Dodaj do ulubionych

Trudne dziecko

19.01.06, 15:51
Moja córka chodzi do I grupy od września. Przedszkole bardzo lubi, ale
problem jest jeden jest jedna dziewczynka z którą są kłopoty bardzo dokucza
dzieciom, bije, szczypie itp. Problem jest od samego początku i trwa nie
rozwiązany do dziś.
Moja córka zęsto przeed wyjściem mówi, ze nie chce iść bo znów ja będzie ta
koleżanka biła i jej dokuczała.
Jakiś czas temu popchneła ją i moja spadła z krzesełka dzięki Bogu skończyło
sie na siniaku i bolącym uchusad ale dlaczego ma tak się dziać???
Niem znam dobrze matki tej dziewczynki, ale podobno jest to problematyczne bo
Panie też nie mogą poradzić sobie z dzieckiem i rozmowy z matką chyba nic nie
dają.
Wielu rodziców ma juz dosć tej sytuacji bo poszkodowanych i terroryzowanych
dzieciaków jest prawie cała grupa.
Jak uchronić dziecko przed takimi incydentami?? i jak załatwić tę sprawę?
Mam mieć zebranie na początku lutego poruszę ten temat bo tak dalej być nie
moze.
Co poradzicie? jak załatwić to?, ale nie awaturując sie tylko delikatnie i
dobitnie.
Sprawa jest dość poważna.
Obserwuj wątek
    • masara25 Re: Trudne dziecko 19.01.06, 17:37
      Trudna sprawa,jeśli jest to dziecko ADHD, to dla tego malucha, który najpewniej
      nie może poradzić sobie z emocjami, jest lepiej,żeby ktoś się tym
      zajmie.Porozmawiaj z innymi rodzicami, z paniami ( bez konspiracji oczywiście),
      nauczycielki porozmawiają z rodzicami lub zaproszą psychologa, który oceni
      dlaczego tak się dzieje.Krzywda się dzieje i tym dziecio które są bite, ale też
      tej dziewczynce.Jeśli nikt jej nie pomoże ( ewntualnością jest tu przedszkole
      dla dzieci z ADHD i nadpobudliwych, spotkania z psychologiem), grupa bedzie ja
      odrzucać, a ona coraz to bardziej będzie tak reagowała.
      A rozmowy z mamą ( jeśli jest normalna)przypuszczam ,że coś dadzą,zróbcie to w
      delikatny sposób , bez ataku, czasami jest tak że rodzice na początku nie
      dopuszczają myśli, że ich dziecko ma problemy.
      Życzę powodzenia
      Mamusia
      • palka_zapalka Re: Trudne dziecko 19.01.06, 19:31
        Dziękuje za odpowiedź. Chcę to zrovbić naprawdę delikatnie bo faktycznie sprawa
        jest trudna.
        Dziewczynka lgnie do dzieci bardzo sie cieszy jak wita inne kiedy wchodzą na
        salę, ale potem istny diabeł.
        Jutro będę miałą rozmowe z Panią dyrektor to świetna kobieta i mam nadzieje, z
        ejakos znajdziemy rozwiązanie moze faktycznie należy do tej dizewcxynki mmieć
        szczególne podejście.
        Nie chce nikogo urazić tymbardziej skrzywdzić tego dziecka przeciez ono nic nie
        jest winne.
        Momo wszystko najważniejsza jest moja córka i jej dobro i zdrowie dlatego tym
        bardziej chcę to rozwiązać pomoze mi w tym koleżanka której córka też chodzi z
        moją smile
        • olamka1 Nie przesadzajmy... 19.01.06, 21:47
          Napisałaś:
          "Nie chce nikogo urazić tymbardziej skrzywdzić tego dziecka przeciez ono nic
          nie
          jest winne"
          Ja myślę, że tak do konca to NIE powinno sie aż tak usprawiedliwiać
          wszystkiego, że dziecko NIEWINNE itp. Nawet od dzieci pewnych rzeczy można po
          prostu ŻĄDAĆ i NIE TOLEROWAĆ!!! I przedszkolak musi zrozumieć, że SZCZYPANIE
          itp. innych dzieci jest NIEDOPUSZCZALNE. I nawet dziecko z ADHD to zrozumie.
          Nie przesadzajmy więc. Uważam, ze tak jak piszesz - sprawę trzeba załatwić
          delikatnie - lecz stanowczo. Bo w dzisiejszych czasach mamy niestety tendencję
          do komplikowania prostych czesto spraw. Dzieciak leniwy - a my tu zaraz łatka -
          dysleksja - dzieciak niewychowany, niegrzeczny, rozbrykany - no to NIEWINNY bo
          ADHD... . Musisz porozmawiac a matką dziewczynki i przedszkolankami.
          Powiedzieć, że NIE możesz tolerować KRZYWDZENIA swojego dziecka fizycznie przez
          inne dziecko. A przedszkolanki są od tego, zeby mu zapewnić BEZPIECZEŃSTWO. I
          byc czujne smile - chociażby po prostu NIE dopuszczać do tego, żeby tamta
          dziewczynka szczypała, z miejsca interweniować !!! I trzeba tego od nich
          ZARZĄDAĆ!!!!
          • dorka.3 Re: Nie przesadzajmy... 20.01.06, 08:40
            u nas jest podobnie, jest chłopczyk, który bez żadnego powodu bije inne dzieci,
            szczypie, popycha, on twierdzi, że robi to, bo lubi jak inne dzieci płaczą. (ma
            3,5 roku), znam bardzo dobrze jego mamę, mały może robić co chce, babcię kopnie
            w kostkę, to go mama tłumaczy, że pewnie babcia nie chciała mu czegoś dać. w
            przedszkolu też tłumaczy jego zachowanie, że mały chciał się tylko przytulić.
            To dziecko po prostu nie wie, że nie wolno bić innych dzieci, bo mama go cały
            czas tłumaczy i to przy nim. Panie nauczycielki same mówią, że pracują nad jego
            zachowaniem, ale wszystko pada, jak mama go zaczyna tłumaczyć, zamiast
            tłumaczyć dziecku, że tak nie wolno, bo to kogoś boli. Nie wiem, jaka u Was
            jest mama tej dziewczynki. Ja widzę, że u nas dopóki matka nie zmieni swojego
            nastawienia, to dziecko tymbardziej. Chyba, że go w końcu jakieś starsze
            dziecko mocniej stuknie. Tak było z moim dzieckiem, na początku w przedszkolu
            burzył innym klocki, (ja tłumaczyłam mu, że nie wolno), skończyło się, jak
            dostał klockiem w głowe, bo się jedno dziecko w końcu wkurzyło. Od tej pory
            jest spokój.
            • masara25 Re: Nie przesadzajmy... 21.01.06, 13:47
              Ja po części się z wami zgodzę, ale niestety te dzieci z ADHD też są czasmi
              widziane tylko przez pryzmat "niegrzeczne" "niewychowane" - bo po czym to
              odróżnicie?Zgodzę się,że te niegrzeczne, są czasmi owocem bezsresowego
              wychowania, gdzie dziecku wszystko wolno, ale są też dzieci z ADHD i trzeba też
              je zauważać.Piszę z własnego doświadczenia ( nie jest łatwe mieć takie dziecko)
              i wiem jak wielokrotnie było mi przykro słysząc,że mam niewychowane dziecko itp.
              Drogien mamy nie wrzucajcie wszystkich do jednego workasmile
              Pozdrawiam serdecznie
              Mamusia
              • dorka.3 Re: Nie przesadzajmy... 23.01.06, 14:20
                Masaro, wiem co to jest ADHD,a to dziecko opisane przeze tego nie ma, jest
                poprostu rozpuszczany przez matkę, która naprawdę na wszystko mu pozwala. Mam
                przyjaciółkę, która ma synka z ADHD i jest jej bardzo ciężko. Jest różnica
                między zachowaniem dziecka z ADHD a tamtym dzieckiem. Ktoś, kto wie o co
                chodzi, potrafi odróżnić zachowanie dziecka jak to mówisz niewychowanego od
                dziecka z ADHD.
                • masara25 Re: Nie przesadzajmy... 24.01.06, 16:01
                  Na jakiej podstawie stwierdzasz,że to dziecko nie ma ADHD??A ja dla twojej
                  informacji wiem co to ADHD, i nie jestem przekonana czy opisane dziecko nie ma
                  ADHD.
                  Na podstawie jednego postu potrafisz stwierdzić i postawić diagnoze?
                  A to, ze z dziećmi z ADHD jest bardzo ciężko to bardzo dobrze wiem...
                  Pozdrawiam
                  • dorka.3 Re: Nie przesadzajmy... 24.01.06, 19:12
                    Masaro, ale ja pisałam o chłopcu, którego ja opisałam, a nie o dziecku, które
                    opisywała autorka wątku.
                    • dorka.3 Re: Nie przesadzajmy... 24.01.06, 19:14
                      teraz dopiero zauważyłam, że zjadłam jeden bardzo znaczący wyraz. w poprzednim
                      poście miało być "opisane przeze mnie", nie pisałam o dziewczynce, o której
                      napisała autorka wątku
                      • masara25 Re: Nie przesadzajmy... 25.01.06, 10:31
                        Ok, myślałam, że odnosisz się do postu autorki.Wiem o co ci chodzi i zgadzam
                        się z tobą w 100% że tych rozpuszczonych dzieci w dzisiejszych czasach jest
                        ogromnie dużo.Ale wybacz, piszę z punktu widzenia mamy, która ma nadpobudliwe
                        dziecko, a tyle razy też słyszałam uwagi, że to ja rozpuściłam dziecko itp.
                        (ktoś kto widział nas przez np. 2 min), tak więc ludziom niekiedy trudno jest
                        to odróżnić.
                        Serdecznie pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka