Dodaj do ulubionych

Na emigracyjnym wygnaniu

29.01.08, 20:58
Zajadam lososia wedzonego i przegryzam kanapkaz kawiore.Popijam
koniak za 80 $ butelka jak skoncze jesc to zapale cygaro 50 $
sztuka.Taki emigrancki los.
Obserwuj wątek
    • jot-23 hehe znowu chamie nie trafiles 29.01.08, 22:09
      mineta, ludzi juz z ciebie nie bedzie to wiemy, wiec szanse ze
      jakims przypadkiem trafisz w reszcie swojego zywota na cywilizowane
      towarzystwo sa czysto teoretyczne. popijasz obiad koniakiem? hehe
      zgaduje ze gdzies w telewizji widziales ludzi popilajacych aperitif
      przed obiadem, i probojesz to nieudacznie nasladowac. nastepnym
      razem sproboj tak: zanim zacznie zrec, nalej sobie maly kieliszek
      Pastis albo absyntu, albo nawet znanej ci pewnie czeskiej
      becherovki, do tego jakies krakersy czy cos...ZANIM ZACZNIESZ
      ZREC... do obiadu wino, nie ku.. wino do cygara hehe, koniak
      zachowaj na koniec, wlasnie do cygara, tlumoku...wszystko zes
      popyerdolil jak zwykle.
      • jot-23 pp przyszlo mi jeszcze cos do glowy, zmywajac 29.01.08, 22:29
        naczynia:

        dobra rada mineta: mysle ze jezeli chcesz na nas zrobic wrazenie
        swoim nieokrzesaniem, to sproboj zrobic kupe a potem ja zjesc! mysle
        ze to by bylo cos!
        • _czosnek_ Re: pp przyszlo mi jeszcze cos do glowy, zmywajac 30.01.08, 13:19
          Ty ciagle jeszcze cieciu masz super robotke na zmywaku? Nastepny karierowicz z
          hameryki! Buahahaha!
      • waldek.usa My Fair Lady 29.01.08, 22:42
        nie sadzisz, ze mineta moglby pogooglowac w celu zapoznania sie z obyczajami
        panujacymi w cywilizowanym swiecie?

        Nie, mineta wie wszystko najlepiej, a jezeli czegos nie rozumie, to stosuje
        stara bulbonska metode "ja wiem wszystko najlepiej", hehehe.
        Mimo wszystko zycze powodzenia w pracy u podstaw.
        • pani_marysia00 Re: My Fair Lady 30.01.08, 22:44
          > Nie, mineta wie wszystko najlepiej, a jezeli czegos nie rozumie,
          >to stosuje stara bulbonska metode "ja wiem wszystko najlepiej",
          >hehehe
          Tak jakbys ty nie stosowal tej metody. Smieszny jestes i zdaje sie
          sam siebie nie jestes w stanie ocenic.
          • matrix_uk Re: My Fair Lady 30.01.08, 23:07
            Marycha nie przeszkadzaj bibliotekarzowi bibliotekarzyc, co nie
            zmeinia sprawy, ze posiadajac taki zawod jest wyjatkow nieoczytany i
            ograniczony.
    • jphawajski Re: Na emigracyjnym wygnaniu 30.01.08, 05:13
      dobre, bruno smile
      ja dzisiaj wstalem wczesnie bo 6-tej rano. mam zapiete ciagle deski
      na dachu samochodowego bagaznika wiec nie trace czasu. juz o 6:30
      bylem nad oceanem. dzisiaj fale jak rzadko kiedy. temperatura wody
      wyzsza niz powietrza. niechce sie wychodzic z wody. po takiej
      kapieli czlowiek czuje sie jak mlody bog. o 8-mej bylem juz w domu.
      czas leci szybko. poranna kawa, moje ulubione cheerios z orzechami
      macademia i rzut oka na forum. dwa kopniaki dla japo smile i juz jestem
      gotowy do wyscia do roboty. jest godz 9:00.
      itd.
    • cumentator Nalezy ci sie jak najbardziej 30.01.08, 07:50
      bruno5 napisał:

      > Zajadam lososia wedzonego i przegryzam
      kanapkaz kawiore.Popijam
      > koniak za 80 $ butelka jak skoncze jesc to
      zapale cygaro 50 $
      > sztuka.

      Po dniu ciezkiej pracy przy azbescie z
      overtimem. Jestes azbesciak debesciak hehe.
      Cygar pal duzo, to dobre na grzyby na
      scianach bejsmentu. A jutro znowu azbest.
    • normalski1 Re: Na emigracyjnym wygnaniu 30.01.08, 10:30
      Bruno sie bawi to wiem ,ale hawajski to owszem jezdzi rano o 6tej na
      plaze ale po to aby posprzatac po turystach bo to jego praca .
      • mrouzo Re: Na emigracyjnym wygnaniu 30.01.08, 12:17
        No ale dechę na dachu auta to pewnie hawajczyk wozi.
        W końcu ładnie to wygląda i sąsiedzi widzą.
      • jphawajski Re: Na emigracyjnym wygnaniu 30.01.08, 19:12
        normalski1 napisał:

        > Bruno sie bawi to wiem ,ale hawajski to owszem jezdzi rano o 6tej
        na
        > plaze ale po to aby posprzatac po turystach bo to jego praca .

        podziwiam tych amerykanow ktorzy sami, bez niczyjej namowy, za
        darmo, zakladaja na siebie pomaranczowa kamizelke i chodza po
        brzebach ulicy i zbieraja papierki. mieszkam tu tak dlugo i ciagle
        mi oni imponuja.
    • _czosnek_ Re: Na emigracyjnym wygnaniu 30.01.08, 12:07
      A Bentley gdzie?
    • mrouzo Re: Na emigracyjnym wygnaniu 30.01.08, 12:15
      Kawior to Ruskie przygryzają do gorzały.
      Pełno tego w Polsce za śmieszne pieniądze od rosyjskich handlarzy.
      A u was to tam nadal rarytas?
      • bruno5 Wszystko jest stosowne 30.01.08, 16:32
        Jesc wedzonego lososia przegryzac kawiorem i popijac koniakiem.Ja
        tak lubie i dla mnie tak wypada.Jotek ja jestemw swiecie bywaly i
        wiem co mi wypada a co nie.Lubie tak i koniec i nic komu do tego.
        • ontarian Re: Wszystko jest stosowne 30.01.08, 16:35
          bruno5 napisał:

          > Jotek ja jestemw swiecie bywaly i
          tak, wiemy, z niejednego smietniska chleb jadles
          • donk Re: Wszystko jest stosowne 30.01.08, 19:14
            heheheheh
            Wiecie wiecie. Wiadomo, tfoja konturencja.
            heheheheheh
    • corrina hej bruno a co ze szmalcem... 30.01.08, 22:40
      pamietam te twoje przepisy na chleb ze szmalcem i chleb posypany
      cukrem,hihi teraz to panisko tylko kawior i cygara
      • prawdziwawadera2 Re: hej bruno a co ze szmalcem... 31.01.08, 07:13
        A ja nie oddaje nic z moich "luksusow" ale o przepis na dobry
        chlebek i dobry smalczyk poprosze!!!
        Dobry chlebek wole maczany w dobrym oliwkowym oleju z przyprawami.
        Smalczyk i owszem dla tradycjii- dwa kesy to moje mozliwosci ale
        wiem, ze gdybym taka zastawa poczestowala moich " bywalcow naszego
        domu", nie koniecznie Polakow, byliby mile zaskoczeni.
        Wiem to stad, bo kiedys zaprosilismy naszych znajomych/ nie
        koniecznie Polakow/smile)) na piwo i serwowalam peklowane golonki i
        tylkosmile)
        Nie macie pojecia co sie dzialo, myslalam ze pozra "zastawy" na
        ktorych je serwowalam, a to aluminiowe "polmiski"smile)te nad
        swieczkasmile))
        Dal uscislenia; takie impreski w naszym domy tylko latem.
        Dla ciekawostki: czesto latem, poza tego typu imprezami spotykamy
        sie miedzy innymi na "pizze z drzewnego pieca" i nic poza tymsmile)
        Kazdy dostaje kulke ciasta / ilosc nie ograniczona/ i zestaw pizz-
        owy na talerzachsmile)> i tworzy pizze wykorzystuje wlasne innowacje
        tworzcesmile)))
        Najciekawsze kompozycje sa po 3-4 piwachsmile))
        Dla przykladu- salami, riccota chees, shrimps i co tam jeszcze , cos
        dla kolorusmile) , kto by na to zwracal uwage , liczy sie atmosfera,
        mamy ubaw po pachysmile)), jak sie trafi ktos po 4-rech piwach to
        i "dzemu dorzuci" / przenosnia oczywisciesmile)Czy ktos to je? taka
        pizza to tylko dla koneserow pizzy, ale i tacy bywaja wsrod nassmile)))
        Kurcze, lata mi sie juz chce.
        Chyba sobie zaspiewam za...nie pamietam kto to spiewal ale bylo to
        tak: do lata, do lata piechota bede szlasmile)
        A narazie, byle do wiosnysmile))
        Ps
        Chyba Gore/ czy jak mu tam/ no ten nobilistasmile) mial racje z tym
        ociepleniem naszego globusmile
        Koniec stycznia a sniegu nawet namiastki nie bylo.
        Temp minusowa moze dzien albo 2.
        Co nie znaczy, ze koszty ogrzewnia sa mniejsze.
        I to jest to, co mnie denerwuje najbardziej- jak mam placic zimowe
        rachunki to chce miec zime- ta biala,widzac osniezone moje 10
        swierkow na moim back yardsmile))), a tu nic z tego a rachunek zimowy;
        (((((. No ale..........
        A tym czasem/ jeszcze styczniowo/ pozdrawiam
        Wadera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka