soup_nazi
10.03.04, 22:18
Niemalze co druga osoba piszaca z Australii, to abnegat i frustrat. Nie
slyszy sie tyle takich glosow z Kanady (ale mamy za to brunona, hehehe), USA,
czy innych krajow. Czy cos jest zle z ta Australia czy wystepuje tam
przypadkowo najwieksza koncentracja emigrantow-loserow?. A moze to dlatego,
ze sporo osob wyjechalo tam juz w latach 90, prosto z Polski, nie
przeszedlszy uprzednio twardszej emigracyjnej szkoly krajow przejsciowych.
Mysleli, debilkowie, ze jada po miliony, hehehe. Oni sie poloza, a aborygeni
beda ich wachlowac. Taka byla wizja, panowie frustraci, hehehe?