majeczka200 Re: Marzec 2010 03.03.10, 12:31 Dziewczyny przeziębienie powoli mija.Aguucha po miodku gardło przestało boleć więc dzięki za radę.Te krople do nosa mam więc myślę że i katar wkrótce minie. Też mam dzisiaj wizytę u lekarza myślę że też ostatnią i zobaczę pana doktora dopiero na porodówce. ogólnie nie wiem dlaczego odczuwam dziś jakiś niepokój może to jest związane z tym że w nocy miałam jakieś koszmary może jak włącze sobie jakąś lekką komedię albo "Przyjaciół" to uczucie minie. Co do imienia to racja że jak mała się urodzi i ją zobaczę będę wiedziała jakie dać jej imię.Co do znaczeń imion już dawno je przeczytałam w każdym razie jak na razie chyba będzie Julia(mam gdzieś popularność skoro nam się podoba)ale to się jeszcze zobaczy. Imiona waszych pociech też są urocze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 03.03.10, 13:55 Majeczka, tez odczuwam jakis wewnetrzny niepokoj i chyba jest zwiazany z zdjeciem tego szwu w piatek (wtedy tez robie porodowe USG,i mam ostatnia wizyte u gina)...Denerwuje sie tym,ze,niestety,po zalozeniu szwu lekarze nie mogli go znalezc normalnym badaniem na krzesle (byl zalozony w szpitalu Praskim w Warszawie: pierwszy i ostatni raz tam pojechalam(!)):te badania bardzo mnie bolaly i po nich krwawilam...bylam tym bardzo zdziwiona poniewaz zalozenie szwu pzeciez jest rzecza rutynowa i wasy szwu powinny byc widoczne...W kazdym badz razie szew sie odnalazl jak mnie badali na USG (dopochwowe badanie)...i nie wyobrazam sobie jego sciagniecia gdyz go nikt jeszcze normalnym badaniem nie znalazl...No,nic...przetrwam... No,i jeszcze jestem podenrwowana tym,ze teraz moja Emilka bedzie na boku bo przyjdzie maly Milan...a nie moge sie obojgu jednakowo poswiecic...no,i wiem co mnie czeka...na szczescie moj maz nie dosc ze jest kochany,ale ma zlote rece i jakos mnie to uspokaja ... Probuje sie jak najwiecej smiac:smiech wywoluje pozytywne emocje...no,i myslec o tym,ze niedlugo pojade do Czarnogory z moimi pociechami i zobacze moich najblizszych (za ktorymi bardzo,bardzo tesknie)... Fizycznie sie czuje dobrze...nic nie zwiastuje porodu,a to tylko jeszcze 9 dni... Z polskich imion jedno z moich ulubionych to wlasnie Julia...U nas jest tak,ze musimy szukac imion,ktore w obu jezykach (serbskim i polskim) jakos funkcjonuja...Ale, mojemu mezowi bardzo podoba sie imie Milan wiec tak zostanie (ja tez to imie lubie),chociaz chcialam szukac kompromisu jak np. Aleksander itp. Trzymajcie sie To jeszcze niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 03.03.10, 19:30 Hej dziewczyny dziś miałam niezły ubaw. Kupiliśmy z mężem pierwsze książeczki dla dzidzi. No bo jak się naczytaliśmy, że inni czytają swoim brzuszkowym pociechom, a my nie to się poczuliśmy trochę jak wyrodni rodzice No i zaczeliśmy czytać. Tzn. M. zaczoł. A że były to takie rymowanki a niektóre to strasznie głupiutkie to był seans śmiechu. Potem dzidzia tak pięknie kopała. Miałam wrażenie, że jej się podoba. Polecam zatem "Rymowanki na dobranoc", zakupione w realu 2tomy każdy za 7.99zł. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 04.03.10, 12:27 Ja tez nie czytam brzuszkowi,ale-spiewam utwory dla dzieci,ktore tak strasznie lubie (to utwory jeszcze z mojego dziecinstwa i mojej mamie spiewalam)ze zaczynam plakac z wrazenia...cos w stylu :"najlepsza mama na swiecie? moja mama!najladniejsza mama na swiecie?moja mama...",i mama rodzi,bocian nie przynosi i takie tam...zdziecinniałam kompletnie coreczka sie na mnie dziwnie patrzy bo jej tez spiewam o lwach,lokomotywach,wiosnie i tez mi glos zaczyna drzec... Jak sie czujecie? Wszystkie wciaz "nierozpakowane"? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 04.03.10, 12:39 Nina007 to przeżyłaś lekki stresik, co? Te fałszywe alarmy potrafią napędzić stracha, a potem to rozczarowanie, że to jednak jeszcze nie dzisiaj.. Majeczka cieszę się, że miód pomógł i że wracasz do zdrowia. Montenegrina nieźle ci narobili z tym szwem. Ale o szpitalu praskim słyszałam nienajlepsze opinie niestety. No i będziesz teraz niezłym wyzwaniem dla lekarza, któremu przyjdzie ten szew ściągać. Ivy_poison no można się uśmiać z niektórych rymowanek, to prawda. Ja czytałam brzuszkowi Mikołajka i też się śmiałam, ale ostatnio trochę to zaniedbałam niestety. Co do nastroju.. u mnie spadek niestety. Wy odczuwacie niepokój, mnie jakiś dołek łapie. Dzisiaj miałam nieprzespaną noc, bo mała naciska mi główką na spojenie łonowe (myślę, że to to) i to mnie tak bardzo boli, że nie mogłam spać. W żadnej pozycji. Ale jak stoję i siedzę nie ma problemu. Ech.. Poza tym to siedzenie w domu mnie jakoś dobija i już chcę urodzić (zazwyczaj jestem cierpliwa, a teraz jakoś nie mogę). Z drugiej strony wiem, że pierwsze dni z płaczącym dzieckiem, któremu nie będę mogla od razu pomóc mnie dodatkowo przybiją i tak jakoś mi smutno. Pozytywne myślenie poszło w diabły... Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 04.03.10, 12:53 Ja też dziś mam jakiś paskudny humor, smutno mi Myślę o tym czy podołam. Od paru dobrych miesięcy siedzę w domu i trochę się rozleniwiłam. Trudno może być mi się rozruszać, a przy takim maleństwie jest trochę biegania. Może puszczę sobie i swojemu synkowi pozytywkę, bo ja swojemu nie czytam i nie śpiewa ale jak jest niespokojny w brzuszku to mu nakręcam pozytywkę i on wtedy staje się spokojniejszy. A przy okazji ta pozytywka działa też na mnie. Pozdrawiam i dobrego nastroju Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 04.03.10, 17:06 mnie to irytują znajomi swoim głupim pytaniem:"urodziłaś już????" czy nikt nie potrafi zrozumieć że jak urodze to się pochwalę, a jak cisza tzn. że bez zmian. No a na zły humor zrobiłam sobie sałatkę owocową. Bomba. Polecam. też się nie moge doczekać, a najbardziej stresuję się, że mojego męża nie będzie w domu jak zacznę rodzić i będę jechać taksówką no a w tej taksówce to się stresuję, żeby Panu nie zalać wodami siedzenia. Mówię wam hopla dostaję. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 04.03.10, 20:06 Troszkę mi lepiej Mąż zabrał mnie na lody i gorącą czekoladę Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 04.03.10, 17:19 Witajcie! Wczoraj miałam wizytę u lekarza.Mała waży 2800 i wszystko jest w porządku.W środę mam się zgłosić do szpitala na KTG.I w końcu nie muszę brać luteiny. Wiecie wydaje mi się że dziś jest biorytm niekorzystny bo tez mam jakiś nie najlepszy dzień. Co do książeczek ja czytałam małej wiersze Brzechwy albo moją ukochaną książkę z dzieciństwa "Dzieci z Bullerbyn" a kołysanki od dawna jej puszczam. Pozdrawiam i życzę wszystkim dobrego humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
monika1981.11 Re: Marzec 2010 04.03.10, 17:41 Hej majeczka200 w którym jesteś tygodniu? Moja córcia w 35 tygodniu ważyła 2980 ale wg usg mojej pierworodnej miała ważyć 3000 a wyszło 3900. Ciekawe jakie są granice błędu. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 04.03.10, 18:27 Dzisiaj zaczęłam 37tc. No rzeczywiście miałaś dużą rozbieżność wagową.Ciężko mi powiedzieć jakie są granice dopuszczalnego błędu w wadze ale według mnie to nie powinny za bardzo odbiegać od tego co wychodzi na USG.Pewnie też zależy to od sprzętu jakim dysponuje lekarz. Z tego co wiem mój ginekolog dość trafnie określa wagę maluszków,tak przynajmniej słyszałam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 04.03.10, 20:10 Słyszałam, że granice błędu to 400-500 g. Ale 900 g to niezła pomyłka. U mnie na usg tydzień temu wyszło 3200g, ale lekarz macając mój brzuch stwierdził, że raczej mniejsza będzie. Okaże się już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 05.03.10, 10:57 Montenegrina dzisiaj zdejmują ci szew i może wrócisz już do nas z synkiem na ręku A ja ciągle w dwupaku.. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 05.03.10, 11:26 Aguucha,nie uwierzysz...tez o Tobie pomyslalam zanim otworzylam twoj post. Nawet myslalam,ze napisalas,ze sie zaczelo Niefajnie,zeby to bylo w weekend,ale Misia zadecyduje kiedy chce wyjsc... Jakos mi sie nie wydaje,ze odrazu po sciagnieciu szwu cos sie zacznie (ale mnie przygotowali na taka mozliwosc),chociaz mysle ze niedlugo...Dzisiaj biore ostatnie dawki leku i mysle,ze na pewno bede miala silniejsze skurcze. Dopiero o 17 mam wizyte u lekarza i wtedy dostane skierowanie,wiec przede mna caly dzien czekania...najchetniej bym od razu pojechala na sciagniecie, ale moga mnie nie przyjac ze wzgledu na mozliwosc,ze urodze(dzisiaj wieczorem to nie najfajniej)...Pojechalabym na Madalinskiego-najblizej jest i slyszalam dobre opinie o tym szpitalu...W kazdym badz razie bedzie lepiej niz w Czarnogorze...bo,oj, moze byc gorzej niz Polsce wierzcie mi na slowo Jakby cos sie dzialo,dam znac... Trzymajcie sie dzielnie P.S.Moge sobie wyobrazic jak sie denerwujecie pytaniami czy juz i kiedy...na szczescie,u nas maz odbiera telefony Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 05.03.10, 14:37 Moje kochane, wciaz zagladam i mysle o was, zeby to jak najsprawniej wam wszystkim poszlo Moja Niusia to po prostu tak kochany aniolek, ze sama radosc. W nocy tylko marudzi jak trawi. Probuje potem jak juz jest przemeczona wymuszac noszenie na rekach do snu ale sie nie daje i wole 15 razy wstac i ja uspakajac i zapewniac ze jestem obok i ze w lozeczku jej bedzie lepiej, no i efekty sa coraz lepsze. Malz juz prawie wymiekl wczoraj i blagal, zebym ja wziela do lozka, bo on nie ma sily sie budzic co 5 minut i do tego panikowal, ze ona na pewno glodna i daj jej cyca No ale podolal Za dnia jest elegancko, mala wola jesc co 3,5 albo 4 godziny a tak to sie sama zabawia i spi no i of course siura i sraka Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 05.03.10, 15:10 Mama-donna pozazdrościć takiego aniołka. Dobrze, że powoli się przyzwyczaja do samodzielnego zasypiania, a w ciągu dnia też pozwala mamie troszkę odpocząć. Montenegrina - weekend nie weekend ja już chcę urodzić Mieszkasz gdzieś w okolicach Ochoty? Ja mam zamiar rodzić na Wołoskiej. Jakby miało się od razu coś zacząć to pewnie cię już zostawią w szpitalu jeśli mają miejsca. A moja Misia rusza się jakby mniej.. Może to już niedługo? No i mąż mnie zaskoczył dziś bukietem kwiatów bez okazji - nie wiem co mu odbiło, bo to do niego niepodobne Także humor dopisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 05.03.10, 15:10 mama-donna,nie bierz jej na rece w nocy- potem nie bedzie bez ciebie umiala zasnac,nie daj tez mezowi bo w koncu i tak ty bedziesz musiala "poprawiac" efekty tego...Sprobuj jej kolo 00h dac ten najwiekszy posilek (cyc+odciagnij pokarm i daj jej) moze nawet bedzie spala lacznie przez 4 godziny...nie daj jej zamienic dzien na noc...mleko mamy sie trawi w ciagu dwoch, dwoch i pol godzin i dziecie juz sie robi glodne Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 05.03.10, 20:48 Jestem Lekarz mi kazal w poniedzialek isc na zdjecie szwu,bo sie moze zdazyc ze mi odjeda wody,a w piatek wieczor,jak nic sie nie dzieje,moga mnie po prostu nie przyjac...Ale,mowi,ze bardzo mozliwe,ze tydzien przeniose ciaze Jejku,jak ja to wytrzymam Jakos,mam przeczucie,ze niedlugo urodzisz (w weekend),od dzis rana o tobie myslalam Mieszkam na Ursynowie,ale przez 5 lat studiow mieszkalam na Ochocie najblizej mam wlasnie na Madalinskiego i na Woloska... Trzymaj sie,trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 05.03.10, 21:50 O cholercia! Szkoda, że cię tak przełożyli. Zazwyczaj drugie dziecko rodzi się przed terminem, więc może jednak urodzisz przed? No i odstawienie leków też powinno dać taki efekt. Trzymam kciuki, żebyś nie musiała długo czekać. No i właśnie myślałam, że może jakby ci dzisiaj zdjęli i by się coś zaczęło, a ja bym też na tą Wołoską w końcu trafiła, to byśmy się spotkały na porodówce? I fajnie jakby się twoje przeczucia sprawdziły Jak się zacznie postaram się dać tutaj znać jak mama-donna, no chyba że mnie bardzo popędzi ta moja córcia. A słyszałyście coś, że jakoś porodówki teraz przepełnione? Że duży ruch? Coś mi się takiego obiło o uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 06.03.10, 00:52 monteneg´rina dzieki za rady. nie biore jej w nocy na rece tylko klade na nia dlon i zapewniam ze jestem i mowie ze czas spac chyba ze jest totalnie rozwscieczona co jednak sie zdarzylo dwa razy moze, ale jak tylko sie uspokoi czyli w mig klade ja od razu z powrotem. meza uswiadomilam wiec juz nie swiruje. mala na szczescie je co 3-4 godziny i w nocy spiocha okolo 4 godziny. ulozylo sie tak, ze je okolo 20 potem 00 no i 4/5 wiec dla mnie to bosko Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 06.03.10, 04:16 Naprawde jest aniolkiem Ona potrzebuje bliskosci, twojego zapachu itd. jakbys ja czesciej brala na rece nie moglaby bez ciebie zasnac...Ja zrobilam duzy blad biorac moja mala na rece i "skaczac" na kazdy jej bardziej glosny oddech (ona byla wczesniakiem i miala jakies drobne problemy ze zdrowkiem-lzejsza forme zoltaczki,na poczatku mniej przybierala na wadze,a urodzila sie majac tylko 2290)...czasami ja bralam na rece zaspana bo slyszalam ze cos niby marudzila(a tak naprawde budzilam ja tym, ze ja wzielam na rece)...na poczatku czuwalam,nie spalam w ogole...mialam problem z nauczeniem jej zasypiac beze mnie,chociaz dosyc szybko to "naprawilam"...ty rad nie potrzebujesz bo swietnie sobie radzisz Jest czwarta nad ranem,mam skurcze przepowiadajace (czyli nieregularne) dosyc bolesne (efekt odstawiania tabletek;biore tylko cordafen do poniedzialku,ale on i tak na mnie nie dziala),oka nie zmruzylam...cudo Aguucha,jak mnie odesla z Madalinskiego to pojade na Woloska...i moze sie spotkamy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 06.03.10, 13:15 Jak tam kobietki? U mnie wciaz to samo...spalam lacznie z godzine...skurcze przepowiadajace...jestem bardzo zmeczona... Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 06.03.10, 13:31 Miałam nadzieję, że w nocy coś się wydarzy a tu nadal cisza. Jakoś tak dziwnie. Muszę sobie wymyślać zajęcia, żeby nie myśleć. Chyba zaraz na jakiś spacer wyskoczymy. Montenegrina współczuję nieprzespanej nocy. Spróbuj spać w ciągu dnia jak możesz. Ja śpię bardzo niespokojnie, mimo że Misia mniej się rusza. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 06.03.10, 16:52 A chciałam cię jeszcze zapytać.. Będziesz wyjeżdżać z kraju z małym dzieckiem. Czy trzeba dla takiego malucha wyrabiać dowód osobisty czy paszport, żeby bez problemów przekroczyć granicę? Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 06.03.10, 17:45 Montenegrina współczuje nocy. Ja miałam dziś równie upojną jak twoja. Zaczeła się zabawa koło północy. Bóle. Wziełam nospę, trochę pomasowałam i usnełam. 2 godziny później obudziłam się z bólami. Nospy już nie brałam. Pochodziłam po mieszkaniu. Pomasowałam i dałam radę się położyć. O 3 znowu jazda potem o 4 to samo. Bałam się czy to nie już. No ale lekarz mowił cos o częstszych takich co 15 lub 10 min. Więc czekałam dalej. A tu nic przeszło. Usnełam. Mąż wrócił z pracy po 6 i było już ok. Teraz znowu mnie łapią. No ale sączę herbatkę i czekam na większą akcje. Jedyne o czym myślałam w nocy, że jak się nie zorientowałam to urodzę w domu. Sama w domu strasznie się bałam. Ale spoko. Już teraz będę się mnie przejmować. Dzidzia bombluje w najlepsze po pomarańczy. Jak u Was dziewczyny czekanie? Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 06.03.10, 18:05 Aguucha, trzeba wyrobic paszport-na wyrobienie paszportu czekasz kolo jednego miesiaca,no,i musisz zrobic zdjecie malucha...Mojej malej paszport wazny jest przez 5 lat,ale slyszalam,ze przepisy sie zmienily i ze paszport bedzie wazny tylko przez rok.Wyjade jak maly bedzie mial 3 miesiace,poniewaz wedlug przepisow nie mozna wyjezdzac z dwojka dzieci ponizej dwoch lat zycia...Z miesiecznym maluchem juz mozna leciec...chociaz bym sie nie odwazyla... Ivy_poison,jak sie czujesz? U mnie nadal to samo,zwariuje,jestem zmeczona i bole odczuwam jako bardziej bolesne...nie jestem w staniu nic zrobic.Udalo mi sie przespac kolo poltorej godziny...najgorsze jest to,ze skurcze sa nieregularne (czasami wystepuja czesciej czasami rzadziej,tzn. na 3,5 minuty a potem na 8 i 15 minut, i sa tak samo intensywne,nie sa bardziej bolesne),wiec nie ma co do szpitala jechac bez wzgledu na to,ze mam szew bo,tak naprawde,nic sie nie dzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 07.03.10, 09:35 Montenegrina ta noc była spokojniesza. Byłam wczoraj tak zmeczona, że usnełam o 19 no i obudziłam się z bólami koło 22:30. Zastosowałam metodę z poprzedniej nocy. Pomogło. Potem usnełam. Kolejne bóle obudzily mnie koło 2 i 4. Ale trwały krótko. Najgorsze że o 4 to już głodna byłam. Oszukałam żołądek wodą mineralną i jakoś dałam radę do 7 rano. Teraz raczej mnie brzuch pobolewa niż boli. Mój mąż to już mnie chce na schody wysłać, żeby dzidzia już była. A ja jakoś z uporem maniaka nie chcę . Montenegrina a jak tobie mineła noc? Mam nadzieję, że choć dłużej pospałaś niż 1,5h. I udało Ci się odpocząć. Aguucha co u Ciebie? Zaczęło się coś??? A wczoraj w Lidlu była promocja oryginalnych pampersów 2 (3-6kg), 42zł za 92 szt. co daje 46gr za szt. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
donna_klara Re: Marzec 2010 07.03.10, 10:20 Ivy kupuj pampersy nawet na zapas. Mimo tego, ze dwojka warto zaoszczedzic, bo schodza jak woda. Nasza mala jest zawijana w tetre czasami, zeby jej pupa pooddychala, ale tylko w ciagu dnia i i tak zuzywamy mase pieluszek. Co prawda uzywamy numeru 1 pieluszek i od kiedy jestesmy w domu a to jakies 7 dni zuzylismy prawie 2 paczki. W szpitalu byly szpitalne papmki Mam nadzieje, ze niebawem bedziecie sie spokojnie rozpakowywac, a Ty Ivy nie daj sie wyslac na schody dzidzia sama wie kiedy juz chce na swiat Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 07.03.10, 11:12 Kurka wodna dwa dni do terminu i nic. Wczoraj się delikatnie starałam zasugerować Misi wyjście, ale jej tam musi być dobrze i nie jest wcale chętna. Ani spacer, ani prasowanie, ani ostre jedzenie, ani sex nie pomogły. Stwierdziłam, że trudno.. Już się nie upieram. Doczekam spokojnie do wtorku, wtedy jadę na ktg i może mnie już zostawią w szpitalu.. Wy macie tyle skurczy, to tylko patrzeć jak się coś zacznie. Ivy_poison masz dużą szansę urodzić wcześniej. Montenegrina - zdejmą ci szew i też pewnie od razu na porodówkę wyślą. No i nieprzespane noce dają w kość, ale to taki trening przed nocami z maleństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 07.03.10, 21:01 Aguucha spokojnie. Ja wolałabym też tak spokojnie czekać niż zastanawiać się czy te bóle to te właściwe i czy jechać czy nie. Moja znajoma była już po terminie 9 dni. Jutro miała mieć wywołany poród bo 10 dzień po terminie. Ale szczęśliwa dziś o 17 pojechała na porodówkę z bólami. Także dzidziuś sam decyduje. Mój mąż głupieje. To schody to seks etc. Ja się nie daje, zwłaszcza że do Pampersów to ja się a jakże zaopatrzyłam. Cena 46gr za szt bardzo dobra. Kupiliśmy. Pisałam info dla Was może której sie przyda. No i ciekawe Montenegrina sie nie odzywa może u niej już??? slaughterhouse5.salon24.pl/93585,quine-krytyka-dwoch-dogmatow-wspolczesnego-empiryzmu Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 07.03.10, 21:38 Jestem nadal dziewczyny...nadal nieregularne skurcze,to samo...lekarz mi kazal przed chwila jednak jechac dzisiaj na to zdjecie szwu (pzesuwa sie podczas skurczow i jest to nieprzyjemne),no i troche cala sytuacje wyolbrzymic,ale jakos bym sie chciala sprobowac wyspac i zjesc sniadanko w domu oraz uniknac nerwowego niedzielnego personelu w szpitalu ...chyba,ze zaczna sie skurcze na 3,5 minuty... Jutro rano jade na zdjecie szwu-pozdrawiam was,trzymam kciuki...trzymajcie sie... Do uslyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 07.03.10, 12:43 Witajcie! Mama-donna super że maleńka taka grzeczna. Aguucha spokojnie czekaj Michalinka sama będzie wiedziała kiedy wyjść choć zdaje sobie sprawę że jesteś już zniecierpliwiona i chcesz ją mieć przy sobie. Zresztą chyba każda z nas marzy już o przytuleniu swojego maleństwa. Ja też już powoli dostaję skurczy jednakże jest to może dwa trzy razy dziennie a w nocy to bardziej wstaję do toalety. Mam nadzieję jednak że jeszcze mała powstrzyma się jeszcze trochę z wyjściem bo na razie jeszcze trwa 37t. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 07.03.10, 13:30 Ivy_poison, moja noc podobna do twojej:lepiej spalam,ale ciagle mam nieregularne,nienasilajace sie ale dosc bolesne skurcze...Kurcze tak mysle,ze nie dam rady jak sie zacznie porod wlasciwy...Jestem bardzo wyczerpana... Aguucha,trzymaj sie i jeszcze troche cierpliwosci...to juz zaraz... A,co do poniedzialku-zobaczymy co bedzie...lekarz powiedzial,ze nmoge przenosic,ale moga mi rowniez odejsc wody...biorac pod uwage to jak sie czuje wolalabym juz te wszystkie bole miec z glowy...nie wiedzialam,ze dzialanie tokolitow jest tak silne i ze moj organizm az tak zareaguje... Pozdrawiam i do uslyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 08.03.10, 10:47 Montenegrina trzymam kciuki za spokojniejsze noce szczęśliwe rozwiązanie. Majeczka te skurcze to takie przedpole co się będzie działo, można sobie poćwiczyć technikę radzenia sobie z tym bólem, masz czas żeby znaleźć najlepszą. No i Aguucha nie odzywasz się, może to już??? Trzymam kciuki i czekam na informację. Ja dziś ide do lekarza to się dowiem co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 08.03.10, 10:39 No i jak się dzisiaj macie? Piękna pogoda za oknem, prawie wiosna Już wczoraj wieczorem myślałam, że coś będzie, bo mała się bardzo pchała na dół. Ale cisza. Już mi głupio, bo co wieczór mam nadzieję, że to może tej nocy, a tu ciągle nic. Dzisiaj rano zaczęłam myśleć - a może tak mi Misia zrobi prezent na dzień kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 08.03.10, 12:21 Zaczyna się robić coraz goręcej na naszym marcowym forum. Agucha jesteś niemalże w terminie, no i dostajesz coraz więcej sygnałów, że to być może już.Cierpliwości kochana, cierpliwości. Montrenegrina trzymam kciuki, aby po zdjęciu szwów wszystko poszło po Twojej myśli. Ivy zobaczymy co też Ci twój lekarz powie. U mnie dziś zaczyna się 38 tydzień, a ja jestem jakoś wyjątkowo spokojna. Dobrze mi się dziś spało. Jestem wypoczęta i w dobrym humorze i dodatkowo ta piękna pogoda za oknem wprowadza w dobry nastrój. Właśnie się wybieram na spacer. Jedyne co mnie martwi to uczucie jakiegoś dziwnego rozpierania w pochwie. Generalnie uczucie do zniesienia, chociaż zastanawia. Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 09.03.10, 10:06 Hej dziewczyny i co u Was??? Mój lekarz wczoraj stwierdził, że w tym tygodniu to nie urodzę i ustaliliśmy że jak nic się nie ruszy do 19 to 19 na KTG. Nina007 ja też mam takie parcie na krocze i nic się nie dzieje. No i moim zdaniem wogóle to mamy piekne terminy. Marzec, kiedy wszystko zaczyna topnieć, robi się ciepło piękna pogoda aż się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
a.march84 Re: Marzec 2010 09.03.10, 11:05 Hey dziewczynki. Już powoli trace nadzieje, na to ze urodze. termin minal mi 5 marca, a ja dalej w "dwupaku". Ktg i badanie mam co dwa dni. Niby wszytsko powoli przygotowuje sie. Mam rozwarcie na dwa palce, skrocona i bardzo miekka szyjke macicy no i czeste twardnienie brzucha. niestety nie ma regularnych skurczy i w tym problem. jestem troche przerazona bo moj synus w 39 tyg wazyl niby 4300 ( w granicahc bledu plus minus 900g). nie wiem jak to mozliwe bo w 36 tuyg wazyl 2990. Chyba troche przeklamane to usg. jeszzce troche i bede miala zalamanie nerwowe. co prawda jezeli nie urodze do 12.03 to maja mnie polozyc w szpitalu i indukowac porod. upartego mam tego syna. Musialam sie troche wam wygadac, pozdrawiam i zycze wszystkim szczesliwego rozwiazania... Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 09.03.10, 12:23 Witam! U mnie jak na razie w miarę spokojnie,skurcze tak co parę godzin no ale nieco bolesne.Jutro idę na KTG i zobaczymy jak się sytuacja przedstawia. Aguucha i Montenegrina czyżby coś się u Was rozpoczęło?Być może już nie jesteście w dwupaku. A.march84 nie martw się synek będzie wiedział kiedy wyjść wiele dzieciaczków przychodzi na świat po terminie a poza tym lekarze monitorują ciąże. Kurczę najgorszy jest ten niepokój kiedy mnie weźmie i jak poród przebiegnie,Wy też tak macie? Pewnie zaraz się położę bo teraz bez drzemki w czasie dnia się nie obejdzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 09.03.10, 14:32 No i dzisiaj nadal jestem 2w1. Byłam na pierwszym ktg. Miśka szalała, co chwila uciekała spod czujnika. Miałam kilka słabiutkich skurczyków i jeden taki na 50%. W każdym razie porodu na razie nie ma. Następne mam za 2 dni. A wczoraj byłam na spacerze, nawet po schodach biegałam. Na dzisiaj kupiłam ananasy. A.march84 - wiem co czujesz. Ja tak od tygodnia wyczekuję, bo mała miała się z dużym prawdopodobieństwem urodzić przed terminem a tu nic. Trzeba mieć nadzieję, że to już naprawdę zaraz. Majeczka - niepokój to normalna rzecz. Każda z nas go odczuwa. Ja już nie mogę się doczekać. A Montenegrina pewnie już została na porodówce Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 10.03.10, 09:24 A.march84 będzie dobrze, synek się w końcu zdecyduje. Aguucha masz rację, chyba Montenegrina już sie rozpakowała, ale to się dowiemy jak się odezwie. No i ja też nadal w 2w1. Wczoraj dzidzia mnie troszkę postraszyła w nocy, bo dostałam skurczy z całego brzucha. Ale przeszło i się uspokoiło. Mam nadzieje, że sobie poczeka do jutra a potem spokojnie będę czekać na decyzję córki czy chce czy jeszcze nie. A właśnie moja córka zrobiła się leniwa i nie kopie tak często jak wcześniej. Też tak macie??? Przez te jej lenistwo wariuję i sięgam po coś słodkiego i potem błogie zadowolenie z kopniaczka Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 10.03.10, 10:47 Ivy_poison to u ciebie może być poród troszkę przed terminem jak już masz takie objawy. Wytrwaj do jutra. A co do ruchów - raz tak, raz tak, zależy od dnia. Ale to naturalne pod koniec ciąży i nie ma co się za bardzo martwić, albo właśnie próbować sprowokować ruchy. Na moją żabkę też słodkości działają To dziewczyny tak lubią słodkie smakołyki? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 10.03.10, 14:37 Moja mała tez pod koniec ciazy ruszala sie mnie. Czorty nie maja juz tyle miejsca i podobno spia wiecej, ale za to podczas porodu dawała czadu i wyskoczyla z brzucha ze straszne zesrubowana glowa - moze przerazajaco wygladac, ale wraca do normy bardzo szybko, widac znaczne roznice juz po kilku godzinac. Nie moge sie doczekac az ktoras z Was sie w koncu rozpakuje Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 11.03.10, 09:54 No dziewczyny, zdałam ostatni egzamin. Teraz będę spokojnie czekać na rozpakowanie. Dziś i dzidziuś bardziej podekscytowany bo rusza się jak ta lala bez wspomagacza. Mama-donna napisz jak teraz twoje maleństwo??? Też takie ruchliwe jak w brzuszku? Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 11.03.10, 10:42 Ivy_poison gratuluję zdanych egzaminów. Teraz dzidzia może spokojnie wychodzić. A moja ciągle w brzuszku. Za chwilę jedziemy na KTG. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 11.03.10, 12:16 Ivy czasami to mala tak kopie ze sie jej nozki gubia w spiochach jak ma troche za duze. Generalnie wierzga dosc porzadnie a przy cycku to nie umiem zapanowac nad jej rekami, tak wariuje. Mam wrazenie ze w brzuchu byla spokojniejsza i bardziej delikatna Czasami sobie wsadza palce do oczu u sie drapie i takie tam. zywotna bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 11.03.10, 13:14 Ivy gratuluję zdanego egzaminu! Aguucha ty nadal z nami ?? Ale coś czuję, że już niedługo, trzymam kciuki. Tak się właśnie zastanawiałam jak to jest z dzidziami które są bardzo aktywne w brzuchu, czy potem im tak zostaje. Bo jeżeli tak to ja noszę na pokładzie niezłego czorta Wcale mu nie przeszkadza, że ma tam mało miejsca. Kręci niesamowite młynki. Ma moc. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 11.03.10, 13:46 Aguucha myślę że siedzisz już jak na szpilkach zresztą wcale się nie dziwię. Ivy serdecznie gratuluję teraz już rzeczywiście spokojnie możesz rodzić. Wczoraj miałam Ktg i wszystko w porządku,następne mam za tydzień o ile dotrwam chociaż jak na razie wszystko wskazuje na to ze urodzę pod koniec marca ,no ale różnie to bywa może mała zapragnie nagle wyjść. Moje maleństwo też jest dość ruchliwe ale to chyba po mnie ja to nigdy nie mogłam usiedzieć w miejscu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 12.03.10, 09:37 Dzięki dziewczyny za gratulacje. Teraz tylko czekanie. Mój mąż chyba bardziej fiksuje ode mnie. No i dobrze, bo ja jakoś spokojna jestem. No i niecierpliwie czekam na info co u Was i która się rozpakowała. Widzę, że nasze dzidzie to mają awers do zimy i czekają chyba na cieplejsze dni . Mama-donna dzięki za info. Ciekawa jestem jak to z moja kruszynką będzie i czy po urodzeniu też będzie miała taki power. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 12.03.10, 16:54 Aguucha widziałam na twoim blogu zdjęcia twojej ślicznej córeczki. Serdecznie gratuluje no i kochana szybko wracaj do siebie. Trzymam kciuki. No a teraz dziewczyny kolej na nas Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 13.03.10, 10:39 Aguucha gratulacje, Michalinka jest cudowna. Szybkiego powrotu do zdrowia, masz cudowną "motywację" więc na pewno łatwo Ci pójdzie. A my tu czekamy na kolejne. Ja natomiast byłam wczoraj w szkole rodzenia, na zajęciach w parach. Pierwsze zajęcia dotyczyły kąpieli noworodka. Wszyscy panowie musieli wykazać się praktycznie w kąpieli lali. Dzieci wypadały im z rąk w wanienkach, ściskali biedne lale za główkę myjąc resztę ciała, generalnie było wesoło ale dobrze że to tylko lale. Drugie zajęcia dotyczy porodu rodzinnego. Wspólne oddychanie, ćwiczenia relaksujące które można wykonywać na sali porodowej, generalnie wszystko to co można zobaczyć na filmikach szkola-rodzenia.pieluszki.pl. Z tą różnicą, że mogliśmy wykonać to pod okiem położnej. Ciesze się, że udało mi się z tego skorzystać. Wszystkim oczekującym życzę miłego i spokojnego weekendu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 13.03.10, 10:50 Aguucha gratulacje slicznej corci Taka spokojna i slodka Wszystkiego najlepszego dla Michasi a dla mamy szybkiego powrotu do formy. Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 13.03.10, 22:10 Kobitki, urodzilam 10 marca o godzinie 22:10 malego Milanka (2800g,51cm) po 11 godzinach i 10 minutach (lezalam na patologii po zdjeciu szwu)...Dzisiaj wyszlismy ze szpitala... Milan jest prawdziwym aniolem...tylko je i spi... Do uslyszenia jak dojde troche do siebie Trzymam kciuki za te ktore sa jeszcze 2 w 1 Aguucha gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 14.03.10, 11:00 Montenegrina gratulacje i oby Milan zostal takim aniolkiem Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 14.03.10, 12:49 Montenegrina gratulacje. Super że synek spokojny to szybciej do siebie dojdziesz. Teraz zostało nierozpakowanych coraz mniej Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 13.03.10, 22:47 Aguucha i Montenegrina gratuluje wam serdecznie dzieciaczków i życzę Wam wszystkiego dobrego. Aguucha Michasia jest urocza. Montenegrina to super że Milanek jest taki grzeczniutki.Mam nadzieję że poród miałaś dobry. Ja nadal w dwupaku chociaż czuję że już niedługo ostatniej nocy prawie nie spałam miałam lekkie skurcze,ból brzucha a mała strasznie się wierciała zresztą w dzień też jakoś ciężko mi się chodziło miałam bóle spojenia łonowego i ogólnie jakaś słaba dzisiaj byłam. Mam nadzieję że czujecie się lepiej niż ja. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 14.03.10, 12:51 Majeczka to zostałyśmy we dwie. Ja dziś spożywam ananasa. M. mnie męczy. sex i chodzenie po schodach. Narazie idę z siostrą na zakupy. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 14.03.10, 13:12 Ja też jeszcze jestem ! Ale mam to samo co Majeczkam, jest mi od dwóch dni bardzo ciężko. Tylko chwilę postoję albo pochodzę i już jestem zasapana. A do tego maluch niesamowicie się kręci, a najbardziej w noc, przez co jestem niewyspana i zmęczona. W ramach relaksu wybieram się dziś do kina. Montenegrina gratulacje !!! Jak już dojdziesz do siebie to skrobnij parę słów jak było. Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 16.03.10, 20:08 Dziekuje dziewczyny, trzymam kciuki za was... Porod mialam dosyc ciezki,w sumie trwal 11 godzin i 10 minut,bylam podlaczona pod kroplowke z oksytocyna (musialam rodzic bo indeks AFI byl maly)...i zamiast od razu wziac zzo,meczylam sie 10 godzin myslac,ze dam rade (szczegolnie jak mi po szesciu godzinach odeszly wody);po zzo rozwarcie ruszylo i szybko bylo po wszystkim...w kazdym badz razie,wszystko dobre co sie dobrze konczy,krocze ochronione , personel w szpitalu super,jestem bardzo zadowolona...w nagrode dostalam aniolka On nadal jest bardzo grzeczny...a ja niestety mam problemy z piersiami...mam ciagle dreszcze,piersi sa bardzo twarde i gorace...wiec,stosuje oklady (zimne,cieple) i probuje z tym sobie poradzic... Pozdrawiam goraco... trzymajcie sie, to jeszcze niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
trika13 Re: Marzec 2010 15.03.10, 15:07 Dziewczyny, jestem już 8-my dzień po terminie (to moje drugie dziecko) i każą mi się kłaść do szpitala na patologię. Dziś się jakoś wymigałam, miałam w południe ktg, wszystko w porządku, nawet pisały mi się jakieś skurcze - raz 70, raz 100 i raz 60, co jakieś 8-10 min. Bardzo bym chciała, żeby przerodziły się w prawdziwy poród, bo jeśli nie, jutro przed 8 rano idę do szpitala - pewnie na wywoływanie Miałam wywoływane pierwsze i tym razem tak strasznie chciałam pojechać do szpitala z domu, ze skurczami... Czy jest tutaj ktoś w podobnej, przeterminowanej, sytuacji? pozdrawiam, Magda Odpowiedz Link Zgłoś
madmaga Re: Marzec 2010 15.03.10, 19:09 Cześć Jestem w podobnej sytuacji. 4 dzień po terminie i drugie dziecko. Za pierwszym razem też byłam po terminie i leżałam na patologii. Miałam dwukrotnie wywoływaną ciążę i niestety zakończyło się cesarką. Tym razem tak bardzo chciałam, jak ty pojechać do szpitala ze skurczami z domu ale chyba się na to nie zanosi. Do czwartku jak nie urodzę mam się zgłosić do szpitala. Nie chcę drugiej cesarki Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 16.03.10, 10:54 Dziewczyny współczuje wam tego przeterminowania. Najpierw są obawy żeby się za wcześniej nie rozpakować, żeby się dzidzia w brzusiu rozwinęła, a potem jest oczekiwanie w napięciu kiedy się zacznie. Ja mam termin na 28 marca, więc nie mam jeszcze dużego ciśnienia, ale mam nadzieję, że wszystko odbędzie się w terminie i się nie przeterminuje. Pozdrawiam i życzę szybkiego rozpakowania. Odpowiedz Link Zgłoś
monika1981.11 Re: Marzec 2010 16.03.10, 16:11 Cześć dziewczyny termin mam na 30.03 i jeżeli do tego dnia nie urodzę od razu mam się zgłosić do szpitala na prowokację. Dzisiaj byłam na usg i mała o zgrozo waży 3960 kg. Pierwszą córkę przenosiłam 11 dni i leżałyśmy 2 tygodnie na noworodkach bo wody już bardzo zielone i mała miała wysokie białko. I gdyby nie prowokacja to chyba sama by nigdy nie wyszła. Tym razem nie dam już przenosić ani minuty, dlatego mam umowę z gin, ze w dniu terminu mam się zgłosić na izbę przyjęć i resztę zostawić w jego rękach. Zresztą marzę żeby już się zaczęło bo to piekielne swędzenie przy mojej cholestazie już się staje nie do zniesienia ( to już 4 tygodnie). Siadam już psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 16.03.10, 20:10 Hej dziewczyny. Ja mam na 19 marzec i ciśnienie powoli rośnie. Wszyscy mnie wokół denerwują ciągłymi glupimi pytaniami i telfonami czy już. Mam ochotę telefon wyrzucić albo wyłączyć. Jak sie nie zacznie to 20 do lekarza na badanie i KTG. Wiecie co jest najgorsze, że od 2 tyg mam te chol... bóle przepowiadające i miałam nadzieje że może się cos wcześniej ruszy i kapa. Chyba przenoszę. Zobaczymy. A czekam na relację Aguuchy i Monrteginy z porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-donna Re: Marzec 2010 16.03.10, 20:39 Do 19ego ivy juz niedaleko. Mam nadzieje, ze wszytsko pojdzie w terminie i sprawnie, a telefon na Twoim miejscu to bym wylaczyla. Aha i relacja z porodu aguuchy jest na jej blogu Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 17.03.10, 09:57 Witam! Ja nadal w dwupaku.Jadnak czuję się trochę lepiej niż w sobotę. Angażuje męża w robienie masaży ponieważ mam dość duże bóle kręgosłupa.W piątek idę na Ktg chyba że do tego czasu jednak mnie weźmie i wyląduje na porodówce jednak do mojego terminu jeszcze 8 dni.Przeterminowanym dziewczynom nie zazdroszczę bo ciśnienie musi być niesamowite.Życzę więc Wam szybkiego rozpakowania. Ivy może tak źle nie będzie i zdążysz powitać maluszka do 19-go ale mnie te bóle przepowiadające też już dają w kość chociaż jeszcze nie są za częste(w sobotę był tylko kryzys) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aguucha Re: Marzec 2010 17.03.10, 12:01 Cześć dziewczyny! Długo się nie odzywałam, ale nie mogłam znaleźć nawet chwilki żeby usiąść do kompka, no i siły brakło. Także Michalinka urodziła się 11 marca przez cc. Relację z porodu wrzuciłam na naszego bloga. Było nerwowo, ale wszystko dobrze się skończyło. Montenegrina - gratuluję synusia A reszcie dziewczyn życzę szybkiego rozwiązania i szybkich porodów bez komplikacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 17.03.10, 21:37 Aguucha cieszę się że wszystko się dobrze skończyło. Córuś śliczna. Ja zaliczyłam kolejną nieprzespaną noc. Znowu te skurcze. Już miałam nadzieję, że to te właściwe a tu zaczeły słabość i nici z tego wyszyły. Teraz znowu mam takie. Naprawdę dziewczyny głupieję. Ale dzięki za ciepłe słowa. Idę pod prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 17.03.10, 13:58 Te bóle przepowiadające to faktycznie potrafią dać w kość, ostatnio wiem coś o tym a przecież do mojego terminu (28,03) jest jeszcze trochę czasu. Dziś idę na USG i będę wiedziała czy czeka mnie poród drogami natury czy jednak cesarka. Wolałabym naturalnie, ale to już zależy od tego co powie lekarz. Pozdrawiam, życzę dużo siły i cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 19.03.10, 13:45 Hej dziewczyny, Jak u Was. Mój termin nadszedł a ja ciągle w dwupaku. Nic się nie dzieje. Ciekawa jestem tylko kiedy???? No i wyłączyłam juz komórkę bo od rana dzwonią z głupim pytaniem:"i jak?" Na to ja mówię, że nie mam guziczka "poród" i że jak urodzę to dam znać. Komórka wyłączona i mam spokój. Zabrałam się dziś za porządki (została tylko łazienka). Tak jakoś mnie wzięło. Może dlatego że poczułam wiosnę za oknem. Pięknie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 20.03.10, 16:38 wygląda na to że zostałam sama na placu boju. Jest jeszcze jakaś nierozpakowana marcóweczka? Odpowiedz Link Zgłoś
bejatek Re: Marzec 2010 20.03.10, 18:02 Hej. Nie udzielałam się na tym wątku, ale śledziłam wpisy koleżanek. Jestem nierozpakowaną marcówką. Termin porodu za całe wieki, tj. 24.03. Do tej pory tylko skurcze przepowiadające, niezbyt przyjemne, ale do zniesienia. Z niecierpliwością czekam na te właściwe, bo bardzo chciałabym już urodzić. Jestem już niecierpliwa i nerwowa. I wcale nie jest to dla mnie pocieszenie, że to już naprawdę końcówka ciąży. Pozdrawiam i życzę szybkiego, lekkiego rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
anciarek2010 Re: Marzec 2010 20.03.10, 21:42 To tak jak ja Termin mam na 25, ale chyba coś na dniach się wykluje Od trzech nocy męczą mnie bóle z krzyża straszne, ale po nospie przechodzą, innych objawów brak, ale czuję ogromny niepokój i mam przeczucie, że przed terminem wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
bejatek Re: Marzec 2010 21.03.10, 17:23 Hmm... Ja z rozwarciem na 1cm i skróconą w 50% szyjką chodzę już od 33 tc. Najpierw niepokój, że nie donoszę a teraz zniecierpliwienie, że przenoszę. Ale cóż, jeszcze parę dni do terminu, może coś ruszy. Dziwne, że najwięcej skurczy przepowiadających zaliczam nocami (tak jak u Ciebie). Zastanawiam, się dlaczego tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 22.03.10, 10:30 Hej dziewczyny, nerwowo się zrobiło. Czekamy, wypatrujemy wyraźnych sygnałów a to wszystko w atmosferze wielkiej niecierpliwości. Byłam w środę na USG i lekarz powiedział, że mogę urodzić w każdej chwili ale zaleca mi cesarkę. Mam skierowanie do szpitala na piątek (26.03), chyba że akcja zacznie się wcześniej to mam jechać do szpitala i dzwonić do swojego lekarza. Więc teraz mam stres związany z dotrzymaniem do terminu 26.03, wolałabym żeby wszystko poszło zgodnie z ustalonym planem. Ivy a Ty jesteś jeszcze z nami ? Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
bejatek Re: Marzec 2010 22.03.10, 11:09 No właśnie: atmosfera wielkiej niecierpliwości, a powinna być atmosfera radosnego oczekiwania. Ale damy radę dziewczyny, silną płcią jesteśmy - przecież. Odpowiedz Link Zgłoś
sinusoidaa Re: Marzec 2010 22.03.10, 12:09 Witam wszystkie Rozpakowane i jeszcze Zapakowane Podobnie jak Bajatek, śledziłam wątek, ale nie udzielałam się na nim Mój termin z OM: 23.03, termin z usg z 12 tyg. - 16.03 Przesunięto mi termin ze względu na wymiary Juniora. No i misz masz z tymi terminami wprowadził mnie w chwili obecnej w stan lekkiego niepokoju. W czwartek byłam znów na usg - wszystkie wymiary Młodego są poza zakresem, aparat nie pokazuje, któremu tygodniowi odpowiadają. Wagą w sumie najmniej się przejmuję, bo jak powszechnie wiadomo, im późniejsza ciąża, tym większa granica błędu. Ale biorąc pod uwagę wymiary główki, brzuszka, kości udowej, dziecko będzie bardzo duże. Lekarz powiedział, że jeśli poród sam się nie zacznie, bezwzględnie mam jechać do szpitala w ciągu tygodnia (czyli do najbliższego czwartku). A do tego czasu co 2 dni robić KTG. Tylko, ze w szpitalu nie chcą robić tego badania pacjentkom z tzw. "ulicy". Dziś udało mi się załatwić KTG przez znajomą, jadę wieczorem. Martwię się tylko, ze do czwartku poród sam się nie zacznie, a w mojej karcie ciążowej jak byk napisano, ze termin mam na 23.03. No i że lekarz mnie odeśle, nie biorąc pod uwagę tego, co napisano w opisie USG. Boję się, ze coś zostanie przeoczone, że coś się stanie...Albo zaczynam już fiksować powoli.... Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 22.03.10, 16:39 Sinusoidaa dziwni mnie, że nie dostałaś skierowania na KTG od lekarza. Może porozmawiaj z lekarzem który będzie miał właśnie dyżur na izbie przyjęć, powiedz mu o swoich obawach. Zdrowie Twoje i Twojego dziecka są teraz najważniejsze, nie daj się !! Odpowiedz Link Zgłoś
montenegrina Re: Marzec 2010 22.03.10, 18:22 Widze,ze jestescie coraz bardziej niecierpliwe i,ze macie dosyc...w sumie,w ogole sie nie dziwie... Jeszcze troche... Trzymam kciuki za jak najmniej bolesne i szybkie porody... Milan nadal tylko spi i je...jest bardzo grzeczny...ja dochodze do siebie,krwawienie jest bardzo slabe...ale i tak nie minie szybko (jestem dopiero 12 dni po porodzie)... Trzymam kciuki,jestem myslami z wami Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 23.03.10, 13:55 Jestem rozpakowana! Witajcie 19 marca urodziłam córeczkę.Ogólnie już w czwartek odszedł mi delikatnie czop śluzowy akurat w piątek rano byłam umówiona na Ktg z moim lekarzem a nad ranem dostałam skurczy więc wylądowałam na porodówce.Mała urodziła się zdrowa i jest prześliczna i grzeczniutka (narazie).Wkrótce napiszę więcej. Pozdrawiam was wszystkie i tym oczekującym życzę szybkiego rozpakowania. Odpowiedz Link Zgłoś
nina007 Re: Marzec 2010 23.03.10, 14:12 Majeczka - gratulacje !!! Życzę Ci aby malutka jak najdłużej była takim grzecznym słodziakiem a Tobie jak najwięcej snu, zdrówka i siły Odpowiedz Link Zgłoś
anciarek2010 Re: Marzec 2010 25.03.10, 11:57 Jest tu jeszcze ktoś nierozpakowany?? Bo jakoś cicho, a ja jeszcze nie wybieram się na porodówkę Odpowiedz Link Zgłoś
sinusoidaa Re: Marzec 2010 26.03.10, 11:12 I ja nadal w dwupaku Miałam dwukrotnie wykonane KTG, wszystko w normie. Kazano mi czekać... Tylko nie wiem na co, na to, żeby Junior prosto z brzucha do wojska poszedł? Jest dzieckiem makrosomicznym (nie wiem, czy można tak określić, ale chyba wiadomo o co chodzi). Jak tak dalej pójdzie też spędzę święta w szpitalu...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bejatek Re: Marzec 2010 25.03.10, 13:10 Oj, jest jest. Wczoraj minął termin a ja wciąż 2w1. Do końca nie wierzyłam, że się przeterminuję, bo już w 33tc szyjka skrócona w 50% i rozwarcie na 1cm. Właśnie oczytałam się o porodach wspomaganych - nie chcę tak rodzić. Jutro jadę na ktg a potem jak się nic nie będzie działo we wtorek do przyjęcia na blok. Pozdrawiam wszystkie oczekujące na rychłe rozwiązanie i życzę porodu w wersji light. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 25.03.10, 13:24 Hej dziewczyny. Ja już sie rozpakowałam. Tak bardzo nie mogłam się doczekać. No i 22 marca o 5.05 SN przyszła na świat Emilka. Wczoraj wróciłyśmy do domu, ale jakoś nie mogę jeszcze dojść do siebie. Pzdr wszystkie rozpakowane i nierozpakowane. Tym drugim powodzenia na porodówce. A tym pierwszym cierpliwości. Bo mój mały ssaczek to nerwusek straszny. Odpowiedz Link Zgłoś
bejatek Re: Marzec 2010 25.03.10, 15:29 Gratulacje Ivy. Ja też już chcę - buuu... Może w ten weekend coś wyjdzie - dosłownie sobie tego życzę. Nie chciałabym w święta być w szpitalu, bo może to mi się szykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ivy_poison Re: Marzec 2010 26.03.10, 19:53 Betajek nic się nie martw będzie dobrze,dzidzia się sama zdecyduje cierpliwości Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka200 Re: Marzec 2010 31.03.10, 10:28 Witajcie! Dziewczyna prawdopodobnie już macie dzieciaczki przy sobie a więc to koniec wątku Marzec 2010. Pamiętam jak dopiero zrobiłam test ciążowy i nie mogłam wprost uwierzyć że oczekujemy upragnionego dziecka. Teraz mam już swoją córeczkę przy sobie i chociaż jestem z tego powodu bardzo bardzo szczęśliwa to łapię się na tym że brakuje mi ciąży brzuszka i ruchów maleństwa. Chciałam Wam podziękować za wspólny czas na forum za rady i pocieszenia,mam nadzieję że dalej będziemy rozmawiać leczy tym razem na innych forach dla mamuś i dzieciaczków i może kiedyś znów spotkamy się na forum "w oczekiwaniu". Miałam też już wcześniej napisać o swoim porodzie.Tak naprawdę od razu zaczęło się regularnymi skurczami tak około 4 nad ranem ze swojm lekarzem byłam umówiona na ktg o 7.30 no ale wiedziałam że muszę jechać wcześniej.W każdym razie wypiłam jeszcze kawkę i zjadłam śniadanie i pojechaliśmy do szpitala.W szpitalu okazało się że mam rozwarcie na 3 palce zostaliśmy z miejsca odprowadzeni na rodzinną salę porodową.Położna którą dostałam była świetna podobnie jak studentka która jej pomagała mogłam cały czas rodzić jak chcę a położna robiła wszystko aby poród przebiegł bardzo sprawnie,mąż cały czas był przy mnie robił masaż i wspierał w cięższych chwilach. Pęcherz płodowy przebiła mi położna i już potem dość szybko doszło do pełnego rozwarcia jednakże szyjka była twarda i mała nie chciała wyjść podano mi oxytocyne i tutaj dopiero poczułam prawdziwe bóle. W każdym razie mój poród trwał około 8 godzin jednakże jak wiecie o całym bólu się zapomina kiedy zobaczy się swoje dzieciątko.Moja córeczka urodziła się zdrowa i silna i mam nadzieję że tak już zostanie.Karmię mało piersią pokarmu mam dużo i małą prawidłowo przybiera na wadze.Jedynie czekam teraz jak minie połóg i przykre dolegliwości z nim związane i będę już na pełnych obrotach.Mam też nadzieję że za jakieś dwa lata Julcia będzie mieć rodzeństwo. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę szczęśliwego macierzyństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bejatek Re: Marzec 2010 01.04.10, 08:44 Ja się w poniedziałek szczęśliwie rozpakowałam. Wczoraj z Martusią wróciłyśmy do domu. Poród naturalny, krótki, ale bardziej dotkliwy - bolesny w porównaniu do pierwszego. Całe szczęście za to już za mną. Pozdrawiam wszystkie marcowe i nie tylko marcowe mamusie i ich skarby. Odpowiedz Link Zgłoś