Dodaj do ulubionych

ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest tragedia

07.02.08, 18:58
Witam,
Jestem w 8 tyg. i mieszkam w Norwegii, przynajmniej do końca sezonu zimowego.
Jak test wyszedł pozytywny to wybrałam się do przychodni, na miejscu
dowiedziałam się ,że nie ma sprawy tu się mną zajmą...

No i się zaczęło, okazało się,że kobietami ciężarnymi opiekuje sie położna od
początku do końca. Kobiety ciężarne nie chodzą do ginekologów. (moja szefowa
ma 3 dzieci i nigdy u ginekologa nie była!!)
Lekarz pierwszego kontaktu jest szkolony ginekologicznie,ale ten u którego
byłam nawet mnie nie badał i nie znał odpowiedzi na proste pytanie dotyczące
kwasu foliowego!
Czekan na odzew Ginekologa ( lekarz wysłał mu list pocztą) ale od ponad tyg. nic.
Na szczęście badania mi zrobili i z tego co powiedziałam pielęgniarka to
wszystko ok.( czekam kolejny tydzień na odczyt badań)
Jest to moja pierwsza ciąża wiec nikt się nie zdziwi jak powiem ,ze jestem
zdenerwowana tą sytuacją.
Moją skarbnica wiedzy to net i to forum.
Jeśli, któraś z Was też jest w Norwegii proszę o rade.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 19:06
      szanujmy polskich lekarzy.. tak szybko wyjezdzajauncertain
      nie umiem Ci niestety pomoc, ale sadze, ze jezeli nie dzieje sie nic
      czuwanie nad ciaza poloznej wystarczy.
      • maurra Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 21:48
        maretina napisała:
        > szanujmy polskich lekarzy.. tak szybko wyjezdzajauncertain

        Np. na lewym L4 na wczasy do Izraela
    • osa551 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 20:28
      Sprowadź sobie książkę Arlene Eisenberg "w oczekiwaniu na dziecko", pomoże Ci
      przebrnąć przez wiele pytań, które możesz mieć na temat ciąży, nawet tych które
      Ci się wydają głupie.

      Szacunek dla polskiej opieki zdrowotnej. Na pocieszenie mogę tylko napisać, że
      większość ciąż odbywa się bez komplikacji i jak mówi mój lekarz, większość
      porodów bez komplikacji można przyjąć nawet w stodole. Norweska opieka zdrowotna
      przyjęła po prostu tani wariant opieki. Moja koleżanka rodziła w Norwegii 10 lat
      temu i przeżyła. Też nie widziała gina na oczy przez 9 miesięcy.
    • rominaw Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 20:47
      Nic się nie martw wszystko będzie ok. Podobna sytuacja jest w Irlandii
      mieszkałam tam przez 2 lata na szczęście nie rodziłam tam bo na poród czekam
      teraz tu w Polsce ale tam jak poszłabyś do lekarza ginekologa który również jest
      lekarzem ogólnym przed 12 tygodniem to ci powie że przyszłaś za wcześnie, tam
      również jeśli ciąża jest zagrożona na początku to nie jest podtrzymywana uważają
      że jeżeli masz poronić to musisz poronić, jako tako też nie jesteś badana
      ginekologicznie a na drugi dzień po porodzie jesteś wypisywana do domu. Ale
      wiele moich znajomych tam rodziło i teraz są zadowolone. Dlatego już się nie
      martw wszystko będzie dobrze.
      • lena99998 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 15.04.08, 16:06
        Chyba malo sie orjetujesz,co do porodow w irlandii z tego co widze. Bo ja jestem
        tu juz 6 lat,mam juz jedno dziecko a teraz jestem w 3ms ciazy. I jakos nigdy nie
        spotkalam sie tu z takimi problemami o jakich piszesz. moja bratowa tez tu
        rodzila tak samo jak pelno znajomych i z nas wszystkich tylko ty widzisz te
        problemy. A co najsmieszniejsze,ze widzisz je a nawet tu nie rodzilas. Nie pisz
        takich glupot bo moze ktos bedzie chcial tu przyjechac i rodzic,a po
        przeczytaniu twojej nie bardzo madrej wiadomosci moze miec spierdzielone
        plany.Zanim sie cos powie, przydalo by sie wiedziec troche na ten temat.
        Pozdrawiam.
      • pinkdot Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 28.09.08, 09:07
        Podobna sytuacja jest w Irlandii
        > mieszkałam tam przez 2 lata na szczęście nie rodziłam tam bo na poród czekam
        > teraz tu w Polsce
        Oj Rominaw, ja bym w życiu nie wróciła z Irlandii rodzić do Polski...Fakt,
        prowadzenie ciąży nie przystaje do polskich standardów, ale ja dla uspokojenia
        siebie jako lekarza prowadzącego wybrałam polską ginekolożkę - wszystkie badania
        zatem "po naszemu". W szpitalu za to rodzić będę w jednostce prowadzonej przez
        tylko i wyłącznie położne (położna również prowadzi moją ciążę w szpitalu) i o
        takim standardzie i porodzie na jaki będę mieć szansę tu, w Polsce mogłabym
        tylko i wyłącznie pomarzyć. Pokój porodowy to po prostu bajka - przytulnie
        umeblowany, basen na pierwszą fazę porodu, wszelkiego rodzaju pomoce do
        aktywnego porodu (piłki, worki sako, rurka itp.), druga faza najczęściej odbywa
        się na macie na ziemi - w pozycji dowolnie wybranej przez rodzącą, cięcie krocza
        tylko kiedy naprawdę trzeba, cały sprzęt "ratunkowy" ukryty w szafkach. Moje
        położne ponadto promują holistyczne podejście do porodu, zachęcają do używania
        "alternatywnych" metod radzenia sobie z bólem takich jak: hypnobirth,
        aromaterapia, muzyka relaksacyjna, homeopatia...To są naprawdę niesamowite
        babki. W Polsce chyba tylko w Domu Narodzin można było rodzić w podobnej
        atmosferze i to dodatkowo za to płacąc - tu mam to za darmo.
        Autorka wątku ma pewno utrudnione zadanie - w Norwegii chyba trudniej znaleźć
        polskiego ginekologa dla spokoju ducha (bo tylko dlatego chodzę do mojej pani
        doktor - ciąża bezproblemowa). Myślę jednak, że na poród w przyzwoitych
        warunkach ma szanse o wiele większe niż w ojczyźnie.
    • epreis Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 21:20
      a ja bym tak chciała nie widzieć i nie chodzić do gina, mam wrażenie, że przynajmniej w moim mieście to same konowały i na samą iść że mam iść do nich i któryś ma mnie dotknąć dostaję skurczy ;// jest za to położna, złota kobieta, bardzo chciałabym by to ona prowadziła moją ciąże- niestet w polsce jest tylko pomocvnicą lekarza i nie weźmie na siebie odpowiedzialności....

      jakbyś była badana tak jak ja w dwóch ciążach to nie marudziłabyś i nie tęskniła za tym...
    • malenkaa5 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 22:05
      Witaj smile
      Ja mieszkam w Norwegii i jestem w ciąży. Właściwie to już ostatnie
      dni i czekam z niecierpliwością na poród- też w Norge.
      Jeśli chodzi o lekarzy, to miałam taką sama sytuację. Tutaj ciążę
      prowadzi lekarz rodzinny. Nie bada ginekologicznie bo podobno jest
      ryzyko poronienia. On tylko waży, mierzy ciśnienie, bada krew, mocz,
      i słucha bicia serduszka maleństwa. To wszystko mniej więcej na
      comiesięcznych wizytach.
      Jeśli stwierdzi, że ciąża jest zagrożona, lub coś tam się
      niepokojącego dzieje- pewnie wyśle Cię gdzies do ginekologa. Aaaa
      w 18 tygodniu ciąży przysługuje Tobie bezpłatne USG w szpitalu. Twój
      lekarz rodzinny powinien Ciebie na to zapisać. Przyślą ci list ze
      szpitala kiedy masz sie stawić smile)
      No i to tyle. Ja podczas całej swojej ciąży byłam 2 razy w Polsce- i
      wtedy odwiedziłam ginekologa. Oprócz tego 2 razy byłam prywatnie u
      gin w Norwegii- tak dla sprawdzenia czy wszystko jest ok.
      Nie wiem jeszcze jak będzie wyglądał poród i cała reszta z tym
      związana. Dowiem się pewnie na dniach smile)
      Jeśli masz jakieś pytanie, to "wal" smiało.
      Pozdrawiam i się nie przejmuj, już tak tutaj jest i niczego nie
      zmienisz.
      • sylwia2-3 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 14.02.08, 19:31
        Hej!Mieszkam w Norwegii 7 lat, niestety nie mam jeszcze dziecka ale
        pracuje nad tym i jestem szczesliwa ze bede mogla urodzic go
        tutaj.Akurat zlozylo sie tak ,ze wiwlw z moich przyjaciolek w
        ostatnich miesiacach urodzilo lub doslownie na dniach bedzie rodzic.
        Wszystkie sa zadowolone z opieki. To tylko u nas w Polsce sieje sie
        taka panike. Tutaj prawie cala ciaza zajmuje sie lekarz tzw
        pierwszego kontaktu i polozna ktora mozesz sobie wybrac. Polozne sa
        bardzo dobrze przygotowane i sluza zawsze dobra rada i oczywiscie sa
        z toba w czasie porodu przez caly czas. Nie martw sie o nic, tutaj w
        Norwegi ciezarne sa pod specjalna opieka. Jesli chodzi o kwas
        foliowy (wit B9)to jesli bralas przed ciaza powinnas robic to
        przynajmniej przez 3 pierwsze miesiace. Po pierwszym trymestrze nie
        musisz juz tego kontynuowac.Jesli masz jakies watpliwosci, pytaj
        polozna.Pozdrawiam Sylwia
      • agathe82 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 06.03.08, 00:07
        hej, ja moge ci powiedziec, jak sie rodzi w norwegii bo to juz mam
        za soba. A mianowicie calkie dobrze, bo bediesz rodzila w pokoju
        gdzie powinna byc wanna. Gaz znieczulajacy jest w standardzie, a
        jesli zajdzie potrzeba zzo jest tez bez problemow i oczwiscie
        bezplatnie. Z samego porodu bylam zadwolona, czego nie moge
        powiedziec o polozniczym. Nie bylo miejsc wiec mnie wystawili na
        korytarz i tyle. Dali jakies broszurki do poczytania. W zwiazku ze
        bylam w bardzo dobrej formie, to po jednej nocy tam juz ucieklam.
        Teraz bede rodzic znowu, ale w tym szpitalu jest mozliwosc dostania
        pokoju w hotelu na terenie szpitala, wiec na zaden polozniczy sie
        nie wybieram. Zajrze tam na rutynowe badania dziecka.
        • anetka_oslo Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 25.01.09, 11:53
          Widze ze jestes juz po wszytkim . Wiec mam do ciebie wiele pytan mam
          nadzieje ze mi pomozesz . A wiec Jestem w Norwegi ze swoim
          narzeczonym pozwolenie mam do maja ale narazie nie pracuje . Jestem
          w drugim miesiacu ciazy nie wiem jak sobie z tym poradzic nie umiem
          jezyka nie wiem do jakiego lekarza mam isc i co mam mowic . Naprawde
          potrzebna mi pomoc . Chcialabym jakiegos polskiego lekarza ze
          wzgledu na moja znajomosc jezyka boje sie i jestem strasznie
          zdenerwowana prosze pomoz mi . Z gory dziekuje .
      • niunia50011.pl Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 13.10.08, 15:54
        witaj jak juz bedziesz po porodzie prosze napisz mi jak to wszystko wyglada?czy
        jest tu takie cos w norwegii jak znieczulenie?pytam bo pierwszy porob mialam
        okropny i drugiego sie bardzo boje dlatego tez zwlekam z decyzja o drugim
        dziecku. Cyz musze miec tu swoje ubezpieczenie jesli maz pracuje legalnie
        zatrudniony i jest tu ubezpieczony?napisz prosze wiecej ciekawostek bede czekac
        z niecierpliwoscia!pozdrawiam
        • imrozowa Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 13.10.08, 22:09
          Polecam inne forum, dotyczące właśnie Norwegii
          www.forumnorwegia.net/viewforum.php?f=42
    • anew3 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 22:06
      Nie martw sie kochana, nie ty jedna musisz zdobywac wiedze godna
      studenta medycyny ostatniego roku.Mieszkam w austrii i na + lekarze
      sa mili, nieskorumpowani bo swietnie zarabiaja ale prowadzenie ciazy
      daje duzo do zyczenia.Dzis np mialam wizyte kontrolna u gina i
      dowiedzialam sie , ze mam niewielki niedor zelaza...., gin przepisal
      mi preparat z zeklazem hmmm zabralko mi niestety odwagi zeby zapytac
      co to znaczy niewielki, wynikow badan oczywiscie mi nie pokazano,
      pewnie miejscowe kobiety sa uawazane za zbyt glupie zeby cos
      zrozumialy npo jeszcze DROBIAZG -to badanie krwi zostalo
      przeprowadzone 20 grudnia!!!!A teraz jest juz 7 lutego!, znow
      zabraklo mi odwagi zeby zapytac czemu mnie nie powiadomiono
      wczesniej, ze mam przyjsc po recepte i nie zapytalam tez czy branie
      tego preparatu nadal ma sens bo przez te pare tygodni moglo sie duzo
      zmienic, moze juz nie mam tego niedoboru?Oczywiscie zadje porady co
      do tego co powinnam jesc- po prostu mam brac jedna tabletke do konca
      ciazy -ale niekoniecznie jak zaznaczyl"bo byc moze bede sie zle
      czula po tym preparacie"tez jestem zdan asama na siebie!
      • marsupilami25 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 09:13
        Mnie tez na poczatku, nieco zdziwil system opieki nad kobieta w ciazy we
        Francji. Obowiazkowe wizyty (na szczescie u gina), wielokrotnosc badan na
        toksoplazmoze, za to poziom glukozy i morfologie zbadano tylko raz, a ostatnie
        USG mialam w 7 miesiacu. Hmmm ... Na szczescie moja ciaza przebiega
        bezproblemowo, gdyby jednak cos bylo nie tak, chyba chodzilabym po scianach. Ehh
        ... nie ma lekko ... jeszcze 3 tygodnie!
        • alexandraja Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 14:12
          A tu mnie zaqdziwilas!!Ja rowniez mieszkam we Francji i jest t o juz
          moja 2 ciaza tutaj prowadzona. Jestem bardzo zadowolona, malo tego w
          Polsce poprostu bala bym sie byc prowadzona nie mowiac o porodzie.
          Ale zastanawia mnie (a raczej szokuje )gdzies ty sie dziewczyno
          uchowal z jednym usg!!! i to w 7 miesiacu!! no chyba ze dopiero w 7
          mcu zglosilas sie po raz pierwszy do lekarza...albo ..no juz sama
          nie wiem .Zasada jest taka i niezmiennnasurprisedBOWIAZUJA! 3 usg ,za ktore
          zreszta zwraca panstwo( a tak wogole od 6 mca ciazy wszelkie
          swiadczenia masz za darmo!)Tak ze nie rozprowadzaj falszywych opinii
          bo to co piszesz jest wierutna bzdura! jak i rowniez to ,ze
          morfologie mialas tylko raz!A jesli chodzi o toxo to tak -co
          miesiac -ale to chyba dobrze .Nie slyszalam o kraju w ktorym opieka
          medyczna jest na lepszym poziomie . Akurat Francja przoduje jesli
          chodzi o kraje UE
          pOZDRAWAIAM
          • marsupilami25 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 18:54
            Moze na poczatek mniej sie spinaj, bo w Twoim stanie to szkodzi.
            Po pierwsze: nie napisalam, ze jestem niezadowolona, tylko ze wyobrazalam to
            sobie nieco inaczej.
            Po drugie: specjalnie zajrzalam do swojego segregatora, gdzie zbieram wyniki
            badan i niestety, ale morfologia byla u mnie robiona tylko jeden raz. Nie
            wspomne o poziomie glukozy - w wywiadzie obciazenie genetyczne od 2 pokolen plus
            wczesniejsze podejrzenia o cukrzyce typu I - wedlug Ciebie jedno badanie
            wystarczy, no nie ? Dobrze, ze mam chociaz glukometr.
            Po trzecie: gdzie wyczytalas, ze mialam robione JEDNO USG ? Napisalam wyraznie,
            ze ostatnie bylo w 7 miesiacu. Robione bylo dokladnie 3 razy: 8 tc (chyba trwalo
            5 sekund), pozniej w 5 mies i ostatnie wlasnie w 7. Na tym koniec.
            Po czwarte: z toksoplazmoza osobiscie uwazam, ze przesadzaja - choc moze lepiej,
            ze w ta strone.
            Po piate: polecam czytanie postow ze zrozumieniem, zaoszczedzimy sobie nerwow i
            posadzania o ciemnogrod wink
            Buzka i dobrego porodu!
            Pozdrawiamy z Lazurowego
    • lucia77 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.02.08, 22:26
      nie martw sie ... nie Ty pierwsza rodzisz i nie ostatnia w
      Norwegii ...

      ja mieszkam w Szwecji i nie narzekam ... a chyba system jest
      podobny smile

      trzymaj sie !
    • kasia2705 w Danii... 08.02.08, 09:55
      Rozumiem Twoje zdziwienie, gdyz tez bylam delikatnie zszokowana w 1.
      ciazy. Mieszkam w Danii i tu system opieki nad Kobieta ciezarna jest
      w zasadzie identyczny, w dodatku na wyspie, na kt. mieszkam jest
      jedno badanie USG, ewentualnie 2 smile
      Prawda jest jednak taka, ze polozne w Skandynawii sa doskonale
      przeszkolonym personelem medycznym i mozna z powodzeniem im zaufac.
      Nie martw sie wiec i...milej ciazy smile
      kasia
      • malgoszac Re: w Szwecji... 28.04.08, 17:26
        tak samo smile
    • mim288 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 11:35
      Nie martw sie na zapas. ja co prawda przechodziłam ciąże w Polsce
      ale "prywatnie". Morfologie miałam robiona raz (na początku ciaży),
      testu obciążenia gluozą w drugiej ciąży nie miałam w ogóle (bo
      narzekałam, że po spozyciu rzeczonej glukozy prawie wyzionęłam
      ducha z mdłości), badana gonekologicznie nie byłam... i w efekcie
      mam za sobą dwie superprzyjemne ciąże i dwójkę absolutnie zdrowych
      dzieci. W ciąży nie trzba się standardowo badać na lewo i prawo -
      co nie jest zbyt przyjemne i absolutna większość ciąż przebiega
      jednak bez powikłań.
      Na pocieszenie, Norwegia ma dużo lepsze od naszych wyniki jeśli
      chodzi o smiertelnośc niemowląt i powikłania okołoporodowe, a to o
      czymś może świadczyc.
      • elske Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 12:25
        Ja mieszkam w Norwegii,jestem w 28 tyg ciazy (to moja druga ciaza,pierwsza byla
        w Polsce 3 lata temu).
        Tu na pierwsza wizyte poszlam w 11 tyg ciazy (nie widzialam potrzeby zeby isc
        wczesniej).Zalozono mi karte ciazowa,sluchalam tetna dziecka,pokazalam jakie
        witaminy biore (kwasu foliowego nie przyjmowalam dodatkowo bo mam na niego
        uczulenie).Mialam zbadany mocz,hemoglobine (wynik hemoglobiny od reki),wzenie.
        W 14 tyg wyjechalam do polski na 2 mies (wyjazd planowany juz wczesniej).W
        polsce 2 wizyty u lekarz i usg.

        Wrocilam do Norwegii 8 stycz i na koniec miesiaca mialam wizyte u swojej lekarki
        rodzinnej.Zamowilam wizyte z tlumaczem (za tlumacza placi NAV).Dostalam namiary
        na dobra polozna i kazano mi sie zapisac do poradni rodzinnej,gdzie ta polozna
        przyjmuje.Zrobiono mi badanie moczu (od reki),badanie krwi glukometrem i
        hemoglobine.
        Zapyalam o test na tolerancje glukozy,czy bedemiala robiony,jak wyglada badanie
        w Norwegii.Umowilam sie na termin badania.

        Ja nie narzekam na moja lekarke,na sposob badania.Wizyte mam co miesiac,od razu
        badania (w polsce krew i mocz mialam co 2 mies).a tutaj mialam wyniki przy
        wizycie u lekarza i tydzien pozniej przy wizycie w laboratorium na tescie,tez
        zbadano mi krew i mocz.
        Kiedy bylam w pierwszej ciazy mialam tylko 3 badania usg.

        Ja nie potrzebuje badania ginekologicznego co 3 tyg,z badaniem usg.Czuje sie
        dobrze,lekarz mowi ze wyniki sa dobre,wiec dlaczego mam na sile doszukiwac sie
        jakis nieprawidlowosci?

        Za tydzien ide zapisac sie do poradni rodzinnej do poloznej i zamowie wizyte z
        tlumaczem.Mam sporo pytan .Chce porownac opieke nad niemowlakiem w polsce i w
        norwegii-wiem ze tutaj nie podaje sie dziecku wit D3 tylko tran.Jak wyglada
        pielegnacja pepuszka,jak dlugo zaleca sie karmic piersia (w polsce jesli masz
        duzo pokarmu polozna zaleca karmienie sama piersia do 6 mies a dopiero pozniej
        wprowadzac pokarmy stale).

        • nika1310 pytanie do mieszkajacych za granicą 08.02.08, 16:41
          dziewczyny przepraszam, ale czy w norwegii ani w innych krajach
          europy zaden lekarz ginekolog nie przyjmuje prywatnie???? Nawet w
          krajach arabskich uznawanych za kraje trzeciego świata praktykują
          prywatnie i można nawet urodzić w prywatnej klinice, czy w europie
          jest inaczej???
          • milasiela Re: pytanie do mieszkajacych za granicą 08.02.08, 21:22
            Tutaj w Norwegii i owszem ginekolog przyjmuję prywatnie, ale na wizytę czekam
            już 2 tyg. i dalej żadnych wieśći co do terminu. Tutaj lekarz rodzinny umawia
            mnie do Gin.tzn wysyła list pocztą-zwykłą a nie mailową. A ja czekam.... i
            zaglądam do skrzynki - tej przed domem a nie na w kompie.
          • jak_matrioszka Re: pytanie do mieszkajacych za granicą 09.02.08, 20:06
            Ginekolodzy w Norwegii przyjmuja prywatnie, wizyte mozna dostac z
            dnia na dzien, w ciagu dnia albo po poludniu, wedle zyczenia. Za
            prywatna wizyte trzeba jednak zaplacic, a plakanie na forum jest za
            darmo smile
          • ilona.d Re: pytanie do mieszkajacych za granicą 03.03.08, 17:21
            Czy Ty uwazasz kraje arabskie za kraje trzeciego świata? Gratuluje wiedzy!
        • edyta1501 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 03.03.08, 10:32
          Witam mam pytanko może znasz polskiego lekarza w Bergen i może masz numer
          telefonu do niego podejrzewam ze jestem w ciąży ale nie mam ubezpieczenia
          pracuje tylko mój chłopak wiec została mi tylko prywatna wizyta u lekarza z
          góry dziękuję za odpowiedz
    • lucia77 .... to nie jest 3 swiat ... 08.02.08, 17:51
      Oczywiscie , ze przyjmuja !
      W Sztokholmie masz do wyboru okolo 4 polskich ginekologow , do
      ktorych mozesz chodzic cala ciaze ... w innych miastach na pewno tez
      jacys sie znajada Polscy .... poza tym na kazdym spotkaniu z
      polozna , mozesz poprosic o wizyte u ginekologa lub dodatkowe
      usg ... trzeba tylko rozmawiac i mowic o obawach itd ... tak poza
      tym jesli nie znasz jezyka , moze na kazda wizyte zamowic tlumacza ,
      za ktorego oczywiscie nie placisz ...
    • gosia3k Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 08.02.08, 19:40
      Ja mieszkam w Norwegii i jestem w 10tyg ciazy. Tak jak dziewczyny
      juz pisaly, opiekuje sie tu toba lekarz prowadzacy, ale tez nalezy
      umowic sie na wizyte u poloznej. Wizyty powinny obdyc sie: 8-12tydz,
      24, 28, 32, 36, 38, 40, w tym usg 17-19tydz. Jezeli bedziesz chciala
      wiecej usg, kosztuje to okolo 500nok. Szczerze mowiac na poczatku
      tak jak Ty bylam troche zdziwiona, ze to nie ginekolog bedzie sie
      mna zajmowal, lecz skoro lekarz potrafi zrobic to samo, to nie widze
      zadnego problemu. Spodobalo mi sie zdrowe podejscie do ciazy. Na
      przyklad nie widze potrzeby, zeby tak jak w Polsce robic usc juz na
      poczatku, tylko po to, zeby zobaczyc pecherzyk. Stresowalam sie
      przed pierwsza wizyta, a wyszlam z niej w fantastycznym nastroju.
      Przemila pani lekarz i rownie przemila polozna, od ktorej dostalam
      ksiazeczki, a w nich mase informacji. Oczywiscie zrobiono mi
      wszystkie niezbedne badania i jezeli chce zaproponowano tlumacza.
      Poniewaz mam mdlosci dostalam trzy tyg wolnego na telefon, tak zeby
      wypoczac i nie stresowac sie. Jezeli chodzi o sam porod, to nie mam
      doswiadczenia, poniewaz to pierwsza moja dzidzia. Jednak dwie moje
      kolezanki (rowniez Polki) sa bardzo zadowolone. Bardzo dobre warunki
      w szpitalu i odpowiednia opieka. Jedna z nich ma przykre
      doswiadczenia ze szpitala w Polsce i uwaza, ze nie ma porownania. A
      najlepsza rzecza jest 54tyg lub 44tyg urlop macierzynski. W Polsce
      mozna pomarzyc. Oczywiscie ja jestem dopiero na poczatku ciazy i
      jeszcze wiele przede mna. Sama sie wkrotce przekonam. Mysle, ze nie
      powinnas tak bardzo sie martwic. Tutaj przynajmniej lekarze nie
      zastrajkuja i nagle nie okaze sie, ze nie ma kto odebrac porodu.
      Albo, ze ewakuuja szpital z ciezarnymi i noworodkami, jak ostatnio
      stalo sie w Polsce. Glowa do gory!
    • paulina_moss Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 09.02.08, 16:32
      czesc. Chcialam Cie uspokoic. 3,5 roku temu urodzilam w Norwegii
      synka.Tez na poczatku wydawalo mi sie to dziwne,ze nie badaja,ale
      uwierz mi tam jest mniej poronien a dzieci sa zdrowsze niz u nas.
      teraz jestem w ciazy z drugim dzieckiem,ale niestety w Polsce i
      przeraza mnie nasza sluzba zdrowia, bo piekniejszej opieki jaka
      mialam w szpitalu przy porodzie w Norwegii tutaj nie dostane.
      Trzymaj sie i powodzenia
      • liwia_augusta Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 27.06.09, 23:33
        O czym Wy piszecie, w Polsce w czasie ciąży też nie bada się kobiet
        ginekologicznie. Jedynie przed samym porodem.
    • jollyvonne Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 09.02.08, 22:20
      Jesli masz zamiar zostac w Norwegii dluzej niz do konca sezonu zimowego, to
      wpadnij na www.forumnorwegia.net - tam Cie pozaluja i przytula, a przy okazji
      moze sie dowiesz jak przezyc.

      A skoro juz tu jestem: pozdrawiam elske smile i inne panie z Norwegii smile
      • simba00 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 06.06.09, 18:02
        Hej ja mieszkom w Dani i tutaj wyglonda to podobnie. Pozdrawiam
    • renatar-d Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 10.02.08, 00:51
      dla mnie tez tam była tragedia,pierwszą ciąze przechodzilam w
      norwegii do 33tyg ale byłam trzy razy w polsce na badaniach, na
      poród i pobyt z niemowlęciem czyli ok pół roku wróciłam do polski.
      Druga ciąża... nie chce pamiętac, kazali mi wrócic do domu i tam
      poronic bo oni nic nie robią to wróciłam... do domu, zaraz po
      wszystkim do polski pod opieke naszych lekarzy bo tam niezrobili
      nic żeby sprawdzic czemu tak sie stało i co ze mną dalej.w polsce
      przeszłam różne badania i od przyszłego cyklu moge sie starc zajść w
      ciąże, juz w polsce i tu urodzic, bo postanowilismy z mążem nie
      wracac, również dlatego co nas spotkało. Rozmawiałm z różnymi
      kobietami- norweżkami i ich opinia jest taka jak jest dobrze to
      super a jak nie to natura decyduje, dlatego nie ma tam takiej
      diagnostyki jak u nas bo przez stulecia kobiety rodziły same, bo
      mieszkając na wyspie czesto nawet akuszerka nie miała jak dopłynąć.
      ja nie jestem za tym by na siłe utrzymywac ciąże nawet kosztem
      urodzenia chorego dziecka, ale po to sa badania prenatalne by
      kobieta mogła wiedziec i decydowac, a tam w prawie każdej
      niewielkiej miejscowości sa osrodki dla chorych i uposledzonych.
      moja tesciowa tam pracuje i wysłuchała tragedii wielu rodzin. A niby
      to cywilizowany, bogaty kraj...

      Ja Tobie życze szcześliwej i zdrowej ciąży i sie nie zamartwiaj bo
      moja historia to ułamek procenta a cała reszta to szcześliwe porody,
      tylko,że już mam uraz do norwegii. pozdrawiam.

      • milasiela Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 10.02.08, 08:39
        Witam wszystkich,\
        Chciałam podziękować za tak miły odzew na moje pytanie. Czuję się bezpieczniej i
        jestem uspokojona, wiedząc, że tutaj po prostu tak jest i inne polki to
        przeżyły. Również fakt ,że w innych krajach też jest podobnie mnie przekonuje,
        że nie jest tak źle bo w końcu kobiety rodzą wszędzie. Zresztą ja czekam
        cierpliwie na ten list od gin. i mam nadzieję zrobić sobie prywatnie usg i test
        PAAP-A ok 11 tyg. Pod koniec kwietnia wracam na stałę do Polski i tam sie mną
        zajmą specjaliśći. Myślę o klinice w Lubinie Femina, ( jestem z Wrocka ale
        podobno warto się wybrać do Feminy)to prywatna klinika i podobno jest super
        obsługa i fachowcy, a koszty nie takie straszne.
        Jeszcze raz Wam dziękuje dziewczyny
        M.
        • uullaa Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 10.02.08, 12:50
          milasiela napisała:

          "Myślę o klinice w Lubinie Femina, ( jestem z Wrocka ale
          > podobno warto się wybrać do Feminy)to prywatna klinika". No
          właśnie - w Polsce zamierzasz chodzić do prywatnej kliniki, a w
          Norwegii narzekasz na publiczną służbę zdrowia, a do prywatnej się
          nie wybierasz. Nie rozumiem czemu w kraju też nie zamierzasz
          kontynuować korzystania z publicznej opieki zdrowotnej? Wtedy może
          będziesz miała porównanie jakieś obiektywne. Pozdrawiam.
        • edytkanorwegia Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 25.09.08, 22:27
          hey
          pewnie juz dawno urodzilas i mam nadzieję, ze dobrze wspominasz femine...ja moje
          pierwsze dziecko bede rodzic na cale szczescie własnie w norwegii - w feminie
          natomiast rodzila 2 razy moja siostra, moja szwagierka, kuzynka i 2 razy moja
          najlepsza przyjaciółka. niby wszystko ok...ale...niektóre sprawy sie
          tuszuje...dr Now. na przykład jest odpowiedzialny za czesciowy paraliz i ogólny
          niedorozwój( w tym psychiczny) dziecka pewnej pani z Lubina, która nie mogła go
          oskarzyc, bo sama jest z branzy lekarskiej. moja kolezanka mówi, ze nasz nieco
          ceimniejszy dr K. tak ją rozcinał do porodu, ze bolało bardziej niz sam
          poród...mogłabym Ci wiecej powiedziec...ale wszystkie sa szczesliwe, ze nie
          rodziły na Bema, bo tam szczury lataja po korytarzach, a kobiete traktuje sie
          jak worek, w ktorym siedzi dziecko
          ja tymczasem jestem przeszczesliwa, ze rodze tutaj, ze mam rok macierzynskiego i
          nie rozumiem, po co miałabym latac zbyt czesto do lekarza, skoro tego nie
          cierpie, a moje dziecko rozwija sie jak trzeba??
      • osa551 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 10.02.08, 09:26
        Rozmawiałm z różnymi
        > kobietami- norweżkami i ich opinia jest taka jak jest dobrze to
        > super a jak nie to natura decyduje,

        Zastanawiam się, czy to nie jest tajemnica wysokiego wskaźnika
        żywych urodzeń na 1000. Jasne, że łatwiej jest urodzić żywe i zdrowe
        dziecko z niezagrożonej ciązy. Zagrożonych ciąż nie ma - z wiadomych
        przyczyn ...
        • pinkdot Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 28.09.08, 09:17
          > Rozmawiałm z różnymi
          > > kobietami- norweżkami i ich opinia jest taka jak jest dobrze to
          > > super a jak nie to natura decyduje,
          >
          > Zastanawiam się, czy to nie jest tajemnica wysokiego wskaźnika
          > żywych urodzeń na 1000. Jasne, że łatwiej jest urodzić żywe i zdrowe
          > dziecko z niezagrożonej ciązy. Zagrożonych ciąż nie ma - z wiadomych
          > przyczyn ..

          No ale chyba nie uważasz, że lepiej w takim razie urodzić dziecko ciężko chore,
          które umrze kilka dni po porodzie? Chyba to jednak większa trauma stracić
          dziecko po 9 miesiącach ciąży, niż w 9 tygodniu...
    • gan33 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 10.02.08, 10:23
      Trzeba zrozumieć jedną rzecz- u nas nie szkoli się położnych do
      prowadzenia ciąż a w niektórych krajach tak, mają one też o wiele
      szersze uprawnienia niż pielęgniarki u nas w Polsce. W sumie to nie
      ważne kto się opiekuję kobietą w ciąży byleby to robił dobrze i
      fachowo. Pozdrwawiam.
    • aneczka19792 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 10.02.08, 13:30
      Witam, jestem w 7 tygodniu ciazy i mieszkam w norwegii od prawie 4
      lat. Masz prawo isc do ginekologa jesli czujesz taka
      potrzebe.Wystarczy powiedziec,ze to pierwsza ciaza i musisz miec
      pewnosc,ze wszystko jest ok. Ja pierwsza wizyte mialam u lekarza
      ogolnego,nastepnie u ginekologa.Bylo za wczesnie,zeby powiedziec cos
      cos wiecej jak tylko,ze jestem w ciazy ale ja uparlam sie na wizyte
      bo to moja pierwsza "wymarzona" ciaza wink Po dwuch tygodniach mialam
      koleja wizyte na ktorej lekarz zmierzyl dzidziusia ,pokazal nam
      bijace serduszko.Teraz czekam na wizyte u poloznej ktora bedzie mnie
      prowadzila przez cala ciaze i ktora w razie potrzeby wysle mnie na
      wizyte do ginekologa.Sama nie mam wlasnej opini co do poloznych tu
      ale od znajomych wiem,ze sa naprawde opiekuncze i pomocne. Nie martw
      sie na zapas,wszystko napewno bedzie dobrze. Pamietaj tez,ze zawsze
      mozesz zadzwonic do lekarza dyzurnego gdyby cos sie
      dzialo.Pozdrawiam serdecznie
      • exclusively_bebe Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 03.03.08, 14:10
        Dziewczyny, pocieszcie sie ze nie mieszkacie w Islandii. Tu jest ten
        sam system, plus baaaardzo ograniczona mozliwosc prowadzenia ciazy
        prywatnie. Wiekszosc lekarzy ma komplet swoich pacjentek i nie
        przyjmuje nowych. Zreszta - z tego co wiem - nie ma duzej
        rozbieznosci pomiedzy opieka prywatna i panstwowa. Moj ginekolog w
        czasie pierwszej (i ostatniej) wizyty podala mi reke i to byl jej
        caly kontakt z pacjentem. Opowiadala mi przez godzine o urokach
        macierzynstwa. Mowila tez, ze jesli zdarzy mi sie poronienie to
        lepiej dla dziecka, bo poronienie chroni kobiete przed zle
        rozwijajaca sie ciaza. Tutaj nie stosuje sie zadnych tabletek
        zapobiegajacych poronieniu, gdyz, uwaza sie, ze nie ma sensu
        sztucznie utrzymywac slabego dziecka... USG 2 razy w czasie ciazy
        (platne), krew bada sie na syfilis, rozyczke, grupe krwi i AIDS. I
        chyba na nic wiecej... Nie ma morfologii, nie ma badan hormonow.
        Marudzilam poloznej okropnie, zeby zrobili mi pelne badania, takze
        TSH, ale odpowiedz byla, ze "u nas sie tego nie praktykuje w
        przypadku ciezarnych". Nie mozna isc zrobic prywatnie, bo na
        wszystko trzeba miec skierowanie od lekarza prowadzacego...
        Co robie?
        Wsiadam w samolot i lece sobie na badania do Polski.
        I tyle w tym temacie.
        A nastepne dziecko - bedzie prowadzone w PL od poczatku do konca.



        • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 03.03.08, 16:15
          exclusively_bebe napisała:

          > Dziewczyny, pocieszcie sie ze nie mieszkacie w Islandii. Tu jest
          ten
          > sam system, plus baaaardzo ograniczona mozliwosc prowadzenia ciazy
          > prywatnie. Wiekszosc lekarzy ma komplet swoich pacjentek i nie
          > przyjmuje nowych. Zreszta - z tego co wiem - nie ma duzej
          > rozbieznosci pomiedzy opieka prywatna i panstwowa. Moj ginekolog w
          > czasie pierwszej (i ostatniej) wizyty podala mi reke i to byl jej
          > caly kontakt z pacjentem. Opowiadala mi przez godzine o urokach
          > macierzynstwa. Mowila tez, ze jesli zdarzy mi sie poronienie to
          > lepiej dla dziecka, bo poronienie chroni kobiete przed zle
          > rozwijajaca sie ciaza. Tutaj nie stosuje sie zadnych tabletek
          > zapobiegajacych poronieniu, gdyz, uwaza sie, ze nie ma sensu
          > sztucznie utrzymywac slabego dziecka... USG 2 razy w czasie ciazy
          > (platne), krew bada sie na syfilis, rozyczke, grupe krwi i AIDS. I
          > chyba na nic wiecej... Nie ma morfologii, nie ma badan hormonow.
          > Marudzilam poloznej okropnie, zeby zrobili mi pelne badania, takze
          > TSH, ale odpowiedz byla, ze "u nas sie tego nie praktykuje w
          > przypadku ciezarnych". Nie mozna isc zrobic prywatnie, bo na
          > wszystko trzeba miec skierowanie od lekarza prowadzacego...
          > Co robie?
          > Wsiadam w samolot i lece sobie na badania do Polski.
          > I tyle w tym temacie.
          > A nastepne dziecko - bedzie prowadzone w PL od poczatku do konca.
          >

          No popacz ty sie...az dziw bierze ze rodzi sie tam wiecej dzieci niz
          w Polsce big_grin. Brak opieki nad ciezarna, brak badan, nagminne
          poronienia a te glupie baby islandzkie nadal chca tam
          rodzic...big_grin big_grin big_grin. No i nawet do Polski na badanie nie lataja a
          zyja big_grin big_grin big_grin
          • exclusively_bebe Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 03.03.08, 20:22
            Fakt, ze Islandczycy maja duzo dzieci nie ma nic wspolnego z
            jakoscia sluzby zdrowia. To uwarunkowanie kulturowe. Kobiety sa
            przyzwyczajone, ze ciaza to naturalny stan i nie trzeba
            przeprowadzac zadnych gruntownych badan. W mniejszych miastach, np w
            Hofn, wiekszosc kobiet rodzi w domach. Co nie znaczy, ze czuje sie
            komfortowo w tym modelu. Bardziej komfortowo czuje sie po
            gruntownych badaniach u polskiego lekarza, kiedy wszystkie
            zagrozenia sa wykluczone.
            Oczywiscie mam kolezanki, ktore, tak jak ty, pukaja sie w glowe i
            wyznaja zasade "co ma byc to bedzie". OK, szacunek.
            • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 04.03.08, 01:05
              exclusively_bebe napisała:

              > Fakt, ze Islandczycy maja duzo dzieci nie ma nic wspolnego z
              > jakoscia sluzby zdrowia. To uwarunkowanie kulturowe. Kobiety sa
              > przyzwyczajone, ze ciaza to naturalny stan i nie trzeba
              > przeprowadzac zadnych gruntownych badan. W mniejszych miastach, np
              w
              > Hofn, wiekszosc kobiet rodzi w domach. Co nie znaczy, ze czuje sie
              > komfortowo w tym modelu. Bardziej komfortowo czuje sie po
              > gruntownych badaniach u polskiego lekarza, kiedy wszystkie
              > zagrozenia sa wykluczone.
              > Oczywiscie mam kolezanki, ktore, tak jak ty, pukaja sie w glowe i
              > wyznaja zasade "co ma byc to bedzie". OK, szacunek.


              A mnie zastanawia jak to mozliwe ze prawie cala Europa zajmuje sie
              ciezarna podobnie jak w Islandii, Norwegii, Anglii, Szwecji...
              Czyzby te wszystkie panstwa jakies zacofane byly?
              Wiem ze niekoniecznie wiekszosc musi miec racje...ale....to jednak
              chyba w Polsce cos jest nie tak....bo to niemozliwe zeby az tak
              wszyscy sie mylili.
              Nikomu nie przychodzi do glowy ze "wywracanie kobiety w ciazy do
              gory nogami i przewlekanie na lewa strone" to nie moze byc normalne?
              To ciagle zagladanie, kukanie, mierzenie, wazenie, pukanie stukanie,
              wyliczanie, badanie...cos jednak w Polkach jest nienormalnego ze ze
              zdrowej rzeczy wraz z udzialem polskich medykow robia CHOROBSKO
              ZWANE CIAZA.
              Stan ktory winien byc szczesliwy i blogoslawiony jest ciaglym
              ganianiem na badanie, strachem o wyniki, czy dobre...czy normalne,
              czy w normie i co dalej? Czy powtorzyc, czy szukac nowego lekarza do
              interpretacji...itd, itp, itd, itp?
              Naprawde wspolczuje ...wspolczuje tym latajacym do Polski na badania
              (widocznie nie maja co z pieniedzmi i wolnym czasem zrobic, ja tam
              wolalam byczyc sie na plazy w cieplym sloneczku koralowej wysepki),
              tym biegajacym co 2-3 tyg do lekarza, tym
              ktore poniekad zmuszone pseudozaleceniami i reklamami wykonuja
              tysiace niepotrzebnych
              badan, lataja zeby lekarze ogladali te cyferki i interpretowali, tym
              co faszeruja sie tysiacami lekow na kazdy normalny i fizjologiczny
              objaw ciazy.
              Pewnie zaraz odezwa sie te ktore maja ciaze zagrozone...ze bez tego
              to...i tak dalej....dla mnie to w 90% wymyslone bzdury zeby
              wyciagnac kase za wizyte, za leki ktore rep kaze wciskac lekarzowi w
              zamian za wycieczke..itd.
              I prosze darujcie sobie przekonywanie mnie...mieszkalam w
              Polsce...jak dla mnie daleko posunieta lekomania i histeria.
              Ja naprawde ciesze sie ze mnie to ominelo...ze szczesliwie bez
              stresow przepracowalam, przechodzilam, wywakacjowalam sobie ciaze.
              Ze nikt nigdy nie traktowal mnie na rowni z niepelnosprawnymi,
              inwalidami wojennymi, chorymi psychicznie, kombatantami jak to bywa
              w Polsce big_grin
              Ze przez pol secundy do glowy mi nie przyszlo ze nie mozna jezdzic
              autem
              100 km, mozna miec niezapie pasy, nie mozna jesc dzemu malinowego,
              rezygnowac z sexu, rezygnowac z normalnego zycia i zalegac w
              lozku...i moglabym tak wymieniac. Ciesze sie ze mialam spokojna
              ciaze bez polskiej sluzby zdrowia ktora naprawde do grobu zdrowych
              ludzi moze wpedzic. big_grin
              • exclusively_bebe Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 10:29
                Widze, ze temat jest twoim konikiem. Ciekawe hobby. Ja po prostu
                chcialabym miec mozliwosc wyboru - jedna kobieta, tak jak ty, wierzy
                w nature, inna, tak jak ja, chce miec wszystko zmierzone i zbadane.
                Obie maja prawo urodzic i dostac taka opieke, jakiej potrzebuja dla
                swojego komfortu psychicznego.
                • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 11:26
                  exclusively_bebe napisała:

                  > Widze, ze temat jest twoim konikiem. Ciekawe hobby. Ja po prostu
                  > chcialabym miec mozliwosc wyboru - jedna kobieta, tak jak ty,
                  wierzy
                  > w nature, inna, tak jak ja, chce miec wszystko zmierzone i
                  zbadane.
                  > Obie maja prawo urodzic i dostac taka opieke, jakiej potrzebuja
                  dla
                  > swojego komfortu psychicznego.

                  Niektore kraje nie placa za byczenie sie zdrowych kobiet w ciazy na
                  zwolnieniu lekarskim, a za to placa za dlugie byczenie sie z
                  dzieckiem w domu. A kiedy dziecko sypia ma sie czas dla siebie smile
                  CO do tematu...tak masz racje, kobieta ma prawo do opieki jakiej
                  potrzebuje...tylko ze polscy lekarze i polski styl leczenia robi
                  kobietom wode z mozgu przekonujac ze wlasciwie wszystko powinno sie
                  kontrolowac nawet to co najzupelniej zdrowe i normalne. Bo i
                  coz...mozna w koncu. Czemu nie. Mozesz nie bedac w ciazy, calkiem
                  zdrowa biegac co dwa tygodnie na badania krwi i moczu, dorzucic
                  jeszcze badanie kalu czy przypadkiem jakiegos cholerstwa tam nie ma,
                  co miesiac badania ekg serca, raz na 2 mies usg wszystkich
                  narzadow...i tez mozna to tlumaczyc...bezpieczniej bedzie jesli bede
                  znac co mies wszystkie moje wyniki. Tylko czy ma to sens???
                  Wiekszosc ciaz jest najzupelniej zdrowych i normalnych...i te
                  wszystkie zalecenia polskich lekarzy to po prostu wyciagniecie od
                  pacjentek kasy...ale coz jak kto woli.
                  Tak jak mowilam...jestem zadowolona ze mnie nikt nie wywracal na
                  lewa strone i nie zylam przez 9 mies w strachu i psychozie. Czego i
                  innym zycze smile
                  • gaja78 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 17:13
                    hanalui napisała:

                    > CO do tematu...tak masz racje, kobieta ma prawo do opieki jakiej
                    > potrzebuje...tylko ze polscy lekarze i polski styl leczenia robi
                    > kobietom wode z mozgu przekonujac ze wlasciwie wszystko powinno sie
                    > kontrolowac nawet to co najzupelniej zdrowe i normalne.

                    Polski system opieki zdrowotnej jeszcze nie ma tak długiej praktyki w
                    oszczędzaniu pieniędzy, jak inne kraje Europy. To wszystko.
                    Daj już sobie spokój z tym dorabianiem ideologii smile
                    • przeciwcialo Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 28.09.08, 07:28
                      Trzydzieści kilka lat temu połozne też prowadziły ciąże. Potem
                      ginekolodzy odebrali im praktyki ze wzgledu na dochody jakie to daje.
                      I nie chodzi tu o oszczędności systemu ochrony zdrowia tylko cheć
                      zarabiania na ciążach przez lekarzy.
              • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 12:03
                czyli wedlug Ciebie badanie kobiety w ciazy nie jest normalne? czy
                tez sie moze myle.albo zle to zrozumialam? bo ja sobie np nie
                wyobrazam, zeby nie mierzono mi cisnienia w trakcie wizyty, nie
                sprawdzano przyrostu wagi, nie kierowano na badania moczu. przeciez
                roznie moze byc, prawda? w moim wypadku bylo tak, ze w prawej nerce
                zbieral sie mocz przez to, ze macica byla powiekszona. nerka rowniez
                byla powiekszona co wyszlo wlasnie w badaniach moczu. jak myslisz?
                jak by to sie skonczylo, gdyby lekarz nie kazal zrobic mi badan a ja
                bym mu nie powiedziala o tym, ze nerka mnie pobolwala? dzis bym
                mogla nie miec pom prostu swojego 4 msc syna.
                • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 12:37
                  deodyma napisała:

                  > czyli wedlug Ciebie badanie kobiety w ciazy nie jest normalne? czy
                  > tez sie moze myle.albo zle to zrozumialam? bo ja sobie np nie
                  > wyobrazam, zeby nie mierzono mi cisnienia w trakcie wizyty, nie
                  > sprawdzano przyrostu wagi, nie kierowano na badania moczu.
                  przeciez
                  > roznie moze byc, prawda? w moim wypadku bylo tak, ze w prawej
                  nerce
                  > zbieral sie mocz przez to, ze macica byla powiekszona. nerka
                  rowniez
                  > byla powiekszona co wyszlo wlasnie w badaniach moczu. jak myslisz?
                  > jak by to sie skonczylo, gdyby lekarz nie kazal zrobic mi badan a
                  ja
                  > bym mu nie powiedziala o tym, ze nerka mnie pobolwala? dzis bym
                  > mogla nie miec pom prostu swojego 4 msc syna.

                  A mozesz mi pokazac gdzie niby napisalam zeby nie badac?
                  Badac i to jak najbardziej badac, ale wszystko powinno byc w
                  granicach rozsadku, a w Polsce ten rozsadek juz dawno zostal
                  przekroczony.
                  Dlatego wiekszosc lekomanek i hipochondryczek ktore myslaly ze
                  wszedzie tak jak w Polsce tak zalosnie jeczy na tym niedobrym
                  zachodzie ze taka tragedia big_grin. I dobrze ze nie ma...dobrze ze caly
                  swiat nie oszalal.
                  A hipochondryczki niech lataja (pieszo, samolotem, autobusem czy
                  tramwajem) nawet codziennie do lekarza, niech robia nawet 280 usg,
                  badan kwi, cisnien, wag i czegokolwiek...naprawde zwisa mi to...ze
                  ktos daje sobie robic wode z mozgu przez lekarzy, rzad, politykow.

                  Swoja droga akurat z Toba to akurat nie za bardzo zamierzam
                  dyskutowac bo czytalam Twoje wypowiedzi w roznych watkach i na rozne
                  tematy i akurat sa dosyc sprzeczne, jak choragiewka przytakujesz lub
                  zaprzeczasz tak by sie czepiac. Wiec oszczedz sobie smile
                  • korlewna Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 13:39
                    Hanalui... strasznie dużo jadu masz w sobie. Z tego co piszesz
                    wynika , ze kazdy, kto ma inne od Ciebie zdanie jest dnem do potęgi
                    szesnastej... współczuję Ci, o albo już sama ze sobą się męczysz,
                    albo niedlugo zaczniesz.

                    Co do wypowiedzi kilka pięter wyżej... właśnie z takiej podtrzymanej
                    ciązy mam mój największy Skarb - szesnastomiesięcznego syna... i
                    dziekuję za Niego polskiej służbie zdrowia i polskim lekarzom.
                    Pewnie w Norwegii i innych, cywilizowanych, krajach nie mialabym
                    dziecka, bo poroniloby się...

                    Niemniej jednak wydaje mi się, ze faktycznie... tam, na tzw.
                    zachodzie położne są doskonale przeszkolone, zastępują w szerokim
                    zakresie ginekologów, tylko my - polki jesteśmy przyzwyczajone
                    do "naszego" systemu i trudno nam przetłumaczyć, że połozna to ktoś
                    więcej, niż tylko wykonująca polecenia ginekologa.

                    W Norwegii, Szwecji, Francji, Polsce...czy gdziekolwiek indziej...
                    życze wszystkim zdrowych ciąż i zdrowych dzieci.
                    • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 13:55
                      korlewna napisała:

                      > Hanalui... strasznie dużo jadu masz w sobie. Z tego co piszesz
                      > wynika , ze kazdy, kto ma inne od Ciebie zdanie jest dnem do
                      potęgi
                      > szesnastej... współczuję Ci, o albo już sama ze sobą się męczysz,
                      > albo niedlugo zaczniesz.
                      >
                      No sorry a gdzies Ty ten jad zobaczyla Krolewno...ze ktos ma inne
                      zdanie niz ty? Bo ktos ma trzezwiejsze podejscie i nie za bardzo
                      daje sobie robic wode z mozgu przez polskich medykow?
                      Nie obrazalam Ciebie wiec sobie daruj...
                      Rozumiem za malo czasu spedzasz przy czytaniu wiec brakuje Ci
                      slownictwa ... jak to kiedys ktos fajne powiedzial jesli brak sily
                      argumentu uzywa sie argumetu sily ...wiec rzucasz wszelkiego rodzaju
                      miesem i inwektywami. Współczuję Ci, o albo już sama ze sobą się
                      męczysz, albo niedlugo zaczniesz big_grin big_grin big_grin
                      • korlewna Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 16:06
                        jad zobaczyłam w niemal każdej Twojej wypowiedzi (w tym watku).
                        Piszesz o trzeźwiejszym podejściu... to chyba nie o trzeźwośc
                        myślenia chodzi, tylko o brak szacunku do zdania innych ludzi.
                        Słownictwa mi brakuje?? MOje potrzeby wyrazowe są w pelni
                        zaspokojone... ale, ale... czyżbyś zbaczala z tematu?? Argumentow
                        brak?
                        Nie napisalam poprzedniego postu po to, żeby wywołac u Ciebie
                        kolejny wylew jadu... Jesli poczułas się urażona to przepraszam...
                        po prostu zastanow się troszkę nad sobą. Nie zawsze ten, kto ma inne
                        zdanie od Twojego jest kimś głupszym.
                        Z mojej strony jest koniec rozmowy z Tobą w tym temacie, ponieważ
                        nic nie jesmy już w stanie wnieść.
                  • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:06
                    jesi z kims sie ie zgadzam, to mu ptzytakuje. to chyba logiczne,
                    prawda? a ze ze mna nie masz zamiaru dyskutowac, to mnie akurat
                    jakos nie dziwismile brak Ci argumentow i tyle. jestes zajadla, jak
                    hiena i im ktos bardziej sie z Toba nie zgadza, tym bardziej
                    atakujesz. swoja droga skoro czytalas moja wypowiedzi, wzbudzilam
                    Twpje zainteresowanie swoja osobasmile moze Ci jeszcze podam date
                    swoich urodzin a Ty poczytasz sobie moj horoskop, ok? teraz to mnie
                    rozbawilassmile
                    • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:57
                      deodyma napisała:

                      > jesi z kims sie ie zgadzam, to mu ptzytakuje. to chyba logiczne,
                      > prawda? a ze ze mna nie masz zamiaru dyskutowac, to mnie akurat
                      > jakos nie dziwismile brak Ci argumentow i tyle. jestes zajadla, jak
                      > hiena i im ktos bardziej sie z Toba nie zgadza, tym bardziej
                      > atakujesz. swoja droga skoro czytalas moja wypowiedzi, wzbudzilam
                      > Twpje zainteresowanie swoja osobasmile moze Ci jeszcze podam date
                      > swoich urodzin a Ty poczytasz sobie moj horoskop, ok? teraz to
                      mnie
                      > rozbawilassmile

                      Zawsze to lepiej byc hiena niz choragiewka, ktora zmienia zdanie jak
                      wiatr wieje...poczytalam sobie Twoje posty bo lubie wiedziec z kim
                      dyskutuje...to bylo juz jakis czas temu przy innej dyskusji. Nie
                      potrzeba mi twojej daty do horoskopu bo w gusla nie wierze...
                      Jak to sama stwierdzilas "nazywaja mnie CZUBEM, WARIATKA I SWIREM...
                      w zwiazku z tym nikt normalny sie ze mna nie zadaje a ci, ktorzy juz
                      sie ze mna zadaja, rowniez do normalnych nie naleza..." wiec ja
                      otwarcie przyznaje ze nie mam z Toba o czym dyskutowac...po prostu
                      nie mam co w Twoim "klubie" robic big_grin.
                      Owocnych interpretacji i dlaszego wymyslania historii o tym jak u
                      Ciebie wszystko wspaniale...
                      • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 17:14
                        no przeciez mialas ze mna nie dyskutowac, wiec co tu jeszcze robisz?
                        a Czubem, Wariatka i Swriem, nazywaja mnie tobie podobnismile na
                        szczescie dla siebie samej od takiech osob jak ty, trzymam sie z
                        dalekasmile masz problemy natury psychologicznej, kochaniesmile moze
                        powinnas wybrac sie do lekarza, co? co do choragoewki, to chyba
                        ciebie tak nazywaja w realusmile czy ty wchodzisz na to forum, zeby
                        podokuczac innym? a potem sie dziwisz, ze ktos sie ciebie czepia.
                        nie potrafisz nweet przelknac krytyki. wiecej dystansu do siebie
                        kobieto. jak jestem choragiewka, to czemu mam inne zdanie od ciebie
                        i ci nie przytakuje? powinnas sie leczyc, bo naprawde zle z tobasmile
                        • hanalui Do Deodymy... tylko i wylacznie 05.03.08, 17:59
                          deodyma napisała:

                          > no przeciez mialas ze mna nie dyskutowac, wiec co tu jeszcze
                          robisz?
                          > a Czubem, Wariatka i Swriem, nazywaja mnie tobie podobnismile na
                          > szczescie dla siebie samej od takiech osob jak ty, trzymam sie z
                          > dalekasmile masz problemy natury psychologicznej, kochaniesmile moze
                          > powinnas wybrac sie do lekarza, co? co do choragoewki, to chyba
                          > ciebie tak nazywaja w realusmile czy ty wchodzisz na to forum, zeby
                          > podokuczac innym? a potem sie dziwisz, ze ktos sie ciebie czepia.
                          > nie potrafisz nweet przelknac krytyki. wiecej dystansu do siebie
                          > kobieto. jak jestem choragiewka, to czemu mam inne zdanie od
                          ciebie
                          > i ci nie przytakuje? powinnas sie leczyc, bo naprawde zle z tobasmile

                          Przytocze raz jeszcze co znajduje sie w Twoim profilu:
                          "...nazywaja mnie CZUBEM, WARIATKA I SWIREM...
                          w zwiazku z tym nikt normalny sie ze mna nie zadaje a ci, ktorzy juz
                          sie ze mna zadaja, rowniez do normalnych nie naleza..."

                          Skoro jak sama okreslilas NORMALNI sie z Toba nie zadaja, to ja z
                          wyboru i z Twojego stwierdzenia wole do tej normalnej czesci
                          nalezec big_grin... Nie wiem gdzie reszte forumowiczek twoja definicja
                          umieszcza...normalne, nienormalne?...bo skoro ja jestem normalna wg
                          Twojego profilu...to gdzie jest reszta? (to tylko do Deodymy!! -
                          prosze sobie tego nie wyrywac z kontekstu!! smile)
                          I daruj sobie rady gdzie powinnam chodzic i czy sie leczyc? Kultury
                          nie masz, nie wiesz ze jesli ktos nie pyta o rade to sie jej nie
                          udziela?
                          Watek jest o ciazy w Norwegii i opiece lekarskiej za granica...a Ty
                          jak na razie to bawisz sie w mojego osobistego
                          psychologa ...wyciagasz jakies zdania wyrwane z kontekstu i jeszcze
                          smiesz twierdzic ze nawoluje do zaprzestania do chodzenia do lekarza
                          i kontrolowania ciazy. Czepiasz sie mnie jak rzep psiego ogona w
                          kazdym watku i temacie...Masz jakas silna potrzeba odpowiadania na
                          moje posty? Bo ja takiej akurat nie mam...i omijam Twoje wypociny
                          ktore przecza jedne drugim w innych watkach szerokim lukiem. Wroga
                          potrzebujesz by sie spelniac? To taka polska potrzeba walki z kims,
                          czyms, wrogiem? A moze za duzo razy oberwalas w glowe w tym Twoim
                          karate czy judo i nie potrafisz rzeczy widziec w calosci...tylko ci
                          sie tak szatkuja? A teraz moze powiem ci wyrazniej bys zrozumiala:
                          CHODZ DO LEKARZA, KONTROLUJ CIAZE, BADAJ SIE TYLKO ROB TO Z GLOWA I
                          ROZSADKIEM.
                          • deodyma Re: Do hanalui... 05.03.08, 20:12
                            nie szafuj slowem kultura, bo tej akurat nie posiadasz i nie akurat
                            znaczenia tego slowasmile jak idze, bardzo cie zainteresowala moja
                            wizytowkasmile super! bardzo sie z tego ciesze! czy nalezysz do tej
                            normalnej czesci? z tym sie raczej nie zgodzesmile piszesz, ze omijasz
                            moje wypociny szerokim lukiem? z tym rowniez sie nie zgodze, bo na
                            kazda z tych rzekomych wypocin odpowiadasz z coraz wieksza
                            zajadlosciasmile co do psychologa, to bardzo by ci sie przydal. z toba
                            naprawde nie jest dobrzesmile ze jestes smieszna, to malo powiedzianesmile
                            ale prosze, napisz cos jeszcze, bo chce sie z ciebie posmiacsmile nie
                            czepiam sie ciebie, tylko mam inne zdanie, niz ty. tak ciezko ci sie
                            z tym pogodzic? ludzie sa przeciez rozni. nie musze sie z toba
                            zgadzac. mam napisac, ze masz racje? tego chcesz? no, ale przeciez
                            ty jestes normalna a ja niesmile chyba sie powiesze z rozpaczy...
                            • hanalui Re: Do Deodymy 06.03.08, 12:27
                              deodyma napisała:

                              > nie szafuj slowem kultura, bo tej akurat nie posiadasz i nie
                              akurat
                              > znaczenia tego slowasmile jak idze, bardzo cie zainteresowala moja
                              > wizytowkasmile super! bardzo sie z tego ciesze! czy nalezysz do tej
                              > normalnej czesci? z tym sie raczej nie zgodzesmile piszesz, ze
                              omijasz
                              > moje wypociny szerokim lukiem? z tym rowniez sie nie zgodze, bo na
                              > kazda z tych rzekomych wypocin odpowiadasz z coraz wieksza
                              > zajadlosciasmile co do psychologa, to bardzo by ci sie przydal. z
                              toba
                              > naprawde nie jest dobrzesmile ze jestes smieszna, to malo
                              powiedzianesmile
                              > ale prosze, napisz cos jeszcze, bo chce sie z ciebie posmiacsmile nie
                              > czepiam sie ciebie, tylko mam inne zdanie, niz ty. tak ciezko ci
                              sie
                              > z tym pogodzic? ludzie sa przeciez rozni. nie musze sie z toba
                              > zgadzac. mam napisac, ze masz racje? tego chcesz? no, ale przeciez
                              > ty jestes normalna a ja niesmile chyba sie powiesze z rozpaczy...

                              Czy myslisz ze opinia 33-letniej kobiety z dzieckiem i wizytowka,
                              ktora sama sobie wystawila: "nazywaja mnie CZUBEM, WARIATKA I
                              SWIREM... w zwiazku z tym nikt NORMALNY sie ze mna nie zadaje a ci,
                              ktorzy juz sie ze mna zadaja, rowniez do normalnych nie naleza..."
                              ma dla mnie jakies znaczenie??????????? Wiesz...gdybys miala 17-20
                              lat ...big_grin big_grin big_grin

                              W jednym poscie twierdzisz:
                              > a Czubem, Wariatka i Swriem, nazywaja mnie tobie podobnismile
                              > na szczescie dla siebie samej od takiech osob jak ty, trzymam
                              > sie z dalekasmile
                              - czyli ci normalni wg Twojej wizytowki,
                              a w drugim twierdzisz cos zupelnie odwrotnego:
                              > czy nalezysz do tej normalnej czesci? z tym sie raczej nie
                              > zgodzesmile
                              Przykro mi ze nawet juz sie gubisz kto po ktorej jest stronie wg
                              podzialu swiata Twojej wizytowki big_grin. To jest to co mowilam wczesniej
                              choragiewka: jestes ZA a potem nawet PRZECIW!!!! big_grin big_grin
                              I na tym skoncze dyskusje z Toba...i nie bede Cie wysylac do lekarza
                              bo robia to za mnie juz inni na innych forach tematycznych...i jak
                              widze nie tylko ja zauwazylam ze masz problem z czytaniem ze
                              zrozumieniem oraz oszałamiająca zdolność do oceny big_grin big_grin big_grin
                              • deodyma Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 06.03.08, 17:22
                                Czy myslisz ze opinia 33-letniej kobiety z dzieckiem i wizytowka,
                                > ktora sama sobie wystawila: "nazywaja mnie CZUBEM, WARIATKA I
                                > SWIREM... w zwiazku z tym nikt NORMALNY sie ze mna nie zadaje a
                                ci,
                                > ktorzy juz sie ze mna zadaja, rowniez do normalnych nie naleza..."
                                > ma dla mnie jakies znaczenie??????????? Wiesz...gdybys miala 17-20
                                > lat ...big_grin big_grin big_grin
                                no najwidoczniej moja wizytowka ma dla ciebie ogromne znaczenie, bo
                                bardzo jestes nia poruszonasmile proponuje ci, zebys ja sobie
                                wydrukowala, opeawila w ramke i powiesila sobie na scianiesmile kazdego
                                ranka patrz na nia i od razu poczujesz sie lepiej, bo gdzies tam
                                jest ktos, kto jest glupszy od ciebiesmilesmilesmile pewnie cala noc nie
                                moglas z wrazenia spac i zastanawialas sie, co mi odpisacsmile tylko ze
                                twoje wywody nie robia na mnie najmniejszego wrazenia a dostarczaja
                                rozrywki. ty naprawde jestes tepa. czy nie widzisz, ze sie z ciebie
                                smieje? moze i masz wiecej, niz te 20lat, ale przez to madrzejsza na
                                pewno nie jestes. moze podac ci adres lub numer telefonu i opowiesz
                                mi o tym, co? nie ja jedna zauwazylam, ze brak ci argumentow do
                                dyskusji. napisz cos jeszcze o mojej wizytowce, proszesmile bo ja wtedy
                                rosne a ty robisz z siebie idiotke, ktora niewatpliwie jestessmile
                                czekam kochana...
                                • hanalui Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 06.03.08, 18:27
                                  deodyma napisała:

                                  > Czy myslisz ze opinia 33-letniej kobiety z dzieckiem i wizytowka,
                                  > > ktora sama sobie wystawila: "nazywaja mnie CZUBEM, WARIATKA I
                                  > > SWIREM... w zwiazku z tym nikt NORMALNY sie ze mna nie zadaje a
                                  > ci,
                                  > > ktorzy juz sie ze mna zadaja, rowniez do normalnych nie
                                  naleza..."
                                  > > ma dla mnie jakies znaczenie??????????? Wiesz...gdybys miala 17-
                                  20
                                  > > lat ...big_grin big_grin big_grin
                                  > no najwidoczniej moja wizytowka ma dla ciebie ogromne znaczenie,
                                  bo
                                  > bardzo jestes nia poruszonasmile proponuje ci, zebys ja sobie
                                  > wydrukowala, opeawila w ramke i powiesila sobie na scianiesmile
                                  kazdego
                                  > ranka patrz na nia i od razu poczujesz sie lepiej, bo gdzies tam
                                  > jest ktos, kto jest glupszy od ciebiesmilesmilesmile pewnie cala noc nie
                                  > moglas z wrazenia spac i zastanawialas sie, co mi odpisacsmile tylko
                                  ze
                                  > twoje wywody nie robia na mnie najmniejszego wrazenia a
                                  dostarczaja
                                  > rozrywki. ty naprawde jestes tepa. czy nie widzisz, ze sie z
                                  ciebie
                                  > smieje? moze i masz wiecej, niz te 20lat, ale przez to madrzejsza
                                  na
                                  > pewno nie jestes. moze podac ci adres lub numer telefonu i
                                  opowiesz
                                  > mi o tym, co? nie ja jedna zauwazylam, ze brak ci argumentow do
                                  > dyskusji. napisz cos jeszcze o mojej wizytowce, proszesmile bo ja
                                  wtedy
                                  > rosne a ty robisz z siebie idiotke, ktora niewatpliwie jestessmile
                                  > czekam kochana...

                                  Czyzby ci nerwy zaczely puszczac ze inwektywy wyciagasz? To rozumiem
                                  ta twoja kultura, ktorej mi brak big_grin. Nie potrafisz dyskutowac bez
                                  tego? Czyzby to byly twoje argumenty? big_grin

                                  Chyba nie zrozumialas dobrze po polsku wiec powiem jeszcze raz:
                                  opinie "CZUBA, WARIATKI I SWIRA" o mojej osobie mam tam gdzie slonko
                                  nie dociera big_grin ...
                                  • deodyma Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 06.03.08, 22:15
                                    Czyzby ci nerwy zaczely puszczac ze inwektywy wyciagasz? To rozumiem
                                    ta twoja kultura, ktorej mi brak big_grin. Nie potrafisz dyskutowac bez
                                    tego? Czyzby to byly twoje argumenty? big_grin

                                    Chyba nie zrozumialas dobrze po polsku wiec powiem jeszcze raz:
                                    opinie "CZUBA, WARIATKI I SWIRA" o mojej osobie mam tam gdzie slonko
                                    nie dociera big_grin ...

                                    myslisz, ze mi nerwy puszczaja? chyba zartujeszsmile dopiero zaczynam
                                    sie rozgrzewacsmile co do argumentow, to tobie ich brak. patrz-
                                    wizytowkasmile zazdrosna o nia jestes, czy co? zrobic ci taka?
                                    • hanalui Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 07.03.08, 01:01
                                      deodyma napisała:
                                      > myslisz, ze mi nerwy puszczaja? chyba zartujeszsmile dopiero zaczynam
                                      > sie rozgrzewacsmile co do argumentow, to tobie ich brak. patrz-
                                      > wizytowkasmile zazdrosna o nia jestes, czy co? zrobic ci taka?

                                      To uwazaj by ci sie lacza nie przegrzaly bo szczyt mozliwosci juz
                                      przekroczylas raz przytakujac raz zaprzeczajac w tej samej kwestii.
                                      Wyzywanie, obrazanie, inwektywy, durne psychoanalizy kazdej osoby
                                      ktora smie miec odmienne zdanie, odsylanie do lekarzy i na leczenie,
                                      a jak nic nie pomaga...to na pewno to musi byc zazdrosc big_grin -
                                      ot...takie sa wszystkie twoje posty i dyskusje.
                                      Brawooo!!!!...Wygrala Pani talon na gruche i balon big_grin!!!!!!
                                      • deodyma Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 07.03.08, 13:17
                                        nie boj sie o mnie, kwiatuszkusmile nic mi sie nie przegrzewasmile ale
                                        tobie to juz dawno sie kabelki przegrzaly bo juz po nocy mi
                                        odpisujeszsmile a nie mowilam, ze nie mozesz spac z wrazenia? swoja
                                        droga to czuje sie zaszczycona, ze dla mnie az tak bardzo sie
                                        poswiecaszsmile dziekuje cismile jestem tym gleboko wzruszonasmile a za talon
                                        tez dziekujesmile zawsze sie przydasmile jestem toba wrecz zafascynowana...
                                        • hanalui Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 07.03.08, 13:57
                                          deodyma napisała:

                                          > bo juz po nocy mi
                                          > odpisujeszsmile a nie mowilam, ze nie mozesz spac z wrazenia?

                                          Coz za blyskotliwa dedukcja...a o roznicach czasu slyszalas? Juz
                                          myslalam ze zapamietalas ze nie mieszkam w Polsce big_grin
                                          • deodyma Re:hanalui zlotko, ales sie rozpisala... 07.03.08, 14:20
                                            ano faktsmile slyszalam o nichsmile wybacz wiec zatem, ze posadzilam cie o
                                            pisanine w nocysmile a co do blyskotliwosci, tu wyjatkowo sie z toba
                                            zgodzesmile bo jestem bardzo blyskotliwa... ale to juz pewnie
                                            zauwazylas i szlag juz cie pewnie trafia slonko, ze na tym polu nie
                                            jestes w stanie mnie pobic... czekam na dalsze twe wywodysmile no i
                                            licze na przednia zabawe!
                • ewa-krystyna Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 13:31
                  jesli cos cie niepokoi to nawet nie bedac w ciazy idziesz do lekarza i mu o tym
                  mowisz- on nie wrozka i nie zgadnie.... jesli chodzi o mierzenie
                  cisnienia,badanie moczu,wazenie i ogolny wywiad to chyba jest to standartem na
                  zachodzie przy kazdej wizycie u kobiet w ciazy... mnie zawsze prosza o
                  nasiusianie do pojemniczka i badaja na miejscu,a jesli maja watpliwosci
                  natychmiast wysylaja do laboratorium po dokladniejsze badania i dzwonia do mnie
                  w razie koniecznosci; cisnienie mam mierzone przy kazdej wizycie u lekarza
                  nawet przed ciaza... waza mnie rowniez na kazdej wizycie oraz od 17 tc lekarz
                  prowadzaca zaczela mierzyc mi brzuch i sluchac serduszka... to chyba wystarczy
                  jesli te badania wychodza ok... chcialabym aby mi polscy lekarze wyjasnili co
                  oni widza podczas usg robionych juz w 5-6 tc- jaki jest ich sens inny niz
                  wyciaganie pieniedzy od pacjentek i narazanie na niepotrzebny stres,bo zwykle
                  jeszcze malo lub nic nie widac i serduszko nie bije... i pozniej usg co 2-3
                  tygodnie.... po co przepisuja nagminnie duphaston lub inne podobne leki?
                  czytajac to forum ma sie na prawde wrazenie,ze ciaza to w miare oblozna choroba....
                  • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:02
                    ewa-krystyna napisała:

                    > jesli cos cie niepokoi to nawet nie bedac w ciazy idziesz do
                    lekarza i mu o ty
                    > m
                    > mowisz- on nie wrozka i nie zgadnie.... jesli chodzi o mierzenie
                    > cisnienia,badanie moczu,wazenie i ogolny wywiad to chyba jest to
                    standartem na
                    > zachodzie przy kazdej wizycie u kobiet w ciazy... mnie zawsze
                    prosza o
                    > nasiusianie do pojemniczka i badaja na miejscu,a jesli maja
                    watpliwosci
                    > natychmiast wysylaja do laboratorium po dokladniejsze badania i
                    dzwonia do mnie
                    > w razie koniecznosci; cisnienie mam mierzone przy kazdej wizycie
                    u lekarza
                    > nawet przed ciaza... waza mnie rowniez na kazdej wizycie oraz od
                    17 tc lekarz
                    > prowadzaca zaczela mierzyc mi brzuch i sluchac serduszka... to
                    chyba wystarczy
                    > jesli te badania wychodza ok... chcialabym aby mi polscy lekarze
                    wyjasnili co
                    > oni widza podczas usg robionych juz w 5-6 tc- jaki jest ich sens
                    inny niz
                    > wyciaganie pieniedzy od pacjentek i narazanie na niepotrzebny
                    stres,bo zwykle
                    > jeszcze malo lub nic nie widac i serduszko nie bije... i pozniej
                    usg co 2-3
                    > tygodnie.... po co przepisuja nagminnie duphaston lub inne podobne
                    leki?
                    > czytajac to forum ma sie na prawde wrazenie,ze ciaza to w miare
                    oblozna choroba
                    > ....

                    Wreszcie jakas normalna osoba ze zdrowym podejsciem...Dzieki smile
                    Uwazaj tylko bo zaraz zajada Cie ze glupia jestes i sie nie znasz, i
                    ze nie dbasz o swoja ciaze, i poleca historie jak to bez tej ilosci
                    badan, ktore sa w Polsce napewno by juz pomarly same zainteresowane
                    i ich dzieci smile (To zart dla tych co nie rozumieja - tu trzeba mowic
                    nawet co jest zartem na wszelki wypadek gdyby inerpretatorki sie
                    znalazly big_grin)
                    • ewa-krystyna Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:07
                      Hanalui,
                      ja wiem.... juz od roku sledze to forum i czasami nic nie pisze,bo nie ma to
                      sensu... moja pierwsza ciaze tez poronilam na tym "wstretnym" zachodzie i
                      lekarze tez nic tu nie zrobili,ale w Polsce poza przedluzeniem mojego cierpienia
                      i dawaniem mi falszywych nadziei tez by nic nie zrobili... po prostu czasem tak
                      sie zdarza....
                      • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 15:02
                        ewa-krystyna napisała:

                        > Hanalui,
                        > ja wiem.... juz od roku sledze to forum i czasami nic nie pisze,bo
                        nie ma to
                        > sensu... moja pierwsza ciaze tez poronilam na tym "wstretnym"
                        zachodzie i
                        > lekarze tez nic tu nie zrobili,ale w Polsce poza przedluzeniem
                        mojego cierpieni
                        > a
                        > i dawaniem mi falszywych nadziei tez by nic nie zrobili... po
                        prostu czasem tak
                        > sie zdarza....

                        No niestety za takie slowa na tym forum to powinnas zostac
                        spalona smile.
                        Nie wiesz jak bardzo sie ciesze ze jednak sa normalne osoby z
                        normalnym i trzezwym podejsciem...Powodzenie i zdrowia zycze bardzo
                        cieplutko
              • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 12:40
                <To ciagle zagladanie, kukanie, mierzenie, wazenie, pukanie
                stukanie,
                wyliczanie, badanie...cos jednak w Polkach jest nienormalnego ze ze
                zdrowej rzeczy wraz z udzialem polskich medykow robia CHOROBSKO
                ZWANE CIAZA>

                o to mi konkretnie chodzilo.
                • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 13:28
                  deodyma napisała:

                  > <To ciagle zagladanie, kukanie, mierzenie, wazenie, pukanie
                  > stukanie,
                  > wyliczanie, badanie...cos jednak w Polkach jest nienormalnego ze
                  ze
                  > zdrowej rzeczy wraz z udzialem polskich medykow robia CHOROBSKO
                  > ZWANE CIAZA>
                  >

                  > o to mi konkretnie chodzilo.

                  Skoro to sobie zinterpretowalas jako moja zachete do nierobienia
                  badan W OGOLE to gratulacje ze zrozumienia slowa pisanego.
                  Tak jak juz wspomninalam...jestes choragiewka i nie chce mi sie z
                  Toba dyskutowac big_grin.
                  • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:14
                    no przeciez o to ci wlasnie chodzilo, prawda? wiec nie odkrecaj
                    teraz kote ogonem, mila mojasmile sama sobie przeczysz. a dyskutowac ze
                    mna nie musisz bo nie masz o czym. cechuje cie taka glupota i tylko
                    sie osmieszasz. sama sie czepiasz innych, ale krytyki pod swoim
                    adresem jakos strawic nie potrafisz? co z toba?
                  • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:32
                    <czyli wedlug Ciebie badanie kobiety w ciazy nie jest normalne?>
                    w ten sposob zinterpretoowalam sobie slowa i nawet slowa nie
                    pisalamn o o nierobieniu badansmile wiec kto tu ma problem? ja czy ty?
                    ty jestes naprawde nawiedzona. powinnas wziasc sie za pisanie bajek,
                    bo to ci akurat swietnie wychodzismile
                    • hanalui Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:44
                      deodyma napisała:

                      > <czyli wedlug Ciebie badanie kobiety w ciazy nie jest normalne?
                      >
                      > w ten sposob zinterpretoowalam sobie slowa i nawet slowa nie
                      > pisalamn o o nierobieniu badansmile wiec kto tu ma problem? ja czy
                      ty?
                      > ty jestes naprawde nawiedzona. powinnas wziasc sie za pisanie
                      bajek,
                      > bo to ci akurat swietnie wychodzismile

                      Moze jeszcze bardziej sobie wyrwij cos z kontekstu....nadal
                      brawo...mistrzyni z Ciebie w interpretacji. Politykiem powinnas
                      zostac smile
                      • osa551 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 15:24
                        hanalui napisała:

                        > deodyma napisała:
                        >
                        > > <czyli wedlug Ciebie badanie kobiety w ciazy nie jest normalne?
                        > >
                        > > w ten sposob zinterpretoowalam sobie slowa i nawet slowa nie
                        > > pisalamn o o nierobieniu badansmile wiec kto tu ma problem? ja czy
                        > ty?
                        > > ty jestes naprawde nawiedzona. powinnas wziasc sie za pisanie
                        > bajek,
                        > > bo to ci akurat swietnie wychodzismile
                        >
                        > Moze jeszcze bardziej sobie wyrwij cos z kontekstu....nadal
                        > brawo...mistrzyni z Ciebie w interpretacji. Politykiem powinnas
                        > zostac smile

                        Ja rozumiem, że ciąża to okres w którym w kobiecie buzują hormony,
                        ale byc może czasem warto się powstrzymać od obrażania wszystkich
                        naokoło. Jeśli uważasz, że jest tu pełno idiotek i histeryczek to po
                        co się tu udzielasz? Żeby wyżyć się na kimś obcym? Każdy ma prawo do
                        własnego zdania, ale można je wyrażać w bardziej kulturalny sposób.
                      • deodyma Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 17:17
                        no wiesz? ty chyba jestes prawdziwa mistrzynia pod tym wzgledem i
                        chyba ci na tym polu nie dorownamsmile
              • pillow-book Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 15.04.08, 21:23
                Ile ja bym dała za taką spokojną ciążę a nie to ciągłe chodzenie na wizyty,
                oddawanie krwi, moczu, testy, usg, raz coś widać, raz nie widać, rany boskieeee...

                Nie lubię polskiego modelu prowadzenia ciąży... Ale niestety tu mam rodzinę, tu
                mam dobrą pracę i tu będę niedługo rodziła swoje drugie dziecko.

                Dobrze przynajmniej, że za rodzenie w domu nie wsadzają do więzienia... Choć i
                tak odbywa się to na granicy konspiry... Paranoja...

                /ps: zdarzyło mi się też poronienie, żeby nie było, że taka zdrowa jestem. i
                choć bardzo się staram nie umiem zrozumieć kobiet utrzymujących ciążę za wszelką
                cenę.../

                Uważam, że kasa wydawana na te wszystkie badania w ciąży bardziej przydała by
                się na przykład dzieciom onkologicznym lub jakimkolwiek innym chorym ludziom w
                tym kraju.
          • przeciwcialo Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 28.09.08, 07:22
            big_grin
    • agnieszkaela Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 04.03.08, 16:15
      Pomysl logicznie-tak samo jest w Norwegii, Wlk.Brytanii, Holandii i
      pewnie jeszcze w kilku innych krajach. I jest OK. Kobiety zachodza,
      rodza i stastyki nie sa inne niz w Polsce. WIem, ze ciezko sie
      przestawic-ja mieszkam w Holandii i przy pierwszej ciazy tez bylam
      przerazona, ale pod koniec nawet zdecydowalam sie na porod domowy co
      jest standarem tutaj (nie wyszlo bo maluszek nie chcial przyjsc na
      swiat).
      Ciaza to nie choroba smile Bedzie dobrze, tylko musisz zaakceptowac
      sytuacje.
      • jaleo Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 05.03.08, 14:30
        agnieszkaela napisała:

        > Pomysl logicznie-tak samo jest w Norwegii, Wlk.Brytanii, Holandii
        i
        > pewnie jeszcze w kilku innych krajach. I jest OK. Kobiety
        zachodza,
        > rodza i stastyki nie sa inne niz w Polsce.

        Statystki SA inne - wszystkie te kraje maja mniejszy odsetek
        umieralnosci noworodkow niz Polska.

        A tlumaczenie, ze w Polsce umiera wiecej noworodkow, bo
        sie "podtrzymuje ciaze zagrozone" to tez jest bzdura nie majaca
        podloza ani medycznego, ani statystycznego.
        • exclusively_bebe Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 06.03.08, 12:04
          Dziewczyny, ale wy popadacie w skrajnosci.
          Pozwolcie, ze wylicze:
          Chcialam miec zbadana krew, nie chciano mi tego zrobic na Islandii -
          zbadalam w Polsce. Mam niedokrwistosc, biore zelazo.
          Chcialam zbadac TSH, bo mialam w dziecinstwie problemy z tarczyca,
          nie chciano mi tego zrobic na Islandii - zbadalam w Polsce. Na
          szczescie jest ok.
          Ja nie mowie o robieniu sobie USG 3D co tydzien, lataniu od lekarza
          do lekarza i wymyslaniu coraz to nowych problemow.
          Ja mowie o podstawowych, w moim rozumieniu, badaniach, ktorych nie
          chciano mi wykonac. Polecialam do Polski, zrobilam badania i
          odwiedzilam moja dawna pania ginekolog, ktora obejrzala wyniki i
          tyle, nie ma tematu. Zawsze mi sie wydawalo, ze postepuje
          zdroworozsadkowo, a tu prosze, wyszlo na to ze jestem
          przewrazliwiona kura, ktora nie ma na co pieniedzy wydawac. Hehe.
          Pozdrawiam z pracy (krotka przerwa w moim 12 godzinnym dniu pracy,
          zeby nie bylo...)
        • pirolina Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 15.04.08, 20:54
          Oczywiście, że nie ma podłoża statystycznego, bo nikt tu nie ujmuje w
          statystykach wczesnych poronień. Np. takich jak moje. Jestem po prostu laską,
          która coś tam miała w brzuchu i dało się jej na to taką, czy inną tabletkę. To
          nie była ciąża zakończona poronieniem. To właściwie wcale nie była ciąża.
          Szkoda, że ja o tym nie wiedziałam, jak roniłam.
    • minnie_mouse Jak wygląda poród w Norwegii? 15.04.08, 18:51
      Wyjeżdżam w maju do Norwegii i tam będę rodzić - w październiku.
      Bardzo mnie interesuje jak wyglada tam poród, tzn. czy stosują
      znieczulenie, czy są różne pozycje do porodu możliwe do wyboru, jaka
      jest generalnie opieka, czy nacinają standardowo krocze? im więcej
      informacji tym lepiej. Jeśli ktoś chce to moze pisać na gazetowego.
      Będę wdzięczna za każde info. Pozdrawiam wszystkie ciężarówkismile
      • jollyvonne Re: jesli chcesz poczytac 15.04.08, 19:17
        minnie_mouse napisała:

        > Wyjeżdżam w maju do Norwegii i tam będę rodzić - w październiku.
        > Bardzo mnie interesuje jak wyglada tam poród, tzn. czy stosują
        > znieczulenie, czy są różne pozycje do porodu możliwe do wyboru, jaka
        > jest generalnie opieka, czy nacinają standardowo krocze? im więcej
        > informacji tym lepiej. Jeśli ktoś chce to moze pisać na gazetowego.
        > Będę wdzięczna za każde info. Pozdrawiam wszystkie ciężarówkismile

        Duzo juz o tym napisalam, ale na maila mi sie nie chce. Jesli Ci sie chce
        poczytac to zajrzyj na www.forumnorwegia.net/index.php dzial Forum
        mlodych mam.
        • sunny3city Re: jesli chcesz poczytac 16.04.08, 01:21
          jollyvonne napisała:
          > Duzo juz o tym napisalam, ale na maila mi sie nie chce. Jesli Ci sie chce
          > poczytac to zajrzyj na www.forumnorwegia.net/index.php dzial Forum
          > mlodych mam.

          jollyvonne Ty leniwcu !!! smile
    • malgosiek2 Wklejone przez moderatora 16.04.08, 09:41
      Ciaza w Norwegi.
      elske 16.04.08, 07:18 Odpowiedz

      Opisze Wam jak wyglada opieka nad ciezarna w Norwegii.Rodze juz
      niedlug
      (termin na 1 maja).3 lata temu urodzilam corke w Polsce.Cala ciaza
      byla
      prowadzona na kase chorych (zadnych wizyt prywatnych).Teraz ciaze w
      Norwegii
      tez prowadze na norweska kase chorych.

      Tutaj ciaze prowadzi lekarz rodzinny i polozna.Jesli ciaza przebiega
      prawidlowo,ginekologa odwiedza sie okolo 18-19 tc i wtedy robi sie
      pierwsze
      usg(standardowo w czasie ciazy sa 1-2 badania usg).Jesli w czasie
      ciazy
      wystepuja jakis komplikacje,wtedy ciaze prowadzi ginekolog i wtedy
      usg robione
      jest czesciej.

      Ja do swojegolekarza trafilam w 11 tc.Nie widzialam potrzeby
      wczesniejszej
      wizyty (o cazy wiedzialam od 3 tyg).Na tej wizycie zalozono mi
      karte,lekarz
      wypytal o pierwsza ciaze, jak przebiegala,o samopoczucie,jaka wage
      miala moja
      coraprzy urodzeniu,czy nie bylo poronien.Pozniej przeszlam do
      laboratorium
      ,gdzie mnie zwazono,pobrano krew.Od razu sprawdzono mi hemoglobine
      (wynik od
      reki)i badanie moczu (wynik od reki).Przy nastepnej wizycie mialam
      wynii badan
      na :grupe krwi,wirusowe zapalenie watroby typu B i
      C,HIV,syfilis,toxoplasme,rozyczke.

      Po pierwszej wizycie bylam przez 2 mies w Polsce (wizyta zaplanowana
      wczesniej) i tutaj mialam robione usg.

      Po powrocie z Pl,przy wizycie u mojego lekarza umowilam sie w
      laboratorium na
      tesc z glukoza.Wybralam termin ktory mi pasowal.Przyszlam na otwarcie
      przychodni, pobrano mi krew i podano glukoze do wypicia.Po 2
      godzinach pobrano
      krew i wyniki badan od razu wpisno w karte (badania byly robione
      przy mnie).

      Kiedy bylam w 32 tyg ciazy wybralam sobie polozna i poszlam do niej
      na
      wizyte,ktora trwala godzine.Polozna wypytala mnie o pierwsza ciaze,o
      moje
      samopoczucie teraz,zbadala brzuch,sprawdzila tetno dziecka,zrobila
      badanie
      moczu i krwi (wyniki od reki).I w tym momencie moglam wybrac, czy
      wizyty chce
      miec u lekarza i poloznej,tylo u poloznej czy tylko u lekarza.Wybrlam
      polozna.Co 2 tyg mam u niej wizyty.Za kazdym razem mam robione
      badanie moczu i
      krwi.Wizyta trwa okolo godziny,polozna dokladnie wypytuje o moje
      samopoczucie,odpowiada na kazde pytanie.

      Przy pierwszej wizycie u poloznej wybralam sobie szpital,w ktorym
      chce
      rodzic.Wypelnilm ankiete w ktorej mialam podac informacje dotyczace
      pierwszej
      ciazy i porodu,corob ktroe przebylam,czy jestem na cos uczulona no i
      adres
      szpitala.Z poradni ankieta zostala przeslana do szpitala.

      2 tyg temu polozna stwierdzila ze dziecko jest bardzo duze i szybko
      rosnie.Zadzwonila do szpitala ze powinnam miec zrobione usg na
      okreslenie wagi
      dziecka.Po tygodniu dostalam list ze szpitala z data i godzina
      badania.Po
      badaniu w szpitalu dostalam termin nastepnej wizyty na badanie
      usg,zeby wage
      jeszcze raz skontrolowac.

      Tutaj ciezarnej sie bada sie ginekologicznie.Ale jesli pacjentka
      poprosi o
      takie badanie,to lekarz lub polozna takie badanie wykona.Przy kazdej
      wizycie:wazenie,badanie cisnienia krwi,badanie tetna dziecka,badanie
      moczu i
      hemoglobiny.

      Wiem juz,ze kiedy zaczne rodzic,mam zadzwonic do szpitala ze juz
      jade.I w tym
      czasie kiedy ja juz bede w drodze, w szpitalu przygotuja sie na moj
      przyjazd,beda juz na mnie czekac.

      Do szpitala mam ze soba zabrac ubranie dla dziecka na
      wyjscie,kosmetyki dla
      mnie i swoja pizame,jesli chce.Dziecko na czas pobytu w
      szpitalu,bedzie miala
      ubranie,kosmetyki,pieluchy,chusteczki,ja dostane pizame,podklady.

      Dowiedzialam sie ze za znieczulenie w czasie porodu sie nie
      placi,ale o
      znieczuleniu trzeba porozmawiac jeszcze przed porodem z lekarzem lub
      polozna.Jest tez mozliwosc porodu w wannie (jesli bedzie akurat
      wolna).

      Ciezarna opieke w czasie ciazy ma bezplatna.Ja jestem zadowolona z
      mojego
      lekrza i poloznej.Ostatnio stwierdzilam ze tutaj mialam wiecej
      wykonanych
      badan niz w ciazy prowadzoej w Polsce (badania co 2 mies).

      Teraz czekam na porod.Widzialam juz szpital.Bardziej przypomina
      hotel niz szpital.
      A pierwsze moje skojazenie, kiedy weszlam do holu-trafilam do
      szpitala z
      serialu "Chirurdzy",windy,kladki,duzo bialego szkla,na parterze cos
      jak
      ogrodek kawiarniany.Przy oddzialach kaciki dla dzieci,zeby sie nie
      nudzily
      (male stoliczki,krzeselka,klocki lego,ksiazeczki,kredki).
    • anja0123 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 16.04.08, 14:31
      Absolutnie popierana hanalui. nie rozumiem niektorych dziewczyn.
      najpierw w 999-ciu watkach psioczycie na polska sluzbe zdrowia, a
      potem nagle okazuje sie, ze w Polsce jednak jest ok, ale za to we
      wszystkich innych krajach europy to tragedia! Ja przechodzilam ciaze
      i rodzilam w Holandii. gdy z ciaza wszystko jest ok, prowadzi ja
      polozna. badanie krwi jest na poczatku ciazy, dwa razy standardowe
      usg. Zadnych badan wewnetrznych. Zadnego wazenia. Jedynie zdrowy
      rozsadek. Czy naprawde uwazacie, ze jedynie w Polsce wiedza, jak
      nalezy opiekowac sie kobietami ciezarnymi? A moze lepiej postarac
      sie zaakceptowac inny punkt widzenia? na pewno zaoszczedzilo by to
      Wam nerwow, a spokoj jest przeciez w ciazy bardzo wazny. nie mowiac
      o zaoszczedzonych pieniadzach na wizyty u prywatnych ginekologow.
      • dagis.1 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 16.04.08, 16:12
        zgadzam sie w 100%z anja0123.

        paranoja jakas. nawet nie chce mi sie cztac do konca niektorych posotow.

        niektore to zachowuja sie jakby nie byly w cizy tylko chorowaly na jaks ciezka,
        trudna do leczenia chorobe.

        co dziwnego w tym ze w normalnej ciazy fizjologicznej dziewczyna opiekuje sie
        polozna??? i ze nie robi sie co miesiac usg, ktore i tak nie wiele snosi do
        sprawy??? paranoja jakas! mieszkam w szwecji i mimo ze wygada to wszytko
        podobnie jak w norwegii i innych krajach eu jakos nie widze w tym nic zlego!
        jestem z opieku bardzo zadowolona- bardziej niz wtedy gdy w pierwszej cizy
        prowadzonej w pl lazilam do lakarza co 3 tygodnie i placilam za to slone pieniazki.

        moje dizecko i ja mamy sie bardzo dobrze. i bogu dziekuje ze nie moja ciaza nie
        jest prowadzona w polsce.... nie mowiac juz o watpliwym zaszczycie porodow w
        polsce - oksy, lezenie inne takie - serdecznie dziekuje!
        • jak_matrioszka Re: ciaza i porod 17.04.08, 00:12
          Jak sie poczyta forum to widac tendencje ze byc w ciazy to najlepiej w PL, ale
          urodzic to juz myk za granice smile Mieszkanki okolic przygranicznych (zachodnia
          granica, of course) maja ten "myk" tak dobrze wycwiczony, ze az ZUS i gazeta sie
          sprawa zainteresowaly smile
        • majaruda Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 26.04.08, 21:08
          hej,wlasnie wczoraj sie dowiedzialam,ze jestem w ciazy,przebywam
          obecnie w Norwegii,w Haugesund i szukam polskiego ginekologa,musze
          mu wytlumaczyc,ze rok temu przeszlam operacje usuniecia miesniaka
          macicy i ze tylko przez cesarke dam rade urodzic,no i moj wiek...mam
          38 lat...moze ktos mi pomoze w moich poszukiwaniach?bardzo
          prosze,Maja
    • rybitka Re: Do hanalui 28.04.08, 17:02
      Przez takie osoby jak ty całe te forum zamienia się w pole
      bitwy.Takiej beszczelnej i nie szanującej innych osób i ich
      poglądy,to ja w życiu nie widziałam(i mam nadzieje że nie
      zobacze).Obrażasz,czepiasz się o wszystko i wszystkich a w
      szczególności kobiet w ciąży.Jak można wypisywać takie bzdury,typu
      że kobiety nie powinny chodzić do lekarza,nie badać się.To może (dam
      przykład)kobieta w ciąży jak krwawi,lub ma jakieś niepokojące
      objawy,to twoim zdaniem ma się rozpisywać na forum,i kto jej doradzi
      ty?a może jej recepte wypiszesz.Zastanów się co piszesz.Lekarz jest
      po to żeby nam pomógł w każdej sytuacji,nawet jeśli to jest błahy
      powód.Najbardziej to podniosłaś mi ciśnienie jak napisałaś że nie ma
      ciąż zagrożonych,tylko kobiety sobie tak wymyślają,albo tak lekarz
      twierdzi.A ty sama jesteś lekarzem żeby tak twierdzić?Sama jestem po
      2 poronieniach i teraz wiem że potrzebne są częste kontrole i leki.
      Jak ktoś wydaje swoje pieniądze na wizyty dodatkowe lub badanie
      ciebie nie powinno to interesować.Dla mie to możesz przez całą ciąże
      siedzieć w domu,leczyć się domowymi sposobami,ale innym nie wciskaj
      takiego jadu.Jeszcze jedna była tam wypowiedż,ale nie pamiętam
      czyja.Jak można stwierdzić że się nie rozumie kobiet które za
      wszelką cene podtrzymują ciąże.Taka wypowiedż to szczyt chamstwa,to
      może od razu poddać się aborcji?Jak będziesz miała jakiś wypadek i w
      szpitalu nie będą chcieli cię ratować,bo dlaczego za wszelką cene
      ratować ludzkie życie,co wtedy?Ja osobiście nie biegam co tydz.do
      lekarza,ale uważam że lepiej wiedzieć więcej jak za mało.
      • hanalui Re: Do hanalui 28.04.08, 17:28
        rybitka napisała:

        > Przez takie osoby jak ty całe te forum zamienia się w pole
        > bitwy.Takiej beszczelnej i nie szanującej innych osób i ich
        > poglądy,to ja w życiu nie widziałam(i mam nadzieje że nie
        > zobacze).Obrażasz,czepiasz się o wszystko i wszystkich a w
        > szczególności kobiet w ciąży.

        Dziewczyno wyluzuj. Zlosc piekonsci szkodzi, a na ciaze z pewnoscia
        tez pozytywnie nie wplywa

        > Jak można wypisywać takie bzdury,typu
        > że kobiety nie powinny chodzić do lekarza,nie badać się.

        Czytanie ze zrozumieniem tez powinnas pocwiczyc to bylo przerabiane
        w podstawowce zdaje sie. Nie bede dyskutowac z jakims zdaniem
        wyrwanym z kontektsu.


        > To może (dam
        > przykład)kobieta w ciąży jak krwawi,lub ma jakieś niepokojące
        > objawy,to twoim zdaniem ma się rozpisywać na forum,i kto jej
        doradzi
        > ty?a może jej recepte wypiszesz.Zastanów się co piszesz.Lekarz
        jest
        > po to żeby nam pomógł w każdej sytuacji,nawet jeśli to jest błahy
        > powód.
        Kolejne czytanie ze zrozumieniem sie klania. Tez nie zamierzam
        dyskutowac z furiatka ktorej cisnienie przeslania logiczne myslenie
        i analizowanie smile

        > Najbardziej to podniosłaś mi ciśnienie jak napisałaś że nie ma
        > ciąż zagrożonych,tylko kobiety sobie tak wymyślają,albo tak lekarz
        > twierdzi.A ty sama jesteś lekarzem żeby tak twierdzić?

        Na cisnienie to pic sobie jakies ziolka uspokajajace...i jeszcze raz
        czytac i to dokladnie i powoli, bo tez nie zamirzeam dyskutowac z
        twoja wyobraznia smile
        > Sama jestem po
        > 2 poronieniach i teraz wiem że potrzebne są częste kontrole i
        leki.
        > Jak ktoś wydaje swoje pieniądze na wizyty dodatkowe lub badanie
        > ciebie nie powinno to interesować.
        A czy mnie kiedykolwiek interesowaly twoje pieniadze? CO jedynie
        najwyzej podatnikow jesli ktos ich okrada, bez wzgledu czy bedzie to
        len na bezrobociu czy ciezarna na lewym zwolnieniu big_grin

        > Dla mie to możesz przez całą ciąże
        > siedzieć w domu,leczyć się domowymi sposobami,ale innym nie
        wciskaj
        > takiego jadu.

        Nie wiedzialam ze jad mozna wciskac big_grin. Efekt mojej ciazy biega po
        domu i ma sie calkiem dobrze, bez polskiej medycyny big_grin

        > Jeszcze jedna była tam wypowiedż,ale nie pamiętam
        > czyja.Jak można stwierdzić że się nie rozumie kobiet które za
        > wszelką cene podtrzymują ciąże.Taka wypowiedż to szczyt
        chamstwa,to
        > może od razu poddać się aborcji?

        Moherowy berecik nosisz czy co? Kazdy ma prawo do swojego zdania i
        opinii. To ze masz berecik i wyprany mozg i nie dopuszczas innych
        mozliwosci, ba nweet zdania czy opinii na dany temat to nie znaczy
        ze ludzie z takimi zdaniami czy opiniami nie istnieja.
        A jesli wydaje ci sie ze aborcji w Polsce nie ma...to przykro mi ze
        tak malo wiesz o swiecie

        > Jak będziesz miała jakiś wypadek i w
        > szpitalu nie będą chcieli cię ratować,bo dlaczego za wszelką cene
        > ratować ludzkie życie,co wtedy?

        No coz...ty nie bede wyrazala swojej opinii o aborcji a ratowaniem
        kogos po wypadku ...bo moglabys zbyt bardzo sie podniecic zloscia

        > Ja osobiście nie biegam co tydz.do
        > lekarza,ale uważam że lepiej wiedzieć więcej jak za mało.

        TO moze jednak biegaj co tydzien, bo widze ze z nerwami troche nie
        tak big_grin
        • seniorita15 Re: Do hanalui 28.09.08, 06:40
          Porod fizjologiczny,podobnie jak nie zagrozona ciaze prowadzi
          polozna.Anestezjolog do znieczulenia porodu -tylko jak nie jest zajety gdzie
          indziej ,ale za to bezplatnie.
          • malwes Ogólnie 28.09.08, 11:50
            Tak, to prawda, że w wielu Europejskich krajach do ciąży nie
            podchodzi się tak "medycznie" ajk w Polsce czy Francji.
            Z jednej strony - nie widzę różnicy w prowadzeniu ciąży przez
            położną a przez lekarza (o ile przeszkolenie położnej wymaga kilku
            lat nauki i jest zncznie inne niż w Polsce).

            Skłaniam się również do mniejszej ilości badań, jeśli nie ma wskazań
            czy powodów do niepokoju (w Polce nawet widzę różnicę pomiędzy
            podejściami klinik przyszpitalnych).

            Ale....zdecydowanie jestem przeciwna ograniczonej diagnostyce przed
            ciążą i we wczesnej ciąży. Prawda jest taka, że "słaba ciąża" i tak
            się poroni i tak. Podtrzymywana czy też nie. Podtrzymać da się tę
            ciążę, w której problemy wynikają z określonej dysfukcji dającej się
            leczyć (niedomoga lutealna, probemy z tarczycą, itp). Dla mnie to
            jest skandaliczne, że w wielu krajach robi się badania dopiero
            po "ntym=zwykle 3cim" poronieniu. Potem się okazuje właśnie, że
            wystarczyło podac leki od początku i kobieta nie straciłaby
            wczesniejszych ciąż.
            Ale to oczywiście moje zdanie.
            • hanalui Re: Ogólnie 28.09.08, 15:06
              malwes napisała:
              > Ale....zdecydowanie jestem przeciwna ograniczonej diagnostyce
              przed
              > ciążą i we wczesnej ciąży. Prawda jest taka, że "słaba ciąża" i
              tak
              > się poroni i tak. Podtrzymywana czy też nie. Podtrzymać da się tę
              > ciążę, w której problemy wynikają z określonej dysfukcji dającej
              się
              > leczyć (niedomoga lutealna, probemy z tarczycą, itp). Dla mnie to
              > jest skandaliczne, że w wielu krajach robi się badania dopiero
              > po "ntym=zwykle 3cim" poronieniu.

              Masz racje. Problem w tym ze i w Polsce diagnostyka jest minimalna.
              Nikt nie przeprowadza specjalistycznych badan na plamienie lub bol
              brzucha, zle samopoczucie...lekarze ot tak przepisuja wszystkim to
              samo profilaktycznie: Duphaston i No-spe, i sprawa badan
              diagnostycznych na tym sie konczy niestety smile.
              Zapewne ani polowa ciezarnych tych srodkow nie potrzebuje. Ani
              polowa nawet nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje moze miec na
              plod zazywanie tych lekow i ze te leki sa wycofane z niektorych
              rynkow, zakazane, a jesli juz dostepne to na ulotkach pisze ze
              kobiety planujace zajsc w ciaze i w ciazy nie powinny ich brac, a
              lekarz ktory przepisze je kobiecie w ciazy moze stracic prawo
              wykonywania zawodu. Dodam...ze chodzi o bogate kraje, gdzie
              skarzenie lekarzy i wysokie odszkodowania sa dosyc popularne.
              Ale niestety wyjdzie pewnie to po latach...jak zwykle w takich
              wypadkach
              • usia-1984 Ja dziękuje Bogu że w Polsce byłam... 28.09.08, 16:37
                Witajcie ja takze zaszłam w ciąże będąc w Norge ale teraz czytajac
                to że tam nic nie robią w trakcie poronień bądz problemów to Bogu
                dziekuję ze pojechałam między 2-3 miesiącem ciąży do polski bo w 4
                miesiącu wylądowałam z wielkim krwawieniem w szpitalu leżałam na
                podtrzymaniu ciąży z lekami antybiotykami i taraz co? mam cudowną 11
                miesięczną córeczke która jest dlamnie wszystkim ,a wtedy jakbym nie
                trafiła do szpitala akurat mój gin był na dyżyrce to by bylo po
                dzidzi tak powiedział po wszystkim...
                A w polsce usg robiłam podczas każdej wizyty moglam widziec jak
                dzidzia rośnie rozwija się macha rączkami każde usg to pamiątkowe 4
                zdjecia dzidzismile za każdym razem radośc i łzy w oczach to takie
                piękne.......
                • jovanka_lena Re: Ja dziękuje Bogu że w Polsce byłam... 13.10.08, 22:51
                  doloze swoje 3 grosze moge?

                  rodzilam 2 x w dublinie, jak napisano nie ma badan dowewnetrznych
                  bo mowia ze takie zagladanie wlasnie robi wiecej zlego niz dobrego,
                  tak jest to motywowane

                  usg jest 1-2 x plus pod koniecciazy zalezy czy trzeba

                  polozne sa tak wykwalifikowane jak lekarze nie moga robic cesarki
                  etc ale maja wysokie przeszkolenie

                  zapisana bylamw obu ciazach na prywatne wizyty czyliprowadzil mnie
                  lekarze pryw za ktorego zaplacilam jednorazowa spora sume i to
                  obejmowalo wszystkie wzyty i moje ew lezakowanie w szpitalu w ciazy
                  i potem jego obecnosc przy porodzie wdzien czy noc,szpital byl
                  panstwowy ale opcja prywatna,za kazda wizyta usg czyli jakies 11
                  usg,troche duzo ale dla mnie ok,badania na pocz na zoltaczke aids
                  morfologia,taxo na moje zyczenie bo bylam w polsce-normalnie nie
                  robia bo w irl jest to rzadka choroba,

                  czego tu sie czepiac? porod cudowny,przy czym ten drugi troche za
                  szybki i dobrze ze na podlodze nie wyladowalo dziecko

                  miejscie sie dobrze wszystkie brzuszkowe (- i po co te klotnie i
                  wasnie - typowo polskie...)

                  hej
    • 18_lipcowa1 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 25.01.09, 12:31
      > No i się zaczęło, okazało się,że kobietami ciężarnymi opiekuje sie
      położna od
      > początku do końca. Kobiety ciężarne nie chodzą do ginekologów.
      (moja szefowa
      > ma 3 dzieci i nigdy u ginekologa nie była!!)

      Nie no szok po prostu! Bo nad ciezarna powinien czuwac co najmniej
      sztab lekarzy! W UK jest tak samo i ciezarne i ich dzieci nie
      umieraja.....
      • lubie_gazete Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 25.01.09, 12:45
        18_lipcowa1 napisała:

        > > No i się zaczęło, okazało się,że kobietami ciężarnymi opiekuje sie
        > położna od
        > > początku do końca. Kobiety ciężarne nie chodzą do ginekologów.
        > (moja szefowa
        > > ma 3 dzieci i nigdy u ginekologa nie była!!)
        >
        > Nie no szok po prostu! Bo nad ciezarna powinien czuwac co najmniej
        > sztab lekarzy! W UK jest tak samo i ciezarne i ich dzieci nie
        > umieraja.....

        Oczywiście,to najwyższe dobro narodowe tongue_out .
        Poza tym w Polsce w odróżnieniu od innych krajów Europy Zach.kobiety
        w ciąży wyjątkowo delikatne i chorowite,nie pisz,że nie wiedziałaś tongue_out.
        • wilma.flintstone Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 25.01.09, 13:29
          lubie_gazete napisał:

          > Oczywiście,to najwyższe dobro narodowe tongue_out .


          Dopoki nie urodza, oczywiscie i dopoki dziecko nie przestanie byc
          zygota, embrionem i plodem, bo potem to juz...mniejsza z nimi...wink

          Mieszkam w Szwecji, tu jest tak samo, a Szwedzi maja baby-boom,
          kobity rodza na potege, a przynajmniej nie ma takiej histerii
          zbiorowej jak w Polsce. W Polsce ciaze trakruje sie niemal jak
          chorobe i zgadzam sie, jesli jest zagrozona, to wymaga opieki
          lekarza. I tutaj tez kobiety ja otrzymuja, jesli jest taka potrzeba.
          Ale ciaze bez komplikacji z powodzeniem moze prowadzic polozna,
          zreszta polozne na Zachodzie to nie sa te nasze szpitalne panie
          pijace kawke i pierdzace w stolek podczas gdy na sali trzy baby
          rodza jednoczesnie, tylko tutaj to jest personel z wyzszym
          wyksztalceniem medycznym.
    • jasieczek777 Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 13.02.09, 17:18
      Witaj.
      Mam nadzieję, że ten post jest jeszcze aktywny.
      Co do Twoich wątpliwości to poniekąd są one słuszne z racji tego, że jesteś pierwszy raz w ciąży. Moja sytuacja jest podobna, ponieważ mieszkam w Norwegii prawie rok czasu i jestem w tym momencie w 21 tyg. pierwszej w swym życiu ciąży. Tak jak pisałaś, system norweskiej służby zdrowia w ten sposób działa i trzeba się z tym pogodzić jeśli konsultujesz się tylko tutaj z położną. Badanie ultrasonograficzne jak wiesz odbywa się dopiero między 17 a 20 tyg. ciąży. Nikt wcześniej (z tego co mi wiadomo) nie wykonuje tutaj tego badania oprócz standardowych. Ja natomiast raz miesiącu bywam w Polsce i tam też udaję na do swego ginekologa. W tym momencie jestem już dawno po badaniach genetycznych oraz wiem jak się miewa nasze Maleństwo. Nie potrafiłabym żyć w niewiedzy przez taki długi okres czasu, bo jakby nie patrzeć 20 tydzień ciąży to już półmetek.
      Jeśli zaś nie masz okazji konsultacji bezpośredniej z lekarzem z Polski niestety musisz się zdać na położną z Norwegii (są to osoby kompetentne z wyższym wykształceniem). Do lekarza ginekologa jedynie są wysyłane te pacjentki u których występują jakieś problemy podczas ciąży.
      Niestety nie potrafię Cię pocieszyć, gdyż ja sama jestem w sytuacji porodu w Norwegii i muszę okiełznać wszystkie te aspekty.
      Bynajmniej głowa do góry, bo przecież tyle norweskich kobiet rodzi zdrowe dzieci i nie ma sensu się stresować. Mam nadzieję, że masz załatwione wszystkie formalności rejestracyjne w Norwegii...
      Życzę powodzenia oraz zdrówka. smile
    • linaki Re: ktoś jest w ciąży w Norwegii? Tu jest traged 07.06.09, 23:24
      kochane co kraj to obyczaj...
      a i tak zdarzaja sie roznice..ja mieszkam w grecji.
      cala swoja ciaze nie zaplacilam ani grosza za
      lekarstwa,magnez,wapn,morfologie i inne badania.podczas KAZDEJ
      wizyty mialam usg.gin razem z polozna udzielali wszelkich info co i
      jak.odpowiadali na kazde nawet najbardziej bezsensowne pytania
      powaznie(wiedzieli ze to moja 1 ciaza i sie przejmuje).lekarz wrecz
      po ojcowsku mna sie opiekowal(i nadal opiekuje bo nie zmienie go za
      skarby).rodzilam poprzez cc,7dni pobytu w klinice..i zaplacilam tyle
      samo co 3kolezanki w roznych czesciach grecji w panstwowych
      szpitalach,bez takiej opieki jak mialam ja,bez znieczulenia,bez usg
      (2na cala ciaze),placily za badania,oraz do konca nie byly pewne czy
      to ich lekarz odbierze porod...wiec????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka