Gość: kookaburra
IP: *.nsw.bigpond.net.au
02.10.03, 11:25
Liczba bezrobotnych w USA ciagle rosnie pomimo ze gospodarka USA wychodzi,
jak mowia, z kryzysu. Komentator biznesowy sydnejskiego dziennika obwinia o
ten stan rzeczy... Hindusow. Dlaczego?
1) Hindus z doktoratem (PhD) kosztuje mniej niz $10,000 rocznie, czyli 80%
ponizej najnizszej pensji podobnie wykwalifikowanego obywatela USA.
2) Hinduskie uniwersytety produkuja 2 miliony absolwentow rocznie - z
swietna znajomoscia angielskiego.
A oto co sie aktualnie dzieje na amerykanskim rynku zatrudnienia:
1) American Express ulokowal w Indiach swoj departament analizy oszustw na
kartach kredytowych i zatrudnia tam 60 Hindusow z PhD,
2) JP Morgan utrzymuje grupe badawcza w Mumbai,
3) McKinsey posiada centrum badawcze zlozone ze 130 MBA-jow na obrzezach
Delhi,
4) General Electric wynajmuje w Indiach 2,000 ludzi miesiecznie,
5) Ford zatrudnia w Indiach 1,000 inzynierow projektantow,
6) HSBC calosc swojego przetwarzania danych dotyczacych pozyczek
mieszkaniowych dokonuje w Indiach.
Czas pomyslec o sprzedazy naszych papierowych domkow, ktorych cene ostatnio
we wszystkich anglosaskich krajach emigranckich niezle nabito, nabic w zamian
kogos innego w butelke i wracac z forsa tam gdzie mozni tego swiata daja,
albo zaczna dawac, robote - w naszym wypadku zapewne spowrotem do Polski.