Gość: gadula IP: *.sympatico.ca 07.04.03, 01:49 Gosc jest jak sumienie forum - robiac sobie jaja z naszych przywarow i smiesznostek daje nam prawdziwy obraz emigracji. Keep the good work Kagan! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
prawdziwystarywiarus Re: Kagan - wiarygodnosc 07.04.03, 05:24 Gość portalu: gadula napisał(a): > Gosc jest jak sumienie forum - robiac sobie jaja z naszych przywarow i > smiesznostek daje nam prawdziwy obraz emigracji. Keep the good work > Kagan! Panie Kagan, idioci doprawdy sa wszedzie! Autor: prawdziwystarywiarus@NOSPAM.gazeta.pl Data: 07-04-2003 04:58 ---------------------------------------------------------------- Gość portalu: Kagan napisał(a): > K: On jest w USA, nie w AU! A swoja droga, to np. > australijski paszport tez nie tak latwo zalatwic. > Trzeba miec nie tylko dokumenty, ale i swiadkow. > Nie masz swiadkow (to musza byc urzednicy albo lekarze), > nie masz paszportu. Ja pracuje na uniwerku, wiec wsrod > masy urzedasow, co mnie znaja, ale co ma robic ktos, kto > pracuje w fabryce i jest zdrowy (nie chodzi do zadnego > lekarza)? > Idioci sa wszedzie we wladzach, NIE tylko w Polsce! > Min. Spraw Zagr. Australii, niejaki Downer ("Downer > Syndrome") to no. jeszcze wiekszy moron (glupek) niz > Cimoszewicz! > Kagan Kagan, na panskie nieszczescie mieszkam w Sydney North Shore, a pracuje w CBD. Zdopingowal mnie pan, zeby po drodze do pracy zatrzymac sie przy poczcie i wziac formularz paszportowy. Diagnoza: pan pieprzy. Motywy panskie nie sa mi znane, i niespecjalnie mnie interesuja. Po pierwsze, zgodnosc panskiej szanownej twarzy ze zdjeciem paszportowym moze poswiadczyc obecnie kazdy dorosly obywatel australijski, nie spokrewniony z panem, ktory mial szczescie znac pana przez co njmniej ostatnie 12 miesiecy. Po drugie, panskiego szanownego podpisu na wniosku paszportowym poswiadczac nikt nie potrzebuje. Kiedys bylo inaczej, ale sie pare lat temu zmienilo. Obecny wzor formularza australijskiego wniosku paszportowego obowiazuje od pazdziernika 2001 roku. Do otrzymania paszportu australijskiego potrzebuje pan (cytuje z formularzem w reku): 1. Wypelniony formularz (12 pytan, z tego z pytan 1-3 jedno do wyboru, pytanie nr. 8 jest optional; nie ma zadnych pytan o stan cywilny ani o dzieci, bo urzedu paszportowego to nie interesuje; 2. dwie fotografie; 3. dowod posiadania obywatelstwa australijskiego (poprzedni paszport australijski, albo swiadectwo urodzenia w Australii, albo certyfikat naturalizacji) - oryginal (kopiuja, oryginal natychmiast oddaja); 4. Jakikolwiek dowod tozsamosci - moze byc np. prawo jazdy, albo karta kredytowa; 5. jesli zmienial pan nazwisko - dokumenty potwierdzajace zmiane nazwiska (np. swiadectwo slubu); 6. oplata za wydanie paszportu. Zdjecia musi na odwrocie poswiadczyc dowolny dorosly obywatel australijski, nie spokrewniony z panem, ktory mial szczescie znac pana przez co najmniej ostatnie 12 miesiecy. That's it. Zanosi pan to wszystko na dowolna poczte. Tam urzednik pocztowy porownuje pana gebe ze zdjeciem, sprawdza czy poprawnie wypelnil pan formularz, kopiuje oryginalne dokumenty i oddaje panu oryginaly, pobiera oplate i wydaje panu kwitek. Paszport przychodzi za tydzien poczta do domu. Jak sezon urlopowy, to za trzy tygodnie. To wszystko. Formularze paszportowe leza stosami na kazdej poczcie. Wez pan jeden, przeczytaj pan, i przestan sie pan kompromitowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Kagan - wiarygodnosc IP: *.lib.latrobe.edu.au 08.04.03, 09:18 prawdziwystarywiarus napisał: > Panie Kagan, idioci doprawdy sa wszedzie! > Autor: prawdziwystarywiarus@NOSPAM.gazeta.pl > Data: 07-04-2003 04:58 > ---------------------------------------------------------------- > Gość portalu: Kagan napisał(a): > > > K: On jest w USA, nie w AU! A swoja droga, to np. > > australijski paszport tez nie tak latwo zalatwic. > > Trzeba miec nie tylko dokumenty, ale i swiadkow. > > Nie masz swiadkow (to musza byc urzednicy albo lekarze), > > nie masz paszportu. Ja pracuje na uniwerku, wiec wsrod > > masy urzedasow, co mnie znaja, ale co ma robic ktos, kto > > pracuje w fabryce i jest zdrowy (nie chodzi do zadnego > > lekarza)? > > Idioci sa wszedzie we wladzach, NIE tylko w Polsce! > > Min. Spraw Zagr. Australii, niejaki Downer ("Downer > > Syndrome") to no. jeszcze wiekszy moron (glupek) niz > > Cimoszewicz! > > Kagan > Kagan, na panskie nieszczescie mieszkam w Sydney North Shore, a pracuje w CBD. Zdopingowal mnie pan, zeby po drodze do pracy zatrzymac sie przy poczcie i > wziac formularz paszportowy. K: Formularz moze wziac kazdy... nawet nielegalny imigrant! > Diagnoza: pan pieprzy. Motywy panskie nie sa mi znane, i niespecjalnie mnie > interesuja. Po pierwsze, zgodnosc panskiej szanownej twarzy ze zdjeciem paszportowym moze poswiadczyc obecnie kazdy dorosly obywatel australijski, nie spokrewniony z panem, ktory mial szczescie znac pana przez co njmniej ostatnie 12 miesiecy. K: To dopiero od niedawna, i sie szybko znow zmieni na niekorzysc petentow ze wzgledu na ustawy antyterrorystyczne! > > Po drugie, panskiego szanownego podpisu na wniosku paszportowym poswiadczac > nikt nie potrzebuje. Kiedys bylo inaczej, ale sie pare lat temu zmienilo. > Obecny wzor formularza australijskiego wniosku paszportowego obowiazuje od > pazdziernika 2001 roku. K: Ale tylko dla tych, co juz maja paszport! > Do otrzymania paszportu australijskiego potrzebuje pan (cytuje z formularzem > reku): 1. Wypelniony formularz (12 pytan, z tego z pytan 1-3 jedno do wyboru, pytanie nr. 8 jest optional; nie ma zadnych pytan o stan cywilny ani o dzieci, bo urzedu paszportowego to nie interesuje; K: I co z tego? Dzieci maja osobne paszporty... tak panstwo wiecej zarabia! > 2. dwie fotografie; > 3. dowod posiadania obywatelstwa australijskiego (poprzedni paszport > australijski, albo swiadectwo urodzenia w Australii, albo certyfikat > naturalizacji) - oryginal (kopiuja, oryginal natychmiast oddaja); K: Jak widzisz, nawet tzw. certified copy NIE wystarczy! > 4. Jakikolwiek dowod tozsamosci - moze byc np. prawo jazdy, albo karta > kredytowa; K: Tylko ze zdjeciem! > > 5. jesli zmienial pan nazwisko - dokumenty potwierdzajace zmiane nazwiska (np. swiadectwo slubu); K: Kolejne papierki... > > 6. oplata za wydanie paszportu. K: To najwazniejsze! > > Zdjecia musi na odwrocie poswiadczyc dowolny dorosly obywatel australijski, nie spokrewniony z panem, ktory mial szczescie znac pana przez co najmniej ostatnie 12 miesiecy. K: To tylko tymczasowo. Znow mowia o zaostrzeniu przepisow, bo ludzie zaczeli sami sobie poswiadczac... > That's it. Zanosi pan to wszystko na dowolna poczte. Tam urzednik pocztowy > porownuje pana gebe ze zdjeciem, sprawdza czy poprawnie wypelnil pan formularz, kopiuje oryginalne dokumenty i oddaje panu oryginaly, pobiera oplate i wydaje panu kwitek. K: Ten "urzednik" to agent ASIS, na pol etatu... Paszport przychodzi za tydzien poczta do domu. Jak sezon urlopowy, to za trzy tygodnie. To wszystko. K: Albo i nie! ostanio coraz czesciej odmawiaja wydania pszportu, szczegolnie jak jestes mlodym Arabem... > Formularze paszportowe leza stosami na kazdej poczcie. Wez pan jeden, > przeczytaj pan, i przestan sie pan kompromitowac. K: To uproszczone postepowanie jest tylko w przypadku, jak sie ma wazny paszport. Jak zas mi ukradli w USA paszport, to w ambasadzie Australii w Washington DC wypytywali miesie gdzie po kolei mieszkalem, kto mi potwierdzal paszport, jak wyglada Melbourne itp. itd. nie zawsze jest tak, jak to reklamuja... i niebawem zaostrza znow przepisy paszportowe, bo, jak pisalem, ludzie sami sobie potwierdzali zdjecia, no i ten terroryzm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Jeszcze o paszportach australijskich IP: *.vic.bigpond.net.au 08.04.03, 10:43 Wyobraz sobie, ze wlasnie sie przeniosles z Brisbane do Perth (odleglosc wieksza jak z Warszawy do Lizbony: ok. 4440km w por. do ok. 3670km). Nie znasz nikogo w Perth, a potrzebujesz np. po miesiacu paszport... Widzisz, ze to nie takie proste, jak to ci reklamuje partia liberalna? Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
glory Re: Jeszcze o paszportach australijskich 08.04.03, 13:38 Kagan, jestes w Perth?? Kurtka na wacie !!. Daj cynk gdzie jestes , odezwie sie!! Czekam na sygnal. Odpowiedz Link Zgłoś
cantroll Re: Kagan - wiarygodnosc 08.04.03, 15:49 Jak nie lubie Kagana, to ten glupi tryb otrzymywania paszportu z poswiadczeniem przez dentyste itp. pierdoly, opisany przez niego, istnieje ciagle w Kanadzie (przynajmniej w przypadku pierwszego paszportu, nie przedluzalem swojego jeszcze to nie wiem). Skad oni to do cholery wytrzasneli? Ciekawe, kto potwierdza formularz dentyscie - inny dentysta? To musza byc popluczyny po jakims nieszczesnym angolskim przepisie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapitalizm Kaput Stary Wirus - wiarygodnosc IP: *.nsw.bigpond.net.au 08.04.03, 16:00 prawdziwystarywiarus napisał: zgodnosc panskiej szanownej twarzy ze zdjeciem paszportowym moze poswiadczyc obecnie kazdy dorosly obywatel australijski, nie spokrewniony z panem, ktory mial szczescie znac pana przez co njmniej ostatnie 12 miesiecy. KK: Kiedy kilkanascie lat temu skladalem podanie o paszport nie wystarczal kazdy dorosly obywatel. Nie wystarczal nawet solidny inzynier i manager firmy, w ktorej pracowalem. Natomiast poswiadczyc mogl degenerat narkoman, ktory jako aptekarz byl na panstwowej liscie 'zaufanych' zawodow (obok policjantow i lekarzy). Nie wiem jak jest dzisiaj, ale Kagan pisze prawde. PSW: nie ma zadnych pytan o stan cywilny ani o dzieci, bo urzedu paszportowego to nie interesuje; KK: Pytan o stan cywilny i dzieci nie zadaje sie, zeby nie dyskryminowac tak zwanych mniejszosci seksualnych, a konkretnie pedalow. PSW: Zanosi pan to wszystko na dowolna poczte. Tam urzednik pocztowy porownuje pana gebe ze zdjeciem, KK: A wiec to dlatego takie zatrzesienie w Australii od czlekoksztaltnych kreatur. Odpowiedz Link Zgłoś
jasio777 Re: Kagan - kagan to glupia gnida i grafoman... 07.04.03, 08:56 A do tego bez krzty logiki... Ale z gadula i inna podlota spod 'sympatico' dobrze sie dobrali... Bo powiedz - coz on takiego obnazyl? Ze pluje na papieza i wymysla Michnikowi od pedalow? Kazdy prymityw to potrafi! A zeby opluwac Papiez-Polaka to juz trzeba byc zupelnie zdegenerowana swolocza! Ta K. Kagana nawet MIchnikowi nie jest godzien zawiazac sznurowadel! A jak sie cieszyl jak uslyszal o dupceniu pod prysznicem... musi co ma swietne wspomnienia z wariatkowa... A moze Ci sie to marzy z Kaganem? Bawcie sie dobrze ciule! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:33 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości. Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę, kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA, a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego socjalizmu w takich krajach jak Polska. Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np. premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce. Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi, ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw. strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście, ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko- izraelskie. W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia. Adam Michnik (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika przez profesora Jehudę Bauera). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:33 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:33 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:33 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:33 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:34 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:34 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:34 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:34 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości.% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadupa Re: to imbecyl, nic wiecej IP: *.ains.net.au 12.04.03, 02:34 Adam Michnik Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku? Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a w nieco dalszej przyszłości. Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę, kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA, a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego socjalizmu w takich krajach jak Polska. Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np. premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce. Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi, ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw. strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście, ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko- izraelskie. W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia. Adam Michnik (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika przez profesora Jehudę Bauera). Odpowiedz Link Zgłoś