Dodaj do ulubionych

STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA !!!

IP: *.proxy.aol.com 28.06.02, 00:26
Witam wszystkie zyczliwe mi osoby... W koncu udalo mi si osiasc z pupa na
jednym miejscu. Jako, iz korzystam z internetu za zgoda kogos i z grzecznosci,
zatem nie mam czasu na czytanie tych wszystkch bzdor, o ktorych jakies
popaprance tutaj wypisuja...

Jak juz wiecie zaczelo sie 21 czerwca w Warszawie... o tym juz pisalem...
nastepnego dnia sidzialem jeszcze w Dani w Kopenhadze i wlasnie przyjechalismy
cala grupa na lotnisko, kiedy to uslyszelismy kolejny raz, iz SAS nie ma dla
nas miejsc w samolocie...tzn. nie dla wszystkich...

Tym razem bylo to juz wielkie przegiecie... ale tym samym SAS okazaly sie byc
bardzo UPRZEJMA firma... a co sie za tym kryje... Dostalismy kolejn raz hotel,
tym razem o wiele lepsze od poprzedniego SCANDINAVIA or something that... kazdy
z nas dostal pokoj 1, zapewniono nam kolejny raz taksowki, wzywienie. no i
atrakcje w Kopenhdze w formie woucherow(nie wiem jak dokladnie to napisac) na
rozne atrakcje w tym miescie... i moge powiedziec tylko tyle, iz byl to NIE
ZAPOMNIANA NOC !!!! by tego bylo malo... dostalismy vouchery na wartosc $800 na
podroze ich liniami gdziekolwiek chceemy, lub jak kto woli po $400 do reki...

Nastepnego dnia okazalo sie, iz w koncu lecimy... Jednak nie byl to
lotbezposrenio z Danii do USA, ale przez Anglie i Bermingham... zatem koleujna
atrakcja... moglismy chociaz krotko zobaczyc kawalek angielskiej ziemi...

Kolejnym punktem bylo juz lotnisko Newark... lot byl mily do tego nawizalo sie
pierwsze kontakty z prawdziwymi Amerykaninami... W Newark nie bylo ZADNYCH
problemow.... urzednicy INS byli zyczliwi i nikt z nas nie mial zadnych
klopotow... Nastepnie udalismy sie na Columbia University w NY... no i tu
bajkaniejako konczy sie.. smile))) po dwch dniach luksusow w hoteach (do ktorych
mozna przyzwyczaic sie i t bardzo szybko) zastalismy nieco grszy stan zycia ...
ale przeciez t przoda mojego zyciasmile))) hehee.. pierwsze co w nas uderzylo to
potworny UPAL - nie chcialem wierzyc w to co pisali ludzie, ale w koncu sam to
przezylem... LALO SIE Z CZLOWIEKA !!!! cuiurkiem... po prysznicu mielismy juz
czas dla siebie.. wiec wybralismy sie o 21 wieczorem ( niedziela) na zwiedzanie
NY za pomoca metra ( kolejny szok- SAUNA!!!! DOSLOWNIE ) smile))) zibaczylem
Manhatan, ground zero... state island... i na Chinetown juz nie dotarlem - po
prostu padlemsmile cala droe przespalem w metrze...

Nastepnego dnia mielismy szkolenie... sniadanie- wszystko na Columbia
Univeristy....

Oczywiscie w miedzy czasie probowalem usilnie dodzwonic sie do Pani
Aniutkowej... ale budki telef. w USA mnie nie lubi za bardzo i polknely mi
kilka dolarow za nic hehehesmileJednak za ktoryms razem udalo sie smile hehehe
obudzilem jasmile)))) A tak przy okazji to BARDZO CI DZIEKUJE ANIU ZA TO ZE
MOGLISMY POGADAC CHOC PRZEZ CHWILE... moze jak wroice do NY to w koncu dojdzie
do spotkaniasmile

Tego samego dnia, po szkoleniu wyruzylismy w trone Norwich...( linia autobusowa
Greyhound or something that)do kasyna Foxwood... W Norwich warunki byly
spartanskie... nocleg napodloce, w jakims starym budynku, gdzie tak jak i my
koczolwalo smile juz okolo 10 osob z Polski... Nastepnego dnia stwierdzilismy, i
nie ma sensu przesiadywac tam dalej... gdyz jest juz tam bardzo wielu
Polakow... wiekszsc pracy w kasynie byla wybrana... i pstawilismy wszystko na
jedna karte... WRACAMY DO NY...

I tu nie pozostaje mi nic innego jak tylko napisac o tym, iz w tej chwili
trafilismy do Amerykanina... ( NIE POLAK ) mieszka w South Bend... (niedaleko
Chicago) ... Tak sie sklada, iz poznalem go dzieki sieci... powiedzial kiedys
jesli bedziesz potrzeowal pomocy :napisz/zadzwon i tez tak zrobilem.. W tej
chwili mamy gdzie mieszkac... ( nie be pisal o warunkach, bo i pewnie tak mi
sie tutaj dostanie od wielu osob, za to ze sie w ogole odzywam).. ale nie
sposob zliczyc wszystkicvh pokoi i lazienek w tym domu smile))) Pomogl nam
zalatwic SSN i juz dzis zlozylismy kilka aplikacji do pracy... do momentu kiedy
to usamodzielnimy sie, mozemy tutaj mieszkac i nic od nas za to nie chce... ale
byloby nietaktem nie napiac o tym, iz w podziekowaniu pomagamy my w pracach
domowych do poki nie zaczniemy pracy....


Zatem po tych kilku dniach tulaczki w koncu udalo sie nam osiasc w jednym
miejscu...


O USA moge napiac w tewj chwili tylko tyle: TUTAJ WSZYSTKO JEST WIEKSZE smile)))))


aha... z Newark do Chicago przeszlismy bardzo dokladna kontrole.. lacznie ze
sciganiem obuwia ze stop... ale oprocz nas kontrol ta przeszlo jeszcze z 40
innych osob.. ..


ok tymczasem pozdrawiam z uroczej dzielnicy South Bend... i do uslyszenia..


P.S. Aniutku juz kupilem maszynke do wlosow smile))))


papapa



bastard
Obserwuj wątek
    • student_inzynier potwierdzenie, ze to ja to napisalem - prawdziwy S 28.06.02, 00:28
      STUDENT... to moj nick, wiec juz nikt sie nie podszyje... milego czytania...

      pozdrawiam raz jeszcze z South Bend...

      Adam
      • student_inzynier aha i sorry za liczne i WIDOCZNE bledy... 28.06.02, 00:29
        ...speszylem siesmile)))
    • Gość: aniutek Re: STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 28.06.02, 00:38
      odbierasz sms?
    • Gość: Jankes Re: STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA !!! IP: *.broadcom.com 28.06.02, 00:43
      Student jedz do Kalifornii.
      Klimat tu wspanialy, zadnej sauny, cieplutko caly rok.

      Jankes
      • jajecznica1 Re: STUDENT - krotka historia mojej edukacji ??? 28.06.02, 00:50
        Kto ci dal dyplom inzyniera skoro walisz takie bledy w polskiej pisowni
        podstawowej - bzdor sie nie pisze ,prawidlowo jest = bzdur,kardynalne bledy
        w pisowno piolskiej, [jeszcze kilka innych] Ja w roku panskim 1988 skonczylem
        szkole podstawowa i oprocztego nic wiecej i wiem o tym a ty ????? - ej !! czy
        dyplom nie kupiony czasem za maslo albo gesi ???
        • Gość: student Re: STUDENT - krotka historia mojej edukacji ??? IP: *.ipt.aol.com 28.06.02, 00:52
          Sorry za bledy... po prostu spieszylem sie z pisaniem i nie sprawdzilem... wiem
          ze jest ich sporo... zdaje sobie sprawe...sorry raz jeszcze


          P.S. Aniutek..odebralem 2 sms i napisalem maila... U've got mail...
    • Gość: DundeeGi Re: STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA !!! IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 28.06.02, 00:49
      Student, fajnie ze ktos Ci pomogl. Mam nadzieje, ze szybko znajdziesz jakas
      robotesmile

      Pozdrawiam
      • baloo1 aniutek 28.06.02, 00:55
        aniutku - powinnas miec dwa e-maile w skrzynce (chyba, ze jeden przedziera sie
        jeszcze przez ocean ...)
        • Gość: aniutek Re: aniutek IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 28.06.02, 01:00
          chyba sie jeszcze przedziera smile
          od studenciaka dostalam, dobrze,ze jest dobrze, teraz tylko jakas prace i juz z gorki wink
          pozdrawiam,
          aniutek

          baloo1 napisał(a):

          > aniutku - powinnas miec dwa e-maile w skrzynce (chyba, ze jeden przedziera sie
          > jeszcze przez ocean ...)

          • Gość: JVC Kto to jest student? IP: 168.143.113.* 28.06.02, 01:15
            >Dlaczego tak duzo o nim piszecie?
            • Gość: JVC I kto to jest Don? IP: 168.143.113.* 28.06.02, 01:20
              >Wszedzie o nim pelno.
              • bulldog3 Student chwalipieta !! 28.06.02, 01:31
                Sam sobie robi autoreklame , a do tego towarzysza mu ci klubowcy ,zachwyceni
                nieziemsko jak nad astronauta ktory odbyl wyprawe na Marsa !! to naprawde
                takie towarzystwo wzajemnej adoracji !!!!jak juz kiedys tu ktos napisal !!
                • Gość: JVC Re: Student chwalipieta !! IP: 168.143.113.* 28.06.02, 01:35
                  bulldog3 napisał(a):

                  > Sam sobie robi autoreklame , a do tego towarzysza mu
                  ci klubowcy ,zachwyceni
                  > nieziemsko jak nad astronauta ktory odbyl wyprawe na
                  Marsa !! to naprawde
                  > takie towarzystwo wzajemnej adoracji !!!!jak juz
                  kiedys tu ktos napisal !!

                  >A co on zrobil?
            • roseanne Re: Kto to jest student? 28.06.02, 02:15
              jezeli sie z kims koresponduje przez kilka miesiecy, chocby tylko na forum to
              jakies tam wiezy towarzyskie sie robia, a ze pelno - coz jest tu grupka
              zartownisiow, co to probuja swoich sil z komediopisarstwie (lagodnie to ujme)
    • luiza-w-ogrodzie Re: STUDENT - powodzenia 28.06.02, 02:34
      student, fajnie ze sie odezwales. Jak widzisz, nic w USA nie jest takie, jak
      sie spodziewales, a jednak sobie swietnie radzisz. I miales szczescie ze dzieki
      znajomosci z Netu trafiles na zyczliwych i pomocnych ludzi. Jak odespisz jet
      lag i szok kulturowy, bedzie latwiej. Na razie trzymaj sie, powodzenia!

      Luiza-w-Ogrodzie
      • jajecznica1 Re: STUDENT - luiza walona w ogrodzie 28.06.02, 03:07
        Widzisz student masz szanse sie zalapac na Australie tam czeka ciotka Luiza !!
        a w ogrodzie ..... to zawsze lepiej niz pod stresem w domu u aniutka
        • Gość: JVC Re: STUDENT - luiza walona w ogrodzie IP: 168.143.113.* 28.06.02, 03:14
          jajecznica1 napisał(a):

          > Widzisz student masz szanse sie zalapac na Australie
          tam czeka ciotka Luiza !!
          > a w ogrodzie ..... to zawsze lepiej niz pod stresem w
          domu u aniutka

          >Czy zawsze kochasz sie wulgarnie ze swoja partnerka?
          >A moze jestes jeszcze zielony w seksie?
          • luiza-w-ogrodzie jajecznica i nic wiecej, niestety 28.06.02, 03:57
            JVC, przeciez po nicku widac, ze to impotent - zamiast jaj jajecznica... z
            zielonym szczypiorkiem.

            sloneczne pozdrowienia
            Luiza-w-Ogrodzie
            • Gość: Michal Re: jajecznica i nic wiecej, niestety IP: *.skane.se 28.06.02, 04:45
              Student fajnie sie czyta Twoje listy.Ciekawy jestem twoim dalszych przygod
              w USA.Pisz o sprawach codziennych.
              Ignoruj zlosliwych na Forum.Jajecznica to facio bez jaj.Na pohybel z nim.
              • Gość: mordyga Re: wszystkiego dobrego w wielkim swiecie IP: *.bauboden.com, 28.06.02, 08:01
                Student trzymaj sie w tym wielkim swiecie i przepraszam, ze wzielam jakas
                podrobe za Twoj post.
                A tak a propos podrozy to desant jednak byl!
    • Gość: regula Re: STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA !!! IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.02, 09:42
      ja widac regula sie sprawdza, pomogl mu "NIE POLAK"...

      dlaczego tacy jestesmy???
      • luiza-w-ogrodzie Re: STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA !!! 28.06.02, 14:41
        Gość portalu: regula napisał(a):

        > ja widac regula sie sprawdza, pomogl mu "NIE POLAK"...
        >
        > dlaczego tacy jestesmy???

        Bez przesady, nie uogolniaj, mnie pomagali i Polacy, i byli Polacy i zupelnie nie
        Polacy...

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        • Gość: selma Re: STUDENT - krotka historia mojej podrozy do USA !!! IP: *.ppp.get2net.dk 28.06.02, 19:58
          fAJNIE ZE JUZ DOTARLES ,NAPISZ COS O NIEZAOMNINYCH ROZRYWKACH W KOPENHADZE JAK
          MASZ CZAS.TRZYMAJ SIE -POZDR

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka