ro-beret
10.10.02, 05:47
Nie chcą nas?
Przyjaciele niby, sojusznicy. Ale ostatni grosz od nas chcą wyciągnąć -
oburzają się ludzie na wieść o droższych wizach do USA.
- Amerykanie chcą, żeby Polacy pomagali im w wojnie z Irakiem. Ale za wizy to
każą sobie aż tyle płacić! - oburzają się ludzie na wieść o droższych wizach
do USA.
Amerykanie chcą jeszcze więcej zarabiać na Polakach starających się o wizy.
Szykują kolejną podwyżkę opłat. Za wizę amerykańską będziemy musieli wybulić
470 zł. Teraz płacimy 273.
Co roku o wizy do Stanów Zjednoczonych występuje ok. 200 tys. Polaków. Wizy
dostaje niecała połowa. Jedni i drudzy muszą płacić. Po podwyżce nasi
amerykańscy przyjaciele zarobią na nas w ciągu roku ponad 23 mln dolarów (10
mln więcej niż do tej pory).
- Drugi raz nie będę się starać o wizę! Już przy obecnych cenach wydałam 500
zł, a do Ameryki nie pojadę. Z nerwów aż się popłakałam - opowiada 19-letnia
Barbara Oses z Poznania.
Właśnie opuściła ambasadę amerykańską, gdzie bez podania powodów odmówili jej
wydania wizy. Ale zapłacić musiała.
- Nawet na zaproszenie nie spojrzeli, o nic nie pytali. Dwie minutki i po
wszystkim! A pieniędzy nie oddają! Żeby choć połowę wydatków zwrócili...
Nawet wniosku wizowego i moich zdjęć nie raczyli mi oddać - oburza się
dziewczyna. - Jak tak można traktować ludzi.
I tak drogo
Pani Krystyna, rencistka z Łodzi, jest roztrzęsiona. O wyjazd do USA starała
się już 15 lat temu - odmówili. Teraz tak samo.
- Teraz chciałam wyjechać z synem. Na Florydzie mamy rodzinę - mówi.
Z kieszeni kurtki wyciąga dowody wpłaty i wylicza: - 273 zł razy dwa to
będzie 546 zł za same wizy. Do tego 100 zł straciliśmy na telefon do ambasady
i ponad stówę na benzynę, żeby tu przyjechać. Jak się ma rentę chorobową, to
duży wydatek! A nowe ceny wiz są szokujące! Nie wiem, czy za rok znów się
będę starać...
- Nowe stawki mają wprowadzić od przyszłego miesiąca, mojego męża już to nie
obejmie - cieszy się Joanna z Olsztyna. Niecierpliwie przechadza się pod
ambasadą, bo małżonek od godziny siedzi w środku. Nie wie, czy dostanie wizę,
już teraz jest oburzona wysokością poniesionych kosztów.
Opowiada: minuta rozmowy na infolinii ambasady USA to 4,22 zł z VAT-em. Jedna
rozmowa trwa średnio 12 minut (trzeba więc zapłacić ok. 50 zł).
15 czerwca 2001 r. podczas wizyty w Polsce prezydent USA dziwił się: "Co? To
Polacy potrzebują wiz, żeby przyjechać do Stanów Zjednoczonych? Będę musiał o
tym porozmawiać w Departamencie Stanu. A teraz zapewniam, że wszyscy Polacy
są w Ameryce mile widziani".
- Akurat, mile widziani - komentują klienci ambasady amerykańskiej w
Warszawie.
Żałoba zapanowała też na tzw. Ścianie Wschodniej i Podkarpaciu, skąd
największa liczba Polaków corocznie stara się o wyjazd do USA.
W Dziękoniach koło Moniek (Podlasie), gdzie prawie w każdej rodzinie ktoś był
w Stanach lub zamierza wyjechać, powszechne oburzenie.
- To niesprawiedliwe - żali się 60-letnia dziękonianka. Była w Stanach przed
20 laty. Teraz jest tam jej dwoje dzieci. Trzeciej córce nie udało się
wyjechać. - Za co płacić takie pieniądze. Za stanie na dworze w kolejce?
Córka jeździła po wizę dwa razy. Zapłaciła, ale wizy nie dostała. - Traktują
nas jak bydło!
Do nas bez wiz
Nie tylko podwyżki opłat za wizy wzbudzają oburzenie Polaków. Równie
bulwersujący jest fakt, że wizę można nawet dostać, ale - po kosztownej
podróży lotniczej - do USA nie zostać wpuszczonym. Amerykanie tłumaczą, że
to, co my nazywamy wizą, jest zaledwie tzw. promesą wizową. A o tym, czy ktoś
wjedzie na teren Stanów, czy nie - decydują groźni urzędnicy Imigration
Office. Z byle powodu potrafią... aresztować, zakuć w kajdany, zamknąć w celi
osobę, która wyda im się w najmniejszym stopniu podejrzana. W ten sposób
jest "załatwianych" ok. 400 Polaków rocznie.
Amerykanie chcący przyjechać do Polski nie potrzebują żadnych formalności.
Wystarczy paszport.
Barbara Oses z Poznania
-Drugi raz nie będę się starać o wizę! Już przy obecnych cenach wydałam 500
zł, a do Ameryki nie pojadę.
Rzecznik MSZ
Trzeba zrozumieć Amerykanów
- To chyba chora sytuacja, że obywatele jednego z najwierniejszych
sojuszników USA, mają takie trudności z wjazdem do Ameryki?
Odpowiada rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, Bogusław Majewski
- Słyszeliśmy o planach amerykańskich władz konsularnych i zamierzamy się z
nimi skonsultować. Nie mogę jeszcze zdradzić naszych propozycji, mających na
celu złagodzenie nowych wymagań. Już podczas zeszłorocznej wizyty ministra
Włodzimierza Cimoszewicza w USA była poruszana ta kwestia. Sekretarz stanu
USA, Colin Powell obiecał, że zajmie się tą sprawą. Trzeba jednak zrozumieć,
że po tragedii 11 września, Amerykanie raczej uszczelniają swe granice, a nie
je otwierają.
Amerykański konsulat
Nie tylko dla Polaków
- Czy podwyżka opłat wizowych dla najwierniejszego, jak często podkreśla
Bush, europejskiego sojusznika w Europie jest posunięciem fair?
Odpowiada PATRICK WALSH, szef Działu Konsularnego Konsulatu USA w Krakowie:
- Podwyżka dotyczy wszystkich krajów świata, a zatem nie jest wymierzona
jedynie wobec polskich petentów wizowych. Departament Stanu pokrywa koszty
związane z działalnością konsularną placówek właśnie z opłat wizowych, na co
uzyskał aprobatę Kongresu. Opłaty obowiązujące do tej pory, 65 dol., nie
pokrywały pełnych kosztów obsługi po wprowadzeniu zaostrzonych kryteriów
bezpieczeństwa po ataku terrorystycznym 11 września 2001 r.
Amerykanie najdrożsi
Ile biorą inni?
Kanada - 200 zł Istnieje obowiązek posiadania wizy na przejazd i pobyt. Wizę
uprawniającą do 6-miesięcznego pobytu można otrzymać tylko w kanadyjskich
ambasadach lub konsulatach. Decyzję o wpuszczeniu do Kanady podejmuje
urzędnik imigracyjny.
Australia - 160 zł Polacy muszą posiadać wizę pobytową lub tranzytową. Nie ma
możliwości uzyskania wiz na granicy.
Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna - 42-170 zł - gdy mamy zaproszenie
tamtejszego biura podróży płacimy 10 dolarów (ok. 42 zł), w innym wypadku -
41 dolarów (ok. 170 zł).
Kuba - 60 zł. Polacy podróżujący do wszystkich krajów europejskich nie muszą
starać się o wizę.
Małgorzata Janczewska, Leszek Misiak, Wojciech Biedroń Barbara Oses