Gość: XXX
IP: *.netcom.ca
22.11.01, 04:13
Czy hleb mial by inny smak niz chleb. Czy z rzyta nie dalo by sie upiec
zytniego hleba.
Jezyk polski jest bardzo skomplikowany nie tylko dla obcokrajowcow ale i dla
nas samych. Czy zasady pisowni wymyslone 500 lat temu przez inzynierow polskiego
"gesiego" jezyka maja byc kontynuowane na wieki. Czy moze Ministerstow Edukacji
zajelo by sie zrobieniem z tego koszmarnego jezyka cos bardziej przyzwoitego
niz wegierski i chinski. A moze powinnismy tkwic w tym co jest i kreaowac
dziwolagi jezykowe (komuterowe slownictwo jest "nightmare"). Moze stacja dyskow
twardych faktycznie powinna sie nazywac harddrive po polsku. O ile by to
ulatwilo integracje polskich inzynierow ze swiatem zachodnim. I powiedzmy
sprawilo by ze ten nasz jezyk nie zaginie za 200 lat naturalnie. Wbijanie do
mlodych glow roznych smutnych zasad jak "uje sie nigdy nie kreskoje" itd nic
nie pomoze a wrecz przeciwnie zniecheci to nauki.