Dodaj do ulubionych

jaka szkoła po prywatnym przedszkolu

06.10.08, 08:26
witam, zwracam się do rodziców których dzieci uczęszczają do prywatnego
przedszkola. Jaką szkołe zamierzacie wybrać ? czy również prywatną lub
społeczną? czy nie obawiacie się że dziecko które chodziło do prywatnego
przedszkola nie będzie miało problemów z adaptacją w normalnej państwowej
podstawówce? a może to nie ma znaczenia?
Obserwuj wątek
    • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 08:49
      Czy Twoje dziecko nie rozpoczęło dopiero co edukacji przedszkolnej?
      To chyba jeszcze zbyt wcześnie, by wyciągać tak daleko idące wnioski?
      Z obserwacji mogę powiedzieć, że większość dzieci uczęszczających do
      prywatnych przedszkoli, następnie uczęszcza do szkół społecznych lub
      prywatnych (z przewagą jednak tych pierwszych). Większość, ale nie
      wszystkie.
      Jagoda
      • lilka69 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 09:28
        prywatna! lub spoleczna. ale mam na to jeszcze troche czasu...
    • joanna_poz Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 10:48
      illka1 napisała:

      > czy nie obawiacie się że dziecko które chodziło do prywatnego
      > przedszkola nie będzie miało problemów z adaptacją w normalnej
      państwowej
      > podstawówce? a może to nie ma znaczenia?

      a wg Ciebie jakie to może miec znaczenie?
      i z czego miałyby wynikac problemy z adaptacją?
      • illka1 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 11:20
        problemy z adaptacją mogłyby polegać na tym że dziecko jest przyzwyczajone do
        pięknego kolorowego wnętrza, do tego że panie są zawsze miłe i sympatyczne, że
        jest troszeczkę "w cieplarnianych warunkach" a w szkole państwowej ... szara
        rzeczywistość
        • fogito Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 12:04
          u nas będzie prywatna szkoła, z wielu względów.
        • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 12:34
          illka1 napisała:

          > problemy z adaptacją mogłyby polegać na tym że dziecko jest
          przyzwyczajone do
          > pięknego kolorowego wnętrza, do tego że panie są zawsze miłe i
          sympatyczne, że
          > jest troszeczkę "w cieplarnianych warunkach" a w szkole
          państwowej ... szara
          > rzeczywistość


          Mity, mity, mity..
          Skąd ta opinia o państowych szkołach?
          Moja córka poszła do państwowej szkoły po kilku latach spędzonych w
          prywatnym, cieszącym się wzięciem i drogim przedszkolu. Zastanawiam
          sie teraz za co płaciiłam, bo w szkole warunki są zdecydowanie
          lepsze - przestrzeń, sale bardzo dobrze wyposazone, meble nowe,
          ładne i kolorowe, boisko tartanowe, kazy uczen ma swoją szafkę
          zamykaną na klucz w szatni, a w klasie szufladę. Zajęc
          pozalekcyjnych jest bardzo duzo- bezpłatnych i płatnych - codziennie
          sportowe, basen, taniec, dla starszych dzieci angielskie kólko
          teatralne itp. Nauczyciele o duzo wyższych kwalifikacjach i
          doświadczeniu niz młodziutkie panie w przedszkolu. I moze trudno
          uwierzyć - baaardzo sympatyczni smile)
          • nena22 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 13:37
            Chyba nie mity, tylko Ty masz farta z tą szkołą. To nie jest
            standard niestety. A swoją drogą gdzie ta szkoła?
            • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 14:46
              nena22 napisała:

              > Chyba nie mity, tylko Ty masz farta z tą szkołą.
              Zgadzam się, standard tej szkoły jest powyzej przeciętnej, ale
              pisanie, że w panstwowej szkole jest szara rzeczywistosc,
              nauczyciele się nie uśmiechają to przesada.
              A swoją drogą gdzie ta szkoła?
              Szkoła jest w Warszawie na Sadybie
              • marysia251 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 12.10.08, 09:17
                Minkapinka czy to jest może szkoła przy ul. Jeziornej? Moja córka ma
                4 lata, chodzi teraz do prywatnego przedszkola na Wilanowie, ale do
                szkoły podstawoowej chcę ją posłać do szkoły publicznej i znalazłam
                właśnie tą szkołę przy Jeziornej.

                pozdr.
                Marysia
        • jakw Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 11.10.08, 09:28
          illka1 napisała:

          > problemy z adaptacją mogłyby polegać na tym że dziecko jest
          przyzwyczajone do
          > pięknego kolorowego wnętrza, do tego że panie są zawsze miłe i
          sympatyczne, że
          > jest troszeczkę "w cieplarnianych warunkach" a w szkole
          państwowej ... szara
          > rzeczywistość
          Dokładnie taka różnica jest między zwykłym państwowym przedszkolem a
          szkołą
    • kanna Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 14:19
      A potam prywatne gimnazjum, licuem i na koniec prywatne studia wink

      Moje dzieci - po znakomoitym prywatnym przedszkolu - pójda do
      zwyklej podstawówki, takiej co jest najblizej nas. I wiem, że
      własnie dzieki temu przedszkolowi bez problemu sobie poradzą. I
      intelektualnie, i spolecznie.

      pozd smile Ania
      • hanna26 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 14:30
        Właśnie m.in. dzięki wspaniałemu, prywatnemu przedszkolu moja córka poradzi sobie w różnych sytuacjach. Stała się odważna, otwarta na ludzi, ciekawa świata. Posyłam ja do dobrej, państwowej podstawówki, gdzie idą też jej przyjaciółki z przedszkola.

        A może, gdybym od razu po urodzeniu rzuciła ją do jakiegoś okropnego, szarego domu dziecka byłaby lepiej przygotowana? Z Twojego pytania tak własnie wynika.
        • barakudaa Re: oj illka spoznilas się! 06.10.08, 15:58
          illka nie za pozno zaczelas myslec o szkole?Przeciez juz czas wybrać
          uczelnię!
        • sarna73 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 12:05
          moj syn tez pojdzie do panstwowej podstawowki
    • mim288 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 06.10.08, 17:05
      Moje dzieci pójdą zapewne do prywatnej szkoły. Nie ze względu na
      tzw "bazę" lokalową szeroko pojętą, bo najbliższa szkoła publiczna
      ma akurat bardzo dobrą - kolorowe duże sale, duże piękne boiska,
      jest chyba nawet ścianka wspinaczkowa, ale bardziej z przyczyn
      logistyczno, wychowawczych.
      • illka1 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 07:48
        dziękuję za wszystkie opinie. Nie rozumiem jednak niektórych złośliwych
        wypowiedzi pod adresem mojego zapytania. Postawiłam po prostu problem z
        ciekawości a poza tym w mojej rodzinie ktoś akurat ma taki dylemat. Ale nie wiem
        dlaczego niektóre osoby interesują moje powody dla których zadałam pytanie.
        Wydaje mi się że osoby które nie mają nic do powiedzenia w dyskusji nie powinny
        zabierać głosu - szkoda ich czasu.
        • martinkau Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 08:38
          czytam z zainteresowaniem ten wątek... mój syn chodzi do prywatnego
          przedszkola - powody były różne ale najważniejsze to indywidualne
          traktowanie, czas pracy i możliwość specjalnego żywienia ( jest
          alergikiem). Tyle. Bez zacięcia, że prywatne to lepsze itd... Że
          znacznie droższe to na pewno. Ale tylko to droższe spełniało nasze
          podstawowe ( zdrowotne) kryteria.
          Synek ma 3 lata i nawet nie pomyślałabym o szkole gdybym nie
          usłyszała rozmowy mamuś w sklepie- do wybranej szkoły społecznej (a
          w naszym mieście są tylko dwie takowe) trzeba dzieko z rocznika 2005
          zapisać już teraz i już jest problem z miejscami!
          Nie rozumiem więc złośliwości niektórych osób po kątem założycielki
          wątku - tak to czasem jest, że zbyt mała ilość placówek zmusza do
          działań znacznie wcześniej niż to logiczne...
          • jade_adas2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 14:56
            Ja też nie barzdo rozumiem złośliwość, przecież każdy chce dla
            dziecka jak najlepiej.
            Do przedszkola, do którego chodzi mój synek zapisałam już córcię
            (jest rocznikiem 2007) i o mało się nie spóźniłam bo były już tylko
            2 miejsca.

            Pozdrawiam,
    • agataw22 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 11:43
      Moje dziecko poszło teraz rok wcześniej do zerówki do szkoły
      państwowej, rejonowej. Wcześniej chodziło przez 2 lata do
      przedszkola prywatnego, zachwalanego przez niektórych rodziców na
      forum. Po miesiącu musze przyznać, że zmiana była strzałem w
      dziesiątkę. Przedszkole prywatne, wraz z całą swoją ofertą wypada
      bardzo blado na tle zwykłej szkoły, nie wspominając wątpliwej
      atmosfery i bardzo niemiłej dyrekcji. W szkole dziecko jest
      wniebowzięte, ma dużo zajęć dodatkowych : basen, teatr,
      tańce,plastyka, gimnastyka, umuzykalnienie plus dwa języki ang i
      włoski lub niemiecki do wyboru, świetlica od 7-17 dla młodszych
      dzieci. Pani przemiła, chętna do wspólpracy zrówno z dziećmi jak i
      rodzicami, z doświadczeniem i mądrym podejściem do dzieci. Sama
      jestem zdziwiona, że państwowa szkoła ma aż tyle do zaoferowania i
      oczywiście bardzo się cieszę. No i koszty wiadomo o 90% niższe.....
      • patrykp1980 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 19:53
        Myślę że dużo zależy od tego czy mieszkamy w dużym mieście czy
        mniejszym (do 500 000 mieszkancow) W mniejszych miastach jest maly
        wybor szkol prywatnych czy społecznych wiec wiekszosc dzieci idzie
        do panstwowych, ale w duzych jest mnostwo prywatnych wiec dzieci
        ludzi wyksztalconych lub/ i dobrze sytuowanych idą tam, a nie do
        szkol publicznych wiec w publicznych zostają (w wiekszosci)
        pozostali (nie chce za bardzo generalizować ) i niestety nauczyciele
        sobie nie radzą z nimi, wiem z doswiadczenie pracuje juz w drugiej
        szkole panstwowej i to co sie wyrabia to jakies kpiny. Sama nie
        wyslalabym dziecka do panstwowej podstawowki gdzie w 30-osobej
        klasie ciezko sie uczyc ( a potem dobrze zdac egzamin) gdzie jest
        mnostwo osob z orzeczeniami problemami z nauka przez co spowalniane
        jest tempo zajęć gdzie uczniowie biegaja po klasie, rzucają kredą a
        większosc lekcji poświecana jest na ich uciszanie. Ja widząc co sie
        dzieję bo siedze w zawodzie nauczyciela i byłam w przeróżnych
        szkołach nie poslalabym tam dziecka bo jest to dla niego strata
        czasu, gorsze wyniki na egzaminach ktore są teraz waznym kryterium
        przyjmowania dalej i pieniądze na korepetycje, lekcje dodatkowe itd,
        lepiej zaplacic w szkole społ 500 zl i nie miec tych wszystkich
        problemow nie mowiac o problemach wychowawczych.
        • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 21:51
          patrykp1980 napisał:

          > Myślę że dużo zależy od tego czy mieszkamy w dużym mieście czy
          >ale w duzych jest mnostwo prywatnych wiec dzieci
          > ludzi wyksztalconych lub/ i dobrze sytuowanych idą tam, a nie do
          > szkol publicznych
          pękam ze smiechu, gdy czytam takie opinie. W moim srodowisku ludzi
          wyksztalconych i bardzo dobrze sytuowanych wszyscy wysyłają dzieci do
          państwowych szkól (Warszawa).
          > sobie nie radzą z nimi, wiem z doswiadczenie pracuje juz w drugiej
          > szkole panstwowej i to co sie wyrabia to jakies kpiny. Sama nie
          > wyslalabym dziecka do panstwowej podstawowki gdzie w 30-osobej
          > klasie ciezko sie uczyc ( a potem dobrze zdac egzamin) gdzie jest
          > mnostwo osob z orzeczeniami problemami z nauka przez co spowalniane
          > jest tempo zajęć gdzie uczniowie biegaja po klasie, rzucają kredą a
          > większosc lekcji poświecana jest na ich uciszanie. Ja widząc co sie
          > dzieję bo siedze w zawodzie nauczyciela i byłam w przeróżnych
          > szkołach nie poslalabym tam dziecka bo jest to dla niego strata
          > czasu, gorsze wyniki na egzaminach ktore są teraz waznym kryterium
          > przyjmowania dalej i pieniądze na korepetycje, lekcje dodatkowe itd,
          > lepiej zaplacic w szkole społ 500 zl i nie miec tych wszystkich
          > problemow nie mowiac o problemach wychowawczych.
          przykre to, ze pisze to nauczycielka. Może czas zmienić zawód?
          • fogito Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 22:09
            a może czas ulepszyć szkoły państwowe...
          • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 22:16
            "przykre to, ze pisze to nauczycielka. Może czas zmienić zawód?"

            A może pisze po prostu prawdę?
            Mam koleżankę-nauczycielkę, która podobnie "żali się" na ilość
            orzeczeń z poradni o różnego rodzaju "dysfunkcjach" już w I klasie
            (sic!) - nawet do 30%. Ona również twierdzi, że to znacząco zaniża
            poziom nauczania w klasie, bo niestety tendencja jest do równania w
            dół, w myśl zasady: "wszystkim trzeba dać szansę, a te dzieci mają
            orzeczenia". Oczywiście, tracą na tym dzieci bez tzw. dysfunkcji i
            szkoła jako taka.
            Ta sama koleżanka-nauczycielka ze szczerego serca odradziła mi
            szkołę, w której sama uczy, a do której byłam zdecydowana posłać
            córkę, z dwóch powodów: 1. "szemrane" towarzystwo, 2. bardzo niski
            poziom, m.in. ze względu na wprost porażającą ilość orzeczeń z
            poradni i konieczność dostosowania poziomu nauczania do dzieci
            z "dysfunkcjami".
            Skoro odpadła jedyna szkoła państwowa, którą brałam pod uwagę w
            pobliżu miejsca zamieszkania, to co mi pozostało? Dobra (naprawdę)
            szkoła prywatna nieco dalej.
            Jagoda

            • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 07.10.08, 22:27
              Moja mama jest nauczycielką - polonistką i twierdzi, ze w całej swej karierze
              miała dwóch uczniów z dysortografią, reszta była niedouczona. Tak to jest jeśli
              rodzicom nie chce się popracować z dzieckiem, można przecież iść do poradni i
              dostać orzeczenie o jakiejś dysfunkcji.
              • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 07:54
                Oczywiście i zapewne w większości przypadków tak właśnie jest.
                Zresztą, ja jestem tego samego zdania. Niestety, nauczyciel MUSI te
                orzeczenia respektować nawet, jeśli się z nimi nie zgadza. Jeśli w
                klasie jest nawet do 30% dzieci z orzeczeniami o różnego rodzaju
                dysfunkcjach, to reszta klasy na tym traci i poziom nauczania
                automatycznie się obniża. A jak ktoś wyżej napisał, lepiej jest
                zapłacić 500 zł za dobrą społeczną/prywatną szkołę i mieć wysoki
                poziom nauczania (i święty spokój po lekcjach) niż wydawać znacznie
                większe pieniądze na korepetycje, dodatkowy angielski i
                przygotowanie do egzaminu końcowego.
                Jagoda
                • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 09:43
                  jagoda2 napisała:

                  A jak ktoś wyżej napisał, lepiej jest
                  > zapłacić 500 zł za dobrą społeczną/prywatną szkołę i mieć wysoki
                  > poziom nauczania (i święty spokój po lekcjach)
                  tak jest wygodnie dla rodziców wink
                  niż wydawać znacznie
                  > większe pieniądze na korepetycje, dodatkowy angielski i
                  > przygotowanie do egzaminu końcowego.
                  płacę podatki i wole wysłać dziecko do państwowej szkoły i od szkoły wymagać poziomu, a pieniądze wydać na dodatkowe zajęcia, jesli bedzie taka konieczność.
                  Mamy w rodzinie dziewczynę, która po państwowej podstawówce, gimnazjum i liceum w 30 tys. mieście, bez jakichkolwiek korepetycji, tak zdała maturę, ze mogła wybierać we wszystkich uczelniach medycznych w Polsce, a jak wiadomo "progi" na medycynę są bardzo wysokie. Z matury z niemieckiego dostała 98/100, bez korepetycji.

                  • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 10:24
                    Owszem, jest wygodnie, ale nie tylko dla rodziców, również dla
                    dzieci, które mają popołudnia dla siebie, mogą realizować swoje
                    zainteresowania, uprawiać sport itd., a nie czas przeznaczony na
                    odpoczynek tracić na dowożenie na korepetycje, które mają wyrównać
                    braki i nauczyć tego, czego nie nauczyła szkoła (a powinna). W
                    świetle tego, jak wyglądają polskie szkoły, domaganie się wysokiego
                    poziomu od szkoły - jak mówisz - to czysta demagogia.
                    Wolę jasno i otwarcie zapłacić za naukę w dobrej, prywatnej szkole,
                    niż zasilać szarą strefę korepetycji i robić dobrą minę do złej gry.
                    Moje dziecko ma uczyć się W SZKOLE, a nie PO SZKOLE, popołudnia ma
                    mieć wolne dla siebie - I TAK MA BYĆ.
                    Nie tak dawno było sporo artykułów na temat drugiego obiegu rynku
                    edukacyjnego w Polsce. Podane były ogromne kwoty, ile ten drugi
                    obieg jest wart pieniędzy, ile dzieci korzysta z płatnych
                    korepetycji, kursów doszkalających itp. zajęć po lekcjach, bo
                    państwowa szkoła, na którą wszyscy płacimy podatki, po prostu nie
                    zapewnia odpowiednego poziomu edukacji. Nie zapewnia i już, a szara
                    strefa sobie kwitnie i ma się świetnie.
                    Osoby wyjątkowo zdolne i pracowite zdarzają się, ale to są wyjątki,
                    więc nie warto powoływać się na jednostkowe przykłady.
                    Jagoda
        • selena1967 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 09:36
          Brrrr co za brednie! Ludzie wykształceni i świadomi swojego
          rodzicelstwa posyłaja dzieci do DOBRYCH szkół, a te najczęście sa
          państwowe. One po prostu mają bazę, doświadczenie i kadrę. Szkoła
          prywatna poza nielicznymi wyjątkami tego nie zapewni, bo w Polsce
          puki co nie ma takiej tradycji - to nie Wielka Brytania.
          A powiedzenie, iz lepiej zapłacić 500 zł (...) po prostu
          dyskwalifikuje autora wypowiedzi jako pedagoga.
          Opłata za szkołę/przedszkole nie zwalnia z obowiązków rodzicelskich
          i nie eliminuje problemów, a jeśli osoby, które tak uważają posyłają
          dzieci do szkół prywatnych, to jest to tym bardziej argument za
          szkołami publicznymi.
          Jesteśmy wykształceni, dobrze sytuowani mieszkamy w Wa-wie i dzieci
          pójdą do szkoły publicznej.
          • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 10:40
            Ludzie wykształceni i świadomi swojego
            > rodzicelstwa posyłaja dzieci do DOBRYCH szkół, a te najczęście sa
            > państwowe. One po prostu mają bazę, doświadczenie i kadrę. Szkoła
            > prywatna poza nielicznymi wyjątkami tego nie zapewni, bo w Polsce
            > puki co nie ma takiej tradycji

            Nie zgadzam się. Obecnie (nie 10-15 lat temu) najczęściej dobre
            szkoły podstawowe to szkoły społeczne, prywatne i katolickie.
            Wystarczy spojrzeć na wyniki egzaminów na zakończenie 6 klas,
            chociaż - oczywiście - nie tylko wyniki egzaminów przesądzają o
            poziomie szkoły (to dla osób, które mnie zaraz zaatakują). W
            Poznaniu na ponad 100 szkół podstawowych w pierwszej piętnastce
            mieści się zaledwie 1 szkoła państwowa, reszta to szkoły społeczne,
            prywatne i katolickie.

            Opłata za szkołę/przedszkole nie zwalnia z obowiązków rodzicelskich
            > i nie eliminuje problemów

            Oczywiście, że nie. Nie oszukujmy się jednak, że posyłanie dziecka
            do płatnej szkoły sporo tych obowiązków odejmuje (np. korepetycje,
            dodatkowy angielski, basen, itp.) i wiele problemów eliminuje (np.
            dwuzmianowość). Jeżeli ktoś twierdzi, że to nieprawda, to uważam to
            za hipokryzję.

            Jagoda
            • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 11:06
              jagoda2 napisał(a):

              > Ludzie wykształceni i świadomi swojego
              > > rodzicelstwa posyłaja dzieci do DOBRYCH szkół, a te najczęście sa
              > > państwowe. One po prostu mają bazę, doświadczenie i kadrę. Szkoła
              > > prywatna poza nielicznymi wyjątkami tego nie zapewni, bo w Polsce
              > > puki co nie ma takiej tradycji
              >
              > Nie zgadzam się. Obecnie (nie 10-15 lat temu) najczęściej dobre
              > szkoły podstawowe to szkoły społeczne, prywatne i katolickie.
              > Wystarczy spojrzeć na wyniki egzaminów na zakończenie 6 klas,
              > chociaż - oczywiście - nie tylko wyniki egzaminów przesądzają o
              > poziomie szkoły (to dla osób, które mnie zaraz zaatakują). W
              > Poznaniu na ponad 100 szkół podstawowych w pierwszej piętnastce
              > mieści się zaledwie 1 szkoła państwowa, reszta to szkoły społeczne,
              > prywatne i katolickie.
              Wyniki o niczym nie swiadczą, zazwyczaj do takich szkół są egzaminy, bo jest
              więcej chętnych niz miejsc. Wiadomo wiec, ze szkoły wybieraja tych najlepszych.

              > Opłata za szkołę/przedszkole nie zwalnia z obowiązków rodzicelskich
              > > i nie eliminuje problemów
              >
              > Oczywiście, że nie. Nie oszukujmy się jednak, że posyłanie dziecka
              > do płatnej szkoły sporo tych obowiązków odejmuje (np. korepetycje,
              > dodatkowy angielski, basen, itp.) i wiele problemów eliminuje (np.
              > dwuzmianowość). Jeżeli ktoś twierdzi, że to nieprawda, to uważam to
              > za hipokryzję.
              w niektórych państwowych szkołach są nawet 4 godziny angielskiego tygodniowo,
              uważam, ze to wystarczająco.Jesli ktos jest bardzo ambitny moze dziecko posłac
              na dodatkowe płatne zajęcia językowe w szkole, w mojej szkole grupy na płatnym
              angielskim są małe 4-6 osobowe.
              Na korepetycje nie zamierzam dziecka wysyłać,jestem przekonana,ze poradzi sobie
              bez, a ma przecież rodziców, którzy ewentualnie mogą pomóc. A zajęcia na basenie
              sa chyba w każdej państwowej szkole, więc to kolejny mit, ze basen to tylko w
              społecznej/prywatnej szkole.
              W naszej szkole od niedawna są nawet klasy z obowiązkowym tenisem.

              Program we wszystkich szkołach jest taki sam, wiec te dodatkowe jezyki, baseny
              itp. wydłużają czas przebywania dziecka w szkole, są wiec bardziej wygodne dla
              rodziców niż dziecka.
              • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 12:34
                zazwyczaj do takich szkół są egzaminy, bo jest
                > więcej chętnych niz miejsc. Wiadomo wiec, ze szkoły wybieraja tych
                najlepszych.

                Tylko niektóre szkoły (w większości społeczne) tak postępują, ale
                nie wszystkie. Na przykład szkoły katolickie w ogóle tak nie robią.
                Poza tym, jeśli chodzi nam o poziom nauczania, to w czym problem, że
                szkoła wybiera zdolniejsze dzieci? Mnie to nie przeszkadza.

                Na korepetycje nie zamierzam dziecka wysyłać,jestem przekonana,ze
                poradzi sobi
                > e
                > bez, a ma przecież rodziców, którzy ewentualnie mogą pomóc. A
                zajęcia na baseni
                > e
                > sa chyba w każdej państwowej szkole, więc to kolejny mit, ze basen
                to tylko w
                > społecznej/prywatnej szkole.


                Nie każde dziecko ma rodziców, którzy są w stanie mu pomóc w nauce
                (zwłaszcza w wyższych klasach). Naprawdę na wszystkim się znasz,
                pomimo wyższego wykształcenia? Jeśli tak, to gratuluję
                samozadowolenia.
                Co do basenu - w większości znanych mi szkół w Poznaniu nauka
                pływania wygląda tak: 1 rok nauki pływania na basenie w 3 klasie -
                to wszystko. Przedtem lub potem rodzice mogą/muszą zapewnić dziecku
                basen we własnym zakresie.
                Szkół z liczbą 4 godzin angielskiego tygodniowo można szukać ze
                świecą. Pomijam liczebność klas.
                Szkoły wyjątkowe się zdarzają - nie przeczę, ale są to naprawdę
                nieliczne szkoły.

                Program we wszystkich szkołach jest taki sam, wiec te dodatkowe
                jezyki, baseny
                > itp. wydłużają czas przebywania dziecka w szkole, są wiec bardziej
                wygodne dla
                > rodziców niż dziecka.

                Tak, dla dziecka (i rodziców) jest bardzo wygodne dojeżdżać na
                wszystkie dodatkowe zajęcia po lekcjach i po kilku godzinach
                spędzonych w świetlicy, a potem po powrocie do domu w okolicy godz.
                19-tej, usiąść do lekcji i spędzić nad nimi kolejnych kilka godzin
                (w wyższych klsach). Rzeczywiście, bardzo mi się to podoba i jest
                super wygodne. Jeżeli dziecko ma wszystko zapewnione w ramach szkoły
                (i czesnego), to twierdzenie, że jest to wydłużanie czasu spędzonego
                w szkole uważam za totalne nieporozumienie.

                Jagoda

                • minkapinka Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 14:25
                  jagoda2 napisała:
                  > Na korepetycje nie zamierzam dziecka wysyłać,jestem przekonana,ze
                  > poradzi sobi
                  > > e
                  > > bez, a ma przecież rodziców, którzy ewentualnie mogą pomóc. A
                  > zajęcia na baseni
                  > > e
                  > > sa chyba w każdej państwowej szkole, więc to kolejny mit, ze
                  basen
                  > to tylko w
                  > > społecznej/prywatnej szkole.
                  >
                  >
                  > Nie każde dziecko ma rodziców, którzy są w stanie mu pomóc w nauce
                  > (zwłaszcza w wyższych klasach). Naprawdę na wszystkim się znasz,
                  > pomimo wyższego wykształcenia? Jeśli tak, to gratuluję
                  > samozadowolenia.
                  Mąż (skutecznie) pomagał wielu osobom z fizyki, chemii, matematyki i
                  to w zakresie liceum. Jestem przekonana, ze przedmiotami
                  humanistycznym poradzę sobie bez problemu. W razie czego mamy babcie
                  polonistkę, która przygotowuje do matury, ale jak widzę, jaki poziom
                  prezentują ci uczniowie, to jestem przekonana, ze naszemu dziecku
                  takie wsparcie nie bedzie potrzebne.
                  • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 14:51
                    > Mąż (skutecznie) pomagał wielu osobom z fizyki, chemii, matematyki
                    i
                    > to w zakresie liceum. Jestem przekonana, ze przedmiotami
                    > humanistycznym poradzę sobie bez problemu. W razie czego mamy
                    babcie
                    > polonistkę, która przygotowuje do matury, ale jak widzę, jaki
                    poziom
                    > prezentują ci uczniowie, to jestem przekonana, ze naszemu dziecku
                    > takie wsparcie nie bedzie potrzebne.

                    No to super. My pewnie też jesteśmy w stanie sporo pomóc naszemu
                    dziecku, ale - jak pisałam poprzednio - nie wszystkie dzieci mają
                    rodziców, którzy są w stanie z nimi przerabiać program szkoły
                    podstawowej. Poza tym, to zadanie i rola szkoły, nie rodziców,
                    wracamy zatem do punktu wyjścia.
                    Jagoda
                  • shirley74 Do Minkapinki 09.10.08, 12:12
                    Czy mogłabyś podać dokładne namiary na tę świetna podstawówkę państwową.
                    Mieszkam w okolicy Stegny/Sadyba i zaczynam powoli szukać dobrej szkoły dla
                    mojego przedszkolaka.
                    pozdr.
                    • neospasmina Re: Do Minkapinki 12.10.08, 11:24
                      Myślę, że chodzi o szk.p. 103 koło Jeziorka Czerniakowskiego;
                      moje po prywatnym przedszkolu chodzi do 115 na Okrężną i też nie
                      jest źle.
                      • minkapinka Re: Do Minkapinki 12.10.08, 19:56
                        tak, chodzi o SP 103.
                        • marysia251 Re: Do Minkapinki 13.10.08, 07:54
                          dzięki, a czy mozesz jescze napisać, czy jesteście z rejonu tej
                          szkoły? czy też dostaliście się, mimo iz nie mieszkacie w pobliżu?
                          Z przedszkola do którego chodzi moja córka sporo dzieciaków poszło
                          do tej szkoły i rodzice są zadowoleni. Ja przede wszystkim
                          chciałabym uniknąc dużej, przepełnionej szkoły, a ta wydaje mi sie
                          raczej kameralnym miejscem, są chyba 2 klasy pierwsze? I jeszcze
                          jedno pytanie, jak wcześnie trzeba zgłosić się do szkoły, teraz na
                          stronie internetowej sa formularze dla chętnych do przyjęcia do kl I
                          i O na przyszły rok szkolny, więc my jeszcze sie nie łapiemy.

                          pozdr.
                          Marysia
                          • minkapinka Re: Do Minkapinki 13.10.08, 09:15
                            Nie jesteśmy z rejonu, a nawet mieszkamy po drugiej stronie Wisły smile. Z tego co
                            widzę dużo dzieci jest spoza rejonu. Pierwszeństwo przy przyjęciu maja
                            oczywiście dzieci z rejonu, dlatego zdecydowaliśmy się na zerówkę w tej szkole.
                            Pierwszych klas jest w tym roku 3. Do pierwszej klasy na pewno trzeba się
                            zgłosić w marcu - kwietniu, do zerówki zapisaliśmy córkę 1 września i było
                            jeszcze kilka wolnych miejsc.
                            • marysia251 Re: Do Minkapinki 13.10.08, 12:37
                              Dziękuję Ci bardzo za informacje, tak myśleliśmy z mężem, że
                              posłanie małej do szkolnej zerówki da większe szanse na przyjęcie
                              jej do tej szkoły. Pewnie dla córki byłoby fajniej, gdyby była w
                              zerówce przedszkolnej, znajome panie, miejsce cudne, ale być może
                              jednak zerówka szkolna da jej jakby wstęp do szkoły, pozna grupę
                              dzieci, miejsce, będzie jej potem łatwiej, tak to sobie wyobrażam.
                              Może się mylę...
          • patrykp1980 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 10.10.08, 23:30
            Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Dlaczego uważasz że szkoly
            panstwowe są lepsze? Jesli chodzi o kadrę w szkolach prywatnych i
            spolecznych zatrudniani są w 99% nauczyciele mianowani i z tytulem
            magistra, w panstwowych pracują w 50 %mianowani a w 50 stażyści i
            kontraktowi( 1,2 ,3 lata doświadczenia w zawodzie - po pierwsze
            dlatego ze ludzie nie chca pracowac za te pieniadze a po drugie
            dyrektorzy sami przyznaja ze wola kontraktowych bo moga im mniej
            placic)często sa to osoby po licencjacie,co rzutuje na jakość lekcji
            i umiejętność utrzymania dyscypliny. Jeśli chodzi o sam budynek - w
            mojej poprzedniej szkole w salach w piwnicy (zero światła dziennego)
            był grzyb a ze wzgledu na brak sal musielismy miec tam lekcje, z
            tego samego powodu prowadzilam czesto lekcje na podlodze w
            bibliotece lub w salach bez tablic. Nie uwazam tez ze rodzice
            posyłający dzieci do szkol prywatnych robią to by sie zwolnic z
            obowiązków rodzicielskich!!! Podam Ci przyklad z mojego
            doswiadczenia: wezwalismy raz matke chlopca ktory agresywnie
            zachował się wobec mlodszego kolegi, zaczepial go smial się.
            Przyszla matka i powiedziala smutna prawdę, że jej syn mowi ze on
            wcale nie chce sie tak zachowywac wie ze to okropne ale musi byc
            agresywny w szkole i trzymac sie z agresywnymi bo inaczej sam stanie
            się ich ofiarą. I jak to sie ma do wychowania przez rodziców? Co z
            tego ze matka nauczyla go jak powinien sie zachowywac skoro w szkole
            wpada w takie towarzystwo i musi sie dostosowac jesli nie chce sam
            byc szykanowany.Zdarzaja sie dobre szkoly panstwowe lub dobre klasy
            w takich szkolach, ale jest tez mnostwo niebezpieczenstw, jak dla
            mnie za duzo. Zawsze chcialam poslac dziecko do panstwowej zeby
            widzialo co to bieda co to pomoc i ze sa rozni nauczyciele nie
            wszyscy beda dla niego mili i z tym trzeba sie oswoic, i nie
            chcialam trzymac dzieci w cieplarnianych warunkach ale zmienilam
            zdanie odkad w szkolach z roku na rok sie pogarsza (pod wzgledem
            zachowania i wynikow w nauce) Dzieciaki ktore są gorsze w nauce,
            bezczelne i agresywne to dzieciaki z patologicznych domow ktore nie
            maja normalnego dziecinstwa tylko awantury i problemy to jasne ze
            sie tak zachowuja mi osobiscie jest ich szkoda bo wyrastajac w
            innych srodowiskach na pewno byliby swietni, po to studiuje jeszcze
            pedagogike zeby kiedys moc im pomagac i z nimi pracowac ale dopoki
            ani szkoly, ani panstwo, ani tym bardziej rodzice nie potrafią im
            pomoc a jest ich coraz wiecej w szkolach publicznych nie zaryzykuje
            posylania dziecka. Nie bardzo rozumiem seleno czemu twierdzisz ze
            skoro wole placic 500 zl za szkole spoleczna jestem
            zdyskwalifikowana jako pedagog????? I za kogo sie uwazasz oceniajac
            ze wszystko to co pisalismy powyzej to "brrrr! co za brednie!"
            A propos Twojego przytoczonego przykladu Wielkiej Brytanii (ucze
            angielskiego wiec siła rzeczy co nieco wiem o tym panstwie i tam
            rowniez jakis czas mieszkalam ) poczytaj sobie co sie dzieje tam w
            szkolach publicznych(juz nawet w przedszkolach), owszem Polska to
            jeszcze nie to ale nieuchronnie się do tego zbliżamy, a z tym nie da
            sie już walczyc ani tego cofnąć. Dobre szkoly panstwowe w Polce w
            wiekszosci to licea i szkoly wyzsze.
        • jakw Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 11.10.08, 09:53
          W dużych miastach TEŻ WIĘKSZOŚĆ dzieci idzie do szkół publicznych. I
          faktem pewnie jest to, że w szkołach prywatnych są wyłącznie (albo
          niemal wyłącznie) dzieci rodziców dobrze sytuowanych i
          wykształconych, ale nie oznacza to, że większość takich rodziców
          zapisuje dzieci do szkół prywatnych. Rozumiem, że logika nauczycieli
          nie obowiązuje...
          W sumie podważasz sens istnienia szkół prywatnych. Sugerujesz, że
          uczą się tam dzieci, które nie mają żadnych problemów. Takie to
          sobie i w szkole państwowej poradzą. A jak są jakiekolwiek problemy
          to w prywatnej takim uczniem nikt się nie będzie zajmować.
          Jakiś czas temu czytałam artykuł w gazecie głoszący, że większy
          procent dzieci z dysleksją jest w szkołach prywatnych. Podejrzewam,
          że może to wynikać z tego, że w szkole prywatnej jest jakaś
          sensowana oferta zajęć reedukacyjnych i bardziej indywidualne
          podejście do ucznia - więc rodzice przenoszą tam dzieci. Ale nijak
          ma się to do stwierdzenia, że w prywatnych nie ma dzieci "z
          orzeczeniami". Aha, to w szkole prywatnej syn mojej kuzynki był
          duszony - nie państwowej. A w szkole państwowej moja córka ma 19
          osób w klasie. Więc chyba trudno cokolwiek generalizować.
          • patrykp1980 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 11.10.08, 11:57
            Twoja córka ma 19 osób w klasie bo aktualnie jest niż demograficzny
            dzieci w wieku 13 - 18 lat. Natomiast między 2005-2007 jest wyż więc
            kiedy one pójdą do szkół to bedą klasy 36 osobowe tak jak to było
            ok. 10 -12 lat temu.
            • jakw Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 11.10.08, 13:09
              No niestety, młodsza będzie miała pod górkę. I dlatego nie mogę
              wykluczyć, że nie będzie chodziła do jakiejś szkoły prywatnej. Ale
              jest też możliwe, że po prostu zamiast 2 klas równoległych będą 3 -
              jak w dawnych czasach w tej szkole - o liczbie uczniów jednak ciut
              mniejszej.
              • patrykp1980 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 11.10.08, 20:14
                To oczywiście byłby świetny pomysł i jak najbardziej sensowny
                niestety w wielu szkołach (nie wiem jak w tej o ktorej piszesz) jest
                problem który całkowicie uniemożliwia wprowadzenie tego rozwiązania -
                brak wystarczającej liczby sal lekcyjnych. W podstawówce mojego
                siostrzeńca już w tym roku dzieci chodzą na zmiany: w jednym
                tygodniu klasy 1a b c na 8:00-13 a 1d e f na 14:00-18 a w kolejnym
                odwrotnie. Nie pasuje to ani rodzicom ani uczniom ani nauczycielom
                ale co zrobic.Dlatego własnie wpisuje się jak najwiecej dzieci do
                jednej klasy zeby stworzyc maksymalnie tyle klas na ile jest miejsce
                w salach w godzinach rannych. A jak jeszcze do szkół pójdą
                sześciolatki..............................................
    • dorek3 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 13:15
      moi chodzą do prywatnego przedszkola nie ze względu na brak miejsc w publicznym (były) ale moją swiadomą decyzję. Płacę nie tylko za miłe Panie o myślę, że jak ktoś pracuje z dziećmi to powinien być przyjażnienie nastawiony, ale za podejście, otwartość na rozwiązywanie problemów, dobrą komunikacje, branie mojej opinii pod uwagę, chęć dialogu i poszukiwanie kompromisów.
      Chciałabym aby poszli do dobrej szkoły. Na razie wygląda iz bedzie to szkoła społeczna. Te publiczne wokół mnie to olbrzymie, przepełnione molochy gdzie to to co napisałam powyżej nie mam co liczyć. Będę więc płacić za swój i dzieci psychiczny komfort.
      Do szkoły nie ma egzaminów, zapisy są na podstawie zgłoszenia, szkoła wypada bardzo dobrze w egzamionach. Ma gorsze warunki lokalowe niż te publiczne ale mnie akurat bardziej zależy na podejściu niż tartanowym boisku
    • miszkolc1 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 08.10.08, 23:37
      No tylko prywatna!!!!! Co sie dziecko bedzie z niedouczona holota
      zadawac???!!! Jak czytam takie teksty,to slabo mi sie robi.Biedne
      dzieci.....
      • pamelia Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 09.10.08, 11:14
        Starsze dziecko poszło do szkoły w naszej miejscowości (tzw.
        sypialnia dużego miasta). szkoła o dobrym poziomie, klasy mało
        liczne - w klasie syna jest 15 osób - ale brak po lekcjach zajęć
        dodatkowych, brak świetlicy... co ja mam zrobić z 7-latkiem który
        kończy lekcje ok 12-tej???! Jak pracować w takiej sytuacji? Klucza
        przecież mu jeszcze nie dam... Do tego dowożenie 2 razy w tygodniu
        na basen (zalecenie ortopedy), na angielski... Jak za 2 lata młodsze
        będzie szło do szkoły - poważnie zastanowię się nad szkołą prywatną
        w pobliskim dużym mieście. NIe będzie logistycznego kombinowania,
        wożenia, wszystko na miejscu. Starszaka nie chcę przenosić, bo
        trudno się adaptuje w nowych środowiskch, tu miał już wcześniej
        kolegów, ale teraz zaczynam myśleć, ze popełniłam błąd z wyborem
        szkoły. Branie pod uwagę również wygody swojej i całej rodziny to
        moim zdaniem nie egoizm, to zdrowy rozsądek.
        • jagoda2 Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 09.10.08, 12:19
          Branie pod uwagę również wygody swojej i całej rodziny to
          moim zdaniem nie egoizm, to zdrowy rozsądek.

          Dokładnie tak uważam.
          Jagoda
    • jakw Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 11.10.08, 10:48
      Myślę, że rodzaj przedszkola do którego dziecko chodzi nie ma aż tak
      dużego znaczenia. Starsza córka chodziła do przedszkola państwowego,
      młodsza chodzi. Opcji przedszkola prywatnego nie rozważaliśmy -
      wokół nas stoją same przedszkola publiczne i z nich wybieraliśmy. I
      jest ok. Przedszkole to przedszkole - zwykle jest kolorowe, dzieci
      są już do niego przyzwyczajone i przejście do jakiejkolwiek szkoły
      może być dla nich trudne - to w końcu nowe miejsce, nowi koledzy i
      nowe obowiązki. Przy wyborze szkoły nie odrzucałabym ani szkoły
      prywatnej, ani państwowej - o ile oczywiście kogoś stać na szkołę
      niepubliczną i jest w jakimś sensownym zasięgu logistycznym - bo nie
      każdemu przyda się superszkoła z czasem dojazdu 2 godziny w 1
      stronę. I wśród jednych, i wśród drugich są i dobre, i złe. Trzeba
      sprawdzić, popytać, rozważyć.
      Koło mnie nie ma podstawówki niepublicznej więc opcja ta w którymś
      momencie odpadła - starsza przez kilka lat musiałaby czekać
      conajmniej do 17 w świetlicy. Nie mówiąc o wcześniejszym wstawaniu -
      żeby ją dostarczyć do szkoły i jeszcze samemu zdążyć do pracy. Tak
      odbierała ją wcześniej babcia, w ktorymś momencie sama zaczęła
      przylatywać do babci lub do domu. Koleżanki z klasy mieszkają w
      sąsiednich blokach - więc ma towarzystwo na podwórku.
      Języków obcych uczy się dodatkowo - musi wyjść z domu i przejść ze
      100-200 metrów.Nie jest to jakoś strasznie skomplikowane
      logistycznie, ale wolałabym jednak, żeby mogła się ich nauczyć (a
      nie tylko uczyć) w szkole. Gimnazjum rozważamy prywatne - jest
      blisko i ma niezłe wyniki, a gimazjum rejonowe ma wyniki takie
      sobie, zwłaszcza z matematyki. Rozważamy też opcję pt. nierejonowe
      gimnazjum publiczne - najwyżej sobie dojedzie kilka przystanków. A
      co z tego wyjdzie to się jeszcze okaże.
      Pzdr
      • ayelet Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 12.10.08, 00:37
        Moje dziecię po prywatnym przedszkolu pójdzie do państwowej szkoły,
        zwykłej lub sportowej.
        Pisanie, że zapłacenie czesnego to lepiej wyedukowane dziecko to po
        prostu bzdura.
        W prywatnych szkołach często dzieci są przepychane do następnej
        klasy, bo rodzice płacą czesne to nielogiczne byłoby uwalić dziecko.
        Moja koleżanka uczy w prestiżowej amerykańskiej szkole, ma 12
        letniego ucznia, który nie potrafi czytać! Dyrektor naciska,żeby nie
        robić burzy w szklance wody , bo po co?
        Moja druga koleżanka w zwykłej prywatnej szkole była naciskana przez
        dyrektora, żeby podwyższać uczniom stopnie, bo rodzice się skarżą,
        że nie po to płacą czesne, żeby dziecko kiepskie stopnie przynosiło.

        Skąd w ogóle założenie, że w państwowej szkole nauczyciele są
        kiepscy a w prywatnej wspaniali? Po formie własności szkoły smile
        Ja do biednych nie należę i mam też znajomych ze sporymi dochodami i
        niektórzy z Was będą zdziwieni ale wielu poprzenosiło dzieciaki z
        drogich prywatnych szkół do państwowych zwykłych podstawówek.Jeśli
        dziecko nie będzie się chciało uczyć to nie pomoże mu nawet
        najbardziej elitarna szkoła.
        • fogito Re: jaka szkoła po prywatnym przedszkolu 12.10.08, 20:05
          droga nie oznacza prestiżowa smile a 12 latek może miał
          niezdiagnozowane problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka