pak356
31.10.09, 20:11
Zasadniczo nie ma i nigdy nie było jednego tylko systemu wychowania.
W każdej epoce jest ono inne, bo inne są narzędzia do jego
realizacji. Celem wychowania człowieka jest takie jego
ukształtowanie, by w życiu dorosłym był dla społeczeństwa osobnikiem
pożytecznym. W procesie wychowania największe oddziaływanie ma
rodzina, ponieważ w jej otoczeniu kształtuje się charakter młodego
człowieka.
Wpływ na wychowanie ma również szkoła, Kościół, bliższe i dalsze
otoczenie, ale jest on mniejszy. W czasach obecnych utarło się
przekonanie, że dziecko, które osiągnie wiek przedszkolny powinno
być obowiązkowo posłane do przedszkola, gdyż tam szybciej się
rozwija, nabywa więcej umiejętności w przyszłości do życia
koniecznych. Jeśli tak to zróbmy eksperyment. Poślijmy dziecko
najpierw do żłobka, później do przedszkola, następnie do domu
dziecka później np. do ZMS-u i zobaczymy co z niego wyrośnie. Być
może umiejętności życiowych ten człowiek nabędzie…tylko jakich?
W moim przekonaniu pogląd o konieczności chodzenia do przedszkola
bierze się stąd, iż młodzi rodzice zajęci są robieniem kariery,
gromadzeniem dóbr, których jest im ciągle mało- przynajmniej tak
uważają. W każdym bądź razie pogoń za dobrobytem przysłania dobro
dziecka. Jest bowiem ewenementem, że tylko ludzie oddają na
wychowanie swoje dzieci innym ludziom, bo żadne stworzenie na ziemi
tego dobrowolnie nie czyni. Rozmawiając z rodzicami dzieci, które
uczęszczają do przedszkoli odnosi się wrażenie, iż są zadowoleni z
takiej sytuacji, twierdzą nawet, że dziecko dobrze się czuje, ma się
z kim bawić, chętnie tam chodzi. Jest tylko pytanie: dlaczego
dziecko to nie chce zostać ze swoją matką? Czy ta obca kobieta
lepiej o nie zadba niż rodzona matka?
Nasuwa się tylko jedna odpowiedź. Między matką a dzieckiem została
zerwana więź uczuciowa. Dziecko po pewnym czasie jest już
zobojętniałe i kieruje swoje „zapotrzebowanie” w kierunku z którego
może choćby namiastkę tego matczynego ciepła otrzymać. Owszem
przedszkola są potrzebne, ale dla dzieci z rodzin patologicznych -
gdy rodzice nie wypełniają obowiązków wobec dzieci (rozwiązłość,
pijaństwo) Tam powinny wkraczać władze samorządowe i dzieci z takich
rodzin należy objąć wychowaniem przedszkolnym. Posyłanie dzieci do
przedszkoli to formowanie charakterów na modłę wojskową- wszyscy
jednakowo. Problem polega na tym, że w przyszłości mają one zawrzeć
związek małżeński i być mężem lub żoną. Jeżeli uformujemy ich
charaktery jednakowo to będzie to małżeństwo nudziarzy, które
prędzej czy później rozpadnie się.
Z uporem będę zawsze powtarzał wszem i wobec, że dziecku z normalnej
rodziny nie jest potrzebne żadne przedszkole. Jest natomiast
potrzebna klasa zerowa, żeby miało łagodne przejście od dziecinnej
zabawy do obowiązku.
K.F.