Dodaj do ulubionych

Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB

23.01.06, 23:18
www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2058&dz_id=2&token=
"BOLEK I "NOC TECZEK" 2005-01-17



Chociaż rubryka nosi tytuł "Mówi się na świecie", w tym przypadku chodzi
nam raczej o to, czego się nie mówi. Przedstawiamy Państwu fragment artykułu,
który został wycięty z artykułu w jednym z dzienników w Rumunii, a dalsza
praca autora w redakcji tej gazety stanęła pod znakiem zapytania.

Wycięty fragment nosił tytuł: Bolek i "Noc Teczek"

„W 1992 roku Polacy próbowali wprowadzić ustawę lustracyjną. Ówczesny
premier Jan Olszewski zlecił ministrowi spraw wewnętrznych Antoniemu
Macierewiczowi przygotowanie listy aktywnych polityków, którzy w przeszłości
współpracowali z SB [w rzeczywistości była to decyzja parlamentu na wniosek
Janusza Korwinn-Mikkego - red.]. Mówi się, że to Wałęsa, ówczesny prezydent
Polski, po tym, jak znalazł swoje nazwisko na liście, doprowadził do upadku
rządu. Cala akcja trwała jedna noc - z 4 na 5 czerwca 1992 - i znana jest
jako „Noc Teczek”. 5 czerwca rząd Olszewskiego został odwołany, a rok
później, w czerwcu 1993, „Gazeta Polska” opublikowała listę Macierewicza:
figurował na niej Lech Wałęsa, zarejestrowany 29 grudnia 1970 roku w Gdańsku
pod pseudonimem "Bolek". W latach 1970-1976 "Bolek", jak można przeczytać w
dokumencie, dostarczał informacji na temat nielegalnej działalności
robotników w Stoczni Gdańskiej, za co otrzymał łącznie 13.100 złotych.

Publikacja listy nie odniosła jednak spodziewanego skutku, prawdopodobnie
dlatego, że sporządził ją Macierewicz, mało wiarygodny nacjonalista. W 2000
roku Trybunał Lustracyjny podjął decyzję, że nie istnieją wystarczające
dowody, aby stwierdzić, że Wałęsa to "Bolek". Jednak w 2003 roku
czasopismo "Arcana" opublikowało dokument znaleziony w archiwach IPN, z
którego wynikało, że SB popierała wybór Wałęsy na przewodniczącego na
pierwszym zjeździe „Solidarności”. Dlaczego? Ponieważ "Bolek" mógł być
łatwiej kontrolowany niż jakiś inny związkowiec."

Nie wiemy, jak potoczą się losy autora, jednak na pocieszenie możemy
wysnuć przypuszczenie graniczące z pewnością, ze o wycięciu tego fragmentu
zdecydowała sama tchórzliwa redakcja rumuńskiego dziennika, bez
żadnych "nagłych impulsów" z Polski. Dla układu rządzącego naszym krajem
TW „Bolek” nie ma najmniejszego znaczenia i prawie na pewno w jego obronie
nikomu nie chciałoby się dzwonić do Bukaresztu."

Obserwuj wątek
    • grafiti Re: Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB 23.01.06, 23:24
      Wałęsa pozwał Wyszkowskiego

      Lech Wałęsa pozwał do sądu o naruszenie dóbr osobistych byłego działacza
      Wolnych Związków Zawodowych Krzysztofa Wyszkowskiego za jego ostatnie
      wypowiedzi o agenturalnej przeszłości byłego prezydenta.
      O złożeniu pozwu do Sądu Okręgowego w Gdańsku poinformowała dyrektor gdańskiego
      biura b. prezydenta, Ewelina Wolańska. Jak wyjaśniła, sprawa dotyczy
      telewizyjnych wypowiedzi byłego działacza WZZ z ubiegłej środy o tym, że Wałęsa
      współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i brał za to pieniądze.

      "W pozwie jest żądanie odwołania tych wypowiedzi w całości oraz przeproszenie
      za nie. Wnioskujemy także o wpłatę 40 tys. zł na rzecz Szpitala Dziecięcego w
      Gdańsku-Oliwie jako zadośćuczynienia" - dodała Wolańska, która jest autorką
      pozwu przeciwko Wyszkowskiemu.

      Po otrzymaniu od IPN statusu pokrzywdzonego Lech Wałęsa zapowiedział, że będzie
      teraz pozywał do sądu osoby, które nadal będą twierdzić, iż był agentem.
      Przypomniał też, że w 2000 roku Sąd Lustracyjny orzekł, iż złożył on prawdziwe
      oświadczenie lustracyjne. Twierdził w nim, iż nie był agentem służb specjalnych
      PRL. Wałęsa był wtedy lustrowany jako kandydat na prezydenta.

      "Decyzja IPN i orzeczenie Sądu Lustracyjnego potwierdzają absolutną czystość
      życiorysu Lecha Wałęsy. Kto wymyśla coś innego, musi liczyć się z tym, że do
      końca życia będzie płacić odszkodowanie" - podkreśliła Wolańska.

      Wyszkowski ocenił, że przyznanie przez IPN byłemu prezydentowi statusu
      pokrzywdzonego jest decyzją formalno-prawną wynikającą z wyroku Trybunału
      Konstytucyjnego (TK w październiku 2005 r. podkreślił, że prawomocne orzeczenia
      Sądu Lustracyjnego mają być wiążące dla wszystkich organów państwa, w tym także
      IPN - PAP) i nie jest skutkiem badania prawdy przez analizę dokumentów.

      "Decyzja ta jako taka nie orzeka w żadnym wypadku, że Wałęsa nie był agentem
      Służby Bezpieczeństwa" - powiedział wówczas Wyszkowski.

      Pytany, czy nadal utrzymuje, że Wałęsa był agentem, Wyszkowski dodał, że zna
      wystarczająco wiele dokumentów znajdujących się w posiadaniu IPN, które
      uniemożliwiły Instytutowi, prezesowi Leonowi Kieresowi przyznanie Wałęsie
      statusu pokrzywdzonego w normalnym trybie, czyli na gruncie ustawy o IPN.
      • grafiti Wyszkowski przed sądem: Wałęsa był agentem 23.01.06, 23:27
        www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=10117
        "B. działacz Wolnych Związków Zawodowych Krzysztof Wyszkowski powiedział przed
        Sądem Okręgowym w Gdańsku, że ma niezbite dowody na to, iż Lech Wałęsa był
        tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa i pobierał za to wynagrodzenie.
        Przed gdańskim sądem rozpoczął się w poniedziałek proces o naruszenie dóbr
        osobistych z powództwa Lecha Wałęsy przeciwko Wyszkowskiemu. Chodzi o
        telewizyjne wypowiedzi b. działacza WZZ z 16 listopada 2005 r. o rzekomej
        agenturalnej przeszłości b. prezydenta. Wyrok zostanie ogłoszony za tydzień.

        "Moje oświadczenia są świadectwem prawdy materialnej. Mam wiedzę i znam
        dokumenty, na pewno prawdziwe, które są w posiadaniu Instytutu Pamięci
        Narodowej, w pełni potwierdzające, że Lech Wałęsa był agentem SB, brał za to
        pieniądze i składał donosy na swoich współpracowników" - powiedział Wyszkowski
        przed sądem. Wałęsa zareagował oburzony, że Wyszkowski "opowiada bzdury"
        i "dostaje za to pieniądze. Proszę sąd, żeby przywołał pozwanego do porządku,
        aby ten zaczął szanować porządek prawny w Polsce" - dodał.

        Pełnomocnik b. prezydenta Ewelina Wolańska przypomniała, że istnieje prawomocne
        orzeczenie Sądu Lustracyjnego z 2000 r. o tym, że Wałęsa złożył prawdziwe
        oświadczenie lustracyjne, iż nie był agentem służb specjalnych PRL.

        Wyszkowski odparł, że Sąd Lustracyjny, badając wówczas przeszłość Wałęsy, nie
        posiadał wszystkich dokumentów zgromadzonych w IPN."
        • grafiti Wałęsa był agentem - opinie 23.01.06, 23:33
          Bolek

          Oczywiscie ze byl. Bolek przez caly czas swojej prezydentury popieral komuchow -
          swoich kupli. Patrz jakie wysokie emerytury dostali od niego UB/SB i innni
          komunisci.
          ------------------------------------------------------------------------

          IPN ponownie stracil jakakolwiek wiarygodnosc po...

          wydaniu oswiadczenia o niewinnosci Bolka.
          ------------------------------------------------------------------------

          Agent ! ! ! ! ! !
          www.medianet.com.pl/~naszapol/0519/0519rogi.php
          ------------------------------------------------------------------------

          Jaruzelski i Kiszczak nigdy jednoznacznie nie zaprzeczyli bo inni generałowie
          napluli by im w twarz

          Opinie do wiadomości Wirtualnej Polski: Proces Wałęsy przeciwko Wyszkowskiemu o
          zniesławienie
          1. opinia moja:
          To nasz człowiek
          E.M. 2006.01.23 09:34
          Kiedy na odprawach wyższych oficerów LWP, koniunkturalnie zachowujący się
          karierowicze za hołom wieszali psy na działaczach Solidarności, najwyżsi
          zgadzali się z tym, że inni są be ale o Wałęsie mówili -to nasz człowiek. Czy
          Wałęsa pozwie tych generałów ???????

          2 - opinia nawiązująca:
          Prawy Sierpowy 2006.01.23 10:08
          Dobry strzał, przyjacielu.

          Tak to jest droga do odkrycia prawdy o powiązaniach Wałęsy z SB-KGB i WSW- GRU.
          Kariery wiceadmirałów: Wawrzyniaka naczelnego uchola Wybrzeża i Kołodziejczyka
          naczelnego politruka Wybrzeża oraz sierż. Gawora i taksówkarza Wachowskiego i
          innych dowodzą istnienie takich powiązań.
          Starsi oficerowie pamiętają o wielu sprawach jakie jednoznacznie wskazywały na
          to, że cywilno-wojskowa junta Jaruzelskiego posłużyła się Wałęsą dla
          unicestwienia wielu ludzi przez tą juntę znienawidzonych za trwanie przy
          zasadach i opór otwarty.
          Jak grano Wałęsą można wywnioskować z telefonogramów wysyłanych do jednostek, z
          lektury Żołnierza Wolnośći z akt zachowanych w Centralnym Archiwum WP i akt
          jakie ocalały po Głównym Zarządzie Politycznym i PZPR w LWP, a dotyczyły
          oficerów wyniszczanych za sprzyjanie Solidarności , potępiających stan wojenny,
          sprzyjających Kościołowi.
          ppłk rez (wymuszonej m.in. przez Wałęsę i jego prowadzących) Edward Makowiecki


          • donk Smierdzi cus monceniem wody. 24.01.06, 02:46
            Czy ty aby grafiti nie jestes sam bylym komuchem probujacym na nowo pisac
            historie? heheh
    • polonus5 Re: Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB 24.01.06, 01:31
      Biuro Lecha Walesy
      blw@ilw.org.pl
      • julian.m Re: Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB 24.01.06, 02:42
        Czytam te posty i staram sie to wszystko ulozyc w jedna calosc.Z tego co
        panowie pisza mozna wywnioskowac,ze rzad i partia PRL przed sierpniem 1980
        wiedzial o koncu swoich policzonych dni,czyzby wiec zaaranzowano cala ta chece
        z "Solidarnoscia",Walesa i strajkami,jako oprawa do spokojnego odejscia aktywu
        partyjnego i wyzszych wojskowych w stanie nietykalnym na wysokie emerytury,czy
        tak to mozna rozumiec?
        • starypolonus Re: Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB 24.01.06, 05:33
          julian.m napisał:

          > Czytam te posty i staram sie to wszystko ulozyc w jedna calosc.Z tego co
          > panowie pisza mozna wywnioskowac,ze rzad i partia PRL przed sierpniem 1980
          > wiedzial o koncu swoich policzonych dni,czyzby wiec zaaranzowano cala ta
          chece
          > z "Solidarnoscia",Walesa i strajkami,jako oprawa do spokojnego odejscia
          aktywu
          >
          > partyjnego i wyzszych wojskowych w stanie nietykalnym na wysokie
          emerytury,czy
          > tak to mozna rozumiec?

          musisz byc mlodym czlowiekiem julianie.
          W/g mnie nie tak to wygladalo jak piszesz ale tez nie jestes daleko od
          prawdy.Czasy tamte sa trudne do opisania i wytlumaczenia komus kto ich nie
          przezyl.Najbardziej dziwią mnie poglądy ludzi ktorzy zostali w kraju.Wygląda ze
          zapomnieli jak to wtedy bylo a moze komunisci wyprali ich mozgi podczas tych 25
          lat.Zapraszanie np. na obchody 25 lecia Solidarnosci- Kwasniewskiego nikomu by
          w roku 80 nie przyszlo do glowy,nazywanie W.Jaruzelskiego zbawicielem Polski
          tez nie wchodzilo w rachube.Dla mnie to narod polski dostal jakiejs zbiorowej
          amnezji i wlaczam w to moich najblizszych i przyjaciol ktorzy w kraju przezyli
          ostatnie 25 lat.Od nich prawdy sie nie dowiesz bo oni juz jej nie znaja.

          • flipflap Re: Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB 24.01.06, 14:47
            > Czytam te posty i staram sie to wszystko ulozyc w jedna calosc.Z tego co
            > panowie pisza mozna wywnioskowac,ze rzad i partia PRL przed sierpniem 1980
            > wiedzial o koncu swoich policzonych dni,czyzby wiec zaaranzowano cala ta
            > chece z "Solidarnoscia",Walesa i strajkami,jako oprawa do spokojnego odejscia
            > aktywu partyjnego i wyzszych wojskowych w stanie nietykalnym na wysokie
            > emerytury,czy tak to mozna rozumiec?

            Okres "Solidarności" nadchodził wielkimi krokami. Z Wałęsą czy bez to co
            nastąpiło w 1980 roku było nieuniknione. Komuniści od dawna infiltrowali
            wszelkie organizacje, wsadzając tam swoje wtyczki. W ten sposób mogli w jakiś
            sposób kontrolować. Wałęsa był głupi, i niewykształcony.
            Jednym z pewnych gwarancji powrotu komunistów do władzy było utrzymanie Wałęsy
            na czele "Solidarności".
            Okrągły stół, brak rozliczeń komunistów, dorwanie się do władzy kolesiów z AWS,
            to tylko następstwa kontrolowanej polityki. Komuna zeszła w cień i
            przechcili się na SLD, utrzymując po przez Wałęse określony bezpieczny status.
            Reszta to zwykła konsekwencja uwcześniej zaplanowanych posunięć. Biedni ludzie
            dorwali się do władzy i zaczeli to wykorzystywać. Porobiły się kumoterskie
            biznesy, kolejne przekręty i afery. Kolesie z komuny wzmacniali swoją pozycję
            finansową zabezpieczali ponowne przejęcie władzy.
            Lata prezydentury Wałęsy to jeden z kolejnych, niewkorzystanych, smutnych
            dziejów Polski.
            • flipflap Re: Bolek i "Noc Teczek" - Walesa agentem SB 24.01.06, 14:49
              Miało być "przechrzcili" - hehehe
            • ontarian no widzisz flipek 24.01.06, 15:07
              flipflap napisał:

              > Reszta to zwykła konsekwencja uwcześniej zaplanowanych posunięć. Biedni
              ludzie
              > dorwali się do władzy i zaczeli to wykorzystywać. Porobiły się kumoterskie
              > biznesy, kolejne przekręty i afery. Kolesie z komuny wzmacniali swoją pozycję
              > finansową zabezpieczali ponowne przejęcie władzy.

              a bonk nazywa to uczciwom pracom
              ciekawe dlaczego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka