematologa, naprwdę cieszę się, że przynajmniej to mam z głowy. W dniu ostatniej morfologii zmieniłam też Tardyferon na Sorbifer, więc dokładnie zobaczę, jaki efekt będzie miał miesiąc brania kolejnego preparatu. Po Sorbiferze nie mam w sumie żadnych większych dolegliwości, ale trochę boli mnie żołądek parę godzin po wzięciu, więc jeśli nie będzie drastycznej poprawy dla której warto się poświęcać, to wracam do Tardyferonu, bo ten tolerowałam idealnie. A Twoja szyjka jaką ma długość? Jeśli chodzi o szew/krążek to dla mnie decydujące są te 2 tygodnie i na następnej wizycie (w przyszły poniedziałek) gin zadecyduje czy tak, czy nie. Krążek to już chyba w ogóle odpada, bo na pół centymetrową szyjkę to i tak nie ma go jak załozyć, a szwu wolałabym uniknąć, bo to jednak ciało obce i łatwo wtedy o przyplątanie się jakichś bakterii, a wtedy jest nie za wesoło. A dostajesz zastrzyki? Ja juz prawie sie do nich przyzwyczaiłam, w każdym razie dzisiejszy prawie w ogóle mnie nie bolał, więc nie jest źle. Gorzej, że w skutkach ubocznych jest napisane "duży przyrost wagi", no ale problem przytycia i tak spadł juz na drugi plan. Mój gin powiedział, że zrobimy wszystko żeby przytrzymać młodego do 37 tygodnia, chociaż wiadomo, że 35 tc to też już spoko. Jesli chodzi o znaki, to mi wszystko jedno, nawet może być rybka A tak w ogóle to co zjadłaś, że "udało" Ci się tak potężnie zatruć??? Ja też mam tylko ubranka, ale one były dla mnie najważniejsze Jakiś super wózek dostanę po kuzynce, która urodziła w V'03 i na wyprawke wydała kilka tysięcy zł, tak oszaleli na pnkcie dziecka; łóżeczko od koleżanki, więc zostają jakieś duperele, po zakup których wyślę siostrę, bo nie ukrywam, że pod względem zakupów ufam jej bardziej, niż mojemu ukochanemu )) Trzymaj się dzielnie w pozycji poziomej Odpowiedz Link Zgłoś
opolanka1 U mnie pada! 19.01.04, 10:50 Cześć Dziewczyny!!! Piszę do was, aby poprawić sobie humor, bo na dworze, znów ulewa!!!! Ja już nie mogę z ta pogodą. Chyba narazie zostanie mi dotlenianie sie na balkonie...bo w taką ciapę, to naprawdę nie chce mi sie nosa wystawiać...A wogóle to gdzie ja sie wybieram, jak lekarz nakazał mi więcej leżenia...Tylko, ze mi już tak ciężko w tych czterech ścianach. Pocieszam sie, ze mogę wolno wykonywać podstawowe rzeczy, tylko mam sie nie przemeczać...więc jak nawet idę po jogurt do sklepu, to tuptam jak małe dziecko, powoli, bez pośpiechu..Chyba to komicznie wygląda, ale co mi tam! a tak ogólnie to czuję się dobrze, łykam lekarstwo na ten twardniejący brzuszek i skurcze, chcociaz musze przyznać, ze jest ich coraz mniej w ciągu dnia...więc chyba ten specyfik mi pomaga, no i to leżenie. Zaczynam odczuwać powoli wielką chęc pójścia do sklepu i zaczęcia kompletowania wyprawki. Jednakże, wbiłam sobie do mojej główki, aby nie przesadzić, i nie nakupować stotów ubranek, bo wiem, że Maleństwo szybko z tego wyrośnie...więc tak jak któraś z was pisała, po 5 sztuk w zupełności wystarczy. Tak jak Malilka ( jeśli sie nie myle ), tak też i ja, pościel , kocyk będe mieć z firmy Drewex. Bardzo mi sie spodobały ich wyroby. Jeśli chcecie możecie pooglądać ich ofertę na stronie www.drewex.com!!! Mam nadzieję, ze u Was wszytsko w najlepszym pożądku. Brzuszki sie powiększają maluszki kopią i wiercą się każdego dnia, kilogramy suną na wadze, a na twarzy usmiech gości. Miłego dnia Kwietnóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: U mnie pada! 19.01.04, 11:09 Cześć Dziewczyny!! Widzę ,że sporo z nas musi leżeć ( ale z pewnością wszystko będzie dobrze i jeszcze będziemy tęskniły do tego leżenia Ale z własnego doświadczenia widzę,że pomaga, brzuch już się nie napina i zdecydowanie czuję róznicę między tym co było chociażby 3 tyg. temu. Wprawdzie to nie samo leżenie ale również tabletki i zastrzyki ale najważniejsze,że jest poprawa, czego i Wam "leżącym " życzę. Siedzenie w czterech ścianach , zwłaszcza jeśli jest się samemu przez cały dzień faktycznie jest trochę dobijające, ale można to jakoś wytrzymać. Ja kiedy poczułam się trochę lepiej zaczełam wypuszczać się dalej niż " po jogurcik" ale czuję,że jednak takie wycieczki troszkę dają w kość i lepiej się oszczędzać i wypoczywać ile się da. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka A u nas sloneczko ... 19.01.04, 12:30 Czesc Grubaski... Przykro mi ,ze na koncowce jest tak ciezko i wiele z nas ma problemy . Oszczedzajcie sie i sluchajcie lekarzy , to juz tak blisko ... 30 tydzien ciazy ))!W piatek mam usg ... mam nadzieje ,ze wszystko jest ok ,choc troszke sie boje , tak piszecie o tych skurczach ,a ja je mam od bardzo dawna i to dosc bolace , ale mam nic nie brac ... zapytam lepiej jeszcze raz . Mam wazne pytanie: to ,ze sie ma skrocona szyjke mozna zobaczyc przez USG czy musza was badac w inny sposob tzn. dopochw. ? Ja zawsze mam USG ,czyli co 3 teraz co 2 tyg. ale nigdy mnie nie badaja ginekologicznie ! A z tym odpoczywaniem , oj skonczylo sie ... mowilam wam ze mialam egzamin na uniwerku , wiec zdalam go najlepiej z wszytkich 220 osob :-0(ale chwalipieta ,ale co tam sama bylam zaskoczona) i teraz mam ...PRZERABANE ,gdyz jestem w najwyzszym 13 poziomie jezyka , mam tyyyyyyyyyylleeeee nauki ,a profesorzy szkoda gadac, wysiadam ... jak bym wiedziala zawalilabym troche ten test !!! Juz probowalam sie przepisac nizej ,zeby miec troche spokoju ,ale wychowawca sie nie zgodzil. Codziennie biegam na zajecia i jak narazie czuje sie swietnie ,a czas leci mi bardzo szybko ...ostatni egzamin bede miala 26 marca , ciekawe czy nie za pozno? Chcialabym ,zeby Aleks urodzil sie jeszcze w marcu , ciezko mi troche ,nie moge oddychac, do przodu 9 kg ,a mam ciagle ochote na slodycze . Wczoraj porownywalam moje zdjecia z wakacji w lipcu i teraz... jaka ja bylam szczupla ... To tyle co u nas ,poza tym staramy sie balowac caly czas (tzn. kino, teatr ,znajomi), poki jeszcze mozemy, choc wolalabym sie zajac juz malenstwem i przede wszystkim zobaczyc jak on wyglada ,choc sni mi sie dosc czesto ...A wy macie sny o waszych bobasach? Zostaly mi tylko dwie lekcje w szkole rodzenia przed porodem i chyba dwie po porodzie .Na szczescie juz same przyjemne tematy o niemowlaczkach )). Od konca stycznia zaczynam prac wszystkie ubranka malego , jakie one sa sliczne , a swoja torbe do szpitala juz spakowalam (malego jeszcze nie)... spieszy mi sie chyba, ale mam nadzieje ze Aleks jeszcze poczeka min. te 7-8 tygodni. Taka jestem niecierpliwa ,ze pewnie go przenosze ... No to tyle pozdrawiam Was i piszcie ...piszcie ,ze wszystko jest OK. Ps. Czy ktos nie boi sie porodu ? Beata i Aleks 30 tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
male_co_nieco Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 13:04 oj, co do egzaminów, też mam "gorący" okres , jutro np. mam jeden ( niestety ze względu na problemy z brzuszkiem nie pisałam go w termnie), powinnam się uczyć a siedzę na forum) Gdzieś czytałam,że ciąza to dobry okres na naukę , kobieta łatwiej przyswaja wiedzę ale mnie jakoś opornie to idzie, poza tym, najlepiej uczy mi się w nocy ale w obecnej sytuacji zarywanie nocy raczej nie jest wskazane. Co do porodu to jakoś wogóle się nie boję, no może jedynie tego, że pojawi się konieczność cesarkiego cięcia a tego nie chce. Pozdrawiam i uciekam się uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 13:37 Beatko, długość szyjki ocenia się albo w czasie "normalnego" badania ginekologicznego, albo na usg przezpochwowym- wybór zależy od preferencji lekarza. Na szczęście mój gin wsadza mnie na fotel na każdej wizycie, więc mogliśmy w miarę szybko zareagować- ja przecież do dzisiaj nie mam (i nie miałam) żadnych skurczy, czuję się świetnie, więc na pewno bym się nie zorientowała, że coś może byc nie tak. Poza tym też mam do przodu 9kg, choć przyznam, że przy moim wzroście (177cm) nie za bardzo to widać, a i brzuszek wcale nie jest potężny, myślałam, że pod koniec bardziej będę przypominała foczkę No i absolutnie nie boję sie porodu, jakikolwiek on będzie- ale to pewnie zaleta niechodzenia do szkoły rodzenia )) Odpowiedz Link Zgłoś
anitashe30 Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 18:33 hej dziewczyny ! jutro zaczynam 30 tydz, wizytę u gina mam 28 stycznia i mam nadzieję, że wszystko będzie ok. w srodę mam egzamin magisterski i trochę się stresuję (brrr). Brzuszek jakby mniej twardnieje po no-spie i magnezie. powoli też zaczynam myslec o wyprawce dla Natalki. Trzymajcie się wszystkie!!!!!!!! Anita i Natalka Odpowiedz Link Zgłoś
edi.k Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 18:36 Cześć dziewczyny Długość szyjki można też stwierdzić podczas normalnego badania USG, przez powłoki brzuszne. Widac tez wtedy, czy kanal jest zamkniety i czy szyjka sie nie otwiera. Ja ostatnio niezaciekawie się czuję. Wczoraj miałam regularne bolesne skurcze ! Właściwie szykowaliśmy się już do szpitala. Jednak po wzięciu no- spy, wszystko się jakoś unormowało. Teraz brzuszek mi twardnieje, ale już nie tak często i nie jest to juz bolesne. Dla uspokojenia się, byłam dzisiaj na posluchaniu tętna u maluszka. Do gina idę za dwa dni. Odebrałam też dzisiaj wyniki po obciążeniu glukozą. Wynik 75.Czyli wszystko w porządku. Jestem ostatnio na etapie wybierania wózka dla Alberta. Chociaż nie robię już tego pierwszy raz, sprawia mi to duża frajdę ) Traf chciał, że pozbyliśmy się większości rzeczy po naszym drugim synku. Więc wszystko musimy kupować od początku, ale nie narzekam bo bardzo to lubię. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: A u nas sloneczko ... 19.01.04, 19:18 Edi, ja oczywiście specjalistką ni ejestem, ale moich dwóch lekarzy do których chodzę twierdzi, że obraz szyjki przy usg przez powłoki brzuszne jest niewystarczający do monitorowania zmian szyjki, ale może są rózne szkoły A tak w ogóle to chciałam Wam sie poskarżyć, że od jakichś 2 tygodni STRASZNIE swędzi mnie brzuch i piersi, ale tak, że najchętniej zadrapałabym sie na smierć. Cały czas jestem mocno natłuszczona (stosuję Fissan już 2x dziennie), skórę mam dobrze nawilżoną, więc nie wiem skąd to się bierze. Ale jest mega uciążliwe. Czasami zachowuję się jak zapchlony kot Odpowiedz Link Zgłoś
dabrowianka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 19.01.04, 19:44 Witajcie Kwietnióweczki! Dla tych "leżących" wspomnę dla pocieszenia, że w ostatnim okresie moje 3 koleżanki miały również problemy (skracająca się szyjka i przewidywania lekarzy o dużo wcześniejszym porodzie) i dwie urodziły bardzo blisko terminu, a jedna 2 tyg. po terminie... tak więc głowy, a raczej nogi do góry, leżeć i nie stresować się. A ja również musiałam trochę poleżeć - dopadło mnie okropne przeziębienie - wirusowa zapalenie gardła, krtani. Niezbyt szczęśliwie zaczęłam Nowy Rok. Tydzień w łóżku, antybiotyk. A tak przez całą ciążę nie miałam nawet drobnego katarku. Teraz już doszłam do siebie, dla odmiany dopadła mnie okropna opryszczka. Trochę mnie chandra łapie – a do tej pory miałam rewelacyjne samopoczucie. Też tak macie? No i chyba wiodę prym w zdobywaniu kilogramów - już 13! - a zaczęłam dziś 30 tydz. Co to będzie dalej? Co prawda wcześniej nie było widać bo jestem dosyć wysoka - 177cm, ale już zaczynam się "zaokrąglać" Jak tak dalej pójdzie będę dużą kulką. Na szczęście czuję się dobrze. Jedynie jak za dużo biegam po schodach zaczynam miewać zadyszki, no i to schylanie się... No a teraz co najważniejsze - nasza Jagódka przekręciła się w końcu główką do dołu!!! - w zeszły piątek. Wieczorem położyłam się do łóżka i czułam jak dawała nura. Ufff. Co prawda położna ze szkoły rodzenia nas "pocieszyła", że jeszcze z pięć razy może się obrócić w tą i z powrotem, ale przynajmniej są chęci Bardzo się cieszę, bo bardzo nie chciałam mieć CC!!! Pozdrawiam Was serdecznie Agnieszka & 30tyg. Jagódka Odpowiedz Link Zgłoś
uszczesn Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 19.01.04, 21:02 Cześć kochane mamusie:-> Dziś zaliczyłam ostatni egzamin i praktycznie skończyłam studia (teoretycznie jeszcze dokończenie pracy mag i obrona)!!! Julcia na egzaminie starała się mi pomagać, ale chyba kiepsko się nauczyła, bo kopała nie na te prawdziwe odpowiedzi, hi,hi. Myślę, że 5 murowana. Pracę złożę przed porodem, ale obronię się pewnie po (nie zdążę). U mnie 27 tydz. 10 kg do przodu (bardzo się cieszę, bo byłam chudziną). Na razie wszystko jest ok. Rodzę na Zelaznej (po 33 tyg.) jeśli wcześniej coś by się działo jadę na Kasprzaka. Mam lekarkę z Żelaznej. Zapisaliśmy się do szkoły rodzenia akredytowanej przy św. Zofii, zaczynamy 9 lutego. Chodzę na basen, jest super, polecam. Ruchy dzidzi są ostatnio trochę bolesne, ale dobrze, że są. Całuję Was mocno, mąż wyjechał służbowo na 5 dni, ale już zamówiłam sobie na każdy dzień inną koleżankę do nocowania (będziemy gadać do późna jak za panieńskich czasów). Pozdrawiam, Ulcia i Julcia. Odpowiedz Link Zgłoś
zofia78 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 19.01.04, 21:13 Cześć hipcie! Dzisiaj po wizycie u ginekologa trochę wróciłam podłamana. Szyjka macicy zaczęła mi się skracać. Teraz mam się oszczędzać, leżeć i dmuchać na siebie. Nie wiem jak to wszystko teraz w domku urządzić. Za tydzień kontrola i aż się boję,żeby nie było gorzej. Trzymajcie sie wszystkie leżące i nieleżące idę sobie popłakać, może mi będzie lepiej. Pozdrawiam Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
tysiaczek_23 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 09:35 Witam wszystkie Kwietnioweczki U nas mozna powiedziec, ze wszystko w porzadku, no moze poza tym, ze po sobotniej wizycie u gina okazalo sie, ze mam stosowac diete - zadnych slodyczy do konca ciazy, a takze unikac produktow macznych i tluszczy, zero makaronow, kopytek, bialego pieczywka, itp. To co ja mam jesc ? Ojj musze poszukac w internecie diety dla kobiet w ciazy W sumie tych slodyczy to mi nie szkoda, bo i tak prawie nie jadlam, ale za to przesladuja mnie kopytka i pierogi, hihi A wszystko przez to, ze glukoza 50g. po godzinie wyszla mi 133 a norma jest 140, wiec juz jest bliziutko Na wadze 5 kilo do przodu. Samopoczucie dobre - tylko coraz ciezej sie chodzi do pracy, najzwyczajniej w swiecie mi sie nie chce. p.s. wczoraj mojemu koledze z pracy o 18:30 urodzil sie synek 55 cm i 2800g, alez ja sie wzruszylam )) pozdrawiamy Tysiaczek i Tygrysek Dawidek Odpowiedz Link Zgłoś
pearl24 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 11:26 Witam Na początek do kobietek leżących-TRZYMAJCIE SIĘ DZIEWCZYNY!!! Zagadajcie te swoje malenstwa żeby sie jeszcze nie pchały na ten świat Na pewno wszystko bedzie dobrze-trzymam kciuki. Jak wiecie w sobotę spotkałyśmy sie w Wawie-było bardzo miło i ciesze sie z tego spotkania i liczę na to że spotkamy sie kolejny raz w większym gronie i po urodzeniu maleństw podtrzymamy znajomości. Wczoraj byliśmy na pierwszym spotkaniu w szkole rodzenia.Troszke rozmawialiśmy na temat naszych oczekiwań i tego o czym będzie mowa na zajęciach,troszkę na temat wyprawki,choć o tym będą osobne zajęcia i dostaniemy skrypty z tym co jest niezbędne i w jakich ilosciach a co takie konieczne nie jest lub wręcz z czego lepiej zrezygnować.Bardzo nam sie podobało,a już podczas ćwiczeń to w ogóle było wesoło. Tak na początek to od razu sie z wami podziele jedną rzeczą-położna odradzała nam wszelkie baldachimy i ochraniacze na łózeczka dla noworodka.Dopóki dziecko nie przewraca sie na boczki ochraniacz jest zbędny,poza tym zasłania świat dziecku,nie widać czy śpi,a jak sie obudzi to nie ma możliwości oglądania oczkami tego co jest wokól co źle wpływa na jego samopoczucie.No i poduszka- absolutnie niepotrzebna i to jak najdłużej sie da.To tak na początek. A tak to wszytskim wam życze dobrego samopoczucia,co najmniej takiego jakie ja mam i tego żebyście sie dobrze czuły. Na razie pozdrawiam do usłyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
agata.sadowska Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 15:23 Witam wszystkie kwietniowe mamy! Juz od jakiegos czsu śledzę ten watek, ale jakos nie mogłam sie zebrac, by coś tez napisać. Korzystając z faktu, iz jestem teraz na zwolnieniu w domu, postanowiłam sie przyłączyć. Mam na imie Agata, a w brzuszku mam dzidzię, która w piatek skończy 28 tydzień. Planowany termin porodu 18.04. Płeć maleństwa na razie nie jest znana, bo na badaniu USG maluszek miał pępowine miedzy nóżkami i nie dało sie nic dokładnie zobaczyc. Imiona juz mamy wybrane: Maja lub Filip. Dla porządku dodam, że ślub bralismy 28.04.2001r. i mieszkam w Warszawie. To tyle na poczatek. Pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamy i maleństwa! Agata i 28 tyg. Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
agata1112 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 20.01.04, 15:36 Cześc to jeszcze raz ja, czyli Agata, ale tym razem z innego konta i od teraz z tego będę do was pisała. Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
winia5 Nareszcie w domku:) 21.01.04, 12:29 Witajcie, niezbyt długo nacieszyłam sie pobytem w domu. W piątek wypisali mnie ze szpitala, a w sobotę ok 9 rano znowu się tam znalazłam. Powodem nie był wysoki poziom cukru, ale atak kolki nerkowej.Maluszek tak strasznie się wierci, że strasznie uciska wszystkie narządy pokolei. Ból był tak okropny, że na izbie przyjęć połozna, która mnie przyjmowała nie mogła się ze mną porozumieć. Na szczęście był ze mną mąż i on podał jej wszystkie moje dane itd. Nie wiadomo na początku co było przyczyną tych bóli, bo równie dobrze mógł to byc atak wyrostka, dlatego natychmiast lekarka postanowiła zatrzymać mnie w szpitalu. Przestraszyłam się, że to może być coś z dzieckiem, poniewaz to mój pierwszy poród, więc sam nie wiedziałam, czego się spodziewać. Badanie gin mnie uspokoiło, bo bóle nie miały związku z dzieckiem. Zrobili mi wszystkie badania od początku, a wczasie "łapania" moczu do analizy "urodziłam' kilka kamyków. Połozna prosiła, żębym zrobiła to w brodziku, i na szczęście, bo jak potem zobaczylam co zostało, to zaczęlam te kamyki zbierać . I na moje szczęście, bo nie wiem, jak długo musiałabym tam zostać.Odrazu postawili diagnoze. Przez dwa dni leżałam pod kroplówkami, przez co maluszek stał się dziwnie spokojny, az sie zaniepokoiłam, ale to była tylko cisza przed burzą, potem tak mnie pokopał, jakby sie mścił za te wszystkie lekarstwa. No, ale na szczęście wszystko ok, chociaz lekarka powiedziała, że mogę mieć już problemy z kamieniami nerkowymi, dlatego też zaleciła Urosept, który nie jest szkodliwy w czasie ciązy. Madziarka7 ? - jeżeli chodzi o cukier, to jak wspominałąm po godzinie miałam 159, dlatego znalazłam sie pierwotnie w szpitalu. Tam zrobili mi test OGTC - czyli 775g glukozy po godzinie i dwóch wynik wyszedł już w miarę dobrze, ale dla pewności zrobili mi też profile. Polega to na tym, że przez dwa dni pobierali mi co dwie godziny krew z palców,profile wyszły dobrze, poza tym podawali mi tylko no-spe. Oczywiści miałąm diete cukrzycowa, chociaz nie mam cukrzycy, postraszyli mnie, ze gdzyby poziom cukru byl nadal zbyt wysoki, to musialabym nawet przez czas ciązy dostawac insuline, ale nie musze. Poza tym dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej, zeby skonsultowac sie z lekarzem od cukrzycy. Wybiore sie tam jak najszybciej, jak tylko troszke sie zaklimatyzuje w domku. Niestety, nie jestem z Warszawy, tylko z Gorzowa Wlkp, i nie mam tak jak wy zbyt dużego wyboru w szpitalach, tylko dwa. Zastanawiam się właśnie nad szkołą rodzenia, ale tyle się nasłuchałam i naoglądałam leżąc na oddziale patologii ciąży, że sama już nie wiem, ale ponoć każdy poród jest indywidualny, inny. Pozdrawiam was serdecznie Ania i 26t5d Maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
elzetka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 10:16 Cześć dziewczyny! Cieszę się, że mogłam w końcu Was przeczytać i napisać do Was, a u mnie dużo się działo. Dołączyłam mianowicie do grona leżących w domku (jak się teraz dowiaduję już dość licznego). Chciałam ambitnie popracować jeszcze trochę, ale po trzech dniach pracy w tym roku dopadło mnie jakieś przeziębienie no i zaczęłam wyraźniej odczuwać skurcze. Po KTG w szpitalu, które wyłapało taki jeden skurcz lekarz przepisał mi Fenoterol+Izoptin+Magnez (nie wiem, czy któraś z Was już to bierze?) i leżenie w domu. Męczą mną teraz straszne wątpliwości, bo raz wydaje mi się, że te skurcze to nic poważnego, jest ich kilka dziennie, krótkie i prawie bezbolesne, z szyjką wszystko w porządku, tylko do tego czuję jeszcze coś jakby napieranie na odbyt. Może to są te typowe skurcze przepowiadające, tylko w szpitalu powiedzieli, że to zdecydowanie za wcześnie. I mam pytanie do Beatki, jak wyglądają Twoje skurcze, bo to strasznie dziwne dla mnie, że Twój lekarz się nimi nie przejmuje. Z drugiej strony te dolegliwości + olbrzymi, utrudniający poruszanie się brzuszek sprawiają, że czasem czuję się tak, jak bym miała zaraz rodzić, tzn. tak, jak było z pierwszym dzieckiem w ostatnim miesiącu. Do tego jeszcze lekarka na ostatniej wizycie zleciła mi Celeston, lek na poprawę rozwoju płuc dziecka na wypadek przedwczesnego porodu, co oznacza 48 godzin w szpitalu i USG, żeby zbadać stan dziecka. Do szpitala wybieram się jutro, a USG dopiero mam wyznaczone na przyszły wtorek. Ale jestem trochę poddenerwowana, bo nie wiem, czy to wszystko jest rzeczywiście konieczne w moim przypadku. Nigdy nie słyszałam o Celestonie, więc napiszcie, jak macie z tym jakieś doświadczenia. Teraz kontaktuję się z Wami dzięki Notebook’owi z męża pracy, jak obiecałam i postaram się jeszcze wkrótce coś napisać. Trzymajcie się mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 11:14 Winia , Elzetka i wszystkie cierpiace kwietnioweczki wspolczuje bardzo , trzymajcie sie cieplo , juz niedlugo bedzie po ... Elzetka pytalas o moje skurcze , jutro odpowiem Ci wiecej bo ide do lekarza i wszystkiego sie dowiem . Po prostu twardnieje mi brzuch i boli mnie jak przed okresem , nie powtarzaja sie dosc czesto (choc codziennie) i nie wszystkie bola ,ale zwykle tak . Polozny i fizjoterapeutka twierdza ,ze tak ma byc i nawet nie lykam nospy ,ale martwie sie i jutro wszystko wyjasnie z ginem . Za to dzis w nocy obudzil mnie potworny bol ... caly prawy bok i plecy na dole (tez tylko z prawej strony) bolaly mnie tak ,ze musialam obudzic meza ,zeby mi rozmasowal to miejsce . To byl bol jak jakis skurcz, ale podobny do skurczu lydki nie taki okresowy , lzy mi lecialy , wstalam wzielam nospe , poruszalam sie i za chwilke przeszlo , wiec poszlam spac. Nie wiem co to bylo ... ale bolalo okropnie! Stwierdzilam ,ze jak sie powtorzy pojde do kliniki , ale wszystko bylo i jest ok (choc jakby ciagle troszeczke bolalo), wiec wytrzymam do jutrzejszej wizyty ... Spotkalyscie sie z czyms takim? Pamietam jak mowilam ,ze jesli tak sie rodzi to ja podziekuje .Na szczescie ten bol trwal krotko , a brzuch mi raczej nie stwardnial ,choc teraz juz nie jestem pewna,pewna jestem ,ze Aleks bardzo sie krecil podczas!Co byscie zrobily wstrzymaly sie do jutra czy pobiegly na pogotowie ?! Szkoda gadac , a ja musze chodzic na uniwerek choc do polowy marca ! Pozdrawiam Beata i Aleks Odpowiedz Link Zgłoś
zofia78 Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 11:36 Cześć dziewczynki! Po kilku dniach leżenia skurcze się uspokoiły. Tylko kilka razy dziennie mnie chwyta i nie cały brzuch tylko dolną część (choć nie wiem, czy to lepiej). Napiszcie mi jeśli wiecie, jak długa powinna być w tej chwili szyjka macicy, szukałam we wszystkich dostępnych mi źródłach ale nie znalazłam. Pozdrawiam serdecznie. Zosia Odpowiedz Link Zgłoś
kmiszka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 22.01.04, 12:29 witajcie! Zosiu - z tego co wiem to szyjka powinna miec 2-3 cm. Jezeli skroci sie do 1 cm to lekarz zaleca lezenie + leki, moja kolezanka przy takiej dlugosci trafila nawet do szpitala, ale to chyba dlatego ze miala tez skurcze. Trzymajcie sie Pozrdawiam ola Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Kwiecien 2004 :) do Elzetki 22.01.04, 13:12 Elzetka- moja koleżanka też dostawała sterydy na rozwój płuc dziecka. W większości szpitali podawany jest Dexametazon, ale on jest podobno lekiem starszej generacji, ma sporo skutków ubocznych i może niekorzystnie wpływać na płód płci męskiej. Dlatego podano jej właśnie Celeston, który jest lekiem nowszej generacji i ponoć dużo lepszym- czuła się po nim ok. Generalnie podobno wszystkie sterydy wpływają jednocześnie na spowolnienie przybierania na wadze przez maluszka, no ale skoro masz już taaaki wielki brzuszek, to chyba nie powinnaś sie tym martwić Dziwi mnie to co piszecie o skurczach, bo ja przecież szyjki prawie nie mam, a nie mam żadnych skurczów, ani twardnienia brzucha, no ale najwyraźnie jto nie zawsze idzie w parze Zdziwiłam się też jak wczoraj porównałam zdjęcie swojego brzucha sprzed miesiąca i aktualne- praktycznie w ogóle sie optycznie nie powiększył. A myślałam, że w 7 miesiącu, to sie intensywnie rośnie w przód... Trzymajcie się wszystkie, Malilka Odpowiedz Link Zgłoś
asik_w Re: Kwiecien 2004 :) 22.01.04, 18:20 Kochane kwietnioweczki))u nas jutro zaczyna sie 29 tydzien, tak sie ciesze a jednoczesnie zaczynam sie bac, ja mam inaczej prowadzona ciaze niz WY!! tzn, we wtorek mialam robiony test na tolerancje glukozy, na godzine przed wypilam pomaranczowy napoj, nawet dobry, wczesniej moglam zjesc sniadanie, moja lekarka posluchala mi serduszka malego zmierzyla brzuszek, i konioec wizyty, nie mam pojecia ile ma moja szyjka ani nic w tym stylu, mowilam ze gdy dluzej chodze to mam uczucie ze mam twardy brzuch, nie wiem moze to maly tak mi napiera, ogolnie skurczow nie zauwazylam chyba!! czasami mam bole w prawym boku, az mnie skreca i czuje ze wtedy lekko dretwieje mi noga, powiedziano mi ze to napewno ucisk na watrobe lub nerki, wiem tylko ze mam bardzo dobra hemoglobine, wynikow na glukoze jeszcze nie znam, ale ja wogole nie wiem jakie mam wyniki, tutaj nie ma karty ciazy dla pacjentki, nawet jak mierza mi cisnienie to nic ani slowa, sama musze sie pytac, na szczescie tez jest oki, juz mam metlik w glowie i sama nie wiem, juz sie nie moge doczekac kwietnia), od 8 tygodnia ciazy przytylam 19 funtow, nie chce mi sie przeliczac, ale to ogolnie malo to mi powiedziano, z tego wzgledu ze przed ciaza bylam chuda a jestem wysoka, ponad 172cm no i musze sie podpasc wiecej, bo maly jest sredniaczek, a moze to lepiej? jak myslicie? moja kolezanka teraz bedzie rodzila a jej maluch juz w brzuszku ma okolo 5 kg, ja sobie mysle z emoze jakby mial te 3-3,2 to nawet moz eporod bylby latwiejszy, ale najwazniejsze zeby byl zdrowy))ale mi sie wzielo na pisanie)) dzisiaj ide na male polowanie moze cos kupie)mam juz skarpetki-6 sztuk i spioszki))), pozdrawiam wszystkie mamy i brzuszki, lezacym dziewczynom posylamy troszke slonca, wszystko bedzie oki)) pozdrawiam asik i Kamyk) Odpowiedz Link Zgłoś
uszczesn Re: Kwiecien 2004 :) 22.01.04, 22:57 Cześć, u mnie jak narazie wszystko w porządku. Brzuszek z dnia na dzień coraz większy, a ponieważ jestem (byłam) raczej chuda, mój mąż mówi, że nie spodziewał się takiemiłosierniego brzuszka nawet w 9 miesiącu. Dzidzia kopie nie miłosiernie. Byłam dzisiaj na zakupach w Wola Park i kupiłam małej pare fajnych ubranek dobrej jakości (po przecenie). Tylko nie wiem czy nie za małe i czy nie za ciepłe. Nie jestem w stanie przewidzieć jaka się urodzi (ja ważyłam 2,400 a mąż 3,800)ani jak będzie pogoda wiosną i latem. A w sklepach same zimowo-jesienno ubranka. Pozdrawiamy, trzymajcie się U&J Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.gdynia Re: Po dluuuuugiej przerwie... 23.01.04, 10:08 Witam - pamiętacie mnie jeszcze? )) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.gdynia Re: Po dluuuuugiej przerwie... 23.01.04, 10:34 Witam raz jeszcze! Coś źle kliknęłam ))) Nadrobiłam czytanie postów - nie był mnie tu chyba ze trzy tygodnie! I widzę, że nie tylko ja mam kłopoty z pchającym się na świat Maleństwem. Od dwóch tygodni tez należę do leżących - na szczęście w domu. Szyjka skrócona, ale nieznacznie, za to brzuszek za twardy i no-spa codzienie! Dużo odpoczynku i spokoju - nie denerwować się. Też myślałam, że popracuję ambitnie jeszcze do końca lutego, a tu nici - no ale Mały jest najważniejzy! Czytałam też, że jest nas dużo studiujących! Ja też jestem przed sesją - i zazdroszczę tym co się już bronią - ja mam termin obrony na marzec'2005! Ciekawe jak to będzie pisac pracę licencjaką przy małym dziecku Jeżeli chodzi o wagę - to na dzień wczorajszy 11 kg do przodu i bardzo zazdroszczę tym co mają mniej, bo mimo, że poszło właściwie tylko w brzuszek, to czuję się bardzo ciężko - mam 175 cm i boję się, ze jeszcze trochę będę wyglądać jak duży wieloryb!!! Co do wyprawki - to sa postępy - ubranka już są, wózek wybrany (polak orion), łóżeczko też. Co do szkoły rodzenia - lekarz mówił że ze względu na konieczność leżenia trzeba poczekać i nie wiem jak to będzie. A czy Wy "leżące" będziecie chodzić? Mały na dzień wczorajszy jest ułożony miednicowo - tak więc będziemy czekać, aż sie przewróci. No i czeka mnie specjalistyczne USG - nie wiem co to znaczy (dowiem się za dwa tygodnie), bo mam wachania co do terminu porodu - wg wczorajszego USG bardzo się przesunął: na 12.04! Czyli prawie o dwa tygodnie! Ale wynika to pewnie z tego, że miałam bardzo nieregularne cykle (34-45 dni). No to się rozpisałam - ale mam teraz stałe łącze w domu - więc obiecuję odzywać się częściej i krócej! Pozdarwiam bardzo, bardzo wszystkie "leżące", "chodzące" i "nowe" Mamusie! Trzymajcie się ciepło i optymistycznie! Dorota i Mały Facet. P.S. No i ta zgaga... Okropność! Odpowiedz Link Zgłoś
titicaka Re: Kwiecien 2004 :) cd 4... 23.01.04, 10:39 Hej dziewczyny przekroczylysmy 200 , zmiana )) , Kwiecien 2004 cd 5 ) ! Bea Odpowiedz Link Zgłoś