styro
10.06.02, 16:19
Pierwsze konkluzje po meczu... Otoz, uwazam, ze w porownaniu z meczem z Korea,
ten byl bardzo dobry hm.. gdyby nie bledy w obronie...No coz, znow zabraklo
szczescia, ale uwazam, ze Polacy grali bardzo dobrze i po stracie kolejnych
goli - caly czas walczyli. Krzynowek, Kryszalowicz, Oli - bardzo dobrze....
Tylko ten dupek Hajto - nie moge na niego patrzec, zero gry zamiast tego
wyzywanie dziennikarzy od kapusiow i pedalow.... I co mi sie nie podobalo to
slaba skutecznosc - rzuty rozne - nie potrafilismy wykorzystac zadnej sytuacji-
zawsze strzaly byly niecelne, podobnie bylo ze strzalami na bramke z wolnego -
zawsze pilka leciala w gore lub gdzies w bok...Ale ambicji nam nie brakowalo...
Portugalia... Nie mieli praktycznie obrony... Rozczarowal mnie Figo - wogole
nie gral, zaznaczyl swoja obecnosc jedynie strzalkem w slupek polskiej
bramki... Dobrze Rui Costa, Pauleta - jak sami przyznacie mogl nam strzelic nie
3, ale spokojnie 6 goli - nie mial chlopak szczescia... Zobaczycie za jakis
czas ten chlopak wart bedzie kupe kasy...
No nic - z przyjemnoscia ogladnalem ten mecz, szkoda ze przegralismy - ale
chyba za taka gre naleza sie slowa podziekowania dla Polakow - nie???
Pozdrawiam z Madrytu.