Gość: ....
IP: *.nyc.rr.com
17.11.04, 15:23
Chcę do Stanów!
Adam Wójcik wraz z mamą powrócił do Łomży z Krakowa w 1999 r. Adam od razu
zaczął intensywnie szukać pracy, także w Warszawie, ale nigdzie nie znalazł
stałego zatrudnienia. Dochód, jakim dysponuje wraz z matką, to 540 zł
miesięcznie. Nie dostaje żadnych zasiłków z pomocy społecznej. Dwa razy
szukał szczęścia za granicą, ale wyjazdy do Niemiec i Hiszpanii nie
przyniosły niczego poza rozczarowaniem. - Mam dosyć tego podłego i
skorumpowanego kraju. Marzę o wyjeździe. Jeżeli los da mi szansę,
zaryzykuję ”amerykański sen” - mówi Adam.
Fot : A. Zarazińska
Powiększ zdjęcie
- Czy na pokładzie są ludzie z Łomży, Zambrowa i Moniek? - pyta pilot
samolotu do USA. - Są - odpowiadają pasażerowie. - To możemy lecieć. Dowcip
ten doskonale ukazuje sytuację w regionie północno-wschodnim. Wiele
tutejszych rodzin utrzymuje się i rozwija biznesy dzięki wyjazdom na saksy.
W byłym województwie łomżyńskim bezrobocie sięga 17,4 proc. Blisko 90 proc.
zarejestrowanych w Powiatowym Urzędzie Pracy w Łomży to osoby do 44. roku
życia. Dla wielu młodych ludzi wyjazd za granicę stanowi jedyną szansę na
znalezienie zatrudnienia.
- Po pięciu latach studiów, zainwestowanych w nie pieniędzy i wysiłku, nie
mogę znaleźć pracy - mówi z rozgoryczeniem 27-letni Kamil z Łomży. - Całe
szczęście, nie mam rodziny na utrzymaniu, więc mogę wyjechać i zacząć
wszystko od nowa. Stany są moją nadzieją.
Co roku tysiące Polaków szuka szczęścia za oceanem. Szansą na legalny pobyt
jest coroczna loteria wizowa organizowana przez Departament Stanu USA. W 2002
roku zgłoszenia do udziału w loterii wysłało blisko 4 tys. Polaków, a wizy
otrzymało ponad 2,5 tys. z nich. 5 listopada br. rozpoczęto przyjmowanie
zgłoszeń do udziału w tegorocznej loterii. Amerykanie przygotowali 50 tys.
zielonych kart, w tym 5 tys. dla Polaków.
- Wysłałem swoje zgłoszenie, bo wierzę, że w Stanach znajdzie się praca dla
uczciwego człowieka. Życie tam wygląda zupełnie inaczej, ceni się ludzi,
którzy mają konkretne umiejętności, a nie tylko papierki - tłumaczy Adam
Wójcik. - Pierwszy raz biorę udział w loterii i mam nadzieję, że będę miał
szczęście.
Joanna z Łomży, absolwentka socjologii na Uniwersytecie w Białymstoku,
wyjeżdżała do Ameryki dwa razy w czasie wakacji. Przez trzy miesiące
pracowała w małym miasteczku pod Nowym Jorkiem w pensjonacie. Zajmowała się
przygotowaniem pokoi dla gości, pracowała w cukierni należącej do hotelu. W
tym czasie zarobiła kilka tysięcy dolarów.
- W Stanach można szybko zarobić takie pieniądze, na które w Polsce pracuje
się o wiele dłużej - tłumaczy Joanna. - W tamtym roku skończyłam studia i nie
znalazłam do tej pory pracy. Dlatego właśnie wysłałam formularz zgłoszeniowy
do loterii. Jeśli będę miała szczęście, wyjadę i ułożę sobie tam życie.
Anna Zarazińska
Aleksandra Szyc-Kaczyńska
16. Listopada 2004 20:35
www.wspolczesna.pl/