Dodaj do ulubionych

PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA?

24.09.04, 18:06
Paszporcik ten nic ci nie da oprocz pozwolenia na pobyt na d.pie swiata.
20 tys km od cywilizacji. Bez mozliwosci zycia w jakimkolwiek kraju oprocz N.
Zelandii.
No coz ja bym nigdy nie zamienil polskiego burgundowego paszportu
europejskiego na te ksiazeczke zeslanca. Kedys wysylano na Sybir za kare
dzisiaj mamy mase sybirakow down under oczekujacych na starosc i smierc pod
globusem.

Europa to jest to! Polski paszport to drzwi do pieknej i cywilizowanej Europy-
najlepszego miejsca do zycia na ziemi.
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? IP: *.cwshs.com 24.09.04, 18:23
      co cie gliniak dzisiaj w leb walnelo?
      • maxxim Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? 24.09.04, 23:25
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

        > co cie gliniak dzisiaj w leb walnelo?

        Biore sie za lysom palem Warusa slomiaku. A co nie przyznasz ze np w Szwecji czy
        Niemczech zle sie zyje waciaku?
        • sanduszko Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? 25.09.04, 15:38
          maxxim napisał:

          > Gość portalu: VIP-1 napisał(a):
          >
          > > co cie gliniak dzisiaj w leb walnelo?
          >
          > Biore sie za lysom palem Warusa slomiaku. A co nie przyznasz ze np w Szwecji
          cz
          > y
          > Niemczech zle sie zyje waciaku?



          zylem i w Niemczech i w Szwecji
          musialbym sie z toba na glowe zamienic aby miec twoje poglady
          z Szwecji z ulga wrocilem do PRL-u
          Szwecja byla najnudniejszym krajem w ktorym goscilem
          nic oprocz pieniedzy mi nie dala
          bylo zimno,ciemno ,slonce jak na recepte,alkohol,papierosy,jedzenie drogie
          ogrzewano apartment caly rok to prawda,woda ciepla byla zawsze i to ten caly
          komfort
          nawet fale radiowe tam wtedy nie docieraly
          bylo duzo turkow i jugoli
          oraz prawdziwki rosly na trawnikach w Stkhmie
          Oczywiscie ze lepiej tam niz w Iraqu ale do USA to maja 1000 laT
          Niemcy troche lepiej niz Szwecja
    • Gość: niezla_de Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? IP: *.c3-0.sbo-ubr2.sbo-ubr.ma.cable.rcn.com 24.09.04, 18:28
      A w jakich to konkretnie miejscach na ziemi (poza Europa) zyles, ze z ciebie
      taki ekspert?
      • Gość: VIP-1 Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? IP: *.cwshs.com 24.09.04, 18:33
        on nie zyje, tylko wegetuje
        stad ta piana na pysku
        jak zobaczy kogos kto zyje
        • monsieur_ziutek_w_remizie Re: maxxim is a lost case 24.09.04, 23:32
          Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

          > on nie zyje, tylko wegetuje
          > stad ta piana na pysku
          > jak zobaczy kogos kto zyje

          Po ch.j taki tepak jak maxxim wyemigrowal z Polski aby caly czas zyc problemami
          Polski z odleglosci 3 tys km.
          Im dluzej siedzi w Rajchu tym wiekszego swira dostaje.
          Przejedz sie tepy maxximie do Polski chociaz w odwiedziny bo zyjesz starymi
          czasami a nowych nie panimajesz robaku emigracyjny.

          Nie wiem, wyjechalem tez z Polski i nie rozumie takich burakow. A moze to
          poprostu choroba psychiczna maxxima. Stuknieci przeciez nie wiedza ze sa
          stuknieci.
          __________
          zazdrosny maxxim napisał:
          ► Tak, tak do dzisiaj chce mi sie wyc ze smiechu bo na tej samej liscie Niemcy
          ► zajely 20 miejsce. A ja bym wolal mieszkac w Niemczech niz na dupie swiata.
          ► Mieszkalem w Kanadzie ktora przez 7 kolejnych lat byla na 1 miejscu na swiecie
          ► a zycie bylo tak samo do dupy jak bedac teraz na czwartym. Za to zazdroszcze
          ► mojej rodzinie ktora mieszka w 11 tej Szwajcarji.
          ► maxxim is a lost case
    • Gość: lolek Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.09.04, 10:49
      Zbyt wielu wyjezdza z Australii aby sie tam pchac
    • zeslaniec_australijski Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? 27.09.04, 03:11
      maxxim napisał:

      > Paszporcik ten nic ci nie da oprocz pozwolenia na pobyt na d.pie swiata.
      > 20 tys km od cywilizacji. Bez mozliwosci zycia w jakimkolwiek kraju oprocz N.
      > Zelandii.
      > No coz ja bym nigdy nie zamienil polskiego burgundowego paszportu
      > europejskiego na te ksiazeczke zeslanca. Kedys wysylano na Sybir za kare
      > dzisiaj mamy mase sybirakow down under oczekujacych na starosc i smierc pod
      > globusem.
      >
      > Europa to jest to! Polski paszport to drzwi do pieknej i cywilizowanej Europy-
      > najlepszego miejsca do zycia na ziemi.


      Pojechalem z mysla emigracyjna i niestety zwatpilem i opuscilem ten grajdol
      emigracyjny. Wspolczuje tym co sie pompuja wspanialoscia pobytu w Australii.
      Najwiekszy meciaz to oczywiscie Wiarus ktoremu nic w zyciu nie wyszlo i teraz
      spieprzone 25 lat odbija sobie na reszcie forumowiczow. Oczywiscie Wiarus to nie
      odosobnienie, wiecej takich jest. Im wiecej ktos szczeka na Polske a w niej nie
      mieszka oznacza ze szczeka na kraj w ktorym zyje. Tak to prawda jest.
      Ja zrozumialem swoj blad i juz go naprawilem, reszta tkwi w bledzie i szczekaja
      jak wsciekle psy.

      hehehe durne palay emigracyjne. Komu dobrze temu dobrze
      • Gość: meciarz Im wiecej ktos szczeka na Australie a w niej nie m IP: *.dyn.optonline.net 27.09.04, 11:10
        Im wiecej ktos szczeka na Australie a w niej nie
        mieszka oznacza ze szczeka na kraj w ktorym zyje

        he he he he he he he he he he he he he he he he

        Tkwisz w błędzie rozumowania, Einstein. Try harder now heh heh heh
        • Gość: Kagan Nowomowa australijska... IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 27.09.04, 11:52
          Zgodnie z “najlepszymi” Orwellowskimi tradycjami, we współczesnej nowomowie
          (newspeak) zwolenników neoliberalnych reform w Australii i Nowej
          Zelandii “elastyczność rynku pracy” znaczy obecnie na antypodach pójście do
          łóżka nie wiedząc, czy będzie się miało nazajutrz pracę. “Stabilność cen”
          oznacza nagłe wzrosty stóp procentowych w odniesieniu do pożyczek
          mieszkaniowych i kart kredytowych oraz hamowanie wzrostu gospodarczego przez
          Reserve Bank (centralny bank emisyjny). “Odpowiedzialność finansowa” znaczy
          bezustanne cięcia po zasiłkach, rentach i emeryturach. “Sprywatyzowane usługi
          państwowe” oznaczają zaś koniecznośc wyboru, którą podstawową usługę utrzymać,
          przy czym usługodawca nie musi się przed nikim tłumaczyć ze swych
          decyzji. “Motywacja do pracy” znaczy zmniejszanie świadczeń socjalnych, aby
          zmusić ludzi do wykonywania nisko płatnych i często niebezpiecznych
          prac. ”Rozszerzanie podstawy podatku” znaczy przesuwanie obciążeń podatkowych
          od ludzi bogatych do biednych. “Uwalnianie rynku” znaczy usuwanie wszystkich, w
          tym etycznych, przeszkód do robienia wielkich zysków przez nieliczne elity
          finasowe. “Deinstytucjonalizacja” znaczy zamykanie instytucji państwowych i
          zrzucanie ich odpowiedzialności na społeczności lokalne. “Otwarta gospodarka”
          znaczy sprzedaż, często za pół darmo, kapitałowi zagranicznemu, majątków i
          zasobów należących do wszystkich obywateli. “Międzynarodowa rywalizacja” znaczy
          zaś współzawodniczenie z krajami, których gospodarki są oparte na pracy
          więzieniów i dzieci, powszechnym ubóstwie i degradacji środowiska naturalnego,
          a “krótkoterminowy ból dla długoterminowego zysku” (“short-term pain for long-
          term gain”wink oznacza, ni mniej ni więcej, ból dla biednych, aby bogaci mogli
          szybciej osiągnąć większe zyski. A tak ceniona przez neoliberałów ”wolność
          wyboru” oznacza w praktyce “wybór” pomiędzy wydaniem resztki pieniędzy
          pozostałych po opłaceniu podatków i rachunków na jedzenie czy na ubranie -
          oraz “wybór” bez których z tych niezbędnych rzeczy można by się na razie
          obejść.

      • Gość: Kagan Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 27.09.04, 11:50
        Wiarus to stary donoisiciel, co donosil na mnie gdy pracowalem na Monash
        University...
        A jeśli chodzi o przyszłość gospodarki australijskiej, to można widzieć ja
        tylko w raczej ciemnych barwach (głównie ze względu na rosnący deficyt rachunku
        bieżącego, coraz większy dług zagraniczny i trudną sytuację na rynku pracy), to
        przyszłość gospodarki nowozelandzkiej wydaje się jeszcze gorsza. Ewentualne
        połączenie z Australią może tylko odsunąć spodziewany kryzys, jako iż
        gospodarka Australii przeżywa również poważną recesję od roku 1974. Nowa
        Zelandia jest zbyt mała, zbyt oddalona od większych rynków zbytu i pozbawiona
        wizji przyszłości (poza kolejnymi prorynkowymi reformami, które, jak dotąd, nie
        były w stanie powstrzymać powolnego, ale zauważalnego spadku standardu życia
        Nowozelandczyków), aby można było snuć jakiekolwiek optymistyczne prognozy, co
        do jej rozwoju w dłuższym okresie czasu. Tak więc jestem zdania, iż próby
        zastosowania rozwiązań modelu amerykańskiego zakończyły się relatywnym fiaskiem
        w Australii, a definitywnym niepowodzeniem w Nowej Zelandii. Głównym powodem
        tego fiaska i niepowodzenia wydaje się fakt, iż gospodarki tych obu krajów są
        zbyt małe i zbyt mało znaczące w skali globalnej, aby mogły skutecznie
        finansować swój rozwój na sposób amerykański, to jest poprzez dalsze zadłużanie
        się za granicą. Ani dolar nowozelandzki, ani też nawet australijski, nie są
        bowiem walutami o znaczeniu światowym. Tylko globalne supermocarstwo, takie
        jak USA, może bowiem stosunkowo bezkarnie zaciągać długi zagraniczne, licząc na
        ich spłatę we własnej walucie (USD), która od czasu zawieszenia jej
        wymienialności na złoto na początku lat 1970tych jest już tylko symbolem, ale
        wciąż symbolem niezmiernie silnym. Australia i Nowa Zelandia muszą bowiem
        spłacać swe zadłużenie zagraniczne w walutach światowych (USD czy też Euro), na
        których kurs nie mają one praktycznie żadnego wpływu. Stąd zadłużanie się tych
        krajów należy taktować jako typowo strusią politykę: odkładanie trudnych a
        niezbędnych decyzji na przyszłość (dla następnego rządu czy też pokolenia), ale
        przecież wiadomo, szczególnie w Polsce, iż za taką krótkowzroczną politykę
        trzeba będzie kiedyś (raczej wcześniej niż później) zapłacić, i to słono i z
        wysokim procentem...
    • Gość: Kagan Re: PASZPORCIK Z KANGUREM DLA SWIRA. CHETNI SA? IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 27.09.04, 11:44
      Bez przesady. Mozesz miec oba: kangurzy i polski! Ja podrozuje do i z Australii
      na polskim paszporcie z tzw. Australian Declaratory Visa, ktora tutejsze wladze
      musza wstemplowac (wlasciwie wkleic) do kazdego paszportu polskiego posiadanego
      przez osobe z podwojnym: polskim i australijskim obywatelstwem...
      Pozdr.
      Kagan z Melbourne
    • Gość: Kagan Nowomowa na antypodach ;) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 27.09.04, 11:58
      Zgodnie z “najlepszymi” Orwellowskimi tradycjami, we współczesnej nowomowie
      (newspeak) wladz australijskich i nowozelandzkich:
      - “elastyczność rynku pracy” znaczy obecnie w Australii i Nowej Zelandii
      pójście do łóżka nie wiedząc, czy będzie się miało nazajutrz pracę.
      - “Stabilność cen” oznacza nagłe wzrosty stóp procentowych w odniesieniu do
      pożyczek mieszkaniowych i kart kredytowych oraz hamowanie wzrostu gospodarczego
      przez Reserve Bank (centralny bank emisyjny).
      - "odpowiedzialność finansowa” znaczy bezustanne cięcia po zasiłkach, rentach i
      emeryturach.
      - “Sprywatyzowane usługi państwowe” oznaczają zaś koniecznośc wyboru, którą
      podstawową usługę utrzymać, przy czym usługodawca nie musi się przed nikim
      tłumaczyć ze swych decyzji.
      - “Motywacja do pracy” znaczy zmniejszanie świadczeń socjalnych, aby zmusić
      ludzi do wykonywania nisko płatnych i często niebezpiecznych prac.
      - ”Rozszerzanie podstawy podatku” znaczy przesuwanie obciążeń podatkowych od
      ludzi bogatych do biednych. “Uwalnianie rynku” znaczy usuwanie wszystkich, w
      tym etycznych, przeszkód do robienia wielkich zysków przez nieliczne elity
      finasowe.
      - “Deinstytucjonalizacja” znaczy zamykanie instytucji państwowych i zrzucanie
      ich odpowiedzialności na społeczności lokalne.
      - “Otwarta gospodarka” znaczy sprzedaż, często za pół darmo, kapitałowi
      zagranicznemu, majątków i zasobów należących do wszystkich obywateli.
      -“Międzynarodowa rywalizacja” znaczy zaś współzawodniczenie z krajami, których
      gospodarki są oparte na pracy więzieniów i dzieci, powszechnym ubóstwie i
      degradacji środowiska naturalnego, a
      - “krótkoterminowy ból dla długoterminowego zysku” (“short-term pain for long-
      term gain”wink oznacza, ni mniej ni więcej, ból dla biednych, aby bogaci mogli
      szybciej osiągnąć większe zyski.
      - A tak ceniona przez neoliberałów ”wolność wyboru” oznacza w praktyce “wybór”
      pomiędzy wydaniem resztki pieniędzy pozostałych po opłaceniu podatków i
      rachunków na jedzenie czy na ubranie - oraz “wybór” bez których z tych
      niezbędnych rzeczy można by się na razie obejść.
      • prawdziwystarywiarus Re: Nowomowa na antypodach ;) 27.09.04, 12:53
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Zgodnie z “najlepszymi” Orwellowskimi tradycjami, we współczesnej n
        > owomowie
        > (newspeak) wladz australijskich i nowozelandzkich:

        Prawde mowili tylko w Krakowie i Rzeszowie, ale niestety tam Kagana wywalili z
        uczelni, wiec wrocil do kraju swoich cierpien. Masochista jakis, czy co?
        • Gość: Kagan Re: Nowomowa na antypodach ;) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 27.09.04, 13:02
          Nie wywalili, niestety... Na razie mam zajecie w Australii. A ty, "wiarus"
          widze ze sie nudzisz, i korzystasz z uslug dzialu IT swego pracodawcy
          (ASIO/ASIS) aby mnie zlapac na necie...
          • prawdziwystarywiarus Re: Nowomowa na antypodach ;) 27.09.04, 13:17
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Nie wywalili, niestety... Na razie mam zajecie w Australii. A ty, "wiarus"
            > widze ze sie nudzisz, i korzystasz z uslug dzialu IT swego pracodawcy
            > (ASIO/ASIS) aby mnie zlapac na necie...


            Tak jest, obserwujemy cię bezustannie, wstęp do biblioteki tylko nam
            zawdzięczasz, po mieście cały czas jeździ za tobą tajemniczy zielony tramwaj,
            kiedy kupujesz mleko w 7-11, obsługuje cię tam nasz człowiek, a te głosy, ktore
            słyszysz w głowie, jak uporczywie powtarzają “idź strzel sobie w łeb, idź
            strzel sobie w łeb”, transmituje nasza tajna stacja w East Gippsland, dawniej
            Omega System. To nasza standardowa praktyka wobec najgroźniejszych.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=13834922&a=14664766
            • Gość: Kagan Re: Nowomowa na antypodach ;) IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 27.09.04, 13:41
              Donoszenie do pracodawcow tez? Pamietasz, jak na mnie slales z Rygielskim
              donosy na Monash z Cyberexpressu?
              • prawdziwystarywiarus Re: Nowomowa na antypodach ;) 27.09.04, 13:56
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Donoszenie do pracodawcow tez? Pamietasz, jak na mnie slales z Rygielskim
                > donosy na Monash z Cyberexpressu?

                Ty nie masz i nigdy nie miałeś żadnych pracodawców. Nigdy nie byłeś niczyim
                pracownikiem etatowym, zaksiegowany jesteś jako zródło informacji, semi-active.
                Tyle, że wyplacaliśmy ci wynagrodzenie pośrednio, przez podstawione instytucje.
                Nie powiesz chyba, żeś się nigdy nie zorientował. Donosy też lipa i pretekst.
                Coś ci trzeba było powiedzieć dla utrzymania plausible deniability. Po prostu
                wyczerpała się twoja użyteczność, co zbiegło sie w czasie z okresem cięć
                budżetowym, więc ksiegowość zaproponowała, żeby z ciebie zrezygnować, a
                zwierzchnictwo propozycję przyjęło. Jeśli sie do tej pory nie domyśliłeś celu
                projektu, to już się nigdy nie domyślisz. RFID masz zasilany z zewnątrz, w
                paśmie mikrofalowym, wiec wyczerpanie baterii też nie grozi.

                Zostawiliśmy ci tylko niewielki retainer, ten, który ci teraz wypłacają, też
                pośrednio. Nigdy nie wiadomo, kiedy sie jeszcze przydasz.
                • Gość: Kagan Re: Nowomowa na antypodach ;) IP: *.lib.unimelb.edu.au 29.09.04, 13:15
                  Czy to ma byc potwierdzenie faktu, ze jestes konfidentem australijskiego
                  Gestapo (ASIO/ASIS)?
            • prawdziwystarywiarus Re: Nowomowa na antypodach ;) 27.09.04, 13:41
              Aha, Kagan, dobrze radzę, przejrzyj sobie w necie podstawy technologii RFID. To
              ci da pojęcie, jak głęboko wdepnąłeś. Potem obejrzyj sobie u znajomego
              weterynarza podskórny microchip dla psów. Ten, który ty masz, jest podobny,
              tylko ponad dwudziestokrotnie mniejszy. Nie znajdziesz, żebyś się ze skóry
              obdarł. Logi twoich codziennych czynności są monotonne. Pamiętaj dłużej
              czyścić rano zęby, dentyści rekomendują co najmniej trzy minuty.

              Możesz to zaekranować, chociaż tylko częściowo i w większych odległościach od
              transceivera, zakładając na głowę kubeł, tylko nie plastikowy, a taki
              staromodny, z ocynkowanej blachy stalowej.
              • szczurkova Oj chłopaki ale wyście zeschizowani :) 27.09.04, 14:32
                Kurde Panowie Wam od tego chodzenia "do góry nogami" to się w główkach
                pomieszało - napisali byście lepiej czemu nie ma sensu ubiegać się o wizę
                Nowozelandzką bądź Australijską, przez moment nawet myślałam o wyjeździe w
                wasze okolice ale tak marudzicie jakby u was panował głęboki postgierkowski
                kryzys połączony z 20% bezrobociem współczenej Polski.

                Big Pozdro i Bądźcie Dla Siebie Mili smile)))))))))))))))))))))))))))))))))
                • Gość: VIP-1 Re: Oj chłopaki ale wyście zeschizowani :) IP: *.cwshs.com 27.09.04, 14:44
                  przeciez oni sa dla siebie mili
                  z reszta my tu wszyscy jestesmy dla siebie mili
                  nawet donk jak se gruche zwali tez jest mily
                  • szczurkova Re: Oj chłopaki ale wyście zeschizowani :) 27.09.04, 15:08
                    Upss! to Wasze dowcipy nie są na moim poziomie atrakcji smile))))

                    Hmm a z czego wynika, że na forum większość osób to faceci (tak się
                    przynajmniej wydaje)
                    • szczurkova Re: Oj chłopaki ale wyście zeschizowani :) 27.09.04, 15:08
                      Upsss! bis oczywiście poziomie abstrakcji - ot blondee się potknęła na
                      klawiaturce smile
                • Gość: Kagan Re: Oj chłopaki ale wyście zeschizowani :) IP: *.lib.unimelb.edu.au 29.09.04, 13:17
                  Bo tu jest kryzys i conajmniej 10-15% bezrobocia...
                  Społeczno-polityczne skutki globalizacji w Australii i Nowej Zelandii są
                  znaczne: dla wielu Australijczyków i Nowozelandczyków są też one zdecydowanie
                  negatywne. Zalew zagranicznych towarów spowodowany zniesieniem praktycznie
                  wszystkich ograniczeń na import pozbawił pracy wiele osób. Stracili też sporo
                  australijscy i nowozelandzcy rolnicy, jako iż terms of trade zmieniły się na
                  ich niekorzyść, oraz stracili oni poparcie i ochronę ze strony swych rządów.
                  Spora część australijskich bezrobotnych i farmerów poparła więc populistyczną,
                  skrajnie prawicową partię One Nation (Jeden Naród).

                  Australijczycy i Nowozelandczycy nie zostali nigdy jasno i uczciwie
                  poinformowani, iż globalizacja oznacza w ich przypadku bardzo często niższą
                  płacę realną, a nawet brak pracy. Dyskusja na temat globalizacji została bowiem
                  w tym regionie “porwana” (“hijacked”wink przez elity, dla których globalizacja
                  jest niewątpliwie korzystna. Jednakże brak jest poważnych argumentów
                  wskaujących na to, iż globalizacja jest korzystna dla znacznej większości
                  Australijczyków i Nowozelandczyków. Stąd też w regionie przeważa dezorientacja
                  i niepewność, co do jego przyszłości ekonomicznej. Owa niepewność i
                  dezorientacja jest pogłębiona przez ostatnie ataki terorystyczne na zachodnie
                  (głównie australijskie) cele w regionie (szczególnie wybuchy bomb w Indonezji:
                  w kurorcie na wyspie Bali, oraz w Jakarcie, stolicy tego państwa, gdzie
                  zaatakowano w ostanim czasie hotel Mariott i ambasadę Australii). Ataki te
                  wykorzystywane są w Australii przez polityków, szczególnie konserwatywnych, do
                  ich wąskich i doraźnych celów, czyli do wygrania wyborów, oraz do odwrócenia
                  uwagi społeczeństwa od realnych problemów trapiących region, takich jak
                  niepokojące trendy w w gospodarce. Owe niepokojące trendy to głownie chroniczne
                  deficyty rachunku bieżącego i spowodowana nimi prawdziwa eksplozja zadłużenia
                  zagranicznego, które muszą, i to raczej prędzej niż później, doprowadzić do
                  prawdziwego kryzysu gospodarczego w tym regionie, niegdyś stawianym za wzór
                  stabilności politycznej i dobrego zarządzania gospodarką.
                  • prawdziwystarywiarus A wszystko przez to,że się na Kellerze nie poznali 29.09.04, 14:49
                    Wszystko przez to, że Kellera do australijskiej dyplomacji nie wzięli. Inaczej
                    byłaby tu ziemia mlekiem i miodem płynąca.
                    • Gość: Kagan Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po IP: *.lib.unimelb.edu.au 29.09.04, 14:50
                      Cieszysz sie w kolko, ze mi sie cos nie udalo, dzieki rasizmowi w Australii...sad
                      • prawdziwystarywiarus Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po 29.09.04, 15:55
                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                        > Cieszysz sie w kolko, ze mi sie cos nie udalo, dzieki rasizmowi w
                        Australii...:
                        > (

                        E, nie, nie tylko dzięki rasizmowi. Zapomniałeś o dyskryminacji inwalidów
                        psychiatrycznych.

                        Ponadto mam dziwne przeczucie, że nie istnieje kraj, ktory by cię zadowolił. Na
                        współczucie więc zasługujesz, i 10 centów do czapki położonej na schodach
                        uniwersyteckiej biblioteki, a nie na uczucie satysfakcji u przechodniów.
                        • Gość: Kagan Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 04.10.04, 13:21
                          Znow: wysmiewanie sie z czyjegos inwalidztwa, swiadczy o twym poziomie
                          intelektualnym, a raczej i jego braku, i o brakju poszanowania dla prawa
                          Australii, ktore zabrania dyskryminacji inwalidow i wysmiewania sie z czyjegos
                          inwalidztwa... A tylko idioci sa zawsze zadowoleni, ze im dadza zryc a i dupe
                          podetra czasem...
                          • prawdziwystarywiarus Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po 04.10.04, 13:49
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > Znow: wysmiewanie sie z czyjegos inwalidztwa, swiadczy o twym poziomie
                            > intelektualnym, a raczej i jego braku, i o brakju poszanowania dla prawa
                            > Australii, ktore zabrania dyskryminacji inwalidow i wysmiewania sie z
                            czyjegos
                            > inwalidztwa... A tylko idioci sa zawsze zadowoleni, ze im dadza zryc a i dupe
                            > podetra czasem...



                            Wysmiewanie? Przeciwnie, ja jestem niezwykle wdzieczny Australii za to, ze nie
                            dala ci szans wplywania na jej polityke zagraniczna.
                            • Gość: Kagan Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 04.10.04, 13:53
                              Wplyw na polityke zagraniczna Australii ma glownie Bialy Dom, Pentagon i lobby
                              syjonistyczne, czyli zydzi australijscy. Pracownicy DFAT sa tylko wykonywcami
                              polecen...
                              • prawdziwystarywiarus Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po 04.10.04, 14:02
                                > Wplyw na polityke zagraniczna Australii ma glownie Bialy Dom, Pentagon i
                                lobby > syjonistyczne, czyli zydzi australijscy. Pracownicy DFAT sa tylko
                                wykonywcami polecen...


                                Rzadko sie zdarza, by odwalony kandydat na pracownika DFAT potrafil tak
                                przekonywujaco uzasadnic decyzje komisji rekrutacyjnej. W twoim wypadku komija
                                spisala sie na szostke z plusem.

                                Nota bene - po cholere w takim razie pchales sie na wykonawce polecen?
                                Masochista, w dodatku sprzedajny? smile
                                • Gość: Kagan Re: A wszystko przez to,że się na Kellerze nie po IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 13:08
                                  Niestety, Australia rzadza nie Australijczycy, a obcy: polityke zagraniczna
                                  dyktuje Australii Bialy Dom, wojskowa Pentagon, a gospodarcza gielda i banki z
                                  NY, czyli wiadomo kto (Greenspana geba mowi wszystko)...
                                  • prawdziwystarywiarus Wszystko wybaczam, w zamian za jeden sukces: 05.10.04, 13:20
                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                    > Niestety, Australia rzadza nie Australijczycy, a obcy: polityke zagraniczna
                                    > dyktuje Australii Bialy Dom, wojskowa Pentagon, a gospodarcza gielda i banki
                                    z
                                    > NY, czyli wiadomo kto (Greenspana geba mowi wszystko)...


                                    Ten mianowicie, że Keller nie został australijskim dyplomatą. Ten to by dopiero
                                    miał argumenty na poparcie swoich analiz: "...uprzejmie informuję pana
                                    ministra, że gęba Greenspana mowi wszystko...". Nie ma to jak wyrafinowana
                                    analiza.
                                    • Gość: Kagan Re: Wszystko wybaczam, w zamian za jeden sukces: IP: *.lib.unimelb.edu.au 05.10.04, 14:40
                                      Geba mowi wiele, stad politycy tak dbaja o swoj "image". Tyle, ze Greenspan
                                      rzadzi z nominacji, jak w b. ZSRR czy III Rzeszy, a nie z demokratycznego
                                      wyboru...
                                      • Gość: kangur Re: Wszystko wybaczam, w zamian za jeden sukces: IP: *.bpb.bigpond.com 05.10.04, 15:10
                                        I znow ten swir kagan i kilka innych jego nickow zmusza mnie do zapodania
                                        szerokiemu forum jego CV:
                                        • Re: Kagan jego setki nickow
                                        16.07.2004 08:06 odpowiedz na list


                                        Ø Nareszcie ktos sie poznal na tym swirze,korzystajacym z z socjalu w
                                        Au,a
                                        ciagle
                                        >
                                        > jedzie na ten kraj i wszystkich tu mieszkajacych,wlasnie wrocil z Pl aby
                                        > przedluzyc rente inwalidzka(tzw.zolte papiery,wypisuje bzdury gdzie tylko
                                        moze
                                        > i skad moze.Jak zwykle zalaczam link do jego tutaj historii,straszny pieniacz:
                                        >
                                        > risky 26-03-2003 05:36 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                                        >
                                        > Panie i Panowie!
                                        >
                                        > Dla tych co znaja angielski, proponuje nastepujaca strone:
                                        >
                                        > www.fms.gov.au/judge/html/keller2001.html

                                        =======
                                        Link ktory byl pan laskaw podac
                                        powyzej jest do sprawy, gdzie Kagan deklaruje przed sadem federalnym swoje
                                        inwalidztwo psychiatryczne. Jest wiecej orzeczen w jego sprawach w sieci:

                                        www.austlii.edu.au/au/cases/cth/HREOCA/1994/21.html
                                        W tym orzeczeniu z 1994 roku prosze zwrocic uwage na magiczny dowod, asa
                                        atutowego, jaki mial Kaganowi wygrac sprawe, ale wyszlo jakby odwrotnie.

                                        www.airc.gov.au/my_html/T3296.htm
                                        www.fmc.gov.au/judge/docs/keller2004.pdf

                                        Wszystkie sprawy sa mniej wiecej o to samo - Kagan czuje sie przesladowany i ma
                                        pretensje, ze australijskie sadownictwo tej opinii nie podziela, zatem
                                        australijskie sadownictwo Kagana przesladuje.
                                        Ø Centerlink
                                        Ø
                                        www.fmc.gov.au/judge/docs/keller2004.pdf
                                        Zycze milego czytania,to jest cos co kazdy powinien wiedziec o kellerze,takiego
                                        czegos/kogos nigdzie wiecej nie spotkacie,przysiegam.


                                        • Gość: piotr Re: Wszystko wybaczam, w zamian za jeden sukces: IP: 128.86.154.* 05.10.04, 20:19
                                          Dobre dobre smile Zwykla menda i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka