Dodaj do ulubionych

Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii?

10.03.04, 22:18
Niemalze co druga osoba piszaca z Australii, to abnegat i frustrat. Nie
slyszy sie tyle takich glosow z Kanady (ale mamy za to brunona, hehehe), USA,
czy innych krajow. Czy cos jest zle z ta Australia czy wystepuje tam
przypadkowo najwieksza koncentracja emigrantow-loserow?. A moze to dlatego,
ze sporo osob wyjechalo tam juz w latach 90, prosto z Polski, nie
przeszedlszy uprzednio twardszej emigracyjnej szkoly krajow przejsciowych.
Mysleli, debilkowie, ze jada po miliony, hehehe. Oni sie poloza, a aborygeni
beda ich wachlowac. Taka byla wizja, panowie frustraci, hehehe?
Obserwuj wątek
    • Gość: pijar Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.03.04, 23:08
      'A moze to dlatego, ze sporo osob wyjechalo tam juz w latach 90, prosto z
      Polski, nie przeszedlszy uprzednio twardszej emigracyjnej szkoly krajow
      przejsciowych.'

      Taaa, nie zna zycia, kto nie wyjechal z Kraju owiniety sztandarem NSZZ
      Solidarnosc z przypietym obrazkiem dewianta seksualnego w klapie.
      • pluskwa_jestem Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 10.03.04, 23:10
        Gość portalu: pijar napisał(a):

        > Taaa, nie zna zycia, kto nie wyjechal z Kraju owiniety sztandarem NSZZ
        > Solidarnosc z przypietym obrazkiem dewianta seksualnego w klapie.

        wyjechalem bardzo dawno temu, nie za bardzo lapie z tym dewiantem seksualnym, o
        co chodzilo?
        • Gość: pijar Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.nsw.bigpond.net.au 10.03.04, 23:20
          a ty z ktorej parafii wyjechales, ze nie wbili ci tam do glowy, ze ciekawosc to
          pierwszy krok do piekla?
        • waldek.usa Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 10.03.04, 23:20
          pluskwa_jestem napisała:

          > Gość portalu: pijar napisał(a):
          >
          > > Taaa, nie zna zycia, kto nie wyjechal z Kraju owiniety sztandarem NSZZ
          > > Solidarnosc z przypietym obrazkiem dewianta seksualnego w klapie.
          >
          > wyjechalem bardzo dawno temu, nie za bardzo lapie z tym dewiantem seksualnym,
          o
          >
          > co chodzilo?
          >


          Lech Walesa zawsze mial w klapie Matke Boska Czestochowska.
          • pluskwa_jestem Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 11.03.04, 00:44
            >
            > Lech Walesa zawsze mial w klapie Matke Boska Czestochowska.
            >
            To pamietam, ale co to ma wspolnego z dewiacja seksualna?
      • starywiarus Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 11.03.04, 03:38
        Gość portalu: pijar napisał(a):

        > 'A moze to dlatego, ze sporo osob wyjechalo tam juz w latach 90, prosto z
        > Polski, nie przeszedlszy uprzednio twardszej emigracyjnej szkoly krajow
        > przejsciowych.'
        >
        > Taaa, nie zna zycia, kto nie wyjechal z Kraju owiniety sztandarem NSZZ
        > Solidarnosc z przypietym obrazkiem dewianta seksualnego w klapie.


        Mon cher pijar, kto nie miał dość środków lub talentu, by zakupić albo
        pomyślnie wynegocjować usługę pozostawienia go przy życiu przez rumuńsko-
        albańską ekipę w Latinie albo Traiskirchen, ten dziś nie ma szans na włączenie
        się do naszej dyskusji na tematy emigracyjne.

        Bez wzgledu na to, co mial w klapie. Klapy akurat Rumuni nie byli ciekawi.
      • soup_nazi Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 11.03.04, 18:39
        Gość portalu: pijar napisał(a):

        > Taaa, nie zna zycia, kto nie wyjechal z Kraju owiniety sztandarem NSZZ
        > Solidarnosc

        A ja wyjechalem w latach 80 i partie mialem w dupie, i Solidarnosc mialem w
        dupie, i ciebie tez mam w dupie, hehehe. Co gorsza - dla ciebie - Australia
        najwyrazniej rowniez ma cie w dupie, buahahaha
        • Gość: zel do wlosow Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.dialup.telenergo.pl 11.03.04, 21:19
          Wyjechales wtedy kiedy ZOMOwcom przestali dawac narkotyki
          makowa zupko he he he.
          • soup_nazi Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 11.03.04, 22:17
            Gość portalu: zel do wlosow napisał(a):

            > Wyjechales wtedy kiedy ZOMOwcom przestali dawac narkotyki
            > makowa zupko he he he.

            Dokladnie. Jestem ex-zomowcem na glodzie, hehehe
        • Gość: pijar Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.03.04, 22:05
          Szczesliwy jestem, ze nie bede nigdy jadl twojej zupki, ktora zaprawiasz
          swinstwami folgujac swojej bydlecej zlosliwosci. Po pierwsze: zup nie jadam
          chyba, ze sam sobie przyrzadze. Po drugie: jadam w restauracjach, w ktorych ty
          nigdy bys nie dostal pracy chyba, ze od strony wychodka.
          • soup_nazi Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 11.03.04, 22:11
            Gość portalu: pijar napisał(a):

            > Szczesliwy jestem, ze nie bede nigdy jadl twojej zupki, ktora zaprawiasz
            > swinstwami folgujac swojej bydlecej zlosliwosci.

            Hehe, alez jadasz ja tu codziennie na forum

            Po pierwsze: zup nie jadam
            > chyba, ze sam sobie przyrzadze.

            Przyrzadz sobie magriguli - wywar z gowna i cebuli, hehehe

            Po drugie: jadam w restauracjach, w ktorych ty
            > nigdy bys nie dostal pracy chyba, ze od strony wychodka.

            O, przepraszam. Nigdy nie ubiegalem sie o prace w garkuchniach Salvation Army,
            hehehe
    • Gość: SoCal Za duzo pija IP: *.broadcom.com 11.03.04, 03:20
      SYDNEY, Australia (AP) — Instead of engaging in sober debate, politicians in
      Australia's oldest legislature have been accused of drinking too much and
      drafting laws with slurred speech and red noses.

      Lee Rhiannon of the minority Greens Party says some members of the New South
      Wales (search) state Parliament are obviously under the influence of alcohol
      when they return to its debating chamber after taking breaks.

      "After dinner ... things get a bit raucous," The Sydney Morning Herald Wednesday
      quoted Rhiannon as saying.

      The august institution, set up in Sydney in 1822, has two restaurants and a bar
      as well as its own liquor store.

      "People have very poor views of politicians," said Rhiannon who wants
      authorities given the power to expel drunken legislators from the state
      Parliament until they sober up.

      "Parliamentary debates require attention to detail and clarity of thought," she
      said. "The use of alcohol and drugs can impair their ability to consider
      legislation."

      Some politicians have admitted they had drinking problems.

      For instance, in the national Parliament in the capital Canberra, Andrew
      Bartlett — who heads the minority Australian Democrats party — pledged never to
      touch alcohol again after he was accused of manhandlin
      • Gość: Kan_z_oz Re: Za duzo pija IP: *.mega.tmns.net.au 11.03.04, 09:10
        No wlasnie, czy ktos moze mi odpowiedziec dlaczego tak wielu malkontentow?
        Nie licz CGN nie nalezy do Oz, pisze z Rzeszowa.

        Dziekuje Soup , nie wiedzialam, ze mamy problem dopoki mu go nie podsunales pod
        nos.
        Nie obserwujemy malkontentow w zyciu codziennym, ale moze dlatego, ze pracujemy
        i ich nie widzimy. W klubie Polskim bylam moze dwa razy, tak samo w kosciele
        katolickim, wiec nie mam kontaktu na codzien, jak widze-uciekam.
        Wyjechalismy w 1992 z Polski, oczekiwalismy, ze bedzie ciezko i bylo ale nie
        tam jak w Polsce. Mysle, ze emigracja 90 lat ma zdrowe oczekiwania, kartki w
        latach 80 tych, shit w Oz w 90 tych. Cale zycie pod gorke, dopiero radocha jak
        sie cos wyprostowalo. Mysle tez, ze to sprawa charakteru. Zapewniam cie, zrzuc
        mnie na Sahare, daj 5 lat i napisze ci, ze odnieslismy sukces.
        Skad sie biora ci ludzie?

        Pzd z Sydney
        • Gość: pijar Re: Za duzo pija IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.03.04, 11:43
          >Dziekuje Soup , nie wiedzialam, ze mamy problem dopoki mu go nie podsunales pod
          nos.
          =Gratuluje nosa. Ten twoj Soup, dumny jest z tego, ze sika kanadyjczykom do
          zupy, a ty mu dziekujesz.

          >Nie obserwujemy malkontentow w zyciu codziennym, ale moze dlatego, ze pracujemy
          i ich nie widzimy.
          =Nie ma sie czym szczycic. Niewolnicy, a nie ludzie jestescie.

          >W klubie Polskim bylam moze dwa razy,
          =Wiec 2 razy zjadlas zupe z moczem.

          >tak samo w kosciele katolickim, wiec nie mam kontaktu na codzien, jak widze-
          uciekam.
          =Masz kontakt, bo bylas tam 2 razy, a juz od jednego mozna zalapac!

          > Wyjechalismy w 1992 z Polski, oczekiwalismy, ze bedzie ciezko i bylo ale nie
          > tam jak w Polsce. Mysle, ze emigracja 90 lat ma zdrowe oczekiwania, kartki w
          > latach 80 tych, shit w Oz w 90 tych. Cale zycie pod gorke, dopiero radocha
          jak
          > sie cos wyprostowalo.
          =Ceny domkow z dykty podniesli i tyle.

          >Mysle tez, ze to sprawa charakteru.
          =Ty go nie masz!

          >Zapewniam cie, zrzuc
          > mnie na Sahare, daj 5 lat i napisze ci, ze odnieslismy sukces.
          =? Sama tam jedz!

          > Skad sie biora ci ludzie?
          =A ty??
        • Gość: Wadera Re: Boze chron Sahare!!!!!!!! IP: *.ebrnsw01.nj.comcast.net 11.03.04, 14:43
          Kan napisala:
          >Zapewniam cie,zrzuc mnie na Sahare,daj 5 lat i napisze ci,ze odnieslismy
          sukces.<
          Wycinacze, wyciac prosze to zdanie ,szybko, zanim ktos kto przeczyta
          pomysli,ze na piaskach Sahary mozna sie dorobic. smile))
          Wprowadzajac polski system ekonomiczny na Saharze, za pol roku piachu
          zabraknie!!! Naukowo udowodnine!
          Nastapi zachwianie compensaty biologicznej na swiecie i co wtedy. Rece precz
          od sahary!

          <W Klubie Polskim bylam moze 2 razy,tak samo w kosciele katolickim,wiec nie mam
          kontaktu na codzien,jak widze-uciekam.
          Kan - pozostawie to bez komentarza/wnioski nasuwaja sie same/.

          PS. Jesli nie masz nic do zaoferowania-ofiaruj usmiechsmile

          Pozdrawiam Wadera




        • starypierdola dlaczego tak wielu malkontentow? 11.03.04, 15:17
          Roznica miedzy Toba i nimi jest taka ze Ty wiesz czego chcesz i pracujesz zeby
          to osiagnac.
          Oni to zawodowi nieudacznicy ktorym nic sie nie chace, ale wszystko sie nalezy.
          SP
        • soup_nazi Re: Za duzo pija 11.03.04, 18:54
          Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):

          > No wlasnie, czy ktos moze mi odpowiedziec dlaczego tak wielu malkontentow?
          > Nie licz CGN nie nalezy do Oz, pisze z Rzeszowa.
          >
          > Dziekuje Soup , nie wiedzialam, ze mamy problem dopoki mu go nie podsunales
          pod
          >
          > nos.

          Hm, sarkazm? Niepotrzebny. Ja nie zlosliwie o Australii tylko tak statystycznie
          wypada z postow na forum, ze macie najwiecej brunonow. A dlaczego tak jest? To
          juz ty mi powiedz, ja tam nie bylem.

          > Nie obserwujemy malkontentow w zyciu codziennym, ale moze dlatego, ze
          pracujemy
          >
          > i ich nie widzimy. W klubie Polskim bylam moze dwa razy, tak samo w kosciele
          > katolickim, wiec nie mam kontaktu na codzien, jak widze-uciekam.

          Bardzo zdrowa "policy". Wiem, bo sam stosuje od lat, hehehe

          > Wyjechalismy w 1992 z Polski, oczekiwalismy, ze bedzie ciezko i bylo ale nie
          > tam jak w Polsce.

          To jest klucz. Oczekiwalismy, ze bedzie ciezko (ale nie tak jak w Polsce), zeby
          pozniej moglo byc lekko. Inni oczekiwali, ze natychmiast bedzie miod. No i
          maja "miod" - w uszach, hehehe. Brunonem swego zycia kazdy bywa sam.

          Mysle, ze emigracja 90 lat ma zdrowe oczekiwania

          Oj, chyba nie. Wiekszosc czekala w latach 90 na ziszczenie sie Ameryki w Polsce.

          , kartki w
          > latach 80 tych, shit w Oz w 90 tych. Cale zycie pod gorke, dopiero radocha
          jak
          > sie cos wyprostowalo. Mysle tez, ze to sprawa charakteru. Zapewniam cie,
          zrzuc
          > mnie na Sahare, daj 5 lat i napisze ci, ze odnieslismy sukces.
          > Skad sie biora ci ludzie?

          Takie skrzyzowanie typowej, glupio-cwanej, a leniwej, butnej,
          buraczanej "polaczkowatosci" z trujacymi wyziewami komunki, hehehe. Recepta na
          nieudacznikow. Spytaj lepiej skad sie wzieli tacy jak ty i ja (i podobni) w
          PRL. To jest pytanie.
          • waldek.usa Re: Za duzo pija 11.03.04, 20:17
            Po lekkim sprasowaniu:


            soup_nazi napisał:

            > Hm, sarkazm? Niepotrzebny. Ja nie zlosliwie o Australii tylko tak
            statystycznie wypada z postow na forum, ze macie najwiecej brunonow. A dlaczego
            tak jest? To juz ty mi powiedz, ja tam nie bylem.



            Byc moze jest latwiej brunonom dostac sie do OZ niz do US czy CA, natomiast
            mozliwosci na ulozenie sobie zycia oferowane w US sa wieksze niz w OZ. No chyba
            ze ktos (Brunon) naprawde nie potrafi...


            > > Wyjechalismy w 1992 z Polski, oczekiwalismy, ze bedzie ciezko i bylo ale n
            > ie
            > > tam jak w Polsce.
            >
            > To jest klucz. Oczekiwalismy, ze bedzie ciezko (ale nie tak jak w Polsce),
            zeby pozniej moglo byc lekko. Inni oczekiwali, ze natychmiast bedzie miod. No i
            maja "miod" - w uszach, hehehe. Brunonem swego zycia kazdy bywa sam.


            Hehehe, blame Hollywood. Nikt przy zdrowych zmyslach tym sie nie sugeruje.
            Pozatem w '80 bylo lepiej, trzeba bylo miec chync.





            > Mysle, ze emigracja 90 lat ma zdrowe oczekiwania
            >
            > Oj, chyba nie. Wiekszosc czekala w latach 90 na ziszczenie sie Ameryki w
            Polsce
            >



            Cud nad Wisla??
            Trudno sie dziwic naiwnosci, ktora nie postrzega faktu ze wystarczy pare lat,
            aby cos zepsuc i wiele lat, aby to naprawic. Transformacji z bylego systemu na
            eksperymentalny nowy nawet nie poruszam, bylo to przedmiotem nowego seminarium
            na Sloan School of Management ('91 and on) i mialem okazje sie z tym zapoznac
            od tej strony.



            >
            > , kartki w
            > > latach 80 tych, shit w Oz w 90 tych. Cale zycie pod gorke, dopiero radocha
            > jak sie cos wyprostowalo. Mysle tez, ze to sprawa charakteru.



            Acha!




            Zapewniam cie, rzuc mnie na Sahare, daj 5 lat i napisze ci, ze odnieslismy
            sukces. Skad sie biora ci ludzie?
            >
            > Takie skrzyzowanie typowej, glupio-cwanej, a leniwej, butnej,
            > buraczanej "polaczkowatosci" z trujacymi wyziewami komunki, hehehe. Recepta
            na nieudacznikow. Spytaj lepiej skad sie wzieli tacy jak ty i ja (i podobni) w
            > PRL. To jest pytanie.
            >


            Tu trzeba miec wystarczajaco duzo neuronow, zby wiedziec ze zamiast je marnowac
            w topsy-turvy Pomrocznej, lepiej zaangazowac je w normal rest of the civilized
            world - to tak w niesamowitym skrocie myslowym.

            No wlasnie, skad mysmy sie wzieli?!
            Odpornosc na komunke + brak pewnych typowo "slowianskich" elementow DNA?
            Caly problem nie rozpoczal sie w 1945, owszem zostal zrecznie wykorzystany
            przez system, ale korzeni trzeba chyba szukac gdzie indziej.

            Z jakiegos powodu przychodzi mi na mysl stereotyp Warsiawiaka-cwaniaka.

            Czytajac Kroniki B. Prusa widac sporo prototypow "polaczkowatosci".
            NB. Zupa, Kroniki polecam, twoj styl podobny, hehehe.
            • Gość: Kan_z_oz Re: Za duzo pija IP: *.mega.tmns.net.au 13.03.04, 08:18
              waldek.usa napisal; Hehehe, blame Hollywood. Nikt przy zdrowych zmyslach tym
              sie nie sugeruje.
              Pozatem w '80 bylo lepiej, trzeba bylo miec chync.

              W '80 bylam najpierw nieletnia pozniej gralam w siatke wiec niezle mi sie
              powodzilo. 'Shit' uderzyl pod koniec '80. Proby przekonania rodziny do
              emigracji spelzly na niczym. Po bylo i tak najwczesniej jak tylko mozna bylo.

              Pzd
              • waldek.usa Re: Za duzo pija 15.03.04, 17:49
                Gość portalu: Kan_z_oz napisał(a):

                > waldek.usa napisal; Hehehe, blame Hollywood. Nikt przy zdrowych zmyslach tym
                > sie nie sugeruje.
                > Pozatem w '80 bylo lepiej, trzeba bylo miec chync.
                >
                > W '80 bylam najpierw nieletnia pozniej gralam w siatke wiec niezle mi sie
                > powodzilo. 'Shit' uderzyl pod koniec '80. Proby przekonania rodziny do
                > emigracji spelzly na niczym. Po bylo i tak najwczesniej jak tylko mozna bylo.
                >
                > Pzd


                W Stanach shit sie zaczal w '89. Wakacjuszom pokonczyly sie "wakacje" i
                gremialnie wrocili do domu. Dla miejscowych nie bylo pracy, never mind the rest.
                Tyle ich wyjechalo ze przestepczosc wsrod Polakow spadla praktycznie do zera i
                bycie tlumaczem przestalo mi sie oplacac, hehehe!
                Downtown Boston bylo zawalone nieukonczonymi budynkami. Newbury Street -
                najszykowniejsza ulica - stracila tak na oko 40% sklepow. Taki Dunhill sie
                zwinal i skonczyla mi sie porzadna woda kolonska (unikatowy bukiet, tradycyjny
                i meski, nie obecne unisex wynalazki). Po kilku latach wszystko wrocilo do
                normy, tylko Dunhill nie wrocil, what a shame...
                Obecnie, na zlosc malkontentom tudziez innym czarnowidzacym, Newbury Street ma
                sie dobrze, w tym momencie przyszlo mi do glowy ze jest to swoisty barometr
                gospodarczy, wystarczy spacerek i wiadomo.
                www.newbury-st.com/
    • nocna.mara A w Kanadzie ty jestes ich krolem. ntxt 11.03.04, 15:39
    • Gość: pijar Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.03.04, 22:27
      To co dla ciebie jest mekoleniem, dla mnie jest zwyklym odkrywaniem brudow. Ty
      brudy wolisz miec pochowane. Spraw, ktore tu wywlekam, nie zostawiam na forum,
      ale zanosze je australijskim politykom do przemyslenia. Politycy, jak to
      politycy, maja gruba skore, ale dreczyc ich trzeba, bo od tego sa. Moj
      krytycyzm wynika z wykonywanego zawodu. W pracy sie go ode mnie domagaja i mi
      za niego niezle placa.
      • soup_nazi Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 11.03.04, 22:36
        Gość portalu: pijar napisał(a):

        > To co dla ciebie jest mekoleniem, dla mnie jest zwyklym odkrywaniem brudow.
        Ty
        > brudy wolisz miec pochowane. Spraw, ktore tu wywlekam, nie zostawiam na
        forum,
        > ale zanosze je australijskim politykom do przemyslenia. Politycy, jak to
        > politycy, maja gruba skore, ale dreczyc ich trzeba, bo od tego sa. Moj
        > krytycyzm wynika z wykonywanego zawodu. W pracy sie go ode mnie domagaja i mi
        > za niego niezle placa.

        Facet, idz wez lekarstwa. Przeciez ty nie potrafisz poprawnie sklecic 3 zdan po
        polsku, umiejetnosc czytania juz zaprezentowales, hehehe. O angielskim wole nie
        myslec. Takie duperszwance mozesz wciskac brunonom ale nie starego wrobla na
        konskie gowno lapac, hehehe
        • Gość: pijar I kto tu jest mekola? IP: *.nsw.bigpond.net.au 11.03.04, 22:48
          'Facet, idz wez lekarstwa. Przeciez ty nie potrafisz poprawnie sklecic 3 zdan
          po polsku, umiejetnosc czytania juz zaprezentowales, hehehe. O angielskim wole
          nie myslec. Takie duperszwance mozesz wciskac brunonom ale nie starego wrobla
          na konskie gowno lapac, hehehe'

      • Gość: Kan_z_oz Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.mega.tmns.net.au 13.03.04, 08:27
        Pijar napisal; Spraw, ktore tu wywlekam, nie zostawiam na forum,
        ale zanosze je australijskim politykom do przemyslenia. Politycy, jak to
        politycy, maja gruba skore, ale dreczyc ich trzeba, bo od tego sa. Moj
        krytycyzm wynika z wykonywanego zawodu. W pracy sie go ode mnie domagaja i mi
        za niego niezle placa.

        Jestem pewna, ze sa bardzo wdzieczni, ze mowisz im o to o czym i tak dobrze
        wiedza. Zarobkowo moga zrozumiec, prywatnie? ciekawe hobby, szczegolnie gdy
        wywlekasz na forum gdzie politycy australijscy nie zagladaja.
        Wciaz szanuje twoja 'odmiennosc', tylko nie mecz tak bardzo.
        Pzd cie 'Silaczku'
    • lombat Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 12.03.04, 03:41
      Ja z putaniem Kto to jest MEKOL ? Czy jest to postawa zyciowa czy jest to
      osoba? Czesto slysze od jednego faceta, ktory zetknal sie z Grecja slowo Melek
      slowo, ktore okresla, kogos innego. Czy to jest to samo?
      To tak by zrozumiec wasza pogawedke, ktorej niestey nie rozumiem.

      Wasz Lombat
      • starywiarus MĘKOŁ chyba? n/txt 12.03.04, 03:50
    • Gość: bilal "Wszystkich dwoch" mekolow IP: 5.1.* / *.mas.optusnet.com.au 13.03.04, 05:54
      Masz na mysli "wszystkich dwoch" mekolow: pijara i kagana (reszta to ci sami
      pod innymi nickami)?

      Patrzac na ilosc produkowanych przez nich postow robia wrazenie, ale to nadal
      tylko dwoch mekolow. Reszta Australijczykow jest zbyt zajeta rozrywkami w realu
      zeby tu pisac. To rzeklszy, spadam do moich rozrywek w to piekne jesienne
      popoludnie.

      Pozdrawiam
      Bilal


      • soup_nazi Re: "Wszystkich dwoch" mekolow 15.03.04, 17:31
        Gość portalu: bilal napisał(a):

        > Masz na mysli "wszystkich dwoch" mekolow: pijara i kagana (reszta to ci sami
        > pod innymi nickami)?
        >
        > Patrzac na ilosc produkowanych przez nich postow robia wrazenie, ale to nadal
        > tylko dwoch mekolow.

        Tak, to chyba racja. Musi zludzenie optyczne, hehehe
    • Gość: CGN Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 16:41
      Bo tam najbardziej daja Polakom w doope!
      • soup_nazi Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 15.03.04, 17:33
        Gość portalu: CGN napisał(a):

        > Bo tam najbardziej daja Polakom w doope!

        A mnie sie zdaje, ze najbardziej to daja Polakom w doope w Pomrocznej. Z tym,
        ze niektorzy to "lubiejom" i dlatego "wracajom", hehehe
        • kamila_z_nz Re: Dlaczego najwiecej mekolow jest z Australii? 15.03.04, 18:17
          Gość portalu: CGN napisał(a): Bo tam najbardziej daja Polakom w doope!
          soup_nazi napisał: A mnie sie zdaje, ze najbardziej to daja Polakom w doope w
          Pomrocznej. Z tym, ze niektorzy to "lubiejom" i dlatego "wracajom", hehehe
          Marginalisation of Polish Migrants in Australia
          The Poles were the largest post-Second World War group of migrants. They were
          relatively well educated, but because they came from behind the “Iron Curtain”
          and their diplomas were not in English, so their qualifications were
          disregarded and they had to work as a manual workers and domestic servants. As
          they had no support of their own (Polish) “communist” government, who regarded
          them as “traitors”, so they had no advocates in Australia, unlike the migrants
          from other poor European countries such as Greece and even former Yugoslavia.
          Polish “ethnic” organisations in Australia were involved in a bitter fight
          against the Polish government in Warsaw, and thus were not really interested,
          as other “ethic” organisations in Australia, in welfare of the Australian
          Poles. Because of Cold War, they used to hide the widespread incidents of
          (relative) poverty among the Australian Poles, as this poverty did not confirm
          to the official myth of the affluent Poles in Australia.

          Thus the Polish community in Australia, although generally better educated than
          average Australians, was marginalised, and this marginalisation continues. The
          second large wave of Polish immigration in the 1980s (after the period of the
          First “Solidarity” and Martial Law in Poland) was also marginalised by the
          Australia, as although their qualifications were formally recognised (the only
          important exceptions were the lawyers and the medical practitioners), the long-
          term recession, that commenced in the mid-1970s, caused that their
          qualifications could not be utilised by the depressed Australian labour marker.
          Even the most optimistic estimates show that at least 60% of Polish migrants in
          Australia do not utilise their full potential. Unfortunately, the
          Polish “ethnic” organisations in Australia are not interested in solving this
          problem, as they are victims of their own “propaganda of success” and do not
          wish to antagonise the ruling Australian elite by admitting in public that the
          Australians of Polish origin are the victims of unlawful ethnicity-based
          discrimination.

          The other problem with Polish migrants in Australia is that the official body
          that was structured in order to prevent ethnicity-based discrimination, namely
          the Human Rights and Equal Opportunity Commission, was hijacked by a group of
          de facto racists, who do everything to prove that there is no ethnicity-based
          discrimination in Australia. They are assisted in this dirty task by the
          Australian law that put onus of proof on the complainant, i.e. the person who
          was unlawfully discriminated must prove (in practice “beyond reasonable doubt”wink
          that he or she was actually discriminated. Thus in practice it is impossible to
          prove any case of such discrimination in Australia. As Australia is well known
          as a state that de facto heavily discriminates its original inhabitants
          (Australian Aborigines), this should not be a surprise.


    • stefan_olszowski popatrz nazi np na tego polglowka staregowiarusa 15.03.04, 18:09
      czepil sie mnie jak pijany plotu, komuny juz dawno nie ma a ten mi wyciaga
      jakies glodne kawalki z przeszlosci. Nie mekol? Pewnie ze nie! To jest
      Australijski Krol Mekoli!
      • soup_nazi A pjerdol ty sie stefan 15.03.04, 18:16
        Mam nadzieje, ze juz ci niedlugo undertakers dupe lopatami oklepia, hehehe
        • Gość: Kan_z_oz Dostales odpowiedz? IP: *.mega.tmns.net.au 16.03.04, 11:35
          Mam troche czasu, wiec postukam.

          Wyobraz sobie, bezludna wyspa; oprocz Syney i Melbourne; pare slabo
          zaludnionych osrodkow. Styl zycia duzo bardziej zrelaksowany niz w Europie nie
          mowiac o innych czesciach swiata. Co mozna robic? Duzo czasu na przemyslenia,
          niektorym odwala.
          Australijczycy naleza do samotnikow, nie dopuszczaja cie zbyt blisko.
          Polskie 'wpadanie' do znajomych wiec sie nie moze odbywac, musisz zamowic
          wizyte. Mniej plotek miedzy Paniami, nie dlatego, ze nie plotkuja ale
          znajomosci to glownie poprzez szkole, dzieci, kluby sportowe. Zapomnij o
          przyjaciolach z pracy. Pracujesz z konkurencja. Takie drobne roznice powoduja
          frustracje, brak zrozumienia, izolacje i zwrot w kierunku Polonii. Czasem dobry
          czasem trafisz na 'mekoli'. Czesc moze miec wiec problemy zeby sie wpasowac, a
          proby przerobienia lokalnych na swoja modle nie zdaje sie na wiele.

          Mekoli jest dwoch wg oficjalnych zrodel; drugi nadaje z Rzeszowa wiec sie liczy
          na konto Pomrocznej. Oficjalny stan; jeden mekol = waszemu B

          Pzd z Sydney


          • Gość: kangur Re: Dostales odpowiedz? IP: *.bpb.bigpond.com 16.03.04, 12:53
            Zgadza sie dokladnie,z Au jest jeden swir ktory nadaje ze wszystkich mozliwych
            IP,pod dziesiatkami nickow,ogolnie znany jako kagan psychol,jemu nigdzie nie
            jest dobrze.Mozesz po pewnym czasie poznac go po stylu,nawet nie czytaj.Pozatym
            nie widzialem aby ktos narzekal.Oczywiscie jesli sie tutaj przyjezdza na jakies
            wyimaginowane stanowiska od dnia 1-go z roznymi dyplomami to moze nastapic
            rozczarowanie,przynajmniej na poczatku.Kicam sobie juz tutaj ponad 20 lat(od
            pobytu oczywiscie w Traiskirhen-to podstawa)i nie narzekam.Patrz na pozytywne
            posty czasami,pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka