Gość: Mily
IP: 170.28.16.*
20.02.02, 14:42
Postaram sie wyjasnic , dlaczego uwazam, ze strona
republika.pl/chicago2001/ jest warta odwiedzenia, mimo iz jest
stronniczym i w sumie idiotycznym ukazaniem USA.
Tylko pozornie. Tak naprawde, strona spelnia pewne bardzo pozyteczne zadanie.
Pokazuje, ze tak jak sama Ameryka, nasza tzw. Polonia tu w USA jest rowniez
niesamowicie zroznicowana
Zarowno tendencyjnie dobrane zdjecia jak i jeszcze bardziej stronnicze
komentarze swiadzcza, ze kazdy medal ma dwie strony. Widac jasno z pobieznego
nawet przejrzenia strony ( w szczegoly naprawde nie warto sie wglebiac), ze sa
w USA ludzie tacy jak autor tejze WWW, dla ktorych imigracja do USA byla
kompletnym niewypalem, jest zyciowa kleska i totalna meczarnia. �Zagwozdzili�
sie gdziec miedzy mala miescina na kresach Polski a slumsem Chicago. Nie wiedza
kim naprawde sa, utracili osobowosc
Oczywiscie, sam autor strony nie jest wyjatkiem, takich osob jest wiecej.
Stad wlasnie chociazby zdjecie pana cementujacego cos przy scianie piwnicy (
Polak pracuje �) , tegoz czarnym paskiem zaslaniajacym oczy. Praca hanbi?
Sa rowniez inni imigranci z Polski. Naleze do nich. Moim osobistym zdaniem, z
perspektywy kilkunastu lat, emigracja do USA byla najlepsza i najmadrzejsza
rzecza, jaka w zyciu zrobilem. Po kilku dosc trudnych latach skonczylem dobry
college, mam prace dajaca mi ogromna satysfakcje i nigdy nie wrocilbym do
Polski w celu innym niz krotka wizyta u rodziny.
Ameryka fascynuje mnie kazdego dnia od nowa, mimo licznych wad jest jedynym w
swym rodzaju miejscem na ziemi, wlasnie przez swa wielokulturowosc, sposob
wzajemnego traktowanie sie przez ludzi, podejscie do pracy i wiele innych
pozytywnych rzeczy. To nie czcza demagogia, mysle tak naprawde. Nie ja sam
zreszta na szczescie. Jesli zas mieszkasz tu i nigdy tego nie doswiadczyles,
to mogi tobie tylko wspolczuc.
A z drugiej strony, czy nie jest ciekawe, jaki cel przyswiecal �tworcy�,
mitrezacemu tyle czasu na redagowanie swego �dziela�? Gdyby wykorzystal ten
czas, energie i pieniadze na zalatwienie formalnosci, spakowanie kartonow, i
wyjazd do Kraju, bylby juz dawno z powrotem w ojczyznie. Nareszcie wolny i
szczesliwy.