Dodaj do ulubionych

Bogactwo tylko dla bogatych

06.09.07, 08:55
Lżejszy temat:

Najjaskrawszym przykładem są Stany Zjednoczone. Na konta jednego procenta
najbogatszych Amerykanów trafiło 8,2 procent dochodu narodowego w 1980 roku i
17,4 procent w 2005 roku. Najwięcej zyskało górne 0,1 procent – ścisła elita.

W 2006 roku John Simons, zarządca funduszu inwestycyjnego na Wall Street,
zarobił 1,7 miliarda (1700 milionów!) dolarów, czyli tyle, ile 38 tysięcy jego
statystycznych rodaków. Równocześnie od ponad 30 lat realna średnia płaca – po
uwzględnieniu inflacji – rosła średnio blisko jeden procent rocznie.

Cała reszta jest tutaj:
wiadomosci.onet.pl/1435933,2679,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • ratpole Nie tylko 06.09.07, 09:03
      przy bogatym i biedny sie uzywi okruchami o ile oczywiscie rzecz nie dzieje sie
      w Bulbie hehe
      • za_morzem poor poorer... 06.09.07, 18:38
        ratpole napisał:

        > przy bogatym i biedny sie uzywi okruchami o ile oczywiscie rzecz nie dzieje sie
        > w Bulbie hehe



        tylko ze nie napewno:

        www.alternet.org/workplace/53962/
        • piss.doff Re: poor poorer... 07.09.07, 06:16
          nie wiedziales ze slodko jest umierac za ojczyzne i ze zdrowie
          wyraznie ulega poprawie po owinieciu sie we flage?
    • jphawajski Re: Bogactwo tylko dla bogatych 07.09.07, 10:38
      i to jest piekne. dzieki tym bogatym inni maja prace i niezle
      zarobki. tylko dzieki nim moga sobie kupic wlasne domy i cieszyc sie
      zyciem. bez nich bylby komunizm = bieda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka