mala_pomorzanka 21.05.06, 14:21 Mieszkam od kilku lat w Montrealu. Jestem samotna matka i chcialabym sie przeniesc do Vancouveru. Jak sie zabrac z tymi wszystkimi klamotami, zeby bylo najtaniej... macie jakies rady??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
corrina Re: Przenosiny 21.05.06, 15:49 kilkanascie lat tamu przenosilam sie z vancouver do montrealu,klamoty wyslalam autobusem,sama przylecialam,zapomnij o mablach nie oplaca sie ciagnac za wysylke kupisz tam nowe Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: Przenosiny 21.05.06, 17:20 Nie wydaje mi sie, zeby bylo taniej sprzedac za bezcen dobre meble i nie miec pozniej pieniedzy na urzadzeniemieszkania. Mysle o wynajeciu jakiejs malej ciezarowki. Czy na prawo jazdy class 5 mozna prowadzic jakas mala ciezarowke? Z drugiej strony, ja nigdy nie prowadzilam ciezarowki i to przez tereny, ktorych nie znalam..... Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Przenosiny 21.05.06, 17:26 moze najpierw dostan prace , ktora zaplaci za przeprowadzke? Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: Przenosiny 22.05.06, 05:30 Ja mam prace od wielu lat i wlasnie przenosze sie do jeszcze lepszej pracy do Vancouveru. Jal mozna dobrze zyc bez pracy, jak wiesz to napisz..... Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Przenosiny 22.05.06, 14:53 mala_pomorzanka napisał: > Ja mam prace od wielu lat i wlasnie przenosze sie do jeszcze lepszej pracy do > Vancouveru. Jal mozna dobrze zyc bez pracy, jak wiesz to napisz..... normalne firmy placa za przeprowadzki, jezeli przenosz sie wlasnie do "jeszcze lepszej pracy" nie powinno byc tego watku Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk mala, wiesz skad wiem ze masz wrzody zoladka? 21.05.06, 17:37 ano wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: mala, wiesz skad wiem ze masz wrzody zoladka? 21.05.06, 18:02 Amerykanie ktorzy statystycznie czesto sie przeprowadzaja, nie zabieraja ze soba mebli ... Czy Twoje meble sa takie piekne i nowe ze je warto zabierac ze soba? Na miejscu mozesz kupic uzywane meble - jesli Cie nie stac od razu na kupno nowych. O cene wynajecia ciezarowki dowiedz sie w firmie, no i zapytaj sie przy okazji jak bedzie z jej zwrotem, Moze to co dotyczy samochodow osobowych, nie dotyczy ciezarowek, i bedziesz musiala zaplacic extra za to ze ktos ja doprowadzi na miejsce wypozyczenia. W firmie poinformuja Cie takze , jaki rodzaj prawa jazdy musisz miec. Czasem miedzy duzymi miastami chodza olbrzymie ciezarowki do przeprowadzki, czasem mozna sie "doczepic" jesli nie masz zbyt duzo rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk Re: mala, wiesz skad wiem ze masz wrzody zoladka? 21.05.06, 19:13 piekne, niepiekne ale sa i trawlo to cale 84 miesiace zanim je splacila. A moze jeszcze niesplacone bo splaty zaczna sie w roku 2008... Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: mala, wiesz skad wiem ze masz wrzody zoladka? 22.05.06, 05:33 Donald masz to ty i do tego zajoba, skoro na proste pytanie jakie ja zadaje odpowiadasz od rzeczy. A meble rzeczywiscie mam drogie, nowoczesne i b. ladne, nie widze powodu, zeby sie ich pozbywac. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: mala, wiesz skad wiem ze masz wrzody zoladka? 22.05.06, 05:34 Acha, kupione za gotowke, bo ja inaczej nie zawracam sobie glowy.... Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk prosta odpowiedz 22.05.06, 07:12 to wypie..to dziadostwo i przestan nudzic! Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: mala, wiesz skad wiem ze masz wrzody zoladka? 22.05.06, 05:49 Ja wrzodow zoladka nigdy nie mialam ale z toba definitywnie jest cos nie tak.... Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk ty sie mna nie przejmuj 22.05.06, 07:13 zajmij sie wystawianiem mebli kolo smietnika w blokowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
waldek.usa proste jak drut 21.05.06, 19:24 www.uhaul.com/trucks/ prawo jazdy itp.: www.uhaul.com/trucks/faq.html Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: proste jak drut 22.05.06, 05:59 Dzieki waldek, tak myslalam o tej firmie ale jakos czasu ciagle mi brakuje, zeby to znalezc. Naprawde dzieki! Do prowadzenia tego rodzaju truckow jak widac nie potrzebne sa specjalne uprawnienia, poprowadze wiec sama. Bedzie mnie to kosztowalo okolo 6 tys$ tj.truck okolo 3tys$ plus extra. W sumie nie tak najgorzej. Bede musiala prowadzic ten truck przez cala Kanade, a nigdy tego nie robilam i troche sie boje, bo najdalej jezdzilam samochodem do Ontario do Toronto. Trudno, najgorzej jest ten pierwszy raz. Widze, ze lubisz Grzesiuka. Ja tez go lubie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk Re: proste jak drut 22.05.06, 07:14 czy ty naprawde nie nie wiesz ze mozna sobie wynajac wszystko nawet czolg do pojezdzenia? Opary z kuchni zmacily ci glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
donk Cus nie kumam tutaj. No coorva nie kumam. 22.05.06, 15:01 I proszem admina zeby mi tego nie wyciol, bo ja nikogo na naszym ukochanych forum (heheh) nie obrazam, tylko jakies straszne ludzie nas chcom walic w balona. Jak boga kocham. heheh Ano bo jest to tak. Ta nasza ukochana rodaczka, jak jej tam, heheh ta " mala pomorzanka" piepszy nam tutaj jakies farmazony. Na sto procent! heheh I ja siem z tego miejsca okrutnie bulwersujem i krzyczem OSZUSTOM ZDECYDOWANE NIE! No bo jesli nasza ukochana pomorzanka, nie ma tak czasu na szukanie tracka na przeprowadzkem, to czego ma czas na siedzenie i popiedulki i trzepanie skorkom po forumowemu. Co?! Ano mala pomorzanko, czego siedzisz jak gupia doopa na forumie, zamiast kolysac dzieci jak inne matki. Co?! Odpowiedz Link Zgłoś
donk Re: Cus nie kumam tutaj. No coorva nie kumam. 22.05.06, 15:03 Co?! Ano mala pomorzanko, czego siedzisz jak gupia doopa na forumie, zamiast > kolysac dzieci jak inne matki. Co?! Laska z tym kolysaniem dzieci, szukac taniego tracka na przeprowackem musisz niby. heheh Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 22.05.06, 18:45 Wyjezdzam do Vancouveru i moja to sprawa, prace mam dobra i zamieniam na jeszcze lepsza, komputerem nie tylko umiem sie posugiwac ale i umiem robic z tym pudelkiem rzeczy o jakim wam sie nawet nie sni. A mieszkam w Kanadzie dlatego, ze mialam serdecznie dosc takich przyglupkow i chamow jak ty donk i duck. Wylewacie tu swoje zolcie pracujac jakies malutkie robotki i krew was zalewa? Uwazacie,ze mozecie sobie pouzywac na samotnej matce. Chamstwo, prymitywy i male mozliwosci intelektualne...Oto co jestescie. Zwykle polskie gowno. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 22.05.06, 19:03 nie denerwuj sie tak...bron boze jeszcze przy dziecku to robisz... nabawi sie jakis anxiety jeszcze i bedziesz sobie pluc w brode pozniej przez to. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 23.05.06, 00:36 ty jot-23, zrob sobie sama jakies dziecko, to pogadamy i to szybko zanim wejdziesz w menopauze i zrobisz sie jeszcze brzydsza i bardziej zgryzliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 23.05.06, 01:01 Dziewczyno, nie ma co sie denerwowac a j-23 to stara panna, ktora zajmuje sie sprzataniem ale ma za to ambicje intelektualne. Poniewaz ma taka szemrana, malo interesujaca prace nigdy dziecka (i pewnie faceta tez!)miec nie bedzie, bo bedzie musiala przestac sprzatac i nie bedzie miala z czego utrzymac siebie i bachora. Z powodu tej pracy oraz dosc paskudnej physic nigdy dziecka miec nie bedzie, poza tym jest juz za stara. Dlatego stara sie tepic na tym forum wszelkie przejawy kobiecosci niezaleznej, myslacej i odwaznej. Tyle jej, co tu uzyje. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 23.05.06, 01:21 drabiniasty napisał: > dosc paskudnej physic nigdy dziecka miec nie > bedzie, hej, ja na medycyne tutaj nie nazekam, wcale nie taka paskudna! i wierze, ze kiedyc urodze! tak zobaczycie, faceci beda jeszcze w stanach rodzic! dzieki tym naszym paskudnym physic-ians! Odpowiedz Link Zgłoś
odin-2 Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 22.05.06, 19:27 Re:Autor: mala_pomorzanka Data: 22.05.06, 18:45 Hi z tym pozarem to oczywiscie zartowalem,ale na powaznie-z pewnoscia sa "TIR"y które jada pusto do Vancouver, wpros sie na cargo,z pewnoscia niebedzie drozej niz wynajm trucka i osobiste zmaganie sie z tym przez caly kraj-przeprowadzki maja zwyczaj byc drogie,niestety. Rozumiem Twoje przywiazanie do mebli,ja tez do moich/naszych jestem przywiazany- chamy mieszkajace w umeblowanych "apartment´ach" i zmieniajac je kilka razy do roku (podróze za asbestem) nie moga tego zrozumiec-badz dobra Chrzescijanka i wybacz im ich zgryzliwosc-nie wiedza co mówia/pisza. Mam virtualnych przyjaciól w BC i w Vancouver,-gdybys potrzebowala pomocy w pierwsze dnie .., to napisz na moje priva. Pzdr. Odin f.Sweden Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 23.05.06, 00:04 Odin, ja sie nie denerwuje, wiem, ze na tym forum jest wielu kretynow, ktorzy nic nie robia, nic soba nie reprezentuja i nawet nie mowia do rzeczy, malo tego, nigdy sie nie zmienia bo traca bez sensu czas na pierdoly. Smutne to w sumie. Przechodzac za do rzeczy, zaczynam sie nawet przyzwyczajac do tego, ze przejade przez kontynent prowadzac ciezarowke. Przez 10 lat zycia w Montrealu nazbieralam wiele rzeczy, w tym calkiem niezle meble, do ktorych jestem przywiazana i posiadam tez dosc duzy ksiegozbior, z ktorym trudno byloby mi sie rozstac..... Wiem, ze to dziwaczne w Pln. Ameryce przenosic sie z klamotami ale ja widac naleze do dziwacznych. Kilka lat temu kiedy sie przenosilam do innego domu, faceci ktorzy mi pomagali powiedzieli, ze pierwszy raz od 14 lat przenosza kogos kto ma ksiazki a ksiegozbior w ogole trafia im sie 1-szy raz odkad prowadza business przeprowadzkowy...czy to nie przygnebiajace? Odpowiedz Link Zgłoś
odin-2 Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 23.05.06, 07:10 Autor: mala_pomorzanka Data: 23.05.06, 00:04 Kilka lat temu kiedy sie przenosilam do innego domu, faceci ktorzy mi pomagali powiedzieli, ze pierwszy raz od 14 lat przenosza kogos kto ma ksiazki a ksiegozbior w ogole trafia im sie 1-szy raz odkad prowadza business przeprowadzkowy...czy to nie przygnebiajace? .. tak wlasnie slyszalem,ze Amerykanie I Kanadyjczycy (po czesci) sa milosnikami literatury pieknej-codziennie zagladaja do ksiazeczki czekowej a w niedziele do ksiazeczki z psalmami,tacy tez sa i trzeba to uszanowac. Przez pierwsze dziesiec lat mojej dzialalnosci mialem "lewy" dochod-PKS-y ktore po rozladunku wracaly by pusto do kraju dostawali odemnie "frakt" i zarabiali, pare lat puzniej gigant szwedzkich brookewrow "Schellander" dowiedzial sie o tym zlotym jajku i ja zwinilem zagle,robie osprzet do malych jednostek plywajacych,kutry,yahty itp.-idzie z tego zyc. Pomyslalem ze byc moze jakas ciezarowka z BC mial ladunek do Twojego miasta,-ze w drodze powrotnej wezmie Twoj dobytek - takie kursy liczy sie na 50% ,z pewnoscia oplaciloby ci sie .Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk Re: jot-23, donk, duck i inne prymitywy..... 24.05.06, 02:30 to jest twoje marzenie ze tak byc powinno. W rzeczywistosci maja przewoznicy maja ciebie gleboko gdzies i zadnego kursu nie biora taniej. Przestan opowiadac glodne kawalki o USA. Odpowiedz Link Zgłoś
odin-2 Re: Przenosiny 22.05.06, 18:37 mala_pomorzanka napisał: > Mieszkam od kilku lat w Montrealu. Jestem samotna matka i chcialabym sie > przeniesc do Vancouveru. Jak sie zabrac z tymi wszystkimi klamotami, zeby > bylo najtaniej... macie jakies rady??? .. jezeli jestes ubezpieczona - podpal chate/klamoty - z gotowka podrózuje sie wygodniej ! Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Droga Pomorzanko-Krajanko! 22.05.06, 20:41 Nieuprzejma jestes i pewno dla tegos samotna (( I wyglada ze tez troche leniwa. Kazdy z dyskutantow podaje Ci jakas wazna wiadomosc, a Tobie nie chce sie glowa ruszyc! Przeczytaj jeszcze raz: 1. Jot-23 pisze ze NORMALNIE jak Cie przenosza, albo wynajmuja, to pracodawca zwraca Ci koszta przeprowadzki. I w takim przypadku sprawa jest prosta: otwierasz "yellow pages", szukasz "movers" i prosisz o "quotations". Przyjda, spakuja Cie, zaladuja wszystko na co im tam pasuje, dostarcza gdzie trzeba, rozladuja i rozpakuja. Uprzejma niewiasta by mu odpisala: "Dzieki za porade, ale kosztow mi nie zwaracja". 2.Donk Ci sugieruje ze poszukanie info n/t wynajmu "moving trucks" na internecie zajmuje mniej czasu niz pisanie bzdur i odgryzanie sie (a piszesz ze znasz sie na komputerach!). Uprzejam niewiasta by mu odpisala: "Nie rozumie o czym piszesz, ale dziekuje za zainteresowanie moja sytuacja" 4. Waldek daje Ci punkt wejscia (jest jeszcze likla innnych kompanii ktore oferuja podobne uslugi; sprawdz!) Waldkowi akurat odpisalas poprawnie ) 5. Odin, czy jak mu tam, proponuje Ci unikalne i najmniej klopotliwe zalatwienie sprawy ... Tez mu sie nalezy podziekowanie! Czy Ty moze jestes blondynka? Po angielsku mowisz/czytasz/piszesz?? Zaintrygowany Nauczyciel Dobrych Obyczajow SP Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: Droga Pomorzanko-Krajanko! 23.05.06, 00:16 Rzeczywiscie pracodawca zwroci mi koszty przeprowadzki a nawet nie pyta sie o pieniadze i przeznacza na to 10 tys.... ale ja jestem z tych skapych. Poza tym nie jestem leniwa tylko bardzo zapracowana i dziwie ci sie, ze nie widzisz roznicy miedzy zwykla odpowiedzia a chamstwem, chamstwo jest tu tak poszechne, ze nawet nikt sie tym nie martwi, to normalka, dla ciebie tez. Pewnie dlatego jestes stary pie... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: Droga Pomorzanko-Krajanko! 23.05.06, 00:25 Stary pie.., Nie posiadam meza ale wcale nie oznacza to, ze jestem samotna. Jestem sama z dzieckiem z wlasnego wyboru i bardzo sobie to chwale. Pomysl, moglabym byc skazana na jednego z takich glupkow, ktorzy wystepuja tu w wielkiej liczbie, strach pomyslec..... Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola No dobrze, 23.05.06, 05:59 Wyglada ze wiesz wszystko lepiej, i ze masz towarzystwo, wiec wracam do moich pie...... Pomyslnej i interesujacej przeprowadzki. I nie zapomnij kupic ubezpieczenia ) Zrezygnowany SP Odpowiedz Link Zgłoś
bellfegore nerwowa ta kreslarka jest, pardon, to sie nazywa 22.05.06, 22:04 'dyzajner' teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_pomorzanka Re: nerwowa ta kreslarka jest, pardon, to sie naz 23.05.06, 00:11 Jestem software engineer z Master Degree i to z jednego z najlepszych na swiecie uniwersytetow McGill...ale kreslic tez potrafie jak przyjdzie koniecznosc, czego to sie w zyciu nie robi.... Odpowiedz Link Zgłoś
bellfegore Re: nerwowa ta kreslarka jest, pardon, to sie naz 23.05.06, 04:29 a wiec jednak zgadlem. W kazdym razie wspolczuje bo glowe masz bardzo pusta. mala_pomorzanka napisał: > Jestem software engineer z Master Degree i to z jednego z najlepszych na > swiecie uniwersytetow McGill...ale kreslic tez potrafie jak przyjdzie > koniecznosc, czego to sie w zyciu nie robi.... Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: Przenosiny 23.05.06, 02:53 jot-23 nie masz racjii!!!! Z autopsjii wiem, ze firmy placa "up front" za przeprowadzki. Wystawiaja Ci czeka na okreslona kwote a co Ty z nim zrobisz to juz Twoja sprawa. Wlasnie w rodzinie mialam przeprowadzke na ktora firma wystawila czek na okragle 40 tys dol. Przeprowadzka kosztowala 25 tys- reszta czysty zysk. Nikt nie pytal o rachunek. Wszystko tez zalezy od firmy w ktorej pracujesz. Im bogatsza tym bardziej "hojna". To tyle w tym temacie. Ps. Wczoraj wrocilam z Acapulko- nie polecam. Drogo, brzydko, zero Amerykanow. W resort /piekny/ sami Mexykanie, glownie przyjezdzaja na konwencje. Plaze brzydkie, brudne,fale wysokie na 3 metry, w samym miescie Acapulco / moze 10 km,10 dol za taxi z naszego resort/plaze ladne zolte ale koncza sie urwiskami skalnymi 1-szy i ostatni raz wybralam resort na odpoczynek Zdecydowanie wole cruises. Pozdrawiam Wadera Odpowiedz Link Zgłoś
bellfegore Re: Przenosiny 23.05.06, 04:30 wiesz, w janitorial business tojest troche inaczej niz w corporate. Twoje doswiadczeniato bardziej pasowalyby na forum dla sprzataczy. Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Przenosiny 23.05.06, 06:06 McGill to dobry universytet zwlaszcza w inzynierii i medycynie. Maja kilku noblistow z dziedziny fizyki i medycyny. Praktycznie jedyny kanadyjski universytet znany poza Kanada. Nie ma co zazdroscic tej dziewczynie jot-23. Na twoim miejscu zamiast siedziec na necie znalazlbym meza i zrobil sobie dzieci (bo ci widac szajba polska odbija) albo wzial sie do nauki. Jedno i drugie pozyteczne - uwolni nas od twoich debilizmow przedmenopauzowych. Jak sie czegos pozytecznego nauczysz bedzies dobrze zarabiala i stac cie bedzie na operacje plastyczna tej paskudnej geby a pozniej moze sie ktos zlituje i cie wezmie... Odpowiedz Link Zgłoś
odin-2 Re: Przenosiny 23.05.06, 07:20 jot-23 23.05.06, 00:30 ( ten bachor to pewnie tez przez przypadek, jak sie schyalalas podnosic "ksiegozbior")(sic) .. zadne dziecko nieluguje na to by nazywac je `bachor` ,samo na swiat sie nieprosilo i nienalezy winic je za stan cywilny jego rodzicow,a jezeli sie rozwiedli ??? .. znam taki przypadek,matka w piatym miesiacu ciazy,maz i przyszly ojciec ginie w wypadku cztery miesiace przed narodzeniem dziecka - jest tze "pogrobowcem" , chamy i inne wiochy w chwilach zapomnienie nazywaly to dziecko "bachorem" ,z pewnoscia obrazili/ly by sie gdyby im ktos unaocz<nil poziom ich inteligencji - ponizej intelugencji swini . Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Przenosiny 23.05.06, 11:29 Ty jot-23 to gdzie mieszkasz.... bo na pewno nie w Ameryce inaczej bys wiedzial Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Przenosiny 23.05.06, 01:03 kiedys bylem w montrealu.... zadupie oj, zadupie wynos sie stamtad i to szybko Odpowiedz Link Zgłoś
reinhardt Re: Przenosiny chorej wyobrazni 23.05.06, 04:09 jeszcze takich bzdur nie czytalem nigdy ,ktos kto ma niby master degree szuka tu na durnowatym forum porady o przenosinach ,potem pisze ze firma daje mu ciepla raczka bez zadania rachunkow 10.000 $$ ,hahaahah mozna peknac ze smiechu patrzac na urojenia chorej wyobrazni, akurat dzis w dobie liczenia kazdego centa przez wielkie corporation ,ktos ci da na suchy pysk 10.000$ a juz calkiem jak lysy o beton bylo walniecie "wadery' o 40.000$ danych za Bog zaplac komus bez rachunkow ,zaswiadczen itp.,wiekszych pie..w ii idiotyzmow nie mozna wymyslic w chorej wyobrazni. Odpowiedz Link Zgłoś
bellfegore Re: Przenosiny chorej wyobrazni 23.05.06, 04:32 ot, i cala prawda grafomanskich ciot w stylu wadery i tej kreslarki. Odpowiedz Link Zgłoś
doctor_piotr Re: Przenosiny chorej wyobrazni 23.05.06, 06:21 Cos wyglada na to, ze chorzy to wy jestescie z nienawisci.... Co intelekt nawala i pracuje sie w charakterze doreczycieli pizzy i szlag trafia, ze sa tacy co maja troche w glowie??? Ja znam kilka polskich pan tak dobrze ustawionych, ze hoho. Ale sa bardzo oszczedne. Jedna zarabia prawie 900 000 USD rocznie, tez jest samotna, to znaczy rozwodka i ma 3 dzieci. Sama sobie kosi trawe, taka oszczedna. Niedlugo pewnie bedzie to robil jej syn, bo dorasta. Druga tez zarabia okolo 500 000 USD. Ta druga, co tydzien zasuwa ze szmata po calym domu, bo nie ma nikogo do sprzatania i sama robi wszystko, mowi, ze tym sposobem wie co sie dzieje w domu i ma troche gimnastyki. Im wiecej pieniedzy tym panie coraz bardziej egocentryczne. Ta z Pomorza to nawet bedzie sama truck prowadzila. Niczemu sie nie dziwie. Bedzie przygoda i troche forsy sie zaoszczedzi, chociaz pewnie zarabia ponad 100 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
bellfegore Re: Przenosiny chorej wyobrazni 24.05.06, 08:16 zdrowy, tak ogolnie i w detalach. co do wadery i tej kreslarki to poczytaj ich wpisy a jak nadal masz pytania to zadzwon do mnie na komorke i pogadamy- wytlumacze ci o co mi chodzilo: 1-800-eat-shit. Co do twoich znajomych, obie sa skonczone idiotki i zadne pieniadze im nie pomoga zeby zmadrzaly. Nawet jakbynagle ta jedna zamowila firme dokoszenia trawy a ta druga zeby wziela tuzin sprzataczek z Polski Odpowiedz Link Zgłoś
cmok_vvavvelski Re: Przenosiny 23.05.06, 04:38 www.ryder.com albo www.uhaul.com ewentualnie poszukaj corrigan albo bekins. Sa tez pomniejsze firmy jak 2men and a truck najlepiej owin swoje meble w koce i folie babelkowa bo ta folia zabezpieczy meble przed zniszczeniem w podroz. Kup wieksze rolki to wyjdzie ci taniej a reszta zawsze przyda siena ebay. Ja sprzedalem w ostatni weekend klamotow za $1500. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: Przenosiny 23.05.06, 05:58 Nie dziwie sie Wam, ze tak piszecie. Bo niby skad macie wiedziec jak zyja ludzie z wyzszych sfer. Wy nawet za oddzwiernych tam nie jestescie zapraszani. Tym bardziej nie wiecie jak prosperuja firmy ktore rocznych zyskow maja miliardy.Dla takich firm 40 tys dol na przeprowadzke dla "waznego" pracownika to jest jak kropelka w morzu.Pozwole zauwazyc, ze nie kazdemu pracownikowi firma placi za przeprowadzke Wy wiecie tyle co jeden "pan" powie drugiemu pod budka z piwem)) Zatem uwagi pod moim adresem mam tam gdzie powinnam), czyli .... tam gdzie ma wszystko "Polski Motylek"))) Pozdrawiam mimo wszystko Wadera Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk Re: Przenosiny 23.05.06, 06:44 wadera, nie pie.. Masz zerowepojecie o korporacjach. Nie, nie zerowe ale ZEROWE. Cpasz cos i latasz za duzo do Chinczyka na lunch. To miesko co takie miekkie i biale to wiesz co to jest? kicikicimiamiau, hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
flipflap Re: Przenosiny 23.05.06, 06:54 prawdziwawadera2 napisała: > Bo niby skad macie wiedziec jak zyja ludzie z wyzszych sfer. Masz racje Wadera. Wal ile siem da. Towarzystwo siem rozpaanosilo. Nikt tak nie zna wyzszych sfer jak ty. Nie w takich domach siem sprzatalo, wienc ci nikt zadnych pie..nie wcisnie. Tera juz wiem jak trafilas na Revised Edition The New Roget's Thesaurus in Dictionary Form czyli słownika wyrazów obcych - (jak juz kiedys wspomnialas twoja biblia jezyka angielskiego), w koszu na smieci. Niem przejmuj siem. Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Przenosiny 23.05.06, 11:34 Zauwazyliscie, ze jeden post jot-23 zniknal??? Ten o bachorze. Ciekawe kto go sprzatnal tak zupelnie dla niepoznaki? Sluzba porzadkowo-wewnetrzna czy sam jot -23 to prawdziwy agent? To dopiero.... Odpowiedz Link Zgłoś
drabiniasty Re: Przenosiny 23.05.06, 11:34 Jak ludzie chca byc za dobrzy w tym co robia jot-23 to sie sypia.... Odpowiedz Link Zgłoś
donald_duk zeby post nie upadl. 24.05.06, 00:26 jezeli twoja obserwacja jest skuteczna toj-23 jest kapusiem. Bedziemy go obserwowac. Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Droga Krajanko-Pomorzanko. 23.05.06, 21:00 Snilas mi sie dzis, wiec mam jeszcze jedna uwage )) Jesli rzeczywiscie dostajesz $10,000 na pokrycie kosztow przeprowadzki, to niesmialo zwracam Ci uwage ze to jest "taxable income". To znaczy ze od tej sumy placisz podatek; w Kanadzie, jesli zarabiasz $235,000 na rok (jak pisze Wadera), Twoj "take home" jest tylko $5,000 albo i mniej. Natomiast udokumentowane koszty przeprowadzki, zwiazane ze zmiana pracy, sa "tax deductible". Wiec jakiekolwiek oszczednosci zwiazane z "prowadzeniem ciezarowki" beda niewielkie. Zastanow sie wiec czy nie lepiej zamowic "movers" ktorzy Ci wszystjo spakuja itd., + kupic ubezpieczenie; jak sie cos zniszczy to dostaniesz pelne odszkodowanie ). Caly koszt jest "tas deductible". Opiekunczy SP Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: Tas = Tax (deductible). Przepraszam. za typo. 23.05.06, 23:51 juz tylko sie usmiechne)))))), jak damie przystalo! Wasze uwagi pozostawiam bez komentarza. Pozdrawiam Wadera Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Tak trzymac :)) 24.05.06, 01:47 Prawdziwa dama nie wstydzi sie pryznac ze nie miala racji )) Wyrozumialy SP Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: Tak trzymac :)) 24.05.06, 02:07 Mialam racje! tylko Wy zawsze rozlozycie temat na czynniki 1-wsze , tak go zagmatwacie , ze zdaje sie Wam , ze to wy macie racje!! Tak trzymac! Pozdrawiam Wadera Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Widze ze masz mnie "w duzym powazaniu" :)) 24.05.06, 04:41 ... bo zwracasz sie do mnie uzywajac formalnej formy "Wy". 'Wy, SP'; albo Wy, Bardzo Wazna Osobo" ) Wazny SP Odpowiedz Link Zgłoś
odin-2 balmy@gazeta.pl 24.05.06, 07:23 Gratuluje szanowny adminie ostrych nozyc,zastanawia mie jednak czy czytasz wpisy które wycinasz, a skoro juz czytasz -czy rozumiesz zawartosc textu ? . Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś