mrufkaa
03.02.06, 21:09
Jestem po usunieciu osemek i nie mam sily pisac dlaczego pisze tu nie na
zdrowiu.
Na odchodnym dostalam do lapki paracetamol(co 4h 2razy 200mg) i diclofenack
(1 razy co 8h).
Paracetamol nie dzialal na mnie nigdy. Probowalam to wytlumaczyc pielegniarce
przed wyjsciem, ale byam zbyt nieprzytomna po GA, zeby sie klocic.
Wyladowalam z powrotem w klinice nastepnego dnia rano, bo o 5-tej bylam jak
nadmuchany work z jednej strony. Obejrzeli, powiedzieli, ze tak ma byc i mam
czekac.
Dzis jest piaty dzien, bol jest nieustanny, parwie caly zcas taki sam a ja
juz nie moge dluzej... zadzwonilam do nich dzis po poludniu, ale odpowiedz
jest ta sama, to nie zarty, to byla operacja, paracetamolu nie da sie
zamienic na nic innego, bo diclofenack to forma ibuprofenu, wiec nie moge
brac dwoch przeciwzapalnych. brac i czekac, ewentualnie zamienic na Co-
codamol, bo ma kodeine.
Zamienilam. I za chwile zwariuje, zadnej zmiany. Nie mam sily wlec sie na A&E
jesli tam znow tylko uslysze to samo. Mam ochote zjesc garsciami wszystkie
prochy, jakie sa w domu, moze w koncu ktos sie przejmie.
Czy ktos wie co jeszce moge zjesc? Albo jakie sa prawdziwe progi toksycznosci
tego, co biore (nie te komercjalne)?
jak Boga kocham, po cesarce nie bylo tak koszmarnie...