ontarian
15.11.10, 15:57
nie wiem jak wy, ale ja wole jak mi nawet glupie 20 dolcuf dajom
niz jak w bulbie w hooyki pogrywajom, hehehe
"Pan Wojtek od blisko dziesięciu lat jest klientem banku BPH. Miał w tym banku kartę kredytową MasterCard i co roku płacił za używanie jej 70 zł. "Jakiś czas temu bank BPH połączył się z GE Money i otrzymałem propozycję nie do odrzucenia: migrację karty kredytowej na nową, o nazwie Gold. Ale uwaga: mam za nią płacić 190 zł rocznie, czyli 2,5 razy więcej niż to, co płacę dotychczas" - pisze pan Wojtek.
Bank BPH obiecuje, że jeżeli klient zapłaci rocznie tą kartą za zakupy o wartości 20 tys. zł, to opłata 190 zł zostanie zwrócona. Klienta to nie satysfakcjonuje: "W moim przypadku oznacza to, że musiałbym zwiększyć własne wydatki o 500 zł miesięcznie".
Klient poszedł do oddziału BPH i tam dowiedział się, że... jeśli się nie zgodzi na zamianę karty na Gold, to jego stara karta przestanie być aktywna, mimo że jest ważna do marca 2011 r. i opłatę za ostatni rok już pobrano z góry. A umowa o używanie starej karty jest już nic niewartym świstkiem papieru!
„Poza tym dowiedziałem się, że nie mogą mi zaproponować karty na porównywalnych zasadach, bo jest niemożliwe zmigrowanie starej karty do innej niż karta Gold. Bank - i owszem - posiada karty kredytowe »nieGold « i w dodatku są one tańsze w obsłudze, ale nie mogę dostać żadnej z nich zamiast mojej starej karty. Musiałbym złożyć wniosek o przyznanie nowej, przynieść zaświadczenie z zakładu pracy itp. Prostej zamiany na kartę »nieGold « zrobić się nie da” - dodaje pan Wojciech"
wyborcza.biz/finanse/1,105684,8660755,Bank_wciska_klientom_nowe_karty_kredytowe__Dwa_razy.html
dodam, ze roczna oplata za moja platynowom karte kredytowa wynosi $0