Dodaj do ulubionych

do mam mieszkajacych w londynie

01.03.06, 16:37
Mam pytanie co robicie aby zabic nude. Ja siedze w domu z 7miesiecznym
skarbem, ale poza tym ze sie namecze z nim to jeszcze czesto ogarnia
mnie "dol", co mozna , robic ,ja bardzo chcialabym wrocic do szkoly ale nie
mam jak bo karmie piersia no i warunki mi na to jak narazie nie pzwalaja.
napiszcie jak wy sobie z tym wszystkim radzicie. Pozdrawiam A.
Obserwuj wątek
    • agozdzik Re: do mam mieszkajacych w londynie 01.03.06, 17:15
      czesc!Rozumiem ze mieszkasz w Londynie?Wydaje mi sie ze w tym miescie nie
      sposob sie nudzic,jest tu mnostwo mozliwosci,niektorych nawet w Polsce nie
      ma,np.playgroupy,mothers and toddlers group,czyli po polskiemu grupy
      spotkan,zabaw mam z dziecmi od 0 do 3-4 lat.Na pewno jest takich wiele w twojej
      okolicy.Poza tym mozesz sie wybrac na basen,co zrobi dobrze i tobie i
      maluszkowi.
      A przede wszystkim postaraj sie znalezc mame w podobnej sytuacji do
      twojej,ktora mieszka w okolicy i chetnie wybierze sie z toba na kawe.Na pewno
      na forum znajdzie sie ktos kto mieszka niedaleko ciebie.
      A tak w ogole gdzie mieszkasz?
      Pozdrawiam Ania z Matim i Alicja
      • ewika-uk Re: do mam mieszkajacych w londynie 01.03.06, 17:27
        pewnie ze tak..
        a moze przylaczysz sie do nas

        Matki Polki w UK
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418&t=1141042595299
        • magdapol75 Re: do mam mieszkajacych w londynie 01.03.06, 18:31
          Jak Nel byla mlodsza ( teraz chodzi do przedszkola) ciagle gdzies chodzilysmy,zaczelysmy od Tumble Tots,to taka grupa dla dzieci (od raczkujacych) rozwijajaca je fizycznie; przechodzenie przez plotki,przez tunele,chodzenie po kladkach,na drabine itp.,chodzilysmy tez do playgroupy,do biblioteki na spiewanie i czytanie bajek (sprawdz swoja biblioteke,bo czesto prowadza tego typu zajecia).
          Nel chodzila tez na basen (ale sie znudzilo),teraz chodzi na balet,a Kai chodzi na basen.
          Czesto spotykam sie z forumowymi kolezankami i jezdzimy do Topsy Turvy w Brent Cross albo spotykamy sie w domu ,a jak jest cieplo,w parku.
          Nie ma co siedziec w domu,na zajeciach poznasz inne mamy ktore tak jak Ty potrzebuja towarzystwa smile
          • ewika-uk Re: do magdapol75 01.03.06, 19:11
            magda czy moglabys mi cos wiecej napisac na temat tego Topsy Turvy w Brent
            Cross,kiedys tam wlasnie umawialam sie z beata.londyn,ale jak zwykle zawalilam
            i nici wyszly,a teraz bym sobie zobaczyla co i jak ,a moze jakis link,gdzie to
            wlasciwie jest,kiedy i do ktorej czynne?jak bys mogla to prosze o info,i z gory
            dzieki
            • magdapol75 Re: do magdapol75 01.03.06, 19:25
              To jest taki odpowiednik polskiego fikolandu czy malpiego gaju.
              Dzieciaki maja co tam robic bo miejsce jest duze,my siedzimy,pijemy kawke i plotkujemy smile).
              Nie mam pojecia od ktorej otwieraja,my jezdzimy na 11.00 (miedzy innymi z beata.londyn smile)wiec jak chcesz to zapraszamy,zdaje sie ze wybieramy sie jakos na dniach.
              To jest zaraz kolo Brent Cross shopping center,sa znaki wiec trafisz.
              • ewmag Re: do magdapol75 01.03.06, 19:58
                Czyli nie jest to miejsce dla kilkumiesiecznych maluszkow, tylko dla dzieci,
                ktore juz chodza same, tak?
              • ewmag Re: do magdapol75 01.03.06, 20:01
                I jeszcze mam pytanie o Tumble Tots, znalazlam ich stronke i szkoda, ze dopiero
                teraz sie o tym dowiedzialam, i nawet jest w moim miescie. Jak to wyglada
                cenowo, bo nie moge tego znalezc?
              • ewika-uk Re: do magdapol75 01.03.06, 20:24
                dzieki za info i zaproszenie,u nas jest problem w tym ze maly jest do 12 w
                przedszkolu,pozniej spi do 14.30 i ciekawe czy tak pozno mozna...bo my sie
                nudzimy od 15,w parku jeszce mu za zimno na wariacje...pozdrawiam
                • magdapol75 Re: do magdapol75 01.03.06, 22:05
                  Topsy Turvy jest w sumie bardziej dla dzieci chodzacych,chociaz raczkujace tez mozna tam zabawic.
                  Mi sie cos zdaje ze to jest otwarte do 17.00 ?
                  Jezeli chodzi o Tumble Tots to juz dokladnie nie pamietam ile placilam ale to bylo kolo 80 funtow (z groszami) za 10 razy,a lekcje sa raz w tygodniu i warto,dzieci maja tam super zabawe,no i wyrabia im to spryt smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka