Dodaj do ulubionych

warszawiacy-cwaniacy?

27.04.10, 07:55
zauważyłam pewną prawidłowość wśród moich znajomych sąsiadek;
te przyjezdne z małych miast i wsi nie mają skrupułów i kłamią w
formularzach jak tylko się da, natomiast te od urodzenia
warszawianki piszą prawdę
zastanawiam się o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • mimamai Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 08:44
      Chodzi o to, że chcesz znaleźć winnych. I myśluisz swój - lepszy, warszawiak -
      uczciwy a obcy, przyjezdny - gorszy, oszust.
      Przez takie "zauważone prawidłowości" ludzie zaczynają się dzielić, oskarżać
      nawzajem. Uczciwość nie zależy od miejsca urodzenia!
      • kanna Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 09:02
        Tytuł postu autorki wątku jest nieadekwatny do treści.
    • ulakoszula Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 09:07
      Przyjechałam z dużego miasta. W formularzu nie kłamałam, dziecko dostało się z 1 punktem.
      I co?
      • heca7 Re: Jak to co?! 27.04.10, 09:59
        Psujesz główne założeniebig_grin
        • ola11lub8 Re: Jak to co?! 27.04.10, 10:22
          Kurcze co za post.I co ma z tego wynikać że jak ktoś jest nie jest urodzonym
          warszawiakiem to jest kłamczuchem,cwaniaczkiem to od razu zakładam że gorszy i
          głupszy.Nie jestem warszawianką nie oszukiwałam wypełniając wniosek do
          przedszkola. Nie mam ślubu z ojcem syna ale jesteśmy razem we wniosku mogłam
          podać się jako samotna matka i wiele osób tak robi.Pani dyrektor z przedszkola
          gdzie zapisałam małego była zdumiona ilością wniosków samotnych mam i wie że są
          one większości nie prawdziwe.I bardzo się jej spodobało że postąpiłam
          uczciwie.Syn został przyjęty.
          • nika0511 Re: Jak to co?! 27.04.10, 11:01
            Ręce opadają jak czytam takie zawistne posty.
            Napisz od razu, że każdy komu się udało dostać do przedszkola to oszust i kłamca.
            Mój sąsiad też ogłasza wszem i wobec, że każdy kto ma miejsce w przedszkolu,
            dostał je z przekrętów albo nawet za łapówki, tylko dlatego, że jego córka się
            nie dostała.
            Co roku jest to samo, przychodzi rekrutacja i rodzice skaczą sobie do gardeł...
    • sukienkawgrochy Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 11:28
      Te Twoje prawidłowości to jakieś subiekty głupoty wyssane z palca. A tak na
      marginesie to w dzisiejszych czasach rodowitych Warszawiaków z tzw tradycjami
      naprawdę jest jak na lekarstwo. Migracje to chleb powszedni dzisiaj. Jeden
      przyjeżdża, drugi wyjeżdża. I wielką głupota jest twierdzić, że urodzony w
      Warszawie mniej kombinuje od tego urodzonego w małych miastach czy wsiach jak to
      sama raczyłaś stwierdzić.
    • tititu Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 12:53
      A Warszawiacy to dla Ciebie - sprecyzuj autorko - mieszkancy Warszawy
      w ogole, czy tez wylacznie ludzie od ilus tu pokolen mieszkajacy? Czy
      Warszawianka musi urodzic sie w Warszawie, czy wystarczy, ze pozyje
      tutaj i np. pracuje?
      Straszniem ciekawa.
      Bo moj kolega deklaruje sie Warszawiakiem a w jego rodzinie wielu
      ludzi rodzi sie poza Warszawa ale wielu z nich tutaj pracuje i tworzy
      cenne pamiatki stolicy...
      No wiec?
    • karahasan Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 13:54
      to nie zawiść, to złość chciałam po prostu jakoś dokopać tym co tak
      kłamią; w dodatku są to osoby, które znam i lubię a ja nie mogę nic
      zrobić, bo przecież nie doniosę
      czy nikkt tego nie sprawdza? bo słyszę, że z roku na rok ludzie
      kłamią coraz odważniej, zanosi się, że w przyszłym roku każdy będzie
      miał już maksymalną liczbę punktów, dzieci będą alergikami z
      niepełnych rodzin, których rodzic i rodzeństwo są niepełnosprawni-
      może wtedy ktoś wreszcie pomyśli co tu nie działa: kryteria, system,
      człowiek?
      zresztą co za problem okazać fałszywe zaświadczenie, dyrektor i tak
      się niepozna,
    • zazou1980 Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 15:15
      cóż za błyskotliwa teoria. patrz, ja przyjechałam i nie kłamię, ba nawet podatki
      płace, mimo że tu nie jestem zameldowana.

      btw, z tym że warszawianki piszą prawdę to pojechałaś, sama znam kilka i
      niestety, ale są kłamliwymi, zadufanymi w sobie pustostanami...
      • matizka Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 15:41
        No ja jak zostałam przedstawiona rodzinie przyszłego męża jako
        Warszawianka to pewna pani (na szczęście dość przypadkowy gość w tym
        momencie u nich) powiedziała, że to tragedia, bo Warszawianki to
        zarozumiałe kłamczuchy.

        Tak, że i o prawdziwych warszawiankach ( a taką się czuję choć
        mieszkam w tej chwili w podwarszawskiej gminie) i o przyjezdnych
        każdy coś powie. A przecież gdyby chwilę pomyślał lub ugryzł się w
        język lub w klawiaturę...
        • marcysia51 Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 17:35
          Ja od urodzenia mieszkam w Warszawie,moi rodzice i dziadkowie pochodza z
          Warszawy.Tak samo jak męża .
          I co?
          Starszy syn nieprzyjety do 7 przedszkoli.
          Młodszy do 3.
          Sorki ale tak jestem zdania,że gdyby nie cholerni przyjezdni to dla moich dzieci
          nie zabrakłoby miejsca w przedszkolach.
          Ja nie jade do ciechanowa i tam nie zabieram nikomu ani pracy ani miejsc w
          przedszkolach.
          Mozecie mnie zjechać ale od zawsze takie mam zdanie.
          Sorki.
          • blaszany_dzwoneczek Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 19:55
            > Ja nie jade do ciechanowa i tam nie zabieram nikomu ani pracy ani miejsc w
            > przedszkolach.

            Skoro cię tak to boli, to może pojedź do tego Ciechanowa, zabierz komuś pracę i
            miejsce w przedszkolu, będziesz kwita z tymi "cholernymi przyjezdnymi" i może
            poziom żółci Ci opadnie.
          • sukienkawgrochy Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 20:00
            Oj zjechałam cie i to ostro! Ale na słowo pisane tego nie przełożę.

            No wybacz "rodowita Warszawianko" z dziada pradziada, ze Twoje
            dzieci nie dostały się do przedszkola, a moje tak, mimo, że zaliczam
            sie do grona, jak to sama nazwałaś - "cholernych przyjezdnych". Tak
            sie sklada, że Warszawa nie jest tylko dla takich jak ty i ja także
            mam prawo tu kupić mieszkanie, tu zamieszkać, tu pracowac, tu płacic
            podatki, tu założyć rodzinę, tu rodzić dzieci i tu posylać je do
            przedszkola!!!!
            To chyba przez takich zadufanych "warszawiaków" jak ty, szargana
            jest opinia ogółu ludzi tu mieszkających.

            Aha na pocieszenie dodam ze mój małżonek jest stąd- jego rodzina
            też, ale w zyciu nie skazili sie taka nadentością i snobizmem.

            Zmień swoje podejście, to może wreszcie szczescie sie do ciebie
            uśmiechnie i twoje dziecko np. dostanie się do przedszkola.
            • marcysia51 sukienkawgrochy 27.04.10, 20:25
              Doskonale wiedziałam,ze zostane zjechana i to nie tylko w myślach.
              No niestety ale takie jest moje zdanie.
              Oboje z mężem pracujemy,mamy dwójkę dzieci i w godzinach pracy nie mam co zrobic
              z młodszym dzieckiem.więc albo ja albo mąż będziemy musieli zrezygnowac z
              pracy.a jakos nie wyobrażam sobie utrzymac 4 osobowa rodzinę z jednej wypłaty.
              Więc sory ale mam prawo byc wsciekła,że inne "obce" dzieci zajmują miejsce mojemu.
              Dlaczego do cholery wybraliście akurat Warszawę? Przecież jest tyle innych
              pieknych miast.a Warszawa to wg większości przyjezdnych to takie brzydkie i bure
              miasto.
              • sukienkawgrochy Re: sukienkawgrochy 27.04.10, 21:15
                No ok, rozumiem, że jestes rozgoryczona i wina obarczasz... obce
                dzieci. Ale pamietaj, że spora część warszawskich dzieci była, jest
                albo lada moment będzie "obca". Gdyby nie te dzieci, tak skrotowo
                myśląc, pewnie połowa przedszkoli bylaby wogóle zamknieta bo nie
                miałby kto do nich chodzic. Warszawa to nie jakieś getto, do którego
                nikt oprusz "swoich" nie ma wstepu. Migracje w dzisiejszych czasach
                do rzecz naturalna i powszechna. Anglicy mogli by zadac tio samo
                pytanie... dlaczego tylu Polaków tam przyjechało i odbiera im pracę,
                przedszkola, zasilki itp... Takie rozumowanie jest troche glupie.
                Jedni wyjeżdżają, inni przyjeżdżaja.
                Tak swoja drogą... ja przyjechalam do Warszawy mniej więcej 7-8 lat
                temu... za mężem warszawiakiem. I wygodniej nam bylo z róznych
                wzgledów osiedlic sie tutaj. I przepraszam, ale o zdanie na ten
                temat nie mialam i nie mam zamiaru sie nikogo pytac. Moja decyzja,
                moja wygoda i moje życie. I moje dziecko nie jest obce... urodziło
                sie i mieszka od początku w Warszawie, mimo iż jej mamusia z innego
                miasta pochodzi.
              • mamula_to_ja Re: sukienkawgrochy 28.04.10, 07:56
                Eeeee...
                To się wyprowadź big_grin

                A na mój gust każdy kto przyjedzie do Warszawy-tu zamieszka, podejmie pracę
                -staje się warszawiakiem. Nie ma bata.

                A na pytanie "dlaczego do cholery akurat Warszawa"-pewnie z powodu możliwości
                podjęcia pracy.
                I bez przesady- Warszawa jest całkiem ładna smile
                • srebrny.dzwoneczek Re: sukienkawgrochy 28.04.10, 22:55
                  mamula_to_ja napisała:

                  >
                  > A na mój gust każdy kto przyjedzie do Warszawy-tu zamieszka, podejmie pracę
                  > -staje się warszawiakiem. Nie ma bata.
                  >
                  >

                  Ciekawa teoria, tylko z gruntu fałszywa.
          • mimamai do marcysi51 28.04.10, 08:48
            Pochodzisz z Warszawy -i co? I co z tego? Twoje dziecko ma większe prawo do
            przedszkola? Niby dlaczego?
            Na nas wściekaj się podwójnie czy potrójnie - nie dość, że jestem wg ciebie
            "cholerną przyjezdną" to jeszcze mąż obcokrajowiec. A dziecko dostało się do
            przedszkola!W Warszawie, która nie jest tylko twoim miastem.
    • czar_bajry Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 18:50
      to chyba tytuł Twojego postu jest nietrafionytongue_out
    • blaszany_dzwoneczek Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 19:58
      A moje dziecko dostało się do przedszkola, choć jestem mamą niepracującą. Z 1
      punktem. Ciekawe czy usłyszę, że jestem cwaniarą, skłamałam w podaniu, dałam
      łapówkę, czy co tam jeszcze...
    • olimp11 Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 19:59
      Eeeeee tam, straszna bujda. Ja nie z urodzenia a bardzo uczciwa i
      też nie udało mi się tam gdzie chciałam sad
      Do kłamstwa trzeba mieć odpowiedni charakter a nie odpowiednie
      urodzenie uncertain
    • janetat Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 21:12
      hmm, tytuł posty mnie tak rozdrażnił, że tu zajrzałam
      niestety, w pewnej czesci musze sie zgodzić z autorką postu
      nie wiem dlaczego nie dostałam się do przedszkola pierwszego wyboru,mimo, że
      sama wychowuję dziecko i mam na to wyroki sądowe a nie tylko 'oświadczenie'
      mogę z pewnością napisac o żłobku: skoro rodzice dowożą dzieci z Góry Kalwarii,
      z Piaseczna, z Mysiadła do żlobka i jeżdżą samochodami z rejestracjami z tych
      miejsc-to jak mogli dostać miejsce w żłobku warszawskim przzy takim oblężeniu
      miejsc??? sorry, ale odpowiedź nasuwa się sama
      zresztą jedna z matek mi się sama przyznała, że kłamała....
      każdy ma prawo osiedlać się i pracować gdzie chce, gdzie ma pracę
      ale oszukiwanie powinno być piętnowane, a samotną mamą, wg mojej najlepszej
      wiedzy, nie jest się tylko na podstawie 'oświadczenia', więc regulamin naboru
      powinien być w tej części zmieniony
      • sukienkawgrochy Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 21:24
        Tylko róznica jest między osobami które mieszkają gdzies poza
        Warszawą, a osobami które w Warszawie mieszkaja, tylko pochodzenia
        mją "obce", nie warszawskie. O ile do tych pierwszych mozna mieć
        jakieś ale, o tyle do tych drugich ale jest nieuzasadnione, bowiem
        mieszkaja, w wiekszości pracuja i płaca podatki na miejscu, tu
        zakładaja rodziny, rodza dzieci o czym już pisalam zreszta powyżej.
        Przeciez nie ogrodzicie Warszawy zagarniajac ja wyłącznie dla siebie
        i swoich dzieci drodzy niepocieszeni. A obcy tylko zerkna przez
        kratę na wasze sielsko anielskie miasto z przedszkolami pełnymi
        miejsc zarezerwowanymi wyłącznie dla rodowitych obywateli miasta
        stołecznego Warszawy smile
      • sowa1978 warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 21:42
        Uczciwość obliguje WSZYSTKICH niezależnie od tego skąd kto pochodzi
        i gdzie mieszka...
    • mniemanologia Re: warszawiacy-cwaniacy? 27.04.10, 22:05
      To ja Ci zaburzę tę prawidłowość - przyjechałam ze średniego miasta,
      a moje dziecko chodzi do przedszkola prywatnego.
      Aha - i urodziłam się w Warszawie, ale przecież jeśli ktoś się
      urodził w stajni - to nie znaczy, że jest koniem.
      Heh, teraz powinno pójść, że zabieram prawowitym warszawiakom dobrze
      płatne miejsca pracy, bo skoro stać mnie na prywatne przedszkole...
    • katar.zynka Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 07:28
      uwielbiam takie temety... to się nazywa rasizm po polsku
      pomyśl - jak można tak szufladkowac ludzi?!!!

      ps. jestem warszawianką z urodzenia

      • karahasan Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 08:01
        przecież w tym poście chodziło właśnie o to, że nie tylko warszawiak
        kombinuje, patrz znak zapytania w tytule, chciałam podreperować złą
        opinię warszawiaków a tu co?
        ludzie czemu tak uczepiliście się tego pochodzenia, pisałam już, że
        chciałam jakoś dokopać tym kłamczuchom i najwyraźniej mi się udało,
        tak czy owak chodziło mi bardziej o to, żeby napiętnować kłamców
        rekrutacyjnych, jak to zrobić, żeby nie czuli się tak bezkarnie,
        przecież z roku na rok jest coraz gorzej, w przyszłym roku każdy
        będzie miał chyba maksymalną liczbę punktów-może w końcu nasze
        władze ruszą głową
        • renata985 Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 09:24
          A może chodzi o to że "warszawscy rodzice" mający na miejscu
          dziadków i rodzinę mają mniejszy problem z opieką nad dziećmi, "
          Przyjezdni"nie mają nikogo kto mógły alternatywnie gdy nie dostaną
          przedszkola zajmować się dzieckiem, sam problem odbioru z
          przedszkola, dojazd , korki. Wysuwam takie wnioski bo gdy ok 15.45-
          16 odbieram swoje dziecko z przedszkola z 27 dzieci w grupie jest ok
          3-4 dzieci, pozostałe dziadkowie odbierają po obiedzie, a nawet
          przed leżakowaniem. Więc jest tym warszawskim prościej w razie czego.
    • olinka733 Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 16:33
      marcusia51 to musi być podpucha. nie wierzę że ktos może tak myśleć. No po
      prostu mi sie w głowie nie mieści. Ale jeżeli ktoś naprawdę ma takie poglądy to
      chyba nie wyjeżdża poza warszawę np na wakacje albo weekend. Bo jak można być
      tak chamskim żeby wykupować ludziom z nad morza chleb w sklepach, zajmować
      parking i robić korek w górskiej miejscowości albo zapychać mazurskie kosze na
      śmiecie papierami po warszawskich cukierkach!! Skandal
      Przecież jak my warszawiacy tam odpoczywamy to miejscowi pracują i byc może
      utrudniamy im zycie.
      • marcysia51 Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 19:04
        dokładnie jest tak jak piszesz smile
        Nigdzie na wakacje w Polsce nie wyjeżdżam smile
        A jesli dokładnie przeczytasz to nie chodzi mi o to,że Warszawa zarabia na
        przyjezdnych smilenp.sprzedajac im swój chleb.
        Mi chodzi o coś zupełnie innego-doczytaj dokładnie.
        Obcokrajowcy są dla mnie zupełnie niegroźni smile
        Natomiast jeśli chodzi o to,ze tym pochodzacym z Warszawy jest łatwiej bo tu
        maja rodziny to totalna bzdura.
        Mój mąż ma tylko siostrę.
        Ja mam rodziców,którzy pracują i zajmuja sie moim niepełnosprawnym bratem.
        A po za ty nie po to urodziłam swoje dzieci aby obarczac innych opieką nad nimi.
        • ignis1978 Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 21:03
          Nie urodziłam się w Warszawie. Mój mąż też nie. Żyjemy tu od ładnych paru lat.
          Tu jesteśmy zameldowani i tu odprowadzamy podatki. Co z tego? Nasze dziecko
          urodziło się w Warszawie i tu teoretycznie miało dorastać. Mam nadzieję jednak,
          że szybko w miarę się stąd wyniesiemy, bo mam dość tego miasta, gdzie dostęp do
          wszystkiego niby jest taki łatwy. Nie dostaliśmy się do żadnego z 4 wytypowanych
          przedszkoli. Tak, jestem zła. Tym bardziej, że mimo wszystko kryteria naboru nie
          są jasne....bo na podstawie czego dyrektor wybiera dzieci z tą samą liczbą
          punktów? Płci, urody? Do przedszkola pierwszego wyboru z tą samą liczbą punktów
          dostało się dziecko, którego mama składała podanie zaraz po mnie. Dlaczego jej
          dziecko nie moje?winkJuż mi wszystko jedno szczerze mówiąc...Odwołuje się, czekam
          na nabór uzupełniający i liczę na sprawiedliwość, której nie ma...
    • olinka733 Re: warszawiacy-cwaniacy? 28.04.10, 22:08
      Marcysia51 wnioskuje że wszystko co złe spotkało ciebie i twoich bliskich to
      wina"obcych". kimkolwiek ci "obcy" są.
      Złe myśli, zawiść i zgryzota wypuszczana przez ciebie w eter wraca ze zdwojona
      siła. spróbuj myśleć i ludziach przyjaźnie, zobaczysz i twoje życie sie ułoży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka