Dodaj do ulubionych

Kagan vs Wiarus - poczatki konfliktu

IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 31.01.05, 13:47
To wszystko zaczelo sie, jak zamiescilem w tutejszym (melbournesnkim)
"Tygodniku Polskim" list (podpisany mym prawdziwym nazwiskiem),
w ktorym wyjasnilem sprawe tzw. Australian Declaratory Visa, ktora
w prosty i w 100% legalny (w Polsce i w Australii) sposob
pozwala Polako-Australijczykom uniknac tzw. pulapki paszportowej.
Za to "wiarus" zaczal szargac me imie, wyciagac sprawki
(glownie wymyslone przez niego) wszystkich Kellerow w Australii
i na calym swiecie, ale nie mial odwagi przedstawic sie tak, jak ja
to zrobilem... Posunal sie nawet donosu na Monash University,
gdzie pracowalem wtedy jako "bezetatowy" Research Associate...
Oto prawdziwa natura "wiarusa"... sad
Obserwuj wątek
    • prawdziwystarywiarus Oferta 01.02.05, 03:45
      Kaganini, mam dla ciebie research challenge. Jesli ci sie uda znalezc i
      opublikowac oficjalny tekst obowiazujacej umowy konsularnej Polski z Australia,
      na podstawie istnienia której wydano ci Australian Declaratory Visa (ADV), to z
      rozkosza pocaluje cie w d.u.p.e. na srodku melbournenskiego Federation Square w
      godzinach najwiekszego ruchu, albo wytatuuje ci na posladku moje dane osobiste
      dowolnym kolorem tuszu, wedle zyczenia.

      Wedlug opublikowanej broszury DIMIA
      www.immi.gov.au/allforms/pdf/968i.pdf "Return documents for Australian
      citizens and permanent residents", ADV przysluguje m.in. obywatelom Polski i
      Wegier jako krajow "posiadajacych umowy konsularne z Australia".

      W informacjach na formularzu podania o ADV
      www.immi.gov.au/allforms/pdf/931.pdf
      o Polsce i Wegrach nie ma ani slowa.

      Caly witz polega na tym, ze Polska nie ma umowy konsularnej z Australia i nigdy
      jej nie miala. Miala miec od 1991 roku, ale Polska odmowila ratyfikacji.

      7 maja 1991 roku owczesni ministrowie spraw zagranicznych AU i PL - Gareth
      Evans i Krzysztof Skubiszewski podpisali w Canberze umowe konsularna (Treaty on
      Consular Relations between Australia and the Republic of Poland). Jednoczesnie
      podpisano dwie inne umowy dwustronne Polska-Australia. Nastepnie Polska, z
      nieznanych powodow, ratyfikowala pozostale dwie umowy, ale odmowila
      ratyfikacji umowy konsularnej, na skutek czego podpisana umowa konsularna
      Polska-Australia nigdy nie weszla w zycie.

      Jedyny oficjalny slad po niedoszlej do skutku umowie konsularnej pozostal tutaj:
      www.austlii.edu.au/au/other/dfat/treaty_list/bilist/Poland.html
      "7 May 1991, Canberra, Treaty on Consular Relations, The Treaty will enter into
      force on the 30th day following an exchange of Notes pursuant to Article 57.1. "

      Go figure.
      Mnie sie wyjasnic tego nie udalo.

      Nagroda za wyjasnienie zagadki dokumentami jest kuszaca. Znajdz i opublikuj
      oficjalny tekst obowiazujacej umowy konsularnej Polska-Australia, i juz mozesz
      sie wypinac.

      Note for MSZ RP:
      Oferta nie obejmuje przypadku ratyfikowania przez RP umowy z 7 maja 1991 roku
      po dacie niniejszego postu, wylacznie w celu naklonienia St.W. do pocalowania
      Kagana w d.

      • Gość: fmw Re: Oferta IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 04:09
        Nie jestem prawnikiem, litera prawa mnie wiec malo obchodzi.
        Wazne jest, ze praktyka jest taka (a w systemie prawa
        zwyczajowego, obowiazujacym w Australii, taka praktyka stwarza
        precedens, i mozna sie na nia powolac w sadzie praktycznie
        tak samo jak na prawo pisane), ze obywatele Polski i Wegier
        dostaja owe ADV bez pytania, zas inni musza udowodnic celowosc
        wydania tej wizy. Obecnie, gdy podrozowanie z paszportem
        australijskim jest mniej ryzykowne tylko niz uzywanie
        paszportu "panstwa" Israel i jego wielkiej kolonii w Ameryce
        (USA), bardzo latwo jest udowodnic niechec do uzywania
        paszportu z kangurzyca wdzieczaca sie pod latarnia w
        ksztalcie gwiazdki do strusia, i milosc
        do paszportu z orzelkiem w koronie...
        Moja wiza (ADV) jest oficjalnie "Class ZZ Declaratory P".
        P to pewnie Poland lub Polish. "Subclass 998". Ciekawe co
        to znaczy, ale chyba malo wazne.
        Conditions: "Mig. Regs. Sched. 8 NIL". To znaczy,
        ze nie ma nia zadnych ograniczen...
        I co wazniejsze: "Issued Administratively Pursuant to PC 1841".
        Nie wiem dokladnie, co to jest PC 1841, ale najprawdopodobniej
        jest to numer jakiegos aktu prawnego badz wewnetrznego
        rozporzadzenia konsularnego... A to jest najwazniesze: takowe
        wizy wydaja w trybie administracyjnym "Pursuant to PC 1841",
        i o to chodzi, a nie o jakies umowy, warte tyle, co papier
        na ktorych zostaly spisane... Za takie wizy rzad bierze $$$,
        a wiec w jego interesie jest ich udzielanie, szczegolnie, ze
        dotycza one ich wlasnych obywateli, i ze potwierdzaja one
        tylko prawo nieograniczonego przekraczania granicy Zwiazku
        Australijskiego osobom JUZ bedacym obywatelami Australii...
        Wiec sie nam, "wiarus", grzecznie przedstaw, i sam sobie
        szukaj w bibliotece parlamentu tekstu tej umowy...
        • prawdziwystarywiarus It's a long way to say "Offer declined" 01.02.05, 04:16
          Zaoferowalem ci w dobrej wierze szanse wygrania moich danych osobowych w zamian
          za banalny research. Jako premie oferowalem ci odzyskanie twarzy. Ale jak nie,
          to nie. Nie masz ochoty szukac w bibliotece, no to ja nie mam w takim razie
          ochoty ci sie przedstawiac.

          NB. Dlaczego "nam"? Komu jeszcze mam sie przedstawic? Uzyskales jakis mandat
          przedstawicielski, czy przemawiasz w imieniu kolektywu Kagan, CGN, Reichmanna,
          rajchmana, fmw i Kamilli z NZ?

          NB2. A ze nie jestes prawnikiem, to widac. Dlatego wiecej sie zastanawiaj.
          • Gość: fmw Re: It's a long way to say "Offer declined"? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 04:27
            Nigdzie nie napisalem, ze twa oferte odrzucam bezwarunkowo.
            Napisalem tylko, ze mnie ona niezbyt pociaga...
            Ale jak mi zwrocisz koszta owego "research", to czemu nie?
            Powiedzmy AUD 100 za godzine pracy (bede prowadzic dokladny
            wykaz przepracowanych godzin) plus transport, accomodation,
            per diem i koszta samych badan (komputer, asystentki itd.).
            Na zaliczke wystarczy glupie 10 tys. tutejszych dolcow.
            Tyle co QC bierze czesto za dzien pracy...
            A wiec?
            • prawdziwystarywiarus Contract negotiations continued 01.02.05, 10:05
              Gość portalu: fmw napisał(a):

              > Nigdzie nie napisalem, ze twa oferte odrzucam bezwarunkowo.
              > Napisalem tylko, ze mnie ona niezbyt pociaga...
              > Ale jak mi zwrocisz koszta owego "research", to czemu nie?
              > Powiedzmy AUD 100 za godzine pracy (bede prowadzic dokladny
              > wykaz przepracowanych godzin) plus transport, accomodation,
              > per diem i koszta samych badan (komputer, asystentki itd.).
              > Na zaliczke wystarczy glupie 10 tys. tutejszych dolcow.
              > Tyle co QC bierze czesto za dzien pracy...
              > A wiec?


              Mam cie w d. pocalowac i jeszcze dobrze ci za to zaplacic?
              Ambitny jestes. To jest twoja standardowa oferta dla uniwersytetow, czy
              standardowa oferta uniwersytetow dla ciebie?

              Gdziezes tak sie przyzwyczail do luksusowych warunkow pracy, na Uni of
              Newcastle? Ja ci oferuje szanse wygrania moich danych osobowych, a nie
              super-package jakiego nikt ci w zyciu nie zaoferowal i nie zaoferuje
              (in the order of AUD150-170k pa + ca.$100k perks + do tego jeszcze bara-bara z
              asystentkami).

              Personel pomocniczy wszak powinien dla ciebie pracowac bezplatnie i walczyc o
              prawo siedzenia u twoich stop, o ile prawda jest, ze jestes inteligentniejszy
              od Lema. Rowniez kazda IVF clinic chetnie zaplaci za wspolprace z dawca majacym
              IQ 140+. Pomysl tylko, moglbys byc ojcem nie tylko duchowym, ale i genetycznym
              miliona Kaganów!

              W sprawie zaliczki, na razie przedstaw wyniki profesjonalnie zrobionego
              Wechslera, MMPI-2 i Myers-Briggsa, to sie zastanowie, czy jestes wart $10k.
              Asystentki wynajmij sam, z Yellow Pages, juz wiesz ktory rozdzial, i przedstaw
              rachunki za usluge do rozliczenia.

              • Gość: fmw Re: Contract negotiations continued IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 10:59
                Obawiam sie, ze z nielegalnie dostawanego zasilku stac
                cie tylko na studenta seminarium duchownego, a nie na
                absolwenta Melbourne i Monash, i nie na doktora a gora na
                mlodego, choc juz lekko zboczonego kleryka... sad
                A w doope i tak bym ci sie nie dal pocalowac, bo bys mnie
                pewnie AIDSem zarazil... sad
                • prawdziwystarywiarus As I said, it's a very convoluted way of saying... 01.02.05, 11:08
                  ..."the offer is declined"....

                  • Gość: fmw Re: As I said, it's a very convoluted way of sayi IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 13:12
                    Nie popisuj sie swa raczej "drewniana" angielszczyzna...
                    Oferta jest wciaz w negocjacji, tylko musisz siegnac
                    glebiej do sakiewki! I ma doopa nie dla twych usteczek,
                    wiarus!
          • Gość: PS Re: It's a long way to say "Offer declined"? IP: *.94.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 04:32
            I ma racje gosc, co pisze zes ty chyba nie Wnuk. Wnuk, jak
            widac z jego reakcji, ma mniej inteligencji niz jego stary
            domowy komputer klasy 286. Na "short list" zostaja wiec
            u gory "prezes" Rygielski i "redaktor" Jaworski, moi
            starzy faworyci... wink
            • Gość: tow. kapelan IQ Kellera jest obecnie ok 130-140 max wg Kellera IP: *.dyn.optonline.net 01.02.05, 04:41
              Prosze mi nie zarzucac tchorzostwa.

              Podawalem zawsze swoj adres internetowy, w poprzedniej odpowiedzi takze pelne
              imie i nazwisko.

              Prosze o argumenty a nie inwektywy.

              Lech Keller

              PS. Lema inteligencja za mlodu byla podobno ponad 160 (dokladnie nie wiadomo
              ile, bo skale sie skonczyly).

              Moja jest obecnie ok 130-140 max

              (mierzona przez fachowcow).

              W wieku 80 lat IQ spada, i to sporo.

              Tak wiec wcale sie nie chwale, ale to fakt, ze jestem teraz najprwdopodobniej
              oficjalnie inteligentniejszy of Lema.

              Nie pisalbym tego, gdyby nie te

              niewybredne ataki na ma skromna osobe...

              Lech Keller

              ljkel2@netscape.net , 2001-09-18 11:00
              polityka.onet.pl/1,1,8,25967,95375,16083,0,forum.html
              • Gość: fmw Re: IQ Kellera jest obecnie ok 130-140 max wg Kel IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 01.02.05, 09:23
                Nie masz pojecia jak sie interpertuje IQ. Przy obecnej sredniej
                ok. 110 w samej Australii zyja MILIONY ludzi z IQ ok. 130.
                A bardzo malo (gora tysiace) z IQ ok. 160...
                130 to nic specjalnego, choc nie ma sie czym wstydzic.
                Za wysokie aby znalezc tu w Australii prace, ale znow nieco
                za niskie, aby znalezc prace w Europie Zachodniej... wink
                Milego szukania Kellera na Internecie. Google pracuje pewnie
                "overtime" a kable sie przegrzewaja... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka