Dodaj do ulubionych

do mam w uk..pytanko:)

16.06.05, 17:23
witam! znalazlam sie w dosc nietypowej sytuacji,wczoraj dostalismy
zaproszenie od kolegi mojego meza (z pracy)ktory to zaprasza nas na 21
urodziny swojego syna,urodziny maja byc w jakims clubie i zaczynaja sie o
19,na zaproszeniu bylo napisane ze cala nasza trojka czyli razem z
dzieckiem...i tu zaczyna sie problem -nie znam tego kolegi a tymbardziej jego
syna- widze ze maz ma ochote pojsc,ale ja nie moge sie zdecydowac..zreszta
przeciez te 21 ur to niezla impreza i czy robi sie ja z rodzicami i z
dziecmi??wlasnie nie mam pojecia jak sie to odbywa..chociaz mieszkam tu juz 8
lat,czuje sie jakbym wczoraj przyjechala..co robic...zreszta moj maluch
zawsze o 20 musi byc w wannie,przeciez nie bede tam siedziec badz stac z
wrzeszczacym dzieckiem...a nawet jak sie zdecyduje w co watpie.. to co
takiemu chlopakowi mozna kupic jako prezent????zalamka..nie nie raczej sie
nie lapie..za pozno jak na moje dziecko..ale zeby sie nie obrazili,zawsze na
urodziny badz imieniny podaja przez meza prezent dla Kaspra wiec chyba nie
wypada olac...co mam zrobic...a moze by tak wyslac samego meza....to jest
chyba najlepsze wyjscie,ale w takim razie co kupic...doradzcie cos
prosze ..isc czy nie ...co kupic...POMOCY jestem w kropce
Obserwuj wątek
    • aniaheasley Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 17:47
      Troche zalezy jakiej narodowosci jest kolega meza.
      W niektorych spolecznosciach 21-sze urodziny to takie symboliczne wejscie w
      prawdziwa doroslosc, impreza jak najbardziej rodzinna, do ktorej rodzice
      przygotowuja sie bardzo dlugo i dokladnie, gdzie na przyklad rodzice pokazuja
      zdjecia solenizanta jak z gola pupa biegal 20 lat wczesniej po parku, itp, itd.
      Wtedy impreza jak najbardziej nadaje sie do zabrania malucha.
    • ma.pi Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 17:47
      Proponuje poczytac pouczajacy watek o zwyczajach w UK, aby nie byc
      zaskoczonym ;o)
      Chociaz nie twierdze, ze tak musi byc w Twoim przypadku, ale lepiej byc
      przygotowanym na taka ewentualnosc. ;o)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=18162156&v=2&s=0
      Pozdr.
      • aliciap Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 21:40
        moja wypowiedz nie pomoze ewuni ale pomyslalam ze sobie napisze cos od siebie.
        Poszlam do kolezanki z pracy na impreze pozegnalna(angielka), moj brat tez
        poszedl mimo ze jej nie znal bo dopiero zaczal pracowac w tej samej firmie ale w
        innym biurze ......i wszyscy zrzucili sie najpierw na prezent a potem na koniec
        trzeba bylo po 30 funtow oddac , bylam w szoku nie spodziewalam sie czegos
        takieg i szczerze mowiac wlalabym za te 30 funtow x2 wziac brata do jakiejs
        fajnej restauracyjki
        • jagienkaa Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 21:50
          w Anglii ludzie przeważnie cały rachunek dzielą na ilość uczestników.
          Ja z kolei miałam inny numer ostatnio. Opiekunka Dominika zaprosiła mnie na
          swoje urodziny, w restauracji, było razem 18 osób przy stole. Każdy jadł
          przystawkę+danie główne, do tego solenizantka zamawiała drinki. No i potem
          rozdzieliłyśmy cały rachunek na 18 osób - ale częśc stołu stwierdziła, że oni
          jedli 'tańsze' potrawy i dały tylko tyle pieniędzy, za ile zjadły. Przez co
          druga strona stołu, w tym solenizatka, płaciła różnicę. I jedno zapłacili 13
          funtów, a inni prawie 20. Sytuacja była nieprzyjemna.
          • eballieu Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 22:01
            Jagienka, i bardzo dobrze zrobili ci "zaproszeni" Ludzie tez zaczynaja troche
            myslec, ktos ich zaprasza na urodziny do knajpy, kupuja prezent lub chociaz
            kwiaty a pozniej kaze im sie placic??? Dla mnie to szok, kulturowy dodam.
            Jak sie nie ma mozliwosci to si enie robi urpdzin w knajpie, albo zaprasza sie
            do domu na kawe i ciastko. Tyle.
            Ale obserwuje takie sytuacje u siebie w pubie. Ludzie przychodza na impreze,
            jest solenizant - gwiazda wieczoru, i widze jak kazdy wedruje z portfelem do
            baru i kupuje tylko dla siebie. Zenada.
            My ostatnio tez zapraszalismy do pubu kolegow i kolezanki z pracy meza, na
            okolicznosc narodzin dziecka. Nie wyobrazam sobie zeby ci ludzie mieli placic
            sami za piwo ktore zamawialismy. Fakt poszly tylko trzy kolejki dla calej
            grupy, ale bylo nas prawie 40 osob. Nikt wcale nie byl zdziwiony tym ze my
            regulowalismy rachunek. Ale moze oni sa juz przyzwyczajeni, bo pracuja w
            wymieszanym narodowosciowo srodowisku. Gdyby jednak nie bylo mnie stac na to
            zeby zaprosic ich na piwo do pubu, to zaprosilabym do domu. I tyle. Dla mnie to
            jest brak manier zrobic urodziny w knajpie, a pozniej dzielic rachunek miedzy
            gosci. Tyle. ALe ja chowana na kontynentalnych zasadach dobrego zachowania.
            Dodam tylko, ze dzien po tym piwie maz nie mogl wejsc do biura swojego, bo bylo
            cale zasawione paczkami pampersow. oj sie usmial!
            • jagienkaa Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 22:19
              dla mnie to akurat naturalne że płacę. Ale ja się już tu przyzwyczaiłam.
    • jagienkaa Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 17:49
      u ludzi których znam, czyli w rodzinie mojego męża, organizowanie różnych
      imprez w pubach jest zupełnie normalne i też normalne jest, że jest dużo
      dzieci. Zwykle jest jakiś poczęstunek w forumie bufetu.
      Jeśli nie masz ochoty iść, a Twoje dziecko idzie spać o 20, to nie idź. zwykle
      to się mówi 'na 19' w sensie 'od 19'. na twoim miejscu wysłałabym tylko Twojego
      męża, no albo idźcie tylko na godzinkę a jeśli się mężowi spodoba, to niech on
      zostanie. My nie raz tak robiliśmy i wszyscy rozumieli, że musimy iść do domu
      bo mamy małe dziecko.
      Nie wiem co na prezent - angielskim zwyczajem trzeba też dać kartkę. Może niech
      się Twój mąż zapyta, co lubi jego syn? jest dużo stron internetowych z
      pomysłami na prezenty np ta: www.happybirthdaytime.co.uk/ przejrzyj może
      znajdziesz jakiś pomysł?
      My szliśmy na 21 urodziny 'kuzynki' i kupiliśmy jej zgrzewkę (? to nie to
      słowo...) wina (tzn 6 ich było). Ale my ją dobrze znamy.
      • ewika-uk Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 18:22
        dzieki za odpowiedz..raczej zostane w domu i wysle meza..chociaz drugiej strony
        bardzo chetnie bym poszla,z tego co wiem to kolega meza pochodzi z indii wiec
        moze rzeczywiscie to bedzie fajna uroczystosc,kilka lat temu bylam na takim
        weselu typowo hinduskim i musze przyznac bardzo bylam zaskoczona,zaklopotana
        (nie podano widelcow do potraw,ani lyzek)ale ogolnie bylo pieknie..pozdrawiam i
        jeszcze raz dzieki
        • aniaheasley Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 18:24
          W takim razie zdecydowanie radzilabym Ci pojsc. Zawsze mozesz wczesniej wyjsc...
          • ewika-uk Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 18:33
            ajaj....to chyba sie skusze,moze maly jakos to przezyje..to godzinne opoznienie
            z kapiela..zreszta juz nie jest taki malutki..tylko ze maruda strasznasmile))
    • grazia.eni Przeczytałam pouczający wątek 16.06.05, 21:01
      i jedyne, co mi pozostało to poprosić Was o pomoc.
      Za jakiś czas miałam sama założyć wątek, ale jak już jest, to się dopiszę.
      Mąż dostał zaproszenie na ślub od kolegi z pracy.
      Przypomnijcie mi proszę: skrót RSVP to ten oznaczający potwierdzenie przybycia?
      Jeśli tak, to jaki mamy termin?
      Do zaproszenia dołączona jest karteczka z miłym wierszykiem. To, że rozumiemy
      treść nie oznacza, że wiemy dokładnie, o co chodzi smile. Ale to w razie, gdybyśmy
      się zdecydowali, poproszę w osobnym wątku.
      Teraz proszę o pomoc taką:
      Jak odmówić, żeby nikogo nie urazić? Jaki podać powód, czy lepiej nie podawać w
      ogóle? Na piśmie, czy lepiej w pracy powiedzieć? Czy w takim przypadku wypada
      pójść na sam ślub z kwiatami i po ceremonii złożyć życzenia?

      Ps. W życiu bym nie pomyślała, że będę miała takie dylematy smile
      • ewika-uk Re: Przeczytałam pouczający wątek 16.06.05, 21:30
        ja ci nie pomoge bo mam ten sam problem,ale moze ktos bedzie wiedzial jak sie
        zachowac w takiej sytuacji.pozdrawiam
      • eballieu RSVP 16.06.05, 21:37
        - uprasza sie o odpowiedz, zwykle powinno wystapic z data przed jaka trzeba
        dac odpowiedz o przybyciu lub nie.
        co ciekawe skrot widywalam juz czesto na zaproszeniach w Polsce
        • eballieu Kwiaty 16.06.05, 21:45
          Posluzylabym sie doreczycielem i wyslala kwiaty do domu.
          Dzien po uroczystosci lub dzien po powrocie z podrozy poslubnej, jesli sie
          wybieraja w takowa. Bo co maja zrobic z kwiatami w dzien uroczystosci, to
          zawsze problem, ktos sie musi nimi zajac.
          Podanie powodu przy odmowieniu przyjscia na slub -tak, ale bez zawilych
          tlumazen, chyba ze sa bliskimi kumplami z pracy.
          I mysle ze poinformowalabym osobiscie, w koncu razem pracuja wiec sie od czasu
          do czasu widuja w pracy.
          • grazia.eni Re: Kwiaty 16.06.05, 23:52
            Dziękuję Wam bardzo. Ja właśnie w Polsce parę lat temu się z tym skrótem
            spotkałam, ale tyle tych nowych skrótów się porobiło, więc wolałam się upewnić.
            Teraz dopiero zauważyłam, że to pod nim jest adres i na samym dole data. To
            pewnie data potwierdzenia. Ufff, 9th July 2005, zdążymy smile
            Te kwiaty to wspaniały pomysł, dzięki smile
      • mgna Do Grazia. Eni 17.06.05, 15:25
        Czy zostaliscie zaproszeni na caly slub? Tz do kosciola/temple, na obiad i na
        wieczor? W Agnli czesto zaprasza sie nie ktorych gosci na jedna z tych "czesci"
        dnia slubnego. Np zaproszenie dla was moze byc tylko do kosciola, lub tylko na
        wieczor, oczywiscie moze tez byc na caly dzien. Co dokladnie pisze w
        zaproszeniu? Rowniez jesli juz jestescie zaproszeni to nawet jesli odmowicie
        prezent wypada kupic. Najlatwiej bedzie sie dowiedziec gdzie/w jakim sklepie
        mloda para zarejstrowala swoje prezenty slubne (wedding registry, gift registry
        itp). W tym sklepie mozesz obejrzec liste i wybrac prezent ktory chcecie. Ach,
        jesli sa zarejstrowani w Selfridges to tam prezentu sie nie wybiera tylko
        pieniadze sklada. Odmowic zapraszenie najlepiej jest listownie lub w kartce an
        dzien slubny, zalaczyc w tym mozna prezent. Jesli prezent kupicie z wedding
        registry to oni beda wiedziec ze od was jest. Skelpy te pakuja te prezenty i
        zalaczaja karteczke od kogo jest wraz ze slowami od was. Przepraszam ze tak
        chotycznie pisze, ale mam nadzieje ze zrozumaile?
        • grazia.eni Re: Do Grazia. Eni 17.06.05, 21:42
          Nie chciałam pisać w cudzym wątku, ale może to i lepiej.
          Jak ktoś będzie szukał, to będzie wszystko razem.

          Evening Invitation.
          Sara & Simon
          Request the company of
          Alek & Guest
          at their
          Wedding Reception
          data i godzina
          Bracdling House
          Newcastle Racecourse
          RSVP
          adres i data.

          Do tego załączony wierszyk:
          If you were thinking of giving a gift... . .
          We're not being funny
          But to start married life nice and sunny
          A dotation to our floor
          or maybe even a new front door
          Would be so (pogrubione so) appreciated
          Sara & Simon

          Napisz, co o tym myślisz zanim się załamię do końca smile))
          • mgna Do Grazia. Eni 21.06.05, 20:30
            Wiec jestescie zaproszeni tylko na wieczorna czesc slubu; najprawdopodobniej
            ubior bedzie "black tie" ale lepiej jest sie na 100% upewnic, rowniez dowiedz
            sie dokladnie od ktorej godziny otwieraja drzwi dla evening guests. Beda
            podawane drinks i czasami kolacja; oczywiscie powinna byc muzyka i tance.

            Prezent: poprostu chca skladke, wiec pieniadze (problem kupowania prezentu jest
            z glowy!). Tutaj zapytasz ile? To zalezy od jak drogi jest ten slub. Jesli tani
            to daj £50 od osoby, jesli drozszy to wiecej. Jesli slub jest tani i wy nie
            jestescie z nimi na bardzo kolezenskiej stopie (z czego inwitacja na wieczorna
            czesc wynika) i jesli nie chcecie duzo na nich wydawac to dajcie minimum £50
            maximum £100 za was obu. To oczywiscie w kopercie z kartka.

            Czy slub jest tani czy drogi wyniknie gdzie ten slub jest. W pubie oczywiscie
            bedzie tanszy niz np w wynajetej sali w manor house. Etykieta powinna byc taka
            iz goscie daja na skladke tyle ile para mloda wydala na goscia, tz jesli
            wynajety lokal pobral £150 od osoby wypada tyle zlozyc na skladke, lub jesli
            nie stac goscia na ta sume, to ladnie jest dac sume jak najblizsza tej wydanej
            przez pare mloda.

            Bawcie sie dobrze smile
            • mgna Re: Do Grazia. Eni 21.06.05, 20:36
              Ach, dodam jeszcze zebys sie nie martwila jesli nikogo tam nieznasz. O tej poze
              wszyscy beda troszeczke lub bardzo upici wiec atmosfera bedzie luzna, wesola i
              beda tanczyc i plotkowac. Latwo sie wkrecic w takie na pol upite towarzystwo wink
    • basia313 Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 21:42
      A wiesz tylko jedno mi chodzi po glowie. Kto za to placi? Czasem jest tak, ze
      goscie sami placa za wszystko, a tylko pierwszy drink jest za darmo.
      Moj maz byl zaproszony na urodziny do knajpy, a potem sie okazalo, ze zliczono
      caly rachunek i podzielono przez ilosc osob.sad
      No ale moze Twoja impreza bedzie inna.
      • ewika-uk Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 21:44
        ..no mam taka nadziejesmile
        • agazat Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 22:19
          A ja zapytam o inny zwyczaj. Czy kiedy organizujecie dla swoich dzieci
          przyjecie urodzinowe to czy przygotowujecie dla malych gosci paczuszki z
          drobiazgami "na odchodne"?? I nie chodzi tu przynajmniej o resztki tortu
          rozdzielone miedzy uczestnikow. Spotkalam sie z takim zwyczajem tu i biedne
          mamy narzekaja, ze musza najpierw zaplacic za przyjecie i rozrywki dla dzieci i
          do tego przygotowac te nieszczesne paczuszki dla kazdego goscia. Pewnie z kazda
          impreza paczuszki robia sie coraz atrakcyjniejsze i kazda nastepna mama chce
          przescignac poprzednia.
          I jeszcze jedna sprawa. Od kilku miesiecy biore udzial w coffee mornings, raz w
          tygodniu, spotykam sie z innymi mamami i ich bobasami. Mialam mala przerwe,
          jedno z dzieci w tym czasie skonczylo rok i dzis kilka dziewczyn przynioslo
          malemu spoznione kartki i prezenty (chyba nie wszystkie byly zaproszone na
          impreze urodzinowa). Ja pewnie swoja spozniona kartke jakos dosle, ale czy mam
          dla kazdego malego solenizanta kupowac prezent?? Spotykam sie bardziej
          towarzysko z dwoma dziewczynami i prezenty dla ich dzieci sa jakos bardziej
          naturalne; inne babki widze tylko ten raz w tygodniu. To nawet nie chodzi o
          kase, mozna znalezc niedrogie drobiazgi dla maluchow, ale po prostu nie
          chcialabym byc odbierana jako ta, ktora nigdy nic nie kupuje dzieciom. Czy to
          ogolny zwyczaj, czy tylko specyfika grupy??
          Pozdrawiam
          Agnieszka, mama Zosi
          • grazia.eni Re: do mam w uk..pytanko:) 16.06.05, 23:44
            U mnie tylko ktoś kupuje ładną, dużą kartkę i wszystkie się podpisujemy. Taka
            mała, skromna pamiątka. Pewnie u Ciebie któraś mamusia raz przedobrzyła i się
            zaczęło smile))
          • mgna Urodziny dla dzieci 17.06.05, 15:35
            Tak. Na urodziny jednak nie zapraszam duzo dizeci. Regula, gdzies wyczytalam,
            powinna byc ze ile liczba dzieci zaproszonych powinna sie rownac wiekowi
            towjego dizecka + 1. Ja nie zapraszam wiecej niz 10 bo jest urwanie glowy.

            Podczas imprezy organizuje kilka zajec dla dzieci, gry jak np pinata, musical
            chairs itp Tak po imprezie dziecia daje sie woreczki z prezentami i do nich w
            Angli wklada sie kawalek torta urodzinowego (czego ja nei lubie, ale dzieci sa
            smutne jesli torta w woreczku nie ma).

            Imprezy te niekoniecznie musisz uzadzac w domu, czasami jest latwiej (zwlaszcza
            kiedy dzieci podrosna) zorganizowac jes w zoo, lub w play centres.

            Jesli na urodziny nie bylas zaproszona czy masz kupowac prezent? To juz od
            Ciebie zalezy, jesli tak to cos symbolicznego nie wydawaj wiecej niz £10. Ja z
            koleznakami, lub dokladniej acquaintances, na ktorych urodziny nie idziemy
            kupuje symboliczne prezenty za £5 i kartke, tak samo robimy na swieta B.N.
            (choc denerwuje mnie to, nie mozesz nie kupic bo wyjdziesz na jedza, jesli
            kupisz i dasz pierwsza to znow one sa "zmuszone" cos mojemu brzdacu kupic i na
            odwrot rowniez). W tych okolicach jest to zwyczaj.
            • agazat Re: Urodziny dla dzieci 17.06.05, 22:12
              Dzieki mgna, majac male dziecko czlowiek tyle sie uczy ...
              Juz sie boje BN, bo ja akurat nie lubie przesadzac z prezentami w to swieto.
              Siostra meza narzeka co roku na swiateczne wydatki na prezenty dla dzieci
              znajomych, jej lista jest bardzo dluga i szczerze mowiac wcale mi sie to nie
              usmiecha. No ale jak wlazles miedzy wrony ...
              Nie podoba mi sie (nie tylko tu w Anglii, ale akurat tu najbardziej tego
              doswiadczylam) doslownie obsypywanie prezentami, zwlaszcza dzieci. Jest troche
              radosci przy otwieraniu, a za chwile prezent odchodzi w niepamiec. Ja akurat
              starannie wybieram prezenty dla konkretnych osob i wole jedna rzecz, z ktorej
              beda sie cieszyc i korzystac, niz kilka kupionych no bo tak trzeba.
              Pozdrawiam
              • mgna Re: Urodziny dla dzieci 21.06.05, 20:52
                BN prezenty tez mnie dobijaja. Duzo z tych prezentow znajduje sie w second hand
                shop i po ich sprzedazy kupuje cos innego. Jednak udalo nam sie dyplomatycznie
                napomknac rodzinie zeby zamiast prezentow dla synka wplacili pieniazki na jego
                konto i ewentualnie jesli bardzo chca jemu cos kupic to moga ale tylko jedna
                zabawke od rodziny (wiec nie od kazdego w rodzinie). Sami widza ile ma zabawek
                i zdaja sobie sprawe ze my wiemy najlepiej co jemu jest potrzebne. W ostatnie
                BN nawet dzwonili do nas i pytali sie co synek chce (my akurat kompletujemy
                jego "zbior" zabawek, wiec w zeszle BN byly drobiazgi lego, ksiazki, pociagi,
                auta tym sie najweicej bawi, my kupilismy jemu wieksze prezenty jak garaz).

                Miedzy kolezankami jest jeszcze inne wyjscie: zamiast kazda mama ma kupowac
                prezenty dla kazdego dziecka (to jest szal zeby dzieci tyle prezentow
                dostawaly, bez przesady od kazdego w rodzinie i od wszystkich znajomych!?):
                zrobic loterje dla calej grupy. Kazdy wylosuje imie dziecka i tylko dla tego
                prezent kupi. Jesli jestes pomiedzy wronami to z tupetem im to zaproponuj. Jako
                powod mozesz podac ze nie sadzisz zeby tyle prezentow przychodzilo na kozysc,
                lub ze sa rozsadniejsze drogi do wydawania pieniedzy (jak inwestycje,
                oszczednosci na uniwersytet itp) itd Lub inna propozycja: wszystkie mamy w
                grupie niech zrobia skladke, np £10 i z tych pieniedzy kupia prezenty dla
                dzieci.
    • mgna Re: do mam w uk..pytanko:) 17.06.05, 15:07
      My bylismy zaproszeni na Mark'a klienta corki 18-ste urodziny. Naszczescie cala
      ich rodzina i zanjomi tez byli zaproszeni (dorosli i dzieci) i naszczescie my
      ze wszystkimi sie znamy. Synka jednak nie wzielismy, zostal w domu z baby
      sitter. Po prostu wtedy nie wysiedzialby wiecej niz do 19:00. Na jej prezent
      kupilismy jeden dzien w spa.

      Dla 21 chlopaka mozna kupic np day out with Landrover, lub racing, lub
      experience z dzikimi ptakami, jest z czego wybrac... prezenty te mozesz kupic w
      Boots, w Selfridges itp Rowniez tutaj znajdziesz pomysly/mozesz kupic:
      www.intotheblue.co.uk/
      www.exhilaration.co.uk/
      www.snowdonia-adventures.co.uk/otheritems/giftvouchers.html
      www.experiencemad.co.uk/
      Meza samego nie wysylaj, idz ty tez sie pobaw. Jesli wasza cala rodzinka
      zostala zaproszona napewno zaprosil tez inne. Moze fajne, nowe kontakty
      zawrzesz? Dziecko mozesz zostawic na kilka godzin z nianka smile
      • mgna Re: do mam w uk..pytanko:) 17.06.05, 15:17
        Przepraszam nie przeczytalam wszystkich wypowiediz, dodam wiec: ze jesli to
        jest hinduska rodzina to smialo dziecko mozesz brac. Bedzie tam na pewno wiele
        dizewczyn ktore z radoscia sie zaopiekuja twoja pociecha, a i zapewne bedzie
        duzo rowisniokow do zabawy.

        Takie imprezy sa oplacane w calosci przez rodzine solenizanta.

        RSVP na inwitacji powinno pisac respond by i data. RSVP znaczy "repondez s'il
        vous plait" lub odpowiedniej (R)emember, (S)end (V)aluable (P)resent wink

        • ewika-uk Re: do mam w uk..pytanko:) 17.06.05, 22:23
          dziekismile naprawde mi pomoglas..pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka