lato-zima55
18.11.11, 10:21
Moje dziecko chodzi do przedszkola w Zaborowie (pod Warszawą), gdzie są organizowane zajęcia dodatkowe w znacznej większości w czasie podstawy programowej (bezpłatnych 5 godzin). Zajęcia często się nie odbywają, nie są odrabiane w późniejszym terminie, opłaty za nieobyte zajęcia nie są odliczane itd. Nikt nie ma nad tym żadnej kontroli????
Pani dyrektor wyraźnie jest nie na rękę jeśli ktoś dopytuje o zajęcia dodatkowe. Plan zajęć dodatkowych, pokazał się dopiero w ostatnim tygodniu października (zajęcia odbywały się od września) i zaraz zniknął, bo Pani dyrektor miała telefon z Kuratorium Oświaty z informacją, że zajęcia dodatkowe nie mogą się odbywać w ramach podstawy programowej. Obecnie znane są jedynie dni i rodzaje zajęć, natomiast godzina jest tajna?????? Imię i nazwisko prowadzących zajęcia dodatkowe także są dla rodzica tajemnicą???? Nauczyciele nie udzielają informacji.
Rodzice nie są o nic pytani, nic nie jest z nimi ustalane, a pytania o nasze dzieci są dla Pani Dyrektor bardzo "nie wygodne"..... Jedyną osobą, której zależy aby te zajęcia dobywały się w tych godzinach jest Pani Dyrektor. Dlaczego??????
Dało mi to wiele do myślenia i jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Oto kilka interesujących linków tłumaczących tą sytuację:
wyborcza.pl/1,87649,7033076,Przedszkolna_zmowa_milczenia.html
wyborcza.pl/1,76842,7084674,Haracz_ukryty_w_przedszkolach___komentarz.html
wyborcza.pl/1,76842,7084606,Haracz_ukryty_w_przedszkolach.html