Dodaj do ulubionych

Dantejskie sceny na Okęciu

06.07.06, 18:41
Krzysztof Śmietana 06-07-2006 , ostatnia aktualizacja 06-07-2006 11:59

Bałagan na Okęciu. W kolejkach do odprawy trzeba stać nawet trzy godziny.
Nawet półtorej godziny trzeba spędzić w korku tuż przed lotniskiem.


Najgorzej jest około południa, gdy z Okęcia odlatuje m.in. kilka samolotów za
ocean, a także po południu w piątki. Wczoraj ok. godz. 12 korek samochodów
jadących na lotnisko zaczynał się u zbiegu al. Żwirki i Wigury i Hynka.
Zdenerwowani kierowcy wychodzili z rozgrzanych samochodów. Niektórzy
zostawiali swoje auta na poboczu i na lotnisko szli na piechotę.

- Taki horror Porty Lotnicze fundują nam już od czerwca, gdy zaczął się
szczyt wakacyjny. My spóźniamy się do pracy, a pasażerowie na samoloty -
narzeka jedna z pracownic linii lotniczych, które mają biuro na Okęciu.
Powodem korka są głównie zwężenie dróg dojazdowych przy rozbudowującym się
terminalu i zbyt małe parkingi. Wczoraj wszystkie się zapchały. Jak na ironię
porty zaczęły niedawno remont jednego z nich - ubyło miejsc dla blisko 200
samochodów. - To tylko w Polsce możliwe, że takie prace prowadzi się w
wakacje - skomentował policjant, który próbował zapanować nad ruchem przed
halą odlotów.

Dlaczego właśnie teraz rozpoczął się remont parkingu?

Artur Burak, rzecznik Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze: - Był konieczny.
Nawierzchnia parkingu była w fatalnym stanie.

Przyznaje, że miejsc parkingowych w okolicach lotniska jest za mało. -
Niestety w pobliżu nie ma możliwości zbudowania nowego parkingu. Przepraszamy
za te utrudnienia i prosimy podróżnych, by na lotnisko jechali z dużym
wyprzedzeniem i w miarę możliwości korzystali z komunikacji miejskiej -
apeluje Artur Burak.

Gdy komuś uda się dojechać do lotnisko, kolejne kłopoty czekają go w
pękającej w szwach hali odlotów. W kolejkach do odpraw dochodzi do kłótni. -
Dwie godziny czekamy na odprawę do Toronto, a tu się wpychają inni. Nikt nad
tym nie panuje - denerwowała się wczoraj jedna z pasażerek. Inni podróżni
nazwali ją przewodniczącą komitetu kolejkowego.

- To jest Trzeci Świat. Ja stoję tu już ponad dwie godziny. Bałagan jest
niesamowity, kolejki do różnych samolotów mieszają się ze sobą. Lecimy LOT-
em, który jest jednym z droższych przewoźników, a jesteśmy obsługiwani w tak
fatalnych warunkach - mówiła nam Patrycja Tatar, która razem z rodziną
leciała do Kanady.

LOT nie chce być łączony z bałaganem na Okęciu. - Lotnisko trawi choroba, bo
jest za małe. Ale przecież nie my za to odpowiadamy, a innego portu w pobliżu
Warszawy nie ma - mówi Leszek Chorzewski, rzecznik linii. Dodaje, że oprócz
powolnej odprawy kolejne problemy to niewydolne systemy bagażowe, które się
blokują. Inni dodają, że na lotnisku jest za mało autobusów dowożących
pasażerów do samolotu. W efekcie pasażerowie po odprawie tracą kolejne minuty
w oczekiwaniu na dotarcie na pokład.

Wszystkie te kłopoty miały zniknąć po rozbudowie terminalu na lotnisku i dróg
dojazdowych. Zarówno PPL, jak i wykonawca nowego dworca lotniczego -
konsorcjum Ferrovial, Lamela, Budimex - podawali już kilka dat zakończenia
robót. Ostatnio zapewniano, że przynajmniej przed wakacjami pasażerowie będą
mogli korzystać z nowej hali przylotów. Nic z tego nie będzie. Oddala się w
czasie także zakończenie całej inwestycji. Ostatnio mówi się, że stanie się
to najwcześniej jesienią przyszłego roku. Skąd ten poślizg?

O opóźnienia nawzajem oskarżają się zleceniodawca i wykonawca.

- Poważnym powodem opóźnień jest trudna formuła kontraktu, która wymuszała na
bieżąco uzgodnienia stosowanych rozwiązań. Kolejny powód to zmiany w
projekcie, których zażyczył sobie PPL - mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik
Budimeksu.

PPL ma inne zdanie. - Wykonawca nie jest bez winy - mówi Artur Burak. Ale o
konkretnych zarzutach nie chce mówić.

Obie strony od kilku miesięcy toczą negocjacje w sprawie ostatecznego
harmonogramu zakończenia budowy i w kwestiach finansowych. Nie wiadomo, kiedy
się skończą. Na razie PPL obiecuje jedynie, że na początku września oddane do
użytku zostaną drogi przy samym lotnisku. Za to dopiero jesienią przyszłego
roku ma być gotowy nowy dojazd na lotnisko od strony Ursynowa - ulicą
Poleczki. Kolejarze obiecują zaś, że do końca 2008 r. zbudują tory na
lotnisko. Czy to realny termin - nie wiadomo.

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3465757.html
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Dantejskie sceny na Okęciu 06.07.06, 18:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=44795573
      • donk Re: Dantejskie sceny na Okęciu 06.07.06, 18:49
        Idzta lepiej pod kosciol, a te publicznie skorkom trzepieta.
      • odin-2 akcja ratownicza 10.07.06, 08:39
        .. w górach rozbil sie samolot pasazerski,ekipa ratownicza uzywa psow by
        odnajezdz miejsce katastrofy,jeden (mlodszy aspirant)z ratownikow pyta
        starszego ; "czemu dajesz psu do wachania otwarta puszke sardynek w sosie
        wlasnym?" , starszy wyzeracz odpowiada ; "bo to samolot LOTu sie rozbil" .
    • bull_shit_hunter Nie tylko Okecie na szczescie w Polsce istnieje 06.07.06, 20:05
      W Polsce sa inne porty lotnicze, na ktore mozna ( z przesadka) przyleciec z
      dowolnego miejsca na swiecie, na przyklad z USA lub Kanady. Te lotniska to
      Gdansk, Poznan, Krakow, Wroclaw, Rzeszow.
      Niestety, Rodacy nie lubia podrozowac z przesiadka gdyz wiaze sie to niekiedy z
      koniecznoscia porozumiewania sie w jez. angielskim w trakcie przesiadki, a jak
      wiadomo malo ktory z Rodakow na stale mieszkajacych za granica wlada jako tako
      tym jezykiem.
      W tym roku lece Lufthansa z przesiadka we Frankfurcie, oczekiwanie 45 minut na
      drugi samolot, swietna obsluga i mozliwosc rozprostowania nog oraz wypicia
      kawki we Frankfurcie. Do tego w samolotach L. jest wiecej miejsca bo nie
      upychaja tak siedzen jak LOT i nie bede siedzial kolo smierdzacego spod pach
      polonusa gdzies z New Jersey albo z "Kopiaku" na LI. Na szescie liczba
      Polakow latajacych innymi niz LOT liniami znacznie zmalala w ostatnich 4 latach
      wiec male jest prawdopodobienstwo ze taki smierdziel usiadzzie tuz kolo mnie.
      • hotdog1 Re: Nie tylko Okecie na szczescie w Polsce istnie 07.07.06, 00:25
        i jeszcze sciagnie buty przy tobie na fotelu i wtedy tylko maske p.gazowa
        zalozyc ,bo nie wytrzymiesz!
      • wujekjurek Masz świetny nick. 07.07.06, 16:42
        bull_shit_hunter napisał:

        > wiadomo malo ktory z Rodakow na stale mieszkajacych za granica wlada jako
        tako
        > tym jezykiem.

        Czy to znaczy, że przeprowadzałeś jakieś badania statystyczne na ten temat?



        > Do tego w samolotach L. jest wiecej miejsca bo nie
        > upychaja tak siedzen jak LOT i nie bede siedzial kolo smierdzacego spod pach
        > polonusa gdzies z New Jersey albo z "Kopiaku" na LI.

        Ooo, ja z kolei mogę coś powiedzieć na temat higieny osobistej rodaków z kraju.
        • bull_shit_hunter Re: Mam świetny nick. 07.07.06, 17:25
          wujekjurek napisał:


          >
          > Czy to znaczy, że przeprowadzałeś jakieś badania statystyczne na ten temat?

          A po co? Wystarczy do rodaka przemowic po angielsku i w 9/10 przypadkow
          czerwona od wodki morda czerwieni sie jeszcze bardziej. Ze zlosci i wstydu smile))



          > Ooo, ja z kolei mogę coś powiedzieć na temat higieny osobistej rodaków z
          kraju.

          Ja na ulicy na ogol ludzi nie wacham a autobusami nie jezdze wiec trudno mi sie
          wypowiadac, no ale niech bedzie ze Ci wierze ...

          • wujekjurek Re: Mam świetny nick. 07.07.06, 19:02
            bull_shit_hunter napisał:

            > A po co? Wystarczy do rodaka przemowic po angielsku i w 9/10 przypadkow
            > czerwona od wodki morda czerwieni sie jeszcze bardziej. Ze zlosci i
            wstydu smile))
            >

            To znaczy, że jednak przeprowadzałeś jakieś badania środowiskowe. Czego się
            jeszcze dowiedziałeś?

            > autobusami nie jezdze wiec trudno mi

            Aaaa, rozumiem. Autobusami nie jieździsz. W ten sposów dyskretnie dałeś do
            zrozumienia, że z ludem masz niewiele do czynienia.
            • bull_shit_hunter Re: Mam świetny nick. 08.07.06, 04:49
              wujekjurek napisał:

              > To znaczy, że jednak przeprowadzałeś jakieś badania środowiskowe. Czego się
              > jeszcze dowiedziałeś?

              Dowiedzialem sie jeszcze tego, ze jak geba traci silny czerwony kolor to rodak
              na obczyznie sie na ogol wkvrwia wiec mam choice, albo go pierdoInac z calej
              sily w ryja albo spokojnie odejsc. Do tej pory wybieralem to drugie.


              > Aaaa, rozumiem. Autobusami nie jieździsz. W ten sposów dyskretnie dałeś do
              > zrozumienia, że z ludem masz niewiele do czynienia.

              Dokladnie tak jest bije sie w piersi. Nie mam do czynienia z ludem. Mea culpa.
              >
              >
    • luiza-w-ogrodzie Re: Dantejskie sceny na Okęciu 07.07.06, 00:39
      Latajac do Polski staram sie omijac Okecie i Warszawe, teraz bede miala wiecej
      powodow. Na szczescie male, prowincjonalne i zbudowane kilka lat temu nowe
      lotnisko w Poznaniu nie doswiadcza takich klopotow.
      Moze gdy zakoncza rozbudowe Okecia i infrastruktury wokol lotniska podjade
      zobaczyc czy warto stamtad latac.
      • reinhardt Re: Dantejskie sceny na Okęciu 07.07.06, 02:07
        Lotnisko Lawica nie jest male i nie jest prowinncjonalne,niedawno je
        otworzyli jako nowoczesne i ma polaczenia z cala Europa Zachodnia jest
        zmodernizowane i pieknie i nowoczesnie wyposazone. Sam Kwasniewski je
        otwieral niedawno wraz z swita dostojnikow
        Luiza ! ty ubierz okulary nastepny raz i przyjrzyj sie dokladnie.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Dantejskie sceny na Okęciu 07.07.06, 03:50
          Reinhardt, wiem, wiem i bez okularow, ze jest piekne i nowoczesne, ladowalam
          tam kilka razy, ale gdybym to napisala to nie tylko by mnie zwyzywano ze sie
          chwale, ale w dodatku te tlumy z Okecia by tu przylecialy... Sam rozumiesz -
          trzeba sie czaic. No i nie chce sie dzielic namiarami na ciastkarnie na
          lotnisku (pierwsza rzecz jaka robie po przylocie to zakupy tam, skonsumowane na
          miejscu!)
          Pozdrowienia od poznanianki
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • reinhardt Re: Dantejskie sceny na Okęciu 07.07.06, 04:10
            z ciastkarnia zgadza sie !! "u Gruszeckiego" !!!! kiedys przylatywalem z
            Cpoenhagi trudno tam znalesc takie wyroby ,choc dunczycy maja jak na
            europe dobra zywnosc.
            • luiza-w-ogrodzie Przylatujcie do Polski samolotami przez Poznan 07.07.06, 05:14
              Gruszecki rulez. W Poznaniu jest stu cukierników, ale liczy się dwóch - Gruszecki i Kandulski Zacytowany artykul jest sprzed 4
              lat ale testowalam ciastka Gruszeckiego dwa lata temu i byly jak zwykle czyli
              wspaniale.
              Po co stac w korkach i byc obrabianymi przez zlodziei na Okeciu - zza granicy
              lepiej przylatujcie do Polski samolotami przez Poznan...
              :o)
              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • zabanowanypissdoff Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 05:26
                a ja probowalem ciastka u Bliklego i jest totalny syf.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 06:40
                  pi..ff, trzeba bylo probowac ciastka Gruszeckiego :o)
                  Poza tym Blikle to franczyza, moze trafiles na jakas gorsza ciastkarnie.
                  • soup.nazi.afterlife Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 17:32
                    luiza-w-ogrodzie napisała:


                    > Poza tym Blikle to franczyza

                    Nie chcesz mi chyba powiedziec, ze to koszmarne slowo jest polskim
                    odpowiednikiem "franchise" i naprawde jest w obiegu?
                    • ontarian Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 17:53
                      a jednak jest, hehe
                      pl.wikipedia.org/wiki/Franczyza
                      • soup.nazi.afterlife Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 18:06
                        To jest dobre:

                        # franczyzna (ang. franchise) - prawa i obowiązki będące przedmiotem umowy
                        pomiędzy franczyzodawcą a franczyzobiorcą
                        # franczyza (ang. franchising) - udzielenie praw (i przyjęcie obowiązków)
                        poprzez zawarcie umowy franczyzy; drugie znaczenie tego słowa

                        Poniewaz Wikipedie tworzy, kto chce, to stworzyl na pewno jakis chalupnik. Moze
                        nie wszyscy uzywaja tego koszmarka.
                        • ontarian Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 18:18
                          soup.nazi.afterlife napisał:

                          > Poniewaz Wikipedie tworzy, kto chce, to stworzyl na pewno jakis chalupnik.
                          prawdopodobnie tak, w normalnym slowniku takich cudakow
                          przynajmniej na razie nie ma

                          > Moze nie wszyscy uzywaja tego koszmarka.
                          moze jeszcze nie uzywaja
                          ale niedlugo pewnie zaczna
                          przeciez to teraz takie 'cool' jest
                          uzywaja przeciez diler, lisowanie, biling, itp.
                        • wujekjurek Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 19:03
                          To już nie ma w polskim słownictwie lepszego słowa?
                          • edytkus Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 19:29
                            www.samheadhunting.pl/franchising/franchising-pl.aspx
                            www.franczyza.com.pl/
                            itp. itd.

                            kiedys to sie nazywalo prowadzeniem biznesu na czyjejs licencji
                            • zabanowanypissdoff Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 19:35
                              makabryczne slowo ktore kojarzy mi sie ze wsplczesna wersja francy.
                              • soup.nazi.afterlife Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 19:40
                                zabanowanypissdoff napisał:

                                > makabryczne slowo ktore kojarzy mi sie ze wsplczesna wersja francy.

                                Nie badz malkontentem. Nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc jeszcze gorzej
                                - np. "franczajza". Albo franchajza. Albo franchiza. See?
                                • edytkus Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 08.07.06, 05:37
                                  soup.nazi.afterlife napisał:


                                  > Albo franchiza. See?

                                  stad juz blisko do schizy smile)
                            • soup.nazi.afterlife Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 07.07.06, 19:37
                              edytkus napisała:

                              > www.samheadhunting.pl/franchising/franchising-pl.aspx
                              > www.franczyza.com.pl/
                              > itp. itd.

                              No to ladnie, qrva, ladnie.
                              • edytkus franczyza=przedstawicielstwo 08.07.06, 05:41
                                soup.nazi.afterlife napisał:

                                > No to ladnie, qrva, ladnie.

                                polacy nie gesi?
                                www.e-progress.pl/
                                • corgan1 franczyza jest normalnie używanym słowem 08.07.06, 08:05
                                  kompletnie nie wiem o co Wam chodzi.
                                  • nadau Re: franczyza jest normalnie używanym słowem 10.07.06, 15:05
                                    corgan1 napisał:

                                    > kompletnie nie wiem o co Wam chodzi.


                                    Im rozchodzi się o to, że jak emigrowali to były takie słowa jak
                                    telekomunikacja, hol, komputer, autobus, motor, telewizor, radio, video,
                                    telefon, procent, kontrakt, mikser, gramofon, konto, pakiet,asygnata, awizo,
                                    bank, deflacja, dewaluacja, deprecjacja donacja, dyskonto, marka, import,
                                    eksport, nacjonalizacja, obligacja, parytet, pasywa, rabat, recesja, refundacja,
                                    renta, produkcja, reprodukcja, weksel, waloryzacja itp. itp.
                                    I uważają, że jeżyk polski w przeciwieństwie do innych nie ma prawa niczego
                                    zmieniać i dodawać.
                                    Dlatego nie podoba im się targetowanie, googlowanie, lizing, bilboard, billing,
                                    projekt, no i franszyza.

                                    Nie podoba się i już.

                                    www.nbportal.pl/do/searchDictionary?dictionaryKey=FRANCHISING&listKey=F
                                    A może dlatego, że oferty franszyzy nie są niestety targetowane na nich?
                                    Wiadomo, kasa. Wyrobnicy są targetem producentów towarów konsumpcyjnych.
                                    Im na franszyze McDonalda czy KFC nie wystarczy.
              • nadau Re: Przylatujcie do Polski samolotami przez Pozna 10.07.06, 11:40
                uiza-w-ogrodzie napisała:

                > Gruszecki rulez. W Poznaniu jest stu
                cukierników, ale liczy się dwóch - Gruszecki i Kandulski Zacytowany artykul jest
                sprzed 4
                > lat ale testowalam ciastka Gruszeckiego dwa lata temu i byly jak zwykle czyli
                > wspaniale.
                > Po co stac w korkach i byc obrabianymi przez zlodziei na Okeciu - zza granicy
                > lepiej przylatujcie do Polski samolotami przez Poznan...


                Niestety Luiza, jak zwykle nie masz racji.
                Liczy się już tylko jeden - Gruszecki.

                www.tutej.pl/cms.php?i=13434
    • zorbathegreek Re: Dantejskie sceny na Okęciu 08.07.06, 08:09
      Lecialem tydzien temu z Okecia na antypody via Wieden, i nie mialem zadnych
      problemow, ani z dojazdem ani z odprawa. Wiec nie klam, prosze!
    • odin-2 Re: Dantejskie sceny na Okęciu 10.07.06, 08:35
      .. ale tylko na samoloty do RAJU !!!
    • drabiniasty Wniosek jeden ...nie jezdzic do Polski! 10.07.06, 08:42
      W
    • ghotir Re: Dantejskie sceny na Okęciu 10.07.06, 11:49
      Od lat wjezdzam i wyjezdzam z POlski przez Berlin. Tylko raz skorzystalem z
      uslug Okecia. Dotad te uslugi wystepuja w moich zmorach sennych.
      • odin-2 Re: Dantejskie sceny na Okęciu 10.07.06, 13:00
        ghotir napisał:

        Od lat wjezdzam i wyjezdzam z POlski przez Berlin. Tylko raz skorzystalem z
        uslug Okecia. Dotad te uslugi wystepuja w moich zmorach sennych.

        aa snia ci sie obowiazkowe wymiany pieniedzy?,przy wyjezdzie gdy zadali bys
        doplacil by "dniowko-zlotowki" sie zgadzaly ?,ja dostawalem zawsze stepel w
        paszporcie "Odmowil Obowiazkowej Wymiany" - wymienialem paszport od reki
        (150sek na 10c lat) i zaoszczedzalem ok 1000 sek co w tamtych czasach bylo
        dwutygodniowka netto, noo i ci Panowie z "cienc many" eech gdzie te czasy ???
        • piss.doff cipa nowie cienc many to teraz sie porobili 10.07.06, 15:18
          byznesmenamy i maja wlasne kantory wymmiany walut, niekttorzy nawet w
          respektwanych bankach i innych budynkach budzacych zaufanie tluszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka