newyork2
17.05.02, 21:04
Lekarz ukarany, bo nie rozpoznał pani poseł
Posłanka SLD Anna Bańkowska żąda od dyrekcji Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy
ukarania lekarza za to, że nie spełnił jej życzenia.
Anna Bańkowska przyjechała w sobotę z matką, która miała uraz ręki, do szpitala
klicznicznego bydgoskiej Akademii Medycznej. Kiedy technik wykonał
prześwietlenie ręki, matka posłanki poprosiła go o zdjęcie stawu biodrowego.
Ten odmówił tłumacząc, że musi mieć zlecenie od lekarza.
Doktor Wojciech Lewandowski wyjaśnił, że w zakładzie medycyny ratunkowej
wykonuje się tylko badania w nagłych przypadkach.
Rano posłanka Bańkowska pojawiła się w gabinecie zastępcy dyrektora szpitala
Stanisława Prywinskiego i zażądała ukarania lekarza.
Dyrektor powiedział gazecie, że prawdopodobnie rozwiąże umowę z lekarzem. "Ja
wiem, że on nie naruszył przepisów, ale nie pojmuję, że się nie zorientował, z
kim ma do czynienia" - dziwi się dyrektor.
Poseł Bańkowska nie uważa, że nadużyła swojego stanowiska.
W komentarzu Joanna Bujakiewicz pisze, że lekarz ma zostać ukarany tylko za to,
że nie rozpoznał posłanki Bańkowskiej, Nie uratuje go - dodaje Bujakiewicz -
nawet to, że postąpił zgodnie z przepisami, uchwalonymi przez parlament, w
którym zasiada posłanka Bańkowska.