polka_w_austr 31.08.03, 00:40 Dawniej to bylo takie proste.Pytam z ciekawosci - czy ktos wie jak tlumaczy Warszawa te zmiany? Czy ktos moze mi odpowiedziac, prosze? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Sierra Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: 128.103.231.* 31.08.03, 01:44 Ogolna zasada jest taka ze nikomu nie powinno byc za dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po co polski paszp Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.proxy.aol.com 31.08.03, 02:55 Bo teraz mamy PRL-bis. Gość portalu: Sierra napisał(a): > Ogolna zasada jest taka ze nikomu nie powinno byc za dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
polka_w_austr Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo 31.08.03, 02:59 chodzi mi o to jakie oficjalne wytlumaczenie jest ze strony Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Kowalski Daj sobie spokoj... IP: *.wpt.ptd.net 31.08.03, 04:57 Daj sobie spokoj z polskim paszportem i poczytaj: "2002 Regular Report on Poland's Progress Towards Accession", strona 118: "As for the EU visa-free travel list, Poland has not yet completely aligned its visa policy. Indeed, nationals of some countries on that list are still required to obtain visas for travel to Poland (Australia, Canada, Brunei, Guatemala, Panama, El Salvador, New Zealand and Venezuela)". europa.eu.int/comm/enlargement/report2002/pl_en.pdf Za kilka miesiecy bedzie po bolu. A najlepiej to: www.geocities.com/docudepot Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo 31.08.03, 07:52 polka_w_austr napisała: > chodzi mi o to jakie oficjalne wytlumaczenie jest ze strony Warszawy Nie ma żadnego. W głowie ci się w tej Australii poprzewracało. Wytłumaczenia, i jeszcze do tego oficjalnego, postępowania władzy państwowej się obywatelce zachciewa? Dyskusji z władzą? To w Australii. W Polsce, wladza jest od tego, żeby rozkazywać, a obywatele od tego, żeby słuchać, płacić i wykonywać. I nikt sobie nie wyobraża innego sposobu sprawowania władzy. Daj sobie spokój z tym paszportem. Zresztą, pojechałabyś do Ugandy na paszporcie ugandyjskim? Ta sama zasada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: 203.62.159.* 31.08.03, 08:56 polka_w_austr napisała: Dawniej to bylo takie proste.Pytam z ciekawosci - czy ktos wie jak tlumaczy Warszawa te zmiany? Czy ktos moze mi odpowiedziac, prosze? A: Dawniej polski paszport byl malo atrakcyjny, a teraz bedzie unijny. Posiadacz paszportu australijskiego moze nie byc wpuszczony do Wielkiej Brytanii, zas posiadacz paszportu unijnego musi. Stad wielu rdzennych australijczykow (bialych i czarnych) chcialo by miec ten polski paszport, bo o prace w Australii coraz trudniej, i coraz wiecej australijczykow mysli o przeniesieniu sie do UE. Tak wiec wladze polskie musza dokladniej sprawdzac podania o paszport, szczegolnie te skladane poza Polska! Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Zmiany to skutek 911-Schengen 31.08.03, 10:23 polka_w_austr napisała: > Dawniej to bylo takie proste.Pytam z ciekawosci - czy ktos wie jak tlumaczy > Warszawa te zmiany? Czy ktos moze mi odpowiedziac, prosze? Oszolomy z pereelu na wyzszych pietrach plota rozne bzdury o zmianach w wydawaniu paszportow. A maja one swoje zrodlo w zaostrzonych przepisach paszportowych na calym swiecie, zmiany te zainicjowano w USA. Paszporty drukuje sie wylacznie w kraju macierzystym po bardzo dokladnym sprawdzaniu tozsamosci osoby, stad koniecznosc posiadania aktualnej informacji osobowej. Dodatkowo wladze polskie musza szczegolnie uwazac w zwiazku z odbywajaca sie akcesja do strefy Schengen. Partnerzy sa niezwykle uczuleni na to by system byl bez dziur a w bazach danych SIS znalazly sie precyzyjne informacje. Za kilka lat Polska przystapi do stefy Schengen a przed przystapieniem zniesiony zostanie obowiazek wizoway dla kilku krajow dla ktorych strefa nie wymaga wiz. Oczywiscie pozostanie w mocy obowiazek posiadania paszportow przez obywateli polskich. Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica. Niedlugo beda wprowadzone paszporty biometryczne ktorych wydawanie bedzie jeszcze bardziej skomplikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Zmiany to skutek 911-Schengen IP: 203.62.159.* 31.08.03, 10:46 komentator napisała: Oszolomy z pereelu na wyzszych pietrach plota rozne bzdury o zmianach w wydawaniu paszportow. A maja one swoje zrodlo w zaostrzonych przepisach paszportowych na calym swiecie, zmiany te zainicjowano w USA. Paszporty drukuje sie wylacznie w kraju macierzystym po bardzo dokladnym sprawdzaniu tozsamosci osoby, stad koniecznosc posiadania aktualnej informacji osobowej. Dodatkowo wladze polskie musza szczegolnie uwazac w zwiazku z odbywajaca sie akcesja do strefy Schengen. Partnerzy sa niezwykle uczuleni na to by system byl bez dziur a w bazach danych SIS znalazly sie precyzyjne informacje. Za kilka lat Polska przystapi do stefy Schengen a przed przystapieniem zniesiony zostanie obowiazek wizoway dla kilku krajow dla ktorych strefa nie wymaga wiz. Oczywiscie pozostanie w mocy obowiazek posiadania paszportow przez obywateli polskich. Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica. Niedlugo beda wprowadzone paszporty biometryczne ktorych wydawanie bedzie jeszcze bardziej skomplikowane. A: W Australii wize "deklaratywna" (ADV) wystawiaja caly dzien. A mnie wulgarnie zaatakowano na lamach tego forum i forum Cyberexpressu za to, ze napisalem iz Polacy powinni podrozowac do Polski na polskim paszporcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Kowalski Do "Aussie" (Lech Keller) IP: *.wpt.ptd.net 31.08.03, 17:20 Gość portalu: Aussie napisał(a): > A: W Australii wize "deklaratywna" (ADV) wystawiaja caly dzien. A mnie > wulgarnie zaatakowano na lamach tego forum i forum Cyberexpressu za to, ze > napisalem iz Polacy powinni podrozowac do Polski na polskim paszporcie... Ataki byly sluszne, panie Keller. Dyskusja byla o idiotycznych polskich przepisach paszportowych ktore wymuszaja poslugiwanie sie polskimi paszportami przez osoby z obywatelstwem australijskim. Pan natomiast postulowal wlasnie poslugiwanie sie polskimi paszportami z Australian Declaratory Visa uzywjac przy tym niskich i niewybrednych w wulgarnosci atakow pod adresem Polonii australijskiej oraz dr. Rygielskiego. Czy spodziewal sie pan komplementow? Mial pan duzo szczescia gdyz otarl sie pan o interwencje u panskich zwierzchnikow w Monash University dotyczacej natury panskiej "community activity" z domeny uniwersytackiej arts.monash.edu.au. Panscy zwierzchnicy na pewno prawidlowo by ja ocenili. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Kowalski do nogi 31.08.03, 20:23 Gość portalu: John Kowalski napisał(a): > Dyskusja byla o idiotycznych polskich > przepisach paszportowych ktore wymuszaja poslugiwanie sie polskimi > paszportami przez osoby z obywatelstwem australijskim. Nie o co szczekac: Australijskie przepisy paszportwoe sa rownie idiotyczne bo wymuszaja poslugiwanie sie paszportami australijskimi przez osoby z obywatelstwem polskim. Zacytowac te przepisy Kowalski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Kowalski do nogi IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 08:50 komentator napisała: Gość portalu: John Kowalski napisał(a): Dyskusja byla o idiotycznych polskich przepisach paszportowych ktore wymuszaja poslugiwanie sie polskimi paszportami przez osoby z obywatelstwem australijskim. - Nie o co szczekac: Australijskie przepisy paszportwoe sa rownie idiotyczne bo wymuszaja poslugiwanie sie paszportami australijskimi przez osoby z obywatelstwem polskim. Zacytowac te przepisy Kowalski? A: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Do 'Aussie' (Lech Keller) IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 08:58 Gość portalu: Aussie napisał(a): W Australii wize "deklaratywna" (ADV) wystawiaja caly dzien. A mnie wulgarnie zaatakowano na lamach tego forum i forum Cyberexpressu za to, ze napisalem iz Polacy powinni podrozowac do Polski na polskim paszporcie...Gość portalu: John Kowalski napisał(a): Ataki byly sluszne, panie Keller. Dyskusja byla o idiotycznych polskich przepisach paszportowych ktore wymuszaja poslugiwanie sie polskimi paszportami przez osoby z obywatelstwem australijskim. Pan natomiast postulowal wlasnie poslugiwanie sie polskimi paszportami z Australian Declaratory Visa uzywjac przy tym niskich i niewybrednych w wulgarnosci atakow pod adresem Polonii australijskiej oraz dr. Rygielskiego. Czy spodziewal sie pan komplementow? A: Gdzie ja zatakowalem "niewybrednie" polonie? Piszac, ze jak sie uwazaja za Polakow, to powinni uzywac polski paszport, jadac do Polski? Sprobuj pojechac do Grecji (UE), bedac Grekiem, na paszport australijski czy amerykanski, albo do USA, majac tamtejsze obywtelstwo na paszport polski czy australijski! Zaden powazny kraj po 11 wrzesnia nie wydaje stalych paszportow za granica. Jak mi skradziono australijski paszport w USA, to ambasada australijska wydala mi, po kilkugodzinnym przesluchaniu, tymczasowy paszport wazny miesiac, tylko na bezposredni powrot do Australii! A mialem z soba australijskie prawo jazdy, Medicare card, kopie paszportu itp... - Mial pan duzo szczescia gdyz otarl sie pan o interwencje u panskich zwierzchnikow w Monash University dotyczacej natury panskiej "community activity" z domeny uniwersytackiej arts.monash.edu.au. Panscy zwierzchnicy na pewno prawidlowo by ja ocenili. A: Na Monash otrzymalem pochwale od wladz uniwersyteckich za aktywnosc spoleczna, i wyrazy szczerej sympatii z powodu tych niewybrednych atakow... Nikt na poziomienie pochwala donosicielstwa - uwazaja ja za pozostalosci komunistycznej mentalnosci wsrod wladz organizacji polonijnych... Wstyd, donosiciele - postkomuchy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Kowalski Re: Do 'Aussie' (Lech Keller) IP: *.wpt.ptd.net 02.09.03, 18:04 Gość portalu: Aussie napisał(a): > Sprobuj pojechac do Grecji (UE), bedac Grekiem, na paszport australijski czy > amerykanski, albo do USA, majac tamtejsze obywtelstwo na paszport polski czy > australijski Panie Keller-Aussie. Chyba rozumie pan ze nie nalezy porownywac jablek do pomaranczy. Porownywac jakiekolwiek rozwiniete kraje do Polski w tym temacie bedzie mozna dopiero wtedy, gdy kraje te beda mialy 15 milonowa diaspore o tej samej roznorodnosci i motywach emigracyjnych jaka ma Polska. Jak panu wiadomo USA posiada zerowa diaspore, bo z USA nikt przy zdrowych zmyslach nie emigruje. A jesli juz ktos by koniecznie chcial to moze sobie sprawy obywatelsko- paszportowe szybko i prosto uregulowac zrzekajac sie obywatelstwa USA w 15 minut przed konsulem. Polskiego obywatelstwa natomiast zrzec sie nie sposob, poniewaz procedura jest celowo skonstuowana tak zeby te zrzeczenia uniemozliwic (opinia samych wladz RP). Mozliwosc zrzeczenia istnieje wiec tylko na papierze. W ten sposb nie mozna sobie, wedlug wlasnej woli, uregulowac spraw obywatelsko- paszportowych. Chyba zgodzi sie pan ze kazdy czlowiek powinien miec wybor w tej materii. > A: Na Monash otrzymalem pochwale od wladz uniwersyteckich za aktywnosc > spoleczna, i wyrazy szczerej sympatii z powodu tych niewybrednych atakow... > Nikt na poziomienie pochwala donosicielstwa - uwazaja ja za pozostalosci > komunistycznej mentalnosci wsrod wladz organizacji polonijnych... > Wstyd, donosiciele - postkomuchy... Niech pan nie histeryzuje, panie Keller-Aussie. Nie chodzi o donosicielstwo tylko o zwykla skarge na panska "community activity". Do dzis nie przeprosil pan Polonii za swoje inwektywy. Wystarczy zamiescic oryginal i angielskie tlumaczenie panskich popisow i wyslac je do Monash University pod ocene. Pochwaly tym razem na pewno nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Propagandowa dezinformacja Kowalskiego 02.09.03, 20:07 Gość portalu: John Kowalski napisał(a): Porownywac jakiekolwiek rozwiniete kraje do Polski w tym temacie > bedzie mozna dopiero wtedy, gdy kraje te beda mialy 15 milonowa diaspore o >tej samej roznorodnosci i motywach emigracyjnych jaka ma Polska. Jak panu >wiadomo USA posiada zerowa diaspore, bo z USA nikt przy zdrowych zmyslach nie >emigruje. Co wy tu Kowalski za bzdury opowiadacie. Poza granicami USA mieszka kilka milionow obywateli. Na dodatek USA ma bardzo duzo podwojnych obywateli. > A jesli juz ktos by koniecznie chcial to moze sobie sprawy obywatelsko- > paszportowe szybko i prosto uregulowac zrzekajac sie obywatelstwa USA w 15 > minut przed konsulem. Nie robcie z ludzi durniow Kowalski. 15 mintu moze trwac +osobista+ wizyta w placowce dyplomtYcznej. Decyzja o zrzeczeniu obywatelstwa nalezy do DEPARTAMENTU STANU Kowalski. Decyzja pozytywna wiaze sie z wydaniem certyfikatu. Przy wydawaniu decyzji badana jest szczegolowo motywacja oraz historia podatkowa delikwenta (obywatel USA zamieszkaly zagranica zobowiazany jest do wypelniania formularzy podatkowych). Badanie jest niezbedne bo jezeli podejrzewa sie ze motywem zrzeczenia jest niechec do placenia podatkow w USA delikwent po zrzeczniu obywatelstwa ma staly zakaz wjazdu na teren USA. Rowniez jesli delikwent ma zamiar stalego mieszkania na terenie USA bedzie odmowa zrzeczenia. Dodajmy do tego ze po zrzeczeniu obywatelstwa USA delikwent musi przez nastepne 10 lat wypelniac formularze podatkowe USA. >Polskiego obywatelstwa natomiast zrzec sie nie sposob, > poniewaz procedura jest celowo skonstuowana tak zeby te zrzeczenia >uniemozliwic (opinia samych wladz RP). Mozliwosc zrzeczenia istnieje wiec >tylko na papierze. Nie robcie z ludzi idiotow. Wypelnienie papierow trwa 15 minut, mozna je wyslac poczta a procedura nie przewiduje odmowy czy jakis cyrkow takich jak procedura USA. > W ten sposb nie mozna sobie, wedlug wlasnej woli, uregulowac spraw >obywatelsko-paszportowych. Chyba zgodzi sie pan ze kazdy czlowiek powinien >miec wybor w tej materii. Mozna bez problemow Kowalski. Wypelnia sie papiery i wysyla. Co roku robi to pewna liczba ludzi i nie maja oni zadnych problemow. Procedura tylko trwa co nieco. Jak widac propagandowa dezinformacja znowu sie nie udala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Funnel Re: Propagandowa dezinformacja ppor.komentatora IP: 206.116.189.* 03.09.03, 00:38 Gość portalu: John Kowalski napisał(a): Porownywac jakiekolwiek rozwiniete kraje do Polski w tym temacie > bedzie mozna dopiero wtedy, gdy kraje te beda mialy 15 milonowa diaspore o >tej samej roznorodnosci i motywach emigracyjnych jaka ma Polska. Jak panu >wiadomo USA posiada zerowa diaspore, bo z USA nikt przy zdrowych zmyslach nie >emigruje. ------- 1)ppor Komentator napisala; Co wy tu Kowalski za bzdury opowiadacie. Poza granicami USA mieszka kilka milionow obywateli. ******* Poza granicami USA PRZEBYWA ok 4 mln obywateli.jest to niecale 1,5% obywateli.Wiekszosc z nich to zolnierze,obsuga i ludzie pracujacy w amerykanskich lub innych biznesach(doradcy,naukowcy nauczyciele,lekarze.Amerykanow naturalizujacych sie w innych krajach to znikoma czesc 1%. Znowu chcecie zabeltac w glowach ludzi niezorientowanych tow,komentatorze i porownywac wielkosc amerykanskiej i polskiej diaspory tytulem symetrii mimo iz proporcje sa nieporownywalne. 2) ppor Komantator napisala; Na dodatek USA ma bardzo duzo podwojnych obywateli. ***** noooo,ma tylko "zapomnieliscie" dodac jakich to duzo podwojnych obywateli USA "ma".Otoz 99.9% tych podwojnych obywateli to osoby NATURALIZOWANE w USA i ich rodziny .W momencie przyjecia obywatelstwa USA sa ZOBOWIAZANE pod przysiega byc lojalnymi wobec nowej ojczyzny. Natomiast nie sa ZMUSZANE do pozbycia sie "starego" obywatelstwa i na tym wlasnie polega TOLERANCJA! Poniewaz USA zdaje sobie z tego sprawe ze wielu Uciekinierow z roznych rezymow nie ma zadnej mozliwosci "technicznej" uczynienia tego.Baa..gdyby sie ujawnili ich rodziny pozostale w tych krajach ..no wiadomo. Nooo i jak sie te proporcje maja do podwojnych obywateli polskich? ano komentatorsko-symtrycznie TAK SAMO. no bo tyz jest DUZO podwojnych polskich obywateli i tyz 99,9 procent z nich sie naturalizowalo(tyle ze to obywatele polscy w "obcych")krajach.Ale z jakiej racji Polska okresla ich podwojnymi skoro ich drugiego obywatelstwa NIE UZNAJE.Oh! Zapomnialem przeciez Polska toleruje podwojne obywatelstwo PODOBNIE jak USA wedlug komentatora i jego ministrow.Czyz nie tak,podporuczniku? No to czy na zasadzie tolerancji jak w USA, obcokrajowiec w Polsce moze zostac podwojnym obywatelem.He? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Propagandowa dezinformacja Funnelowa 03.09.03, 18:25 Gość portalu: Funnel napisał(a): > Gość portalu: John Kowalski napisał(a): > Poza granicami USA PRZEBYWA ok 4 mln obywateli.jest to niecale 1,5% > obywateli.Wiekszosc z nich to zolnierze,obsuga i ludzie pracujacy w > amerykanskich lub innych biznesach(doradcy,naukowcy > nauczyciele,lekarze.Amerykanow naturalizujacych sie w innych krajach to > znikoma czesc 1%. > Znowu chcecie zabeltac w glowach ludzi niezorientowanych tow,komentatorze i > porownywac wielkosc amerykanskiej i polskiej diaspory tytulem symetrii mimo > i z proporcje sa nieporownywalne. Tu chodzi w kazdym przypadku o miliony ludzi. Dlatego w USA jak i w Polsce obowiazuja podobne przepisy: dla wladz na terenie ich jurysdykcji uznaje sie tylko jedno obywatelstwo. Dlatego obywatele USA zobowiazani sa do poslugiwania sie dokumentami USA przy przekraczaniu granic. Przepisy polskie sa analogiczne. Dodajmy do tego ze przepisy administracyjne USA dotyczace obywateli mieszkajacych zagranica sa nieporownanie ostrzejsze niz polskie. Obywatele USA zobowiazani sa do corocznego dostarczania formularzy podatkowych na podstawie ktorych wladze wiedza o nich wszystko. >Ale z jakiej racji Polska okresla ich podwojnymi skoro ich drugiego >obywatelstwa NIE UZNAJE.Oh! Zapomnialem przeciez Polska toleruje podwojne >obywatelstwo PODOBNIE jak USA wedlug komentatora i jego ministrow.Czyz nie >tak,podporuczniku? No to czy na zasadzie tolerancji jak w USA, obcokrajowiec >w Polsce moze zostac podwojnym obywatelem.He? O czym wy tu gadacie tow. Funnel? Zaczadzenie wskutek niesprawnego funnela? Wladze USA TOLERUJA podwojne obywatelstwo podobnie jak wladze polskie z tym ze W BARDZIEJ RESTRYKCYJNY SPOSOB. Na terenie swojej jurysdykcji uznaja wylacznie swoje obywatelstwo. Ale wladze USA moga pozbawic obywatelstwa na drodze urzedowej osoby ktore nabyly drugie obywatelstwo lub dokonuja czynow niezgodnych z przepisami USA. Prawo polskie jest pod tym wzgledem maksymalnie tolerancyjne poniewaz nikogo obywatelstwa pozbawic nie mozna. A obcokrajowiec w Polsce jak najbardziej moze nabyc obywatelstwo polskie bez KONIECZNOSCI zrzekania sie obcego. Poza tym w Polsce zyja setki tysiecy podwojnych obywateli i nie ma z tego powodu absolutnie zadnych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Propagandowa dezinformacja Funnelowa 04.09.03, 04:33 komentator napisało: > > A obcokrajowiec w Polsce jak najbardziej moze nabyc obywatelstwo polskie > bez KONIECZNOSCI zrzekania sie obcego. > =================== Motto: W gwiazdę Francji Komentator Patrząc, lot swój w niebo wzbił. I nadzieją podsycany Woła do nas ze wszech stron... ("Warszawianka 2003") Lot swój w niebo wzbił i dotychczas nie powrócił, przynajmniej umysłowo. Po zdementowaniu przez Konsulat Generalny Francji w Nowym Jorku akrobatycznej tezy dezinformacyjnej Rote Kapelle, jakoby po nowy 10-letni paszport francuski petent musiał fatygować się osobiście do Francji, w następnym odcinku serialu "Siedemnaście mgnień jesieni" funkcjonariusz Rote Kapelle, ppor. Komentator, usiłuje się odkuć, przekonując, że cudzoziemcy mogą naturalizować się w Polsce bez potrzeby zrzekania się posiadanego obywatelstwa innego państwa. Es ist tut mir leid, but nothing doing, mon cher enfant bastarde de la patrie. Ustawa z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim, tekst jednolity (Dz.U.2000 nr 28, poz.353) Art 8 ust. 3.: "Nadanie obywatelstwa polskiego może być uzależnione od złożenia dowodu utraty lub zwolnienia z obywatelstwa obcego". Bingo! Sfora 2, Rote Kapelle 0. Art.8 ust.3 znajduje zastosowanie w Konsulatach RP między innymi w postępowaniu z weteranami Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie pozbawionymi obywatelstwa polskiego przez przepisy wykonawcze do ustawy o obywatelstwie polskim z 1951 roku. Chętnym do odzyskania obywatelstwa polskiego odpowiada się uprzejmie, że jak najbardziej mogą je odzyskać, wszakże pod warunkiem zrzeczenia się posiadanego obywatelstwa brytyjskiego czy amerykańskiego. Rozmawiałem niedawno z ponad 80-letnim weteranem Bitwy o Anglię, b. pilotem w polskim dywizjonie, któremu w 2002 roku taką właśnie propozycję w pewnym konsulacie polskim uczyniono. Zapytany jak zareagował, weteran odparł, że on też w krótkich żołnierskich słowach uczynił konsulowi pewną propozycję, i wyszedł trzaskając drzwiami, bo nie po to 63 lata temu latał nad Londynem, żeby na starość kłaść się na grzbiecie, lizać młodzieżówkę PZPR po rękach, przebierać czterema łapami w powietrzu, i udawać zachwyconego tą sytuacją. Drugie zastosowanie art.8 ust.3 to konwulsyjne opędzanie się przed restytucją obywatelstwa polskiego osobom "wyjechanym" z Polski przez władze PRL po 1968 roku, oraz byłym emigrantom do Niemiec z programu łączenia rodzin z lat 70- tych. To się być może będzie musiało zmienić, ponieważ Sąd Najwyższy RP orzekł niedawno, że jeśli ktoś został pozbawiony obywatelstwa polskiego zbiorowym ryczałtem, na podstawie słynnej, nigdy nigdzie nie opublikowanej uchwały Rady Państwa, natomiast nie wydano mu imiennego zawiadomienia o pozbawieniu obywatelstwa polskiego, to znaczy, że go nigdy prawomocnie nie utracił. Klasyczny przykład bolszewickiego niechlujstwa administracyjnego i ponadczasowej pogardy dla prawa, prowadzącej do nieprzestrzegania przez państwo nawet własnych bolszewickich dekretów. Naturalnie, nikogo nie zdziwi, jeśli nic się nie zmieni, a jedynym skutkiem będzie demonstracja, że państwo ma swój Sąd Najwyższy w tym samym miejscu, co wszystkie inne elementy państwa prawa, od Konstytucji poczynając, a na instrukcjach dla kontrolerów biletów tramwajowych kończąc. W sumie, odnotowujemy objawy wzrastającego dyskomfortu i paniki w zespole operacyjnym Rote Kapelle, zapewne wywołane zbliżaniem się krytycznej daty 5 XI 2003 (data publikacji ostatecznego raportu Komisji Europejskiej o wykonaniu przez Polskę zobowiązań akcesyjnych w zakresie JHA [Justice and Home Affairs]; raport zapewne poruszy także kwestię 'safeguard clauses', czyli sankcji Unii przeciw RP za niespełnione zobowiązania). Nie tylko wizy polskie dla AU, CDN i NZ dawno miały być zniesione, a nie są, ale i polskie ustawodawstwo antydyskryminacyjne dawno miało być gotowe i wprowadzone w życie, a nie jest. Ten zakaz dyskryminacji narodowościowej, that's a true bitch, nie? Atmosfera paniki zapewne przenosi się na zespół Rote Kapelle z innych organów państwa, w których dzień i noc trwają gorączkowe wysiłki nad przemalowaniem pędzlem ławkowcem pewnych aktów prawnych ze szkarłatu na ciemny błękit ze złotymi gwiazdkami. Czy zdążą? Kto wygra? Zobacz w następnym odcinku. ============= BPU. 5012-267-03 Pan [----] W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 21 sierpnia br. w sprawie obowiazujacych przepisów dotyczacych zrzeczenie siê obywatelstwa polskiego Biuro Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej uprzejmie informuje, ze aktualnie w Rzadzie RP trwaja prace nad nowa ustawa o obywatelstwie polskim. Ponadto w Biurze Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta tocza sie prace nad zmian± rozporzadzenia Prezydenta RP z dnia 14 marca 2000 roku w sprawie szczególowego trybu postepowania w sprawach o nadanie lub wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego oraz wzorów zaswiadczeñ i wniosków (Dz.U. z 2000 r. Nr 18 poz. 231). W zwiazku z powyzszym zgloszone przez Pana uwagi zostana wykorzystane w pracach legislacyjnych nad zmiana ww. aktów prawnych. Beata Mleczko St. rzeczoznawca =============== Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ORygielskim Re: Propagandowa dezinformacja IP: proxy* / 192.168.120.* 04.09.03, 05:51 Commentator do "prezesa" Rygielskiego: Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! - Kwalifikacje (Janusz Rygielski) 2/9/2003 Wlasnie wrocilem z gor i zauwazylem, ze pan dr Lech Keller zapytal mnie publicznie o moje kwalifidacje naukowe. Odpowiadam: tytul dr. nauk technicznych (z zakresu kartografii Tatr) uzyskalem na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w dniu 21 czerwca 1975 r. Dyplom nosi numer 1871 i zostal podpisany przez rektora Politechniki Warszawskiej prof. dr. hab. Stanislawa Pasynkiewicza oraz (dwukrotnie) przez prof dr. Czeslawa Kamele, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Dyplom ten zostal uznany w Australii przez Committee on Overseas Professional Qualifications w dniu 8 sierpnia 1983 r. Nostryfikacja ma numer 83-248 i zostala podpisana przez Przewodniczacego Komitetu (Chairman of Committee) D. M. Myersa oraz Przewodniczacego Panelu Ekspertow (Chairman of Expert Panel) K. C. Westfolda. Odpowiadam na te zaczepke tylko dlatego, aby publicznie zadac panu dr. Kellerowi nastepujace pytanie: Ilu samodzielnych pracownikow naukowycb na Uniwersytecie Monash posiada kwalifikacje umozliwiajace kompetentna ocene pracy na temat Stanislawa Lema, m. in. posiada dobre rozeznanie w pismiennictwie polskim poswieconym temu pisarzowi. Taka znajomosc jest niezbedna, aby ocenic indywidualny wklad autora pracy i uchronic uczelnie przed przyznawaniem stopni naukowych plagiatorom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trobe, La Re: Propagandowa dezinformacja Funnelowa IP: *.lib.latrobe.edu.au 04.09.03, 11:34 1) Pan "prezes" Rygielski chwali sie swym doktoratem. Zalozmy, ze go rzeczywiscie otrzymal, choc cala sprawa wydaje sie mocno podejrzana (jego promotorem byl sam dziekan, czyli wyglada to na doktorat a la Gierek, gdyz bylo to za PRLu w latach 1970tych, kiedy aby dostac doktorat trzeba bylo byc czlonkiem partii, albo conajmniej tzw. zaprzyjaznionego stronnictwa). Ale zalozmy, ze pan "prezes" Rygielski rzeczywiscie ma ow PRLowski doktorat. Pytanie wiec, coz pan "doktor" Rygielski ma w swym dorobku naukowym? Szukalem pod "Rygielski" na Internecie, i nic nie znalazlem poza odsylaczami do jego dzialalnosci polonijnej. Zadnej ksiazki czy artykulu napisanego przez pana "doktora" Rygielskiego w pismie naukowym nie znalazlem. Natomiast krytykowany przez niego dr Keller z Monash ma spory dorobek naukowy, o ktorym jest sporo na stronach australijskich, polskich a nawet czeskich. Jak sie okazuje, cala nagonka na Kellera to skutek tego, ze oblal on kiedys syna pewnego polonijnego prominenta. W odroznieniu od "studiow" polskich na McQuarie University, ktore sa prowadzone przez ledwo magistra, i to z Polski, studia polskie na Monash Univeraity sa prowadzone glownie przez osoby ze stopniem doktora, i na znacznie wyzszym poziomie, stad nie sa one zaliczane automatycznie, jak na McQuarie, gdzie liczy sie (niestety) ilosc a nie jakosc... 2) Commentator (Do p. Rygielskiego) 3/9/2003: Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! 3) Komentator: Wynika z tego, ze tytul "doktora" otrzymal pan Rygielski od prof dr. Czeslawa Kameli, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Ciekawe, czy prace "doktorska" pana "doktora" Rygielskiego recenzowal ktos spoza uczelni, gdzie prof. Kamela byl dziekanem, i czy pan Rygielski nalezal wtedy do partii albo tzw. sojuszniczego stronnictwa, jako iz wiem z doswiadczenia, ze owe czlonkostwo bylo de facto warunkiem otrzymania doktoratu na uczelniach PRLowskich, szczegolnie po marcu roku 1968... Poza tym nie ma czegos takiego jak "nostryfikacja" w Australii, a tylko uznanie danego dyplomu za rownowazny z australijskim. Nostryfikacja upowaznia do wykonywania zawodu, np. lekarza czy prawnika, uznanie rownowaznosci dyplomu nie... I nie podoba mi sie oskarzenie dr Kellera o plagiaryzm, jako iz prace doktorskie sa w Australii oceniane POZA uczelnia, gdzie studiuje doktorant, aby uniknac mozliwosci otrzymania doktoratu droga protekcji, jak w przypadku pana "doktora" Rygielskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ORygielskim Re: Propagandowa dezinformacja Funnelowa IP: *.its.unimelb.edu.au 10.09.03, 12:50 1. List Lecha Kellera na temat sytuacji po 11 wrzesnia, ktory to list zawiera spore oskarzenia syjonizmu (rozumianego przez Kellera jako rasizm), i ktory to list stal sie powodem nagonki na Kellera ze strony kryptosyjonisty Rygielskiego, jest na str. 4 i 5 "Kuriera Zachodniego" z sierpnia roku 2002. 2. "Kurier Zachodni" numer 4 z roku 2003 zawiera artykul "Wojna polonijna- polska?". Artykul ten podaje ciekawe szczegoly tzw. afery Weissa, ktory to pan swiadomie przekroczyl prawo polskie jadac do Polski, jakby nie bylo swej ojczyzny, z paszportem australijskim i 10-dniowa polska wiza. Klopoty Weissa zaczely sie, kiedy chcial on przedluzyc te wize. Zgodnie z polskim prawem ta wiza nie mogla byc w ogole wydana obywatelowi polskiemu, wiec Weiss musial wyrobic sobie polski paszport. No coz, takie jest prawo paszportowo-wizowe w Polsce, i musi byc one przestrzegane, szczegolnie po 11 wrzesnia. Tak wiec pan "prezes" Rygielski rozpetal cala te afere na skutek swego braku zrozumienia prawa. Jako PRLowski doktor nauk technicznych nie powinien on przeceniac swego wyksztalcenia, a szczegolnie nie powinien zabierac glosu w sprawach, o ktorych nie ma pojecia. =============== Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Do 'Aussie' (Lech Keller) IP: 203.221.209.* 03.09.03, 13:56 Gość portalu: Aussie napisał(a): Sprobuj pojechac do Grecji (UE), bedac Grekiem, na paszport australijski czy amerykanski, albo do USA, majac tamtejsze obywtelstwo na paszport polski czy australijski - Panie Keller-Aussie. Chyba rozumie pan ze nie nalezy porownywac jablek do pomaranczy. Porownywac jakiekolwiek rozwiniete kraje do Polski w tym temacie bedzie mozna dopiero wtedy, gdy kraje te beda mialy 15 milonowa diaspore o tej samej roznorodnosci i motywach emigracyjnych jaka ma Polska. Jak panu wiadomo USA posiada zerowa diaspore, bo z USA nikt przy zdrowych zmyslach nie emigruje. A: Bzdura! W samej Australii sa tysiace emigrantow z USA! A najwiecej ich jest w Europie. Dziekan Arts na Monash i prodziekan to emigranci z USA. - A jesli juz ktos by koniecznie chcial to moze sobie sprawy obywatelsko- paszportowe szybko i prosto uregulowac zrzekajac sie obywatelstwa USA w 15 minut przed konsulem. Polskiego obywatelstwa natomiast zrzec sie nie sposob, poniewaz procedura jest celowo skonstuowana tak zeby te zrzeczenia uniemozliwic (opinia samych wladz RP). Mozliwosc zrzeczenia istnieje wiec tylko na papierze. A: Bo Polska to tzw. nation-state, zas USA to tylko state, zbieranina roznych ludzi z calego swiata, stad mamy narod polski, a nie mamy narodu "stanowo- zjednoczonego", a tylko tamteszych murzynow, bialych czy hispanos... - W ten sposb nie mozna sobie, wedlug wlasnej woli, uregulowac spraw obywatelsko-paszportowych. Chyba zgodzi sie pan ze kazdy czlowiek powinien miec wybor w tej materii. A: Masz wybor. Tyle, ze zrzeczenie sie polskiego obywatelstwa to teraz glupota, jak Polska wchodzi do UE! A: Na Monash otrzymalem pochwale od wladz uniwersyteckich za aktywnosc spoleczna, i wyrazy szczerej sympatii z powodu tych niewybrednych atakow.. . Nikt na poziomienie pochwala donosicielstwa - uwazaja ja za pozostalosci komunistycznej mentalnosci wsrod wladz organizacji polonijnych... Wstyd, donosiciele - postkomuchy... - Niech pan nie histeryzuje, panie Keller-Aussie. Nie chodzi o donosicielstwo tylko o zwykla skarge na panska "community activity". Do dzis nie przeprosil pan Polonii za swoje inwektywy. Wystarczy zamiescic oryginal i angielskie tlumaczenie panskich popisow i wyslac je do Monash University pod ocene. A: Nikt nie bedzie czytal waszego "tlumaczenia". Kompromitujecie sie wciaz, np. wasz "prezes" oskarzyl mnie o plagiat mej pracy doktorskiej, nie majac pojecia o tym, ze byla ona oceniana poza Monash University... Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! - Kwalifikacje (Janusz Rygielski) 2/9/2003 Wlasnie wrocilem z gor i zauwazylem, ze pan dr Lech Keller zapytal mnie publicznie o moje kwalifidacje naukowe. Odpowiadam: tytul dr. nauk technicznych (z zakresu kartografii Tatr) uzyskalem na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w dniu 21 czerwca 1975 r. Dyplom nosi numer 1871 i zostal podpisany przez rektora Politechniki Warszawskiej prof. dr. hab. Stanislawa Pasynkiewicza oraz (dwukrotnie) przez prof dr. Czeslawa Kamele, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Dyplom ten zostal uznany w Australii przez Committee on Overseas Professional Qualifications w dniu 8 sierpnia 1983 r. Nostryfikacja ma numer 83-248 i zostala podpisana przez Przewodniczacego Komitetu (Chairman of Committee) D. M. Myersa oraz Przewodniczacego Panelu Ekspertow (Chairman of Expert Panel) K. C. Westfolda. Odpowiadam na te zaczepke tylko dlatego, aby publicznie zadac panu dr. Kellerowi nastepujace pytanie: Ilu samodzielnych pracownikow naukowycb na Uniwersytecie Monash posiada kwalifikacje umozliwiajace kompetentna ocene pracy na temat Stanislawa Lema, m. in. posiada dobre rozeznanie w pismiennictwie polskim poswieconym temu pisarzowi. Taka znajomosc jest niezbedna, aby ocenic indywidualny wklad autora pracy i uchronic uczelnie przed przyznawaniem stopni naukowych plagiatorom. www.cyberexpres.com/display.asp?id=1432&thread= > Pochwaly tym razem na pewno nie bedzie. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Do 'Aussie' (Lech Keller) IP: 203.221.209.* 05.09.03, 14:46 Gość portalu: John Kowalski napisał(a): Gość portalu: Aussie napisał(a): A: W Australii wize "deklaratywna" (ADV) wystawiaja caly dzien. A mnie wulgarnie zaatakowano na lamach tego forum i forum Cyberexpressu za to, ze napisalem iz Polacy powinni podrozowac do Polski na polskim paszporcie... - Ataki byly sluszne, panie Keller. Dyskusja byla o idiotycznych polskich przepisach paszportowych ktore wymuszaja poslugiwanie sie polskimi paszportami przez osoby z obywatelstwem australijskim. Pan natomiast postulowal wlasnie poslugiwanie sie polskimi paszportami z Australian Declaratory Visa uzywjac przy tym niskich i niewybrednych w wulgarnosci atakow pod adresem Polonii australijskiej oraz dr. Rygielskiego. Czy spodziewal sie pan komplementow? Mial pan duzo szczescia gdyz otarl sie pan o interwencje u panskich zwierzchnikow w Monash University dotyczacej natury panskiej "community activity" z domeny uniwersytackiej arts.monash.edu.au. Panscy zwierzchnicy na pewno prawidlowo by ja ocenili. Ausie: Znalazlem wlasnie w Kurierze Zachodnim (Polish Courier) z poczatku b.r. artykul niejakiego Kellera z Melbourne, o tresci wybitnie antysyjonistycznej i propalestynskiej. Jesli to jest ten sam Keller, ktorego atakuje prezes polonii australijskiej, dr Rygielski, to sprawa wydaje sie jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: Zmiany to skutek 911-Schengen IP: *.its.unimelb.edu.au 02.09.03, 09:02 komentator napisała: Oszolomy z pereelu na wyzszych pietrach plota rozne bzdury o zmianach w wydawaniu paszportow. A: I donosza do wladz, po komunistycznemu, jak ktos ma inna opinie niz oni... - A maja one swoje zrodlo w zaostrzonych przepisach paszportowych na calym swiecie, zmiany te zainicjowano w USA. Paszporty drukuje sie wylacznie w kraju macierzystym po bardzo dokladnym sprawdzaniu tozsamosci osoby, stad koniecznosc posiadania aktualnej informacji osobowej. Dodatkowo wladze polskie musza szczegolnie uwazac w zwiazku z odbywajaca sie akcesja do strefy Schengen. Partnerzy sa niezwykle uczuleni na to by system byl bez dziur a w bazach danych SIS znalazly sie precyzyjne informacje. Za kilka lat Polska przystapi do stefy Schengen a przed przystapieniem zniesiony zostanie obowiazek wizoway dla kilku krajow dla ktorych strefa nie wymaga wiz. Oczywiscie pozostanie w mocy obowiazek posiadania paszportow przez obywateli polskich. Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica. Niedlugo beda wprowadzone paszporty biometryczne ktorych wydawanie bedzie jeszcze bardziej skomplikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
virus_forumowy Ważność paszportów tylko na 10 lat bo... 02.09.03, 18:27 ...koniec świata i tak bliski (i coraz bliższy z dużą prędkością). (Chyba trzebaby skoczyć po flaszkę.) uk.news.yahoo.com/030902/325/e7d2y.html Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus W gwiazdę Francji Komentator ... 03.09.03, 04:25 ... patrząc, lot swój w niebo wzbił!!! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7716326&a=7718136 (...)Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica. Niedlugo beda wprowadzone paszporty biometryczne ktorych wydawanie bedzie jeszcze bardziej skomplikowane. (...) ENFANT BASTARDE DE LA PATRIE, TON JOUR DE GLOIRE EST ARRIVE! Allez, mon lieutenant Komentator, w lewo zwrot, na dywan do szefa marsz!!! Podstawowe czynności służbowe znowu w lesie, kurs francuskiego leży odłogiem, a podporucznik znowu w kasynie, pijany jak bela. Już parę razy zwierzchność zwracała podporucznikowi uwagę na opłakane skutki nadużywania alkoholu podczas pracy operacyjnej na tyłach npla, i co? Psińco. I to ma być oficer? Fuj!!! Konsulat Generalny Francji w Nowym Jorku informuje jak następuje: www.consulfrance-newyork.org/fr/vieany/formalites/passeports.htm Délai de délivrance: En cas d'immatriculation depuis plus de 6 mois et de comparution personnelle, la délivrance est en principe immédiate. Pour les personnes non-immatriculées au Consulat, le délai de délivrance du passeport peut être de une à quelques semaines. La durée de validité du passeport ordinaire est de 10 ans. Po polsku: Oczekiwanie na wydanie paszportu: W przypadku osob zarejestrowanych w konsulacie od 6 lub wiecej miesiecy ktore osobiscie stawily sie, wydanie paszportu jest w zasadzie natychmiastowe. Dla osob nie zarejestrowanych, wydanie paszportu moze trwac kilka tygodni. Paszport zwykły jest ważny przez okres 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus W gwiazdę Francji Komentator 03.09.03, 13:35 komentator napisało: > > Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, > konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica. Niedlugo beda wprowadzone > paszporty biometryczne ktorych wydawanie bedzie jeszcze bardziej > skomplikowane. W gwiazdę Francji Komentator patrząc, lot swój w niebo wzbił. ALLEZ ENFANT DE LA PATRIE, TON JOUR DE GLOIRE EST ARRIVE! Mon lieutenant Komentator, w lewo zwrot, na dywan do szefa marsz!!! Podstawowe czynności służbowe znowu w lesie, kurs francuskiego leży odłogiem, a podporucznik znowu w kasynie, pijany jak bela. Już parę razy zwierzchność zwracała podporucznikowi uwagę na opłakane skutki nadużywania alkoholu podczas pracy operacyjnej na tyłach npla, i co? Psińco. I to ma być oficer? Fuj!!! Konsulat Generalny Francji w Nowym Jorku informuje jak następuje: www.consulfrance-newyork.org/fr/vieany/formalites/passeports.htm Délai de délivrance: En cas d'immatriculation depuis plus de 6 mois et de comparution personnelle, la délivrance est en principe immédiate. Pour les personnes non-immatriculées au Consulat, le délai de délivrance du passeport peut être de une à quelques semaines. La durée de validité du passeport ordinaire est de 10 ans. Po polsku: Oczekiwanie na wydanie paszportu: W przypadku osob zarejestrowanych w konsulacie od 6 lub wiecej miesiecy ktore osobiscie stawily sie, wydanie paszportu jest w zasadzie natychmiastowe. Dla osob nie zarejestrowanych, wydanie paszportu moze trwac kilka tygodni. Paszport zwykły jest ważny przez okres 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Re: W gwiazdę Francji Komentator IP: 203.221.209.* 03.09.03, 13:49 To sa paszporty wydawane tym ktorzy je mieli, a zgubili czy im je skradziono! Nowy, "staly" paszport frnacuski mozna zas dostac tylko we Francji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kangur Re: W gwiazdę Francji Komentator IP: 203.40.162.* 03.09.03, 14:18 ty juz dzis,Keller szukaj pracy w eu ale z twoimi papierami to chyba nigdzie jej nie dostaniesz,napewno nie w min.spraw zagr,chociaz obecnie takich jak ty oszolomow to w drugiej japonii jest pelno. www.fms.gov.au/judge/html/keller2001.html Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus A zauwazyli panowie 03.09.03, 14:37 ...ze w czasie, jaki zuzyli panowie na to, by mi odpowiedziec, oryginalny moj post "W gwiazde Francji Komentator" schludnie wycieto? Nie ma to jak wolnosc slowa. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13386&w=7767129 Panie doktorze Keller, nikt nie musi wierzyc Wiarusowi. Prosze sobie amemu wyinterpretowac informacje Konsulatu Generalnego Francji w NYC www.consulfrance-newyork.org/fr/vieany/formalites/passeports.htm Moim zdaniem, zupelnie z tej informacji nie wynika to, co pan utrzymuje. Nie ma tez tam ani slowa o rzekomej koniecznosci wyrabiania sobie paszportu we Francji. Mysli pan, ze by to umyslnie zatajali? To nie Polska. Ponadto, wyrobienie nowego 10-letniego paszportu polskiego zabiera w Konsulatach RP 6-9 miesiecy bez wzgledu na to, czy pan poprzedni zgubil, czy panu ukradli, czy zwyczajnie wygasl. Przez pierwszych 6 miesiecy obowiazywania nowych przepisow, KG RP w NYC zalatwil 7% zlozonych podan o paszporty polskie. www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=5359 Co do sytuacji w Sydney, to takze prosze nie weirzyc Wiarusowi na goloslowne slowo. Prosze sobie posluchac z ust wlasnych pana konsula Zbigniewa Augustyna. 203.15.102.143:8080/ramgen/radio/f26012050.rm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komentator A zauwazyli panowie ze "prezes" Rygielski... IP: proxy* / 192.168.120.* 04.09.03, 05:47 Pan Rygielski napisal: Wlasnie wrocilem z gor i zauwazylem, ze pan dr Lech Keller zapytal mnie publicznie o moje kwalifidacje naukowe. Odpowiadam: tytul dr. nauk technicznych (z zakresu kartografii Tatr) uzyskalem na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w dniu 21 czerwca 1975 r. Dyplom nosi numer 1871 i zostal podpisany przez rektora Politechniki Warszawskiej prof. dr. hab. Stanislawa Pasynkiewicza oraz (dwukrotnie) przez prof dr. Czeslawa Kamele, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Dyplom ten zostal uznany w Australii przez Committee on Overseas Professional Qualifications w dniu 8 sierpnia 1983 r. Nostryfikacja ma numer 83-248 i zostala podpisana przez Przewodniczacego Komitetu (Chairman of Committee) D. M. Myersa oraz Przewodniczacego Panelu Ekspertow (Chairman of Expert Panel) K. C. Westfolda. Odpowiadam na te zaczepke tylko dlatego, aby publicznie zadac panu dr. Kellerowi nastepujace pytanie: Ilu samodzielnych pracownikow naukowycb na Uniwersytecie Monash posiada kwalifikacje umozliwiajace kompetentna ocene pracy na temat Stanislawa Lema, m. in. posiada dobre rozeznanie w pismiennictwie polskim poswieconym temu pisarzowi. Taka znajomosc jest niezbedna, aby ocenic indywidualny wklad autora pracy i uchronic uczelnie przed przyznawaniem stopni naukowych plagiatorom. Komentator: Wynika z tego, ze tytul "doktora" otrzymal pan Rygielski od prof dr. Czeslawa Kameli, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Ciekawe, czy prace "doktorska" pana "doktora" Rygielskiego recenzowal ktos spoza uczelni, gdzie prof. Kamela byl dziekanem, i czy pan Rygielski nalezal wtedy do partii albo tzw. sojuszniczego stronnictwa, jako iz wiem z doswiadczenia, ze owe czlonkostwo bylo de facto warunkiem otrzymania doktoratu na uczelniach PRLowskich, szczegolnie po marcu roku 1968... Poza tym nie ma czegos takiego jak "nostryfikacja" w Australii, a tylko uznanie danego dyplomu za rownowazny z australijskim. Nostryfikacja upowaznia do wykonywania zawodu, np. lekarza czy prawnika, uznanie rownowaznosci dyplomu nie... I nie podoba mi sie oskarzenie dr Kellera o plagiazryzm, jako iz prace doktorskie sa w Australii oceniane POZA uczelnia, gdzie studiuje doktorant, aby uniknac mozliwosci otrzymania doktoratu droga protekcji, jak w przypadku pana "doktora" Rygielskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Zmiany to skutek 911-Schengen 04.09.03, 12:14 komentator napisała: > A maja one swoje zrodlo w zaostrzonych przepisach paszportowych na calym > swiecie, zmiany te zainicjowano w USA. Paszporty drukuje sie wylacznie w kraju > macierzystym po bardzo dokladnym sprawdzaniu tozsamosci osoby, stad > koniecznosc posiadania aktualnej informacji osobowej. NIE PRAWDA! Konsulaty innych panstw wydaja paszporty w trybie pilnym OD REKI i ksiazeczki paszportowe sa wypelniane w konsulacie, a nie w kraju macierzystym! Jezeli jest obowiazek drukowania paszportow w kraju macierzystym, to dlaczego w moim nowym paszporcie, ktory dostalam pare tygodni temu po pol roku oczekiwania jest napisane, "Organ wydajacy: Konsul w Kolonii?????" Nikt nie neguje koniecznosc posiadania aktualnej informacji osobowej. Ale co ma do tego obowiazek UMIEJSCOWIENIA zagranicznych aktow stanu cywilnego w Polsce? > Dodatkowo wladze polskie > musza szczegolnie uwazac w zwiazku z odbywajaca sie akcesja do strefy > Schengen. Partnerzy sa niezwykle uczuleni na to by system byl bez dziur a w > bazach danych SIS znalazly sie precyzyjne informacje. Za kilka lat Polska > przystapi do stefy Schengen a przed przystapieniem zniesiony zostanie > obowiazek wizoway dla kilku krajow dla ktorych strefa nie wymaga wiz. > Oczywiscie pozostanie w mocy obowiazek posiadania paszportow przez obywateli > polskich. Obywatele innych krajow Schengen nie musza umiejscawiac zagranicznych aktow stynu cywilnego, zeby uzyskac paszport. Wystarcza dokumenty wydane przez urzedy stanu cywilnego kraju zamieszkania. > Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, > konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica. Komentatorze, nie czerwienicie sie piszac te klamstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waaadza Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.232-130-66.que.mc.videotron.ca 02.09.03, 22:45 wszystko jest pieknie i nie potrzeba nic zrobic na smietnik histori i tak nik nas nie moze wywiesc mylycya wycina a tow ppor i kapral zagluszaja kroczem do europy a prawo i konstytucye to wiecie gdzie mamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aussie Oszczerstwo "prezesa" Rygielskiego IP: 203.221.209.* 03.09.03, 13:48 Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! - Kwalifikacje (Janusz Rygielski) 2/9/2003 Wlasnie wrocilem z gor i zauwazylem, ze pan dr Lech Keller zapytal mnie publicznie o moje kwalifidacje naukowe. Odpowiadam: tytul dr. nauk technicznych (z zakresu kartografii Tatr) uzyskalem na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w dniu 21 czerwca 1975 r. Dyplom nosi numer 1871 i zostal podpisany przez rektora Politechniki Warszawskiej prof. dr. hab. Stanislawa Pasynkiewicza oraz (dwukrotnie) przez prof dr. Czeslawa Kamele, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Dyplom ten zostal uznany w Australii przez Committee on Overseas Professional Qualifications w dniu 8 sierpnia 1983 r. Nostryfikacja ma numer 83-248 i zostala podpisana przez Przewodniczacego Komitetu (Chairman of Committee) D. M. Myersa oraz Przewodniczacego Panelu Ekspertow (Chairman of Expert Panel) K. C. Westfolda. Odpowiadam na te zaczepke tylko dlatego, aby publicznie zadac panu dr. Kellerowi nastepujace pytanie: Ilu samodzielnych pracownikow naukowycb na Uniwersytecie Monash posiada kwalifikacje umozliwiajace kompetentna ocene pracy na temat Stanislawa Lema, m. in. posiada dobre rozeznanie w pismiennictwie polskim poswieconym temu pisarzowi. Taka znajomosc jest niezbedna, aby ocenic indywidualny wklad autora pracy i uchronic uczelnie przed przyznawaniem stopni naukowych plagiatorom. Patrz tez: www.cyberexpres.com/display.asp?id=1432&thread= Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_the_porcupine Dalej dezinformuja o paszportach francuskich 03.09.03, 17:18 Die Rote Kapelle, najpierw ustami funkcjonariusza "komentator", puscila dezinformacje jakoby Francja paszporty dziesiecioletnie wydawala tylko w kraju. W swietle tego, co napisalem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7766805 ta informacja okazala sie byc bajka. W tej sytuacji Rote Kapelle zmodyfikowala dezinformacje ustami un salopard, qui s'apelle Aussie: "To sa paszporty wydawane tym ktorzy je mieli, a zgubili czy im je skradziono! Nowy, "staly" paszport frnacuski mozna zas dostac tylko we Francji!" Co jest bardziej wiarygodne - oficjalne zrodla francuskie czy funkcjonariusz Rote Kapelle ktory na razie nawet nie wykazal sie znajomoscia francuskiego? www.consulfrance-newyork.org/fr/vieany/formalites/passeports.htm (punkt z listy wymaganych zalacznikow do podania o paszport) Rapport de police en cas de perte ou de vol du passeport Po polsku: Zaswiadczenie od policji w przypadku zgubienia lub kradziezy paszportu. Slowa "w przypadku" jasno wskazuja, ze zgubienie lub kradziez nie sa jedyna sytacja uzasadniajaca ubieganie sie o paszport francuski w konsulacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kapela Re: Dalej dezinformuja o paszportach francuskich IP: *.lib.latrobe.edu.au 04.09.03, 11:12 1) Pan "prezes" Rygielski chwali sie swym doktoratem. Zalozmy, ze go rzeczywiscie otrzymal, choc cala sprawa wydaje sie mocno podejrzana (jego promotorem byl sam dziekan, czyli wyglada to na doktorat a la Gierek, gdyz bylo to za PRLu w latach 1970tych, kiedy aby dostac doktorat trzeba bylo byc czlonkiem partii, albo conajmniej tzw. zaprzyjaznionego stronnictwa). Ale zalozmy, ze pan "prezes" Rygielski rzeczywiscie ma ow PRLowski doktorat. Pytanie wiec, coz pan "doktor" Rygielski ma w swym dorobku naukowym? Szukalem pod "Rygielski" na Internecie, i nic nie znalazlem poza odsylaczami do jego dzialalnosci polonijnej. Zadnej ksiazki czy artykulu napisanego przez pana "doktora" Rygielskiego w pismie naukowym nie znalazlem. Natomiast krytykowany przez niego dr Keller z Monash ma spory dorobek naukowy, o ktorym jest sporo na stronach australijskich, polskich a nawet czeskich. Jak sie okazuje, cala nagonka na Kellera to skutek tego, ze oblal on kiedys syna pewnego polonijnego prominenta. W odroznieniu od "studiow" polskich na McQuarie University, ktore sa prowadzone przez ledwo magistra, i to z Polski, studia polskie na Monash Univeraity sa prowadzone glownie przez osoby ze stopniem doktora, i na znacznie wyzszym poziomie, stad nie sa one zaliczane automatycznie, jak na McQuarie, gdzie liczy sie (niestety) ilosc a nie jakosc... 2) Commentator (Do p. Rygielskiego) 3/9/2003: Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! 3) Komentator: Wynika z tego, ze tytul "doktora" otrzymal pan Rygielski od prof dr. Czeslawa Kameli, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Ciekawe, czy prace "doktorska" pana "doktora" Rygielskiego recenzowal ktos spoza uczelni, gdzie prof. Kamela byl dziekanem, i czy pan Rygielski nalezal wtedy do partii albo tzw. sojuszniczego stronnictwa, jako iz wiem z doswiadczenia, ze owe czlonkostwo bylo de facto warunkiem otrzymania doktoratu na uczelniach PRLowskich, szczegolnie po marcu roku 1968... Poza tym nie ma czegos takiego jak "nostryfikacja" w Australii, a tylko uznanie danego dyplomu za rownowazny z australijskim. Nostryfikacja upowaznia do wykonywania zawodu, np. lekarza czy prawnika, uznanie rownowaznosci dyplomu nie... I nie podoba mi sie oskarzenie dr Kellera o plagiaryzm, jako iz prace doktorskie sa w Australii oceniane POZA uczelnia, gdzie studiuje doktorant, aby uniknac mozliwosci otrzymania doktoratu droga protekcji, jak w przypadku pana "doktora" Rygielskiego... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Re: Dalej dezinformuja o paszportach francuskich 04.09.03, 11:22 Co to wszystko ma wspolnego z tematem paszportow francuskich? Co to kogo obchodzi? Czy pp. Keller i Rygielski mogliby swoja pyskowke zalatwiac miedzy soba, czy musi ona miec zasieg globalny? To ma byc pokazowka polskiego charkteru narodowego, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyskowka Re: Dalej dezinformuja o paszportach francuskich IP: *.lib.latrobe.edu.au 04.09.03, 11:39 starywiarus napisał: Co to wszystko ma wspolnego z tematem paszportow francuskich? - przeslismy do niz z polskich... Co to kogo obchodzi? - admina, bo wciaz wymazuje posty o Rygielskim Czy pp. Keller i Rygielski mogliby swoja pyskowke zalatwiac miedzy soba, czy musi ona miec zasieg globalny? - mamy przeciez globalizacje! To ma byc pokazowka polskiego charkteru narodowego, czy jak? - tesknisz do komuny, gdy wszyscy jednoglosnie popierali rzad i partie? 1) Pan "prezes" Rygielski chwali sie swym doktoratem. Zalozmy, ze go rzeczywiscie otrzymal, choc cala sprawa wydaje sie mocno podejrzana (jego promotorem byl sam dziekan, czyli wyglada to na doktorat a la Gierek, gdyz bylo to za PRLu w latach 1970tych, kiedy aby dostac doktorat trzeba bylo byc czlonkiem partii, albo conajmniej tzw. zaprzyjaznionego stronnictwa). Ale zalozmy, ze pan "prezes" Rygielski rzeczywiscie ma ow PRLowski doktorat. Pytanie wiec, coz pan "doktor" Rygielski ma w swym dorobku naukowym? Szukalem pod "Rygielski" na Internecie, i nic nie znalazlem poza odsylaczami do jego dzialalnosci polonijnej. Zadnej ksiazki czy artykulu napisanego przez pana "doktora" Rygielskiego w pismie naukowym nie znalazlem. Natomiast krytykowany przez niego dr Keller z Monash ma spory dorobek naukowy, o ktorym jest sporo na stronach australijskich, polskich a nawet czeskich. Jak sie okazuje, cala nagonka na Kellera to skutek tego, ze oblal on kiedys syna pewnego polonijnego prominenta. W odroznieniu od "studiow" polskich na McQuarie University, ktore sa prowadzone przez ledwo magistra, i to z Polski, studia polskie na Monash Univeraity sa prowadzone glownie przez osoby ze stopniem doktora, i na znacznie wyzszym poziomie, stad nie sa one zaliczane automatycznie, jak na McQuarie, gdzie liczy sie (niestety) ilosc a nie jakosc... 2) Commentator (Do p. Rygielskiego) 3/9/2003: Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! 3) Komentator: Wynika z tego, ze tytul "doktora" otrzymal pan Rygielski od prof dr. Czeslawa Kameli, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Ciekawe, czy prace "doktorska" pana "doktora" Rygielskiego recenzowal ktos spoza uczelni, gdzie prof. Kamela byl dziekanem, i czy pan Rygielski nalezal wtedy do partii albo tzw. sojuszniczego stronnictwa, jako iz wiem z doswiadczenia, ze owe czlonkostwo bylo de facto warunkiem otrzymania doktoratu na uczelniach PRLowskich, szczegolnie po marcu roku 1968... Poza tym nie ma czegos takiego jak "nostryfikacja" w Australii, a tylko uznanie danego dyplomu za rownowazny z australijskim. Nostryfikacja upowaznia do wykonywania zawodu, np. lekarza czy prawnika, uznanie rownowaznosci dyplomu nie... I nie podoba mi sie oskarzenie dr Kellera o plagiaryzm, jako iz prace doktorskie sa w Australii oceniane POZA uczelnia, gdzie studiuje doktorant, aby uniknac mozliwosci otrzymania doktoratu droga protekcji, jak w przypadku pana "doktora" Rygielskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Maniek, skad te metody z ub? 06.09.03, 20:58 Maniek zastosowal typowa metode falszywki ubeckiej na forum preparujac fakty zeby wprowadzic publicznosc w blad. Do choru wujow dolaczyli oczywiscie natychmiast wiarus i jego sfora. A fakty sa takie ze dotychczas nowy paszport wspolczesnego modelu wydawany byl we Francji wylacznie w prefekturze lokalnej. Zagranica mozna bylo otrzymac paszport starego modelu, mniej wiecej odpowiadajcy obecnemu polskiemu tymczasowemu a wlasciwie starym paszportom wystawianym recznie Dopiero w najblizszym czasie system bedzie zmieniony tak by umozliwic wydawanie paszportow zagranica, paszporty beda oczywiscie drukowane we Francji. Komunikat wtej sprawie zostal wydany 28.08.2003: www.info-france-usa.org/fr/actu/statmnts/2003/passeport_us280803.asp To ze paszporty byly wydawane tylko w kraju jest oczywiscie podkreslone w tym komunikacie: Le passeport sécurisé à lecture optique français n'a été jusqu'ici délivré que par les seules préfectures. Du fait de sa technologie complexe, il ne peut être établi par nos consulats, qui n'ont pas l'équipement nécessaire, pour l'instant du moins. Jednoczesnie z komunikatu wynika ze we Fráncji zachowane beda paszporty starego typu ale wtedy od obywateli poslugujacych sie tymi paszportami beda wymagane wizy wjazdowe do USA. Jak widzimy oszustwo Maniusia i wycie sfory doprowadzily znowu do kompromitacji. Odpowiedz Link Zgłoś
starywiarus Jedną się ręką trzymał sztachety, a drugą ... 07.09.03, 14:16 A znacie, poruczniku taką starą żurawiejkę ułańską? "Jedną się ręką trzymał sztachety, a drugą wołał NIESTETY" Niestety, trafiacie se w tym waszym wydziale w stopę z zadziwiajacą regularnością. Z powodu braku znajomości francuskiego nie rozumiecie, co to takiego ten "le passeport sécurisé à lecture optique", który będzie obowiązywał i zapewne popie... się wam z paszportem biometrycznym. Otóz "le passeport sécurisé à lecture optique" to nic innego, jak MRP (Machine Readable Passport), ze znormalizowaną wymiarowo a strefą u dołu strony z fotografią, na której drukuje się dane osobowe według standardu ICAO specjalnym znormalizowanym fontem OCR-B nadającym się do zautomatyzowanego odczytywania na lotniskach. Paszport biometryczny wymagany będzie dopiero od 1 października 2004 roku, a i to na zasadach, których jeszcze nie ogłoszono. Zobaczcie se oficjalne ogłoszenie Departamentu Stanu w tej sprawie po angielsku, bo zanim wy sie, poruczniku, po francusku nauczycie, to Francuzi przejdą na arabski jako język urzędowy. travel.state.gov/vwp.html oraz źródłową amerykanską depeszę dyplomatyczną travel.state.gov/state204550.html Takie paszporty MRP wydaje się np. w Australii od późnych lat 80-tych i każdy konsulat australijski ma od ponad 15 lat sprzęt i software do ich drukowania. Natomiast Francuzi mieli ten sprzęt tylko w prefekturach we Francji , więc poza Francją nie można było wydrukować MRP, co do niedawna nikomu specjalnie nie przeszkadzało. Ale teraz zaczyna przeszkadzać Amerykanom, którzy chcą widzieć tylko paszporty MRP u wszystkich uprawnionych do wjazdu bezwizowego. Pod tym adresem, co go byliście łaskawi podać, jest oświadczenie rzecznika francuskiego MSZ, które poniżej cytuję w całości, a nie w starannie wybranych przez porucznika fragmentach. W oświadczeniu rzecznika jak wół stoi, żeby obywatele francuscy zamieszkali w USA się nie denerwowali, bo już się dla ich wygody ciupasem stawia odpowiednią linię produkcyjną w Nantes, która ich będzie obsługiwać, zapewniając wydanie nowych MRP Francuzom zamieszkałym w USA w ciągu 15 dni. Po francusku: Pour contourner cet obstacle, le nécessaire a été fait durant l'été pour que ces passeports soient désormais fabriqués par le ministère des affaires étrangères lorsqu'ils auront été demandés par nos compatriotes au consulat de leur pays de résidence. Cette chaîne de fabrication, installée á Nantes, sera opérationnelle rapidement, et les passeports seront délivrés en une quinzaine de jours. Po polsku: Dla pokonania tej przeszkody, podczas lata podjęto odpowiednie działania; paszporty będą odtąd wydawane przez MSZ, na wniosek naszych rodaków składany w konsulacie w kraju stałego zamieszkania. Linia produkcyjna paszportów została zainstalowana w Nantes i będzie działać już niebawem, pozwalając na dostarczanie nowych paszportow wciągu około 15 dni. Needless to say, mein Liebchen Komentator, ani pół słowa tam nie ma o konieczności fatygowania się przez kogokolwiek osobiście do Francji. Francuz zamieszkały stale w USA będzie składał wniosek paszportowy, jak zawsze, w swoim miejscowym francuskim konsulacie, i będzie dostawał paszport - wydrukowany we Francji - po 15 dniach. Różnica jest taka, że przedtem mogli mu wydać na miejscu tylko paszport non- MRP, na poczekaniu; a teraz będą mu wydawać, tez na miejscu, paszport MRP wydrukowany we Francji, co będzie trwało aż 15 dni, z czego zakłopotana francuska administracja państwowa tłumaczy się zamieszkałym za granicą obywatelom. Rzeczpospolita Polska potrzebuje na to samo 6 do 9 miesięcy, z tendencją zwyżkową. =========== FRANCE/ETATS-UNIS Déclaration du porte-parole du Ministere des Affaires étrangeres Paris, le 28 aout 2003 (Que doivent faire les Français établis ŕ l'étranger qui souhaitent se rendre aux Etats-Unis, suite aux mesures prises par les autorités américaines pour rendre obligatoire le passeport ŕ lecture optique que les consulats ne délivrent pas aujourd'hui ?) Jusqu'au 1er octobre 2003, les citoyens des pays bénéficiaires du "Programme américain d'exemption de visa", dont la France, qui se rendaient aux Etats-Unis étaient exemptés de visa, męme avec un passeport classique. A partir de cette date, cette exemption ne vaudra plus que pour les seuls détenteurs de passeport á lecture optique. En outre, chacun devra désormais disposer d'un passeport individuel, y compris les enfants. Ces mesures nouvelles nous ont été communiquées par les autorités américaines le 20 juin dernier. Le passeport sécurisé á lecture optique français n'a été jusqu'ici délivré que par les seules préfectures. Du fait de sa technologie complexe, il ne peut ętre établi par nos consulats, qui n'ont pas l'équipement nécessaire, pour l'instant du moins. Nos compatriotes á l'étranger sont donc confrontés á une difficulté : comment se procurer rapidement á l'étranger le passeport á lecture optique ? Pour contourner cet obstacle, le nécessaire a été fait durant l'été pour que ces passeports soient désormais fabriqués par le ministère des affaires étrangères lorsqu'ils auront été demandés par nos compatriotes au consulat de leur pays de résidence. Cette chaîne de fabrication, installée á Nantes, sera opérationnelle rapidement, et les passeports seront délivrés en une quinzaine de jours. Pour des besoins de voyage immédiat aux Etats-Unis, les Français possesseurs d'un passeport classique ont toujours la possibilité de demander un visa d'entrée dans ce pays. Toute information concernant l'entrée aux Etats-Unis est disponible sur le site Internet du ministère des affaires étrangères (www.diplomatie.gouv.fr) depuis le mois de juin dernier. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystarywiarus Sfora 3, Rote Kapelle 0 07.09.03, 14:35 komentator napisała: > > Jednoczesnie z komunikatu wynika ze we Fráncji zachowane beda paszporty > starego typu ale wtedy od obywateli poslugujacych sie tymi paszportami beda > wymagane wizy wjazdowe do USA. > > Jak widzimy oszustwo Maniusia i wycie sfory doprowadzily znowu do > kompromitacji. Po francusku: Pour des besoins de voyage immédiat aux Etats-Unis, les Français possesseurs d'un passeport classique ont toujours la possibilité de demander un visa d'entrée dans ce pays. Po polsku: W razie potrzeby NATYCHMIASTOWEJ podrozy do USA, obywatele francuscy posiadajacy paszport starego wzoru maja MOZLIWOSC wystapienia o wize wjazdowa tego kraju. ...albo, naturalnie, moga sobie szybko i sprawnie wyrobic paszport nowego wzoru... Sfora 3, Rote Kapelle 0. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.lib.latrobe.edu.au 04.09.03, 12:06 1) Pan "prezes" Rygielski chwali sie swym doktoratem. Zalozmy, ze go rzeczywiscie otrzymal, choc cala sprawa wydaje sie mocno podejrzana (jego promotorem byl sam dziekan, czyli wyglada to na doktorat a la Gierek, gdyz bylo to za PRLu w latach 1970tych, kiedy aby dostac doktorat trzeba bylo byc czlonkiem partii, albo conajmniej tzw. zaprzyjaznionego stronnictwa). Ale zalozmy, ze pan "prezes" Rygielski rzeczywiscie ma ow PRLowski doktorat. Pytanie wiec, coz pan "doktor" Rygielski ma w swym dorobku naukowym? Szukalem pod "Rygielski" na Internecie, i nic nie znalazlem poza odsylaczami do jego dzialalnosci polonijnej. Zadnej ksiazki czy artykulu napisanego przez pana "doktora" Rygielskiego w pismie naukowym nie znalazlem. Natomiast krytykowany przez niego dr Keller z Monash ma spory dorobek naukowy, o ktorym jest sporo na stronach australijskich, polskich a nawet czeskich. Jak sie okazuje, cala nagonka na Kellera to skutek tego, ze oblal on kiedys syna pewnego polonijnego prominenta. W odroznieniu od "studiow" polskich na McQuarie University, ktore sa prowadzone przez ledwo magistra, i to z Polski, studia polskie na Monash Univeraity sa prowadzone glownie przez osoby ze stopniem doktora, i na znacznie wyzszym poziomie, stad nie sa one zaliczane automatycznie, jak na McQuarie, gdzie liczy sie (niestety) ilosc a nie jakosc... 2) Commentator (Do p. Rygielskiego) 3/9/2003: Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien doktora jest nadawany w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow, w przypadku Lema zapewnie polskich. Prosze sie wiec publicznie nie kompromitowac, i zajac sie lepiej kartografia, a nie polityka... I prosze nie nazywac ludzi plagiatorami bez sprawdzenia faktow, bo to jest oszczerstwo, za ktore mozna byc pozwanym do sadu! 3) Komentator: Wynika z tego, ze tytul "doktora" otrzymal pan Rygielski od prof dr. Czeslawa Kameli, ktory byl zarowno dziekanem Wydzialu jak i promotorem. Ciekawe, czy prace "doktorska" pana "doktora" Rygielskiego recenzowal ktos spoza uczelni, gdzie prof. Kamela byl dziekanem, i czy pan Rygielski nalezal wtedy do partii albo tzw. sojuszniczego stronnictwa, jako iz wiem z doswiadczenia, ze owe czlonkostwo bylo de facto warunkiem otrzymania doktoratu na uczelniach PRLowskich, szczegolnie po marcu roku 1968... Poza tym nie ma czegos takiego jak "nostryfikacja" w Australii, a tylko uznanie danego dyplomu za rownowazny z australijskim. Nostryfikacja upowaznia do wykonywania zawodu, np. lekarza czy prawnika, uznanie rownowaznosci dyplomu nie... I nie podoba mi sie oskarzenie dr Kellera o plagiaryzm, jako iz prace doktorskie sa w Australii oceniane POZA uczelnia, gdzie studiuje doktorant, aby uniknac mozliwosci otrzymania doktoratu droga protekcji, jak w przypadku pana "doktora" Rygielskiego... ================================================================================ Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_the_porcupine Plus ça change, plus c'est la m& ecirc;me chose 08.09.03, 02:25 Rote Kapelle, poprzez un salopard qui s'appelle "komentator" (autrement nommé "kommie") puszcza regularnie teksty w takim stylu: "metody z ub" "Oszolomy z pereelu " "Tow. Wiarus" "Prawnik z pereelu" Nic nowego. Te technike opisal Jacek Fedorowicz w felietonie "Recenzja" w roku 1986: "Nie wiem czy Panstwo zauwazyli, ze jesli komunisci chca kogos pograzyc w oczach opinii publicznej, to po wyczerpaniu wszystkich mozliwosci, ze oszust, ze niemoralny, ze brudas, Syjonista, pazerny na pieniadze, szpieg i karierowicz - wysuwaja zarzut ostateczny: wspolpracowal z nami! - krzycza." Siedemnascie lat pozniej, la même chose! Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_the_porcupine Rote Kapelle placze sie w zeznaniach 08.09.03, 03:19 Rote Kapelle 31 sierpnia puscila nastepujacy cytat nr.1: "Dodajmy na koniec ze we Francji paszport 10-letni mozna uzyskac tylko w kraju, konieczna jest podroz jesli ktos mieszka zagranica". Dnia 3 wrzesnia, w watku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7766805 zdementowalem te informacje z powolaniem sie na oficjalne francuskie zrodlo, wraz z tlumaczeniem. Rote Kapelle chwilowo zamilkla, tryby zaczely sie obracac, trzeba bylo zadzwonic do centrali i kupic w miedzyczasie jakis tani slownik francuski, no i juz po 3 dniach, 6 wrzesnia Rote Kapelle napisala cytat nr.2: "A fakty sa takie ze dotychczas nowy paszport wspolczesnego modelu wydawany byl we Francji wylacznie w prefekturze lokalnej." To jest prawie prawda, z tym wyjatkiem, ze to, co Rote Kapelle nazywa paszportem "wspolczesnego modelu" to jest paszport czytelny maszynowo (to co w komunikacie rzecznika prasowego francuskiego MSZ nazywa sie passeport à lecture optique/ang. machine-readable passport). Takie paszporty w tej chwili sa wydawane we Francji przez prefektury ale wkrotce (patrz tlumaczenie Wiarusa) beda takze wydawane przez konsulaty w ciagu 15 dni. Natomiast paszport tradycyjny (to co w komunikacie rzecznika prasowego francuskiego MSZ nazywa sie passeport classique/ang. conventional passport), wazny przez 10 lat byl wydawany przez konsulaty. Moral: jakby Rote Kapelle czytala i rozumiala wlasne teksty, to by zauwazyla, ze Cytat nr. 2 wcale nie dowodzi prawdziwosci Cytatu nr. 1. Wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Maniek, nie z nami takie numery 10.09.03, 21:39 maniek_the_porcupine napisał: >... > To jest prawie prawda, z tym wyjatkiem, ze to, >... Maniek, jak widac jestes na pewno w pulapce, nie tylko prawie hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
maniek_the_porcupine Komentator powinność służby swej rozumiał 10.09.03, 22:48 (Pan Tadeusz, II ksiega) Chart u nóg mych zadławił mojego kochanka Bonończyka! Ach, była to rozkoszna psina! Miałam ją w podarunku od księcia Sukina Na pamiątkę; rozumna, żywa jak wiewiórka, Mam jej portrecik, tylko nie chcę iść do biurka. Widząc ją zadławioną, z wielkiej alteracji Dostałam mdłości, spazmów, serca palpitacji. Może by gorzej jeszcze z moim zdrowiem było; Szczęściem, nadjechał właśnie z wizytą Kiryło Gawrylicz Kozodusin, Wielki Łowczy Dworu, Pyta się o przyczynę tak złego humoru. Każe wnet urzędnika przyciągnąć za uszy; Staje pobladły, drżący i prawie bez duszy. "Jak śmiesz", krzyknął Kiryło piorunowym głosem, "Szczuć wiosną łanię kotną tuż pod carskim nosem?" Osłupiały czynownik darmo się zaklinał, Że polowania dotąd jeszcze nie zaczynał, Że z Wielkiego Łowczego wielkim pozwoleniem, Zwierz uszczuty zda mu się być psem, nie jeleniem. "Jak to? krzyknął Kiryło, to śmiałbyś, hultaju, Znać się lepiej na łowach i źwierząt rodzaju Niżli ja, Kozodusin, Carski Jegermajster? Niechajże nas rozsądzi zaraz Policmajster!" Wołają Policmajstra, każą spisać śledztwo: "Ja, rzecze Kozodusin, wydaję świadectwo, Że to łani; on plecie, że to pies domowy: Rozsądź nas, kto zna lepiej źwierzynę i łowy!" Policmajster powinność służby swej rozumiał, Bardzo się nad zuchwalstwem czynownika zdumiał I odwiódłszy na stronę, po bratersku radził, By przyznał się do winy i tym grzech swój zgładził. Łowczy udobruchany przyrzekł, że się wstawi Do cesarza i wyrok nieco ułaskawi; Skończyło się, że charty poszły na powrozy, A czynownik na cztery tygodnie do kozy. Zabawiła nas cały wieczor ta pustota, Zrobiła się nazajutrz z tego anegdota, Że w sądy o mym piesku Wielki Łowczy wdał się; I nawet wiem z pewnością, że sam cesarz śmiał się". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ozi Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.its.unimelb.edu.au 10.09.03, 13:21 1. List Lecha Kellera na temat sytuacji po 11 wrzesnia, ktory to list zawiera spore oskarzenia syjonizmu (rozumianego przez Kellera jako rasizm), i ktory to list stal sie powodem nagonki na Kellera ze strony kryptosyjonisty Rygielskiego, jest na str. 4 i 5 "Kuriera Zachodniego" z sierpnia roku 2002. 2. "Kurier Zachodni" numer 4 z roku 2003 zawiera artykul "Wojna polonijna- polska?". Artykul ten podaje ciekawe szczegoly tzw. afery Weissa, ktory to pan swiadomie przekroczyl prawo polskie jadac do Polski, jakby nie bylo swej ojczyzny, z paszportem australijskim i 10-dniowa polska wiza. Klopoty Weissa zaczely sie, kiedy chcial on przedluzyc te wize. Zgodnie z polskim prawem ta wiza nie mogla byc w ogole wydana obywatelowi polskiemu, wiec Weiss musial wyrobic sobie polski paszport. No coz, takie jest prawo paszportowo-wizowe w Polsce, i musi byc one przestrzegane, szczegolnie po 11 wrzesnia. Tak wiec pan "prezes" Rygielski rozpetal cala te afere na skutek swego braku zrozumienia prawa. Jako PRLowski doktor nauk technicznych nie powinien on przeceniac swego wyksztalcenia, a szczegolnie nie powinien zabierac glosu w sprawach, o ktorych nie ma pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komentatore Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.its.unimelb.edu.au 14.09.03, 08:26 O ile sie orientuje, to pan Rygielski jest pracownikiem australijskiego departamentu imigracji. Tak wiec musi on reprezentowac interesy rzadu australijskiego, raczej niz polonii australijskiej. Stad te wezwania p. Rygielskiego, aby kazdy imigrant z Polski popieral polityke aktualnego rzadu australijskiego, jak za PRLu... No coz, stare nawyki PZPRowskie sa trudne do usuniecia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RS Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.its.unimelb.edu.au 10.09.03, 13:23 Rygielski saga - c.d. Janusz Rygielski 6/9/2003 napisal: (...) Dziekuje rowniez na zwrocenie uwagi na koniecznosc zainteresowania sie poziomem studiow na Uniwersytecie Monash. Jesli, jak twierdzi jeden z uczonych, dziekan tam zmusza asystentow do zaliczania studentom przedmiotow, a zaklady (katedry/instytuty/wydzialy) podejmuja tematyke prac doktorskich, na ktorej samodzielni pracownicy naukowi sie nie znaja, liczac na recenzentow z innych krajow, to fakty te stawiaja pod znakiem zapytania poziom tej uczelni, w tym prowadzonych tam studiow polskich. K: Pan Rygielski nie zauwazyl, ze na Monash University nie ma w zasadzie asystentow, jak w Polsce, a sa tylko tzw. tutors. No coz, czego mozna wymagac od PRLowskiego doktora. Ale wrocmy do tematu - dziekan na Monash to wazna figura, rozmawia z osobami na stamowisu od wykladowcy wzwyz, a nie z tutorami (asystentami). Ciekawe, skad pan Rygielski zaczerpnal owe rewelacje... Druga sprawa to tematy prac doktroskich. Rozumiem, iz chodzi tu o prace doktorska dr Kellera, ktory ostanio mocno skrytykowal pana Rygielskiego. Otoz sprawdzielem kilka faktow: dr Keller otrzymal pare lat temu tytul doktora folozofii ze specjalnoscia nauki polityczne z pracy na temat politycznych aspektow tworczosci S. Lema. Promotorem dr Kelelra byl prof. Paul James, czolowy australijski socjolog i politolog, zajmujacy sie m. in. wplywem technologii na spoleczenstwo. Zwyczajem zachodnim prace dr Kellera recenzowali uczeni niezalezni od Monash University: prof. Uniwersytetu Jagiellonskiego w Krakowie (czolowy polski znawca Lema) i prof. uniwersytetu w Perth (Zach. Australia), wydawca jedynego w Australii naukowego pisma poswieconego literaturze fantastycznej. A przewod doktorski Lecha Kellera otworzono po pozytywnym zaopiniowaniu jego "thesis proposal" przez dr. A. Milnera, profesora Monash Uuniversity, czolowego znawcy science fiction w Australii (spore fragmenty jego seminarium na temat science fiction) nadawala kilka miesiecy temu telewizja SBS. I ladnie to tak panie Rygielski rzucac oszczerstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszpo IP: *.home.cgocable.net 12.09.03, 05:25 Komentator ! nie spij w robocie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Komentator Dlaczego te zmiany w zalatwianiu pol paszportow? IP: 203.221.209.* 12.09.03, 13:54 Bo takie jest prawo wszedzie na cywilizowanym swiecie! Znalazlem ponizsze na Forum Gazety Wyborczej - bardzo pouczajace z licznymi odnosnikami: Dlaczego nie moge do Polski na Kanad. paszporcie ? IP: 66.222.156.* Gość: wkuty 12.09.2003 03:57 Wlasnie sie dowiedzialem ze nie moge przyleciec do Polski na Kanadyjskim paszporcie. Musze miec polski. Jestem ciekaw jaki pajac to wymyslil i po co. Poprosze o komentaz do tej glupoty. • To jest normalna glupota miedzynarodowa komentator 12.09.2003 07:58 Ta glupota to normalna regula przyjeta w praktyce miedzynarodowej ze obywatele danego kraju musza uzywac dokumentow tego kraju przy przekraczaniu granic. Najlepiej wyjasnia to Departament Stanu USA: travel.state.gov/dualnationality.html Cytat: However, dual nationals owe allegiance to both the United States and the foreign country. They are required to obey the laws of both countries. Either country has the right to enforce its laws, particularly if the person later travels there. Most U.S. citizens, including dual nationals, must use a U.S. passport to enter and leave the United States. Dual nationals may also be required by the foreign country to use its passport to enter and leave that country. Use of the foreign passport does not endanger U.S. citizenship. Most countries permit a person to renounce or otherwise lose citizenship. www.usinfo.pl/consular/chronicles/december_02/page1.htm Rowniez Ambasada USA w Warszawie pisze to tym ladnie: www.usinfo.pl/consular/chronicles/december_02/page1.htm If You Are a Dual National, You Need a Polish Passport! If you are (or can be considered) both an American and Polish citizen, you must enter and leave Poland on a Polish passport (just as you must enter and leave the U.S. on an American passport). If you have a Polish passport, check its validity. If you don’t, check if you need one. Podobnie mozna by cytowac przepisy innych krajow, tak jest wszedzie. • Dlaczego nie moge do Polski na Kanad. paszporcie? IP: 203.221.209.* Gość: Aussie 12.09.2003 13:41 Bo takie jest prawo! Australijski Department of Foreign Afffairs and Trade w ksiazecce p.t. "Hints for Australian Travellers" wyraznie pisze na stronie 31: "Travellers should understand that Australians who travel or live overseas are subjects to the laws of the countries they vist or reside in". Zamien sobie "Australians" na "Canadians", a moze ci sie nieco rozjasni! Odpowiedz Link Zgłoś