Pytanie do Mam z Anglii

10.10.03, 14:55
Moje pytanie nie jest niedzieciowe wink
Moj maz wyjechal do Anglii do pracy, juz pol roku jestem sama z coreczka 11
mc sad Do podjecia takiej decyzji zmusila nas dramatyczna sytuacja
materialna.Maz nie zarabia duzo, bo pracuje legalnie i raczej nastawil sie na
wyrobienie sobie ukladow i dobrej opinii, niz na duzy zarobek. Snuje plany na
temat naszego tam wyjazdu...Tyle tytulem wstepu wink Pytanie moje dotyczy
wysylania pieniedzy z Anglii do Polski. Otoz tydzien temu maz wyslal list
wartosciowy-ubezpieczony z 200 F w srodku. Do dzisiaj ten list nie dotarlsad
Mam podejrzenia ze zwyczajnie zginal. Czy macie jakies doswiadczenia w tym
temacie? Czy zwracaja pieniadze tylko wtedy jesli dochodzenie wykarze ze list
zginal na terytorium Anglii? A co jesli zginal w Polsce(co oczywiscie jest
najbardziej prawdopodobne)? Bardzo sie martwie, bo pieniazki sa mi teraz
bardzo potrzebne sad Maz ciezko pracuje, oboje ponosimy koszty tak dlugiej
rozlaki...a tu po prostu jakas panienka z okienka, siedzaca na poczcie i w
sumie majaca przeciez prace, nie ma skrupulow dopuscic sie kradziezysad Wiem,
ze powinien wysylac np Western Union, i tak mialo byc, tylko w ten dzien nie
zdazyl do punktusad
Pozdrawiam
MarzenaBo & Alicja(4.11.02)
    • ma.pi Re: Pytanie do Mam z Anglii 10.10.03, 15:03
      Wiesz, jeszce nie slyszalam aby sie zdarzylo, ze pieniadze wlozone do listu
      doszly, nawet jak sam list dojdzie.
      A przez Wester Union zeby wyslac pieniadze to wcale nie trzeba isc do nich.
      Wystarczy zdzwonic (jak sie ma karte kredytowa) i oni pobiora pieniadze z karty
      kredytowej a Twojemu mezowi podaza haslo. I Ty z tym haslem i dowodem osobistym
      idziesz do jakiegokolwiek punktu Western Union na swiecie i odbierasz
      pieniazki. Pieniadze sa do odebrania juz po godzinie od zamowienia tranzakcji
      przez Twojego meza.
      Mozna tez w banku wyrobic "many order" (czek imienny) i wyslac go listem. I
      wtedy idziesz do banku w Polsce i dostajesz gotowke. Tylko teraz nie wszystkie
      banki chca wyplacac na miejscu pieniadze z takiego czeku. Niektore kaza sobie
      czekac nawet kilka tygodni. Wiem, ze PKO SA. wyplaca od reki.
      Mozna wyslac rowniez przez czek pocztowy. Jak to dziala to nie wiem, bo tej
      formy nie uzywalam.

      Pozdr.
    • izabelski Re: Pytanie do Mam z Anglii 10.10.03, 15:31
      moja kolezanka chciala wyslac 2 tygodnie temu i u nas na poczcie jej
      powiedziano, ze tych przesylek juz nie ma

      slyszalam o kilku przypadkach, ze pienizdze nie doszly - czasami z winy Polakow
      czasami anglikow, proces odzyskiwania jest dlugi i nie wiem ,czy wszyscy
      poszkodowani dostali swoje ubezpieczone pieniadze

      jesli chodzi o pieniadze to prosciej byloby tobie miec karte i wyciagac w
      polsce pieniadze prosto z twojego konta

      jesli chcesz wiecej informacjii to sie dowiem
      sprawdz z jakiego banku maz tutaj korzysta i niech sie dowie, czy i jakie sa
      oplaty za taka transakcje

      izabelski
    • ewunia_uk Re: Pytanie do Mam z Anglii 10.10.03, 22:09
      Ojej, strasznie Ci wspolczuje sad((

      Jesli maz zachowal kwitek z tego listu, to jak najbardziej powinien reklamowac
      na poczcie w Anglii. Tyle tylko, ze oni wszedzie zaznaczaja, ze gotowki nie
      nalezy przesylac poczta i nie ponosza odpowiedzialnosci za zaginiona gotowke.
      Dlatego moze lepiej niech nie mowi, ze w liscie byly pieniadze, tylko niech
      sie stara odzyskac sume, do jakiej przesylka byla ubezpieczona.

      Trzymam kciuki, ze cos sie jednak uda odzyskac.
    • kingaolsz Re: Pytanie do Mam z Anglii 10.10.03, 22:14
      Witam!
      Ja napisze jak to u nas wyglada ( choc wysylamy rodzinie bo jestesmy tutaj
      razem z mezem)( i mam nadzieje ze tym razem nie zostanie skrytykowana moja
      wypowiedz wink
      Otoz, z tego co wysylalismy przelewem przez bank pieniadze to kosztowalo nas
      ekstra £20 i wiecej tak nie robimy bo szkoda nam pieniedzy ( od £200 to w
      koncu 10% ) , tak samo tez jest z kosztami firm takich jak Western Union, jak
      dla mnie zbyt duzo. Tak wiec idziemy na poczte wkladamy cos twardszego ( np.
      pocztowki) do koperty z "babelkami" i pieniadze. Przy okienku informuje ze
      wysylam papiery, dokumenty ( nie pieniadze) o wartosci albo do £250 albo do
      £500 ( zalezy ile wlozone), placimy za to do £5 i wyslane. Jeszcze nigdy sie
      nie zdarzylo zeby zaginely, zawsze doszly, tylko czasem niestety przedluza sie
      to nawet do miesiaca ( a dwa tygodnie to srednia). Nie radzilabym wkladac w
      zwykle cienkie koperty.
      Oczywiscie kazdy robi wedlug uznania, a akurat dla mnie to jest
      najwygodniejsze wyjscie. Choc spodziewam sie oburzenia ze to niezgodne z
      przepisami wink
      A Tobie Marzeno radze jeszcze chwilke poczekac i z tego co pamietam to dopiero
      po 6 miesiacach mozna dochodzic swego sad((((((((((( w kwestii zagubienia
      • aga_rn Re: Pytanie do Mam z Anglii 10.10.03, 22:42
        Pare lat temu, bedac z wizyta w Polsce, slyszalam z pewnego zrodla jak to jest
        z przesylkami w Polsce. Nie wiem na ile bylo w tym prawdy, ale wygladalo na
        dobrze zorganizowana operacje - wlasnie okradanie przesylek.
        Nie wiem ile bylo w tym prawdy.
        Ja nigdy nie wysylam pieniedzy w kopercie - pamietam jeszcze z czasow komuny ze
        nigdy pieniadze nie doszly w ten sposob do adresata, bo po drodze zginely.
        Taki nawyk mi pozostal ...
        Ja wysylam tylko robiac "money order" tak jak pisala ma.pi.
        Majac konto w banku (normalne konto, na ktore wplywaja pobory, z ktorego placi
        sie rachunki itp.) - nic za to nie place.
        Adresaci nigdy nie mieli problemow z realizowaniem czeku i dostawali pieniazki
        od reki.
        No coz, szkoda ze tak sie stalo, mam nadzieje ze nie zrobicie tego bledu drugi
        raz.
        Pozdrowienia,
        AgaRN
      • marzenabo Re: Pytanie do Mam z Anglii 11.10.03, 12:05
        Kinga, dokladnie jest tak jak piszesz. Min. z tego powodu maz wyslal tak jak
        piszesz, dokladnie w takiej kopercie. Co do czasu trwania przesylki to troche
        mnie pocieszylas, bo zasugerowalam sie tym ze poprzednie dochodzily w ok 4 dni.
        To moze faktycznie uzbroje sie w cierpliwosc i poczekam wink I tak nie mam
        wyjscia. Jesli chodzi o oskarzanie "uczciwych" panienek z okienka, to
        oczywiscie nie generalizuje, ze wszystkie maja lepkie rece. Jednak nawet zwykle
        listy, ktora maz wyslal(dosyc grube, bez pieniedzy) po prostu nie doszly. Wiec
        kogo oskarzac jak nie wlasnie Poczte a co za tym idzie pracujace tam osoby??
        Pozdrawiam
        MarzenaBo
        • evee1 Re: Pytanie do Mam z Anglii 11.10.03, 14:06
          Wydaje mi sie, ze "money order" i inne czeki jednak cos
          kosztuja. Wystawienie czeku to chyba £5 funtow, zalezy
          zreszta od banku.
        • kingaolsz Re: Pytanie do Mam z Anglii 12.10.03, 19:16
          Mam nadzieje ze pieniadze dojda , tyle ze z opoznieniem. A co do "panienek" to
          tak napisalam bo jakos poczulam przyplyw potrzeby obronienia ich wink))))))
          Akurat u mnie to wylada tak ze nasz listonosz ( w Londynie), nie bardzo sie
          przejmuje swoja praca i notorycznie albo kladzie na schodach na klatce
          przesylki ( nie pofatyguje sie zeby domofonem zadzonic i dac znac, a potem juz
          przesylki nie ma), myli adresy, numery, domy i ogolnie jakos olewa sprawe
          niestety. Ale na szcescie jeszcze zadna moja przesylka do Polski nie zaginela.
          To tak na poprawe nastroju wink))))))))
          Pozdrawiam i trzymam kciuki za "szczesliwe dotarcie koperty" smile))))))))
          • mrufkaa Re: Pytanie do Mam z Anglii 12.10.03, 21:08
            Ja co prawda wiekze sumy wysylam za posrednictwem Money Gramm, odkad
            zlikwidowali te usluge na poczcie, ale zdarzylo mi sie pare razy wysylac jakies
            drobne kwoty w zwyklych listach, ze zdjeciami itd. Nigdy nic nie zginelo, fakt,
            czaem naprawde dlugo szlo.... Trzymam kciuki, zeby Twoje pieniazki dotartly,
            daj znac, jesli cos sie okaze...
    • edytkus Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 00:55
      Z pieniedzy wysylanych do Polski przeze mnie nie doszlo NIC, zdjec tez juz nie
      wysylam (trzy m-ce temu wyslalam w kopercie przeznaczonej do tego celu ok.
      100szt. - do dzisiaj moja mama ich nie dostala), zaginely kiedys bardzo wazne
      medyczne dokumenty, nigdy nie doszly zaproszenia (nie notarialne) na Alexandry
      chrzciny czy urodziny, a kartki na Dzien Matki itp. dochodza (jesli w ogole
      dojda) w poniszczonych kopertach z pourywanymi (wewnatrz!) wstazkami. Jakis
      czas temu na prosbe kolekcjonera z forum wyslalam plik zuzytych kart
      telefonicznych, ktore takze nie doszly do adresata. Czy to nie jest wstretne?!
      • mama5plus Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 12:41
        Edytkus, no jest wstretnesad
        Ja juz sie przekonalam,ze przesylek do Polski bez ubezpieczenia
        nie ma co wysylac. No chyba,ze to otwarta kartka pocztowa albo cieniutki liscik.
        Owszem doszly czasami, ale po tym jak kilka grubszych listow nosilo wyrazne
        slady buszowania a pare paczek mniejszych i wiekszych sie zdematerializowalo
        juz wiecej nie ryzykuje.
        Kinga,
        mi londynskie zwyczaje i to co tam sie dzieje coraz gorzej sie rysuje wink
        Pamietam jak swego czasu bratu cos przesylalam, nie bylo mowy by to przeslac na
        jego adres bo jakas skrzynka byla do ktorej sie ciagle wlamywali.
        Przesylalam na adres wspolnych znajomych mieszkajacych w lepszej dzielnicy
        gdzie takie rzeczy miejsca nie mialy.
        Mi listonosz notorycznie zostawia paczki na progu bo nie zawsze chce mi sie
        wstawac i leciec do drzwi wiec go o to poprosilam. Nigdy nic nie zginelo. Jesli
        jednak Twoj to robi na wlasna reke to zglos do lokalnego sorting office
        (wystarczy zadzwonic) i napewno zwroca mu uwage. Gdy sie powtorzy, napisz
        skarge. Nie powinno sie powtorzyc w zasadzie, ale....to Londyn wink
        • kingaolsz Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 14:23
          Dziekuje za rade smile
          Niestety w urzedzie bylam juz i nie zrobilo to na nich wrazenia. Swoja droga
          moje osiedle to nie jest ciekawe miejsce ( kogos kiedys zastrzelono pod
          oknem, splonely dwa samochody, nam wybito szybe w aucie i ogolnie strach).
          Chcemy sie niedlugo wyniesc stad i dlatego dam sobie spokoj. Poza tym tutaj
          nawet policja nie chce zbytnio interweniowac... szkoda zachodu jak dla mnie na
          koniec.
          Ehh... poza tym nie mam czasu z malym i jakos nie chce mi sie tracic czasu na
          klotnie z urzednikami wink
          Pozdrawiam goraco
    • miriam21 Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 16:46
      Dziewczyny,
      to nie tylko z Anglii ginie. Z Niemiec tez; dwa ray probowalam wyslac rodzicom
      zdjecia i nigdy nie doszly. Teraz mam problem bo chce wyslac bratankowi
      prezent na roczek i tez sie boje, ze maly nie bedzie mial sie z czego cieszyc.
      Moral wiec taki, ze to jednak niestety w naszym kochanym kraju kradna...
      A, ze okradaja skrzynki - wszystko zalezy od tego gdzie sie mieszka - przykre
      ale prawdziwe.

      pozdrawiam
      Ania
      • evee1 Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 16:51
        > Moral wiec taki, ze to jednak niestety w naszym kochanym kraju kradna...
        Niestety mam podobne doswiadczenia. Z roznych przesylek slanych miedzy
        Polska, Anglia i Australia w rozne strony, zginely mi tylko przesylki
        wysylane do Polski. sama teraz nie wiem czy wysylac paczke do Polski
        czy nie sad.
    • aniaheasley Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 18:21
      A ja wysylam od lat 10 wieksze i mniejsze paczki, zdjecia, karty, rozne
      roznosci z Londynu do Polski (dokladnie do Lodzi) na poczcie, zawsze jako
      registered letter, i jeszcze nigdy ale to nigdy nic nie zginelo.
      • mama5plus Re: Pytanie do Mam z Anglii 13.10.03, 19:01
        zawsze jako
        > registered letter, i jeszcze nigdy ale to nigdy nic nie zginelo.


        Aniu bo registred czy recorded nie gina wink
        Chyba sie troche boja wtedy bo strona angielska,ktora zbiera za to dodatkowa
        oplate a jednoczesnie ponosi odpowiedzialnosc ma obowiazek sledzic wtedy trase
        przesylki i w razie zaginiecia szarpia tam gdzie trzeba.Zreszta nawet przy
        zwyklych sa w stanie sledzic trase (sortowanie poczty jest teraz
        skomputeryzowane)i tak np dzieki uprzejmosci znajomego dowiedzielismy sie gdzie
        zginela ostatnia przesylka, ktora wyslalam jako zwykla. Zginela w Polsce,
        prawie juz na miejscusad. Niestety wyslalam ja jako zwykla wiec przepadlo.
        Mialam nauczke. Zdecydowanie lepiej chyba przez kuriera wysylac(i taniej przy
        wiekszych przesylkach) choc tez mialam obawy bo facet taki niepozbierany byl
        jakis.
    • kingaolsz Re: Pytanie do Mam z Anglii 18.10.03, 08:53
      Marzeno!!! I co ? Doszly?
      Jak dojda to prosze napisz..... smile
      Pozdrowienia i nadal trzymam kciuki
    • kingaolsz Re: Pytanie do Mam z Anglii 29.10.03, 17:15
      heeeej Marzeno!!!
      Napisz prosze czy doszla paczka , bo umieram z ciekawosci wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja