Gość: Aussie IP: 140.159.68.* 15.08.03, 08:55 Tej przy Flinders Lane. Kolejne bankructwo po upadku Contalu... Czy Pawel z St. Albans wiec cos o tym? A moze maczal w tym palce (dal pozyczke tej ksiegarni) na zasadzie Lose-Lose? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: split Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 15.08.03, 16:25 Gość portalu: Aussie napisał(a): > Tej przy Flinders Lane. Kolejne bankructwo po upadku Contalu... > Czy Pawel z St. Albans wiec cos o tym? A moze maczal w tym palce > (dal pozyczke tej ksiegarni) na zasadzie Lose-Lose? Tak jakby ciebie ta strata mogla dotknac w jakims stopniu , ... Oni nie pozyczali . Thanks God it's Friday ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: 203.40.162.* 16.08.03, 07:49 Aussie/kagan!O jakim bankructwie i pieniadzach piszesz,psycholu?Ksiegarnia ma sie dobrze i widocznie wiedzieli co robia skoro nie dali ci nowego adresu.A ty sie lecz,masz ostatnio duzo czasu,czyzbys nie mial zadnej sprawy w sadzie ostatnio?Czyzbys juz z ta dal sobie spoko? www.airc.gov.au/my_html/T3296.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: *.ains.net.au 17.08.03, 09:04 Gość portalu: split napisał(a): Gość portalu: Aussie napisał(a): Tej przy Flinders Lane. Kolejne bankructwo po upadku Contalu... Czy Pawel z St. Albans wiec cos o tym? A moze maczal w tym palce (dal pozyczke tej ksiegarni) na zasadzie Lose-Lose? - Tak jakby ciebie ta strata mogla dotknac w jakims stopniu , ... Oni nie pozyczali . Thanks God it's Friday ! A: Ja tam czasem kupowalem "Polityke", czasem tez jakas ksiazke. I wiesz moze (na serio) czemu p. Janowska zbankrutowala? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: 203.40.178.* 18.08.03, 02:38 Aussie/kagan! Pani Janowska czuje sie dobrze,dziala w innym miejscu,po prostu psychicznym nie dala nowego adresu i nie podnos na publicznym forum spraw czyjegos biznesu z nazwiskiem i posadzaniem o bankructwo bo za to mozesz znalezc sie w sadzie i jak zwykle przegrac psycholu.Czy dalej mam podawac adresy stron z twoimi sprawami sadowymi i wzmiankami o twoim stanie psychicznym?Przestan pisac brednie o innych, raczej poswiec czas na leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: *.its.unimelb.edu.au 18.08.03, 03:03 Gość portalu: kangur napisał(a): Aussie/kagan! Pani Janowska czuje sie dobrze,dziala w innym miejscu,po prostu psychicznym nie dala nowego adresu i nie podnos na publicznym forum spraw czyjegos biznesu z nazwiskiem i posadzaniem o bankructwo bo za to mozesz znalezc sie w sadzie i jak zwykle przegrac psycholu.Czy dalej mam podawac adresy stron z twoimi sprawami sadowymi i wzmiankami o twoim stanie psychicznym?Przestan pisac brednie o innych, raczej poswiec czas na leczenie. A: Cos u ciebie koles nie za dobrze ze zdrowkiem psychicznym? Podaj mnie do sadu jak chcesz, i zauwaz, ze podawanie szczegolow niektorych spraw sadowych moze tez i ciebie zaprowadzic przed sad, szczegolnie jak mylisz, i to z premedytacja, osoby... A jak nie wiesz nic na temat bankructwa polskiej ksiegarni na Flinders Lane w Melbourne, to siedz cicho! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: 203.40.165.* 19.08.03, 12:32 Nie strasz kagan,twoje sprawy na wokandzie sa oficjalnie podawane.A jesli chodzi o twoje insynuacje o bankructwie to jestes jednak psychol.Na Flinders Line zbankrutowala nie ksiegarnia tylko bioro podrozy Contal ale przeciez nie o tym piszesz bo to odbylo sie ponad 10 lat temu,nie byla to zreszta ksiegarnia natomiast wymieniasz nazwisko wlascicielki obecnej ksiegarni i insynuujesz publicznie bankructwo,a to jest karalne z wielu paragrafowi jeszcze raz glupolu ci mowie,ze ksiegarnia ma sie dobrze tylko takim jak ty nie dane bylo dostac nowego adresu,a ja oczywiscie dbajac o dobre imie P.Eli tobie nie dam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: *.ains.net.au 22.08.03, 07:21 Gość portalu: kangur napisał(a): Nie strasz kagan,twoje sprawy na wokandzie sa oficjalnie podawane. A: Nie widzialem zadnej sprawy przeciwko Kaganowi! A jesli chodzi o twoje insynuacje o bankructwie to jestes jednak psychol.Na Flinders Line zbankrutowala nie ksiegarnia tylko bioro podrozy Contal ale przeciez nie o tym piszesz bo to odbylo sie ponad 10 lat temu,nie byla to zreszta ksiegarnia natomiast wymieniasz nazwisko wlascicielki obecnej ksiegarni i insynuujesz publicznie bankructwo,a to jest karalne z wielu paragrafowi jeszcze raz glupolu ci mowie,ze ksiegarnia ma sie dobrze tylko takim jak ty nie dane bylo dostac nowego adresu,a ja oczywiscie dbajac o dobre imie P.Eli tobie nie dam. A: Gdyby byl nowy adres, to bylby ogloszony w prasie polonijnej! Pewnie Janowska hadluje teraz z domu, bo nie stac ja na wynajecie lokalu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur [...] IP: 203.40.165.* 24.08.03, 13:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur ???? IP: 203.40.171.* 25.08.03, 11:34 Nie wiem za co moj post zostal usuniety i co takiego zlamalem?Nawtykalem jak zwykle aussie/kaganowi,temu psychicznemu ktory szerzy nieprawdziwe wiesci podajac nazwiska i jakoby bankructwa.Wiec jeszcze raz psycholu,ksiagarnia ma sie dobrze na Elizabeth St. i wiecej ci nic nie podam ale gdybys jednak mial choc troche pomyslunku (o co cie jednak nie posadzam) to po prostu bys zadzwonil pod wciaz aktualny numer ksiegarni i przestal wreszcie pisac glupoty a czesciej odwiedzal spin doctor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: ???? IP: 140.159.68.* 26.08.03, 07:57 Gość portalu: kangur napisał(a): Nie wiem za co moj post zostal usuniety i co takiego zlamalem?Nawtykalem jak zwykle aussie/kaganowi,temu psychicznemu ktory szerzy nieprawdziwe wiesci podajac nazwiska i jakoby bankructwa.Wiec jeszcze raz psycholu,ksiagarnia ma sie dobrze na Elizabeth St. i wiecej ci nic nie podam ale gdybys jednak mial choc troche pomyslunku (o co cie jednak nie posadzam) to po prostu bys zadzwonil pod wciaz aktualny numer ksiegarni i przestal wreszcie pisac glupoty a czesciej odwiedzal spin doctor. A: Podaj ten adres na Elizabeth Street. Gdyby bylo tak, jak piszesz, to p. Janowska oglosilaby te przeprowadzke w "Tygpolu". Chyba, ze interes idzie jej tak marnie, ze ja na to nie stac... A admin pewnie mial dobry powod aby wyrzucic twe "nawtykania"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: ???? IP: 203.40.168.* 26.08.03, 14:30 Ale ty jestes upierdliwy porabaniec,czego sie ciagle dopatrujesz wszedzie oszustwa,bankructwa i slabej koniunktury?Co cie w tym tak cieszy?Powiedzialem ci,ze ja tobie adresu nie podam,zadzwon sobie sam pod wszedzie dostepny numer Polonii Bookshop,idzie Jej swietnie bez twoich zakupow,gdybys czesciej zagladal pod stary adres to bys znal nowy,wszyscy znaja go tylko nie ty i to jest moj ostatni post na ten temat ofiaro zyciowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: ???? IP: *.its.unimelb.edu.au 27.08.03, 13:20 Jak jestes taki "mundry", to podaj ten adres! Jesli jest jak jest, to czemu nie ma o tym informacji w prasie polonijnej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ozi 94 Elizabeth Street, V pietro IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 09:05 Gość portalu: Aussie napisał(a): Jak jestes taki "mundry", to podaj ten adres! Jesli jest jak jest, to czemu nie ma o tym informacji w prasie polonijnej? - Juz jest! Ksiegarnia robila bokami, stad przeniosla sie z parteru na ruchliwej "lane", na piate pietro, aby zaoszczedzic na czynszu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 09:06 Nie zupelnie, bo jej resztki sa na 94 Elizabeth Street (Vte pietro)... Ksiegarnia robila bokami, stad przeniosla sie z parteru na ruchliwej "lane", na piate pietro, aby zaoszczedzic na czynszu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetero Sapiens Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: *.nsw.bigpond.net.au 02.09.03, 14:11 Ciekawa sprawa. Ten Contal to upatrzyl sobie Elizabeth Street. Rowniez w Sydney miescil sie niegdys przy ulicy o tej samej nazwie. Czy komus z was mowi cos nazwisko Syriatowicz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: 203.221.209.* 03.09.03, 13:31 Gość portalu: Hetero Sapiens napisał(a): Ciekawa sprawa. Ten Contal to upatrzyl sobie Elizabeth Street. Rowniez w Sydney miescil sie niegdys przy ulicy o tej samej nazwie. Czy komus z was mowi cos nazwisko Syriatowicz? A: Ten b. konsul honorowy RP, co okradl polonie w Melbourne i potem szybko sie przeniosl na lono Abrahama? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: 203.40.162.* 03.09.03, 13:57 ozi,aussie,kagan zdecydujcie sie na jedno imie,najlepiej psychol albo Lech Keller,to na jedno wyjdzie,przy okazji podaje punkt odniesienia: risky 26-03-2003 05:36 odpowiedz na list odpowiedz cytując Panie i Panowie! Dla tych co znaja angielski, proponuje nastepujaca strone: www.fms.gov.au/judge/html/keller2001.html Otoz wyglada na to ze nasz kochany Kagan, pozwal do sadu nic innego jak australijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych! Nie przyjeli go do roboty, wiec podal ich do sadu za dyskryminacje na tle etnicznym (i nie tylko, jest jeszcze "psychiatric diability" ale sami musicie przeczytac strone)! Sprawe oczywiscie przegral. Polecam lekture. Jak ktos poszuka na internecie to takich kwiatkow (Kagan podajacy wszystko co sie rusza do sadu i w znakomitej wiekszosci przegrywajacy z kretesem) jest sporo. Czytac mozna godzinami. Kagan! Nazwalem cie glupim baranem. Sorry. Jestes po prostu chorym czlowiekiem i smiac sie z ciebie nie wolno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ausie Re: Bankructwo polskiej ksiegarni w Melbourne IP: 203.221.209.* 03.09.03, 14:01 Czy kangur to "prezes" Rygielski? Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! - Kwalifikacje (Janusz Rygielski) 2/9/2003 Wlasnie wrocilem z gor i zauwazylem, ze pan dr Lech Keller zapytal mnie publicznie o moje kwalifidacje naukowe. Odpowiadam: tytul dr. nauk technicznych (z zakresu kartografii Tatr) uzyskalem na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w dniu 21 czerwca 1975 r. Dyplom nosi numer 1871 i zostal podpisany przez rektora Politechniki Warszawskiej prof. dr. hab. Stanislawa Pasynkiewicza oraz (dwukrotnie) przez prof dr. Czeslawa Kamele, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Dyplom ten zostal uznany w Australii przez Committee on Overseas Professional Qualifications w dniu 8 sierpnia 1983 r. Nostryfikacja ma numer 83-248 i zostala podpisana przez Przewodniczacego Komitetu (Chairman of Committee) D. M. Myersa oraz Przewodniczacego Panelu Ekspertow (Chairman of Expert Panel) K. C. Westfolda. Odpowiadam na te zaczepke tylko dlatego, aby publicznie zadac panu dr. Kellerowi nastepujace pytanie: Ilu samodzielnych pracownikow naukowycb na Uniwersytecie Monash posiada kwalifikacje umozliwiajace kompetentna ocene pracy na temat Stanislawa Lema, m. in. posiada dobre rozeznanie w pismiennictwie polskim poswieconym temu pisarzowi. Taka znajomosc jest niezbedna, aby ocenic indywidualny wklad autora pracy i uchronic uczelnie przed przyznawaniem stopni naukowych plagiatorom. www.cyberexpres.com/display.asp?id=1432&thread= Gość portalu: kangur napisał(a): ozi,aussie,kagan zdecydujcie sie na jedno imie,najlepiej psychol albo Lech Keller,to na jedno wyjdzie,przy okazji podaje punkt odniesienia: risky 26-03-2003 05:36 odpowiedz na list odpowiedz cytując Panie i Panowie! Dla tych co znaja angielski, proponuje nastepujaca strone: www.fms.gov.au/judge/html/keller2001.html Otoz wyglada na to ze nasz kochany Kagan, pozwal do sadu nic innego jak australijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych! Nie przyjeli go do roboty, wiec podal ich do sadu za dyskryminacje na tle etnicznym (i nie tylko, jest jeszcze "psychiatric diability" (SIC) ale sami musicie przeczytac strone)! Sprawe oczywiscie przegral. Polecam lekture. > Jak ktos poszuka na internecie to takich kwiatkow (Kagan podajacy > wszystko > co > sie rusza do sadu i w znakomitej wiekszosci przegrywajacy z kretesem) > > jest > sporo. > Czytac mozna godzinami. > > Kagan! Nazwalem cie glupim baranem. Sorry. Jestes po prostu chorym > czlowiekiem i smiac sie z ciebie nie wolno! > > Odpowiedz Link Zgłoś