rispetto
08.08.03, 13:37
Witam wszystkich
11.05.2003 stałem się szczęśliwym ojcem maleńkiej Hanusi. Nasza olbrzymia
radość z jej narodzin szybko jednak została zgaszona wiadomością o chorobie,
która toczy to maleńkie życie. Po miesiącu przyszła do nas szokująca
wiadomość, że Hania ma rdzeniowy zanik mięśni. Hanusia świetnie rozwija się
psychicznie, śmieje się, gaworzy, z zaciekawieniem patrzy na pokazywane jej
rzeczy, normalnie przybiera na wadze, ale niestety bardzo słabo się porusza.
Nóżki są praktycznie nieruchome, w miarę dobrze porusza rączkami.
Drodzy Czytający w kraju i za granicą. Chciałbym spytać się Was, czy może
istnieją gdziekolwiek na świecie metody leczenia, lub chociażby zahamowania
tej choroby? Czy znane są jakiekolwiek lekarstwa na tą chorobę, lub placówki,
gdzie pracuje się nad takimi lekami ? Ostatnio wyczytaliśmy, że pewne prace w
tym zakresie prowadzone są w Filadelfii i leki są w trakcie testów. Jesli
ktokolwiek wie, jak uczestniczyć w takim testowym programie, to bardzo proszę
o informację.
Przeczytaliśmy już mnóstwo publikacji na temat tej choroby i szczerze mówiąc
nieraz potrafimy na ten temat powiedzieć więcej, niż lekarze, z którymi się
spotykamy. Większość w ogóle nie miała styczności z tą chorobą, a reszta
tylko o niej czytała. W Gdańsku nie znaleźliśmy kompetentnej osoby, która
potrafiłaby pokierować leczeniem naszej córki. Szukamy już ze swej strony
pomocy w Niemczech.
Jeszcze raz bardzo proszę o wszelkie informacje, które pomogłyby uratować
zdrowie i życie naszej kochanej Hanusi.