Dodaj do ulubionych

Dadzą się zabić za obywatelstwo USA

28.12.05, 19:26
Czyz to nie zdumiewajace...a opuscili taki raj nadwislanski...


"Amerykanie potrzebują żołnierzy, a od czasu wybuchu wojny w Iraku o nowych poborowych jest
coraz trudniej. Młodzi Amerykanie wolą nie ryzykować życia. Dlatego władze amerykańskie chętnie
sięgają po imigrantów."

Wyglada na to, ze jest na odwrot, imigranci siegaja po woja.

tinyurl.com/bsp3w


Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
Obserwuj wątek
    • ontarian nie sadze by o obywatelstwo chodzilo 28.12.05, 19:35
      raczej o studia

      "Przyznanie obywatelstwa nie jest jedynym magnesem dla polskich emigrantów. –
      Chodziło im też o zdobycie wyższego wykształcenia, bo Amerykanie fundują swoim
      żołnierzom studia wyższe – mówi Andrzej Jarmakowski. – Czasami jest to dla nich
      jedyna szansa na studia, bo na przeciętnej uczelni za rok trzeba płacić 20
      tysięcy dolarów, a dla rodzin imigrantów, które rocznie zarabiają około 30-40
      tysięcy dolarów, jest to wydatek ponad siły"
      • janosik6 ontarian mozna skaczyc studia i bez szmacenia sie 28.12.05, 19:46
        Zabijanie bezbronnych i branie udzialu w tej brudnej i parszywej wojnie
        wywolanej przez tego debila busha i co za tym idzie zaciaganie sie do jego
        najemnej choloty nie jest tlumaczeniem sie chec skaczenia studiow.
        Zastanow sie czlowieku co piszesz..
        Zastanow sie jak masz choc troche oleju w glowie i nie jestes jeszce na tyle
        jebniety aby se tym wytlumaczyc ten ruch.
        lepiej dupy dawaj i sprzedawj sie jako ku..szcze ,przynajmniej bedziesz mial
        czyste sumienie.
        • donk ortalionowi udalo siem cus innego, tesz fajnego. 28.12.05, 19:49
          Studiow nie skonczyl, bo nie zaczol.
          Ale siem za to porzondnie zeszmacil. heheh
          • ontarian ty osiolku masz nawet doktorat 28.12.05, 19:57
            z czepania skorkom
        • ontarian mozna bogatym zabrac, prawda janosik? 28.12.05, 19:55
          janosik6 napisała:

          > Zabijanie bezbronnych i branie udzialu w tej brudnej i parszywej wojnie
          > wywolanej przez tego debila busha i co za tym idzie zaciaganie sie do jego
          > najemnej choloty nie jest tlumaczeniem sie chec skaczenia studiow.
          a widziales zeby ktos sie tlumaczyl?
          hooy ci do tego po co oni do armii ida

          > Zastanow sie czlowieku co piszesz..
          no co?

          > Zastanow sie jak masz choc troche oleju w glowie i nie jestes jeszce na tyle
          > jebniety aby se tym wytlumaczyc ten ruch.
          a co tu ma moj olej do ich motywacji?
          jedni chcieli to poszli dla obywatelstwa
          a inni dla studiow, i tyle
          a jeszcze inni z milosci do busza

          > lepiej dupy dawaj i sprzedawj sie jako ku..szcze
          domyslam sie, ze ty tak na nauke finanse zdobywales

          > ,przynajmniej bedziesz mial
          > czyste sumienie.
          ja mam czyste sumienie, ty sie o swoje martw
      • annahidalgo Re: nie sadze by o obywatelstwo chodzilo 29.12.05, 05:39
        ontarian,
        Pomimo oporow moralnych, w tej sprawie zgadzam sie z Janosikiem, musze
        GENERALNIE przyznac racje autorowi artykulu. Po przepracowaniu kilku lat z
        US "underclass" wiem, ze dla wielu dzieci pochodzacych z tej klasy wyzsza
        edukacja stala sie dostepna glownie dzieki zaciagnieciu sie. Zreszta, nawet bez
        wyzszej edukacji byli zolnierze maja preferencje w uzyskaniu dobrze platnych
        prac rzadowych. To jest napuszczanie biedakow na biedakow, robi sie to
        praktycznie od powstania ludzkich spoleczenstw. Roznimy sie od naszych
        pierwotnych przodkow stopniem cynizmu w tej sprawie.
        Poprawiam szczegoly autora artykulu: uniwerki stanowe w Kaliforni to 6 - 8
        tysiecy, university of California to 10 - 13 tysiecy na rok. Wydaje mi sie, ze
        Oregon jest troche tanszy. Nawet "undergraduate" maja mozliwosci uzyskania
        pracy na uniwerkach wiec mowimy tutaj tylko o czesnym, bo praca zalatwia sprawy
        bytowe. Nie pytaj mnie o to jak laczenie pracy ze studiami wplywa na szanse
        zawodowe biednych studentow bo tu juz mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera. Ale
        sa zawsze mozliwosci pozyczek studenckich.
        W porownaniu z Polska i nawet UK, biedni ludzie wciaz maja duze szanse na
        wyzsza edukacje. Czesto problem polega na tym, ze oni o tym nie wiedza a
        rekrutacja, szczegolnie teraz, do wojska jest bardzo ostra.
        I tu wlasnie dotykamy sprawy rekrutacji nielegalnych imigrantow, m. in. z
        Polski. Dla nich, i dla ich rodzin, zaciagniecie sie do wojska moze byc jedyna
        droga do tych "benefitow" dostepnych obywatelom US bez wchodzenia do wojska.
        Stary wiarus troche mi to wyjasnil.
        Druga poprawka: "uderclass" w US nieczesto dostaje 30 - 40 tysiecy, na
        przyklad, przecioosobowa rodzina z dziecmi, z jedna osoba pracujaca, moze
        liczyc na jakies 20 tysiecy rocznie, niedawno sprawdzalam "eligibility tables"
        dla jakiegos hrabstwa w Kalifornii bo mnie jakis forumowicz wkurzyl.
        Tutaj nie jest wesolo, ale i tak duzo lepiej niz w US; podejrzewam, ze stad
        mamy tych polskojezycznych wojakow w amerykanskich uniformach.
        • de.chelly zalamac sie mozna 29.12.05, 05:50
          annahidalgo napisała:


          > I tu wlasnie dotykamy sprawy rekrutacji nielegalnych imigrantow, m. in. z
          > Polski. Dla nich, i dla ich rodzin, zaciagniecie sie do wojska moze byc jedyna
          > droga do tych "benefitow" dostepnych obywatelom US bez wchodzenia do wojska.

          Ty jednak jeste beznadziejnie glupia. Nie zrozumialas glupia babo ze nielegalni
          czy nawet obywatele innych jak USA krajow bez conajmniej zielonej karty nie moga
          sie zaciagnac do wojska w USA.
          Kobito, kazdy twoj post swiadczy o tym ze nie masz za grosz wiedzy.
          • annahidalgo Re: zalamac sie mozna 29.12.05, 06:13
            de.chelly napisał: "nielegalni czy nawet obywatele innych jak USA krajow bez
            conajmniej zielonej karty nie moga sie zaciagnac do wojska w USA."

            Problem polega na tym, ze tego wciaz nie wiemy (jak Ty wiesz to podaj nam
            zrodlo).
            Ludzie przebywajacy na terenie US kiedy zaciagaja sie do sil zbrojnych moga
            liczyc na obywatelstwo, tak stoi we wspomnianym linku. Technicznie masz racje,
            bo ci ktorym wygasla wiza, moga nie moc zaciagnac sie do wojska, link tej
            sprawy nie porusza, a wiec sprawa nielegalnych imigrantow o ten brak sie
            rozbija. Ale co z tysiacami Polakow legalnie przebywajcymi w USa na wizach
            turystycznych? Zgoda, naruszylam tutaj pojecia "legalnosci".
            Widze, ze jakis sasiad pozyczyl Ci tej swojej szarej komorki. Biedak, teraz
            pewnie lyzka do zupy nie trafia smile
            • z_ameryki Re: zalamac sie mozna 02.01.06, 07:49
              Wiec pozwol, ze ja odpowiem. Znam ta sprawe chyba a najlepszego zrodla.
              Trzy lub cztery lata tamu poznalem polska dziewczyna studentke przebywajaca w
              usa w ramach wymiany studenckiej i pracujaca jako pomoc domowa. Dziewczyna
              miala wielka chec pozostac w Ameryce i wpadla ne pomysl wstapienia do USArmy.
              Poprosila mnie abym w jej imieniu zadzwonil do jednego z punktow naboru.
              Tam powiedziano mi, ze podstawowym warunkiem jest posiadanie zielonej karty.Bez
              niej zaden obcokrajowiec nie moze wstapic do sil zbrojnych USA.Wystarczy?
              • annahidalgo Re: zalamac sie mozna 02.01.06, 08:26
                z_ameryki napisał: "powiedziano mi, ze podstawowym warunkiem jest posiadanie
                zielonej karty.Bez niej zaden obcokrajowiec nie moze wstapic do sil zbrojnych
                USA."

                Yep, to jest bardzo sensowna odpowiedz.
                Jednak mnie ciagle martwia dwie sprawy: to "OR" i to ze Twoje doswiadczenie
                mialo miejsce przed drastycznymi brakami w naborze.
                Gdyby nie moj wyglad to sama chetnie zrobilabym eksperyment w jakims punkcie
                rekrutacyjnym. Teraz pozostaje mi tylko pytanie rodzicow rekrutow o ich
                wrazenia. Odezwijcie sie, prosze.
        • annahidalgo Re: nie sadze by o obywatelstwo chodzilo 29.12.05, 09:15
          Bijcie mnie po tylku ile wlezie za takie pomylki, to juz moja czwarta tego typu
          w ciagu dwoch dob; nie myslalam, ze brak snu moze miec tak powazne nastepstwa.

          Napisalam "Tutaj nie jest wesolo, ale i tak duzo lepiej niz w US; podejrzewam,
          ze stad mamy tych polskojezycznych wojakow w amerykanskich uniformach. "

          Powinno byc: "duzo lepiej niz w Polsce"; reszta bez zmian.
        • waldek.usa Skoro juz o pieniadzach... 29.12.05, 17:47
          www.universityofcalifornia.edu/admissions/payingforuc/fin_aid.html
          • legendarny_ertes hehe 29.12.05, 18:20
            Jestem ciekaw na czym annahidalgo sie zna?
            Jak dotad wiekszosc co napisze to okazuje sie niezgodne z prawda.
            • waldek.usa zamiast... 29.12.05, 18:25
              legendarny_ertes napisał:

              > Jestem ciekaw na czym annahidalgo sie zna?
              > Jak dotad wiekszosc co napisze to okazuje sie niezgodne z prawda.

              ► ...spekulowac badz walnac byka lepiej poszukac zrodel i je zapostowac zamiast "a ja wam
              powiem jak jest"...
            • annahidalgo Re: hehe 29.12.05, 21:03
              legendarny_ertes napisał: "Jestem ciekaw na czym annahidalgo sie zna? Jak dotad
              wiekszosc co napisze to okazuje sie niezgodne z prawda."

              Nie znam sie na komputerach, od tego mamy specjalistow. Mam klopoty z
              zapamietaniem imion. Czasami zdarza mi sie walnac jakas bzdure o trzeciej nad
              ranem, na przyklad myslac Atlantyk napisac Pacyfik, lub nie zalapac czyjegos
              nawiazania do innego tematu. Za to jak sie - lub ktos - na tym zlapie to nie
              zacinam sie w "mojej prawdzie" lecz uczciwie przyznaje sie do pomylki. Co w tym
              zlego?
              "Wiekszosc" to w Twoim poscie pojecie bardzo wzgledne.
            • annahidalgo Re: hehe 02.01.06, 21:19
              legendarny_ertes napisał: "Jestem ciekaw na czym annahidalgo sie zna? Jak dotad
              wiekszosc co napisze to okazuje sie niezgodne z prawda."

              Jezeli w sprawie mojej niewiedzy piles do linku Waldka o UofC to spiesze
              doniesc, ze ten link potwierdza to co napisalam o kosztach studiowania.
              Podane koszty dotycza i czesnego i mieszkania i zarcia i pomocy naukowych;
              zwroc uwage: total costs, living on campus. Podane w linku koszty sa naprawde
              zanizone, i czesne i utrzymanie poszly w gore. Ja pisalam tylko o czesnym bo na
              reszte rezydent Kaliforni potrafi zarobic, z trudem, nawet studiujac w pelnym
              wymiarze godzin.

              W sprawie zaciagu Polakow do US wojska pies jest pogrzebany w tym "rezydent".
              Polak bez obywatelstwa US i rocznej legalnej rezydencji w danym stanie jest
              traktowany jako "miedzynarodowy" student. Koszty utrzymania pozostaja te same,
              mozliwosci zatrudnienia sa tylko na campusie a czesne skacze niemilosiernie:
              University of Washington zadalo 300% tego co placili rezydenci jakies 10 lat
              temu. Kowalskiego przebywajacego na wizie w Stanach nie stac na takie oplaty.
              Za to zaciagniecie sie do US wojska daje mu nie tylko rezydencje w jakims
              stanie i obywatelstwo (tak, nawet 20 lat temu Kowalski mogl udac sie do
              amerykanskiej ambasady w Rzymie i zaciagnac sie w zamian za obywatelstwo, znam
              przynajmniej dwoch ludzi ktorzy tak zrobili), ale takze fundusze na studia w
              trakcie lub po wyjsciu z wojska.

              Powiedzialam Ci juz, ze na wielu rzeczach sie nie znam, ale uniwerki mam tu
              obcykane jak bardzo niewielu Polakow i w kraju i w Ameryce Polnocnej.
    • legendarny_ertes Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 28.12.05, 20:03
      Powtarzasz glupoty z tego artykulu gdzie wyglada na to ze idac do Armii
      dostajesz pobyt razem z obywatelstwem a to jest bzdura.
      US Army przyjmuje TYLKO legalnych mieszkancow USA czyli bez zielonej karty nie
      ma co o tym marzyc.
      Obywatelstwo przydzielaja szybciej tylko dlatego ze zginelo kilku posiadaczy
      zielonej karty i calkiem glupio to wygladalo.
      • waldek.usa Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 28.12.05, 21:37
        legendarny_ertes napisał:

        > Powtarzasz

        ► nie powtarzam, tylko cytuje to, co ZW i inni wymyslili...kto wie po co, hehehe...

        glupoty z tego artykulu gdzie wyglada na to ze idac do Armii dostajesz pobyt razem z obywatelstwem
        a to jest bzdura.

        ► my o tym wiemy, w Polanezji malo kto.

        > US Army przyjmuje TYLKO legalnych mieszkancow USA czyli bez zielonej karty nie ma co o tym
        marzyc.
        > Obywatelstwo przydzielaja szybciej tylko dlatego ze zginelo kilku posiadaczy zielonej karty i calkiem
        glupio to wygladalo.

        ► no i jest git, kazdemu posmiertnie cos sie dostanie i szafa gra.
    • annahidalgo Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 29.12.05, 04:00
      Waldek,
      przepraszam za wejscie w pierwszym momencie na watek polonusa. Nie wiedzialam,
      ze Ty rozpoczales taki watek wczesniej a polonus zwyczajnie zmalpowal Twoj
      pomysl. Ja jestem uczulona na prawa autorskie.
      Temat mnie zainteresowal. Wklejam tutaj moja odpowiedz na watek o tej samej
      nazwie i na tym samym forum.

      Czy ktos z Was ma jakis wiarygodny link na te sprawy?
      CNN cos tam kiedys marudzilo o obywatelstwie US dla rodzin poleglych zolnierzy,
      ale ja jestem w tej sprawie calkowicie zdezorientowana i Wasze klotnie niewiele
      mi pomagaja.
      No, moze ktos cos wie o tej sprawie?
      • de.chelly Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 29.12.05, 04:05
        przeczytaj ciemniaczko artykul to sie dowiesz conieco
        • annahidalgo Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 29.12.05, 04:55
          de.chelly napisał: "przeczytaj ciemniaczko artykul to sie dowiesz conieco"

          Nie czepiaj sie, na tym drugim watku linku do artykulu nie bylo, Waldek zwrocil
          wieksza uwage na szczegoly, a ja tutaj wkleilam tylko moj post z tego drugiego
          watku.
          Wciaz brakuje Ci pozyczkodawcow tej drugiej szarej komorki smile?
      • polonus5 Nadgorliwa annahidalgo 29.12.05, 04:10
        annahidalgo napisała:

        > Waldek,
        > przepraszam za wejscie w pierwszym momencie na watek polonusa. Nie wiedzialam,
        > ze Ty rozpoczales taki watek wczesniej a polonus zwyczajnie zmalpowal Twoj
        > pomysl. Ja jestem uczulona na prawa autorskie.
        > Temat mnie zainteresowal. Wklejam tutaj moja odpowiedz na watek o tej samej
        > nazwie i na tym samym forum.
        >
        > Czy ktos z Was ma jakis wiarygodny link na te sprawy?
        > CNN cos tam kiedys marudzilo o obywatelstwie US dla rodzin poleglych zolnierzy,
        >
        > ale ja jestem w tej sprawie calkowicie zdezorientowana i Wasze klotnie niewiele
        >
        > mi pomagaja.
        > No, moze ktos cos wie o tej sprawie?

        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        annahidalgo a moze bys tak sprawdzila czas naniesienia nowego wontku a puzniej
        pisla BZDURY - nie lubie ludzi NADGORLIWYCH !!!

        Dadzą się zabić za obywatelstwo USA (10) polonus5 29.12.05, 03:58

        Dadzą się zabić za obywatelstwo USA (9) waldek.usa 29.12.05, 04:00
        • de.chelly polonus 29.12.05, 04:30
          dobrze ze ty zwykle nie piszesz bo jak juz cos napiszesz to od razu widac ze
          jestes tuman i pisac po polsku nie umiesz

          > annahidalgo a moze bys tak sprawdzila czas naniesienia nowego wontku a puzniej
          > pisla BZDURY


          • annahidalgo Re: polonus 29.12.05, 04:46
            de.chelly napisał: "od razu widac ze jestes tuman i pisac po polsku nie umiesz"

            No to mamy tu autorytet w ortografii; szkoda, ze w interpunkcji sie nie
            wyspecjalizowal smile
            Powaznie: nie zniechecaj ludzi do pisania na forach. Pisza jak im wygodnie, ale
            ortografia czy interpunkcja naprawde nie swiadczy o ich poziomie myslenia; to
            dwie rozne dzialki w sprawach abstrakcyjnego myslenia.
            • de.chelly Re: polonus 29.12.05, 04:50
              o tobie swiadczy to co napisalas o serwerach i czasach
              ania, czy ty wogole myslisz?
              • annahidalgo Re: polonus 29.12.05, 04:59
                de.chelly napisał: "ania, czy ty wogole myslisz?"

                W Twoim towarzystwie unikam tego jak ognia; jeszcze bys mi zagarnal te
                niezbedna Tobie szara komorke gdybym ja ujawnila smile
                • de.chelly Re: polonus 29.12.05, 05:03
                  ty nawet biedna istota nie zdajesz sobie sprawy jak sie osmieszylas tym postem
                  ponizej o czasach i serwerach
        • annahidalgo Re: Nadgorliwa annahidalgo 29.12.05, 04:30
          polonus5 napisała: "annahidalgo a moze bys tak sprawdzila czas naniesienia
          nowego wontku a puzniej pisla BZDURY - nie lubie ludzi NADGORLIWYCH !!!
          Dadzą się zabić za obywatelstwo USA (10) polonus5 29.12.05, 03:58 [;] Dadzą się
          zabić za obywatelstwo USA (9) waldek.usa 29.12.05, 04:00 "

          Wlasnie sprawdzilam i dlatego sie Ciebie przyczepilam. Wedlug mojego obecnego
          servera: waldek.usa: 28.12.05, 19;26; polonus5: 28.12.05, 20:33. Za czorta nie
          wiem jaki mam tutaj czas, polski czy zachodnio-amerykanski, moj server jest
          chyba ustawiony na to ostatnie miejce, ale nie dam sie za to zabic. Jednak sama
          widzisz tutaj roznice 67 minut na Twoja niekorzysc.
          Od ponad dwoch ostatnich tygodni mamy dziwne zawieszenia internetu,
          przynajmniej w Polsce i USA, ale czasy nadawania wiadomosci zostaly utrzymane,
          stad wiem, ze mamy te zawieszenia.
          Zreszta, zamiast sie klocic, poprosmy innych forumowiczow o podanie nam czasow
          wyswietlanych u nich; co za problem?
          • de.chelly Re: Nadgorliwa annahidalgo 29.12.05, 04:34
            ja pie.., gdyby glupota umiala latac to bylabys jastrzebiem

            Takie denne teksty to ma rzadko kto.
          • tow.kapelan Docent polonus5 spóźniony o 67 minut za Waldkiem. 28.05.06, 17:13


            > docent polonus5 "puzniej" napisała:

            "annahidalgo a moze bys tak sprawdzila czas naniesienia
            > nowego wontku a puzniej pisla BZDURY - nie lubie ludzi NADGORLIWYCH !!!
            > Dadzą się zabić za obywatelstwo USA (10) polonus5 29.12.05, 03:58 [;] Dadzą
            się zabić za obywatelstwo USA (9) waldek.usa 29.12.05, 04:00 "

            annahidalgo napisała:

            >
            > Wlasnie sprawdzilam i dlatego sie Ciebie przyczepilam. Wedlug mojego obecnego
            > servera: waldek.usa: 28.12.05, 19;26; polonus5: 28.12.05, 20:33. Za czorta
            nie
            > wiem jaki mam tutaj czas, polski czy zachodnio-amerykanski, moj server jest
            > chyba ustawiony na to ostatnie miejce, ale nie dam sie za to zabic. Jednak
            sama widzisz tutaj roznice 67 minut na Twoja niekorzysc.
      • starywiarus Wystarczy być physically present przy zaciągu 29.12.05, 04:17
        annahidalgo napisała:

        > Czy ktos z Was ma jakis wiarygodny link na te sprawy?


        uscis.gov/graphics/services/natz/MilitaryBrochurev7.htm
        Section 329, INA:
        This section applies to members of the U.S. Armed Forces who serve in active-duty status during
        authorized periods of conflict as outlined in the INA or any additional period designated by the
        President in an Executive Order.*

        * Recently, the President signed an Executive Order identifying September 11, 2001 and after as an
        authorized period of conflict.

        Have you served honorably in the U.S. Armed Forces during an authorized period of conflict?
        After enlistment, were you lawfully admitted as a permanent resident of the United States, OR at the
        time or enlistment, reenlistment, or induction were you physically present in the United States or
        qualifying territory?

        (...)

        Posthumous Benefits
        The INA allows for the awarding of posthumous citizenship to active-duty military personnel who die
        while serving in the armed forces. In addition, surviving family members seeking immigration benefits
        are given special consideration. To learn more, contact your military point-of-contact or the local
        district USCIS office.
        • de.chelly Re: Wystarczy być physically present przy zaciągu 29.12.05, 04:31
          a gdzie twoj kumpel Kagan? tak samotnie siedzisz na forum?
        • annahidalgo Re: Wystarczy być physically present przy zaciągu 29.12.05, 04:42
          Bardzo dziekuje starywiarus,
          Wydaje mi sie, ze pies jest pogrzebany w tej frazie "OR at the time or
          enlistment, reenlistment, or induction were you physically present in the
          United States or qualifying territory?".
          Z tego wnosze, ze wystarczy mieszkac w US aby dostac sie do wojska i dzieki
          temu zarobic obywatelstwo.
          Nie upieram sie przy tej interpretacji. Poprawcie mnie prosze.
          • de.chelly [...] 29.12.05, 04:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • annahidalgo Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 29.12.05, 05:09
      Waldek,
      de.chelly i ja rozwalilismy Ci watek. Bardzo Cie za to przepraszam. Mysle, ze
      to naprawde ciekawy watek i obiecuje odtad skoncentrowac sie na temacie watku
      zamiast na glupawych zaczepkach.
      • de.chelly Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 29.12.05, 05:13
        Napisz nam jeszcze pare madrosci na temat serwerow i czasow na nich to
        potentacie szarych komorek
        • annahidalgo Re: Dadzą się zabić za obywatelstwo USA 29.12.05, 06:27
          de.chelly napisał: "Napisz nam jeszcze pare madrosci na temat serwerow i czasow
          na nich"

          Jak juz sie tak uczepiles to Ci wyjasnie. Nie chce mi sie przestawiac mojego
          servera na miejscowe czasy na moim lap topie uzywanym praktycznie tylko w
          podrozach. No wiec ten komputer zawsze wyswietla mi czas pacyfiku. Forum GW
          pracuje na polskim czasie. Nie chce mi sie zglebiac jak to sie ma do tego co
          wyswietla moj komputer kiedy jestem tu i tam, teraz jestem tam. W tej chwili
          fizycznie u mnie dochodzi wpol do siodmej rano. Ale moj komputer wyswietla inny
          czas i nie zwrocilam uwagi na to co mowi mi GW. wiesz, niektorzy ludzie
          podrozuja. Ponial, czy potrzebujesz pozyczki nastepnej szarej komorki?
          • starypierdola Droga Anno! 29.12.05, 06:46
            Sprawa czasu i daty warta jest uporzadkowana, ktorego brak wyglada niepowaznie
            i niechlujnie. Szczegolnie na Forum o takim wysokim poziomie jak to.

            Jak wiec to wszystko uporzadkowac?

            1. Jesli komputer wyswietla Ci inny czas niz ten ktory aktualnie masz, to
            powinnas zmienic czas na komputerze. To proste: kliknij dwa razy na godzine w
            dolnym prawym rogu ekranu. Wyskoczy Ci okienko ktore pozwoli Ci zmienic
            czas/date/strefe bez zwloki. Zakladam ze masz zegarek i wiesz ktora godzina
            jest u Ciebie? Jesli masz starsze software to moze bedziesz musiala dostac sie
            na Control Panel i tam zmienic czas (szukal odpowiedniej ikony). Tez proste i
            zajmuje mniej czasu niz zrobienie jednego przyglupawego wpisu.

            2. Roznica czasu miedzy Warszawa a Kalifornia (Pacific Time) jest w tej chwili
            9 godzin (9:00 PM w Warszawie to 12:00 noon w Kalifornii)

            3. Wszystkie czasy podane we wpisach na forach Gazety to czas Warszawski.
            Pozwala to na dokladne i szybkie ustalenie kolejnosci wpisow.

            Mam nadzieje ze ta porada wprowadzi troche ladu i skladu do Twej dzialalnosci
            Internetowej smile)

            SP

            • annahidalgo Re: Droga Anno! 29.12.05, 07:38
              starypie..,
              To co napisales wprowadza porzadek w punkcie trzecim. Nareszcie wiem, ze Waldek
              i Polonus nadawali tytuly swoim watkom wieczorem czasu polskiego (to male piwo)
              i ze ta sama informacja wyswietla sie na komputerach naszych wszystkich
              forumowiczow. To jest wazne bo i moj i ich komputery wyswietlaly ten sam czas.
              Teraz to staje sie mniej wazne, bo ja juz nie jestem w stanie klotni z polonus:
              nam wszystkim zdarzaja sie od czasu do czasu takie same pomysly i czasami
              duplikujemy sie w sferze publicznej. Raczej zastanawiam sie jak mozna by
              polaczyc te dwa watki i dac kredyt za nie obu, i Waldkowi i Polonusowi. Razem,
              chyba zblizamy sie tu juz do piecdziesiatki wpisow a to duze osiagniecie na tym
              forum i zawdzieczamy je obu autorom i uczestnikom obu watkow.

              Nie wiedzialam, ze lenistwo komputerowe jak tak bardzo kompromitujace; u mnie
              traktuje sie to jako troche czarujace. Ok, OK, zmienie czas na moim laptopie
              tuz przed oddaleniem sie z mojej obecnej strefy czasowejsmile
              • balmy Re: Droga Anno! 29.12.05, 09:31
                waldek.usa 28.12.05, 19:26
                polonus 28.12.05, 20:33

                To sa polskie czasy nadane postom przez serwer gazeta.pl
                Kazdy z nas bez wzgledu na to gdzie siedzi na swiecie i bez wzgledu jaki czas
                ma ustawiony w swoim komputerze widzi ta sama date i godzine postu.
                • annahidalgo Re: Droga Anno! 29.12.05, 09:53
                  Dziekuje Balmy,
                  Spozniles sie z wyjasnieniem. Chyba starywiarus mi to wytlumaczyl.
                  Za to powiedzialam i teraz powtarzam, ze zastanawiam sie nad tym czy tych dwoch
                  watkow nie daloby sie wlac w jeden z zachowaniem kredytu za nie dla obu
                  zalozycieli.
                  I Polonus i Waldek mieli dobre intencje a ja sie tu czuje winna za nagonke na
                  polonusa. Jak zauwazyles, reszta forumowiczow znalazla sie na poziomie w tej
                  sprawie. To tylko mnie powinno byc glupio.
                  No wiec i forumowicze i zalozyciele watkow zasluguja na uznanie. Takim uznaniem
                  byloby zlanie obu watkow w jeden i ustawienie obu zalozycieli na rownym
                  poziomie. Daloby sie to zrobic?
                  Bez wzgledu na Twoja odpowiedz, jeszcze raz przepraszam polonusa za moj atak.
                  De.Chelly nie przepraszam. Mam nadzieje, ze juz zwrocil pozyczone od sasiadow
                  szare komorki tak ze oni potrafia sie sami nakarmic smile
                  • ontarian Re: Droga Anno! 29.12.05, 13:26
                    annahidalgo napisała:

                    > Dziekuje Balmy,
                    > Spozniles sie z wyjasnieniem. Chyba starywiarus mi to wytlumaczyl.
                    nie wiarus tylko ten pier.....dola, co go ertes przesladuje, ci to wytlumaczyl
                    • annahidalgo Re: Droga Anno! 29.12.05, 16:18
                      ontarian napisał: "nie wiarus tylko ten pier.....dola, co go ertes przesladuje,
                      ci to wytlumaczyl"

                      Masz racje, Ontarian, to ten "ten pier.....dola" ustawil mnie do pionu. Z
                      pamiecia do imion u mnie kiepsko. Dzieki za poprawke.
    • waldek.usa Ania OK 29.12.05, 18:39
      ludziska wytlumaczyli kto sie moze zaciagnac do armii,
      kto pierwszy post zapodal, a kto go tylko zerznal,
      Kto pierwszy szedl przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczyl?
      Kto pierwszy w nas rozpoznal? Kto wrogow? Kto przyjaciol?
      Kto pierwszy slawe wszelka i wlosci swe mial za nic?
      A kto nie umial zasnac nim nie wymyslil granic?

      Kto pierwszy w noc bezsenna wymyslil wielka armie?
      Kto zostal bohaterem? Kto zyl i umarl marnie?
      Kto pierwszy zostal panem? Kto pierwszy zostal sluga?
      Kto musial wstawac wczesnie, a kto mogl spac za dlugo?

      Stajac zapatrzeni w obloki i w niebo
      Zapatrzeni w tancu, zapatrzeni w siebie
      Wciaz niepewni siebie, siebie niewiadomi
      Pytac wciaz bedziemy, pytac po kryjomu

      Kto pierwszy szedl przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczyl?
      Kto pierwszy w nas rozpoznal? Kto wrogow? Kto przyjaciol?
      Kto pierwszy slawe wszelka i wlosci swe mial za nic?
      A kto nie umial zasnac nim nie wymyslil granic?

      Kto pierwszy byl fakirem? Kto pierwszy astrologiem?
      Kto pierwszy zostal krolem, a kto chcial zostac bogiem?
      Kto z gwiazdozbioru Vega patrzac na ziemie zgadnie
      Kto pierwszy byl czlowiekiem? Kto bedzie nim ostatni?

      Stajac zapatrzeni w obloki i w niebo
      Zapatrzeni w tancu, zapatrzeni w siebie
      Wciaz niepewni siebie, siebie niewiadomi
      Pytac wciaz bedziemy, pytac po kryjomu...


      • annahidalgo Re: Ania OK 29.12.05, 21:12
        waldek.usa napisał:
        "ludziska wytlumaczyli kto sie moze zaciagnac do armii,
        kto pierwszy post zapodal, a kto go tylko zerznal,
        Kto pierwszy szedl przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczyl? "

        Interesujaca przerobka barda mojej wczesnej mlodosci.
        Ale Ty mi tu nim nie wal smile bo ja ciagle mam moj smutek a Galczynski na smutek
        to tak jak Cohen na depresje: oni tylko poglebiaja takie stany.
        Z drugiej strony, jak zalozysz cos o Galczynskim to chetnie sie w to wetne. Nie
        mam tu nawet jednego tomiku jego wierszy i czasami mi tego brakuje. Tyle, ze
        bedac w smutku nie bede w stanie klocic sie z DeChelly wiec watek moze nie miec
        duzego powodzenia.
        • waldek.usa Re: Ania OK 29.12.05, 21:55
          Galczynski owszem, ale w powyzszym przypadku to jest


          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          no kto
          .
          .
          .
          .
          .
          .
          muzyka: M. Grechuta
          słowa: L. A. Moczulski
          .
          .
          .
          .
          .
          a tu masz link:

          republika.pl/adriano2/htm/tek_utw/teksty_utworow_11.htm

          Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
          • annahidalgo Re: Ania OK 29.12.05, 22:25
            Dziekuje za takt i za link.
            Dla mnie to ten sam okres wczesnej mlodosci i czasami zlewaja mi sie pewni
            tworcy. Szczegolnie kiedy moj smutek dotyczy i drog przedeptanych razem i
            wyznaczania granic.
            • bruno5 Re: Ania OK 29.12.05, 22:38
              Ja np olewam zupelnie obywatelstwo amerykanskie.
          • annahidalgo Re: Ania OK 29.12.05, 23:13
            Waldek,
            Dziekuje Ci za przypomnienie Grechuty. Odgrzebalam go wsrod nagran mojej
            siostry i przerwe miedzy moim poprzednim i obecnym postem zawdzieczasz wlasnie
            mojemu przesluchiwaniu tego cd. Jeszcze raz dziekuje Ci, pomogles choc wiem, ze
            nie wiesz o co chodzi. Moze to wlasnie jedno z zadan sztuki: relatywizacja
            naszych smutkow, wysylanie nas na wyzszy poziom abstrakcji nie przez
            intelektualne ale wlasnie emocjonalne zabiegi.
      • eric.bloodaxe Re: Ania OK 03.01.06, 03:01
        waldek.usa napisał:
        > Kto pierwszy byl fakirem? Kto pierwszy astrologiem?
        > Kto pierwszy zostal krolem, a kto chcial zostac bogiem?
        > Kto z gwiazdozbioru Vega patrzac na ziemie zgadnie
        > Kto pierwszy byl czlowiekiem? Kto bedzie nim ostatni?

        Czytajac te - niewatpliwie bardzo glebokie - rozwazania filozoficzne w
        kontekscie niniejszego forum, niesposob oprzec sie nasuwajacemu sie
        automatycznie nie mniej wazkiemu pytaniu:

        Kto pierwszy byl krapolem?
    • prawdziwystarywjarus Przeciez tak zawsze bylo! I nie tylko w USA. 03.01.06, 15:51
      Probowal ongis tego juz Kastiuszko.

      Rowniez Australijczycy chcieli w 1915r. zdobyc w ten sposob obywatelstwo tureckie.
    • prawdziwystarywjarus Hameryka jest z nich dumna, ale w kraju przesrane 03.01.06, 16:02
      warsaw.usembassy.gov/poland-pl/son_iraq.html
      www.kurierlubelski.pl/images/topics/03-091/za1.jpg
      www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/oswiad/pawelek/3801.htm
      www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=4719
      • _czosnek_ Hameryka zawsze jest dumna z tych co nie zyja. 03.01.06, 17:32
        Takie czasy.
    • prawdziwystarywjarus W brytyjskie armii tez walczyli! 03.01.06, 16:05
      www.poszukiwania.pl/cooper/displayimage.php?album=62&pos=3

      zeby dostac obywatelstwo:


      www.videofact.com/polska/aanowi/done/paszporty3.html
      • bruno5 Re: W brytyjskie armii tez walczyli! 03.01.06, 19:34
        Olac to obywatelstwo wystarczy jedno polskie.
        • pis.doff Re: W brytyjskie armii tez walczyli! 28.05.06, 18:17
          ty masz dwa. Olej to drugie moze byc publicznie. moze taki maly skating na web
          cam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka