Dodaj do ulubionych

Obywatel USA - Twoja droga

IP: *.atl.mediaone.net 04.01.02, 00:23
Zaczne od siebie. Wyjazd z Polski - kontrakt inwestycyjny pomiedzy moja polska
firma i partnerem z Usa. Skonczona budowa, propozycja pracy, przyjazd rodziny,
zielona karta a 5 lat pozniej obywatelstwo. Brzmi raczej prozaicznie.
Pozdrowienia.
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 03:19
      bracie- tylko Ci pozazdroscic ::smile)))))
      miales szczescie, ominely Cie lata rozlaki, ciezkiej glupiej pracy, wiele
      upokorzen.......
      pozdrawiam.
      aniutek
      • leosia Re:jeszcze nie Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 03:44
        zona przyjechala do pracy - naukowej.
        1 rok bez zony z 2 dzieci jakos przezylem, po wizy do konsulatu, bez kolejki w
        Krakowie.
        Zezwolenie na prace no problem.
        kursy jezyka angielskiego za darmo
        naleze do Stowarzyszenia Inzynierow ''Polonia Technica"
        naleze do "klubu inwestora'-
        • Gość: Don Re:jeszcze nie Obywatel USA - Twoja droga IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.01.02, 04:48
          leosia napisał(a):

          > zona przyjechala do pracy - naukowej.
          > 1 rok bez zony z 2 dzieci jakos przezylem, po wizy do konsulatu, bez kolejki w
          >
          > Krakowie.
          > Zezwolenie na prace no problem.
          > kursy jezyka angielskiego za darmo
          > naleze do Stowarzyszenia Inzynierow ''Polonia Technica"
          > naleze do "klubu inwestora'-
    • Gość: Lenin Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.roalok1.mi.home.com 04.01.02, 05:35
      1979 rok - oboz uchodzcow w ktorym ustawialy sie kolejki po emigracje. Po 9
      miesiacach wyjazd legalny do US. Po 5 latach obywatelstwo. Pierwsza praca.
      Druga, trzecia. Siedze teraz z kieliszkiem wina w reku na oszklonej werandzie z
      ktorej widze osniezone wzgorza michigan. Trzaskajacy kominek przypomina mi o
      piecach na wegiel w moim pokoju na Zoliborzu. Najwazniejsze - nie musze
      pracowac.
      • Gość: zybi Re: Obywatel MOSKWY IP: 130.68.2.* 04.01.02, 05:58
        Jest w oszklonej trumnie
        - nie musi pracowac
        - ludzie w kolejce stoja
        - podziwiaja wodza reowlucji
        • Gość: NYY Skojarzenie IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 04:05
          Pierwszej jakosci...
      • Gość: Don Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.01.02, 15:55
        Gość portalu: Lenin napisał(a):

        > 1979 rok - oboz uchodzcow w ktorym ustawialy sie kolejki po emigracje. Po 9
        > miesiacach wyjazd legalny do US. Po 5 latach obywatelstwo. Pierwsza praca.
        > Druga, trzecia. Siedze teraz z kieliszkiem wina w reku na oszklonej werandzie z
        >
        > ktorej widze osniezone wzgorza michigan. Trzaskajacy kominek przypomina mi o
        > piecach na wegiel w moim pokoju na Zoliborzu. Najwazniejsze - nie musze
        > pracowac.



        Stary ty to masz talent opisowy.Rozumie ,ze jako milioner nic nie musisz
        robic,ale jak juz jestes na takim poziomie to wiesz chyba ,ze wino nie pija sie
        z kieliszkow a jak kominek trzaska to trzeba wolac specjaliste bo moze sie stac
        nieszczescie-pozar np. A jak sie obudzisz to wylacz te ogrzewanie i wyrzuc
        butelke po najtanszym winie i wracaj do normalnosci !
    • Gość: Greg Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.01.02, 06:25
      lubie, jak mnie nazywaja Greg, ladnie brzmi
      wyjazd w Polski z rodzina
      sponsorstwo na zawod, informatyk
      szybkie i bezproblemowe prace
      takiez obywatelstwo
      po kilku latach zmienilo mi sie zawodowo i zapragnalem
      uczyc
      pracuje w elitarnej szkole sredniej uczac matematyki i
      komputerow
      mam na wszystko, a moze i wiecej
      kupa przyjaciol, znajomych, same dobre uklady
      piekny kraj, swietni ludzie
      rodzinnie trzymamy sie wspaniale
      warto bylo
      pozdrawiam
      • Gość: Mirko Re: Obywatel USA - Moja droga - przez pół Świata.. IP: 65.206.44.* 04.01.02, 16:42
        Najpierw: tuż po przylocie do Nowego Jorku, żona zadzwoniła do mnie do
        Singapuru, że na amerykańskich ulicach i w wielu (szczególnie miejskich)
        obszarach jest kiła i mogiła czyli brud, bezdomni i pomyleni w nadzwyczajnej
        ilości - tworzący jednak jakby poetyckie tło dla limuzyn, milionerow i
        przeciętniaków - a wszystkim najwyrazniej i o dziwo, żyje sie - teoretycznie
        obok siebie - całkiem dobrze, pod niebieskim zazwyczaj niebem.
        Zaraz potem, bez żadnego innego powodu - poza biednym "komunistycznym" polskim
        paszportem - w ambasadzie w Kathmandu, niesympatyczna - znowu bez powodu ! -
        Amerykanka odmówiła mi wizy po 45-sekundowym spotkaniu. "No reason" - brzmiała
        sucha odpowiedź na moje "why not?".
        Tydzień później i kilkanaście tys. km dalej, (via New Delhi, Wiedeń, Moskwę,
        Hawanę, Miasto-moloch-Meksyk i za pomocą "Chicken Airlines" czyli najtańszego
        natenczas "bratniego" "Aeroflotu") odpowiedziałem dzielnie: "U S, S i r !" -
        na pytanie o obywatelstwo zadane rutynowo przez znudzonego urzędnika INS na
        przejściu granicznym Tijuana/San Isidoro (San Diego). "Welcome to United
        States" było napisane trochę dalej. "Kein problem" - odpowiedziałem pod nosem
        sam sobie - i tak już zostało...

        ...Różne prace (od rozwożenia gazet, hydraulikę do wynajmowania mieszkań), w
        międzyczasie w 100% dwujęzycznie i dwukulturowo wychowane dziecko, częste
        wyjazdy do Polski i ostatnio pierwszy własny (najtańszy w najdroższej okolicy!)
        dom - na co z kolei pozwalają nam skądinąd ciekawe i spokojne zajęcia przy
        projektowaniu/programowaniu i obsłudze/programowaniu baz danych w nieco
        nerwowym świecie amerykańskich korporacji.
    • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 15:28
      mieszkam w tym kraju 15 lat - z przerwami, znam wielu Polakow, mlodych
      wyksztalconych, he przystojnych ZADEN z nich nie pracuje w zawodzie-
      prawnik, rolnik, lekarz, geograf, wiekszosc do dzisiaj nie ma papierow,
      wszyscy zaczynali od najplugawszych prac za psie pieniadze.
      A tu na forum - sami szczesliwi posiadacze US paszportow, doskonalych
      prac- lubianych, wyuczonych, nie ciezkich ale za ciezkie $$$$$.
      Mam pecha? zyje w zamknietym srodowisku? czy moze Wy panowie
      zapominacie w tych wspanialaych wspomnieniach o problemach,
      tesknotach, o prawdziwej drodze Waszej emigracji.
      Moim zdaniem mijacie sie z prawda, nie chcecie sie przyznac / czemu?/
      ,ze bylo ciezko, ze aby przezyc musieliscie robic INNE rzeczy jak
      informatyka na przyklad. Na pewno sa jednostki, ktore mialy latwy tutaj
      start wiekszosc jednak musiala duuuuuzo sie napracowac i sporo
      poczekac na papier.
      Gdzie sa kelnerujacy -web designerzy, lekarze, sprzatajace bibliotekarki,
      opiekujace sie starszymi pielegniarki, filolodzy pracujacy na budowach,
      pianistki pokojowki, etc.......
      No gdzie??? pewnie w pracy i nie maja czasu na pierdoly.....

      • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 04.01.02, 15:43
        ..."Mam pecha? zyje w zamknietym srodowisku?"...

        ... na to wychodzi ...
        • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 15:57
          Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

          > ..."Mam pecha? zyje w zamknietym srodowisku?"...
          >
          > ... na to wychodzi ...

          Nie, mylisz sie. Chetnie opowiedzialabym swoje przezycia ale i dlugie by to
          bylo strasznie i obawiam sie, ze moja anonimowosc jest limitowana a
          zyczliwosc czytajacych hmmm rozna.
          Widze , ze klikasz po sasiedzku moze Ty opowiesz nam swoja historie????
          Jak to bylo???
          • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 04.01.02, 16:02
            ... moja anonimowosc jest TEZ limitowana ... smile... ale nigdy nie bylo zle ...
            moze to kwestia optymistycznego nastawienia do zycia i chec dzialania, niz
            narzekania ...
            • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 16:12
              Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

              > ... moja anonimowosc jest TEZ limitowana ... smile... ale nigdy nie bylo zle ...
              > moze to kwestia optymistycznego nastawienia do zycia i chec dzialania,
              niz
              > narzekania ...

              moze faktycznie troche przynudzam- ech taki czas w zyciu, minie.
              szkoda, ze nie moge opowiedziec ostatnich paru lat hehehe optymizmu ,
              sily i checi dzialania mam az za duzo, tylkmo z cierpliwoscia u mnie krucho.
              Pozdrawiam i lece do roboty ::smile))))))

          • jot-23 Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 16:08
            aniutek napisał(a):

            > Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):
            >
            > > ..."Mam pecha? zyje w zamknietym srodowisku?"...
            > >
            > > ... na to wychodzi ...
            >
            > Nie, mylisz sie. Chetnie opowiedzialabym swoje przezycia ale i dlugie by to
            > bylo strasznie i obawiam sie, ze moja anonimowosc jest limitowana a
            > zyczliwosc czytajacych hmmm rozna.
            > Widze , ze klikasz po sasiedzku moze Ty opowiesz nam swoja historie????
            > Jak to bylo???

            "Wszyscy" ...raptem trzy osoby sie wypowiedzialy smile)) i nie mowily o jakims raju
            na ziemi, tylko o w miare normalnym zyciu.

            Ja jestem tutaj 11 lat, o szukanie pracy w zawodzie nie musialem sie martwic, bo
            do czasu mojego przyjazdu , takiego jeszcze nie mialem (studia przerywane)...
            Pierwsze pare (3) lat to hmm tradycyjna (chyba) "kolejina
            greenpoincka" ...budowy, jakies stacje benzynowe, znowu budowy... pozniej
            poznalem zone (z papierami!!! smile)) i trzeba bylo cos ze soba zrobic, rzucilem
            prace, posiedzialem 2 miesiace w domu nic nie robiac i potem przez przypadek
            dostala mi sie praca w IT ( czyszczenie drukarem, dzienne drukowanie raportow...
            no taki chlopiec pokladowy) ...odbebnilem taki rok wojska... a potem juz samo
            poszlo.. pare zmian pracy i teraz juz przyslowiowy "trzaskajacy kominek" smile))
            • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 16:17
              jot-23 -
              dzieki za uczciwosc smile)))
              • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 04.01.02, 16:42
                ... poczulas sie lepiej ...?... dlaczego koniecznie chcesz slyszec 'jak to bylo
                tragicznie na poczatku' ...?...
                • jot-23 Re: Obywatel USA - Twoja droga 04.01.02, 17:16
                  Gość portalu: MalMal napisał(a):

                  > ... poczulas sie lepiej ...?... dlaczego koniecznie chcesz slyszec 'jak to bylo
                  >
                  > tragicznie na poczatku' ...?...

                  Ej!!! Ze niby moja wypowiedz ma byc przykladem "tragicznym"??? smile

                  Dla sprostowania: moje "early years" nauczyly mnie wiele, i wsrod wielu minusow
                  bylu perelki plusow! Poznanie mechaniznu dzialania mafii "ruskiej" od podszewki
                  to jedna z tych perelek (przekret na fuel oil), praca z 68-letnim wloskim
                  carpenterem co zaczynal za Mussoliniego (wiele mu z etosu dawnych dni chwaly
                  pozostalo) to nastepna.... no coby nie bylo za dlugo...droga jak
                  droga... "tragedia" jest wzgledna , moze byc tragicznie jak ci podadza zbyt
                  gumiaste krewetki w restauracji...

                  na razie

                  • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 04.01.02, 17:31
                    ... neeee ... nie mialam na mysli twojej odpowiedzi komentujac potrzebe aniutka
                    sluchania o 'tragicznych poczatkach' ... smile ... ale cos mi sie wydale, ze
                    jezeli nikt nie dostarczy jej dawki opowiesci 'budowa, jakies stacje benzynowe,
                    znowu budowy' (za ktore to odpowiedzi bedzie poklony podziekowan bila),
                    popadnie w depresje ... poczatki kazdy mial inne, kwestia jedynie czy
                    jakiekolwiek trudnosci potrafil wykorzystac w pozytywny sposob jako zrodlo
                    doswiadczen na przyszjosc ... tak jak ty to, jot-23, uczyniles ... "moje "early
                    years" nauczyly mnie wiele, i wsrod wielu minusow byly perelki
                    plusow!" ... smile...
                    • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 05.01.02, 03:56
                      aaaa jestes kobieta MalMal, to wiele tlumaczy.......


                      Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

                      > ... neeee ... nie mialam na mysli twojej odpowiedzi komentujac potrzebe
                      aniutka
                      >
                      > sluchania o 'tragicznych poczatkach' ... smile ... ale cos mi sie wydale, ze
                      > jezeli nikt nie dostarczy jej dawki opowiesci 'budowa, jakies stacje
                      benzynowe,
                      >
                      > znowu budowy' (za ktore to odpowiedzi bedzie poklony podziekowan bila),
                      > popadnie w depresje ... poczatki kazdy mial inne, kwestia jedynie czy
                      > jakiekolwiek trudnosci potrafil wykorzystac w pozytywny sposob jako zrodlo
                      > doswiadczen na przyszjosc ... tak jak ty to, jot-23, uczyniles ... "moje "early
                      >
                      > years" nauczyly mnie wiele, i wsrod wielu minusow byly perelki
                      > plusow!" ... smile...

      • Gość: Don Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.01.02, 15:48
        aniutek napisał(a):

        > mieszkam w tym kraju 15 lat - z przerwami, znam wielu Polakow, mlodych
        > wyksztalconych, he przystojnych ZADEN z nich nie pracuje w zawodzie-
        > prawnik, rolnik, lekarz, geograf, wiekszosc do dzisiaj nie ma papierow,
        > wszyscy zaczynali od najplugawszych prac za psie pieniadze.
        > A tu na forum - sami szczesliwi posiadacze US paszportow, doskonalych
        > prac- lubianych, wyuczonych, nie ciezkich ale za ciezkie $$$$$.
        > Mam pecha? zyje w zamknietym srodowisku? czy moze Wy panowie
        > zapominacie w tych wspanialaych wspomnieniach o problemach,
        > tesknotach, o prawdziwej drodze Waszej emigracji.
        > Moim zdaniem mijacie sie z prawda, nie chcecie sie przyznac / czemu?/
        > ,ze bylo ciezko, ze aby przezyc musieliscie robic INNE rzeczy jak
        > informatyka na przyklad. Na pewno sa jednostki, ktore mialy latwy tutaj
        > start wiekszosc jednak musiala duuuuuzo sie napracowac i sporo
        > poczekac na papier.
        > Gdzie sa kelnerujacy -web designerzy, lekarze, sprzatajace bibliotekarki,
        > opiekujace sie starszymi pielegniarki, filolodzy pracujacy na budowach,
        > pianistki pokojowki, etc.......
        > No gdzie??? pewnie w pracy i nie maja czasu na pierdoly.....
        >

        Aniutek brawo !Jak juz pisalem:klamstwa ,fantazje i pobozne zyczenia.Oczywiscie
        wyjatki sa ale........Uklony D.
      • Gość: milene Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.w.club-internet.fr 04.01.02, 15:51
        Zgadzam sie z Toba Aniutek. Mimo, ze nie mieszkam w USA (ale emigrantka jestem)
        ciezko mi uwierzyc w te piekne historyjki.
        Ludzie, zamiast sie przechwalac jak wam sie w Ameryce powiodlo napiszcie cos
        ciekawego o waszym nowym kraju o i o Amerykanach.
        Coprawda tam gdzie ja mieszkam (Francja) sensacyjnych reportazy o mlodocianych
        gangach, eksperymentalnym wieziennictwie (z noga na lancuchu) tudziez o
        specjalnych szkolach z wojskowa dyscyplina dla rozbestwionej mlodziezy (na ich
        specjalne zyczenie) nie brakuje, ale wiadomo, ze dziennikarze nigdy nie zrobia
        reportazu o spokojnym sielskim zyciu. Dotyczy to kazdego innego kraju.
        Czy ktos moglby sie podzielic spostrzezeniami na temat zycia w Ameryce ?
        Jestem bardzo ciekawa swiata-smile))
        Ostatnio widzialam w kinie "Storytelling" Todda Stolenza. Film ponoc byl niezle
        skrocony i w Stanach wyszedl w wersji ocenzurowanej.
        Tutaj mielismy szczescie ogladac go bez cenzury.
        Czy ktos z was go ogladal ?
        • Gość: Don Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.01.02, 16:02
          Gość portalu: milene napisał(a):

          > Zgadzam sie z Toba Aniutek. Mimo, ze nie mieszkam w USA (ale emigrantka jestem)
          >
          > ciezko mi uwierzyc w te piekne historyjki.
          > Ludzie, zamiast sie przechwalac jak wam sie w Ameryce powiodlo napiszcie cos
          > ciekawego o waszym nowym kraju o i o Amerykanach.
          > Coprawda tam gdzie ja mieszkam (Francja) sensacyjnych reportazy o mlodocianych
          > gangach, eksperymentalnym wieziennictwie (z noga na lancuchu) tudziez o
          > specjalnych szkolach z wojskowa dyscyplina dla rozbestwionej mlodziezy (na ich
          > specjalne zyczenie) nie brakuje, ale wiadomo, ze dziennikarze nigdy nie zrobia
          > reportazu o spokojnym sielskim zyciu. Dotyczy to kazdego innego kraju.
          > Czy ktos moglby sie podzielic spostrzezeniami na temat zycia w Ameryce ?
          > Jestem bardzo ciekawa swiata-smile))
          > Ostatnio widzialam w kinie "Storytelling" Todda Stolenza. Film ponoc byl niezle
          >
          > skrocony i w Stanach wyszedl w wersji ocenzurowanej.
          > Tutaj mielismy szczescie ogladac go bez cenzury.
          > Czy ktos z was go ogladal ?

          Z noga na lancuchu powiadasz-to straszne! Rozbestwiona mlodziez na swoje zyczenia
          ma wojskawa dyscypline-zadziwiajace. a tak bez zadyszki i jasniej mozesz napisac
          • Gość: Milene Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.w.club-internet.fr 04.01.02, 18:02

            > Z noga na lancuchu powiadasz-to straszne! Rozbestwiona mlodziez na swoje zyczen
            > ia
            > ma wojskawa dyscypline-zadziwiajace. a tak bez zadyszki i jasniej mozesz napisa
            > c

            Nie, bo mi sie odechcialo dyskutowac.
            Widze, ze malo wiesz Don Diego. Kup sobie telewizor albo poczytaj troche prasy -
            wink))

        • Gość: criss Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 04:50

          > Czy ktos z was go ogladal ?

          Wprawdzie filmu nie ogladalem , ale pamietam taka ruda Milenke
          z Forum Polonia , no , przyznaj sie ...

          criss
      • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 04.01.02, 15:54
        ... jezeli, aniutek, chcesz sie przekonac ilu mlodych ludzi mieszkajacych w
        Stanach od kilku lat pracuje w swoich zawodach, pokonczylo szkoly, itd. ...
        wybierz sie kiedys na spotkanie CEBA (Central European Business Association),
        ktore sa raz na jakis czas organizowane w Polskim Konsulacie w NY (bo tu chyba
        mieszkasz?) ... zdziwisz sie/zzieleniejesz z zazdrosci?... smile... ...
        informacje mozesz zdobyc pod ... www.centraleurope.org ... do
        zobaczenia ...!...
        • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal 04.01.02, 16:06
          Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

          > ... jezeli, aniutek, chcesz sie przekonac ilu mlodych ludzi mieszkajacych w
          > Stanach od kilku lat pracuje w swoich zawodach, pokonczylo szkoly, itd. ...
          > wybierz sie kiedys na spotkanie CEBA (Central European Business
          Association),
          > ktore sa raz na jakis czas organizowane w Polskim Konsulacie w NY (bo
          tu chyba
          > mieszkasz?) ... zdziwisz sie/zzieleniejesz z zazdrosci?... smile... ...
          > informacje mozesz zdobyc pod ... <a
          href="http://www.centraleurope.org">www.cen
          > traleurope.org</a> ... do
          > zobaczenia ...!...
          dzieki smile przyjde, moze cos sie urodzi.
          czy zdziwie sie - moze
          czy zzielenieje z zazdrosci- chyba nie.... ale kto wie??
          zostawilam w Polsce dyrektorski stolek w amerykanskiej firmie- w sierpniu
          01 dla jasnosci, mam wyzsze wyksztalcenie z tad wiec nie posylaj mnie do
          szkol- chociaz i tak od stycznia ide dalej sie uczyc...
          W moim poscie upominam sie o prawde ot i tyle, nie neguje ludzkich
          osiagniec ale niech mi nikt nie mowi, ze bylo latwo bo to nie jest prawda -
          dla wiekszosci.
          pozdr
          aniutek

          • Gość: Realista Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal IP: *.il.us.prserv.net 04.01.02, 16:16
            aniutek napisał(a):

            > Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):
            >
            > > ... jezeli, aniutek, chcesz sie przekonac ilu mlodych ludzi mieszkajacych
            > w
            > > Stanach od kilku lat pracuje w swoich zawodach, pokonczylo szkoly, itd. ..
            > .
            > > wybierz sie kiedys na spotkanie CEBA (Central European Business
            > Association),
            > > ktore sa raz na jakis czas organizowane w Polskim Konsulacie w NY (bo
            > tu chyba
            > > mieszkasz?) ... zdziwisz sie/zzieleniejesz z zazdrosci?... smile... ...
            > > informacje mozesz zdobyc pod ... <a
            > href="http://www.centraleurope.org">www.cen
            > > traleurope.org</a> ... do
            > > zobaczenia ...!...
            > dzieki smile przyjde, moze cos sie urodzi.
            > czy zdziwie sie - moze
            > czy zzielenieje z zazdrosci- chyba nie.... ale kto wie??
            > zostawilam w Polsce dyrektorski stolek w amerykanskiej firmie- w sierpniu
            > 01 dla jasnosci, mam wyzsze wyksztalcenie z tad wiec nie posylaj mnie do
            > szkol- chociaz i tak od stycznia ide dalej sie uczyc...
            > W moim poscie upominam sie o prawde ot i tyle, nie neguje ludzkich
            > osiagniec ale niech mi nikt nie mowi, ze bylo latwo bo to nie jest prawda -
            > dla wiekszosci.
            > pozdr
            > aniutek
            >

            A dlaczego to pani Aniutek neguje przedstawione wyzej doswiadczenia?
            Czy zdajesz sobie sprawe, iz znakomita wiekszosc stukajacych na tym forum to nie
            sprzataczki, opiekunki do dzieci, pielegniarki, kontraktorzy, itp.? Z samego
            faktu, ze maja czas by sie tu wypowiadac wynika, iz im sie powiodlo lub maja
            prace, ktore im na to pozwalaja.
            Jesli chodzi o mnie to tez bylo ciezko (ohydna praca, brak papierow), lecz
            skonczylem HS, potem renomowany uniwersytet i pracuje dla znanej kompanii
            amerykanskiej a i teraz lekko nie jest...
            • aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal 04.01.02, 16:20
              >Czy zdajesz sobie sprawe, iz znakomita wiekszosc stukajacych na tym
              >forum to nie
                                     sprzataczki, opiekunki do dzieci, pielegniarki, kontraktorzy, .?
              Z samego
                                     faktu, ze maja czas by sie tu wypowiadac wynika, iz im sie
              powiodlo lub maja
                                     prace, ktore im na to pozwalaja. <

              OK ale jakie byly ich poczatki- o to chodzi!
              spadam papa
              aniutek
            • Gość: Don Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal IP: *.uc.nombres.ttd.es 04.01.02, 16:25
              Gość portalu: Realista napisał(a):

              > aniutek napisał(a):
              >
              > > Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):
              > >
              > > > ... jezeli, aniutek, chcesz sie przekonac ilu mlodych ludzi mieszkaja
              > cych
              > > w
              > > > Stanach od kilku lat pracuje w swoich zawodach, pokonczylo szkoly, it
              > d. ..
              > > .
              > > > wybierz sie kiedys na spotkanie CEBA (Central European Business
              > > Association),
              > > > ktore sa raz na jakis czas organizowane w Polskim Konsulacie w NY (bo
              >
              > > tu chyba
              > > > mieszkasz?) ... zdziwisz sie/zzieleniejesz z zazdrosci?... smile... ...
              >
              > > > informacje mozesz zdobyc pod ... <a
              > > href="http://www.centraleurope.org">www.cen
              > > > traleurope.org</a> ... do
              > > > zobaczenia ...!...
              > > dzieki smile przyjde, moze cos sie urodzi.
              > > czy zdziwie sie - moze
              > > czy zzielenieje z zazdrosci- chyba nie.... ale kto wie??
              > > zostawilam w Polsce dyrektorski stolek w amerykanskiej firmie- w sierpniu
              > > 01 dla jasnosci, mam wyzsze wyksztalcenie z tad wiec nie posylaj mnie do
              > > szkol- chociaz i tak od stycznia ide dalej sie uczyc...
              > > W moim poscie upominam sie o prawde ot i tyle, nie neguje ludzkich
              > > osiagniec ale niech mi nikt nie mowi, ze bylo latwo bo to nie jest prawda
              > -
              > > dla wiekszosci.
              > > pozdr
              > > aniutek
              > >
              >
              > A dlaczego to pani Aniutek neguje przedstawione wyzej doswiadczenia?
              > Czy zdajesz sobie sprawe, iz znakomita wiekszosc stukajacych na tym forum to ni
              > e
              > sprzataczki, opiekunki do dzieci, pielegniarki, kontraktorzy, itp.? Z samego
              > faktu, ze maja czas by sie tu wypowiadac wynika, iz im sie powiodlo lub maja
              > prace, ktore im na to pozwalaja.
              > Jesli chodzi o mnie to tez bylo ciezko (ohydna praca, brak papierow), lecz
              > skonczylem HS, potem renomowany uniwersytet i pracuje dla znanej kompanii
              > amerykanskiej a i teraz lekko nie jest...

              Dokladnie napisales o tym o co Aniutek pytal.Czytaj dokladnie inne posty to
              sie polapiesz o co tu chodzi.
          • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal IP: *.nyc.rr.com 04.01.02, 16:32
            ... moze sie zdziwisz, aniutek, bo jak powyzej w ktoryms poscie pisalas, ze w
            US "znam wielu Polakow, mlodych wyksztalconych, he przystojnych ZADEN z nich
            nie pracuje w zawodzie-prawnik, rolnik, lekarz, geograf, wiekszosc do dzisiaj
            nie ma papierow" ... moze czas ich poznac po tylu latach (z przerwami, z
            przerwami) pobytu w Stanach i otworzyc oczy ... smile...
            • Gość: Mirko Obywatel USA - Moja dłuuga droga - wnioski ... IP: 65.206.44.* 04.01.02, 19:10
              Gość portalu: Mirko napisał:

              > Najpierw: tuż po przylocie do Nowego Jorku, żona zadzwoniła do mnie do
              > Singapuru, że na amerykańskich ulicach i w wielu (szczególnie miejskich)
              > obszarach jest kiła i mogiła czyli brud, bezdomni i pomyleni w nadzwyczajnej
              > ilości - tworzący jednak jakby poetyckie tło dla limuzyn, milionerow i
              > przeciętniaków - a wszystkim najwyrazniej i o dziwo, żyje sie - teoretycznie
              > obok siebie - całkiem dobrze, pod niebieskim zazwyczaj niebem.
              > Zaraz potem, bez żadnego innego powodu -
              > poza biednym "komunistycznym" polskim
              > paszportem - w ambasadzie w Kathmandu, niesympatyczna - znowu bez powodu ! -
              > Amerykanka odmówiła mi wizy po 45-sekundowym spotkaniu.
              > "No reason" - brzmiała
              > sucha odpowiedź na moje "why not?".
              > Tydzień później i kilkanaście tys. km dalej, (via New Delhi, Wiedeń, Moskwę,
              > Hawanę, Miasto-moloch-Meksyk i za pomocą "Chicken Airlines" czyli najtańszego
              > natenczas "bratniego" "Aeroflotu") odpowiedziałem dzielnie: "U S, S i r !" -
              > na pytanie o obywatelstwo zadane rutynowo przez znudzonego urzędnika INS na
              > przejściu granicznym Tijuana/San Isidoro (San Diego). "Welcome to United
              > States" było napisane trochę dalej. "Kein problem" - odpowiedziałem pod nosem
              > sam sobie - i tak już zostało...
              >
              > ...Różne prace (od rozwożenia gazet, hydraulikę do wynajmowania mieszkań), w
              > międzyczasie w 100% dwujęzycznie i dwukulturowo wychowane dziecko, częste
              > wyjazdy do Polski i ostatnio pierwszy własny (najtańszy w najdroższej
              > okolicy!)dom -
              > na co z kolei pozwalają nam skądinąd ciekawe i spokojne zajęcia przy
              > projektowaniu/programowaniu i obsłudze/programowaniu baz danych w nieco
              > nerwowym świecie amerykańskich korporacji.

              Jako emigrant-weteran, który (prawie) niczego sie nigdy nie bał (no może
              troszkę...) dodam jeszcze, że wcale nie jest za późno na "New Year's
              Resolutions" a znacznie łatwiej i przyjemniej jest być szczęśliwym niż
              nieszczęśliwym.

              Wiem, że darmowych porad się nie ceni, ale...

              Wypowiedzi tutaj najwyrazniej dzielą się na dwa skrajne i kontrastujace
              rodzaje: pełny sukces pod gwiaździstym sztandarem demokracji/wolnego rynku
              (jachty, kominki itd) i lub pełne niedowiary temu pierwszemu - wręcz przeciwne -
              smutne i zgorzkniałe - "na odwrót/na opak/na wznak".

              Pozwolę sobie podpowiedzieć, że powodzenia nie gwarantuje Konstytucja a
              szczęsciu trzeba (warto) pomagać. Wszystkim tym, którzy uważają się za
              niespełnionych/nieszczęsliwych w USA, polecam gorąco dwa jednoczesne i
              sprawdzone (choć nienatychmiastowe) rozwiązania : nie psioczyć, (bo n.p. w
              Polsce to dopiero jest przegwizdane! W tej obecnej, nie w tamtej którą
              wspominają...) tylko wio DO SZKOLY (niezależnie od wieku!) i jeśli nie zdążyli
              z papierami w USA - składać kwity do Kanady!

              I abyśmy zdrowi byli !!
            • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 05.01.02, 03:52

              ech wiesz co MalMal drazni mnie twoj mentorski, przemadrzaly ton, nie
              lubie jak ktos mnie traktuje z gory i nie chetnie z takim gadam. jesli nie
              chcesz przyswoic tego co napisalam tak jak napisalam - trudno i dyskusja
              wtedy nie ma sensu.
              Nie chce z ludzi wyciagac NIC pisza bo chca sie czyms podzielic z innymi i ja
              tez.
              Tragedia poczatkow ???? moze, nazywaj sobie to jak chcesz, czujesz sie
              lepiej ???? jestes lepszy????
              udowodnij : -P

                                 
                                

              Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

              > ... moze sie zdziwisz, aniutek, bo jak powyzej w ktoryms poscie pisalas, ze
              w
              > US "znam wielu Polakow, mlodych wyksztalconych, he przystojnych
              ZADEN z nich
              > nie pracuje w zawodzie-prawnik, rolnik, lekarz, geograf, wiekszosc do
              dzisiaj
              > nie ma papierow" ... moze czas ich poznac po tylu latach (z przerwami, z
              > przerwami) pobytu w Stanach i otworzyc oczy ... smile...

              • d.eszcz Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal 05.01.02, 03:59
                Co chcecie sobie nawzajem tutaj udowodnic? No, i JAK udowodnic? Z ekranu
                chcecie wyskakiwac? smile))
                • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga/MalMal IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 05.01.02, 04:02
                  mnie sie wydawalo, ze to jest dyskusja


                  d.eszcz napisa?(a):

                  > Co chcecie sobie nawzajem tutaj udowodnic? No, i JAK udowodnic? Z
                  ekranu
                  > chcecie wyskakiwac? smile))

            • Gość: zybi Re:DO ... Obywatel USA --- /MalMal IP: 130.68.2.* 05.01.02, 04:01
              Kochany sasiedzie-
              • Gość: aniutek Re:DO ... Obywatel USA --- /MalMal IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 05.01.02, 04:04
                Zibi,
                MalMal to kobieta smile)
              • Gość: zybi Re:DO ... Aniutka IP: 130.68.2.* 05.01.02, 04:07
                Aniutek - przestan bo pomysle ze masz na drugie RENKA
                Ona na slowo ..."Dzien dobry" z usmiechem .....dostawala .....
                czy ty tez chrujesz na podobna chorobe
                Aniutek --usmiechnij sie
                • Gość: Renka Re:DO ...co poniektorych IP: *.home.cgocable.net 05.01.02, 12:42
                  Zybi, pamietasz mnie jeszcze? Ciagle czekasz na moje zdjecie w kapielowym
                  neglizu?Przy trzaskajacym kominku? ANIUTEK, nie denerwuj sie , ten z Michigan
                  PILNUJE DOMU, bo wlasciciele wyjechali na Swieta...Wiesz, on tam zazwyczaj
                  robi drobne naprawy itp robotki..
              • Gość: MalMal Re:DO ... Obywatel USA --- Zybi IP: *.nyc.rr.com 05.01.02, 04:08
                ... a moze juz sie spotkalismy na regatach np. o Puchar Konsula,
                Zybi ...?... smile...
                • Gość: MalMal Re:DO ... Obywatel USA --- Zybi IP: *.nyc.rr.com 05.01.02, 04:11
                  ... jezeli nalezysz do Klubu Zeglarskiego, czy plywasz na 'Baba Jadze' ...?...
                  • Gość: zybi Re:DO ... Obywatel USA --- Zybi IP: 130.68.2.* 05.01.02, 04:15
                    plywalem .....ale nie naleze,,,,
                    Bylem na szantach
                    napisz na adres
                    leosia@poczta.gazeta.pl
                • Gość: zybi Zagle IP: 130.68.2.* 05.01.02, 04:12
                  Bylem na pierwszym spotkaniu zeglarskim a na ostatnim
                  nie zdazylem wypozyczyc lajby.
                  Na nastepne moze przyplyne wlasna
                  • Gość: MalMal Polonia Technica IP: *.nyc.rr.com 05.01.02, 04:14
                    ... bal juz sie w tym roku odbyl...?...
                    • Gość: zybi Re: Polonia Technica IP: 130.68.2.* 05.01.02, 04:17
                      jak ci pisac F/M
                      bal bedzie 2-luty ilosc miejsc ograniczona
                      • Gość: criss Re: Polonia Technica IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 04:39
                        Gość portalu: zybi napisał(a):

                        > bal bedzie 2-luty ilosc miejsc ograniczona

                        Bylem raz , pare lat temu , nieprawdopodobna nuuuuuuda .

                        Criss .

                        • jot-23 Re: Polonia Technica 05.01.02, 04:43
                          Gość portalu: criss napisał(a):

                          > Gość portalu: zybi napisał(a):
                          >
                          > > bal bedzie 2-luty ilosc miejsc ograniczona
                          >
                          > Bylem raz , pare lat temu , nieprawdopodobna nuuuuuuda .
                          >

                          cicho criss, przyneta zapuszczona, rybe ploszysz
                          > Criss .
                          >

                        • leosia Re: tance.. hulanka... swawole 05.01.02, 04:50
                          ja tez sie nudzilam, niedosc tego to jeszcze $1500 zarobic mozna w 10 minut
                          pracy
                          jak sie nie nudzi jak CIRISs
                          Na takim jednym balu byl pokaz futer, 5 modelek, TV ,,,
                          tylko trzeba sie nie nudzic a zorganizowac to wszystko
                          • Gość: criss Re: tance.. hulanka... swawole IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 04:53
                            no ,dobrze , Leontynko , pochwal sie ...
                            jak to zarobiles 1500 w ciagu 10 minut .

                            criss .
                            • Gość: MalMal Re: tance.. hulanka... swawole IP: *.nyc.rr.com 05.01.02, 04:55
                              ... moze futra z pokazu sie 'zgubily' ... wink ... 10 min na kazde ...
                              • leosia Re: tance.. hulanka... swawole 05.01.02, 05:05
                                masz racje - pieniadze skasowane a transmisji w TV
                                nie bylo i wlasciciel sklepu dzwoni z zapytaniem ????
                                to ja dzwonie do TV a oni nic nie wiedza ?????

                                BO jedni POLACY sami nie umieja cos zrobic tylko zazdroscia ... i nasylaja
                                kontrole.

                                ale slonce dla wszystkich swieci ....
                                Transmisja poszla nastepnego tygodnia i jest OK
                                Kasa tez
                            • leosia Re: DO criss 05.01.02, 05:12
                              Przeca wyraznie pisze jak sie zarabia w 10 minut $1500
                              czytaj post z 05-01-2002 04:50
                              NO wlasnie orgazm trzeba osiagnac organizacyjny
                              • Gość: cris Re: DO Leokadii IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 19:44

                                "Na takim jednym balu byl pokaz futer, 5 modelek, TV ,,,
                                tylko trzeba sie nie nudzic a zorganizowac to wszystko "

                                Nie wiem , czy dobrze zrozumialem Twoj post ,
                                ale wg mnie to moglas byc :
                                a) organizatorem
                                b) modelka
                                c) TV , obojetnie co to oznacza
                                d) futrem

                                Jezeli a) to komu babciu wciskacie ciemnote o 10 minutach pracy,
                                profesjonalne przygotowanie pokazu to 10 dni kochanienka ,
                                w 10 minut mozesz co najwyzej flaszke zorganizowac .
                                1500 $ za 10 dni , to ja juz wole " przy trzaskajacym kominku"

                                Jezeli b) to gdzie takie stawki daja , zaraz wysylam moja stara .

                                Jezeli c) to tacy ludzie tv zarabiaja 1500 , ale chyba w miesiac .

                                Jezeli d) no coz , 1500 , hmmm , musisz byc dobra w te klocki .

                                criss.


        • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.01.02, 22:26
          Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

          > ... jezeli, aniutek, chcesz sie przekonac ilu mlodych ludzi mieszkajacych w
          > Stanach od kilku lat pracuje w swoich zawodach, pokonczylo szkoly, itd. ...
          > wybierz sie kiedys na spotkanie CEBA (Central European Business
          Association),
          > ktore sa raz na jakis czas organizowane w Polskim Konsulacie w NY (bo
          tu chyba
          > mieszkasz?) ... zdziwisz sie/zzieleniejesz z zazdrosci?... smile... ...
          > informacje mozesz zdobyc pod ... <a
          href="http://www.centraleurope.org">www.cen
          > traleurope.org</a> ... do
          > zobaczenia ...!...

          nowosci tej strony maja date 8 grudnia 2000 ....... wiec sama rozumiesz
          paseeeeee,
          Czym sie ta organizacja naprawde zajmuje?????
      • Gość: criss Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 04:44

        > No gdzie??? pewnie w pracy i nie maja czasu na pierdoly.....
        >


        No , niekoniecznie , na pierdoly to ja np mam zawsze czas .
        Faktem jest ,droga A. , ze smedzisz czasami i czepiasz sie ludzi .

        criss.
        • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 05.01.02, 05:02
          dziekuje za budujaca rozmowe, bede przezorniejsza w przyszlosci

          Gos´c´ portalu: criss napisa?(a):

          >
          > > No gdzie??? pewnie w pracy i nie maja czasu na pierdoly.....
          > >
          >
          >
          > No , niekoniecznie , na pierdoly to ja np mam zawsze czas .
          > Faktem jest ,droga A. , ze smedzisz czasami i czepiasz sie ludzi .
          >
          > criss.

          • Gość: criss Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 05:06

            jakies kompleksiki ?
            brak humorku ?
            nie daj Boze , pms ???

            criss
            • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 05.01.02, 05:10
              100% zrozumienia problemu, gratuluje
              daj numer tel jakiegos znajomego psychanalityka......
              a moze sam przyjmujesz????


              Gos´c´ portalu: criss napisa?(a):

              >
              > jakies kompleksiki ?
              > brak humorku ?
              > nie daj Boze , pms ???
              >
              > criss

              • leosia Re: Obywatel USA - Twoja droga 05.01.02, 05:14
                przecie w maliny wpuszaczaja
                • Gość: bogdan2002 Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.proxy.aol.com 05.01.02, 11:08
                  Aniutek z MalMal nie zaczynaj bo przegrasz.Z tego co piszesz jestes tu krotko
                  i kazdy po przyjezdzie ta sama droga kroczy.Oczywiscie wielu ma fantazje albo
                  krotka pamiec.Pamietam ze mi zajelo ok.4-5 lat aby odnalezc swoja droge w zyciu
                  i pogodzic sie z tym co robie .Praca w zawodzie o ktorej wszyscy tu sie
                  rozpisuja jest dalej tylko praca.Dla mnie wazne bylo aby mi nikt nie podpisywal
                  czeku,aby mnie nikt nie mogl zwolnic itd.Tak wiec pewnego dnia bez
                  wypowiedzenia poinformowalem szefa ze jestem jego konkurentem na miejscowym
                  rynku i tak to juz jest od ponad 10 lat.Patrzac z perspektywy czasu decyzja
                  moja byla prawidlowa ale z drugiej strony szalencza.Na tyle jestem zadowolony
                  ze teraz po tylu latach to nawet gdyby przyszlo to najgorsze to i tak mialem
                  dlugi okres w zyciu w ktorym ja decydowalem o sobie.Ogien faktycznie pali sie w
                  kominku ,alkoholu nie mam bo wypilem wczesniej(to dla przeuroczej MM-od jej
                  sympatyka z SA),samochody, domy, puste konto bankowe, setki tys$dlugu itd...
                  To wszystko juz mam ale jestem tez 20 lat starszy.
                  Wiesz Aniutek co by pomoglo na twoje emigracyjne problemy? A tak z dwoje dzieci
                  w wieku niemowlecym wtedy twoj swiat zaczalby wirowac szybko wokol Ciebie i nim
                  znalazlabys czas na rozmyslanie o tych dreczacych cie sprawach bylabys
                  kilkanascie lat starsza zasymilowana ze spoleczenstwem,pogodzona z zyciem i
                  losem ,moze mniej ambitna niz teraz no ale jak to mowia cos za cos.
                  Tak wiec drogi Aniutku zainwestuj w wieczor romantyczny z swoim mezem a nie
                  psychoanalityka bedzie to przyjemniejsze i zdrowsze dla ciebie.
                  Pozdrawiam cie serdecznie
                  • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 05.01.02, 16:11
                    ... to fakt ... niczego tak szybko w Stanach sie nie mozna dorobic, jak
                    dlugow ... znamy sie tylko z widzenia tutaj, Bogdan z SA ...?... smile ...
                    • Gość: bogdan Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.proxy.aol.com 06.01.02, 16:20
                      Tak MM-to ja pracownik zakladu im. Lenina
                      tu nie uzywam mego zawodowego tytulu.
                      • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 06.01.02, 16:25
                        ... jaki to internet maly ... smile ...
                  • jot-23 Re: Obywatel USA - Twoja droga 05.01.02, 19:01
                    Gość portalu: bogdan2002 napisał(a):

                    > Wiesz Aniutek co by pomoglo na twoje emigracyjne problemy? A tak z dwoje dzieci
                    >
                    > w wieku niemowlecym wtedy twoj swiat zaczalby wirowac szybko wokol Ciebie i nim
                    >
                    > znalazlabys czas na rozmyslanie o tych dreczacych cie sprawach bylabys
                    > kilkanascie lat starsza zasymilowana ze spoleczenstwem,pogodzona z zyciem i
                    > losem ,moze mniej ambitna niz teraz no ale jak to mowia cos za cos.

                    Ja bym jeszcze dodal, ze aby pozbyc sie innych distractions: zalozyc niepokornej
                    babie niebieski kubraczek, z koronkowym wizjerem!
                    • d.eszcz dajcie spokoj ! :)))) 05.01.02, 19:50
                      jot-23 napisał(a):

                      > Ja bym jeszcze dodal, ze aby pozbyc sie innych distractions: zalozyc niepokorne
                      > j
                      > babie niebieski kubraczek, z koronkowym wizjerem!

                      Dajcie aniutkowi spokoj. Kazdy czerpie przyjemnosci z innych rzeczy. Ja lubie
                      lyknac od czasu do czasu dobre winko, innych odprezy dobra ksiazka czy spacer z
                      psem. Aniutek widocznie relaksuje sie czytaniem SZCZERYCH historii imigracyjnych
                      i w stan blogiego stanu wprowadza ja szczegolnie lykanie opowiesci dotyczacych
                      pierwszych trudnych lat w nowym kraju. Byc moze nie chce znac innej
                      rzeczywistosci.
                      A i byc moze ja sie myle. smile))
                    • Gość: bogdan Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.proxy.aol.com 06.01.02, 16:18
                      Ja bym jeszcze dodal, ze aby pozbyc sie innych distractions: zalozyc
                      niepokornej
                      babie niebieski kubraczek, z koronkowym wizjerem!

                      Moja rada byla wrecz przeciwna -dzieci mialy wprowadzic w Aniutka zycie
                      "distractions"
                      Mozna to osiagnac takze idac w selfemployment-wspanialy moj polski jezyk!!!!!!!
                    • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.01.02, 22:28
                      jot-23
                      kubraczek- chetnie ! byle nie niebieski - nie jestem blondynka- nie pasuje
                      wink))
                      • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 06.01.02, 22:56
                        ... nie szkodzi, ze nie pasuje ... w tym, o ktorym jot-23 pisal, chyba wlosow i
                        tak nie bedzie widac ...
                        • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.01.02, 23:17
                          Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

                          > ... nie szkodzi, ze nie pasuje ... w tym, o ktorym jot-23 pisal, chyba wlosow i
                          >
                          > tak nie bedzie widac ...

                          mial miec wizjer....... wink

                          MalMal, donosze iz odwiedzilam stronke Central European Business
                          Association niestety ostatnie info datowane sa na 8 grudnia 2000 wiec
                          troche sie zdziwilam wink)).
                          Zainteresowalo mnie to, moze mozesz opowiedziec cos wiecej- czym sie ta
                          org. zajmuje, jest zajawka o szkoleniach, referatach ale nic konktretnego.
                          • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 06.01.02, 23:19
                            ... wyslij e-mail do Roberta Niziol, ktora znajdziesz na stronie CEBA, aby
                            ciebie umiescil na liscie e-mail'owej informujacej o wydarzeniach ...
                          • Gość: MalMal Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.nyc.rr.com 06.01.02, 23:23
                            ... a poza tym, czym sie organiazacja zajmuje ...?... glownie organizowaniem
                            przeroznych spotakan w Konsulacie z politykami z kraju, ludzmi ze swiata
                            buisness'u w Stanach itd. ... zawsze po spotkaniu jest zarcie, cos do wypicia i
                            okazja do plotkowania z uczestnikami spotkania, znajomymi i nowymi znakomymi ...
                            • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.01.02, 23:27
                              dzieki za info,
                              moze sie tam spotkamy .

                              Gos´c´ portalu: MalMal napisa?(a):

                              > ... a poza tym, czym sie organiazacja zajmuje ...?... glownie
                              organizowaniem
                              > przeroznych spotakan w Konsulacie z politykami z kraju, ludzmi ze swiata
                              > buisness'u w Stanach itd. ... zawsze po spotkaniu jest zarcie, cos do
                              wypicia i
                              >
                              > okazja do plotkowania z uczestnikami spotkania, znajomymi i nowymi
                              znakomymi ..
                              > .

      • Gość: cooldude Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.181.239.85.intergate.ca 07.01.02, 06:11
        Brawo Aniutek, ja to samo tutaj obserwuje.
        Czytajac te listy trudno odroznic szczerosc od zwyklych
        przechwalanek, a ludzie ktorym naprawde sie powodzi
        wola pozostac bardziej powsciagliwi albo w ogole sobie
        nie zawracac glowy tym forum.
      • nikodem.dyzma Re: Obywatel USA - Twoja droga 07.01.02, 06:32
        aniutek napisał(a):

        > mieszkam w tym kraju 15 lat - z przerwami, znam wielu Polakow, mlodych
        > wyksztalconych, he przystojnych ZADEN z nich nie pracuje w zawodzie-
        > prawnik, rolnik, lekarz, geograf, wiekszosc do dzisiaj nie ma papierow,
        > wszyscy zaczynali od najplugawszych prac za psie pieniadze.
        > A tu na forum - sami szczesliwi posiadacze US paszportow, doskonalych
        > prac- lubianych, wyuczonych, nie ciezkich ale za ciezkie $$$$$.
        > Mam pecha? zyje w zamknietym srodowisku? czy moze Wy panowie
        > zapominacie w tych wspanialaych wspomnieniach o problemach,
        > tesknotach, o prawdziwej drodze Waszej emigracji.
        > Moim zdaniem mijacie sie z prawda, nie chcecie sie przyznac / czemu?/
        > ,ze bylo ciezko, ze aby przezyc musieliscie robic INNE rzeczy jak
        > informatyka na przyklad. Na pewno sa jednostki, ktore mialy latwy tutaj
        > start wiekszosc jednak musiala duuuuuzo sie napracowac i sporo
        > poczekac na papier.
        > Gdzie sa kelnerujacy -web designerzy, lekarze, sprzatajace bibliotekarki,
        > opiekujace sie starszymi pielegniarki, filolodzy pracujacy na budowach,
        > pianistki pokojowki, etc.......
        > No gdzie??? pewnie w pracy i nie maja czasu na pierdoly.....

        Twoj probelm polega na tym ze caly czas w kolko obijasz oklepany schemat, ktorego
        juz sie niechce sluchac. "Nielegalny imigrant-kiepska praca-bark perspektyw". Po
        pierwsze ci wszyscy ludzie o ktorych mowisz nie posiadajacy pozwolenia na prace
        niegdy nie wyrwa sie do pracy w swoim zawodzie jezeli nie beda miec pozowlenia na
        prace. W kazdej powaznej pracy jest to wymaganie #1. Po drugie nawet jezeli ktos
        juz ma pozwolenie na prace a nie zna angielskiego na poziomie umozliwiajacym
        wykonywanie pracy, nie jest w stanie pracowac w swoim zawodzie-tak jakby nie mial
        zawodu. Po trzecie, niestety na calym swiecie polskie uczelnie wyzsze (poza
        kilkoma kierunkami na kilku uczelniach) nie sa cenione z powodow o ktorych
        wszyscy wiemy. Czesc z tych twoich "wyksztalconych" najprawdopodobniej nie
        posiada takeigo wyksztalcenia zeby swobodnie konkurowac na amerykanskim rynku
        pracy.

        Teraz odworcmy sytuacje (moj punk widzenia). Jezli ktos wjezdza to kraju takiego
        jak USA czy Kanada z takimi atutami jak pozwolenie na prace, gruntowne studia w
        dobrej dziedzinie/powazne doswiadczenie w pracy lub chec do nauki, biegla
        znajomosc angielskiego, chec do pracy to wczesniej czy pozniej odnajdzie swoje
        miejsce i bedzie zadowolony ze swojej pracy i zycia. Oczywiscie jest ten margines
        ludzi ktorym "wiatr zawsze w oczy" ale ich niepowodzenia sa w 99% na ich wlasne
        zyczenie.
        Wszyscy polacy ktorych znam w USA to ludzie wyksztalceni, pracujacy w swoich
        zawodach, pracujacy w duzych korporacjahc na dobrych stanowiskach. Czesc z nich
        skoczyla studia w Polsce, czesc w Polsce a potem w USA. Owszem, nie zawsze
        pracowali w zawodzie (podczas studiow). Ale po ukonczeniu studiow kazdy znalazl
        dobra prace. Wiedzieli czego chca i doszli do tego czego chcieli swoja praca.

        Zauwaz ze wiele ludzi na tym pisze wlasnie z pracy (przygladnij sie adresom IP).
        I nie pieprz ze ktos mial latwy start a ciebie ktos trzyma za noge i nie pozwala
        wystartowac. "Latwy start" nie kupuje sie na bazarze. Na "latwy start" trzeba sie
        ciezeko uczyc, zdobywac doswiadczenie i myslec co zrobic ze swoim czasem.

        Pozdrowienia dla wszystkich ktorzy podbijaja Ameryke!

        • Gość: aniutek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.01.02, 14:43
          Nikodem dyzma pisze
          >Po pierwsze ci wszyscy ludzie o ktorych mowisz nie posiadajacy
          pozwolenia na prace niegdy nie wyrwa sie do pracy w swoim zawodzie
          jezeli nie beda miec pozowlenia na prace. W kazdej powaznej pracy jest to
          wymaganie #1<
          Reszta to tylko paplanina........
    • Gość: krecha veni, vidi, vici IP: *.hwr.arizona.edu 05.01.02, 10:25
      a teraz pelny luz
      jakbym mial kominek, to bym przy kominku siedzial,
      ale nie mam, wiec siedze przy komputerze

      aaa... mam znajomych Polakow ktorzy pracuja w swoim zawodzie
      (profesorowie, inzynierowie, weterynarz i wrozka)
      • Gość: Renka Re: veni, vidi, vici IP: *.home.cgocable.net 05.01.02, 13:07
        W USA podobno jest z milion albo wiecej Polakow.W Kanadzie troche ponad 200
        tysiecy..
        TO sie przeklada na okolo 0.5% ogolnej ludnosci USA i rowniez okolo 0.5%
        ogolnej liczby ludnosci Kanady.
        Podobno mrowki sa pod ochrona? W Polsce.Takie duuuuze kopce w lasach.
        TUTAJ juz dawno zeszly do PODZIEMI.Jak czasem jakas naiwna wylezie na
        powierzchnie, to ja natychmiast strazniczki z powrotem do gniazda zapedzaja.
        Wniosek?
        Skrzyzowac sie z biedronka! One przynajmniej fruwaja!!!!
        • Gość: zybi do Renka IP: *.montclair.edu 05.01.02, 15:58
          w kostium kapielowy-
        • Gość: MalMal Re: veni, vidi, vici IP: *.nyc.rr.com 05.01.02, 16:20
          ... nas bardzo TROCHE wiecej jest w Stanach niz milion ... ale po co liczyc ...
          juz to za nas zrobili w spisie ludnosci w 2001 ...
          • Gość: Renka Re: veni, vidi, vici, malmal IP: *.home.cgocable.net 07.01.02, 06:30
            Jakie to ma znaczenie czy milion czy nawet wiecej, kiedy sie ma niewiele do
            powiedzenia w tym ogromnym kraju.A przynajmniej nie wiecej niz przyslowiowy kot
            naplakal.
        • Gość: krecha do: Renka, Re: veni, vidi, vici IP: *.hwr.arizona.edu 07.01.02, 08:41
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > W USA podobno jest z milion albo wiecej Polakow.W Kanadzie troche ponad 200

          Napisz cos pil(a), palil(a) albo wachal(a), zeby takie smieszne cos
          niewiadomo o czym i na niewiadomo jaki temat napisac.
    • Gość: Jacek Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.mrdn1.ct.home.com 05.01.02, 16:08
      Dla mnie obywatelstwa nie dali bo mialem DWI (jazda w stanie nietrzezwim) ale
      to mi nie przeszkadza.
      Chcialem dodac tutaj tylko jedno sprawe ze 80% Poloni zamieszkujacej w USA nie
      ma stycznosci z komputerem albo internetem z roznych powodow, przewaznie bo
      nie majo czasu na to a reszta 20% to sa Polacy ktorym dobrze sie powodzi w USA
      (np. pokonczyli lokalne szkoly, itp)
      Wiec sie nie dziwcie jak Polacy tutaj beda sie przechwalac co to za wspaniala
      Ameryka.
      Ja znam bardzo duzo ludzi ktorzy w polsce byli wyksztalceni na lekarzy,
      inzynierow czy nauczycieli a tutaj pracuje za najnizsza stawke na sprzataniu,
      albo w fabryce.
      • Gość: x ? Re: Obywatel USA - Twoja droga IP: *.cg.shawcable.net 06.01.02, 16:25
        Czlowieku - to tylko swiadczy co byli warci ci wszyscy inzynierowie,lekarze i
        inni wyksztalceni ludzie, ktorzy nie umieli raz zdobytego wyksztalcenia
        ROZWINAC !!!
        A moze maja slabe charaktery? Nie stac ich na wysilek poglebienia swojej wiedzy?

        Przebywasz w kraju w ktorym ludzka inicjatywa bardzo sie liczy...
        widac ze nie rozumiesz tego kraju...
        pomyliles sie z wyborem...wracaj do raju!!!!
        • Gość: Mirko Re: Obywatel USA - jaka "moja droga"? IP: *.union01.nj.comcast.net 07.01.02, 02:34
          Czytam i widze, ze "POLAK POTRAFI" czyli z calkiem ciekawie zaczynajacego sie
          tematu rozmaite MalSmal-e, Andrutki itp. w try miga potrafia zrobic bajorko
          inwektyw, niezastapione do zdrowotnego taplania sie beznadziejne blotko
          wzajemnych zaczepek i podjazdow...

          Sejmik zubozalej szlachty zasciankowej...

          Tymczasem.
          (Nudzic wole sie inaczej...)
          • Gość: Mr. T Re: Obywatel USA - jaka IP: *.ne.mediaone.net 19.01.02, 00:11
            Gość portalu: Mirko napisał(a):

            > Czytam i widze, ze "POLAK POTRAFI" czyli z calkiem ciekawie zaczynajacego sie
            > tematu rozmaite MalSmal-e, Andrutki itp. w try miga potrafia zrobic bajorko
            > inwektyw, niezastapione do zdrowotnego taplania sie beznadziejne blotko
            > wzajemnych zaczepek i podjazdow...
            >
            > Sejmik zubozalej szlachty zasciankowej...
            >
            > Tymczasem.
            > (Nudzic wole sie inaczej...)

            Wyzej w tym watku napisales o barwnym sposobie w jakim dostales sie do USA. Ale
            nie zauwazylem zadnej wzmianki o obywatelstwie... Tak wiec masz obywatelstwo
            amerykanskie czy nie? (Z innych Twoich postow wiem, ze Twoja zona ma, ale jezeli
            chodzi o Ciebie to mam watpliwosci...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka