Z dziecinstwa pamietam jak mi babcia opowiadala cala mase wierszykow i
opowiadan, nawet rozne ksiazeczki mialam... ale niestety gdzies to wszystko
zaginelo, a babcia niestety nie opowie nam juz nic, chcialabym teraz moim
dzieciom poopowiadac i dlatego mam pytanie czy ktos moze pamieta wierszyki
o: "gospodyni gdzies spod Gdyni zasadzila pestke z dyni, pestka rosla bo coz
wiosna miala robic jak nie rosnac..." dalej nie pamietam

byl tez wierszyk o matematyku szymonie patyku, o jezu z miasta zgierza itp,
wszystkie pieknie rymy mialy i latwo wpadaly w ucho,
gdyby ktos pamietal te wierszyki to bylabym wdzieczna