bulldog3
06.02.03, 02:33
w tygodniku "Polityka" zamieszczono artykul na temat mozliwosci pracy w
Angli po wejsciu do Unii ,autorka delektuje sie mozliwosciami zatrudnienia
i tylko na samym koncu jakby mimochodem wspomina o miejscu zwanym sciana
placzu gdzie obecnie spotykaja sie polacy w Londynie w celu zlapania
jakiejkolwiek pracy. Mrzonki o dostaniu dobrej pracy w fabryce nalezy
odlozyc miedzy bajki juz teraz, jedynie hinudsi jako jedni z niewielu cenia
sobie polskich robotnikow jako wytrwalych i znoszacych bez sprzeciwu dlugie
godziny pracy przy myciu garow, wynoszeniu smieci i myciu podlog w
restauracjach gdzie wlascicielami sa hindusi,istnieje tez szara strefa
gospodyn domowych przywiazanych 24 godz do jednego miejsca miedzy kuchnia a
garazem ,szorujacych lazienki szybko i zgrabnie w odroznieniu od ich
kolezanek po fachu z koloni caraibskich ,wszystkie te roboty sa nadal w
zsiegu dostania z tym ze po wejsciu do Unii na jedno wolne dzis miejsce
przypadnie 5-10 osob z Polski i cena zaplaty drastycznie spadnie na dol, a
do tego trzeba bedzie zaplacic podatek od dochodu.