polonus5
01.04.12, 19:50
Reforma emerytalna po niemiecku
W Niemczech od roku 2012 co miesiąc przesuwać się będzie granica wieku emerytalnego, by w 2031 roku dojść do 67 lat.
Na rok 2012 oznacza to, że pracownicy urodzeni w 1947 roku, będą musieli odczekać miesiąc po 65. urodzinach, by cieszyć się emeryturą. Nadal istnieje jednak możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę (z potrąceniami), mianowicie od ukończenia 63 roku życia, pod warunkiem, że ma się za sobą 35 lat opłacania składek zusowskich (na ubezpieczenie emerytalne). Za każdy miesiąc wcześniejszej emerytury potrąca się 0,3 procent wysokości regularnej emerytury.
Aktualnie to żaden dramat, ale w następnych latach (do 2031 roku) przywilej ten będzie kosztował sporo: nie 0,3 procent, jak aktualnie, ale nawet 14,4 procent wysokości emerytury po przejściu na nią z chwilą ukończenia 63 lat.
www.dw.de/dw/article/0,,15628635,00.html
Protest "Solidarności" przed Sejmem
Przed Sejmem protestuje przeciw podwyższaniu wieku emerytalnego kilkadziesiąt tysięcy związkowców związanych z Solidarnością. Słychać dźwięki syren, wybuchają petardy. - Niezależnie od wyniku głosowania posłów nad wnioskiem o referendum emerytalne związkowcy już zwyciężyli - mówił do zebranych szef "S" Piotr Duda. Po nim wystąpił entuzjastycznie powitany prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Gigantyczne zadłużenie ZUS. Co będzie z naszymi emeryturami
2 biliony złotych wynosi zadłużenie ZUS. Tyle odłożyli w tej instytucji przyszli emeryci. I tych pieniędzy nie mają, bo natychmiast są przeznaczane na wypłatę bieżących emerytur. Jeśli dług będzie rósł w takim tempie, przyszłość emerytalna obecnych 30-latków wygląda czarno.