Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.)

17.02.03, 11:09
Witam w nowy tygodniu.

Weekend OK?
U mnie DIY na wykonczeniu. Jeszcze troche malowania/klejenia ale wszelkie
ciezkie roboty zakonczone. Zona wrocila, nie zestrzelili jej.

Czy wiecie gdzie mozna znalezc tani nocleg na jedna noc dla trzech osob?
Znajomi przyjezdzaja na jakies szkolenie i chca zostac jeden dzien zeby
pozwiedzac...

Obserwuj wątek
    • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:12
      dsl napisał:

      > Witam w nowy tygodniu.
      >
      > Weekend OK?
      > U mnie DIY na wykonczeniu. Jeszcze troche malowania/klejenia ale wszelkie
      > ciezkie roboty zakonczone. Zona wrocila, nie zestrzelili jej.
      >
      > Czy wiecie gdzie mozna znalezc tani nocleg na jedna noc dla trzech osob?
      > Znajomi przyjezdzaja na jakies szkolenie i chca zostac jeden dzien zeby
      > pozwiedzac...
      >

      Travelodge, Travel Inn - okolo £40-£50 za pokoj 3 osobowy

      A jakie DIY robiles ?
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:25
        > Travelodge, Travel Inn - okolo £40-£50 za pokoj 3 osobowy

        Brzmi calkiem rozsadnie...
        Poszukam na internecie.

        > A jakie DIY robiles ?

        Robilem schody. Nie lubimy tych "ichnich" wszechobecnych wykladzin i
        wymyslilismy sobie, ze polozymy sobie drewno na schodach... No i sie
        zaczelo... wink
        Ale wszystko sie udalo!
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:30
          ?
          >
          > Robilem schody. Nie lubimy tych "ichnich" wszechobecnych wykladzin i
          > wymyslilismy sobie, ze polozymy sobie drewno na schodach... No i sie
          > zaczelo... wink
          > Ale wszystko sie udalo!

          Wow ! Powazna sprawa, gratulacje !
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:54
            > > Robilem schody. Nie lubimy tych "ichnich" wszechobecnych wykladzin i
            > > wymyslilismy sobie, ze polozymy sobie drewno na schodach... No i sie
            > > zaczelo... wink
            > > Ale wszystko sie udalo!
            >
            > Wow ! Powazna sprawa, gratulacje !

            Dzieki.
            Znalazlem Travelodge. £70 za noc (dla 3). Nie jest zle ale w sumie to nie wiem
            jaki maja budzet.
    • jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:23
      Tez witam w nowym tygodniu. Czy u Was tez jest tak strasznie zimno? Na
      dodatek wyglada na to, ze wylaczyli ogrzewanie w biurze przez weekend i teraz
      siedzimy wszyscy w kurtkach i rekawiczkach, az sie ociepli.

      U mnie tez sie szykuje DIY a raczej DIH (do it husband) w przyszly weekend, bo
      bedziemy klasc panele w kuchni na podloge.
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:29
        Co do noclegu, to gdzie dokladnie go szukasz i co masz na mysli piszac "tani
        nocleg"? W Londynie tez mozna znalezc sporo tanich B&B i to nie na
        kompletnym "zadupiu".
        A co dokladnie za DIY robiles przez ostatnie dwa weekendy??
      • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:32
        jaleo napisała:

        > Tez witam w nowym tygodniu. Czy u Was tez jest tak strasznie zimno? Na
        > dodatek wyglada na to, ze wylaczyli ogrzewanie w biurze przez weekend i teraz
        > siedzimy wszyscy w kurtkach i rekawiczkach, az sie ociepli.
        >
        > U mnie tez sie szykuje DIY a raczej DIH (do it husband) w przyszly weekend,
        bo
        > bedziemy klasc panele w kuchni na podloge.

        Zimno ! Ale u nas w biurze grzeja smile)
        Panele w jadalni niedawno tez kladlem, wyszlo niezle.
        • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:52
          > Panele w jadalni niedawno tez kladlem, wyszlo niezle.

          Ja kladlem drzewo. Powiem jedno - jest trudniej niz panele...

          • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 11:56
            dsl napisał:

            > > Panele w jadalni niedawno tez kladlem, wyszlo niezle.
            >
            > Ja kladlem drzewo. Powiem jedno - jest trudniej niz panele...
            >

            I zrobiles tak, ze Ci schody nie skrzypia ?
            • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 12:04
              > > > Panele w jadalni niedawno tez kladlem, wyszlo niezle.
              > >
              > > Ja kladlem drzewo. Powiem jedno - jest trudniej niz panele...
              > >
              >
              > I zrobiles tak, ze Ci schody nie skrzypia ?

              Drewno kladlem na podloge (ponad dwa lata temu). Na razie nic nie skrzypi wink

              Co do schodow - wszystkiego jeszcze nie posklejalem. Jak posklejam zobaczymy...
              Ale raczej nie powinny skrzypiec. Sposob robienia na razie zastrzezony wink.
    • dsl news of the day (17/02) 17.02.03, 13:11
      Dzisiaj specjalnie dla wszystkich biologow/chemikow w naszym kolku rozancowym:

      news.bbc.co.uk/1/hi/health/2760623.stm
      wink
    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 13:17
      jak widac mnie tez nie zestrzelili wink))
      witam slonecznie, tylko dlaczego tu tak zimno?
      czy wczesniej tez byl zakaz przywozenia zywnosci do UK? wczoraj zaskoczyly mnie
      plakaty na lotnisku
      i kolejne pytanie: kto jutro jest chetny na poslizganie sie? skoro zima nie
      odpuscila, czas na sporty zimowe wink))
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 13:50
        > i kolejne pytanie: kto jutro jest chetny na poslizganie sie? skoro zima nie
        > odpuscila, czas na sporty zimowe wink))

        Poslizganie chetnie ale nie jutro. Wole czwartek lub piatek. Czy mozna sporty
        zimowe przelozyc na koniec tygodnia? Jak udaly sie narty?
        • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 14:04
          magsie napisała:
          > Poslizganie chetnie ale nie jutro. Wole czwartek lub piatek. Czy mozna
          sporty
          > zimowe przelozyc na koniec tygodnia? Jak udaly sie narty?

          widze, ze czwartki sa juz zaprogramowane jako lyzwiarskie wink tylko nie daj sie
          zasypac praca (tfu, tfu, puk, puk - zeby nie zapeszyc)
          na nartach jak zwykle bosko - mrozik, sloneczko, mile towarzystwo i jak zwykle
          ZA KROTKO ;-((((
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 15:23
      Re: nocleg
      myślę, że za 30/pokój trzyosobowy można bez problemu znaleźć B&B w
      pierwszej/drugiej strefie - IMHO parę telefonów...

      Re: wypady wieczorową porą
      w końcu tą sobotę musieliśmy sobie odpuścić, ale w przyszłą planujemy Bar
      Madrid około 19.30

      Re: praca
      znowu pudło - miało być BP i już było tuż, tuż sad damn it.
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 15:45
        > Re: nocleg
        > myślę, że za 30/pokój trzyosobowy można bez problemu znaleźć B&B w
        > pierwszej/drugiej strefie - IMHO parę telefonów...

        Serio? Ja niestety nie bardzo wiem jak i gdzie tego szukac. A potrzebne jest na
        jutro. I chyba sie juz zdecydowali na to Travelodge.

        Naprawde mozna sie przespac w Londynie za £10/osobe?

        PS. Ciezko sie do Ciebie dodzwonic... Albo Cie nie ma albo masz gosci... wink
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 16:02

        > Re: wypady wieczorową porą
        > w końcu tą sobotę musieliśmy sobie odpuścić, ale w przyszłą planujemy Bar
        > Madrid około 19.30

        To nie fair!!! Ja w przyszla sobote nie moge;-(((
        A moze zorganizujemy nastepne spotkanie Oberzynowe np w ten piatek? Jesli sa
        chetni to mozemy spotkac sie w Fuego (bar ale mozna tam tez i potanczyc!) na
        Fish Street zaraz przy Monument. Czy sa jacys chetni czy znowu na przeszkodzie
        stoi DIY, zony etcwink))
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 17:04
          > To nie fair!!! Ja w przyszla sobote nie moge;-(((

          Ja tez niewink))

          > A moze zorganizujemy nastepne spotkanie Oberzynowe np w ten piatek? Jesli sa
          > chetni to mozemy spotkac sie w Fuego (bar ale mozna tam tez i potanczyc!) na
          > Fish Street zaraz przy Monument. Czy sa jacys chetni czy znowu na
          przeszkodzie
          >
          > stoi DIY, zony etcwink))

          DIY, zony i etceterki nie stoja na przeszkodzie (niechby tylko sprobowaly)wink))
          Wiec propozycja godna zastanowienia siewink))

          • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 17:45
            czy moglibyscie nieco spolszczyc okreslenie "w nastepna sobote"? tzn. ktora?

            najblizszy piatek w Fuego jak dla mnie jak najbardziej OK, zadne DIY, zadne
            zony tudziez etceterki po nocach mi sie nie snia wink
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 17.02.03, 17:54
              > czy moglibyscie nieco spolszczyc okreslenie "w nastepna sobote"? tzn. ktora?
              >

              Tzn tawink

              > najblizszy piatek w Fuego jak dla mnie jak najbardziej OK, zadne DIY, zadne
              > zony tudziez etceterki po nocach mi sie nie snia wink

              A misie etceterki (pirelki, subarynki itd) sniawink)))
              To chyba nic zlego jak sie snia???smile))))
    • dsl wtorek 18.02.03, 12:02
      Witam.

      Co do spotkania - rzeczywiscie warto by bylo cos zorganizowac. Ja jeszcze w tym
      tygodniu jestem troche uwiazany "etecerkami" ale juz w nastepnym powinno byc OK.
      Tak wiec proponuje czwartek/piatek (i.e. 26/02 chyba) w Oberzynie...
      • bee22 Re: wtorek 18.02.03, 12:15
        czy wszyscy wystawiaja piegi do slonca zamiast patrzec w monitory? wink

        dsl napisał:
        > Tak wiec proponuje czwartek/piatek (i.e. 26/02 chyba) w Oberzynie...

        ale wczoraj byla mowa o Fuego w ten piatek (21/02) ;-(
        co nie stoi na przeszkodzie spotaniu w Auberge za tydzien wink))
        • dsl Re: wtorek 18.02.03, 12:36
          > czy wszyscy wystawiaja piegi do slonca zamiast patrzec w monitory? wink

          Ja pracuje...
          Ale zaraz ide na lunch i zobacze slonce...

          > ale wczoraj byla mowa o Fuego w ten piatek (21/02) ;-(
          > co nie stoi na przeszkodzie spotaniu w Auberge za tydzien wink))

          Poniewaz nie moge isc w ten piatek to do tych planow sie nie wtracam. Jednak
          proponuje tez spotkac sie w nastepny czwartek/piatek. Wtedy juz w tradycyjnym
          miejscu.
      • niejack Etceteragate!!! 18.02.03, 12:17
        dsl napisał:

        > Witam.
        >
        > Co do spotkania - rzeczywiscie warto by bylo cos zorganizowac. Ja jeszcze w
        tym
        >
        > tygodniu jestem troche uwiazany "etecerkami" ale juz w nastepnym powinno byc
        OK
        > .
        > Tak wiec proponuje czwartek/piatek (i.e. 26/02 chyba) w Oberzynie...

        No wiesz co ds?? Ja myslem ze Ciebie tylko zona uwiazuje, a tu jeszcze
        etceterki?smile I nie wstyd Ci tak publicznie sie do tego przyznawacwink
        Swoja droga to masz bardzo tolerancyjna zonewink)))
        • nexus7 Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 12:24
          > No wiesz co ds?? Ja myslem ze Ciebie tylko zona uwiazuje, a tu jeszcze
          > etceterki?smile I nie wstyd Ci tak publicznie sie do tego przyznawacwink
          > Swoja droga to masz bardzo tolerancyjna zonewink)))

          To ich jest wiecej niz jedna ??!! smile)
          • niejack Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 12:32
            > To ich jest wiecej niz jedna ??!! smile)

            Na to wygladawink
            Co gorsza sa podejrzenia, ze dzisiejsze slimacznie sie forum to bunt serwera
            przeciwko upadkowi obyczajow w tym watkuwink)))
            Ale narozrabiales dswink)))
            • dsl Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 12:42
              Zona wie o wszystkich "etceterkach" i przyzwala a nawet partycypuje wink.
              I na tym zakonczmy cala sprawe...

              To jak z tym spotkaniem w przyszlym tygodniu?

              Ps. NieJack - Czy ty mieszkasz w Woking? Moi znajomi dzisiaj tam przyjechali na
              jakies szkolenie.
              • magsie Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 12:46
                Moze byc i spotkanie w przyszlym tygodniu (dla mnie odpada) ale dla tych bez
                etceterek moze tez sie spotkamy w Fuego w ten piatek?
                • niejack Dyskryminacja!! 18.02.03, 12:59
                  > Moze byc i spotkanie w przyszlym tygodniu (dla mnie odpada) ale dla tych bez
                  > etceterek moze tez sie spotkamy w Fuego w ten piatek?

                  Ja protestuje!!wink
                  Czy to znaczy ze jak ktos jest z etceterka, to juz nie moze w piatek przyjsc do
                  Fuego?wink)) I co z biednymi, samotnymi etceterkami??wink)) Im tez sie cos od
                  zycia nalezywink)))
                  • magsie Re: Dyskryminacja!! 18.02.03, 13:08

                    > Ja protestuje!!wink
                    > Czy to znaczy ze jak ktos jest z etceterka, to juz nie moze w piatek przyjsc
                    do Fuego?wink)) I co z biednymi, samotnymi etceterkami??wink)) Im tez sie cos od
                    > zycia nalezywink)))

                    To protestuj! W koncu mamy demokracjewink)
                    Jesli masz etceterke lub dwie to oczywiscie przyprowadz ja/je do Fuego. Samotne
                    etceterki tez maja prawo przyjsc - przeciez nikt im nie zabrania! Mi chodzilo o
                    tych czlonkow klubu, ktorym etceterki zawadzaja w przyjsciu do Fuegowink)
                    • niejack Re: Dyskryminacja!! 18.02.03, 13:22
                      > To protestuj! W koncu mamy demokracjewink)
                      Niestety;-(

                      > Jesli masz etceterke lub dwie to oczywiscie przyprowadz ja/je do Fuego.
                      Samotne
                      >
                      > etceterki tez maja prawo przyjsc - przeciez nikt im nie zabrania! Mi chodzilo
                      o
                      >
                      > tych czlonkow klubu, ktorym etceterki zawadzaja w przyjsciu do Fuegowink)

                      No i teraz wszystko jasnewink)) Z poprzednigo postu wynikalo, ze z etceterkami
                      to juz nie moznawink))
                      • magsie Re: Dyskryminacja!! 18.02.03, 13:28
                        > No i teraz wszystko jasnewink)) Z poprzednigo postu wynikalo, ze z etceterkami
                        > to juz nie moznawink))

                        To co, mam Cie (z/bez etceterki) wpisac na piatkowa liste do Fuego?wink)
                        Bee bedzie bez etceterki, ja tez! No i kto jeszcze???
                        • niejack Re: Dyskryminacja!! 18.02.03, 13:40
                          > To co, mam Cie (z/bez etceterki) wpisac na piatkowa liste do Fuego?wink)
                          > Bee bedzie bez etceterki, ja tez! No i kto jeszcze???

                          Prosze mnie wstepnie wpisac na piatkowa liste, oczywiscie bez etceterki (Po co
                          drewno do lasu wozic??wink)))
                • bee22 Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 13:07
                  magsie napisała:
                  > moze tez sie spotkamy w Fuego w ten piatek?

                  bardzo chetnie, na szczescie ciaganie za soba "ogonow" tudziez "etceterek" mnie
                  nie dotyczy wink))
              • niejack Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 12:53
                > Zona wie o wszystkich "etceterkach" i przyzwala a nawet partycypuje wink.
                > I na tym zakonczmy cala sprawe...

                No commentswink)))

                > To jak z tym spotkaniem w przyszlym tygodniu?

                Dla mnie czwartek odpada - trening.

                > Ps. NieJack - Czy ty mieszkasz w Woking? Moi znajomi dzisiaj tam przyjechali
                na
                >
                > jakies szkolenie.

                Mieszkam w Wokingham. Woking i Wokingham to dwie rozne miejscowosciwink
            • nexus7 Re: Etceteragate!!! 18.02.03, 12:44
              niejack napisał:

              > > To ich jest wiecej niz jedna ??!! smile)
              >
              > Na to wygladawink
              > Co gorsza sa podejrzenia, ze dzisiejsze slimacznie sie forum to bunt serwera
              > przeciwko upadkowi obyczajow w tym watkuwink)))
              > Ale narozrabiales dswink)))

              Respect ds !
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 18.02.03, 14:49

      IMHO ciekawa wypowiedz sie pokazala na jednym z dzisiejszych forów:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=23&w=4667784&a=4671531
      zdrowionka
      • jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 18.02.03, 15:53
        xiv napisał:

        >
        > IMHO ciekawa wypowiedz sie pokazala na jednym z dzisiejszych forów:
        >
        > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=23&w=4667784&a=
        > 4671531"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=23&w=46
        > 67784&a=4671531</a>
        > zdrowionka
        >

        Szczeka mi opadla. Bardzo to jakies dziwne. Dlaczego ta kobitka nie poszla do
        Industrial Tribunal, bo chyba przede wszystkim byl to unfair dismissal,
        pomijajac juz cala sprawe sexual harassment. Nie chce pochobnie wyciagac
        wnioskow, ale chyba kobitka nie mowi "calej prawdy".
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 18.02.03, 16:20
          > Szczeka mi opadla. Bardzo to jakies dziwne. Dlaczego ta kobitka nie poszla
          do
          >
          > Industrial Tribunal, bo chyba przede wszystkim byl to unfair dismissal,
          > pomijajac juz cala sprawe sexual harassment. Nie chce pochobnie wyciagac
          > wnioskow, ale chyba kobitka nie mowi "calej prawdy".

          Aboslutnie sie z Toba zgadzam, cos tu jest nie tak. Firmy w UK sa bardzo
          uczulone na sexual harassment, wiec to co ta kobieta opisuje jakos nie bardzo
          trzyma sie kupy. Well, it takes two to tango, a my znamy tylko jej wersje...
        • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 18.02.03, 16:27
          > Szczeka mi opadla. Bardzo to jakies dziwne. Dlaczego ta kobitka nie poszla
          do
          >
          > Industrial Tribunal, bo chyba przede wszystkim byl to unfair dismissal,
          > pomijajac juz cala sprawe sexual harassment. Nie chce pochobnie wyciagac
          > wnioskow, ale chyba kobitka nie mowi "calej prawdy".

          Fajnie, ze ty to napisalas bo jak ja bym napisal to pewnie by wyszlo, ze
          jestem "szowinistyczna meska swinia"... wink
          • jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 18.02.03, 16:48
            Dla mnie podejrzane jest to ze kobieta pisze : "i tak
            im nic nie moge zrobic - jako Polka (...) Firma, ktora mnie wylala, okreslila
            mnie jako 'nienormalna Polke'"

            A co to ma za znaczenie, ze Polka? Jest pracownikiem jak kazdy inny, a gdyby
            rzeczywiscie ja nazwali publicznie "nienormalna Polka" to przeciez podpadliby
            tez pod "racial harassment". Sami przeciez wiecie jak wielokulturowe jest tu
            spoleczenstwo i do glowy by nikomu nie przyszlo, tym bardziej w srodowisku
            zawodowym, okreslac ludzi jako "ten Amerykanin", "ta Hinduska" itp., nawet bez
            epitetow.
            To byla jakas bardzo dziwna firma :o
    • dsl news of the day (18/02) 18.02.03, 17:21
      www1.gazeta.pl/kraj/1,34317,1331631.html
      Pieknie! Nie bedzie zabojad plul nam w twarz wink.

      Abstrahujac oczywiscie od tego kto ma racje w sprawie Iraku - tu sie na razie
      wole nie wypowiadac...

      • dsl Re: news of the day (18/02) 18.02.03, 18:21
        A dla wszystkich spragnionych rozrywki (prymitywnej ale zawsze rozrywki wink
        zapraszam do przeczytania tego watku:

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=522&w=4666930
        Sa tam reakcje forumowiczow na wypowiedz Chiraca. Wyraznie jeszcze nam troche
        sarmackiej krwi zostalo w zylach wink))))))))))))))))))))))))))))

        I tym optymistycznym akcentem - do napisania jutro!
    • dsl co sie stalo? Jakas bomba was wymiotla? 19.02.03, 13:12
      Czy co?

      Nie pracujcie tak ciezko bo wam sie odciski na paluchac porobia...

      • magsie Re: co sie stalo? Jakas bomba was wymiotla? 19.02.03, 13:23

        > Nie pracujcie tak ciezko bo wam sie odciski na paluchac porobia...
        >
        Bomba nie wymiotla ale pracuje nad tymi odciskami na paluchachwink))
      • nexus7 Re: co sie stalo? Jakas bomba was wymiotla? 19.02.03, 13:46
        dsl napisał:

        > Czy co?
        >
        > Nie pracujcie tak ciezko bo wam sie odciski na paluchac porobia...
        >

        Pracy faktycznie troche dzis jest sad Poza tym staram sie sledzic afere z
        wypowiedzia Chirac'a.
        • izabelski Re: co sie stalo? Jakas bomba was wymiotla? 19.02.03, 15:15
          pracujemy jak zwyke a w przerwach czytamy wiadomosci:
          film.onet.pl/F,9076,648831,wiadomosci.html
          nie mialam o tym pojecia

          czy jest wyjscie organizowane na salse w piateg - moge prosic o adres?

          izabelski
          • magsie Re: co sie stalo? Jakas bomba was wymiotla? 20.02.03, 10:08
            > czy jest wyjscie organizowane na salse w piateg - moge prosic o adres?
            >
            Niestety nie bylo zbyt duzo chetnych na piatkowe ruszenie sie gdziekolwiek,
            wiec nic z tego nie wyszlo;-((( Z tego co wiem, Xiv wspominal cos o sobocie i
            Bar Madrid ale nie wiem czy to jest jeszcze aktualne.
            • nexus7 A co sie dzisiaj stalo? Wszyscy zamarzli ? 20.02.03, 14:48
              Troche zimno rano bylo, faky. Ale zeby az tak ...
              • dsl Re: A co sie dzisiaj stalo? Wszyscy zamarzli ? 20.02.03, 15:35
                > Troche zimno rano bylo, faky. Ale zeby az tak ...

                U nbas zimno nie jest

                OD roboty sie chyba rozgrzewam...
                wink
                • nexus7 Re: A co sie dzisiaj stalo? Wszyscy zamarzli ? 20.02.03, 15:52

                  > U nbas zimno nie jest
                  >
                  > OD roboty sie chyba rozgrzewam...
                  > wink

                  Bardzo zimno nie jest, rano troche mrozu.
                  Koledzy polecieli w niedziele do naszej filii na wschodnim wybrzezu USA.
                  Najpierw spedzili 2 dni na lotnisku w innym miescie, bo tam gdzie lecieli
                  lotnisko bylo nieczynne. W koncu dotarli do swojego hotelu ale do siedziby
                  naszej filii nie moga dojechac nawet wielkim truckiem 4x4 : -)))
    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 21.02.03, 11:21
      witam wszystkie pracowite pszczolki wink))
      cieplej!!! w koncu cieplej - troche odtajalam a Wy? wink))
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 21.02.03, 11:53
        > witam wszystkie pracowite pszczolki wink))
        > cieplej!!! w koncu cieplej - troche odtajalam a Wy? wink))

        Niby cieplej...

        Dzisiaj sie spoznilem do pracy przez to "cieplo". Wygladam rano przez okno,
        pogoda ladna, na samochodzie nie ma szronu. No to sie ciesze, ze nie musze
        wyjsc wczesniej i skrobac...
        ...
        ... niestety jak wyszedlem to okazalo sie, ze rzczywiscie szronu nie ma. Za to
        jest cieniutka przezroczysta warstewka lodu. No i zanim zeskrobalem to mi
        pociag uciekl wink

        ALE ZA TO JUZ PIATEK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 21.02.03, 15:15
          witam piatkowo-popoludniowo
          pogoda wysmienita, przebisniegi kwitna juz od wczoraj, widzialam tez zonkile w
          sobote w zachodnim Londynie

          do poniedzialku

          Iza
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 11:46
      ave, w najbliższą sobotę znowu wybieram się do Bar Madrid - jacyś chętni?
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 12:22
        > ave, w najbliższą sobotę znowu wybieram się do Bar Madrid - jacyś chętni?
        >

        Ave Cezar i wszyscy inni ciezko pracujacy/spiacy/nudzacy siewink

        Chyba raczej sie nie wybiore do BMwink
        Znow musialbym uciekac, gdy wlasnie impreza rozkreca sie na calego, jak ten
        Kopciuszekwink))


        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 12:56

          > > ave, w najbliższą sobotę znowu wybieram się do Bar Madrid - jacyś chętni?

          Chetni to pewnie by sie znalezli ale fizycznie bedzie to nie mozliwe, bo w
          sobote wieczorem bede juz w Alpachwink) Najwczesniej na salse moge sie z Wami
          dopiero 15-go marca wybrac.
          A byliscie na salsie w miniona sobote??
          • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 14:03
            a dlaczego ciagle do BM?

            MOze sa jeszcze inne ciekawe kluby - my z checia sie gdzies przejdziemy .

            izabelaki
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 15:07
              Czesc,

              Wlasnie wrocilismy. Troche odpoczniemy, potem poczytamy co tez sie dzialo po
              nasza nieobecnosc. A i moze zdamy krotka relacje z wypadu.
              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 15:26
                > Wlasnie wrocilismy. Troche odpoczniemy, potem poczytamy co tez sie dzialo po
                > nasza nieobecnosc. A i moze zdamy krotka relacje z wypadu.

                A moze najpierw relacja (dluga mile widziana), a potem poczytacie?wink)
                Jest szansa na jakies fotki?wink)
                • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 15:52
                  > A moze najpierw relacja (dluga mile widziana), a potem poczytacie?wink)
                  > Jest szansa na jakies fotki?wink)

                  No wlasnie, najpierw opiszcie jak bylo: jak warunki: snieg, trasy, sloneczko i
                  jak tam zabojady??
                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 16:08
                    >
                    > No wlasnie, najpierw opiszcie jak bylo: jak warunki: snieg, trasy, sloneczko
                    i
                    > jak tam zabojady??

                    No wlasnie, jak tam francuskie wino, ser no i francuskie goralki?wink))
            • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 16:09

              Re: BM
              byliśmy w ostatnią sobotę - zaliczyliśmy jeszcze Bar Cream, ale to była porażka

              Re: dlaczego BM
              1) wjazd za darmo
              2) lekcja free-dance-salsa na rozkręcenie
              3) impreza zaczyna się o ósmej, więc po trzech-czterech godzinach człowiek
              wraca do domu jeszcze o 'normalnej' porze
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 16:19
                To wpiszcie sobie jeszcze 15 marca na BM. Ja juz bede z powrotem i chetnie
                pojde potanczyc - no chyba, ze do tego czasu salsa juz wam sie zudziwink
                • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 16:26
                  chyba, ze sobotnie balety sa ostatkowymi wink))
                  kto zaprasza na paczki w czwartek? polskie knajpki serwuja takie specjaly?
                  • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 24.02.03, 16:50
                    > chyba, ze sobotnie balety sa ostatkowymi wink))
                    > kto zaprasza na paczki w czwartek? polskie knajpki serwuja takie specjaly?

                    Ales mi narobila smaku...
                    To naprawde w ten czwartek sa juz ostatki?
    • dsl tlusty czwartek!!! 24.02.03, 17:07
      Moze bysmy w takim wypadku gdzies sie wybrali na konsumpcje paczkow?
      Najlepiej oczywiscie tradycyjnie w czwartek...

      Mi sie co prawda przypaletalo jakies chorobsko ale mysle, ze do czwartku sie
      sprawa wyklaruje - znaczy albo wyzdrowieje albo bede lezal w lozku (ewentualnie
      na katafalku wink.

      Ktos by na jakies paczki reflektowal?
      • niejack Re: tlusty czwartek!!! 24.02.03, 17:10
        > Ktos by na jakies paczki reflektowal?

        Na paczki to ja zawsze reflektujewink)))
        • magsie Re: tlusty czwartek!!! 24.02.03, 17:41
          >
          > Na paczki to ja zawsze reflektujewink)))

          Ja tez - ale musza byc takei prawdziwe, polskie! Tak wiec, kto sie poswieci i w
          czwartek podjedzie do jakiegos polskiego sklepu i je kupi???
          • niejack Re: tlusty czwartek!!! 24.02.03, 17:49
            > Ja tez - ale musza byc takei prawdziwe, polskie! Tak wiec, kto sie poswieci i
            w
            >
            > czwartek podjedzie do jakiegos polskiego sklepu i je kupi???

            A moze ktos je usmazy???wink)))
            Kto jest dobra kucharka/kucharzem i sie poswieci??wink))
            • magsie Re: tlusty czwartek!!! 24.02.03, 17:57
              > A moze ktos je usmazy???wink)))
              > Kto jest dobra kucharka/kucharzem i sie poswieci??wink))

              Ja sie specjalizuje w przepiorkachwink))
              A paczki to moge zjesc a nie usmazyc!wink)
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 10:49
      Witam po feriach. Uch, jak mi sie nie chcialo wracac i pracowac...
      ZA to jadlam prawdziwie polskie pierogi, sernik i makowczyk, a wszystko to home
      made, w Lonku. Pycha.

      Co zas do paczkow to ja chce takie od Bliklego z rozana marmolada w srodkuwink)
      Tylko technika wyrobu owych specjalow jest dla mnie owiana tajemnica.
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 11:26
        > Witam po feriach. Uch, jak mi sie nie chcialo wracac i pracowac...
        > ZA to jadlam prawdziwie polskie pierogi, sernik i makowczyk, a wszystko to
        home
        >
        > made, w Lonku. Pycha.
        >
        > Co zas do paczkow to ja chce takie od Bliklego z rozana marmolada w srodku;-
        ))
        > Tylko technika wyrobu owych specjalow jest dla mnie owiana tajemnica.

        Sadystka!!wink) Ladnie to sie tak znecac nad tymi ktorzy zyja tylko na
        wyspiarskim zarciu???wink)) I jeszcze wymiguje sie od usmazenia paczkow;-(((
        Oj nie ladnie, nie ladniewink))
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 11:37
          > >
          > > Co zas do paczkow to ja chce takie od Bliklego z rozana marmolada w srodku

          Kazdy by chcial ! Kazda ilosc smile)

          A na razie z zupelnie innej beczki:

          www.cafemusic.com.br/
          Polecam do posluchania!
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 11:51
            > A na razie z zupelnie innej beczki:
            >
            > <a
            href="http://www.cafemusic.com.br/"target="_blank">www.cafemusic.com.br/</a>
            > Polecam do posluchania!

            Fajna kafejka, ale paczkow niestetu tu nie znalazlem;-((((

            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 13:00
              > Fajna kafejka, ale paczkow niestetu tu nie znalazlem;-((((
              >
              A skad w Brazylii mieliby miec polskie paczki, nawet wirtualne???wink))
              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 13:13
                Czesc,

                W Brazylii jest duzo Polonii z dawnych lat emigracyjnych, ale z paczkami to
                trzeba uwazac:

                www2.gazeta.pl/zdrowie/1,28580,1340057.html
                Co do naszego wypadu to jestesmy bardzo zadowoleni z wyjazdu. Pogoda sie nam
                bardzo udala. Praktycznie caly czas piekne slonce oraz sniegu duzo na stokach.
                Trasy dobrze utrzymane I wiele z nich bardzo malowniczych, snieg sypki, zadna
                tam breja. Leciutko zmarzniety rano, ale bez twardego lodu. Widoki przepiekne.
                Joanny wybor miescowosci byl bardzo trafny. Bylismy mile zaskoczeni. Szukalismy
                miejsca nie bedacego na pierwszych stronach folderow biur turystycznych, gdzie
                wala tlumy turystow w calej Europy. Villard de Lans (1050 mnpm) jest uroczym
                miesteczkiem z tak zwanym charakterem. Charakterem nie znanego od
                dziesiecioleci kurortu, lecz ukrytego w gorach miasteczka, ktore ze przeradza
                sie z prowincjonalnej rzeczywistosci w miejscowosc turystczna. Szczegolnie
                urzeka typowa dla prowincjonalnej Francji kamienna zabudowa starego miasta
                (ryneczek z okolicami), gdzie mieszcza sie liczne sklepiki i restauracyjki.
                Wszystko wydaje sie byc swietnie wkomponowane.
                Ciekawostka jest to, ze w Villard miescila sie w czasie II wojny swiatowej
                jedyna dzialajaca w okupowanej Europie polska szkola srednia. Uczylo sie tam
                okolo 200 uczniow.
                Hotel do ktorego trafilismy tez bardzo nam sie podobal. Niedrogi, dobrze
                polozony (poza miasteczkiem, z widokiem na wapienne sciany Iserow i dogodnym
                polaczeniem z dolna stacja gondolek). Atmosfera rodzinna. Takie skrzyzowanie
                hoteliku ze schroniskiem turystycznym. Z duza kuchnia i jadalnia, gdzie mozna
                bylo sobie samemu pichcic. A i jedzonko w knajpkach ( niestety nie wszystkich)
                wysmienite.
                Francuzkie goralki palce lizac. Nic tylko oszalamiajace wina do nieprzytomnosci
                popijac i serami regionalnymi z rozkosza zagryzac.
                Namawiam Joanne na opublikowanie publikowalnych zdjec z eskapady.
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 47 (c.d.) 25.02.03, 13:42
                  Wspaniala relacjawink))
                  241 slow - calkiem niezle wypracowanie - 5+ wink))

                  Misie szczegolnie ten, jakze poetycki fragment spodobal:

                  > Francuzkie goralki palce lizac. Nic tylko oszalamiajace wina do
                  nieprzytomnosci
                  >
                  > popijac i serami regionalnymi z rozkosza zagryzac.

                  Z niecierpliwoscia czekam na zdjeciawink))
                  Jack
                  • izabelski Co do paczkow.... 25.02.03, 14:40
                    to zalezy co chcecie - bo na pewno w POSK-U w ktorejs z restauracjii/barze
                    mozna je kupic na kopy - moznaby tez tam pojsc w czwartek i sobie podjesc
                    smakolyczkow.

                    Co wy na to?

                    izabelski
                    • niejack Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 14:57
                      > to zalezy co chcecie - bo na pewno w POSK-U w ktorejs z restauracjii/barze
                      > mozna je kupic na kopy - moznaby tez tam pojsc w czwartek i sobie podjesc
                      > smakolyczkow.
                      >
                      > Co wy na to?

                      Mi pasujewink))

                    • dsl Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 15:12
                      > Co wy na to?

                      Ja zdycham...
                      Nie bede sie na nic deklarowal bo na razie sie zanosi, ze spedze czwartek w
                      lozku... sad
                      • bee22 Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 15:25
                        > Co wy na to?
                        jak na lato.. wink))
                        czwartkowe gubienie kalorii na lodowisku zamienia sie w cos calkiem
                        odmiennego wink) ale na szczescie to wyjatek potwierdajacy regule wink))
                        lece z Wami
                        bee
                        • 3e3 Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 15:36
                          Ja juz sie obzarlam po pachy w zeszlym tygodniu tak wiec w czwartek ide
                          grzecznie wyciskac kalorie na gimnastycewink ale zjedzcie za mnie choc cwierc
                          paczka;-D
                          • izabelski Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 16:17
                            to i ja sie wybiore - najwczesniej moge byc gdzies o 7.30

                            izabelski
                            • niejack Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 16:37
                              > to i ja sie wybiore - najwczesniej moge byc gdzies o 7.30
                              >
                              > izabelski

                              Zeby tylko z tymi paczkami, nie bylo tak jak z koncertem Proletariatu.
                              Przyjedziemy i sie okaze, ze paczki skonczyly sie w zeszlym tygodniu;-(((

                              • magsie Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 17:02

                                > Zeby tylko z tymi paczkami, nie bylo tak jak z koncertem Proletariatu.
                                > Przyjedziemy i sie okaze, ze paczki skonczyly sie w zeszlym tygodniu;-(((
                                >
                                Jaks ie w POSK-u skoncza to zawsze sa dwa polskie sklepy obok. Ale nie polecam
                                faworkow ze sklepu, bo byly na prawde fuj!wink))
                                • jaleo Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 20:52
                                  Ludziki, Wam to dobrze wink Ja na tej naszej prowincji musze sie zadowolic
                                  doughnutsami z Marksa i Spencera. Sama raczej nie bede smazyc bo to ryzykowne
                                  przedsiewziecie sad A poza tym w przepisie z Kuchni Polskiej stoi jak byk zeby
                                  wlac do ciasta kieliszek spirytusu. Skad ja wezme spirytus ja sie pytam??????

                                  A tego/ta, kto pierwszy wspomnial/a w tym watku o paczkach od Bliklego to
                                  chyba udusze w afekcie wink
                                  • ex-rak Re: Co do paczkow.... 25.02.03, 21:47
                                    jaleo napisała:

                                    > Ludziki, Wam to dobrze wink Ja na tej naszej prowincji musze sie zadowolic
                                    > doughnutsami z Marksa i Spencera. Sama raczej nie bede smazyc bo to
                                    ryzykowne
                                    > przedsiewziecie sad A poza tym w przepisie z Kuchni Polskiej stoi jak byk
                                    zeby
                                    > wlac do ciasta kieliszek spirytusu. Skad ja wezme spirytus ja sie pytam??????

                                    Wpadnij do nas. U nas spirytusik na poleczce dojrzewa. Pikny,rektyfikowany,
                                    przystojny Polmosik. Na dolegliwosci gardla wspanialy.
                                    • 3e3 Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 10:21
                                      Raku przyznaj sie rabnales ten spirytus z labu...wink)))

                                      Ponad to witam w sloneczna srode, przynajmniej u mnie na wsi sloneczna.
                                      • izabelski Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 10:37
                                        witam, witam

                                        a kiedy sie wybieraszdo londynu?

                                        izabelski
                                      • ex-rak Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 10:47
                                        3e3 napisała:

                                        > Raku przyznaj sie rabnales ten spirytus z labu...wink)))

                                        Czy ja wygladam na takiego degenerata?
                                        • 3e3 Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 10:59
                                          Oczywiscie, ze nie jestes degenratem!!! ale mialam troche zajec na chemii i
                                          przypominam sobie specjal zwany kawa z prademwink)

                                          W Londynie spedzilam ostatnio dwa weekendy, ale wybieram sie nieustajaco
                                          zwlaszcza, ze Oli spodobalo sie w muzeum dziecinstwa, a ja nieustajaco wybieram
                                          sie do Ogrodu Botanicznego i paru innych miejscwink)
                                          • xiv Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 11:13

                                            Re: Kew Gardens etc.
                                            Pewnie wiecie, ale może akurat nie, że do końca kwietnia w paru atrakcjach
                                            londyńskich obowiązuje zasada - 'buy one get one free' jeśli się ma ważną
                                            travelkę. Między innymi: Kew Gradens, Tower of London, Hampton Court. Czas na
                                            nadrobienie luk w zwiedzaniu smile

                                            ps. a w Gardens właśnie jest sezon storczykowy (wielka parada storczyków trwa
                                            do 16 marca)
                                        • magsie Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 11:05
                                          > Czy ja wygladam na takiego degenerata?

                                          Pewnie, ze nie wygladaszwink) Ale skad masz ten spirytus???
                                          Skoro jest taki dobry na gardziolko, to ja troche go poprosze, bo odnosze
                                          wrazenie, ze w gradle ostatnio mam papier sciernywink))

                                          • ex-rak Re: Co do paczkow.... 26.02.03, 11:31
                                            magsie napisała:


                                            >
                                            > Pewnie, ze nie wygladaszwink) Ale skad masz ten spirytus???

                                            Jak to skad? Z Polski. Lezakuje sobie grzecznie od lat na poleczce.

                                            W pracy uzywam sluzbowy w duzych ilosciach.

                                            > Skoro jest taki dobry na gardziolko, to ja troche go poprosze, bo odnosze
                                            > wrazenie, ze w gradle ostatnio mam papier sciernywink))

                                            Musial Ci DS chuchnac on-line. Swiec Panie nad jego zdrowiem.
                                            • dsl zycze smacznych paczkow... 26.02.03, 12:39
                                              > Musial Ci DS chuchnac on-line. Swiec Panie nad jego zdrowiem.

                                              Dziekuje Ci dobry czlowieku. Jednak mnie zmoglo - i to razem z zona wink.
                                              Obydwoje siedzimy w domu i dogorywamy. Jutro zapowiada sie tak samo...

                                              Disclaimer: nikomu nie chuchalem i w ogole to nie zycze. Zona chyba przywlokla
                                              to chorobstwo z Polski - u niej caly dom chory.

                                              To na tyle - wracam do lozka.

                                              A watek bedziecie sobie musieli dzisiaj zamknac sami.
                                              • magsie Re: zycze smacznych paczkow... 26.02.03, 12:44

                                                > Disclaimer: nikomu nie chuchalem i w ogole to nie zycze. Zona chyba
                                                przywlokla
                                                > to chorobstwo z Polski - u niej caly dom chory.

                                                Aboslutnie sie z tym zgadzam. DS nic nie chuchal, bo ja juz od poniedzialku mam
                                                papier scierny w gardlesmile) W poniedzialek wieczorem tez i goraczka zwalila
                                                mnie z nog ale szybko jej sie pozbylam. Nie moge sobie pozwolic na chrobsko
                                                przed nartamiwink)

                                                No to kto bedzie na tyle odwazny otworzyc nastepny watek???
    • Gość: Ania Witam i o droge pytam.... IP: *.demon.co.uk 26.02.03, 12:08
      ....doslownie. Czy ktos sie orientuje ile jest kilometrow z Warszawy do
      Rzeszowa i z Krakowa do Rzeszowa. I czy takie info mozna znalezc w internecie?
      I gdzie?
      Dzieki.
      Smacznych paczkow zycze jutro wszystkim!
      • Gość: Mister Re: Witam i o droge pytam.... IP: 145.4.198.* 26.02.03, 12:34
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > ....doslownie. Czy ktos sie orientuje ile jest kilometrow z Warszawy do
        > Rzeszowa i z Krakowa do Rzeszowa. I czy takie info mozna znalezc w
        internecie?
        > I gdzie?
        > Dzieki.
        > Smacznych paczkow zycze jutro wszystkim!

        Warszawa - Rzeszow 303 km
        Krakow - Rzeszow 165

        www.cudzoziemcy.pl/tresc.php

        Pozdro

        Mister

      • nexus7 Re: Witam i o droge pytam.... 26.02.03, 12:36
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > ....doslownie. Czy ktos sie orientuje ile jest kilometrow z Warszawy do
        > Rzeszowa i z Krakowa do Rzeszowa. I czy takie info mozna znalezc w
        internecie?
        > I gdzie?
        > Dzieki.
        > Smacznych paczkow zycze jutro wszystkim!

        Warszawa - Rzeszow 188 mil (300km)
        Krakow - Rzeszow 102 mile (165 km)

        W internecie mozna znalezc wszystko smile))

        www.viamichelin.com/viamichelin/gbr/dyn/controller/HomePage
        • Gość: Ania Re: Witam i o droge pytam.... IP: *.demon.co.uk 26.02.03, 12:41
          Dzieki piekne. Klient sie ucieszy.
          • ex-rak Watek zamkniety. 26.02.03, 15:22
            Z powodu choroby dozorcy watek zamkniety.
    • Gość: Ania Ja znowu z pytaniem IP: *.demon.co.uk 27.02.03, 11:47
      Jak najtaniej z Londynu do Toronto? Poleciec oczywiscie
      • nexus7 Re: Ja znowu z pytaniem 27.02.03, 13:02
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Jak najtaniej z Londynu do Toronto? Poleciec oczywiscie

        KLM £290 return
        United £330 return
        Air France £330 return

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka