amanka
26.07.02, 10:45
Witam,
w najbliższym czasie ma się pojawić u nas w firmie potencjalny inwestor ze
Stanów Zjednoczonych. Podobno będzie to jeden z najbogatszych ludzi Ameryki i
chcielibyśmy zrobić na nim oczywiście jak najlepsze wrażenie. Jesteśmy jedną
z zakładów grupy, które będzie odwiedzał i chcemy się zaprezentować w sposób
może bardziej luźny i dowicipny.
Proszę wszystkich, którzy znają amerykańską obyczajowośc firmową o nawet
bardzo techniczne sugestie: co zrobić, żeby mu się podobało :o) Słyszałam, że
lubią, żeby ich witać już od progu jakimiś girlandami i napisami "Welcome",
ale co dalej? I jeszcze - czego unikać? Jakie są różnice kulturowe między
firmami amerykańskich, a polskimi (europejskimi)?
Z góry dzięki za wszelkie sugestie.
Amanka