luiza-w-ogrodzie
01.07.02, 07:15
Podobno w Australii rozwodzi sie okolo 50% malzenstw imigrantow - znacznie
wiecej, niz przecietna nie-imigracyjna. Wsrod Polonii wyglada na to, ze wiecej
niz polowa rozwodzi sie po przyjezdzie tutaj. W Sydney istnieje duza grupa
rozwiedzionych Polakow, w ktorej nastepuja ciagle przetasowania natury
towarzysko-erotycznej.
Zetkneliscie sie z tym zjawiskiem w kraju, w ktorym zyjecie?
Luiza-w-Ogrodzie