Dodaj do ulubionych

Najgorsze pozary w historii Australii

09.02.09, 00:00
Zaszokowala mnie skala tego zniszczenia i szybkosc, z jaka
nastapilo. Nie wiedzialam o pozarach w Wiktorii do wczorajszego
popoludnia, cieszac sie sydnejskim latem i nie wlaczajac radia, TV
czy komputera.

Do dzisiejszego poranka doliczono sie ponad 100 osob, ktore zginely
w pozarach (przypuszczam ze bedzie ponad 300). Liczba ofiar jest
najwieksza od czasu wojny - zadna dotychczasowa kleska zywiolowa w
Australii nie zebrala takiego zniwa. 750 domow splonelo,
zniszczonych jest 300 000 hektarow, ale to nie koniec, front ognia
nadal sie posuwa. Straszne. Co gorsza, wiele z tych pozarow jest
dzielem podpalaczy.

www.theaustralian.news.com.au/story/0,25197,25027160-601,00.html

images.smh.com.au/ftsmh/ffximage/2009/02/07/fires_wideweb__470x294,0.jpg
www.ntnews.com.au/images/uploadedfiles/editorial/pictures/2009/02/07/1_A_fire.jpg


Zmiana pogody, ktora przeszla nad Wiktoria wczoraj, dotarla do
Sydney tej nocy. Jest teraz szaro i chlodno, zaczelo kropic, co
powinno pomoc gasic pozary wokol Sydney, szczegolnie w okolicy Peats
Ridge. Na szczescie w NSW nie ma zbyt wielu pozarow i zadnych ofiar,
wiec nasi stanowi strazacy pojechali do Wiktorii. Inne stany tez
pomagaja - wysylaja strazakow, specjalistow od medycyny sadowej (do
identyfikacji ofiar), psychologow no i sprzet. Premier federalny
poslal wojsko. Szpitale w Melbourne przeszly na procedury
przygotowane dla ataku terrorystycznego - przyjely kilkaset
poparzonych osob.

A tymczasem w Queensland powodzie, spowodowane deszczem wokol
corocznych cyklonow.

Biore sie do pracy, zeby sie czyms zajac. Jestem wstrzasnieta. W
przerwie zadzwonie do Czerwonego Krzyza i do biura pomocy ofiarom
pozarow.

Luiza
Obserwuj wątek
    • penk_tynk Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 00:28
      a na wyspach paraliż kraju, bo 10 cm śniegu spadło i jest średnio
      minus 2 przy grunciesmile
    • ratpole Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 05:04
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > Zaszokowala mnie skala tego zniszczenia i szybkosc, z jaka
      > nastapilo. Nie wiedzialam o pozarach w Wiktorii do wczorajszego
      > popoludnia, cieszac sie sydnejskim latem i nie wlaczajac radia, TV
      > czy komputera.

      Moj Boze...

      > Biore sie do pracy, zeby sie czyms zajac. Jestem wstrzasnieta. W
      > przerwie zadzwonie do Czerwonego Krzyza i do biura pomocy ofiarom
      > pozarow.

      Moj Boze 2...
      Poczekaj, az bushmen wroci z bushu to zadzwonicie razem.
      Czemu Ty ciagle taka indywidualna inicjatywe przejawiasz?
      Musi go to deprymowac (o ile nie wqrwiac) hehe
      • luiza-w-ogrodzie Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 05:09
        Ratpole, nie rozumiem przywolywania imienia Bozego gdy nie ma sie
        nic do powiedzenia. No ale gdybys mial znajomych w Wiktorii moze
        wiedzialbys o czym mowie.

        Over and Out
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
        Australia-uzyteczne linki
        • starypierdola Hej, Luiza! A mowilem .... 09.02.09, 05:12
          ... przeprowadz sie do Kalgoorliesmile

          Czekam niecierpliwie. SP
        • ratpole Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 05:17
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Ratpole, nie rozumiem przywolywania imienia Bozego gdy nie ma sie
          > nic do powiedzenia.

          Ale ja rozumiem

          > No ale gdybys mial znajomych w Wiktorii moze wiedzialbys o czym mowie.

          Mam. Jeszcze zyja.
          Czyzby cala Victoria sie spalila?
          A jak z ofiarami pozarow gdziekolwiek na swiecie? Tez przezywasz wstrzas?
          Musisz wiedziec, ze zycie niejednokrotnie moze sie skonczyc smiercia.
          Zycie z ta swiadomoscia jest latwiejsze do zniesienia hehehe
          Czemu nie pojdziesz ze swoim szokiem na Polonia 2?
          Tam znajdziesz wiecej zrozumienia u pituchn
          • luiza-w-ogrodzie Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 06:00
            ratpole napisał:

            > Czyzby cala Victoria sie spalila?
            > A jak z ofiarami pozarow gdziekolwiek na swiecie? Tez przezywasz
            wstrzas?

            Jak kazdy czlowiek przejmuje sie gdy nieszczescie dotyka
            wspolrodakow i niszczy znane mi z podrozy po Australii tereny i
            miasta. Reszte Twojego postu pozostawie bez komentarza - naprawde
            nie warto.

            Luiza
            Forum AUSTRALIA
            • ratpole Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 06:37
              Swiat bylby piekny gdyby zaludnialy go same Matki Luizy od Aniolow.
              Z drugiej jednak strony, sadzac po Polonia 2, cholera go wie czy nadawalby sie
              do zamieszkania hehe
    • filon-bez-laury Re: Najgorsze pozary w historii Australii 09.02.09, 05:51
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > W przerwie zadzwonie do Czerwonego Krzyza i do biura pomocy ofiarom
      > pozarow.


      jestes ofiara ? , pisz czym predzej co potrzeba , zrobimy paczke .
    • luiza-w-ogrodzie Re: Najgorsze pozary w historii Australii 10.02.09, 05:06
      Siedze w pracy, ale ciezko mi sie skupic. Nie moge uwierzyc, ze
      zginelo tyle osob, mimo ze prognozy pogody i zagrozenia pozarowego
      byly trafne i z wyprzedzeniem podane w mediach (premier VIC mowil
      apelu TV ze warunki pogodowe sa znacznie gorsze niz Ash Wednesday w
      1983 i Black Friday w 1939, szef strazy pozarnej opisal dokladnie co
      sie stanie) nikt nie wierzyl, ze moze sie to stac tak szybko, ze
      niektore osady beda mialy kilka minut od zobaczenia pierwszych
      plomieni do calkowitego sploniecia. Stara taktyka wyboru miedzy
      pozostaniem dla obrony domu i wczesna ucieczka nie miala
      zastosowania, bo na to trzeba miec kilka godzin. Grad rozpalonych
      wegli niesionych na kilometry od pozarow, wciskanych wiatrem w
      najmniejsze szczeliny we framugach i kilkudziesieciometrowe
      plomienie, wszystko posuwajace sie z predkoscia do ponad 100 km na
      godzine nie daly szansy malym osadom szczegolnie tym polozonym wsrod
      lasow a przewracajace sie drzewa zablokowaly drogi uniemozliwiajac
      ucieczke samochodami. Wiele osob, ktore zginely w tym piekle zostalo
      praktycznie skremowanych i pozostaly po nich garstki kosci, ktore
      bedzie mozna zidentyfikowac tylko jesli mieli obraczki lub pozostaly
      zeby. Na razie doliczono sie 173 ofiar, ale w miare jak policja i
      inne sluzby wchodza na wypalone obszary, odkrywaja coraz wiecej
      cial. Spowodziewana liczba ofiar to 300, w szpitalach kilkadziesiat
      osob walczy ze smiercia.

      Nowo utworzony zespol "Phoenix" (jakze celna nazwa) zajmie sie
      badaniem przyczyn pozarow (niektore z nich sa dzielem podpalaczy,
      takze zaproszone przez nieuwage), okolicznosciami smierci kazdej
      ofiary i bedzie rowniez przekazywac dane i wspolpracowac z Royal
      Commission, czyli najwyzsza federalna komisja sledcza powolana w tym
      przypadku do rozpatrzenia przyczyn pozarow i taktyki ich zwalczania
      (dotychczas w Wiktorii zezwalano mieszkancom pozostawac w domach i
      walczyc z ogniem na wlasna reke - z tego co wiem, w jakichs stanach
      policja przymusowo ewakuuje ludnosc cywilna).

      Bezposrednie straty wycenia sie na pol miliarda dolarow, posrednie
      (zniszczone plony i infrastruktura) na 2 miliardy.

      Wczoraj poznym wieczorem udalo mi sie dobic do strony internetowej
      Czerwonego Krzyza, ktora padla rano pod naporem dziesiatek tysiecy
      ludzi wplacajacych pieniadze i ofiarowujacych wolontariat. Bank krwi
      pracuje na okraglo.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • waldek.usa Lu, u mnie w kalifornii takie pozary to 10.02.09, 05:28
        codziennosc. Tu nie ma "mozecie zostac i walczyc z zywiolem", dostajesz
        ostrzezenie i masz sie wynosic, a potem sie nie liczysz. Madrzy spyerdalaja, a
        glupi szukaja kotka.
        Takie jest zycie.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Lu, u mnie w kalifornii takie pozary to 10.02.09, 06:07
          waldek.usa napisał:

          > codziennosc. Tu nie ma "mozecie zostac i walczyc z zywiolem",
          dostajesz ostrzezenie i masz sie wynosic

          Latwo powiedziec, sek w tym ze pozary przenosily sie tak
          blyskawicznie a wiatr sie tak zmienial, ze nie nadazano wysylac
          ostrzezen. Jedna iskra przywiana z kilku kilometrow po dziesieciu
          minutach stawala sie pogorzeliskiem domu.
          A Wy tam w Kaliforni daliscie sobie zaimportowac australijskie
          latwopalne eukaliptusy to i macie :o)

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • kupa.kazi Re: Lu, u mnie w kalifornii takie pozary to 10.02.09, 07:55
            wspolczuje bardzo tak ,jak wszystkim ,ktorych spotka tragedia a szczur moze i by
            cos wyslal na czerwony krzyz ale czyszczenie garazu ma zaplanowane na kwiecien
          • latarnick a kupy nie usuniesz? 10.02.09, 10:56
            jak juz sprzatac, to kupy przede wszystkim
            • kupa.kazi Re: a kupy nie usuniesz? 10.02.09, 22:14
              wiesz,ze teraz w kupy wbija sie flagi?
          • waldek.usa Lu, ja sie nie nasmiewam, 16.02.09, 18:43
            chodzi o kryminalna sprawe. Poza tem w Kalifornii ludzie sa bardziej wyczuleni
            na pozary.
    • ontarian popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 17:54
      w AU niecale 200 ludzi zginelo
      a ty niemalze lzy strumieniem lejesz
      inaczej reagowalas jak po 9/11 tysiace ludzi w US zginelo

      coz cie tak odmienilo?
      • ratpole Re: popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 19:53
        ontarian napisał:

        > w AU niecale 200 ludzi zginelo
        > a ty niemalze lzy strumieniem lejesz
        > inaczej reagowalas jak po 9/11 tysiace ludzi w US zginelo
        >
        > coz cie tak odmienilo?

        Daj jej spokoj, widzisz, ze ledwie zyje
        Ja jestem tak wstrzasniety jej wstrzasnieciem, ze musze sie napic.
        Wody!
        • ontarian Re: popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 20:13
          ratpole napisał:

          > Daj jej spokoj, widzisz, ze ledwie zyje
          widocznie za szybko krotkimi nozkami przebierala
          od ognia spier..lajonc

          > Ja jestem tak wstrzasniety jej wstrzasnieciem, ze musze sie napic.
          > Wody!
          no to ja sie tez wudy napije
          bo sie twoim wstrzasnieciem wtrzasnalem
          • ratpole Re: popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 21:22
            ontarian napisał:

            > no to ja sie tez wudy napije
            > bo sie twoim wstrzasnieciem wtrzasnalem

            Globalizacja, psia jej mac.
            Przez pozary na wyspie australijskiej zaraz cale forum Polonia siem ubzdryngoli
            • kupa.kazi Re: popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 22:16
              czeba siem napic,ni ma wyboru a obiecywalem starej,ze dzisiaj nie ,oj zycie me
              ciezkie
      • luiza-w-ogrodzie Re: popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 22:43
        ontarian napisał:

        > w AU niecale 200 ludzi zginelo
        > a ty niemalze lzy strumieniem lejesz
        > inaczej reagowalas jak po 9/11 tysiace ludzi w US zginelo
        >
        > coz cie tak odmienilo?

        Nic mnie nie odmienilo. Pisze to samo co przedtem:
        * ze kazdy czlowiek najbolesniej odczuwa utrate czegos lub kogos
        kogo zna - i w tym sensie pozary w Wiktorii, ktore zniszczyly znane
        mi okolice i zycie wielu Australijczykow sa dla mnie bardziej
        dramatyczne niz widziane w telewizji wydarzenia rozgrywajace sie w
        obcym mi kraju
        * ze 9/11 bylo rozdmuchanym medialnie wydarzeniem w czasie gdy
        Afryka ginie. Ale miliony rozdetych na upale zwlok nie wygladaja tak
        ladnie w TV i nie moga byc uzyte jako pretekst do wojny o rope
        naftowa i w patriotycznych zagraniach rzadu amerykanskiego, jak
        widok dwoch dymiacych wiez, czyz nie?

        Jesli tego nie widzicie i traktujecie ten watek jako powod do
        robienia sobie jaj czy wysmiewania sie, to proponuje zebyscie podali
        sobie rece z Lesiem i smiali sie razem. W kupie wasza sila. Z
        przewaga kupy.

        Luiza-w-Ogrodzie
        Forum AUSTRALIA
        • kupa.kazi Re: popatrz jaka ty sie wrazliwa zrobilas 10.02.09, 23:07
          no prosze.wyszlo na moje,kupa mistczem,kupa zondzi
    • starypierdola Pozwolcie ze zaprezentuje nastepujaca teze: 10.02.09, 18:52
      Australijczykom z tego dobrobytu tak porosly du.. ze sa nieruchliwi i nie
      potrafia / nie sa w stanie nawet uciec przed pozarem. W koncu z opisow Luizy
      wynika ze nic nie robia oprocz hodowania truskawek i jezdzenia (SAMOCHODEM!) po
      pustyni.

      O tempora, o mores.

      Z drugiej strony nikt tam sie nie przejmowal jak w Gazie ginely dzieci i kobiety
      od bomb rozpryskowych, fosforowych i czego tam jeszcze, wiec czemu swiat ma sie
      przejmowac tymi 200 spalonymi grubasami?

      No moze tyle ze sie narobilo troche smrodu ....

      Cynik SP
      • kupa.kazi Re: Pozwolcie ze zaprezentuje nastepujaca teze: 10.02.09, 22:17
        do palenia palestynczykow wszyscy juz przywykli co innego ozi
    • dr.niekoszerny Re: Najgorsze pozary w historii Australii 11.02.09, 00:05
      mp3.news.com.au/hwt/Victoria_fire/index.html
      • kan_z_oz Zgineli.. 11.02.09, 03:20
        i koniec.

        Australijczycy sa przygoowani do walki z ogniem lepiej niz wiekszosc
        innych nacji. W temperaturach ekstremalnych, czyli 45C w terenie
        gorskim i przy silnym suchym wietrze??? Nikt nie ma szans i nic tam
        nie przetrwalo. Zginely tez wszystkie 'native' zwierzeta, ktore sa
        dotosowane. Zginela tez cala roslinnosc, ktora jest dostosowana i
        normalnie traci tylko czesc poszycia. Nic dziwnego, ze ludzie nie
        przetrwali.

        Australia z jej klimatem jest tylko wskaznikiem dla reszty swiata
        nadchodzacych zmian...klimatycznych. A czy australijczycy i cala
        reszta wyciagnie z tego jakies wnioski???

        Nie ma co miedlic tematu i niepotrzebnie sie draznic.

        Zycze wiec wszystkim spokojnego wieczora/dnia...Australia jest Ok,
        chociaz nie byl to najbardziej udany tydzien...

        Caluje Wszyskich mocno
        Pa Misiaczki kochane

        Kan
        • latarnick kaan to ty zyjesz? 11.02.09, 08:05
          chyba z kaany galilejskiej wrocilaswink
        • starypierdola Cos nie tak, Kan! 11.02.09, 11:19
          Aus moga byc lepiej przygotowani do walki z pozarami niz Indonezyjczycy czy
          Thailandczycy, ale sa duzo do tylu w stosunku do "palacych sie" krajow: USA,
          Kanada ...

          Przyklad: afera z zakupem "bombowcow wodnych", najskuteczniejszego narzedzia w
          walce z pozarami lasow, ktorych przed kilku lat nie kupili / wprowadzili "bo
          maja lepsze, krajowe technologie".

          Australia z jej klimatem NIE jest wskaznikiemiem nadchodzacych zmian. Nic sie
          nie pali tak dobrze jak wysuszony las sosnowy... i takie pozary sie na swiecie
          kontroluje; niektore z nich kilkakrotnie wieksze od tych w Aus. I nie gina przy
          tym setki ludzi, co najwyzej jednostki.

          Sytuacja w Australii jest przykladem niesprawnosci wladz i zadufania we wlasna
          wyzszosc i mozliwosci Australijczykow.

          Za bledy sie placi .... czasem nawet zyciem.

          A moze to Taliby wywolaly te pozary jako odwet za role Aus w Afganistanie i
          Iranie? Bylby niezly koziol ofiarny, a przy okazji wyobrazenie o Aus jako
          wspanialym i sprawnym kraju nie zostalo by zachwiane ...

          Czego Ci zycze
          SP
          • senin1 cos chyba jest na rzeczy... 11.02.09, 12:00
            zgodnie z tym, co sugeruje stary pie...

            bo ja i w 1993 (czy 94) ogladajac dzienniki telewizyjne z pozarow w
            ok Sydney tez sie zastanawialam nad faktem, ze niewiele widac tam
            bylo gaszenia "z gory" - jeden czy dwa samoloty, jakis jeden
            helikopter, a reszta to chlopaki z wezami wink))


            co do tego podpalania, to chyba wiecej tu o rozladowanie zlosci
            chodzi niz o prawdziwe podejrzenia o podpalenia 'on purpose'=
            przeciez wiadomo, ze w takich warunkach wystarczy zjechac samochodem
            na trawiaste pobocze drogi i pozar w zanadrzu ...

            niemniej jednak tragedia wielka dla wielu rodzin, jak wszedzie i
            zawsze, gdzie gina ludzie i domodtwa ida w ruine
            • kan_z_oz Re: cos chyba jest na rzeczy... 11.02.09, 13:31
              senin1 napisała:

              > zgodnie z tym, co sugeruje stary pie...
              >
              > bo ja i w 1993 (czy 94) ogladajac dzienniki telewizyjne z pozarow
              w
              > ok Sydney tez sie zastanawialam nad faktem, ze niewiele widac tam
              > bylo gaszenia "z gory" - jeden czy dwa samoloty, jakis jeden
              > helikopter, a reszta to chlopaki z wezami wink))
              >
              >
              > co do tego podpalania, to chyba wiecej tu o rozladowanie zlosci
              > chodzi niz o prawdziwe podejrzenia o podpalenia 'on purpose'=
              > przeciez wiadomo, ze w takich warunkach wystarczy zjechac
              samochodem
              > na trawiaste pobocze drogi i pozar w zanadrzu ...
              >
              > niemniej jednak tragedia wielka dla wielu rodzin, jak wszedzie i
              > zawsze, gdzie gina ludzie i domodtwa ida w ruine

              ODP: Australijski bush ma sie palic. Zawsze sie palil. Czesc roslin
              nie jest w stanie nawet sie rozmnazac bez pozaru...Drzewa sa
              dostosowne. Gladka ich powierzchnia, liscie oraz sok zapobiegaja
              spaleniu. Po normalnym pozarze w 3 miesiace wszystko prawie wraca do
              normny.
              W takim ukladzie tylko ludzie i ich domostwa sa intruzami.

              Kwestia tym razem nie jest wiec, ze w Australii sie pali...bo pali
              sie tutaj zawsze. Kwestia wiec jest JAK sie pali...i tym razem jest
              nieco inaczej niz zawsze.
              I prosze sosny nie porywnywac z bushem...bush pali sie szybko i bez
              wiekszych strat...a tym razem spalilo sie wszystko.

              Obszary objete pozarem, sa wyjalowione latami suszy. Drzewa, ktore
              normalnie nie obumieraja w trakcie pozarow, tym razem stanowily
              paliwo, podnoszace temperature do poziomu gdzie nic nie jest w
              stanie przetrwac.
              Nie mam odpowiedzi co robic w pazarach, gdzie plonie pol miliona
              hektarow w przeciagu 2 -ch dni. Ani ile helikopterow powinno je
              gasic.
              Polowanie na winnych - jak zawsze 'witch hunt'...

              Nie jest to tez najwiekszy pozar w tych reginianach. Jest
              najbardziej krwawy oraz zagrazajacy obecnie dostwy wody i gazu do
              Melbourne...
              Najwiekszy strawil 1 mil hektarow w ciagu dnia...powodujac tornada i
              sztormy przy spotakaniu sie pozarow z roznych stron. I takowe nie sa
              znane innym nacjom. Odbylo sie chyba 2004, wlasnie na granicy Vic i
              NSW.

              Kagan - Australia jest Ok, bo rozmiar jej i urodzajnosc jest
              niebywala. Pytanie, jest tylko czy ludzie sie przemieszcza - i byc
              moze beda musieli...I maja gdzie...w przeciwienstwie do innych
              obszarow swiata.

              Dla mnie jest to oznaka, ze zachodza powazne zmiany klimatyczne.
              Obszary do tej pory uwazane za zdatne do zamieszkania - przestaja
              byc takowymi...pomimo zapewnien naukowych, ze stanie sie za 10-50
              lat.

              I prosze nie mowic mi o sprawnosci, przy europejskiej czkawce gdy w
              Paryzu spada 10cm sniegu a Londyn nagle oglada biale ulice...polscy
              drogowcy dziwia sie, tez nieustannie...

              Anomalia pogodowe moga oznaczac rowniez, ze obszary australijskie
              zamieniaja sie w pustynie lub bagna w ciagu jednego sezonu, wroza
              polnocnej polkoli podobne niespodzianki.
              45C nie jest rzecza normalna - nie jest nawet w poblizu normalnosci.
              Prosze to porownac do polnocnej polkuli w objecia 40-to stopniowych
              mrozow czy upalow, aby dostac skale porownawcza...

              Nie zycze takowych...ale, hej jestesmy na jednej planecie, jakby nie
              patrzyl..Jak wiec reszta jest przygotowana np; na 45+ tego lata???

              Kan







              • ontarian a ty kan masz skleroze 11.02.09, 14:18
                czy z gemby scierke robisz?
                mam ci link do pozegnalnego watku zapodac?
                • kan_z_oz Re: a ty kan masz skleroze 12.02.09, 03:47
                  ontarian napisał:

                  > czy z gemby scierke robisz?
                  > mam ci link do pozegnalnego watku zapodac?

                  ODP: Z gemby robie scierke...a co zabronisz mi???
                  Nie wiesz, ze kobieta zmienna jest? A zdanie jest po to aby je
                  zmieniac. Honorowi sa 'ojczyznie'hihihihi

                  Nie martw sie - nie mam wiekszego pociagu do wpisywynia sie tutaj
                  regularnie.
                  A poza tym, mam zamiar m.in odwiedzic prowincje Ontario - moze
                  zrozumiem tajemnicza dziwnosc Twojego nika jak dotre do zrodla.
                  hahahah

                  Pa
                  Kan
                  • latarnick Re: a ty kan masz skleroze 12.02.09, 10:17
                    nie pij tyle joginom nie przystoi, no chyba ze siki krowy
              • dr.niekoszerny Re: cos chyba jest na rzeczy... 11.02.09, 19:22
                Australia jest OK? A co z deficytem wody i zasoleniem gleby? Co
                z "kleskami" pozarow buszu, ktore sa przeciez w Australii naturalnym
                zjawiskiem?
                • ontarian Re: cos chyba jest na rzeczy... 11.02.09, 19:52
                  ty sie lepiej o swoja glowe martwm nie o AU
              • starypierdola Ladnie to napisalas, Kan, ale ... 15.02.09, 03:46

                ... wyraznie przedstawiasz tu Twoje "wishful thinking" a nie rzeczywistosc.

                Nie daj sie nabijac w butelke ludziom ktorzy robia pieniadze na dostawach
                australijskiego sprzetu pozarniczego i ktorzy broniac swoich zarobkow odmowili
                Australii jedynej technologii ktora jest w stanie walczyc z "prawdziwymi" pozarami.

                I nie czaruj nas tu milionami hektarow. Spytaj Ontariana ile hektarow lasu pali
                sie co roku w Kanadzie. Albo poszukaj na Internecie ile lasu spalilo sie w
                Monatnie w 2004. O calych USA juz nie wspomne ...

                No i co z tymi Talibami?

                Pozdrawiam SP

                • kupa.kazi Re: Ladnie to napisalas, Kan, ale ... 15.02.09, 04:02
                  a co z corocznymi olbrzymimi pozarami w Kaliforni?
                  • starypierdola W Cal. jest duzo pozarow, ale ... 15.02.09, 04:19
                    ... pali sie malo akrow. A Kan pisze o akrach; no moze o hektarach. 2 000 000 ha
                    to 5 000 000 akrow.

                    Wlasnie dla tego pali sie malo akrow bo maja te "water bombers". Smiglowce sa
                    dobre na malenkie pozary; na duze trzeba zuzego sprzetu smile

                    Pozarnik SP
    • latarnick wiele korzysci z tych pozarow 11.02.09, 21:32
      1) cena ziemi poszla tam w gore, bo ziemia wykarczowana z
      eukaliptusow jest drozsza od ziemi zalesionej tym chwastem, a
      wartosc zabudowan w porownaniu do wartosci ziemi jest znikoma, a
      niekiedy wrecz obniza te wartosc o cene jaka trzeba zaplacic za
      rozbiorke
      2) ludzie ktorzy zgineli przestana obciazac australijski system
      finansowy, jako ze byli to "country people" ktorzy ani nie sieja ani
      nie orza, tylko zyja z dotacji panstwowych
      3) powstana nowe miejsca pracy, bo na terenach wypalonych wybuduje
      sie kolonie domkow letniskowych i kempingow, a moze nawet kilka
      moteli
      • yapo2 Re: wiele korzysci z tych pozarow 12.02.09, 00:03
        zrobienie dobrego pzoaru jest sztuka bo nie jest to tak ze ktos sobie rzuci peta
        na trawe. Trzeba wiedziec co rzucic, kiedy rzucic, gdzie rzycic a w razie
        zlapania pokazac wlasciwa legitymacje cedzac przez zeby slowa: spyerdalay.
    • prawdziwystarywjarus Australijska solidarność... 12.02.09, 10:47
      www.smh.com.au/national/banks-breaking-all-the-rules-in-bushfire-20090212-85i3.html
      • bluff podanie do sadu Angore:) 12.02.09, 14:37
        a jaki to nick bedzie podawal drugiego nicka do sadu?Do jakiego
        sadu,wirtualnego?przeciez tego podajacego do sadu nicka wezma z mety na
        obserwacje w domu bez klamek tyle,ze w realu.
        • dr.niekoszerny Re: podanie do sadu Angore:) 12.02.09, 14:48
          Umiej czytac: podaje Agore, za publikowanie oszczestw wiarusa i
          luizy. A Agora, broniac sie, poda z kolei do sądu osoby uzywajace te
          nicki...
    • bluff Re: Kradną, bo czują się już bezkarni... 12.02.09, 21:27
      uwazaj bo Agora moze podac cie do sadu za oszczerstwa jesli te dwa nicki
      podadza ten ktorys z twoich zarejestrowanych napewno pod twoim prawdziwym
      adresem i nazwiskiemsmile).A ty czujesz sie obrazony jako ktory nick,wszystkie
      naraz czy za kazdym postem z osobna? A ktory twoj nick moze bezkarnie obrazac
      inne nacje i kolory skory?ty juz wytoczyles kilkanascie spraw
      przegranych,jeszcze masz malo,pieniaczu?
      Wez tabletki.
      • dr.niekoszerny Re: Kradną, bo czują się już bezkarni... 12.02.09, 21:52
        Niby za co mogli by mnie podac do sądu? Za pisanie prawdy? I gdzie
        niby te moje przegrane sprawy? Najwyrazniej mylisz mnie z ministrem
        Czuma...
    • prawdziwystarywjarus Przyczyny śmierci ofiar 12.02.09, 23:00
      www.theaustralian.news.com.au/story/0,25197,25047619-601,00.html


      I niech kan tu nie pitoli, że pożar przemieszczał się 100 km/h, bo prąd w
      drutach płynie dużo szybciej.
      Niezłą wodę z mózgu wam tam robią.
      • prawdziwystarywjarus Re: Przyczyny śmierci ofiar 12.02.09, 23:06
        www.theaustralian.news.com.au/story/0,25197,25042643-601,00.html
    • latarnick Re: luiza nie lubi krytyki 13.02.09, 08:37
      luiza co prawda pozuje na kobiete obdarzona samymi cnotami, taka
      przykladna baba od miotly i motyki, ale przy tym zdaje sie ignorowac
      slynne spostrzezenie kilka wiekow juz temu przez ksiedza Krasickiego
      w tej materii uczynione
    • dr.niekoszerny Re: najtrafniejszy komentarz o pozarach? 13.02.09, 10:03
      Nie sądzę. Budowanie drewnianych/tekturowych domkow na najsuchszym
      kontynencie swiata, na dodatek w wysuszonym lesie, oraz na terenie,
      gdzie nie ma zawodowej strazy pozarnej jest czynem tak lekkomyslnym,
      ze zaden sąd nie uzna roszczen tychze pogorzelcow...
      • latarnick Re: najtrafniejszy komentarz o pozarach? 13.02.09, 10:34
        ale przeciez jakies cialo pozwala im/nam budowac miedzy
        eukaliptusami! na lotnych piaskach budowac nie wolno, a wsrod
        nasyconych benzynka chwastow - PROSIMY BARDZO!!
        • dr.niekoszerny Re: najtrafniejszy komentarz o pozarach? 13.02.09, 12:14
          Pozwalaja idioci, ktorzy rzadza Australia...
    • prawdziwystarywjarus Australijska solidarność (#2) 13.02.09, 11:05
      www.theaustralian.news.com.au/story/0,25197,25050864-5006785,00.html
    • latarnick jak zwykle podpalil strazak-ochotnik 16.02.09, 10:09
      i to uposledzony umyslowo, zgodnie z teoria naszego kolegi
      forumowego downunderguya
      www.timesonline.co.uk/tol/news/world/article5742637.ece
      • dr.trefny Re: jak zwykle podpalil strazak-ochotnik 16.02.09, 10:35
        wink
    • prawdziwystarywjarus Australijska "armia" wezwana na pomoc. 16.02.09, 10:47
      news.smh.com.au/breaking-news-national/speed-alcohol-led-to-soldiers-deaths-20090216-895b.html

      Ciekawe czy ta buracka "armia" jest w stanie obronić buraczanego wirusa.
      • dr.trefny Re: Australijska "armia" wezwana na pomoc. 16.02.09, 11:34
        Podobno wczoraj 'dzieli natypodzianscy zolnierze' wymordowali wioske
        w Afganistanie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka