Dodaj do ulubionych

Akademia Maluchów - Warszawa Targówek/Zacisze

08.02.07, 16:12
Witam,mam problem z wyborem przedszkola.Czy znajdzie sie ktos,kto mógłby
wyrazic opinie o tym przedszkolu???? Mieści sie ono na ul. Biedronki,jest to
ich druga placówka.Przedszkole na Tarchominie ma dosyc duzo pozytywnych
komentarzy.Filia na Biedronki funkcjonuje od wrzesnia 2006r,w chwili obecnej
ma ok.40 dzieci,przystosowane jest na 120.Moze bede miala szcczeście i
znajdzie sie ktos kto ma tam maluszka,pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • misia_mama_ptysia Zacisze 08.02.07, 23:46
      Filia na Zaciszu znajduje się na ul. Wiewiórki.
      Niewątpliwym plusem duże sale i podgląd internetowy/ fajnie popatrzeć w pracy
      jak dziecko tańczy, albo wyciąga się na kocyku, gdy mają chwilę wyciszenia,
      kiedy panie czytają im książki/. Na 5 dzieci przypada 1 pani, dzieciom są jasno
      przedstawiane reguły, ponadto uczone są /zachęcane/ do samodzielnego
      rozwiązywania problemów, widać ,że paniom się chce. Panie potrafią rewelacyjnie
      wciągnąć dziecko do grupy, ośmielić. Raz w tygodniu z dziećmi z każdej grupy
      spotyka się pani psycholog i to nie na zasadzie, że przyjdzie i z boku
      popatrzy, ale przychodzi z gitarą i bawi się razem z dziećmi. Ponadto rodzice
      mają możliwośc spotkania się z psychologiem/chyba raz w m-cu/;wywieszana jest
      kartka z podanymi godzinami i zainteresowany rodzic wpisuje się na określoną
      godzinę. Podobne zapisy są do wychowawców grupy /1 x w miesiącu / wywieszna
      jest lista z godzinami, jeżeli w ciągu 1/2 roku rodzic nie kontaktuje się z
      ciociami, ciocie szukają rodzica. Ponadto panie informują co się wydarzyło, a
      nawet chwalą za postępy. Dzieci nagradzane są "uśmiechami" na tablicach w
      kategorii : dobry kolega/koleżanka, wszystko zjadłem , posprzątałem zabawki -
      tyle zapamiętałam. Nie piętnuje się dzieci złymi uśmiechami. Niewłaściwe
      zachowania są od razu korygowane, dziecko siada przy stole razem z ciocią i
      zostaje poinformowane co zrobił nie tak i jakie to może mieć skutki. Dopiero 3
      uwaga skutkuje obowiązkiem zajęcia miejsca na tzw. krzesełku przemyśleń. Już
      sam nazwa wskazuje do czego ono służy, ale wcześniej dziecko dostaje dwa
      wyraźne ostrzeżenia
      Jedynie uwaga jaka mi się nasuwa to zajęcia oferowane w ramach czesnego/ m.in.
      podane są gimnastyki - ogólna /1-2 x w tygodniu/ i rehabilitacyjna /1-2 x w
      tygodniu/, , a jak na razie realizowana jest tylko 1 gimnastyka /tak podano na
      planie zajęć grupy/.
      I tak na zakończenie:
      Byłam świadkiem kiedy maluszek / z grupy 2,5 latków/został wyprowadzony z sali,
      był z czymś problem. Pani nie zostawiła ani na chwilę dziecka samego, usiadła
      na podłodze obok niego, chwilę poczekała i zachęciła do rozmowy. Dziecko na coś
      tam się zgodziło/nie wiem dokładnie czego dotyczył problem/. Pani w delikatny
      sposób zasugerowała , że jeszcze coś powinno zrobić. Dziecko przeprosiło i
      przytuliło się do pani. Na tym nie był koniec. Pani nadal siedząc na podłodze
      wzięła dziecko na kolana i omówiła całą sytuację. Dziecko dowiedziało się co
      źle zrobiło, dlaczego. Przytulili się ponownie, pani chyba powiedziała coś w
      stylu, że cieszy się z ich rozmowy i razem wspólnie postanowili , że już można
      wrócić do grupy.
      Ale samemu trzeba podjąc decyzję, radzę pojechać ,porozmawiać z kadrą i z
      rodzicami odbierającymi swoje pociechy /tylko konkretne pytania, nie ogólniki,
      bo wtedy można się zorientować czy ktoś rzeczywiście wie dużo o przedszkolu czy
      traktuje je z góry -płacę to żądam/
      Pozdrawiam
      misiasmile)
      • aaga16 Re: Zacisze 09.02.07, 16:50
        Dziękuję za wyczerpującą odpowiedż.Dziś zapisałam córeczkę do grupy
        trzylatków.Po wizytach we wielu przedszkolach myślę,że będzie to dobry
        wybór,serdecznie pozdrawiam
        • misia_mama_ptysia Zacisze 09.02.07, 20:30
          Powiem Ci , że właśnie patrzę prze internet na salę. Jest 20.12 , a w
          przedszkolu jest jeszcze jedno dziecko. Straszne mamy czasy, aby dziecko
          zamiast spać w swoim domku, utulone przez rodziców było jeszcze w przedszkolu.
          No , ale niestety jak widać zdarza się, albo mamy pracę i możemy zapewnic sobie
          byt, albo wegetujemy. No, ale...
          Jeszcze godzinę temu była dwójka dzieci, pani bawiła się z nimi, teraz jest
          jedno i nie mogę patrzeć jak leży na podłodze , chyba przegląda książkę,
          wyraźnie zmęczony, znudzony. A co robi pani, pani stoi oparta o ścianę przy
          drzwiach, tak że ledwo ją widać. Mam wrażenie, że stoi w starterach gotowa do
          wybiegu, w ogóle nie podchodzi do dziecka. Teraz dziecko zrobiło się troszkę
          bardziej ruchliwe, ale pani nadal stoi w drzwiach. Okropnie musi się czuć to
          dziecko, bez kolegów, koleżanek /bo wszyskich odebrali rodzice/ no i bez
          zainteresowania ze strony cioci.Nie podoba mi się to, będę częściej zaglądała.
          Chyba pojawił się rodzic, jest 20.25, tak.
          Dziwne to zachowanie wychowawcy, czy tylko ja mam takie wrażenie?

          misiasmile)
          • dedek1 Re: Zacisze 09.02.07, 23:09
            Będę broniła cioć, dzieci nigdy nie są pozostawiona same sobie. Przy okazji
            przypominam, że przedszkole jest czynne do 20-tej. Jeżeli widziałaś dziecko po
            tej godzinie to było to dziecko pani sprzątającej. Trudno żeby zajmowała się
            dzieckiem kiedy sprząta.
            • ewcia1232 Re: Zacisze 11.02.07, 01:26
              Witam,
              Nie zgadzam sie iż po 20 są dzieci pani sprzątającej - bo kto kiedykolwiek
              słyszał,że pani sprzątająca idzie do pracy z tak małym dzieckiem. Bzdura. Mam
              kolezankę, której Maluch chodzi do tego przedszkola i wcale nie jest nim tak
              zachwycona. Jest to osoba bardzo zapracowana i kilka razy jej dziecko siedziało
              do 19 to choć tego nie pochwalam to zgadzam sie z opinią że nie jeśli Pani /
              niby ciocia mówi dziecku ( w obecności rodzica) "...musisz poprosić mame żeby
              wczesniej Cię zaberała to nie będziesz musiała zostawać sama z grupy..." to
              chyba nie jest do końca ok. Ja sama mam małe dziecko i szukałam przedszkola dla
              swojek 3 letniej cóeczki. Byłam tam i oglądałam je i wiem jedno. Na moich
              oczach pani która szła z wiadrem zupy. Jedną ręką trzymała garnek a drugą
              drapała się w uchu poczym przy otwieraniu drzwi tą brudną z ucha reką tak go
              niezręcznie złapała iz część tej dłoni wylądowała na na wewnętrznej stronie
              wiadra, Chba nie muszę mówić jako brzydliwie to mogło wyglądać. Dziś jest już
              późno ale mam jeszcze kilka ciekawostek na temt tego przedszkola to opowiem ale
              zaznaczam iż wcale nie są takie kolorowe.
              • misia_mama_ptysia Zacisze i opieka po 19-tej 11.02.07, 21:40
                To nie było dziecko pani sprzątającej salę.Rzeczywiście kiedyś widziałam tam
                dzieko i o godz.21.30 , ale to było starsze dziecko i było widać , że jest
                zaciekawione miejscem. Nie było przy nim opiekuna.
                Oburzać się nie należy, opisałam to co widziałam , sama byłam zbulwersowana i
                mam nadzieję, że to , choć nie - tego nie da się wytłumaczyć,
                tym bardziej, że widzę Ciocie przy dzieciach i jestem zadowolona z podejścia.
                To co zobaczyłam po prostu wzmocni moją czujność i tyle.
                A sądzę, że warto podzielić się opinią z innymi mamami, a nawet trzeba. A mamy
                same ocenią i już według swoich priorytetów.

                Pozdrawiam
                misiasmile)
              • aaga16 Re: Zacisze 12.02.07, 13:29
                Witam,czy moze Pani napisac cos więcej,serdecznie pozdrawiam
                • misia_mama_ptysia Zacisze-opieka po 19-tej 12.02.07, 20:07
                  Hmmm, poprzedniczka ma racje.Każdy ma inne oczekiwania i każdy sam dokonuje wyboru.
                  Jednakże opieka jest oferowana do godz. 20-tej. Dziecko nie jest wydane osobom nie ujętym w zgłoszeniu, ciocie zostają z dzieckiem nawet w wypadkach losowych i po 20 -tej.
                  A w opisywanym przez mnie przypadku po 19-tej zostało jedno dziecko i pani od tej pory stała w drzwiach,a chyba nie na tym polega opieka? Ani razu nie podeszła do dziecka.
                  Ja byłam w tym przedszkolu, mam pozytywne wrażenia, a to co widziałam po prostu mnie zaskoczyło. Będę czujna i tyle.
                  Nikt nie musi podzielać mojej opinii, ale inne mamy mają prawo się z nią zapoznać.
                  To, że w przedszkolu jest podgląd internetowy oznacza, że przedszkole nie ma nic do ukrycia. No i dobrze. Może to był jakiś słaby dzień cioci, nie wiem.
                  Powtórzy się taka sytuacja to po prostu zgłoszę ten fakt do dyrekcji.

                  misiasmile)

          • fawena Re: Zacisze 14.02.07, 17:43
            Witam Panie, Misie_mame_ptysia i inne mamy, które w trosce o swoje dzieciaczki
            zbierają opinie o przedszkolach !

            Moj syn też uczęszcza do Akademii Maluchów i jestem bardziej niż zadowolona z
            tego przedszkola - z zasad w nim panujących oraz zaangażowania kadry !!!

            Przeczytałam sytuację opisaną przez Mamę_ptysia i złapałam się za głowę - jak
            łatwo dochodzi do nieporozumień !!! Wobec tego nie dość że pragnę całą historię
            sprostować - co więcej przedstawiając swoja relację z opisanego wydarzenia chcę
            pokazać coś zgoła odwrotnego - Panie są młode, przemiłe, i bardzo
            zaangażowane !!!

            Tak to moje dziecko leżało znudzone na podłodze w przedszkolu o tak późnej
            godzinie - mocno po 20-tej. A ja stałam w drzwiach rozmawiając z opiekunką !!!
            Nie wchodziłam bo byłam w butach (szkoda mi brudzić wykładzinę, na której
            dzieci czasem równierz leżą smile) Obie miałyśmy oko na mojego malucha - trochę
            się nudził - ale poniewaz mam z nim ostatnio pewne trudności (jest
            niepoprawnym indywidualistę i marudą smile) zapytałam panią o jego zachowanie !
            Pani nie dość że o tej godzinie z uśmiechem odpowiedziała na wszystkie moje
            pytania, to jeszcze sama żywo przejmując się tematem z inicjatywą kontynuowała
            rozmowę, wykazując się spora wiedzą na temat mojego dziecka, troską,
            indywidualnym podejściem, oraz optymizmem !!! Poświęciła mi swój czas "po
            godzinach" ani słóweczkiem nie wspominając o porze rozmowy !!! Wyszłam mocno
            podbudowana !!!

            To tyle, jeśli chodzi o tę konkretnie sytuację - proszę na przyszłość nie
            oceniać tak pochopnie bo jak widać można się pomylić o 180 stopni wink

            Sama równiez wolała bym nie zostawiać mojego małego tak długo - ale jest jak
            jest i czasem musi tak być - między innymi właśnie z powodu tak długich godzin
            pracy przedszkola wybraliśmy konkretnie tę placówkę.

            Innne prywatne są do godziny 18.00 - mój syn chodził do takiego i tam 5 minut
            po czasie zastawałam go wyszykowanego pod bramą - co prawda w lato, a i jeszcze
            musiałam dopłacac za spóźnienie za to że pani została te parę minut !!!. Po
            trzech miesiącach chodzenia do przedszkola w dziecku narastały coraz większe
            opory co do chodzenia głównie z powodu nudy ... (co jeszcze odbija nam się
            czkawką już w tym nowym przedszkolu). Opiekunki nie były mi w stanie wiele
            powiedzieć o jego zachowaniu w ciągu dnia - a poniewaz mały sam nie opowiada
            wiedziałam tylko tyle, ze nic nie wiem. Z angielskiego (2 razy w tyg) nauczył
            się w tym czasie tylko nazw kolorów ... Jeśli chodzi o jedzenie - czasami na
            śniadanie czy kolację zjadał kanapki z masełkiem (bo nie było wędliny ani
            dżemu ... no comment) tak było w zeszłym roku w starym przedszkolu...

            Z Akademii Maluchów choć ma opory przy porannym rozstaniu - wieczorami nie chce
            wyjść, z angielskiego nauczył się masy słów i używa ich przy zabawie w domu !!!
            ma przestrzeganą dietę (jest alergikiem) i jednocześnie nie odczuwa tego jak
            problemu, jest też niejadkiem i nie jest karmiony na siłę.

            Generalnie nie jest dzieckiem potulnym i co więcej jest malkontentem -
            swoim "nie chce misie, i nudzę się, i nie mam siły" każdemu potrafi utrudnić
            opiekę - w domu zaradzamy na to anielską cierpliwościa, albo szczególnym
            okazywaniem miłości - czasem jest lepiej czasem gorzej. W poprzednim
            przedszkolu głównie go przechowywano a wręcz nie mając sposobu na jego
            marudzenie pozwalano mu robić co chciał, n.p. przesiadywano po jedzeniu by
            skończył (nawet godzinę - a jemu to pasowało, bo miał ciocie na wyłączność)- w
            Akademii Maluchów jest uczony zasad !!! Trudno mu to przychodzi ale myślę, że
            zdrowy rozsądek cioć, ich percepcja dziecka, zaangażowanie,niespotykana wręcz
            konsekwencja w stosowaniu zdrowych reguł i ciągły aktywny kontakt z rodzicami
            pomoże nam rodzicom późno wieczornym i weekendowym (bo niestety tak nam się
            życie układa)w wychowaniu dobrego człowieczka smile


            Jak widać piszę tu o sprawach głównie wychowawczych (bo dla mnie osobiście są
            bardzo na czasie) natomiast fizyczną stronę opieki moge skwitować jednym
            zdaniem: bez zarzutu !!! Dzieci są zadbane, wyprowadzone na spacer (z
            uwzględnieniem warunków pogodowych !!!) najedzone (o ile same mają na jedzenie
            ochotę) i wybawione smile są chwalone (odznaczane na tablicy odznaczeń ) i
            przytulane, trzymane na rękach, uczone higieny (i zadbane od tej strony). Mój
            mały rzadko choruje, bo zakaz przyprowadzania dzieci chorych jest pilnie
            przestrzegany - to też było dla nas poważnym kryterium wyboru przedszkola. Mam
            jeszcze małą córeczkę więc zależało nam aby choroby nie były przynoszone z
            przedszkola do domu!!!

            No i w przyszłym roku do tego właśnie przedszkola poślę również Małą - będą
            chodzić z synem razem smile myślę, że nie potrzeba nic więcej dodawać jeśli chodzi
            o moja prywatną opinię na temat Akademii Maluchów smile

            Serdecznie pozdrawiam zaangazowanych rodziców, z akcentem na zdrowy rozsądek w
            ocenie sytuacji przedszkolnych !!!

            Fawena smile))



            • misia_mama_ptysia fawena dzięki 19.02.07, 12:01
              Witam,
              dobrze, że się wyjaśniła sprawa. Dziękuję, fawena, że napisałaś, bo byłam
              bardzo zaniepokojona tym co zobaczyłam w internecie.
              We wcześniejszym liście opisuję swoje wrażenia n/t przedszkola /pozytywne/,
              w kolejnym dotyczącym sytuacji jednego maluszka napisałam to co widziałam. Może
              i zbyt pochopnie, ale na swoje wytłumaczenie powiem, że nie wyglądało to dobrze.
              Pozdrawiam
              misiasmile)
    • agnieszka_gk Re: Akademia Maluchów - Warszawa Targówek/Zacisze 12.02.07, 09:02
      Nie znam filli na Zaciuszu, choć miałam możliwośc poznania dwóch nauczycielek
      tam pracujacych podczas zajęć adaptacyjnych mojego dziecka w ub.r. i robiły
      bardzo dobre wrażenie (moje dziecko chodzi do AM Tarchomin). Mając na uwadze z
      jaką starannością prowadzi się w AM nabór kadry do przedszkola, pewnie i
      pozostała część personelu nie jest tam przypadkowa. Nie znaczy to, że nie mogą
      zdarzyć się niedociagnięcia, a i rodzice mają bardzo rózne oczekiwania (czasem
      nawet znacznie powyżej tego czego oczekują od siebie samych). Z racji bardzo
      dużej otwartości przedszkola na rodziców - internet, możliwość obecności w
      przedszkolu nawet cały dzień i wtedy gdy się chce, lustra weneckie itp. rodzice
      mają znacznie większe mozliwości systematycznego obserwowania co się dzieje niż
      w wielu innych placówkach przedszkolnych. Stąd pewnie uda im się czasem
      zauważyć coś co im się nie podoba - w innej placówce by tego nie zobaczyli i
      byliby szczęśliwi. Uważam, że nie ma przedszkola idealnego, dopasowanego do
      życzeń każdego rodzica, ale z mojego doświadczenia AM jest przyjazne dzieciom i
      rodzicom, a to, że pani nauczycielka nie zajmuje się z pełną werwą dzieckiem po
      20 czy pani kucharka była na bakier z higieną (było to obrzydliwe, ale czy
      wiadomo co się dzieje w kuchniach przedszkolnych na zapleczu ?!), jakoś w moich
      oczach nie jest w stanie zdyskredytować wizerunku tego przedszkola - dobrze
      zorganizowanego, przyjaznego i profesjonalnego.
      • grzola Re: Akademia Maluchów - Warszawa Targówek/Zacisze 12.02.07, 22:10
        Mam dziecko w tym przedszkolu i jesteśmy z niego zadowoleni. Prawdę
        powiedziawszy pierwotnie wybrałam inne przedszkole ale po dwóch zajęciach
        adaptacyjnych zrezygnowałam. Mam tę świadomość, że nie można wszystkich
        zadowolić - jedni rodzice sązainteresowani przede wszystkim menu, drudzy
        zajęciami dydaktycznymi, jeszcze inni zajęciami dodatkowymi. Wydaje mi się, że
        AM udało się osiągnąć kompromis. Dla mnie najważniejsze jest, to że mały chętnie
        chodzi, bardzo lubi ciocie, jest zaprzyjaźniony również z ciocią z kuchni, z
        którą dyskutuje o daniach, uczy się wielu praktycznych rzeczy, przede wszystkim
        samodzielności (dzięki przedszkolu sam się ubiera, je, myje zęby,potrafi się
        ładnie skupić, dużo śpiewa) i nie jest ani agresywny, ani nie używa brzydkich
        wyrazów - jedyne co, to musi się wybiegać po wyjściu z przedszkola. O wszystkim
        co mnie niepokoi lub mi się nie podoba rozmawiam z opiekunami. Wady widzę dwie:
        cena i pewna dezorganizacja związana z tym, że placówka jest nowa, ale mam
        nadzieję, że następny rok będzie pod względem bardziej uporządkowany.
    • skowronek06 Re: Akademia Maluchów - Warszawa Targówek/Zacisze 15.02.07, 10:43
      Witam,

      Moje dziecko rowniez chodzi do AM na Zaciszu.Zgadzam sie ze wszystkimi opiniami na temat opieki- jest b. dobrze.Natomiast jesli chodzi o przestrzeganie nie przyprowadzanie dzieci przeziebionych to mam inne zdanie. Niejednokrotnie widzialam dzieci z katarem,kaszlace i raz z zapaleniem spojowek- co zaaowocowalo dalszym rozprzestrzenieniem sie choroby.Owszem podpisaywalismy jako rodzice, ze bedziemy zabierac dzieci przeziebione, ale nie wszyscy tak robia.To niestety zalezy juz od rodzicow. Dla niektorych przyprowadzanie dziecka z katarem rzecz normalna. pozdrawiam
      • grzola Re: Akademia Maluchów - Warszawa Targówek/Zacisze 18.02.07, 11:39
        To dziecko z zapaleniem spojówek, to mogło być moje, ale oznaki pojawiły się w
        przedszkolu (rano było wszystko w porządku) i nikt do mnie dzwonił w tej
        sprawie, dopiero jak przyszłam po dziecko po południu, to Pani powiedziała, że
        coś dzieje i tego samego dnia pojechałam z nim na ostry dyżur i nie posłałam
        później do przedszkola dokąd zapalenie nie zostało wyleczone, wiem, że kilka
        tygodni później był jeszcze jakiś problem z innym dzieckiem, ale nie wiem jak
        się to skończyło, bo obecnie mały złapał jakąś paskudną infekcję i siedzi już
        czwarty tydzień w domu. Bardzo przestrzegam żeby nie posyłać dziecka z
        jakimikolwiek objawami choroby do przedszkola i oczekuję przede wszystkim od
        wychowawców żeby bacznie obserwowali dzieci i od razu dzwonili, że ich coś
        niepokoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka